tow.pis_da_ci 03.10.09, 15:41 Puls Biznesu 2007-04-10 www.zinio.com/pages/PulsBiznesu/2007%20-%2004%20-%2010/205736203/pg-5 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tow.pis_da_ci Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 03.10.09, 15:43 www.interplay.pl/index.php?main/aktualnosci_archiwum//news1222/printpage Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 03.10.09, 15:46 Jestem tylko koordynatorem Przemysław Gosiewski zapewnia, że w całym zamieszaniu wokół hazardu odgrywa rolę sędziego. "Puls Biznesu": Do prac nad nowelizacją ustawy hazardowej powołano specjalny zespół międzyresortowy. Docierają jednak do nas informacje, że i pan odgrywa znaczącą rolę w przygotowywaniu tej noweli… Przemysław Gosiewski: To jakieś nieporozumienie. Ja tylko koordynuję prace nad tym projektem, tak jak nad wieloma innymi. Wiem, jakie są postępy w jego przygotowywaniu, ale to wiedza ogólna, pochodząca z jednego spotkania sprzed dwóch tygodni z przedstawicielami resortów: finansów (wiceminister Marian Banaś), skarbu państwa (wiceminister Paweł Szałamacha) i sportu (minister Tomasz Lipiec). Z naszych informacji wynika jednak, że był pan też na innym spotkaniu w podobnym gronie: u premiera Kaczyńskiego, z przedstawicielami Totalizatora Sportowego (TS). — Nie pamiętam tego. Nie mogę jednak wykluczyć, że do takiego spotkania doszło. Odpowiedz Link Zgłoś
pies.na.czarnych Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 03.10.09, 15:47 Kali znowu sie ujawnil. :p Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 03.10.09, 15:49 SUPERnadzorca, ho, ho! :p Odpowiedz Link Zgłoś
pies.na.czarnych u premiera Kaczyńskiego, z przedstawicielami Total 03.10.09, 15:49 Z naszych informacji wynika jednak, że był pan też na innym spotkaniu w podobnym gronie: u premiera Kaczyńskiego, z przedstawicielami Totalizatora Sportowego (TS). Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy_mozdzek Uuuuu! I Tomuś Lipiec tam działał razem z Edgarem! 03.10.09, 15:59 To już nie mogło być czyste! :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wilk_z_wolfow Re: Uuuuu! I Tomuś Lipiec tam działał razem z Edg 03.10.09, 17:03 Ojejojej , co to teraz bedzie ? Jak Jar'o sie z tego wytlumaczy ? Chyba dlatego Gosiewski skladal papiery na Tuska w prokuraturze zeby zatrzec po sobie slady . To beda dopiero jaja . Odpowiedz Link Zgłoś
bodo.2 Re: Uuuuu! I Tomuś Lipiec tam działał razem z Edg 03.10.09, 17:08 szkoda,że nikt rozsądny tym się nie zajmuje,tylko gwardia platfusia,musi to być bardzo,bardzo ważne Odpowiedz Link Zgłoś
pies.na.czarnych Re: Uuuuu! I Tomuś Lipiec tam działał razem z Edg 03.10.09, 20:16 bodo.2 napisał: > szkoda,że nikt rozsądny tym się nie zajmuje,tylko gwardia platfusia,musi to być > bardzo,bardzo ważne Ci "rozsadni" boja sie tutaj zajrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj Re: Uuuuu! I Tomuś Lipiec tam działał razem z Edg 03.10.09, 17:07 kaczy_mozdzek napisał: > To już nie mogło być czyste! > :))))))) > Ciekawe dlaczego CBA zwunęło gońca z kasą dla Lipsa, a nie5 minut póżniej samego Lipca? Odpowiedz Link Zgłoś
zoo24 Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 03.10.09, 17:18 gosio powinien teraz publicznie potępić dziłania drzewieckiego tak jak potępiał dorna że nie płaci alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika mieszał z polecenia Prezesa 03.10.09, 20:58 a to daje immunitet przed CBA Odpowiedz Link Zgłoś
dect1 Re: mieszał z polecenia Prezesa 04.10.09, 07:15 Gosiewski znowu wyszedł na durnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci Re: mieszał z polecenia Prezesa 04.10.09, 07:55 Nie tylko on cały PIS wyjdzie na durnia jak dziennikarze zaczną grzebać w papierach. Tusk już powiedział że chce debaty w sejmie i przestudiować całą drogę ustawy od Gilowskiej do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
wos9 PrzeMO Gosiewski naszym przyjacielem jest... 04.10.09, 10:13 tow.pis_da_ci napisał: > Nie tylko on cały PIS wyjdzie na durnia jak dziennikarze zaczną grzebać w > papierach. Tusk już powiedział że chce debaty w sejmie i przestudiować całą > drogę ustawy od Gilowskiej do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci I ja pierdziele Gosio..."jak Gosiu popycha temat” 04.10.09, 12:39 O sprawie pisaliśmy wielokrotnie na łamach „TRYBUNY”. Zresztą – co tam my. Dawid Tokarz z „Pulsu Biznesu” badając ten temat wykazał się wiedzą i talentami większymi niż CBA i ABW razem wzięte. O jakich stawkach mówimy? Od miliarda do pięciu miliardów złotych! Jakie nazwiska przewijają się „w sprawie”? Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wicepremiera Przemysława Gosiewskiego, doradcy premiera Kaczyńskiego pana Grzegorza Maja, prezesa Totalizatora Sportowego Jacka Kalidy, że o szeregowych posłach z PiS nie wspomnę. Posłanka Sawicka z „prowizją” 50 tys. zł w torebce to żałosna amatorszczyzna. W czym rzecz W listopadzie 2006 r. wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska powołała specjalny zespół złożony z przedstawicieli resortów finansów, skarbu państwa i sportu, który miał zająć się nowelizacją ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Oficjalnie chodziło, jak zwykle, o „walkę z szarą strefą” i dodatkowe wpływy do budżetu. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że – jak pisał w kwietniu br. na łamach „Pulsu Biznesu” Dawid Tokarz – decydujący wpływ na kształt projektu mają jedna z firm operujących na rynku wartym 8 mld zł, czyli Totalizator Sportowy (TS) oraz, przy okazji, szef komitetu stałego Rady Ministrów Przemysław Gosiewski. Już tylko ta informacja winna postawić na baczność zuchów z CBA… Nic z tych rzeczy. Dlaczego? I tu znów kłania się nieoceniony red. Tokarz. W grudniu 2006 r. w tekście pt. „Tajemniczy konsultant Totolotka” opisał on postać prof. Józefa Blassa, któremu amerykańska firma GTech „za zdobyty w 2001 r. i wart 250 – 300 mln dolarów kontrakt z Totalizatorem Sportowym (TS) zapłaciła aż 20 mln dolarów”. Tokarz podał, że „komisja ds. loterii stanu Teksas sprawdza, na co poszło 20 mln dolarów, które GTech zapłacił pochodzącemu z Polski Blassowi. Podejrzenie komisji wzbudziło to, że nie ma dowodów potwierdzających wykonaną przez Blassa pracę, a on sam zeznał, że był opłacany m.in. za »monitorowanie« polskiego rządu”. Zwrot „monitorowanie polskiego rządu” winien wzbudzić czujność CBA. Lecz nie wzbudził. Być może dlatego, że w lutym 2006 r. – jak twierdzi „Puls Biznesu” – prof. Blass spotkał się z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Fakt spotkania potwierdził redakcji „Pulsu Biznesu” Marcin Rosołowski, z-ca dyrektora biura prasowego w Kancelarii Prezydenta! W spotkaniu uczestniczył też prof. Michał Kleiber – były minister nauki i informatyzacji w rządzie SLD, a dziś jeden z kilku doradców społecznych prezydenta Kaczyńskiego. Przed 40 laty kolega ze szkolnej ławki prof. Józefa Blassa. Dlaczego związany umową z firmą GTech prof. Józef Blass tak skrzętnie zabiegał o spotkanie z Lechem Kaczyńskim? Odpowiedź jest prosta W 2001 firma GTech podpisała dziesięcioletni kontrakt na obsługę online sieci lottomatów państwowego Totalizatora Sportowego. Atmosferę towarzyszącą tamtejszym wydarzeniom można określić słowem „skandaliczna”. W trakcie procedury przetargowej politycy dwa razy zmienili prezesa Totalizatora, zarząd spółki był w permanentnym konflikcie, a spór przeniósł się nawet na poziom ówczesnego rządu AWS, co zaowocowało m.in. dymisją ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego. Do 2011 r. musi zostać zawarta kolejna umowa z operatorem lottomatów. Czy będzie to firma GTech? Być może tak, być może nie. Bez wątpienia GTech wystartuje do tego przetargu. Na razie obowiązująca dziś umowa zakłada, że gdyby Totalizator Sportowy wprowadził do swej oferty nowe gry, musiałby kupić potrzebne urządzenia i oprogramowanie od Amerykanów. A nowelizacja ustawy o grach i zakładach wzajemnych miała otworzyć polski rynek na nową, „ciężką” formę hazardu – wideoloterie. Prezes Totalizatora Sportowego Jacek Kalida ogłosił, że jego firma gotowa jest zainwestować w ten nowy produkt – wideoloterie – „nawet 200 mln euro”. I dodał: „W czerwcu będziemy mieli wszystkie niezbędne badania i analizy, by w drugiej połowie roku Totalizator był gotowy do ogłoszenia przetargu na operatora wideoloterii”. Chodziło też o wzmocnienie pozycji Totalizatora Sportowego na polskim rynku i wprowadzenie nowej formy hazardu – wideoloterii. Pytanie: czy prace nad nowelizacją przez PiS ustawy o grach i zakładach wzajemnych miały jakiś związek z planami prezesa Kalidy, jest – moim zdaniem – retoryczne. Lodziarnia W 2006 r. w Totalizatorze Sportowym pojawił się nowy doradca prezesa Kalidy Grzegorz Maj. W 2005 r. Maj jako kandydat niezależny startował z list Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu. Bez sukcesu. Wcześniej, w 2001 r., był jednym ze współzałożycieli stowarzyszenia Fair Play, które domagało się szerokiego otwarcia zawodów prawniczych – zwłaszcza adwokatury – dla tysięcy absolwentów prawa. Pomysł walki z „korporacyjnym układem” przypadł do gustu ministrowi Ziobrze, co sprawiło, że po wyborach 2005 r. pan Maj znalazł się w orbicie zainteresowań liderów Prawa i Sprawiedliwości. Na początku 2007 r. Maj wspólnie z kilkoma osobami założył Ruch Młodego Pokolenia-Pokolenie ’89 jednoznacznie kojarzony z PiS. No i Grzegorz Maj był też doradcą premiera Jarosława Kaczyńskiego! A poza tym, jak pisał „Puls Biznesu”, Przemysław Gosiewski to „znajomy Grzegorza Maja, doradcy zarządu TS ds. nowelizacji”! I to Grzegorz Maj – zdaniem redakcji „PB” – „przeforsował obniżkę podatku od wideoloterii, na które TS zamierza wydać aż 3,5 mld zł w ciągu pięciu lat, oraz 10-proc. dopłaty dla prywatnego hazardu”. Nowelizacja ustawy o grach i zakładach wzajemnych, nad którą pracowano w resorcie finansów, nie budziła entuzjazmu urzędników. Mogli zakładać, że to śmierdząca sprawa. Zwłaszcza że musieli być świadomi tego, iż jest ona przygotowywana „pod Totalizator Sportowy”. Wiedzieli też, że w Sejmie i mediach aż huczało od przecieków i plotek na temat tego, „jak Gosiu popycha temat”. Zatem jeśli dziś CBA i PiS z taką troską pochylają się nad zaangażowaniem posłów opozycji w różne ciemne interesy, proponuję, by z równym oddaniem wyjaśnili, co naprawdę działo się wokół nowelizacji owej ustawy i jakie były plany Totalizatora Sportowego odnośnie polskiego rynku hazardu. Platforma Obywatelska, LiD i PSL winni już dziś zadeklarować, że po wyborach zajmą się tą sprawą. Ale tak dokładnie. Marek Czarkowski www.e-zakladybukmacherskie.com/a-my-swoje/ Odpowiedz Link Zgłoś
wilk_z_wolfow Re: I ja pierdziele Gosio..."jak Gosiu popycha te 04.10.09, 15:16 tow.pis_da_ci napisał: Gosio popchnal temat po spotkaniu Blass'a z Lechem Kaczynskim w 2006 roku !!! Blass ,Kleiber i Markowicz ( zalozyciel GTech) to koledzy . Blass za konrakt opiewajacy na 800 mln (sic) otrzymal od Kalidy 20 mln . Odpowiedz Link Zgłoś
pollack5 Hands off Edgar Peron!!!! 04.10.09, 15:52 Ale Edgar Peron lobbował w słusznej sprawie, a co skasował, to oddał parteigenossom. Nawet na alimenty grosza sobie nie zostawił. Odpowiedz Link Zgłoś
dzi1a CBA nie wiedzialo że Gosiu miesza ? he he 04.10.09, 21:09 patrząc na Gosia jednak CBA jest zbrojnym ramieniem PiS , smutne to i bardzo grożne -- maia-krakow.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
porannakawa20 Re: CBA nie wiedzialo że Gosiu miesza ? he he 04.10.09, 21:47 dzi1a napisała: > patrząc na Gosia jednak CBA jest zbrojnym ramieniem PiS , smutne to i bardzo > grożne > -- > maia-krakow.org/ Czy ktoś z CBA2 się tym zajmie? Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: CBA nie wiedzialo że Gosiu miesza ? he he 04.10.09, 23:15 No Panie Edgar Peron! To takie buty! Ręce do góry, gacie w dół i kasa na stół! I do spowiedzi publicznej! Ino żywo! Odpowiedz Link Zgłoś
porannakawa20 Re: CBA nie wiedzialo że Gosiu miesza ? he he 05.10.09, 10:51 wanda43 napisała: > No Panie Edgar Peron! To takie buty! Ręce do góry, gacie w dół i kasa na stół! > I > do spowiedzi publicznej! Ino żywo! Oni byli ustawienia na niszczenie opozycyjnej dla Kaczyńskich - jakiej by nie było - partii, ugrupowania, ludzików. Gosieskiego nie ruszyli, Piechy-ivabradynie nie ruszyli - choc to też ponad 500 milionów, Putery od oczyszczalni i aparatu fotograficznego przylepionego - nie ruszyli. Widać wyraźnie - bić przeciwników Kaczyniaków jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 04.10.09, 23:22 Właściwie, to ten watek powinien zostac przyszpilony. Odpowiedz Link Zgłoś
dect1 Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 05.10.09, 06:12 to tża to podbijać ile wlezie Odpowiedz Link Zgłoś
alner Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 05.10.09, 06:19 PO powinno sie na tym skoncentrowac po wyrwaniu CBA z kaczych szponow. Odpowiedz Link Zgłoś
lech.niedzielski Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 05.10.09, 08:12 wanda43 napisała: > up Nic diwnego ponieważ PO jest warta PiS. To ta sama patologiczna rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 05.10.09, 10:44 Gosiewski może, poza tym PiS uratował stocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 06.10.09, 05:59 Ale Kaczor miał mine jak monia wspomniała o Gosiewskim :) Odpowiedz Link Zgłoś
dect1 Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 06.10.09, 07:53 No no jak doooopa po suszonych śliwkach:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika spotkanie Kaczyński-Blass 06.10.09, 08:05 dlaczego prezydent tajnie rozmawia z obcokrajowcami kręcącymi lody na polskim hazardzie? Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki Gosiewski też mieszał w hazardzie 06.10.09, 10:25 Poniżej literatura z okresu mieszania przy hazardzie przez PiC na której przeglądniecie nie mam czasu: 03.04.07. – Interia.pl, „Rząd zabierze nasze wygrane”, 10.04.07. – Rzeczpospolita, „Zakazany hazard i gry w sieci” oraz „Znów czerwone światło dla bukmacherów w sieci”, 22.05.07. – Dziennik „ Salony gier pod lupą fiskusa”, 22.05.07. – Rzeczpospolita „Będzie całkowity zakaz e-hazardu w Polsce”, 29.05.07 – Rzeczpospolita „Jednoręki bandyta odejdzie do szarej strefy”, 05.06.07. – Gazeta Prawna „Podwyżka podatku może obniżyć wpływy budżetu”, 12.06.07. – Dziennik „Rząd stawia na hazard: chce zmonopolizować gry losowe” i „Państwo chce przejąć wielkie zyski z hazardu”, 13.06.07. – Puls Biznesu, „Ministerstwo Finansów oblało egzamin z gier losowych”, 18.06.07. – Gazeta Wyborcza (Duży Format) „”Hazard do mnie dzwoni”, 29.07.07. – Newsweek, „ Fiskus i wiatraki”, autorstwa Marka Rabija, 1.08.07. – Gazeta Prawna, „Nowe zasady na rynku gier”, Magdalena Majkowska, 20.08.07. – Dziennik – The Wall Street Journal Polska, „Loteria internetowa to nie hazard”, Bartosz Andruszaniec, źródło na str. 18: www.batory.org.pl/doc/monitoring-stanowienia-prawa-raport-2007.pdf = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci Re: Gosiewski też mieszał w hazardzie 08.10.09, 10:44 ojojoj to sie bedzie dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci Coś nowego 14.10.09, 15:54 Jednoręcy bandyci chcą do Ruchu Cezary Gmyz 14-10-2009, ostatnia aktualizacja 14-10-2009 04:06 Branża hazardowa od dwóch lat się stara, by Ruch przyjął ich automaty pod dach. Zablokowała nawet ustawę Według badań AC Nielsen Polska z 2007 r. zakupy w kioskach i salonikach Ruchu robi 62 proc. Polaków W 2007 r. ludzie z firmy jednego z potentatów na rynku tzw. jednorękich bandytów zgłosili się do państwowej spółki Ruch. "Dystrybutor prasy Ruch to łakomy kąsek: ma jedną z największych sieci sprzedaży " – Ich ubiór i sposób wysławiania się daleko odbiegał od naszych standardów korporacyjnych – wspomina jedna z osób, która brała udział w rozmowach. Biznesmeni byli ubrani w skóry, obwieszeni złotem i nie przebierali w słowach. Po co zjawili się w Ruchu? – Zaproponowali, że wstawią swoje automaty do punktów obsługiwanych przez spółkę – mówi informator „Rz”. Ruch, dystrybutor prasy, ma jedną z największych sieci sprzedaży detalicznej. Według badań AC Nielsen Polska z 2007 r. zakupy w jego kioskach i salonikach regularnie robi 62 proc. Polaków. Współpraca byłaby więc dla ludzi z branży hazardowej świetnym interesem. Ale Ruch odmówił. W tym czasie podpisał już bowiem list intencyjny z Totalizatorem Sportowym na organizację wideoloterii. Tak określa się automaty do gry połączone siecią komputerową, w których wygrane są rejestrowane w czasie rzeczywistym, pozostające pod pełną kontrolą fiskusa. Umożliwiają też wygrywanie wyższych kwot niż w jednorękich bandytach. W Skandynawii po wprowadzeniu wideoloterii upadł cały rynek automatów o niskich wygranych. – Byliśmy gotowi do uruchomienia wideoloterii natychmiast po uchwaleniu ustawy, która umożliwiłaby jej prowadzenie przez Totalizator – wspomina jedna z osób z ówczesnego kierownictwa Ruchu. Ustawę przygotowywał rząd PiS. Napisany w Ministerstwie Finansów projekt zakładał m.in. obniżkę podatku od wideoloterii z 45 do 30 proc. – do poziomu, który zapewniał biznesowi opłacalność. Mamy swojego człowieka Przedstawiciele firmy zajmującej się automatami o niskich wygranych zaczęli zapewniać, że Ruch popełnia błąd. Twierdzili, że korzystne dla wideoloterii przepisy nigdy nie wejdą w życie. Negocjatorzy Ruchu pytali, na czym biznesmeni opierają to przekonanie. – Mamy swojego człowieka, który pilnuje tej ustawy i nigdy nie dopuści, by wideoloterie wyrugowały z rynku jednorękich bandytów – odparli biznesmeni. – Proszę sobie wyobrazić, jakie było nasze zdumienie, gdy kilka dni później w „Pulsie Biznesu” pojawił się artykuł o tym, że projekt ustawy, który miał ułatwić wprowadzenie wideoloterii, został oddalony przez Komitet Rady Ministrów – mówi jedna z osób z ówczesnego kierownictwa Ruchu. Drugie podejściedo kiosków Mimo fiaska z ustawą Ruch nie zdecydował się na współpracę z firmami hazardowymi. Po wyborach parlamentarnych w 2007 r. odwołano władze spółki. Na czele rady nadzorczej stanęła Agnieszka Sardecka. Nie ukrywa, że dobrze zna odwołanego po wybuchu afery hazardowej ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. – Byłam szefową dużego wydawnictwa prasowego w Łodzi, trudno było nie poznać posła z tego miasta – mówi Sardecka. Na czele zarządu Ruchu stanął Włodzimierz Biały, kolega ze studiów ministra skarbu Aleksandra Grada. – Nigdy nie ukrywałem tej znajomości – zaznacza Biały. Firmy od automatów o niskich wygranych znowu rozpoczęły starania o umieszczenie ich automatów w punktach Ruchu. Tym razem spółka rozpisała konkurs ofert. Na pierwszy ogień poszły tzw. punkty nieczynne, czyli miejsca, w których Ruch nie prowadzi już działalności. Podpisano umowę z dwiema firmami: Holdingiem Victoria oraz firmą Multi Play. Pierwsza z tych firm zwróciła się do Ruchu z kolejną propozycją – zainstalowania jednorękich bandytów w salonikach Ruchu (tzw. PSD). „Rz” dotarła do e-maila, który w tej sprawie skierowała Kamila Bok-Nowak z pionu sprzedaży detalicznej Ruchu do oddziałów terenowych. „W związku z poszukiwaniem nowych źródeł przychodów w Spółce bardzo proszę o odniesienie się do propozycji wynajmowania powierzchni w PSD (...) w celu wstawienia automatów do gier o niskich wygranych. W jednym PSD można wstawić maksymalnie trzy automaty, a zakładane warunki finansowe to ok. 1.000 zł netto opłaty czynszowej za jeden automat” – czytamy w dokumencie. Victoria Holding to firma powiązana z firmą Victoria Serwis. Jej nazwa pojawiła się w związku z niejasnościami przy ustawie hazardowej za rządów SLD. Związany z nią jest Maciej Skórka, były asystent społeczny polityka Sojuszu Jerzego Jaskierni. W 2003 r. media sugerowały, że to Skórka mógł stać za korzystną dla branży poprawką, która obniżała stawkę podatku na automaty do gier z 200 do 50 euro. Do dziś nie wyjaśniono, kto zgłosił tę poprawkę. Ruch na razie nie podjął decyzji o ulokowaniu automatów w salonikach. – Po opisaniu przez „Rz” afery hazardowej sprawa zrobiła się gorącym kartoflem – mówi „Rz” osoba z obecnego kierownictwa spółki. Jerzy Lewandowski, koordynujący projekt w Ruchu: – Wiele wskazuje na to, że nie zdecydujemy się na umieszczenia automatów. www.rp.pl/artykul/377304.html Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci C I E K A W E ! ! ! 08.01.10, 14:41 Być może ABW nie widziała szczególnych zagrożeń interesów państwa w związku z sytuacją w Totalizatorze Sportowym oraz pracami nad nowelizacją ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Nie widziała, ponieważ kontrolowała sytuację. 26 stycznia 2006 r. między ABW a Ministerstwem Sportu została podpisana umowa o oddelegowaniu do resortu oficera. Był nim Tomasz Malarz (przynajmniej pod takim nazwiskiem występował), który objął w resorcie stanowisko dyrektora. Osoba Malarza wypłynęła w 2007 r. w związku ze śledztwem w sprawie korupcji byłego ministra sportu Tomasza Lipca. Składając zeznania przed prokuratorem Damianem Grzesiakiem, były minister ujawnił, że pozostawał w stałym kontakcie z ABW w sprawie korupcji w centralnych ośrodkach sportu. Zdradził też, że wiceszef ABW wraz z Tomaszem Malarzem, funkcjonariuszem ABW oddelegowanym do Ministerstwa Sportu, pokazywali mu liczące 40-50 stron stenogramy podsłuchów. Wyjaśnijmy – pod koniec 2006 r. dyrektor Malarz wszedł w skład powołanego przez minister finansów Zytę Gilowską zespołu pracującego nad projektem nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Czyżby nie tylko Totalizator Sportowy, ale też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pisała ustawę hazardową? Zaiste rzadka to praktyka legislacyjna. Czyżby G O S I E W S K I E G O też podsłuchiwali media.wp.pl/kat,1022941,page,3,wid,11835434,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
tow.pis_da_ci Re: Coś nowego 08.01.10, 14:46 Być może ABW nie widziała szczególnych zagrożeń interesów państwa w związku z sytuacją w Totalizatorze Sportowym oraz pracami nad nowelizacją ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Nie widziała, ponieważ kontrolowała sytuację. 26 stycznia 2006 r. między ABW a Ministerstwem Sportu została podpisana umowa o oddelegowaniu do resortu oficera. Był nim Tomasz Malarz (przynajmniej pod takim nazwiskiem występował), który objął w resorcie stanowisko dyrektora. Osoba Malarza wypłynęła w 2007 r. w związku ze śledztwem w sprawie korupcji byłego ministra sportu Tomasza Lipca. Składając zeznania przed prokuratorem Damianem Grzesiakiem, były minister ujawnił, że pozostawał w stałym kontakcie z ABW w sprawie korupcji w centralnych ośrodkach sportu. Zdradził też, że wiceszef ABW wraz z Tomaszem Malarzem, funkcjonariuszem ABW oddelegowanym do Ministerstwa Sportu, pokazywali mu liczące 40-50 stron stenogramy podsłuchów. Wyjaśnijmy – pod koniec 2006 r. dyrektor Malarz wszedł w skład powołanego przez minister finansów Zytę Gilowską zespołu pracującego nad projektem nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Czyżby nie tylko Totalizator Sportowy, ale też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pisała ustawę hazardową? Zaiste rzadka to praktyka legislacyjna. Czyżby G O S I W E S K I był podsłuchiwany ? Całość Odpowiedz Link Zgłoś