Dodaj do ulubionych

Zszargane nerwy

28.10.26, 13:39
Kto zszargane nerwy ma,
podobnie jak od lat, ja,
ten powinien odpocząć dziś
i jutro też i leżeć w gawrze jak miś.
Do tego cała jesień i zima,
tak trzymać.

Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów

Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów co roku obchodzimy 28 października. W 2026 roku przypada to w środę.

Dziś jest Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów!

Nerwy, stres, przekleństwa, niecierpliwość, kłótnie – dziś zapomni o tym wszystkim . Wyluzuj, weź głęboki wdech, uśmiechnij się zamiast grymasić. A jutro koniecznie to powtórz!
Obserwuj wątek
    • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 13:42

      Przegląd od AI

      Oto limeryk o kimś, kto zmagał się ze zszarganymi nerwami:
      Pewien pan Henryk z miasta Drawsko,
      nerwy miał kruche niczym ciastko.
      Gdy go pies obszczekał,
      ze strachu aż uciekał,
      i melisę pił całkiem za miastko.
      • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 13:45
        Pewna pani Danuta z Kłomnic,
        przez choroby w rodzinie uciekała do piwnic.
        Gdy ktoś w domu zakaszlał,
        ze strachu aż wrzasła
        i w panice łykała stos leczniczych ziół i witamin.
        (Wersja z idealnym, tradycyjnym rymem AABBA):
        Pewna pani Grażyna spod Grójca,
        przez chorobę bliskiego i wujca,
        tak swe nerwy zszargała,
        że bez przerwy płakała,
        i aptekę wykupić chęcią pałała.
        • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 13:46
          Oto limeryki o pani Grażynie, która w końcu znalazła swój sposób na ukojenie zszarganych nerwów:
          Pewna pani Grażyna spod Grójca,
          gdy już przeszła choroba jej wujca,
          by ubić stres w zarodku,
          zamknęła się w ogródku
          i tam głaskała puszystego kocurka.
          (Wersja z idealnym, tradycyjnym rymem AABBA):
          Pewna pani Grażyna spod Grójca,
          odstawiła już zioła od trójca.
          Dziś, by nerwy ukoić,
          przestała się tak dwoić,
          i melisę w spokoju pić poczęła.
          • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 13:48
            Oto tradycyjne limeryki (rymy AABBA) pokazujące reakcję rodziny na nowy spokój pani Grażyny:
            Pewna rodzina z miasta Grójca,
            od kuzyna aż po samego wujca,
            w wielkim szoku patrzyła,
            jak Grażyna ożyła,
            gdy z melisą uciekła od psujca.
            Gdy Grażyna melisę popija,
            cała krewna rodzina i żmija,
            wreszcie oddech złapała,
            bo już baba nie mdlała,
            i w tym domu spokój im sprzyja.
            • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 13:50
              Oto tradycyjny limeryk (AABBA) stanowiący podsumowanie i morał z historii pani Grażyny:
              Morał z Grójca płynie dziś taki:
              gdy cię stresy biorą w chłopaki,
              zamiast gonić medyka,
              parz melisę i łykaj,
              będą zdrowe i wnuki, i baki!
              Nasza historia o Grażynie dobiegła końca. Jeśli masz ochotę na coś nowego, daj mi znać:...
              P.S
              Na razie starczy na dziś.
              • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 13:51
                Według mnie sen najlepszym lekarstwem na to jest
                i święty spokój.
                • mifredo Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 14:26
                  Walka ze stresem, zwłaszcza gdy wynika on z trudnych sytuacji życiowych, takich jak choroby w rodzinie, wymaga czegoś więcej niż tylko przysłowiowej melisy.
                  Skuteczne sposoby radzenia sobie ze stresem można podzielić na działania natychmiastowe (ratunkowe) oraz długofalowe, które budują odporność psychiczną.

                  🧘‍♂️ Metody natychmiastowe (gdy stres bierze górę)

                  • Kontrola oddechu (np. oddech pudełkowy): Wdech przez 4 sekundy, zatrzymanie na 4, wydech przez 4, zatrzymanie na 4. To fizycznie obniża tętno i wysyła sygnał do mózgu, że jesteś bezpieczny.
                  • Uziemienie (Technika 5-4-3-2-1): Nazwij w myślach 5 rzeczy, które widzisz, 4, które możesz dotknąć, 3, które słyszysz, 2, które możesz poczuć węchem i 1, którą możesz posmakować. Odciąga to umysł od paniki i wraca do rzeczywistości.
                  • Ruch ekspresowy: Krótki, intensywny spacer, kilka przysiadów lub pajacyków. Stres to biologiczna reakcja „walcz lub uciekaj” – ciało potrzebuje fizycznego ujścia dla nagromadzonej kortyzolu i adrenaliny.

                  ⏳ Praktyki długofalowe (budowanie odporności)

                  • Radykalna akceptacja i strefa wpływu: Podział problemów na te, na które masz wpływ (np. Twoja dieta, sen, to jak wspierasz bliskich) oraz te, na które wpływu nie masz (np. diagnoza lekarska). Skupianie energii wyłącznie na rzeczach w Twojej strefie wpływu drastycznie zmniejsza poczucie bezsilności.
                  • Higiena snu i regeneracja: Przemęczony organizm reaguje na nawet mały bodziec jak na ogromne zagrożenie. Stałe pory snu to fundament.
                  • Grupy wsparcia i rozmowa: W przypadku chorób bliskich, dzielenie się ciężarem z ludźmi w podobnej sytuacji lub psychologiem pozwala zdjąć z siebie poczucie winy i samotności.
                  Jeśli chcesz porozmawiać o tym głębiej, daj mi znać:
                  • Czy szukasz sposobów dla siebie, czy dla kogoś bliskiego?
                  • Które objawy stresu są najbardziej uciążliwe (fizyczne jak napięcie mięśni i brak snu, czy psychiczne jak natłok myśli)?
                  • Ile czasu w ciągu dnia możesz realnie poświęcić na techniki relaksacyjne?
                  Wyłącznie do celów informacyjnych. Aby uzyskać poradę medyczną lub diagnozę, skonsultuj się ze specjalistą. Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji
    • boggi_dan Re: Zszargane nerwy 28.10.26, 21:12
      Ja mam czasami. I w nocy spać nie mogę.
      • mifredo Re: Zszargane nerwy 29.10.26, 10:03
        Mnie już stargane nerwy przeszły.
        Najtrudniej z synem, przez lata miałam.
        Teraz przy chorym obłożnie mężu, to już pesteczka.
        Wątek założyłam, gdyż dzień starganych nerwów był.
        • irsila Re: Zszargane nerwy 30.10.26, 08:38

          Przegląd od AI

          Zszargane nerwy to idealny temat na lekki, humorystyczny utwór, który pozwala spojrzeć na codzienne stresy z dystansem. Oto propozycja klasycznego limeryku:
          *
          Pewien pan Henryk spod miasta Kwidzyna
          Przez wielki stres trząsł się jak osika.
          Gdy żona krzyczała,
          Melisę mu parzyła,
          A on ze strachu... po szafach pomykał.
          *
          (Druga, nieco bardziej dynamiczna wersja)
          *
          Pewien biznesmen z miasta Radomia
          Miał nerwy zszargane niczym anatomia.
          Gdy telefon zadzwonił,
          W kąt pokoju się schronił
          I krzyczał, że dopadła go fobia!
          • boggi_dan Re: Zszargane nerwy 30.10.26, 23:13
            👏😁
            • irsila Re: Zszargane nerwy 31.10.26, 13:32
              Ja do szaf się nie chowam, zapchane zanadto są.
              Jedynie w piernaty uciekam, zestaw poduszek bogaty,
              taka gawra moja, niczym niedźwiedzia,
              wszak z misia coś mam, gdyż ursa to z łaciny niedźwiedzica.
              ~~~~~~~~
              Na starość, żyję wspomnieniami,
              to z bloga wpis, a pod nim 44 komentarzy...

              poniedziałek, 27 listopada 2023

              Gawra i barłóg



              Wciskam się do mojej gawry,

              gdy brak mi sił na manewry.

              Chłód mnie kurczy,

              w brzuchu burczy,

              za niemoc nie zapłacę grzywny...
              *
              W dzień zaś zalegam barłóg,

              kiedy naprawdę padam z nóg.

              Zmęczenie materiału,

              dopada mnie pomału.

              Zaraz na herbatkę przygotuję głóg.

              Kto tę starość odwrócić by mógł?
              • irsila Re: Zszargane nerwy 31.10.26, 13:35
                Komentarze takie tam były;
                By Urszula at poniedziałek, listopada 27, 2023
                44 komentarze:

                Urszula27 listopada 2023 00:33

                Po pracowitej, imprezowej niedzieli, pora odpocząć dziś,
                powiedział stary miś, robiąc nocą ten wpis.
                Odpowiedz
                Anonimowy27 listopada 2023 03:03

                To dzisiaj miałaś imprezę, znaczy wczoraj. Ja w sobotę drugi raz, a we wtorek pierwszy.
                No właśnie, stąd tort z rzymską numeracją, bogaty bardzo 🥮
                A powoli święta i też małe co nieco do zrobienia.
                Śpij misiu w swojej gawrze, ale sen będzie z małymi przerwami jednak- B.
                Odpowiedz
                Odpowiedzi
                Urszula27 listopada 2023 05:05

                Tort nie taki bogaty, ale na swieżo, przekładałam blaty wcześniej upieczone, wiśnie najpierw, taki kisiel, potem bita smietana i jakies przybranie.

                Sen mam w kratkę, np 3 godziny śpię twardo, potem sie budzę, coś zjem, wypiję i koszmary mam, albo sny dziwne, znów ciężko sie wybudzam, godzinę czuwania mam i tak w kółko.

                Śwęta, no tak, nadchodzi pracowity okres.
                Wigilia u mnie, zdecydowałam,
                chcą przynosić potrawy, ale odmówilam, bo potem to wszysrtko mi zostaje i nie ma kto zjeść.
                Już doświadczenie w tym mam.
                Odpowiedz
                Anonimowy27 listopada 2023 03:09

                A ta piosenka Andrzejczaka- bomba. Kukulski chyba skomponował, słowa też świetne- Basia
                Odpowiedz
                Odpowiedzi
                Urszula27 listopada 2023 05:16

                Jest wiele piosenek nieznanych z dobrymi tekstami.
                Zazwyczaj znamy te najpopularniejsze.
                Felicjan Anrzejczak zapomniany, choć Jolka, Jolka w jego wykonaniu była pierwsza.
                """"
                "Czuję, usycha we mnie wiara
                Instynkt ludzkości nieomylny
                Tyle słów niepotrzebnych naraz
                Złości i trwogi zgiełk bezsilny
                Chcę uciec, Wiem to brzmi naiwnie
                Chcę uciec choćby na pustynię
                - Jesteś zmęczony?
                Tak
                To minie
                Czy ktoś zatrzyma młyny słowa
                Nim w proch ostatnią prawdę zmielą
                Bełkot i zbrodnia, król, królowa
                Władzą nad nami się podzielą
                Pogodzi nas niepogodzonych
                Słońce gdy pierwszy raz nie wzejdzie
                - Jesteś zmęczony?
                Tak
                To przejdzie
                Czasu już nie ma, nie ma na nic
                Myśl ginie ogłuszona gwarem
                Głupota tuczy się słowami
                Wystarczy: mane, tekel, fares
                Czy świat jest łodzią dla szalonych
                Rozbitków, co ratunkiem gardzą
                - Jesteś zmęczony?
                Tak
                Bardzo"
                Za małó czasu, mamy by wszystko zrozumieć, zrobić czy powiedzieć....
                Źródło: Musixmatch
                Odpowiedz
                Urszula27 listopada 2023 05:27

                Słowa do "Jestem zmęczony", napisał Jonasz Kofta,
                muzykę Jarosław Kukulski.
                Sam też, jak pamiętam, śpiewał.
                Jest wiele interpretacji tego utworu.
                Odpowiedz
                Anonimowy27 listopada 2023 06:25

                Widzisz, czytałam biografię Kofty, a uciekło mi, że to Jego ten piękny tekst.

                Miałam na myśli, że cały sen zimowy Misiu będzie miał z przerwami, żeby zadbać o bliskich.
                Noce też mam z przerwami, przynajmniej z jedną.
                Chyba jeszcze zasnę... B.
                Odpowiedz
                Odpowiedzi
                Urszula27 listopada 2023 09:07

                Niestety, to pijak, alkoholik był, ale tacy są artyści, ludzie nadwrażliwi.
                Wpadł pod stół, a dziennikarka myślała, że to przez to, że był pijany i odeszła.
                Leżał, wokół lud sie śmiał, a on ponoć sie zadławił.
                Czuł sie stary a nie miał jeszcze 50 lat.(45 jak zmarł)

                Śmieszy mnie, jak tę piosenkę Mozil śpiewasmile)))

                Coraz trudniej mi o aktywność fizyczną.
                Nie wiem jak długo bedę pisać i rodzinie usługiwać.
                Mam prawo zmęczona być.
                Po 70 aktywnośc fizyczna jest zupelnie inna niż wcześniej.
                Wczesna starość tzw. „młodzi-starzy”, wiek podeszły.
                Odpowiedz
                Anonimowy27 listopada 2023 09:51

                Zamieszkam blisko ciebie i będę ci pomagać... Tak mi się pomyślało, ale to tylko taka złota strzała, a realnie... no...
                Co ma być- będzie Ulka, to banał- wiem, ale też i prawda. Dzisiaj ma dosyć swoich trosk. A poza tym, kto wie jak to długo potrwa, wulkany się budzą, trzęsień coraz więcej, niewesoło.
                Kofta, tak jak piszesz... W 1981 był u nas, siedziałam 2 m przed nim, widzę go jak dziś.
                Siedzę przy oknie w słońcu, lepiej się wtedy czuję. Nie dawajmy się i już- B.

                Odpowiedz
                Urszula27 listopada 2023 11:36

                I znów spałam po zrobieniu zakupów.
                W głowie jakiś gorąc czuję.
                "Myjcie sie dziewczyny,
                bo nie znacie dnia ani godziny"
                Sztaudyngier powiedział.
                Ale to nie bardzo pasuje, raczej "módlcie się"....
                Na razie miło, że kontakt z Tobą mam
                i jest jak pogadać, prócz z domownikami.
                Z synem nie bardzo sensownie da sie.
                U mnie słoneczko też wyszło,
                biało jest, niby mrozik i ok.
                Trzymajmy się byle czego, by tylko nie paść.
                Odpowiedz
                Bogdan27 listopada 2023 12:39

                Nie mów że jest pora założyć białe prześcieradło i czołgać się do cmentarza. Dalej spokojnie tu, tylko licznik cyka w sprawie odwiedzin .Obracam się w takim kręgu osób wiecznie narzekających lub takich co szukają czegoś i nie mogą znaleźć, a szczęście jest obok tuż za rogiem. Mamy rodzinę, bliskich, znajomych, przyjaciół na dobre i złe. Pamiętaj o tym.
                Odpowiedz
                Urszula27 listopada 2023 13:11

                Wiele moich znajomych już tam leży, znaczy na cmentarzu.
                Cieszyć sie mam , że ich przeżyłam? Przed oczy mi przychodzą.
                No spokojnie tu, a jak ma być, niespokojnie?
                Ja lubię spokój.
                Licznik cyka, na dole go nawet widać.
                Na kilometry nie mierzę, bo niby dokąd mam dojechaćsmile)))?
                Nikt mi za to nie płaci, miłe, że ktoś czyta a niektórym może i pomaga.
                Na darmo trud nie idzie.smile)))

                Ja daleko jestem od codziennego utyskiwania, ale czasami sie przepracuję i troszke pobiadolę, pewnie każdy tak ma.
                Ciągle życ w euforii, to sie nie da.
                Mamy wszak dobre i złe dni.
                Dzisiejszy sobie ustawilam na optymizm.
                Nawet skórkę zmieniłam.
                Rodzine mam, będzie miał kto pomóc i pochować.
                Odpowiedz
                Odpowiedzi
                Anonimowy28 listopada 2023 07:24

                Poważnie, będzie miał kto pomóc? Przecież teraz nikomu nawet obiadu się nie chce dla ciebie ugotować.
                • irsila Re: Zszargane nerwy 31.10.26, 13:38
                  Urszula28 listopada 2023 08:41

                  Spokojnie twoja rozczochrana.
                  Nie martw się o nas.smile))
                  Obiady można zamówić, dowożą.
                  Odpowiedz

                  Urszula27 listopada 2023 13:14

                  A poza tym, należę do gatunku niedźwiedzi z racji imienia,
                  a jak wiadomo, one zimę przesypiająsmile)))
                  To mi się udzielasmile))
                  Odpowiedz
                  Odpowiedzi

                  Bogdan27 listopada 2023 15:06

                  Szybko zasypiam i szybko się budzę. Kawę rano i to mocną, a wieczorem herbatę czarną. Ostatnio mnie coś niepokoi .Coraz zimniej i bliżej do świąt. Chętnie bym wsiadł w auto i jechał do domu.
                  Urszula27 listopada 2023 15:32

                  Nie dziwię się, praca na dworze czy w zbyt niskich temperaturach,
                  jest dobra dla morsów,
                  ale nie dla normalsów.
                  Odpowiedz

                  Edward27 listopada 2023 15:07

                  Późna jesień i zima to czas trudny nie tylko dla niedźwiedzi. Brak słońca sprawia, że niedobory witaminy D są u człowieka odczuwalne i warto organizm wspomagać. Zmęczenie, apatia, brak sił witalnych, to wszystko ma wpływ na nasze samopoczucie. Jakoś trzeba ten trudny okres przetrwać, byle do wiosny…
                  Odpowiedz
                  Odpowiedzi

                  Bogdan27 listopada 2023 15:43

                  Chłopie gdzie tam do wiosny. Jeszcze się listopad nie skończył. Solarium , basen ,sauna ,rower .To piszę do młodych .Ćwiczenia w domu. Teraz to ciężary ćwiczę na budowie. Ale w domu mam stacjonarny rower ,nowy nabytek i cała reszta. Hantle, ławeczka skośna, sprężyny ,skakanka, piłka gimnastyczna, Baśka hula sobie na niej i masażer na brzuch .Niedaleko domu mam osiedlowy plac ćwiczeń. Z domu trzeba wyjść codziennie. Amen.
                  Edward27 listopada 2023 16:26

                  Hantle, ławeczka, sprężyny, skakanka to zabawki dla Bogdanka. Mnie intelektualne rozrywki pociągają, one więcej satysfakcji dają…
                  Odpowiedz

                  Urszula27 listopada 2023 15:28

                  Wiek człowieka również ma znaczenie.
                  Odpowiedz
                  Urszula27 listopada 2023 15:33

                  Kaloryfery u mnie ciepłe, jednak wolę pod koldrą niż na fotelu być.
                  Odpowiedz
                  Odpowiedzi

                  Bogdan27 listopada 2023 15:59

                  Jasne, ale ten czas można spożytkować na porządki świąteczne. Czas leci szybko, a w domu zawsze jest co robić. A choinka na koniec.
                  Urszula27 listopada 2023 17:02

                  Choinkę ubieram wcześniej, potem inne roboty mnie czakają, zakupy, gotowanie, pieczenie.
                  U mnie sztuczna choinka, to nie obleci z igieł, tylko bukiet z jedliny naturalny.
                  O świetach nie lubie mysleć, szyb myć gdy zimno jest.
                  Bogdan27 listopada 2023 17:24

                  U mnie to samo .W piwnicy jest nawet ubrana. Drugi sezon będzie miała. Okna można umyć z jednej strony i firankę wyprać. Bo co czekać na ostatnie dni. U mnie żona przyjdzie to ogarnie . Myślę że na dwa tygodnie wcześniej przyjadę. U Ciebie to ktoś z młodych by to ogarnął. Oglądam zaprzysiężenie nowego rządu.Morawiecki poważny ,prezydent Duda śmieszkuje .
                  Urszula27 listopada 2023 17:36

                  Przypomniałeś mi jednego pana,
                  ktory tak samo ma.
                  ubraną choinkę znosi, potem wynosi.
                  U mnie w piwnicy smrodkiem by przeszła,
                  poza tym co roku, inną wybieram,
                  inaczej przystrajam, dlatego rozbieram i ubieram,
                  na pawlaczu trzymając.
                  Chłopaki mi nie pomogą, moje w domu chore,
                  a zdrowe za daleko, pracują ciężko.

                  Własnie zaprzysiężenie rządu widzialam,
                  to tylko gra na zwłoke.
                  i tak zgody na rządzenie nie dodstaną,
                  niepotrzebne generowanie kosztów.

                  Widzę, że na oknach się znasz, podobnie robie,
                  u mnie dużo palą to i firany żółte od nikotyny.
                  wczoraj gości miałam, to dziś odpoczywam,
                  siły na jutro zbieram.
                  Odpowiedz

                  Anonimowy27 listopada 2023 20:06

                  Ale piękne, zimowe kolorki❄️
                  Bogdan, szybko zasypiasz... , ja po czarnej herbacie- a pewnie mocną pijesz- miałabym liczenie baranów do 3. Jak to różnie jest.
                  Ale sprzątać to ci przed świętami nie będę, zapomnij chłopie. Sama ledwo się ogarnę, no nie masz litości, a przecież my z Ulą puchy marne i wietrzne istoty🦢🦢😉 Basia
                  Odpowiedz
                  • irsila Re: Zszargane nerwy 31.10.26, 13:39
                    Odpowiedzi

                    Bogdan27 listopada 2023 20:44

                    Piję kawę jeszcze w pracy, a na hotelu herbatę .Czyli dwie. To nie jest tak ,zasypiam szybko, ale budzę się w nocy parę razy. Coś mnie męczy męczy nie wiem .Nie wiem co. Powinienem odstawić telefon, wyłączyć go na noc,ale nie potrafię. Po pracy jedziemy coś zjeść bo nie da się gotować na tym hotelu.Cały international tam mieszka. Prawie wszystkie narodowości świata .Później bujanie z pokoju do pokoju w męskim towarzystwie. Piją ci co nie kierują autem i rozmowy Polaków po pracy o pracy. Posiedzę na kompie i grzecznie do łóżeczka. Jestem zdenerwowany, nie wiem dlaczego. U mnie przyjdzie żona ogarnie. Dzieci też .Nie ma mnie to kto ma nabrudzić .Kasę dostają .Przyjdą święta i po świętach Basiu. Później też trzeba żyć.I tyle w pacierzu.
                    Urszula27 listopada 2023 22:10

                    Czyli szmalec sie liczy, czyż nie? Za ojro tak cierpisz?
                    Przecież dzieci samodzielne już
                    a tu latka lecą i jakaś lżejsza praca by sie przydała.
                    A skladki gdzies odprowadzasz na emeryture,
                    czy tak na czarno harujesz?
                    Co Cię tam trzyma?

                    Bogdan27 listopada 2023 22:23

                    Składki cały czas na większą. Nie pracuję na czarno. Co mnie trzyma? Przyzwyczaiłem się.Jestem pracoholikiem .Kiedyś trzeba powiedzieć dość.
                    Urszula28 listopada 2023 12:23

                    Szkoda, że nie dla Polski pracujesz czy budujesz.
                    U nas tyle nowych domów i budów powstaje.
                    Przed chwilą z Carrefora wróciłam i robota wre mimo chłodu.
                    Tak obserwuję, jeżdżąc tam od lat, jak nowe bloki powstaja,
                    co tydzień jedno piętro w górę.
                    Wcale tam robotnicy nie dźwigają, dźwigi są od wszystkiego.
                    Pracodawca składki emerytalne, płacić powinien,
                    a nie Ty.
                    Podobnie z ubezpieczeniem zdrowotnym.
                    Ciekawi mnie kto emeryture będzi Ci miał płacić,
                    Niemcy czy Polska?
                    Wszak u nas od lat, nie pracujesz.
                    Odpowiedz

                    Anonimowy27 listopada 2023 20:21

                    No i wpadka, kiedyś mnie te żarty zgubią. Przewiozłam się, bo tak szybko czytałam i źle doczytałam... 1:0 dla Bogdana 🙈Basia
                    Odpowiedz
                    Odpowiedzi

                    Bogdan27 listopada 2023 20:53

                    A co się stało. Wracając do Urszuli to mam trzy piwnice. Suche, ciepłe i trzymam tam wszystkie bibeloty .Nawet komplet opon ,rowery i choinkę na pniu. Nic nie śmierdzi. Nic się nie dzieje.
                    Odpowiedz

                    Urszula27 listopada 2023 22:06

                    W mojej jednej piwnicy kilka telewizorów,
                    stara kuchenka i pralka, trzy choinki wysokie składane,
                    trzy rowery, szafa na słoje i jeszcze jakies inne przydasie.
                    Książki stare...
                    W drugiej, malutkiej, sprzety ogrodnicze, donice, beczki na wode.
                    Zawalone bardzo.
                    Trzeba będzie wezwać darmową służbę do elektroniki,
                    za darmo wywioza to badziewie.
                    W mieszkaniu małe choinki mam trzy.
                    Duże drzewka sztuczne, używane były,
                    kiedy dzieci były małe.
                    Teraz to mam taką z 80 cm i mniejsze,
                    na meblościankach poupychane.
                    Nawet słoików do piwnicy nie wynoszę już,
                    pod oknem spizarenke chłodną mam,
                    gdzie nawet worek ziemniakow sie zmiesci,
                    tak sobie życie ułatwiam.
                    Odpowiedz
                    Odpowiedzi

                    Bogdan27 listopada 2023 22:25

                    Trzeba kiedyś te klamory wynieść .Albo niech sobie dzieci to zrobią Urszulka.
                    Urszula27 listopada 2023 22:33

                    Niektóre mają wartość muzealną np telewizor Rubin, Neptun,
                    buty do jazdy konnej, bat do tegosmile))
                    Urszula27 listopada 2023 22:37

                    Trochę butów już kiedyś wyniosłam do śmietnika,
                    następny worek czekasmile))
                    Kto pomoże jak wszyscy albo zajeci, albo bardzo chorzysmile))
                    Odpowiedz

                    Urszula27 listopada 2023 22:22

                    Ano tak, Basiu, skórke zmieniłam a właściwa nazwa,
                    motyw, to sie nazywa, gdyz zima już jakby wkroczyła,
                    brązy i rudości liści, ukryte pod śniegiem.
                    Odpowiedz
                    Anonimowy28 listopada 2023 00:39

                    Bogdan, następnym razem napisz: Baśka okna mi ogarnie, a nie "żona", to mi się dowcip uda, no! 😉
                    A tak, czytałam na szybciora i mi się okna z piłką pomyliły (na której to Baśka hula). Wcale zresztą nie hulam
                    na tej piłce gimnastycznej, ani mi się śni haha🙃 B.
                    Odpowiedz
                    Urszula28 listopada 2023 00:49

                    To wszystko dlatego, że jego żona, ma na imię również Baśka.
                    Odpowiedz
                    Anonimowy28 listopada 2023 01:01

                    Ja z kolei, mam pełno ksiąg, a wszystkie cudowne, do których chciałabym wrócić, ale nigdy nie wrócę, nie ma się co łudzić.
                    Nie wiem czy kiedyś ktokolwiek w ogóle będzie książki czytał, więc tylko kłopot dla dzieci. Pomyślę o tym jutro 🤔 Basia
                    Odpowiedz
                    Anonimowy28 listopada 2023 01:05

                    Właśnie zjadłam, wypiłam i muszę zasnąć, bo pobudka 5.30.
                    Dobrej nocki Ulka, bo chyba masz też małą pauzę🥱💫
                    Odpowiedz
                    Odpowiedzi

                    Urszula28 listopada 2023 01:13

                    To pora mojego czuwania, jednym uchem nocnych rozmów slucham,
                    dugim uchem i okiem kabarety ogladam i rozrywka na comedy central jest.
                    Takie fazy mam.
                    Też sobie co nieco zjadłam.
                    cisza wokół,
                    lubie taki stan.
                    No i przeważnie wówczas nowy wpis robię,
                    nic nie rozprasza.
                    Ale oczy mi sie już kleją, może zasnę,
                    miłego dnia.
                    Odpowiedz

                    Urszula28 listopada 2023 01:07

                    Zniknęły kioski ruchu z gazetami,
                    księgarń mało,
                    znikną i biblioteki, ebuki sie będzie czytało,
                    a jeszcze chętniej, słuchało.
                    Książki z piwnicy, stęchchlizną czuć,
                    papier wchłania,
                    o tym wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka