IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 12:08
Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.


NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!

Ale na litość tylko w tym wątku smile
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Re: do Jerry''ego o Leninie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 12:31
      Gość portalu: jerry napisał(a):

      > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
      > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
      > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
      > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
      > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
      > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
      > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
      > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
      > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
      >
      >
      > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
      >
      > Ale na litość tylko w tym wątku smile



      Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
      Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?
      • Gość: jerry Re: do Jerry''''ego o Leninie IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 13:40
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: jerry napisał(a):
        >
        > > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
        > > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
        > > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
        > > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzą
        > cy
        > > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
        > > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
        > > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
        > > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
        > > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
        > >
        > >
        > > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
        > >
        > > Ale na litość tylko w tym wątku smile
        >
        >
        >
        > Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
        > Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?

        Francisco Goya :
        "Kiedy rozum śpi budzą się potwory " tak to jest w oryginale.
        Myśl rozsądna i prawdziwa jak sądzę.Pozwoliłem sobie strawestować.
        Co ma Lenin wspólnego z powyższym ??? Pierwsze obozy jeśli dobrze
        pamiętam, wymyślili angielscy gentelmeni i zamykali w nich Burów,
        kiedy to zajęli Transwal I Oranię aby złotodajne krainy przyłączyć
        do korony ku chwale Brytanii (II Wojna Burska - 1899-1902)

        Dziękuję jednak za szybki odzew smile
        jerry
        • Gość: Onyx Re: do Jerry''''''''ego o Leninie IP: 62.87.254.* 29.08.01, 13:43
          A kto wymyślił pierwsze getto dla Żydów i oznaczył ich żółytymi skrawkami
          materiału, Kto?

          Onyx
          • Gość: tete-ona pierwsze getto ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:50
            Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
            Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
            Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
            Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
            odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
            Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
            wiesz więcej ?
            • Gość: Hiacynt Re: pierwsze getto ... do tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:57
              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

              > Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
              > Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
              > Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
              >
              > Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
              > odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
              > Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
              > wiesz więcej ?

              W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu - polska
              tolerancja. pzdr.
              • Gość: tete-ona Re: pierwsze getto ... do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:19
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu - polsk
                > a
                > tolerancja. pzdr.

                Drogi Hiacyncie
                Wyraziłam się mało precyzyjnie. Oczywiście wszystko działo się w Europie ale - to
                właśnie Polska była tym krajem, w którym Żydzi znaleźli wówczas bezpieczne dla
                siebie miejsce. Uciekli przed prześladowaniami - m.in. z Hiszpanii. Natomiast z
                izolowaniem i sankcjami prawnymi w Polsce - to trudna sprawa. Różnie się działo
                w ciągu następnych kilkuset lat. Niewątpliwie był to dla Żydów bardziej
                bezpieczny kraj niż inne.Podobnie jak Niemcy (do czasu !!!). Wiedza moja nie tak
                wielka - ale chyba język żydowski (iddisz - niesłusznie nazywany żargonem) ma
                swoje żródła w języku niemieckim. Hebrajski był językiem "uczonych", iddisz -
                potocznym. W przepięknej książce Szolema Alejchema "Marienbad, Marienbad" (czy
                ktoś ją pamięta ???) - listy "tłumaczone z iddisz" - są zupełnie zwyczajne,
                natomiast te "tłumaczone z hebrajskiego" mają styl prawie biblijny ("Żono moja,
                kobieca płochość kieruje Twymi uczynkami ...itd.). Rozpędziłam się - a to nie na
                temat !
                Pozdrowienia

                • Gość: Hiacynt Re: pierwsze getto ... do Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:31
                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  >
                  > > W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu -
                  > polsk
                  > > a
                  > > tolerancja. pzdr.
                  >
                  > Drogi Hiacyncie
                  > Wyraziłam się mało precyzyjnie. Oczywiście wszystko działo się w Europie ale -
                  > to
                  > właśnie Polska była tym krajem, w którym Żydzi znaleźli wówczas bezpieczne dla
                  > siebie miejsce. Uciekli przed prześladowaniami - m.in. z Hiszpanii. Natomiast z
                  >
                  > izolowaniem i sankcjami prawnymi w Polsce - to trudna sprawa. Różnie się dział
                  > o
                  > w ciągu następnych kilkuset lat. Niewątpliwie był to dla Żydów bardziej
                  > bezpieczny kraj niż inne.Podobnie jak Niemcy (do czasu !!!). Wiedza moja nie ta
                  > k
                  > wielka - ale chyba język żydowski (iddisz - niesłusznie nazywany żargonem) ma
                  > swoje żródła w języku niemieckim. Hebrajski był językiem "uczonych", iddisz -
                  > potocznym. W przepięknej książce Szolema Alejchema "Marienbad, Marienbad" (czy
                  > ktoś ją pamięta ???) - listy "tłumaczone z iddisz" - są zupełnie zwyczajne,
                  > natomiast te "tłumaczone z hebrajskiego" mają styl prawie biblijny ("Żono moja,
                  >
                  > kobieca płochość kieruje Twymi uczynkami ...itd.). Rozpędziłam się - a to nie n
                  > a
                  > temat !
                  > Pozdrowienia
                  >
                  Na forum bardzo jednostronnie te fakty wszyscy widzą.
                  Serdecznie pozdrawiam. Hiacynt
                  • Gość: tete-ona do Hiacynta i Jerrego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:43
                    Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną trąbę
                    - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jesteśmy w
                    MAGLU.
                    I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
                    będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grzeczna
                    rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
                    podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.
                    • Gość: jerry Re: do Hiacynta i Jerrego IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 15:26
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną trąbę
                      >
                      > - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jesteśmy w
                      >
                      > MAGLU.
                      > I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
                      > będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grzeczna
                      >
                      > rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
                      > podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.

                      Witam serdecznie
                      Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
                      zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
                      w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
                      idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
                      równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
                      Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
                      o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
                      Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
                      Pozdrawiam serdecznie, jerry


                      • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona i Jerrego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:34
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                        >
                        > > Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną
                        > trąbę
                        > >
                        > > - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jeste
                        > śmy w
                        > >
                        > > MAGLU.
                        > > I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
                        >
                        > > będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grz
                        > eczna
                        > >
                        > > rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
                        > > podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.
                        >
                        > Witam serdecznie
                        > Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
                        > zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
                        > w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
                        > idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
                        > równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
                        > Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
                        > o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
                        > Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
                        > Pozdrawiam serdecznie, jerry
                        >
                        >
                        Pierwsze moje zdanie brzmiało "jestem oszołomem", ale ocenzurowałewm, ze względu
                        na takich różnych co nie kumają
                        Do tete-ona się uśmiecham, a Jerry''ego pozdrawiam
                        • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:48
                          Miło mi Hiacyncie. Warto było zaryzykować ten MAGIEL.

                          Serdecznie pozdrawiam



                          • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona -------- Wersal, a nie magiel IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:56
                            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                            > Miło mi Hiacyncie. Warto było zaryzykować ten MAGIEL.



                            Ryzyko w Twoim Towarzystwie smile jest przyjemnością i nawet strachu nie odczuwam.
                            Któż wie, w jakim kierunku ta rozmowa się potoczy. Pozdrawiam


                            • Gość: tete-ona Re: do tete-ona -------- Wersal, a nie magiel IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:03
                              od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
                              wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
                              niesamowicie. Miriam, Jola ...
                              • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona -------- O tłoku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:17
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
                                > wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
                                > niesamowicie. Miriam, Jola ...

                                Stoliki są wirtualne, i Towarzystwo się przemieszcza. Gdy jest zbytni tłok
                                dyskretnie się oddalam smile
                                Uważam, że wszystkim Paniom szczególne względy się należą, i ich obecność jest
                                bardzo wskazana. Łagodniejemy, i zbieramy siły do następnych ciężkich batalii.
                                Juz raz do Ciebie pisałem, ale nie odpowiedziałaś. Czyżby to była ta ucieczka??
                                Pewnie nie wiesz w jakim wątku? smile
                                • Gość: tete-ona Hiacyncie ! wstyd mi ale nie wiem ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:21
                                  teraz popadłam w nerwowość - przypomnij mi proszę ...
                                  • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncie ! wstyd mi ale nie wiem ! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:22
                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                    > teraz popadłam w nerwowość - przypomnij mi proszę ...

                                    Chcesz napewno?? może nie przypominać, ja oczywiście miałem rację smile
                                    • Gość: tete-ona A niech tam ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:32
                                      Trudno - najwyżej spłonę ze wstydu jak pochodnia. Albo zacznę się spierać - i
                                      nie daj Boże - będzie prawdziwy MAGIEL
                                      • Gość: Hiacynt Re: A niech tam ! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:41
                                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                        > Trudno - najwyżej spłonę ze wstydu jak pochodnia. Albo zacznę się spierać - i
                                        > nie daj Boże - będzie prawdziwy MAGIEL

                                        > Tolerancja jest trudna. Wymaga wysiłku.

                                        Myślenie również.

                                        Ja do Ciebie napisałem tylko powyższe dwa słowa. Ty się trochę rozpisałaś.W wątku
                                        o "pogromie" Cyganów - Polska krajem (nie)tolerancji ?
                                        W lecie miejscowi z "wczasowiczami" jak Polska długa i szeroka, czasami się
                                        potykają. Pamiętam z moch wakacji na półwyspie helskim.
                                        A tu. Jeden chłopak ukradł drugiemu na dyskotece łańcuszek, pobili się, potem
                                        więcej osób się przyłączyło itd. A Gazeta Wyborcza - artykuł na pierwszej stronie
                                        - a nasi forumowicze POGROM. Po kilku dniach na 8 stronie szczegóły pogromu,
                                        mniej więcej to co napisałem. Pierwsze koty za płoty.

                                        Nie wiem czy zauważyłaś, ale zrobiłaś konkietę. Cieszę się. smile

                              • Gość: jerry Re: do tete-ona -------- Wersal, a nie magiel IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 16:18
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
                                > wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
                                > niesamowicie. Miriam, Jola ...

                                Ja też z rzadka zaglądam. Próbowałem poczytać kawiarniane wątki , lecz zbyt
                                rozbudowane to intrygi i namiętności skrzyżowane wielokrotnie. Czasu za mało.
                                Właśnie wpadł mi pomysł na nowy lokal. Będziesz tam Pierwszą Damą,własny
                                stolik z metalową plakietką , jeśli zechcesz i klimaty się spodobają. A że
                                przekorny ciut jestem ,to założę WHISKEY BAR . Wiesz sami popaprańcy : Morison,
                                Joplin, Cohen,Dylan itp towarzystwo. Ale jeśli ktoś zechce Pink Floyd albo
                                Połomskiego nie ma sprawy. Może też być muzyka operowa. Ty wiesz jak smakują
                                chóry Verdiego po trzeciej szklaneczce ?Pić też można dużo lub mało byle nie
                                bełkotać smile
                                jerry

                                • Gość: tet-ona Jerry ! koniecznie ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:28
                                  Może być bez żadnych plakietek. Chętnie tam wpadnę. Cohen itd. to nie są żadni
                                  popaprańcy !!! Zaznaczam,że proponowany przez Ciebie trunek nie należy do moich
                                  ulubionych ale to nie ma nic wspólnego z klimatami. To lubię. To bardzo lubię.
                                  • Gość: tete-ona Re: Jerry ! koniecznie ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:33
                                    a te chóry - Ty poważnie ? może Nabucco ?
                                    • Gość: jerry Re: Jerry ! koniecznie ! IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 16:41
                                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                      > a te chóry - Ty poważnie ? może Nabucco ?
                                      TAK - moje ulubione
                                      popaprańcy to okreslenie w klimacie magla oczywiście smile
                                      No dobra ostatecznie nie napoję Cie whisky , cuż w takim razie ?
                                      jerry

                                      • Gość: tete-ona do Hiacynta i Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:56
                                        "ledwom przyjechał (-a) już się żegnać muszę " Żałuję. Taki wspaniały początek
                                        podróży ...

                                        Jutro poszukiwać Was będę w Whiskey Bar albo w innym miejscu ...

                                        Hiacyncie ! której kobiety nie cieszy konkieta ?! A co do dyskusji o
                                        nietolerancji - myślenie - owszem wymaga wysiłku. Zgadzam się. Było to, co
                                        prawda, przyprawione dawką chili ... ale zniosę to z godnością. Wypiję szklankę
                                        wody, zagryzę razowcem. Może innym razem rzucę się z wieży ?

                                        pozdrowienia i uśmiechy
                                        • Gość: Hiacynt Do tete - ona - może Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:00
                                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                          > "ledwom przyjechał (-a) już się żegnać muszę " Żałuję. Taki wspaniały początek
                                          > podróży ...
                                          >
                                          > Jutro poszukiwać Was będę w Whiskey Bar albo w innym miejscu ...
                                          >
                                          > Hiacyncie ! której kobiety nie cieszy konkieta ?! A co do dyskusji o
                                          > nietolerancji - myślenie - owszem wymaga wysiłku. Zgadzam się. Było to, co
                                          > prawda, przyprawione dawką chili ... ale zniosę to z godnością. Wypiję szklankę
                                          >
                                          > wody, zagryzę razowcem. Może innym razem rzucę się z wieży ?
                                          >
                                          > pozdrowienia i uśmiechy

                                          Śmiałością z mej strony jest propozycja zmiany nicka, ale Tetatet wymawiać,
                                          prawdziwą rozkoszą by było. Pozdrawiam i do następnych miłych słownych potyczek.
                                          smile
                      • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta i Jerrego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:43
                        Przepraszam - to Hiacynt zareagował ostrożnie - gdy napisałam, że pierwsze
                        getto zafundowali Chrześcijanie - Żydom. To Hiacynt pewnie podejrzewał mnie o
                        te "antyklerykalne trąby".
                        Cieszę się Jerry - nareszcie trochę wytchnienia. Już porazili mnie gromami MMM,
                        Emem, Adam oraz niejaki Zbyniu ...
                        Chciałoby się pogawędzić - czasem a TAM - buty podkute, świst batogów, serie z
                        "kałacha", wszechobecny sarkazm i piętrowe inwektywy.
                        A do Goyi wracając - "Gdy rozum śpi ..." - piekielne wrażenie ! Obrzydliwy
                        okrutny świat. Taki był. I taki jest - także na forum.
                        • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:47
                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                          > Przepraszam - to Hiacynt zareagował ostrożnie - gdy napisałam, że pierwsze
                          > getto zafundowali Chrześcijanie - Żydom. To Hiacynt pewnie podejrzewał mnie o
                          > te "antyklerykalne trąby".
                          > Cieszę się Jerry - nareszcie trochę wytchnienia. Już porazili mnie gromami MMM,
                          >
                          > Emem, Adam oraz niejaki Zbyniu ...
                          > Chciałoby się pogawędzić - czasem a TAM - buty podkute, świst batogów, serie z
                          > "kałacha", wszechobecny sarkazm i piętrowe inwektywy.
                          > A do Goyi wracając - "Gdy rozum śpi ..." - piekielne wrażenie ! Obrzydliwy
                          > okrutny świat. Taki był. I taki jest - także na forum.

                          Serie z "kałacha" Ciebie uratowały. smile Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
                          • Gość: tete-ona Po prostu uciekłam IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:52
                            figa z makiem ; czytałam Twoje posty ! nie wierzę, że użyłbyś takich samych
                            argumentów jak niektórzy "gladiatorzy"

                            Pozdrowienia
                      • Gość: tete-ona Re: do Jerrego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:56
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Witam serdecznie
                        > Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
                        > zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
                        > w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
                        > idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
                        > równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
                        > Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
                        > o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
                        > Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
                        > Pozdrawiam serdecznie, jerry
                        >
                        > Ja również - serdeczności ... Dokąd zmierza salonka ? Zarzuciłeś wędkę -
                        złapaliśmy się.

            • Gość: Scan Re: pierwsze getto ... IP: *.home.net.pl 29.08.01, 15:46
              Odmienne stroje pierwsi kazali Zydom nosić muzułmanie ( po ekspansji islamu w
              8-9 wieku). Potem się na ogół przyjęło. Pierwsze getto (mimo że pomysł nienowy,
              znany już był w starożytności) powstało w Wenecji. Pozwolicie, że zacytuję:
              " W maju 1509 siły zbrojne Ligi Cambrai pobiły armię wenecką pod Agnadello.
              nastąpiła paniczna ucieczka z terra firma na wyspy. Wśród uciekinierów
              znajdowało się 5ooo Żydów. Wielu z nich było imigrantami z Hiszpanii i
              Portugalii.Dwa lata później rozpoczęto - zainicjowaną wygłaszanymi przez
              zakonników kazaniami - agitację na rzecz wypędzenia Żydów.Kulminacją tych
              działań była podjęta w latach 1515-16 państwowa decyzja, nakazująca zamknięcie
              całej gminy żydowskiej w wydzielonych częśćiach miasta.Wybrane na ten cel
              miejsce było dawną odlewnią dział, znaną jako "ghetto nuovo", położoną w
              najbardziej oddalonej od Piazza San Marco części wysp centralnych. Granice tego
              miejsca wyznaczały kanały wyposażone w wysokie mury, wszystkie okna wychodzące
              na zewnątrz zostały zamurowane, dwie bramy obsadzono strażnikami
              chrześcijańskimi. Kolejnych sześciu obsługiwało dwie łodzie patrolowe, zaś całą
              dziesiątkę opłacała gmina żydowska, której nakazano również wykupić wieczystą
              dzierzawę tej własności za sumę wyższą o 1/3 od aktualnej stawki."
              Za Paulem Johnsonem - Historia Zydów, Wyd. Platan, Kraków 1993.
              Ten, kto był w Wenecji, idąc pieszo ze stacji kolejowej do Bazyliki św. Marka ,
              a nie idąc głownym szlakiem nad Canale Grande przechodzi przez dawne ghetto,
              które jest w stanie nietknietym od 16 wieku.
              Pozdrawiam
              • Gość: JB Re: pierwsze pogromy ... IP: *.inetia.pl 29.08.01, 16:32
                W Atlasie historycznym narodu żydowskiego (historical atlas of jewish people)
                jest napisane, że polski król Bolesław I Chrobry, po zdobyciu Kijowa w 1018
                złupił dzielnicę żydowską.

                Czy ktoś wie coś więcej?

                Chrobry pierwszy polski antysemita?

                Pozdrawiam,


                Jean-Baptiste

                • Gość: Scan Re: pierwsze pogromy ...DO JB IP: *.home.net.pl 29.08.01, 16:47
                  Oczy swe zaropiałe otwieram ze zdumienia....
                  Pierwsze notatki na ten temat mówią o 313roku za Konstantyna, potem 388r w
                  Callinicum nad Eufratem itd - ale poczciwy Bolek? Klina zadałeś, kolego.
                  Scan
                  • Gość: Hiacynt Re: pierwsze pogromy ...DO JB i Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:52
                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                    > Oczy swe zaropiałe otwieram ze zdumienia....
                    > Pierwsze notatki na ten temat mówią o 313roku za Konstantyna, potem 388r w
                    > Callinicum nad Eufratem itd - ale poczciwy Bolek? Klina zadałeś, kolego.
                    > Scan
                    Paul Johnson dla mnie jest wiarygodnym historykiem. Warto sięgnąć również do
                    Feliksa Konecznego Cywilizacji Żydowskiej, trudno dostępna, ale kopalnia
                    wiadomości. Temat gett, to temat rzeka. Chyba nie na forum, a należy raczej
                    sięgnąć do literatury. Pozdrawiam
                    Ale w ten wątek
                    • Gość: Scan Re: pierwsze pogromy ...DO Hiacynta IP: *.home.net.pl 29.08.01, 17:00
                      ....i do Deschnera i Mynarka, drogi kolego. Za F. Konecznego dziękuje - będe
                      szukał.
                      Pzdr
                      Scan
                      PS. Tete-ona ma rację. Tu nie magiel (na razie).Ale coś, myślę, do maglowania
                      podrzucą.
                • Gość: Robert Re: pierwsze pogromy ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 17:24
                  Nie koniecznie. Jeżeli Boleslaw złupił Zydów, to pewnie dlatego, że miał co
                  łupić.
                  Antysemityzm rozpętał Kościół Katolicki.
                  R.
                  • Gość: JB Re: pierwsze pogromy ... IP: *.inetia.pl 03.09.01, 13:55
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Nie koniecznie. Jeżeli Boleslaw złupił Zydów, to pewnie dlatego, że miał co
                    > łupić.
                    > Antysemityzm rozpętał Kościół Katolicki.
                    > R.

                    Szmalcownicy tez lupili Zydow dlatego ze mieli co lupic. A co do kosciola
                    katolickiego, to warto bylo by dodac, ze chodzilo raczej o mieszczan, ktorzy
                    czesto polskiego nie znali, a antysemityzm przyniesli stamtad skad pochodzili-z
                    Niemiec.

                    JB

                    P.S.

                    W w/w "A Historical Atlas of the Jewish People" jest bardzo wiele nieznanych w
                    naszej historiografii faktow. Np. ten, że rzeź Pragi przez Suworowa bodajze 1794
                    roku odbyla sie glownie na Żydach. Nie wiemy z kolei, czy tak bylo w istocie, a
                    czy to nie jest jakis swoisty mit - Zyda -ofiary kazdej wojny. Nozyce się trą ,
                    ale tną to co pomiedzy nimi.
                    • Gość: Robert Re: pierwsze pogromy ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 00:48
                      To trochę nie tak. Pierwsi Żydzi dotarli do Europy na początku I tysiąclecia.
                      Wtedy na północ od Alp było wiele odmian religii chrześćjanskiej. Rzymska odmiana
                      wcale nie dominowała. W państwie Franków dominowali Arianie, którzy nie uważali
                      Jezusa za boga, wobec tego sprawa ukrzyżowania nie miała żadnego większego
                      znaczenia.Wtedy antysemityzm nie istniał i było dużo małżenstw mieszanych. Nawet
                      Karol Wielki miał w rodzinie Zydów ( jego ciotka). Duża część arystokracji
                      europejskiej jest żydowskiego pochodzenia. Nawet wśród bohaterów wczesno
                      średniowiecznych eposów rycerskich, są ludzie pochodzenia żydowskiego. Około roku
                      500 było w Europie księstwo żydowskie, a jego przywódca, po przyjęciu w poczet
                      arystokracji Franków przyjął imię Teodoryk. Jego syn to już był wybitnym
                      przedstawicielem arystokracji Franków. Podobno Habsburgowie są z nimi
                      skoligaceni. Dopiero obalenie dynastii Merowingów postawiło sprawę antysemityzmu
                      na porządku dziennym. Tak zwana uzurpacja Karolingów. Kościół Rzymski poparł
                      obalenie Merowingów przez majordomusa dworu, Pepina. Jego syn Karol Młot siła
                      zaprowadził katolicyzm rzymski, tępiąc tzw "herezje" Za to został koronowany na
                      króla. Po raz pierwszy, bo przedtem nie było po prostu zwyczaju koronacji.
                      KK zyskał wpływ na wyznaczanie króli, co miało znaczenie polityczne, nie do
                      przecenienia. Po zwycięstwie KK w calej Europie sprawa odpowidzialności Żydów za
                      ukrzyżowanie nabrała szczególnego znaczenia. No i rozpętano złe moce.
                      Polecam stosowną literaturę historyczną.
                      Uff! Ale się napisałem.
                      pozdrawiam
                      R.
              • Gość: tete-ona Re: pierwsze getto ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:09
                wczoraj przegapiłam Twój post - dałabym głowę, że to raczej Hiszpania - chyba
                Valladolid ... z pewnością jednak wcześniej niż w Wenecji !

                Pozdrowienia
              • Gość: tete-ona Re: SCAN - jednak wcześniej IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:22
                to prawda, że nazwy "getto" użyto po raz pierwszy w Wenecji ; dzielnicę
                żydowską, oddzieloną murami, będącą jedynym miejscem, w którym osiedlać się
                mogli Żydzi - nazwano tak ponieważ mieściła się w pobliżu huty (il geto lub
                getto - w dialekcie weneckim : huta, odlewnia).
                Znacznie wcześniej, od pierwszej połowy XI w. - powstawały dzielnice, ulice
                żydowskie. W miastach niemieckich - o ile Żydów nie wypędzono w ogóle - takie
                dzielnice przeznaczone wyłacznie dla Żydów powstawały od połowy XIII w. Na
                chrześcijańskich terenach Hiszpanii - Żydzi zamieszkiwaliw ufortyfikowanych
                "juderias"(Walencja 1239, Saragossa 1288). Synod w Walencji 1338 r. zalecił
                skupienie Żydów w odrębnych dzielnicach, w Kastylii edykt Jana II z 1412 r.
                przewidywał dla Żydów z Valladolid dzielnicę otoczoną murami z jedną bramą.
                Praktyka zainicjowana w Valladolid - choć nie została zaakceptowana na Soborze
                Bazylejskim - znalazła jednak naśladowców m.in. w Vercelli, Carpentras,
                Cavaillon, Frankfurcie (w latach 1448-1462).
                Pozdrowienia
                • Gość: Scan Re: -------Do Tete-onej - SCAN - jednak wcześniej IP: *.home.net.pl 31.08.01, 17:13
                  Witam, nie zauważyłem wczesniej Twych sprostowań, naród pierze i prasuje na
                  potęgę - to zapewne przed niedzielą -smile))
                  Pozwolisz, że odpowiem nieco poźniej, bowiem przygotowanym być lubię do ewent.
                  potyczek.
                  Z absolutnym szacunkiem, należnym niewieście i wiedzy,
                  Scan
            • Gość: Hiacynt do Tete-ona i Scana ________Ghetto - osobna dzielnica IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:18
              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

              > Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
              > Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
              > Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
              >
              > Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
              > odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
              > Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
              > wiesz więcej ?

              Ghetto - czyli osobna dzielnica - to jest cecha miast orientalnych do dnia
              dzisiejszego. Skąd powstały teorie o żydowskim gheetto, jako jakmś specyficznym
              udręczeniu Żydów ? Prawdopodobnie z ciasnoty uliczek żydowskich. Niegdyś nie
              było ulic szerokich. Historia wielu miast polskich, to nieustanne cofanie się
              chrześcijańskiego mieszczaństwa przed "żydowskimi zdobywcami" mieszczańskich
              siedzib.


              "Życie żyda ma być związane jak najbardziej z bóżnicą. W bezpośredniej jej
              sąsiedztwie stanie szkoła Tory i Talmudu, przytułek dla wędrowców, domki i
              kaplice bractw, później mikwa, sala sądowa, biura kahalu —- słowem cały tzw.
              dziedziniec synagogalny, mieszczący w sobie wszystko, czego trzeba Żydowi z
              powodu odmiennej a własnej religii. Trzeba było pracy całych pokoleń, nim to
              wszystko stanęło, jako szereg instytucji. Ale; w zarodku posiadano wszystko,
              odkąd bodaj trzy rodziny zamieszkały w pewnym miejscu, jako zawiązek przyszłej
              gminy. Od samego zaś początku musiały być. sala modlitewna i sala ... rytualnego
              uboju. Taki rabbi Gerszon, który dokonywał zmiany zasadniczej, zaprowadzając
              jednożeństwo i zakazu-samowolnego rozwodu, nie tknął kwestii uboju. Widocznie do
              tego przywiązywał wielką wagę."

              Lublin Tetatet (wiesz jaka znana osoba urodziła sie w Lublinie??).

              "Czym stawał się tzw. dziedziniec synagogalny, gdy osada rozwinęła się w zamożną
              gminę żydowską, widzimy najlepiej w Lublinie, jednym z największych ognisk
              uczonośoi talmudycznej. Zbudowana tam w roku 1567 bóżnica, zwana od wielkiego
              rabina „Maherszal-szul", stanowiła ośrodek życia żydowskiego w Lublinie; więc
              dookoła niej powstały inne budynki publiczne, jak u-czelnia talmudyczna
              (opatrzona przywilejem Zygmunta Augusta), dom gminny, rzeźnia, bóżniczki cechowe
              bet-homi-drasz, oraz dom, w którym przez kilka wieków odbywały się sejmy żydów
              koronnych, czyli tzw. „zjazdy czterech ziem"").
              Rzecz prosta, że Żydzi chcieli mieszkać jak najbliżej bóżnicy; wytwarzało się
              przeto przedmieście żydowskie. Sami prosili, by im przyznano takie miejsce, dla
              ich potrzeb sakralnych, sami je zakupili; mieliż go nie wyzyskać wszechstronnie?
              Na rozszerzenie swej posesji nie szczędzili mieszka, z pewno ścią przepłacali
              grunta i domy sąsiednie, byle rozszerzać swój .dziedziniec". Bogaci dokupywali
              sąsiednie domy nie tylko dla siebie, użyczając w nich pomieszczenia uboższym
              współwyznawcom. Jakżeż ma Żyd mieszkać pośród gojów ? Przypomnijmy sobie tal-
              mudyczne regestry o grzechach „nieczystości"! Ależ Żyd mieszkający razem z
              chrześcijaninem będzie sto razy na dzień narażony na „nieczystość"! A czy
              koszerna rzeźnia żydowska mog;aby być na oku chrześcijańskich rzeźników? Wówczas
              było to niemożebne.
              Potrzeby kultu, obawa asymiliacji z jednej strony, a z drugiej obawa okazji do
              tysiąca grzechów nieczystości, sprawiły, że żydzi chcieli mieć swe odrębne
              żydowskie miasto, a poniekąd nawet mieć je musieli. Lubili być sami u siebie; cóż
              w tym dziwnego? A gdy przyznano im autonomię według własnych praw żydowskich,
              przestawało w tym mieście żydowskim obowiązywać prawo gojów. Co więcej, nie
              dopuszczali chrześcijan do swego osiedla i wystarali się o przywileje „de non
              tolerandis christianis" np. w roku 1564 w Krakowie, w 1633 w Poznaniu, a w roku
              1645 dla wszystkich kahalów łitewskichs).
              Im liczniejszą stawała się gmina, im rozleglejsze miasto żydowskie, tym bardziej
              zależało na ścisłym oznaczaniu granicy pomiędzy prawem krajowym a żydowskim.
              Starano się tedy, by im wolno było „miasto" swoje otoczyć murem, odgradzając się
              od obcego świata, a gdzie to wydawało się zbyt kosztownym, zaznaczano łańcuchami
              w poprzek ulicy granice posesji kahaiu i jego jurysdykcji."

              Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł.
              Pozdrawiam
              • Gość: Scan Re: ------------- do HIACYNTA IP: *.home.net.pl 31.08.01, 15:52
                GETTO
                Otoczone zaopatrzonymi w bramy murami dzielnice przeznaczone dla Żydów istniały
                w wielu miastach Włoch co najmniej od XI wieku. Ich powstanie było wynikiem
                zbieżności poglądów urzędników miejskich, którzy domagali się segregacji, z
                prawami religijnymi samych Żydów, które zabraniały im mieszkania pośród gojów.
                W Wenecji dzielnica żydowska nazywała się il Ghetto - był to albo skrót słowa
                borghetto („miasteczko), albo zniekształcona forma wyrazu gietto, oznaczającego
                odlewnię, która tam niegdyś istniała. Nazwa przyjęła się w całej Europie.
                Największe getta powstały w Pradze, Frankfurcie, Trieście i Rzymie, gdzie getto
                istniało w okresie od 1536 do 1870 roku. Instytucja getta była jednak nie znana
                w głównej przystani Żydów - w Rzeczypospolitej Polski i Litwy, gdzie od roku
                1265 przestrzegano królewskich kart przywilejów. Kilka miast polskich, łącznie
                z Warszawą, wymusiło jednak na królu statuty de „non tolerandis Judaeis,” które
                zabraniały Żydom mieszkać w dzielnicach podlegających jurysdykcji miejskiej.
                (Podobnym zakazem objęto zresztą także szlachtę, chłopów i urzędników Korony).
                W efekcie Żydzi osiedlali się w majątkach szlacheckich położonych w
                bezpośrednim sąsiedztwie miejskich murów. Żydowskie miasteczka, sztetłn,
                wyrastały pod patronatem szlachty także w okolicy wiejskich dworów. Żydzi
                mieszkający w Rzeczypospolitej Obojga Narodów cieszyli się zarówno lokalną
                autonomii, jak i przywilejami płynącymi z posiadania własnego parlamentu -
                wsad, czyli sejmu czterech ziem. W okresie poprzedzającym rozbiory Polski Żydom
                nie wolno było mieszkać w Rosji. Po rozbiorach natomiast Katarzyna II
                przekształciła prowincje, które niegdyś należały do Polski, w rozległą „strefę
                osadnictwa" (por. Dodatek III, 85). Ale zamknięte getta w stylu zachodnim
                przyszły do Europy Wschodniej dopiero z pochodem faszystów w latach 1939-1941.
                Ucieczka z getta nie była rzeczą łatwą. Potencjalni uciekinierzy musieli
                wykroczyć przeciwko zwyczajom i prawom nie tylko gojów, ale i własnej gminy,
                ryzykując surową karę. Do czasów nowożytnych praktycznie jedyną drogą wyjścia z
                getta była zmiana wyznania.

                Tak więc, to o czym piszesz, to jak ja to nazywam roboczo „ghetto dobrowolne”
                wynikające z potrzeby religii, kultury, tradycji, obawy przed asymilacją.
                Natomiast słowo „ghetto” w jego właściwym znaczeniu, przynajmniej dla mnie ma
                jednoznaczną konotację.

                Co do pierwszego akapitu Twego postu – to nie rozumiem, dalibóg, nic.
                Starożytna i średniowieczna zabudowa miast była z natury zwarta i ciasna – weź
                za przykład jakąkolwiek europejską starówkę, a jeszcze szczególniej miasta
                muzułmańskie (Fez, Meknes, Marrakesz w Maroku, Tlemcen w Algerii, Kazba w
                Algierze czy Konstantynie). To dopiero od 17 wieku zaczęto planować i budować
                inaczej miasta – weź przykład Lizbony po trzęsieniu ziemi, Londynu po pożarze
                czy przebudowę Paryża przez nomen – omen Hausmanna. A zdanie Twoje „ Historia
                wielu miast polskich, to nieustanne cofanie się chrześcijańskiego mieszczaństwa
                przed „żydowskimi zdobywcami” mieszczańskich siedzib – toż to demagogia.
                Znaczyłoby to ni mniej ni więcej, że Kraków to Kazimierz a Kazimierz to Wawel i
                Kraków !!!
                Pozdrawiam
                Scan
                • Gość: Hiacynt Re: ------------- do HIACYNTA ---- do Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 16:08
                  Scanie!
                  Napisałem "Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł."
                  Specjalnie napisałem różne żródła. Wiesz dlaczego - są różne ujęcia, inaczej
                  różni historycy tłumaczą pewne procesy. Ja mogę przeczytać, ale nigdy bym się
                  nie odważył polemizować.
                  Jest to fragment książki profesora Konecznego, 400 stron drobnym maczkiem.
                  Pisał 30 lat, i skończył w 1943. Mamy ze słowem getto straszne skojarzenia, ale
                  kiedyś co innego ono znaczyło. Polecam tę pracę
                  Pozdrawiam Hiacynt
                  • Gość: Scan Re: ------------- do HIACYNTA ---- od Scana IP: *.home.net.pl 31.08.01, 16:57
                    Kwiatku miły,
                    O Konecznym wcześniej pisałeś - szukałem w swoim Ciemnogrodzie, ale ciemno
                    wszędzie, niestety.
                    Nie polemizuję również z fachowcami, gdzież mi do nich - natomiast pewne rzeczy
                    są oczywiste, jak sam przyznałeś zresztą. No i w tej sprawie oczywistej ( zbaczam
                    trochę z tematu) jest znakomity esej Janionowej n/t ksiązki Goldghagena "Gorliwi
                    kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i Holocaust". Szukaj w "Znaku" jeśli nie masz na
                    papierze.
                    Pozdrawiam
                    Scan
                    P.S. Jeżeli Konecznego nie znajdę - to może do Ciebie bedę się uśmiechać o ksero
                    jakieś?

                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Scanie!
                    > Napisałem "Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł."
                    > Specjalnie napisałem różne żródła. Wiesz dlaczego - są różne ujęcia, inaczej
                    > różni historycy tłumaczą pewne procesy. Ja mogę przeczytać, ale nigdy bym się
                    > nie odważył polemizować.
                    > Jest to fragment książki profesora Konecznego, 400 stron drobnym maczkiem.
                    > Pisał 30 lat, i skończył w 1943. Mamy ze słowem getto straszne skojarzenia, ale
                    >
                    > kiedyś co innego ono znaczyło. Polecam tę pracę
                    > Pozdrawiam Hiacynt

                • Gość: tete-ona Re: do Scana i Hiacynta IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:41
                  Podziwiam : wiedza i erudycja !

                  Oszołomiona, roztarta w proch

                  tete
        • Gość: Hiacynt Re: do Jerry''''''''ego o Leninie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:46
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: jerry napisał(a):
          > >
          > > > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
          > > > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
          > > > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczn
          > i
          > > > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkow
          > iedzą
          > > cy
          > > > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
          > > > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący
          > za
          > > > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
          > > > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
          > > > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
          > > >
          > > >
          > > > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
          > > >
          > > > Ale na litość tylko w tym wątku smile
          > >
          > >
          > >
          > > Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
          > > Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?
          >
          > Francisco Goya :
          > "Kiedy rozum śpi budzą się potwory " tak to jest w oryginale.
          > Myśl rozsądna i prawdziwa jak sądzę.Pozwoliłem sobie strawestować.
          > Co ma Lenin wspólnego z powyższym ??? Pierwsze obozy jeśli dobrze
          > pamiętam, wymyślili angielscy gentelmeni i zamykali w nich Burów,
          > kiedy to zajęli Transwal I Oranię aby złotodajne krainy przyłączyć
          > do korony ku chwale Brytanii (II Wojna Burska - 1899-1902)
          >
          > Dziękuję jednak za szybki odzew smile
          > jerry

          Myśl znana, ale nie adekwatna do tego co napisałeś.
          Lenin ma to do tego i Rozum, że nie ma nic wspólnego z upiorami.
          Przecież największ upiory XX wieku były kształcone na zachodnich uniwersytetach,
          szczególnie paryskim. pzdr.
          • Gość: max Re: do Jerry''''''''''''''''ego o Leninie IP: *.cezar.pl 30.08.01, 11:11
            brak odzewu? strach przed totalitarnym upiorkiem? wink
            • Gość: Hiacynt do Maxa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:21
              Gość portalu: max napisał(a):

              > brak odzewu? strach przed totalitarnym upiorkiem? wink

              Belfegor, upiór z Luwru, było coś takiego.
              Ja bym przez te ostatnie dni do wyborów odświeżył telewizję. 4 tygodni przyjaźni
              z NRD, Bułgarią, Czechosłowacją, Rumunią i ZSRR.

              Węgrów nie wspominam bo mam wyjątkowy sentyment. Pzdr.
    • jankorusj-23 Re: MAGIEL 29.08.01, 13:54
      isty magiel nic dodac nic ująć ,tylko tu same oszlomy na forum!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: jerry WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 17:34
        Już jest
        Otwarty notorycznie i bezwarunkowo.
        Obsługi nie ma i nie będzie .
        Za to będą regularne dostawy.
        Muzyczka do wyboru, nalezy wrzucić cokolwiek do szafy grającej
        i kopnąć z w dolną cześć żeby płyt nie połamać .
        Wpadnę jutro , może po jutrze
        jerry
        • Gość: Hiacynt Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:42
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > Już jest
          > Otwarty notorycznie i bezwarunkowo.
          > Obsługi nie ma i nie będzie .
          > Za to będą regularne dostawy.
          > Muzyczka do wyboru, nalezy wrzucić cokolwiek do szafy grającej
          > i kopnąć z w dolną cześć żeby płyt nie połamać .
          > Wpadnę jutro , może po jutrze
          > jerry

          Jerry, nie możesz pisać wpadnę jutro lub pojutrze. Gość w bar, i te sprawy. Już
          nie wspominam o przeuroczej Tetatet. Hiacynt


          • Gość: Scan Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.home.net.pl 29.08.01, 17:48
            No i wszystko jasne.
            Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
            Ale pozdrawiam.
            Scan
            • Gość: Hiacynt Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:58
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > No i wszystko jasne.
              > Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
              > Ale pozdrawiam.

              Jeżeli babiarz to o mnie, to nie protestuję. U nas w Ciemnogrodzie, bardzo
              wyrażny jest podział, od razu poznać kto baba, a kto chłop. Babom nie w głowie
              równouprawnienie, bo po cóż schodzić z piedestału.
              My chłopy zajmujemy się myśli-wstwem, ale jak jakąś białogłowę napotkamy, do nóg
              padamy, a serduszka bardzo szybko zaczynają nam bić.
              Ale swoje miejsce muszą znać, o miejscu innym razem. Pozdrawiam Ciebie i te wokół
              których kręci się świat. Hiacynt z Ciemnogrodu

              ps. miejsce - to lep

              • Gość: Scan Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.home.net.pl 29.08.01, 18:24
                Zapomniałem dodać -smile)) Przepraszam.
                Aleś i tak pijus - jak widać. Ja też lubię.
                Umowa dalej stoi? (AM, Herbert, itd)
                Pozdrawiam
                Scan

                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: Scan napisał(a):
                >
                > > No i wszystko jasne.
                > > Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
                > > Ale pozdrawiam.
                >
                > Jeżeli babiarz to o mnie, to nie protestuję. U nas w Ciemnogrodzie, bardzo
                > wyrażny jest podział, od razu poznać kto baba, a kto chłop. Babom nie w głowie
                > równouprawnienie, bo po cóż schodzić z piedestału.
                > My chłopy zajmujemy się myśli-wstwem, ale jak jakąś białogłowę napotkamy, do nó
                > g
                > padamy, a serduszka bardzo szybko zaczynają nam bić.
                > Ale swoje miejsce muszą znać, o miejscu innym razem. Pozdrawiam Ciebie i te wok
                > ół
                > których kręci się świat. Hiacynt z Ciemnogrodu
                >
                > ps. miejsce - to lep
                >

        • Gość: tete-ona Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 08:55
          Cześć Jerry !
          Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie ...
          Cześć Hiacyncie !
          Strasznie wczoraj naplątałam - i męczyło mnie, że podczas mojej nieobecności
          wpadnie do Magla jakiś strasznie poważny mądry człowiek i będzie natrząsać się
          z moich pomyłek.
          Kościół od IV-V w. opierając się na prawodawstwie justyniańskim występował
          przciwko wspólnemu zamieszkiwaniu chcrześcijan i Żydów, wpłynęło to oczywiście
          na zmodyfikowanie w tym duchu prawa świeckiego. Po soborze laterańskim -
          doktryna segregacji ewoluowała w kierunku doktryny izolacji - m.in. wprowadzono
          obowiązek noszenia wyróżniających Żydów strojów lub znaków rozpoznawczych.
          Naturalną konsekwencją były getta - w całej Europie Zach. (w większości miast
          włoskich, niemieckich, Hiszpanii itd.).Owszem - do Polski przywędrowali Żydzi
          sefardyjscy z Hiszpanii (gdy zaoferowano im : narócenie lub banicja - 20 tys.
          rodzin wybrało wygnanie - osiedlili się w Smyrnie i Stambule) ale dopiero w XVI
          w., wcześniej - bo od ok. IX w. w Polsce zaczęli osiedlać się Żydzi
          aszkenazyjscy - z zachodn. Europy (było to związane z coraz większymi
          prześladowaniami).
          Masz rację Hiacyncie - wbrew naciskom Kościoła (a później mieszczaństwa)
          przymusowa izolacja Żydów nie znalazła w Polsce pełnej sankcji prawnej. Jednak
          Żydom nie wolno było osiedlać się w miastach będących własnością duchowieństwa
          i zakonów ; także niektóre z miast królewskich i prywatnych zyskiwały specjalny
          przywilej "de non tolerandis judaeis". W 1495 r. do Kazimierza usunięto Żydów
          krakowskich. W Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu - utworzono odrebne dzielnice
          żydowskie.
          Dopiero w 1862 r. zniesione zostały przywileje ograniczające mobilność
          terytorialną Żydów.
          Jidysz (nie idisz !!!!) - wytworzyli Żydzi aszkenazyjscy ok. 1000 r. -
          zamieszkujący obszary od Alzacji do Kolonii. Jego podstawą był Hochdeutsch.

          Ciekawostki. Judaica w polszczyźnie : belfer, bachor, fanaberia, gehenna,
          kiepełe, machlojka, melina, pejs, rejwach, siksa, sitwa, szaber, szacher,
          szwindel, ślamazarny, trefny. Wśród rzeczowników wywodzących się od imion
          żydowskich : beniaminek.

          Co do Tetatet. Rozważę.

          • Gość: Hiacynt do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 09:24
            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

            > Cześć Jerry !
            > Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie ...
            > Cześć Hiacyncie !
            > Strasznie wczoraj naplątałam - i męczyło mnie, że podczas mojej nieobecności
            > wpadnie do Magla jakiś strasznie poważny mądry człowiek i będzie natrząsać się
            > z moich pomyłek.

            Niech spróbuje, w tej dzielnicy mnie znają jako raptusa strasznego.
            Jesteś pod moją opieką, a gdyby mnie nie było powiedz że na mnie czekasz smile

            > Kościół od IV-V w. opierając się na prawodawstwie justyniańskim występował
            > przciwko wspólnemu zamieszkiwaniu chcrześcijan i Żydów, wpłynęło to oczywiście
            > na zmodyfikowanie w tym duchu prawa świeckiego. Po soborze laterańskim -
            > doktryna segregacji ewoluowała w kierunku doktryny izolacji - m.in. wprowadzono
            >
            > obowiązek noszenia wyróżniających Żydów strojów lub znaków rozpoznawczych.
            > Naturalną konsekwencją były getta - w całej Europie Zach. (w większości miast
            > włoskich, niemieckich, Hiszpanii itd.).Owszem - do Polski przywędrowali Żydzi
            > sefardyjscy z Hiszpanii (gdy zaoferowano im : narócenie lub banicja - 20 tys.
            > rodzin wybrało wygnanie - osiedlili się w Smyrnie i Stambule) ale dopiero w XVI
            >
            > w., wcześniej - bo od ok. IX w. w Polsce zaczęli osiedlać się Żydzi
            > aszkenazyjscy - z zachodn. Europy (było to związane z coraz większymi
            > prześladowaniami).
            > Masz rację Hiacyncie - wbrew naciskom Kościoła (a później mieszczaństwa)
            > przymusowa izolacja Żydów nie znalazła w Polsce pełnej sankcji prawnej. Jednak
            > Żydom nie wolno było osiedlać się w miastach będących własnością duchowieństwa
            > i zakonów ; także niektóre z miast królewskich i prywatnych zyskiwały specjalny
            >
            > przywilej "de non tolerandis judaeis". W 1495 r. do Kazimierza usunięto Żydów
            > krakowskich. W Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu - utworzono odrebne dzielnice
            > żydowskie.
            > Dopiero w 1862 r. zniesione zostały przywileje ograniczające mobilność
            > terytorialną Żydów.
            > Jidysz (nie idisz !!!!) - wytworzyli Żydzi aszkenazyjscy ok. 1000 r. -
            > zamieszkujący obszary od Alzacji do Kolonii. Jego podstawą był Hochdeutsch.
            >
            > Ciekawostki. Judaica w polszczyźnie : belfer, bachor, fanaberia, gehenna,
            > kiepełe, machlojka, melina, pejs, rejwach, siksa, sitwa, szaber, szacher,
            > szwindel, ślamazarny, trefny. Wśród rzeczowników wywodzących się od imion
            > żydowskich : beniaminek.
            >
            > Co do Tetatet. Rozważę.

            Bardzo się cieszę, że do baru w maglu Jerry''ego wpadłaś i w nasze sidła też smile
            Przewiduję tłok, może nie w tym wątku ale wokół Ciebie.
            Beniaminek bardzo ładne słowo. Znikam gdyż wczoraj babiarzem zostałem
            okrzyknięty, a dzisiaj może bawidamkiem zostanę.
            Jeszcze raz mówię dzień dobry Tetatet.

            ps. Jeżeli interesujesz się sprawami żydowskimi, to polecam Tobie Cywilizację
            Żydowską Feliksa Kenecznego, właśnie w takim ujęciu. Klasyka. Może w kakimś
            kąciku kiedyś porozmawiamy.

            • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 09:52
              na razie sidła są b.przyjemne ... choć mam niejasne przeczucie, że tacy
              wytrawni bywalcy (nie obrażam ?) mogą być czasem bardzo okrutni z tą swoją
              wytworną kąśliwą ironią...
              • Gość: Hiacynt do Tete-ona alias Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 10:54
                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                > na razie sidła są b.przyjemne ... choć mam niejasne przeczucie, że tacy
                > wytrawni bywalcy (nie obrażam ?) mogą być czasem bardzo okrutni z tą swoją
                > wytworną kąśliwą ironią...

                Musimy rozważyć Tetatet. Jest co prawda lekko frywolne, prowokujące i można potem
                je przekształcać, ale...
                Nie jestem wytrawnym bywalcem, jeżeli już to słodkim, a kąszą to mnie, mniemam że
                przez nieostrożność - różne Osice, Komaczyce i Szerszenice jak ktoś życzliwy
                spostrzegł. Te które posiadają żądełka, pewnie troszeczkę cierpią wyciągając je z
                mego delikatnego ciała.
                Wytworna ironia, to jak na mnie zbyt wielki komplement, a Ty pytasz Czy nie
                obrażam? Obrażaj i nie ustawaj. smile - słoneczny od Hiacynta Bezbronnego
                • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:11
                  Hiacyncie - POZORNIE bezbronny ! mniemam, że oprócz mizerykordii - dodatkową
                  broń posiadasz !!! A że lubisz być żądlony - czasami ? podobno to zdrowe,
                  uodparnia ...
                  • Gość: Hiacynt do Tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:17
                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                    > Hiacyncie - POZORNIE bezbronny ! mniemam, że oprócz mizerykordii - dodatkową
                    > broń posiadasz !!! A że lubisz być żądlony - czasami ? podobno to zdrowe,
                    > uodparnia ...

                    Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Milady
                    specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
                    Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt
                    • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:19
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Milady
                      > specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
                      > Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt

                      Wszak napomknęłam o sroższej broni w Twoim posiadaniu. Mizerykordii używasz -
                      miłosiernie pochylając się nad ranionym przeciwnikiem. smile
                      • Gość: Hiacynt do Tete - ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:25
                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Mil
                        > ady
                        > > specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
                        > > Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt
                        >
                        > Wszak napomknęłam o sroższej broni w Twoim posiadaniu. Mizerykordii używasz -
                        > miłosiernie pochylając się nad ranionym przeciwnikiem. smile

                        Jaka broń może być sroższą od mizerykordii???
                        Podobno hiacynty działają rozbrajająco - ale pewnie nie o tym myślisz sad(
                        Ogłuszony doszczętnie Hiacynt
                        • Gość: Hiacxynt erratka do pościku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:28

                          > Ogłuszony doszczętnie Hiacynt

                          Pierwotnie kreśliłem się "Ogłupiony doszczętnie", złagodziłem ogłupiony na
                          ogłuszony, ale doszczętnie pozostało.
                          Skołowany po raz pierwszy (i to tete - a tete) Hiacynt

                          • Gość: tete-ona Re: Hiacyncie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:49
                            Sądzę, że zupełnie niepotrzebnie sumitujesz się. Czym można oszołomić bądź
                            skołować Hiacynta ? Toż Hiacynt (kwiat) sam dla siebie musi być nieźle
                            oszałamiający.
                            Czy o zapachach będziemy gawędzić ?
                            • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncie ... do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:59
                              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                              > Sądzę, że zupełnie niepotrzebnie sumitujesz się. Czym można oszołomić bądź
                              > skołować Hiacynta ? Toż Hiacynt (kwiat) sam dla siebie musi być nieźle
                              > oszałamiający.
                              > Czy o zapachach będziemy gawędzić ?

                              Nigdzie żądełka nie dostrzegam, ani nie czuję. Znieczulenie jakieś medycynie nie
                              znane???
                              Ja lubię gawędzić na przeróżne tematy, bardzo lubię poznawać czyjś punt widzenia.
                              Temat dowolny, choć mam ulubione - ale przyciężkawe, jak na rozmowę w maglu.
                              Od ploteczek Ty rozpoczęłaś, to zmień sama z wdziękem temat. Oczekuję - jestem
                              dosyć renesansowy.
                              • Gość: tete-ona Re: Pytanie do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:03
                                Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
                                przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
                                się - Onyx zaczął)...
                                • Gość: Hiacynt Re: Pytanie do Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:06
                                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                  > Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
                                  > przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
                                  >
                                  > się - Onyx zaczął)...

                                  Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.
                                  • Gość: tete-ona Re: ponownie : pytanie do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:32
                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                    > Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.

                                    Ciemnogród - zrządzenie losu ???? nie rozumiem. Wszystko jest Ciemnogrodem ? Cała
                                    rzeczywistość to Ciemnogród ? Sytuacja aktualna jest ciemnogrodzka ? Otaczają Cię
                                    ciemnogrodzianie ? Osiadłeś w Ciemnogrodzie bo tak chcesz ? Bo Wojtek Cejrowski ?
                                    Bo ładna nazwa ? Już nie wiem ... Może to idiotyczne pytanie było.
                                    Na Ringu starzy dobrzy znajomi wymieniają między sobą tajemnicze uwagi ... Mam
                                    wrażenie, że jestem bardzo bardzo z zewnątrz. Pozawirtualna jakaś się przybłąkała
                                    ! To już wolę sobie w maglanym Barze usiąść w kąciku przy stoliku, rozmarzyć się
                                    i rozmimozić ... Bo oto właśnie nadchodzi... Teraz będzie fragment opery :
                                    (sopran) Ach cóż, ach cóż nadchodziiiii ? (tenor) Nadchodzi jeeeesień, miła moja,
                                    jesieeeń ! (bas) Nachodzi już! jest tuż tuż ! (chór) Nadchodzi, nadchodzi,
                                    nadchodziiiii !!!! Koniec. Oklaski. Kwiaty dla solistów.


                                    • hiacynt# do Tete - ona 30.08.01, 14:41
                                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                      >
                                      > > Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.
                                      >
                                      > Ciemnogród - zrządzenie losu ???? nie rozumiem. Wszystko jest Ciemnogrodem ? Ca
                                      > ła
                                      > rzeczywistość to Ciemnogród ? Sytuacja aktualna jest ciemnogrodzka ? Otaczają C
                                      > ię
                                      > ciemnogrodzianie ? Osiadłeś w Ciemnogrodzie bo tak chcesz ? Bo Wojtek Cejrowski
                                      > ?
                                      > Bo ładna nazwa ? Już nie wiem ... Może to idiotyczne pytanie było.
                                      > Na Ringu starzy dobrzy znajomi wymieniają między sobą tajemnicze uwagi ... Mam
                                      > wrażenie, że jestem bardzo bardzo z zewnątrz. Pozawirtualna jakaś się przybłąka
                                      > ła
                                      > ! To już wolę sobie w maglanym Barze usiąść w kąciku przy stoliku, rozmarzyć si
                                      > ę
                                      > i rozmimozić ... Bo oto właśnie nadchodzi... Teraz będzie fragment opery :
                                      > (sopran) Ach cóż, ach cóż nadchodziiiii ? (tenor) Nadchodzi jeeeesień, miła moj
                                      > a,
                                      > jesieeeń ! (bas) Nachodzi już! jest tuż tuż ! (chór) Nadchodzi, nadchodzi,
                                      > nadchodziiiii !!!! Koniec. Oklaski. Kwiaty dla solistów.
                                      >
                                      >

                                      Tete-ona, ja jestem najściślejszy ścisłowiec, taki prawdziwy - nie jakiś tam
                                      humanista, za to mam duszę humanistyczną wielce smile

                                      > ( a to - okazuje
                                      >
                                      > się - Onyx zaczął)...
                                      Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.

                                      Sama napisałaś, że nie ja o getcie zacząłem mówić tylko Onyx, dlatego napisałem:
                                      WIEM - i że Twoja pomyłka jest zrządzeniem losu smile
                                      Tutaj wszyscy są z zewnątrz, a Ty bardzo szybko się tutaj znalazłaś - już nie
                                      narzekaj na swój los. Dostrzeżono Ciebie wink

                                      Ciemnogród = Tradycja

                                      Tylko pewne słowa są kradzione i nowy sens jest im nadawany. Pozdrawiam
                                      serdecznie, jeszcze nikt nie zadawał mi tak intymnych pytań.
                                      Masz u góry mój adres, jakby była dopytka.
                                      • Gość: tete-ona Tradycja IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:53
                                        Jeśli Ciemnogród = Tradycja - akceptuję. Był taki wspaniały dialog. Tewje
                                        rozmawiał z Panem Bogiem. Ale tradycja !!! ??? Hmm ... (niestety będzie bez
                                        tego niepowtarzalnego mruknięcia - pomiędzy Hmm a Nu)

                                        smile uśmiechy dla Ścisłego Hiacynta od marudzącej operowo tete
                                        • hiacynt# Re: Tradycja 30.08.01, 15:17
                                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                          > Jeśli Ciemnogród = Tradycja - akceptuję. Był taki wspaniały dialog. Tewje
                                          > rozmawiał z Panem Bogiem. Ale tradycja !!! ??? Hmm ... (niestety będzie bez
                                          > tego niepowtarzalnego mruknięcia - pomiędzy Hmm a Nu)
                                          >
                                          > smile uśmiechy dla Ścisłego Hiacynta od marudzącej operowo tete

                                          Robiłem w hańbie (czyli pisałem w hańbie, żebyś moje zawiłości zrozumiała), ale
                                          Ty się za bardzo nie rozwlekłaś. Ja się bardziej rozpisałem.
                                          Ciekaw jestem jakiego mego ciemnogrodu byś nie zaakceptowała. Mam coś o Tewje,
                                          ale nie czytałem. Będę musiał zajrzeć, jak polecasz. (Tewje mleczarz??)
                                          Uśmiechy skonsumowane. smile)
                                          Przy Tobie odetchnąłem, od tamtych ciężkich myśli.
                                          • Gość: tete-ona Tewje Mleczarz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:31
                                            Czytać lub oglądać ... Adaptacja filmowa, choć niektórzy marudzili, że w
                                            wydaniu hollywoodzkim niestrawna - moim zdaniem - jest wspaniała ! Odpoczywam
                                            gdy oglądam.
                                            Co do "Hańby" - nie płonę z oburzenia, mam nieco inne informacje - z innych
                                            recenzji... Temat jest bardzo czuły tzn. ja jestem być może (uwaga ! )
                                            przeczulona. Czuję, że nadchodzi spór ...
                                            • hiacynt# Re: Tewje Mleczarz - mam 30.08.01, 15:42
                                              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                              > Czytać lub oglądać ... Adaptacja filmowa, choć niektórzy marudzili, że w
                                              > wydaniu hollywoodzkim niestrawna - moim zdaniem - jest wspaniała ! Odpoczywam
                                              > gdy oglądam.
                                              > Co do "Hańby" - nie płonę z oburzenia, mam nieco inne informacje - z innych
                                              > recenzji... Temat jest bardzo czuły tzn. ja jestem być może (uwaga ! )
                                              > przeczulona. Czuję, że nadchodzi spór ...

                                              Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to i mam.
                                              Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielka
                                              (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz tylko w
                                              monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z tym
                                              jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiadomości.
                                              Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
                                              Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink
                                              • Gość: tete-ona Re: racja IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:58
                                                hiacynt# napisał(a):

                                                >
                                                > Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to i ma
                                                > m.
                                                > Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielka
                                                > (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz tylko
                                                > w
                                                > monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z tym
                                                > jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiadomości
                                                > .
                                                > Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
                                                > Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink

                                                To przerażające : mieć zawsze rację. Wolałabym na Twoim miejscu - nie mieć takiej
                                                pewności. Rozumiem, że stali forumowicze w ogóle nie wchodzą z Tobą w żadne spory
                                                - chyba, że są kamikadze ?
                                                Recenzja - to człowiek, który ją pisze - jego wrażliwość, jego emocje ...
                                                Podobnie z tą cytowaną w wątku Hańba. Jeśli czytałam INNĄ recenzję i mam w
                                                związku z tym - inne zdanie, nie rozstrzygniemy tego sporu bez obejrzenia sztuki.
                                                • Gość: Hiacynt Re: racja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 16:06
                                                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                  > hiacynt# napisał(a):
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to
                                                  > i ma
                                                  > > m.
                                                  > > Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielk
                                                  > a
                                                  > > (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz t
                                                  > ylko
                                                  > > w
                                                  > > monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z
                                                  > tym
                                                  > > jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiado
                                                  > mości
                                                  > > .
                                                  > > Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
                                                  > > Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink
                                                  >
                                                  > To przerażające : mieć zawsze rację. Wolałabym na Twoim miejscu - nie mieć taki
                                                  > ej
                                                  > pewności. Rozumiem, że stali forumowicze w ogóle nie wchodzą z Tobą w żadne spo
                                                  > ry
                                                  > - chyba, że są kamikadze ?
                                                  > Recenzja - to człowiek, który ją pisze - jego wrażliwość, jego emocje ...
                                                  > Podobnie z tą cytowaną w wątku Hańba. Jeśli czytałam INNĄ recenzję i mam w
                                                  > związku z tym - inne zdanie, nie rozstrzygniemy tego sporu bez obejrzenia sztuk
                                                  > i.

                                                  Chyba mylisz dwie sztuki. Nie wiem. Gdzie czytałaś???
                                                  • Gość: tete-ona Dzień dobry Hiacyncie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:37
                                                    Sztuka, o której czytałam - to "Polish jokes" ;

                                                    Przez Ciebie ZNÓW sięgnęłam do Dziejów Tewji Mleczarza ... Bardzo bardzo.
                                                    pozdrowienia smile

                                                  • Gość: jerry Re: Dzień dobry Hiacyncie IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 09:42
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > Sztuka, o której czytałam - to "Polish jokes" ;
                                                    >
                                                    > Przez Ciebie ZNÓW sięgnęłam do Dziejów Tewji Mleczarza ... Bardzo bardzo.
                                                    > pozdrowienia smile

                                                    A dzień dobry jerry ?
                                                    jerry sad

                                                  • Gość: tete-ona Re: DZIEŃ DOBRY JERRY ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:50
                                                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                                                    > A dzień dobry jerry ?
                                                    > jerry sad
                                                    >
                                                    Drogi błyskający filuternie : smile
                                                    pozdrowienia
                                                  • Gość: Hiacynt Re: Dzień dobry Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 10:07
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > Sztuka, o której czytałam - to "Polish jokes" ;
                                                    >
                                                    > Przez Ciebie ZNÓW sięgnęłam do Dziejów Tewji Mleczarza ... Bardzo bardzo.
                                                    > pozdrowienia smile
                                                    >
                                                    Pisałem Ci, że ja mam zawsze rację. Ja jestem straszny mądrasek smile
                                                    Jeszcze raz przeczytaj o hańbie. Tam o dwóch sztukach jest mowa, ta druga to "I
                                                    Polack". Tewje nie znalazłem, a szukałem. W drugim szeregu gdzieś jest, ale
                                                    znajdę i poczytam (nie obiecuję, że przeczytam).
                                                    Muszę na chwilkę "dla chleba" zniknąć. smile)

                                                    Jak jeszcze raz przeczytasz o hańbie, to jestem ciekaw jak odbierzesz.

                                • hiacynt# do Tete - ona o Ciemnogrodzie 30.08.01, 14:33
                                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                  > Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
                                  > przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
                                  >
                                  > się - Onyx zaczął)...

                                  Odpowiedź mogłaby być nie przyciężkawa, ale .... .
                                  Jeżeli napiszesz z czym kojarzy sie Tobie Ciemnogród, to odpowiem.
                                  Ale nie na forum i tak szczebioczemy okrutnie smile napisz mail i odpowiem, jeżeli
                                  jesteś bardzo ciekawa. Jeżeli troszeczkę, to krótko odpowiem tutaj.
                                  Ciemnogród = ....

                                  • Gość: tete-ona Re: O Ciemnogrodzie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:40
                                    Ciemnogród - w "pierwszej warstwie" nie kojarzy mi się najlepiej ...
                                    Postaram się nie szczebiotać a i Ty mógłbyś mnie nie kusić do szczebiotania !

                                    Zaraz oszaleję od tych przeskoków - umówmy się, że już nie będziemy tak
                                    przeskakiwać, dobrze ?
                        • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta z podkówką IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:35
                          Z białej broni - krzyżacki Zerwikaptur !!! Z innej : o ho ho ! wszystko co
                          działa na wszelkie zmysły - włączając powonienie - zapachy ... Hiacynt (kwiat
                          !!!) pachnie odurzająco, podobnie jak lilie, tuberozy ... Był taki poeta, w
                          Łodzi siedzi sobie na ławeczce (można się przytulić), o zapachu tuberozy pisał
                          - że jest jak narkoza ...co to nastraja i podnieca ale on to bardziej o
                          kobietach niż w ogóle, Narkotyczny Hiacyncie. smile
                          • Gość: Hiacynt do nieostrożnej Tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:45
                            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                            > Z białej broni - krzyżacki Zerwikaptur !!! Z innej : o ho ho ! wszystko co
                            > działa na wszelkie zmysły - włączając powonienie - zapachy ... Hiacynt (kwiat
                            > !!!) pachnie odurzająco, podobnie jak lilie, tuberozy ... Był taki poeta, w
                            > Łodzi siedzi sobie na ławeczce (można się przytulić), o zapachu tuberozy pisał
                            >
                            > - że jest jak narkoza ...co to nastraja i podnieca ale on to bardziej o
                            > kobietach niż w ogóle, Narkotyczny Hiacyncie. smile

                            Zerwikaptur - wypowiedzenie nazwy o dreszcz mnie przyprawia, kwiatuszki pachnące
                            i znalazłem się - ja Hiacynt - pośród pola makowego.
                            Dobrze, że w odwrotnym kierunku mnie nie prowadziałś, gdyż ratunku medyka bym
                            wyglądał smile

                            Racz się ostrożniej z Hiacyntem obchodzić.
                            • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:59
                              Toż nie ja wywijać miałam Zerwikapturem !!! I jak tu z Tobą rozmawiać ? O
                              mizerykordię się obrażasz - że sztylecik mizerny. Przed Zerwikapturem umykasz -
                              kwiatowe walory przedstawiasz a jak użyć poezji - w maki chcesz zbiec ?

                              Kto zapachem wojuje - Bóg wie od czego zginie ... Mnie o niecne zamiary proszę
                              nie podejrzewać. To, że przez chwilę sprzedawałam na Ringu tytoń - nie oznacza
                              wcale, że gotowa jestem ścinać ! smile
                              • Gość: Hiacynt Re: do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:03
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > Toż nie ja wywijać miałam Zerwikapturem !!! I jak tu z Tobą rozmawiać ? O
                                > mizerykordię się obrażasz - że sztylecik mizerny. Przed Zerwikapturem umykasz -
                                >
                                > kwiatowe walory przedstawiasz a jak użyć poezji - w maki chcesz zbiec ?
                                >
                                > Kto zapachem wojuje - Bóg wie od czego zginie ... Mnie o niecne zamiary proszę
                                >
                                > nie podejrzewać. To, że przez chwilę sprzedawałam na Ringu tytoń - nie oznacza
                                > wcale, że gotowa jestem ścinać ! smile

                                Sztylecik może i mizerny, ale do czegóż o służy. Pogubiłem sie jak my rozmawiamy,
                                czyżby to był krzyżowy ogień pytań? Zawsze pragnąłem się w nim znależć.
            • Gość: jerry Re: do Tetatet IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 11:08
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
              >
              > > Cześć Jerry !
              > > Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie
              > ...

              >
              > Bardzo się cieszę, że do baru w maglu Jerry''''ego wpadłaś i w nasze sidła też :-
              > )
              > Przewiduję tłok, może nie w tym wątku ale wokół Ciebie.
              > Beniaminek bardzo ładne słowo. Znikam gdyż wczoraj babiarzem zostałem
              > okrzyknięty, a dzisiaj może bawidamkiem zostanę.
              > Jeszcze raz mówię dzień dobry Tetatet.

              Witajcie smile
              OK rano margarita wieczorem kawa , a może odwrotnie.
              Zajrzałem na moment bom zajety okrutnie. Co do tłoku to obawiam się
              że masz Hiacyncie rację.Niebawem do stolika Tete dopchnąć się nie bedzie
              można .Forum wbrew pozorom pełne jest gentelmenów którzy zajadłą walkę
              przerywają ,broń zakrwawioną odkładają i wiersze cudnej urody w przerwach
              piszą. Ale to przecież dobrze.
              Pozdrawiam ,jerry
              • Gość: tete-ona Re: do jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:15
                ring - to nie dla mnie miejsce ... nie dzisiaj
                Z margaritą muszę ostrożnie. Zdradliwa jest. Zaraz zaczęłabym jakieś poezje
                cytować. Ująłeś mnie Nabucco, bardzo mnie rozkleja ... Podobnie Carmina Burana
                ...
                • Gość: jerry Re: do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 11:58
                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                  > ring - to nie dla mnie miejsce ... nie dzisiaj
                  > Z margaritą muszę ostrożnie. Zdradliwa jest. Zaraz zaczęłabym jakieś poezje
                  > cytować. Ująłeś mnie Nabucco, bardzo mnie rozkleja ... Podobnie Carmina Burana
                  > ...

                  Ależ cytuj , cytuj . Tu wszystko wolno .Po Margaricie lub przed. Albo bez
                  Margarity . Miło mi że Cię ująłem
                  jerry
                  • Gość: tete-ona Re: do jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:26
                    cóż na Ringu ?
                    byłam przed chwilą ; jeszcze nie wiadomo kto walczy z kim ; sceptyk mnie
                    wyganiał ale się zbuntowałam !!!
                    "ależ zbudowany ten rozgrywający !" Sędzia wygląda na kupionego ; widownia za
                    to pierwszorzędna !!!

                    Whiskey Bar - tak z Brechta (bez politycznych skojarzeń !)i Weila czy trochę
                    inaczej ?
                    • Gość: jerry Re: do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 15:57
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > cóż na Ringu ?
                      > byłam przed chwilą ; jeszcze nie wiadomo kto walczy z kim ; sceptyk mnie
                      > wyganiał ale się zbuntowałam !!!
                      > "ależ zbudowany ten rozgrywający !" Sędzia wygląda na kupionego ; widownia za
                      > to pierwszorzędna !!!
                      >
                      > Whiskey Bar - tak z Brechta (bez politycznych skojarzeń !)i Weila czy trochę
                      > inaczej ?

                      Po prostu Whiskey Bar i już. Bez podtekstów politycznych i filozoficznych smile
                      Co tam komu w duszy gra lub łka . Można się weselić rubasznie lub zadumać
                      nad kondycją ludzkiego losu. Tytoń sprzedawałaś i za to pogonili ? Czy do garów
                      odesłali ze względu na łagodność wrodzoną ? Tak czy owak nieładnie.
                      jerry

                      • Gość: tete-ona Re: do jerry''''''''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 16:00
                        nie ! od pięknoduchów narcystycznych wyzwali. Postawiłam się - chyba sceptykowi
                        z tym tytoniem ale nie było komentarzy.

        • Gość: tete-ona Re: WHISKEY BAR W MAGLU - do jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:50
          Nie doczekałam się na margaritę. Kawa wystygła. Zabrakło mi drobnych do szafy.
          Przeczytałam wszystkie gazety. Podsłuchałam kilka rozmów. Przy sąsiednim
          stoliku panowie dyskutowali na temat jakiegoś Ringu... Rozmawiałam z Hiacyntem
          - ale on chyba woli poważniejsze dyskusje. Cóż - umysł ścisły i dusza
          humanisty. Zostawiłam list do scana.
          Może następnym razem. A mówiłam, że tak będzie ... Miał rację Apolinary
          Kostrowicki "znam ja ludzi różnego pokroju, nie potrafią się oprzeć swym
          losom,w oczach ogień zduszony niosą, serca chwieją się jak drzwi w pokoju ..."
          • Gość: jerry Re: WHISKEY BAR W MAGLU - do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 16:01
            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

            > Nie doczekałam się na margaritę. Kawa wystygła. Zabrakło mi drobnych do szafy.
            > Przeczytałam wszystkie gazety. Podsłuchałam kilka rozmów. Przy sąsiednim
            > stoliku panowie dyskutowali na temat jakiegoś Ringu... Rozmawiałam z Hiacyntem
            > - ale on chyba woli poważniejsze dyskusje. Cóż - umysł ścisły i dusza
            > humanisty. Zostawiłam list do scana.
            > Może następnym razem. A mówiłam, że tak będzie ... Miał rację Apolinary
            > Kostrowicki "znam ja ludzi różnego pokroju, nie potrafią się oprzeć swym
            > losom,w oczach ogień zduszony niosą, serca chwieją się jak drzwi w pokoju ..."

            No wiesz Tete.
            Ranisz mnie. W moich oczach zza okularów ogień błyska filuternie.
            Kawy już daję . Margarita gotowa .Jestem
            jerry

            • Gość: tete-ona Re: Dzien dobry - jerry IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:47
              Gość portalu: jerry napisał(a):

              > W moich oczach zza okularów ogień błyska filuternie.
              > >
              No i widzisz !? Nie dostrzegłam filuternych błysków ! Nie zdążyłam. Zginął gdzieś
              mój post (?) z garnkami ? Pogubiłam się chyba. Poszukam jeszcze - nie chcę się
              powtarzać.
              Ps. boję się rozmawiać z Hiacyntem ; podobno ZAWSZE ma rację ; czy coś mi grozi ?
              • Gość: tete-ona Re: jeszcze raz : dzień dobry, jerry IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:56
                nie znalazłam swojego postu o garnkach ; może się gdzieś schował !
                wczoraj wyraziłeś przypuszczenie, że na Ringu odesłano mnie "do garów".
                Zastanowiło mnie czy określenie "do garów" może mieć coś wspólnego z
                tytułowaniem jaśnie urodzonej - dogaressa. Mniam mniam. To dopiero ładnie :
                dogaressa !!!
                • Gość: jerry Re: jeszcze raz : dzień dobry, jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 10:11
                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                  > nie znalazłam swojego postu o garnkach ; może się gdzieś schował !
                  > wczoraj wyraziłeś przypuszczenie, że na Ringu odesłano mnie "do garów".
                  > Zastanowiło mnie czy określenie "do garów" może mieć coś wspólnego z
                  > tytułowaniem jaśnie urodzonej - dogaressa. Mniam mniam. To dopiero ładnie :
                  > dogaressa !!!

                  Otóż to !!!
                  Nie znam tego określenia. Ale skojarzenie znakomite.
                  Interpretacja właściwa. Jaśnie urodzona, szlachetna,nie pospolitująca się
                  z byle kim smile. Hiacynta się nie bój , bo choć faktycznie zawsze ma rację
                  to gentalman w każdym calu i kobiecie nie uchybi
                  jerry
                  • Gość: tete-ona Re: Żeńska odmiana doży ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:08
                    tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?

                    Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                    Te filuterne błyski, Jerry !!!
                    A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?

                    pozdrawiam
                    • Gość: witek Re: Do Jerry''ego, Tete-ona i Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 11:17
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                      >
                      > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                      > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                      > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                      >
                      > pozdrawiam
                      __________________________________________________
                      Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując się
                      rozmowie ?
                      Pozdrawiam. Vitek

                      • Gość: tete-ona Re: Dzień dobry Witku (Vitku ?) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:23
                        Zdaje się, że Hiacynt wyszedł na pewien czas. Jerry odwiedził Miriam, ja także.
                        Ale już jestem. Może Ty coś wiesz o "dogaressie" ?
                        Kawa czy herbata ?

                        Pozdrowienia
                      • Gość: jerry Re: Do Jerry''''ego, Tete-ona i Hiacynta IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 11:23
                        Gość portalu: witek napisał(a):

                        > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                        >
                        > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                        > >
                        > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                        > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                        > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                        > >
                        > > pozdrawiam
                        > __________________________________________________
                        > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując się
                        > rozmowie ?
                        > Pozdrawiam. Vitek

                        Jasne . Wina jakich krain zwykł Pan pijać o tej porze dnia ?
                        jerry
                        • Gość: witek Re: Do Jerry''''''''ego, Tete-ona i Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 11:36
                          Gość portalu: jerry napisał(a):

                          > Gość portalu: witek napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                          > >
                          > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
                          > ?
                          > > >
                          > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                          > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                          > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
                          > us ?
                          > > >
                          > > > pozdrawiam
                          > > __________________________________________________
                          > > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując si
                          > ę
                          > > rozmowie ?
                          > > Pozdrawiam. Vitek
                          >
                          > Jasne . Wina jakich krain zwykł Pan pijać o tej porze dnia ?
                          > jerry
                          _____________________
                          Jeśli można wybierać to poproszę, lekkie Cinandali z Gruzji.
                          Dogarresy szukam.
                          Pozdrawiam Witek

                        • Gość: Hiacynt Kochani - Do Tetatet, Witka i Jerry''''''''ego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:39
                          Gość portalu: jerry napisał(a):

                          > Gość portalu: witek napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                          > >
                          > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
                          > ?
                          > > >
                          > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                          > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                          > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
                          > us ?
                          > > >
                          > > > pozdrawiam
                          > > __________________________________________________
                          > > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując si
                          > ę rozmowie

                          Kochani!

                          Dogaressa - przeurocze słowo (ciemnogrodem tchnące), kupuję natychmiast. Wczoraj
                          kupiłem michnikozę, ale to już polityką tchnie (uwielbiam).

                          Jest tutaj bardzo miło, i cieszę się że Witka zastałem. Rzeczywiście musiałem na
                          chwilę "dla chleba" zniknąć, ale o getcie (u góry) zdążyłem wyjątkowo napisać.
                          Napisałem "wyjątkowo", gdyż bywam tutaj wszędzie, by ludzi posłuchać, poznać ich
                          własne myśli, ich własny punkt widzenia i czasami się wyzewnętrznić (oraz
                          popolemizować). To jest dla mnie ważne, a od "tamtych" spraw jest literatura
                          którą można wskazać i dopiero potem ewentualnie podyskutować. Przepraszam, za ten
                          przydługi początek.

                          Dogaressa - jakże to miło brzmi, właściwie możesz Tetatet tak się kreślić, i tak
                          nikt (prawie smile) nie będzie znał rodowodu tego słowa.
                          Witku, co prawda jeszcze będę przez chwilę w pracy (dla chleba), ale w Kłodzku
                          zimno i kieliszek kuranta dobrze wszystkim chętnym zrobi.

                          Jerry, usłyszałem, że nasza kochana ognista Dogaressa języka o mnie zasięgała smile
                          • Gość: tete-ona Re: Do Witka , Jerry''ego i Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 12:52
                            Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
                            wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
                            przewiewnych

                            Pozdrowienia
                            • Gość: jerry Re: Do Witka , Jerry''''ego i Hiacynta IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:02
                              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                              > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
                              > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
                              > przewiewnych
                              >
                              > Pozdrowienia

                              Jesteś pewna Tete?
                              Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
                              Bedzie szybciej
                              jerry

                              • Gość: witek Re: Do Tete-ona, Jerry''''''''ego i Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:08
                                Gość portalu: jerry napisał(a):

                                > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                                >
                                > > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
                                > > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
                                > > przewiewnych
                                > >
                                > > Pozdrowienia
                                >
                                > Jesteś pewna Tete?
                                > Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
                                > Bedzie szybciej
                                > jerry
                                _________________________________________________-

                                Jerry, powinniśmy pewnie powiedzieć " Tionku aluzju poniali" i wyjść na zaplecze.
                                Jednak tego nie zrobimy bo nam tutaj dobrze.
                                Pozdrawiam. Witek smile

                                • Gość: tete-ona Re: Khediwów dym ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:18
                                  (...) Khediwów dym opary kawy, łaskawych słówek wiew słodkawy

                                  A jeśli dodasz ciepłą whisky - strach pomyśleć !

                                  pozdrawiam
                                  • Gość: jerry Re: Khediwów dym ... IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:35
                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                    > (...) Khediwów dym opary kawy, łaskawych słówek wiew słodkawy
                                    >
                                    > A jeśli dodasz ciepłą whisky - strach pomyśleć !
                                    >
                                    > pozdrawiam

                                    Jakoś się nie bojesmile
                                    jerry

                                    • Gość: tete-ona Re: Ty nie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:06
                                      a ja tak. To pierwszy Bar.

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: jerry Re: Ty nie IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 14:24
                                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                        > a ja tak. To pierwszy Bar.
                                        >
                                        > Pozdrawiam

                                        Nie bój się droga Tete , to tylko słowne igraszki. W moim barze,
                                        choć Whiskey Barem go zwą tępić bedziemy wszelkie tzw przejawy.
                                        Impertynentów na zbity pysk się będzie razem z drzwiami wyrzucać.
                                        W razie czego sam siebie wyrzucę, albo Hiacynta poproszę smile
                                        jerry

                                    • Gość: tete-ona Re: Khediwów dym ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:27
                                      to dokończę :

                                      (...) i lepkich oczu dotyk chwytny
                                      (Tak w czułe łapki róże chwyta
                                      Motyl, żałobnik aksamitny)
                              • Gość: Hiacynt Re: Do Witka , Jerry''''''''ego i Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:19
                                Gość portalu: jerry napisał(a):

                                > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                                >
                                > > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
                                > > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
                                > > przewiewnych
                                > >
                                > > Pozdrowienia
                                >
                                > Jesteś pewna Tete?
                                > Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
                                > Bedzie szybciej
                                > jerry
                                >

                                Jerry, z ust mi to wyjąłeś. Ale, nasza Tete (Tetatet, Dogaressa) tylko zwiewną
                                bywa, innej jej jeszcze nie widziałem. A te szaty, na modach nadmorskich się nie
                                znam. Jeszcze zachodnie wybrzeże - Santa Monica.

                                Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
                                Różne są żródła.I zdecyduj się - Dogaressa ???, i jak to wymawiać - my znamy
                                etymologię, ale wymowa - zaproponuj coś???

                                smile)
                                • Gość: tete-ona Re: Hiacyncie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:31
                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                                  >>
                                  > Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
                                  > Różne są żródła.

                                  Przeczytała. Czytała inne o "Polish Joke" Davida Ives''a. Nie chcę się kłócić, nie
                                  dzisiaj, proszę.

                                  Co do wymowy : czy do-gar-essa brzmi wystarczająco sceptycznie ?

                                  Pozdrawiam

                                  • Gość: Hiacynt do Teatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:38
                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                    >
                                    >
                                    > >>
                                    > > Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
                                    > > Różne są żródła.
                                    >
                                    > Przeczytała.
                                    Czy o getcie???

                                    Czytała inne o "Polish Joke" Davida Ives''''a. Nie chcę się kłócić,
                                    > nie dzisiaj, proszę.

                                    Nie tylko, że nie dzisiaj - ja nigdy się nie kłócę z kobietami. Wiem, że inne
                                    czytałaś. Oczywiście to, że zawsze mam rację, to taka prowokacja, abyś
                                    delikatniejszą w rozmowie była, żądełka bardziej ostre mniej się odczuwa, niż
                                    takie pospolicie tępe. smile

                                    >
                                    > Co do wymowy : czy do-gar-essa brzmi wystarczająco sceptycznie ?

                                    Zaraz zwabisz tu Sceptyka i Stoika. Ostrożnie.


                                    > Pozdrawiam

                                    Czuję się przez Ciebie zaniedbany. Uczyń coś zanim znikniesz o 17 - ej. smile

                                    • Gość: tete-ona do Hiacynta : Zniknę i pojawię się znów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:13
                                      Magia Baru i jego gości - przyciąga. A jeśli zdarzy się, że Bar opustoszeje -
                                      wiem kogo powinnam szukać w następnym Barze, kawiarni, tawernie, austerii...
                                      Przepadło. Jak rzekłeś : wpadłam w Wasze sidła.

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta : Zniknę i pojawię się znów do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:46
                                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                        > Magia Baru i jego gości - przyciąga. A jeśli zdarzy się, że Bar opustoszeje -
                                        > wiem kogo powinnam szukać w następnym Barze, kawiarni, tawernie, austerii...
                                        > Przepadło. Jak rzekłeś : wpadłam w Wasze sidła.
                                        >
                                        > Pozdrawiam

                                        Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
                                        Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretnie
                                        znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię się znów.
                                        Pa

                                        W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.
                                        • Gość: tete-ona Re: Zniknąłeś na dobre ? Może jeszcze nie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:06
                                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                          > Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
                                          > Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretnie
                                          > znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię się znó
                                          > w.
                                          > Pa
                                          >
                                          > W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.

                                          Przeczytałam. Bardzo surowy jesteś Hiacyncie. Przykro mi. Może zatem - o innej
                                          godzinie, przy innym stoliku ?

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: Hiacynt Re: Zniknąłeś na dobre ? Może jeszcze nie ... do Tete - ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:38
                                            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                            >
                                            > > Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
                                            > > Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretn
                                            > ie
                                            > > znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię si
                                            > ę znó
                                            > > w.
                                            > > Pa
                                            > >
                                            > > W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.
                                            >
                                            > Przeczytałam. Bardzo surowy jesteś Hiacyncie. Przykro mi. Może zatem - o innej
                                            > godzinie, przy innym stoliku ?
                                            >
                                            > Pozdrawiam

                                            Droga Tete - ona.
                                            Tylko Ty, ja i Jerry wiemy jak przebiegały nasze pierwsze rozmowy w maglu. Nie da
                                            się tego odtworzyć, prawda?

                                            Z tym co napisałem w wątku Rozstanie .... jest podobnie. To było kilka wątków
                                            połączonych. Napisałem bez zastanowienia, ale najłagodniej jak potrafiłem i
                                            dlatego, iż uznałem to za konieczne. Nie mogłem milczeć. Dlatego podpisuję się
                                            czasami Czarny Reakcjonista - gdyż reaguję.
                                            Nie byłem surowy, nie chciałem się rozpisywać, tłumaczyć i uzasadniać ani
                                            komukolwiek dokładać, może byś zrozumiała.

                                            Oczywiście, że czasami gdzieś tam się spotkamy, może w jakimś wątku pozwolę się
                                            Tobie żądełkiem ukłuć, chociaż wiem, że będzie to przyjemne i pewnie będę szukał
                                            okazji.

                                            Pytałaś sie dlaczego Hiacynt z Ciemnogrodu, teraz już wiesz. Pa
                                            • Gość: tete-ona Re: Zniknąłeś na dobre ? Może jeszcze nie ... do Tete - ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:46
                                              Nie rozumiem. Napisałeś tam gorzko do (i o) Miriam, czy kierujesz to również do
                                              mnie - w związku z tym, że przyjaźnie się do Miriam uśmiechnęłam ??? O
                                              Hiacyncie srogi ! Uczciwie powiedz, że na razie się trochę znudziłeś !

                                              Jak wiesz - chili przełykam, z mostu rzucania (się) - nie planuję.

                                              Pozdrawiam
                    • Gość: jerry Re: Żeńska odmiana doży ? IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 11:28
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                      >
                      > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                      > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                      > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                      >
                      > pozdrawiam
                      Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                      Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                      Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                      jerry

                      • Gość: Miriam Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 13:00
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                        >
                        > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                        > >
                        > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                        > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                        > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                        > >
                        > > pozdrawiam
                        > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                        > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                        > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                        > jerry
                        >

                        Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię ta
                        doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
                        muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
                        zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack, i
                        poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                        serdecznie Miriam
                        • Gość: tete-ona Re: To wspaniale, że jesteś ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:22
                          Lisbon Story i oglądać i słuchać można - w przeciwieństwie do tych filmów,
                          które albo albo ...

                          Serdecznie smile - czy coś podać ?
                        • Gość: Hiacynt Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:27
                          Gość portalu: Miriam napisał(a):

                          > Gość portalu: jerry napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                          > >
                          > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
                          > ?
                          > > >
                          > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                          > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                          > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
                          > us ?
                          > > >
                          > > > pozdrawiam
                          > > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                          > > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                          > > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                          > > jerry
                          > >
                          >
                          > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię t
                          > a
                          > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
                          > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
                          > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack,
                          > i
                          > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                          > serdecznie Miriam

                          Miriam, nie ściemniaj. Szczerze uśmiechnięte towarzystwo cię zwabiło, beztroska
                          rozmowasmile A jesień wielkimi krokami się zbliża. W górach czuć jej nadejście.
                          Może wymyślisz tymczasem wymowę imienia Dogaressa - ja wysiadam.
                          Uśmiechy dołączam. Hiacynt
                          • Gość: Blong Re: Zamowienie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:31
                            po prosze dobrze wychlodzonego Pilsnerka /do kufla z uchem i porzadna piane/ i
                            popielniczke.
                            Posiedze, poslucham i mysle ze wroce zauroczony klimatem.
                          • Gość: bykk Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:39
                            No i magiel potrafił zainteresować naszą Miriam!!!!!
                            Witaj przyjaciółko mojego przyjaciela!
                            Swoją drogą,miał być magiel,a zrobił się wykład z historii.
                            Ja się na tym nie znam,więc nie zabieram głosu.
                            pozdrawiam wszystkich
                          • Gość: jean-bap Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.inetia.pl 31.08.01, 14:20
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: jerry napisał(a):
                            > >
                            > > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                            > > >
                            > > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka
                            > doży
                            > > ?
                            > > > >
                            > > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                            > > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                            > > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Ma
                            > drede
                            > > us ?
                            > > > >
                            > > > > pozdrawiam
                            > > > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                            > > > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                            > > > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                            > > > jerry
                            > > >
                            > >
                            > > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo
                            > mię t
                            > > a
                            > > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej pięknoś
                            > ci
                            > > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy
                            > raz
                            > > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtr
                            > ack,
                            > > i
                            > > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                            > > serdecznie Miriam
                            >
                            > Miriam, nie ściemniaj. Szczerze uśmiechnięte towarzystwo cię zwabiło, beztroska
                            >
                            > rozmowasmile A jesień wielkimi krokami się zbliża. W górach czuć jej nadejście.
                            > Może wymyślisz tymczasem wymowę imienia Dogaressa - ja wysiadam.
                            > Uśmiechy dołączam. Hiacynt

                            Mam wymowę dla DOG ARESA (pies wojny?).

                            Hi ha ho!

                            Pozdrawiam

                            Jean-B. (Jan Bo?)
                            • Gość: tete-ona Re : do jean-bap IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:37
                              Pies wojny ? pan chyba prosto z Ringu, że takie straszliwe skojarzenia ? może
                              miętówkę ?
                              Pełna - jednak - uznania.

                              Pozdrowienia

                              • Gość: jean-bap Re: Re : do główki IP: *.inetia.pl 31.08.01, 15:05
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > Pies wojny ? pan chyba prosto z Ringu, że takie straszliwe skojarzenia ? może
                                > miętówkę ?
                                > Pełna - jednak - uznania.
                                >
                                > Pozdrowienia
                                >

                                Robie co mogę. Słyszałem, że dają tu trunki. Wolę od miętówki grasshoppera. Tylko
                                koniecznie z szejka.

                                Pa

                                Jean-Baptiste
                                • Gość: tete-ona Re: do jean-bap IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:12
                                  chciałbyś mnie widzieć w roli barmanki ? mogą być kłopoty ... cytowanie poezji
                                  może zaszkodzić proporcjom

                                  • Gość: JB Re: do jean-bap IP: *.inetia.pl 31.08.01, 15:33
                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                    > chciałbyś mnie widzieć w roli barmanki ? mogą być kłopoty ... cytowanie poezji
                                    >
                                    > może zaszkodzić proporcjom
                                    >

                                    Wszystko zależy jakie masz proporcje. 90-65-90?

                                    Pa

                                    Jean-B.
                        • Gość: jerry Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? Miriam IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:59
                          > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię t
                          > a
                          > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
                          > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
                          > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack,
                          > i
                          > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                          > serdecznie Miriam

                          Jasne ,że można
                          Witaj Miriam ,usiądź, posłuchaj muzyki, odpocznij .
                          Knajpa wprawdzie z założenia siermiężna ciut smile ,bo ma być wesoło,
                          ale to przecież goscie tworzą nastrój .
                          jerry



                      • Gość: witek Re: Żeńska odmiana doży ? IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:45
                        Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglada mu
                        na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                        Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                        Witek
                        • Gość: Hiacynt do Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:48
                          Gość portalu: witek napisał(a):

                          > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglada mu
                          > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                          > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                          > Witek

                          Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wymyśliła
                          Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipna
                          etymologia. smile
                          • Gość: witek Re: do Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:52
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: witek napisał(a):
                            >
                            > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglad
                            > a mu
                            > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                            > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                            > > Witek
                            >
                            > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wymyśli
                            > ła
                            > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipna
                            > etymologia. smile
                            __________________________________________________
                            Jeśli tak to WIEM !
                            Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
                            Pozdrawia. Witek

                            • Gość: Hiacynt Re: do Witka ---------------TOP SECRET IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:00
                              Gość portalu: witek napisał(a):

                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: witek napisał(a):
                              > >
                              > > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, w
                              > yglad
                              > > a mu
                              > > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                              > > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                              > > > Witek
                              > >
                              > > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wy
                              > myśli
                              > > ła
                              > > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipn
                              > a
                              > > etymologia. smile
                              > __________________________________________________
                              > Jeśli tak to WIEM !
                              > Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
                              > Pozdrawia. Witek

                              Nie mówię tak, nie mówię nie. I tak Teatet gdzieś przepadła. Pozdrawia Hiacynt

                            • Gość: Miriam Re: _________________________________do Witka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 14:10
                              Hallo - Witek! Nareszcie jesteśmy na neutralnym gruncie! Słuchaj - wyciagam moją
                              dłoń w Twoim kierunku, nie marszcz się, jest w ażurowej rękawiczce, ale kobiecie
                              podobno wolno winkDobrze - w pioruny rekawiczki ażurowe! Wyrzucam!
                              Trzymam "stakańczyka" i proponuję, żebyśmy zaczęli sie - od nowa! - lubić. Czym
                              ewentualnie przepijemy - Twoja wola. Ale ja Cię zapewnić chciałam, że nie
                              chciałam nic złego w Twoim kierunku, nigdy nic, przepraszam, że to nie moja wina,
                              usmiechnij sie do mnie i podajmy sobie dłonie. Z pozdrowieniami i długimi rzęsami
                              opuszczonymi - Miriam
                              • Gość: witek Re: _________________________________do Miriam IP: *.chello.pl 31.08.01, 14:37
                                Gość portalu: Miriam napisał(a):

                                > Hallo - Witek! Nareszcie jesteśmy na neutralnym gruncie! Słuchaj - wyciagam moj
                                > ą
                                > dłoń w Twoim kierunku, nie marszcz się, jest w ażurowej rękawiczce, ale kobieci
                                > e
                                > podobno wolno winkDobrze - w pioruny rekawiczki ażurowe! Wyrzucam!
                                > Trzymam "stakańczyka" i proponuję, żebyśmy zaczęli sie - od nowa! - lubić. Czy
                                > m
                                > ewentualnie przepijemy - Twoja wola. Ale ja Cię zapewnić chciałam, że nie
                                > chciałam nic złego w Twoim kierunku, nigdy nic, przepraszam, że to nie moja win
                                > a,
                                > usmiechnij sie do mnie i podajmy sobie dłonie. Z pozdrowieniami i długimi rzęsa
                                > mi
                                > opuszczonymi - Miriam
                                ______________________________________________

                                Nu,kak stakańczyk w takom dielie Smirnoff, budiet samyj charoszyj. Nada mnie
                                jesz''czio skazat'' czto ja pomniu czto " I u gałubczika poroj izliwajetsia
                                żiołcz''".
                                Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one grają tu główną
                                rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                Wasz Witek

                                • tyu Re: _________________________________do Witka 31.08.01, 16:44
                                  Gość portalu: witek napisał(a):

                                  > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
                                  > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                  > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                  > Wasz Witek
                                  >

                                  Oj, Witku!
                                  Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
                                  1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
                                  walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dziękuję,
                                  tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
                                  kojarzy"?
                                  2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak się
                                  cieszą z waszej zgody...
                                  Ale i tak pozdrawiam.


                                  • Gość: jerry Re: _________________________________do Witka IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 16:54
                                    tyu napisał(a):

                                    > Gość portalu: witek napisał(a):
                                    >
                                    > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
                                    > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                    > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                    > > Wasz Witek
                                    > >
                                    >
                                    > Oj, Witku!
                                    > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
                                    > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
                                    > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dziękuję,
                                    > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
                                    > kojarzy"?
                                    > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak się
                                    > cieszą z waszej zgody...
                                    > Ale i tak pozdrawiam.

                                    Witaj Tyu
                                    Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
                                    jerry

                                    • tyu Re: _________________________________do Witka 31.08.01, 18:11
                                      Gość portalu: jerry napisał(a):

                                      > tyu napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: witek napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
                                      > > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                      > > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                      > > > Wasz Witek
                                      > > >
                                      > >
                                      > > Oj, Witku!
                                      > > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
                                      > > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
                                      > > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dzięku
                                      > ję,
                                      > > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
                                      >
                                      > > kojarzy"?
                                      > > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak
                                      > się
                                      > > cieszą z waszej zgody...
                                      > > Ale i tak pozdrawiam.
                                      >
                                      > Witaj Tyu
                                      > Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
                                      > jerry
                                      >
                                      Skoro Witek zajęty (ale nie tylko dlatego wink))) chętnie zamienię parę słów z
                                      Tobą! Dawno Cię tu nie było, a teraz - jak widzę - rozkręcasz kolejny interes w
                                      naszej wirtualnej krainie. Może okaże się bardziej intratny od kawiarenki, czy
                                      barku?
                                      Pozdrawiam!
                                      P.S. Pamiętam, że mile widziane są również gwiazdki, tylko nie pamiętam, co one
                                      znaczą - chyba jednak coś miłego. No to - *********!!!

                                      • tyu Re: ________TYU__DO __JERRY''EGO 03.09.01, 18:40
                                        tyu napisał(a):

                                        > Gość portalu: jerry napisał(a):
                                        >
                                        > > tyu napisał(a):
                                        > >
                                        > > > Gość portalu: witek napisał(a):
                                        > > >
                                        > > > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie o
                                        > ne
                                        > > > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przych
                                        > odzi.
                                        > > > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                        > > > > Wasz Witek
                                        > > > >
                                        > > >
                                        > > > Oj, Witku!
                                        > > > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
                                        > > > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg in
                                        > nych
                                        > > > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" d
                                        > zięku
                                        > > ję,
                                        > > > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym
                                        > "się
                                        > >
                                        > > > kojarzy"?
                                        > > > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którz
                                        > y tak
                                        > > się
                                        > > > cieszą z waszej zgody...
                                        > > > Ale i tak pozdrawiam.
                                        > >
                                        > > Witaj Tyu
                                        > > Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
                                        > > jerry
                                        > >
                                        > Skoro Witek zajęty (ale nie tylko dlatego wink))) chętnie zamienię parę słów z
                                        > Tobą! Dawno Cię tu nie było, a teraz - jak widzę - rozkręcasz kolejny interes w
                                        >
                                        > naszej wirtualnej krainie. Może okaże się bardziej intratny od kawiarenki, czy
                                        > barku?
                                        > Pozdrawiam!
                                        > P.S. Pamiętam, że mile widziane są również gwiazdki, tylko nie pamiętam, co one
                                        >
                                        > znaczą - chyba jednak coś miłego. No to - *********!!!


                                        Taki tłok u ciebie, że pewnie nie zauważyłeś poprzedniej odpowiedzi, tym
                                        bardziej, że pod nieaktualnym już tytułem w świat poszła. Swoją drogą - masz łeb
                                        do interesu! Kto by pomyślał, że w dzisiejszych czasach magiel będzie miał takie
                                        wzięcie! A może byś rozważył uruchomienie całej sieci magli, bo tu już tłok nie
                                        do opisania!

                                        Pozdrawiam!


                            • Gość: tete-ona Re: do Witka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:22
                              Gość portalu: witek napisał(a):

                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: witek napisał(a):
                              > >
                              > > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, w
                              > yglad
                              > > a mu
                              > > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                              > > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                              > > > Witek
                              > >
                              > > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wy
                              > myśli
                              > > ła
                              > > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipn
                              > a
                              > > etymologia. smile
                              > __________________________________________________
                              > Jeśli tak to WIEM !
                              > Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
                              > Pozdrawia. Witek
                              >
                              Ujawniam : wspólnymi - acz bez konsultacji - siłami Sceptyka (Boże, on nawet o
                              tym nie wie !) Jerry''ego i moimi. Zapędzić kogoś "do garów" --> do-gar-essa -->
                              dogaressa.
                              Zaklinam się ! To gdzieś było, plącze mi się cytat : "dogaressa pozwoli ?" - ale
                              - gdzie ???

                              Pozdrowienia
                              • jacek#jw Uff! dostać się tu niezmiernie trudno! 31.08.01, 14:37
                                Pozdrowienia dla Witka i wszystkich pozostałych uczestników maglowania!
                                • Gość: witek Re: Uff! dostać się tu niezmiernie trudno! IP: *.chello.pl 31.08.01, 14:42
                                  jacek#jw napisał(a):

                                  > Pozdrowienia dla Witka i wszystkich pozostałych uczestników maglowania!
                                  _______________________________________________
                                  Dziękuję i też Cię pozdrawiam
                                  Witek
                                  PS. Tekst tytułu wydaje się dziwnie znajomy...

            • Gość: tete-ona Re: zgubiłam się - czy któryś z Panów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:44
              zechciałby być moim przewodnikiem ? może znacie sposób na uporządkowanie ?
              skaczę jak pasikonik góra - dół, góra-dół ...

              Pozdrawiam Jerry''ego, Hiacynta, Miriam, Witka i Was WSzystkich ...
              • Gość: jerry Re: zgubiłam się - czy któryś z Panów IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 15:27
                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                > zechciałby być moim przewodnikiem ? może znacie sposób na uporządkowanie ?
                > skaczę jak pasikonik góra - dół, góra-dół ...
                >
                > Pozdrawiam Jerry''''ego, Hiacynta, Miriam, Witka i Was WSzystkich ...

                Cuż , ja też zaczynam się gubić .
                Hiacynt się obraził ? W czymże Mu uchybiono?
                Chwilę mnie nie było i bałagan w Barze . Czyżby już wzięty ?
                Smutno by mi było gdyby z powodów pozamerytorycznych (niebarowych)
                atmosfera sie zpsuła.
                Ale się nie poddam. Jest jeszcze Gin smile Nie damy się demonom wojny.
                jerry


                • Gość: tete-ona Re: zniknięcie Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:39
                  Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.

                  jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
                  cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
                  podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
                  Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
                  takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
                  kubku.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: witek Re: zniknięcie Hiacynta_____________Do TETE-ONA______________________ IP: *.chello.pl 31.08.01, 15:52
                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                    > Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.
                    >
                    > jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
                    > cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
                    >
                    > podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
                    > Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
                    > takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
                    > kubku.
                    > Pozdrawiam
                    ______________________________________-
                    Jesli nie ma Twoich Panów chętnie Ci we wszystkim pomogę?expiriencja jest/.
                    Mam nadzieję, że nie krępujesz się mnie poprosić.
                    Pozdrawiam miłą Tete. Witek

                    • Gość: tete-ona Re: do Witka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:56
                      Dziękuję Witku, trochę się gubię - bo od niedawna na forum. Teraz znikam ale
                      pojawię się wkrótce. Mam nadzieję, że Was zastanę.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: witek Re: do__________________________TETE-ONA______________________________ IP: *.chello.pl 31.08.01, 16:00
                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                        > Dziękuję Witku, trochę się gubię - bo od niedawna na forum. Teraz znikam ale
                        > pojawię się wkrótce. Mam nadzieję, że Was zastanę.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        _______________________________________
                        Nie zgubisz się. Wszyscy jesteśmy z Tobą/ i miło nam z tym/.
                        Też muszę na jakiś czas wyjść.
                        Pozdrawiam. Witek

                  • Gość: jerry Re: zniknięcie Hiacynta IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 15:59
                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                    > Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.
                    >
                    > jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
                    > cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
                    >
                    > podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
                    > Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
                    > takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
                    > kubku.
                    > Pozdrawiam

                    Ty Tete nigdzie nie chodź . Już raz do garów Cie posłali. Wprawdzie dobrze się
                    skończyło - Dogaressą nawet zostałaś - ale kto wie co będzie dalej?
                    Tytoń musiałaś sprzedawać sprzedawałaś żeby nie wywalili - pamiętasz?
                    My muzyczkę zaraz zrobimy sympatyczną , kawka, herbatka, nastrój .
                    Barmanka ? No ladne rzeczy ,ślepy jakiś czy co. Nie zauważył że jesteś
                    tu KO (kulturalno-oświatowa) znaczy.Były takie etaty dawno dawno temu.
                    Zaproponuj coś co picia i posłuchania .
                    jerry

                  • miriamfirst Re: zniknięcie Hiacynta______________________tete-ona 31.08.01, 18:39
                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                    > Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.
                    >
                    > jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
                    > cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
                    >
                    > podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
                    > Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
                    > takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
                    > kubku.
                    > Pozdrawiam

                    świetnie czyta się twoje pisanie! jestes bratnia dusza zdaje mi się wink zwłaszcza
                    wódka w cynowym kubku, ja to rozumiem, te klimaty i natychmiast jestem gotowa
                    wypić z Toba i innymi Goścmi "zdrowie". Cytaty w shakerze to świetne słowa!
                    Pozdrawiam Miriam
                • Gość: witek Re: zgubiłam się - czy któryś z Panów IP: *.chello.pl 31.08.01, 15:41
                  Gość portalu: jerry napisał(a):

                  > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                  >
                  > > zechciałby być moim przewodnikiem ? może znacie sposób na uporządkowanie ?
                  >
                  > > skaczę jak pasikonik góra - dół, góra-dół ...
                  > >
                  > > Pozdrawiam Jerry''''''''ego, Hiacynta, Miriam, Witka i Was WSzystkich ...
                  >
                  > Cuż , ja też zaczynam się gubić .
                  > Hiacynt się obraził ? W czymże Mu uchybiono?
                  > Chwilę mnie nie było i bałagan w Barze . Czyżby już wzięty ?
                  > Smutno by mi było gdyby z powodów pozamerytorycznych (niebarowych)
                  > atmosfera sie zpsuła.
                  > Ale się nie poddam. Jest jeszcze Gin smile Nie damy się demonom wojny.
                  > jerry
                  ______________________________________

                  Jerry "Bar...NIE wzięty" i chyba nikt go tym razem wziąć nie chce. Może się znów
                  mylę ale chyba jest przyjazna, miła atmosfera. Wszyscy Ciebie, Tete i Hiacynta
                  lubią i cieszą się, że mogą być gościem tatkiego sympatycznego ryzykanta jak Ty.
                  Poza tym ja czuwam a swoje expiriencje posiadam... Przecież wszyscy pijemy
                  Smirnoffa, którego z Miriam postawiliśmy.
                  Trzymaj się i uśmiechnij. Witek




                  • Gość: tete-ona Re: Drodzy Jerry i Witku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:51
                    Coś się zacięło i niestety nie mogę odpowiedzieć Panu jean-bap - czy
                    zechcielibyscie mu przekazać ode mnie wiadomość ?

                    Jeśli pragnie Pan zrealizować marzenia o mieszaniu drinków przez Larę Croft - to
                    obsługuje gości w barze obok. W następnym pracuje Barbie a w tym - naprzeciwko -
                    Ken. Ich wymiary są WYWIESZONE NA TABLICZKACH - sądzę, że szybko się Pan
                    zorientuje, które należą do której osoby. Życzę przyjemnego dnia.

                    Pozdrawiam
                    >
                    >
                    >

                    • Gość: tete-ona Re: errata IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:52
                      przepraszam - to oczywiście do Pana JB !
                    • Gość: JB Do tetki IP: *.inetia.pl 31.08.01, 16:37
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > Jeśli pragnie Pan zrealizować marzenia o mieszaniu drinków przez Larę Croft - t
                      > o
                      > obsługuje gości w barze obok. W następnym pracuje Barbie a w tym - naprzeciwko
                      > -
                      > Ken. Ich wymiary są WYWIESZONE NA TABLICZKACH - sądzę, że szybko się Pan
                      > zorientuje, które należą do której osoby. Życzę przyjemnego dnia.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > >
                      > >
                      > >
                      >
                      Ja również. Dla Pani mógłbym zostać nawet Kenem.
                      Cóż za temperamencik.
                      Proporcje jak? Bingo! 90g liqueur de menthe, 60g creme legere, 90g liqueur blanc
                      de cacao. Lodu na tetkę albo do szejkera wg. uznania.

                      A wymiary nie trafione? Szkoda. I tak byłbym dumny gdyby zechciała Pani zostać
                      moją koleżanką.
                      Udanego weekendu.
                      Pa
                      Jean-Baptiste


                      • Gość: tete-ona Re: Do Jean-Bap IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:54
                        Gość portalu: JB napisał(a):

                        > (...) Dla Pani mógłbym zostać nawet Kenem.

                        Nigdy w życiu !!! Dobrze Panu życzę . Im mniej w Panu Kena - tym lepiej !!!
                        > Cóż za temperamencik.
                        Jest go odrobinę za dużo. Czasami.

                        > Proporcje jak? Bingo! 90g liqueur de menthe, 60g creme legere, 90g liqueur blan
                        > c
                        > de cacao. >

                        Przecież tego się nie da wypić. Chyba w celach samobójczych ?

                        Co do "tetki" - kojarzy mi się z "tetetką" ...


                        Równie udanego. Pozdrowienia.
                        • Gość: JB Re: Do Jean-Bap IP: *.inetia.pl 31.08.01, 16:57
                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                          > Gość portalu: JB napisał(a):
                          >
                          > > (...) Dla Pani mógłbym zostać nawet Kenem.
                          >
                          > Nigdy w życiu !!! Dobrze Panu życzę . Im mniej w Panu Kena - tym lepiej !!!
                          > > Cóż za temperamencik.
                          > Jest go odrobinę za dużo. Czasami.
                          >
                          > > Proporcje jak? Bingo! 90g liqueur de menthe, 60g creme legere, 90g liqueur
                          > blan
                          > > c
                          > > de cacao. >
                          >
                          > Przecież tego się nie da wypić. Chyba w celach samobójczych ?
                          >
                          > Co do "tetki" - kojarzy mi się z "tetetką" ...
                          >
                          >
                          > Równie udanego. Pozdrowienia.

                          Grasshopper to co prawda napój dla kobitek, ale ja nie pogardzę.

                          Proszę spróbować koniecznie. Można go nie cierpieć, albo uwielbiać.

                          Pa

                          JB
                          • Gość: tete-ona Re: Emetyk dla dam IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:07
                            Faktycznie z opisu to bardziej emetyk. Może się przełamię, kiedyś.

                            Pozdrawiam
                    • miriamfirst Re: Drodzy Jerry i Witku i WSZYSCY 31.08.01, 18:41
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > Coś się zacięło i niestety nie mogę odpowiedzieć Panu jean-bap - czy
                      > zechcielibyscie mu przekazać ode mnie wiadomość ?
                      >
                      > Jeśli pragnie Pan zrealizować marzenia o mieszaniu drinków przez Larę Croft - t
                      > o
                      > obsługuje gości w barze obok. W następnym pracuje Barbie a w tym - naprzeciwko
                      > -
                      > Ken. Ich wymiary są WYWIESZONE NA TABLICZKACH - sądzę, że szybko się Pan
                      > zorientuje, które należą do której osoby. Życzę przyjemnego dnia.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > >
                      > >
                      > >
                      >
                      CZY JUŻ TERAZ ROZUMIECIE MOJE CHWILOWE "ROZDARCIE"?! Miriam
                  • Gość: tete-ona Re: już jestem !!! IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:36
                    • Gość: jerry Re: już jestem !!! IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 16:59
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      I bardzo dobrze
                      Muszę lecieć , więc miłego week-endu
                      jerry

                      • Gość: tete-ona Re: do jerry''ego i WSZYSTKICH IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:11
                        Ja jestem a Ty musisz lecieć ? szkoda ... Tylko nie myślcie sobie, że Wy
                        polecicie a ja będę myła te wszystkie kufle, szklanki, ampułki itd. No i
                        popielniczki.

                        Mimo wszystko smile)
                        • Gość: tete-ona Re: do jerry''''ego i WSZYSTKICH IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:19
                          wygląda na to, że jednak będę musiała myć te kufle !!!

                          Scan rozmawia z Hiacyntem. Reszta - zdaje się - na dobre opuściła Whiskey Bar.

                          Zostanę jeszcze przez chwilę ...
                          • Gość: Scan Re: do Onej IP: *.home.net.pl 31.08.01, 17:25
                            Nieprawda, wysłałem Ci przed chwilą wyrazy szacunku.Na górę - do magla.
                            W barze nie za bardzo mogę, bo gardło boli od papierosów - poważnie.
                            Pozdrawiam miło,
                            Scan
                            • Gość: tete-ona Re: do Scana IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:34
                              Przeczytałam, miło mi bardzo ! Nie ogarniam już - i gubię się ...

                              Ona ? może chociaż Oona ? lepiej się kojarzy ...

                              Pozdrowienia

                              PS. żadne przygotowania nie są Ci potrzebne !!! nawet nie będę próbować.
                              Oszołomiliście mnie totalnie swoją totalną wiedzą ...
                              • Gość: Scan Re: do bogini TET IP: *.home.net.pl 31.08.01, 17:39
                                Istotnie, przepraszam. To polskie, a nie greckie Forum "jest".
                                Z pękiem pozdrowień,
                                Scan

                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > Przeczytałam, miło mi bardzo ! Nie ogarniam już - i gubię się ...
                                >
                                > Ona ? może chociaż Oona ? lepiej się kojarzy ...
                                >
                                > Pozdrowienia
                                >
                                >
                          • Gość: jerry Re: do jerry''''''''ego i WSZYSTKICH IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 17:34
                            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                            > wygląda na to, że jednak będę musiała myć te kufle !!!
                            >
                            > Scan rozmawia z Hiacyntem. Reszta - zdaje się - na dobre opuściła Whiskey Bar.
                            >
                            > Zostanę jeszcze przez chwilę ...

                            No dobrze pomoge Ci myć te kufle smile
                            Zawsze twierdziłem ,że whisky lepsze bo mniej mycia - niebrudząca taka.
                            Zostaje chwilę bo raporty niepodrukowane a wydrukowane byc muszą inaczej
                            wystąpi brak w raportowaniu, który z kolei spowoduje konieczność sporządzenia
                            raportu o powodach braku raportowania ,który to raport bedzie przyczynkiem
                            do wygenerowania raportu o stanie raportowania w minionym okresie.
                            jerry

                            • Gość: tete-ona Re: raportując ... IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:47
                              czytałam kiedyś fragment wojskowego regulaminu (regulamin tworzono jeszcze
                              przed NATO i ewent. snami o tym)... brzmiało podobnie. Po przeczytaniu
                              stwierdziłam, że jestem skołowana. Taki był cel - powiedział mój przyjaciel -
                              trzeba wykonywać rozkazy a nie "rozumieć".

                              Pozdrawiam
                              • Gość: jerry Re: raportując ... oddalam się tym razem definitywnie IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 17:54
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > czytałam kiedyś fragment wojskowego regulaminu (regulamin tworzono jeszcze
                                > przed NATO i ewent. snami o tym)... brzmiało podobnie. Po przeczytaniu
                                > stwierdziłam, że jestem skołowana. Taki był cel - powiedział mój przyjaciel -
                                > trzeba wykonywać rozkazy a nie "rozumieć".
                                >
                                > Pozdrawiam

                                Uf już !!
                                Dzieło zakończone, konie gotowe ,idę
                                Jeszcze raz w związku z tym weekendowych przyjemności życzę
                                i do poniedziałku ,czego i sobie życzę smile
                                jerry




                                • Gość: tete-ona Re: oddalam się bez raportowania IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 18:02
                                  do jutra / poniedziałku / kiedykolwiek ...

                                  Pozdrawiam wszystkich gości

                                  tete (dogaressa w 15 %)
                                • Gość: Scan Re: raportując ... oddalam się tym razem definitywnie IP: *.home.net.pl 31.08.01, 18:46
                                  Jerry, kolego Ty za koniowodnego w Pułku Ułanów Jazłowieckich robisz? -sad((
                                  A gdzie - szable w dłoń i na koń!? (Komunistę goń)
                                  Scan

                                  Gość portalu: jerry napisał(a):
                                  > Uf już !!
                                  > Dzieło zakończone, konie gotowe ,idę

                              • Gość: Scan Re: raportując ... IP: *.home.net.pl 31.08.01, 18:21
                                W regulaminie wojskowym jest jeszcze taki przypadek szczególny:
                                "Kałuża - akwen wodny o ograniczonym zasięgu strategicznym" !
                                (wiedza z pocz. lat 90-tych) Może w NATO obowiązuje inna terminologia...
                                Scan
                                • miriamfirst Re: Do HIACYNTA 31.08.01, 18:52
                                  Nie wiem, o co Ci chodzi! Nie czytałam watków borsuka, nie wiem co pisał, ponad
                                  to, że mnie przepraszał, a obrażają się tylko służące jak powiedziała wielka
                                  gwiazda naszego ekranu i wiedziała co mówiła. Przestań tak sie dąsać bo to
                                  przykre, nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Sam własciwie nie bardzo Wiesz, co
                                  chcesz przeczytać. Jak mówisz żegnaj (echo tutaj wstawiam) To trudno! Ale
                                  naprawde - nie wiem o co chodzi, gdzie dyrektor a gdzie kierownik.
                                  • Gość: witek Re: Do HIACYNTA IP: *.chello.pl 31.08.01, 20:43
                                    miriamfirst napisał(a):

                                    > Nie wiem, o co Ci chodzi! Nie czytałam watków borsuka, nie wiem co pisał, ponad
                                    >
                                    > to, że mnie przepraszał, a obrażają się tylko służące jak powiedziała wielka
                                    > gwiazda naszego ekranu i wiedziała co mówiła. Przestań tak sie dąsać bo to
                                    > przykre, nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Sam własciwie nie bardzo Wiesz, co
                                    > chcesz przeczytać. Jak mówisz żegnaj (echo tutaj wstawiam) To trudno! Ale
                                    > naprawde - nie wiem o co chodzi, gdzie dyrektor a gdzie kierownik.
                                    __________________________________________________________
                                    Cześć! Co za miły, przyjazny rozgardiasz. Wpadłem tylko na chwilę.
                                    Postaram się wrócić.
                                    Witek

                                    • Gość: witek Re: Do HIACYNTA i innych ? IP: *.chello.pl 31.08.01, 23:15
                                      Gość portalu: witek napisał(a):

                                      > miriamfirst napisał(a):
                                      >
                                      > > Nie wiem, o co Ci chodzi! Nie czytałam watków borsuka, nie wiem co pisał,
                                      > ponad
                                      > >
                                      > > to, że mnie przepraszał, a obrażają się tylko służące jak powiedziała wiel
                                      > ka
                                      > > gwiazda naszego ekranu i wiedziała co mówiła. Przestań tak sie dąsać bo to
                                      >
                                      > > przykre, nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Sam własciwie nie bardzo Wiesz
                                      > , co
                                      > > chcesz przeczytać. Jak mówisz żegnaj (echo tutaj wstawiam) To trudno! Ale
                                      > > naprawde - nie wiem o co chodzi, gdzie dyrektor a gdzie kierownik.
                                      > __________________________________________________________
                                      > Cześć! Co za miły, przyjazny rozgardiasz. Wpadłem tylko na chwilę.
                                      > Postaram się wrócić.
                                      Witek
                                      ___________________________________________________

                                      Magiel otwarty ale jakby pustawo...
                                      Czyżby coś się wydarzyło?
                                      Naleję sobie long drinka i trochę powspominam... nie odległe dzieje.

                                      Płynę sobie powoli do znanego mi magla.
                                      Miłe to, że już teraz nic mnie tu nie ponagla.
                                      Wszystko już załatwione i być mogę spokojny.
                                      Wiem nareszcie ,że i tam nie ma głupiej już wojny,
                                      Która chwieje tą łodzią nazbyt grożnie, gwałtownie i nie szczędzi też żagla...

                                      Witek


                                      • Gość: Scan Re: Do HIACYNTA i innych ? IP: *.home.net.pl 31.08.01, 23:42
                                        Witam Witku,
                                        Tylko my - samotne, białe żagle?
                                        Daj lufkę, a podwójną proszę!
                                        Scan

                                        Witek napisał:
                                        > Magiel otwarty ale jakby pustawo...
                                        > Czyżby coś się wydarzyło?
                                        > Naleję sobie long drinka i trochę powspominam... nie odległe dzieje.
                                        >
                                        > Płynę sobie powoli do znanego mi magla.
                                        > Miłe to, że już teraz nic mnie tu nie ponagla.
                                        > Wszystko już załatwione i być mogę spokojny.
                                        > Wiem nareszcie ,że i tam nie ma głupiej już wojny,
                                        > Która chwieje tą łodzią nazbyt grożnie, gwałtownie i nie szczędzi też żagla...
                                        >
                                        > Witek
                                        >
                                        >

                                        • Gość: witek Re: Do HIACYNTA i innych ?_________I_______SCANA___________ IP: *.chello.pl 31.08.01, 23:50
                                          Gość portalu: Scan napisał(a):

                                          > Witam Witku,
                                          > Tylko my - samotne, białe żagle?
                                          > Daj lufkę, a podwójną proszę!
                                          > Scan
                                          >
                                          > Witek napisał:
                                          > > Magiel otwarty ale jakby pustawo...
                                          > > Czyżby coś się wydarzyło?
                                          > > Naleję sobie long drinka i trochę powspominam... nie odległe dzieje.
                                          > >
                                          > > Płynę sobie powoli do znanego mi magla.
                                          > > Miłe to, że już teraz nic mnie tu nie ponagla.
                                          > > Wszystko już załatwione i być mogę spokojny.
                                          > > Wiem nareszcie ,że i tam nie ma głupiej już wojny,
                                          > > Która chwieje tą łodzią nazbyt grożnie, gwałtownie i nie szczędzi też żagl
                                          > a...
                                          > >
                                          > > Witek
                                          __________________________________________________

                                          Czyż byś też pamiętał tę książkę i film z pięknym kordzikiem?
                                          Nie wiem co chcesz, ale z tego co widzę Jerry magiel zostawił pełny i możemy tu
                                          pobuszować do woli.
                                          Pozdrawiam. Witek

                                          • Gość: Scan Re: Do Witka IP: *.home.net.pl 01.09.01, 01:00
                                            Witku, potrzeba wzywa, bachantkę porwałem!
                                            Uciekam - pozdrawiając,( w absolutnym locie)
                                            Scan
                                            • tyu Re: Do Witka 01.09.01, 01:45
                                              Tren na Witkową samotność w maglu po północy

                                              I znów zostałeś sam, Witku
                                              w tym jakże skromnym przybytku.
                                              Poeta spieszy,
                                              by cię pocieszyć,
                                              z Parnasu swego szczytku.
                                              • Gość: witek Re: Do Tyu IP: *.chello.pl 01.09.01, 09:55
                                                tyu napisał(a):

                                                > Tren na Witkową samotność w maglu po północy
                                                >
                                                > I znów zostałeś sam, Witku
                                                > w tym jakże skromnym przybytku.
                                                > Poeta spieszy,
                                                > by cię pocieszyć,
                                                > z Parnasu swego szczytku.
                                                _____________________________________
                                                Jak tren to już tylko pamiętam ten smutek, co nam Urszula uczyniła " tym
                                                odejściem swoim". Nie mogłem Ci od razu odpowiedzieć po poplynąłem dalej.
                                                Ciekawe co nam przyniesie nowy dzień. Mam nadzieje, że pogadamy sobie jeszcze, bo
                                                nareszcie bywasz w miejscu, w którym i ja czuję się dobrze.
                                                Do spotkania. Witek

                                                • Gość: tete-ona Re: do Jerry''ego, Hiacynta, Witka, Scana, Fana-Scana i Tyu a także Mir IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 10:24
                                                  Chyba zakpiliście sobie z tą "dogaressą", że jakoby nawet sondaże czynione
                                                  wśród licznych Włochów ... Toć słownik wyraźnie mówi :
                                                  " doge (doża) - wł.dialekt wenecki, dogaressa - małżonka doży ; z łac. ducatrix
                                                  - r.ż. od łac. dux. I tyle. Już wiem - w czym się z tym spotkałam ale nie
                                                  powiem, bo to literatura lotów średnich i jako koneserzy śmieszki będziecie
                                                  sobie ze mnie czynić.
                                                  Cieszę się, że kontemplowaliście barowe uroki do późna ... Już nawet nie jestem
                                                  zła, że powiewając negliżem szorowałam kufle i kieliszki w przytomności
                                                  pianisty, który wręcz zasypiał z nudów. Jerry wprawdzie pomagał - ale tylko
                                                  przez chwilę. Widocznie - negliżu kolor nie bardzo .... (do przemyślenia).

                                                  Pozdrawiam wszystkich
                                                  • Gość: tete-ona Hyakinthos IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 10:44
                                                    deszcz szemrze, kawa stygnie, gasną klimaty ...
                                                    po prostu - melancholijne : dzień dobry

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: witek Re: do Jerry''''ego, Hiacynta, Witka, Scana, Fana-Scana i Tyu a także Mi IP: *.chello.pl 01.09.01, 10:48
                                                    Jak miło, że już jesteś. Wypiłem już kawę i zjadłem chrupiące bułeczki. Nawet
                                                    zaległy list napisałem. Byłem, przez chwile w Forum- Świat w wątku " Jaki jest
                                                    Państwa stosunek do narodu rosyjskiego. surprised Włos się jeży ! I to na skalę
                                                    miedzynarodową. U nas, a szczególnie w maglu jest naprawde Wersal/ nie mała w
                                                    tym Twoja zasługa/. Dobrze czasami wyjechać za granicę aby docenić to co mamy.
                                                    U nas i wojny w rękawiczkach są robione- ot co!
                                                    Z tym 50% Włochem naprawdę rozmawiałem. Może to się mieściło w tej drugiej
                                                    połówce. Myślę jednak, że możesz mieć zapasowy pseudonim Dożówna? Nie byłoby Ci
                                                    żle z takim tatusiem. Ciekaw jestem w jakim nastroju bedzie dzisiaj Hiacynt.
                                                    Wczoraj burczał tu i ówdzie. Jerry jak zawsze dżentelmen i gospodarz wzorcowy.
                                                    Samorodny talent, poprostu.
                                                    Pozdrawiam serdecznie. Witek
                                                    PS. Nie uważasz, że bajkowa to kraina -nasze Forum?
                                                  • Gość: @AB Re: do wszystkich obecnych i tych, którzy zajrzą później IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 11:18
                                                    Wstyd mi. Wszyscy zdążyli już coś sensownego zrobić (np.zjeść chrupiące
                                                    bułeczki), a ja z pierwszym papierosem w gębie próbuję (dość bezskutecznie)
                                                    włączyć zaspany mózg.
                                                    Witam Was z niekłamaną przyjemnością smile)))) cieszę się, że MAGIEL żyje, bo od
                                                    wczoraj zdążyłam się już tu zadomowić.


                                                  • Gość: witek Re: do wszystkich obecnych i tych, którzy zajrzą później IP: *.chello.pl 01.09.01, 11:30
                                                    Gość portalu: @AB napisał(a):

                                                    > Wstyd mi. Wszyscy zdążyli już coś sensownego zrobić (np.zjeść chrupiące
                                                    > bułeczki), a ja z pierwszym papierosem w gębie próbuję (dość bezskutecznie)
                                                    > włączyć zaspany mózg.
                                                    > Witam Was z niekłamaną przyjemnością smile)))) cieszę się, że MAGIEL żyje, bo od
                                                    > wczoraj zdążyłam się już tu zadomowić.
                                                    ______________________________________________---
                                                    Cześć. Mów mi Witek. Taktownie nie mówiłem o swoich papierosach. Jak to często
                                                    bywa w soboty wstaję bez sensu rano/ wcześniej nastawiając się na sobotnie
                                                    spanie/. Rodzina sobie smacznie śpi a ja czuwam, jak kto głupi...
                                                    Pewnie też się napijesz kawy. Tete chyba wyszła na chwilę.
                                                    Pozdrawiam. Witek



                                                  • Gość: @AB Re: do Witka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 13:10
                                                    Na imię mi inaczej, ale możesz do mnie mówić zdrobniale - @.
                                                    Zazdroszczę umiejętności porannego wstawania. Ja jeśli nawet się poderwę to i
                                                    tak do południa jestem półanalfabetą.
                                                    Kawy nie pijam, ale w tej chwili jestem już szczęśliwie po trzech
                                                    herbacianych "siekierach".
                                                    Muszę lecieć, dzieci mnie wzywają! Wpadnę później. Pa smile
                                                  • Gość: witek Re: do @ -__________________czyli _______APE'' A_______________________ IP: *.chello.pl 01.09.01, 13:33
                                                    Gość portalu: @AB napisał(a):

                                                    > Na imię mi inaczej, ale możesz do mnie mówić zdrobniale - @.
                                                    > Zazdroszczę umiejętności porannego wstawania. Ja jeśli nawet się poderwę to i
                                                    > tak do południa jestem półanalfabetą.
                                                    > Kawy nie pijam, ale w tej chwili jestem już szczęśliwie po trzech
                                                    > herbacianych "siekierach".
                                                    > Muszę lecieć, dzieci mnie wzywają! Wpadnę później. Pa smile

                                                  • Gość: witek Re: do @ -__________________czyli _______APE'''' A______________________ IP: *.chello.pl 01.09.01, 13:47
                                                    Przepraszam niechcący wcisnąłem Enter.
                                                    Skoro ma być @, a jest to w Twoim wypadku @ bezogonowa to chyba pozwolisz mówić
                                                    do siebie Ape albo Hóu zi po chińsku/ jeśli wolisz/.
                                                    Już wyrosłem z biegania do dzieci. Z siwą brodą związane jest również takie
                                                    spanie. Sypiało się spokojnie do południa...
                                                    Pozdrawiam. Witek
                                                  • Gość: @AB Re: do Witka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:06
                                                    Gość portalu: witek napisał(a):

                                                    > Przepraszam niechcący wcisnąłem Enter.
                                                    > Skoro ma być @, a jest to w Twoim wypadku @ bezogonowa to chyba pozwolisz mówić
                                                    >
                                                    > do siebie Ape albo Hóu zi po chińsku/ jeśli wolisz/.

                                                    > Po dłuższym namyśle jest przyzwolenie na Ape''a - po chińsku nie wolę (jak się
                                                    to Hóu zi w ogóle wymawia???)

                                                    > Już wyrosłem z biegania do dzieci.
                                                    > W moim beznadziejnym przypadku bieganie do dzieci nie ma nic wspólnego z wiekiem
                                                    (ani moim, ani ich) - to raczej wynik słabej woli i ogólnej chwiejności charak-
                                                    teru.



                                                    Z siwą brodą związane jest również takie
                                                    > spanie. Sypiało się spokojnie do południa...
                                                    > Pozdrawiam. Witek

                                                    > Brodę bezwzględnie należy zgolić - nawet jeśli tete-ona nie wierzy w jej
                                                    istnienie.

                                                  • Gość: Hiacynt do Tete-ona, Witka, Jerry''ego & ......i pianisty IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 13:24
                                                    Cóżeś za pianistę przyjęliście, z czyjej rekomendacji?.
                                                    Tete się żali "powiewając negliżem szorowałam kufle i kieliszki w przytomności
                                                    pianisty, który wręcz zasypiał z nudów".
                                                    Chyba go wyzwę na pojedynek albo każę obić kijami, gdy pospolitego pochodzenia
                                                    być się okaże. Ale gdzieżeście Wy byli Panowie ?
                                                    Czy nie mogę na chwilę zniknąć? Szczęście, żem w porę się pojawił.

                                                    Tetetko - Tobie przesyłam specjalne uśmiechy, wiesz dlaczego, albo i nie wiesz,
                                                    gdyż kobiety czasami wyjątkowo niedomyślnymi być się zdają. Pamiętaj, że ja
                                                    jestem ścisłowiec nad ścisłowcami i u mnie każde słowo na swoim miejscu stoi smile

                                                    Nie wiem czy do magla kabel wizji podciągnięto. Dzisiaj nie będzie się mówiło
                                                    "ten kraj" i "w tym kraju", lecz Polska i w Polsce. Mam nadzieję, że Norwegom
                                                    damy solidną odprawę, chociaż trochę się denerwuję.

                                                    Witku, jeżeli nam się nie uda, to w Twoim towarzystwie chętnie będę topił smutki,
                                                    a jeżeli Victoria nas czeka to to samo, ale z radości.

                                                    Z uśmiechem znikam.
                                                  • bykk Re: do Tete 01.09.01, 13:39
                                                    Tete,może pozbyłabyś się tego negliżu i nas zaskoczyła?
                                                    Co Ty na to?
                                                    Brakuje mi "kobity" więc "wszystko" jest dobre!(obecna jest na stypendium)!
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: Hiacynt Byk na pastwisko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 13:41
                                                    bykk napisał(a):

                                                    > Tete,może pozbyłabyś się tego negliżu i nas zaskoczyła?
                                                    > Co Ty na to?
                                                    > Brakuje mi "kobity" więc "wszystko" jest dobre!(obecna jest na stypendium)!
                                                    > pozdrawiam

                                                  • Gość: witek Re: Byk na pastwisko IP: *.chello.pl 01.09.01, 14:00
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > bykk napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Tete,może pozbyłabyś się tego negliżu i nas zaskoczyła?
                                                    > > Co Ty na to?
                                                    > > Brakuje mi "kobity" więc "wszystko" jest dobre!(obecna jest na stypendium)
                                                    > !
                                                    > > pozdrawiam
                                                    ___________________________________________--
                                                    Podałeś doskonały adres. Tam z pewnoscią wszystko się znajdzie.

                                                  • Gość: witek Re: do Tete-ona, Hiacynta, Jerry''''ego & ......i pianisty IP: *.chello.pl 01.09.01, 13:55
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Cóżeś za pianistę przyjęliście, z czyjej rekomendacji?.
                                                    > Tete się żali "powiewając negliżem szorowałam kufle i kieliszki w przytomności
                                                    >
                                                    > pianisty, który wręcz zasypiał z nudów".
                                                    > Chyba go wyzwę na pojedynek albo każę obić kijami, gdy pospolitego pochodzenia
                                                    > być się okaże. Ale gdzieżeście Wy byli Panowie ?
                                                    > Czy nie mogę na chwilę zniknąć? Szczęście, żem w porę się pojawił.
                                                    >
                                                    > Tetetko - Tobie przesyłam specjalne uśmiechy, wiesz dlaczego, albo i nie wiesz,
                                                    >
                                                    > gdyż kobiety czasami wyjątkowo niedomyślnymi być się zdają. Pamiętaj, że ja
                                                    > jestem ścisłowiec nad ścisłowcami i u mnie każde słowo na swoim miejscu stoi :-
                                                    > )
                                                    >
                                                    > Nie wiem czy do magla kabel wizji podciągnięto. Dzisiaj nie będzie się mówiło
                                                    > "ten kraj" i "w tym kraju", lecz Polska i w Polsce. Mam nadzieję, że Norwegom
                                                    > damy solidną odprawę, chociaż trochę się denerwuję.
                                                    >
                                                    > Witku, jeżeli nam się nie uda, to w Twoim towarzystwie chętnie będę topił smutk
                                                    > i,
                                                    > a jeżeli Victoria nas czeka to to samo, ale z radości.
                                                    >
                                                    > Z uśmiechem znikam.
                                                    _______________________________________________
                                                    Hiacyncie miły.Nie bedziemy topić smutków będziemy w przyjemnym towarzystwie
                                                    słuchać muzyki, trochę mniej lub bardziej intelektualnie pleść różne wątki/w
                                                    tym wątku/ i delektować sie chwilą popijając coś przedniego...
                                                    Pozdrawiam. Witek

                                                  • Gość: tete-ona Re: do przemiłych Panów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:30
                                                    Gwoli wyjaśnienia :

                                                    1. negliż wynikał z wcześniejszych długich debat - i był konsekwencją -
                                                    określonego klimatu ; w żaden sposób nie można wskakiwać lub wyskakiwać z
                                                    negliżu ot tak ! mogę jedynie wskazać pobliskie bary, w których pięknotki
                                                    różnych odcieni serwują klientom - prócz drinków także inne rozkosze, oferuje
                                                    się : oglądanie, przyglądanie, śledzenie kątem oka lub bezczelne gapienie się
                                                    - na niekompletnie rozebrane kelnerki ...
                                                    Tu pewne ryzyko : Panowie mogą wydać okrzyk i zbiec z Whiskey Baru do
                                                    reklamowanych przeze mnie przybytków ...
                                                    2. Hiacyncie ! oprzepraszam, pianistę przyjęłam samowolnie, bez konsultacji z
                                                    Wami, przyznaję ; możecie go dzisiaj wyrzucić i tak rozdzierał mi serce
                                                    rosyjskimi romansami
                                                    3. Wiem, że będziecie jeszcze przez chwilę - a później : na koń, wiosła w dłoń
                                                    - bo mecz, pozwólcie nacieszyć sie tą chwilką ...
                                                    4. Gdzie SCAN ? powinien spuchnąć z zadowolenia od czołobitności, panegiryków
                                                    różnych płynących z jego fan-clubu
                                                    5. Witku - siwą brodą nie powiewaj, i tak nie wierzę !

                                                    pozdrowienia i uśmiechy
                                                  • Gość: Hiacynt do Tetei IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:53
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > Gwoli wyjaśnienia :
                                                    >
                                                    > 1. negliż wynikał z wcześniejszych długich debat - i był konsekwencją -
                                                    > określonego klimatu ; w żaden sposób nie można wskakiwać lub wyskakiwać z
                                                    > negliżu ot tak ! mogę jedynie wskazać pobliskie bary, w których pięknotki
                                                    > różnych odcieni serwują klientom - prócz drinków także inne rozkosze, oferuje
                                                    > się : oglądanie, przyglądanie, śledzenie kątem oka lub bezczelne gapienie się
                                                    > - na niekompletnie rozebrane kelnerki ...
                                                    > Tu pewne ryzyko : Panowie mogą wydać okrzyk i zbiec z Whiskey Baru do
                                                    > reklamowanych przeze mnie przybytków ...
                                                    > 2. Hiacyncie ! oprzepraszam, pianistę przyjęłam samowolnie, bez konsultacji z
                                                    > Wami, przyznaję ; możecie go dzisiaj wyrzucić i tak rozdzierał mi serce
                                                    > rosyjskimi romansami
                                                    > 3. Wiem, że będziecie jeszcze przez chwilę - a później : na koń, wiosła w dłoń
                                                    > - bo mecz, pozwólcie nacieszyć sie tą chwilką ...
                                                    > 4. Gdzie SCAN ? powinien spuchnąć z zadowolenia od czołobitności, panegiryków
                                                    > różnych płynących z jego fan-clubu
                                                    > 5. Witku - siwą brodą nie powiewaj, i tak nie wierzę !
                                                    >
                                                    > pozdrowienia i uśmiechy

                                                    Z negliżu się nie tłumacz - nie ma potrzeby.
                                                    Wsiadaj w wehikuł i w PRL-u odczytaj przesłanie. smile
                                                  • Gość: tete-ona Re: o której ten mecz ? to już ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:54
                                                    nie nie - bez żadnego utyskiwania !!! posiedzę sobie, posłucham - może
                                                    Debussy''ego ? poczytam ... porozmawiam z pianistą. On też lubi posłuchać
                                                    Debussy''ego (lepiej, żeby sam nie próbował). Wystraszony jest. Czeka wyroku -
                                                    wyrzucą - nie wyrzucą.

                                                    a jeśli nie zajrzycie dzisiaj - to następnym razem ... do zobaczenia
                                                  • Gość: Hiacynt Re: o której ten mecz ? to już ? do Tetei IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:57
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > nie nie - bez żadnego utyskiwania !!! posiedzę sobie, posłucham - może
                                                    > Debussy''''ego ? poczytam ... porozmawiam z pianistą. On też lubi posłuchać
                                                    > Debussy''''ego (lepiej, żeby sam nie próbował). Wystraszony jest. Czeka wyroku -
                                                    > wyrzucą - nie wyrzucą.
                                                    >
                                                    > a jeśli nie zajrzycie dzisiaj - to następnym razem ... do zobaczenia

                                                    Wystraszony? On u Twych stóp powinien leżeć i czekać.

                                                    Na godzinę znikam, a potem jeżeli będziesz to się poprzekomarzam smile
                                                    Zastanów się???
                                                  • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:10
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Wystraszony? On u Twych stóp powinien leżeć i czekać.
                                                    >
                                                    To dość kuszące choć niehumanitarne. Ach ... któraż z nas nie chciałaby czasem
                                                    być taką Salammbo ? Salome ? Lilith ? Undulą ? Niebezpieczna to propozycja.

                                                    Z pewnym strachem przesiadłam się na wątek PRL-owski, nie wiedząc co mnie czeka
                                                    ... na szczęście nie było żadnej połajanki.
                                                    Przekomarzać się na temat PRL ? myślę, że mamy podobne zdanie. Nie wiem czy będę
                                                    tu za godzinę ...

                                                    Pozdrawiam smile)
                                                  • perla! Re: To KITU z takim MAGLEM 01.09.01, 16:13
                                                    To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu nie
                                                    widzę. - Perła
                                                  • Gość: witek Re: To KITU z takim MAGLEM IP: *.chello.pl 01.09.01, 16:23
                                                    perla! napisał(a):

                                                    > To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu nie
                                                    > widzę. - Perła
                                                    _______________________________________
                                                    Miło nam. Lustro wisi za Panem.

                                                  • Gość: Perła Re: Do Witka________ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 18:42
                                                    Gość portalu: witek napisał(a):

                                                    > perla! napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu
                                                    > nie
                                                    > > widzę. - Perła
                                                    > _______________________________________
                                                    > Miło nam. Lustro wisi za Panem.
                                                    >

                                                    Witek, dość mam już tej Twojej nadąsanej mimy. Daj mi jakiś priv (przecież możesz
                                                    założyć lipny), to Ci wytłumaczę.

                                                    pozdrawiam - Perła

                                                    mój: perla!@poczta.gazeta.pl
                                                  • Gość: Ape Re: Do Perły IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 18:53
                                                    Tu nikogo nie ma.
                                                    Wszyscy poszli na mecz.
                                                    Rzucasz Perłą o Scianę.
                                                  • Gość: tete-ona Re: To KITU z takim MAGLEM IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:25
                                                    perla! napisał(a):

                                                    > To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu nie
                                                    > widzę. - Perła

                                                    Perła !!! wiem, to niemożliwe przeczytać to wszystko !!! uwierz mi - jerry
                                                    twierdzi, że zrobił to celowo. Uważa, że po takim wstępie - żaden oszołom tu nie
                                                    zawita.
                                                    serdeczności
                                                  • Gość: @AB Re: tete - ona IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:10
                                                    Pianisty nie wyrzucać STOP
                                                    Niech zmieni repertuar STOP

                                                    Pozdrowienia smile) BEZ STOPU
                                                  • Gość: tete-ona Re: do @AB IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:13
                                                    Dzięki za interwencję - ale chyba i tak trzeba byłoby z tą decyzją poczekać na
                                                    gospodarza i założyciela tzn. Jerry''ego.
                                                    A jeśli wchodzi w grę zmiana repertuaru - to na jaki ?

                                                    Pozdrawiam smile)
                                                  • Gość: @AB Re: do tete - ona IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:25
                                                    Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
                                                    Może bębnić gamy.
                                                  • Gość: tete-ona Re: do @AB IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:32
                                                    Gość portalu: @AB napisał(a):

                                                    > Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
                                                    > Może bębnić gamy.

                                                    Niech zatem bębni. Ciekawe czy Perła uzna nas wtedy za oszołomów ?
                                                    Czy można Cię jakoś zdrobnić ? Witek sugerował - czy odpowiadałoby ?

                                                    pozdrawiam

                                                  • Gość: tete-ona Re: do @AB - cd. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:37
                                                    może "abbie" - to od Abbigail - niewątpliwie żeński ; chiński wariant Witka
                                                    jest jeszcze ładniejszy, natomiast małpowate propozycje - ueee !!!

                                                    Mnie już usidlili. Prawdopodobnie zmienię nicka na Teatatet - Hiacynt mnie
                                                    przyparł do muru - przezywając "tetetką" lub "Teteą".

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: witek Re: do @AB - cd. IP: *.chello.pl 01.09.01, 16:45
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > może "abbie" - to od Abbigail - niewątpliwie żeński ; chiński wariant Witka
                                                    > jest jeszcze ładniejszy, natomiast małpowate propozycje - ueee !!!
                                                    >
                                                    > Mnie już usidlili. Prawdopodobnie zmienię nicka na Teatatet - Hiacynt mnie
                                                    > przyparł do muru - przezywając "tetetką" lub "Teteą".
                                                    >
                                                    > pozdrawiam
                                                    _______________________________________________________-
                                                    W Chinach małpa uważana jest za najinteligentniejsze zwierze. Sprawdż w
                                                    horoskopach chińskich. @ jako zdrobnienie On sam zaproponował...
                                                    Chciałem jak najlepiej/ i trochę zabawnie/.
                                                    Pozdrawiam Witek

                                                  • Gość: Tetatet Re: do Witka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:53
                                                    Gość portalu: witek napisał(a):

                                                    > _______________________________________________________-
                                                    > W Chinach małpa uważana jest za najinteligentniejsze zwierze. Sprawdż w
                                                    > horoskopach chińskich. @ jako zdrobnienie On sam zaproponował...
                                                    > Chciałem jak najlepiej/ i trochę zabawnie/.
                                                    > Pozdrawiam Witek
                                                    >
                                                    Wiem Witku, już WYBRAŁA : Ape !!!
                                                    Serdeczne pozdrowienia bo już jestem zniknięta smile)

                                                  • Gość: witek Re: do @AB IP: *.chello.pl 01.09.01, 16:38
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > Gość portalu: @AB napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
                                                    > > Może bębnić gamy.
                                                    >
                                                    > Niech zatem bębni. Ciekawe czy Perła uzna nas wtedy za oszołomów ?
                                                    > Czy można Cię jakoś zdrobnić ? Witek sugerował - czy odpowiadałoby ?
                                                    >
                                                    > pozdrawiam
                                                    ___________________________________________
                                                    W imieniu chińskim "ó" znaczy o z akcentem.
                                                    Pozdrawia Witek
                                                    PS. Tete, nie miej do mnie żalu.

                                                  • Gość: @AB Re: do tete - ona IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:41
                                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                    > Gość portalu: @AB napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
                                                    > > Może bębnić gamy.
                                                    >
                                                    > Niech zatem bębni. Ciekawe czy Perła uzna nas wtedy za oszołomów ?
                                                    > Czy można Cię jakoś zdrobnić ? Witek sugerował - czy odpowiadałoby ?

                                                    > Sugestia przyjęta z wdzięcznością. Ewentualnie Patrz:Re: do Witka
                                                    > Nie płacz kiedy odjadę - obowiązki wzywają. Nie omieszkam powrócić później.

                                                    >
                                                    > pozdrawiam
                                                    >

                                                  • tyu Re: ukłony dla Pani Tete 03.09.01, 19:10
                                                    Z miłym zdziwieniem zauważyłem, że zostałem zauważony przez... właśnie - jak
                                                    tytułować? Pierwszym skojarzeniem z nickiem "tete-ona" była tzw. tetetka -
                                                    pistolet postradziecki typu TT, niezły zresztą. Później, wnioskując na
                                                    podstawie kultury i rozwagi wypowiedzi Pani Tete (Tete-jej?), stwierdziłem, że
                                                    porównywanie Jej z pistoletem słusznie może być uznane za uwłaczające i ze
                                                    wstrętem skojarzenie to odrzuciłem. Innych niestety nie mam.
                                                    O czym z pokorą informuję, pozdrawiając nosicielkę nicka. Może - mimo tłoku -
                                                    moje ukłony zostaną dostrzeżone?

                                                    Nadal mile zdziwiony
                                                    tyu
                                                  • Gość: Tetatet Re: Mile zdziwionemu tyu IP: *.bondi.pl 03.09.01, 20:38
                                                    przesyłam pozdrowienia z nadzieją, że może ten bar nie opustoszał tak zupełnie
                                                    i uda mi si pogawędzić

                                                    Tetatet
                                                  • tyu Re: Jeszcze milej zdziwiony tyu - do Pani Tete 03.09.01, 20:48
                                                    Oczom nie mogę uwierzyć - jest odpowiedź!
                                                    Co prawda nasze poglądy na temat: tłoku (ja) i opustoszenia (Ty) w tym lokalu
                                                    wykazują pewną rozbieżność, tym lepiej to jednak wróży dyskusji!
                                                    Pozdrawiam!
                                                    Do dyskusji zawsze gotów
                                                    tyu
                                                  • Gość: Tetatet Re: jestem jestem, a Ty przyszedłeś pogawędzić ? IP: *.bondi.pl 03.09.01, 20:59
                                                    Trochę się Ciebie boję, jakieś niesamowite posty o Tobie czytałam !!!

                                                    Pozdrowienia

                                                    Tetatet
                                                  • Gość: Tetatet Re: jestem jestem, a Ty przyszedłeś pogawędzić ? IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:04
                                                    trochę się Ciebie boję bo straszne o Tobie rzeczy czytałam w różnych postach (?)
                                                    Hiacynta nie ma, Witka także, Jerry odszedł raportując ... pianista zasnął a
                                                    kataryniarz wdał się w dyskusję polityczną z barmanem ...

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: Tetatet Re: z erratą do tyu IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:06
                                                    ciemno tu okropnie - myślałam, że mi zjadło post; okropnie to niechlujne ale
                                                    jestem to od niedawna !
                                                  • tyu Re: z potrójną rewerencją do Tetatet 03.09.01, 22:40
                                                    ...a uwzględniając post do Witka - nawet poczwórną. Już jestem!
                                                    A przechodząc do rzeczy (przepraszam, jeśli zbyt szybko, bez należnych zapytań
                                                    o pogodę i samopoczucie, ale Twoje to słowa sprowokowały) - jakież to straszne
                                                    rzeczy i kto wygadywał na mój temat?! No - może bez "kto". Wprawdzie tu magiel,
                                                    ale jakże kulturalny! Czymże więc skromne me posty naraziły się Czytelniczce?
                                                    Jestem gotów do poprawy, tylko - CO mam poprawiać?
                                                    Proponuję - usiądźmy na chwilę gdzieś w kąciku i porozmawiajmy - może tu, za
                                                    stertą bielizny?

                                                    Zamieniony we wzrok (słuch w tym przypadku byłby trochę bez sensu)
                                                    tyu

                                                • tyu TU JESTEM, WITKU !!! 03.09.01, 18:36
                                                  O rety, ale tłok! Jeśli mnie znajdziesz - słowa podziwu. Nawet tu miło, ale
                                                  chyba trzeba będzie otworzyć inny lokal, bo ten powiększyć - chyba się nie da.
                                                  Twoja samotna noc minęła, więc i nastrój "trenowy" nieaktualny. Do miłego!
                                                  • Gość: Tetatet Re: TU JESTEM, WITKU !!! IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:10
                                                    ja też

                                                    pozdrawiam
                                            • Gość: @AB Re: Do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 02:02
                                              Jesteś pewien,że to bachantka? Wygląda raczej na sabinkę.
                                              • Gość: Scan Re: Do @AB IP: *.home.net.pl 01.09.01, 02:18
                                                Już tam byłeś, zbereźniku? Voyeryzm?

                                                Gość portalu: @AB napisał(a):

                                                > Jesteś pewien,że to bachantka? Wygląda raczej na sabinkę.

                                                • Gość: @AB Re: Do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 02:34
                                                  Jaki tam zbereźnik? Koneser piękna, i tyle!
        • Gość: Tetatet Re: Kochany Jerry, Hiacyncie, Witku, Ape, Perło i WSZYSCY IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:50
          Jerry - czy Ty to wszystko - co tu się namnożyło podczas Twojej nieobecności
          przeczytasz ????

          Pozdrawiam serdecznie , znikam (chyba do poniedziałku), zwycięskiego meczu nam
          wszystkim życzę !!!

          Tetatet
          • Gość: Hiacynt Re: Kochany Jerry, Hiacyncie, Witku, Ape, Perło i WSZYSCY IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 17:02
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Jerry - czy Ty to wszystko - co tu się namnożyło podczas Twojej nieobecności
            > przeczytasz ????
            >
            > Pozdrawiam serdecznie , znikam (chyba do poniedziałku), zwycięskiego meczu nam
            > wszystkim życzę !!!
            >
            > Tetatet

            Tetatet! Z tematu będziesz sie tłumaczyć w poniedziałek.
            Jeżeli wygramy to będę wyrozumiały, jeżeli nie wygramy - nie myślmy! smile
            • Gość: Ape Do: Tetatet IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 19:48
              Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
              • Gość: Miriam Re: Cześć, Kochani! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:14
                Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np - książki,
                własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
                niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczkach,
                niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - tak? Tylko,
                że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest? Maestro,
                czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem mieć siłe
                do szukania?
                M
                • Gość: Hiacynt do Miriam ______Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 20:40
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):

                  > Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np - książki,
                  > własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
                  > niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczkach,
                  > niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - tak? Tylko,
                  > że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest? Maestro,
                  >
                  > czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem mieć siłe
                  >
                  > do szukania?


                  Miriam, amnestia którą przed chwilą ogłosiłem dotyczy oczywiście również Ciebie.
                  Wiesz któere punkty.

                  Jeżeli Ciebie uraziłem to szczerze przepraszam.
                  Domyślasz się w jakich punktach poglądy nasze są rozbieżne,
                  ale mamy czas by je wzajemnie poznać.
                  Dowolną Twoje słowa z pokorą przyjmę i nie będę polemizował.

                  Serdecznie pozdrawiam Hiacynt

                  ps. do Pana Borsuka muszę kilka słów skreślić i zamykam temat
                  • Gość: Miriam Re: od Miriam ______do Hiacynta IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:47
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                    >
                    > > Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np - książ
                    > ki,
                    > > własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
                    > > niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczkach,
                    > > niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - tak? Ty
                    > lko,
                    > > że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest? Mae
                    > stro,
                    > >
                    > > czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem mieć
                    > siłe
                    > >
                    > > do szukania?
                    >
                    >
                    > Miriam, amnestia którą przed chwilą ogłosiłem dotyczy oczywiście również Ciebie
                    > .
                    > Wiesz któere punkty.
                    >
                    > Jeżeli Ciebie uraziłem to szczerze przepraszam.
                    > Domyślasz się w jakich punktach poglądy nasze są rozbieżne,
                    > ale mamy czas by je wzajemnie poznać.
                    > Dowolną Twoje słowa z pokorą przyjmę i nie będę polemizował.
                    >
                    > Serdecznie pozdrawiam Hiacynt
                    >
                    > ps. do Pana Borsuka muszę kilka słów skreślić i zamykam temat

                    Hiacyncie, jestem poruszona amnestią absolutnie! Że mnie objęła! jakos lepiej od
                    razu, no coś takiego. Tak - (poważny to ton już jest) mamy pewne rozbiezne
                    poglądy i czas aby je poznać, przedyskutować, zanalizować i dojść do sedna.
                    Twoja pokora mnie wzruszyła! Tak ,jak kto zwycięstwo nasze - bo nasze! Tak, mam
                    nastrój light bo wino było wyjatkowo piękne, bukiet - niezwykły i degustowałam
                    jako i inni gęściej niż zwykle. Ale jakies wspólne - to chyba mamy, Hiacynt, co
                    Ty na to z humorem oczywiście? Miriam
                    • Gość: Hiacynt Re: od Hiacynta______do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 21:00
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                      > >
                      > > > Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np -
                      > książki,
                      > > > własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
                      > > > niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczk
                      > ach,
                      > > > niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - ta
                      > k? Ty
                      > > lko,
                      > > > że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest
                      > ? Mae
                      > > stro,
                      > > >
                      > > > czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem
                      > mieć
                      > > siłe
                      > > >
                      > > > do szukania?
                      > >
                      > >
                      > > Miriam, amnestia którą przed chwilą ogłosiłem dotyczy oczywiście również C
                      > iebie
                      > > .
                      > > Wiesz któere punkty.
                      > >
                      > > Jeżeli Ciebie uraziłem to szczerze przepraszam.
                      > > Domyślasz się w jakich punktach poglądy nasze są rozbieżne,
                      > > ale mamy czas by je wzajemnie poznać.
                      > > Dowolną Twoje słowa z pokorą przyjmę i nie będę polemizował.
                      > >
                      > > Serdecznie pozdrawiam Hiacynt
                      > >
                      > > ps. do Pana Borsuka muszę kilka słów skreślić i zamykam temat
                      >
                      > Hiacyncie, jestem poruszona amnestią absolutnie! Że mnie objęła! jakos lepiej o
                      > d
                      > razu, no coś takiego. Tak - (poważny to ton już jest) mamy pewne rozbiezne
                      > poglądy i czas aby je poznać, przedyskutować, zanalizować i dojść do sedna.
                      > Twoja pokora mnie wzruszyła! Tak ,jak kto zwycięstwo nasze - bo nasze! Tak, mam
                      >
                      > nastrój light bo wino było wyjatkowo piękne, bukiet - niezwykły i degustowałam
                      > jako i inni gęściej niż zwykle. Ale jakies wspólne - to chyba mamy, Hiacynt, co
                      >
                      > Ty na to z humorem oczywiście? Miriam

                      Szukam "Tewje mleczarza", gdzieś mam - ale mam ich tysiące
                      (oczywiście nie milkmanów).
                      Jak Ty Miriam mnie znasz? Rzeczywiście w drugiej połowie meczu,
                      zmniejszałem działanie stresu Budweiserem.

                      Pokora to jest ważne słowo. Czasami wszyscy popełniamy błędy.
                      Ponownie ciepło pozdrawiam
              • Gość: Hiacynt ____________A_M_N_E_S_T_I_A______________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 20:29


                Nie wiem jak się coś takiego układa, więc jak w tytule.


                ________________AMNESTIA_____________



                Za wszyskie złośliwości pod moim adresem

                Za kopanie pode mną dołków

                Za ignorowanie moich bardzo ważnych listów

                Za przekręcznie faktów ITD.....

                Amnestia nie dotyczy mediotyzmu, i michnikozy - będę tępił niemiłosiernie.

                Każdego forumowicza zobowiązuję do myślenia - nie stadnego,
                do usilnej pracy nad sobą, celem wypracowania własnego punktu widzenia.

                Zakazuję powielania myśli gazetowych, z uwzględniem gazety przewodniej.


                Każdy forumowicz jest zobowiązany do poznania punktu widzenia polemisty.

                Podpisano

                Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu

                upojony zwycięstwem Polski

                (aby hiperpoprawnie politycznie myślacy zrozumieli -
                upojony zwycięstwem Tego Kraju)






                • Gość: Miriam Re: Manifest Hiacynta_______________ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:40
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  >
                  >
                  > Nie wiem jak się coś takiego układa, więc jak w tytule.
                  >
                  >
                  > ________________AMNESTIA_____________
                  >
                  >
                  >
                  > Za wszyskie złośliwości pod moim adresem
                  >
                  > Za kopanie pode mną dołków
                  >
                  > Za ignorowanie moich bardzo ważnych listów
                  >
                  > Za przekręcznie faktów ITD.....
                  >
                  > Amnestia nie dotyczy mediotyzmu, i michnikozy - będę tępił niemiłosiernie.
                  >
                  > Każdego forumowicza zobowiązuję do myślenia - nie stadnego,
                  > do usilnej pracy nad sobą, celem wypracowania własnego punktu widzenia.
                  >
                  > Zakazuję powielania myśli gazetowych, z uwzględniem gazety przewodniej.
                  >
                  >
                  > Każdy forumowicz jest zobowiązany do poznania punktu widzenia polemisty.
                  >
                  > Podpisano
                  >
                  > Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
                  >
                  > upojony zwycięstwem Polski
                  >
                  > (aby hiperpoprawnie politycznie myślacy zrozumieli -
                  > upojony zwycięstwem Tego Kraju)
                  >
                  >
                  > Czarny Reakcjonisto Hiacyncie! czarne hiacynty to chyba jednak białe kruki? wink
                  > Bardzo podoba się to, co napisałeś. Jaka emocja! esprit! siła! (pomimo a nawet
                  może dlatego - piwka, jak sądzę, lub czego innego z okazji - oczywiście
                  ZWYCIĘSTWA!) ten natrój sie udziela, i ja zaraz dokończe to wino hawdalowe -
                  słodkie. Miriam
                  >
                  >

                • Gość: iwona Re: ____A_M_N_E_S_T_I_A__JA TAK PRZY OKAZJI IP: *.legnica.dialog.net.pl 01.09.01, 23:50
                  Oczywiście ja nic złego nie uczyniłam. Prawdaż??
                  Amnestię uczcić trzeba, więc może się na pifko załapię?? Z przemytu!!wink)

                  pozdrawiam miło.iwona

                  • Gość: Hiacynt Re: ____A_M_N_E_S_T_I_A__JA TAK PRZY OKAZJI do Iwonki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 23:59
                    Gość portalu: iwona napisał(a):

                    > Oczywiście ja nic złego nie uczyniłam. Prawdaż??
                    > Amnestię uczcić trzeba, więc może się na pifko załapię?? Z przemytu!!wink)
                    >
                    > pozdrawiam miło.iwona

                    Upraszam łaski na wszeli wypadek, w nawyk mi to weszło.
                    Dzisiaj jest taki dzień (za 4 minuty się kończy), że wszystko dla Ciebie.
                    Szczerze mówiąc gdyby nie był taki, takowoż by było.
                    Z sokiem?? smile

                    • Gość: iwona Do Hiacynta w nawyku IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 00:13
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      >
                      > Upraszam łaski na wszeli wypadek, w nawyk mi to weszło.

                      Hiacyncie drogi!! Upraszaj się, bo tak ma być wink) Ty nie pamiętasz już, że się
                      masz upraszać wiecznie?? Kolejne piwo się kroi.

                      > Dzisiaj jest taki dzień (za 4 minuty się kończy), że wszystko dla Ciebie.

                      A dzisiejsze dzisiaj?? Bo wczorajsze dzisiaj przepuściłam.

                      > Szczerze mówiąc gdyby nie był taki, takowoż by było.

                      Zdanie piękne!! W sam raz na tą porę i napój!!!

                      > Z sokiem?? smile

                      Tylko bez herezji proszę!!

                      pozdrawiam totalnie miło.iwona

                      PS Ja chyba przesadzam z tą słodyczą??

                      • Gość: Hiacynt Hiacynt w nawyku do Iwonki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 00:16
                        Gość portalu: iwona napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Upraszam łaski na wszeli wypadek, w nawyk mi to weszło.
                        >
                        > Hiacyncie drogi!! Upraszaj się, bo tak ma być wink) Ty nie pamiętasz już, że się
                        >
                        > masz upraszać wiecznie?? Kolejne piwo się kroi.
                        >
                        > > Dzisiaj jest taki dzień (za 4 minuty się kończy), że wszystko dla Ciebie.
                        >
                        > A dzisiejsze dzisiaj?? Bo wczorajsze dzisiaj przepuściłam.
                        >
                        > > Szczerze mówiąc gdyby nie był taki, takowoż by było.
                        >
                        > Zdanie piękne!! W sam raz na tą porę i napój!!!
                        >
                        > > Z sokiem?? smile
                        >
                        > Tylko bez herezji proszę!!
                        >
                        > pozdrawiam totalnie miło.iwona
                        >
                        > PS Ja chyba przesadzam z tą słodyczą??
                        >

                        Hiacynt w nawyku, podoba mi się. Iwonko, bez jakiego soku?? smile
                        • Gość: iwona Re: Hiacynt w nawyku do Iwonki IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 00:21
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          >
                          >
                          > Hiacynt w nawyku, podoba mi się. Iwonko, bez jakiego soku?? smile

                          Hiacynt!! Przeginasz. Ja tak się staram. Przecież napisałam-bez herezji proszę!!
                          Nie znasz takiego soku o nazwie herezja?? Co Ty oprócz heinekena w trakcie
                          igrzysk kopanych piłeś??

                          szczerze zmartwiona iwona

                          • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt w nawyku do Iwonki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 00:27
                            Gość portalu: iwona napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            > >
                            > >
                            > > Hiacynt w nawyku, podoba mi się. Iwonko, bez jakiego soku?? smile
                            >
                            > Hiacynt!! Przeginasz. Ja tak się staram. Przecież napisałam-bez herezji proszę!
                            > !
                            > Nie znasz takiego soku o nazwie herezja?? Co Ty oprócz heinekena w trakcie
                            > igrzysk kopanych piłeś??
                            >
                            > szczerze zmartwiona iwona


                            Iwono, zbyt wybiegłaś naprzód, spaliłaś mój ulubiony kawał.
                            Nie wybaczam, mimo iż słynę z miękkiego serduszka. smile)
                            No może troszeczkę wybaczam. Pa, padam w objęcia Morfeusza - a fe.
                            • Gość: iwona ~~~~~~~~Nie wybaczysz mi Hiacyncie~~~~~~~~ IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 00:41
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              >Iwono, zbyt wybiegłaś naprzód, spaliłaś mój ulubiony kawał.

                              Wybiegłam z pełnym wyrafinowaniem!! Wyczułam Twoje intencje. Coś pachniesz za
                              intensywniewink)

                              > Nie wybaczam, mimo iż słynę z miękkiego serduszka. smile)
                              > No może troszeczkę wybaczam.

                              Teraz już mi nie wybaczysz.

                              Pa, padam w objęcia Morfeusza - a fe.

                              Ciekawe co Morfeusz na to?

                              Dobrej nocy. Całusów nieskonczenie wiele (tak na wszelki wypadek).

                              pozdrawiam niedzielnie.iwona

                              • Gość: Hiacynt Re: Nie wybaczysz mi Hiacyncie~ Iwono przepadłaś! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 11:30
                                Gość portalu: iwona napisał(a):

                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                >
                                > >Iwono, zbyt wybiegłaś naprzód, spaliłaś mój ulubiony kawał.
                                >
                                > Wybiegłam z pełnym wyrafinowaniem!! Wyczułam Twoje intencje. Coś pachniesz za
                                > intensywniewink)
                                >
                                > > Nie wybaczam, mimo iż słynę z miękkiego serduszka. smile)
                                > > No może troszeczkę wybaczam.
                                >
                                > Teraz już mi nie wybaczysz.
                                >
                                > Pa, padam w objęcia Morfeusza - a fe.
                                >
                                > Ciekawe co Morfeusz na to?
                                >
                                > Dobrej nocy. Całusów nieskonczenie wiele (tak na wszelki wypadek).
                                >
                                > pozdrawiam niedzielnie.iwona
                                >

                                Iwonko!

                                Czy zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś?

                                Nieskończenie wielka ilość całusów może być przeliczalna albo i nie.
                                Przeliczalna (moc alef-0), to tyle jaką ilością liczb Natura nas obdarzyła.

                                Nieprzeliczlna, to chociażby moc continuum. Między każdymi dwoma całusami
                                występuje ich nieskończona ilość.

                                Nieskończenie wiele pocałunków mocy continuum, to zaledwie jeden pocałunek, ale
                                trwający wieczność.

                                Czy jeszcze problem nieskończoności chcesz w mym towarzystwie zgłębiać??
                                Możemy też o symetrii porozmawiać. smile)
                                Czy wiesz, że już jesteś moją??

                • tyu Re: ____A_M_N_E_S_T_I_A_ _HIACYNTA_ -_PRZYŁĄCZAM SIĘ! 03.09.01, 18:58
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  >
                  >
                  > Nie wiem jak się coś takiego układa, więc jak w tytule.
                  >
                  >
                  > ________________AMNESTIA_____________
                  >
                  >
                  >
                  > Za wszyskie złośliwości pod moim adresem
                  >
                  > Za kopanie pode mną dołków
                  >
                  > Za ignorowanie moich bardzo ważnych listów
                  >
                  > Za przekręcznie faktów ITD.....
                  >
                  > Amnestia nie dotyczy mediotyzmu, i michnikozy - będę tępił niemiłosiernie.
                  >
                  > Każdego forumowicza zobowiązuję do myślenia - nie stadnego,
                  > do usilnej pracy nad sobą, celem wypracowania własnego punktu widzenia.
                  >
                  > Zakazuję powielania myśli gazetowych, z uwzględniem gazety przewodniej.
                  >
                  >
                  > Każdy forumowicz jest zobowiązany do poznania punktu widzenia polemisty.
                  >
                  > Podpisano
                  >
                  > Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
                  >
                  > upojony zwycięstwem Polski
                  >
                  > (aby hiperpoprawnie politycznie myślacy zrozumieli -
                  > upojony zwycięstwem Tego Kraju)
                  >
                  _________________________________________________________________

                  Przyłączam się do tego, co napisał Hiacynt - i to na dwa sposoby:

                  1. Mało ważny.
                  Kiedyś niejaki luka napisał pewną wyjątkową brednię (wie co!)i nie chciał
                  odwołać. Skazałem go więc na nie zauważanie przeze mnie. Ale potem:

                  a. Luka odbył pielgrzymkę do miejsca uświęconego narodzeniem Prezydenta RP Pana
                  Aleksandra Kwaśniewskiego (a przynajmniej deklarował, że to zrobi), czym winy swe
                  zmazał,
                  b. Stało się to, co powyżej opiewa Hiacynt.

                  Ogłaszam zatem amnestię dla luki.


                  2. Ważny!
                  Kiedyś Hiacynt w zupełnie innym miejscu i czasie dał mi odczuć, że - jakkolwiek
                  czarny reakcjonista - potrafi myśleć i czuć zupełnie jak człowiek. Stwierdził
                  wówczas - i miał rację - że nasze poglądy różnią się tak dalece, że praktycznie
                  ze sobą nie dyskutujemy. A czemu nie - jeśli zechce! Myślę, że są sprawy, acz
                  niezwykle dalekie od polityki, gdzie nie tylko sensowna dyskusja, ale nawet
                  porozumienie między nami jest zupełnie możliwe. Zapraszam Go zatem do dyskusji i
                  przepraszam, że - z przyczyn tzw. niezależnych - "w zupełnie innym miejscu i
                  czasie" nie odpowiedziałem na Jego całkiem ciekawe spostrzeżenia.

                  Pozdrawiam wszystkich, którzy będą w stanie dokopać się do tego postu, oraz
                  pozostałą większość dyskutantów.

              • Gość: Hiacynt do Ape''a o Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 20:51
                Gość portalu: Ape napisał(a):

                > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.


                Oczywiście.
                Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co chce.
                Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
                Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warkoczem do
                nas na forum nie zaglądają.
                My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzienia
                kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała tajemnica.
                Pozdrawiam


                Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania

                • Gość: witek Re: do Ape''''a , Tetatet i Hiacynta i Miriam________Kochajmy się?! IP: *.chello.pl 01.09.01, 21:14
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Gość portalu: Ape napisał(a):
                  >
                  > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
                  >
                  >
                  > Oczywiście.
                  > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co chce.
                  > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
                  > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warkoczem
                  > do
                  > nas na forum nie zaglądają.
                  > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzienia
                  > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała tajemnica
                  > .
                  > Pozdrawiam
                  >
                  >
                  > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
                  ________________________________________________________
                  Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona przyjmują,
                  w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, winem się
                  dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
                  Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwonem
                  dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomocy!!!
                  Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek


                  • Gość: Hiacynt do Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 21:18
                    Gość portalu: witek napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Ape napisał(a):
                    > >
                    > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
                    > >
                    > >
                    > > Oczywiście.
                    > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co ch
                    > ce.
                    > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
                    > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warko
                    > czem
                    > > do
                    > > nas na forum nie zaglądają.
                    > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzi
                    > enia
                    > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała taje
                    > mnica
                    > > .
                    > > Pozdrawiam
                    > >
                    > >
                    > > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
                    > ________________________________________________________
                    > Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona przyjmu
                    > ją,
                    > w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, winem s
                    > ię
                    > dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
                    > Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwonem
                    > dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomocy!!!
                    > Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek
                    >
                    >

                    Nie profan lecz fan - fan Naszych Chłopców, naszej squadry.
                    Czekałem na Ciebie z piwem, ale chyba jest zapas.
                    Jerry''ego nie ma, a Tetatet w poniedziałek się zapowiedziała, żałuję.
                    Górą Nasi. Świętujemy.
                  • Gość: Miriam Re: do Ape''''''''a , Tetatet i Hiacynta i Miriam________Kochajmy się? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 21:25
                    Gość portalu: witek napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Ape napisał(a):
                    > >
                    > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
                    > >
                    > >
                    > > Oczywiście.
                    > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co ch
                    > ce.
                    > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
                    > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warko
                    > czem
                    > > do
                    > > nas na forum nie zaglądają.
                    > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzi
                    > enia
                    > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała taje
                    > mnica
                    > > .
                    > > Pozdrawiam
                    > >
                    > >
                    > > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
                    > ________________________________________________________
                    > Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona przyjmu
                    > ją,
                    > w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, winem s
                    > ię
                    > dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
                    > Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwonem
                    > dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomocy!!!
                    > Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek
                    >
                    >
                    Witku, hej - miejsce całkiem magiczne! Jesli taka "iskierka" sie pojawia na
                    firmamencie zdarzeń - rozdmuchać ją troszkę trzeba, dać Jej szansę - jak ona
                    wtedy, ta iskra ogrzać może. Absolutnie ją doceniam i wyjęłabym ten znak
                    zapytania a wyraz zamieniłabym na Przyjaźnijmy się! Bo dlaczego nie? kto poda mi
                    powód? Z pozdrowieniami dla wszystkich Miriam
                    • Gość: Miriam Re: Czekamy na Was - Miriam i F. Buscalione IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 21:35
                    • Gość: witek Re: do Ape''''''''''''''''a , Tetatet i Hiacynta i Miriam________Kochajmy IP: *.chello.pl 01.09.01, 22:10
                      Re: Gość portalu : Miriam napisał(a):

                      > Gość portalu: witek napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Ape napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
                      > > >
                      > > >
                      > > > Oczywiście.
                      > > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną
                      > co ch
                      > > ce.
                      > > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat
                      > smile
                      > > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim
                      > warko
                      > > czem
                      > > > do
                      > > > nas na forum nie zaglądają.
                      > > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody
                      > więzi
                      > > enia
                      > > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała
                      > taje
                      > > mnica
                      > > > .
                      > > > Pozdrawiam
                      > > >
                      > > >
                      > > > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
                      > > ________________________________________________________
                      > > Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona pr
                      > zyjmu
                      > > ją,
                      > > w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, wi
                      > nem s
                      > > ię
                      > > dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
                      > > Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwo
                      > nem
                      > > dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomo
                      > cy!!!
                      > > Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek
                      > >
                      > >
                      > Witku, hej - miejsce całkiem magiczne! Jesli taka "iskierka" sie pojawia na
                      > firmamencie zdarzeń - rozdmuchać ją troszkę trzeba, dać Jej szansę - jak ona
                      > wtedy, ta iskra ogrzać może. Absolutnie ją doceniam i wyjęłabym ten znak
                      > zapytania a wyraz zamieniłabym na Przyjaźnijmy się! Bo dlaczego nie? kto poda m
                      > i
                      > powód? Z pozdrowieniami dla wszystkich Miriam
                      _____________________________________________________
                      Oj trudne pytania zadajesz. Jest na nie odpowiedż, najczęściej dla obu stron:
                      " Aliena vitia in oculis hebamus, a terga nostra sunt"/Cudze błędy mamy przed
                      oczyma, własne za plecami/. Coś trzeba zrobić aby i "za plecami widzieć".
                      Wtedy znacznie lepiej będzie się nam dmuchało w " iskierkę", razem pochylając
                      głowy i czując swoje oddechy i ciepło, które wspólnie rozgrzewać będzie nasze
                      dotykające się , chroniące ogienek dłonie....
                      Pewnie, jak nie raz w życiu zbytnio się rozmarzyłem. Jak już wiecie, na codzień
                      takim marzycielem nie jestem....
                      Pozdrawiam Was wszystkich w tym Dziwo- Maglu, który zaistniał dzięki Im trojgu.
                      Witek

                      • Gość: Ape Re: do Miriam , zdezorientowanego Witka i Hiacynta oraz wszystkich IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 01:30
                        Weszłam tu bardzo późno, na dobranoc (dzisiaj?wczoraj?), a wciąż jeszcze tliła
                        się mała iskierka, choć jak okiem sięgnąć - nikogo!
                        Ogrzałam się, idę spać, dziękuję! smile))
                • Gość: Ape Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 01:18
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Gość portalu: Ape napisał(a):
                  >
                  > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
                  >
                  >
                  > Oczywiście.
                  > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co chce.
                  > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
                  > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warkoczem
                  > do
                  > nas na forum nie zaglądają.
                  > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzienia
                  > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała tajemnica


                  > Drogi krajanie z Ciemnogrodu!
                  Wszak tajemnica ta nie jest mi obca. Samam przykuta do długiego, miękkiego
                  łańcucha utkanego z rzeczonej opiekuńczości, czyłości, miłości i wolności.
                  Co gorsza, dobrze mi z tym, choć przy próbie szybszego biegu plącze się to
                  cholerstwo pod nogami.

                  > .
                  > Pozdrawiam
                  >
                  >
                  > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
                  >

                  • Gość: Ape PS. do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 01:23
                    Mam nadzieję, że Morfeusz nie odrzucił wczoraj Twoich awansów.
                    • Gość: Hiacynt Re: PS. do Ape IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 09:47
                      Gość portalu: Ape napisał(a):

                      > Mam nadzieję, że Morfeusz nie odrzucił wczoraj Twoich awansów.

                      Zasypiam w sekundę - wniosek: nie odrzucił.
                      Niestety żadnych snów nie pamiętam.
                      Nie wiem co lepsze
                      Słoneczny poranek w Kłodzku pozdrawiam
                  • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 09:44
                    Gość portalu: Ape napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Ape napisał(a):
                    > >
                    > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
                    > >
                    > >
                    > > Oczywiście.
                    > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co ch
                    > ce.
                    > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
                    > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warko
                    > czem
                    > > do
                    > > nas na forum nie zaglądają.
                    > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzi
                    > enia
                    > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała taje
                    > mnica
                    >
                    >
                    > > Drogi krajanie z Ciemnogrodu!
                    > Wszak tajemnica ta nie jest mi obca. Samam przykuta do długiego, miękkiego
                    >
                    > łańcucha utkanego z rzeczonej opiekuńczości, czyłości, miłości i wolności.
                    > Co gorsza, dobrze mi z tym, choć przy próbie szybszego biegu plącze się to
                    > cholerstwo pod nogami.

                    A pocóz to biegać, należy kroczyć smile
                    • Gość: Ape PRZYJACIELSKIE OSTRZEŻENIE dla Wszystkich IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:24
                      Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
                      do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimeryczny.

                      Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.

                      Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pierwszy
                      rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.

                      Po trosze dla zabicia czasu, po trosze dla płochej zabawy skorzystałam z
                      zaproszenia Gazety do zrobienia sobie testu > do której partii ci najbliżej?
                      odpowiedz na pytania, komputer obliczy<. To prawdziwy Scan-dal, ten komputer
                      KŁAMIE!!!!!

                      Szkoda,że Tetatet dziś nie magluje. Może pożyczyłaby mi swojego pianistę -
                      niechby smagał mnie Griegiem do tekstu (cytuję)... przez ogród mój Szatan szedł
                      smutny śmiertelnie...(koniec cytatu).
                      Mam nawet odpowiedni instrument - stare, piękne acz kompletnie rozstrojone
                      pianino, którmu najwięksi spece nie dają rady. Ale nie wyrzucam. Przydaje się
                      jako podstawka do stojącej na nim rzeźby i jako boczna część klatki mojej
                      papugi, dzięki czemu nie marznie (papuga, a nie klatka).
                      • Gość: Ape Re: PRZYJACIELSKIE OSTRZEŻENIE dla Wszystkich IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:28
                        Gość portalu: Ape napisał(a):

                        > Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
                        > do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimeryczny.
                        >
                        > Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.
                        >
                        > Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pierwszy
                        >
                        > rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.
                        >
                        > Po trosze dla zabicia czasu, po trosze dla płochej zabawy skorzystałam z
                        > zaproszenia Gazety do zrobienia sobie testu > do której partii ci najbliżej?
                        >
                        > odpowiedz na pytania, komputer obliczy<. To prawdziwy Scan-dal, ten komputer
                        >
                        > KŁAMIE!!!!!
                        >
                        > Szkoda,że Tetatet dziś nie magluje. Może pożyczyłaby mi swojego pianistę -
                        > niechby smagał mnie Griegiem do tekstu (cytuję)... przez ogród mój Szatan szedł
                        > smutny śmiertelnie...(koniec cytatu).
                        > Mam nawet odpowiedni instrument - stare, piękne acz kompletnie rozstrojone
                        > pianino, którmu najwięksi spece nie dają rady. Ale nie wyrzucam. Przydaje się
                        > jako podstawka do stojącej na nim rzeźby i jako boczna część klatki mojej
                        > papugi, dzięki czemu nie marznie (papuga, a nie klatka).

                        Co nie zmienia faktu, że przyjaźnie wszystkich witam. Od tego powinnam zacząć!
                        Wybaczcie. smile
                        • Gość: Perła Re: PRZYJACIELSKIE pytanie do Ape IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 13:22
                          Gość portalu: Ape napisał(a):

                          > Gość portalu: Ape napisał(a):
                          >
                          > > Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
                          > > do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimerycz
                          > ny.
                          > >
                          > > Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.
                          > >
                          > > Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pie
                          > rwszy
                          > >
                          > > rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.
                          > >
                          > > Po trosze dla zabicia czasu, po trosze dla płochej zabawy skorzystałam z
                          > > zaproszenia Gazety do zrobienia sobie testu > do której partii ci najbl
                          > iżej?
                          > >
                          > > odpowiedz na pytania, komputer obliczy<. To prawdziwy Scan-dal, ten kom
                          > puter
                          > >
                          > > KŁAMIE!!!!!
                          > >
                          > > Szkoda,że Tetatet dziś nie magluje. Może pożyczyłaby mi swojego pianistę -
                          >
                          > > niechby smagał mnie Griegiem do tekstu (cytuję)... przez ogród mój Szatan
                          > szedł
                          > > smutny śmiertelnie...(koniec cytatu).
                          > > Mam nawet odpowiedni instrument - stare, piękne acz kompletnie rozstrojone
                          >
                          > > pianino, którmu najwięksi spece nie dają rady. Ale nie wyrzucam. Przydaje
                          > się
                          > > jako podstawka do stojącej na nim rzeźby i jako boczna część klatki mojej
                          > > papugi, dzięki czemu nie marznie (papuga, a nie klatka).
                          >
                          > Co nie zmienia faktu, że przyjaźnie wszystkich witam. Od tego powinnam zacząć!
                          > Wybaczcie. smile

                          Ape, czy Ty jesteś tą miłą Abe z innego wątku?
                          • Gość: Ape Re: PRZYJACIELSKIE pytanie do Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 15:34
                            Nie wykluczam, latam po wątkach, mogłam pomylić literki.
                            Jeśli to nie ja, nie zniechęcaj się. Też bywam miła.
                            Z przyjacielskim pozdrowieniem.
                            • Gość: Perła Re: PRZYJACIELSKIE pytanie do Ape IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 15:44
                              Gość portalu: Ape napisał(a):

                              > Nie wykluczam, latam po wątkach, mogłam pomylić literki.
                              > Jeśli to nie ja, nie zniechęcaj się. Też bywam miła.
                              > Z przyjacielskim pozdrowieniem.

                              Widzę właśnie, że jesteś miła. Co przyznam mnie zachęca a nie zniechęca.

                              pozdrawiam - Perła
                      • Gość: Hiacynt do Ape o Chimerach i Chandrach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 11:14
                        Gość portalu: Ape napisał(a):

                        > Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
                        > do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimeryczny.


                        W poskramianiu Chimer dzieci od maleńkości są ci u nas
                        ćwiczone w Ciemnogrodzie.
                        Chandry?
                        - Nie występują.
                        Czasami jakiś smok czerwony się pojawi na horyzoncie,
                        ale zagnieżdzić się nie stara.
                        Po prawdzie mówiąc żywota go pozbawiamy sad(



                        > Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.
                        >
                        > Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pierwszy
                        >
                        > rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.


                        Co nie dziwota.
                        Morfeusz upodobał sobie łagodne usposobienia.
                        Ape!
                        Czyżbym był wezwany do zmierzenia się z Twoją Chimerą?
                        Czy mam pochandrzyć się z Twą Chandrą?
                        Świat bez Ciemnogrodu nie może istnieć.
                        Tylko jak go jeszcze o tym przekonać smile)
                        • Gość: Ape Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 11:44
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          >
                          >
                          > Co nie dziwota.
                          > Morfeusz upodobał sobie łagodne usposobienia.

                          > Przeciem łagodna jak i Hiacynt albo też lelija jakaś. Jak mnie chandra
                          dopadnie, to schodzę wszystkim z drogi zamiast się z nimi c-handryczyć
                          vide - moje ostrzeżenie


                          > Ape!
                          > Czyżbym był wezwany do zmierzenia się z Twoją Chimerą?
                          > Czy mam pochandrzyć się z Twą Chandrą?

                          > Daremny trud - jak się uczepi, musi sama dojrzeć i odpaść. Sprawdzam to w każdą
                          niedzielę. Ale doceniam dobre intencje.

                          >
                          > Świat bez Ciemnogrodu nie może istnieć.
                          > Tylko jak go jeszcze o tym przekonać smile)

                          > Nie przekonywać. Ewolucja ma swoje prawa. Sam zrozumie. smile( (???)

                          • Gość: Hiacynt Re: do Ape o potworach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 13:18
                            Gość portalu: Ape napisał(a):

                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            > >
                            > >
                            > > Co nie dziwota.
                            > > Morfeusz upodobał sobie łagodne usposobienia.
                            >
                            > > Przeciem łagodna jak i Hiacynt albo też lelija jakaś. Jak mnie chandra
                            > dopadnie, to schodzę wszystkim z drogi zamiast się z nimi c-handryczyć
                            > vide - moje ostrzeżenie
                            >
                            >
                            > > Ape!
                            > > Czyżbym był wezwany do zmierzenia się z Twoją Chimerą?
                            > > Czy mam pochandrzyć się z Twą Chandrą?
                            >
                            > > Daremny trud - jak się uczepi, musi sama dojrzeć i odpaść. Sprawdzam to w
                            > każdą
                            > niedzielę. Ale doceniam dobre intencje.
                            >
                            > >
                            > > Świat bez Ciemnogrodu nie może istnieć.
                            > > Tylko jak go jeszcze o tym przekonać smile)
                            >
                            > > Nie przekonywać. Ewolucja ma swoje prawa. Sam zrozumie. smile( (???)

                            Ape!
                            Nie chcę w kółko o Ciemnogrodzie,
                            ale ostatni raz - nie jesteśmy ewolucjonistami.

                            Najdziwniejsze, że coraz więcej uczonych mężów podobnie zaczyna twierdzić.
                            Szkoda, że nie chcesz mnie użyć w walce z Twoimi potworami.

                            "potwór Pana Cogito
                            pozbawiony jest wymiarów

                            trudno go opisać
                            wymyka się definicjom

                            jest jak ogromna depresja
                            rozciągnięta nad krajem

                            nie da się przebić
                            piórem
                            argumentem
                            włócznią

                            (...)

                            dowodem istnienia potwora
                            są jego ofiary

                            jest to dowód nie wprost
                            ale wystarczjący

                            (...)

                            polecam Herberta na nastroje

                            Serdecznie pozdrawiam Hiacynt

                    • Gość: Ape Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:26
                      Nie umiem kroczyć. Jak chodzę powoli, to przytupuję w miejscu.
                      Ale dzięki za zainteresowanie problemem. smile)
              • Gość: Hiacynt Do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 22:14
                Gość portalu: Ape napisał(a):

                > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.

                Tak.

                TAK.

                TAK, tym bardziej, że w końcu Tetatet uległa, i przyjęła moje imię smile

                Tetatet!!!

                Podmianę literek "y" na "i", która to podmiana wiele rozmyślań mnie kosztowała -
                darowuję.

                To, że jednej godziny na mnie nie poczekałaś - darowuję.

                Wybyłaś na niedzielę z forum bez uzgodnienia - darowuję.

                Ale!!!!

                Jeżeli w poniedziałek będziesz mnie zaniedbywać - nie daruję.

                Nigdy.

                Zmęczyłem się. Pa

                • Gość: Hiacynt Re: Do Jerry''ego i Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 13:25

                  Jakąś muzyką trzeba Pań nastrój stroić a Was nie ma.
                  Tetatet też nieobecna ciałem, choć czuję że obecna duchem smile

                  Ja w muzyce nie robię - jestem tylko słuchaczem.
                  Co najwyżej mogę krzyknąć - płyty nie zmieniać.
                  • Gość: witek Re: Do Jerry''''ego i Witka_________tymczasem____tylko_______Witek______ IP: *.chello.pl 02.09.01, 13:52
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    >
                    > Jakąś muzyką trzeba Pań nastrój stroić a Was nie ma.
                    > Tetatet też nieobecna ciałem, choć czuję że obecna duchem smile
                    >
                    > Ja w muzyce nie robię - jestem tylko słuchaczem.
                    > Co najwyżej mogę krzyknąć - płyty nie zmieniać.

                    • Gość: witek Re: Do Jerry''''''''ego i Witka_________tymczasem____tylko_______Witek____ IP: *.chello.pl 02.09.01, 14:04
                      przepraszam zawczesny enter

                      Witam wszystich. Jak wiesz jestem tylko"teoretyk jazzu" totez niczego
                      wyrafinowanego nie zaproponuję ale myślę, że Benny Goodman wszystkim sprawi
                      przyjemność.
                      Trochę macie podkrązone oczki... Proponuję coś lekkiego- Calvados Cobbler.
                      Pozdrawiam Witek
                      • Gość: iwona Do Hiacynta i Witka w kwestii muzycznej IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 14:14
                        Pracuję sobie i wspieram się energetycznym Kravitzem. Pomaga.
                        Pozostane przy wodzie.

                        Hiacyncie!! My się przeliczymy wieczorem wink)

                        pozdrawiam.iwona w papierach
                        • Gość: Hiacynt Re: Do Królowej Iwony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 14:58
                          Gość portalu: iwona napisał(a):

                          > Pracuję sobie i wspieram się energetycznym Kravitzem. Pomaga.
                          > Pozostane przy wodzie.
                          >
                          > Hiacyncie!! My się przeliczymy wieczorem wink)
                          >
                          > pozdrawiam.iwona w papierach

                          Królowo Iwono!
                          Kiedyś byłąś księżniczką (wiesz dlaczego),
                          teraz zostałaś królową wiesz dlaczego)
                          Wieczorem możesz się ze mną policzyć smile, przeliczmy je teraz,
                          albo uznaj mę zasadę continuum. Witam i pozdrawiam.
                      • Gość: Hiacynt Re: Witka pomeczowo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 15:06
                        Gość portalu: witek napisał(a):

                        > przepraszam zawczesny enter
                        >
                        > Witam wszystich. Jak wiesz jestem tylko"teoretyk jazzu" totez niczego
                        > wyrafinowanego nie zaproponuję ale myślę, że Benny Goodman wszystkim sprawi
                        > przyjemność.
                        > Trochę macie podkrązone oczki... Proponuję coś lekkiego- Calvados Cobbler.
                        > Pozdrawiam Witek

                        Witku! Czasami właśnie teorii potrzeba.
                        Ja mam tylko muzyczną pamięć, i lubię te utwory które już słyszałem.
                        Nie wiem jak je odszukać??
                        Nasza Tetatet i Jerry będą mieli kłopoty z rozeznaniem się w tych wątkach.
                        Ale przecież w maglu się znajdujemy. Jakaś kara za nieusprawiedliwioną
                        nieobecność musi być. Pozdrawiam jescze pomeczowo
                        • Gość: witek Re: Witka pomeczowo i poamnestyjnie IP: *.chello.pl 02.09.01, 15:43
                          Jakoś nasz magiel uchroniliśmy dla Nich.
                          Witek
                          • Gość: Hiacynt Re: Witka pomeczowo i poamnestyjnie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 15:53
                            Gość portalu: witek napisał(a):

                            > Jakoś nasz magiel uchroniliśmy dla Nich.
                            > Witek

                            Jakoś się tak stało smile Hiacynt
                    • Gość: Carmina A może by fortepian? Ape? Naczelna? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 14:11
                      Ktoś mnie zachęcał, by porzucić gnuśną bierność i czytactwo i odwiedzić magiel.
                      Czytam więc Ape o twoim pianinie. Ze wzgledu na papugę nie możesz się go
                      wyrzec. Ale ja mam stary fortepian, też mocno zniszczony, niestety. Klawisze
                      spękane, fornir z odciśnietym spodem jakiegoś dzbana z chryzantemami zapewne,
                      świeczniki zaplamione woskiem po zagranych koncertach rodzinnych. Może
                      nadawałby się do wnętrza magla? Czy może tylko szafa grajaca ma prawo tu być?
                      Bo ja mogę nawet transportem sie zająć. Pozdro.
                      • Gość: witek Re: A może by fortepian? Ape? Naczelna? IP: *.chello.pl 02.09.01, 14:24
                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                        > Ktoś mnie zachęcał, by porzucić gnuśną bierność i czytactwo i odwiedzić magiel.
                        >
                        > Czytam więc Ape o twoim pianinie. Ze wzgledu na papugę nie możesz się go
                        > wyrzec. Ale ja mam stary fortepian, też mocno zniszczony, niestety. Klawisze
                        > spękane, fornir z odciśnietym spodem jakiegoś dzbana z chryzantemami zapewne,
                        > świeczniki zaplamione woskiem po zagranych koncertach rodzinnych. Może
                        > nadawałby się do wnętrza magla? Czy może tylko szafa grajaca ma prawo tu być?
                        > Bo ja mogę nawet transportem sie zająć. Pozdro.
                        _________________________________________________________
                        Witam, Witam. Fama już mi wiele o Tobie mówiła, nie miałem jeszcze okazji
                        przedstawić się. Jestem Witek vel Vitek/ w sytuacjach grożnych, które też tutaj
                        czasem się zdarzają/. Oczywiście w tym Dziwo-Maglu, Panie są pod specjalną ochroną
                        /głownie Hiacynta/ czasem, gdy trzeba to i moją. Nie pchałem się do Twojego Wątku
                        bo by mi któreś z rozentuzjazmowanych nożyc wąsy jak nic ucięło.
                        Pozdrawiam i czuj się z nami dobrze.
                        Witek


                        • Gość: Carmina Re: Witek vel Vitek w sytuacjach grrrrroźnych ;) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 14:35
                          Widzę, czytam, że cieszę się, nieświadoma, jakąś dziwną sławą, nie wiem czy
                          dobrą, czy ponurą. Dzięki za powitanie, to bardzo pomaga debiutant(k)om.
                          Dobrze, że dbasz o wąsy. Sumiaste i wypielęgnowane kosztują dużo zachodu.
                          Magiel wykreowaliście naprawdę niezwykły. Aż żal, że tylko na chwilkę teraz
                          mogłam wpaść. Zajrzę tu jeszcze wieczorem, barowym,wg znaków na niebie. I
                          ziemi. wink I może dowiem się, co z fortepianem?....
                          • Gość: witek Re: Witek vel Vitek w sytuacjach grrrrroźnych ;)________{:-{= IP: *.chello.pl 02.09.01, 14:44
                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                            > Widzę, czytam, że cieszę się, nieświadoma, jakąś dziwną sławą, nie wiem czy
                            > dobrą, czy ponurą. Dzięki za powitanie, to bardzo pomaga debiutant(k)om.
                            > Dobrze, że dbasz o wąsy. Sumiaste i wypielęgnowane kosztują dużo zachodu.
                            > Magiel wykreowaliście naprawdę niezwykły. Aż żal, że tylko na chwilkę teraz
                            > mogłam wpaść. Zajrzę tu jeszcze wieczorem, barowym,wg znaków na niebie. I
                            > ziemi. wink I może dowiem się, co z fortepianem?....
                            ___________________________________________
                            Debiutantki są zawsze, w cywilizowanym świecie na specjalnych prawach.
                            Mówią dobrze.
                            Fortepian tak. Ładnie sie będzie prezentował w maglu.
                            Witek.


                            • Gość: Ape Re: Do wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 16:14
                              Wasza obecność jest rozgrzewająca jak szklanka gorącej herbaty w zimny,
                              deszczowy dzień. A ten bar, to prawdziwa przystań dla skołatanej głowiny.
                              No i ten dreszczyk emocji - wchodząc nigdy nie wiesz kogo spotkasz, choć możesz
                              być pewien (pewna), że już z daleka ci pomacha.

                              > Specjalnie do Carminy: Popieram pomysł z fortepianem w maglu - nikt tu nie
                              zwraca uwagi na takie drobnostki, jak spękany fornir.
                              Wróci Tetatet ze swoim pianistą - będzie jak znalazł.
                              Zaglądaj częściej. Mężów ci u mas pod dostatkiem, a niewiasty wpadają jak po
                              ogień i zdarzają im się nieusprawiedliwione nieobecności.
                              Korzystaj z naszych uciech ,a to:
                              - anielskiej dobroci Hiacynta
                              - dojrzałego spokoju Witka, który wbrew sobie czasem sie rozmarza
                              - szlachetnego zapału Perły
                              - i SCAN-dalicznego poczucia humoru
                              Porzuć wszelkie obawy - fama o Tobie ze wszech miar pozytywna (nie dziw się
                              - wszyscy tu obecni dziwnym trafem skaczą po podobnych wątkach).

                              Dzięki, że wzięłaś w obronę papugę!


                              Wasza Ape - już w znacznie lepszym humorze smile))))
                              • Gość: witek Re: Do wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem Carminy____i___APE__ IP: *.chello.pl 02.09.01, 17:31
                                Gość portalu: Ape napisał(a):

                                > Wasza obecność jest rozgrzewająca jak szklanka gorącej herbaty w zimny,
                                > deszczowy dzień. A ten bar, to prawdziwa przystań dla skołatanej głowiny.
                                > No i ten dreszczyk emocji - wchodząc nigdy nie wiesz kogo spotkasz, choć możesz
                                > być pewien (pewna), że już z daleka ci pomacha.
                                >
                                > > Specjalnie do Carminy: Popieram pomysł z fortepianem w maglu - nikt tu nie
                                > zwraca uwagi na takie drobnostki, jak spękany fornir.
                                > Wróci Tetatet ze swoim pianistą - będzie jak znalazł.
                                > Zaglądaj częściej. Mężów ci u mas pod dostatkiem, a niewiasty wpadają jak po
                                > ogień i zdarzają im się nieusprawiedliwione nieobecności.
                                > Korzystaj z naszych uciech ,a to:
                                > - anielskiej dobroci Hiacynta
                                > - dojrzałego spokoju Witka, który wbrew sobie czasem sie rozmarza
                                > - szlachetnego zapału Perły
                                > - i SCAN-dalicznego poczucia humoru
                                > Porzuć wszelkie obawy - fama o Tobie ze wszech miar pozytywna (nie dziw się
                                > - wszyscy tu obecni dziwnym trafem skaczą po podobnych wątkach).
                                >
                                > Dzięki, że wzięłaś w obronę papugę!
                                >
                                >
                                > Wasza Ape - już w znacznie lepszym humorze smile))))
                                __________________________________________________________-
                                Drogi Ape. Już bardzo dawno nie czytałem tak życzliwego postu. Wiele osób
                                próbowało mi wmówić,że normą są wulgaryzmy i brutalność w słowach i tonacji
                                wypowiedzi. Nie zgadzałem się i nigdy na to nie zgodzę. Szczgólną troską musimy
                                otoczyć początkujących, którzy moga być onieśmieleni lub wręcz wylęknieni
                                czytając wiele innych wątków. Jak znam życie i tu mogą się pojawić próżni
                                zawistnicy. Nie musimy
                                z nimi rozmawiać, bo niczym nas do tego nie zmuszą.
                                Cieszę się, że Ci dobrze z nami i że polubiłeś swoje imię mądrali chińskiej.
                                Pozdrawiam serdecznie. Witek }:-}=

                                • Gość: witek Re: Do wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem Carminy____i___APE__ IP: *.chello.pl 02.09.01, 17:35
                                  ERRATA
                                  Oczywiście Droga Ape.
                                  Przepraszam. Witek
                                  • Gość: Ape Re: Do Witka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 18:18
                                    Drogi Witku,
                                    bądź błogosławion za dobre słowo, które egoizm nakazuje mi zachować dla siebie,
                                    a intuicja podpowiada, by otworzyć okno
                                    - rzucić na wiatr
                                    - niech da opamiętanie tym, którzy nerwowo przebiegają wątki li tylko
                                    w poszukiwaniu udeptanej ziemi
                                    • Gość: witek Re: Do Ape IP: *.chello.pl 02.09.01, 18:25
                                      Gość portalu: Ape napisał(a):

                                      > Drogi Witku,
                                      > bądź błogosławion za dobre słowo, które egoizm nakazuje mi zachować dla siebie,
                                      > a intuicja podpowiada, by otworzyć okno
                                      > - rzucić na wiatr
                                      > - niech da opamiętanie tym, którzy nerwowo przebiegają wątki li tylko
                                      > w poszukiwaniu udeptanej ziemi
                                      _______________________________________________------
                                      Widzisz jak poruszanie się po Forum jest" lekkie, łatwe i przyjemne".
                                      Witek }:-}=
                                      PS. Też Ci bardzo dziękuję

                                      • Gość: Carmina Re: Do Ape i Vitka Grrroźnego acz Dobrotliwego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 18:57
                                        Kochani, fortepian ściągnę do magla jutro, dziś byłby kłopot z tragarzami. To
                                        dość skomplikowane, nie był ruszany przez ostatnie 50 lat, potrzebne będą pasy,
                                        nie wiem ile chłopa, ale cieszę się, że znalazł miejsce, gdzie w cieple waszych
                                        rozmów, akompaniując cichutko, by ukryć braki w strojeniu, zadrży ze szczęścia
                                        po wprawnymi palcami pianisty Tetetki. Nie moge się wręcz doczekać tej chwili!
                                        Tymczasem, przyszłam zziębnięta, ręce grzeję o kubek z herbatą podlaną
                                        szczodrze...no przecież tylko sokiem z malin. I fajnie, że was tu widzę, gdzie
                                        słowa się perlą, vitek dobrotliwie wąsa groźnego podkręca w małym tet-a-tet z A-
                                        Pe, jak zawsze życzliwą, nawet dla wczesnojesiennych zmarzluchów. Hej!
                                        • Gość: Sin Re:Maglowe dźwięki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 19:16
                                          W piwnicy u moich rodziców w starej kamienicy był najprawdziwszy magiel ręczny.
                                          Przypomniał mi się dzięki waszemu wątkowi i cofnął w czasie do przedszkolnych
                                          lat.
                                          Maszyna budziła we mnie grozę i tym większą radość czułem jak udawało mi się
                                          zakręcić jejkorbą i w ruch wprowadzić całkiem lekko mechanizm. W środku były
                                          jakieś kamienie, korba połączona z jakimiś ogromnymi ząbatymi kołami. W czasie
                                          pracy dawało to niesamowite efekty dźwiękowe. Coś jakby odległa burza, chrobot,
                                          kamienna lawina i czołg w natarciu razem. Wystarczyło korbą ruszyć , żeby to
                                          usłyszeć... Ktoś to sobie zabrał , po remoncie nie było machiny. Zresztą
                                          większość wolała już wtedy magiel parowy lub elektryczny. Czy stary fortepian
                                          wydobędzie z siebie takie boskie dżwięki? Chyba tylko wtedy jak będzie
                                          przesuwany z kąta w kąt.
                                          • Gość: Carmina Re:Maglowe dźwięki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 19:30
                                            Myślę, że dużo będzie zależeć od umiejętności pianisty, może jak się postara...
                                            Ten fortepian ma rzeczywiście oryginalną barwę dźwięku. Aha, mam jeszcze w domu
                                            szafę, bardzo starą, z podwójnym dnem , z lussstrami dwoma...co wy na to?
                                            • Gość: Ape Re:Maglowe dźwięki - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 19:36
                                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                              > Myślę, że dużo będzie zależeć od umiejętności pianisty, może jak się postara...
                                              >
                                              > Ten fortepian ma rzeczywiście oryginalną barwę dźwięku. Aha, mam jeszcze w domu
                                              >
                                              > szafę, bardzo starą, z podwójnym dnem , z lussstrami dwoma...co wy na to?


                                              > Kłopotliwe pytanie, choć Ty tak pewnie z dobrej woli. Potrzebny będzie
                                              konsensus. Może ustawimy lustrami do ściany?

                                              • Gość: witek Re:Maglowe dźwięki - do Carminy_________i_________Ape_________________ IP: *.chello.pl 02.09.01, 20:22
                                                Gość portalu: Ape napisał(a):

                                                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                                >
                                                > > Myślę, że dużo będzie zależeć od umiejętności pianisty, może jak się posta
                                                > ra...
                                                > >
                                                > > Ten fortepian ma rzeczywiście oryginalną barwę dźwięku. Aha, mam jeszcze w
                                                > domu
                                                > >
                                                > > szafę, bardzo starą, z podwójnym dnem , z lussstrami dwoma...co wy na to?
                                                >
                                                >
                                                > > Kłopotliwe pytanie, choć Ty tak pewnie z dobrej woli. Potrzebny będzie
                                                > konsensus. Może ustawimy lustrami do ściany?
                                                ______________________________________________

                                                W żadnym wypadku do ściany. To jedno niewielkie, wiszące na ścianie już kiedyś
                                                się przydało.
                                                Witek

                                        • Gość: witek Re: Do Ape i Vitka Grrroźnego acz Dobrotliwego_____i_Carminy__________ IP: *.chello.pl 02.09.01, 19:32
                                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                          > Kochani, fortepian ściągnę do magla jutro, dziś byłby kłopot z tragarzami. To
                                          > dość skomplikowane, nie był ruszany przez ostatnie 50 lat, potrzebne będą pasy,
                                          >
                                          > nie wiem ile chłopa, ale cieszę się, że znalazł miejsce, gdzie w cieple waszych
                                          >
                                          > rozmów, akompaniując cichutko, by ukryć braki w strojeniu, zadrży ze szczęścia
                                          > po wprawnymi palcami pianisty Tetetki. Nie moge się wręcz doczekać tej chwili!
                                          > Tymczasem, przyszłam zziębnięta, ręce grzeję o kubek z herbatą podlaną
                                          > szczodrze...no przecież tylko sokiem z malin. I fajnie, że was tu widzę, gdzie
                                          > słowa się perlą, vitek dobrotliwie wąsa groźnego podkręca w małym tet-a-tet z A
                                          > -
                                          > Pe, jak zawsze życzliwą, nawet dla wczesnojesiennych zmarzluchów. Hej!
                                          _________________________________________________________
                                          Cieszę się, że tu czasem wpadasz chociaż masz swój, całkiem nieżle
                                          rozkręcony "interesik".
                                          Jak już będzie fortepian, to pewnie przy świecach i o poważniejszych sprawch
                                          porozmawiamy.
                                          Pozdeawiam. Witek

                                          • Gość: Carmina Re: Do Ape i Vitka Grrroźnego acz Dobrotliwego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 20:06
                                            Vitek - interes interesem, a odpocząć w miłym gronie kazdy musi, prawda? A tu
                                            naprawdę czlowiek się rozluźnia.
                                            Ups, nie wiedziałam, że szafa moze być maleńkim faux pas, tak mam rozumieć cię
                                            AP? Dopraszam się komentarza, bo przyznam, że nie pojmuję. Ale niech bedzie,
                                            oczywiście, że chciałam dobrze. Bo w niej jest duzo ubrań, na wszystkie pory,
                                            szalone bale dzikie kolory... no trudno. Pójdę już chyba. Ale fortepian
                                            przywlokę i już! Pa
                                        • Gość: Hiacynt Do Ape i Vitka Grrroźnego acz Dobrotliwego - do Carminy,Ape i Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:09
                                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                          > Kochani, fortepian ściągnę do magla jutro, dziś byłby kłopot z tragarzami. To
                                          > dość skomplikowane, nie był ruszany przez ostatnie 50 lat, potrzebne będą pasy,
                                          >
                                          > nie wiem ile chłopa, ale cieszę się, że znalazł miejsce, gdzie w cieple waszych
                                          >
                                          > rozmów, akompaniując cichutko, by ukryć braki w strojeniu, zadrży ze szczęścia
                                          > po wprawnymi palcami pianisty Tetetki. Nie moge się wręcz doczekać tej chwili!
                                          > Tymczasem, przyszłam zziębnięta, ręce grzeję o kubek z herbatą podlaną
                                          > szczodrze...no przecież tylko sokiem z malin. I fajnie, że was tu widzę, gdzie
                                          > słowa się perlą, vitek dobrotliwie wąsa groźnego podkręca w małym tet-a-tet z A
                                          > -
                                          > Pe, jak zawsze życzliwą, nawet dla wczesnojesiennych zmarzluchów. Hej!

                                          Carmino Ty mnie okropnie ejpujesz, cóż to ma byś Witek Groźny (u nas takich nie
                                          było), czy Witek Dobrotliwy?
                                          Ape zdrajczyni pisze o mej anielskiej dobroci, co mnie uczyniło bezbronnym i
                                          zaraz Borsuk na pył mnie zetrze.
                                          A Carmina jeszcze dodaje, że kobiety potrafią dochować tajemnicy.
                                          Witam wszystkich, jestem bardzo zmęczon i utrudzon mą anielską misją smile
                                          (chociaż kto go tam wie) Poproszę WODY. smile

                                          Witku, nie wiem czy dysponujemy jakimiś dżwiękami relaksacyjnymi, u nas w
                                          Ciemnogrodzie dla relaksu do lasu się udajemy. Ale w maglu??
                                          • Gość: Carmina Re: Hiacynt IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 20:19
                                            Przyjacielu, ja dochowuję sekretów, badź spokojny.
                                            To co piszę wynika z wiedzy na temat Vitka Groźźnego czasem. Intryguje mnie to,
                                            że cię...ejpuję. To znaczy właściwie, że co ci robię, bo juz sama nie wiem, LOL.
                                            Woda jest w lodówce za barem, dzisiaj self-service, ale jesliś zmęczon podać
                                            mogę... I nie sróż się, że ktoś widzi w tobie anioła. I tak zdradził cię szum,
                                            jakby husaria przemknęła...
                                            • Gość: Hiacynt Re: Carmina IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:26
                                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                              > Przyjacielu, ja dochowuję sekretów, badź spokojny.
                                              > To co piszę wynika z wiedzy na temat Vitka Groźźnego czasem. Intryguje mnie to,
                                              >
                                              > że cię...ejpuję. To znaczy właściwie, że co ci robię, bo juz sama nie wiem, LOL
                                              > .
                                              > Woda jest w lodówce za barem, dzisiaj self-service, ale jesliś zmęczon podać
                                              > mogę... I nie sróż się, że ktoś widzi w tobie anioła. I tak zdradził cię szum,
                                              > jakby husaria przemknęła...

                                              Ejpować znaczy tyle, co małpować. Któż pisał o sobie Hiacynt Śmiały, Poległy,
                                              Pokorny, a Ty Witkowi dodajesz przydomki. Zasłużonymi są, to fakt, ale zazdrosnym
                                              mnie uczyniłaś. smile) Łaskawaś dla mnie zanadto, ten szum.
                                          • Gość: Ape Do Hiacynta Groźźźnego z przeprosinami IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:24
                                            Wracam właśnie z innego wątku, gdzie wieść mnie hiobowa dopadła, iżem oręż Ci
                                            z mężnej dłoni wytrąciła, o Hiacyncie!
                                            Wybacz! Ze skruchą wyznaję, żeś Ty zwierz straszliwy i drapieżny dla przeciwnika
                                            i tylko przy kobietach chowasz swe zęby i pazury. A Twe smocze skrzydła jeno
                                            przez moment jawiły mi się jako anielskie.
                                            Przyślij tu Pana Borsuka , niech dla przestrogi przeczyta dementi.
                                            • Gość: Hiacynt Do Ape IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:29
                                              Gość portalu: Ape napisał(a):

                                              > Wracam właśnie z innego wątku, gdzie wieść mnie hiobowa dopadła, iżem oręż Ci
                                              > z mężnej dłoni wytrąciła, o Hiacyncie!
                                              > Wybacz! Ze skruchą wyznaję, żeś Ty zwierz straszliwy i drapieżny dla przeciwnik
                                              > a
                                              > i tylko przy kobietach chowasz swe zęby i pazury. A Twe smocze skrzydła jeno
                                              > przez moment jawiły mi się jako anielskie.
                                              > Przyślij tu Pana Borsuka , niech dla przestrogi przeczyta dementi.

                                              Cóz ja z Toba począć mam, jak mnie tak rozbrajasz, każdym słowem do mnie
                                              skierowanym. Któż uwierzy, iż Hiacynt to Zwierz straszliwy??? smile)
                                          • Gość: Ape Re: STÓJ Hiacyncie! Nie pij wody! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:44
                                            - podobno bardzo szkodzi na skrzydła (i te smocze, i te anielskie).
                                            Dobrze uskrzydla Chivas R. (ktoś chyba zresztą o nim wspominał przy okazji
                                            zakrapianej imprezki w Fan-Scan-klubie), szczególnie jeśli zdążył sie zestarzeć.
                                            Jak zabraknie, może być Grant.
                                            • miriamfirst Re: Słodkie panny 02.09.01, 20:51
                                              Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą Wam
                                              wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze soba
                                              spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajcie
                                              się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne od
                                              nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi - jaka
                                              cisza... niech się zacznie CZAR!
                                              M.
                                              • Gość: Hiacynt Re: Słodkie panny do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:04
                                                miriamfirst napisał(a):

                                                > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą Wam
                                                > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze soba
                                                > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajcie
                                                > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne od
                                                > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi - jaka
                                                > cisza... niech się zacznie CZAR!
                                                > M.

                                                Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
                                                Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
                                                nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ???
                                                Byłby to wielki komplement.
                                                Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się uśmiecham.
                                                • miriamfirst Re: Słodkie panny do Hiacynta 02.09.01, 21:14
                                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                  > miriamfirst napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą W
                                                  > am
                                                  > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze sob
                                                  > a
                                                  > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajc
                                                  > ie
                                                  > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne o
                                                  > d
                                                  > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi -
                                                  > jaka
                                                  > > cisza... niech się zacznie CZAR!
                                                  > > M.
                                                  >
                                                  > Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
                                                  > Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
                                                  > nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ???
                                                  > Byłby to wielki komplement.
                                                  > Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się uśmiecham.

                                                  Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, jak
                                                  mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labirynty
                                                  niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - można nie
                                                  chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! trzeba
                                                  bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - jesli
                                                  bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
                                                  Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek ...
                                                  • Gość: Carmina Re: Słodyczy w bród IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:30
                                                    Tak, to znak, ze trzeba mi wracać do bardziej naturalnych klimatów. Oczywiście
                                                    prawdziwe są pogłoski, że źle znoszę towarzystwo nimf niewinnie wyrafinowanych
                                                    bardzo. Szczególnie zaś policzki, wachlarze, nie, proszę, tutaj też? Aż ciężko
                                                    od piżma, powietrza! Przecież tu kącik wspólny, przestańcie z tą melasą,
                                                    plizzzzz! Czy pamietacie scene z Draculi Franka Coppoli z Keenu Reeves''em, gdy
                                                    był dręczony przez trzy diablice w Wysokim Zamku? Warto sobie przypomnieć, ku
                                                    pamięci, słodyczy były niewysłowionej. Apage!
                                                  • Gość: iwona NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ HIACYNCIE. IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 21:32
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    >Iwonko!

                                                    >Czy zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś?

                                                    Senna tak byłam, że nawet nie zauważyłam, że na pole mocy zbiorów weszłam.

                                                    >Nieskończenie wielka ilość całusów może być przeliczalna albo i nie.

                                                    Tutaj się zgadzam.

                                                    >Przeliczalna (moc alef-0), to tyle jaką ilością liczb Natura nas obdarzyła.

                                                    Alef zero też mi pasuje. Choć naturalne nie mają zbyt wielkiego uroku.


                                                    >Nieprzeliczlna, to chociażby moc continuum. Między każdymi dwoma całusami
                                                    >występuje ich nieskończona ilość.
                                                    >Nieskończenie wiele pocałunków mocy continuum, to zaledwie jeden pocałunek,
                                                    ale
                                                    >trwający wieczność.

                                                    Ale tym continuum mnie kompletnie zdezorientowałeś. A co ze zbiorem R w
                                                    przedziale (0,1), który tez jest oznaczony greckim c.


                                                    >Czy jeszcze problem nieskończoności chcesz w mym towarzystwie zgłębiać??
                                                    >Możemy też o symetrii porozmawiać. smile)

                                                    To zależy jaki rodzaj symetrii proponujesz. Tak poza tym nietakt popełniasz
                                                    wspominając o symetrii, bo ona wszak z lustrzanym odbiciem się kojarzy. A
                                                    lustra w tym wątku niemiłe skojarzenia budzą..

                                                    >Czy wiesz, że już jesteś moją??

                                                    Wiem. Protestować nie zamierzam.

                                                    To może tak pifko?


                                                    Pozdrawiam nieściśle.iwona
                                                  • Gość: Hiacynt Re: Słodkie panny do Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:37
                                                    miriamfirst napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                    >
                                                    > > miriamfirst napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które b
                                                    > ędą W
                                                    > > am
                                                    > > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych z
                                                    > e sob
                                                    > > a
                                                    > > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Post
                                                    > arajc
                                                    > > ie
                                                    > > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i i
                                                    > nne o
                                                    > > d
                                                    > > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z ni
                                                    > mi -
                                                    > > jaka
                                                    > > > cisza... niech się zacznie CZAR!
                                                    > > > M.
                                                    > >
                                                    > > Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
                                                    > > Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
                                                    > > nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ???
                                                    > > Byłby to wielki komplement.
                                                    > > Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się uśmie
                                                    > cham.
                                                    >
                                                    > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, jak
                                                    > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labirynty
                                                    >
                                                    > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - można nie
                                                    >
                                                    > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! trzeba
                                                    > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - jesli
                                                    > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
                                                    > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek ...

                                                    Tak.

                                                    Jestem osłabionym niezmiernie. smile)

                                                    Przecież Hiacynt to nie koniecznie kwiat,
                                                    może to być imię zakonne.
                                                    A wszystko tak kusi.

                                                    Czy jakiś facet tu się w końcu zjawi?
                                                  • Gość: Carmina Re: No coś ty, przyjacielu... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:43
                                                    To tylko omamy, wyciągnij ręke a złapiesz pustkę dotkliwą. Za wachlarzem z
                                                    koronek, sam zobacz...pod warstwą pudru cera niezdrowa, przeźroczysta,
                                                    rumieniec wykwitł chorobliwy. Ot, upiory i tyle. Pchnij okiennice, odetchnij
                                                    wilgotnym powietrzem nocy i... po krzyku. W maglu, pamietaj, bezpiecznym
                                                    jesteś.
                                                  • miriamfirst Re: No coś ty, przyjacielu... 02.09.01, 21:54
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > To tylko omamy, wyciągnij ręke a złapiesz pustkę dotkliwą. Za wachlarzem z
                                                    > koronek, sam zobacz...pod warstwą pudru cera niezdrowa, przeźroczysta,
                                                    > rumieniec wykwitł chorobliwy. Ot, upiory i tyle. Pchnij okiennice, odetchnij
                                                    > wilgotnym powietrzem nocy i... po krzyku. W maglu, pamietaj, bezpiecznym
                                                    > jesteś.

                                                    Ach, widzę, że periculum in mora! Rumieniec nie jest chorobliwy, na jasnym i
                                                    jędrnym policzku zakwitł różowo! Puder jest zupełnie zbędny. Och Carmino!
                                                    Pończocha Ci sie przekręciła na nodze! Nawet w zacietrzewieniu trzeba pamietac
                                                    żeby wyglądac godnie. I wszystko - z humorem oczywiście! M
                                                  • miriamfirst Re: Słodkie panny do Hiacynta 02.09.01, 21:44
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > miriamfirst napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > miriamfirst napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - kt
                                                    > óre b
                                                    > > ędą W
                                                    > > > am
                                                    > > > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w nasz
                                                    > ych z
                                                    > > e sob
                                                    > > > a
                                                    > > > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce.
                                                    > Post
                                                    > > arajc
                                                    > > > ie
                                                    > > > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkow
                                                    > e i i
                                                    > > nne o
                                                    > > > d
                                                    > > > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was
                                                    > z ni
                                                    > > mi -
                                                    > > > jaka
                                                    > > > > cisza... niech się zacznie CZAR!
                                                    > > > > M.
                                                    > > >
                                                    > > > Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
                                                    > > > Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
                                                    > > > nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ??
                                                    > ?
                                                    > > > Byłby to wielki komplement.
                                                    > > > Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się
                                                    > uśmie
                                                    > > cham.
                                                    > >
                                                    > > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, j
                                                    > ak
                                                    > > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labi
                                                    > rynty
                                                    > >
                                                    > > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - możn
                                                    > a nie
                                                    > >
                                                    > > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! tr
                                                    > zeba
                                                    > > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - je
                                                    > sli
                                                    > > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
                                                    > > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek
                                                    > ...
                                                    >
                                                    > Tak.
                                                    >
                                                    > Jestem osłabionym niezmiernie. smile)
                                                    >
                                                    > Przecież Hiacynt to nie koniecznie kwiat,
                                                    > może to być imię zakonne.
                                                    > A wszystko tak kusi.
                                                    >
                                                    > Czy jakiś facet tu się w końcu zjawi?

                                                    "Przybądź trzeci człowieku?" ja akurat wiedziona skojarzeniem kontemplowałam
                                                    nature kwiatu, niekoniecznie Twoje imię. Oczywiście - może być zakonne. Mnie nie
                                                    kusi wszystko, tylko to, na co mam ochotę. Musze ceterum odejśc stąd bo Słodkie
                                                    Panny zdolne są do wielu rzeczy aby im tylko magiel we własne posiadanie
                                                    ostawić. wink Z usmiechem Pa - M
                                                  • Gość: iwona Do zaróżowionej MIRIAM IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 21:59
                                                    miriamfirst napisał(a):

                                                    >
                                                    > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, jak
                                                    > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labirynty
                                                    >
                                                    > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - można nie
                                                    >
                                                    > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! trzeba
                                                    > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - jesli
                                                    > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
                                                    > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek ...

                                                    Kiedyś w jakimś wątku zgodziłam sie z Tobą, że sie lubimy. Może pamiętasz. Ja za
                                                    lubieniem za bardzo nie przepadam.

                                                    Po tym poście stwierdzam oficjalnie, że bardzo Cię lubię.

                                                    Czego się napijemy??

                                                    pozdrawiam ze łzami w oczach-śmiech to zdrowie.iwona

                                                  • miriamfirst Re: od MIRIAM 02.09.01, 22:04
                                                    Gość portalu: iwona napisał(a):

                                                    > miriamfirst napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, j
                                                    > ak
                                                    > > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labi
                                                    > rynty
                                                    > >
                                                    > > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - możn
                                                    > a nie
                                                    > >
                                                    > > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! tr
                                                    > zeba
                                                    > > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - je
                                                    > sli
                                                    > > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
                                                    > > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek
                                                    > ...
                                                    >
                                                    > Kiedyś w jakimś wątku zgodziłam sie z Tobą, że sie lubimy. Może pamiętasz. Ja z
                                                    > a
                                                    > lubieniem za bardzo nie przepadam.
                                                    >
                                                    > Po tym poście stwierdzam oficjalnie, że bardzo Cię lubię.
                                                    >
                                                    > Czego się napijemy??
                                                    >
                                                    > pozdrawiam ze łzami w oczach-śmiech to zdrowie.iwona
                                                    >

                                                    Prawda? Tak trzeba było od razu! A co proponujesz? Bo ja - siwuchę! To, to hop!
                                                    miriam
                                              • Gość: witek Re: Słodkie panny___________________MOJRY____________________________ IP: *.chello.pl 02.09.01, 21:37
                                                miriamfirst napisał(a):

                                                > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą Wam
                                                > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze soba
                                                > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajcie
                                                > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne od
                                                > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi - jaka
                                                > cisza... niech się zacznie CZAR!
                                                > M.

                                                __________________________________________________________________________________

                                                "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, często
                                                Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
                                                Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
                                                * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"

















                                                • Gość: Carmina Re: Słodkie panny___________________MOJRY____do Witka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:47
                                                  Gość portalu: witek napisał(a):

                                                  >
                                                  > "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, często
                                                  > Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
                                                  > Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
                                                  > * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"

                                                  I słusznie czynisz. Prócz tego dobrze, że jesteś, Hiacynta dręczą zmory. Ja też
                                                  to ciężko znoszę, niestety.

                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >

                                                  • Gość: Scan Re: Słodka panna__MOJRA____Carmina IP: *.home.net.pl 02.09.01, 21:58
                                                    Carmino z Burano!
                                                    "Dzięcięca choroba" przebyta. Aklimatyzacja udana.smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Scan
                                                  • Gość: Carmina Re: Słodki , słodki Scan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 22:06
                                                    Staram się, przyjacielu. smile))) Może już jestem na tyle duża, że mogę zajrzeć na
                                                    watek Scan-dalizujacy? Ha? Jak myslisz? Bo widzisz, tu w dodatku odrobinkę
                                                    straszy, brrrrr. I wątek zamienił się w wątczysko długaśne. Strasznie się
                                                    meczy przy otwieraniu, i kilka podwątków się gmatwa. Więc może...?
                                                  • Gość: witek Re: Słodkie panny___________________MOJRY____do WSZYSTKICH___________ IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:02
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Gość portalu: witek napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, czę
                                                    > sto
                                                    > > Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
                                                    > > Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
                                                    > > * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"
                                                    >
                                                    > I słusznie czynisz. Prócz tego dobrze, że jesteś, Hiacynta dręczą zmory. Ja też
                                                    >
                                                    > to ciężko znoszę, niestety.
                                                    __________________________________

                                                    "Praemonitus,praemunitus"- Ostrzeżony - ocalony.
                                                    "Mel in ore, fel in corde" - Na ustach miód, a w sercu lód.
                                                    Tak bywa i w wirtualnych bajkach nie tylko u Walta Disneya.
                                                    Pozdrawiam sedecznie i ciepło Wszystkich.
                                                    Witek {:-}=


















                                                • miriamfirst Re: Słodkie panny Mojry Witek 02.09.01, 21:48
                                                  Gość portalu: witek napisał(a):

                                                  > miriamfirst napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą W
                                                  > am
                                                  > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze sob
                                                  > a
                                                  > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajc
                                                  > ie
                                                  > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne o
                                                  > d
                                                  > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi -
                                                  > jaka
                                                  > > cisza... niech się zacznie CZAR!
                                                  > > M.
                                                  >
                                                  > _______________________________________________________________________________
                                                  > ___
                                                  >
                                                  > "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, często
                                                  > Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
                                                  > Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
                                                  > * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"
                                                  >
                                                  >
                                                  > Witku Drogi - i Greków lekaj się z umiarem! przesyłam Ci róże od Safony. M
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >

                                                  • Gość: Ape Re: Gdzie dwóch (dwie) się bije, tam Ape wychodzi. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:52
                                                • Gość: Hiacynt ______HIACYNT_____DO_____WITKA_______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:49
                                                  Nie zostawiaj mnie.
                                                  Wspomóż.
                                            • Gość: Carmina Re: 1. AP, co z tą szafą? 2.Hiacyncie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:04
                                              Dręczy mnie nietakt, który popelniłam szafą... AP wytłumacz proszę, co szafa
                                              winna. Opisuję ja dokładniej parę postów ( aż zaburczało w głodnym brzuchu)
                                              wyżej.
                                              Hiacyncie, tu wspierasz potrzebujących? LOL , nie, już milknę i nic nie mówię.
                                              Wręcz juz mnie nie ma.
                                              • Gość: Hiacynt Re: 1. AP, co z tą szafą? 2.Hiacyncie...3. Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:09
                                                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                > Dręczy mnie nietakt, który popelniłam szafą... AP wytłumacz proszę, co szafa
                                                > winna. Opisuję ja dokładniej parę postów ( aż zaburczało w głodnym brzuchu)
                                                > wyżej.
                                                > Hiacyncie, tu wspierasz potrzebujących? LOL , nie, już milknę i nic nie mówię.
                                                > Wręcz juz mnie nie ma.

                                                Carmino, zbyt wiele ode mnie wymagasz.
                                                W maglu niemożliwym jest, abyś nietakt popełniła.
                                                Któż to Ci zasugerował?? AP - czyli Ape??
                                                To już Wasza kobieca sprawa. Szafa to jest porządny mebel, mało jest tak
                                                użytecznych.

                                                Jestem za szafą. smile

                                              • Gość: Abe Re: 1. AP, co z tą szafą? 2.Hiacyncie...do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:28
                                                Przepraszam, że dopiero teraz. Musiałam zadbać o żywiznę (dziatki, psa i papugę)
                                                - bez żadnego zrozumienia dopominała się strawy. Dobrze, że chociaż tego o
                                                największych gabarytach wyekspediowałam wczoraj dobre 1000 km stąd - trwałoby
                                                jeszcze dłużej.
                                                Do niedawna karmiłam również dwie myszy, ale przeniosły się już do
                                                szczęśliwszego świata. Podejrzewam, że nie mogły znieść imion, które nadała im
                                                właścicielka, czyli moja młodsza córka. Niestety nie pamiętam która zeszła
                                                pierwsza - Apatia czy Histeria.

                                                Ad rem. Carmino - nie było żadnej wpadki z tą szafą. To moja osobista
                                                przypadłość - jak mam przed sobą lustro, zaczynam z nim rozmawiać i tyle
                                                (szersze omówienie nie do przyjęcia na forum publicznym, bezmyślnie paplnęłam,
                                                niech Cię to dłużej nie dręczy).
                                                Serdeczne pozdrowienia smile))

        • Gość: Tetatet Re: Zmiłowania dla pianisty !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:52
          Jerry ! Hiacyncie ! Czy pianista ma odejść czy zostać ? On na cenzurowanym już
          od dwóch dni ! Właśnie musiałam ratować go kroplówką ("czystą z kroplami
          zamroczyć się warto").

          Jerry, czy mógłbyś zejść na chwilkę z wieży ? Przyszedł jakiś dziwak i
          twierdzi, że dostał zamówienie na dostarczenie do Baru kataryniarza z żywą
          papugą, żywą małpką i żywym tresowanym szczurkiem, który zna tabliczkę
          mnożenia.

          Pozdrowienia, to wszystko dlatego, że deszcz ...
          • Gość: jerry Re: Zmiłowania dla pianisty !!! IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 12:06
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Jerry ! Hiacyncie ! Czy pianista ma odejść czy zostać ? On na cenzurowanym już
            > od dwóch dni ! Właśnie musiałam ratować go kroplówką ("czystą z kroplami
            > zamroczyć się warto").
            >
            > Jerry, czy mógłbyś zejść na chwilkę z wieży ? Przyszedł jakiś dziwak i
            > twierdzi, że dostał zamówienie na dostarczenie do Baru kataryniarza z żywą
            > papugą, żywą małpką i żywym tresowanym szczurkiem, który zna tabliczkę
            > mnożenia.
            >
            > Pozdrowienia, to wszystko dlatego, że deszcz ...

            Jestemsmile
            Pianista zostaje oczywiście.Daj mu kropli do skutku. Niech gra koniecznie.
            Katarynka ? Tylko od czasu do czasu .Zaczarowany Kataryniarz, zaczarowana
            papuga,zaczarowany koń . Może na umowę zlecenie. Tylko czy małpa zdzierży
            te rozchwiane nastroje , niedopowiedzenia,dekadencję i żal ? Rozpije się
            jak to małpa. Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
            jerry


            • Gość: Abe Re: do Jerry''ego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 12:32
              Gość portalu: jerry napisał(a):


              >
              > Jestemsmile
              > Pianista zostaje oczywiście.Daj mu kropli do skutku. Niech gra koniecznie.
              > Katarynka ? Tylko od czasu do czasu .Zaczarowany Kataryniarz, zaczarowana
              > papuga,zaczarowany koń . Może na umowę zlecenie. Tylko czy małpa zdzierży
              > te rozchwiane nastroje , niedopowiedzenia,dekadencję i żal ? Rozpije się
              > jak to małpa. Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
              > jerry


              >Podsłuchałam. Skorzystałam. Posłuchałam. Przpomniały się szczenięce lata.
              Decyzję o ewentualnej nieudanej próbie samobójczej odkładam na jutro.
              Z poważaniem. Małpa.
              >
              >

              • Gość: jerry Re: do Jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 12:56
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Gość portalu: jerry napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Jestemsmile
                > > Pianista zostaje oczywiście.Daj mu kropli do skutku. Niech gra koniecznie.
                > > Katarynka ? Tylko od czasu do czasu .Zaczarowany Kataryniarz, zaczarowana
                > > papuga,zaczarowany koń . Może na umowę zlecenie. Tylko czy małpa zdzierży
                > > te rozchwiane nastroje , niedopowiedzenia,dekadencję i żal ? Rozpije się
                > > jak to małpa. Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
                > > jerry
                >
                >
                > >Podsłuchałam. Skorzystałam. Posłuchałam. Przpomniały się szczenięce lata.
                > Decyzję o ewentualnej nieudanej próbie samobójczej odkładam na jutro.
                > Z poważaniem. Małpa

                Ale dlaczego małpa ?
                Coś mi umknęło ?
                jerry
            • Gość: Tetatet Re: Jerry - w imieniu pianisty i swoim IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 12:33
              Gość portalu: jerry napisał(a):
              Dziękuję, pianista dostał chwilę na zreanimowanie się. Jest wdzięczny. Gdy
              dojdzie do siebie, będzie grał co każesz.

              Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?

              Nie nie ! Wielka JJ może być zawsze ! Ona ma takie kawałki, które są na wszystko.
              Pamiętam - dawno temu słyszałam jej koncert z jakiegoś - nomem omen - baru,
              knajpy (?) - w każdym razie słychać było "barowe dźwięki" w tle. I niestety - nie
              wiem na jakiej to płycie było !!!??? Nieco inny repertuar niż zwykle a też
              wspaniałe.

              Kusi mnie żeby zaglądać do cudzej korespondencji ale się pilnuję. Abe
              nakrzyczała, że "tu podsłuchują".

              Pozdrawiam Zaczarowany Jerry

              • Gość: Abe Re: do Teatet IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 12:36
                Podsłuchuj do woli. Sama podsłuchuję i wiem, że można na tym SKORZYSTAĆ! smile)
              • Gość: Carmina Re: Jerry - podanie , Abe - dzx za zaprosznie, Tetet... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 12:49
                Ponownie zwracam się z prośbą, byś zainicjował nowy magiel. Myślałam zaprosić
                was do Burano, ale... w maglu już jesteśmy odrobinke zadomowieni. Nietety, dla
                mnie droga tu długa i kręta. Donoszę ponadto, że umykaja mi posty skierowane do
                mnie i mogę być posądzona o brak komunikatywności.
                Abe, napiszę na pewno.
                Tetet - ale wyczarowujesz klimaty, no, no. Naprawdę, jak pędzlem.
                Pozdro @ll
                • Gość: jerry Re: Do Carminy i Wszystkich IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 13:16
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > Ponownie zwracam się z prośbą, byś zainicjował nowy magiel. Myślałam zaprosić
                  > was do Burano, ale... w maglu już jesteśmy odrobinke zadomowieni. Nietety, dla
                  > mnie droga tu długa i kręta. Donoszę ponadto, że umykaja mi posty skierowane do
                  >
                  > mnie i mogę być posądzona o brak komunikatywności.
                  > Abe, napiszę na pewno.
                  > Tetet - ale wyczarowujesz klimaty, no, no. Naprawdę, jak pędzlem.
                  > Pozdro @ll

                  Podanie rozpatrzono pozytywnie .
                  Poczekam jeszcze jako zdeklarowany demokrata na opinie Gości i przenoszę.
                  jerry

              • Gość: jerry Re: Jerry - w imieniu pianisty i swoim IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 13:06
                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                > Gość portalu: jerry napisał(a):
                > Dziękuję, pianista dostał chwilę na zreanimowanie się. Jest wdzięczny. Gdy
                > dojdzie do siebie, będzie grał co każesz.
                >
                > Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
                >
                > Nie nie ! Wielka JJ może być zawsze ! Ona ma takie kawałki, które są na wszystk
                > o.
                > Pamiętam - dawno temu słyszałam jej koncert z jakiegoś - nomem omen - baru,
                > knajpy (?) - w każdym razie słychać było "barowe dźwięki" w tle. I niestety - n
                > ie
                > wiem na jakiej to płycie było !!!??? Nieco inny repertuar niż zwykle a też
                > wspaniałe.
                >
                > Kusi mnie żeby zaglądać do cudzej korespondencji ale się pilnuję. Abe
                > nakrzyczała, że "tu podsłuchują".
                >
                > Pozdrawiam Zaczarowany Jerry

                Jak pieknie smile
                Od dziś jesteś Tete-One
                jerry
                • Gość: Abe Do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 13:55
                  maila dostałam
                  Miło mi, że skorzystałaś z zaproszenia. Rozumiem, że jesteś z tych, co nie
                  przedłużają pierwszej wizyty ponad miarę. Wieczorem może uda mi się wpaść
                  z rewizytą - teraz mam kłopoty z otwieraniem stron w wp.
                  Zostawiłam objaśnienie w Twoim wątku.smile)
                  • Gość: Miriam cześć harpie słodkie! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:07
                    Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to jest?
                    Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można, serce
                    krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem? W imię
                    Joyce''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokratycznie M.

                    • Gość: Hiacynt Re: cześć harpie słodkie! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:17
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to jest?
                      >
                      > Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można, serce
                      >
                      > krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem? W imi
                      > ę
                      > Joyce''''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokratycznie
                      > M.
                      >

                      Cześć Miriam!
                      W mym królestwie z demokracją krucho, po prawdzie wcale jej nie ma.
                      Czyżbyś też miała zostać banitką?? Pozdrawiam wesoło

                      Ilu banitów powinno się zejść, żeby to już banicją być przestało.
                      • Gość: Miriam Re: cześć harpie słodkie! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:29
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                        >
                        > > Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to
                        > jest?
                        > >
                        > > Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można,
                        > serce
                        > >
                        > > krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem?
                        > W imi
                        > > ę
                        > > Joyce''''''''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokrat
                        > ycznie
                        > > M.
                        > >
                        >
                        > Cześć Miriam!
                        > W mym królestwie z demokracją krucho, po prawdzie wcale jej nie ma.
                        > Czyżbyś też miała zostać banitką?? Pozdrawiam wesoło
                        >
                        > Ilu banitów powinno się zejść, żeby to już banicją być przestało.

                        Ale Wiesz, chyba, że to nie słodkie harpie ile "ciotki - panny". To wtedy sprawe
                        rozumiem bo - jak pisała Maria P-J
                        Ciotki nie były piękne
                        Nie miały nic z wróżek
                        były dzielne, szczawiowe, barchanowe żony
                        Nie miały czarnych włosów ni jedwabnych nóżek
                        ni oczu tajemniczych, ni rzęs wykręconych.

                        Brały serio swe dzieci, kwiaty i owoce
                        mężów trzymały krótko, perfum - nie lubiły
                        zasypiały spokojnie w księżycowe noce
                        pełne kurzej tężyzny i jaglanej siły......


                        Z usmiechami i apelem o poczucie humoru wirtualne nawet Miriam
                        • Gość: iwona Re: cześć harpie słodkie! - w odpowiedzi na apel IP: *.legnica.dialog.net.pl 03.09.01, 14:48
                          Gość portalu: Miriam napisał(a):

                          >
                          > Ale Wiesz, chyba, że to nie słodkie harpie ile "ciotki - panny". To wtedy spraw
                          > e
                          > rozumiem bo - jak pisała Maria P-J
                          > Ciotki nie były piękne
                          > Nie miały nic z wróżek
                          > były dzielne, szczawiowe, barchanowe żony
                          > Nie miały czarnych włosów ni jedwabnych nóżek
                          > ni oczu tajemniczych, ni rzęs wykręconych.
                          >
                          > Brały serio swe dzieci, kwiaty i owoce
                          > mężów trzymały krótko, perfum - nie lubiły
                          > zasypiały spokojnie w księżycowe noce
                          > pełne kurzej tężyzny i jaglanej siły......
                          >
                          >
                          > Z usmiechami i apelem o poczucie humoru wirtualne nawet Miriam


                          To z Kaśki Nosowskiej będzie

                          „Warszawa – Szczecin wagon 2 klasy
                          Zapach jajka, tanich perfum, kiełbasy
                          Zajmuję miejsce obok baby w berecie
                          Mam ją po lewej, po prawej gościa w palcie.
                          Nóg to ja sobie z pewnością nie wyciągnę.
                          A i o przyjaźniach również nie ma mowy.
                          Zamykam oczy udaję, że śpię.
                          Myślę o kwiatach by nie oddychać jajkiem.
                          Nuda panie chyba czas na prowokację (...)”

                          pozdrawiam.iwona


                          • Gość: Miriam Re: ___________________________&&&&&&&& IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 15:07
                            Gość portalu: iwona napisał(a):

                            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > Ale Wiesz, chyba, że to nie słodkie harpie ile "ciotki - panny". To wtedy
                            > spraw
                            > > e
                            > > rozumiem bo - jak pisała Maria P-J
                            > > Ciotki nie były piękne
                            > > Nie miały nic z wróżek
                            > > były dzielne, szczawiowe, barchanowe żony
                            > > Nie miały czarnych włosów ni jedwabnych nóżek
                            > > ni oczu tajemniczych, ni rzęs wykręconych.
                            > >
                            > > Brały serio swe dzieci, kwiaty i owoce
                            > > mężów trzymały krótko, perfum - nie lubiły
                            > > zasypiały spokojnie w księżycowe noce
                            > > pełne kurzej tężyzny i jaglanej siły......
                            > >
                            > >
                            > > Z usmiechami i apelem o poczucie humoru wirtualne nawet Miriam
                            >
                            >
                            > To z Kaśki Nosowskiej będzie
                            >
                            > „Warszawa – Szczecin wagon 2 klasy
                            > Zapach jajka, tanich perfum, kiełbasy
                            > Zajmuję miejsce obok baby w berecie
                            > Mam ją po lewej, po prawej gościa w palcie.
                            > Nóg to ja sobie z pewnością nie wyciągnę.
                            > A i o przyjaźniach również nie ma mowy.
                            > Zamykam oczy udaję, że śpię.
                            > Myślę o kwiatach by nie oddychać jajkiem.
                            > Nuda panie chyba czas na prowokację (...)”
                            >
                            > pozdrawiam.iwona
                            >
                            >
                            Nie iwona, to nie to! Ale jesli tak lubisz - czemu nie? Tylko czekam wciąż na te
                            prowokację ale sie jej nie doczekam, tych 12 groszy tylko nie płacz proszę -
                            Zabieram Małą Steinberg i idziemy do teatru. wink))
                            pozdrawiam M
                            • Gość: iwona Re: ___________________________&&&&&&&& IP: *.legnica.dialog.net.pl 03.09.01, 15:39
                              Gość portalu: Miriam napisał(a):


                              > > To z Kaśki Nosowskiej będzie
                              > >
                              > > „Warszawa – Szczecin wagon 2 klasy
                              > > Zapach jajka, tanich perfum, kiełbasy
                              > > Zajmuję miejsce obok baby w berecie
                              > > Mam ją po lewej, po prawej gościa w palcie.
                              > > Nóg to ja sobie z pewnością nie wyciągnę.
                              > > A i o przyjaźniach również nie ma mowy.
                              > > Zamykam oczy udaję, że śpię.
                              > > Myślę o kwiatach by nie oddychać jajkiem.
                              > > Nuda panie chyba czas na prowokację (...)”
                              > >
                              > > pozdrawiam.iwona
                              > >
                              > >
                              > Nie iwona, to nie to! Ale jesli tak lubisz - czemu nie? Tylko czekam wciąż na
                              > te
                              > prowokację ale sie jej nie doczekam, tych 12 groszy tylko nie płacz proszę -
                              > Zabieram Małą Steinberg i idziemy do teatru. wink))
                              > pozdrawiam M
                              ----------

                              crying...)Chrząkając głośno ja proszę o uwagę.
                              Baba w berecie odkłada kanapkę,
                              A facet w palcie połyka kiełbasę.
                              Na poręczy mego łóżka co noc zasiada Anioł.
                              Normalny Anioł w sukni ze skrzydłami.
                              Przyfruwa do mnie gdzieś od strony szafy.
                              Nie proszę państwa, my nie rozmawiamy
                              Patrzę na Anioła, Anioł na mnie patrzy.
                              Gapimy się na siebie dopóki nie zasnę.
                              Nawet gdyby świat się skończyć dziś, proszę mnie nie budzić”


                              Ja dobrze wiem, że to nie to.
                              I nie lubię.

                              pozdrawiam.iwona
                          • Gość: Miriam A teraz troszke poważnie gwoli wyjasnieniu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 15:18
                            Drogie Panie, Panny ect i szanowni Panowie, to miała byc zabawa, a tutaj widze,
                            że szalenie poważnie niektóre osoby odbierają to, co sie dzieje w ICH maglu. W
                            związku z tym -przepraszam - nie przeszkadzam. No bo jak sie okazało o "prymat
                            walka", jakieś głupstwa! jaka walka, dziewczyno! Walka mnie nie interesuje - nie
                            jest mi to potrzebne do życia. Odrobina złośliwości często jest pieprzykiem,
                            Panowie poczuli sie dowartościowani, że walka jakas o nich, hmmmmm. Ale nie
                            kiełbasa z czosnkiem. To żadna prowokacja! Co Ci się śni złego - budze Cię!
                            Miejcie ten magiel dla siebie - jest Wasz, i tylko Wasz. Juz teraz lepiej? No!
                            To pozdrawiam miriam
                            • Gość: Abe Re: A teraz zupełnie poważnie do Miriam i wszystkich. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 15:46
                              Gość portalu: Miriam napisał(a):

                              > Drogie Panie, Panny ect i szanowni Panowie, to miała byc zabawa, a tutaj widze,
                              >
                              > że szalenie poważnie niektóre osoby odbierają to, co sie dzieje w ICH maglu. W
                              > związku z tym -przepraszam - nie przeszkadzam. No bo jak sie okazało o "prymat
                              > walka", jakieś głupstwa! jaka walka, dziewczyno! Walka mnie nie interesuje - ni
                              > e
                              > jest mi to potrzebne do życia. Odrobina złośliwości często jest pieprzykiem,
                              > Panowie poczuli sie dowartościowani, że walka jakas o nich, hmmmmm. Ale nie
                              > kiełbasa z czosnkiem. To żadna prowokacja! Co Ci się śni złego - budze Cię!
                              > Miejcie ten magiel dla siebie - jest Wasz, i tylko Wasz. Juz teraz lepiej? No!


                              > Czy jesteś pewna, że swoim ciętym językiem rozróżniasz jeszcze smaki?
                              Szczypta pieprzu-owszem, choć ja akurat nie używam. Ale beczka?
                              Toż to zabije nawet smoka.
                              Do autorstwa Magla praw sobie nie uzurpuję, a więc on nie MÓJ.
                              Każdy może wejść i wyjść, a jeśli komuś nie odpowiada konwencja
                              stolika, nie musi się przysiadać. Są inne.
                              Śniło mi się jedno miejsce na tym forum, gdzie nikt nikomu nie dokłada.
                              Masz rację, to zły sen, a przynajmniej głupi. Dziękuję za pobudkę.

                              Swój stolik zostawiam na pamiątkę, może Wam się kiedyś przyda. Hej!


                              • Gość: jerry Re: A teraz zupełnie poważnie do Abe IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 16:28
                                Gość portalu: Abe napisał(a):

                                > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                                >
                                > > Drogie Panie, Panny ect i szanowni Panowie, to miała byc zabawa, a tutaj w
                                > idze,
                                > >
                                > > że szalenie poważnie niektóre osoby odbierają to, co sie dzieje w ICH magl
                                > u. W
                                > > związku z tym -przepraszam - nie przeszkadzam. No bo jak sie okazało o "pr
                                > ymat
                                > > walka", jakieś głupstwa! jaka walka, dziewczyno! Walka mnie nie interesuje
                                > - ni
                                > > e
                                > > jest mi to potrzebne do życia. Odrobina złośliwości często jest pieprzykie
                                > m,
                                > > Panowie poczuli sie dowartościowani, że walka jakas o nich, hmmmmm. Ale ni
                                > e
                                > > kiełbasa z czosnkiem. To żadna prowokacja! Co Ci się śni złego - budze Cię
                                > !
                                > > Miejcie ten magiel dla siebie - jest Wasz, i tylko Wasz. Juz teraz lepiej?
                                > No!
                                >
                                >
                                > > Czy jesteś pewna, że swoim ciętym językiem rozróżniasz jeszcze smaki?
                                > Szczypta pieprzu-owszem, choć ja akurat nie używam. Ale beczka?
                                > Toż to zabije nawet smoka.
                                > Do autorstwa Magla praw sobie nie uzurpuję, a więc on nie MÓJ.
                                > Każdy może wejść i wyjść, a jeśli komuś nie odpowiada konwencja
                                > stolika, nie musi się przysiadać. Są inne.
                                > Śniło mi się jedno miejsce na tym forum, gdzie nikt nikomu nie dokłada.
                                > Masz rację, to zły sen, a przynajmniej głupi. Dziękuję za pobudkę.
                                >
                                > Swój stolik zostawiam na pamiątkę, może Wam się kiedyś przyda. Hej!


                                Nie budź się jeszcze .Stolika nie zostawiaj. Uśmiechnij się smile
                                A magiel mój i już
                                jerry
                                • Gość: Abe Re: A teraz zupełnie poważnie do Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 16:44

                                  o...
                                  -
                              • Gość: Carmina Re: A teraz zupełnie poważnie do Miriam i wszystkich. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 18:21
                                A ja myślałam, że to tylko panny służace się obrażają wink, a szlachetnie
                                urodzone cierpią, uśmiechając się przy tym z niewysłowiona slodyczą... A swoją
                                drogą, panno jędrna i ponętna, co ty masz przeciw służącym? I ciotki tez są be?
                                I stare panny? Strasznie duże spektrum nietolerancji, prawda?
                                • Gość: Hiacynt Re: A teraz zupełnie poważnie do Miriam i wszystkich. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 21:01
                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                  > A ja myślałam, że to tylko panny służace się obrażają wink, a szlachetnie
                                  > urodzone cierpią, uśmiechając się przy tym z niewysłowiona slodyczą... A swoją
                                  > drogą, panno jędrna i ponętna, co ty masz przeciw służącym? I ciotki tez są be?
                                  >
                                  > I stare panny? Strasznie duże spektrum nietolerancji, prawda?

                                  Carmino, ja nie jestem zbyt tolerancyjny. Cóż mam począć?
                                  Na szczęście jestem w mniejszości, i moją nietolerancję trzeba tolerować.
                                  Prawdaż??
                                  Ps. Carmino.Ty znowuż o słodyczy. Celowo??? smile)

                                  • Gość: Carmina Re: Hiacynt - siempre solo? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 21:24
                                    Wszystko ma jakiś cel, zawsze. smile
                                    Intrygujesz mnie, przyjacielu. Czego np. nie tolerujesz? Bo ja cięzko znoszę
                                    arogancję. I nietolerancję właśnie. A ty? Czyżbyś uśpił moją czujność
                                    zapachem hipnotycznym?
                    • Gość: Carmina Re: cześć sukkuba! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:34
                      No chyba dzisiaj nie bedziesz stręczyć panom niesmacznie młódek niewinnych,
                      nie lej też tyle melasy , to co do tej pory starczyłoby już na kilka
                      brazylijskich tasiemców. I nie traktuj wszystkiego tak śmiertelnie serio...wink
                      Ja troszkę kpię z twojego rokokowego nadęcia i ...to wszystko.
                      • Gość: Miriam Re: cześć sukkuba! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:38
                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                        > No chyba dzisiaj nie bedziesz stręczyć panom niesmacznie młódek niewinnych,
                        > nie lej też tyle melasy , to co do tej pory starczyłoby już na kilka
                        > brazylijskich tasiemców. I nie traktuj wszystkiego tak śmiertelnie serio...wink
                        > Ja troszkę kpię z twojego rokokowego nadęcia i ...to wszystko.

                        A ja myślałam, że One - wasze rówiesnice carmina, no - konfuzja. Nie oglądam
                        brazylijskich tasiemców więc polegam na twoim - koneserki - zdaniu. Co to jest
                        melasa? czy to coś w rodzaju ciastka twojej roboty? Z wink))) Miriam
                        • Gość: Carmina Re: cześć sukkuba! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:46
                          Wypadłaś wreszce z roli słodkiej...Miriam. Ale nie popadaj w skrajność - skąd w
                          tobie tyle jadu? A pierwsze zdanko jakby ab re, prawda? Pozdro.
                          • Gość: Hiacynt Do Miriam i Carmina oraz Iwonki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 15:04
                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                            > Wypadłaś wreszce z roli słodkiej...Miriam. Ale nie popadaj w skrajność - skąd w
                            >
                            > tobie tyle jadu? A pierwsze zdanko jakby ab re, prawda? Pozdro.

                            Stanowiska przedstawione, wzajemne poznanie nastąpiło - proszę.

                            Iwonko, któż to jeżdzi wagonami drugiej klasy. I dziwisz się niewygodom.

                            Pozdrawiam wszystkie Panie
                    • Gość: Ape Re: cześć harpie słodkie!do Miriam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 15:01
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to jest?
                      >
                      > Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można, serce
                      >
                      > krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem? W imi
                      > ę
                      > Joyce''''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokratycznie
                      > M.

                      >Zwij mnie harpią, jeśli Ci tego trzeba. Miano nietrafione, ale postaram się
                      je przyjąć jako komplement. Naturę mam spokojną, nawet określenie "panny-ciotki"
                      przyjmę z podniesioną twarzą. Bijatyk nie toczę ani na pięści, ani na słowa.
                      Niepotrzebnie walczysz o swój prymat. Dla mnie on niepodważalny.
                      Szacunku i sympatii, których nabrałam do Ciebie bywając w innych miejscach,
                      nie stracę. Wiem, że woalka i wachlarz skrywają zgoła co innego, niźli człowiek
                      sadzacy po pozorach spodziewałby się ujrzeć.
                      Walka ze mną, to walka z wiatrakami, piękny Don Kichocie.
                      Pace!???


                      >

                      • Gość: Scan Re: ----------------Makatka IP: *.home.net.pl 03.09.01, 15:06
                        A ja Wam Harpie, Meduzy i Gorgony makatkie do magla wyhaftowałem naprędce:
                        "Gdzie miłość tam zgoda" - nieudolną kursywą.
                        Pozdrawiając
                        Perseusz w razie czego
                • Gość: Tetatet Re: do Zaczarowanego Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:34
                  Scan zainteresowany tańcem brzucha. Czy kataryniarz da się namówić ?
                  Jeśli Hiacynt nadal będzie tak grzmiał - chyba ucieknę ! Na razie próbuję go
                  ułagodzić ...

                  Pozdrawiam
                  • Gość: jerry Re: do Zaczarowanego Jerry''''ego - Oczarowany jerry IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 15:51
                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                    > Scan zainteresowany tańcem brzucha. Czy kataryniarz da się namówić ?
                    > Jeśli Hiacynt nadal będzie tak grzmiał - chyba ucieknę ! Na razie próbuję go
                    > ułagodzić ...
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Nie uciekaj.
                    Rzeczywistośc wirtualna jak sen bywa, dlatego sennie cytuję :

                    "We śnie jesteś moja i pierwsza,
                    we śnie jestem pierwszy dla ciebie.
                    Rozmawiamy o kwiatach i wierszach,
                    psach na ziemi i ptakach na niebie.
                    We śnie w lasach są jasne polany
                    spokój złoty i niesłychany.
                    Albo jesteś egipska królowa
                    jak miód słodka i mądra jak sowa,
                    a ja jestem przy tobie jak światło. "

                    Jedną linijkę usunąłem smile Mistrzu Konstanty wybacz
                    Ale zbyt obcesowo by zabrzmiało a tu o nastrój chodzismile
                    Znowu ta egipska królowa ... ciekawe.
                    jerry
                    • Gość: Tetatet Re: do Jerry''''''''ego IP: *.bondi.pl 03.09.01, 20:49
                      No i gdzie mam teraz Was szukać ? Przy stolikach pustki ... przy barze także,
                      pianista śpi... poszliście sobie definitywnie ???

                      rozczarowana nieco

                      Tetatet
                      • Gość: Hiacynt _________TETATET______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 20:56
                        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                        > No i gdzie mam teraz Was szukać ? Przy stolikach pustki ... przy barze także,
                        > pianista śpi... poszliście sobie definitywnie ???
                        >
                        > rozczarowana nieco
                        >
                        > Tetatet

                        Tetatet , piszesz w kąciku, że Ciebie prawie nie widać. Co jest z pianistą- nie
                        odpowiedziałąś. smile))
                        Proszę o szczegółowe opisanie jego zachowania, jednakże bez wchodzenia w detale.
                        • Gość: Tetatet Re: _________Hiacynt______ IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:21
                          Pianista :
                          przez dwa dni wiądł ze strachu, że zostanie wyrzucony z roboty ; w końcu
                          kolektywną decyzją pozostał ale leczy kaca po czystej z kroplami czyli tzw.
                          kroplówce. Jeśli zasnął - to właśnie dlatego. Zaręczam, że zachowywał się
                          stosownie ; w odróżnieniu od scana nie prosił mnie o zaprezentowanie tańca
                          brzucha ...

                          pozdrawiam
                          • Gość: Hiacynt Re: _________Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 21:32
                            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                            > Pianista :
                            > przez dwa dni wiądł ze strachu, że zostanie wyrzucony z roboty ; w końcu
                            > kolektywną decyzją pozostał ale leczy kaca po czystej z kroplami czyli tzw.
                            > kroplówce. Jeśli zasnął - to właśnie dlatego. Zaręczam, że zachowywał się
                            > stosownie ; w odróżnieniu od scana nie prosił mnie o zaprezentowanie tańca
                            > brzucha ...

                            Tetatet, czyżbyś zapomniała dlaczego tamtego pianistę chciałem wyrzucić?.
                            Ty mnie w ogóle nie słuchasz. smile
                            • Gość: Tetatet Re: _________Hiacynt IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:39
                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                              > >
                              > Tetatet, czyżbyś zapomniała dlaczego tamtego pianistę chciałem wyrzucić?.
                              > Ty mnie w ogóle nie słuchasz. smile

                              Hiacyncie !!! przestań na mnie tak krzyczeć. Oczywiście, że pamiętam. Miał leżeć
                              u moich stóp (jak pies i czekać); powiedziałam wówczas, że to choć kuszące jest -
                              to mało humanitarne. O Salome wspomiałam i Unduli. Wszystko pamiętam. Ale pastwić
                              się nad tym biedakiem nie będę bo go dosyć torturowaliście oczekiwaniem na Waszą
                              decyzję.
                              Już.

                              • Gość: Hiacynt Re: _________Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 21:51
                                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                >
                                > > >
                                > > Tetatet, czyżbyś zapomniała dlaczego tamtego pianistę chciałem wyrzucić?.
                                > > Ty mnie w ogóle nie słuchasz. smile
                                >
                                > Hiacyncie !!! przestań na mnie tak krzyczeć. Oczywiście, że pamiętam. Miał leże
                                > ć
                                > u moich stóp (jak pies i czekać); powiedziałam wówczas, że to choć kuszące jest
                                > -
                                > to mało humanitarne. O Salome wspomiałam i Unduli. Wszystko pamiętam. Ale pastw
                                > ić
                                > się nad tym biedakiem nie będę bo go dosyć torturowaliście oczekiwaniem na Wasz
                                > ą
                                > decyzję.
                                > Już.
                                >
                                Nie pamiętasz. Leżenie było konsekwencją jego ignorancji (ignorował Twój strój).
                                Akceptuję wszystkie Twoje decyzje.
                                Masz szczęście, że Ciebie wczoraj nie było. Tonado - to mało powiedziane. Odpukać.
                                • Gość: Tetatet Re: _________Hiacynt IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:00
                                  Masz rację. Jak zawsze. Ten strój !!!
                                  Próbowałam wczytać się w Wasze wczorajsze rozmowy - ale nie bardzo to wyszło bo
                                  sprzęt rzęził.
                                  Zdaje się, że przesadziłam z takim niebieskim drinkiem ... miał być niebiański -
                                  a figa ! NIC NIE WIDZĘ ! Zgasili światło.

                                  pozdrawiam z jaskini
                                  • Gość: Hiacynt Re: _________Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 23:06
                                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                    > Masz rację. Jak zawsze. Ten strój !!!
                                    > Próbowałam wczytać się w Wasze wczorajsze rozmowy - ale nie bardzo to wyszło bo
                                    >
                                    > sprzęt rzęził.
                                    > Zdaje się, że przesadziłam z takim niebieskim drinkiem ... miał być niebiański
                                    > -
                                    > a figa ! NIC NIE WIDZĘ ! Zgasili światło.
                                    >
                                    > pozdrawiam z jaskini

                                    Tetatet, dopiero teraz do Ciebie piszę, gdyż nie można się rozeznać w tych
                                    rozmowach i podrozmowach.
                                    Niebiański drink, ciekawe jakby na Ciebie zadziałał
                                    - i do tego wypity w jaskini.
                                    Jeżeli chodzi o sprzęt, też słyszałem, że są kłopoty z dotarciem do wątku,
                                    szczęściem ja nie mam. Przyjemnych snów Ci życzę - jaskiniowych
          • Gość: Hiacynci Zmiłowania dla pianisty !!! __NIE___WRÓG U BRAM___TO @ LL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:13
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Jerry ! Hiacyncie ! Czy pianista ma odejść czy zostać ? On na cenzurowanym już
            > od dwóch dni ! Właśnie musiałam ratować go kroplówką ("czystą z kroplami
            > zamroczyć się warto").
            >
            > Jerry, czy mógłbyś zejść na chwilkę z wieży ? Przyszedł jakiś dziwak i
            > twierdzi, że dostał zamówienie na dostarczenie do Baru kataryniarza z żywą
            > papugą, żywą małpką i żywym tresowanym szczurkiem, który zna tabliczkę
            > mnożenia.
            >
            > Pozdrowienia, to wszystko dlatego, że deszcz ...

            Tetatet.
            Czy pianista wodzi za Tobą oczami?
            Jeżeli nie, to zwolnić - wielce podejrzana osoba.
            Decyduje Tetatet, ja bym psa wyrzucił.

            Rada królewska skończyła radzić i mnie nie radzić ma, a wręcz rozkazać.
            Są to wieści nieoficjalne:
            "Koniec z miłowaniem i miłościwością.
            Larum grają. Nieprzyjaciel u bram.
            O. Hiacynt ma zrzucic sukienkę chwycić szablę.
            Podobno przestałem walczyć z czerwoną zarazą i mumitom odpuszczam.
            Nie poznają mnie, chcą mnie odwołać. Podobno jeszcze jedną szansę chcą mi dać.
            Nie poto Ciemnogród wysłał mnie na forum, bym miłowaniem się zajmował i
            i roztrwonił dotychczas zdobytą sławę. Przyczyn mej słabości szukają"

            Czekam królewskiej decyzji, nie wiem kiedy ma być ogłoszoną.
            Z innych żródeł wyciekło:
            Ma być ograniczony mój dostep do forum,
            (podobno listów nie więcej niż 5 dziennie
            i nie więcej niż dwa na godzinę mogę wysyłać),
            planuje się też stępienie mych zmysłów, oraz mam być objęty zapisem cenzorskim
            na niektóre tematy.
            Na koniec gotują osobistę księgę zapisów (ponoć czarna) na niektóre słowa,
            użycie których przeze mnie skutkować będzie dodatkowymi karami.

            Pozdrawiam wszystkich Hiacynt Niemiłościwy

            są to wieści niepotwierdzone, mam nadzieję, że sporo przsadzone
            • Gość: Tetatet Re: Hiacyncie ! Przebóg ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:26
              My tu sobie z Zaczarowanym Jerrym szepczemy, pianiście darowujemy, żartem
              krotochwilne propozycje Scana puszczamy, i co nas czeka, co ?

              Mam nadzieję, że w końcu opamiętanie przyjdzie i miecz, który na głowy INNYCH
              forumowicz podniosłeś - teraz odłożysz... poezji zaczerpniesz... może kremówkę
              papieską ? może mazagraniku ? może z ręki powróżyć ?

              pozdrawiam : ))
              • Gość: jerry Re: Hiacyncie ! Przebóg ! IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 14:35
                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                > My tu sobie z Zaczarowanym Jerrym szepczemy, pianiście darowujemy, żartem
                > krotochwilne propozycje Scana puszczamy, i co nas czeka, co ?
                >
                > Mam nadzieję, że w końcu opamiętanie przyjdzie i miecz, który na głowy INNYCH
                > forumowicz podniosłeś - teraz odłożysz... poezji zaczerpniesz... może kremówkę
                > papieską ? może mazagraniku ? może z ręki powróżyć ?
                >
                > pozdrawiam : ))

                Właśnie, z ust (czy może rąk) mi to Tete wyjęłaś.
                To przyzwoita speluna i polityki tu nie chcemy .
                Raczej po krwawych bojach odpoczynek proponujemy .
                I nie kielichy przed bitwą wznosimy a raczej szklaneczki
                w głebokich fotelach. Oj chyba nad regulaminem popracuję.
                jerry

                • Gość: Tetatet A potem usadowieni wygodnie w fotelach ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:44
                  zasłuchacie się w fortepianowe pasaże ...

                  Zniknę na kilka godzin. Przyjdę wieczorem. Może Was zastanę ?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: jerry Re: A potem usadowieni wygodnie w fotelach ... IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 15:04
                    Pogawędzimy sobie nieco, starzy znajomi skądś przylecą ,
                    może się uda nie narzekać ....
                    jerry
                • Gość: Hiacynt do Jerry''ego _______Przebóg !________ i Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:53
                  Gość portalu: jerry napisał(a):


                  >
                  > Właśnie, z ust (czy może rąk) mi to Tete wyjęłaś.
                  > To przyzwoita speluna i polityki tu nie chcemy .
                  > Raczej po krwawych bojach odpoczynek proponujemy .
                  > I nie kielichy przed bitwą wznosimy a raczej szklaneczki
                  > w głebokich fotelach. Oj chyba nad regulaminem popracuję.
                  > jerry

                  Jerry, czyżbyś zapomniał o starym wiszącym regulaminie??? smile)

                  Czy wiesz w jaki sposób on się zmienił?

                  Precedens Hiacynt pozdrawia
              • Gość: Hiacynt Tetatet kusicielko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:41
                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                > My tu sobie z Zaczarowanym Jerrym szepczemy, pianiście darowujemy, żartem
                > krotochwilne propozycje Scana puszczamy, i co nas czeka, co ?
                >
                > Mam nadzieję, że w końcu opamiętanie przyjdzie i miecz, który na głowy INNYCH
                > forumowicz podniosłeś - teraz odłożysz... poezji zaczerpniesz... może kremówkę
                > papieską ? może mazagraniku ? może z ręki powróżyć ?
                >
                > pozdrawiam : ))

                Tetatet kusicielko.

                Szeptów i krotochwili mi zabroniono, odmówić kremówki grzechem by było.
                Wiem, że teraz numerologie, kolory mówiące, kamienie decydujące,
                karty wszystko wiedzące i inne takie w modzie.
                U nas tylko tysiącletnie zabobony mamy, po cóżeż je zmieniać.

                Uśmiecham się do Ciebie, będąc przy nadziei, że za ten uśmiech niewieście
                przesłany, jakaś sroga kara mnie nie spotka. Udaję się na poszukiwanie wroga.

                • Gość: Tetatet Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:48
                  Nie byłoby NAS KUSICIELEK gdyby nie było kogo kusić !!! Mam na myśli wrażliwych
                  na pokusy.
                  Kuszenie miłe jest ale tez mile byc kuszonym, nieprawdaż ?

                  Pozdrawiam

                  PS. wróżenie z rąk niektóre niewiasty proponują by pod tym pretekstem dłoni
                  bohatera dotknąć - choć przez chwilę !
            • Gość: Miriam Re: Zmiłowania dla pianisty !!! __NIE___WRÓG U BRAM___TO @ LL IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:32
              Gość portalu: Hiacynci napisał(a):

              > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
              >
              > > Jerry ! Hiacyncie ! Czy pianista ma odejść czy zostać ? On na cenzurowanym
              > już
              > > od dwóch dni ! Właśnie musiałam ratować go kroplówką ("czystą z kroplami
              > > zamroczyć się warto").
              > >
              > > Jerry, czy mógłbyś zejść na chwilkę z wieży ? Przyszedł jakiś dziwak i
              > > twierdzi, że dostał zamówienie na dostarczenie do Baru kataryniarza z żywą
              >
              > > papugą, żywą małpką i żywym tresowanym szczurkiem, który zna tabliczkę
              > > mnożenia.
              > >
              > > Pozdrowienia, to wszystko dlatego, że deszcz ...
              >
              > Tetatet.
              > Czy pianista wodzi za Tobą oczami?
              > Jeżeli nie, to zwolnić - wielce podejrzana osoba.
              > Decyduje Tetatet, ja bym psa wyrzucił.
              >
              > Rada królewska skończyła radzić i mnie nie radzić ma, a wręcz rozkazać.
              > Są to wieści nieoficjalne:
              > "Koniec z miłowaniem i miłościwością.
              > Larum grają. Nieprzyjaciel u bram.
              > O. Hiacynt ma zrzucic sukienkę chwycić szablę.
              > Podobno przestałem walczyć z czerwoną zarazą i mumitom odpuszczam.
              > Nie poznają mnie, chcą mnie odwołać. Podobno jeszcze jedną szansę chcą mi dać.
              > Nie poto Ciemnogród wysłał mnie na forum, bym miłowaniem się zajmował i
              > i roztrwonił dotychczas zdobytą sławę. Przyczyn mej słabości szukają"
              >
              > Czekam królewskiej decyzji, nie wiem kiedy ma być ogłoszoną.
              > Z innych żródeł wyciekło:
              > Ma być ograniczony mój dostep do forum,
              > (podobno listów nie więcej niż 5 dziennie
              > i nie więcej niż dwa na godzinę mogę wysyłać),
              > planuje się też stępienie mych zmysłów, oraz mam być objęty zapisem cenzorskim
              >
              > na niektóre tematy.
              > Na koniec gotują osobistę księgę zapisów (ponoć czarna) na niektóre słowa,
              > użycie których przeze mnie skutkować będzie dodatkowymi karami.
              >
              > Pozdrawiam wszystkich Hiacynt Niemiłościwy
              >
              > są to wieści niepotwierdzone, mam nadzieję, że sporo przsadzone

              Ty sie za bardzo zaangażowałeś, kwiecie - chyba, nie? A Erik Satie na chwilowe
              jeno otrzeźwienie, żeby w jeszcze większa otchłan wpaśc, to może Tete Miła sie
              zgodzi, zwłaszcza, że zamiłowania u Niej odkryłam do C. debussego...
              • Gość: # Re: Zmiłowania dla pianisty !!! __NIE___WRÓG U BRAM___TO @ LL IP: *.wroclaw.tpnet.pl 03.09.01, 15:02
                Bylem pewien, ze Forum nie opuscisz.
                Zelazna Dama Falklandow walczaca lzami
                - najlepsza bron na 4 pancernych Malwiniakow.
              • Gość: Hiacynt Re: Zmiłowania dla pianisty !!! __do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 15:45
                Gość portalu: Miriam napisał(a):


                > Ty sie za bardzo zaangażowałeś, kwiecie - chyba, nie? A Erik Satie na chwilowe
                > jeno otrzeźwienie, żeby w jeszcze większa otchłan wpaśc, to może Tete Miła sie
                > zgodzi, zwłaszcza, że zamiłowania u Niej odkryłam do C. debussego...

                Chcesz ze mną rozmawiać jak demokratka z monarchistą?
                W maglu? Na temat mego angażu???

                Otchłań czy przepaść masz na myśli?
                Za jedną nie rzucę się w przepaść, gdyż inne mogłyby mi przepaść.
                Lubię jak coś odkrywasz.
                • Gość: Carmina Re: Zmiłowania dla pianisty !!! __do Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 16:09
                  • Gość: Carmina Za szybki enter - Mój post powyższy nie był skierowany do Miriam ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 16:26
                    ... niech mnie ręka boska brrr
                    • Gość: borsuk odpowiedz dla #-a IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.01, 18:24
                      Szanowny #

                      Wybacz , ze odpowiem zbiorczo na oba Twoje posty, bo dotycza tego samego.
                      Jezeli zbyt mocno Cie trafilem to mi przykro, tym bardziej, ze wzmianka o
                      paleniu nie Ciebie dotyczyla, a "Anty", ktorego uwazales za stosowne wziac w
                      obrone. I o to mam do Ciebie pretensje. Ciebie nigdy nie uwazalem za
                      antysemite, a jezeli nie zgadzalem sie z niektorymi sformulowaniami dawalem
                      temu wyraz i bede dalej dawal. Spieramy sie nie od dzis i jak mniemam nie
                      jak wrogowie. Jak juz napisalem Hiacyntowi, wiele Twoich pogladow
                      podzielam. Zgadzamy sie stuprocentowo w ocenie takich spraw, ze rzuce tylko
                      hasla jak Kwas, komuna,enigma, karmel, polish jokes (z uwaga przeczytalem
                      artykul ktory ostatnio przytoczyles o antypolskim przedstawieniu). Mamy
                      pewne roznice w sprawie Jedwabnego . Moze dlatego, ze ja znam osobiscie
                      takich Polakow, ktorzy byliby do tego zdolni. Zazdroscic tylko moge tym
                      kolegom, ktorzy takich ludzi nie spotkali.
                      Dlatego nie moge z czystym sumieniem krzyczec "nie nieprawda", bo bylo to
                      mozliwe.
                      Roznimy sie takze co do interpretacji prowokacji Kieleckiej. Jestem
                      wprawdzie takze w stu procentach przekonany, ze to byla prowokacja, ale
                      ciagle nasuwa mi sie w zwiazku z tym pytanie: czy taka prowokacja bylaby
                      mozliwa np. W Danii.

                      Nie ma zgody na to, ze w Polsce nie istnieje antysemityzm. Taki Anty i Anna
                      sa najlepszym tego dowodem, ze nie bede siegal do innych watkow. I nie
                      odezwalbym sie pewnie tego dnia, gdyby nie to ze wziales go (Anty) w obrone.
                      Tak jak Ty walczysz w miedzynarodowymi oszczerstwami pod adresem Polski, tak
                      ja walcze i bede walczyl z tymi, ktorzy dostarczaja materialu dla
                      prawdziwych zarzutow. Moim zdaniem wiecej szkodza Polsce takie Anty i Anny,
                      oraz inni, ktorzy dla calego narodu z ogromna przeszloscia kulturalna
                      znajduja tylko okreslenie parchy, zydki, i nieustannie domagaja sie ich
                      wyrzucenia z Polski. To sa naprawde podpalacze.

                      Zapraszasz nas do swojego rydwanu. Chetnie szanowny #-e. Ale najpierw wyrzuc
                      z tego rydwanu, tych ktorzy naprawde Polsce szkodza. Nie szukaj sojusznikow
                      po tamtej stronie.

                      Dla pelnej jasnosci : nie mam wujka bankiera w Londynie, nie jestem ani filo,
                      ani anty, ani semita , nie pracowalem w UB, moja rodzina tez ucierpiala w
                      czasie wojny, w czasie studiow nie mialem stypendium, komuny nie znosze jak
                      zarazy, w stanie wojennym mialem zakaz wykonywania zawodu, nie mialem
                      mieszkania, ani przydzalu samochodu, nie..., nie... i to wszystko nie ma
                      najmniejszego
                      znaczenia dla naszej dyskusji na forum.

                      Z powazaniem
                      borsuk

                      • Gość: Hiacynt TYLKO DLA BORSUKA ____i____# IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 22:21
                        Gość portalu: borsuk napisał(a):

                        > Roznimy sie takze co do interpretacji prowokacji Kieleckiej. Jestem
                        > wprawdzie takze w stu procentach przekonany, ze to byla prowokacja, ale
                        > ciagle nasuwa mi sie w zwiazku z tym pytanie: czy taka prowokacja bylaby
                        > mozliwa np. W Danii.
                        >
                        > Nie ma zgody na to, ze w Polsce nie istnieje antysemityzm.

                        Borsuku!
                        Zacznijmy od Danii! Jest książka Tomasza Szaroty "U progu zagłady. Zajścia
                        antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie" dobrze udokumentowana.
                        Historyk koncentruje swą uwagę na takich miastach jaktongue_outaryż, Amsterdam,
                        Antwerpia, Kowno ,Haga. Jeżeli Holandia i Belgia to dlaczego nie Dania?
                        Przyznasz, że wschodni sąsiedzi lepszymi byli specjalistami i inspiratorami?
                        Ponadto racz zwrócić uwagę na uwarunkowania, na historię i wspólną historię.
                        Czytałem wspomnienia Steinhausa, Ulama - też kopalnia drobnych spostrzeżeń
                        układających się w całość. Ale już nasz rodzimy Kozielecki, jedno pasmo półprawd
                        - mimo, że na tamtych wspomnieniach się opiera.
                        Nie rozpisuję się, wiesz o czym piszę.
                        Jeżeli chodzi o nasz antysemityzm. Nowak-Jeziorański (wyborczy autorytet) w
                        "Polsce z oddali" w wielu miejscach wspomina, jak komuniści właśnie
                        antysemityzmem się posługiwali i jak go wyzwalali - przez 50 lat byliśmy
                        pozbawieni historii własnej historii.

                        Moim zdaniem tak poważne dyskusje na forum się nie nadają, a jeżeli już to w
                        osobnym miejscu i z dokładnie zarysowanymi granicami wymiany zdań. Obawiam się,
                        że Pan #, jest o wielekroć bardziej dygresyjny ode mnie, także dyskusja
                        pozostanie w sferze planów. I tylko opieranie się na żródłach, a nie dowolne
                        przypuszczenia.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: witek Re: TYLKO DLA BORSUKA ____i____#do____________Hiacynta________________ IP: *.chello.pl 04.09.01, 22:05
                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                          > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                          >
                          > > Roznimy sie takze co do interpretacji prowokacji Kieleckiej. Jestem
                          > > wprawdzie takze w stu procentach przekonany, ze to byla prowokacja, ale
                          > > ciagle nasuwa mi sie w zwiazku z tym pytanie: czy taka prowokacja bylaby
                          > > mozliwa np. W Danii.
                          > >
                          > > Nie ma zgody na to, ze w Polsce nie istnieje antysemityzm.
                          >
                          > Borsuku!
                          > Zacznijmy od Danii! Jest książka Tomasza Szaroty "U progu zagłady. Zajścia
                          > antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie" dobrze udokumentowana.
                          > Historyk koncentruje swą uwagę na takich miastach jaktongue_outaryż, Amsterdam,
                          > Antwerpia, Kowno ,Haga. Jeżeli Holandia i Belgia to dlaczego nie Dania?
                          > Przyznasz, że wschodni sąsiedzi lepszymi byli specjalistami i inspiratorami?
                          > Ponadto racz zwrócić uwagę na uwarunkowania, na historię i wspólną historię.
                          > Czytałem wspomnienia Steinhausa, Ulama - też kopalnia drobnych spostrzeżeń
                          > układających się w całość. Ale już nasz rodzimy Kozielecki, jedno pasmo półpraw
                          > d
                          > - mimo, że na tamtych wspomnieniach się opiera.
                          > Nie rozpisuję się, wiesz o czym piszę.
                          > Jeżeli chodzi o nasz antysemityzm. Nowak-Jeziorański (wyborczy autorytet) w
                          > "Polsce z oddali" w wielu miejscach wspomina, jak komuniści właśnie
                          > antysemityzmem się posługiwali i jak go wyzwalali - przez 50 lat byliśmy
                          > pozbawieni historii własnej historii.
                          >
                          > Moim zdaniem tak poważne dyskusje na forum się nie nadają, a jeżeli już to w
                          > osobnym miejscu i z dokładnie zarysowanymi granicami wymiany zdań. Obawiam się,
                          >
                          > że Pan #, jest o wielekroć bardziej dygresyjny ode mnie, także dyskusja
                          > pozostanie w sferze planów. I tylko opieranie się na żródłach, a nie dowolne
                          > przypuszczenia.
                          >
                          > Pozdrawiam
                          _____________________________________________
                          Dopiero w tej chwili to przeczytałem. Gratuluję Ci Hiacynt
                          odpowiedzi.Przepraszam, że tak póżno to dostrzegłem.Opuszczałem.
                          Pozdrawiam. Witek

                          • Gość: borsuk Re: TYLKO DLA BORSUKA ____i____#do____________Hiacynta________________ IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.01, 07:19
                            Musze sie na ta Dania zastanowic. A swoja droga, zeby raz taka odpowiedz od #-a
                            dostac.
                            borsuk
                    • Gość: Carmina Znowu siła nieczysta...Zeżarło mój post IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 18:33
                      Trudno. Może wpadnę wieczorkiem.
                      • Gość: Perła Re: Przepraszam bardzo, ale czy tutaj można... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 21:07
                        Pościel wyprasować? Bo na drzwiach pisze MAGIEL właśnie.
                        • Gość: Hiacynt Re: Przepraszam bardzo, ale czy tutaj można... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 21:10
                          Gość portalu: Perła napisał(a):

                          > Pościel wyprasować? Bo na drzwiach pisze MAGIEL właśnie.

                          Perła, tu się magluje, a nie prasuje.
                          • Gość: Tetatet Re: Przepraszam bardzo, ale czy tutaj można... IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:13
                            wejść ???
                            jakoś dziwnie się czuję ...

                            pozdrawiam ostrożnie
                            • Gość: Hiacynt Re: Przepraszam bardzo, ale czy tutaj można... do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 21:23
                              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                              > wejść ???
                              > jakoś dziwnie się czuję ...
                              >
                              > pozdrawiam ostrożnie


                              Może byś moja Tetatet raczyła odpowiedzieć na moje dwa listy powyżej całkiem
                              świeże do Ciebie skierowane. Cóż to za lenistwo do-słowne Ciebie ogarnęło. smile)
                              • Gość: Tetatet Re: Hiacyncie ! bądź wyrozumiały IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:28
                                tu jest strasznie ciemno a ja nie mam tak zupełnie trzeźwych myśli...

                                pozdrawiam
                        • Gość: Scan Re: Przepraszam bardzo, ale czy tutaj można... IP: *.home.net.pl 03.09.01, 21:19
                          Na ślub czy ot, tak dla higieny maglować oną?

                          Gość portalu: Perła napisał(a):

                          > Pościel wyprasować? Bo na drzwiach pisze MAGIEL właśnie.

                          • Gość: Perła Re: Przepraszam bardzo, ale czy tutaj można... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 21:23
                            Gość portalu: Scan napisał(a):

                            > Na ślub czy ot, tak dla higieny maglować oną?
                            >

                            Scan, dyskrecja to dla mężczyzny rzecz nader ważna jest!
                          • Gość: Tetatet Re: do Scana IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:23
                            jednak dać ten drink czy skrochmalić kołnierzyk ?

                            • miriamfirst Re: do Tetatet, Perły i Scana 03.09.01, 21:33
                              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                              > jednak dać ten drink czy skrochmalić kołnierzyk ?
                              >

                              Może wypijmy drinka i jakos "wespół w zespół" ukrochmalimy coś tam!Jesli to
                              konieczne. Pozdrowienia M
                              • Gość: Scan Re: do Tetatet, Perły i Scana i Miriam IP: *.home.net.pl 03.09.01, 21:53
                                Ale to będzie juz dla mnie następny poczwórny. Wy w formie, zapytuję?
                                O tego z Lublina nie pytam, opoja starego.Wsiegda gatow.

                                miriamfirst napisał(a):

                                > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
                                >
                                > > jednak dać ten drink czy skrochmalić kołnierzyk ?
                                > >
                                >
                                > Może wypijmy drinka i jakos "wespół w zespół" ukrochmalimy coś tam!Jesli to
                                > konieczne. Pozdrowienia M

                            • Gość: Scan Re: do Bogini CH25OH IP: *.home.net.pl 03.09.01, 21:51
                              Podać drink poczwórny, uważając aby nie wylać na skrochmalony kołnierzyk.
                              Szacunek

                              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                              > jednak dać ten drink czy skrochmalić kołnierzyk ?
                              >

                              • Gość: Tetatet Re: do Bogini CH25OH IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:05
                                Gość portalu: Scan napisał(a):

                                > Podać drink poczwórny, uważając aby nie wylać na skrochmalony kołnierzyk.
                                > Szacunek
                                >
                                > Byłam wcześniej straszną piłą. Już nie będę. Ale na Boga !!! Nie pij tego
                                niebieskiego bo będziesz miał jak ja.

                                pozdrawiam
                                • Gość: Scan Re: do Bogini upadłej IP: *.home.net.pl 03.09.01, 22:12
                                  Niebieski niby kolor nadziei, ale zaserwuj coś czerwonego. Ja w rewanżu z
                                  żółtą różą przychodzę. Uważaj proszę, na mój gorset, mankiety i kołnierzyk.
                                  Dziękuję.
                                  Wytwornie pozdrawiam
                                  Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                  > Gość portalu: Scan napisał(a):
                                  >
                                  > > Podać drink poczwórny, uważając aby nie wylać na skrochmalony kołnierzyk.
                                  > > Szacunek
                                  > >
                                  > > Byłam wcześniej straszną piłą. Już nie będę. Ale na Boga !!! Nie pij tego
                                  > niebieskiego bo będziesz miał jak ja.
                                  >
                                  > pozdrawiam

                                  • Gość: Tetatet Re: Rzecz względna IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:17
                                    czy upadła czy bogini

                                    Gors, mankiety, kołnierzyk - bezpieczne ; krochmalem nie będę ciskać ; coś
                                    czerwonego zaserwować - pewnie nie buraczki ?
                                    • Gość: Scan Re: Rzecz bezwzględna IP: *.home.net.pl 03.09.01, 22:22
                                      Że buraczki proszę podać.(Wobec braku wyboru)
                                      • Gość: Tetatet Re: Bezwzględne buraczane okrucieństwo IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:30
                                        Scan - nie będę taka. Jest wybór. jerry zadbał o piwniczkę. Wybieraj.
                                  • Gość: tralala Re: scan IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:26
                                    na Twoim miejscu napiłabym sie tego niebieskiego (jakies trzy razy co
                                    najmniej), a potem bym sie dowiedziała dlaczego ona Cię przestrzegała przed
                                    niebieskim - dla ułatwienia dodam, że godzinę temu byłyśmy w pubie i ja sie
                                    napiłam różowego, a ona napiła sie, no czego?, oczywiście niebieskiego!
                            • Gość: Carmina Proszę... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 21:54
                              O litość . I nie tylko dla siebie proszę. Magiel jest pełen krętych korytarzy,
                              pora znów mroczna. Czemuż to Państwo po ciemku siedzą? Na górze łatwiej o
                              oddech i haust tlenu. A ponadto ostatnio coś zeżarło tekst mojego ,hm...postu,
                              jeno tytuł został. I wejść nie było można. Wirtualną pustka wiało.
                              Teraz nie mogę w postach się połapać, nie wiem, czy Hiacynt wział alca setzer,
                              czy Tetet przetestowała fortepian przy użyciu pianisty, słowem wiem, że nic nie
                              wiem.
                              Jerry powiedział, że zda się na demokrację i mądrość bywalców. Plizzzzz, no-wy
                              ma-giel, no-wy ma-giel, no-wy ma-giel...itd.
                              • Gość: Tetatet Re: Proszę... wytrwaj Carmina IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:08
                                Może już jutro ... Jerry postanowi coś w tej sprawie. I nie pij tego
                                niebieskiego paskudztwa. Z tym szronem na brzegu szklanki !!!

                                pozdrawiam
                              • Gość: Hiacynt do Tetatet i Carminy i Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 22:26
                                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                > O litość . I nie tylko dla siebie proszę.

                                Co Wy tu nowego przemyśliwujecie, nie można Was spuścić z oka.
                                Jerry''ego nie ma - pewnie w pracy. Ale gdzie jest Witek, czy nie macie jakichś
                                wieści od niego.
                                Czy coś pijemy, czy grobowo sobie pomilczymy.
                                • Gość: Tetatet Re: do Hiacynta, który do ... IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:35
                                  Jerry sam się nad tym zaczął zastanawiać - gdy dzisiaj rano przyszedł do Baru.
                                  Po prostu nie mógł rozpoznać tego miejsca. Przyznam, że ja także byłam
                                  wstrząsnięta gdy zobaczyłam ponad 100 nowych postów !!!

                                  pozdrawiam Hiacyncie
                                  • Gość: Hiacynt Re: do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 22:46
                                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                    > Jerry sam się nad tym zaczął zastanawiać - gdy dzisiaj rano przyszedł do Baru.
                                    > Po prostu nie mógł rozpoznać tego miejsca. Przyznam, że ja także byłam
                                    > wstrząsnięta gdy zobaczyłam ponad 100 nowych postów !!!
                                    >
                                    > pozdrawiam Hiacyncie

                                    Wstrząśnięta lecz nie zmieszana - jak zwykł mawiać 007.
                                    Czyżbyś je wszystkie przeczytała? Każdy z listów to małe arcydzieło, ale w tym
                                    zgromadzeniu?

                                    Pozdrawiam Tetatet - na kilka moich wiadomości dla Ciebie tu i ówdzie
                                    zostawionych nie odpowiedziałaś.
                                    Ale teraz, przedzierać się przez to wszystko. Czy masz jakieś wieczorne plany?
                                    Mnie ograniczono, ale jeszcze nie oficjalnie - pismo nie dotarło smile
                                    • tyu Re: do Hiacynta 03.09.01, 22:50
                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
                                      >
                                      > > Jerry sam się nad tym zaczął zastanawiać - gdy dzisiaj rano przyszedł do B
                                      > aru.
                                      > > Po prostu nie mógł rozpoznać tego miejsca. Przyznam, że ja także byłam
                                      > > wstrząsnięta gdy zobaczyłam ponad 100 nowych postów !!!
                                      > >
                                      > > pozdrawiam Hiacyncie
                                      >
                                      > Wstrząśnięta lecz nie zmieszana - jak zwykł mawiać 007.
                                      > Czyżbyś je wszystkie przeczytała? Każdy z listów to małe arcydzieło, ale w tym
                                      >
                                      > zgromadzeniu?
                                      >
                                      > Pozdrawiam Tetatet - na kilka moich wiadomości dla Ciebie tu i ówdzie
                                      > zostawionych nie odpowiedziałaś.
                                      > Ale teraz, przedzierać się przez to wszystko. Czy masz jakieś wieczorne plany?
                                      > Mnie ograniczono, ale jeszcze nie oficjalnie - pismo nie dotarło smile

                                      Ciekawa sprawa: Ciemnogrodzianin Hiacynt i wręcz przeciwnie, czyli ja, mówią
                                      JEDNYM GŁOSEM! (Nie wierzysz - spójrz na godzinę wysłania postu!)

                                      • Gość: Hiacynt Re: do Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 22:57
                                        tyu napisał(a):

                                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                        >
                                        > > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
                                        > >
                                        > > > Jerry sam się nad tym zaczął zastanawiać - gdy dzisiaj rano przyszedł
                                        > do B
                                        > > aru.
                                        > > > Po prostu nie mógł rozpoznać tego miejsca. Przyznam, że ja także była
                                        > m
                                        > > > wstrząsnięta gdy zobaczyłam ponad 100 nowych postów !!!
                                        > > >
                                        > > > pozdrawiam Hiacyncie
                                        > >
                                        > > Wstrząśnięta lecz nie zmieszana - jak zwykł mawiać 007.
                                        > > Czyżbyś je wszystkie przeczytała? Każdy z listów to małe arcydzieło, ale
                                        > w tym
                                        > >
                                        > > zgromadzeniu?
                                        > >
                                        > > Pozdrawiam Tetatet - na kilka moich wiadomości dla Ciebie tu i ówdzie
                                        > > zostawionych nie odpowiedziałaś.
                                        > > Ale teraz, przedzierać się przez to wszystko. Czy masz jakieś wieczorne pl
                                        > any?
                                        > > Mnie ograniczono, ale jeszcze nie oficjalnie - pismo nie dotarło smile
                                        >
                                        > Ciekawa sprawa: Ciemnogrodzianin Hiacynt i wręcz przeciwnie, czyli ja, mówią
                                        > JEDNYM GŁOSEM! (Nie wierzysz - spójrz na godzinę wysłania postu!)
                                        >

                                        Tyu. Czy Twą opcję (tę przeciwną) da się określić jednym słowem?
                                        Ciemnogród to jest określenie co najmniej międzywojenne - ale może już wcześniej
                                        było w użyciu, w wiadomym znaczeniu?
                                        Pozdrawiam - dawno w jednym wątku się nie spotkaliśmy
                                        • tyu Re: do Hiacynta o poglądach 04.09.01, 18:54
                                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                          > Tyu. Czy Twą opcję (tę przeciwną) da się określić jednym słowem?
                                          > Ciemnogród to jest określenie co najmniej międzywojenne - ale może już
                                          > wcześniej było w użyciu, w wiadomym znaczeniu?
                                          > Pozdrawiam - dawno w jednym wątku się nie spotkaliśmy


                                          Myślę, że da się! Zależy tylko o jaką opcję Ci chodzi.
                                          Polityczna: socjalista (nie komunista, ale też raczej nie socjaldemokrata).
                                          Zwolennik SLD (mimo jego "zliberalnienia", zwłaszcza ostatnio), ale ze sporymi
                                          sympatiami również wobec PPS i UP.
                                          Światopoglądowa: ateista (jeśli zbyt lakonicznie, lub źle się kojarzy - szersze
                                          wyjaśnienie jest w dyskusji z Terekiem i Scanem w wątku "Jak przejść na islam").
                                          Także antyklerykał - w sensie zwalczania ŚWIECKIEJ władzy kleru i nadużywania
                                          przez kler wpływów w sprawach politycznych.
                                          Jeśli za mało - pytaj. A może sam chcesz się "określić"? - chętnie tu zajrzę za
                                          jakiś czas.
                                          Wprawdzie życie kulturalne rozkwita ostatnio podczas prężenia firan, ale - tu
                                          pytałeś, tu odpowiadam... i pozdrawiam!

                                          • Gość: witek Re: do _______________TYU_______________WITEK_________________________ IP: *.chello.pl 04.09.01, 19:20
                                            Drogi Tyu. Przepraszam, że tak długo się nie odzywałem.
                                            Miałem z tym niemały kłopot. Nie zgadzałem się z Tobą w kilku postach i nie
                                            mogłem rozmawiać w kilku Wątkach/ łącznie z Twoim/. W wielu miejscach mniej lub
                                            bardziej pośrednio to tłumaczyłem.
                                            Do niektórych spraw i osób mam zupełnie inne podejsćie co wynika być może z
                                            mojej siwej brody...
                                            Bardzo chciałbym "zaprzyjażnić" się wirtualnie z wieloma z Was. Cudzysłów wynika
                                            z tego, że między innymi Magda /jeśli się nie mylę/ tłumaczyła mi,że przyjażni
                                            ani atencji do spotkanych tu ludzi nie powinienem okazywać ani tym bardziej
                                            oczekiwać. Trudno bardzo mówić o tym waląc dwoma paluchami w klawisze.
                                            Jakoś jednak muszę Ci coś spróbować wytłumaczyć.
                                            Mam nadzieję, że nareszcie się pozbieramy i w nowym towrzystwie będziemy mogli
                                            spokojnie i przyjażnie rozmawiać, tym bardziej że chyba dotarło do niektórych
                                            osób, że nie tylko ja zostałem "wydutkany na strychu".....
                                            Pozdrawiam serdecznie. Witek
                                            • Gość: tyu Re:______TYU______do_______WITKA_____________!!! IP: 157.158.68.* 04.09.01, 20:13
                                              Vitaj Vitku!
                                              Miałeś dobry pomysł z tym "artystycznym" nagłówkiem. Taki tu tłok, że bez niego
                                              trudno by mi było cokolwiek dostrzec.
                                              Co do Twoich słów:
                                              1. Napisz, o ile jest to jeszcze aktualne, w czym się nie zgadzamy - może
                                              urodzi się jakaś ciekawa, a zarazem miła dyskusja?
                                              2. Przestań się przejmować tymi perłowymi "wydutkaniami". Z rozwoju sytuacji
                                              wynika, że Perła upuścił sobie żółci - i tyle. Nie zawsze to było miłe,
                                              zwłaszcza, że wciąż coś insynuował, ale - było, minęło...
                                              3. Internetowe przyjaźnie - a czemu nie? Można poznawać ludzi na bardzo różne
                                              sposoby i nie sposób jest tu ważny, tylko - nazwijmy to - skutek: czy lubię
                                              tego kogoś, czy rozumiemy się itd. Pamiętasz to przysłowie, które TY SAM
                                              zacytowałeś? Nic w nim nie ma o metodach poznawania, jest - o rozwadze. Owszem,
                                              można i tu trafić na oszusta, ale gdzie nie można? A stopień zażyłości - jak
                                              wszędzie - regulują sobie sami zainteresowani.

                                              Przestań wspominać niemiłe rozmowy, te "na pan" z Perłą i napisz lepiej, o czym
                                              chciałbyś podyskutować. Może jednak znajdziemy wspólny język, mimo, że moja
                                              broda jest dopiero lekko szpakowata...

                                              Pozdrawiam i czekam na wiadomość.

                                              P.S. Jeśli uznasz, że są sprawy, które wolałbyś omówić bez jupiterów - służę
                                              moją pocztą.

                                              • Gość: witek Re:______WITEK______do________TYU___________________________________!! IP: *.chello.pl 04.09.01, 20:49
                                                Gość portalu: tyu napisał(a):

                                                > Vitaj Vitku!
                                                > Miałeś dobry pomysł z tym "artystycznym" nagłówkiem. Taki tu tłok, że bez niego
                                                >
                                                > trudno by mi było cokolwiek dostrzec.
                                                > Co do Twoich słów:
                                                > 1. Napisz, o ile jest to jeszcze aktualne, w czym się nie zgadzamy - może
                                                > urodzi się jakaś ciekawa, a zarazem miła dyskusja?
                                                > 2. Przestań się przejmować tymi perłowymi "wydutkaniami". Z rozwoju sytuacji
                                                > wynika, że Perła upuścił sobie żółci - i tyle. Nie zawsze to było miłe,
                                                > zwłaszcza, że wciąż coś insynuował, ale - było, minęło...
                                                > 3. Internetowe przyjaźnie - a czemu nie? Można poznawać ludzi na bardzo różne
                                                > sposoby i nie sposób jest tu ważny, tylko - nazwijmy to - skutek: czy lubię
                                                > tego kogoś, czy rozumiemy się itd. Pamiętasz to przysłowie, które TY SAM
                                                > zacytowałeś? Nic w nim nie ma o metodach poznawania, jest - o rozwadze. Owszem,
                                                >
                                                > można i tu trafić na oszusta, ale gdzie nie można? A stopień zażyłości - jak
                                                > wszędzie - regulują sobie sami zainteresowani.
                                                >
                                                > Przestań wspominać niemiłe rozmowy, te "na pan" z Perłą i napisz lepiej, o czym
                                                >
                                                > chciałbyś podyskutować. Może jednak znajdziemy wspólny język, mimo, że moja
                                                > broda jest dopiero lekko szpakowata...
                                                >
                                                > Pozdrawiam i czekam na wiadomość.
                                                >
                                                > P.S. Jeśli uznasz, że są sprawy, które wolałbyś omówić bez jupiterów - służę
                                                > moją pocztą.
                                                ___________________________________________
                                                " Verbis ut nummis utendum est "
                                                Już więcej nie będę się mądrzył z łacińskimi sentencjami.Chyba, że aż by się
                                                prosiło. W normalnym życiu robię to bardzo rzadko, a już praktycznie nigdy po
                                                łacinie. Powinieneś się domyślić dla czego w pewnym momencie zacząłem to robić w
                                                nadmiarze.
                                                To na pewno nieperłowe wydutkania były..., dziwne że to tak określasz. On też to
                                                poczuł w końcu.
                                                Ty ze mną znalazłeś wspólny język, bo chciałeś.
                                                Resztę rozłóżmy w czasie / i przestrzeni wirtualnej/.
                                                Cieszę się z rozmowy, jeszcze przed końcem MAGLA. Właśnie tu.
                                                Pozdrawiam.Witek


                                          • Gość: Hiacynt Re: do Tyu o poglądach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 22:14
                                            tyu napisał(a):

                                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                            >
                                            > > Tyu. Czy Twą opcję (tę przeciwną) da się określić jednym słowem?
                                            > > Ciemnogród to jest określenie co najmniej międzywojenne - ale może już
                                            > > wcześniej było w użyciu, w wiadomym znaczeniu?
                                            > > Pozdrawiam - dawno w jednym wątku się nie spotkaliśmy
                                            >
                                            >
                                            > Myślę, że da się! Zależy tylko o jaką opcję Ci chodzi.
                                            > Polityczna: socjalista (nie komunista, ale też raczej nie socjaldemokrata).
                                            > Zwolennik SLD (mimo jego "zliberalnienia", zwłaszcza ostatnio), ale ze sporymi
                                            > sympatiami również wobec PPS i UP.
                                            > Światopoglądowa: ateista (jeśli zbyt lakonicznie, lub źle się kojarzy - szersze
                                            >
                                            > wyjaśnienie jest w dyskusji z Terekiem i Scanem w wątku "Jak przejść na islam")
                                            > .
                                            > Także antyklerykał - w sensie zwalczania ŚWIECKIEJ władzy kleru i nadużywania
                                            > przez kler wpływów w sprawach politycznych.
                                            > Jeśli za mało - pytaj. A może sam chcesz się "określić"? - chętnie tu zajrzę za
                                            >
                                            > jakiś czas.
                                            > Wprawdzie życie kulturalne rozkwita ostatnio podczas prężenia firan, ale - tu
                                            > pytałeś, tu odpowiadam... i pozdrawiam!
                                            >

                                            Moja droga to klasyka:
                                            Solidarność - wojna na górze z Wałęsę nie z UD - konieczność przewietrzenia
                                            warszawki - Wałęsa z Wachowskim, ja z Olszewskim - AWS z Krzaklewskim -
                                            Kaczyński - ????
                                            nurt patriotyczny w dobrym tego sformułowania znaczeniu, dużo zawodów - ale cóż
                                            takie uwarunkowania. Jesten zdecydowanym zwolennikiem dialogu, ale i prawdy.
                                            Unia europejska, aby uniezależnić się od Rosji - wówczas dialog i dobre stosunki.

                                            Ciekaw jestem nurtów w obecnym SLD, czy one już się ujawniaja, napewno będą
                                            napięcia Miller+Oleksy - Kwaśniewski+Cimoszewicz - z grubsza rzecz biorąc, czyli
                                            stosunek do Unii Wolności. Jeżeli chodzi o antyklerykalizm, to gdzieś napisałem,
                                            nie w polskich warunkach. Kościół przez 200 lat był z narodem i odegrał
                                            niesamowicie pozytywną rolę. Wpływ Kościoła na życie polityczny uważam jest
                                            bardzo mały.

                                            Tak skrótowo - pozdrawiam
                                            • Gość: witek Re: do Tyu i Hiacynta o poglądach IP: *.chello.pl 04.09.01, 22:29
                                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                              > tyu napisał(a):
                                              >
                                              > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                              > >
                                              > > > Tyu. Czy Twą opcję (tę przeciwną) da się określić jednym słowem?
                                              > > > Ciemnogród to jest określenie co najmniej międzywojenne - ale może ju
                                              > ż
                                              > > > wcześniej było w użyciu, w wiadomym znaczeniu?
                                              > > > Pozdrawiam - dawno w jednym wątku się nie spotkaliśmy
                                              > >
                                              > >
                                              > > Myślę, że da się! Zależy tylko o jaką opcję Ci chodzi.
                                              > > Polityczna: socjalista (nie komunista, ale też raczej nie socjaldemokrata)
                                              > .
                                              > > Zwolennik SLD (mimo jego "zliberalnienia", zwłaszcza ostatnio), ale ze spo
                                              > rymi
                                              > > sympatiami również wobec PPS i UP.
                                              > > Światopoglądowa: ateista (jeśli zbyt lakonicznie, lub źle się kojarzy - sz
                                              > ersze
                                              > >
                                              > > wyjaśnienie jest w dyskusji z Terekiem i Scanem w wątku "Jak przejść na is
                                              > lam")
                                              > > .
                                              > > Także antyklerykał - w sensie zwalczania ŚWIECKIEJ władzy kleru i nadużywa
                                              > nia
                                              > > przez kler wpływów w sprawach politycznych.
                                              > > Jeśli za mało - pytaj. A może sam chcesz się "określić"? - chętnie tu zajr
                                              > zę za
                                              > >
                                              > > jakiś czas.
                                              > > Wprawdzie życie kulturalne rozkwita ostatnio podczas prężenia firan, ale -
                                              > tu
                                              > > pytałeś, tu odpowiadam... i pozdrawiam!
                                              > >
                                              >
                                              > Moja droga to klasyka:
                                              > Solidarność - wojna na górze z Wałęsę nie z UD - konieczność przewietrzenia
                                              > warszawki - Wałęsa z Wachowskim, ja z Olszewskim - AWS z Krzaklewskim -
                                              > Kaczyński - ????
                                              > nurt patriotyczny w dobrym tego sformułowania znaczeniu, dużo zawodów - ale cóż
                                              >
                                              > takie uwarunkowania. Jesten zdecydowanym zwolennikiem dialogu, ale i prawdy.
                                              > Unia europejska, aby uniezależnić się od Rosji - wówczas dialog i dobre stosunk
                                              > i.
                                              >
                                              > Ciekaw jestem nurtów w obecnym SLD, czy one już się ujawniaja, napewno będą
                                              > napięcia Miller+Oleksy - Kwaśniewski+Cimoszewicz - z grubsza rzecz biorąc, czy
                                              > li
                                              > stosunek do Unii Wolności. Jeżeli chodzi o antyklerykalizm, to gdzieś napisałem
                                              > ,
                                              > nie w polskich warunkach. Kościół przez 200 lat był z narodem i odegrał
                                              > niesamowicie pozytywną rolę. Wpływ Kościoła na życie polityczny uważam jest
                                              > bardzo mały.
                                              >
                                              > Tak skrótowo - pozdrawiam
                                              _____________________________________________________
                                              Z zaiteresowaniem Was słucham. Przez chwilę myślałem, że się nie odezwę ale nie
                                              wytrzymałem. Jestem zdecydowanie po środku, między Wami.
                                              Stwarza to niemały kłopot, bo mam świadomość tego, że już od dawna "należę" do
                                              opozycji. Tyle dobrze, że premierem nie będę musiał zostać.
                                              Ciekawe jak będą toczyły się nasze rozmowy "polityczne"? I czy będa?
                                              Czasem szkoda, nie jednak nie !, że nie możemy o tym porozmawiać.
                                              Ta konwencja wymaga od nas dużo więcej. I dobrze.
                                              Pozdrawiam. Witek

                                              • tyu Re: do Witka i Hiacynta o poglądach 04.09.01, 23:36
                                                No to coś zostało dodefiniowane.
                                                Hiacynt: oczywiście, że nie zgadzamy się w kwestii wpływów Kościoła DZIŚ!
                                                Owszem - polski Kościół ma szereg HISTORYCZNYCH zasług, ale po 1989 r. dość
                                                nachalnie dyskontuje NA SCENIE POLITYCZNEJ swe dawne, prawdziwe i mniej
                                                prawdziwe zasługi. I to mam mu bardzo za złe.
                                                Witek: jeśli jesteś pośrodku, a zarazem z nami - nie ma chyba rady - spróbuj
                                                być mediatorem! Co prawda - głów sobie z Hiacyntem nie pourywamy (chyba, że
                                                jest coś takiego, jak głowy wirtualne), ale...

                                  • tyu Re: do Tetatet, która była wstrząśnięta... 03.09.01, 22:46
                                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                    > Jerry sam się nad tym zaczął zastanawiać - gdy dzisiaj rano przyszedł do Baru.
                                    > Po prostu nie mógł rozpoznać tego miejsca. Przyznam, że ja także byłam
                                    > wstrząsnięta gdy zobaczyłam ponad 100 nowych postów !!!
                                    >
                                    > pozdrawiam Hiacyncie


                                    ...i bynajmniej nie byłaś w tym osamotniona! Dlatego właśnie zaproponawałem
                                    Jerremu otwarcie SIECI magli - jeden za moment pęknie w szwach, a szkoda by go
                                    było!





                                    • carmina Re: @ll 03.09.01, 23:01
                                      Wiem, że marudzę, ale przez co mysmy tutaj wczoraj przeszli. "Dziady" przy nich
                                      to igraszka. wink)))
                                      A poza tym - musimy przezwyciężyć ten kolektywny bezwład. Otóż Jerry z g a d z
                                      a s i ę! Kilka kilometrów wyżej! Jak macie siły to sprawdzajcie, lol.
                                      Napiszcie, że też sie zgadzacie...Mniejsza o meble, załatwie pasy i atletów -
                                      nic to. Bo nie wiem na jak dlugo mi sił starczy, choć wieczór bez was jest
                                      pusty. Zostanę chyba gdzieś na górze błąkajac się po róznych wątkach. Zresztą
                                      odkrywam przy okazji posty " zastawione" przez sprytne kwiatki. Ależ muszę być
                                      czujna. Pozdro bezsilne juz baaardzo.
                                      • Gość: Hiacynt do Carminy & @LL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 23:15
                                        carmina napisał(a):

                                        > Wiem, że marudzę, ale przez co mysmy tutaj wczoraj przeszli. "Dziady" przy nich
                                        >
                                        > to igraszka. wink)))
                                        > A poza tym - musimy przezwyciężyć ten kolektywny bezwład. Otóż Jerry z g a d z
                                        > a s i ę! Kilka kilometrów wyżej! Jak macie siły to sprawdzajcie, lol.
                                        > Napiszcie, że też sie zgadzacie...Mniejsza o meble, załatwie pasy i atletów -
                                        > nic to. Bo nie wiem na jak dlugo mi sił starczy, choć wieczór bez was jest
                                        > pusty. Zostanę chyba gdzieś na górze błąkajac się po róznych wątkach. Zresztą
                                        > odkrywam przy okazji posty " zastawione" przez sprytne kwiatki. Ależ muszę być
                                        > czujna. Pozdro bezsilne juz baaardzo.

                                        Zdaje się, że się mówi - kobieta po przejściach smile)
                                        Ja bym powiedział, że wczoraj było ogólne hartowanie,
                                        chociaż są tacy (takie) co zarzucają mi angażowanie - nie dementuję.
                                        Wybaczysz mi Carmino to okropne słowo hartowanie, a ja Tobie wybaczę kolektyw.

                                        Dobranoc wszytkim Paniom, nie planujcie już niczego,
                                        i spontaniczne za bardzo też nie bądźcie - oczywiście tylko na forum,
                                        pokątnie plan, ale i spont są wskazane. smile)
                                        • Gość: Carmina Re: Hiacynt - Kazimierz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 10:22
                                          Zaplanuj spontaniczne zangażowanie, więc. Na miły Bóg, życie nie tylko po to
                                          jest by brać, życie - nie po to, by bezczynnie trwać. Kaziu, kaziu, kaziu...
                                      • Gość: witek Re: @ll _________CHAPEAU___BAS_______!!!!!_________CARMINA____________ IP: *.chello.pl 04.09.01, 09:24
                                        carmina napisał(a):

                                        > Wiem, że marudzę, ale przez co mysmy tutaj wczoraj przeszli. "Dziady" przy nich
                                        >
                                        > to igraszka. wink)))
                                        > A poza tym - musimy przezwyciężyć ten kolektywny bezwład. Otóż Jerry z g a d z
                                        > a s i ę! Kilka kilometrów wyżej! Jak macie siły to sprawdzajcie, lol.
                                        > Napiszcie, że też sie zgadzacie...Mniejsza o meble, załatwie pasy i atletów -
                                        > nic to. Bo nie wiem na jak dlugo mi sił starczy, choć wieczór bez was jest
                                        > pusty. Zostanę chyba gdzieś na górze błąkajac się po róznych wątkach. Zresztą
                                        > odkrywam przy okazji posty " zastawione" przez sprytne kwiatki. Ależ muszę być
                                        > czujna. Pozdro bezsilne juz baaardzo.
                                        ___________________________________________________

                                        Gratuluję Carmina. Z uwagą czytam wszystkie Twoje wątki.Szczególnie, od momentu
                                        jak przedwczoraj natychmiast wróciłaś żeby nie zostawiać mnie samotnego ze
                                        sprzątaniem brudów. Nie wiele Ci potrzeba, żeby wszystko klarownie dostrzedz i
                                        doskonale sobie dajesz radę. Moja pomoc nie była Ci potrzebna. Nie mów, że jesteś
                                        bezsilna. To nieprawda, mimo że nie jesteś feministką tylka czarującą kobietą z
                                        charakterem, odwagą i z "biglem"...poprostu.
                                        Nie odwiedzałem Was wczoraj, bo obawiałem się, że to może znowu sprowadzić jakieś
                                        Parki- piranie. Dawałaś sobie radę i nie był Ci nikt potrzebny.
                                        Wiem, że Ty wiesz, że jak jest żle to sama musisz sobie poradzić.
                                        Teraz masz również i moją skromną osobę do dyspozycji.
                                        Nie było mnie wczoraj bo przecież "ja nic nie wiem, ja tu sprzątam"...
                                        Pozdrawiam Ciebie i pozostałą naszą maglaną grupkę.
                                        Witek.
                                        PS. Moówiliśmy już o nowym maglu przedwczoraj. Nawet padały propozycje nazwy:
                                        Magiczny Magiel/może Magic-Magiel/ lub Dziwo Magiel


                                        • Gość: Hiacynt do WITKA @ll IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:52
                                          Gość portalu: witek napisał(a):

                                          > Gratuluję Carmina. Z uwagą czytam wszystkie Twoje wątki.Szczególnie, od momentu
                                          >
                                          > jak przedwczoraj natychmiast wróciłaś żeby nie zostawiać mnie samotnego ze
                                          > sprzątaniem brudów. Nie wiele Ci potrzeba, żeby wszystko klarownie dostrzedz i
                                          > doskonale sobie dajesz radę. Moja pomoc nie była Ci potrzebna. Nie mów, że jest
                                          > eś
                                          > bezsilna. To nieprawda, mimo że nie jesteś feministką tylka czarującą kobietą z
                                          >
                                          > charakterem, odwagą i z "biglem"...poprostu.
                                          > Nie odwiedzałem Was wczoraj, bo obawiałem się, że to może znowu sprowadzić jaki
                                          > eś
                                          > Parki- piranie. Dawałaś sobie radę i nie był Ci nikt potrzebny.
                                          > Wiem, że Ty wiesz, że jak jest żle to sama musisz sobie poradzić.
                                          > Teraz masz również i moją skromną osobę do dyspozycji.
                                          > Nie było mnie wczoraj bo przecież "ja nic nie wiem, ja tu sprzątam"...
                                          > Pozdrawiam Ciebie i pozostałą naszą maglaną grupkę.
                                          > Witek.
                                          > PS. Moówiliśmy już o nowym maglu przedwczoraj. Nawet padały propozycje nazwy:
                                          > Magiczny Magiel/może Magic-Magiel/ lub Dziwo Magiel
                                          >
                                          Witku, zaprosić kogoś - znaczy mieć jego samopoczucie na względzie przez cały
                                          czas, gdy jest pod naszym dachem - jeżeli Ciebie dobrze zrozumiałem?

                                          Myślę serdecznie o wszystkich
                                          • Gość: witek Re: do Hiacynta IP: *.chello.pl 04.09.01, 10:06
                                            Gość portalu Hiacynt napisał:
                                            > Witku, zaprosić kogoś - znaczy mieć jego samopoczucie na względzie przez cały
                                            > czas, gdy jest pod naszym dachem - jeżeli Ciebie dobrze zrozumiałem?
                                            >
                                            > Myślę serdecznie o wszystkich
                                            __________________________________________________-
                                            Tak. Ty doskonale wiesz, że takie jest moje pojmowanie roli Gospodarza.
                                            To jest czasem bardzo trudne, ale nie wyobrażam sobie innego zachowania również w
                                            wirtualnym świecie.
                                            Pamiętam Twoją wypowidż w Watku Tyu, gdy pisałeś, jako jedyny"To nie jest tak...
                                            czekam na odpowiedż". Nie doczekałeś się. Teraz jednak ja Ci odpowiadam z
                                            podziekowaniami.
                                            Pozdrawiam Cię serdecznie. Witek

                                            • Gość: Hiacynt do Witka - tylko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 11:26
                                              Gość portalu: witek napisał(a):

                                              > Gość portalu Hiacynt napisał:
                                              > > Witku, zaprosić kogoś - znaczy mieć jego samopoczucie na względzie przez c
                                              > ały
                                              > > czas, gdy jest pod naszym dachem - jeżeli Ciebie dobrze zrozumiałem?
                                              > >
                                              > > Myślę serdecznie o wszystkich
                                              > __________________________________________________-
                                              > Tak. Ty doskonale wiesz, że takie jest moje pojmowanie roli Gospodarza.
                                              > To jest czasem bardzo trudne, ale nie wyobrażam sobie innego zachowania również
                                              > w
                                              > wirtualnym świecie.
                                              > Pamiętam Twoją wypowidż w Watku Tyu, gdy pisałeś, jako jedyny"To nie jest tak..
                                              > .
                                              > czekam na odpowiedż". Nie doczekałeś się. Teraz jednak ja Ci odpowiadam z
                                              > podziekowaniami.
                                              > Pozdrawiam Cię serdecznie. Witek

                                              Witku!
                                              Bardzo czekałem na tamtą odpowiedź, i dwie osoby byłyby upoważnione do tej
                                              odpowiedzi - nie doczekałem się. To samo było w wątku powiązanym - tłumaczenia
                                              mnie nie przekonujące - ale .... .
                                              Staram się dostrzegać to co najlepsze i zawsze robię pierwszy krok.
                                              Niektórzy (-re) poczytują to za słabość - jakże się mylą.
                                              W życiu dobrze na tym wychodzę, może dlatego łatwiej mi pisać.
                                              Twoją sytuację też rozumiałem, wydaje mi się, że wyczuwam intencje.

                                              Tak pisałem, by prawie nikt nie zrozumiał, bo po co.
                                              Pozdrawiam - mam dzisiaj dużo pracy, ale wieczorem wpadnę do magla.
                                              Ten jest imponujący - ale czas na nowy - i jego regulamin.
                                              Jerry wspominał o regulaminie ale zapomniał jak on brzmiał.
                                  • Gość: Tetatet Dobranoc, zgaście światło ... IP: *.bondi.pl 03.09.01, 22:47
                                    • tyu Re: Zgasić: robi się - cóż robić... 03.09.01, 22:54
                                      Dobranoc, zgaście światło ... - wyraziła życzenie Tetatet. Czyżby to moje
                                      nadejście tak ją zraziło?

                                      Ale - co robić? - życzenie damy będzie spełnione...
                                      Dobranoc zatem.
                                    • Gość: Hiacynt Dzień dobry @ll, zapalam światło IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 08:21
                                      Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                      >Dobranoc, zgaście światło

                                      Tetatet
                                      Z Twoją osobą Tetatet łączę dzisiaj dwie nadzieje.
                                      Warunek konieczny będący pierwszą nadzieją - nie jesteś feministką??
                                      Drugi, że będziesz w maglu bywała częściej.
                                      Zostałem oddelegowany do feminizmu sad
                                      Mam tłumaczyć ideologom feminizmu proste rzeczy,
                                      którzy dla kilku etatów wszystko na opak przekręcają.

                                      Pozdrowiam wszystkich byłych, przybyłych a zaspanych i tych którzy przybędą.

                                      Hiacynt


                                      • Gość: Tetatet Re: Dzień dobry Hiacyncie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:22
                                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                                        > Tetatet
                                        > Z Twoją osobą Tetatet łączę dzisiaj dwie nadzieje.
                                        > Warunek konieczny będący pierwszą nadzieją - nie jesteś feministką??
                                        > Drugi, że będziesz w maglu bywała częściej.
                                        > Zostałem oddelegowany do feminizmu sad
                                        > Mam tłumaczyć ideologom feminizmu proste rzeczy,
                                        > którzy dla kilku etatów wszystko na opak przekręcają.
                                        >
                                        > Drogi Hiacyncie !
                                        Do debaty feministycznej mnie nie zagonisz - dlatego odpowiadam tu. Myślę, że
                                        fanatyzmy wszelkie są niezbyt zdrowe. Tej z warkoczem, K.Piekarskiej nie lubię z
                                        innych powodów. Z tych samych, dla których znielubiłam Celińskiego. Ot co. A
                                        Celiński feministką nie jest.
                                        Moja natura pcha mnie w kierunku obrony wszelkiej słabości i mniejszości,
                                        feministki nie wydają mi się ani mniejszością ani słabością. Ognia z siebie
                                        wykrzesać nie mogę (co w dyskusji na temat pogromów, tolerancji, kary śmierci -
                                        jest naturalne!).
                                        Towarzyskie pląsy i przesypywanie biżuteryjnych kamyczków - poprawia mi nastrój.
                                        Przy feminizmie - ani satyra ani tromtadracja ... jakoś nie mogę.
                                        Pozdrowienia poranne smile
                                        >

                                        • Gość: Abe Jaki miły rozgardiasz dzisiaj tu panuje IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 12:41

                                          Zajrzałam wczoraj póżno bardzo.Światło było zgaszone, więc po omacku sięgnęłam po
                                          najbliższą nie dopitą szklaneczkę i wypiłam jakieś niebieskie paskudztwo. Kto to
                                          podłożył? Wiało chłodem - to od okna, które ktoś wyrwał z zawiasami. Podparłam
                                          miotłą, widzę, że jakoś się trzyma i dużo cieplej.



                                          Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                          > Moja natura pcha mnie w kierunku obrony wszelkiej słabości i mniejszości,
                                          > feministki nie wydają mi się ani mniejszością ani słabością. Ognia z siebie
                                          > wykrzesać nie mogę (co w dyskusji na temat pogromów, tolerancji, kary śmierci -

                                          > jest naturalne!).
                                          > Towarzyskie pląsy i przesypywanie biżuteryjnych kamyczków - poprawia mi nastrój


                                          Tetatet Złotousta, Ty mi kroplami miód w serce sączysz, a on na serce zdrowy,
                                          choć słodki. Ciebie nie boginią, a świętą uczynić trzeba (robota dla Hiacynta
                                          - On ostatnio suknię zakonną wdział) i cześć Twą trzy dni wolne od pracy ustanowić

                                          Uściskowywuję Was wszystkich, jeszcze zajrzę - lecę pomerdać moim małpim ogonem.
                                          Jedna ze słodkich

                                          PS. Carmino masz maila
        • Gość: Tetatet Re: Dzień dobry Jerry ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:07
          Wygląda na to, że wszyscy są już zmęczeni Wieżą Magiel. Początkowo delikatne
          propozycje zmian a później coraz śmielsze żądania ... Postanowiłam poczekać na
          Twoją decyzję ... może rzeczywiście.

          Pozdrawiam smile
          • Gość: witek Re: Dzień dobry Jerry ! IP: *.chello.pl 04.09.01, 09:33
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Wygląda na to, że wszyscy są już zmęczeni Wieżą Magiel. Początkowo delikatne
            > propozycje zmian a później coraz śmielsze żądania ... Postanowiłam poczekać na
            > Twoją decyzję ... może rzeczywiście.
            >
            > Pozdrawiam smile
            ____________________________________-
            To nie chodzi o zmianę tylko rozbudowę doskonale prosperującego baru.
            /trudności z dojściem/.Przecież to zaden kłopot dla Jerry''ego.
            Pozdrawiam sredecznie.Witek
            PS.Dopiero przed chwilą znalazłem Twoje wczorajsze poszukiwanie mnie.Dziekuję.
            Cieszę sie bardzo,że polubiliście się z Tyu, do którego za chwilę napiszę.W.

            Dopiero p

            • Gość: Tetatet Re: Dzień dobry Witku ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:40
              Nie wiem czy się polubiliśmy z Tyu - wczoraj miałam pewne problemy z percepcją.
              JUŻ NIGDY NIE WYPIJĘ NICZEGO CO JEST WŚCIEKLE NIEBIESKIE !!!

              Pozdrawiam
              • Gość: witek Re: Dzień dobry Witku ! IP: *.chello.pl 04.09.01, 09:46
                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                > Nie wiem czy się polubiliśmy z Tyu - wczoraj miałam pewne problemy z percepcją.
                >
                > JUŻ NIGDY NIE WYPIJĘ NICZEGO CO JEST WŚCIEKLE NIEBIESKIE !!!
                >
                > Pozdrawiam
                _________________________________---
                Ja wiem bo trochę Go ostatnio poznałem. Pij teraz zielone na lodzie...
                Pozdrawiam Cię miła Tetatet /i Hiacynta też oczywiście/. Witek

                • Gość: Tetatet Re: Tylko zielone !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:54
                  Ale to nie ma nic wspólnego z PSL !?

                  np. chartreux ... albo mięta (dużo zielonych liści, plasterek pomarańczy i dużo
                  lodu)

                  smile
                  • Gość: witek Re: Tylko zielone !!! IP: *.chello.pl 04.09.01, 10:19
                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                    > Ale to nie ma nic wspólnego z PSL !?
                    >
                    > np. chartreux ... albo mięta (dużo zielonych liści, plasterek pomarańczy i dużo
                    >
                    > lodu)

                    > smile
                    __________________________
                    Ciepło, ciepło...
                    Chodziło mi o Cr`eme de Menthe Frapp`e. Jeden z niewielu likierów podawanych z
                    lodem. Podaje się w"szkle coctajlowym" napełnionym mielonym lodem. Pije się prze
                    krótką zaginającą się słomkę.
                    Jesli Ci bedzie smakowało to i innym swoim gościom będziesz mogła zaproponować.
                    Pozdrawiam.Witek
                    • tete Re: Słowa słowa 04.09.01, 10:47
                      nie lubię kawy ze śmietanką ale cafe creme - brzmi inaczej ... podobnie z
                      likierem miętowym...

                      pozdrowienia
        • Gość: Tetatet Re: Hiacyncie, 9.22 !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:59
          Czy Ty w ogóle czytasz moją obfitą do Ciebie korespondencję ?

          Pozdrawiam
          • Gość: Hiacynt Do Tetatet 9. 22 IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 11:58
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Czy Ty w ogóle czytasz moją obfitą do Ciebie korespondencję ?
            >
            > Pozdrawiam

            Moja jest obfitszą. Z przyjemnością czytam.
            "moja natura pcha mnie w kierunku obrony wszelkiej słabości i mniejszości"
            tutaj tylko kryteria byłyby potrzebne.
            Czy uważasz, że niektóre mniejszości są takie słabe??
            Ciemnogród jest słaby, dlatego celowo podkreślam me pochodzenie.
            Dzisiaj jestem mocno zapracowany, chwilowo wpadam.
            Tysiące pozdrowień pa Hiacynt z Ciemnogrodu
            • Gość: Tetatet Re: Nie ma 500 na liczniku !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:00
              Nie wiem czy będzie - gdy Ciebie zabraknie. Ja już w nowym miejscu miłe listy
              do Ciebie piszę.
              Mniejszość - jak sama nazwa wskazuje - jest mniejszością czyli słabością przy
              silniejszej większości (ależ szeleści !!!). Zgodnie z tym co czuję. Kropka. Coś
              wymaga wsparcia, obrony a coś poradzi sobie bez tego. To jasne, że czasem się
              mylę. Nie jestem Hiacyntem. Jestem Tete. Po takim dictum - nie zgromisz mnie
              Hiacyncie, prawda ? Tzw. spryt białogłowski. Przeor ostrzegał ?

              Pozdrawiam
              • Gość: Hiacynt Re: Nie ma 500 na liczniku !!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:03
                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                > Nie wiem czy będzie - gdy Ciebie zabraknie. Ja już w nowym miejscu miłe listy
                > do Ciebie piszę.
                > Mniejszość - jak sama nazwa wskazuje - jest mniejszością czyli słabością przy
                > silniejszej większości (ależ szeleści !!!). Zgodnie z tym co czuję. Kropka. Coś
                >
                > wymaga wsparcia, obrony a coś poradzi sobie bez tego. To jasne, że czasem się
                > mylę. Nie jestem Hiacyntem. Jestem Tete. Po takim dictum - nie zgromisz mnie
                > Hiacyncie, prawda ? Tzw. spryt białogłowski. Przeor ostrzegał ?
                >
                > Pozdrawiam






                Będzie to miejsce zwiezeń, nikt tu nie zagląda.
                Cicho sza
                • Gość: witek Re: GDZIE JEST JERRY??????____________________________________________ IP: *.chello.pl 04.09.01, 18:00
                  Przepraszam, że się "wcinam" w Wasze Tetatet, ale Jerry chyba wierzy w perpetum
                  mobile. Carmina a sądze, że i inni nie mogą się tutaj dostać.
                  Pozdrawiam. Witek
                  PS. Zbieram się do napisania do Tyu, którego tymczasem przepraszam za zwłokę i
                  nie wiem czy to już nie będzie w Magicznym Maglu lub Maglu Magicznym czy po
                  prostu w Maglu pod nowym adresem.
                  • Gość: Abe Re: Wskazówka dla Witka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 18:07
                    Teraz prężymy firany i serwety pod nowym adresem, ale chwilowo nikogo tam nie
                    ma. Cudem się tu wdarłam. chyba nie tylko ja mam dziś problemy ze sprzętem.
                    Pozdrowienia smile)
                  • Gość: Hiacynt Re: GDZIE JEST JERRY??????__Prężenie firan IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 18:09
                    Gość portalu: witek napisał(a):

                    > Przepraszam, że się "wcinam" w Wasze Tetatet, ale Jerry chyba wierzy w perpetum
                    >
                    > mobile. Carmina a sądze, że i inni nie mogą się tutaj dostać.
                    > Pozdrawiam. Witek
                    > PS. Zbieram się do napisania do Tyu, którego tymczasem przepraszam za zwłokę i
                    > nie wiem czy to już nie będzie w Magicznym Maglu lub Maglu Magicznym czy po
                    > prostu w Maglu pod nowym adresem.

                    Jerry kontynuuje w prężeniu figur, zmienił regulamin, ale tamten nie był
                    egzekwowany, to i ten dla stałych bywalców będzie pełen furtek - ciągniemy do
                    pięćsetki
                    • Gość: witek Re: GDZIE JEST JERRY??????__Prężenie firan IP: *.chello.pl 04.09.01, 18:30
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: witek napisał(a):
                      >
                      > > Przepraszam, że się "wcinam" w Wasze Tetatet, ale Jerry chyba wierzy w per
                      > petum
                      > >
                      > > mobile. Carmina a sądze, że i inni nie mogą się tutaj dostać.
                      > > Pozdrawiam. Witek
                      > > PS. Zbieram się do napisania do Tyu, którego tymczasem przepraszam za zwło
                      > kę i
                      > > nie wiem czy to już nie będzie w Magicznym Maglu lub Maglu Magicznym czy p
                      > o
                      > > prostu w Maglu pod nowym adresem.
                      >
                      > Jerry kontynuuje w prężeniu figur, zmienił regulamin, ale tamten nie był
                      > egzekwowany, to i ten dla stałych bywalców będzie pełen furtek - ciągniemy do
                      > pięćsetki
                      _______________________________________________---
                      Oby nie postami "to jest już 481"!
                      Takie miejsce jest potrzebne, co nie ulega kwestii. Trudno i nie mozna mówić o
                      sprawach nie dotyczących wątku z osobami, do których chciałbyś się odezwać.Poza
                      tym gdzie byś flirtował...
                      Ciekaw jestem czy czytałes książkę Psychologia internetu. Nie mało tam o nas...
                      Pozdrawiam .Witek
                      Również specjalne pozdrowienia do przemiłej Tetatet!


                      • Gość: witek Re: GDZIE JEST JERRY??????__Prężenie firan IP: *.chello.pl 04.09.01, 18:58
                        Gość portalu: witek napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: witek napisał(a):
                        > >
                        > > > Przepraszam, że się "wcinam" w Wasze Tetatet, ale Jerry chyba wierzy
                        > w per
                        > > petum
                        > > >
                        > > > mobile. Carmina a sądze, że i inni nie mogą się tutaj dostać.
                        > > > Pozdrawiam. Witek
                        > > > PS. Zbieram się do napisania do Tyu, którego tymczasem przepraszam za
                        > zwło
                        > > kę i
                        > > > nie wiem czy to już nie będzie w Magicznym Maglu lub Maglu Magicznym
                        > czy p
                        > > o
                        > > > prostu w Maglu pod nowym adresem.
                        > >
                        > > Jerry kontynuuje w prężeniu figur, zmienił regulamin, ale tamten nie był
                        > > egzekwowany, to i ten dla stałych bywalców będzie pełen furtek - ciągniemy
                        > do
                        > > pięćsetki
                        > _______________________________________________---
                        > Oby nie postami "to jest już 481"!
                        > Takie miejsce jest potrzebne, co nie ulega kwestii. Trudno i nie mozna mówić o
                        > sprawach nie dotyczących wątku z osobami, do których chciałbyś się odezwać.Poza
                        >
                        > tym gdzie byś flirtował...
                        > Ciekaw jestem czy czytałes książkę Psychologia internetu. Nie mało tam o nas...
                        > Pozdrawiam .Witek
                        > Również specjalne pozdrowienia do przemiłej Tetatet!
                        __________________________________________________-
                        Jeszcze jedno.
                        Jak się chce bić rekordy trzeba się stawić na arenie.
                        Vitek

                        • Gość: Carmina To już jest koniec, nie ma juz nic. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:41
                          Jesteśmy wolni, możemy iść.
                          Do punktu prężenia, zaprasza pani Gienia.
                          A na serio: dziś tu się chyba zabarykadowaliscie, zeby spijać ten drogi koniak
                          na specjalne okazje, co? No więc jest specjalna okazja, super ceny, otwarcie
                          prężni, wpadnij tam do nas koniecznie, Vitku.
                      • Gość: Hiacynt Re: GDZIE JEST JERRY??????__Prężenie firan IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 21:54
                        Licznik bije, może gineska?

                        • Gość: Abe Re: Rekordów bicie... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:23
                          Rekordów bicie
                          ubarwia życie.
                          Zagram w otwarte karty -
                          - jestem tu, by zostawić
                          CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY CZWARTY.
                          • Gość: Abe Re: Rekordów bicie...z turbodoładowaniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 02:23
                            Nikt tu już dziś nie zajrzy - puste wszystkie kąty.
                            I tak , z głupia frant, powstał
                            CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY PIĄTY.
                            • Gość: witek Re: Rekordów bicie...z turbodoładowaniem IP: *.chello.pl 05.09.01, 06:49
                              Gość portalu: Abe napisał(a):

                              > Nikt tu już dziś nie zajrzy - puste wszystkie kąty.
                              > I tak , z głupia frant, powstał
                              > CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY PIĄTY.

                              ___________________________________________

                              Abe pomysł nie jest wcale pusty.
                              Białej, to być może użyciem chusty
                              Co w Kaukazie, pokój niesie pewny,
                              Nawet, gdy ucierpiał niedaleki krewny.
                              I tak powstał post CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY SZÓSTY.


                              • Gość: Hiacynt Re: Rekordów bicie...z turbodoładowaniem ______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 06:56
                                Gość portalu: witek napisał(a):

                                > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                >
                                > > Nikt tu już dziś nie zajrzy - puste wszystkie kąty.
                                > > I tak , z głupia frant, powstał
                                > > CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY PIĄTY.
                                >
                                > ___________________________________________
                                >
                                > Abe pomysł nie jest wcale pusty.
                                > Białej, to być może użyciem chusty
                                > Co w Kaukazie, pokój niesie pewny,
                                > Nawet, gdy ucierpiał niedaleki krewny.
                                > I tak powstał post CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY SZÓSTY.
                                >
                                no i jestem
                                widzisz jestem 497

                                Hiacynt
                                • Gość: jerry Re: Rekordów bicie...z turbodoładowaniem ______ IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 07:49
                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                  > Gość portalu: witek napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Nikt tu już dziś nie zajrzy - puste wszystkie kąty.
                                  > > > I tak , z głupia frant, powstał
                                  > > > CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY PIĄTY.
                                  > >
                                  > > ___________________________________________
                                  > >
                                  > > Abe pomysł nie jest wcale pusty.
                                  > > Białej, to być może użyciem chusty
                                  > > Co w Kaukazie, pokój niesie pewny,
                                  > > Nawet, gdy ucierpiał niedaleki krewny.
                                  > > I tak powstał post CZTERYSTA DZIEWIĘĆDZIESIĄTY SZÓSTY.
                                  > >
                                  > no i jestem
                                  > widzisz jestem 497
                                  >
                                  > Hiacynt

                                  Wzruszenie mnie ogarnia
                                  Tulu Gości ,morze trunków,lawina dzwięków.
                                  Jak to się jednak dziwnie plecie w internecie . Stworzyłem potwora smile
                                  który pożarł mnie na końcu. Z mojego komputera za ciężką chorobę
                                  nie mogę się dostać do własnego wątku.Tłok okrutny i godzinami się otwiera.
                                  Ja z kolei z powodów ścisle technicznych jestem ostatnio wyłącznie
                                  zwierzęciem dziennym .Goście słuszne pretensje zgłaszają , a ja cuż mogę?
                                  Nic nie mogę . Podziękować jedynie za próbę pobicia rekordu smile
                                  jerry

                                  • Gość: jerry Re: Rekordów bicie...z turbodoładowaniem ______ IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:01
                                    No nie mogłem sobie darować smile
                                    500
                                    jerry
                                    • Gość: Al Re: A gdzie szampan? IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 08:09
                                      Wpadłem na szampana a tu nic?
                                      • Gość: jerry Re: A gdzie szampan? IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:32
                                        Gość portalu: Al napisał(a):

                                        > Wpadłem na szampana a tu nic?

                                        Al, pora wczesna i Goście odsypiają zapewne.
                                        Ale masz rację . Już wynoszę flaszki i łubudu do woli smile
                                        jerry
    • Gość: Tytus Re: MAGIEL IP: *.ti.telenor.net 30.08.01, 18:04
      Z maglem zawsze kojarzy mi sie taki dowcip :
      Czy wiesz kto wymysli maaaaaaagiel ?
      No pewnie , wybitny radziecki uuuuuczony Maglow !
      A kto wymyslil jodlowanie ?
      No pewnie , ze wwwwwybitny ...... uczony Jodlow !
      O toz nie , jodlowanie tez wymyslil Maglow jak sobie jjjjjjaja wkrecil w
      magiel !

      Milego jodlowania wszystkim maglarzom zyczy Tytus!
      Tytus
    • Gość: tete-ona Re: Była taka bogini ? IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:50
      Wiem, że był Toth ... ale Tet ? nie Scan ...

      Oona O''Neill (zdaje się) - piękna, młoda inteligentna ... ! A Ty o czym
      pomyślałeś, przyznaj się ?

      Pozdrowienia
      • Gość: Scan Re: Była taka bogini ? IP: *.home.net.pl 31.08.01, 18:14
        O ile mi moja demencja nie przeszkadza, to taka robiła za boginię u Prusa w
        Faraonie?
        Ponadto Tet to święto Nowego Roku w Wietnamie.
        A Oona zawsze mi sie kojarzy z córką Onassisa niejakiego dwojga imion
        Arystotelesa, Sokratesa.
        Z harcerskim Czuwaj!
        Scan
        • Gość: tete-ona Re: Pędzę sprawdzić ! IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 18:20
          Oona O''Neill - żona Charlie Chaplina. Młodsza od niego chyba o 40 lat !!!

          Z harcerskim ... bywaj

    • Gość: Lisek Re: MAGIEL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 01:50
      No, to juz chyba wszyscy Przyjaciele w Maglu sie spotkali (a ci, ktorych nie
      ma, niechybnie przyjda). Pozdrawiam wiec Was serdecznie i przyjaznie macham
      ruda kita.
      Lisek
    • miriamfirst Re: Refleksja na apage od Carminy 02.09.01, 21:40
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Tak, to znak, ze trzeba mi wracać do bardziej naturalnych klimatów. Oczywiście
      > prawdziwe są pogłoski, że źle znoszę towarzystwo nimf niewinnie wyrafinowanych
      > bardzo. Szczególnie zaś policzki, wachlarze, nie, proszę, tutaj też? Aż ciężko
      > od piżma, powietrza! Przecież tu kącik wspólny, przestańcie z tą melasą,
      > plizzzzz! Czy pamietacie scene z Draculi Franka Coppoli z Keenu Reeves''''em, gdy
      >
      > był dręczony przez trzy diablice w Wysokim Zamku? Warto sobie przypomnieć, ku
      > pamięci, słodyczy były niewysłowionej. Apage!

      Post skierowany był do Hiacynta. Czemu ktoś inny odpowiada?
      Kloto Lachesis i Atropos to nie per analogiam z Draculą - przypadek. Po prostu. A
      poza tym - jest to niezwykły film. Czemu sie włączam do Was? Nie brońcie tak
      swoich szanców - oczywiście apage jest niepotrzebne, zbędne zupełnie. Właczam się
      bo: "car tel est notre bon plaisir" - z poczuciem humoru oczywiście, bo bez tego -
      marnie! Carmina to takie niezwykłe słowo o znanym powszechnie znaczeniu. Nie
      sądziłam, że osoba kryjąca się pieknie za nim - tak zareaguje. Pozdrawiam Miriam
    • Gość: Hiacynt Re: NIECH MOC BĘDZIE Z TOBĄ HIACYNCIE. i Tobą Iwono IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:45
      Gość portalu: iwona napisał(a):

      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
      >
      > >Iwonko!
      >
      > >Czy zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś?
      >
      > Senna tak byłam, że nawet nie zauważyłam, że na pole mocy zbiorów weszłam.
      >
      > >Nieskończenie wielka ilość całusów może być przeliczalna albo i nie.
      >
      > Tutaj się zgadzam.
      >
      > >Przeliczalna (moc alef-0), to tyle jaką ilością liczb Natura nas obdarzyła.
      >
      >
      > Alef zero też mi pasuje. Choć naturalne nie mają zbyt wielkiego uroku.
      >
      >
      > >Nieprzeliczlna, to chociażby moc continuum. Między każdymi dwoma całusami
      > >występuje ich nieskończona ilość.
      > >Nieskończenie wiele pocałunków mocy continuum, to zaledwie jeden pocałunek,
      >
      > ale
      > >trwający wieczność.
      >
      > Ale tym continuum mnie kompletnie zdezorientowałeś. A co ze zbiorem R w
      > przedziale (0,1), który tez jest oznaczony greckim c.
      >
      >
      > >Czy jeszcze problem nieskończoności chcesz w mym towarzystwie zgłębiać??
      > >Możemy też o symetrii porozmawiać. smile)
      >
      > To zależy jaki rodzaj symetrii proponujesz. Tak poza tym nietakt popełniasz
      > wspominając o symetrii, bo ona wszak z lustrzanym odbiciem się kojarzy. A
      > lustra w tym wątku niemiłe skojarzenia budzą..
      >
      > >Czy wiesz, że już jesteś moją??
      >
      > Wiem. Protestować nie zamierzam.
      >
      > To może tak pifko?
      >
      >
      > Pozdrawiam nieściśle.iwona

      Iwono!

      Zajrzałem do wątku z nadzieją, że jakieś zaszłości mi wypomnisz,
      jak zwykłaś czsami czynić. Do porządku mnie przywołasz. A ty nie protestujesz.
      Też słodycz mi ofiarowujesz.
      Czuję, że Witek gdzieś w kąciku sobie stoi, i z nadmiaru mego
      sczęścia się śmieje i myśli sobie.

      A dobrze mu tak.
      Może zmienię wymiar???
      • Gość: iwona %%%% NIECH SZUM BĘDZIE Z NAMI HIACYNCIE%%%% IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 22:20
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Iwono!
        >
        > Zajrzałem do wątku z nadzieją, że jakieś zaszłości mi wypomnisz,
        > jak zwykłaś czsami czynić. Do porządku mnie przywołasz. A ty nie protestujesz.
        > Też słodycz mi ofiarowujesz.

        Ja się jakaś miła zrobiłam. Zaskoczona jestem wink) Za dużo się Ciebie nawdychałam.

        > Czuję, że Witek gdzieś w kąciku sobie stoi, i z nadmiaru mego
        > sczęścia się śmieje i myśli sobie.
        >
        > A dobrze mu tak.

        Pewnie, że dobrze wink)

        > Może zmienię wymiar???

        Ja już zmieniłam. Po mocnej procentowo rozmowie z Miriam.
        A Ty dalej pifka nie proponujesz...

        pozdrawiam szumnie.iwona
        • Gość: Hiacynt Re: %%%% NIECH SZUM BĘDZIE Z NAMI HIACYNCIE%%%% IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:43
          Gość portalu: iwona napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > >
          > > Iwono!
          > >
          > > Zajrzałem do wątku z nadzieją, że jakieś zaszłości mi wypomnisz,
          > > jak zwykłaś czsami czynić. Do porządku mnie przywołasz. A ty nie protestu
          > jesz.
          > > Też słodycz mi ofiarowujesz.
          >
          > Ja się jakaś miła zrobiłam. Zaskoczona jestem wink) Za dużo się Ciebie nawdychał
          > am.
          >
          > > Czuję, że Witek gdzieś w kąciku sobie stoi, i z nadmiaru mego
          > > sczęścia się śmieje i myśli sobie.
          > >
          > > A dobrze mu tak.
          >
          > Pewnie, że dobrze wink)
          >
          > > Może zmienię wymiar???
          >
          > Ja już zmieniłam. Po mocnej procentowo rozmowie z Miriam.
          > A Ty dalej pifka nie proponujesz...
          >
          > pozdrawiam szumnie.iwona

          Porządek napojów od najbardziej łagodnych do najmocniejszych
          i największego bukietu.
          Ale w maglu, porządek może być quasiporządkiem. Ty piwo, a ja śliwowicę.
          Nie grasz w brydża?
    • miriamfirst Re: Gdzie dwóch (dwie) się bije, tam Ape wychodzi. 02.09.01, 21:55
      Gość portalu: Ape napisał(a):


      Nikt sie nie bije, moja cherie Ape... Nie leży to w naszej naturze! M
    • miriamfirst Re: ______HIACYNT_____DO_____WITKA_______ 02.09.01, 21:57
      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

      > Nie zostawiaj mnie.
      > Wspomóż.

      Tak. Wspomóż dopomóż wyjatku czuły odprzeć tłumne armie reguły. Adieu, mon amie
      Hiacynt wink)) M
    • Gość: Carmina Re: Zmory IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:57
      Hiacyncie, czy nie słyszysz, tobie wody święconej trzeba i świeżego powietrza.
      Otrząśnij się, powieki ciężkie zmus do wysiłku, to walka nierówna, uważaj!
      • Gość: witek Re: Zmory nie zmory a posprzątać trzeba IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:14
        Gość portalu: Carmina napisał(a):

        > Hiacyncie, czy nie słyszysz, tobie wody święconej trzeba i świeżego powietrza.
        > Otrząśnij się, powieki ciężkie zmus do wysiłku, to walka nierówna, uważaj!
        _____________________________________________

        No moje miłe Panny.Przed przyjazdem Jerry''ego i Tete musimy wszystko doprowadzić
        do porządku jak by nic sie tutaj nie działo. Hiacynta poprosimy żeby może
        przygotował nam jakiegoś "rozchodniaczka"/ no może pierwszego.../.
        Do roboty, nosy do góry.
        Pozdrawiam. Vitek

        • Gość: witek Re: Zmory nie zmory a posprzątać trzeba IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:24
          Gość portalu: witek napisał(a):

          > Gość portalu: Carmina napisał(a):
          >
          > > Hiacyncie, czy nie słyszysz, tobie wody święconej trzeba i świeżego powiet
          > rza.
          > > Otrząśnij się, powieki ciężkie zmus do wysiłku, to walka nierówna, uważaj!
          > _____________________________________________
          >
          > No moje miłe Panny.Przed przyjazdem Jerry''''ego i Tete musimy wszystko doprowadz
          > ić
          > do porządku jak by nic sie tutaj nie działo. Hiacynta poprosimy żeby może
          > przygotował nam jakiegoś "rozchodniaczka"/ no może pierwszego.../.
          > Do roboty, nosy do góry.
          > Pozdrawiam. Vitek

          _______________________________________--

          O! Widzę, że sprzątanie i drinka muszę zrobić sam.
          W końcu nie każdy lubić bankietować z Iron Lady lub Goldą Meir...
          Trudno uha-ha.
          Nie mam nawet kogo pozdrowić. Witek

          • Gość: Abe Re: Zmory nie zmory a posprzątać trzeba IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:29
            Jestem Witku. Kończę zamiatać koronkowe wachlarze, pióra i jakąś podartą
            pończochę z lewej nogi.
            Jeszcze tylko obmyję dłonie i możesz mi coś nalać.
        • Gość: Carmina Re: Zmory nie zmory a posprzątać trzeba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 22:26
          Jasne Vitek, powiało rześkim rozsądkiem, od razu lepiej. Nie wiem, gdzie
          Hiacynt, rety, porwan ci on, biedaczysko? No ale sprzątać trzeba, po co on tu
          tyle świec pozapalał? Wszystko woskiem zalane, no ale jak trzeba to trzeba.
          Czy myślisz Vitku, że autorzy wątku zlitują się nad nami modemowcami i otworzą
          nowy magiel? Pozdrawiam.
          • Gość: Carmina Re: Przecież to Jerry chciał upiory IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 22:33
            Ot widzisz, nie pamiętawszy dokladnie inauguracji autora wątku, nieświadomie
            ja zmory przepędzila. No ale zgorszenie czlowieka bralo patrzeć na te
            diabelskie harce. wink Szczęscie, żeś ty dobry czlowieku rozsadnie sprzataniem
            zająć się doradził...Uff, mniej wiecej gotowe.
          • Gość: witek Re: Zmory nie zmory a posprzątać trzeba IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:34
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Jasne Vitek, powiało rześkim rozsądkiem, od razu lepiej. Nie wiem, gdzie
            > Hiacynt, rety, porwan ci on, biedaczysko? No ale sprzątać trzeba, po co on tu
            > tyle świec pozapalał? Wszystko woskiem zalane, no ale jak trzeba to trzeba.
            > Czy myślisz Vitku, że autorzy wątku zlitują się nad nami modemowcami i otworzą
            > nowy magiel? Pozdrawiam.

            ________________________________________----
            Dziękuję,że przyszłaś, sprzątanie to nie to "co tygrysy lubią najbardziej"
            Pewnie trzeba będzie założyć, skoro tak trudno wejść, Możee by to nazwali Dziwo-
            Magiel albo Magiczny Magiel/chyba lepsza nazwa/. Zdecydujecie jutro.
            Widzę, że idzie Ci doskonale. Przygotuje drinki i pomogę co potrafię.
            Trzymaj sie"maładiec".
            Witek

        • Gość: Hiacynt do Witka i wszystkich w różnych przekrojach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:35
          Sprzątałem w szafie. Starą gazetę znalazłem z datą 8 marca.

          Słuchaj Witku co Pierwszy* rzekł.

          "Pragnąłem, aby spotkać się z kobietami w różnych powiedziałbym przekrojach."

          On wiedział co mówi! Lubił mówić, pamiętasz.
          Co proponujesz, coś mocnego, śliwowica.
          Czyżby Panie grały w brydża?

          *Pierwszy - znany generał czterogwiazdkowy





          • Gość: witek Re: do Witka i wszystkich w różnych przekrojach IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:43
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Sprzątałem w szafie. Starą gazetę znalazłem z datą 8 marca.
            >
            > Słuchaj Witku co Pierwszy* rzekł.
            >
            > "Pragnąłem, aby spotkać się z kobietami w różnych powiedziałbym przekrojach."
            >
            > On wiedział co mówi! Lubił mówić, pamiętasz.
            > Co proponujesz, coś mocnego, śliwowica.
            > Czyżby Panie grały w brydża?
            >
            > *Pierwszy - znany generał czterogwiazdkowy
            _______________________________________________--
            W marcu mnie tutaj nie było. Ja jestem nowicjusz o czym zapominasz /od końca
            czerwca/.
            Pozdrawiam.Witek







            • Gość: Abe Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:55
              • Gość: Abe Re: Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:58
                z bojaźni Enter mi wskoczył.
                Dobrze, że choć Carmina trochę izbę ogarnęła.
                Musiałam się wzmocnić nie tylo wirtualnie, choć w kwestiach picia to ja raczej
                teoretyk jestem.
                Czy tu bezpiecznie???
              • Gość: Scan Re: Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło... IP: *.home.net.pl 02.09.01, 22:59
                Jak się obłowiłaś gdzie indziej, to i tornada Ci niestraszne.
                Moc pieniądza!
                S.
                • Gość: Abe Re: Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło...do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 23:08
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Jak się obłowiłaś gdzie indziej, to i tornada Ci niestraszne.
                  > Moc pieniądza!
                  > S.

                  >gdzieś muszę zarabiać, żeby móc tu całymi dniami przesiadywać - doszły mnie
                  wieści, że Twoja szczodrobliwość powoli się kończy

                  • Gość: Scan Re: Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło...do Abe IP: *.home.net.pl 02.09.01, 23:20
                    I dlatego przychodzi gary zmywać w maglu żeby innych utrzymywać. Psie życie.

                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > >gdzieś muszę zarabiać, żeby móc tu całymi dniami przesiadywać - doszły mnie
                    >
                    > wieści, że Twoja szczodrobliwość powoli się kończy
                    >

                • Gość: witek Re: Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło...________????! IP: *.chello.pl 02.09.01, 23:16
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Jak się obłowiłaś gdzie indziej, to i tornada Ci niestraszne.
                  > Moc pieniądza!
                  > S.
                  ____________________________________________
                  Dobrze, że Scan się pojawił. Może pomoże mi trochę rozdygotane nasze panienki
                  odrobinkę rozweselić?
                  Nie ma to jak być p.o. Gospodarza..., który na wywczasach.
                  Witek

            • Gość: Carmina Re: do Witka i wszystkich w różnych przekrojach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 23:00
              witku, witku, nie chce sie jeszcze trzymać, zostan jeszcze chwilkę.
              Re w różnych przekrojach: Mea culpa, że zmor i melasy nie lubię, ale przeciez
              to rzecz gustu. Zainteresowanej moja nogą Miriam zdradzę, że nie noszę
              pończoch, ani podwiązek. To pasuje do koronek i wachlarzy, i spłakanych
              kandelabrów. Uff, znowu duszno sie zrobiło.
              Scan - nie połajaj mnie tak, skrzydeł nie podcinaj, malutkie na razie i wątłe.
              Jak by niby miały służyć za łokcie? A poza ty nie jesteś taki znowu Pygmalion.
              Abe - szafa w maglu stanie, super! Lustra mozemy wykleic plakatami modelek i
              już! Szalone barwy, dzikie kolory. I u znajomych jest tyle szaf, będzie co
              zwiedzać przez parę lat...
              Jerry się nie załapał, ale jeszcze z pewnością będzie okazja, one tylko udają,
              że odchodzą, nigdy jednak nie wytrzymuja konsekwentnie w tym postanowieniu. Ten
              typ po prostu tak juz ma, a ten dramat mydlany - był już nie raz grany.
              Bardzo uniżenie proszę łaskawych decydentów o odnowienie wątków. Gubię się w
              naszym poczciwym maglu co i rusz, ale przecież wystarczy mały lifting wink
              Hiacynt, dobrze, ze pijesz zdrów, zamiast błakac się po błędnych dziedzinach.
              Pozdrawiam wszystkich, łącznie z drama queen przedstawionka pt " Zmory", było
              nieźle. A rumieńce - wydalo się - nie swieże i jędrne lecz od pejsachówki. wink
              • Gość: witek Re: DOBRANOC___________MIŁYCH __SNÓW___________________________ IP: *.chello.pl 02.09.01, 23:30
                Moja bajka dzisiaj się skończyła.
                Dobranoc. Witek
    • Gość: Scan Re: Słodyczy ZAWSZE MINIMY - do Carminy IP: *.home.net.pl 02.09.01, 22:32
      Oj, Carmino, zła dziewczyno. Już się zaaklimatyzowałaś a łokciami się rozpychasz?
      Nimf tu żadnych nie ma, ino kobiety krew z krwi, kość z kości (mojej, bo Adam mam
      z bierzmowania)
      Więc jako ojciec i jeden z Inicjatorów Twej osobowości napominam groźnie:
      Miejsca ci u nas dostatek, a słodyczy nigdy mało.
      Tym bardziej, że słodyczy rzeczywistych nie jadam, więc zostaw mi choć te
      wirtualne. Apage goryczy!
      Melasą inny się zajął i na bimber przerabia.
      Dracula w innym wątku przerobiony był - i wyszedł na prawicowca.
      Więc co pozostaje?

      Słodko, jak cukierek wedlowski, pozdrawiam,
      Scan

      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Tak, to znak, ze trzeba mi wracać do bardziej naturalnych klimatów. Oczywiście
      > prawdziwe są pogłoski, że źle znoszę towarzystwo nimf niewinnie wyrafinowanych
      > bardzo. Szczególnie zaś policzki, wachlarze, nie, proszę, tutaj też? Aż ciężko
      > od piżma, powietrza! Przecież tu kącik wspólny, przestańcie z tą melasą,
      > plizzzzz! Czy pamietacie scene z Draculi Franka Coppoli z Keenu Reeves''''em, gdy
      >
      > był dręczony przez trzy diablice w Wysokim Zamku? Warto sobie przypomnieć, ku
      > pamięci, słodyczy były niewysłowionej. Apage!

      • Gość: Scan ------------Re: CARMINE O ODPOWIEDZ PROSZE---------------- IP: *.home.net.pl 02.09.01, 22:56
        Tak proszę, że gorycz mnie zalewa od prawa i lewa

        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Oj, Carmino, zła dziewczyno. Już się zaaklimatyzowałaś a łokciami się rozpychas
        > z?
        > Nimf tu żadnych nie ma, ino kobiety krew z krwi, kość z kości (mojej, bo Adam m
        > am
        > z bierzmowania)
        > Więc jako ojciec i jeden z Inicjatorów Twej osobowości napominam groźnie:
        > Miejsca ci u nas dostatek, a słodyczy nigdy mało.
        > Tym bardziej, że słodyczy rzeczywistych nie jadam, więc zostaw mi choć te
        > wirtualne. Apage goryczy!
        > Melasą inny się zajął i na bimber przerabia.
        > Dracula w innym wątku przerobiony był - i wyszedł na prawicowca.
        > Więc co pozostaje?
        >
        > Słodko, jak cukierek wedlowski, pozdrawiam,
        > Scan
        >
        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
        >
        > > Tak, to znak, ze trzeba mi wracać do bardziej naturalnych klimatów. Oczywi
        > ście
        > > prawdziwe są pogłoski, że źle znoszę towarzystwo nimf niewinnie wyrafinowa
        > nych
        > > bardzo. Szczególnie zaś policzki, wachlarze, nie, proszę, tutaj też? Aż ci
        > ężko
        > > od piżma, powietrza! Przecież tu kącik wspólny, przestańcie z tą melasą,
        > > plizzzzz! Czy pamietacie scene z Draculi Franka Coppoli z Keenu Reeves''''''''
        > em, gdy
        > >
        > > był dręczony przez trzy diablice w Wysokim Zamku? Warto sobie przypomnieć,
        > ku
        > > pamięci, słodyczy były niewysłowionej. Apage!
        >

    • Gość: witek Re: Przecież to Jerry chciał upiory IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:39
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Ot widzisz, nie pamiętawszy dokladnie inauguracji autora wątku, nieświadomie
      > ja zmory przepędzila. No ale zgorszenie czlowieka bralo patrzeć na te
      > diabelskie harce. wink Szczęscie, żeś ty dobry czlowieku rozsadnie sprzataniem
      > zająć się doradził...Uff, mniej wiecej gotowe.
      _________________________________________----
      Jerry chciał ale się nie załapał.
      Witek

      • Gość: Hicynt Jerry chciał feministki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 22:51
        Gość portalu: witek napisał(a):

        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
        >
        > > Ot widzisz, nie pamiętawszy dokladnie inauguracji autora wątku, nieświado
        > mie
        > > ja zmory przepędzila. No ale zgorszenie czlowieka bralo patrzeć na te
        > > diabelskie harce. wink Szczęscie, żeś ty dobry czlowieku rozsadnie sprzatani
        > em
        > > zająć się doradził...Uff, mniej wiecej gotowe.
        > _________________________________________----
        > Jerry chciał ale się nie załapał.
        > Witek

        Jerry zapraszał do magla feministki, ale one wszystkie pomieściły się na listach
        wyborczych. Parytety jakoweś i procenty. Dobrze, że ich mało. Jakby się miała
        jakaś trafić, to by się działo.

        Jak Tetatet jutro zobaczy w jakim jestem stanie??? Może pójść na chorobowe?


    • Gość: Scan Re: Zaglądam ostrożnie ...Uff! Tornado minęło...________Witek IP: *.home.net.pl 02.09.01, 23:27
      Na panien rozdygotanie
      Potrzebne ich na dworzu stanie
      Wesołość przyjdzie chwili
      Kiedy słodycz zakwili
      S.

      Gość portalu: witek napisał(a):

      > Gość portalu: Scan napisał(a):
      >
      > > Jak się obłowiłaś gdzie indziej, to i tornada Ci niestraszne.
      > > Moc pieniądza!
      > > S.
      > ____________________________________________
      > Dobrze, że Scan się pojawił. Może pomoże mi trochę rozdygotane nasze panienki
      > odrobinkę rozweselić?
      > Nie ma to jak być p.o. Gospodarza..., który na wywczasach.
      > Witek
      >

      • Gość: Abe Re: do Scana i Witka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 23:31
        Nie masz nic nad dobrze zakorzeniony obyczaj!
        Idę na dwór.
        • Gość: Scan Re: do Abe IP: *.home.net.pl 02.09.01, 23:35
          Wracasz?
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Nie masz nic nad dobrze zakorzeniony obyczaj!
          > Idę na dwór.

    • Gość: jerry DZIEŃ DOBRY :) IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 08:43
      Wchodzę raniutko do Baru i co widzę ?
      Nic nie widzę!! Z powodu natłoku Gości ,wiadomości,umeblowania
      Czy to jeszcze ten sam Bar ?
      Tete opowiadaj. Ja tego wszystkiego za Boga Ojca nie przrczytam smile
      Dla uspokojenia nerwów zarządzam Pink Floyd powiedzmy Shine On You
      Crazy Diamond i piję duża kawę .
      jerry
      • Gość: Teatet Re: )) Jerry, Hiacyncie, Scanie i cała kochana Wieżo Magiel ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:10
        Ja przeczytałam wyrywkowo (sprzęt odmawia posłuszeństwa)... Wnoszę, że
        atmosfera była wspaniała !!! Z trudem policzyłam nowych gości ! Widzisz Jerry
        co narobiłeś ! Widzisz Hiacyncie ! Słodka Wasza niewola skoro w dwa dni
        pokornie przyjęłam Tetatet !
        Teraz będzie do Scana :
        Panie Scanie Panie Scanie
        rano wstań rano wstań
        wszystkie dzwony biją
        tym co w łóżkach gniją
        BIM BAM BOM, BIM BAM BOM !!!

        Pozdrawiam
        • Gość: Hiacynt Co to będzie? Co to będzie? ________do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:32
          Gość portalu: Teatet napisał(a):

          > Ja przeczytałam wyrywkowo (sprzęt odmawia posłuszeństwa)... Wnoszę, że
          > atmosfera była wspaniała !!! Z trudem policzyłam nowych gości ! Widzisz Jerry
          > co narobiłeś ! Widzisz Hiacyncie ! Słodka Wasza niewola skoro w dwa dni
          > pokornie przyjęłam Tetatet !

          Co to będzie??

          Nie wiem.

          Dochodzą mnie słuchy, że edykt królewski ma zostać wydany
          w mej sprawie. Rada królewska się zebrała i radzi.
          Najłagodniejsza kara za me przewiny,
          to uczynienie ze mnie chłopca do bicia i wysłanie do wód
          - bicze mają być wodne, nasze ciemnogrodzkie.
          Niektórzy wspominają o pustelni, ale z dostępem do wirtualnego świata.

          Niektóre pogłoski mówią o banicji - tego bym nie przeżył.

          Piszesz Tetatet o słodkiej niewoli.
          Na litość boską, o słodyczy w maglu nie wspominaj,
          gdyż przez swój brak rozeznania w oku cyklonu ponownie
          zostanę umieszczonym, byłaby to recydywa.

          Pozdrawiam Ciebie i wszystkie Panie Hiacynt Niepewny
          • Gość: Tetatet Re: Co to będzie? Co to będzie? ________do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:48
            Ode mnie dostaniesz Nagrodę Magla ! A od Jerry''ego ??? Spodziewasz się razów ?
            Nie sądzę ... Jerry słucha sobie muzyki, popija kawę, budzi się powoli ...
            Wyobraź sobie jego minę, gdy zobaczył, że pojawiło się z 200 postów !!! Wyszedł
            w piątek z dość kameralnego baru ... może zastanawia się czy nie otworzyć
            następnego ???

            Pozdrawiam, będę wpadać w ciągu dnia, także wieczorem
        • Gość: Tetatet Re :- )) Dzień dobry Wieżo Magiel ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:38
          Czy nie sądzicie, że Bar wyraźnie dzieli się na charakterystyczne kąciki
          (stoliki) ? Jest salonik - taka kanapka freudowska, jest szklana menażeria
          (stolik przy oknie), jest ambona (punkt obserwacyjny na półpiętrze), gabinet
          cieni (stolik w niszy przy schodach), kwarantanna (stolik przy wejściu), stolik
          zwany "odeskie schody" lub "loża szyderców", stolik zwany pieszczotliwe klatką
          dla ptaków, jest i stolik "pręgierz" ... no i bar nazywany przez niektórych
          "tramwaj zwany pożądaniem".

          Pozdrawiam

          Ps. Buscaglione : kobiety w szpilkach, panowie w ciemnych okularach, wakacje w
          Portofino - to z pewnością "tramwaj ..."
          • Gość: jerry Re: Re :- )) Dzień dobry Wieżo Magiel ! IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 10:20
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Czy nie sądzicie, że Bar wyraźnie dzieli się na charakterystyczne kąciki
            > (stoliki) ? Jest salonik - taka kanapka freudowska, jest szklana menażeria
            > (stolik przy oknie), jest ambona (punkt obserwacyjny na półpiętrze), gabinet
            > cieni (stolik w niszy przy schodach), kwarantanna (stolik przy wejściu), stolik
            >
            > zwany "odeskie schody" lub "loża szyderców", stolik zwany pieszczotliwe klatką
            > dla ptaków, jest i stolik "pręgierz" ... no i bar nazywany przez niektórych
            > "tramwaj zwany pożądaniem".
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Ps. Buscaglione : kobiety w szpilkach, panowie w ciemnych okularach, wakacje w
            > Portofino - to z pewnością "tramwaj ..."

            Rzeczywiście
            Mnogość nastrojów , a ten tramwaj - pyszne smile
            Można się było spodziewać ,że wybuchną , choć skromnie powiem że nie spodziewałem
            się aż tylu gości.Siądę sobie na pięterku i przyglądać się będę jak żyje Bar.
            Pilnować też będę czy wszystko w porządku, naczynia pomyte,wosk z blatów wytarty
            i czy przypadkiem chamstwo nie przypełza ukradkiem smileZdaje się bowiem że dostałaś
            znowu jakąś "ciekawą" propozycję .Jak by co pustą bytelką po Whisky z góry cisnę
            w łeb i już.
            jerry


            • Gość: Carmina Re: Re :- )) Dzień dobry Jerry i Tetet! Abe? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 10:36
              Tadam! Fortepian przyniosłam, na pasach i na kilku chłopach, ale tez sie
              namęczyłam. Szafa, choc przepastna, to był już pikuś. Mam nadzieję, Tetet, że
              fortepian godzien będzie wirtuozerii twojego pianisty. A szafa skądinąd znana,
              w każdym razie znana Tokarczuk i C.S.Lewisowi, temu od "Cienistej Doliny". No
              więc myślę, że może tu stanać cichutko. Abe, myślałam o Twoich Apatii i
              Histerii. Na pewno nie zeszły z powodu imion - to że zostały im nadane świadczy
              o tym, że ktoś dostrzegł w nich coś więcej niż futerkowe insekty. Pozdro @ll.
              • Gość: Tetatet Re: Dzień dobry Carmina !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:20
                Nareszcie.Zawziął się sprzęt i nie mogłam wydusić z siebie ani słowa.
                Próbowałam podsłuchać wasze wczorajsze rozmowy - przyznam, że nie bardzo mi się
                udało ... Pianista wirtuoz ??? Toż ten biedak od dwóch dni na środkach
                uspokajających - czeka przecież na decyzję Jerry''ego i Hiacynta - czy go
                wyrzucą czy nie ... Oczy ma bardziej od siebie niż do siebie !!! A Panowie
                milczą. Tortury ciemnogrodzkie. Wirtuoz zaraz nam zejdzie.

                Podziwiam roziskrzone posty !!!

                Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Tetatet Re: Kochany Jerry ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:06
              Nie straszne mi odtąd propozycje, przy których trudno zachować poczucie humoru !

              Twój punkt obserwacyjny to taka trochę "wieża ciśnień" ... a w ogóle zabawne
              jak każde z nas WIDZI Bar. Teraz już wiem, że świece (skoro wosk !)...
              Figlarne błyski są ?
              Właśnie smęcę na barowym stołku nad ogromnym kubkiem kawy ... B.B.King ;
              B.B.Broonzy ; triumfalne trąby meczu sobotniego ścichły. Mam szczęście, że
              WYGRALIŚMY - bo Hiacynt napomykał, że jeśli nie - to (oj !)

              pozdrawiam serdecznie
              • Gość: Abe Do Tetatetki, Hiacynta i Jerrego, którego jeszcze nie znam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:18
                Dzień dobry.
                Wczoraj zdrowo nadepnięto mi na ogon, którym pomachiwałam tyleż bezmyślnie, co
                serdecznie. Dziś poświęce dzień na wylizywanie ran, co nie zwalnia mnie z
                przyjemnego obowiązku przywaitania się z Wami.

                > Jerry, mam nadzieję, że uporasz się z tym bałaganem. Do pomocy przydałaby się
                jakaś prawdziwa chińska małpa z przypisywanym jej sprytem i mądrością.
                Nie dam rady, dla Chińczyków, z mocy swego urodzenia, jestem tylko Wężem.

                > Długo nie zabawię - musiałabym zmienić stolik, a przy innych strasznie
                tłoczno.
                Dorzucę więc tylko łyżkę miodu do Waszej beczki dziegciu i znikam.

                Serdeczności wink
                • Gość: Abe Do Witka - z raportem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:23
                  Po całonocnym staniu na dworze (zgodnie z zaleceniem) raportuję, że rozdygotanie
                  minęło. Zostały resztki roztrzęsienia. Co robić???!
                  • Gość: witek Re: Do Witka - z raportem_________________________?? IP: *.chello.pl 03.09.01, 11:38
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Po całonocnym staniu na dworze (zgodnie z zaleceniem) raportuję, że rozdygotani
                    > e
                    > minęło. Zostały resztki roztrzęsienia. Co robić???!
                    ___________________________________________________
                    Nie wiem czy przemawia do mnie Ape, czy też Abb`e co zmieniałoby sytuację
                    zasadniczo.
                    Pozdrawia, mimo wszystko. Witek

                • Gość: Tetatet Re: Serdeczności dla Abe ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:26
                  Jerry jest w wieży obserwacyjnej ... Na razie dość pusto. Goście odsypiają
                  nocne pogawędki.
                  Może coś słodkiego Abe na Twoje rany ? Ptifurka jakiegoś ? Nie wiem co się
                  porobiło bo nie jestem w stanie prześledzić Waszych "potyczek" ...

                  Pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: Abe Re: Serdeczności dla Abe ! Re.:))) do Tetatetki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:34
                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                    > Jerry jest w wieży obserwacyjnej ... Na razie dość pusto. Goście odsypiają
                    > nocne pogawędki.
                    > Może coś słodkiego Abe na Twoje rany ? Ptifurka jakiegoś ? Nie wiem co się
                    > porobiło bo nie jestem w stanie prześledzić Waszych "potyczek" ...
                    >
                    > Pozdrawiam serdecznie

                    Tetatetko. Żadnych słodyczy. Przecież Hiacynt ostrzegał.
                    Naprawdę muszę lecieć - Ojczyzna wzywa, użyła nawet telefonu. Trzymaj się dobrych
                    rad.
                    >Życzliwa
                • Gość: Abe Re: Do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:27
                  Minęłyśmy się w drzwiach, nie wiem czy wrócę. Tu strasznie podsłuchują.
                  Gdybyś mnie szukała, podaję adres 22ab@wp.pl
                  Ażurowe rękawiczki, gdybyś przez przypadek miała je na spracowanych dłoniach,
                  zrzuć przed progiem. Pa wink))))
                  • Gość: jerry Do Abe, Carminy i wszystkich nowych Gości IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 11:40
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Minęłyśmy się w drzwiach, nie wiem czy wrócę. Tu strasznie podsłuchują.
                    > Gdybyś mnie szukała, podaję adres 22ab@wp.pl
                    > Ażurowe rękawiczki, gdybyś przez przypadek miała je na spracowanych dłoniach,
                    > zrzuć przed progiem. Pa wink))))

                    Wszędzie podsłuchują , co z tego ? smile
                    Witajcie
                    Ave Abe
                    Karminowa Carmino
                    Czemu nie wrócisz Abe? Wracaj
                    Pianista niech gra co chce , taka konwencja ,taki styl - w końcu Whiskey Bar
                    Za meble dziękuję. Wdzięczny jestem za sprzątanie w week-end. W tygodniu
                    się poprawie.
                    Podać napoje ? Coś dla duszy ?
                    jerry
        • Gość: Scan Re: -------------------do Tetatet zredukowanej do roli ziemianki IP: *.home.net.pl 03.09.01, 12:55
          Dla swawolnej Tetatet
          Od rana radio Zet
          A mnie - węgrzyna!
          Zła widać idzie godzina....
          Wszystkim Ave
          Scan


          Gość portalu: Teatet napisał(a):

          > Ja przeczytałam wyrywkowo (sprzęt odmawia posłuszeństwa)... Wnoszę, że
          > atmosfera była wspaniała !!! Z trudem policzyłam nowych gości ! Widzisz Jerry
          > co narobiłeś ! Widzisz Hiacyncie ! Słodka Wasza niewola skoro w dwa dni
          > pokornie przyjęłam Tetatet !
          > Teraz będzie do Scana :
          > Panie Scanie Panie Scanie
          > rano wstań rano wstań
          > wszystkie dzwony biją
          > tym co w łóżkach gniją
          > BIM BAM BOM, BIM BAM BOM !!!
          >
          > Pozdrawiam

          • Gość: Tetatet Re: do Scana IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 13:11
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Dla swawolnej Tetatet
            > Od rana radio Zet
            > A mnie - węgrzyna!
            > Zła widać idzie godzina....
            > Wszystkim Ave

            Niech Cię węgrzyn ma w opiece, Scanie ... Po pochwalnych (w fan-clubie) : odach,
            pieśniach oraz haiku - złą godziną się wymawiać ?
            Może ten węgrzyn z powodu przesadnego świętowania ?

            Pozdrawiam - zredukowana i jeszcze swawolna
            >
            >
            > Gość portalu: Teatet napisał(a):
            >
            > > Ja przeczytałam wyrywkowo (sprzęt odmawia posłuszeństwa)... Wnoszę, że
            > > atmosfera była wspaniała !!! Z trudem policzyłam nowych gości ! Widzisz Je
            > rry
            > > co narobiłeś ! Widzisz Hiacyncie ! Słodka Wasza niewola skoro w dwa dni
            > > pokornie przyjęłam Tetatet !
            > > Teraz będzie do Scana :
            > > Panie Scanie Panie Scanie
            > > rano wstań rano wstań
            > > wszystkie dzwony biją
            > > tym co w łóżkach gniją
            > > BIM BAM BOM, BIM BAM BOM !!!
            > >
            > > Pozdrawiam
            >

            • Gość: Scan Re: do Tetatet IP: *.home.net.pl 03.09.01, 13:22
              Twa redukcja czasowa, dopóki Ci bukietów H(ryznatem)nie przyniosą.
              A że swawolna jesteś fakt, pół miasta o tym huczy.
              O taniec brzucha poprosiłbym bardzo uniżenie.
              Scan
              • Gość: Tetatet Re: do Scana IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:15
                Czy ten "taniec brzucha" masz na myśli ? taka skąpo odziana istota z mnóstwem
                błyskotek na górnych i dolnych kończynach a wokół pożądliwe twarze mężczyzn, w
                tle zaś muzyczka jękliwie zawodzi ???

                Jeśli "to" masz na myśli, to w naszym Barze - chyba nie prowadzimy ;
                przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

                Bar oferuje jedynie drink "taniec brzucha" przeznaczony dla osobników
                wielbiących katowanie własnego ciała. W jego składzie jest, zdaje się, silny
                środek zielarski. Efektem spożycia jest, poetycko ujmując, właśnie "taniec
                brzucha" ... Przyjaciołom nie polecam.

                Pozdrawiam
                • Gość: Scan Re: ---------------------do Bogini Tet IP: *.home.net.pl 03.09.01, 17:07
                  Szkoda wielka. Dla Sztuki i Zmysłów. Pożądliwym wielce jest i łasy na wdzięki
                  kobiece. Wszystkie.
                  Ale nie musi być do muzyczki jękliwej. Może być do C.Deb. niejakiego, boś widzę,
                  w jego fanclubie również. A i skąpo odzianą byc nie trzeba, można w "Bolero"
                  wystąpić.
                  Serdecznie
                  Scan


                  Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                  > Czy ten "taniec brzucha" masz na myśli ? taka skąpo odziana istota z mnóstwem
                  > błyskotek na górnych i dolnych kończynach a wokół pożądliwe twarze mężczyzn, w
                  > tle zaś muzyczka jękliwie zawodzi ???
                  >
                  > Jeśli "to" masz na myśli, to w naszym Barze - chyba nie prowadzimy ;
                  > przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.
                  >
                  > Bar oferuje jedynie drink "taniec brzucha" przeznaczony dla osobników
                  > wielbiących katowanie własnego ciała. W jego składzie jest, zdaje się, silny
                  > środek zielarski. Efektem spożycia jest, poetycko ujmując, właśnie "taniec
                  > brzucha" ... Przyjaciołom nie polecam.
                  >
                  > Pozdrawiam

    • Gość: Ape Do Tetatetki i Hiacynta i Jerrego, którego jeszcze nie znam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 10:58
      Dzień dobry. Wczoraj zdrowo nadepnięto mi na ogon, którym machałam bez
      skrępowania i serdecznie. Dziś poświęcę dzień na wylizywanie ran, co nie zwalnia
      mnie od tego by się z wami przywitać.

      Jerry - mam nadzieję,że dasz sobie jakoś radę z tym bałaganem, który zastałeś.
      Przydałaby się jakaś prawdziwa chińska małpa z przypisanym jej sprytem i
      rozumem. Nie dam rady - według Chińczyków z mocy swego urodzenia jestem tylko
      Wężem.

      Długo nie zabawię - musiałabym zmienić stolik, a przy innych okropny tłok.
      Dorzucę więc tylko łyżkę miodu do Waszej beczki dziegciu i znikam.

      Serdeczności wink
    • Gość: Lisek Re: Mega MAGIEL IP: *.man.polbox.pl 03.09.01, 17:11

      Tego chyba jeszcze na forum nie bylo. 402 posty w jednym watku. Ten bedzie
      czterysta trzeci.

      Pozdr.
      Lisek
      • Gość: Scan Re: Mega MAGIEL IP: *.home.net.pl 03.09.01, 17:18
        Pesymista.
        A imię jego czterystacztery
        Z pozdrowieniem
        Scan

        Gość portalu: Lisek napisał(a):

        >
        > Tego chyba jeszcze na forum nie bylo. 402 posty w jednym watku. Ten bedzie
        > czterysta trzeci.
        >
        > Pozdr.
        > Lisek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka