Dodaj do ulubionych

Ogórków nakupiłam

22.07.26, 17:31
Ledwo je do domu przytaszczyłam przed chwilą.
Dlatego, że promocja mnie skusiła.
Jest tego prawie 10 kg.
Małosolne jeszcze dziś nastawię, gdyż smak na nie mam, jeszcze w tym roku nie robiłam.
Jutro reszta, ale po koper muszę się udać na plac, przy okazji świeżego chrzanu nakopię.
Czosnku również dokupię.
Obserwuj wątek
    • wybitniemondry Re: Ogórków nakupiłam 22.07.26, 18:03
      eurytka napisała:


      > Małosolne jeszcze dziś nastawię

      Narobiłaś mi smaka. Jutro chyba też zrobię. Tylko że u mnie trzylitrowy słój wystarcza mi na dwa góra trzy dni.
      • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 22.07.26, 19:26
        Nie dziwię się, na takie picie jak u ciebie, ogórczanka bardzo potrzebna.
        Ja dwulitrowy nastawiłam, ogórczanki ze starszych trochę dałam, reszta gorąca woda.
        Czosnek, koper suszony miałam i sól do przetworów bez jodu, kłodawską.
        Sporo chleba suszonego mam, może kwas chlebowy zrobię, natura za mną chodzi.
        Kwas chlebowy, to jednak wyższa półka, nie bardzo potrafię.
        Podpiwek, taki zimny z piwnicy przyniesiony, och..
        • wybitniemondry Re: Ogórków nakupiłam 22.07.26, 19:49
          eurytka napisała:

          > Nie dziwię się, na takie picie jak u ciebie, ogórczanka bardzo potrzebna.

          Ja ogórki małosolne lubiłem od dziecka.

          A jutro będę, miał obiad, bo
          kupiłem kuchenkę turystyczną za 55zł. I jutro odbieram kartusze z butanem.

          • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 22.07.26, 20:39
            i wróci chęć do życia.
            Jak jest dobre, to chce się żyć.
            • chybagupi Re: Ogórków nakupiłam 23.07.26, 10:20
              eurytka napisała:

              > i wróci chęć do życia.
              > Jak jest dobre, to chce się żyć.


              Mam ochotę na "schabowego" z piersi kurczaka z ziemniakami i mizerią.
              Ale najpierw muszę zjeść zupki w proszku z ważnością do lipca, więc dzisiaj będzie barszcz czerwony w proszku i kupne krokiety z mięsem. Też dobry obiad.
              Krokiety podgrzeję mocno na patelni i załaduję do termosu, bo bez lodówki by się zepsuły.
              Dzisiaj zrobię przegląd zapasów pod kątem ważności terminu do spożycia.
              • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 23.07.26, 10:55
                Zupki w proszku bez obaw, możesz po terminie ważności jeść.
                One jak cukier są czy sól, nie psuja tak łatwo się.
                Ten makaron liofilizowany, też tak łatwo nie psuje się, szczelnie zamknięty.
                • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 23.07.26, 11:02
                  No widzisz, póki co, świetnie sobie radzisz.
                  To na duchu podnosi i chce się żyć.

                  Ja z placu wróciłam, 2 wiąchy kopru kupiłam, chrzan, czosnek i szpinak,
                  z którym dziś naleśniki zrobię, gotowe mam, 2 mi puste zostały.
                  • chybagupi Re: Ogórków nakupiłam 23.07.26, 14:12
                    eurytka napisała:

                    > No widzisz, póki co, świetnie sobie radzisz.
                    > To na duchu podnosi i chce się żyć.

                    Musiałem sobie radzić, bo nie mogłem kupić czarnego prochu w lekarstw zostało mi za mało na uzyskanie podobnego efektu.
                    Ale dzisiaj przypadkowo znalazłem w szafie całą reklamówkę leków po konkubinie, które mogłyby zabić dwa duże konie w może nawet słonie.
                    Kuchenka działa jak na razie świetnie, tylko zapomniałem, że wszystkie gary muszę jakoś wymyć z tłustej sadzy. Może jutro się z to wezmę.
                    Dzisiaj znów straciłem apetyt ale na wszelki wypadek (żeby nie paść), zaleję jakąś zupkę w termosie 0,8 litra. Może w nocy albo rano zgłodnieję? Jeden garnek jakoś dam radę dzisiaj umyć w ciepłej wodzie.
                    A przynajmniej nie będę musiał prosić sąsiada o gorącą wodę, bo już głupio się z tym czułem.

                    • irsila Re: Ogórków nakupiłam 24.07.26, 20:42
                      Ostatnio, prawie nic nie gotuję.
                      Mąż nic prawie nie je.
                      Zupkę zalewam, gdyż całe pudło ich ma,
                      jajko usadzę a wczoraj szpinak z czosnkiem i białym serem.
                      Ogórkom wodę zmieniłam,
                      pianke białą puściły,
                      znaczy pewnie pestycydy.
                      W nocy się nimi zajmę.
                      • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 25.07.26, 06:14
                        Ogórki nocą załadowałam, 6 półlitrowych do zagotowania mam,
                        kiszone później zakręcę, aż fermentacja się skończy,
                        na razie folia im starczy.
                        • irsila Re: Ogórków nakupiłam 26.07.26, 13:54
                          Już pół słoja 2 litrowego ich zjadłam,
                          z bagietką, masłem posmarowaną
                          i tak solo.
                          Na upały w sam raz.
                          • chybagupi Re: Ogórków nakupiłam 26.07.26, 15:31
                            irsila napisała:

                            > Już pół słoja 2 litrowego ich zjadłam,

                            Słaby wynik. Ja bym zjadł wszystkie.
                            Lubię nawet takie półsurowe jednodniowe

                            • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 26.07.26, 16:52
                              Żołądek nie z gumy jest.Są jeszcze inne frykasy.
                              • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 27.07.26, 08:48
                                Już sama woda po ogórkach w 2 litrowym została,
                                do sałatki jarzynowej wczoraj dałam,
                                resztę bez niczego zjadłam,
                                tylko zawsze usunęłam.
                                • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 27.07.26, 08:55
                                  Następne ogórki grzecznie w słojach się kiszą,🥒🥒🥒🥒🥒
                                  a to co się w programie Ogórek wyprawia,
                                  to uszy z bólu piszczą.
                                  Dyskutanci jeden przez drugiego się wydzierają,
                                  nawzajem do głosu się nie dopuszczają. surprised
                                  Chory w stadium ogóra jest, ale jeszcze kontakt jestsad
                                • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 27.07.26, 08:56
                                  eurytka napisała:

                                  > Już sama woda po ogórkach w 2 litrowym została,
                                  > do sałatki jarzynowej wczoraj dałam,
                                  > resztę bez niczego zjadłam,
                                  > tylko zawsze usunęłam.

                                  Znaczy się skórkę...
                                  • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 27.07.26, 12:09
                                    Ryżu do garnka wrzuciła i ziemniaka jednego w kostke pokrojonego,
                                    to ugotowałam,
                                    miedzyczasie zasmażke cebulą zrobiłam,
                                    ogóra starłam, skórę odrzuciłam,
                                    wczorajszym rosołem zalałam i odrobiną ogórczanki
                                    i zupe ogórkowa, wcinam.
                                    Na śniadanie, sałatke jarzynową miałam.
                                    Potem zjem kilka plastrów piersi kaczki z rosołu
                                    i czereśnie jeszcze mam.
                                    • eurytka Re: Ogórków nakupiłam 27.07.26, 12:12
                                      Kuchenne rewolucje teraz lecą,
                                      masakra jak oni gotują surprised !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka