Dodaj do ulubionych

Elektorat polski...

26.02.04, 13:46
Chlop[…] nie rozwinal w sobie obywatelskosci i patriotyzmu, nie bral chetnie
udzialu w ruchach, zmierzajacych do odzyskania niepodleglosci politycznej, a
nawet sie im sprzeciwstawial. W tym odosobnieniu i walce znieprawil swoj
charakter. Poza nielicznymi stosunkowo wyjatkami wszedl w typowej postaci do
Polski niepodleglej nieoswiecony, nieuspoleczniony i niemoralny.
Zdobywszy duza ilosc mandatow poselskich, wyzyskal je glownie na zagrabienie
bez skrupulow i nasycenie korzysci osobistych i stanowych. Na potrzeby narodu
pozostal skapym lub zupelnie obojetnym. Ciemnota umyslowa i polityczna nie
pozwolila mu rozwinac w sobie zdolnosci panstwowotworczej. Bardziej jeszcze
niz
rozumowo jest nierozwiniety uczuciowo.
Nie wzrusza sie pod wplywem najsilniejszych podniet, nie oburza sie i nie
zachwyca, nie ma wstydu i ambicji, nie uzywa nawet odpowiednich tym nastrojom
wyrazow. Najwieksza zbrodnia nie wywoluje w nim grozy, najwspanialszy czyn –
uwielbienia, najpiekniejszy widok – podziwu. Bez zadnego zaklopotania
chodzi ”na co dzien” w lachmanach i rzadko zmywanym brudzie. […] Uczucia
przyjacielskie i rodzinne sa w nim bardzo slabe i nietrwale. Gdy mu rodzice
oddadza gospodarstwo i zastrzega sobie dozywocie, traktuje ich okrutnie jako
nienawistny ciezar, ktorego pragnie sie pozbyc skapstwem, dokuczaniem a
niekiedy mordem. Jezeli zdobedzie sie na hojnosc, to tylko najprostrza; da
jalomuzne zebrakowi, ale nie da ofiary spoleczenstwu. Przede wszystkim zas
stara sie je ograbic. Wlasnosci publicznej nie rozumie i nie uznaje, a
prywatnej cudzej nie szanuje. Chlopi nasi w ogromnej wiekszosci kradna, nie
tylko jako zlodzieje z zawodu, co jest zlem mniejszym, ale z przypadku i
sposobnosci, co jest zlem wielkim. Takich zlodziejow okolicznosciowych sa
miljony a spoleczenstwo tak sie oswoilo z ta hanba i plaga, ze uwaza ja za
normalny warunek zycia, ze wystepki, ktore w krajach o wysokiej kulturze
moralnej – Szwajcarii, Szwecji, Danii, Finlandii – wywolalyby powszechne
oburzenie i uruchomily ogol do scigania winowajcow, u nas przechodza bez
wrazenia, bez sledztwa, bez kary, pozostawiajac po sobie jedynie slad w
protokolach policyjnych.
Wszystkie te cechy znamionuja glownie chlopow z zaboru rosyjskiego, w
znacznej
czesci austriackiego, a w najmniejszej mierze pruskiego. Ci ostatni
wyrozniaja
sie dodatnio. […] Niepobudzani do ciaglej walki a przy tym oswieceni i
przyzwyczajeni do poszanowania prawa, ustalili swoj pokojowo sasiedzki
stosunek
do obszarnikow, ktorych uwazaja tylko za rolnikow bogatszych, ale nie za
wrogow. Ustrzegli sie w tym stosunku od wszystkich zlych wplywow nienawisci,
nie zatruli nia swych charakterow, weszli do wskrzeszonej Polski spolecznie i
ekonomicznie dojrzalsi, umyslowo rozumniejsi, moralnie czystsi.
Chlopow zaboru austriackiego znieprawila bieda, oszukanczy rzad, sobkostwo
obszarnikow i nieuczciwa demagogia przywodcow.
Ci weszli do Polski niepodleglej jako wyglodzeni i chciwi zdobyczy nedzarze,
jako nienasyceni drapiezcy, gotowi do takiego pogromu panow ziemskich za
pomoca
prawa, jakiego dokonali przed 80. laty za pomoca bezprawia. Ten odlam ludu
polskiego bedzie moze najoporniejszy do wtloczenia swego zycia w formy
kultury.”
****
Obserwuj wątek
    • baba_w_oknie Re: Elektorat polski... 27.02.04, 12:18
      to o mnie?
      Swinia!
      Ja mam przedwojenna mature!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka