Dodaj do ulubionych

Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską

IP: *.idea.pl 24.01.04, 01:05
Newseek zamówił badania, wyszło, że Lis ma poważne szanse wygrać z Jolka a
Leppera wciąga nosem. A śmialiście się ze mnie jak mówiłam, że na Jolkę
trzeba wystawić Lisa. Co Wy na to? Druga tura Jolka kontra Lis, kogo
wybierzecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.nas40.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 24.01.04, 01:08
      To parszywa fałszywka, z jeszcze bardziej parszywym wyborem polakożercy, Lisem.
      • Gość: mk wybieram plk. Polko za te wypowiedz :p IP: *.twcny.rr.com 24.01.04, 05:10
        Plk. Polko na prezydenta! :) - widac ja swietny to dyplomata :).

        - Nie ma konfliktu miedzy mna a plk. Polka, w wojsku nie ma konfliktów -
        zapewnil gen. Piatas.

        - Nie moze byc konfliktu, jestem przeciez tylko pulkownikiem -
        odpowiadal plk Roman Polko.
        • Gość: wyborca Re: wybieram plk. Polko za te wypowiedz :p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:46
          Będe za lisem.
          • Gość: Europejczyk TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.ee 26.01.04, 18:09
            Od dłuższego już czasu jestem stałym widzem TVN 24, kanału telewizyjnyge który
            początkowo wydawał się wzorowany na PIEWSZEJ LIDZE kanałów niusowych jak
            FoxNews czy SkyNews - ale przy stałej i dość analitycznej obserwacji linii
            programowej TVN24 zarysowuje się wyjątkowo WREDNA TENDENCYJNOŚĆ (w stronę SLD)!

            I nie chcę tu mówić o WYRAŹNEJ NADREPREZENTACJI SLD-owskich sympatyków w
            programach publicystycznych, gdzie np. obok p.Parandowskiej musi byc
            dziennikarz Trybuny i czegoś tam jeszcze...

            Kulminację stanowiło pojawienie się "ni w wpięć ni w dziewięć", 2 dni temu w
            południe, suchej, z niczym nie związanej - lakonicznej - informacji, na
            wstępie - obok najważnuiejszych wiadomości dnia, że "według wczorajszej sondy
            SMS-owej telewidzów ZASKAKUJĄCA większość BYŁA PRZECIW WCZEŚNIEJSZYM WYBOROM do
            Sejmu"!!!
            Pokazało się to jakby w odpowiedzi na znaczący wzrost notowań PO oraz dzień po
            burzliwej debacie sejmowej gdy posłowie PO żądali przeprowadzenia właśnie
            wcześniejszych wyborów i uzasadniali to miażdżącą krytyką obecnego rządu!

            Panowie redaktorzy z TVN24 - NIE ROZUMIEM Waszej NADGORLIWOŚCI !!!

            CZYŻBY TO CO NIE UDAŁO SIĘ Rywinowi Z POLSATEM TO JEDNAK "WYSZŁO" z TVN ?!!
            KUPILI WAS ???
            • Gość: AMOR Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.skrol.pl / 217.79.144.* 26.01.04, 19:41
              Człowieku pogieło Cię?? Gdzie TVN24 to SLD-owskie pachołki chyba żeś się zadużo
              naszego dziennika naczytał i radja maryja nasłóchał!!! TVN24 Można wszystko
              zażucić ale nie sympatie SLDowskiej chołocie!!! A zapraszanie dziennikarzy
              trybuny to się nazywa obiektywizm sprawdź w słowniku wyrazów obcych co ten
              termin oznacza!!! A media tzw. publiczne może jeszcze mi powiesz że są
              obiektywne i sprzyjają prawicy HAHAHAHAHAAH DO NAUKI MATOLE
              • Gość: Europejczyk Parandowska to obiektywizm? ŁEEEEEEEEEEAAAH !!! IP: *.ee 26.01.04, 20:51
                > A zapraszanie dziennikarzy
                > trybuny to się nazywa obiektywizm

                Tak, ale jak jeszcze jest Parandowska z "Polityki" która tym swoim skrzekliwym
                głosem zakrzykuje wszystkich twierdząc, że SLD jest najlepszą partią na świecie
                a jej politycy to wzory cnót wszelakich - to mnie wykręca! To babsko ma tam
                najwięcej do powiedzenia!
                Do tego jest zdaje się jescze ktoś z tej kliki "żądzącej"...

                > A media tzw. publiczne może jeszcze mi powiesz że są
                > obiektywne i sprzyjają prawicy

                Broń Boże! Ale TVN mógł się zwyczajnie SPRZEDAĆ - ostatnio!
                • Gość: podziwiacz Re: Parandowska to obiektywizm? ŁEEEEEEEEEEAAAH ! IP: *.rtk.net.pl 26.01.04, 22:46
                  Hej!

                  To co napisałeś jest absolutnie racją - wystarczy jednego dnia obejrzeć
                  wiadomości i fakty, a zaraz widać różnice. Choć i tak ostatnio poprawiło się w
                  wiadomościach:)
                  Chodzi mi o Twoja pisownie - nie odsyłaj innych do szkoły jak sam nie masz
                  pojęcia o polskiej ortografii!!!
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Europejczyk Re: Parandowska to obiektywizm? ŁEEEEEEEEEEAAAH ! IP: *.ee 27.01.04, 13:16
                    > Chodzi mi o Twoja pisownie - nie odsyłaj innych do szkoły jak sam nie masz
                    > pojęcia o polskiej ortografii!!!

                    Chodzi Ci o słowo "żądzącej" (zamiast "rządzącej")?
                    Przyznaję, że to straszny błąd ortograficzny którego jednak jestem świadomy od
                    samego początku (więc traktuję to jako tzw. literówkę), ale:
                    - po pierwsze, napisałem to w cudzysłowiu, więc skąd pewność, że to nie jest
                    celowe?
                    - po drugie, po dłuższym pobycie za granicą mogę popełniać takie błędy (byłem
                    rozliczany z perfekcyjnego posługiwania się innym językiem - nie polskim),
                    - po trzecie, jak się czyta całe mnóstwo postów gdzie błędy ortograficzne to
                    taka moda, to mają prawo mi się palce poplątać w przypływie nonszalancji...

                    Ale pomimo tego błędu to być może mam jednak rację...
                • Gość: mediafan Chyba Paradowska co?! IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.01.04, 09:07
                  Pani Wielka Dziennikarka z Polityki to się chyba nazywa Janina Paradowska,
                  nieprawdaż?
              • Gość: ROMA Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 23:17
                czy obiektywizm TVN zabrania zapraszać dziennikarzy Najwyższego Czasu?
              • Gość: M Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 08:52
                Sam jesteś matołkiem i powinienieś nauczyć się poprawnie pisać po polsku.
              • Gość: j2003 Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 13:14
                Do nauki!? - nie miałeś chyba kontaktu ze słownikiem ortografii!!
              • Gość: MACEK Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 09:45
                A TY TO CHYBA PRZASNY CHLEB JESZ ZEŚ TAKI MĄDRY OBERŻYSTO
            • Gość: też stały widz Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.04, 10:28
              pseudoeropejczyku a może przyjmiesz do tej skrzywionej na prawo głowiny że
              niektórzy ludzie mają jednak poglądy odmienne od Twoich i wynik badania nie
              jest naciągany w żadną stronę! - pomyśl kto ogląda TVN24? jaki mają target?
              myślisz że górnik czy stoczniowiec go ogląda i wysyła smsy?!?
              dlaczego wszyscy wszędzie doszukują się spisku?!
              ruszaj głową kolego :)
            • jniem Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! 27.01.04, 11:53
              Ja oglądam TVN24 od początku istnienia tej stacji i niezauważyłem by
              faworyzowało SLD (sam jestem zwolennikiem PO). W loży prasowej są odpowiednio
              dobrani dziennikarze z 4 najważniejszych gazet na rynku. Pani Paradowska nie
              wydaje się być gorącym zwolennikiem SLD. A że w TVN24 goszczą często politycy
              SLD to chyba nic dziwnego jest to przecież partia rządząca (a prawicowych gości
              jest przecież sporo). Podsumuwując nie zgadzam się z ani jednym zdaniem
              zawartym w pańskiej wypowiedzi.
              Z poważaniem JN
            • Gość: zgred Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.telkornet / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 21:41
              człowieku! sprwa jest prosta = tvn będzie musiał niedługo odnawiać koncesję. i
              nie chce zadzierać z władzą. niektórzy twierdzą że z tego samego powodu lis
              został ściągnięty z prowadzenia faktów. biznes...
            • Gość: beta Re: TVN 24 - PACHOŁKI SLD !!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 22:37
              Kiedyś w naszym domu mieliśmy zamiar oglądać TVN 24 , ale już dawno doszliśmy
              do wniosku , że to naciągene i nie ma co tego oglądać . Teraz zobaczymy jak
              będą wyglądać " Fakty " i coś mi się zdaje ,że pozostanie " Polsat " Brawo !
        • Gość: Fox Re: wybieram plk. Polko za te wypowiedz :p IP: *.chello.pl 27.01.04, 22:34
          Z dwóch pułkowników wybieram Kadaffiego ;-)
      • Gość: marek_kiom.@gazeta Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.bchsia.telus.net 27.01.04, 02:25
        zgadzam sie jak juz to MAX kolonko ,madry ,nie zapalczywy ,dobrze
        wychowany ,szanuje siebie i innych ,a LIS? ,NIECH pisze ksiazki ,obiecywal,
        bo juz sie bardzo opatrzyl, jego krawaty tez .BOZE MIEJ POLSKE W OPIECE !!!!!
        co jeszcze wymysla politycy ?znowu przyjechal Tyminski ?niech sejm dostanie
        lekture obowiazkowa ,pt "o poprawie RZECZYPOSPOLITEJ"(.....),....albo z
        honorem odejdzie ,dosyc zagrywek ,kompromitacji, troche pokory panie LISIE , i
        schowaj sie pan do nory !!!!!!!niedlugo rozdadza oskary ,to dla PANA dobre
        zajecie .
    • douglasmclloyd Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 01:08
      Gość portalu: kataryna napisał(a):

      > Newseek zamówił badania, wyszło, że Lis ma poważne szanse wygrać z Jolka a
      > Leppera wciąga nosem. A śmialiście się ze mnie jak mówiłam, że na Jolkę
      > trzeba wystawić Lisa. Co Wy na to? Druga tura Jolka kontra Lis, kogo
      > wybierzecie?

      Trzeba wystawić kogoś z Big Brothera.
      • w_v_w Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 01:12
        Można równiez wystawić za przeproszeniem Wiśniewskiego.
        Z hasłem wyborczym "jestem ,jaki jestem"
        przynajmniej później nikt by się nie rozczarował
        Pozdrawiam
        Wawerka
        • Gość: aga Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.ostrowiec.sdi.tpnet.pl 27.01.04, 10:35
          zgadzam się, albo np. Owsiaka z hasłem "róbta co chceta", fajnie nie...
          • Gość: accab Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 16:24
            lis "róbta co chceta" tez neguje w swojej ksiazce - przyklad troche nie
            odpowiedni - tez sobie poczytaj co nieco:)
        • Gość: accab Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 16:20
          pieprzysz glupoty - przeczytaj sobe jego ksiazke "co z ta polska" i zastamow
          sie co napisales
    • Gość: Henryk Ja np. nie śmiałem się z Pani tylko z pomysłu. IP: 82.160.16.* 24.01.04, 01:30
      Pozostaję z poważniem i przy swoim.
      Henryk.
      • w_v_w Re: Ja np. nie śmiałem się z Pani tylko z pomysłu 24.01.04, 01:35
        Bo to w ogóle nie jest do śmiechu,
        że nie jesteśmy w stanie "wygenerować"
        nikogo odpowiedniego do tego urzedu,
        i nie tylko do tego.
        Wawerka
    • maksimum Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 06:55
      Gość portalu: kataryna napisał(a):

      > Newseek zamówił badania, wyszło, że Lis ma poważne szanse wygrać z Jolka a
      > Leppera wciąga nosem. A śmialiście się ze mnie jak mówiłam, że na Jolkę
      > trzeba wystawić Lisa. Co Wy na to? Druga tura Jolka kontra Lis, kogo
      > wybierzecie?

      Mnie sie zdawalo,ze pisze ze swada i zwada,ale jak Ciebie czytam,to zawsze
      zaskakujesz mnie swiazoscia spojrzenia na temat i oryginalnoscia porownan.
      Nie na darmo Baska mowila,ze krolujesz na tym forum.
      Ja tez bym wydmuchnal Leppera i poparl Liska obojetnie ktora tura by to nie
      byla.
      A moze by tak Kolende wyslac na ziobrowanie Jolki,a cnotliwego posla z komisji
      sledczej tez na prezydenta krygowac?
      I wtedy nie bedziemy musieli na wydechu czekac az Lisek Jolke wciagnie.
      • kataryna.kataryna Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 18:28
        maksimum napisał:

        > Gość portalu: kataryna napisał(a):
        >
        > > Newseek zamówił badania, wyszło, że Lis ma poważne szanse wygrać z Jolka a
        >
        > > Leppera wciąga nosem. A śmialiście się ze mnie jak mówiłam, że na Jolkę
        > > trzeba wystawić Lisa. Co Wy na to? Druga tura Jolka kontra Lis, kogo
        > > wybierzecie?



        > A moze by tak Kolende wyslac na ziobrowanie Jolki,a cnotliwego posla z
        komisji
        > sledczej tez na prezydenta krygowac?
        > I wtedy nie bedziemy musieli na wydechu czekac az Lisek Jolke wciagnie.



        Im więcej kandydatów antyjolkowych, tym większe szanse Jolki bo się głosy
        rozbijają. Trzeba znaleźć jednego zawodnika i się wokół niego skupić. I tego
        jednego trzeba szukać dokładnie pod Jolkę, on nie ma być po prostu dobry tylko
        musi być lepszy niż Jolka w tym co ludzi w Jolce pociąga. Musi ją bić w jej
        konkurencjach. Jak mawiają komentatorzy sportowi "gra się tak jak przeciwnik
        pozwala". Jesli Jolka chce pojechać do pałacu na popularności medialnej,
        urodzie i rodzinie, to kontrkandydat musi w tym właśnie być od niej lepszy.
        • Gość: ks Re: Tomasz Lis nie ma szans z Kwaśniewską IP: *.sawan.com.pl 27.01.04, 09:36
          kataryna.kataryna napisała:
          Jesli Jolka chce pojechać do pałacu na popularności medialnej,
          > urodzie i rodzinie, to kontrkandydat musi w tym właśnie być od niej lepszy.
          ----------------
          To w takim razie musi być koniecznie ktoś z Ligi Polskich Rodzin
          • michalroman Re: Tomasz Lis nie ma szans z Kwaśniewską 27.01.04, 09:58
            posłanka Sobecka Anna..
            albo lepiej: Zygmunt Wrzodak
            ---
            Z powodu opóźnienia płatności ostatniej faktury, usługa sygnaturki została
            zawieszona do momentu uregulowania należności.
        • paartia Słuchajcie Kataryny, a świat będzie lepszy! 27.01.04, 21:39
          Kataryno! Pewnie różnego podlizywania się masz po dziurki w nosie, ale przyjmij
          wyrazy najwyższego uznania od kolejnego admiratora!
          Jeśli Tomasz Lis zostanie prezydentem, na co zasługuje pod wieloma, a może
          nawet wszystkimi względami (cóż to za zarzut, np., że jest dziennikarzem?!),
          powinien Ciebie mianować vice-prezydentem i codziennie prosić o komentarz! To
          dopiero byłaby Polska, w której warto by żyć!
          Co do proweniencji właścicieli TVN chyba nikt poważny nie miał złudzeń? To, że
          Lis potrafił wykreować tę stację na coś w rodzaju opozycji (zwróćcie uwagę, że
          u nas rzetelna robota dziennikarska to natychmiast opozycja!)dziwiło mnie od
          dawna. No i skończyło się. Pozytywne, że Tomasz Lis jest wolny i może poważnie
          pomyśleć o zajęciu sie polityką!
          Będzie potrzebował wsparcia nas wszystkich!
          Dlaczego? Poczytajcie posty choćby z tego wątku: na jednego normalnego - 3
          kapusiów, 4 chamów i 5 prowokatorów...

          Pozdrawiam serdecznie,

          Tomasz Bielski ipln.org
    • here.tyk coś Ty miła za sensownie mówisz 24.01.04, 08:06
      żadna tam z Ciebie Kataryna
    • Gość: t1s Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.04, 13:13
      Ja stawiam na Kraśkę. Byłby on czymś pomiędzy Jolą a Lisem. Zresztą tvp ma
      wiekszą oglądalność.
      A może Wenderlich? On każdego wciągnie nosem.
      • Gość: janusz Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: 209.29.50.* 26.01.04, 22:23
        Czy Kraske Wincentego? Dziadka tego Kraski z tv?
    • Gość: długaśnymcfioot ...głupka Lysa, to i Lepper w poprzek łyknie! IP: 5.5.* / 80.58.44.* 24.01.04, 13:18
      i szlag trafi głupków opluwaczy!
    • Gość: L.W.Bełkoter Chceta Lysa! .. To ja dzwonię po Tymińskiego! IP: 5.5.* / 80.58.44.* 24.01.04, 13:24
    • Gość: Kaz A Kaczor z Kogutem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:51
      Tak się pięknie wczoraj prezentowali w telewizili? Bez szans?
      • Gość: Palnick Re: A Kaczor z Kogutem? IP: *.stenaline.com 25.01.04, 10:24
        Ciekawe tylko, czy na poważnie, czy dla jaj :)
    • goniacy.pielegniarz Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 17:45
      Jeżeli taki będzie wybór, to dla mnie sprawa jest oczywista.
      Też słyszałem dzisiaj w Zetce o tym sondażu. Mówili też, że PO podobno prowadzi
      już jakieś rozmowy z Lisem. Może jednak nasze forum jest jakimś czynnikiem
      opiniotwórczym. Bo niby skąd Newsweek miał wpaść na pomysł z Lisem? Zresztą
      zobaczymy w poniedziałek, jak ten sondaż dokładnie wygląda i kto tam jeszcze
      się pojawił. Ale może się okaże, że rozpoczęłaś kampanię Lisa :)
      • kataryna.kataryna Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 17:57
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Jeżeli taki będzie wybór, to dla mnie sprawa jest oczywista.
        > Też słyszałem dzisiaj w Zetce o tym sondażu. Mówili też, że PO podobno
        prowadzi
        >
        > już jakieś rozmowy z Lisem. Może jednak nasze forum jest jakimś czynnikiem
        > opiniotwórczym. Bo niby skąd Newsweek miał wpaść na pomysł z Lisem? Zresztą
        > zobaczymy w poniedziałek, jak ten sondaż dokładnie wygląda i kto tam jeszcze
        > się pojawił. Ale może się okaże, że rozpoczęłaś kampanię Lisa :)



        I w drugiej turze zmierzę się z Paradowską :)
        Ja mając do wyboru Jolkę i Lisa też nie będę się wahać. Może trzeba się
        pogodzić, że w tych wyborach wybieramy niepolityka, jeśli żaden polityk nie ma
        szans z królową okładek. Najgorszy byłby wybór między Jolką a Lepperem i trzeba
        szybko znaleźć kogoś kto nas od takiej alternatywy wybroni. Boję się trochę
        tego pomysłu z politycznym "Idolem" bo tam może wypłynąć ktoś w stylu Gulczasa
        albo innego Klaudiusza a przy naszej dojrzałości politycznej zaraz go będziemy
        chcieli w pałacu upchać. Piotr Tymochowicz miał kiedyś pomysł na wybranie 100
        osób i wykreowanie ich na polityków, nawet jakiś casting zrobił, obiecywał, że
        ich wszystkich wstawi do Sejmu. Na szczęście coś cicho o tym.
        • goniacy.pielegniarz Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 18:10
          Mi też się nie podobają pomysły kreowania polityków w castingach, bo tutaj
          największe prawdpopodobieństwo odniesienia sukcesu mają ludzie pokroju
          Kwaśniewskiego, albo, co gorsza, takie postacie, które wymieniłaś. Ale co do
          Lisa to już się nie mogę doczekać kampani w TVP :) Chociaż z drugiej strony
          byłoby to na korzyść Olki, bo TVP może robić kampanię negatywną (pewnie to
          słynne mp3, które krąży po internecie, by się pojawiło), a jednocześnie Jolka
          może umyć od tego ręce i pozostać czysta.
          • goniacy.pielegniarz Na korzyść Jolki oczywiście. 24.01.04, 18:11
            Znamienny błąd :)
            • kataryna.kataryna Re: Na korzyść Jolki oczywiście. 24.01.04, 18:19
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Znamienny błąd :)


              Znamienny :)
          • kataryna.kataryna Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 18:19
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Mi też się nie podobają pomysły kreowania polityków w castingach, bo tutaj
            > największe prawdpopodobieństwo odniesienia sukcesu mają ludzie pokroju
            > Kwaśniewskiego, albo, co gorsza, takie postacie, które wymieniłaś. Ale co do
            > Lisa to już się nie mogę doczekać kampani w TVP :) Chociaż z drugiej strony
            > byłoby to na korzyść Olki, bo TVP może robić kampanię negatywną (pewnie to
            > słynne mp3, które krąży po internecie, by się pojawiło), a jednocześnie Jolka
            > może umyć od tego ręce i pozostać czysta.



            Gdybym miała prowadzić kampanię Lisa sama wykorzystałabym to mp3, żeby rywalom
            wytrącić broń. W końcu co on tam wielkiego robi? Klnie, ale każdy z nas klnie
            (a wiemy po pijaństwie Kwaśniewskiego, że ludzie łatwo rozgrzeszają ze
            słabości, którym same ulega), za to brzmi jak prawdziwy szef, który potrafi
            trzymać wszystko twardą ręką, wymaga profesjonalizmu, jest zdecydowany, twardy
            itp. czyli ma to wszystko czego Jolce brakuje. A że sobie k.wami porzuca?
            Ważne, że w dobrej sprawie. To nagranie chyba by mu nie zaszkodziło, może nawet
            by pomogło, pokazując Lisa-przywódcę, czyli zupełne przeciwieństwo Jolki
            ciamajdy. A to, że na imprezie półnagi tańczył na rurze też mu specjalnie nie
            zaszkodzi, to jednak co innego niż owijanie się po pijaku we flagę w ONZ-cie.
            Lis jako produkt ma całą masę atutów, które można sprzedać. Naprawdę wydaje mi
            się, że tylko on ma dzisiaj szanse z Jolką. Ciekawa jestem jaki będzie rozkład
            głosów w sondażu Newsweeka. A zwłaszcza to, komu Lis odebrał głosy - politykom
            czy pańci.

            • goniacy.pielegniarz Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 18:28
              kataryna.kataryna napisała:

              Pamiętaj, że po małej modyfikacji nagrania można to pokazać w całkiem innym
              świetle. Lis zresztą twierdził, że to nagranie jest montowane i że on aż tyle
              razy nie bluzgał. Można też puścić jakiś krótki, wybrany fragment z tego
              nagrania. Jakiś sposób by się pewnie znalazł, żeby to wykorzystać.


              > Ciekawa jestem jaki będzie rozkład
              > głosów w sondażu Newsweeka. A zwłaszcza to, komu Lis odebrał głosy -
              >politykom czy pańci.

              Też jestem ciekawy tego. Ale patrząc, że poparcie dla polityków poza Lepperem i
              Kwaśniewską wynosiło po góra 5%, to raczej mogło chodzić o Jolkę.

              • kataryna.kataryna Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 24.01.04, 18:36
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > Pamiętaj, że po małej modyfikacji nagrania można to pokazać w całkiem innym
                > świetle. Lis zresztą twierdził, że to nagranie jest montowane i że on aż tyle
                > razy nie bluzgał. Można też puścić jakiś krótki, wybrany fragment z tego
                > nagrania. Jakiś sposób by się pewnie znalazł, żeby to wykorzystać.


                A TVN ma taśmę z Charkowa :)
                Niepolityczny kandydat miałby tę przewagę nad politycznym, że mógłby w kampanii
                posunąć się dalej. Gdyby Kaczor prowadził przeciwko Jolce kampanię negatywną,
                byłoby to postrzegane jako atak polityka na apolityczną kobietę, jak to samo
                zrobi Lis, będzie to tylko atak niepolityka na niepolityczkę. Być może nie
                wzbudzi w odbiorcach takiej niechęci jaką często wzbudzają polityczne kampanie
                negatywne. Kampania Lisa byłaby w podświadomości ludzi "przedłużeniem" Faktów
                postrzeganych jako najbardziej wiarygodny dziennik telewizyjny. Ogromnym atutem
                Lisa, być może największym (obok popularności, urody i uroku) jest to, że
                kojarzy się tym, który dzień w dzień przynosi nam wiarygodne informacje o tym
                wszystkim co politycy, tacy jak mąż kontrkandydatki chcą przed nami ukryć. Lis
                ma ogromny kapitał zaufania i jego wiarygodność prawdopodobnie bije
                wiarygodność Jolki.


                > > Ciekawa jestem jaki będzie rozkład
                > > głosów w sondażu Newsweeka. A zwłaszcza to, komu Lis odebrał głosy -
                > >politykom czy pańci.
                >
                > Też jestem ciekawy tego. Ale patrząc, że poparcie dla polityków poza Lepperem
                i
                >
                > Kwaśniewską wynosiło po góra 5%, to raczej mogło chodzić o Jolkę.
                >
                • Gość: mk ? rola w kampanii jolki magazynu 'Avanti'/Agora IP: *.twcny.rr.com 24.01.04, 20:12
                  Obwaiam sie roli jaka w kampanii jolki moze odgrywac nowy magazyn
                  Agory 'Avanti' (po wlosku - do przodu?) ktory zacznie ukazywac sie od kwietnia;
                  bedzie o modzie i urodzie, skierowany do wyzszych sfer? i ma 'inspirowac'
                  i 'informowac' [hehehe]? ciekawy czy bedzie reklamowal ubiory a la rosati dla
                  ordynackiej, itp?

                  cytat:
                  Agora wyda magazyn dla kobiet
                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1882342.html
                  W kwietniu ukaze sie "Avanti" - nowy magazyn dla kobiet wydawany przez
                  Agore.

                  - Takiego pisma dla kobiet jeszcze w Polsce nie ma - twierdzi Marek
                  Jackiewicz, szef pionu czasopism Agory (wydawcy "Gazety Wyborczej").
                  Czytelniczki nie znajda w nim reportazy, sylwetek gwiazd, czy
                  publicystyki kulturalnej. - "Avanti" bedzie ilustrowanym przewodnikiem
                  po modzie i urodzie, adresowanym do kobiet w wieku 20-30 lat, ma
                  inspirowac i informowac - zapowiada Anna Jablonska redaktor naczelna
                  pisma. [...]
                  • kataryna.kataryna Re: ? rola w kampanii jolki magazynu 'Avanti'/Ago 24.01.04, 20:26
                    Gość portalu: mk napisał(a):

                    > Obwaiam sie roli jaka w kampanii jolki moze odgrywac nowy magazyn
                    > Agory 'Avanti' (po wlosku - do przodu?) ktory zacznie ukazywac sie od
                    kwietnia;
                    >
                    > bedzie o modzie i urodzie, skierowany do wyzszych sfer? i ma 'inspirowac'
                    > i 'informowac' [hehehe]? ciekawy czy bedzie reklamowal ubiory a la rosati dla
                    > ordynackiej, itp?
                    >
                    > cytat:
                    > Agora wyda magazyn dla kobiet
                    > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1882342.html
                    > W kwietniu ukaze sie "Avanti" - nowy magazyn dla kobiet wydawany przez
                    > Agore.
                    >
                    > - Takiego pisma dla kobiet jeszcze w Polsce nie ma - twierdzi Marek
                    > Jackiewicz, szef pionu czasopism Agory (wydawcy "Gazety Wyborczej").
                    > Czytelniczki nie znajda w nim reportazy, sylwetek gwiazd, czy
                    > publicystyki kulturalnej. - "Avanti" bedzie ilustrowanym przewodnikiem
                    > po modzie i urodzie, adresowanym do kobiet w wieku 20-30 lat, ma
                    > inspirowac i informowac - zapowiada Anna Jablonska redaktor naczelna
                    > pisma. [...]



                    Avanti czyli "naprzód". Nie wiem dlaczego pisma dla damskich wyższych sfer
                    muszą się nazywać nie po naszemu, Cosmopolitan, Votre Beaute, teraz Avanti.
                    Pielęgnowanie snobizmu, jakby angielski, francuski czy włoski tytuł był znakiem
                    jakości. Avanti zawsze kojarzy mi się z "Bandiera rossa" - pieśnią włoskich
                    komunistów zaczynającą się od słów "Avanti popolo" (naprzód narodzie). Mam
                    nadzieję, że agorowe avanti nie będzie zachęcać wyższych sfer do głosowania na
                    Kwaśniewską.
                    • Gość: mk obawiam ze sie mylisz: beda popierac jolke )-: tak IP: *.twcny.rr.com 24.01.04, 20:34
                      jak popieraja kwacha )-:; swoj swojemu nie da zle zrobic: muchnik byl chyba w
                      komunistycznym zmp a wiec ludzion szsp (tzw. zsypu tj. ordynackiej), pzpr i
                      sldup krzywdy nie da zrobic a i bedzie ich popieral (wg 'czym skorupka za mlodu
                      nasiaknie...' )-:; patrz ciagly dalszy manipulacji neo-komunistycznej; ciekawe
                      czy to najnowszy pomysl tego klamcy lustracyjnego wiatra, prof. socjotechniki i
                      mediow od siedmiu bolesci, szefa kampanii wyborczej mgr golenia ?
                      • kataryna.kataryna Re: obawiam ze sie mylisz: beda popierac jolke )- 24.01.04, 20:45
                        Gość portalu: mk napisał(a):

                        > jak popieraja kwacha )-:; swoj swojemu nie da zle zrobic: muchnik byl chyba w
                        > komunistycznym zmp a wiec ludzion szsp (tzw. zsypu tj. ordynackiej), pzpr i
                        > sldup krzywdy nie da zrobic a i bedzie ich popieral (wg 'czym skorupka za
                        mlodu
                        >
                        > nasiaknie...' )-:; patrz ciagly dalszy manipulacji neo-komunistycznej;
                        ciekawe
                        > czy to najnowszy pomysl tego klamcy lustracyjnego wiatra, prof. socjotechniki
                        i
                        >
                        > mediow od siedmiu bolesci, szefa kampanii wyborczej mgr golenia ?




                        Ja trochę oddzielam GW od Michnika, w każdym razie jeśli chodzi o poglądy. Nie
                        wiem jak jest naprawdę ale czytając różne teksty w Wyborczej widzę, że
                        niektórzy dziennikarze są dość daleko od politycznych sympatii szefa. Zaraz jak
                        się pojawił temat Jolki był dobry tekst Ewy Milewicz o Jolce i źródłach jej
                        popularności. Michnik jest bardziej twarzą Wyborczej niż jej mózgiem, jakoś nie
                        wierzę, że uda mu się zaprzęc Wyborczą w kampanię Jolki.
                        • Gość: mk dlatego wymyslili 'Avanti' do kampanii /ntxt IP: *.twcny.rr.com 24.01.04, 21:43
                        • here.tyk O, tu ona jest prawdziwa, madonna nasza 24.01.04, 22:34
                          sama Kataryna
                          • kataryna.kataryna Re: O, tu ona jest prawdziwa, madonna nasza 24.01.04, 22:55
                            here.tyk napisał:

                            > sama Kataryna


                            Nie mam pojęcia o co Ci chodzi, coś Ci zrobiłam?
                      • wieslaw.rewerski Utożsamienie Wiatrów 24.01.04, 22:42
                        Gość portalu: mk napisał(a):

                        > czy to najnowszy pomysl tego klamcy lustracyjnego wiatra, prof.
                        > socjotechniki i mediow od siedmiu bolesci, szefa kampanii wyborczej mgr
                        > golenia ?

                        Utożsamiasz ze sobą dwóch Wiatrów: Jerzego, będącego profesorem socjologii (nie
                        socjotechniki), oraz jego syna Sławomira, który okazał się kłamcą lustracyjnym.
                        Częściowo usprawiedliwia Cię wspólna orientacja ideowa obu, ale różnice też
                        warto widzieć. Bo są, a niedostrzeganie ich krzywdzi Jerzego Wiatra...
                        • Gość: mk nie-slawomir klamca tez sojolog IP: *.twcny.rr.com 24.01.04, 22:51
                          nie-slawomir to tez chyba socjolog jesli dobrze pamietam; a dla mnie
                          socjotechnika to czesc socjologii - takie propagandowe pranie mozgu i
                          manipulacja mediami, inaczej - socjologia stosowana; bardzo rozwinieta
                          dziedzina u sowietow; wiatr senior moze nie agent ale niezle sie w prl-u
                          zasluzyl...)-:; zalosne takie tradyjce rodzinne (no i ten nie-slawomir jako
                          szef kampanii prezydenckiej mgr golenia; tfu! jak mozna to zlecac to komus kto
                          ma 'staz sluzb' w bodajze Wiedniu; ciekawe czy bedzie pracowal nad wizerunkiem
                          sw. jolki od aureoli)...
                          • wieslaw.rewerski Sławomir też socjolog, ale nie profesor 24.01.04, 23:12
                            Raz jeszcze powtórzę, że utożsamienie ojcz i syna jest w tym przypadku
                            krzywdzące dla ojca. Takich rzeczy nie wolno robić, jeśli w grę wchodzi cześć
                            człowieka. Jak chcesz przyłożyć Jerzemu, to napisz, że źle wychował syna, ale
                            nie insynuuj, że sam jest kłamcą lustracyjnym, bo to bardzo poważne oskarżenie.
                            Kłamcą lustracyjnym okazał się Sławomir Wiatr.
                            • Gość: mk nie napisalam ze jerzy to kl + wychowowanie IP: *.twcny.rr.com 24.01.04, 23:58
                              tak, zle wychowal syna - i nie tylko on; niestety; jak mowia niektorzy 2
                              pokolenia komunistow musza wymrzec w PL zeby bylo lepiej; najgorsze jest to ile
                              osob stracilo zycie, zdrowie,; PL stracila tyle lat rozwoju; ilu stracilo
                              prace, nie zrobilo karier, wyjechalo a wiele pokolen zostalo oglupionych i
                              pozbawionych zdolnosci do krytycznego myslenia z powodu propagandy i braku
                              informacji oraz 'nauki' uprawianej przez takich socjologow; ps. gdzie ty
                              widzisz ze ja cos napisalam o jerzym i kl? nigdzie - moze cos inaczej
                              zrozumiales :P
                              • wieslaw.rewerski Cytat 25.01.04, 01:12
                                Gość portalu: mk napisał(a):

                                > gdzie ty
                                > widzisz ze ja cos napisalam o jerzym i kl? nigdzie - moze cos inaczej
                                > zrozumiales :P

                                Napisałaś tak: "pomysl tego klamcy lustracyjnego wiatra, prof. socjotechniki i
                                mediow od siedmiu bolesci, szefa kampanii wyborczej mgr golenia". Ponieważ nie
                                podałaś imienia Wiatra, to odnosi się to do tych Wiatrów, którzy są
                                socjologami. Jest ich dwóch: Jerzy (profesor) oraz Sławomir (kłamca
                                lustracyjny). Te ich najistotniejsze w tym kontekście wyróżniki przypisałaś
                                jakby jednej osobie. Nie wolno tak pisać. Bo faktycznie odnoszą się one do
                                dwóch różnych osób i nie mamy podstaw do stawiania Twojego zarzutu jednej z
                                nich - Jerzemu.

                                "a jednak często jest,
                                że ktoś słowem złym
                                zabija tak jak nożem."

                                Jak ja bym chciał, aby te słowa Czesława Niemena sprzed 38 lat straciły swoją
                                aktualność...
                                • Gość: mk pisze tylko o jednym + korekta IP: *.twcny.rr.com 25.01.04, 03:15
                                  pisze w tym fragmencie tylko o jednym, w szczegolnosci tym ktory prowadzil
                                  kampanie mgr golenia ('nie-slawomir' a wiec junior:p); sprawdzilam jednak ze
                                  one z wyksztacenia jest politologiem ale podtrzymuje ze zajmuje
                                  sie 'socjotechnika tlumu' (prof. uzylam jako stanowisko akademickie jakie mial
                                  a nie tytul); mam nadzieje ze to wyjasni dwuznacznosc jaka odczytales :p.
                                  • wieslaw.rewerski Pomieszanie z poplątaniem 25.01.04, 12:30
                                    Gość portalu: mk napisał(a):

                                    > mam nadzieje ze to wyjasni dwuznacznosc jaka odczytales :p.

                                    Dwuznaczności w Twoich postach na ten temat jest tyle, że podejrzewam świadome
                                    i celowe działanie. Daje się ono zauważyć również w poście ostatnim. Dlatego
                                    raz jeszcze powtórzę, kończąc tę szarpaninę:
                                    1. Jerzy Wiatr jest profesorem socjologii, ale nie jest kłamcą lustracyjnym,
                                    2. Sławomir Wiatr, syn Jerzego, jest z wykształcenia socjologiem, nie był
                                    jednak nigdy profesorem socjologii, został uznany za kłamcę lustracyjnego.

                                    Mieszanie elementów tych dwóch charakterystyk prowadzi do opluskwienia
                                    wymienionego w nich profesora socjologii, którym jest tylko Jerzy Wiatr.
                                    Trwanie z uporem przy tym uważam za niegodziwość.
                                    • Gość: mk nie przesadzasz z podejrzeniami IP: *.twcny.rr.com 25.01.04, 20:07
                                      wymowa i dzwiek twoich analiz, upor oraz imputowanie mi tego czego nie
                                      powiedzialam przypomina mi niechwalebne lata '50-'90 tj. prl-owska manipulacje
                                      wypowiedzi; czy ty tez jestes socjologiem? jesli tak to sie nie dziwie; wg
                                      pap 'nie-slawomir' studiowal politologie i pracowal naukowo w Austrii i
                                      Niemczech; proponuje zakonczyc te wymiane bo o seniorze nic nie pisalam w
                                      kontekscie kl choc mam na jego temat swoje zdanie )-:; adieu!
                                      • wieslaw.rewerski Re: nie przesadzasz z podejrzeniami 25.01.04, 20:47
                                        Ani nie przesadzam z podejrzeniami, ani niczego Ci nie imputuję. Po prostu
                                        czytam to, co napisałaś. I całą tę przepychankę uważam za całkowicie
                                        niepotrzebną. Wystarczyłoby, gdybyś jasno napisała to, czego do samego końca
                                        nie chcesz napisać - że nie było Twoją intencją przypisanie Jerzemu Wiatrowi
                                        tego, co słusznie wytykasz jego synowi Sławomirowi. Wolisz jednak mącić do
                                        końca, pisząc i teraz o "nie-slawomirze"...

                                        A na temat Jerzego Wiatra ja też mam swoją opinię. Bynajmniej nie pochlebną, a
                                        o tyle pełniejszą, że znam go ze swoich studiów... Socjologicznych i
                                        ukończonych w PRL-u. Proszę jednak, abyś nie wysnuwała z tego tyleż pochopnych,
                                        co obraźliwych wniosków...
                                        • Gość: nowa Re: nie przesadzasz z podejrzeniami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:45
                                          A ja znam obu - też ze studiów, tyle że politologicznych. Profesora Jerzego
                                          Wiatra wspominam jak najlepiej, to błyskotliwy, inteligentny człowiek o duzej
                                          wiedzy. Trzeba było tylko skupić sie na treści, a niekoniecznie stylistyce,
                                          jego wypowiedzi. Sławomir, niestety, nie odziedziczył zalet ojca.
                                          • Gość: mk a jaka byla to tresc? /ntxt IP: *.twcny.rr.com 26.01.04, 01:40
                                          • wieslaw.rewerski Ja też... 26.01.04, 08:42
                                            Gość portalu: nowa napisał(a):

                                            > Profesora Jerzego
                                            > Wiatra wspominam jak najlepiej, to błyskotliwy, inteligentny człowiek o duzej
                                            > wiedzy.

                                            Potwierdzam - to prawda. Moja niezbyt pochlebna opinia o nim wiąże się z oceną
                                            jego pozanaukowych wyborów życiowych.
                    • homosovieticus Z naiwnosci trudno się wydostać, jak z mgły 24.01.04, 20:41
                      Mam
                      > nadzieję, że agorowe avanti nie będzie zachęcać wyższych sfer do głosowania
                      na
                      > Kwaśniewską.
                      Będzie, będzie jak Naród=Adam będzie w potrzebie.
                      Tak , tak.
    • Gość: Kaz Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 18:29
      Lis byłby jak król Maciuś I. Wolałbym Maciusia. Lis to jeden z tych wielu
      dziennikarzy plwaczy, którzy plwają zawsze w tym samym kierunku. Nie stać go na
      wybór swojego kierunku - czy nie wybierać żadnego - i wątpię, czy kiedykolwiek
      będzie mógł zmienić kierunek -tak mu zostanie. Nawet jak skroń przypruszy
      siwizna. Bo to się pamięta. Np. niejaki Walendziak. Pamiętam "puls dna"
      i "lewiatana" do tej pory.
      On mnie się podobie jak występuje w roli furmana i puszcza wiazanki. Jest tu
      znakomity.
      Gdyby stanął w parze z Panią Jolą w finale - u mnie nie ma żadnej szansy. A tak
      w ogóle, kto wie. Był taki Tymiński...
    • homosovieticus Moim zdaniem zależy to od Kwasniewskiej jak zawsze 24.01.04, 19:45
      Chociaż Lis u(z)wieść może prawie każdą, rzadziej każdego.
      Z forumowymi Paniami prawie mu sie udało.
      • goniacy.pielegniarz Re: Moim zdaniem zależy to od Kwasniewskiej jak z 24.01.04, 19:51
        Lis tutaj nikogo nie uwiódł. Dyskutujemy jedynie o sondażu, który pojawi się w
        poniedziałek, a z którego wynika, że Lis ma szansę nawiązać walkę z
        Kwaśniewską. Z sondaży wynika, że politycy nie mają szans, co oczywiście nie
        musi jeszcze o niczym świadczyć. A pytanie brzmiało: kogo byś poparł z tej
        dwójki?
        No więc jak, kogo?
        • homosovieticus Okropny wybór z popieraniem niby polityków 24.01.04, 20:17
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Lis tutaj nikogo nie uwiódł. Dyskutujemy jedynie o sondażu, który pojawi się
          w
          > poniedziałek, a z którego wynika, że Lis ma szansę nawiązać walkę z
          > Kwaśniewską. Z sondaży wynika, że politycy nie mają szans, co oczywiście nie
          > musi jeszcze o niczym świadczyć. A pytanie brzmiało: kogo byś poparł z tej
          > dwójki?

          Gdybym musiał to pchnąłbym Jolkę na ziemie a Lisa do góry.
          Tradycjonalista jezdem.Twarz w twarz.
          • capri_corn Dlaczego okropny? 24.01.04, 20:44
            Polityka to skutecznosc, a jak skutecznym pomyslem jest odsuniecie familii od
            wladzy poprzez Lisa to czemu nie?
            • homosovieticus Re: Dlaczego okropny? Bo bez przekonań i wizji! 25.01.04, 10:35
              capri_corn napisał:

              > Polityka to skutecznosc, a jak skutecznym pomyslem jest odsuniecie familii od
              > wladzy poprzez Lisa to czemu nie?

              Nie zapominaj ,że Lis tylko familii ma wszystko do zawdzięczenia.
              Ktoś i za coś utrzymywał go w Stanach.
              Prawie cała nowa opozycja jest własnego -różowego - chowu.
              • capri_corn Re: Dlaczego okropny? Bo nie ideologiczny? 25.01.04, 11:03

                homosovieticus napisał:

                > capri_corn napisał:
                >
                > > Polityka to skutecznosc, a jak skutecznym pomyslem jest odsuniecie familii
                > od
                > > wladzy poprzez Lisa to czemu nie?
                >
                > Nie zapominaj ,że Lis tylko familii ma wszystko do zawdzięczenia.
                > Ktoś i za coś utrzymywał go w Stanach.
                > Prawie cała nowa opozycja jest własnego -różowego - chowu.

                Chyba troche przesadziles z ta wdziecznoscia.
                Tutaj rozwazamy pomysl skutecznego kontr kandydata dla Jolki. Ja osobiscie nie
                chcialbym kandydata "ideologicznego". A czy Lisowi brak wizji, to by sie
                dopiero okazalo. I dobrze byloby odrzucic w tej dyskusji swoje sympatie i
                antypatie a co za tym idzie przyklejanie komukolwiek latek
                zwlaszcza "kolorowych". Nb. zaraz bedziemy mieli dyskusje o kolorach...
                • homosovieticus Re: Dlaczego okropny? bo niepoważny!! 25.01.04, 12:12
                  > Chyba troche przesadziles z ta wdziecznoscia.
                  > Tutaj rozwazamy pomysl skutecznego kontr kandydata dla Jolki. Ja osobiscie
                  nie
                  > chcialbym kandydata "ideologicznego". A czy Lisowi brak wizji, to by sie
                  > dopiero okazalo. I dobrze byloby odrzucic w tej dyskusji swoje sympatie i
                  > antypatie a co za tym idzie przyklejanie komukolwiek latek
                  > zwlaszcza "kolorowych". Nb. zaraz bedziemy mieli dyskusje o kolorach...

                  Chciałby ,zeby o polityce rozmawiać w miarę poważnie a nie zastanawiać się jak
                  jedno zero ( jolka ) zastąpić drugim, jeszcze wiekszym zerem (lis)i to tylko
                  dlatego ,że wyborców zaczynami uwazać za durni. :))
                  Ta droga prowadzi do cynizmu politycznego.
                  Powiem jasno Polsce potrzebna jest światła dyktatura .I to nasz najważniejszy
                  problem do rozwiazania , bo do "dyktatu pcha" się niby silny człowiek -Lepper!
                  • Gość: nowa Re: Dlaczego okropny? bo niepoważny!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:48
                    Mimo zaawansowanego wieku nie mam sklerozy. I dlatego pamiętam jak pan Lis
                    wypiął się na TVP, która go w tej Ameryce utrzymywała mn.in za moje pieniądze.
                    Nie ma umnie żadnych szans, boje się, że wypnie sie tez na mnie.
      • kataryna.kataryna Re: Moim zdaniem zależy to od Kwasniewskiej jak z 24.01.04, 20:03
        homosovieticus napisał:

        > Chociaż Lis u(z)wieść może prawie każdą, rzadziej każdego.
        > Z forumowymi Paniami prawie mu sie udało.


        To powalający argument. Dodaj jeszcze, że panie są blondynkami.

        • homosovieticus Prawdopodobnie blondynki o niebieskich oczętach 24.01.04, 20:12
          kataryna.kataryna napisała:

          > homosovieticus napisał:
          >
          > > Chociaż Lis u(z)wieść może prawie każdą, rzadziej każdego.
          > > Z forumowymi Paniami prawie mu sie udało.
          >
          >
          > To powalający argument. Dodaj jeszcze, że panie są blondynkami.

          Tego nie wiem, ale jeśli czuja sie powalone to jednak są blondynkami.
          :)9- to jest usmiech częściowo smutny, jak kazdy widzi zreszta.
          >
    • capri_corn Moje trzy grosze... 24.01.04, 20:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10239070&a=10254933
      • homosovieticus Re: Moje trzy grosze...i kilka wcieleń Lisa 24.01.04, 20:24
        capri_corn napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10239070&a=10254933

        Tam znalazłem również:
        Re: Ciekawy ten watek...na pograniczu taktu
        Autor: Gość: Tancerz IP: *.internetdsl.tpnet.pl
        Data: 19.01.2004 12:35 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując

        --------------------------------------------------------------------------------
        Już było:
        Lis Biskup
        Lis Filozof
        Lis Myśliwy
        Lis Chytrusek
        Lis Witalis
        Lis Przechera
        Lis Komentator
        itd etc
        Ma być:
        Lis Prezydent, no tak , tego jeszcze nie było






        • capri_corn Tak, to tez tam bylo... 24.01.04, 20:26
          Ale dobrze ze przypomnielismy ten watek, bo to byl poczatek tej dyskusji...
          • homosovieticus o Prezydencie Lisie politycy z "ELIT" 25.01.04, 12:19
            Rokita: PO nie poprze Lisa w wyborach



            Rokita odrzucił możliwość poparcia przez Platformę w wyborach prezydenckich
            dziennikarza telewizji TVN, Tomasza Lisa.

            Na poważne szanse Lisa w wyborach wskazuje sondaż, którego wyniki opublikuje
            poniedziałkowy "Newsweek Polska". Według sondażu, dziennikarz TVN miałby
            przegrać w drugiej turze wyborów z Jolantą Kwaśniewską, stosunkiem głosów 43
            proc. - 57 proc.

            "Wejście Tomasza Lisa do życia publicznego przywitałbym z entuzjazmem, bo ludzi
            tej klasy w polityce za wielu nie ma. Kandydowanie do najwyższego urzędu w
            państwie redaktora Lisa wydaje mi się jednak projektem dość odległym" -
            powiedział. Rokita przypomniał, że kandydatem PO jest Donald Tusk.

            Wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (UP) określił Lisa jako "kompetentnego
            dziennikarza budzącego zaufanie społeczne". Jego zdaniem, redaktor "Faktów" nie
            zaryzykuje jednak swojej reputacji "i nie wejdzie w politykę".

        • Gość: lubudubu Nic nowego: partia wystawia jednego kandydata IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 21:40
          a specsluzby drugiego. Elektorat jest zachwycony i w efekcie dostaje to na co
          zasluzyl: JESZCZE DROZSZA BENZYNE i JESZCZE WIEKSZE BEZROBOCIE.
          • capri_corn Re: Nic nowego: partia wystawia jednego kandydata 24.01.04, 21:47
            Gość portalu: lubudubu napisał(a):

            > a specsluzby drugiego. Elektorat jest zachwycony i w efekcie dostaje to na
            co
            > zasluzyl: JESZCZE DROZSZA BENZYNE i JESZCZE WIEKSZE BEZROBOCIE.


            Nie ma jak wnikliwa analiza sytuacji:)
    • Gość: ich1 Mam nadzieję, że Lis na to nie pójdzie IP: *.ists.pl / *.kra.cdp.pl 24.01.04, 22:10
      Pozycja prezydenta jest w naszym kraju pokracznym bękartem nadziei
      Kwaśniewskiego na prezydenturę i obaw przed reelekcją Wałęsy. W efekcie mamy
      do czynienia z kuriozum: prezydent wybierany w wyborach powszechnych o
      uprawnieniach z niewielkimi wyjątkami reprezentacyjnych. Taka konstrukcja jest
      idiotyczna i raczej niespotykana w cywilizowanych krajach ( gdzie albo
      prezydent ma dużą władzę i jest wybierany przez naród albo nie ma żadnych
      konkretnych uprawnień i jest wybierany przez parlament, lub zamiast niego jest
      król). Tak naprawdę w Polsce prezydent bez zaplecza politycznego to ten facet
      na końcu czerwonego dywanu na lotnisku, gdy przyjeżdża ktoś ważny i który
      rozdaje teczki odchodzącym ministrom. Ergo: nie ma większego znaczenia, kto
      będzie prezydentem, byle nie pił. Szkoda Lisa na tak drugorzędne stanowisko
      (którego obsada budzi zupełnie niezrozumiałe dla mnie emocje), zważywszy, że
      dobrych redaktorów telewizyjnych nie mamy zbyt wielu. Jak już musi być ktoś z
      TVN-u, to może Anita Werner. Albo Martyna Wojciechowska.
      • wieslaw.rewerski Uprawnienia prezydenta 24.01.04, 23:02
        Gość portalu: ich1 napisał(a):

        > Pozycja prezydenta jest w naszym kraju pokracznym bękartem nadziei
        > Kwaśniewskiego na prezydenturę i obaw przed reelekcją Wałęsy. W efekcie mamy
        > do czynienia z kuriozum: prezydent wybierany w wyborach powszechnych o
        > uprawnieniach z niewielkimi wyjątkami reprezentacyjnych.

        Nie do końca zgodzę się z Tobą. Prezydent ma rzeczywiście niewiele uprawnień,
        ale dwa są wśród nich znaczące: możliwość zawetowania ustawy i prawo inicjatywy
        ustawodawczej. Rozsądne używanie tych narzędzi może uczynić prezydenta
        rzeczywiście ważną postacią na polskiej scenie politycznej. Na pewno czymś
        więcej niż "Majestatem", na temat którego się ironizuje. Nie uważam, że taką
        postacią może stać się pani Kwaśniewska. Prędzej pan Lis...
        • kataryna.kataryna Re: Uprawnienia prezydenta 24.01.04, 23:17
          wieslaw.rewerski napisał:

          > Gość portalu: ich1 napisał(a):
          >
          > > Pozycja prezydenta jest w naszym kraju pokracznym bękartem nadziei
          > > Kwaśniewskiego na prezydenturę i obaw przed reelekcją Wałęsy. W efekcie ma
          > my
          > > do czynienia z kuriozum: prezydent wybierany w wyborach powszechnych o
          > > uprawnieniach z niewielkimi wyjątkami reprezentacyjnych.
          >
          > Nie do końca zgodzę się z Tobą. Prezydent ma rzeczywiście niewiele uprawnień,
          > ale dwa są wśród nich znaczące: możliwość zawetowania ustawy i prawo
          inicjatywy
          >
          > ustawodawczej. Rozsądne używanie tych narzędzi może uczynić prezydenta
          > rzeczywiście ważną postacią na polskiej scenie politycznej.



          Przekonanie o małej roli prezydenta bierze się ze stylu prezydentury
          Kwasniewskiego. To nie Konstytucja go ogranicza, to on sam sobie wybrał na ile
          wykorzysta konstytucyjne ramy. A wykorzystuje kiepsko. Podpisuje wiele ustaw,
          które później TK odrzuca jako niekonstytucyjne (co oznacza, że Kwaśniewski nie
          używa weta tam gdzie powinien, co gorsza, nawet nie potrafi właściwie ocenić
          która ustawa jest do zawetowania), słabo wykorzystuje tez inicjatywe
          ustawodawczą (ok. 30 ustaw przez dwie kadencje). A zatrudnia 600 osób w
          kancelarii. To o wiele więcej niż liczba posłów. Z taką dużą ekipą, gdyby ją
          rozsądnie sklecił z fachowców a nie dworzan, mógłby naprawde dużo zdziałać.

          Kwaśniewski nie chce, a nie nie może!


          Na pewno czymś
          > więcej niż "Majestatem", na temat którego się ironizuje. Nie uważam, że taką
          > postacią może stać się pani Kwaśniewska. Prędzej pan Lis...


          Kwaśniewska będzie etykietą zastępczą. Kontynuacją kwaśniewszczyzny a nie
          prezydentem z prawdziwego zdarzenia, na jakiego Polska chyba zasługuje.
          • Gość: ich1 Uprawnienia prezydenta - na spokojnie IP: *.ists.pl / *.kra.cdp.pl 24.01.04, 23:32
            Inicjatywa ustawodawcza przysługuje też grupie 15 (piętnastu) posłów, a do
            odrzucenia weta wystarczy 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej
            liczby głosów. Więc nie przesadzajmy. Ale, żeby była jasność - Kwaśniewski
            jest leniem, mógłby swoje uprawnienia lepiej wykorzystywać, a jego aparat
            urzędniczy naloeżałoby zredukować o 90 %. Tylko nie opowiadajmy sobie, że ktoś
            inny to dopiero by pokazał. Z jakiegoś powodu Rokita wyraźnie deklaruje, że ta
            funkcja go nie interesuje.
            I jeszcze jedno - postulat częstszego kierowania ustaw do TK jest przejawem
            pewnego nieporozumienia. TK jest instytucją, która powinna być poza bieżącymi
            rozgrywkami politycznymi, a gdgyby co rusz musiał orzekać o zgodności z
            konstytucją uchwalonych ustaw siłą rzeczy zostałby w takie rozgrywki
            zaangażowany. TK nie może zastąpić parlamentu w uchwalaniu porządnych
            przepisów. Trudno, jka większość głosuje na idiotów, to mamy idiotyczne ustawy.
            • wieslaw.rewerski Uprawnienia prezydenta i nieporozumienia 25.01.04, 00:44
              Gość portalu: ich1 napisał(a):

              > Inicjatywa ustawodawcza przysługuje też grupie 15 (piętnastu) posłów,

              Przysługuje też 100 tysiącom obywateli. Ale nie o to idzie, aby sprawdzać jak
              często zdarza się korzystanie z obu tych form (a zdarzają się nawet inicjatywy
              obywatelskie!), ale o to, że prezydent może korzystać z tego prawa częściej,
              niż czyni to Aleksander Kwaśniewski. I że mółby dzięki temu stać się czymś
              więcej, niż prezydentem malowanym...

              > a do
              > odrzucenia weta wystarczy 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej
              > liczby głosów. Więc nie przesadzajmy.

              Oczywiście. Jednak uchwalenie zawetowanej ustawy wymaga zwykłej większości w
              obecności co najmniej ustawowej liczby posłów (a nie głosów - to lapsus). Ci,
              którzy uchwalili ustawę, po zawetowaniu jej przez prezydenta mogą okazać się za
              mało liczni, aby odrzucić weto. Wykorzystując tę różnicę między liczbą głosów
              niezbędnych do odrzucenia weta i do uchwalenia ustawy, prezydent może stać
              ważną postacią na scenie politycznej. Trzeba tylko, aby chciał i potrafił to
              zrobić.

              > I jeszcze jedno - postulat częstszego kierowania ustaw do TK jest przejawem
              > pewnego nieporozumienia. TK jest instytucją, która powinna być poza bieżącymi
              > rozgrywkami politycznymi, a gdgyby co rusz musiał orzekać o zgodności z
              > konstytucją uchwalonych ustaw siłą rzeczy zostałby w takie rozgrywki
              > zaangażowany. TK nie może zastąpić parlamentu w uchwalaniu porządnych
              > przepisów. Trudno, jka większość głosuje na idiotów, to mamy idiotyczne
              > ustawy.

              Nie postulowaliśmy - ani ja, ani Kataryna - częstszego kierowania ustaw do
              Trybunału Konstytucyjnego. Nieporozumienie wynika więc z tego, że coś źle
              przeczytałeś. Na częstość kierowania ustaw do TK (przez osoby inne niż
              prezydent!) wpływa między innymi aktywność i stopień trafności decyzji
              prezydenta o wetowaniu ustaw niedobrych. W skrajnym przypadku, tzn. gdy ta
              aktywność i trafność są zerowe, TK byłby najbardziej zawalony skierowanymi do
              niego sprawami. Jest to jedna z gróźb ewentualnego wybrania na prezydenta pani
              Kwaśniewskiej. W moim przekonaniu groźba ta nie byłaby tak wielka w przypadku,
              gdybyśmy wybrali pana Lisa.
              • Gość: ich1 kontynuując IP: *.ists.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 16:37
                Po pierwsze, z głosami to oczywiście mój lapsus, jednak upierałbym się, że
                chodzi o obecność połowy ustawowej liczby posłów, a nie jak piszesz -
                obecności co najmniej ustawowej liczby posłów ( cóż bowiem znaczy "co
                najmniej"? To może być ich więcej niż 460?). To na dowód, że wszyscy jesteśmy
                omylni.
                Po drugie - dostrzegam zależność pomiędzy liczbą ustaw zawetowanych przez
                prezydenta, a liczbą spraw rozpatrywanych przez TK. Ale nie jest ona tak
                wielka, jak by się mogło wydawać. Niekonstytucyjność wielu ustaw wychodzi
                dopiero w tzw "praniu", dlatego też TK ma prawo wydawania wyroków
                interpretacyjnych. Gdy przeanalizujemy, jakie ustawy zostały uznane za
                niekonstytucyjne to okaże się, że gdyby Kwaśniewski je wetował, to państwo nie
                mogłoby funkcjonować ( np. kpc, kk, kc, ordynacja podatkowa oraz wiele ustaw z
                zakresu ubezpieczeń społecznych). Oczywiście, niezawetowanie ustawy o NFZ było
                błędem, za który wszyscy zapłacimy. Ale z drugiej strony, gdyby Kwaśniewski
                bardzo często korzystał z weta, rząd nie mógłby prowadzić żadnej polityki
                (dlatego nie wetował ustaw rządu Buzka, z wyjątkiem bodaj jednej, którą akurat
                moim zdaniem powinien podpisać - czyli ustawy zaproponowane przez
                Balcerowicza).
                Nie bronię Kwaśniewskiego (skandalem z poprzedniej kadencji było chociażby
                podpisanie "ustawy 203 zł", ale to zupełnie inna historia) chodzi mi tylko o
                ostrzeżenie przed samooszukiwaniem się - nawet jak będziemy mieli najlepszego
                prezydenta, to jego wpływ na sprawy bieżące będzie albo znikomy, albo
                wywalczony w krwawej walce politycznej. Nie należy przeceniać znaczenia urzędu
                prezydenta w obecnym ustroju i nie należy dostawać białej gorączki na myśl o
                Kwaśniewskiej. Wyborów ona raczej nie wygra, a gdyby nawet - dużo do zepsucia
                nie ma. Co nie znaczy, że będę na nią głosował, Boże broń. Moim idealnym
                kandydatem (jeżeli to kogoś interesuje) jest Tusk, chociaż po ostatnich
                głosowaniach mam pewne wątpliwości.
                • katarsis A o KRRiTV i RPP zapomnieliście? 25.01.04, 18:07
                  Przecież zasiadają w nich urzędnicy z prezydenckiego nadania. Do tego dochodzi
                  jeszcze zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi.
                  Prezydent także w znacznym stopniu kształtuje politykę zagraniczną, tworzy
                  wizerunek i świadczy o wiarygodności państwa na zewnątrz.

                  Moj myślenie jest takie: nie popieram platformy w 100% działań, ale jest ona
                  najbliżej mojego wyobrażenia o tym, jak powinna wyglądać i działać partia
                  polityczna. Jako, że może w największym stopniu zagrozić SLD - uzyska mój
                  głos.

                  Tusk. Brakuje mu wiele do mojego wyidealizowanego wyobrażenia o wielkim mężu
                  stanu. Jeżeli tylko stanie do wyborów i będzie miał szanse zagrozić
                  kandydatowi lewicy - uzyska mój głos.
                  ot i co. pragmatyka.
                  A swoją drogą ciekawe co by z tego wyszło, gdyby Lis zaangażował się w
                  politykę. Może skrzyżowanie Rokity z...Romanem Kluską, albo nie wiem jeszcze
                  kim...na pewno nie Tuskiem.
                  • Gość: nowa Re: A o KRRiTV i RPP zapomnieliście? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:54
                    Tusk w żadnym wypadku. Dość mam chamstwa jego żony. I to coś miałoby być
                    pierwszą DAMĄ?
                • wieslaw.rewerski Re: kontynuując 25.01.04, 20:21
                  Gość portalu: ich1 napisał(a):

                  > upierałbym się, że
                  > chodzi o obecność połowy ustawowej liczby posłów, a nie jak piszesz -
                  > obecności co najmniej ustawowej liczby posłów ( cóż bowiem znaczy "co
                  > najmniej"? To może być ich więcej niż 460?).

                  Oczywiście masz rację - "zjadłem" jeden wyraz. Przepraszam!

                  > Po drugie - dostrzegam zależność pomiędzy liczbą ustaw zawetowanych przez
                  > prezydenta, a liczbą spraw rozpatrywanych przez TK. Ale nie jest ona tak
                  > wielka, jak by się mogło wydawać.

                  Też masz rację. Celowo przejaskrawiłem swoją wypowiedź - dla wyeksponowania tej
                  zależności.

                  > Gdy przeanalizujemy, jakie ustawy zostały uznane za niekonstytucyjne to okaże
                  > się, że gdyby Kwaśniewski je wetował, to państwo nie mogłoby funkcjonować
                  > ( np. kpc, kk, kc, ordynacja podatkowa oraz wiele ustaw z zakresu ubezpieczeń
                  > społecznych).

                  Różne analizy można robić. Również takie, które wykazałyby, że wetowanie
                  pewnych ustaw prowadziło do gorszego funkcjonowania państwa. Kwaśniewski
                  zawetował np. pakiet ustaw ubezpieczeniowych, czym spowodował opóźnienie
                  procesu rozwoju rynku ubezpieczeniowego oraz koniecznego dostosowania jego
                  przebiegu do światowych zasad prowadzenia tego biznesu. Robimy to dopiero
                  teraz, gdy mamy nóż na gardle w związku z wejściem do Unii.

                  > Oczywiście, niezawetowanie ustawy o NFZ było
                  > błędem, za który wszyscy zapłacimy.

                  Otóż to. Teraz odpowiedzialnością próbuje się obarczyć tylko Łapińskiego... Ja
                  go szczerze i od dawna nie cierpię, ale przecież wyżsi od niego urzędnicy
                  państwowi mieli obowiązek rozpoznania istoty przygotowanej zmiany oraz skutków
                  jej wprowadzenia. Prezydent ten obowiązek także miał i nie sprostał mu.

                  > Ale z drugiej strony, gdyby Kwaśniewski
                  > bardzo często korzystał z weta, rząd nie mógłby prowadzić żadnej polityki

                  Wcale nie uważam, że prezydent powinien często wetować ustawy. Powiem inaczej:
                  to rząd nie powinien dawać mu podstaw do korzystania z tego uprawnienia.
                  Chciałbym tylko, abyśmy mieli prezydenta, który samą swoją osobowością
                  dopingowałby rząd do rzetelnej i profesjonalnej pracy. Abyśmy mieli takiego
                  prezydenta, który miałby klasę wykluczającą możliwość pogrywania z nim tak, jak
                  pozwala sobie to robić Miller. Kwaśniewski tej klasy nie ma zupełnie i nic nie
                  wskazuje, że inaczej jest z jego żoną.

                  > nawet jak będziemy mieli najlepszego
                  > prezydenta, to jego wpływ na sprawy bieżące będzie albo znikomy, albo
                  > wywalczony w krwawej walce politycznej.

                  To o krwawej walce politycznej traktuję oczywiście jako figurę retoryczną.
                  Uważam, że prezydent nie powinien unikać walki, gdy jest ona niezbędna. Więcej:
                  on powinien tę niezbędność trafnie rozpoznać, a samą walkę - wygrać. Nie do
                  przyjęcia jest, że będący zerem premier tupnie nogą, a prezydent kuli się ze
                  strachu.
                  • Gość: ich1 Re: kontynuując IP: *.ists.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 20:59
                    Złośliwie wypomniałem połknięcie jednego wyrazu, bo był to błąd tego samego
                    gatunku, który ja popełniłem z "głosami".
                    W pozostałych kwestiach - raczej nie ma sporu, zgadzam się z wszystkim co
                    napisałeś.
                    A co głownego nurtu dyskusji- wątpię, czy Lis się zdecyduje. Mam nadzieję, że
                    nie. Ale jeżeli już, to raczej nie będzie mowy o tak komfortowej sytuacji jak
                    wybór w drugiej turze pomiędzy nim a lady Kwa. Raczej będziemy skazani na
                    wybór pomiędzy nią a Lepperem.
                    I CO WTEDY?
                    • wieslaw.rewerski Re: kontynuując 25.01.04, 21:17
                      Kandydatura Lisa byłaby równie niepoważna, co Kwaśniewskiej. Straszne jest to,
                      że dotąd właściwie nigdy nie mieliśmy prawdziwej alternatywy. Zawsze
                      wybieraliśmy mniejsze zło. Chciałbym choć raz móc wybrać większe dobro...
                      Bardzo żałuję, że do pierwszych powszechnych wyborów prezydenckich wplątał się
                      Tymiński. Gdyby wyborcy nie ulegli tamtej manipulacji i amokowi, to w drugiej
                      turze byłby Wałęsa i Mazowiecki. Wynik byłby wtedy oczywisty, a losy państwa
                      pewnie potoczyłyby się zupełnie innymi torami...
                      • Gość: ich1 Re: kontynuując IP: *.ists.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 21:47
                        > Kandydatura Lisa byłaby równie niepoważna, co Kwaśniewskiej.
                        Też tak sądzę,ale warto zaznaczyć, że jej (czyli kandydatury Kwaśniewskiej)
                        kuriozalność bierze się z innych powodów.

                        > losy państwa pewnie potoczyłyby się zupełnie innymi torami...
                        Bo ja wiem... Przed pewnymi sprawami i tak byśmy nie uciekli. Z drugiej strony
                        naród który odrzuca takiego jak Mazowiecki sam strzela sobie w nogę. Cokolwiek
                        by o nim nie powiedzieć, był to najwybitniejszy premier po 1989 r.
                • Gość: godott Re: kontynuując IP: *.tmodns.net 26.01.04, 22:48
                  Gość portalu: ich1 napisał(a):
                  Moim idealnym
                  > kandydatem (jeżeli to kogoś interesuje) jest Tusk, chociaż po ostatnich
                  > głosowaniach mam pewne wątpliwości.
                  Chcialem sie podzielic tymi watpliwosciami. Co za bestie z tych
                  politykow....wladza jednak gubi ludzi. Gdy podskoczyly sondaze zaczelo sie
                  politykowanie i rachowanie (bo to kalkulacja polityczna) Tak sie wscieklem.. a
                  od poczatkow czyli Bieleckigo, Tuska, Lewandowskiego, od desantu gdanskiego w
                  nich wierzylem. A tu takie glosowanie. I jeszcze komu przyznali srodki-
                  zwiazkowcom z PKP. Krew czlowieka moze zalac. A kij im w oko.
          • allthatjazz Re: Uprawnienia prezydenta 26.01.04, 22:12
            kataryna.kataryna napisała:

            > Kwaśniewska będzie etykietą zastępczą. Kontynuacją kwaśniewszczyzny a nie
            > prezydentem z prawdziwego zdarzenia, na jakiego Polska chyba zasługuje.

            Nie 'chyba', tylko zasługuje. A 'chyba' to Polska dojrzała, żeby zdac sobie z
            tego sprawę, bo w rzeczy samej Lis byłby moim zdaniem idealnym prezydentem.

            Panie Tomku, jeśli Pan wystartuje, jeden głos już Pan ma ;-)
      • Gość: godott Re: Mam nadzieję, że Lis na to nie pójdzie IP: *.tmodns.net 26.01.04, 22:38
        Gość portalu: ich1 napisał(a):
        Tak naprawdę w Polsce prezydent bez zaplecza politycznego to ten facet
        > na końcu czerwonego dywanu na lotnisku, gdy przyjeżdża ktoś ważny i który
        > rozdaje teczki odchodzącym ministrom. Ergo: nie ma większego znaczenia, kto
        > będzie prezydentem, byle nie pił.

        Nie do konca. Wezmy przyklad wplywy prezydenta na obsade stanowisk
        ministerialnych. Od kilkunastu miesiecy kraza wiesci ze poparcie prezydenta na
        niektore stanowiska wystarcza do otrzymania teki. Pojawiaja sie takze
        informacje o tym iz SWITA wspiera pewien biznesowy uklad. Jak mozna sie
        domyslac sila finansowa tego ukladu jest dosc duza. Ostatnia awantura z
        ministrem skarbu pokazuje ze jest cos na rzecz. Wnioski: zdolny prezydent
        ktory zbuduje sobie silne zaplecze polityczne moze w pewien sposo szantazowac
        premiera. W zamian za odstapienie od santazu moze rzadzac dla SWITY i ukladu
        stolkow na kluczowych stanowiskach. Slaby rzad i premier nie sa w stanie sie
        temu przeciwstawic; pamietamy jaka role odgrywal Kwach za Buzka. Przyklady kto
        kreowal polityke miedzynarodowa, kto mial wplyw na obsade stanowisk
        gospodarczych - Piechota, Belka, Hausner etc. Nomminalnie prezydent
        rzeczywiscie ma male uprawnienia, ale realnie, jesli jest zdolna bestia, to ho
        ho i jeszcze troche.
    • forman5 Re: Krzysiu Ibisz ma szansę z Lisem. 24.01.04, 22:28
      Tylko on może swoim urokiem wygrać z Lisem.
      • Gość: nowa Re: Krzysiu Ibisz ma szansę z Lisem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:57
        Pewnie ma, ale wolę nie wybierać miedzy rosyjska ruletka a awantura o kasę, co
        niechybnie groziłoby mi, gdy jednak wygrał Ibisz.
    • Gość: Opeln po co Polakom prezydent, niemiecki rząd potrzebny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:38
      a nie tworzyć klasę polityczną polskich cwaniaczków, którzy mają gdzieś
      społeczeństwo. Sprawne rządy fachowców są potrzebne. Jeszcze tylko 3 miesiące.
      • Gość: cosimo Re: po co Polakom prezydent, niemiecki rząd potrz IP: *.crowley.pl 27.01.04, 14:14
        W 1202 powstało niezalezne państwo śląski. Śląscy Piastowie mieli dosyć
        cwaniactwa! Chodziło o podatki
    • Gość: dziupla Co tam Jolka. IP: *.lagow.sdi.tpnet.pl 25.01.04, 12:55
      Zgłaszajcie po kolei:
      -Lis
      -Kaczor
      -Kogut
      Do "....... zwierzęcego" jeszcze trochę brakuje.
    • piere_dolinsky_paris Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską 25.01.04, 12:58
      phi, też mi novum - ja to _poltora_roku_temu_ przepowiedzialem, tzn. fakt, iz
      T.L. zostanie prezydentem. Ale nie w wyborach AD 2005, lecz 2010. Zobaczycie...
      Z powazaniem:
      Piotr Dolinski, Paryz
    • katarsis Powody na TAK dla Lisa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.01.04, 13:56
      Ja wcale nie uważam, że jest to zły pomysł. A wręcz przeciwnie: szansa na
      prezydenturę na miarę Vaclava Havla!!!!
      A oto moje argumenty:

      1. Lis ma kontakty w Białym Domu, lepsze niż wszyscy polscy politycy razem
      wzięci- i nie tylko (dobrze znają go i Condolezza Rice i Colin Powell - i nas
      na arenie międzynarodwej godnie reprezentuje).

      2. Ma ładną żonę (co podobnie jak w przypadku Kwaśniewskiego - będzie
      dodatkowym atutem ;)

      3. Moja babcia go uwielbia i nie może się doczekać, na fakty z Lisem(a ona jak
      nikt zna się na ludziach, czego nam niejednokrotnie dowiodła. Mówi, że w całej
      TV tylko od Lisa dowiaduje się prawdy)

      4. Historia zna przypadki (mniej lub bardziej fortunne), gdy urzędy zajmowali
      nie politycy. Np. w USA Ronald Reagan (aktor przecie - czyli potencjalnie
      mniejszy znawca realiów niż dziennikarz), Vaclav Havel - pisarz(że Czesi go
      uwielbiają to mało powiedziane!!!)

      5. W pracy Lisa można dostrzec szczerą troskę o kraj, nie lubi obłudy,
      fuszerki, nie daje d*** poszczególnym układom i frakcjom politycznym.
      Poza tym zna politykę od podszewki - specyfikę i grzechy rodzimej sceny
      politycznej, co przedstawił w swojej książce "Co z tą Polską?" - i ma swoje,
      bardzo cywilizowane wyobrażenie o nowej jakości w polityce (czerpane z
      zachodnich, a nie wschodnich standardów).

      6. Lis to łakomy kąsek dla pism kobiecych - i jako jedyny może w tej
      dziedzinie konkurować z Jolą K. Podobnie jak ona jest uosobieniem sukcesu.

      Powodów jest znacznie więcej co najmniej o tyle, o ile Jola K. nie powinna
      kandydować (de facto głos oddany na nią to głos oddany na Kwacha, któremu się
      wydaje, że stoi w Polsce ponad prawem - co jest bardzo niebezpieczne).

      Od dzisiaj oficjalnie rozpoczynam popieranie kandydatury Tomasza Lisa na
      prezydenta.
      • Gość: piter wyobrażacie sobie debtę Lis-Kwachniewska? IP: *.idea.pl 25.01.04, 16:59
        Przecież on by zmiażdżył tą lampucerę.. oczym by oni gadali? o liftingu?
        • Gość: kataryna Re: wyobrażacie sobie debtę Lis-Kwachniewska? IP: *.idea.pl 25.01.04, 22:25
          Ja sobie wyobrażam. A jak sobie sztab Jolki wyobrazi, nigdy do takiej debaty
          nie dopuści.


          PS. Prawdopodobnie moje IP będzie takie jak Pitera ale nie jesteśmy tą samą
          osobą. Zastrzegam tak na wszelki wypadek, bo użył niezrozumiałego dla mnie
          słowa "lampucera" więc wolę, żeby nie było na mnie, jeśli jest zbyt obraźliwe.
          • iza.bella.iza Re: wyobrażacie sobie debtę Lis-Kwachniewska? 25.01.04, 23:02
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > Ja sobie wyobrażam. A jak sobie sztab Jolki wyobrazi, nigdy do takiej debaty
            > nie dopuści.
            >

            Lis na Jolę

            Proszę pana, pewna kwoka
            Traktowała świat z wysoka
            I mówiła z przekonaniem:
            "Z Majestatem obcowanie
            Daje takie namaszczenie,
            Że me nowe zamierzenie –
            Prezydentem być w tym kraju –
            Spełni się jak Unia w maju.”
            Dała wywiad więc Janinie
            By przedstawić jej swą linię
            Politycznych nowych planów:
            „Proszę pań i proszę panów -
            Witam wszystkich – jestem Jola,
            Nad mą głową aureola
            Świeci blaskiem szczerozłotym.
            Każdy niech się dowie o tym!
            Serce me jak Himalaje
            Kochać ludzi nie przestaje.
            Dbam o dzieci w sierocińcach,
            Zbieram datki na gościńcach.
            I jak Maria Antonina
            Ja ludowi przypominam,
            Że gdy chleba mu brakuje,
            To niech ciastek popróbuje”
            Politycy się zaśmiali,
            Kiedy wywiad przeczytali.
            Lecz sondaże pokazują –
            Ludzie w Jolce się lubują!
            Co tu robić? Kogo szukać,
            Kto by mógł Jolkę wykukać?
            Dwa miesiące się miotali,
            Wreszcie mają – wyszukali
            Chłopca o niebieskich oczach,
            W którym się pół Polski kocha.
            Z telewizji jest on znany
            I z „Faktami” obeznany.
            Jolkę w szranki ten wyzywa
            Co się Tomasz Lis nazywa –
            Czy ta kwoka, proszę pana,
            Lisem będzie pokonana?
            • Gość: peron_pierwszy Re: wyobrażacie sobie debtę Lis-Kwachniewska? IP: *.seabridge.pl 27.01.04, 09:50
              piekny wierszyk
            • Gość: gaya1 Re: Piękna bajka IP: *.siec / 213.17.244.* 27.01.04, 12:21
              Gratuluję! Wspaniałe, koniecznie na pierwszą stronę nie tylko GW!
      • Gość: Kaz Lis na prezydanta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 21:20
        Ładna żona? Niewątpliwie. Lis sympatią Twojej babci - to mnie przekonało.
        Zapomniałaś dodać o tym codziennym wypucowaniu Lisa. To mnie przekonuje. To
        przeświadcza o tym, że mamy niewątpliwie do czynienia z przyszłym mężem
        stanu... no na skalę Churchila.
        A kompres się robi za pomoca ręcznika i przy użyciu zimnej zimnej wody.
        • katarsis Re: Lis na prezydenta! 25.01.04, 22:15
          Gość portalu: Kaz napisał(a):

          > Ładna żona? Niewątpliwie. Lis sympatią Twojej babci - to mnie przekonało.
          > Zapomniałaś dodać o tym codziennym wypucowaniu Lisa. To mnie przekonuje. To
          > przeświadcza o tym, że mamy niewątpliwie do czynienia z przyszłym mężem
          > stanu... no na skalę Churchila.
          > A kompres się robi za pomoca ręcznika i przy użyciu zimnej zimnej wody.

          Poluzuj trochę i nie traktuj śmiertelnie poważnie. Akurat ładna żona przydała
          Kwachowi popularności ;)
          A co do mojej babci to dla naszej rodziny jest wyrocznią (ostoją rodzinnych
          wartości i nie myli się co do ludzi). Nie musisz czuć się przekonany - bo to
          jest sygnał tylko dla tych, którzy znają tę kobietę - oczywiście nie
          argument ;)
          Aparycja to tylko atut, a nie istota sprawy, zresztą. Ja tam za kandydaturę
          Lisa umierać nie będę ;)
          • Gość: prezydencik Re: Lis na prezydenta! IP: 212.106.1.* 27.01.04, 11:14
            Facetowi coś odbiło , powinien zacząć się leczyć.
        • Gość: Kocisz LIS??? A KTO TO JEST????!!!! IP: 62.173.207.* 27.01.04, 10:47
          Niezłe jaja jakby taki chłystek śmiał w ogóle kandydować, czy nikt nie słyszał
          jak on się zachowuje????? jaki jest "kulturalny" i pełen ogłady????
      • Gość: Henryk Re: Powody na TAK dla Lisa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 82.160.16.* 25.01.04, 22:27
        -*5. W pracy Lisa ..., nie daje d*** poszczególnym układom i frakcjom politycznym.*

        Oj daje, daje - trudno tego nie zauważyć. Jak i tego, że w RP nie ma żadnej apolitycznej TV.

        -*Od dzisiaj oficjalnie rozpoczynam popieranie kandydatury Tomasza Lisa na
        prezydenta.* - piękna deklaracja.
        Życzliwa rada - mniej egzaltacji a nie będzie uwag typu -*A kompres się robi za pomoca ręcznika i przy użyciu zimnej zimnej wody.*
        • katarsis Re: Powody na TAK dla Lisa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.01.04, 22:49
          Gość portalu: Henryk napisał(a):

          > -*5. W pracy Lisa ..., nie daje d*** poszczególnym układom i frakcjom
          polityczn
          > ym.*
          >
          > Oj daje, daje - trudno tego nie zauważyć. Jak i tego, że w RP nie ma żadnej
          apo
          > litycznej TV.

          A gdzieś na świecie jest??? zawsze jest mniejsze bądź większe uwikłanie.
          Dostrzegam taką drobną subtelność jak skłanianie się ku, albo danie d***. Nie
          zauważayłam, aby w Faktach były pomijane jakieś istotne treści dotyczące np.
          działań PO (mostowa w w-ie, konflikt pis-po - nie wspominając o krytyce rządu
          AWS-UW za czasów Buzka). Relacja z najważniejszych wydarzeń w trakcie obrad
          komisji śledczej - maskującą zakulisowe zagrywki Michnika czy UW - za sprawą
          Brauna. Dobór i omówienie materiałów powiedziałabym jest w miarę proporcjonalny
          do rozmarów skandali.
          >
          > -*Od dzisiaj oficjalnie rozpoczynam popieranie kandydatury Tomasza Lisa na
          > prezydenta.* - piękna deklaracja.
          > Życzliwa rada - mniej egzaltacji a nie będzie uwag typu -*A kompres się robi
          za
          > pomoca ręcznika i przy użyciu zimnej zimnej wody.*

          Dziękuję za tę życzliwość.
      • Gość: egon Re: Powody na TAK dla Lisa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 26.01.04, 11:21
        coś w tym wszystkim jest, ogolnie ciesze sie bo nie jest to żaden oszołom ten
        Lis i ma szanse
      • Gość: katrin Nareszcie rozsądna odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 10:37
        Raqczej druga część tej wypowiedzi, bardziej merytoryczna.Od kiedy Lis zaczął
        swoją karierę w TVP wiedziałam, że daleko dojdzie, bo przedewszystkim jest
        wielkim profesjonalistą, ale do prezydetury nie jest gotowy (lepiej by było
        dla niego samego) w tej kadencji lecz w 2010 r. Ja napewno będę na niego
        głosować dosyć mam rozbitej i skłóconej od 14 lat prawicy.
    • Gość: minona Mąż stanu IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 14:18
      Czy w blisko 40-sto milionowym narodzie nie ma prawdziwego męża stanu?
      Najpierw robotnik, potem nieskończony magister a teraz kandydat z mediów. A
      moze dyspozytorka z Gorzowa? Też umie podjąć stanowcze decyzje.
      • Gość: obserwator2 Re: Mąż stanu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:17
        Gość portalu: minona napisał(a):

        > Czy w blisko 40-sto milionowym narodzie nie ma prawdziwego męża stanu?
        > Najpierw robotnik, potem nieskończony magister a teraz kandydat z mediów. A
        > moze dyspozytorka z Gorzowa? Też umie podjąć stanowcze decyzje.

        Dobra. Ale do kogo te pretensje adresujesz?

        Uważam, że wyobrażenia i oczekiwania większości co do demokracji są
        nierealistycznie wysokie. Porównuje się realia krajowe nie - z realiami
        typowymi dla większości krajów - lecz z pewnym wydumanym ideałem, jakimiś
        standardami nierealistycznymi, a tak sugestywnie wmawianymi nam przez
        dziennikarzy.
        Już w 1922 niejaki Niewiadomski tak się rozżalił nad rozziewem między
        rzeczywistością a jego snami i marzeniami jaka to Polska będzie świetna, gdy
        zaborców się przepędzi, że zabił wspaniałego Narutowicza, i nie tylko nie
        żałował tego, ale z uśmiechem stanął przed plutonem egzekucyjnym.
        Zamiast biadolić zrób coś. Odkurz mieszkanie i idź na spacer. I nie cierp że
        masz rząd do dupy. Jest całkiem przyzwoity. Rozumując tak jak rozumujesz,
        doprowadzisz do tego że będzie zastąpiony rządem gorszym.
        Kalifornijczycy wybrali sobie Schwartzenegera, u nas czy "Jola" czy Tomasz
        Lis - też będzie dobrze. Byle nie Tusk. Ten się postarać może by całe budżety
        przyszłe szły na koleje regionalne.
        • katarsis Re: Mąż stanu, co z tym Lisem? 25.01.04, 15:37
          Prawda jest taka, że kandydat stale nieobecny w mediach - nie ma dziś szans
          wygrać wyborów. Realia w Polsce od roku '89 się zmieniły.
          Być może są w Polsce ludzie na miarę przedwojennych mężów stanu, ale my o nich
          nic nie wiemy i pewnie się o nich nie dowiemy.

          Ale Lis to żadki przykład, osobliwość która nie jest zjawiskiem sztucznie
          kreowanym, tylko kimś kto sam kreuje.
          Jest przecież autorem sukcesu Faktów. Byłby prezydentem bez kompleksów - a to
          bardzo istotne.
          Zadaje ważne i fundamentalne dla Polaków w 2004 roku pytania.
          I jeszcze jedna ważna cecha: konstruuje zdania złożone w sposób poprawny
          logicznie (niewielu prezenterów to potrafi), co świadczy o jego inteligencji.

          A poniżej mały fragment tego, co Lis sądzi o dzisiejszej Polsce.
          Całkiem sensownie i do rzeczy. Jak na kogoś z powodzeniem funkcjonującego w
          przestrzeni medialnej - słowa nadwyraz trafne.

          vipnews.pl/!__octopus_front/article.php?category=4&article=535
          • homosovieticus Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! 25.01.04, 17:19
            katarsis napisała:

            > Prawda jest taka, że kandydat stale nieobecny w mediach - nie ma dziś szans
            > wygrać wyborów. Realia w Polsce od roku '89 się zmieniły.
            > Być może są w Polsce ludzie na miarę przedwojennych mężów stanu, ale my o
            nich
            > nic nie wiemy i pewnie się o nich nie dowiemy.
            >
            > Ale Lis to żadki przykład, osobliwość która nie jest zjawiskiem sztucznie
            > kreowanym, tylko kimś kto sam kreuje.
            > Jest przecież autorem sukcesu Faktów. Byłby prezydentem bez kompleksów - a
            to
            > bardzo istotne.
            > Zadaje ważne i fundamentalne dla Polaków w 2004 roku pytania.
            > I jeszcze jedna ważna cecha: konstruuje zdania złożone w sposób poprawny
            > logicznie (niewielu prezenterów to potrafi), co świadczy o jego
            inteligencji.
            >
            > A poniżej mały fragment tego, co Lis sądzi o dzisiejszej Polsce.
            > Całkiem sensownie i do rzeczy. Jak na kogoś z powodzeniem funkcjonującego w
            > przestrzeni medialnej - słowa nadwyraz trafne.
            >
            > vipnews.pl/!__octopus_front/article.php?category=4&article=535

            Lis to dalszy cią słodkiego nieróbstwa w polityce wewnętrznej i zagranicznej.
            Lis będzie zakładnikiem tych samych ludzi co kwachu.
            kto wymyśla takie idiotyczne zabawy obnizajace prestiż Państwa Polskiego.Tylko
            NEWSWEEK
            • katarsis Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! 25.01.04, 17:46
              Lis to dalszy cią słodkiego nieróbstwa w polityce wewnętrznej i zagranicznej.
              > Lis będzie zakładnikiem tych samych ludzi co kwachu.
              > kto wymyśla takie idiotyczne zabawy obnizajace prestiż Państwa
              Polskiego.Tylko
              > NEWSWEEK

              Spór o to, czy Lis jest poważnym kandydatem czy nie jest sporem o zmierzch
              bogów polskiej historii (wyniesionych na fali wydarzeń roku '89).
              Niebawem - jest to kwestia zaledwie jednego - dwóch pokolenia, nikt nie będzie
              już pamiętał o historycznych zasługach ideologicznego pokolenia
              solidarnościowców lub postkomunistów (w zapędach po władzę).
              Dojdzie do przeobrażenia sceny politycznej, kariery polityczne zaczną
              robić "młode wilki" (vel Błochowiak). Czy Polacy będą umieli odzielić ziarno
              od plew? Młodzi żadziej niż kiedyś interesują się polityką, a przynajmniej w
              przeważającej części -traktują ją jak drogę do kariery, a nie służbę. Proszę
              pokaż mi kogoś, kto jest łącznikiem obydwu pokoleń (starszych i młodszych), a
              jednocześnie dba o standardy. Ziobro?? Może Ziobro, ale poparcie dla niego
              przekłada się na poparcie dla PiS-u za kilka - kilkanaście.
              Żywot osobistości powinien być dłuższy niż żywot partii politycznych. Ale czy
              mają na to szanse ci, którzy do partii politycznych przynależą?

              A czy wybór Reagana w USA (nie wspomnę o Wałęsie czy Havlu - bo ich na fotele
              prezydenckie wyniósł de facto przełom, którego byli uczestnikami,
              inicjatorami), był jakąś ujmą dla społeczeństwa amerykańskiego???
              Ta kandydatura nie obniża prestiżu naszego państwa, w stosunku do Wałęsy i
              Kwacha jest to z pewnością podniesienie poprzeczki.
              • Gość: Homosovieticus Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! IP: *.gdynia.mm.pl 25.01.04, 20:52
                czy wybór Reagana w USA (nie wspomnę o Wałęsie czy Havlu - bo ich na fotele
                > prezydenckie wyniósł de facto przełom, którego byli uczestnikami,
                > inicjatorami), był jakąś ujmą dla społeczeństwa amerykańskiego???
                > Ta kandydatura nie obniża prestiżu naszego państwa, w stosunku do Wałęsy i
                > Kwacha jest to z pewnością podniesienie poprzeczki.

                Co ty wypisujesz ?
                Regan zanim został Prezydentem przez długie lata był gubernatorem Kalifornii.
                Nie mozna porównywac sytuacji w Stanach i w Polsce.Tam od lat istnieje własne
                amerykanskie zaplecze polityczne i ekonomiczne kandydatów na prezydentów , nie
                zaleznie jak się oni nazywaja i do której z dwu partii należą.
                U nas wszystko ginie w mrokach służb specjalnych i diabli wiedzą dla kogo ci
                ludzie pracują.Hawel to intelektualista czeski a Lis to polski czytacz
                wiadomosci telewizyjnych.Posłuchaj jego lużnych wypowiedzi w TKFM w kazdy
                piatek od 7-mej rano.
                Lekcewaząć władzę poprzez wybór do niej nieodpowiednich ( bez
                przygotowania ,niekompetentnych)ludzi sami kopiemy się w tyłek a nawet w
                głowę ,wcale nie najmocniejszą naszą stronę.
                :((
                • katarsis Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! 25.01.04, 22:28
                  > Co ty wypisujesz ?
                  > Regan zanim został Prezydentem przez długie lata był gubernatorem Kalifornii.
                  > Nie mozna porównywac sytuacji w Stanach i w Polsce.Tam od lat istnieje
                  własne
                  > amerykanskie zaplecze polityczne i ekonomiczne kandydatów na prezydentów ,
                  nie
                  > zaleznie jak się oni nazywaja i do której z dwu partii należą.
                  > U nas wszystko ginie w mrokach służb specjalnych i diabli wiedzą dla kogo ci
                  > ludzie pracują.Hawel to intelektualista czeski a Lis to polski czytacz
                  > wiadomosci telewizyjnych.Posłuchaj jego lużnych wypowiedzi w TKFM w kazdy
                  > piatek od 7-mej rano.
                  > Lekcewaząć władzę poprzez wybór do niej nieodpowiednich ( bez
                  > przygotowania ,niekompetentnych)ludzi sami kopiemy się w tyłek a nawet w
                  > głowę ,wcale nie najmocniejszą naszą stronę.
                  > :((

                  Obecna sytuacja przypomina mi to trochę wypowiedź jednego forumowucza: "Panie
                  Rokita, chciałbym, żeby pan zajmował najważniejsze stanowiska w państwie".
                  Sklonować poprostu i tyle.

                  Nie oceniam tak krytycznie dorobku intelektualnego Lisa jak Ty, ale być może
                  za mało mam "faktów" by coś więcej na ten temat powiedzieć.

                  To może Bogdan Rymanowski - skończył prawo na UJ, myśli co najmniej tak szybko
                  jak Rokita i człek z klasą.
                  he, he - to był oczywiście żart. Ale tacy ludzie właśnie powinni być
                  politykami. Prawych dziennikarzy mamy już za dużo. Efekt taki, ze zatrzęsienie
                  informacji nt. afer - i nic nie zmienia się na lepsze.

                  A z tym przygotowaniem - to nie wiem, co to właściwie znaczy. Kwachu był
                  przygotowany dopiero na drugą kadencję (przynajmniej w rozkładzie pałacowych
                  korytarzy - tych pionowych i poziomych ;), a Wałęsa wogóle nie był
                  przygotowany.
                  A do funkcji premiera w naszym kraju ile ludzi było przygotowanych? Pawlak,
                  Buzek, Miller, Oleksy?
                  Dziękuję za takie przygotowanie.
                  • homosovieticus Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! 26.01.04, 01:18
                    Przygotowanie to zasób wiedzy pozwalajacy człowiekowi realizować roztropnie
                    swoje plany.Tu na forum dużo ludzi występuje bez takiego przygotowania i
                    uparcie wierzy ,że jest ono zbyteczne , bo pisać kazdy może.Prawda to , ale
                    najczęsciej glupstwa. Lenin nie mial racji mowiać ,że kucharka może rządzić
                    państwem.Twierdzę ,że kucharka jest od gotowania a nie od rządzenia!!
                    :))
                    • katarsis Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! 26.01.04, 02:05
                      homosovieticus napisał:

                      > Przygotowanie to zasób wiedzy pozwalajacy człowiekowi realizować roztropnie
                      > swoje plany.Tu na forum dużo ludzi występuje bez takiego przygotowania i
                      > uparcie wierzy ,że jest ono zbyteczne , bo pisać kazdy może.Prawda to , ale
                      > najczęsciej glupstwa. Lenin nie mial racji mowiać ,że kucharka może rządzić
                      > państwem.Twierdzę ,że kucharka jest od gotowania a nie od rządzenia!!
                      > :))

                      Homosovieticusie. Poglądy me dziś ewoluowały. Wieczorami mózg mi lepiej
                      pracuje :P Siła przyzwyczajenia. Zapraszam na drugą stronę do wypowiedzi
                      powyżej nr. 100.
                      Skłaniam się do Twojej tezy :))
              • Gość: bart Re: co z tym Lisem? do kurnika nie wpuszczać! IP: *.ii.com.pl 26.01.04, 23:18
                katarsis widze ze lebska z Ciebie osoba. Az chce sie czytac takich opini ktore
                pachna profesjonalizmem i merytorycznym faktem. Zgadzam sie w zupelnosci z
                twoimi opiniami. W przyszlosci prosze o wiecej;)
        • Gość: minona Re: Mąż stanu IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 18:51
          Pretensje kieruję do wszystkich, którzy "podniecają" się tym, że Kwaśniewska,
          może Lis itd. W moim obrazie prezydenta RP nie mieści się na razie żaden
          kandydat, o którym cokolwiek i ktokolwiek wspomniał. Prawdopodobnie mam zbyt
          idealistyczne wymagania. Oprócz wykształcenia itd powinien być politycznie
          nieprzemakalny i jedyny "poważny" zarzut jaki można by mu postawić z jego
          przeszłości to przyklejenie gumy do żucia po szkolną ławą.
          • katarsis Re: Mąż stanu nie istnieje 25.01.04, 19:34
            Gość portalu: minona napisał(a):

            > Pretensje kieruję do wszystkich, którzy "podniecają" się tym, że
            Kwaśniewska,
            > może Lis itd. W moim obrazie prezydenta RP nie mieści się na razie żaden
            > kandydat, o którym cokolwiek i ktokolwiek wspomniał. Prawdopodobnie mam zbyt
            > idealistyczne wymagania. Oprócz wykształcenia itd powinien być politycznie
            > nieprzemakalny i jedyny "poważny" zarzut jaki można by mu postawić z jego
            > przeszłości to przyklejenie gumy do żucia po szkolną ławą.

            Czyli generalnie papież Jan Paweł II, ale czy nawet on poradziłby sobie z tak
            wysoko zawieszoną poprzeczką??
            • Gość: minona Re: Mąż stanu nie istnieje IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 20:23
              Myślę, że jest to trafny przykład. Pewnie by sobie poradził. 25 lat
              pontyfikatu to większa próba niż 8 lat prezydentury.
              • capri_corn Re: Mąż stanu nie istnieje 26.01.04, 14:11
                Gość portalu: minona napisał(a):

                > Myślę, że jest to trafny przykład. Pewnie by sobie poradził. 25 lat
                > pontyfikatu to większa próba niż 8 lat prezydentury.


                Nie 8, tylko 10 (kadencja 5 -letnia).
                A jest Jan Nowak Jezioranski jeszcze, ale wiek zaawansowany. Szkoda...
        • Gość: maz stanu? Re: Mąż stanu IP: 195.116.149.* 26.01.04, 21:31
          latwo odczytac mezem jakiego stanu jestes:wlasnie tego agonalnego patrz lesiu
          m.boj sie boj bo czas twoj krotki ale niedlugo sobie juz bedziesz szczekac
          jako opozycja.pa
        • Gość: awia Re: Mąż stanu IP: *.devs.futuro.pl 27.01.04, 11:59
          Jednego nie rozumiem no i co z tego, że robotnik, czy nieskończony magister,
          czy też kandydat z mediów, jaka to różnica czy ktoś ma wykrztałcenie czy nie.
          Zobacz co zrobili z krajem ludzie niby po studiach. Jest jedno wielkie g.....
      • cattaraugus Evita Peron dla ubogich 27.01.04, 00:45
        Gość portalu: minona napisał(a):

        > Czy w blisko 40-sto milionowym narodzie nie ma prawdziwego męża stanu?
        > Najpierw robotnik, potem nieskończony magister a teraz kandydat z mediów. A
        > moze dyspozytorka z Gorzowa? Też umie podjąć stanowcze decyzje.
        ================================================================================

        Jaki naród - taka i jego Evita Peron (dla ubogich... duchem)
    • Gość: Bezpartyjny Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.janet.waw.pl / *.waw.pl 25.01.04, 19:27
      A ja Wam mówię, że Kamil DURCZOK wygrywa z nim w przedbiegach !!!!! :)
    • Gość: Ania Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 20:16
      A ja bym w zyciu nie zagłosowała na Lisa. Facet jest beznadziejny. Mieszkał
      troszkę czasu w USA i przeszedł tam chyba niezłe pranie mózgu, bo w jego
      wypowiedziach Ameryka to ósmy cód świata. A pierwszą rzeczą, którą ja bym sobie
      zyczyła, to żeby Polska przestała się zachowywać jak poddany Stanów
      Zjednoczonych. Uważam, że Polska powinna trzymać stronę krajów europejskich i
      liczyć się tylko z ich zdaniem, a nie lizać d*** Bushowi i Ameryce.
      • Gość: Ania Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 25.01.04, 20:20
        oczywiście miało być cud, a nie cód
    • Gość: epgd Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.04, 21:51
      z całym szacunkiem dla Lisa. Oni są z jednej bajki. Tylko w Polsce prezydentem
      może zostać przypadkowa osoba a w gruncie rzeczy oni oboje tacy są
    • Gość: Obserwator Re: Tomasz Lis ma szanse z Kwaśniewską IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 22:11
      Tracicie wiarygodność w moich oczach. Myślę,że nie tylko w moich.
      Dyskredytujecie samych siebie
      • Gość: wartburg brak intelektualnych rezerw IP: *.b.dial.de.ignite.net 25.01.04, 22:46
        Gość portalu: epgd napisał(a):

        > z całym szacunkiem dla Lisa. Oni są z jednej bajki. Tylko w Polsce
        prezydentem
        > może zostać przypadkowa osoba a w gruncie rzeczy oni oboje tacy są

        Wyjąłeś mi to z ust. Według kryteriów, jakie naprawdę powinny obowiązywać,
        ani Kwaśniewska, ani Lis nie mogą być brani na serio.

        Zawsze mnie denerwowało, dlaczego Polska nie doczekała się swojego Havla.
        Dlaczego nie znalazł się nikt na poziomie - żaden wybitniejszy pisarz,
        reżyser, pianista, rezyser filmowy albo kompozytor, z którego wszyscy
        moglibyśmy choć nieco poczuć się dumni albo przynajmniej szanować go. Na
        początku lat dziewięćdziesiątych taką role mogł odegrać kolega Havla Michnik,
        ale mu się widać nie chciało.

        To jest uzasdadnione pytanie - co się dzieje z polską literaturą, z elitami
        twórczymi i dlaczego poznikały gdzieś autorytety? Do tej pory wciąż musieliśmy
        się na przemian to palić ze wstydu, to znów popadać w zwątpienie, kiedy
        dochodziło do wyborów na prezydenta. Okazało się, że 40 milionowy naród w
        sercu Europy z pretensjami do posłannictwa kulturowego zdziadział i brakuje mu
        intelektualnych rezerw.

        Ten diabelski pomysł z Kwasniewską już teraz wyrządza olbrzymie szkody. Nie
        mam nic przeciwko Lisowi, ale jego kandydatura tylko usankcjonowałaby kolejne
        obniżenie poprzeczki, a wybory prezydenckie przekształciłyby się w groteskową
        rywalizację antykandydatów. Jej kryterium rozstrzygającym stałaby się
        smukłośc pęciny oraz popisy wizażystek i fryzjerów.

        Żałość bierze.


        • Gość: z taki świat IP: *.biaman.pl 25.01.04, 22:56
          Masz rację. Ale Havel to wyjątek i zresztą nie miał łatwego życia jako
          prezydent. Nigdy nie mieliśmy i pewnie mieć nie będziemy prezydenta takiego
          formatu jak Havel. Ale zobacz, teraz Czesi mają Klausa, Amerykanie maja Dubyę,
          o nieszczęsnej Rosji już w ogóle lepiej nie mówić. Premierem Włoch jest
          monopolista telewizyjny, który już zapowiedział, że do następnych wyborów
          będzie sie przygotowywał wyłącznie od strony chirurgów plastycznych i
          fryzjerów. Żałość bierze.
          • Gość: wartburg Krzemiński IP: *.b.dial.de.ignite.net 25.01.04, 23:08
            Gość portalu: z napisał(a):

            > Masz rację. Ale Havel to wyjątek i zresztą nie miał łatwego życia jako
            > prezydent. Nigdy nie mieliśmy i pewnie mieć nie będziemy prezydenta takiego
            > formatu jak Havel. Ale zobacz, teraz Czesi mają Klausa, Amerykanie maja
            Dubyę,
            > o nieszczęsnej Rosji już w ogóle lepiej nie mówić. Premierem Włoch jest
            > monopolista telewizyjny, który już zapowiedział, że do następnych wyborów
            > będzie sie przygotowywał wyłącznie od strony chirurgów plastycznych i
            > fryzjerów. Żałość bierze.


            Denerwuje mnie jednak ten pomysł z Lisem. To neptek. Zbyt podobny do
            Kwaśniewskiej. Dlaczego nie poszukać kogoś, kto lepiej nadawałby się do tej
            roli? Np. Krzemińskiego? Myślę tu o Ireneuszu. Wtedy krajem rządziłby
            człowiek, który przynajmniej by wiedział, co się w nim dzieje.


            • iza.bella.iza Re: Krzemiński 26.01.04, 02:26
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              >
              > Denerwuje mnie jednak ten pomysł z Lisem. To neptek. Zbyt podobny do
              > Kwaśniewskiej. Dlaczego nie poszukać kogoś, kto lepiej nadawałby się do tej
              > roli? Np. Krzemińskiego? Myślę tu o Ireneuszu. Wtedy krajem rządziłby
              > człowiek, który przynajmniej by wiedział, co się w nim dzieje.
              >
              >


              "Ireneusz Krzemiński: Nowi ludzie w polityce, tacy jak Tomasz Lis, mogliby dać
              Polsce szansę powrotu na drogę współczesnej demokracji."
              :))))
              • Gość: z Re: Krzemiński IP: *.biaman.pl 26.01.04, 09:29
                :)
        • katarsis Re: brak intelektualnych rezerw 25.01.04, 23:04
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > Ten diabelski pomysł z Kwasniewską już teraz wyrządza olbrzymie szkody. Nie
          > mam nic przeciwko Lisowi, ale jego kandydatura tylko usankcjonowałaby
          kolejne
          > obniżenie poprzeczki, a wybory prezydenckie przekształciłyby się w
          groteskową
          > rywalizację antykandydatów. Jej kryterium rozstrzygającym stałaby się
          > smukłośc pęciny oraz popisy wizażystek i fryzjerów.
          >
          > Żałość bierze.

          Penderecki, Kutz, Zanussi, Wajda, zagajewski, Kilar, Górecki, Hołówka
          (profesor etyki), rektorzy wyższych uczelni, profesorowie prawa i co z tego?
          Czasy od momentu wyborów Havla czy Wałęsy się zmieniły. Wygrywa ten, kto ma
          media. Nawet Czesi już nie będą mieć takiej postaci jak Havel.
          U nas była rewolucja robotniczo-chłopska, u nich aksamitna.

          I tak chłopi głosować będą - więc i postulaty są na "chłopski rozum".
          • Gość: wartburg Re: brak intelektualnych rezerw IP: *.b.dial.de.ignite.net 25.01.04, 23:23

            katarsis napisała:

            > Gość portalu: wartburg napisał(a):
            >
            > > Ten diabelski pomysł z Kwasniewską już teraz wyrządza olbrzymie szkody. Ni
            > e
            > > mam nic przeciwko Lisowi, ale jego kandydatura tylko usankcjonowałaby
            > kolejne
            > > obniżenie poprzeczki, a wybory prezydenckie przekształciłyby się w
            > groteskową
            > > rywalizację antykandydatów. Jej kryterium rozstrzygającym stałaby się
            > > smukłośc pęciny oraz popisy wizażystek i fryzjerów.
            > >
            > > Żałość bierze.
            >
            > Penderecki, Kutz, Zanussi, Wajda, zagajewski, Kilar, Górecki, Hołówka
            > (profesor etyki), rektorzy wyższych uczelni, profesorowie prawa i co z tego?
            > Czasy od momentu wyborów Havla czy Wałęsy się zmieniły. Wygrywa ten, kto ma
            > media. Nawet Czesi już nie będą mieć takiej postaci jak Havel.
            > U nas była rewolucja robotniczo-chłopska, u nich aksamitna.
            >
            > I tak chłopi głosować będą - więc i postulaty są na "chłopski rozum".

            Nie jestem taki pewien, czy Havel przegrałby, gdyby mógł startować w wyborach
            po raz kolejny. O jego niepowodzeniu mógłby raczej przesądzić zły stan
            zdrowia. W każdym razie gdyby pojawiła się tam kandydatura w rodzaju Joli,
            wygrałby w przedbiegach bez wyględu na kiepskie zdrowie.

            Wymienieni przec Ciebie kompozytorzy i reżyserzy filmowi są niestety już w
            zbyt podeszłym wieku, aby mieli jakieś realne szanse. Narzekałem na brak kadr
            w młodszym pokoleniu. Chociaż Kutz mógłby jeszcze namieszać...
            • iza.bella.iza Re: brak intelektualnych rezerw 25.01.04, 23:33
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              >
              > Nie jestem taki pewien, czy Havel przegrałby, gdyby mógł startować w wyborach
              > po raz kolejny. O jego niepowodzeniu mógłby raczej przesądzić zły stan
              > zdrowia. W każdym razie gdyby pojawiła się tam kandydatura w rodzaju Joli,
              > wygrałby w przedbiegach bez wyględu na kiepskie zdrowie.
              >
              > Wymienieni przec Ciebie kompozytorzy i reżyserzy filmowi są niestety już w
              > zbyt podeszłym wieku, aby mieli jakieś realne szanse. Narzekałem na brak
              kadr
              > w młodszym pokoleniu. Chociaż Kutz mógłby jeszcze namieszać...


              O czym Wy, ludziska mówicie? W Czechach prezydenta WYBIERA PARLAMENT! U nas są
              WYBORY POWSZECHNE. Co, moim zdaniem, przy tak wąskich kompetencjach jest
              oczywisteym przerostem formy nad treścią. Jednak, gdyby w Polsce obowiązywała
              taka procedura jak w Czechach, to wtedy jakiś "profesorski" kandydat miałby
              duże szanse. Przy obecnym systemie i niskiej kulturze politycznej większości
              społeczeństwa, jedynie bohater medialny może się liczyć. Smutne to, ale
              miestety prawdziwe. Najlepszą ilustracja tego jest poseł SLD - niejaki
              Sebastian Florek, którego jedynym atutem była to, że wystąpił w Big Brother.
              Nawet go nie wygrał, ale dał sie zapamiętać i to wystarczyło!
              • wartburg4 Re: brak intelektualnych rezerw 25.01.04, 23:47
                iza.bella.iza napisała:

                > > O czym Wy, ludziska mówicie? W Czechach prezydenta WYBIERA PARLAMENT! U
                nas są
                > WYBORY POWSZECHNE. Co, moim zdaniem, przy tak wąskich kompetencjach jest
                > oczywisteym przerostem formy nad treścią. Jednak, gdyby w Polsce
                obowiązywała
                > taka procedura jak w Czechach, to wtedy jakiś "profesorski" kandydat miałby
                > duże szanse. Przy obecnym systemie i niskiej kulturze politycznej większości
                > społeczeństwa, jedynie bohater medialny może się liczyć. Smutne to, ale
                > miestety prawdziwe. Najlepszą ilustracja tego jest poseł SLD - niejaki
                > Sebastian Florek, którego jedynym atutem była to, że wystąpił w Big Brother.
                > Nawet go nie wygrał, ale dał sie zapamiętać i to wystarczyło!

                To może i u nas warto by było zmienić procedurę wybory prezydenta? Niech go
                wybiera parlament. Polskie społeczeństwo zdaje się nie ceni sobie demokracji.
                • goniacy.pielegniarz Re: brak intelektualnych rezerw 25.01.04, 23:55
                  wartburg4 napisał:

                  > To może i u nas warto by było zmienić procedurę wybory prezydenta? Niech go
                  > wybiera parlament. Polskie społeczeństwo zdaje się nie ceni sobie demokracji.


                  A nie lepiej odebrać mu kompetencje, żeby był tylko wieszakiem dla tej funkcji
                  w naszej demokracji? Skoro mamy takie społeczeństwo, to może przestać się
                  łudzić i skupić się na jednym ośrodku władzy?
                  • Gość: kataryna Re: brak intelektualnych rezerw IP: *.idea.pl 26.01.04, 01:21
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    > wartburg4 napisał:
                    >
                    > > To może i u nas warto by było zmienić procedurę wybory prezydenta? Niech
                    > go
                    > > wybiera parlament. Polskie społeczeństwo zdaje się nie ceni sobie demokra
                    > cji.
                    >
                    >
                    > A nie lepiej odebrać mu kompetencje, żeby był tylko wieszakiem dla tej
                    funkcji
                    > w naszej demokracji? Skoro mamy takie społeczeństwo, to może przestać się
                    > łudzić i skupić się na jednym ośrodku władzy?



                    A co jeśli tym jednym ośrodkiem będzie taki, przepraszam za wyrażenie Miller? W
                    normalnej sytuacji prezydent, z jego prawem weta, może być ważnym
                    bezpiecznikiem. Oczywiści pod warunkiem, że pół Polski nie ma na niego kwitów.
                    Kwaśniewskiemu pole manewru odebrały jego wrodzone (albo wyuczone)
                    kunktatorstwo, no i haki jakie na niego mają różni. No chyba, że bez żadnych
                    haków jest takim tchórzliwym dupkiem wobec Millera.
                    • katarsis Re: brak intelektualnych rezerw 26.01.04, 01:38
                      Gość portalu: kataryna napisał(a):

                      > goniacy.pielegniarz napisał:
                      >
                      > > wartburg4 napisał:
                      > >
                      > > > To może i u nas warto by było zmienić procedurę wybory prezydenta? Ni
                      > ech
                      > > go
                      > > > wybiera parlament. Polskie społeczeństwo zdaje się nie ceni sobie dem
                      > okra
                      > > cji.
                      > >
                      > >
                      > > A nie lepiej odebrać mu kompetencje, żeby był tylko wieszakiem dla tej
                      > funkcji
                      > > w naszej demokracji? Skoro mamy takie społeczeństwo, to może przestać się
                      > > łudzić i skupić się na jednym ośrodku władzy?
                      >
                      >
                      >
                      > A co jeśli tym jednym ośrodkiem będzie taki, przepraszam za wyrażenie
                      Miller? W
                      >
                      > normalnej sytuacji prezydent, z jego prawem weta, może być ważnym
                      > bezpiecznikiem. Oczywiści pod warunkiem, że pół Polski nie ma na niego
                      kwitów.
                      > Kwaśniewskiemu pole manewru odebrały jego wrodzone (albo wyuczone)
                      > kunktatorstwo, no i haki jakie na niego mają różni. No chyba, że bez żadnych
                      > haków jest takim tchórzliwym dupkiem wobec Millera.

                      Kataryno, gorszego układu niż jest teraz już na pewno nie będzie. No, chyba że
                      Lepper zostałby premierem. Ale i na Leppera jest rada - poprzeczki
                      wykształcenia. Tylko to w perspektywie wyborów za 2 kadencje jest możliwe.
                      Jak widać zasłona dymna w postaci pozornie bardziej cywilizowanego Kwacha na
                      Millera nie działa.
                      Po co nam tyle dziurawych instancji, z których każda bubla dopatrzyć się nie
                      umie?? A tak - to przynajmniej zostaną pieniądze w kasie.

                      • katarsis ps ws. Samoobrony 26.01.04, 01:42
                        Koniec końców mam nadzieję, że widmo Leppera nad Polską podziała na
                        kontestujących obecną sytuację polityczną (milczące choćby 25%) i zmobilizują
                        się i wybiorą najmniejsze zło.
                • Gość: z wybory nieparlamentarne IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:13
                  nie wiem, czy to lepszy pomysł. W Czechach parlament wybrał Klausa, który moim
                  zdaniem jest b. nieciekawym facetem. Wyobrazcie sobie, kogo wybrałby polski
                  parlament - taki, jaki teraz jest? Oleksego? Chyba bym strzelił sobie w głowę.

                  p.s. Ireneusz Krzemiński pewnie tak, chociaż nie zgadzam sie z arguemntem, że
                  Lis nie wie, co się w kraju dzieje. Ale zgadzam się z tym, że na niego można
                  głosowac tylko p oto, żeby Jola nie została prezydentem (prezydentką?)

                  p.s. 2 Ja bym zagłosowal na Gronkiewicz-Waltz na przykład. Choć lepiej, zeby
                  zostala np. ministrem finansów.

                  p.s. 3 Pomysł z Kutzem fajny, tylko że wolałbym, żeby on robił filmy niż tracił
                  zdrowie jako prezydent. Zbyt niewielu mamy dobrych reżyserów, żeby ich marnować
                  na podlejsze stanowiska.
                  • goniacy.pielegniarz O kólkach według płci 26.01.04, 00:37
                    Gość portalu: z napisał(a):

                    > p.s. 2 Ja bym zagłosowal na Gronkiewicz-Waltz na przykład. Choć lepiej, zeby
                    > zostala np. ministrem finansów.

                    Ja też bym chętnie zagłosował na Gronkiewicz-Waltz. Kataryna coś pisze, że
                    powstało na forum babskie kólko wokół kandydatury Zolla. Widać, że my też mamy
                    swoje :)
                    • Gość: z obojnaczo IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:40
                      marzy mi się taki finał wyborów: G-W i Zoll. Wtedy bym wybrał Zolla. Ale jakby
                      przegrał, to bym sie nie martwił. No i tak.
                      • goniacy.pielegniarz z nadmiaru szczęscia można oszaleć 26.01.04, 00:46
                        Czy my byśmy to wytrzymali? To jest pytanie. Szczególnie, gdy porównamy to z
                        sondażami - Jolka, Lepper.
            • goniacy.pielegniarz Re: brak intelektualnych rezerw 25.01.04, 23:40
              Pamiętajcie tylko, że my cały czas rozpatrujemy kandydaturę Lisa w kontekście
              sondażu, z którego wynika, że ma szansę wygrać z Jolką. Nikt z polityków nie
              wygra z nią. To oczywiste. Być może jest to akt desperacji, ale ja, gdyby tak
              wyglądała druga tura, nie miałbym jednak najmniejszych wątpliwości i wybrałbym
              Lisa. Ale ja już w ogóle tracę nadzieję po tych ostatnich wyskokach
              Kaczyńskiego i PiSu.
            • katarsis Re: brak intelektualnych rezerw 25.01.04, 23:50
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              >
              > Nie jestem taki pewien, czy Havel przegrałby, gdyby mógł startować w
              wyborach > po raz kolejny.
              Hej, Havla gdyby mogli - wybraliby (tzn. czeski parlament). Ale jak widać -
              kontytucja jest im bardziej droga niż Havel więc dobrze.
              O jego niepowodzeniu mógłby raczej przesądzić zły stan
              > zdrowia. W każdym razie gdyby pojawiła się tam kandydatura w rodzaju Joli,
              > wygrałby w przedbiegach bez wyględu na kiepskie zdrowie.

              W parlamencie? Nie sądzę.

              > Wymienieni przec Ciebie kompozytorzy i reżyserzy filmowi są niestety już w
              > zbyt podeszłym wieku, aby mieli jakieś realne szanse. Narzekałem na brak
              kadr
              > w młodszym pokoleniu. Chociaż Kutz mógłby jeszcze namieszać...
              Np. ogłosić autonomiczność Śląska ;)

              Wiesz, ta postać Lisa wydała mi się takim dziwnym kompromisem - i nie
              pomyślałam o tym w charakterze groteski. Co z tego, że piękny Lolo.
              Do naszego społeczeństwa w niewielkim stopniu przemawiają współodpowiedzialni
              za Polskę od 14 lat (PiS +Kaczyński), w gruncie rzeczy słaba wyrazistość
              (Tusk)- choć i na tę kandydaturę można by się zgodzić.

              Wyobraziło mi się nadawanie tonu Polakom - myślenia w kategoriach sukcesu z
              jednoczesnym uznaniem dla wyższych wartości uosabianych przez Lisa. Szybki,
              błyskotliwy i rzutki, inteligentny z wiarą w siebie - i niechęcią wobec
              postkomunistycznych naleciałości zadomowionych na dobrze w kraju. W pewnym
              sensie wiarygodny dla starszego i młodszego pokolenia. No to co, że
              dziennikarz. Przy tym stopniu upadku klasy politycznej była by to szansa na
              nową jakość. Jeżeli politycy utracili społeczne zufanie (co widać na
              przykładzie popularności Kwaśniewskiej), to może trzeba się rozejżeć dalej -
              by to zaufanie przywrócić.

              Kiedyś wybranie takiego Havla na prezydenta było znakiem swoistych czasów.
              Może dzisiejsze czasy, to czasy właśnie takich Lisów?
              W końcu to dziennikarze zostali w Polsce okrzyknięci ostatnią ostoją państwa
              prawa. Czy to nie daje do myślenia?

              Politycy mieli by przykład, że w gruncie rzeczy docieranie i mówienie prawdy
              to najlepszy image. Bez zacietrzewienia.
            • Gość: obserwator2 Prezydentem ma być polityk, nie inteligent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 23:52
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              > Chociaż Kutz mógłby jeszcze namieszać...

              Taki człowiek na prezydenta!!!!! Ulegający prymitywnej propagandzie. Ziejący
              nienawiścią! Publicznie postponujący i obrażający porządnych ludzi na
              podstawie plotek prasowych!! Cóż on wypisywał np. o Pachowskim, jakie niecne
              plany opanowania telewizji mu przypisywał. A okazało się to kompletną bzdurą.
              Sulik 5 razy przepraszał przed Komisją, że wmieszał Pachowskiego w aferę
              Rywina.

              Prezydent powinien być mądry, to raz. Ale nawet jak głupio oceni sytuację,
              powinien zachować jakąś powściągliwość, możliwość rewizji poglądu.

              To nie Kutz, to kucyk, kandydat na kacyka.
              Kto umie filmy robić, nie musi mieć żadnych predyspozycji na prezydenta. Jakim
              głupcem, przykładowo, politycznym jest Wajda.


            • Gość: mk Hanna Gronkiewicz-Waltz:prez.; Plazynski-premier IP: *.twcny.rr.com 26.01.04, 00:50
              To sa dobrzy kandydaci sojuszu (PiS +PO +PSL +LPR, inni) i.e. opozycji
              pzpr/sldupy.
        • Gość: kataryna brak intelektualnych rezerw? IP: *.idea.pl 25.01.04, 23:43
          Problem chyba nie w braku intelektualnych rezerw ale popytu na nie. Autorytety
          by się znalazły, gdyby się chciało poszukać. Ale się nie szuka, a nie szuka
          się, bo się nie potrzebuje. Autorytet jest niewygodny bo zmusza do
          intelektualnego wysiłku i moralnych wyborów, więc autorytety zostały wyparte
          przez idoli, którzy dostarczają lekkiej, łatwej i przyjemnej rozrywki i niczego
          w zamian nie wymagają. Nie stawiają pytań, nie każą sobie ich stawiać, po
          prostu są. Ale to nie znaczy, że ludzi, którzy mogą być autorytetami nie ma,
          zmienił się po prostu proces "elityzacji", jego kryteria, i teraz elitą zostaje
          się mniej za to co się sobą reprezentuje a bardziej za to jak i czy w dobrym
          czasie antenowym. Jako społeczeństwo przestaliśmy potrzebować autorytetów,
          rozglądać się za nimi i przydzielać im ważne role. Być może jest to tylko
          naturalne zachłyśnięcie się kolorowym a do niedawna niedostępnym światem gdzie
          jest tyle materialnych bogactw do wyboru, że o tych niematerialnych łatwo
          zapomnieć. Być może nie bez znaczenia jest też to, że niedawne autorytety
          zwyczajnie nie spełniły pokładanych w nich nadziei, nie potrafiły w odpowiednim
          momencie stać się przywódcami pomagającymi nam przeprowadzić się przez
          najtrudniejszy okres przemian, spoczęły na laurach, konsumując swoje przeszłe
          autorytetostwo, czasami zbyt ostentacyjnie. Autorytet musi być jednak bardziej
          związany z "elektoratem", o wiele bardziej niż idol, który może pozostać idolem
          żyjąc w wieży z kości słoniowej, a autorytet musi być bardziej z naszego
          świata. A nasze niektóre autorytety, jak wspomniany Michnik, z naszego świata
          dawno odleciały, nie pozostawiając nawet wspomnienia po tym co je z nami
          łączyło. Po przejściach z różnymi autorytetami z byłej opozycji trudno jest
          szukać sobie nowych, bo się człowiek zastanawia na cholerę mu w ogóle
          autorytet, który i tak prędzej czy później mocno rozczaruje i okaże się tak
          samo ludzko słaby jak my. A co to za autorytet co nie jest aż tak lepszsy od
          nas? No i nie szukamy autorytetów, bo nie dość, że ich nie potrzebujemy, to
          jeszcze są śmiertelnie nudne. Kolorowi idole lepsi. Przynajmniej popatrzeć i
          potęsknić można. A wszystko bez zobowiązań, rozczarowań i stawiania trudnych
          pytań.

          Ten kawałek może niespecjalnie zrozumiały był więc wracam do Jolki i Lisa. Lis
          też nie jest moim wymarzonym prezydentem ale chwilowo postanowiłam przestać się
          buntowac przeciwko rzeczywistości więc jak ludzie koniecznie chcą wybierać do
          pałacu według kryterium popularności i urody to wolę sto razy bardziej Lisa bo
          Jolka wydaje mi się tak dużym zagrożeniem, że sie nie będę głosowania na Lisa
          wstydzić, jeśli okaże się, że tylko on ją może zatrzymać.
          • iza.bella.iza Re: brak intelektualnych rezerw? 25.01.04, 23:55
            Cześć Kasiu! Cześć GoPiel - u!
            Gapa ze mnie - nie zauważyłam, że wątek ma już ponad sto postów i moje "re"
            jest na poprzedniej stronie.
            Też uważam, że nie należy zbyt mocno obrażać się na rzeczywistość i jeśli
            jedyną tamą dla Jolki będzie błękitnooki Lis to oddam na niego swój głos. No
            chyba, że wyrośnie pomiędzy nimi poważny i bliski moim wyobrażeniom kandydat,
            np. prof. Zoll. Gdy jednak sondaże pokazywały, że "mój wyśniony, mój wymarzony"
            ma szanse na 10% w I turze, a Lis na ok.30 - 40%, to już w tej pierwszej miałby
            mnie w kieszeni. Mam dość "marnowania" swojej karty wyborczej.

            Pozdrawiam. Iza.

            p.s. widzieliście mój wierszyk - przypiełam go do "re" Kataryny nt. ewentualnej
            debaty Lis - Kwaśniewska.

            • goniacy.pielegniarz Re: brak intelektualnych rezerw? 26.01.04, 00:02
              iza.bella.iza napisała:


              > p.s. widzieliście mój wierszyk - przypiełam go do "re" Kataryny nt.
              >ewentualnej debaty Lis - Kwaśniewska.

              No, widzę, że po forumowej przerwie wena wróciła :)


              p.s.
              A propos Zolla. Nie wiecie może kiedy kończy się jego kadencja i czy następnego
              RPO będzie wybierać jeszcze ten parlament, czy może już następny?
            • Gość: obserwtor2 Modzelewski na prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 00:03
              Jak już się zaczęła licytacja i szukanie kandydatów "profesorskich" to szanse
              ma Karol Modzelewski. Jak mu się przyjrzeć, to bardzo podobny mentalnie do
              Havla.
              Jeśli lud ma wybrać, i nie ma to być faszysta, ani lakierowany idol
              telewizyjny(a), to musi przynajmniej serce mieć po lewej stronie.
              Zoll ma szanse na 5% poparcia.
              • iza.bella.iza Re: Modzelewski na prezydenta 26.01.04, 00:09
                Gość portalu: obserwtor2 napisał(a):

                > Jak już się zaczęła licytacja i szukanie kandydatów "profesorskich" to szanse
                > ma Karol Modzelewski. Jak mu się przyjrzeć, to bardzo podobny mentalnie do
                > Havla.
                > Jeśli lud ma wybrać, i nie ma to być faszysta, ani lakierowany idol
                > telewizyjny(a), to musi przynajmniej serce mieć po lewej stronie.
                > Zoll ma szanse na 5% poparcia.

                Profesora Modzelewskiego miałam szanse poznać osobiście. Znam też jego dorobek
                naukowy i polityczny. Gotowa jestem mu ręce mu całować. I w związku z tym
                kandydowania na prezydenta nie życzę mu za nic. Zaraz by go radiomaryjno -
                rodzinni polscy katolicy zadziobali na śmierć. On się przecież swej krwi
                mieszanej nie wypiera, ani tym bardziej prawdziwie socjaldemokratycznych
                przekonań.
            • Gość: kataryna Re: brak intelektualnych rezerw? IP: *.idea.pl 26.01.04, 00:07
              iza.bella.iza napisała:

              > Cześć Kasiu! Cześć GoPiel - u!
              > Gapa ze mnie - nie zauważyłam, że wątek ma już ponad sto postów i moje "re"
              > jest na poprzedniej stronie.
              > Też uważam, że nie należy zbyt mocno obrażać się na rzeczywistość i jeśli
              > jedyną tamą dla Jolki będzie błękitnooki Lis to oddam na niego swój głos. No
              > chyba, że wyrośnie pomiędzy nimi poważny i bliski moim wyobrażeniom kandydat,
              > np. prof. Zoll. Gdy jednak sondaże pokazywały, że "mój wyśniony, mój
              wymarzony"
              >
              > ma szanse na 10% w I turze, a Lis na ok.30 - 40%, to już w tej pierwszej
              miałby
              >
              > mnie w kieszeni. Mam dość "marnowania" swojej karty wyborczej.


              Cześć Iza :)
              Zoll jest w naszym babskim kółku popularny, jak widzę, Ty, Basia i ja byśmy go
              chętnie do pałacu wypchnęły. Ja też mam dość marnowania swojej karty i będę
              uważnie śledzić sondaże, chociaż zawsze uważałam, że trzeba głosować na swoich
              bez względu na ich szanse, po to, żeby im pokazać, że są potrzebni. Ale Jolka
              mnie tak postraszyła, że tym razem już w pierwszej turze chyba zagram
              asekuracyjnie. Pocieszajmy się, że chociaż Lis to nie Zoll, będzie przynajmniej
              na czym oko zawiesić (już widze jak tą uwagą łapię punkty karne ale co tam,
              trzeba sobie jakoś osłodzić świadomość uczestniczenia w szopce). Lisa się
              przynajmniej nie boję. I jakoś mam do niego zaufanie. A poza wszystkim, nie ma
              wyjścia, trzeba sie ratować przed dynastią.

              > p.s. widzieliście mój wierszyk - przypiełam go do "re" Kataryny nt.
              ewentualnej
              >
              > debaty Lis - Kwaśniewska.
              >

              Wdziałam :) Podoba mi się, trzeba chyba pomyśleć o stenogramie z debaty.

              • Gość: j.o. Re: brak intelektualnych rezerw? IP: *.ds.univ.gda.pl 26.01.04, 00:14
                Argumenty za Lisem są to???? "Oko na czym jest zawiesic"?? "Bo jakos sie go
                nie boje"??-no chyba! A co, ma występować w TV z zakrwawionym nożem i drgającą
                wątrobą adwersarza w zębach??
              • iza.bella.iza Re: brak intelektualnych rezerw? 26.01.04, 00:16
                Gość portalu: kataryna napisał(a):

                > Wdziałam :) Podoba mi się, trzeba chyba pomyśleć o stenogramie z debaty.
                >

                Tak, trzeba by, ale może już nie dzisiaj;)

                Wklejam tu link do postu kogoś, kto się nie włączył do tego wątku, ale założył
                własny. Warto zajrzeć, bo jest jakby podsumowaniem.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10373207
                • Gość: z p.s. IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:22
                  ....aktor Reagan był jednym z najwybitniejszych
                  prezydentów USA, posłowie ...

                  niech ten człowiek najpierw pogada z Amerykanami, a potem wypowiada opinie.
                  Reagan był mniej więcej takim prezydentem jak aktorem, czyli drugorzędnym.
                  • iza.bella.iza Re: p.s. 26.01.04, 00:27
                    Gość portalu: z napisał(a):

                    > ....aktor Reagan był jednym z najwybitniejszych
                    > prezydentów USA, posłowie ...
                    >
                    > niech ten człowiek najpierw pogada z Amerykanami, a potem wypowiada opinie.
                    > Reagan był mniej więcej takim prezydentem jak aktorem, czyli drugorzędnym.

                    Czy tuś mi Bratku?;)
                    No, może z Ronim facet przesadził, ale inne jego spostrzeżenia są na prawdę
                    ciekawe. Nie zniechęcaj, tym jednym wyrwanym z kontekstu zdaaniem.
                    • iza.bella.iza Re: p.s.2 26.01.04, 00:29
                      Jednak Amerykanie wybrali R.R. na II kadencję.
                      • Gość: z giertisz po amerykańsku IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:33
                        i mozliwe, że wybiorą znowu Dubyę. Pisałem juz o tym wczesniej pt "taki świat".
                        Ameryka jest dziwna: liberalno-konserwatywna, ale bardziej jednak
                        konserwatywna. Buraki pokroju Reagana czy Dubyi zawsze bedą tam miały duże
                        szanse. Dośc o tym. na razie.
                      • katarsis Kto myśli, że artykuł w Newsweeku to podpucha? 26.01.04, 00:34
                        Może nie było takiego sondażu? A może pytanie sondażowe skonstrowano nieco
                        inaczej, niż nam to przedstawiono?

                        Może by pokazać jaka jest magia i moc mediów w kreacji popularności?

                        Wcale by mnie to nie zdziwiło.

                        Ciekawe co o tym kandydacie myśli Jan Nowak-Jeziorański? Pewnie również w
                        kontekście państwa operetkowego.
                        • Gość: z that's it IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:41
                          na jana nowaka zagłosowałbym z zamknietymi oczami!
                          • katarsis Bogdan Rymanowski ;) 26.01.04, 00:57
                            Gość portalu: z napisał(a):

                            > na jana nowaka zagłosowałbym z zamknietymi oczami!

                            Niestety, pokolenie międzywojenne już nam dogasa. Szkoda...

                            Skłaniam się do następującego rozwiązania; Zlikwidować urząd prezydenta.
                            (Senat może zostać - łatwiej głupotę ukryć będzie przed światem) ,podnieść
                            poprzeczkę jeśli chodzi o wymóg wykształcenia - co najmniej prawdziwych mgr
                            (komu zależy by rządziły matoły? a i samą(o)Bronię jako zagrożenie dla
                            demokracji się spacyfikuje. No i nie uznawać wykształcenia zdobytego w
                            uczelniach państwowych w ZSRR w zakresie nauk społecznych przed '89(kilku z
                            bandy Millera odpadnie z nim samym za czele). Ale scenariusz taki możliwy
                            dopiero za 10 lat - najprędzej.

                            No i jak pole się wyczyści - wystawić rachunek zasług dokonanych przed '89 w
                            postaci zakazu ruszania tego, co publiczne. Od szczebli wojewódzkich wzwyż.
                            I pomyśleć, że gdyby nie pakt z czerwonymi - tak mogłoby być. I
                            socjaldemokracja oczyszczona by się rozwijała w postaci dawnej UP Bugaja. I
                            była by szansa na państwo mlekiem i miodem płynące ;)
                            • Gość: z o doświadczeniu i kwalifikacjach IP: *.biaman.pl 26.01.04, 01:04
                              Za UP Bugaja nie tęsknię, ale z postulatem kryteriów b. sie zgadzam.
                              Niestety, "trynd" jest zdaje się odwrotny i postczerwoni ustalają, że np.
                              kandydatem na posła do Europy nie może byc ktoś, kto nie ma 30 lat, jesli sie
                              nie mylę. Niedługo uchwalą, że w policji nie powinni pracować ci, którzy nie
                              mają stażu w UB.
                              • katarsis Re: o doświadczeniu i kwalifikacjach 26.01.04, 01:14
                                Gość portalu: z napisał(a):

                                > Za UP Bugaja nie tęsknię, ale z postulatem kryteriów b. sie zgadzam.
                                > Niestety, "trynd" jest zdaje się odwrotny i postczerwoni ustalają, że np.
                                > kandydatem na posła do Europy nie może byc ktoś, kto nie ma 30 lat, jesli
                                sie
                                > nie mylę. Niedługo uchwalą, że w policji nie powinni pracować ci, którzy
                                nie
                                > mają stażu w UB.

                                No, postulat o jakim piszesz padł był na polu walki sejmowej. Co do policji to
                                oficjalnie kryterium takiego nikt nie stosuje, ale wpisanie do CV (przeprsz -
                                w akta) przy ubieganiu o wyższe stanowiska - nikt specjalnie się nie wzdaraga.

                            • wartburg4 program naprawy 26.01.04, 01:12
                              katarsis napisała:

                              >
                              > Skłaniam się do następującego rozwiązania; Zlikwidować urząd prezydenta.
                              > (Senat może zostać - łatwiej głupotę ukryć będzie przed światem) ,podnieść
                              > poprzeczkę jeśli chodzi o wymóg wykształcenia - co najmniej prawdziwych mgr
                              > (komu zależy by rządziły matoły? a i samą(o)Bronię jako zagrożenie dla
                              > demokracji się spacyfikuje. No i nie uznawać wykształcenia zdobytego w
                              > uczelniach państwowych w ZSRR w zakresie nauk społecznych przed '89(kilku z
                              > bandy Millera odpadnie z nim samym za czele). Ale scenariusz taki możliwy
                              > dopiero za 10 lat - najprędzej.
                              >
                              > No i jak pole się wyczyści - wystawić rachunek zasług dokonanych przed '89 w
                              > postaci zakazu ruszania tego, co publiczne. Od szczebli wojewódzkich wzwyż.
                              > I pomyśleć, że gdyby nie pakt z czerwonymi - tak mogłoby być. I
                              > socjaldemokracja oczyszczona by się rozwijała w postaci dawnej UP Bugaja. I
                              > była by szansa na państwo mlekiem i miodem płynące ;)

                              Bardzo mi się podobają Twoje propozycje. To jest gotowy program naprawy.
                              Chociaż znam ludzi bez tytułu magistra, którzy inteligencją i wiedzą górują
                              nad niejednym profesorem.

                              W tym punkcie niebyłbym aż tak rygortystyczny, tym bardziej że poziom naszych
                              magistrów... Ale poza tym "sehr gut. Weiter so".
                              • katarsis Re: program naprawy 26.01.04, 01:31
                                wartburg4 napisał:

                                > katarsis napisała:
                                >
                                > >
                                > > Skłaniam się do następującego rozwiązania; Zlikwidować urząd prezydenta.
                                > > (Senat może zostać - łatwiej głupotę ukryć będzie przed światem) ,podnieść
                                >
                                > > poprzeczkę jeśli chodzi o wymóg wykształcenia - co najmniej prawdziwych mg
                                > r
                                > > (komu zależy by rządziły matoły? a i samą(o)Bronię jako zagrożenie dla
                                > > demokracji się spacyfikuje. No i nie uznawać wykształcenia zdobytego w
                                > > uczelniach państwowych w ZSRR w zakresie nauk społecznych przed '89(kilku
                                > z
                                > > bandy Millera odpadnie z nim samym za czele). Ale scenariusz taki możliwy
                                > > dopiero za 10 lat - najprędzej.
                                > >
                                > > No i jak pole się wyczyści - wystawić rachunek zasług dokonanych przed '89
                                > w
                                > > postaci zakazu ruszania tego, co publiczne. Od szczebli wojewódzkich wzwyż
                                > .
                                > > I pomyśleć, że gdyby nie pakt z czerwonymi - tak mogłoby być. I
                                > > socjaldemokracja oczyszczona by się rozwijała w postaci dawnej UP Bugaja.
                                > I
                                > > była by szansa na państwo mlekiem i miodem płynące ;)

                                Hmmm. Ja za starą UP też nie tęsknię żeby była jasność. Tak tylko zabrzmiało.
                                A padło to przy tej okazji by polityczno-obyczajowa równowaga była, a nie
                                prawicowy kierat. Wogóle anarchistą się było, ale te buty już na mnie za
                                małe;)
                                >
                                > Bardzo mi się podobają Twoje propozycje. To jest gotowy program naprawy.
                                > Chociaż znam ludzi bez tytułu magistra, którzy inteligencją i wiedzą górują
                                > nad niejednym profesorem.
                                >
                                > W tym punkcie niebyłbym aż tak rygortystyczny, tym bardziej że poziom
                                naszych
                                > magistrów...
                                No tu trzeba się mieć na baczności. Sam(o)Bronia już na półmetku techników
                                zaocznych jest, więc lepiej może poświęcić tych kilka życiowo mądrych głów w
                                imię wyższej racji(jak Havla dla konstytucji). Oczywiście ani nie matura, ani
                                nie mgr nie są gwarancją szczelności sita i że odtąd samych mądrych będziemy
                                mieć. Ale przynajmniej na ogładę będzie można liczyć. Jak dziś się na to
                                wszystko patrzy to postęp byłby duży...

                                Ale poza tym "sehr gut. Weiter so".

                                A propos - co myślicie o zbieraninie sejmowych łotrów i rzezimieszków
                                Jagielińskiego? Ten to sobie bandę wyrzutków skonstruował. Wyjątkiem jest
                                chyba Rutkowski. Wyleciał z Samoobrony za ucziwość i praworządność ;)

                                Od razu mi się to Radziwiłłowskie sukno z Potopu przypomina, za które każdy
                                kto żyw ciągnie byle jemu starczyło. Smutne to i jakie aktualne przy tym
                                cyrku.

                                • Gość: z Re: program naprawy IP: *.biaman.pl 26.01.04, 01:34
                                  A propos - co myślicie o zbieraninie sejmowych łotrów i rzezimieszków
                                  Jagielińskiego? Ten

                                  A coz mysleć? Prostytucja. Wstyd.
                                • goniacy.pielegniarz Re: program naprawy 26.01.04, 01:42
                                  katarsis napisała:


                                  > A propos - co myślicie o zbieraninie sejmowych łotrów i rzezimieszków
                                  > Jagielińskiego?

                                  Mniej więcej to:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10356497&a=10356497
                                  Ale muszę przyznać, że Kataryna określiła go bardziej dokładnie i zwięźle i to
                                  w pierwszym zdaniu :)
                                  • katarsis Re: program naprawy 26.01.04, 01:50
                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                    > katarsis napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > A propos - co myślicie o zbieraninie sejmowych łotrów i rzezimieszków
                                    > > Jagielińskiego?
                                    >
                                    > Mniej więcej to:
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10356497&a=10356497
                                    > Ale muszę przyznać, że Kataryna określiła go bardziej dokładnie i zwięźle i
                                    to
                                    > w pierwszym zdaniu :)

                                    Dobre ;)
                                    • katarsis ps a propos prostytucji 26.01.04, 01:56
                                      Jaki zaskakujący zbieg okoliczności - właśnie pracę popełniam na
                                      temat "Specyfiki protytucji hotelowej w Polsce"

                                      Stosowane narzędzie: obserwacja, więc i może o kilka nowych wątków się
                                      wzbogaci. Co za różnica, czy hotelowa, czy sejmowa...

                                      No może taka mała, że prostytutki hotelowe mają swój kodeks honorowy (nie
                                      dumpingują cen sobie wzajemnie, jak umowę zawrą - to jej przestrzegają), a te
                                      z sejmu żadnych skrupułów nie mają.
                                      • Gość: z o potrzebie edukacji IP: *.biaman.pl 26.01.04, 02:29
                                        no tak, ciekawe. Może by posłać naszych polityków na kurs do
                                        prostytutek "właściwych" - niech im ta poprzeczka moralna choc o centymentr sie
                                        podniesie.
                                        • katarsis Robert Korzeniowski i Adam Małysz ;) 26.01.04, 02:45
                                          Powinni również pomyśleć o polityce w przyszłości.

                                          Kuba Wojewódzki już zapowiedział, że weźmie politykę pod uwagę. Piasek też - i
                                          na serio. Zapowiedział legalizację marihuany.

                                          A co? Niebawem TV będzie świeciła pustkami jeśli nie zaludnią jej bezrobotni
                                          parlamentarzyści. Np. śpiewające fortepiany poprowadzi Kalisz.

                                          Rodzina Giertychów weźmie na siebie Familiadę. Ale uwaga - z kiepskiego humoru
                                          przerzucą się na czarny humor.

                                          Jaka to melodia zanuci Jagielińskiemu Janik na nutę hymnu państwowego, czego
                                          ten oczywiście nie zgadnie.

                                          Do wiadomości wróci miss Jakubowska - gdzie wniesie ze sobą torebkę ze skórki
                                          węża.

                                          A producentem całego folwarku będzie ułaskawiony Rywin, który samodzielnie
                                          poddał się karze.

                                          Dobranoc dzieci. Do zobaczenia jutro o tej samej porze - czyli o 19.00
                                          • iza.bella.iza Re: Robert Korzeniowski i Adam Małysz ;) 26.01.04, 02:48
                                            I ty mi wmawiasz, że jesteś śpiąca?
                                            Świetny tekst:)))))))
                                            Dobranoc.
                                            Pozdrawiam.
                                            • katarsis Trudno się oderwać od klawiatury ;0 26.01.04, 02:51
                                              iza.bella.iza napisała:

                                              > I ty mi wmawiasz, że jesteś śpiąca?
                                              > Świetny tekst:)))))))
                                              > Dobranoc.
                                              > Pozdrawiam.

                                              Dobranoc, pozdrawiam również ;)
                                          • katarsis Re: Robert Korzeniowski i Adam Małysz ;) uzupełnie 26.01.04, 03:37
                                            Jako zaplecze ideologiczne sejmu roku 2015:
                                            Robert Korzeniowski (da radę na najdłuższych dystansach) i Adam Małysz
                                            (uciągnie skoki sondaży) - przynajmniej najlepsze techniki w tej materii
                                            podpowie.

                                            Jolce K. podstarzałej byłej pani prezydent w spadku po Sierakowskiej (by
                                            telewidzowie jakościowo w tej samej bajce byli) pozostanie Kawa czy Herbata (w
                                            domyśle fundusz czy lokata?)

                                            Jaka to melodia zanuci Jagielińskiemu Janik na nutę hymnu państwowego, czego
                                            > ten oczywiście nie zgadnie (nie wiadomo, czy Janik śpiewać nie umie-choć
                                            telewidzom wmawia się, że tak; czy Jagieliński nigdy melodii tej nie słyszał).

                                            Łapińskiemu rzutem na taśmę - po starych znajomościach udaje się misia
                                            Coccolino wygryźć z posady.

                                            Janowski w zasługach za społeczny angaż w sprawy beznadzieje przejmie schedę
                                            po Jaworowicz w "Sprawie dla reportera".

                                            Można, oj można jeszcze dużo ;)
                                  • Gość: z Brawo Kataryna! IP: *.biaman.pl 26.01.04, 02:19
                                    swietnie, ze to wrzuciłes. nie czytałem wcześniej tego wątku. Kapitalna analiza.
                          • Gość: godott Re: that's it IP: *.tmodns.net 26.01.04, 23:52
                            Gość portalu: z napisał(a):

                            > na jana nowaka zagłosowałbym z zamknietymi oczami!

                            To musialbys uwazac, moglbys nie trafic we wlasciwa kratke ;)
                        • goniacy.pielegniarz Re: Kto myśli, że artykuł w Newsweeku to podpucha 26.01.04, 00:43
                          Jutro, a raczej dzisiaj się wszystko okaże. Zobaczymy, co tam Newsweek
                          upichcił. Choć mi się wydaje, że jest to sondaż robiony pod Lisa, bez innych
                          ludzi spoza polityki. O Lisie podobno już jakieś plotki krążyły, że chce iść do
                          polityki. Może więc Newsweek doszedł do takich samych wniosków jak Kataryna i
                          stwierdził, że Lis będzie jedynym dość silnym przeciwnikiem w walce z
                          Kwaśniewską. Oni tam nie za bardzo chyba chcą Kwaśniewską. Zresztą z tych
                          poważnych gazet to chyba tylko Polityka łaskawym okiem patrzy na Jolkę. A
                          szczególnie jedna dziennikarka, której nazwiska nie wymienię :)
                          • iza.bella.iza O sondażach i ich przłożeniu na rzeczywistość. 26.01.04, 00:52
                            Nie widziałam tego I sondażu w "Polityce" i nie wiem, czy Jolka miała tam
                            kontrkandydatów. Był też jednak jeszcze inny sondaż, gdzie ludzie sami podawali
                            nazwiska kandydatów i tam Jolka miała tylko 30% poparcia. Jest różnica, nie?
                            Wcale mnie nie dziwi, że jeśli majestatowej przeciwstawia się Leppera, to ma
                            70% a jeśli Lisa to juz tylko ok. 50%. Gdyby jeszcze posadzić ją na przeciwko
                            kogoś, kto w debacie obnażył by jej miałkość, to pewnie straciłaby kolejne 20%.
                            Przypomnę też, że popiearna tu przez "męskie kółko" Hanna dwojga nazwisk, też w
                            początkowych sondażach miała szanse na wejście do II tury i co? Jak kampania
                            ruszyła nie poradziła sobie kobita.
                            • Gość: z o IP: *.biaman.pl 26.01.04, 01:00
                              nie poradziła sobie m.in. dlatego, że otrzymała nóz w plecy od b.
                              niechrześcijańskiej partii ZChN, która szczęśliwie przestała juz straszyć w
                              Polsce. No i jednak Wałęsa okazał się byc wciąż popularny, niestety.
                              Ciekawe, czy młodsze pokolenie (Kataryna) pamięta jeszcze tamte wybory?

                              (a ja wtedy głosowałem na Kuronia, dla porządku dodaję :)
                              • iza.bella.iza Re: o 26.01.04, 01:23
                                Gość portalu: z napisał(a):

                                > nie poradziła sobie m.in. dlatego, że otrzymała nóz w plecy od b.
                                > niechrześcijańskiej partii ZChN, która szczęśliwie przestała juz straszyć w
                                > Polsce. No i jednak Wałęsa okazał się byc wciąż popularny, niestety.

                                To prawda, tak było.

                                > Ciekawe, czy młodsze pokolenie (Kataryna) pamięta jeszcze tamte wybory?

                                Nie wiem według jakich kryteriów ustalasz granicę "młodszego pokolenia", a
                                chciałabym sie do tekiego jeszcze zaliczać;) Nie mam chyba szans, bo tamte
                                wybory pamiętam doskonale.

                                > (a ja wtedy głosowałem na Kuronia,

                                Nawet Kuronia w piaskowym garniturze - też na niego głosowałam

                                > dla porządku dodaję :)

                                dla porządku dodaję :)
                                • Gość: Pan Umiar Re: o IP: *.biaman.pl 26.01.04, 01:30
                                  Kuroń w tamtym garniturze wyglądał swietnie. Nie bardzo rozumiem, dlaczego
                                  ludzie zawsze chcieli go widzieć w dzinsowej bluzie? Dziwne standardy
                                  autentyczności.
                                  Mysle, że jesteś młodszym pokoleniem - widać to po gorących słowach, ostrych
                                  ocenach (poezja) i braku dystansu w wypowiedziach ;) Dobrze, że jeszcze są
                                  tacy młodzi ludzie, idealiści.

                                  p.s. Dla porządku, z bardzo ciężkim sercem, w dr. turze głosowałem na Wałęsę.
                                  • iza.bella.iza Re: o 26.01.04, 01:48
                                    Basię można scharekteryzować podobnie, a ma córkę studentkę:)))
                                    Nie ważne ile masz lat - ważne na ile się czujesz! Kto to powiedział?
                                    • iza.bella.iza Re: o 26.01.04, 01:51
                                      Kuroń w piskowym garniturze był zachwycający!!!
                                      A na mundurek z dżinsu sam się upierał. Wiem to z pewnego źródła, ale się nim
                                      nie podzielę.
                                      • Gość: z Re: o IP: *.biaman.pl 26.01.04, 02:15
                                        A na mundurek z dżinsu sam się upierał. Wiem to z pewnego źródła, ale się nim
                                        nie podzielę....

                                        Ja też wiem to i owo o Kuroniu, ale nie powiem.
                                    • katarsis Re: pozwól mi zgadnąć 26.01.04, 02:00
                                      iza.bella.iza napisała:

                                      > Basię można scharekteryzować podobnie, a ma córkę studentkę:)))
                                      > Nie ważne ile masz lat - ważne na ile się czujesz! Kto to powiedział?

                                      Irena Kwiatkowska???
                                      • iza.bella.iza Re: pozwól mi zgadnąć 26.01.04, 02:07
                                        katarsis napisała:

                                        > iza.bella.iza napisała:
                                        >
                                        > > Basię można scharekteryzować podobnie, a ma córkę studentkę:)))
                                        > > Nie ważne ile masz lat - ważne na ile się czujesz! Kto to powiedział?
                                        >
                                        > Irena Kwiatkowska???

                                        Nie, ale też kobieta, też aktorka i też gdy to mówiła była w tzw. "latach".
                                        • katarsis Hanka Bilicka 26.01.04, 02:11
                                          iza.bella.iza napisała:

                                          > katarsis napisała:
                                          >
                                          > > iza.bella.iza napisała:
                                          > >
                                          > > > Basię można scharekteryzować podobnie, a ma córkę studentkę:)))
                                          > > > Nie ważne ile masz lat - ważne na ile się czujesz! Kto to powiedział?
                                          > >
                                          > > Irena Kwiatkowska???
                                          >
                                          > Nie, ale też kobieta, też aktorka i też gdy to mówiła była w tzw. "latach".

                                          A jak nie ona to już się poddaję. snu powoli również ;)
                                          • iza.bella.iza Re: Hanka Bilicka 26.01.04, 02:19
                                            Nie Bilicka i nie Bielicka, choć ta ostatnia często się do tych słow odwołuje.
                                            Ponieważ też już mnie morfeusz dopada to udzielę odpowiedzi - MARLENA, boska
                                            Marlena - Błękitny Anioł.
                                            • Gość: Morfeusz tak, właśnie, już pora IP: *.biaman.pl 26.01.04, 02:21
                                              Nie Jolanta?
                                            • Gość: z kobieta jak najbardziej, ale IP: *.biaman.pl 26.01.04, 02:23
                                              Marlena? i taki opis: "też kobieta, też aktorka i też gdy to mówiła była w
                                              tzw. "latach"." ???
                                              Kobieta i aktorka - zgoda, ale chyba nie była jeszcze "w latach"?
                                              • iza.bella.iza Re: kobieta jak najbardziej, ale 26.01.04, 02:28
                                                Gdy TO mówiła była w latach, ale należała do młodszego pokolenia!
                                                I tej wersji będę się trzymać.
                                                • Gość: Morfeusz słusznie IP: *.biaman.pl 26.01.04, 02:30
                                                  OK, masz rację. O tej porze zawsze sie zgadzam z młodszym pokoleniem.
                            • goniacy.pielegniarz Re: O sondażach i ich przłożeniu na rzeczywistość 26.01.04, 01:01
                              Sondaże można oczywiście ustawiać. I ten w Newsweek'u pewnie taki był.
                              Co do debaty Jolki z kontrkandydatami, to musi najpierw dojść do drugiej tury.
                              Bo w pierwszej debaty pomiędzy kandydatami nie będzie. Zresztą przy dużej
                              liczbie kandydatów i przy dużej przewadze Jolki, ona będzie unikać takiej
                              debaty jak ognia. W ewentualnej drugiej turze nie będzie mogła raczej się
                              wykręcić. Ale mu dojść do drugiej tury.

                              A co do samego Newsweek'a i sondażu, to może trochę o powodach i kuchni tego
                              całego przedsięwzięcia napiszą coś we Wprost "Z życia koalicji". Oni tam takie
                              rzeczy często wrzucają.
                          • Gość: kataryna Re: Kto myśli, że artykuł w Newsweeku to podpucha IP: *.idea.pl 26.01.04, 01:03
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > Jutro, a raczej dzisiaj się wszystko okaże. Zobaczymy, co tam Newsweek
                            > upichcił. Choć mi się wydaje, że jest to sondaż robiony pod Lisa, bez innych
                            > ludzi spoza polityki. O Lisie podobno już jakieś plotki krążyły, że chce iść
                            do
                            >
                            > polityki. Może więc Newsweek doszedł do takich samych wniosków jak Kataryna i
                            > stwierdził, że Lis będzie jedynym dość silnym przeciwnikiem w walce z
                            > Kwaśniewską. Oni tam nie za bardzo chyba chcą Kwaśniewską. Zresztą z tych
                            > poważnych gazet to chyba tylko Polityka łaskawym okiem patrzy na Jolkę.



                            Prawdopodobne, i na to najbardziej liczę, wydaje mi się, że Lis Jolkę wystraszy
                            i zrezygnuje. Bo po sondażu Polityki wydawało się, że idzie na pewniaka, jak po
                            swoje. Nie miała się czego bać bo nikt jej nie zagrażał, jak poczuje oddech
                            Lisa na karku to spęka, bo musi mieć świadomość (a jak nie ma to jej może ktoś
                            wytłumaczy) jak będzie wyglądała walka z Lisem w charakterze równorzędnego
                            przeciwnika. A jest wiele, oj wiele pytań, na które ona nie będzie chciała
                            odpowiedzieć, ba, nie będzie chciała, żeby w ogóle padły (Polisa, magisterka
                            itp) i o ile takie pytania z ust Kaczora by jej nie zaszkodziły bo byłyby
                            tylko brutalnym atakiem polityka na świętą, o tyle zadane przez Lisa będą już
                            tylko normalnymi - i wymagającymi odpowiedzi - pytaniami superwiarygodnego
                            dzienniakrza. Od tego już się nie wyłga. Kurcze, zdaje mi się, że się
                            powtarzam. Nieważne, nie chce mi się sprawdzac. W każdym razie, liczę własnie
                            na to, że jak zobaczy, że wygrana nie jest pewna a walka będzie ją dużo - być
                            może wszystko - kosztowała, wycofa się z pomysłu. Bo jeśli wygra to OK, ale
                            gdyby nie wygrała to i ona i Olek moga mieć\ mocno pokomplikowane dalsze
                            kariery. Za dużo w tej kampanii padnie. Z Lisem Jolka musi postawić wszystko i
                            może przegrać. Ma dużo, czy będzie chciała zaryzykować, mając inne przecież
                            perspektywy na dalsze życie, i ona i Jolek?

                            A
                            > szczególnie jedna dziennikarka, której nazwiska nie wymienię :)



                            Żeby nie utrwalać w pamięci dźwięków zbytecznych, jak mawiał Fedorowicz.
                            • Gość: z nie bardzo a'propos IP: *.biaman.pl 26.01.04, 01:08
                              a moja siostra mieszka w tym samym bloku co Fedorowicz i często się spotykają
                              przy wyrzucaniu śmieci ;)
                    • Gość: tumCi Re: p.s. IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:30
                      czyzbym cos przeinaczył? w tamtym ciekawym dość poście nic więcej o tym buraku
                      Reaganie nie było. Przytoczyłem całość. Commentuję to, co zasługuje na krytykę-
                      why nottt?
                      • iza.bella.iza Re: p.s. 26.01.04, 00:34
                        O.K. A ja tum Ci.
            • katarsis Odpowiedź Katarynie, GoPie,Wartburgowi,obser i iz 26.01.04, 00:14
              No. Nasz urząd prezydencki został skrojony na miarę prawdziwego męża stanu,
              ale jakoś żadnemu politykowi on nie pasuje: a to za ciasny, a to za duży, a to
              z kiepskiego lub z za luksusowego materiału, bo niektórzy radzi byliby pognać
              z nim od razu do chlewu.

              Ja już i jakiś czas temu mówiłam, że właściwie na miarę naszych czasów to
              garnitur nam ten nie pasuje: do ogromnej dziury wpada jeszcze 160 mln rocznie
              na utrzymanie świty przybocznej i kupno extra sukienek. A i gazety rozpisywały
              się, że urząd właściwie ten w nostalgii za monarchią pomyślany.

              Skoro mamy 2-óch marszałków: Senatu i Sejmu, 5-ciu czy 6-ciu v-ce marszałków,
              premiera, ministrów - to być może lepiej urząd ten na miare dzisiejszych
              czasów byłoby rozbroić.Ale znowu: czyimi rękami? Sld miało rozbroić senat i
              nic z tego, każdy kąsek łakomy.

              A jak się go nie da rozbroić to może jest ktoś kto z godnością mógłby go
              nosić. Syndrom naszych czasów Lis. Czemu nie?


              A iza.bella niezły wierszyk napisała ;)

              A kataryna o poszukiwaniu autorytetów. Pokolenie przedwojenne (papież) i długo
              długo nic. Pustka, zero. Naród z dziurą w środku.
              • wartburg4 Re: Odpowiedź Katarynie, GoPie,Wartburgowi,obser 26.01.04, 00:30
                katarsis napisała:

                > No. Nasz urząd prezydencki został skrojony na miarę prawdziwego męża stanu,
                > ale jakoś żadnemu politykowi on nie pasuje: a to za ciasny, a to za duży, a
                to
                > z kiepskiego lub z za luksusowego materiału, bo niektórzy radzi byliby
                pognać
                > z nim od razu do chlewu.
                >
                > Ja już i jakiś czas temu mówiłam, że właściwie na miarę naszych czasów to
                > garnitur nam ten nie pasuje: do ogromnej dziury wpada jeszcze 160 mln
                rocznie
                > na utrzymanie świty przybocznej i kupno extra sukienek. A i gazety
                rozpisywały
                > się, że urząd właściwie ten w nostalgii za monarchią pomyślany.
                >
                > Skoro mamy 2-óch marszałków: Senatu i Sejmu, 5-ciu czy 6-ciu v-ce
                marszałków,
                > premiera, ministrów - to być może lepiej urząd ten na miare dzisiejszych
                > czasów byłoby rozbroić.Ale znowu: czyimi rękami? Sld miało rozbroić senat i
                > nic z tego, każdy kąsek łakomy.
                >
                > A jak się go nie da rozbroić to może jest ktoś kto z godnością mógłby go
                > nosić. Syndrom naszych czasów Lis. Czemu nie?
                >
                >
                > A iza.bella niezły wierszyk napisała ;)
                >
                > A kataryna o poszukiwaniu autorytetów. Pokolenie przedwojenne (papież) i
                długo
                > długo nic. Pustka, zero. Naród z dziurą w środku.


                Zgadzam się. Ten urząd niczego nie załatwia. Jest zbyteczny. Nikomu
                niepotrzebny barokowy ozdobnik.

                Przynajmniej wstydu nie będzie, że w Polsce wybrali do władzy, takiego a nie
                innego bałwana.
          • Gość: j.o. Re: brak intelektualnych rezerw? IP: *.ds.univ.gda.pl 26.01.04, 00:09
            Ten kawałek jest zrozumiały. Mam wrażenie, że cierpimy na swoiste rozdwojenie:
            niepotrzebne nam autorytety, może nawet gardzimy ludźmi, którzy mogliby nimi
            być. Z drugiej strony chyba w jakiś sposób tęsknimy za nimi. Może ludzie się
            po prostu zbyt wiele razy zawiedli. A może tak jest wygodniej? Czego jednak
            bysmy nie powiedzieli, p. Lis jako alternatywa dla p. Kwasniewskiej? No to
            może jeszcze p. Jaworowicz, albo p. Piotr Kaczkowski? :-))) KAMEL????
            • Gość: kataryna Re: brak intelektualnych rezerw? IP: *.idea.pl 26.01.04, 00:20
              Gość portalu: j.o. napisał(a):

              > Ten kawałek jest zrozumiały. Mam wrażenie, że cierpimy na swoiste
              rozdwojenie:
              > niepotrzebne nam autorytety, może nawet gardzimy ludźmi, którzy mogliby nimi
              > być. Z drugiej strony chyba w jakiś sposób tęsknimy za nimi. Może ludzie się
              > po prostu zbyt wiele razy zawiedli. A może tak jest wygodniej?


              I jedno, i drugie. Z autorytetem zyje się łatwiej bo wskazuje drogę, ale i
              trudniej, bo trzeba nią iść. Natomiast autorytet, który sam gubi drogę staje
              się zupełnie bezuzyteczny i sprawia, że ludzie go przestają szukać a nawet jak
              się napatoczy, to nie są skłonni za nim pójść.


              Czego jednak
              > bysmy nie powiedzieli, p. Lis jako alternatywa dla p. Kwasniewskiej?


              Lis jest alternatywą dla kwaśniewskiej, bez żadnego znaku zapytania. Jest
              alternatywą realną i jedyną możliwą. W takiej sytuacji fakt, że nie jest
              alternatywą wymarzoną ma drugorzędne znaczenie. Albo wręcz nie ma znaczenia
              wcale. To jest wybór między nic a cokolwiek.


              No to
              > może jeszcze p. Jaworowicz, albo p. Piotr Kaczkowski? :-))) KAMEL????


              No nie przesadzaj. To jest zupełnie inna liga.
              • Gość: z takie szoł IP: *.biaman.pl 26.01.04, 00:25
                "Lis jest alternatywą dla kwaśniewskiej, bez żadnego znaku zapytania. Jest
                alternatywą realną i jedyną możliwą. W takiej sytuacji fakt, że nie jest
                alternatywą wymarzoną ma drugorzędne znaczenie. Albo wręcz nie ma znaczenia
                wcale."

                Owszem, to ma kolosalne znaczenie. Ja przyszłości przepowiadać nie umiem, nie
                chcę też, żeby sondaże zawsze mi wskazywały, co mam robić, i liczę, że pojawią
                sie lepsze nazwiska i nie trzeba będzie wybierac między twarzami medialnymi, bo
                mnie takie szoł mało interesuje.

                (Lis lepszy od Kwasniewskiej, żeby nie było wątpliwości. Tylko co z tego?)
            • katarsis Re: brak intelektualnych rezerw? 26.01.04, 00:27
              Gość portalu: j.o. napisał(a):

              > Ten kawałek jest zrozumiały. Mam wrażenie, że cierpimy na swoiste
              rozdwojenie:
              > niepotrzebne nam autorytety, może nawet gardzimy ludźmi, którzy mogliby nimi
              > być. Z drugiej strony chyba w jakiś sposób tęsknimy za nimi. Może ludzie się
              > po prostu zbyt wiele razy zawiedli. A może tak jest wygodniej? Czego jednak
              > bysmy nie powiedzieli, p. Lis jako alternatywa dla p. Kwasniewskiej? No to
              > może jeszcze p. Jaworowicz, albo p. Piotr Kaczkowski? :-))) KAMEL????

              No między Lisem a Kamelem jest chyba duża przepaść ;)Zapominasz, że Tom Fox
              autorem książki jest napisanej w zatroskaniu o losy państwa "I co z tą Polską?"
              Upieram się nadal, że jakościowo jest inaczej.

              Ale swoją drogą i wśród "pragmatycznych" Czechów z tego rozgoryczenia pojawił
              się nawet postulat by Karel Got się ubiegał o urząd(jako mecenas kultury
              przynajmniej mógłby się sprawdzić ;)

              A swoją drogą to z Lisem niezła podpucha wyszła.
              Wydaje mi się, że Newsweek zadziałał specjalnie.
              Kto czuje się nabrany??? Ja trochę tak. Zapał na tę kandydaturę opadł mi
              całkowicie. Wracam do Tuska.
              • Gość: Henryk Podpuszczony po raz : IP: 82.160.16.* 26.01.04, 00:50
                1-szy - "Rzeczpospolita" w rankingach "prezydenckich" umieszcza J. Kwaśniewską,
                2 -gi - "Newsweek" - T. Lisa,
                3 -ci - "Wyborcza" - ?
                4 -ty - "Fakt" - ?
                -itd.
                Może kraczę i już się nie dam nabrać (mam nadzieję).
          • wartburg4 z tej samej półki 26.01.04, 00:14
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > Problem chyba nie w braku intelektualnych rezerw ale popytu na nie.
            Autorytety
            > by się znalazły, gdyby się chciało poszukać. Ale się nie szuka, a nie szuka
            > się, bo się nie potrzebuje. Autorytet jest niewygodny bo zmusza do
            > intelektualnego wysiłku i moralnych wyborów, więc autorytety zostały wyparte
            > przez idoli, którzy dostarczają lekkiej, łatwej i przyjemnej rozrywki i
            niczego
            >
            > w zamian nie wymagają. Nie stawiają pytań, nie każą sobie ich stawiać, po
            > prostu są. Ale to nie znaczy, że ludzi, którzy mogą być autorytetami nie ma,
            > zmienił się po prostu proces "elityzacji", jego kryteria, i teraz elitą
            zostaje
            >
            > się mniej za to co się sobą reprezentuje a bardziej za to jak i czy w dobrym
            > czasie antenowym. Jako społeczeństwo przestaliśmy potrzebować autorytetów,
            > rozglądać się za nimi i przydzielać im ważne role. Być może jest to tylko
            > naturalne zachłyśnięcie się kolorowym a do niedawna niedostępnym światem
            gdzie
            > jest tyle materialnych bogactw do wyboru, że o tych niematerialnych łatwo
            > zapomnieć. Być może nie bez znaczenia jest też to, że niedawne autorytety
            > zwyczajnie nie spełniły pokładanych w nich nadziei, nie potrafiły w
            odpowiednim
            >
            > momencie stać się przywódcami pomagającymi nam przeprowadzić się przez
            > najtrudniejszy okres przemian, spoczęły na laurach, konsumując swoje
            przeszłe
            > autorytetostwo, czasami zbyt ostentacyjnie. Autorytet musi być jednak
            bardziej
            > związany z "elektoratem", o wiele bardziej niż idol, który może pozostać
            idolem
            >
            > żyjąc w wieży z kości słoniowej, a autorytet musi być bardziej z naszego
            > świata. A nasze niektóre autorytety, jak wspomniany Michnik, z naszego
            świata
            > dawno odleciały, nie pozostawiając nawet wspomnienia po tym co je z nami
            > łączyło. Po przejściach z różnymi autorytetami z byłej opozycji trudno jest
            > szukać sobie nowych, bo się człowiek zastanawia na cholerę mu w ogóle
            > autorytet, który i tak prędzej czy później mocno rozczaruje i okaże się tak
            > samo ludzko słaby jak my. A co to za autorytet co nie jest aż tak lepszsy od
            > nas? No i nie szukamy autorytetów, bo nie dość, że ich nie potrzebujemy, to
            > jeszcze są śmiertelnie nudne. Kolorowi idole lepsi. Przynajmniej popatrzeć i
            > potęsknić można. A wszystko bez zobowiązań, rozczarowań i stawiania trudnych
            > pytań.
            >
            > Ten kawałek może niespecjalnie zrozumiały był więc wracam do Jolki i Lisa.
            Lis
            > też nie jest moim wymarzonym prezydentem ale chwilowo postanowiłam przestać
            się
            >
            > buntowac przeciwko rzeczywistości więc jak ludzie koniecznie chcą wybierać
            do
            > pałacu według kryterium popularności i urody to wolę sto razy bardziej Lisa
            bo
            > Jolka wydaje mi się tak dużym zagrożeniem, że sie nie będę głosowania na
            Lisa
            > wstydzić, jeśli okaże się, że tylko on ją może zatrzymać.


            Moja uwaga o braku rezerw intelektualnych wzięła zapewne z rozgoryczenia
            sytuacją, do jakiej doszło w związku z kadydaturą Kwaśniewskiej. Ta polska
            lalka Barbie prześladuje mnie co noc w sennych koszmarach. Stają się one tym
            bardziej duszne i klaustrofobiczne, że nie bardzo wiem, kogo jej
            przeciwstawić.

            Właśnie w związku z tym uświadomilem sobie (nie po raz pierwszy zresztą) jak
            cieniutko jest w Polsce z tzw. auorytetami moralnymi.

            Pod gorzkimi uwagami o Michniku podpisuję obiema rękami. Jeśli zaś chodzi o
            Lisa, to cały zdaję sobie sprawę, że decydujesz się na mniejsze zło... Ja też
            głosowałbym na niego, gdybym miał do wyboru - on albo ona. Z tym że ten wybór
            uważam za wyjątkowo frustrujący. On jest za bardzo z tej samej półki.
            • Gość: kataryna Re: z tej samej półki IP: *.idea.pl 26.01.04, 00:51
              > Moja uwaga o braku rezerw intelektualnych wzięła zapewne z rozgoryczenia
              > sytuacją, do jakiej doszło w związku z kadydaturą Kwaśniewskiej. Ta polska
              > lalka Barbie prześladuje mnie co noc w sennych koszmarach. Stają się one tym
              > bardziej duszne i klaustrofobiczne, że nie bardzo wiem, kogo jej
              > przeciwstawić.


              Mnie też przesladuje i to bardzo, to będzie regres w budowaniu naszej sceny
              politycznej, dowód na to, że - jak u Kosińskiego - wystarczy być. A przecież
              miał się zacząć remont generalny, wymiana elit politycznych, budowanie
              standardów i uczenie się polityki na najwyższym poziomie. Wybranie na najwyższy
              urząd w państwie lalki zahamuje ten proces bo jaką politycy będą mieli
              motywację jak im sami pokażemy, że nic nie muszą bo my im żadnych wymogów nie
              stawiamy?


              > Właśnie w związku z tym uświadomilem sobie (nie po raz pierwszy zresztą) jak
              > cieniutko jest w Polsce z tzw. auorytetami moralnymi.


              Ja się będę upierać, że autorytety są ale pochowane w pawlaczu. Niewidoczni,
              robią swoją robotę, a to, że byli autorytetami dociera dopiero jak ich
              zabraknie. Dobrym przykładem jest ś.p. Nowicki. Dopóki żył nie zwracało się tak
              wielkiej uwagi na to co mówił, dopiero po śmierci zaczęło sie przypominanie
              tego czego przez całe życie uczył. Może jesteśmy chwilowo skazani na autorytety
              dostrzegane i doceniane pośmiertnie? Dla mnie był wielkim człowiekiem. I tacy
              ludzie są, robią swoje, tylko czy my chcemy ich oglądać? To, że autorytety nie
              grają znaczącej roli to nasza wina. Ale to nie znaczy, że ich nie ma i że jak
              zaczną nam być potrzebni to się nie zjawią - to już od nas zależy.

              > Pod gorzkimi uwagami o Michniku podpisuję obiema rękami.


              To zresztą nie dotyczy tylko Michnika. W którymś momencie autorytety wdały się
              w bratobójczą walkę i to też nie przysłużyło się zwiększeniu zapotrzebowania na
              nie. Przykład tu Wałęsy może być, on też ma w utrącaniu autorytetów (a w
              konsekwencji także siebie samego) swoje za uszami. Ja wielu rzeczy nie
              pamiętam, nie zwracałam na nie uwagi jak się rozgrywały ale jak sobie czytam
              książkę Kurskiego "Wódz" to zaczynam więcej rozumieć z tego co się stało z
              nami, naszymi autorytetami i co się złożyło na nten syf, który mamy teraz.

              Jeśli zaś chodzi o
              > Lisa, to cały zdaję sobie sprawę, że decydujesz się na mniejsze zło... Ja też
              > głosowałbym na niego, gdybym miał do wyboru - on albo ona. Z tym że ten wybór
              > uważam za wyjątkowo frustrujący. On jest za bardzo z tej samej półki.



              No, może nie z jednej półki, to jednak dla Lisa dość krzywdzące. Powiedzmy, że
              oboje to kandydaci z supermarketu, taniocha ale kolorowo opakowana, jednak to
              trochę inne stoiska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka