Dodaj do ulubionych

mój wiersz

IP: 89.231.193.* 14.04.10, 21:58
Biało-czerwoną spowił kir,
a polską ziemię deszcz i mgła,
gdy w lot ostatni Tupolew się wzbił,
Ósma pięćdziesiąt sześć to chwila zła.

Lecieli tam by w lasach katyńskich
oddać ofiarom cześć i hołd należny,
związać nić przyjaźni polsko-rosyjskich,
rząd osobistości to gest szlachetny.

Mgła, las parujący śmiercią i wiecznością,
zatacza koło historia krwawa
otwiera się ziemia ku nowym gościom,
od 70 lat to polska sprawa.

Katyńska Matko przyjmij nowe dzieci
daj bólu ukojenia zmarłych rodzinom,
niech Światłość Wiekuista Im wiecznie świeci,
10 kwietnia Ich chwały godziną.

Jednoczy Polaków tragedia wielka,
już od soboty Naród płacze i kwili,
zginął Prezydent, Żona, elita wszelka
Zamarło życie w tej smutnej chwili.

Lecz gdy pogrzebią trumnę już ostatnią,
w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Mielcu,
wszyscy którzy przelali polską krew bratnią,
niech pozostaną w pamięci i sercu.

Niechaj umilkną kłótnie, wszelkie spory
nabierze życie nasze serdeczności
zmieńmy charakter Polski od tej pory
to ICH testament wśród drzew, mgły i kości...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka