Gość: Piotr
IP: *.103.popsite.net
24.02.02, 06:17
problemem. Czy sprawa byla by mniej glosna i bulwersujaca, gdyby ksiadz
napastowal sprzataczki albo kucharki?
Przeciez ksieza rowniez sa ludzmi i poped seksualny maja. Ale wybierajac ten
zawod wiedza, ze wiaze sie to z celibatem, niezwykle idiotycznym wymyslem. To
ze ksiadz jest homoseksualista to bez znaczenia. Nie ma w tym nic zlego ani
nienormalnego. Zlem jest zmuszanie innych do kontaktow seksualnych.
Jezeli zarzuty okaza sie sluszne, jezeli kosciol nie zatuszuje sprawy i ofiary
molestowania beda zeznawac mam nadzieje, ze episkopat czy Watykan bedzie
zmuszony do wyplacenia ogromnych odszkodowan tak jak to sie dzieje na calym
swiecie. Molestowanie seksualne jest przestepstwem a uzywanie pozycji zawodowej
do tego celu jest obrzydliwe. W przypadku ksiezy to takze gigantyczna
hipokryzja, no ale z tego kosciol katolicki slynie od stuleci.
Nasze spoleczenstwo musi wreszcie pojac, ze kosciol to taka sama instytucja jak
kazda inna, nie moze byc nietykalny i jego przedstawiciele musza byc pociagani
do odpowiedzialnosci za ich czyny. Jak dotad ukrywano ich za murami Watykanu
albo na misji w odleglym zakatku globu.