witek.bis
26.04.10, 12:13
PiS zwleka z ogłoszeniem, kto będzie jego kandydatem. Na dodatek zapisał się
na sam koniec kolejki rejestrujących się komitetów. I to daje szansę na
znalezienie sprytnego wyjścia z sytuacji. Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie,
by jacyś nieznani sprawcy tak chytrze poprzecinali opony w pisowskim
automobilu, że ten co prawda będzie jechał, ale jakoś tak do tyłu, albo w bok.
Siłą rzeczy komitet PiS-u nie zdąży się zarejestrować, krzyk się podniesie
straszliwy, powoła się komisję śledczą, będzie się ignorować następnego
prezydenta, a Jarosława Kaczyńskiego obwoła się prawdziwą głową państwa i to
taką nie od parady. I radzę zbyt długo nie zastanawiać się nad tą propozycją,
bo czas nagli, a nieznani sprawcy mogą mieć przecież inne zlecenia.