kataryna.kataryna
31.01.04, 16:50
Zawsze uważałam, że do polityki trzeba wybierać wśród polityków ale jeśli już
większość koniecznie chce apolitycznego prezydenta to dlaczego nie Kluska? W
ostatnim swoim felietonie (do przeczytania też na portalu) Kazik Staszewski
rzuca taką propozycję i mi się ona podoba, Kluska jako alternatywa dla Jolki,
czemu nie? Poza wszystkimi cechami charakteru jakie objawił pan Kluska (a
które dobrze opisuje Kazik), ma on chyba duże szanse. Zdobyłby głosy
przedsiębiorców wypatrujących tak jak on przerwania urzędniczej samowoli,
doceniliby go też chyba "zwykli ludzie" bo trudno nie czuć sympatii dla kogoś
kto własnymi rękami zbudował potężną firmę, którą mu zniszczyli chciwi
urzędnicy a on wolał pozostać uczciwy niż zarabiać dalej te swoje miliony. A
jakby w kampanię włączyli się tacy ludzie "z boku" polityki jak Kazik, miałby
też głosy młodzieży obserwującej ten cały syf i deklarującej, że na wybory
nie pójdą. Być może Kluska jest jakąś szansą? Najwyższy czas aby Wprost
zrobiło swój sondaż i uwzględniło Kluskę. Może to najczarniejszy z czarnych
koni?