Dodaj do ulubionych

ogrodniczki pomocy - mszyca

01.05.17, 20:12
w zeszlym roku byla, wpierdolila co sie dalo, i juz znowu jest i zre sad poradzcie cos laikowi
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 01.05.17, 20:22
      ponoc pomaga spryskiwanie wywarem z tytoniu, lokalnie sprzedaja jakis olej do rozcienczania, ktory zatyka mszyce

      nie sprawdzalam osobiscie
      • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 01.05.17, 20:28
        najbardziej chcialabym cos ekologicznego w miare, bo jest troche trzmieli w ogrodzie sad zaraz poszukam o tym tytoniu
        • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 01.05.17, 22:41
          Bierzesz mleko 0,5 % i pryskasz co się da. Końcówki roślin(mam na myśli młode gałązki drzew i krzewów) zwyczajnie obcinasz razem z mszycami i palisz ku..estwo, beż żalu.
          Pryskanie słabym roztworem mydła malarskiego też zdaje znakomicie egzamin.
          Ale przede wszystkim zadbaj aby pod drzewami i krzewami nie gnieździły się mrówki.
          • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 08:40
            wlasnie mrowek jest w ch. a jak to zrobic zeby ich nie bylo? tak calkiem tez nie moze nie byc mrowek.
            • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 09:26
              Są mrówki, będą mszyce. Z ekologicznych sposobów to chyba cynamon, albo wrotycz. Choc wrotycz też spowoduje eliminację, a nie wyniesienie się mrówek w inne miejsce. Spróbuj z cynamonem, posyp miejsca gdzie jest ich najwięcej, czyli mrowisko i inne korytarze, podobno się wyniosą. I koniecznie wokół pni drzew.
              • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 14:28
                dobra, wrocilam z roboty, ide dzialac
                • dorcia1234 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 21:31
                  podobno turki i lawenda też odstraszają mszyce. Ja przez te cholery przestałam upiększać balkon surfiniami bo paśnik sobie zrobiły.
                  • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 21:46
                    Co to są turki?
                    • dorcia1234 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 21:49
                      aksamitki smile
                      • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 02.05.17, 22:07
                        Aaaa, gdzieś to już słyszałam, alr to mit raczej, co prawda na aksamitki mszyce nie włażą, ale to co obok chętnie jest konsumowane, dlatego ja od początku, znaczy od momentu jak wystawiam kwiaty na balkon, bądź zaczynają mi kwitnąc, pryskam mlekiem i mydłem, ale pryskać trzeba co i rusz.
    • mysiulek08 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 01.05.17, 22:51
      www.ekologiawogrodzie.pl/sposoby-na-szkodniki/szkodniki/mszyce

      a zmlekiem to nie wiedzialam smile

      ten olej to w linii eko jest, stosowalismy na tarczniki
      • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 01.05.17, 23:41
        Tam podali ocet, ocet stosuję do...usuwania chwastów, więc nie wiem jak można nim pryskać rośliny - na pewno spalą się(mszyce pewnie też zgina przy okazji).
        Aha, no i wrotycz, też działa.
        • wladziac Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 10:37
          na forum ogrodniczym wyczytałam,że opryski z mleka najlepiej robić z mleka krowiego nie przetworzonego [nie ze sklepu] oczywiście żeby było chude trzeba zebrać śmietankę,proporcje 1l mleka na 5l wody,jeden raz w tygodniu rano lub wieczorem kiedy już nie świeci słońce,w przypadku niewłaściwego zastosowania mleka do oprysku czernieją liście ale co się z nimi dalej nie wiem,pewnie odpadają
          • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 11:19
            Obalam te prawdę, nie mam dostępu do mleka prosto od krowy, pryskam sklepowym i jest ok, mało tego, na wsi(gdzie nikt już prawie krów nie ma) też pryskam sklepowym wszystko co się da, kwiaty, ogórki, pomidory, ziemniaki, młode gałązki drzew i krzewów, wszystko do czego mam dostęp z ziemi i drabiny. Nie likwiduje to całkiem mszyc, ale znakomicie ogranicza ich populację.
            • wladziac Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 11:38
              Też bym nie miała dostępu do wiejskiego mleka,dzisiaj już mam mszyce na różach w ogródku i trzeba będzie działać,dzięki za informacje,może jeszcze zapytam o grzyby które atakują mi mahonie na młodych listkach,spryskać drożdżami???da się wcześniej zapobiec?bo tak jest co roku więc może byłabym szybsza niż grzyby
              • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 11:53
                Na grzybach się nie znam(oprócz tych jadalnych) ale słyszałam/czytałam, w wczesnym stadium, albo przed wystąpieniem choroby trzeba pryskać właśnie sodą z olejem bądź wywarem z aksamitki.
                • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 11:53
                  "we wczesnym"
                  • wladziac Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 11:57
                    Dzięki,szykuję się do wcześniejszej walki z tym dziadowstwem,mszycami i ślimoniami bo szkody są później wielkie
                    • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 12:33
                      Ślimaki, jako jedyne szkodniki, likwiduję chemią i nie ma przeproś. Jak miałam jeszcze działkę, to po kilkakrotnym zebraniu paru wiader ślimaków i tragicznym ich końcu w ognisku, złamałam się i zaczęłam kupować trutkę na ślimaki, przez kilka lat był spokój, teraz nie wiem, bo tam nie bywam. Na wsi raz użyłam granulek i te małe bezskorupowe znikły. Winniczków nie ruszam, wywalam do lasu za domem(olsowego) gdzie mają żarcia po kokardę.
                      • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 15:04
                        ja slimaki upijam piwem, u mnie jest mnostwo jezy i trzmieli, nie chce ryzykowac.
                        • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 15:25
                          No i c z tymi pijanymi robisz?
                          • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 16:18
                            wywalam, bo one sa tam upite na smierc Joasiu big_grin
                            • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 16:33
                              Czyli giną z powodu nadużywania alkoholu?
                              • wladziac Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 17:22
                                Oprócz sposobu z piwem ponoć można zastosować wydrążone połówki pomarańczy lub grejfruta zagłębiając je w ziemi bo ślimory przyciąga zapach,a syn twierdzi że biały kolor tej skórki wewnętrznej,jak tam wlezą to trza je wypierdzielić na pysk,szkodniki jedne bezwzględne
                                • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 17:45
                                  Wladziu, czytałam wiele o rozmaitych sposobach, ale "ekologiczki" zawsze mawiają "wywalić", albo "wynieść poza ogród", tyle, że na zdrowy rozum wyniesione nadal rozmnażają się i jest ich coraz więcej.
                                  Dlatego jestem zdania, że trzeba je eksterminować bezwzględnie, można jedynie szukać bardziej humanitarnego sposobu. Swego czasu na działce szukałam w kompoście i wśród rozmaitych kup zaległych gałęzi i liści i innych działkowych śmieci ślimaczych jajek i je niszczyłam, to też znacznie ograniczało populację. Ale, tak jak wspomniałam, kiedyś, kiedy zjadły mi do szczętu jakieś z trudem wyhodowane roślinki, szlag mnie trafił, i zaczęłam je niszczyć bezpardonowo(oprócz winniczków).
                                  • wladziac Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 18:31
                                    U mnie co roku wybieramy je ręcznie do woreczka gdzie ulegają zagładzie,ale ogródek jest malutki,a gęsto zarośnięty bo roślinność jest już wieloletnia i żeby nie połamać np lilii w których się ich najwięcej wylęga nie mam jak dorwać tych jajek,muszę mieć wabika,żeby raczyły wyjść i dać się złapać,w zeszłym roku w ciągu jednej nocy wyżarły dosłownie 3 margeritki które dopiero co posadziłam i nie zdążyłam się nimi nacieszyć,jestem na to szkaradztwo strasznie cięta,aaa i jeszcze obok mojego ogródka jest ogródek całkowicie zaniedbany sąsiedniej kamienicy więc i tam jest wylęgarnia tysięcy jajek z których część przyłazi do mnie i tu jestem bezradna
                              • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 17:41
                                dokldnie, nawalone jak szpadle tongue_out
                            • arim28 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 18:34
                              az sie prosi o lajka smile
                      • mysiulek08 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 21:15
                        Na slimaki nie ma nic lepszego i bardziej ekologicznego niz queltehue, czyli czajka miedziana:

                        pl.wikipedia.org/wiki/Czajka_miedziana

                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/VOy1wolCYxWGJj4ZCX.jpg

                        Mamy jedno 'stado' i tylko skorupki chrzeszcza pod stopami smile, a jak sie wprowadzilismy to slimaki byly wszedzie, chwile potem osiedlily sie owe czajki i mamy dwa w jednym, pozeraczy slimakow i najlepszy alarm pod sloncem. Halas jaki robia gdy cos sie rusza i je niepokoi, umarlego ruszy. Tylko trzeba uwazac w okresie legowym, moga byc niebezpieczne z powodu swoich szponow smile

                        W imporcie trudne, niestety tongue_out
                        • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 21:22
                          a u mnie najwiecej jest tych slimorow bez skorup, fujjjj, sa takie wielkie, ze kiedys sie na jednym poslizgnelam i malo nie przewrocilam, a Krolowi jak sie wczepil w futerko pod brzuchem, to nie mozna bylo bydlaka wyczepic, fujjjj
                          • mysiulek08 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 22:36
                            takie tez wyjadaja smile
                        • arim28 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 04.05.17, 14:25
                          A jajka???? smile
                          • wadera3 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 04.05.17, 14:43
                            Ślimaków?
                            • arim28 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 04.05.17, 17:37
                              Nie, czajki !



                              • mysiulek08 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 05.05.17, 22:51
                                Ale co jajka? zaimportowac? O, nie, nie zycie jeszcze mi mile. W okresie legowym jak wysiaduja jajka nikt nie ma sie prawa zblizyc do gniazga (moszcza sie na ziemi, w trawie, chwastach), od razu jest pospolite ruszenie i szpony na piorach maja w pogotowiu. Z Kicia.Yoda na spacer chodzimy z ... parasolka a MD kosiarka omja szerokim lukiem tereny zajajaczone.
    • arim28 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 18:38
      gdzies , kiedys wyczytalam, ze najlepszym rozwiazaniem sa biedronki. Zbieralam je po calej okolicy ale znalazlam tylko trzy. Porezydowaly dwa dni i odlecialy wredoty, chociaz mialy tych mszyc pod dostatkiem smile
      • niutaki Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 03.05.17, 20:52
        Bo jak sa mrowki, to biedronki nie daja rady. Mrowki pasa sobie mszyce jak krowy, pilnuja ich i zywia sie ich wydzielina. Taka tam spolka wink
        • arim28 Re: ogrodniczki pomocy - mszyca 04.05.17, 14:22
          U mnie mrowek nie bylo. Ale na przyszlosc bede wiedziala, ze jesli pojawia sie mszyce i mrowki, to mam wypedzic mrowki a mszyce zostawic biedronkom wink
          • wladziac Lada moment nas będą żarły komary 05.05.17, 20:59
            przy tej wilgotności jak się tylko pociepli to pewnie ilość komarów przekroczy wyobrażenie,mnie atakują okrutnie i w niektóre lata nie mogę nawet na chwilę zaznać ochłody w ogródku,środki przeciw komarom mnie nie chronią ani trochę,zresztą nie lubię się nimi spryskiwać,i co tu robić?pewnie któraś z Pań zna sposób na to tatałajstwo żeby mi dało spokój chociaż na godzinę posiadówki na ławce,radźcie kochane biednej sierotce, co Wam pomaga nie zostać pożartym???
            • wadera3 Re: Lada moment nas będą żarły komary 05.05.17, 22:03
              Na komary, meszki i nawet kleszcze dobrze robi9znaczy odstraszająco) olejek lawendowy, waniliowy, goździkowy , a zresztą, poczytaj sobie:
              dziecisawazne.pl/naturalne-sposoby-na-komary-i-inne-owady/
              na naszej Wsi komary, kleszcze, i inne latające i gryzące paskudztwa są w przeogromnej ilości, nawet jak jest suche lato, bo to tereny podmokłe, a nasze siedlisko jest około 3 (min.) metrów poniżej poziomu reszty wsi, więc woda spływa i mają gdzie się lęgnąć. Przez tyle lat(ponad 10) raz złapałam tam kleszcza, może dwa. A chadzam po wszelkich chaszczach. Używam na ogół olejku lawendowego, najbardziej odporne na wszystko są "ślepaki" ale to cholerstwo jest odporne prawie na wszystko. Dzieci też nie bywają jakoś nadmiernie pogryzione. Tyle, że to muszą być prawdziwe olejki eteryczne, nie zapachowe z marketów.
              • wladziac Re: Lada moment nas będą żarły komary 05.05.17, 22:41
                Ślicznie dziękuję!!!!porady są super,można sobie przygotować różne mikstury również we własnym zakresie,mam zamiar w tym roku przygotować się wcześniej do inwazji bo jednak lato jest mocno zepsute przez te komarzyska,olejki wiem gdzie kupić więc zacznę od tego produktu,jeszcze raz dziękuję,tego mi trzeba było,pozdrawiam i dobrej nocy
                • jottka Re: Lada moment nas będą żarły komary 06.05.17, 00:15
                  jeżeli w domu, to na komary używam mojej kocicysmile fakt, że to nieoczekiwany bonus, ale biedne zwierzę jest obciążone dziedzicznie łownością, a że nie udostępniam sikorek i takich innych, to się realizuje w czym może. latem o poranku zbieram trofea - ciemki, zawisaki, szczypawki, muchy, takie różne co nie wiem jak się nazywają oraz komary. na te ostatnie poluje wieczorem, stąd wiem, że je tępi, urocze kociątko. za to kocur leniwiec, ani łapą machnie, żeby pomócsad
                • arim28 Re: Lada moment nas będą żarły komary 06.05.17, 17:09
                  co roku jestesmy latem na Mazurach, nad jeziorem . Po wielu probach, testach kupujemy spiralki zapachowe. Pali sie to dlugo i calkowicie odstrasza komary.
                  Jest tylko Problem przy wietrznej pogodzuie. Wtedy stawiamy kilka spiralek wokol nas smile

                  Ps. Nie, nie reklamuje i nie produkuje ich smile
      • wladziac mszyce i skórki bananowe 15.05.17, 20:32
        tyle dobra wyrzuciłam w swoim życiu bo banany jadam codziennie a nie wiedziałam jak są pożyteczne nawet w ogrodzie krokdozdrowia.com/skorka-banana-24-zastosowan/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka