haen1950
12.12.09, 21:21
Dwadzieścia osiem lat temu rozpieprzyli czołgami dziesięciomilionową
Solidarność w tydzień. Zobaczcie, gdzie ci zwycięzcy są dzisiaj?
Gdzie ich 40procentowe partie, prezydenci, premierzy, marszałkowie?
Budzą śmiech i politowanie.
Z ręki jedzą Kaczyńskim, żeby choć trochę do pustego koryta w
mediach dopchać się. Gdzieniegdzie są w rządzących koalicjach,
gdzieś tam jakiś prezydent, który się ich wypiera. Partia w
granicach progu wyborczego.
Platforma nawet nie chce się zniżać do rozmów, nie mówiąc o
aliansach.
Gdzie ci bohaterowie sprzed lat? Jest co świętować?