Dodaj do ulubionych

Do oby.watela

14.08.24, 12:31
Bo już na blogu podwątek świruje...

asdzxcvfsrggxdfsd
14 sierpnia 2024 o 12:08

Z drugiej strony ujawnienie zakończenia zrujnuje odbiór dobrych filmów. Więc może podawać tylko złych? Ale to, co dla mnie jest złe dla kogoś może być dobre.

Liczba omówionych filmów świadczy o tym, że nie ma problemu z tym co TUTAJ napisać/nie napisać.

Wybierz jedno…
Oby.watel Oby.watel
14 sierpnia 2024 o 12:13

Wybierz jedno…

A co jest do wyboru?

No to, co napisałeś wcześniej. Albo zastanawiamy się co napisać, by nie rujnować odbioru dla "postronnych" - albo "nie ma problemu z tym co TUTAJ napisać/nie napisać."

Ja się dostosuję, tylko sami się zdecydujcie :D
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Do oby.watela 14.08.24, 12:47
      Nie wiem o co znowu poszło,ale według mnie zdradzanie zakończenia nie ma sensu. Ale można pisać i ja tak zamierzam coś w stylu - dobra końcówka skłaniająca do refleksji albo film byłby niezły, ale zakończenie wszystko psuje lub przykładowo - pomysł rozjeżdża się w połowie i widać, że twórcy nie mieli pomysłu na zakończenie itd.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 14.08.24, 12:58
        Spokojnie!!! O nic nie poszło. Ustalamy kwestie, jak film na liście ma być opisany. Ja i tak nie zamierzam tworzyć jakiegoś osobnego wpisu na blogu - to będziemy spokojnie uzgadniać opisy na różnych kanałach. Inicjatywa jest świetna i nie zamierzam jej w jakikolwiek sposób popsuć!
      • oby.watel Re: Do oby.watela 15.08.24, 16:58
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Nie wiem o co znowu poszło,ale według mnie zdradzanie zakończenia nie ma sensu.
        > Ale można pisać i ja tak zamierzam coś w stylu - dobra końcówka skłaniająca do
        > refleksji albo film byłby niezły, ale zakończenie wszystko psuje lub przykłado
        > wo - pomysł rozjeżdża się w połowie i widać, że twórcy nie mieli pomysłu na zak
        > ończenie itd.

        Poszło o to, że martwiłem się brakiem pamięci do nazwisk, nazw i tytułów i zastanawiałem się jak ulepszyć naszą bazę dodając na przykład zakończenia filmów. To mi pomoże, ale zrujnuje przyjemność oglądania innym. Więc może dodawać zakończenie tylko kiepskim filmom? To też uznałem za poroniony pomysł, ponieważ film dla mnie nudny dla kogoś może okazać się fascynujący. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie, że zdradzanie zakończenia nie ma sensu. Zwłaszcza, że za zdradzenie zakończenia drugiej serii "Future Mana" osobiście udusiłbym gołymi rękami.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 16.08.24, 08:57
          oby.watel napisał:

          > Poszło o to, że martwiłem się brakiem pamięci do nazwisk, nazw i tytułów i zast
          > anawiałem się jak ulepszyć naszą bazę dodając na przykład zakończenia filmów. T
          > o mi pomoże, ale zrujnuje przyjemność oglądania innym. Więc może dodawać zakońc
          > zenie tylko kiepskim filmom? To też uznałem za poroniony pomysł, ponieważ film
          > dla mnie nudny dla kogoś może okazać się fascynujący. Cieszę się, że podzielasz
          > moje zdanie, że zdradzanie zakończenia nie ma sensu. Zwłaszcza, że za zdradzen
          > ie zakończenia drugiej serii "Future Mana" osobiście udusiłbym gołymi rękami.

          Ja zaś zaproponowałem dodawanie linków do filmwebu, gdzie kto chce sprawdzi sobie nazwiska; a jak bardzo będzie chciał to sam znajdzie zakończenie.

          • oby.watel Re: Do oby.watela 16.08.24, 10:00
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > Ja zaś zaproponowałem dodawanie linków do filmwebu, gdzie kto chce sprawdzi sob
            > ie nazwiska; a jak bardzo będzie chciał to sam znajdzie zakończenie.

            Propozycja zacna, myślałem o niej, ale doszedłem do wniosku, że zbyt duża strata czasu w stosunku do korzyści. Podobnie jak otagowanie spisu by przenosił od razu do konkretnej pozycji. Jeśli ktoś będzie chciał posiłkować się filmwebem, to po prostu wklei tytuł w wyszukiwarkę i w ciągu sekundy znajdzie interesującą pozycję. Odczeka aż reklamę można będzie zamknąć i dowie się, że powinien zdjąć... blokadę reklam, żeby móc korzystać ze strony. Jeśli posługuje się językiem language to może skorzystać z www.imdb.com bez durnych komunikatów i żądań.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 12:25
              oby.watel napisał:


              > Propozycja zacna, myślałem o niej, ale doszedłem do wniosku, że zbyt duża strata czasu w stosunku do korzyści. Podobnie jak otagowanie spisu by przenosił od razu do konkretnej pozycji. Jeśli ktoś będzie chciał posiłkować się filmwebem, to po prostu wklei tytuł w wyszukiwarkę i w ciągu sekundy znajdzie interesującą pozycję. Odczeka aż reklamę można będzie zamknąć i dowie się, że powinien zdjąć... blokadę reklam, żeby móc korzystać ze strony. Jeśli posługuje się językiem language to może skorzystać z www.imdb.com bez durnych komunikatów i żądań.

              O, przegapiłem. U mnie adblock póki co nie widzi reklam na filmwebie :D
              Podobnie można też powiedzieć o linkach, które zaproponowałeś w szkicu - jeśli ktoś będzie chciał kupić, to sam znajdzie najlepszą ofertę. Zwłaszcza nieporozumieniem jest link do aledrogo - bo za jakiś czas klikający w ten link dostanie komunikat typu "oferta archiwalna - wybierz podobny produkt".
              I w ogóle nie widzę potrzeby linkowania do konkretnych sprzedawców - bo oni prowadząc firmę powinni wiedzieć, że "w biznesie nie ma darmowych obiadów". Jeśli nawiążesz konkretną współpracę za mały sponsoring utrzymania bloga - to wtedy jak najbardziej.

              Imdb kiedyś był doskonały, bo zawierał dyskusje ludzi z całego świata - także pochodzących z konkretnych krajów a nawet regionów, w których toczy się akcja filmu. Dużo więcej można było zrozumieć niż z bicia piany (najczęściej) na filmwebie. Niestety, imdb już dawno zmniejszył koszty wysyłając w kosmos całe swoje forum.
              • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 12:32
                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                > Podobnie można też powiedzieć o linkach, które zaproponowałeś w szkicu - jeśli
                > ktoś będzie chciał kupić, to sam znajdzie najlepszą ofertę. Zwłaszcza nieporoz
                > umieniem jest link do aledrogo - bo za jakiś czas klikający w ten link dostanie
                > komunikat typu "oferta archiwalna - wybierz podobny produkt".
                > I w ogóle nie widzę potrzeby linkowania do konkretnych sprzedawców - bo oni pro
                > wadząc firmę powinni wiedzieć, że "w biznesie nie ma darmowych obiadów". Jeśli
                > nawiążesz konkretną współpracę za mały sponsoring utrzymania bloga - to wtedy j
                > ak najbardziej.

                Podlinkowałem do konkretnych serii jedynie w celach informacyjnych, ponieważ było kilka. Zarówno Sherlocka Holmesa jak i Poirota. A ponieważ nie znalazłem tej konkretnej serii Sherlocka podlinkowałem do zdjęcia, by nie było wątpliwości o którą serię chodzi.
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 18:27
                  Ok, to mamy jasność.
                  • oby.watel Re: Do oby.watela 20.08.24, 10:35
                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                    > Ok, to mamy jasność.

                    Dodałem informację, że serial jest dostępny na Amazonie, ale nie dla Polaków w Polsce. Nie wiem czy jest polska wersja, ale jeśli ktoś zna angielski, ma szybkie proxy lub VPN...
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 20.08.24, 12:07
                      Jeśli nadal mówimy o
                      www.imdb.com/title/tt0086661/
                      to faktycznie nijak go na amazonie nie widzę.
                      Filmweb widzi to tak:
                      www.filmweb.pl/serial/Przygody+Sherlocka+Holmesa-1984-155353

                      Zwróć uwagę na napis przy polu VOD: niedostępny. Gdy materiał nie jest produkcją oryginalną platformy - kupują licencję na kilka lat i on potem u nich zniknie. Może pojawić się gdzie indziej. No coś jak w telewizjach :D

                      Dlatego uważam, że czytelnikowi można dać w miarę dokładne wskazówki o jaki serial chodzi. W związku z czym ja we wpisie jak najbardziej go uwzględnię - z latami produkcji, aktorami itd. Natomiast proponuję, byś od razu w pierwszym komentarzu odniósł się do swojej kolekcji i tam link do aktualnego sklepu będzie jak najbardziej na miejscu.
                      • oby.watel Re: Do oby.watela 20.08.24, 14:51
                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                        > Dlatego uważam, że czytelnikowi można dać w miarę dokładne wskazówki o jaki ser
                        > ial chodzi. W związku z czym ja we wpisie jak najbardziej go uwzględnię - z lat
                        > ami produkcji, aktorami itd. Natomiast proponuję, byś od razu w pierwszym komen
                        > tarzu odniósł się do swojej kolekcji i tam link do aktualnego sklepu będzie jak
                        > najbardziej na miejscu.

                        Przecież precyzyjnie opisałem omawianą kolekcję — składa się z kilku seriali emitowanych pod różnymi tytułami. Można ją kupić gdzieniegdzie na DVD, nie można oglądać w sieci. Natomiast Poirot jest na Amazonie, lecz niedostępny w Polsce.
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 20.08.24, 15:14
                          Zrobimy tak: ja może dziś, może nie - naszkicuję ostateczną wersję MOJEGO wpisu TAM = szkicu.
                          Proszę, byś w nim nie dopisywał - bo potem znowu muszę się w daną "sekcję" zagłębiać.
                          Natomiast jak najbardziej wszelkie uwagi możemy dyskutować tutaj - jak widać przynajmniej w kwestii filmów jesteśmy w stanie dojść do porozumienia.
                          • oby.watel Re: Do oby.watela 20.08.24, 15:50
                            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                            > Zrobimy tak: ja może dziś, może nie - naszkicuję ostateczną wersję MOJEGO wpisu
                            > TAM = szkicu.
                            > Proszę, byś w nim nie dopisywał - bo potem znowu muszę się w daną "sekcję" zagł
                            > ębiać.
                            > Natomiast jak najbardziej wszelkie uwagi możemy dyskutować tutaj - jak widać pr
                            > zynajmniej w kwestii filmów jesteśmy w stanie dojść do porozumienia.

                            Dodałem informacje. Zrobisz z nimi to, co uznasz za stosowne.
                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 20.08.24, 16:01
                              Czy to to?

                              Warto wspomnieć o telewizyjnej serii wydanej w Polsce na 27 płytach DVD pod wspólnym tytułem "Wielcy detektywi" z Jerym Brettem w roli Holmesa i Edwardem Hardwicke w roli doktora Watsona. Jest to połączenie emitowanych w Wielkiej Brytanii przez Granada Television w latach 1984-1994 seriali "Przygody Sherlocka Holmesa" (tutaj doktora Watsona grał David Burke), "Powrót Sherlocka Holmesa", "Sherlocka Holmesa przypadki" i "Wspomnienia Sherlocka Holmesa". Poszczególne odcinki wiernie oddają klimat opowiadań Conan Doyle'a.

                              Wygląda dobrze, to najwyżej dopiszę jakieś po swojemu połączenia z resztą tekstu,
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 20.08.24, 16:45
                                Cytując mistrz Beksińskiego - na dzisiaj skończyłem. Przechodzę do szkicu kolejnego wpisu - na swoim dysku.
                                • oby.watel Re: Do oby.watela 20.08.24, 17:43
                                  asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                  > Cytując mistrz Beksińskiego - na dzisiaj skończyłem. Przechodzę do szkicu kolej
                                  > nego wpisu - na swoim dysku.

                                  Ok. Wpis czeka na publikacje w niedzielę. Columbo w (prawie) całości jest na streamie w odrestaurowanej wersji. To były czasy, gdy płyty dodawano do czasopism i gazet....
                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 20.08.24, 17:51
                                    Ja go poznałem jeszcze z TV w wersji monochromatycznej - bo taki telewizor mieliśmy wtedy. Teraz jest na showmaxie wraz z różnymi późniejszymi wznowieniami
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 20.08.24, 17:56
                                      No i ogólna refleksja - dlaczego się go mi się dobrze ogląda pomijając sam scenariusz - oni nadążali za nowinkami technicznymi Mamy tam magnetowidy z wielkimi taśmami dostępne tylko dla bogatych, są pierwsze komputery osobiste itp itd. Ba, w którymś odcinku jest też już dawno sfalsyfikowana koncepcja wpływu podprogowego przez wklejanie klatek do filmu. No i do tego już zwykła scenografia z tamtych lat.
                                      • oby.watel Re: Do oby.watela 20.08.24, 20:56
                                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                        > No i ogólna refleksja - dlaczego się go mi się dobrze ogląda pomijając sam scen
                                        > ariusz - oni nadążali za nowinkami technicznymi Mamy tam magnetowidy z wielkim
                                        > i taśmami dostępne tylko dla bogatych, są pierwsze komputery osobiste itp itd.
                                        > Ba, w którymś odcinku jest też już dawno sfalsyfikowana koncepcja wpływu podpr
                                        > ogowego przez wklejanie klatek do filmu. No i do tego już zwykła scenografia z
                                        > tamtych lat.

                                        Ja też Columbo śledziłem w czarno białym telewizorze. Pamiętasz Randalla i ducha Hopkirka? Nawet to wtedy oglądało się z otwartą gębą. PS. Możesz zdradzić co Ci się podobało w tej nowej wersji z przeglądarką plików we łbie Holmesa?
                                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 21.08.24, 13:32
                                          oby.watel napisał:


                                          > Pamiętasz Randalla i duch
                                          > a Hopkirka?

                                          Nic a nic - sprawdziłem chyba na wiki, że u nas był nadawany jak jeszcze mały byłem.

                                          > co Ci się podobało w tej nowej wersji z przeglądarką plików we łbie Holmesa?

                                          Nie chodzi o samą "przeglądarkę" - to tylko konsekwencja przeniesienia koncepcji osoby o niemal doskonałej pamięci do współczesnych czasów. Nie wiem, czy Sherlock w swoim pałacu literalnie widzi graficzne przedstawienie - to jest dla widza zobrazowanie koncepcji pałacu umysłu. Właśnie - czy w Twojej serii DVD takie pojęcie się w ogóle pojawia?

                                          Olśnienie! Muszę uzupełnić wpis o kolejny pokój - Detektyw Monk.
                                          • oby.watel Re: Do oby.watela 21.08.24, 14:25
                                            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:


                                            > Nie chodzi o samą "przeglądarkę" - to tylko konsekwencja przeniesienia koncepcj
                                            > i osoby o niemal doskonałej pamięci do współczesnych czasów. Nie wiem, czy Sher
                                            > lock w swoim pałacu literalnie widzi graficzne przedstawienie - to jest dla wid
                                            > za zobrazowanie koncepcji pałacu umysłu. Właśnie - czy w Twojej serii DVD takie
                                            > pojęcie się w ogóle pojawia?

                                            W mojej serii i w opowiadaniach Holmes korzysta z notatek i wycinków prasowych. Nie mam nic przeciw przenoszeniu akcji do czasów współczesnych. Byle było to zrobione z głową. W omawianym przypadku Holmes bardziej przypomina cyborga niż człowieka. Brak temu i klimatu i wiarygodności.

                                            > Olśnienie! Muszę uzupełnić wpis o kolejny pokój - Detektyw Monk.

                                            Też o nim zapomniałem. A był niezgorszy. Randall i duch Hopkirka to też serial kryminalny. Dwóch detektywów, z których połowa jest martwych, ale jako duch może więcej. Do dziś jednak nie mogłem pojąć dlaczego raz Hopkirk potrafił się pojawiać błyskawicznie gdzie tylko zechciał, a innym razem przemieszczanie się zabierało mu to sporo czasu. Serial miał także walory edukacyjne, ponieważ Randall widział i słyszał Hopkirka wyłącznie w pijanym widzie.
                                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 21.08.24, 14:44
                                              oby.watel napisał:


                                              > W mojej serii i w opowiadaniach Holmes korzysta z notatek i wycinków prasowych.

                                              Ale czy nazywa to pałacem pamięci / umysłu?


                                              > W omawianym przypadku Holmes bardziej przypomina cyborga niż c
                                              > złowieka. Brak temu i klimatu i wiarygodności.

                                              Proponuję, żebyś spróbował gdzieś to ponownie obejrzeć - bo sam dokładnie nie pamiętam. Wydaje mi się, te obrazy nie pojawiają się jak w na przykład w Terminatorze, czyli "wewnątrz" oka. Sherlock wchodzi do pałacu, widzimy go pogrążonego w myślach - a grafiki pojawiają się wokół jego postaci. Dla mnie to jest właśnie zrobione z głową - zobacz ile razy ludzie skarżąc się w internecie na kontakty z jakąś firmą załączają różne zrzuty z korespondencji.


                                              > Też o nim zapomniałem. A był niezgorszy. Randall i duch Hopkirka to też serial
                                              > kryminalny. Dwóch detektywów, z których połowa jest martwych, ale jako duch moż
                                              > e więcej. Do dziś jednak nie mogłem pojąć dlaczego raz Hopkirk potrafił się poj
                                              > awiać błyskawicznie gdzie tylko zechciał, a innym razem przemieszczanie się zab
                                              > ierało mu to sporo czasu. Serial miał także walory edukacyjne, ponieważ Randall
                                              > widział i słyszał Hopkirka wyłącznie w pijanym widzie.

                                              Z tym, że to już jak widzę nie jest wariacja na temat zdolności Holmesa. Im dłużej rozmawiamy tym więcej mi się przypomina; Święty, Lupin a nawet nasz Bednarski co go zabili i uciekł. Można pomyśleć o innym wpisie.
                                              • oby.watel Re: Do oby.watela 21.08.24, 15:33
                                                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                                > Ale czy nazywa to pałacem pamięci / umysłu?

                                                Z tego co pamiętam, to nie.

                                                > Proponuję, żebyś spróbował gdzieś to ponownie obejrzeć - bo sam dokładnie nie p
                                                > amiętam. Wydaje mi się, te obrazy nie pojawiają się jak w na przykład w
                                                > Terminatorze, czyli "wewnątrz" oka. Sherlock wchodzi do pałacu, widzimy go pog
                                                > rążonego w myślach - a grafiki pojawiają się wokół jego postaci. Dla mnie to je
                                                > st właśnie zrobione z głową - zobacz ile razy ludzie skarżąc się w internecie n
                                                > a kontakty z jakąś firmą załączają różne zrzuty z korespondencji.

                                                Mnie to nie przekonuje. Można się pokusić o wizualizację myśli, ale nie taką. Poza tym zagadka i sposób jej rozwiązania jest kompletnie niewiarygodny, nie trzyma w napięciu. Tamte filmy oglądałem, choć znałem zakończenie — znam chyba wszystkie opowiadania. Ta ekranizacja jest według mnie żenująca. Może za stary jestem na takie wynalazki.

                                                > Z tym, że to już jak widzę nie jest wariacja na temat zdolności Holmesa. Im dłu
                                                > żej rozmawiamy tym więcej mi się przypomina; Święty, Lupin a nawet nasz Bednars
                                                > ki co go zabili i uciekł. Można pomyśleć o innym wpisie.

                                                Właśnie. Trochę tego było. Był też redaktor Maj i wcale nie robię sobie jaj. Holmes i Poirot razem wzięci do pięt mu nie dorastali. Pamiętasz ten serial? Był jeszcze "Kapitan Sowa na tropie" no i PRL-owska perełka "07 zgłoś się"! W jednym odcinku udało się wykryć sprawcę dlatego, że w Warsie jadącym z Warszawy było tylko piwo Okocim, a w jadącym z Krakowa tylko Żywiec.

                                                Mój ulubiony odcinek to ten, w którym Columbo wcześniej maca obraz, a oskarżony o pozostawienie odcisków tuż przed pobraniem ich wyciąga z kieszeni ręce we włóczkowych rękawiczkach.
                                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 21.08.24, 15:49
                                                  oby.watel napisał:



                                                  > Mnie to nie przekonuje.
                                                  Ja Cię nie przekonuję - pisałem tylko byś sprawdził, czy dobrze pamiętam

                                                  > Można się pokusić o wizualizację myśli, ale nie taką. P
                                                  A jaką?


                                                  > Poza tym zagadka i sposób jej rozwiązania jest kompletnie niewiarygodny, nie trz
                                                  > yma w napięciu.
                                                  Wspominam we wpisie o Psie Baskerville'ów. W obecnych czasach już widz nie uwierzy, że w realiach świata DZISIEJSZEGO po lesie blisko cywilizacji grasuje jakaś demoniczna istota - gdy nie jest to horror/SF. A Sherlock sam ją "zobaczył". Więc wiedział, że to muszą być jakieś gazy czy co tam wywołujące halucynacje.

                                                  > Właśnie. Trochę tego było. Był też redaktor Maj i wcale nie robię sobie jaj.
                                                  Znam!

                                                  > Był jeszcze "Kapitan Sowa na tropie"
                                                  Gołas :)

                                                  > no i PRL-owska perełka "07 zgłoś się"!
                                                  Czyli odpowiedź na Bonda 007.

                                                  > Mój ulubiony odcinek to ten, w którym Columbo wcześniej maca obraz, a oskarżony
                                                  > o pozostawienie odcisków tuż przed pobraniem ich wyciąga z kieszeni ręce we wł
                                                  > óczkowych rękawiczkach.
                                                  O tak, też pamiętam.
                                                  W sumie wszystkie te starsze filmy seriale opierają się na dogmacie przyznania do winy. Niestety w prawdziwym życiu tak nie ma - każde zeznanie można odwołać...
                                                  • oby.watel Re: Do oby.watela 21.08.24, 17:20
                                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                                    > > Mnie to nie przekonuje.
                                                    > Ja Cię nie przekonuję - pisałem tylko byś sprawdził, czy dobrze pamiętam

                                                    Mnie takie przedstawienie bohatera nie przekonuje.

                                                    > A jaką?

                                                    Inną. Bardziej tradycyjną.

                                                    > Wspominam we wpisie o Psie Baskerville'ów. W obecnych czasach już widz nie uwie
                                                    > rzy, że w realiach świata DZISIEJSZEGO po lesie blisko cywilizacji grasuje jaka
                                                    > ś demoniczna istota - gdy nie jest to horror/SF. A Sherlock sam ją "zobaczył".
                                                    > Więc wiedział, że to muszą być jakieś gazy czy co tam wywołujące halucynacje.

                                                    Jak ktoś puści gazy, to pojawia się pies Bakerville'ów, a nie Frankenstein?

                                                    > O tak, też pamiętam.
                                                    > W sumie wszystkie te starsze filmy seriale opierają się na dogmacie przyznania
                                                    > do winy. Niestety w prawdziwym życiu tak nie ma - każde zeznanie można odwołać.
                                                    > ..

                                                    I właśnie dlatego w USA prawo nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Pamiętasz tytuł filmu, w którym prawniczka wygrywa sprawę mordercy i wtedy orientuje się że on jednak jest mordercą, o czym przekonuje się na własnej skórze?
                                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 21.08.24, 17:47
                                                    oby.watel napisał:


                                                    > > A jaką?
                                                    >
                                                    > Inną. Bardziej tradycyjną.

                                                    No ale JAKĄ? Zaproponuj coś - ja tamtej nie bronię, jestem ciekaw ja Ty byś to zrobił


                                                    > Jak ktoś puści gazy, to pojawia się pies Bakerville'ów, a nie Frankenstein?

                                                    Może cokolwiek, chyba że baza rozsiewa plotki o czymś w rodzaju psa. Tudzież o ile znowu pamiętam - we wnętrzu też puszczano testowanym odgłosy wskazujące na zwierzę, a nie potwora Frankensteina. Tam była jakaś scena, że Sherlock to zorganizował Watsonowi. No nie pamiętam. Generalnie wyglądało to tadam - logicznie.


                                                    > I właśnie dlatego w USA prawo nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Pamięta
                                                    > sz tytuł filmu, w którym prawniczka wygrywa sprawę mordercy i wtedy orientuje s
                                                    > ię że on jednak jest mordercą, o czym przekonuje się na własnej skórze?

                                                    Tego akurat nie pamiętam. U nich jest inny problem - o winie w poważniejszych sprawach decyduje ława przysięgłych złożona z przypadkowych ludzi. Jak orzekną o winie to sędzia wymierza karę - ale jak powiedzą niewinny! to on już nie ma nic do powiedzenia. To jak najbardziej miało sens dawno temu - gdy sprawy działy się w jakichś małych miasteczkach i na ławie zasiadali ludzie generalnie uznawani przez społeczność za uczciwych - bo każdy każdego znał. Ja oczywiście tam nie mieszkam - ale sądząc po różnych doniesieniach, obecnie ludzie uczciwi, zapracowani - szukają dowolnego pretekstu by się wywinąć od tego "zaszczytnego obowiązku".
                                                    Wyobraźmy sobie, że obaj zostajemy wrzuceni na ławę. Widzimy co się dzieje na sali, pewnie mamy też wgląd do akt. Ale żaden z nas na miejscu zbrodni nie był - bo od razu któraś ze stron by nas powołała na świadka.
                                                    Nie wiem jak Ty, ale ja bym nie chciał na takiej podstawie decydować o cudzym życiu. Dlatego u nas to sędzia bierze odpowiedzialność na swoje sumienie.

                                                  • oby.watel Re: Do oby.watela 22.08.24, 09:37
                                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                                    > No ale JAKĄ? Zaproponuj coś - ja tamtej nie bronię, jestem ciekaw ja Ty byś to
                                                    > zrobił

                                                    Podobną do tej, jaką zastosowano w Podróżach Guliwera. Co prawda to komedia, a Sherlock Holmes to kino poważne, z ambicjami ale przez takie uwspółcześnienie dużo traci w moich oczach. Zważ, że widziałem kilka ekranizacji i znam opowiadania. Dla młodzieży może być spoko i lepszy od trącących myszką staroci. Niemniej jednak jeśli pan Wołodyjowski leci na Betelgezę by bronić ojczyzny pod dowództwem pułkownika Michała Wiśniowieckiego i tam poznaje piękną Basię, to to można uznać za ekranizację Pana Wołodyjowskiego Henryka Sienkiewicza?

                                                    > Może cokolwiek, chyba że baza rozsiewa plotki o czymś w rodzaju psa. Tudzież o
                                                    > ile znowu pamiętam - we wnętrzu też puszczano testowanym odgłosy wskazujące na
                                                    > zwierzę, a nie potwora Frankensteina. Tam była jakaś scena, że Sherlock to zorg
                                                    > anizował Watsonowi. No nie pamiętam. Generalnie wyglądało to tadam - logicznie.

                                                    Nie pamiętam o czym był ten odcinek, który oglądałem. Tak dalece nie zapadł mi w pamięć.

                                                    > Wyobraźmy sobie, że obaj zostajemy wrzuceni na ławę. Widzimy co się dzieje na s
                                                    > ali, pewnie mamy też wgląd do akt. Ale żaden z nas na miejscu zbrodni nie był -
                                                    > bo od razu któraś ze stron by nas powołała na świadka.
                                                    > Nie wiem jak Ty, ale ja bym nie chciał na takiej podstawie decydować o cudzym ż
                                                    > yciu. Dlatego u nas to sędzia bierze odpowiedzialność na swoje sumienie.

                                                    Każdy system ulega degeneracji, wynaturzeniu, jeśli się go nie koryguje w miarę rozwoju społeczeństwa i postępów cywilizacji. Od dawana prawo służy głównie bogatym i prawnikom, anie społeczeństwu. W końcu w jego tworzeniu jedni i drudzy odgrywają kluczową rolę.
                                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 22.08.24, 10:29
                                                    oby.watel napisał:


                                                    > Podobną do tej, jaką zastosowano w Podróżach Guliwera. Co prawda to komedia

                                                    Ewentualnie gdyby zrobić "na poważnie" - jakieś SF.


                                                    > Sherlock Holmes to kino poważne, z ambicjami ale przez takie uwspółcześnienie
                                                    > dużo traci w moich oczach.

                                                    Co jest z ambicjami? Sherlock BBC? Chyba na zarabianie kasy / czysta rozrywka. Tak samo jak jak oryginalne opowieści o super-duper facecie, co na podeszwie buta potrafi rozpoznać nasiona drzew, które rosną tylko w konkretnym miejscu. Tak coś mgliście pamiętam, ale skoro dobrze znasz oryginały to może skojarzysz.

                                                    > Dla młodzieży może być spoko i lepszy od trącących myszką staroci.

                                                    O, dotarliśmy do jak sądzę sedna naszego kolejnego nieporozumienia. Ja w żaden sposób nie mówię, że produkcja BBC jest lepsza od staroci. Równocześnie przecież odradzam inną współczesną wersję - Elementary.
                                                    Poleciłem ją, ponieważ tkwi w mojej pamięci - i to do tego stopnia, że wziąłem z niej tytuł całego cyklu wpisów.

                                                    > Niemnie
                                                    > j jednak jeśli pan Wołodyjowski leci na Betelgezę by bronić ojczyzny pod dowódz
                                                    > twem pułkownika Michała Wiśniowieckiego i tam poznaje piękną Basię, to to można
                                                    > uznać za ekranizację Pana Wołodyjowskiego Henryka Sienkiewicza?

                                                    Dla mnie EKRANIZACJA powinna być wierna oryginałowi. Wiadomo - w przypadku dużych powieści no nie da się tego upchnąć w standardowym czasie filmu więc można pewne wątki pominąć. Tutaj dobrym przykładem jest 1984, gdzie w filmie sporo pominięto - ale wymowa jest identyczne.
                                                    Nie chce mi się :) sprawdzać jak to opisywał BBC - ale sądzę, że zastosowało klucz NA MOTYWACH.
                                                    Wołodyjowski w kosmos mógłby też polecieć "na motywach" Sienkiewicza, spotkać Tuhajbejowicza z gatunku reptilian itp. Jakkolwiek absurdalnie to brzmi - jest to dopuszczalne w zakresie licentia poetica.



                                                    > Każdy system ulega degeneracji, wynaturzeniu, jeśli się go nie koryguje w miarę
                                                    > rozwoju społeczeństwa i postępów cywilizacji. Od dawana prawo służy głównie bo
                                                    > gatym i prawnikom, anie społeczeństwu. W końcu w jego tworzeniu jedni i drudzy
                                                    > odgrywają kluczową rolę.

                                                    Ja bym powiedział inaczej. Na początku biedni nie mieli żadnych praw. To, że teraz jakieś mają - to olbrzymi postęp cywilizacyjny. Sławny przykład z naszych rejonów - wóz Drzymały, potem niewinne związki myśliwskie, sportowe; gdzie ludzie uczyli się obsługi broni palnej. Bo wtedy jeszcze Niemcy szanowali własne prawo. Polak mógł się odwołać do niemieckiego sądu i bywało, że wygrywał. W kierunku wschodnim nie było o tym mowy, przyjeżdżał naczalnik i jednoosobowo decydował o losie całych rodzin.
                                                  • oby.watel Re: Do oby.watela 22.08.24, 14:05
                                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                                    > Ewentualnie gdyby zrobić "na poważnie" - jakieś SF.

                                                    Miniludzie na innej planecie? Było powiadanie o nawiązaniu łączności z kosmitami, którzy przylecieli na Ziemię z kurtuazyjna wizytą. Panika wybuchła wtedy, gdy okazało się, że zamieszkują planetę wielkości Jowisza i mają kilometr wzrostu.

                                                    > Co jest z ambicjami? Sherlock BBC? Chyba na zarabianie kasy / czysta rozrywka.

                                                    Wybacz. We wpisie jednak trzeba ironię specjalnie oznaczać.

                                                    > Tak samo jak jak oryginalne opowieści o super-duper facecie, co na podeszwie bu
                                                    > ta potrafi rozpoznać nasiona drzew, które rosną tylko w konkretnym miejscu. Tak
                                                    > coś mgliście pamiętam, ale skoro dobrze znasz oryginały to może skojarzysz.

                                                    — Widzę Watsonie, że już na poważnie przygotowujesz się na zimowe chłody i włożyłeś ciepłe kalesony...
                                                    — No tak, ale jak na to wpadłeś Holmesie?
                                                    — Po prostu zapomniałeś włożyć spodni.

                                                    > O, dotarliśmy do jak sądzę sedna naszego kolejnego nieporozumienia. Ja w żaden
                                                    > sposób nie mówię, że produkcja BBC jest lepsza od staroci. Równocześnie przecie
                                                    > ż odradzam inną współczesną wersję - Elementary.
                                                    > Poleciłem ją, ponieważ tkwi w mojej pamięci - i to do tego stopnia, że wziąłem
                                                    > z niej tytuł całego cyklu wpisów.

                                                    Nieporozumienie jest sztucznie generowane, ponieważ nie oceniałem produkcji, tylko zapytałem co Ci się w niej podoba. Na co zaleciłeś ponowny ogląd, a ja stwierdziłem, że mnie nie przekonuje.

                                                    > Dla mnie EKRANIZACJA powinna być wierna oryginałowi.

                                                    Właśnie. Holmes z przeglądarką i mapami Google'a we łbie nie jest.

                                                    > Ja bym powiedział inaczej. Na początku biedni nie mieli żadnych praw. To, że te
                                                    > raz jakieś mają - to olbrzymi postęp cywilizacyjny. Sławny przykład z naszych r
                                                    > ejonów - wóz Drzymały, potem niewinne związki myśliwskie, sportowe; gdzie ludzi
                                                    > e uczyli się obsługi broni palnej. Bo wtedy jeszcze Niemcy szanowali własne pra
                                                    > wo. Polak mógł się odwołać do niemieckiego sądu i bywało, że wygrywał. W kieru
                                                    > nku wschodnim nie było o tym mowy, przyjeżdżał naczalnik i jednoosobowo
                                                    > decydował o losie całych rodzin.

                                                    Ja bym to ujął inaczej — na początku Temida bywała ślepa.
                                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 22.08.24, 14:14
                                                    oby.watel napisał:


                                                    > Miniludzie na innej planecie? Było powiadanie o nawiązaniu łączności z kosmitam
                                                    > i, którzy przylecieli na Ziemię z kurtuazyjna wizytą. Panika wybuchła wtedy, gd
                                                    > y okazało się, że zamieszkują planetę wielkości Jowisza i mają kilometr wzrostu

                                                    A tego to już w ogóle nie kojarzę.


                                                    > Wybacz. We wpisie jednak trzeba ironię specjalnie oznaczać.

                                                    No ale w moim wpisie tam nie ma żadnej ironii


                                                    > Nieporozumienie jest sztucznie generowane, ponieważ nie oceniałem produkcji, ty
                                                    > lko zapytałem co Ci się w niej podoba. Na co zaleciłeś ponowny ogląd, a ja stw
                                                    > ierdziłem, że mnie nie przekonuje.

                                                    Nie.. napisałem tylko, byś ewentualnie sprawdził czy sam dobrze pamiętam.


                                                    > > Dla mnie EKRANIZACJA powinna być wierna oryginałowi.
                                                    > Właśnie. Holmes z przeglądarką i mapami Google'a we łbie nie jest.

                                                    Bo to NIE jest ekranizacja? Może "na motywach"? Też sam możesz sprawdzić bo... nie chce mi się :D


                                                    > Ja bym to ujął inaczej — na początku Temida bywała ślepa.

                                                    Na początku to nie było żadnej Temidy - możnowładca mógł osobiście zdecydować cokolwiek.
    • oby.watel Re: Do oby.watela 14.08.24, 13:05
      Taką formę przyjęliśmy i taka obowiązuje. Ze względu na moje problemy z pamięcią zastanawiałem się nad zmianą, ale od razu znalazłem mankamenty zaproponowanego rozwiązania. Wspominałem, że listę firmuje Borsi i to ona decyduje czy i ewentualnie jakie zmiany wprowadzić, a to oznacza, że pomyliłeś adresy.

      Nic nie stoi na przeszkodzie, bym pododawał te zakończenia, prawda? To mój blog i teoretycznie mogę na nim robić co chcę. To prawda, ale nie cała, ponieważ ten obszar, który nie jest jest sygnowany przez Oby.watela należy wyłącznie do sygnatariusza i tylko do niego. Jak sobie to wyobrażasz? Że wykorzystam swoje uprawnienia, coś pozmieniam, dopiszę za plecami autora, a on będzie świecić oczami? Niczyj wpis nigdy nie został przeredagowany, nikt nie został zbanowany, nawet Fornitta, choć na forum zdarzały się znikające posty i użytkownicy.

      Lista jest wspólna, więc czasem dodaję jakąś uwagę, uzupełniam, Bosi też moje opisy wygładza, skraca lub uzupełnia, ale zawsze końcowa decyzja jak ma wyglądać opis należy do niej, nie do mnie. Przykładem jest sporne zdanie, które usunęła już wczoraj, więc gdy mnie przekonałeś dzisiaj nie miałem już nic do roboty.
      • borsuczyca.klusek Re: Do oby.watela 14.08.24, 13:10
        O i to jest dobry klucz kto się podpisuje ten decyduje
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 14.08.24, 13:17
        oby.watel napisał:

        > a to oznacza, że pomyliłeś adresy.

        nic dziwnego, jakem Io stupido.


        >
        > Nic nie stoi na przeszkodzie, bym pododawał te zakończenia, prawda? To mój blog
        > i teoretycznie mogę na nim robić co chcę.

        Oczywiście! Poddałeś kwestię pod dyskusję to się wypowiedziałem. Powtarzam - ja się dostosuję.

        >To prawda, ale nie cała, ponieważ te n obszar, który nie jest jest sygnowany przez Oby.watela należy wyłącznie do sygnatariusza i tylko do niego. Jak sobie to wyobrażasz? Że wykorzystam swoje upr
        > awnienia, coś pozmieniam, dopiszę za plecami autora, a on będzie świecić oczami?

        Nie wiem, we wpisach sygnowanych przez BB sam coś dopisywałeś. Nie wiem i NIE CHCĘ wiedzieć - ustalajcie to między sobą. Ja się tylko włanczam z propozycjami.


        > Lista jest wspólna, więc czasem dodaję jakąś uwagę, uzupełniam, Bosi też moje o
        > pisy wygładza, skraca lub uzupełnia, ale zawsze końcowa decyzja jak ma wyglądać
        > opis należy do niej, nie do mnie. Przykładem jest sporne zdanie, które usunęła
        > już wczoraj, więc gdy mnie przekonałeś dzisiaj nie miałem już nic do roboty.
        >

        No i spoko.
        POWTARZAM - ja nie będę niczego próbował "wymuszać". Pracujemy wspólnie dla dobra listy.
        • oby.watel Re: Do oby.watela 14.08.24, 14:30
          asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

          > Nie wiem, we wpisach sygnowanych przez BB sam coś dopisywałeś. Nie wiem i NIE C
          > HCĘ wiedzieć - ustalajcie to między sobą. Ja się tylko włanczam z propozycjami.

          W jakich wpisach coś dopisywałem, poza listą filmów za jej wiedzą i zgodą?
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 14.08.24, 14:47
            A kto najpierw dodał o oryginalnym Death Wish? Czy tam też Blade Runnerze? Weź przestań - mnie nie zależy na kłótniach. Ważne, żeby powstał dobry "produkt" dla innych. Natomiast jak to JA mam zrobić jakiś osobny wpis - to musisz mi dać uprawnienia do edytowania TYLKO tego wpisu - bo jak doskonale wiesz, ja nie potrafię strzelić na raz skończonego wpisu. A i tak potem trzeba będzie ustalić, jakie właściwie filmy mam tam opisywać. Tu pewnie by było dość prosto - Borsi jest ta "młoda" a Ty raczej z tego co wiem za bardzo filmowy nie jesteś. To by wystarczyło ustalić ramy czasowe z mojej młodości...
            • oby.watel Re: Do oby.watela 14.08.24, 17:10
              asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

              > A kto najpierw dodał o oryginalnym Death Wish? Czy tam też Blade Runnerze? Weź
              > przestań - mnie nie zależy na kłótniach. Ważne, żeby powstał dobry "produkt" d
              > la innych. Natomiast jak to JA mam zrobić jakiś osobny wpis - to musisz mi dać
              > uprawnienia do edytowania TYLKO tego wpisu - bo jak doskonale wiesz, ja nie pot
              > rafię strzelić na raz skończonego wpisu. A i tak potem trzeba będzie ustalić, j
              > akie właściwie filmy mam tam opisywać. Tu pewnie by było dość prosto - Borsi je
              > st ta "młoda" a Ty raczej z tego co wiem za bardzo filmowy nie jesteś. To by wy
              > starczyło ustalić ramy czasowe z mojej młodości...

              Napisałeś:
              > we wpisach sygnowanych przez BB sam coś dopisywałeś.

              Zasugerowałeś, że ingeruję we wpisy, więc ponawiam pytanie: W jakich wpisach sygnowanych przez BB coś dopisywałem bez jej wiedzy i zgody poza listą filmów? Proszę tylko o to, byś sprecyzował zarzut, ponieważ o tym, że uzupełniam i / lub poprawiam te konkretne i tylko te wpisy Borsi informowałem wielokrotnie, więc mam prawo domniemywać, że chodzi Ci także o inne.

              Masz uprawnienia do edytowania. Pisz o tych filmach, które oglądałeś, które uznajesz za godne polecenia i przed którymi ostrzegasz. O doborze tytułów, formie i treści Ty decydujesz, z nikim niczego nie musisz ustalać. Bosi zawęziła spis do lat dwutysięcznych, ja dodałem kilka klasyków z ubiegłego wieku, które z czystym sumieniem gorąco polecam, które można oglądać z przyjemnością po kilka razy. Nie wszystko pamiętam, więc możesz przygotować kącik staroci. Polecam i chętnie bym obejrzał Jesień Czejenów, Złoto dla zuchwałych, Był sobie łajdak (z Kirkiem Douglasem), Złoto MacKenny (z Gregorym Peckiem), Bitwę o Midway i wiele innych.
              • xstefciax Re: Do oby.watela 14.08.24, 18:52
                Nie jestem w temacie, więc nie zabieram głosu.
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 15.08.24, 07:27
                oby.watel napisał:

                > Zasugerowałeś, że ingeruję we wpisy, więc ponawiam pytanie: W jakich wpisach sy
                > gnowanych przez BB coś dopisywałem bez jej wiedzy i zgody [b]poza listą filmów[
                > /b]? Proszę tylko o to, byś sprecyzował zarzut, ponieważ o tym, że uzupełniam i
                > / lub poprawiam te konkretne i tylko te wpisy Borsi informowałem wielokrotnie,
                > więc mam prawo domniemywać, że chodzi Ci także o inne.

                Domniemywać masz prawo, ale ja od początku piszę tylko o filmowych.

                >. O doborze tytułów, formie
                > i treści Ty decydujesz, z nikim niczego nie musisz ustalać.

                To grozi powielaniem filmów.
                • oby.watel Re: Do oby.watela 15.08.24, 10:01
                  asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                  > Domniemywać masz prawo, ale ja od początku piszę tylko o filmowych.

                  Aha. No to mamy jasność.

                  > To grozi powielaniem filmów.

                  I co się stanie, gdy się film powieli?
                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 15.08.24, 10:07
                    Nic - najwyżej w sekcji Spis omówionych książek i filmów dodasz 2 opinie.
                    Zacząłem sobie coś szkicować, pewnie możesz to zobaczyć.
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 15.08.24, 12:21
                      Ok, właściwie skończyłem. Zobacz, zgłoś uwagi tutaj - lub tam zaplanuj datę publikacji.
    • oby.watel Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 12:42
      Świetny wpis. Wprowadziłem kilka poprawek edytorskich. Czy tytuł nie mógłby bardziej bezpośrednio odnosić się do zawartości? Na przykład "Polskie seriale wszech czasów", "Sentymentalna podróż po polskich serialach" czy coś podobnego?

      Nie mogę się powstrzymać od wtrętu osobistego — miałem rację! Potrafisz!

      Jeśli nie masz nic przeciwko temu zaplanujemy go po Borsi, na 18. sierpnia, w niedzielę rano lub tuż po północy jeśli wolisz. Sam możesz ustawić godzinę. Możemy go też ustawić przed Borsi, ja się wtedy przesunę.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 12:56
        Oj długo szukałem odpowiedniego tytułu cyklu - możesz już z pewnością zobaczyć kolejny szkic - on nie będzie o polskich.

        Potrafię - ale nie tak jak Ty długi wpis o JEDNYM filmie, książce itd. Dlatego wybrałem formułę zbierania kilku w jednym wpisie.

        Tak widziałem, że sam mogę zaplanować - ale to już zrób Ty, to Twój blog. Ja sobie znowu będę powoli szkicował kolejny i kolejny... Już mam mglisty pomysł na część 3 - ale to trzeba poczekać aż mi neurony zatrybią.

        NATOMIAST jak masz jakiś pomysł jak najlepiej cały cykl mógłby się nazywać - to właśnie teraz i tutaj jest miejsce do przedyskutowania.
        Ja już miałem różne pomysły
        w moim oku i mózgu
        mój fotoplastikon
        moje polecajki
        itp itd
        Póki co ten mi się najbardziej podoba.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 13:01
          Ps - bo pomyślałem sobie, żeby to robić jak w Waszym cyklu filmowym - z odnośnikami do kolejnych części. Ale w sumie na to też nie nalegam.
          • oby.watel Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 13:14
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > Potrafię - ale nie tak jak Ty długi wpis o JEDNYM filmie, książce itd. Dlatego wybrałem
            > formułę zbierania kilku w jednym wpisie.

            Mnie trudno dorównać. Jedynie Borsi daje radę. Może dlatego, że nie wiedziała, że nie potrafi.

            > Ps - bo pomyślałem sobie, żeby to robić jak w Waszym cyklu filmowym - z odnośni
            > kami do kolejnych części. Ale w sumie na to też nie nalegam.

            Jeśli to będzie cykl, to oczywiście dodamy odnośniki w formie "spisu treści" na dole. Ty decydujesz i o tytule, i o zawartości. Tytuł i treść będą takie, jakie uznasz za właściwe. Rezerwuję sobie prawo do ewentualnego poprawienia dostrzeżonych literówek i ewentualnej korekty edytorskiej.

            Dodaję te pozycje do ogólnego spisu. Linki zaczną działać jak się ukaże.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 13:48
              oby.watel napisał:


              > Mnie trudno dorównać.

              :D Spokojnie, ja nie zamierzam udowadniać, że mam dłuższego - bo nie mam :D


              > Jeśli to będzie cykl, to oczywiście dodamy odnośniki w formie "spisu treści" na
              > dole. Ty decydujesz i o tytule, i o zawartości. Tytuł i treść będą takie, jaki
              > e uznasz za właściwe. Rezerwuję sobie prawo do ewentualnego poprawienia dostrze
              > żonych literówek i ewentualnej korekty edytorskiej.

              No to w takim razie zostawmy na razie jak jest - chyba ewentualnie zawsze można to przeredagować. Zobaczymy jak się potoczy. Jak najbardziej wręcz NALEGAM na drobne korekty - bo ciągle słabo się czuję w edycji bloga.


              > Dodaję te pozycje do ogólnego spisu. Linki zaczną działać jak się ukaże.

              OK.
              • oby.watel Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 14:42
                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                > :D Spokojnie, ja nie zamierzam udowadniać, że mam dłuższego - bo nie mam :D

                A ja nie mam zamiaru przekonywać Cię, że mam krótszego, bo tu są panie.

                > No to w takim razie zostawmy na razie jak jest - chyba ewentualnie zawsze możn
                > a to przeredagować. Zobaczymy jak się potoczy. Jak najbardziej wręcz NALEGAM na
                > drobne korekty - bo ciągle słabo się czuję w edycji bloga.

                Tytuł to także składnik linku, więc raczej powinien pozostać w niezmienionej formie.

                > OK.

                Dodane. Możesz zerknąć.
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 15:52
                  oby.watel napisał:


                  > A ja nie mam zamiaru przekonywać Cię, że mam krótszego, bo tu są panie.

                  Pamiętam też jakiś film, w którym pani powiedziała panom, żeby sobie przestali pokazywać. Metaforycznie pokazywać. I ten szybszy stwierdził - no skąd - potem się będzie boczył do wieczora :D


                  > Tytuł to także składnik linku, więc raczej powinien pozostać w niezmienionej fo
                  > rmie.

                  Ok to zaakceptuj ostatecznie przed pierwszą publikacją. Ja bym wolał tak jak jest.
                  • oby.watel Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 16:17
                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                    > Ok to zaakceptuj ostatecznie przed pierwszą publikacją. Ja bym wolał tak jak je
                    > st.

                    Przecież już jest zaplanowany na niedzielę. Jakiej jeszcze akceptacji oczekujesz? Pieczątki Дозволено цензурою i podpisu?
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 16.08.24, 09:03
                      oby.watel napisał:


                      > Przecież już jest zaplanowany na niedzielę. Jakiej jeszcze akceptacji oczekujes
                      > z? Pieczątki Дозволено цензурою i podpisu?

                      Zgłosiłeś że tak powiem - pomysł ogólnej zmiany sposobu nazywania moich wpisów,, ja przedstawiłem swoje zdanie. Twój blog bardziej mi przypomina gazetę codzienną - właśnie przez rozplanowanie 1 wpisu dziennie - więc jesteś dla mnie kimś w rodzaju Redaktora Naczelnego. To chyba nic dziwnego, że autor oczekuje akceptacji przez naczelnego?

                      • oby.watel Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 16.08.24, 09:51
                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                        > Zgłosiłeś że tak powiem - pomysł ogólnej zmiany sposobu nazywania moich wpisów,
                        > , ja przedstawiłem swoje zdanie. Twój blog bardziej mi przypomina gazetę codzie
                        > nną - właśnie przez rozplanowanie 1 wpisu dziennie - więc jesteś dla mnie kimś
                        > w rodzaju Redaktora Naczelnego. To chyba nic dziwnego, że autor oczekuje akcept
                        > acji przez naczelnego?

                        Redaktor naczelny daje autorom pełną swobodę. Jeśli będzie miał uwagi to je zgłosi. Zaproponowałem zmianę tytułu, ale wyjaśniłeś dlaczego powinien być taki i uznałem sprawę za zamkniętą. Wpis zostanie opublikowany w niedzielę. Bardziej mi się podoba od naszych, ale gdybyśmy tak opisywali filmy to jednej literze trzeba by poświęcić kilka wpisów, albo jeden ogromny.
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 16.08.24, 10:07
                          oby.watel napisał:

                          > Zaproponowałem zmianę tytułu, ale wyjaśniłeś dlaczego powinien być taki i
                          > uznałem sprawę za zamkniętą. Wpis zostanie opublikowany w niedzielę.

                          No to mamy jasność.

                          > Bardziej m
                          > i się podoba od naszych, ale gdybyśmy tak opisywali filmy to jednej literze trz
                          > eba by poświęcić kilka wpisów, albo jeden ogromny.

                          To nie są zawody przecież - róbcie po swojemu - dla mnie to też cenna lista.
                          PS - pracuję już nad 2 szkicem - ale przy pierwszym zauważyłem, że każda kolejna wersja się zapisuje w przestrzeni bloga - więc żeby Ci nie obciążać limitów - lepię sobie na lokalnym dysku. Czyli wpadnie już jakaś przynajmniej "spora" a potem doprecyzuję na blogu.
                          • oby.watel Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 16.08.24, 10:21
                            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                            > No to mamy jasność.

                            Dzięki Tobie nauczę się precyzyjności wypowiedzi.

                            > To nie są zawody przecież - róbcie po swojemu - dla mnie to też cenna lista.
                            > PS - pracuję już nad 2 szkicem - ale przy pierwszym zauważyłem, że każda kolej
                            > na wersja się zapisuje w przestrzeni bloga - więc żeby Ci nie obciążać limitów
                            > - lepię sobie na lokalnym dysku. Czyli wpadnie już jakaś przynajmniej "spora" a
                            > potem doprecyzuję na blogu.

                            Mistrzowi trudno dorównać, więc zmuszeni jestesmy robić tak, jak potrafimy.
                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 16.08.24, 10:36
                              oby.watel napisał:


                              > Dzięki Tobie nauczę się precyzyjności wypowiedzi.

                              > Mistrzowi trudno dorównać, więc zmuszeni jestesmy robić tak, jak potrafimy.

                              Weź :)
              • oby.watel Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 14:55
                Spis już zawiera 220 pozycji. Niezłe tempo.
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do asdzxcvfsrggxdfsd 15.08.24, 15:53
                  oby.watel napisał:

                  > Spis już zawiera 220 pozycji. Niezłe tempo.
                  >

                  Wespół w zespół...
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 18.08.24, 19:21
      O - bardzo dobrze podłączyłeś linki do pierwszej mojej części. Właśnie wrzuciłem szkic drugiej z dysku, teraz zajmę się już formatowaniem na bloga.
      Myślę, że w sumie możemy ustalić harmonogram moich wpisów - raz na tydzień. Może być niedziela, ale to już jak wolisz.
      • oby.watel Re: Do oby.watela 18.08.24, 20:49
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > O - bardzo dobrze podłączyłeś linki do pierwszej mojej części. Właśnie wrzuciłe
        > m szkic drugiej z dysku, teraz zajmę się już formatowaniem na bloga.
        > Myślę, że w sumie możemy ustalić harmonogram moich wpisów - raz na tydzień. Mo
        > że być niedziela, ale to już jak wolisz.

        Ty ustalasz datę jaka Ci pasuje i częstotliwość publikowania jaka Ci pasuje. Zgadzam się na wszystko, co zaproponujesz.

        Pieczęć i zamaszysty podpis.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 18.08.24, 21:03
          No to ja proszę co tydzień. Na razie idzie szybko - bo dopiero wkroczyłem do pałacu i czerpię garściami z pierwszych pokoi, mam już ze 3 pomysły - ale potem zacznie się robić trudniej. Będę potrzebował więcej czasu na nowy temat i spacer po zakamarkach pałacu.
          • oby.watel Re: Do oby.watela 18.08.24, 22:13
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > No to ja proszę co tydzień. Na razie idzie szybko - bo dopiero wkroczyłem do pa
            > łacu i czerpię garściami z pierwszych pokoi, mam już ze 3 pomysły - ale potem z
            > acznie się robić trudniej. Będę potrzebował więcej czasu na nowy temat i spacer
            > po zakamarkach pałacu.

            Dodałem informację o klasycznej serii telewizyjnej. Zerknij i albo pozostaw, albo usuń. Ustaw także publikację na dzień, który Ci pasuje. Po prawej w dziale "Opublikuj" u góry wybierasz dzień, miesiąc, rok i godzinę.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 11:08
              oby.watel napisał:


              > Dodałem informację o klasycznej serii telewizyjnej. Zerknij i albo pozostaw, al
              > bo usuń.

              Muszę pomyśleć (pochodzić po pałacu) - chwilowo tego nie pamiętam.

              Widzę też, że jednak zacząłeś dodawać linki do niektórych tytułów - czemu do ofert DVD? Nadal proponuję do filmwebu, gdzie jest też sekcja pokazująca w miarę aktualne dane na jakiej platformie streamingowej są dostępne.

              > Ustaw także publikację na dzień, który Ci pasuje. Po prawej w dziale "
              > Opublikuj" u góry wybierasz dzień, miesiąc, rok i godzinę.

              Jest ustawiony na niedzielę.
              • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 12:09
                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                > Muszę pomyśleć (pochodzić po pałacu) - chwilowo tego nie pamiętam.

                U mnie to stoi na półce. Bardzo zgrabnie, bez udziwnień zrobiona ekranizacja. Oglądnąłem jakąś uwspółcześnioną wersję z bajerami i komputerowymi myślami Sherlocka. Wymiękłem po pierwszym odcinku.

                > Widzę też, że jednak zacząłeś dodawać linki do niektórych tytułów - czemu do of
                > ert DVD? Nadal proponuję do filmwebu, gdzie jest też sekcja pokazująca w miarę
                > aktualne dane na jakiej platformie streamingowej są dostępne.

                Dodałem linki do serii, którą jeszcze można sobie sprawić i w celach informacyjnych, ponieważ były dwie różne serie Holmesa. Na platformach streamingowych nie widziałem tych wersji. Możesz wyrzucić linki lub w ogóle wzmianki o nich. Puarota nie mam całego.
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 12:35
                  oby.watel napisał:


                  > U mnie to stoi na półce. Bardzo zgrabnie, bez udziwnień zrobiona ekranizacja.

                  Dlatego na razie nie mówię - nie. Z pewnością przynajmniej coś z tego widziałem i pewnie w którymś pokoju pałacu znajdę.

                  > Oglądnąłem jakąś uwspółcześnioną wersję z bajerami i komputerowymi myślami Sherl
                  > ocka. Wymiękłem po pierwszym odcinku.

                  Być może to był właśnie Sherlock BBC, choć z pewnością było jeszcze więcej tego typu realizacji. Akurat ja tego Sherlocka polecam...



                  > Dodałem linki do serii, którą jeszcze można sobie sprawić i w celach informacyj
                  > nych, ponieważ były dwie różne serie Holmesa. Na platformach streamingowych nie
                  > widziałem tych wersji. Możesz wyrzucić linki lub w ogóle wzmianki o nich. Puar
                  > ota nie mam całego.

                  Co do linków - przed chwilą zauważyłem, że nie zauważyłem Twojego wpisu sprzed kilku dni i tam się też do linków odniosłem.
                  Generalnie chodzi mi o to - na filmwebie ktoś zainteresowany od razu widzi obsadę, reżysera itp itd - czyli też wie, o którą konkretną wersję nam chodzi. Wcale nie musi zaglądać w sekcję forum i sam sobie spoilerować. Więc moim zdaniem albo podawać taki link - ale napisać otwartym tekstem, że chodzi o taką a taką konkretną wersję. I niech czytelnik włąśnie sam poszuka.
                  • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 13:09
                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                    > Co do linków - przed chwilą zauważyłem, że nie zauważyłem Twojego wpisu sprzed
                    > kilku dni i tam się też do linków odniosłem.
                    > Generalnie chodzi mi o to - na filmwebie ktoś zainteresowany od razu widzi obsa
                    > dę, reżysera itp itd - czyli też wie, o którą konkretną wersję nam chodzi. Wcal
                    > e nie musi zaglądać w sekcję forum i sam sobie spoilerować. Więc moim zdaniem a
                    > lbo podawać taki link - ale napisać otwartym tekstem, że chodzi o taką a taką k
                    > onkretną wersję. I niech czytelnik włąśnie sam poszuka.

                    Trzeba wiedzieć o jaką wersję chodzi. Mam na półce, ale informacje o serii są bardziej niż skąpe, dlatego podlinkowałem, żeby nie było wątpliwości o której mowa. Tworzymy swoją listę w określonym celu. Jeśli ktoś będzie zainteresowany jakąś pozycją to sobie ją wyszuka. Poza tym na platformach też są opisy. Linki dodałem w celu identyfikacji serii. Możesz do właściwej odesłać na filmweb lub w inny sposób zasygnalizować, że chodzi o tę konkretną. Podlinkowana liczy 27 odcinków, ta, którą łatwiej znaleźć 26.
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 13:45
                      oby.watel napisał:

                      > Podlinkowana liczy 27 odc
                      > inków, ta, którą łatwiej znaleźć 26.

                      To nie jest po prostu różnica w dystrybucji typu brak jakiegoś odcinka specjalnego - czy kompletnie inne seriale?
                      • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 14:24
                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                        > oby.watel napisał:
                        >
                        > > Podlinkowana liczy 27 odc
                        > > inków, ta, którą łatwiej znaleźć 26.
                        >
                        > To nie jest po prostu różnica w dystrybucji typu brak jakiegoś odcinka specjaln
                        > ego - czy kompletnie inne seriale?

                        Mam tylko jeden, więc nie mam jak porównać. Nie mam nawet jak sprawdzić obsady. Była też seria "Przygody Sherlocka Holmesa" z innym Watsonem.
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 14:50
                          Dobra, poszperam - mam czas do niedzieli wszak :D
                          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 16:03
                            Na razie guglam i ewidentnie "Wielcy detektywi" to pomysł naszego dystrybutora - bo tam też jest na przykład Poirot. Po aktorach - prawdopodobnie chodzi o
                            www.imdb.com/title/tt0086661/
                            Jeśli tak, to twarz Holmesa już mnie prowadzi w kierunku dalszych pokoi.
                            • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 18:17
                              asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                              > Na razie guglam i ewidentnie "Wielcy detektywi" to pomysł naszego dystry
                              > butora - bo tam też jest na przykład Poirot. Po aktorach - prawdopodobnie chodz
                              > i o
                              > www.imdb.com/title/tt0086661/
                              > Jeśli tak, to twarz Holmesa już mnie prowadzi w kierunku dalszych pokoi.

                              Wywaliłem linki. Obczaiłem tę serię. To jest połączenie czterech różnych seriali. Poirot i panna Marple też wyszli w tej serii. Jeśli zechcesz to o tym wspomnisz. To się ukazywało na fali odnowy na początku lat 2000. Niestety, już nie udało się skompletować Poirota, a dzisiaj jakość tych filmów pozostawia wiele do życzenia. Ładnie natomiast odrestaurowali Columbo.
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 18:26
                                W szkicu stworzyłem na razie alternatywny tekst na bazie tego co podałeś. Bo zdecydowanie warto odesłać do takiej wiernej ekranizacji.
                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 18:30
                                  Łe tej, widzę, że po Twojej edycji nagle zniknęła moja ostatnia poprawka... No tak to nie może być. Dyskutujmy tu a potem tam się zatwierdzi.
                                  • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 18:46
                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                    > Łe tej, widzę, że po Twojej edycji nagle zniknęła moja ostatnia poprawka... No
                                    > tak to nie może być. Dyskutujmy tu a potem tam się zatwierdzi.

                                    Możemy dyskutować tam, ale ponieważ zgodziłem się, znalazłem wyjaśnienie, uznałem, że dyskusję już można usunąć. Jeśli uważasz, że jeszcze nie przywrócę.
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 18:50
                                      Spokojnie, jest też wersja archiwalna, przed datą publikacji zdecyduję, Natomiast generalnie bym prosił o niewnoszenie nieuzgodnionych modyfikacji zwłaszcza przed publikacją.
                                      • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 19:12
                                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                        > Spokojnie, jest też wersja archiwalna, przed datą publikacji zdecyduję, Natomi
                                        > ast generalnie bym prosił o niewnoszenie nieuzgodnionych modyfikacji zwłaszcza
                                        > przed publikacją.

                                        Tylko przed publikacją nanoszę ewentualne poprawki i proponuję zmiany, które zawsze można zignorować. Po publikacji nie ingeruję w treść w żaden sposób i wszystkich proszę, żeby tego nie robili. Wyjątkiem są literówki, te zawsze można poprawić.

                                        Zaproponowałem takie rozszerzenie tematu Holmesa, bo kolekcja stoi u mnie na półce i moim zdaniem warta jest wzmianki i polecenia. Tak jak i Poirot z Davidem Suchetem.
                  • oby.watel Re: Do oby.watela 19.08.24, 13:30
                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                    Jeśli uda CI się znaleźć ten konkretny serial na filmwebie lub imdb i ten drugi, to podlinkuj.
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 19.08.24, 13:51
                      oby.watel napisał:


                      > Jeśli uda CI się znaleźć ten konkretny serial na filmwebie lub imdb i ten drugi
                      > , to podlinkuj.

                      Właśnie u nas była córa niedawno i tak jakoś zeszło na Króla Lwa a właściwie osobne serie o przygodach Timona i Pumby. Nawet do dzisiaj mamy jakieś Wakacje T i P gdzieś na DVD itp. I to było oglądanie ze 100 razy :)
                      Teraz wszystko jest na platformie disneya, zaczynamy. O tak - to pamiętamy. O nie - co to jest? I tak w kółko. Zainternetowałem - okazuje się, disney robił to przez jakieś 12 lat - 86 odcinków po dwie historie. To co my mamy to są właśnie specjalne edycje, do których dobrano tematycznie kilka historyjek i zrobiono dokrętki, by połączyć je w całość.
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 23.08.24, 14:08
      Uzupełniłem Monka. Refleksja - coś mi się wydaje, że na przyszłość w takich dłuższych serialach pominę linię o reżserii. Bo i tak to się kończy na zasadzie - wielu.
      • oby.watel Re: Do oby.watela 23.08.24, 16:35
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > Uzupełniłem Monka. Refleksja - coś mi się wydaje, że na przyszłość w takich dłu
        > ższych serialach pominę linię o reżserii. Bo i tak to się kończy na zasadzie -
        > wielu.

        Pisanie o reżyserze ma sens jedynie gdy jest jeden góra trzech. Co się rzadko w przypadku seriali zdarza. Tu jedynym stałym elementem, a i to nie zawsze, jest osoba głównego bohatera.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 23.08.24, 16:56
          Spoko, to już nawet w najbliższym wpisie to usunę. Na razie robiłem tak - jak zaczęła Borsi. Na niedzielę będzie zamknięty i gotowy do publikacji.
          • oby.watel Re: Do oby.watela 23.08.24, 17:26
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > Spoko, to już nawet w najbliższym wpisie to usunę. Na razie robiłem tak - jak z
            > aczęła Borsi. Na niedzielę będzie zamknięty i gotowy do publikacji.

            Jeśli seriale wplata się z rzadka między filmy, to można uzupełniać brak nazwisk pisząc wielu, lub bez liku. Ale przy opisie samych seriali jak słusznie zauważyłeś to nie ma najmniejszego sensu. Nawet jeśli całość reżyserował jeden reżyser.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 23.08.24, 17:41
              W pierwszym wpisie o polskich wojennych przynajmniej oficjalnie był 1 lub 2. To wtedy sens ma.
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 23.08.24, 18:29
      Skończył mi się czas na edycje komentarza na blogu w temacie Myślę, że bardziej chodzi,
      więc tu dodam:

      Pamiętasz jak w czasie Majdanu kamery uchwyciły Sikorskiego jak powiedział stronie ukraińskiej, że jak nie zaakceptują proponowanego porozumienia to będą mieli wojnę? Jakie wtedy było oburzenie!!!
      I co? Wojnę mają - ktoś Sikorskiego przeprosił?
      • oby.watel Re: Do oby.watela 23.08.24, 20:53
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > Skończył mi się czas na edycje komentarza na blogu w temacie Myślę, że bardziej
        > chodzi,
        > więc tu dodam:
        >
        > Pamiętasz jak w czasie Majdanu kamery uchwyciły Sikorskiego jak powiedział stro
        > nie ukraińskiej, że jak nie zaakceptują proponowanego porozumienia to będą miel
        > i wojnę? Jakie wtedy było oburzenie!!!
        > I co? Wojnę mają - ktoś Sikorskiego przeprosił?

        Scaliłem i odpowiedziałem.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 23.08.24, 21:06
          Dzięki - odpowiadam na blogu.
    • oby.watel Do wszystkich 24.08.24, 13:00
      Czy moglibyście albo poprawiać, albo zgłaszać dostrzeżone błędy, przekłamania i niedoróbki i braki na liście i spisie filmów? A?
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 25.08.24, 15:14
      Wrzuciłem szkic wpis na następną niedzielę. Konsultowałem już z Borsi, więc czekam na Twoje uwagi.
      • oby.watel Re: Do oby.watela 25.08.24, 19:32
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > Wrzuciłem szkic wpis na następną niedzielę. Konsultowałem już z Borsi, więc cze
        > kam na Twoje uwagi.

        Ciekawe. Pozwoliłem sobie nanieść drobne poprawki stylistyczne i poprawić interpunkcję. Ostatnia pozycja przypomniała mi zdarzenie gdy pojawiły się pierwsze urządzenia do kina domowego. Kolega, którego było stać na takie nowinki zaprosił na do siebie i włączył jakiś horror. Nagle z tyłu zaczęło się coś sypać. Oglądam się — nic, pusta nietknięta ściana. Już miałem wszcząć larum gdy uzmysłowiłem sobie, że oni uciekają jakimś tunelem, który za nimi się wali. Niesamowite wrażenie. Gdybyż jeszcze obraz był równie dookólny...
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 26.08.24, 12:08
          oby.watel napisał:


          > Ostatnia pozycja przypomniała mi zdarzenie gdy pojawiły się pierwsze u
          > rządzenia do kina domowego.

          Z pewnością pamiętasz czasy, gdy w systemach hi-fi audio próbowano wdrożyć kwadrofonię. Wtedy się to nie przyjęło, bo podnosiło koszty systemu a tak po prawdzie wiele nie dawało dla muzyki. Dopiero dołożenie akcji na filmie...

          > Gdybyż jeszcze obraz był równie dookólny...

          Ależ jest - w systemach wirtualnej rzeczywistości. Gogle na oczy i nie widzisz niczego, co realnie istnieje poza obrazem w okularach.
          • oby.watel Re: Do oby.watela 26.08.24, 12:20
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > Z pewnością pamiętasz czasy, gdy w systemach hi-fi audio próbowano wdrożyć kwad
            > rofonię. Wtedy się to nie przyjęło, bo podnosiło koszty systemu a tak po prawdz
            > ie wiele nie dawało dla muzyki. Dopiero dołożenie akcji na filmie...

            Pamiętam. Pamiętam także laserowy gramofon zwany także adapterem. Rolę igły spełniał laser nie szorując po plastiku. Nie wiem dlaczego nie upowszechniło się to rozwiązanie nie niszczące płyt. Najtańsze urządzenie kosztuje ok. 14.000 dolarów...

            > Ależ jest - w systemach wirtualnej rzeczywistości. Gogle na oczy i nie widzisz
            > niczego, co realnie istnieje poza obrazem w okularach.

            Nie próbowałem googlokularów. Przymierzałem się do dookólnych słuchawek, ale mało grywam, a przy płaskim ekranie stereo wystarcza w zupełności.
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 26.08.24, 12:44
              oby.watel napisał:


              > Pamiętam. Pamiętam także laserowy gramofon zwany także adapterem. Rolę igły spe
              > łniał laser nie szorując po plastiku. Nie wiem dlaczego nie upowszechniło się t
              > o rozwiązanie nie niszczące płyt. Najtańsze urządzenie kosztuje ok. 14.000 dolarów...

              Wiem o tym panu. On pewnie jest jedyny na świecie. W biurze ma dość skromnych rozmiarów szafkę na kartoteki wszystkich indywidualnych klientów. Masz więc w zasadzie produkcję jednostkową, poczucie wyjątkowości przez Klienta itp - za to się słono płaci. W odróżnieniu od audio-voodoo płaci się faktycznie za jakość.Dodatkowo czysto technologicznie jest to niezwykle trudne. Winyl to jednolicie kolorowa masa i czytanie światłem... Nie do tego winyle stworzono. Wcześniej nikt inny pewnie o tym nie myślał - za to już w czysto mechanicznym odczycie dawno stworzono tak zaawansowane systemy, że same mniej niszczą płytę niż jakieś błędy użytkownika w chowaniu płyty do okładki. Pan znalazł niszę po prostu.


              > Nie próbowałem googlokularów.

              Ja tam tylko raz widziałem jakąś przejażdżkę na kolejce górskiej czy coś takiego. W sumie robiło wrażenie nawet bez fizycznych efektów przeciążenia.


              > Przymierzałem się do dookólnych słuchawek

              To ja nie.




              • oby.watel Re: Do oby.watela 26.08.24, 13:09
                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                > Wiem o tym panu. On pewnie jest jedyny na świecie. W biurze ma dość skromnych r
                > ozmiarów szafkę na kartoteki wszystkich indywidualnych klientów. Masz więc w za
                > sadzie produkcję jednostkową, poczucie wyjątkowości przez Klienta itp - za to s
                > ię słono płaci. W odróżnieniu od audio-voodoo płaci się faktycznie za jakość.Do
                > datkowo czysto technologicznie jest to niezwykle trudne. Winyl to jednolicie ko
                > lorowa masa i czytanie światłem... Nie do tego winyle stworzono. Wcześniej nikt
                > inny pewnie o tym nie myślał - za to już w czysto mechanicznym odczycie dawno
                > stworzono tak zaawansowane systemy, że same mniej niszczą płytę niż jakieś błęd
                > y użytkownika w chowaniu płyty do okładki. Pan znalazł niszę po prostu.

                O gramofonach laserowych czytałem w latach osiemdziesiątych. Niestety, projekt zarzucono, gdy pokazała się płyta kompaktowa. Teraz, gdy nastąpił renesans winyli może ktoś wróci do tego i ceny spadną.
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 26.08.24, 13:27
                  No wtedy a nawet wcześniej był właśnie olbrzymi wyścig po następcę technologi winylowej. Pamiętam, że były prototypy odczytu bezdotykowego na zasadzie pojemnościowej, ale może to nie był winyl nawet.
                  Coś mi się wydaje, że renesans winyli to jest raczej taka moda vintage. Raczej kolekcjonowanie płyt. Jasne, zawsze znajdą się tacy faktycznie chcący słuchać w najwyższej możliwej jakości - no i właśnie to jest nisza tego pana.
                  Czemu tak uważam - od pewnego czasu jest też renesans kaset. Kilka lat temu pojawiły się super wyglądające decki pod marką jakże kiedyś solidną TAEC. No i praktycznie identycznie wyglądające pod innymi. Jak je różni jutuberzy zaczęli otwierać to się okazało, że w środku mają mechanizmy napędu taśmy jakości prostych "jamników" z dawnych lat. Więc ci, którym faktycznie zależy na maksymalnej jakości dostępnej z kasety - i tak muszą zainwestować w naprawę modeli z dawnych lat. Bo nawet nowo wydana kaseta (tak, to się zdarza też) na takim "teacu" będzie pełna zniekształceń dowolnego rodzaju.
                  • oby.watel Re: Do oby.watela 26.08.24, 13:37
                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                    > Coś mi się wydaje, że renesans winyli to jest raczej taka moda vintage. Raczej
                    > kolekcjonowanie płyt. Jasne, zawsze znajdą się tacy faktycznie chcący słuchać w
                    > najwyższej możliwej jakości - no i właśnie to jest nisza tego pana.

                    To raczej pokłosie przekształcenia kompaktów w ryczące, charczące gówno zabezpieczone przed użytkowaniem. Winyla nie da się tak spaprać, bo analog nie toleruje przesterów powstających przy przekroczeniu progu rozsądku podczas kompresji dynamiki.
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 26.08.24, 13:51
                      oby.watel napisał:


                      > To raczej pokłosie przekształcenia kompaktów w ryczące, charczące gówno zabezpi
                      > eczone przed użytkowaniem. Winyla nie da się tak spaprać, bo analog nie toleruj
                      > e przesterów powstających przy przekroczeniu progu rozsądku podczas kompresji d
                      > ynamiki.

                      No ale na winylu masz od razu technologiczną kompresję dynamiki. Oraz zakresu częstotliwości. Igła ma swoje ograniczenia w odróżnieniu od lasera. Z tego właśnie biorą się opowieści, że winyl brzmi "naturalnie, ciepło". To, że z PRAWIDŁOWO nagranej płyty CD ten sam efekt można uzyskać filtrami we wzmacniaczu - nie dociera.
                      Kiedyś już rozmawialiśmy o tych sprawach na blogu i pewnie nigdy nie dojdziemy do konsensusu.
                      I go nie potrzeba - niech każdy kupuje co mu się podoba.
                      • oby.watel Re: Do oby.watela 26.08.24, 14:58
                        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                        > No ale na winylu masz od razu technologiczną kompresję dynamiki.

                        W ograniczonym zakresie.

                        > Oraz zakresu częstotliwości. Igła ma swoje ograniczenia w odróżnieniu od lasera.

                        Nośnik i przetwornik narzucają ograniczenia pasma przenoszenia i dynamiki.

                        > Z tego właśnie biorą się opowieści, że winyl brzmi "naturalnie, ciepło". To, że z PRA
                        > WIDŁOWO nagranej płyty CD ten sam efekt można uzyskać filtrami we wzmacniac
                        > zu - nie dociera.

                        Brzmienie zależy od wzmacniacza. Z adaptera można uzyskać "ciepły" dźwięk bez konieczności stosowania filtrów. Na barwę wpływają zniekształcenia, zarówno wnoszone przez igłę jak i przetwornik analogowo-cyfrowy. Aby wiernie odwzorować sygnał wprowadzono SACD czy DVD-A.

                        > Kiedyś już rozmawialiśmy o tych sprawach na blogu i pewnie nigdy nie dojdziemy
                        > do konsensusu.
                        > I go nie potrzeba - niech każdy kupuje co mu się podoba.

                        Potrafiłbyś dojść do konsensusu z kimś, kto upiera się, że wirus i bakteria to to samo?
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 26.08.24, 15:29
                          oby.watel napisał:


                          > > No ale na winylu masz od razu technologiczną kompresję dynamiki.
                          >
                          > W ograniczonym zakresie.

                          Dokładnie w zakresie, gdzie igła będzie drgać nie uszkadzając nośnika. Na CD jest oraniczona 16to bitową reprezentacją konkretnej próbki sygnału analogowego. Są też inne systemy w zwiększą reprezentacją. Tak czy siak w tym zakresie winyl nie ma podejścia do techniki cyfrowej.




                          > Brzmienie zależy od wzmacniacza.

                          Jeśli wzmacniasz jest kompletnie prawidłowo zaprojektowany i nie zastosujesz korektorów - będzie w tym względzie "przezroczysty". Zaczną się liczyć głośniki, gdzie też różne membrany itp mają fizyczne zniekształcenia dźwięku. Już nie mówiąc o akustyce pomieszczenia. To właśnie na "wyższym" poziomie zmienia się w audio-voodoo, gdzie ci ludzie wierzą w jakieś cudowne kable połączeniowe - ale jak ognia unikają ślepych testów odsłuchowych.



                          > Z adaptera można uzyskać "ciepły" dźwięk bez k
                          > onieczności stosowania filtrów.

                          Nie "można" uzyskać ciepły dźwięk (cokolwiek to znaczy). NIE można uzyskać innego przy założeniu przezroczystego dalszego toru - bo na samej płycie nic więcej nie ma. Jasne - były tez różne systemy wyciągające z technologii winyla co tylko się da - ale po stronie produkcji. To co Klient ma ostatecznie u siebie, jest tym co zapisano i jakiekolwiek korektory tylko zniekształcają oryginalny zapis.


                          > Aby wiernie odwzorować sygnał wprowadzono SACD czy DVD-A.

                          No co Ty? Nadal większa część oryginalnej muzyki jest robiona na instrumentach analogowych. We wszystkich systemach cyfrowych masz tylko spróbkowaną i skwantowaną ich reprezentację. I ci specjaliści voodoo powiedzą, że SŁYSZĄ te efekty :D



                          > Potrafiłbyś dojść do konsensusu z kimś, kto upiera się, że wirus i bakteria to
                          > to samo?

                          Nie. Ale czy to znaczy, że uważasz moje teksty za tego typu twierdzenie?
                          • oby.watel Re: Do oby.watela 26.08.24, 16:39
                            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                            > Jeśli wzmacniasz jest kompletnie prawidłowo zaprojektowany i nie zastosujesz ko
                            > rektorów - będzie w tym względzie "przezroczysty". Zaczną się liczyć głośniki,
                            > gdzie też różne membrany itp mają fizyczne zniekształcenia dźwięku. Już nie mów
                            > iąc o akustyce pomieszczenia. To właśnie na "wyższym" poziomie zmienia się w au
                            > dio-voodoo, gdzie ci ludzie wierzą w jakieś cudowne kable połączeniowe - ale ja
                            > k ognia unikają ślepych testów odsłuchowych.

                            Fakt. Najlepszy wzmacniacz nic nie wskóra z kiepskimi głośnikami.

                            > Nie "można" uzyskać ciepły dźwięk (cokolwiek to znaczy). NIE można uzyskać inne
                            > go przy założeniu przezroczystego dalszego toru - bo na samej płycie nic więcej
                            > nie ma. Jasne - były tez różne systemy wyciągające z technologii winyla co ty
                            > lko się da - ale po stronie produkcji. To co Klient ma ostatecznie u siebie, je
                            > st tym co zapisano i jakiekolwiek korektory tylko zniekształcają oryginalny zap
                            > is.

                            Przy wkładkach magnetycznych stosowany jest wzmacniacz korekcyjny przesuwający pasmo w dół. Wszystko wnoisi zniekształcenia, nawet ramię, które nie odtwarza położenia głowicy zapisującej. Na początku płyty igła drga w innej płaszczyć nie niż na końcu.

                            > No co Ty? Nadal większa część oryginalnej muzyki jest robiona na instrumentach
                            > analogowych. We wszystkich systemach cyfrowych masz tylko spróbkowaną i skwanto
                            > waną ich reprezentację. I ci specjaliści voodoo powiedzą, że SŁYSZĄ te efekty :
                            > D

                            Co ma piernik do wiatraka? Nieco wyżej:
                            > Na CD jest oraniczona 16to bitową reprezentacją konkretnej próbki sygnału analo
                            > owego. Są też inne systemy w zwiększą reprezentacją.

                            Im większa częstotliwość próbkowania, tym lepiej odwzorowany sygnał analogowy. Nie dotyczy systemów jednobitowych.

                            > Nie. Ale czy to znaczy, że uważasz moje teksty za tego typu twierdzenie?

                            Już to omawialiśmy. Nic się od tego czasu nie zmieniło. Nadal kompresja dynamiki i kompresja stratna (mp3, ogg, aac) to dwa różne rodzaje kompresji służące do różnych celów.
                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 27.08.24, 08:15
                              oby.watel napisał:


                              > > Nie. Ale czy to znaczy, że uważasz moje teksty za tego typu twierdzenie?
                              >
                              > Już to omawialiśmy. Nic się od tego czasu nie zmieniło. Nadal kompresja dynamik
                              > i i kompresja stratna (mp3, ogg, aac) to dwa różne rodzaje kompresji służące do
                              > różnych celów.
                              >

                              No, gdzie ja twierdziłem, że to to samo?
                              • oby.watel Re: Do oby.watela 27.08.24, 10:00
                                asdzxcvfsrggxdfsd napisał:


                                > No, gdzie ja twierdziłem, że to to samo?

                                Nie twierdziłeś wprost, że to to samo, ale myliłeś jedno z drugim. Jeśli nie pamiętasz co twierdziłeś, to wróć do tej rozmowy i sobie przypomnij. Niezależnie od tego, czy pogłębiłeś wiedzę w tej materii, nie ma sensu wracać do starych sporów.
                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 27.08.24, 10:16
                                  Może ja się myliłem (choć cóż, silnie wątpię skoro kiedyś pracowałem częściowo w tej dziedzinie), może Ty źle zrozumiałeś. Ale masz rację - nie ma sensu wracać do dawnych sporów o ile teraz w porozumieniu uznajemy, że nie jestem osobą utożsamiającą wirusy z bakteriami.
                                  • oby.watel Re: Do oby.watela 27.08.24, 10:39
                                    asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

                                    > Może ja się myliłem (choć cóż, silnie wątpię skoro kiedyś pracowałem częściowo
                                    > w tej dziedzinie), może Ty źle zrozumiałeś. Ale masz rację - nie ma sensu wraca
                                    > ć do dawnych sporów o ile teraz w porozumieniu uznajemy, że nie jestem osobą ut
                                    > ożsamiającą wirusy z bakteriami.

                                    Nie jesteś.
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 27.08.24, 10:43
                                      Ty też nie.
    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 28.08.24, 11:08
      W sprawie pałacu zrobiłeś tak:

      Przewodnik po pałacu:
      Część pierwsza
      Część druga


      Może dodasz o czym te części są? Typu: Część pierwsza - polskie seriale związane z II wojną światową.
      • oby.watel Re: Do oby.watela 28.08.24, 13:05
        asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

        > W sprawie pałacu zrobiłeś tak:
        >
        > Przewodnik po pałacu:
        > Część pierwsza
        > Część druga

        >
        > Może dodasz o czym te części są? Typu: Część pierwsza - polskie seriale związan
        > e z II wojną światową.

        Jeśli uważasz, że należy coś zmienić lub uzupełnić w Twoim wpisie, to zmień lub uzupełnij.
        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 28.08.24, 13:12
          Tak, ale to by był ten jeden wpis. Nie masz może jakiegoś automatu tam, żeby to się pojawiało pod każdą częścią? Jak nie to oczywiście zrobię sobie jakiś plik na lokalnym dysku i ręcznie będę uzupełniał a Ty tylko podepniesz odpowiednie linki.
          • oby.watel Re: Do oby.watela 28.08.24, 13:15
            asdzxcvfsrggxdfsd napisał:

            > Tak, ale to by był ten jeden wpis. Nie masz może jakiegoś automatu tam, żeby to
            > się pojawiało pod każdą częścią? Jak nie to oczywiście zrobię sobie jakiś plik
            > na lokalnym dysku i ręcznie będę uzupełniał a Ty tylko podepniesz odpowiednie
            > linki.

            Nie mam. Robię to ręcznie. Jeśli uważasz, że w przewodniku musi się znaleźć tematyka poszczególnych części to po prostu uzupełnij opis. Linki podałem. Link do nieopublikowanego wpisu masz pod polem tytułu (Bezpośredni odnośnik).
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Do oby.watela 28.08.24, 13:32
              Ok, pomyślę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka