Dodaj do ulubionych

co słychać u prezydenta elekta ?

22.07.10, 12:00
podobno Bronisław Komorowski zastanawia się czy wprowadzić się do
Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu, bo nie jest mu zręcznie
korzystać z apartamentów zmarłego Prezydenta, a w ogóle podoba mu
się Belweder.
rozpatruje więc zamieszkanie z żoną tam właśnie - jak Lech Wałęsa.

spośród 300 prezydenckich urzędników tylko 7. w randzie ministra
złożyło dymisję, a reszta czeka co z nimi będzie.
urządnicy odchodzący z pracy dostaną 3.miesięczną odprawę, zatem
zwalnianie ich i zatrudnianie nowych wcale nie jest takie tanie.

w tym roku kancelaria ma dysponować budżetem uchwalonym jeszcze za
poprzedniego Prezydenta - 155,5 mln zł.
Z nasłuchów z Alei Ujazdowskich wynika, że Komorowski nie walczy
o większy budżet dla swojej Kancelarii. Co może oznaczać, że nie
planuje wielkich zwolnień, bo nie potrzebuje dodatkowych pieniędzy
na odprawy. Biorąc pod uwagę doświadczenia poprzednika, lepiej
ostrożnie dobierać współpracowników. Lech Kaczyński przez niespełna
cztery lata prezydentury nawet szefom swojej Kancelarii nie dawał
okrzepnąć w swojej roli. Wymieniał ich aż czterokrotnie. Liczba
statutowych komórek organizacyjnych urosła z 14 do 16, a wraz z nowo
powstałymi przychodzili nowi szefowie i ich ludzie. – Za prezydenta
Kaczyńskiego ruchów kadrowych było najwięcej – mówi sekretarka
pamiętająca czasy Wałęsy.


jednym z doradców nowego prezydenta zostanie prawdopodobnie były
premier Tadeusz Mazowiecki. – Zaczął bywać u Bronka zaraz po
objęciu przez niego obowiązków głowy państwa po katastrofie
smoleńskiej – mówi osoba z otoczenia Komorowskiego. Nawet jeśli były
premier nie trafi na Krakowskie Przedmieście w roli formalnego
doradcy, będzie tam częstym gościem.


prezydent elekt aktualnie pojechał wypocząć na parę dni do Ruskiej
Budy, choć ma już prawo korzystać z 5. rezydencji prezydenckich.

www.polityka.pl/kraj/1507238,1,nowe-porzadki-w-kancelarii-prezydenta.read
Obserwuj wątek
    • heofon Niemożliwe! 22.07.10, 12:17
      Nie poleciał helikopterem do Juraty?!

      Czy Bronko w ogóle nie ma szacunku dla powagi i majestatu Prezydęta?!
      • olga_w_ogrodzie Re: Niemożliwe! 22.07.10, 12:25
        cieszy mnie korzystanie z doświadczenia premiera Mazowieckiego.
        choć słowa "polityka" i "etyka" daleko od siebie się znajdują, to
        Tadeusz Mazowiecki jest dla mnie jako polityk-etyk debeściakiem.
        • heofon Re: Niemożliwe! 22.07.10, 12:51
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > cieszy mnie korzystanie z doświadczenia premiera Mazowieckiego.
          > choć słowa "polityka" i "etyka" daleko od siebie się znajdują, to
          > Tadeusz Mazowiecki jest dla mnie jako polityk-etyk debeściakiem.

          Zgadzam się w 100%.
          • candid13 U Prezydenta dzieci powodzian w namiotach na wakac 31.07.10, 04:15
            Najstarsza córka kandydata Komorowskiego wraz z innymi
            wolontariuszami Klubu Inteligencji Katolickiej biegała z szuflą
            między domami zniszczonymi przez powódź. Parę dni wcześniej także
            jej brat skrzyknął dwójkę przyjaciół, wsiedli w samochód i pojechali
            na tereny powodziowe. Chodzili tam od domu do domu, oferując pomoc,
            a ludzie, którzy skorzystali, nie mieli pojęcia, kto sprząta szlam i
            wrzuca do kontenera resztki ich dobytku.
            Takie dzieci można by doskonale wykorzystać marketingowo w kampanii.
            Cała piątka – Zofia (rocznik 1979), Tadeusz (1981), Maria (1983),
            Piotr (1986) i Elżbieta (1989) – angażuje się społecznie. Żadnych
            wpadek z narkotykami, żadnych ekscesów obyczajowych. Syn poluje jak
            (niegdyś) ojciec, ale tylko na króliki. Wśród córek zdarzył się
            jeden epizod wegetarianizmu, ale dawno temu.
    • camille_pissarro Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:24
      "prezydent elekt aktualnie pojechał wypocząć na parę dni do Ruskiej
      Budy, choć ma już prawo korzystać z 5. rezydencji prezydenckich."

      Czy przypadkiem nie jest to zalecenie kardiologa, po wykonanym, kolejnym już
      zabiegu ablazji ?
      Doskonale pamiętam jak zapatyści, hunwejbini z PO atakowali na niniejszym forum
      poprzedniego lokatora Pałacu Namiestnikowskiego za jego kłopoty zdrowotne,
      ciekawe co dziś mają nam do powiedzenia ?
      • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:29
        jasne.
        bo jak się sprawowało funkcję w.o prezydenta, marszałka Sejmu i
        jednocześnie intensywnie prowadziło kampanię wyborczą, to normalne
        jest, by potem pojechać do ciężkiej pracy w kopalni, a nie na kilka
        dni wypocząć w swym domu.
        • camille_pissarro Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:45
          Czy Ty zrozumiałaś mój wpis, czy po prostu rzniesz głupa ?
          • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:51
            zdaje się, że mojej odpowiedzi nie zrozumiałeś Ty raczej.
            ktoś jedzie wypocząć do siebie po miesiącach intensywnej pracy, no
            to to MUSI wzbudzać podejrzenie, iż tak zalecił kardiolog.

            jak dla mnie jest oczywiste, iż człowiek, zwłaszcza nienajmłodszy,
            po odwaleniu takiej roboty, to nieważne czy leczy się z powodu
            niedomagań lewej nogi, kłopotów z prawą nerką czy też zdrowy jak
            byk, ma chęć i potrzebę wypocząć choć parę dni przed zaprzysiężeniem.
      • erg_samowzbudnik Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:32
        camille_pissarro napisał:

        > "prezydent elekt aktualnie pojechał wypocząć na parę dni do Ruskiej
        > Budy, choć ma już prawo korzystać z 5. rezydencji prezydenckich."
        >
        > Czy przypadkiem nie jest to zalecenie kardiologa, po wykonanym, kolejnym już
        > zabiegu ablazji ?
        > Doskonale pamiętam jak zapatyści, hunwejbini z PO atakowali na niniejszym forum
        > poprzedniego lokatora Pałacu Namiestnikowskiego za jego kłopoty zdrowotne,
        > ciekawe co dziś mają nam do powiedzenia ?
        >
        Teraz wszyscy o tym wiedzą , pytania o zdrowie poprzedniego prezydenta , jak
        grochem o scianę . Nie widzisz różnicy?
        • primasort Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:38
          erg_samowzbudnik napisał:
          pytania o zdrowie poprzedniego prezydenta , jak
          > grochem o scianę .

          Oj były, były pytania. Widać bezpodstawne, czyli były prezydent nie miał żadnej
          choroby, którą by ukrywał.
          • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:51
            Miał choroby już w czasie, gdy był internowany, i nie mowię już tylko o
            psychotropach na stany lękowe.
            • primasort Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:58
              No to jak było z tym grochem o ścianę?
              • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:10
                Sorry, ale chyba pomyliły Ci się osoby, na których posty odpowiadasz, bo ja nie
                rozumiem co do mnie mówisz.
                • primasort Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:29
                  Do ciebie:)
                  Zobacz drzewko od 13:20.

                  Jeśli nadal nie rozumiesz, trudno.

                  • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:39
                    Nie ma drzewka od 13:20 w tym wątku, w którym ja bym uczestniczyła. Nie mówiłam
                    też nic o żadnym grochu.

                    Pomyliłaś mnie z olgą i z jakiegoś powodu nie chcesz tego uznać :S
                    • primasort Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:46
                      Źle mi się wyświetliła godzina. Przepraszam.
                      Od 12:32. Od wypowiedzi erg_samowzbudnika. On pisał o grochu. Ja odpowiedziałam.
                      Potem ty zabrałaś głos.
                      I tyle:)
                      • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:10
                        A ja mówię tylko, że pytanie o groch to chyba do erga ;-)

                        Wtrąciłam się do wątku tylko by przypomnieć, że miał kiedyś już kłopoty zdrowotne. Pod grochem bym się nie podpisała, bo LK już sam się kiedyś medycznie zlustrował:

                        Medyczna autolustracja prezydenta
                    • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:00
                      ale ja też nie mówiłam o grochu, Heofon !

                      komuś się mocno myli i udaje, że to innym się myli, ale daj jej Boże
                      zdrowie.
                      • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:10
                        Sorry, rzeczywiście to ktoś inny mówił. ;-)
          • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:55
            primasort napisała:

            > erg_samowzbudnik napisał:
            > pytania o zdrowie poprzedniego prezydenta , jak
            > > grochem o scianę .
            >
            > Oj były, były pytania. Widać bezpodstawne, czyli były prezydent
            nie miał żadnej
            > choroby, którą by ukrywał.

            no, no.
            logika primasort, Proszę Pani.

            gdy policjant spyta złodzieja złapanego na gorącym uczynku o to czy
            ukradł, a złodziej nie odpowie, to to znaczy, że pytanie policjanta
            było bezpodstawne i winien złodzieja przeprosić i z fasonem odwieźć
            do domu. prawda ?
            • primasort Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:00
              Zrozumiałaś?
              Brawo!
            • nieslusznie.zabanowany.kon thioridazin 22.07.10, 13:57
              thioridazin „łagodzi w mniejszych dawkach niepokój i lęk (objawy
              neurotyczne), w większych dawkach natomiast poprawia stan w
              chorobach dających zmienione odczucia rzeczywistości (schizofrenia,
              psychoza maniakalna)”. Jego zastosowanie to: „Zmieniona
              interpretacja rzeczywistości z ideami prześladowczymi, urojeniami i
              halucynacjami. Niepokój i przygnębienie. Zmiany osobowości z
              napadami agresji. Splątanie u osób starszych. Niepokój i
              nadaktywność w alkoholizmie”.


              w 2008 Polityka opublikowała rcepty L.K. na thioridazin
              archiwum.polityka.pl/art/medyczna-autolustracja-prezydenta,355859.html
              • olga_w_ogrodzie Re: thioridazin 22.07.10, 14:12
                o.
                przypomniałeś o tym i zapanowała cisza.
                • primasort Re: thioridazin 22.07.10, 14:21
                  To lek na takie schorzenia?
                  "wszystko wskazuje na to, że jest się czego bać" napisała olga_w_ogrodzie
                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,114400698,114400698,wszystko_wskazuje_na_to_ze_jest_sie_czego_bac_.html
                  Zażywaj moja duszko. Zażywaj.
    • hummer A co to, ja go wybierałem? 22.07.10, 12:32
      Nie moje małpy, nie mój cyrk.
      • mr.sajgon Re: A co to, ja go wybierałem? 22.07.10, 12:36
        hummer napisał:

        > Nie moje małpy, nie mój cyrk.

        Nie moja chora malpa i nie moj cyrk.
        ]
      • olga_w_ogrodzie Re: A co to, ja go wybierałem? 22.07.10, 12:39
        hummer napisał:

        > Nie moje małpy, nie mój cyrk.

        toteż nikt Cię o nic nie pyta i nie nagabuje chyba.

        nie Twoje małpy, nie Twój cyrk, to po co zajmujesz się tematem, po
        co wchodzisz w takie wątki ?
        przecież z tytułu wątku wynika, że nie jest on o Twojej małpie.
    • primasort Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 12:54
      olga_w_ogrodzie napisała:
      > podobno Bronisław Komorowski zastanawia się czy wprowadzić się do
      > Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu,

      Anna Komorowska ma dość domu i chce na salony
      rozrywka.dziennik.pl/artykuly/296791,anna-komorowska-ma-dosc-domu-i-chce-na-salony.html
      > prezydent elekt aktualnie pojechał wypocząć na parę dni do Ruskiej
      > Budy, choć ma już prawo korzystać z 5. rezydencji prezydenckich.

      No co może być słychać w Budzie Ruskiej?
      Nuuuuuda. Chyba nie można tam polować? A może można?
    • wojciech.2345 Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:01
      państwo polskie i jego reprezentant - pan prezydent Bronisław Komorowski.
      to dopiero jest kanaliza...jakie państwo, taki prezydent.
      • pis_da_deby Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:20
        wojciech.2345 napisał:

        > państwo polskie i jego reprezentant - pan prezydent Bronisław
        Komorowski.
        > to dopiero jest kanaliza...jakie państwo, taki prezydent.

        Co konkretnie masz do zarzucenia BK?
        Oczywiscie pozy tym, ze smial wygrac wybory z JK.
        • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:32
          pis_da_deby napisał:

          > Co konkretnie masz do zarzucenia BK?
          > Oczywiscie pozy tym, ze smial wygrac wybory z JK.

          Chory, czyli wybrakowany egzemplarz.
          • allspice Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:36
            mr.sajgon napisał:

            >
            >

            >
            > Chory, czyli wybrakowany egzemplarz.
            >
            operacja się udała i pacjent ma się dobrze:) co było widać i słychać
            i w Krakowie i pod Grunwaldem. Zapowiada się na dobrego prezydenta.
            Żal d** sciska?:)))
            • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:41
              allspice napisała:

              Zapowiada się na dobrego prezydenta.

              Oby nie skonczylo sie na zapowiedziach.
              Poczatek w skandalicznej atmosferze wrozy jedno, "prezydent wszystkich lemingow".
              • allspice Re: co słychać u prezydenta elekta ? 23.07.10, 08:24
                mr.sajgon napisał:

                > allspice napisała:
                >
                > Zapowiada się na dobrego prezydenta.
                >
                > Oby nie skonczylo sie na zapowiedziach.
                > Poczatek w skandalicznej atmosferze wrozy jedno, "prezydent
                wszystkich lemingow
                > ".
                >
                >
                Cieszę się,że tym razem ja mam swojego prezydenta,bo poprzedni
                należał ciałem i duszą do PiSsu...
                • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 23.07.10, 08:39
                  allspice napisała:

                  > mr.sajgon napisał:
                  >
                  > > allspice napisała:
                  > >
                  > > Zapowiada się na dobrego prezydenta.
                  > >
                  > > Oby nie skonczylo sie na zapowiedziach.
                  > > Poczatek w skandalicznej atmosferze wrozy jedno, "prezydent
                  > wszystkich lemingow
                  > > ".
                  > >
                  > >
                  > Cieszę się,że tym razem ja mam swojego prezydenta,bo poprzedni
                  > należał ciałem i duszą do PiSsu...

                  Allo, allo a gdzie zgubiles argumnet ze powinien byc prezydentem wszystkich
                  Polakow ?
                  Zreszta podobnie jest z TVP, za Pisdactwa jest upolityczniona a za PO bedzie
                  jeszcze bardziej upolityczniona.
                  Podsumowujac, obluda plynie wartkim strumieniem po szyldzie PO.
          • pis_da_deby Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:37
            mr.sajgon napisał:

            > pis_da_deby napisał:
            >
            > > Co konkretnie masz do zarzucenia BK?
            > > Oczywiscie pozy tym, ze smial wygrac wybory z JK.
            >
            > Chory, czyli wybrakowany egzemplarz.

            Nie ma ludzi zdrowych.
            Sa tylko zle zdiagnozowani.

            Czy uwazasz, ze niedomagania BK przeszkadzaja mu w wykonywaniu
            obowiazkow ?
            Czy je zaniedbuje ?

            Jeszcze nie dawno krzyczano, ze w ich wypelnianiu jest nawet
            nadgorliwy.

            >
            • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:42
              pis_da_deby napisał:

              > mr.sajgon napisał:
              >
              > > pis_da_deby napisał:
              > >
              > > > Co konkretnie masz do zarzucenia BK?
              > > > Oczywiscie pozy tym, ze smial wygrac wybory z JK.
              > >
              > > Chory, czyli wybrakowany egzemplarz.
              >
              > Nie ma ludzi zdrowych.
              > Sa tylko zle zdiagnozowani.
              >
              > Czy uwazasz, ze niedomagania BK przeszkadzaja mu w wykonywaniu
              > obowiazkow ?
              > Czy je zaniedbuje ?
              >
              > Jeszcze nie dawno krzyczano, ze w ich wypelnianiu jest nawet
              > nadgorliwy.
              >
              > >

              Uwazam ze jesli lider PO stawia publicznie pytanie o stan zdrowia prezydenta to
              zasranym obowiazkiem kandydata jego partii powinno byc ogloszenie tego do
              wiadomosci publicznej.
              Ukrywa tylko ten co ma cos na sumieniu.
            • wojciech.2345 Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:13
              pis_da_deby napisał:
              > Nie ma ludzi zdrowych.
              > Sa tylko zle zdiagnozowani.
              >
              > Czy uwazasz, ze niedomagania BK przeszkadzaja mu w wykonywaniu
              > obowiazkow ?
              > Czy je zaniedbuje ?
              -----------------------------------------------------
              jeśli chodzi o pana prezydenta

              to współczując mu,
              należy jednak szczerze powiedzieć,
              że żadną nowiną nie są już info o jego chorobie.

              newsem stanie się informacja w której można będzie powiedzieć : pan
              prezydent jest zdrowy.
              • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:22
                da radę.

                Ś.P. Prezydent Kaczyński chorował na serce już długo, długo
                przedtem, nim został prezydentem :

                kopia zaświadczenia wystawionego 23 grudnia 1981 r. przez prof.
                Joannę Muszkowską-Penson, wówczas ordynatora oddziału wewnętrznego
                Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Gdańsku (do dziś jest ona
                osobistym lekarzem Lecha Wałęsy):
                „Zaświadczam, że dr praw Lech Kaczyński ur. w 1949 r. choruje od
                2-ch lat na chorobę wieńcową serca, manifestującą się napadami
                częstoskurczu nadkomorowego oraz innymi zaburzeniami rytmu i bólami
                dławicowymi. W/w jest leczony przeze mnie ambulatoryjnie, przyjmuje
                stale propranolol oraz okresowo inne leki. Winien być w stałej
                obserwacji lekarskiej, w wypadku wystąpienia częstoskurczu, wymaga
                hospitalizacji”.


                archiwum.polityka.pl/art/medyczna-autolustracja-prezydenta,355859.html

                • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:28
                  olga_w_ogrodzie napisała:

                  > da radę.
                  >
                  > Ś.P. Prezydent Kaczyński chorował na serce już długo, długo
                  > przedtem, nim został prezydentem :
                  >
                  > kopia zaświadczenia wystawionego 23 grudnia 1981 r. przez prof.
                  > Joannę Muszkowską-Penson, wówczas ordynatora oddziału wewnętrznego
                  > Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Gdańsku (do dziś jest ona
                  > osobistym lekarzem Lecha Wałęsy):
                  > „Zaświadczam, że dr praw Lech Kaczyński ur. w 1949 r. choruje od
                  > 2-ch lat na chorobę wieńcową serca, manifestującą się napadami
                  > częstoskurczu nadkomorowego oraz innymi zaburzeniami rytmu i bólami
                  > dławicowymi. W/w jest leczony przeze mnie ambulatoryjnie, przyjmuje
                  > stale propranolol oraz okresowo inne leki. Winien być w stałej
                  > obserwacji lekarskiej, w wypadku wystąpienia częstoskurczu, wymaga
                  > hospitalizacji”.

                  >
                  > archiwum.polityka.pl/art/medyczna-autolustracja-prezydenta,355859.html
                  >

                  tylko dlatego ze dal rade Kaczor ?
                  Podziwiam moc twoich argumentow, podpierac sie zdrowiem nieboszczyka :(
                  • wojciech.2345 mały żart - komizm sytuacji 22.07.10, 14:34
                    mr.sajgon napisał:
                    > tylko dlatego ze dal rade Kaczor ?
                    > Podziwiam moc twoich argumentow, podpierac sie zdrowiem nieboszczyka :(
                    --------------------
                    To nie jest mój post. Posłużyłem się postem Olgi.
                    Przepraszam za żart.

                    forum.gazeta.pl/forum/w,89824,104375897,104375897,jesli_chodzi_o_pana_prezydenta.html

                    Pierwszy mój post też jest fragmentem postu Olgi.
                    • wojciech.2345 komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 14:39
                      W poście pierwszym (pierwsze zdanie) dokonałem tylko
                      zamiany nazwisk Kaczyński/Komorowski.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,69731,88736986,88763637,Re_panstwo_polskie.html
                      Myślę, że Olgo nie obraziłaś się na mnie.
                      • olga_w_ogrodzie Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 15:20
                        wojciech.2345 napisał:

                        > W poście pierwszym (pierwsze zdanie) dokonałem tylko
                        > zamiany nazwisk Kaczyński/Komorowski.
                        >
                        >
                        rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,69731,88736986,88763637,Re_pan
                        stwo_polskie.html
                        > Myślę, że Olgo nie obraziłaś się na mnie.


                        już powiedziałam tutaj panom Indeed i Pissaro, którzy to samo robią,
                        że to mi przypomina kojarzącą się, jak dla mnie, z PiS, inwigilację
                        i lustrację.
                        nie widzę powodów podejmowania rozmów z forumowiczami, którzy,
                        zamiast, na politycznym forum rozmawiać o polityce, bardziej
                        interesują się jak dołożyć swemu rozmówcy i dlatego szukają
                        informacji o nim na innych forach.
                        a te informacje pochodzą często z forów prywatnych, gdzie rozmawia
                        się w towarzystwie ludzi zaprzyjaźnionych, którym się ufa.
                        tu te rozmowy ze względów oczywistych wyglądają inaczej.

                        ciekawe - jako wyborca p. Komorowskiego podobno popieram PO.
                        ok.
                        trzech tutejszych zwolenników PiS już się przyznało do tropienia
                        mnie,
                        ale mnie, jako niby sympatyczce PO, ani razu do głowy nawet nie
                        przyszło wrzucać w wyszukiwarkę nick któregoś z oponentów, by
                        znaleźć może haka na niego na innych forach.
                        jakie to symptomatyczne - wyborcy PiS, wyborcy PO...

                        miłego forumowania na FK, Wojciechu
                        • wojciech.2345 Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 15:33
                          Olgo
                          chciałem Ci jedynie pokazać, że symetria pokazuje dobrze
                          słabość naszych własnych argumentów. Pokazuje, że czegoś
                          tak naprawdę nie rozumiemy.

                          O to mi chodzi.
                          • heofon Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 15:43
                            Wybacz, ale w tej dyskusji chyba jednak nie trafiłeś z tym komizmem
                            (przynajmniej nie wprost). Olga nie spierała się ze swoimi wlasnymi
                            wypowiedziami :S Gdyby się spierała, to rzeczywiście byłoby śmieszne.
                            • wojciech.2345 Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 15:49
                              Problem jest taki. Czy wyznawcy PO przyjmą swoje atakujące
                              argumenty Kaczyńskich, jeśli w tych argumentach wstawimy
                              słowo "Komorowski"? Okazuje się, ze nie.

                              Tyle i tylko tyle.
                              • heofon Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 15:57
                                I myślisz, że byłoby inaczej gdyby w wypowiedziach pro-PiSowców zamienić
                                'Komorowski' na 'Kaczyński'? :/

                                Jest dość oczywiste, że ludzie zawsze bardziej popierają 'swoich' niż 'onych'.
                                • wojciech.2345 Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 16:12
                                  Problem w tym z czym się mierzymy. Czy z adwersarzem, czy ze
                                  sprawą? W pierwszym przypadku bywamy bardzo subiektywni. W drugim,
                                  próbujemy obiektywizować wypowiedzi.

                                  Spróbuj jako ćwiczenie odnaleźć stare teksty Niesiołowskiego
                                  atakujące PO. Były takie.

                                  I zapytaj siebie samą czy się z nimi zgadzasz.
                                  • heofon Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 19:10
                                    To akurat kiepski przykład, bo ja wobec Niesiołowskiego mam bardzo słaby
                                    stosunek ;-)
                              • olga_w_ogrodzie Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 16:15
                                wojciech.2345 napisał:

                                > Problem jest taki. Czy wyznawcy PO przyjmą swoje atakujące
                                > argumenty Kaczyńskich, jeśli w tych argumentach wstawimy
                                > słowo "Komorowski"? Okazuje się, ze nie.
                                >
                                > Tyle i tylko tyle.

                                nie wiem jak "inni wyznawcy PO"
                                osobiście nigdy nie głosowałam na PO w żadnych wyborach.

                                ale posłużyłeś się mną i to
                                bardzo nieuczciwe.

                                mówiliśmy o chorobie serca,
                                a wyciągnięty przez Ciebie z innego forum tekst
                                dotyczył jakiegoś całkiem niedawnego okresu,
                                gdy zmarły Prezydent bez przerwy był chory, zaziębiony czy coś.
                                co chwila były komunikaty o tym, że czegoś nie może.
                                mój post nie był chamski, był grzeczny i w sytuacji tych ciągłych
                                komunikatów, że prezydent chory i chory, no to naturalne było, iż
                                newsem to będzie info, iż on już zdrowy, co napisałam.

                                póki co, i oby tak zostało, nie mamy komunikatów, iż prezydent elekt
                                chory, zaziębiony, nie może tam czy tam być, pojechać, spotkać się,
                                więc sytuacja nieporównywalna zupełnie.

                                tu mówimy o chorobie serca - w wypadku Ś.P. Lecha nigdy do dziś o
                                niej nie wiedziałam.
                                tylko z tego forum słyszę też o chorobie prezydenta elekta.
                                więc piszę - dał radę Tamten, da i ten.

                                braku symetrii nie widzę.
                                Twoją neelegancję, by nie rzec nieuczciwą próbę manipulacji - i
                                owszem.
                                szkoda naprawdę.
                                • wojciech.2345 Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 16:24
                                  Olgo
                                  może zróbmy tak. Mojego tłumaczenia nie przyjmujesz.
                                  Jeśli sobie życzysz, to będziemy się omijać na forum.

                                  Uważam Ciebie za przeciwnika w dyskusji, ale relacje
                                  miedzy nami uważałem za przyjacielskie.

                                  Jest nie do pomyślenia dla mnie by ktoś czuł dyskomfort
                                  w dyskusji ze mną.

                                  Jeśli nie odpiszesz traktuję, że moja propozycja omijania
                                  się została przyjęta.
                                  • olga_w_ogrodzie Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 16:35
                                    po prostu nie rób już tego.
                                    tamci tak inwigilowali, potem linkowali z komentarzami dotyczącymi
                                    moich spraw osobistych.
                                    ohyda, więc nie dziw się, że jestem nieco przeczulona.

                                    to zrozumiałe przecież, ze gdy się czuje bezpiecznie, wśród
                                    przyjaciół, rozmawia się nieco inaczej.
                                    sam wiesz, że tu bezpiecznie nie jest i należy bardzo ważyć słowa,
                                    by nie dać się sprowokować i ściągnąć do poziomu dyskusji co
                                    niektórych.

                                    • wojciech.2345 Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 16:45
                                      Cieszę się, że będziemy dalej walczyć na wirtualne maczugi.

                                      Pozdrawiam.
                          • olga_w_ogrodzie Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 15:57
                            nie potrzeba było do tego inwigilacji i linkowania forów, zwlaszcza
                            tego jednego - oceniam to jako nietaktowne i nieelganckie -
                            zwyczajnie przykro mi.
                            to już drugi raz , gdy zachowałeś się jak tamci panowie o których
                            poprzednio wspomniałam.

                            mogłeś bez tropienia i szukania zapytać wprost i taką samą byś
                            otrzymał odpowiedź.

                            • wojciech.2345 Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 16:04
                              Olgo
                              powiedz po cholerę mi wiedza czy np. lubisz szpinak.
                              Nawet nie wiem czy o tym pisałaś. Wrzuciłem w przeglądarkę
                              Twój nick i słowo prezydent.

                              No i podmieniłem Kaczyński/Komorowski.
                              To wszystko.
                              • ave.duce Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 17:52
                                I, oczywiście, NIGDZIE tego "podmienienia" nie zaznaczyłeś.
                                Żenada.

                                :p
                        • olga_w_ogrodzie Re: komizm sytuacji - uzupełnienie 22.07.10, 20:14
                          poprawka : to nie forum polityczne, a 'Kraj'.
                          pogalopowałam, bo jednak prawie wyłącznie o polityce tu się mówi.
                • wojciech.2345 Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:30
                  Mówisz, że Komorowski da radę?

                  A czy tak uważałaś w przypadku Lecha?
                  • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:56
                    wojciech.2345 napisał:

                    > Mówisz, że Komorowski da radę?
                    >
                    > A czy tak uważałaś w przypadku Lecha?

                    to akurat nie ma znaczenia co ja uważałam czy nie, bo nie o tym
                    mówimy.
                    wobec traktowania jako zarzut choroby serca prezydenta elekta
                    nadmieniłam, że na serce chorował od bodaj 33.roku życia Ś. P.
                    zmarły Prezydent, a Ty odkręcasz kota ogonem.

                    niemniej odpowiem Ci na pytanie : nic nie uważałam w przypadku Ś.P.
                    Lecha, bo był to czas, gdy się polityką nie interesowałam, a o
                    chorobie serca Prezydenta dowiedziałam się dziś z linku zapodanego
                    przez forumowicza w tym wątku.

                    a czy Ty uważasz, że choroba, nie tylko serca, była dla Ś.P. Lecha
                    przeciwskazaniem do bycia prezydentem ?
                    • wojciech.2345 Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 15:12
                      olga_w_ogrodzie napisała:
                      > wobec traktowania jako zarzut choroby serca prezydenta elekta
                      > nadmieniłam, że na serce chorował od bodaj 33.roku życia Ś. P.
                      > zmarły Prezydent, a Ty odkręcasz kota ogonem.
                      ------------------------------
                      Olgo
                      miej litość. Skręcam się ze śmiechu.

                      Przeczytaj wyżej moje posty.
    • zoil44elwer Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:41
      Ani widu ani słychu.Schował się w Budzie(Ruskiej)?
      • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 13:51
        zoil44elwer napisał:

        > Ani widu ani słychu.Schował się w Budzie(Ruskiej)?

        Moze byc i tak ze sie leczy na nasz koszt w zagranicznej klinice. Dowiemy sie
        tego jak uplynie jego kadencja, lub jak beda wypieprzac kolejnego tenora z PO.
    • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:12
      > prezydent elekt aktualnie pojechał wypocząć na parę dni do Ruskiej
      > Budy, choć ma już prawo korzystać z 5. rezydencji prezydenckich.

      Rozumiem, że z ochrona i rozumiem, ze ta Ruska Buda została jakoś zabezpieczona,
      przystosowana do pobytu Elekta.

      A to zabezpieczenie to na koszt podatnika?

      Do pęięci rezydencji doszła szósta?

      Ot, ludzkie panicho, ten nasz elekt.
      • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:23
        A niedawno taki był zgiełk, że rząd ma zapewniać odpowiednią ochronę prezydentowi.

        Rozumiem, że elektowi jeszcze nie?
        • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:29
          heofon napisała:

          > A niedawno taki był zgiełk, że rząd ma zapewniać odpowiednią
          ochronę prezydento
          > wi.
          >
          > Rozumiem, że elektowi jeszcze nie?

          no i jakoś nie rozumie, że ochrona dotyczy prezydenta czy prezydenta
          elekta i niespecjalnie ważne, gdzie on przebywa.
          robić mu zarzut z tego, że pojechał do swego domu, a nie do
          rezydencji prezydenckiej, to już super pokrętnie wstrętne.
        • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:41
          Nie, nie rozumiesz. Bo wątpie byś udawała.

          Ruska Willa, Dacza, czy jak to tam sie nazywa i czymkolwiek jest, musi byc
          przystosowana do pobytu elekta. I nie chodzi tu o kilku borowików. A wiesz, że
          to kosztuje? No, chyba że opasaja teren pastuchem elektrycznym, czy drutem
          kolczastym. A szyby uzbroją druciana siatką. W ramach taniego państwa.
          • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:54
            Z tego, co czytałam w różnych miejscach wynikało, ze chodzi tylko o kilka borowików.

            Borowiki bardzo za to nie chciały, żeby za granice jechał, jak żona chciała.
        • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:54
          heofon napisała:

          > A niedawno taki był zgiełk, że rząd ma zapewniać odpowiednią ochronę prezydento
          > wi.
          >
          > Rozumiem, że elektowi jeszcze nie?

          Uwazam ze powinien miec taka jaka kazdy do tej pory.
      • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:26
        purchawkapuknieta napisała:

        > > prezydent elekt aktualnie pojechał wypocząć na parę dni do Ruskiej
        > > Budy, choć ma już prawo korzystać z 5. rezydencji prezydenckich.
        >
        > Rozumiem, że z ochrona i rozumiem, ze ta Ruska Buda została jakoś zabezpieczona
        > ,
        > przystosowana do pobytu Elekta.
        >
        > A to zabezpieczenie to na koszt podatnika?
        >
        > Do pęięci rezydencji doszła szósta?
        >
        > Ot, ludzkie panicho, ten nasz elekt.

        Ma gest, przeciez za wszystko placi podatnik.
        • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:46
          No ale liczy sie efekt: przywiązany do tradycji, milosnik ciszy i przyrody
          spędza urlop w swej skromnej chatynce. (Wraz z oddana, skromna małzonką i
          troskliwym potomstwem- nie wiem, nie czytałam artykułu, wyciąg z Olgi wystarczy)
          Nie to co ten bufon zapity. Jurata! Chamowi Juraty sie zachciewało!!!
          • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:52
            purchawkapuknieta napisała:

            > No ale liczy sie efekt: przywiązany do tradycji, milosnik ciszy i przyrody
            > spędza urlop w swej skromnej chatynce. (Wraz z oddana, skromna małzonką i
            > troskliwym potomstwem- nie wiem, nie czytałam artykułu, wyciąg z Olgi wystarczy
            > )
            > Nie to co ten bufon zapity. Jurata! Chamowi Juraty sie zachciewało!!!

            Zwlaszcza bylo urocze zdjecie na tle kibla typu slawojka.
          • jolie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 16:56
            purchawkapuknieta napisała:

            > No ale liczy sie efekt: przywiązany do tradycji, milosnik ciszy i przyrody
            > spędza urlop w swej skromnej chatynce. (Wraz z oddana, skromna małzonką i
            > troskliwym potomstwem- nie wiem, nie czytałam artykułu, wyciąg z Olgi wystarczy
            > )
            > Nie to co ten bufon zapity. Jurata! Chamowi Juraty sie zachciewało!!!


            :))))))))))))))))))))

            Jak możesz tak drwić, nie wzrusza Cię "dobro" i "skromność" pana Komorowskiego?
            Przecież to Ojciec Narodu, dba o nas, szczególnie na sercu leży mu los żołnierzy
            z polskiego kontyngentu w Afganistanie... Nieładnie!;)
    • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:16
      > jednym z doradców nowego prezydenta zostanie prawdopodobnie były
      > premier Tadeusz Mazowiecki. – Zaczął bywać u Bronka zaraz po
      > objęciu przez niego obowiązków głowy państwa po katastrofie
      > smoleńskiej – mówi osoba z otoczenia Komorowskiego. Nawet jeśli były
      > premier nie trafi na Krakowskie Przedmieście w roli formalnego
      > doradcy, będzie tam częstym gościem.


      drzwiami go wyrzucić, to oknem wlezie.
      • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:25
        purchawkapuknieta napisała:

        > drzwiami go wyrzucić, to oknem wlezie.

        nikt nigdy go znikąd nie wyrzucał.
        także wtedy, gdy po wygranych wyborach prezydenckich Lech Wałęsa
        chciał, by Tadeusz Mazowiecki pozostał premierem, on sam odszedł.

        ale, jak rozumiem, fakty Cię nie interesują, bo nie po to tu jesteś,
        by o faktach i ocenie tychże pisać.
        prawda ?
        • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:38
          O faktach, droga Olgo, o faktach. I owszem.
          Rok 2005 (chyba) powstają demokraci.pl. Kojarzysz, droga Olgo? A kojarzysz, kto
          był współtwórcą tego hm bytu-niebytu politycznego? A kojarzysz, jak elektorat
          potraktował ten korowód mumii? Kojarzysz?

          O, to są fakty, nie uważasz?
          • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:45
            Czyli przegrana w wyborach to wyrzucenie?

            No to ktoś ostatnio poleeeeciał....
            • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:59
              W waszym mniemaniu i według waszych* słów.

              *wy- samozwańcza grupa jedynych sprawiedliwych, którzy w oparciu o swoją urojoną
              mądrość, wydajecie prawdziwe sądy.
              • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 15:10
                purchawkapuknieta napisała:

                > W waszym mniemaniu i według waszych* słów.
                >
                > *wy- samozwańcza grupa jedynych sprawiedliwych, którzy w oparciu o swoją
                urojoną mądrość, wydajecie prawdziwe sądy.

                Coś chyba nie tak w tej wypowiedzi poszlo ;-)
                • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 15:31
                  założywszy, że ją zrozumiałaś ;-)
                  • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 15:38
                    Być może nie. Czy prawdziwość sądów odnosiła się do ich merytorycznej zasadności
                    czy rzeczywistego faktu wystąpienia?
                    • purchawkapuknieta Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 15:58
                      małe słówka, a ile zmienią. "prawdziwe w waszym mniemaniu". teraz już chyba jasne.
                      jasne :) tarski vs arystoteles?
                      • heofon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 19:24
                        Teraz jasne ;-) Ale - ja może i miewam urojenia, i zdecydowanie jestem
                        samozwańcza, to jednak z całą pewnością nie jestem sprawiedliwa.

                        Pistolety czy szpady? ;-)
        • cymber.gaj Świetny nick 22.07.10, 14:46
          Wiadomo, co wydziela purchawka puknięta.
          • purchawkapuknieta Re: Świetny nick 22.07.10, 15:00
            to podstawy biologii- "wydziela" zarodniki.
      • mr.sajgon Re: co słychać u prezydenta elekta ? 22.07.10, 14:55
        purchawkapuknieta napisała:

        > > jednym z doradców nowego prezydenta zostanie prawdopodobnie były
        > > premier Tadeusz Mazowiecki. – Zaczął bywać u Bronka zaraz po
        > > objęciu przez niego obowiązków głowy państwa po katastrofie
        > > smoleńskiej – mówi osoba z otoczenia Komorowskiego. Nawet jeśli był
        > y
        > > premier nie trafi na Krakowskie Przedmieście w roli formalnego
        > > doradcy, będzie tam częstym gościem.

        >
        > drzwiami go wyrzucić, to oknem wlezie.
        >
        > A czego mozna sie po takim spodziewac.
        • zbysio45 Re: co słychać u prezydenta elekta ?RE:teraz inten 22.07.10, 15:44
          intensywnie czyta Encyklopedie oraz odpoczywa wraz ze znajomum
          soltysem i razem ustalaja jak wydymac Donka.Razem z Grzesiem Bronek
          moze byc potega a nie narionetka slonca Peru.
          • lika78 Re: co słychać u prezydenta elekta ?RE:teraz inte 23.07.10, 09:12
            Ale nim wyjechał do swojej Budy Ruskiej zdołał cienikiego jak gumka
            od majtek Lufta do KRRiT wprowadzić;)
            W Belweder nie wierzę - tam poprostu już nie ma miejsca na
            rezydowanie. Poza tym rozpoczęto remont apartamentów prywatnych,
            więc Bronek z rodziną jak nic jednak w Namiestnikowskim zamieszka. A
            teraz tylko taki teatr skromności...

            To podobna gra pod publiczkę, jak hasło, ze jest się z całej Polski.
            Z całym szacunkiem, ale każdy ma jakieś miejsce na ziemi, no, ale
            jak tu przymilić się Podlasianom, Mazurom, Pomorzanom i
            Wielkopoolanom...? Najlpeij zapisać się do wszystkich;)

            A, że wszytsko jest sprytnym PR-em wieadomo nie od dziś. Podobnie
            jak praca nad Panią Komorowską, by z niej Laurę Bush uczynić...
            • olga_w_ogrodzie Re: co słychać u prezydenta elekta ?RE:teraz inte 30.07.10, 23:05
              lika78 napisała:

              > W Belweder nie wierzę - tam poprostu już nie ma miejsca na
              > rezydowanie. Poza tym rozpoczęto remont apartamentów prywatnych,
              > więc Bronek z rodziną jak nic jednak w Namiestnikowskim zamieszka.
              A
              > teraz tylko taki teatr skromności...

              nie.
              to nie teatr skromności, ale niechęć do Pałacu i złudzenie, iż w
              Belwederze więcej wolności będzie.


              Nie wyobrażam sobie prezydenta USA, który zastanawia się, czy
              mieszkać w Białym Domu czy nie - tak Aleksander Kwaśniewski ocenił w
              TVN24 niechęć Bronisława Komorowskiego do przeprowadzki do Pałacu
              Prezydenckiego. Jak podkreśli b. prezydent, do start w wyborach to
              decyzja dobrowolna i podejmując ją kandydat musi brać pod uwagę
              konsekwencje, jakie może mieć dla jego życia prywatnego. Nie ma co
              narzekać. Chciałeś, Bronisławie, to masz - ocenił.
              /.../
              - Jest naiwna wiara, że będąc prezydentem uda się zachować
              maksymalnie dużo wolności, która się miało wcześniej. Rozumiem tę
              naiwną wiarę i próby, jakie będą podejmowane, ale od razu mówię: to
              się skończy tym samym, czym w każdym cywilizowanym kraju.
              Bezpieczeństwo przede wszystkim. Polska po tragedii smoleńskiej nie
              może sobie pozwolić sobie na kolejne przyspieszone wybory
              prezydenckie - mówił./.../
              Szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski nie wykluczył w piątek,
              że przez pierwsze dni po zaprzysiężeniu Bronisław Komorowski może
              nadal mieszkać z rodziną w mieszkaniu na Powiślu. Później jednak
              przeprowadzi się do Belwederu.

              Do Pałacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu nowy prezydent
              będzie mógł się wprowadzić dopiero po przeprowadzeniu prac
              remontowych. Są one niezbędne i mogą trochę potrwać: - W zimie
              mieliśmy nawet problemy z zamarzającą wodą - tłumaczył Michałowski.
              Dodał też, że remont opóźni się, bo Marta Kaczyńska późno oddała
              klucze dla Pałacu.

              Od ogłoszenia wyborów trwają dyskusje o tym, gdzie zamieszka
              Komorowski - media spekulowały, czy nie porzuci Pałacu
              Prezydenckiego na rzecz Belwederu. Sam prezydent-elekt jeszcze na
              początku lipca uzależniał swoją decyzję od woli rodziny.


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8199380,Kwasniewski__Nie_ma_co_narzekac__Chciales__Bronislawie_.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka