IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 12:08
Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.


NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!

Ale na litość tylko w tym wątku smile
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Re: do Jerry''ego o Leninie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 12:31
      Gość portalu: jerry napisał(a):

      > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
      > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
      > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
      > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
      > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
      > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
      > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
      > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
      > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
      >
      >
      > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
      >
      > Ale na litość tylko w tym wątku smile



      Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
      Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?
      • Gość: jerry Re: do Jerry''''ego o Leninie IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 13:40
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: jerry napisał(a):
        >
        > > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
        > > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
        > > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
        > > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzą
        > cy
        > > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
        > > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
        > > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
        > > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
        > > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
        > >
        > >
        > > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
        > >
        > > Ale na litość tylko w tym wątku smile
        >
        >
        >
        > Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
        > Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?

        Francisco Goya :
        "Kiedy rozum śpi budzą się potwory " tak to jest w oryginale.
        Myśl rozsądna i prawdziwa jak sądzę.Pozwoliłem sobie strawestować.
        Co ma Lenin wspólnego z powyższym ??? Pierwsze obozy jeśli dobrze
        pamiętam, wymyślili angielscy gentelmeni i zamykali w nich Burów,
        kiedy to zajęli Transwal I Oranię aby złotodajne krainy przyłączyć
        do korony ku chwale Brytanii (II Wojna Burska - 1899-1902)

        Dziękuję jednak za szybki odzew smile
        jerry
          • Gość: tete-ona pierwsze getto ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:50
            Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
            Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
            Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
            Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
            odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
            Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
            wiesz więcej ?
            • Gość: Hiacynt Re: pierwsze getto ... do tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:57
              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

              > Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
              > Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
              > Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
              >
              > Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
              > odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
              > Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
              > wiesz więcej ?

              W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu - polska
              tolerancja. pzdr.
              • Gość: tete-ona Re: pierwsze getto ... do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:19
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu - polsk
                > a
                > tolerancja. pzdr.

                Drogi Hiacyncie
                Wyraziłam się mało precyzyjnie. Oczywiście wszystko działo się w Europie ale - to
                właśnie Polska była tym krajem, w którym Żydzi znaleźli wówczas bezpieczne dla
                siebie miejsce. Uciekli przed prześladowaniami - m.in. z Hiszpanii. Natomiast z
                izolowaniem i sankcjami prawnymi w Polsce - to trudna sprawa. Różnie się działo
                w ciągu następnych kilkuset lat. Niewątpliwie był to dla Żydów bardziej
                bezpieczny kraj niż inne.Podobnie jak Niemcy (do czasu !!!). Wiedza moja nie tak
                wielka - ale chyba język żydowski (iddisz - niesłusznie nazywany żargonem) ma
                swoje żródła w języku niemieckim. Hebrajski był językiem "uczonych", iddisz -
                potocznym. W przepięknej książce Szolema Alejchema "Marienbad, Marienbad" (czy
                ktoś ją pamięta ???) - listy "tłumaczone z iddisz" - są zupełnie zwyczajne,
                natomiast te "tłumaczone z hebrajskiego" mają styl prawie biblijny ("Żono moja,
                kobieca płochość kieruje Twymi uczynkami ...itd.). Rozpędziłam się - a to nie na
                temat !
                Pozdrowienia

                • Gość: Hiacynt Re: pierwsze getto ... do Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:31
                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  >
                  > > W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu -
                  > polsk
                  > > a
                  > > tolerancja. pzdr.
                  >
                  > Drogi Hiacyncie
                  > Wyraziłam się mało precyzyjnie. Oczywiście wszystko działo się w Europie ale -
                  > to
                  > właśnie Polska była tym krajem, w którym Żydzi znaleźli wówczas bezpieczne dla
                  > siebie miejsce. Uciekli przed prześladowaniami - m.in. z Hiszpanii. Natomiast z
                  >
                  > izolowaniem i sankcjami prawnymi w Polsce - to trudna sprawa. Różnie się dział
                  > o
                  > w ciągu następnych kilkuset lat. Niewątpliwie był to dla Żydów bardziej
                  > bezpieczny kraj niż inne.Podobnie jak Niemcy (do czasu !!!). Wiedza moja nie ta
                  > k
                  > wielka - ale chyba język żydowski (iddisz - niesłusznie nazywany żargonem) ma
                  > swoje żródła w języku niemieckim. Hebrajski był językiem "uczonych", iddisz -
                  > potocznym. W przepięknej książce Szolema Alejchema "Marienbad, Marienbad" (czy
                  > ktoś ją pamięta ???) - listy "tłumaczone z iddisz" - są zupełnie zwyczajne,
                  > natomiast te "tłumaczone z hebrajskiego" mają styl prawie biblijny ("Żono moja,
                  >
                  > kobieca płochość kieruje Twymi uczynkami ...itd.). Rozpędziłam się - a to nie n
                  > a
                  > temat !
                  > Pozdrowienia
                  >
                  Na forum bardzo jednostronnie te fakty wszyscy widzą.
                  Serdecznie pozdrawiam. Hiacynt
                  • Gość: tete-ona do Hiacynta i Jerrego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:43
                    Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną trąbę
                    - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jesteśmy w
                    MAGLU.
                    I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
                    będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grzeczna
                    rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
                    podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.
                    • Gość: jerry Re: do Hiacynta i Jerrego IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 15:26
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną trąbę
                      >
                      > - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jesteśmy w
                      >
                      > MAGLU.
                      > I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
                      > będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grzeczna
                      >
                      > rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
                      > podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.

                      Witam serdecznie
                      Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
                      zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
                      w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
                      idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
                      równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
                      Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
                      o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
                      Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
                      Pozdrawiam serdecznie, jerry


                      • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona i Jerrego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:34
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                        >
                        > > Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną
                        > trąbę
                        > >
                        > > - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jeste
                        > śmy w
                        > >
                        > > MAGLU.
                        > > I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
                        >
                        > > będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grz
                        > eczna
                        > >
                        > > rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
                        > > podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.
                        >
                        > Witam serdecznie
                        > Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
                        > zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
                        > w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
                        > idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
                        > równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
                        > Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
                        > o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
                        > Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
                        > Pozdrawiam serdecznie, jerry
                        >
                        >
                        Pierwsze moje zdanie brzmiało "jestem oszołomem", ale ocenzurowałewm, ze względu
                        na takich różnych co nie kumają
                        Do tete-ona się uśmiecham, a Jerry''ego pozdrawiam
                              • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona -------- O tłoku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:17
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
                                > wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
                                > niesamowicie. Miriam, Jola ...

                                Stoliki są wirtualne, i Towarzystwo się przemieszcza. Gdy jest zbytni tłok
                                dyskretnie się oddalam smile
                                Uważam, że wszystkim Paniom szczególne względy się należą, i ich obecność jest
                                bardzo wskazana. Łagodniejemy, i zbieramy siły do następnych ciężkich batalii.
                                Juz raz do Ciebie pisałem, ale nie odpowiedziałaś. Czyżby to była ta ucieczka??
                                Pewnie nie wiesz w jakim wątku? smile
                              • Gość: jerry Re: do tete-ona -------- Wersal, a nie magiel IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 16:18
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
                                > wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
                                > niesamowicie. Miriam, Jola ...

                                Ja też z rzadka zaglądam. Próbowałem poczytać kawiarniane wątki , lecz zbyt
                                rozbudowane to intrygi i namiętności skrzyżowane wielokrotnie. Czasu za mało.
                                Właśnie wpadł mi pomysł na nowy lokal. Będziesz tam Pierwszą Damą,własny
                                stolik z metalową plakietką , jeśli zechcesz i klimaty się spodobają. A że
                                przekorny ciut jestem ,to założę WHISKEY BAR . Wiesz sami popaprańcy : Morison,
                                Joplin, Cohen,Dylan itp towarzystwo. Ale jeśli ktoś zechce Pink Floyd albo
                                Połomskiego nie ma sprawy. Może też być muzyka operowa. Ty wiesz jak smakują
                                chóry Verdiego po trzeciej szklaneczce ?Pić też można dużo lub mało byle nie
                                bełkotać smile
                                jerry

                                      • Gość: tete-ona do Hiacynta i Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:56
                                        "ledwom przyjechał (-a) już się żegnać muszę " Żałuję. Taki wspaniały początek
                                        podróży ...

                                        Jutro poszukiwać Was będę w Whiskey Bar albo w innym miejscu ...

                                        Hiacyncie ! której kobiety nie cieszy konkieta ?! A co do dyskusji o
                                        nietolerancji - myślenie - owszem wymaga wysiłku. Zgadzam się. Było to, co
                                        prawda, przyprawione dawką chili ... ale zniosę to z godnością. Wypiję szklankę
                                        wody, zagryzę razowcem. Może innym razem rzucę się z wieży ?

                                        pozdrowienia i uśmiechy
                                        • Gość: Hiacynt Do tete - ona - może Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:00
                                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                          > "ledwom przyjechał (-a) już się żegnać muszę " Żałuję. Taki wspaniały początek
                                          > podróży ...
                                          >
                                          > Jutro poszukiwać Was będę w Whiskey Bar albo w innym miejscu ...
                                          >
                                          > Hiacyncie ! której kobiety nie cieszy konkieta ?! A co do dyskusji o
                                          > nietolerancji - myślenie - owszem wymaga wysiłku. Zgadzam się. Było to, co
                                          > prawda, przyprawione dawką chili ... ale zniosę to z godnością. Wypiję szklankę
                                          >
                                          > wody, zagryzę razowcem. Może innym razem rzucę się z wieży ?
                                          >
                                          > pozdrowienia i uśmiechy

                                          Śmiałością z mej strony jest propozycja zmiany nicka, ale Tetatet wymawiać,
                                          prawdziwą rozkoszą by było. Pozdrawiam i do następnych miłych słownych potyczek.
                                          smile
                      • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta i Jerrego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:43
                        Przepraszam - to Hiacynt zareagował ostrożnie - gdy napisałam, że pierwsze
                        getto zafundowali Chrześcijanie - Żydom. To Hiacynt pewnie podejrzewał mnie o
                        te "antyklerykalne trąby".
                        Cieszę się Jerry - nareszcie trochę wytchnienia. Już porazili mnie gromami MMM,
                        Emem, Adam oraz niejaki Zbyniu ...
                        Chciałoby się pogawędzić - czasem a TAM - buty podkute, świst batogów, serie z
                        "kałacha", wszechobecny sarkazm i piętrowe inwektywy.
                        A do Goyi wracając - "Gdy rozum śpi ..." - piekielne wrażenie ! Obrzydliwy
                        okrutny świat. Taki był. I taki jest - także na forum.
                        • Gość: Hiacynt Re: do tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:47
                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                          > Przepraszam - to Hiacynt zareagował ostrożnie - gdy napisałam, że pierwsze
                          > getto zafundowali Chrześcijanie - Żydom. To Hiacynt pewnie podejrzewał mnie o
                          > te "antyklerykalne trąby".
                          > Cieszę się Jerry - nareszcie trochę wytchnienia. Już porazili mnie gromami MMM,
                          >
                          > Emem, Adam oraz niejaki Zbyniu ...
                          > Chciałoby się pogawędzić - czasem a TAM - buty podkute, świst batogów, serie z
                          > "kałacha", wszechobecny sarkazm i piętrowe inwektywy.
                          > A do Goyi wracając - "Gdy rozum śpi ..." - piekielne wrażenie ! Obrzydliwy
                          > okrutny świat. Taki był. I taki jest - także na forum.

                          Serie z "kałacha" Ciebie uratowały. smile Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
                      • Gość: tete-ona Re: do Jerrego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:56
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Witam serdecznie
                        > Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
                        > zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
                        > w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
                        > idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
                        > równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
                        > Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
                        > o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
                        > Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
                        > Pozdrawiam serdecznie, jerry
                        >
                        > Ja również - serdeczności ... Dokąd zmierza salonka ? Zarzuciłeś wędkę -
                        złapaliśmy się.

            • Gość: Scan Re: pierwsze getto ... IP: *.home.net.pl 29.08.01, 15:46
              Odmienne stroje pierwsi kazali Zydom nosić muzułmanie ( po ekspansji islamu w
              8-9 wieku). Potem się na ogół przyjęło. Pierwsze getto (mimo że pomysł nienowy,
              znany już był w starożytności) powstało w Wenecji. Pozwolicie, że zacytuję:
              " W maju 1509 siły zbrojne Ligi Cambrai pobiły armię wenecką pod Agnadello.
              nastąpiła paniczna ucieczka z terra firma na wyspy. Wśród uciekinierów
              znajdowało się 5ooo Żydów. Wielu z nich było imigrantami z Hiszpanii i
              Portugalii.Dwa lata później rozpoczęto - zainicjowaną wygłaszanymi przez
              zakonników kazaniami - agitację na rzecz wypędzenia Żydów.Kulminacją tych
              działań była podjęta w latach 1515-16 państwowa decyzja, nakazująca zamknięcie
              całej gminy żydowskiej w wydzielonych częśćiach miasta.Wybrane na ten cel
              miejsce było dawną odlewnią dział, znaną jako "ghetto nuovo", położoną w
              najbardziej oddalonej od Piazza San Marco części wysp centralnych. Granice tego
              miejsca wyznaczały kanały wyposażone w wysokie mury, wszystkie okna wychodzące
              na zewnątrz zostały zamurowane, dwie bramy obsadzono strażnikami
              chrześcijańskimi. Kolejnych sześciu obsługiwało dwie łodzie patrolowe, zaś całą
              dziesiątkę opłacała gmina żydowska, której nakazano również wykupić wieczystą
              dzierzawę tej własności za sumę wyższą o 1/3 od aktualnej stawki."
              Za Paulem Johnsonem - Historia Zydów, Wyd. Platan, Kraków 1993.
              Ten, kto był w Wenecji, idąc pieszo ze stacji kolejowej do Bazyliki św. Marka ,
              a nie idąc głownym szlakiem nad Canale Grande przechodzi przez dawne ghetto,
              które jest w stanie nietknietym od 16 wieku.
              Pozdrawiam
              • Gość: JB Re: pierwsze pogromy ... IP: *.inetia.pl 29.08.01, 16:32
                W Atlasie historycznym narodu żydowskiego (historical atlas of jewish people)
                jest napisane, że polski król Bolesław I Chrobry, po zdobyciu Kijowa w 1018
                złupił dzielnicę żydowską.

                Czy ktoś wie coś więcej?

                Chrobry pierwszy polski antysemita?

                Pozdrawiam,


                Jean-Baptiste

                  • Gość: Hiacynt Re: pierwsze pogromy ...DO JB i Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:52
                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                    > Oczy swe zaropiałe otwieram ze zdumienia....
                    > Pierwsze notatki na ten temat mówią o 313roku za Konstantyna, potem 388r w
                    > Callinicum nad Eufratem itd - ale poczciwy Bolek? Klina zadałeś, kolego.
                    > Scan
                    Paul Johnson dla mnie jest wiarygodnym historykiem. Warto sięgnąć również do
                    Feliksa Konecznego Cywilizacji Żydowskiej, trudno dostępna, ale kopalnia
                    wiadomości. Temat gett, to temat rzeka. Chyba nie na forum, a należy raczej
                    sięgnąć do literatury. Pozdrawiam
                    Ale w ten wątek
                  • Gość: JB Re: pierwsze pogromy ... IP: *.inetia.pl 03.09.01, 13:55
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Nie koniecznie. Jeżeli Boleslaw złupił Zydów, to pewnie dlatego, że miał co
                    > łupić.
                    > Antysemityzm rozpętał Kościół Katolicki.
                    > R.

                    Szmalcownicy tez lupili Zydow dlatego ze mieli co lupic. A co do kosciola
                    katolickiego, to warto bylo by dodac, ze chodzilo raczej o mieszczan, ktorzy
                    czesto polskiego nie znali, a antysemityzm przyniesli stamtad skad pochodzili-z
                    Niemiec.

                    JB

                    P.S.

                    W w/w "A Historical Atlas of the Jewish People" jest bardzo wiele nieznanych w
                    naszej historiografii faktow. Np. ten, że rzeź Pragi przez Suworowa bodajze 1794
                    roku odbyla sie glownie na Żydach. Nie wiemy z kolei, czy tak bylo w istocie, a
                    czy to nie jest jakis swoisty mit - Zyda -ofiary kazdej wojny. Nozyce się trą ,
                    ale tną to co pomiedzy nimi.
                    • Gość: Robert Re: pierwsze pogromy ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 00:48
                      To trochę nie tak. Pierwsi Żydzi dotarli do Europy na początku I tysiąclecia.
                      Wtedy na północ od Alp było wiele odmian religii chrześćjanskiej. Rzymska odmiana
                      wcale nie dominowała. W państwie Franków dominowali Arianie, którzy nie uważali
                      Jezusa za boga, wobec tego sprawa ukrzyżowania nie miała żadnego większego
                      znaczenia.Wtedy antysemityzm nie istniał i było dużo małżenstw mieszanych. Nawet
                      Karol Wielki miał w rodzinie Zydów ( jego ciotka). Duża część arystokracji
                      europejskiej jest żydowskiego pochodzenia. Nawet wśród bohaterów wczesno
                      średniowiecznych eposów rycerskich, są ludzie pochodzenia żydowskiego. Około roku
                      500 było w Europie księstwo żydowskie, a jego przywódca, po przyjęciu w poczet
                      arystokracji Franków przyjął imię Teodoryk. Jego syn to już był wybitnym
                      przedstawicielem arystokracji Franków. Podobno Habsburgowie są z nimi
                      skoligaceni. Dopiero obalenie dynastii Merowingów postawiło sprawę antysemityzmu
                      na porządku dziennym. Tak zwana uzurpacja Karolingów. Kościół Rzymski poparł
                      obalenie Merowingów przez majordomusa dworu, Pepina. Jego syn Karol Młot siła
                      zaprowadził katolicyzm rzymski, tępiąc tzw "herezje" Za to został koronowany na
                      króla. Po raz pierwszy, bo przedtem nie było po prostu zwyczaju koronacji.
                      KK zyskał wpływ na wyznaczanie króli, co miało znaczenie polityczne, nie do
                      przecenienia. Po zwycięstwie KK w calej Europie sprawa odpowidzialności Żydów za
                      ukrzyżowanie nabrała szczególnego znaczenia. No i rozpętano złe moce.
                      Polecam stosowną literaturę historyczną.
                      Uff! Ale się napisałem.
                      pozdrawiam
                      R.
              • Gość: tete-ona Re: SCAN - jednak wcześniej IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:22
                to prawda, że nazwy "getto" użyto po raz pierwszy w Wenecji ; dzielnicę
                żydowską, oddzieloną murami, będącą jedynym miejscem, w którym osiedlać się
                mogli Żydzi - nazwano tak ponieważ mieściła się w pobliżu huty (il geto lub
                getto - w dialekcie weneckim : huta, odlewnia).
                Znacznie wcześniej, od pierwszej połowy XI w. - powstawały dzielnice, ulice
                żydowskie. W miastach niemieckich - o ile Żydów nie wypędzono w ogóle - takie
                dzielnice przeznaczone wyłacznie dla Żydów powstawały od połowy XIII w. Na
                chrześcijańskich terenach Hiszpanii - Żydzi zamieszkiwaliw ufortyfikowanych
                "juderias"(Walencja 1239, Saragossa 1288). Synod w Walencji 1338 r. zalecił
                skupienie Żydów w odrębnych dzielnicach, w Kastylii edykt Jana II z 1412 r.
                przewidywał dla Żydów z Valladolid dzielnicę otoczoną murami z jedną bramą.
                Praktyka zainicjowana w Valladolid - choć nie została zaakceptowana na Soborze
                Bazylejskim - znalazła jednak naśladowców m.in. w Vercelli, Carpentras,
                Cavaillon, Frankfurcie (w latach 1448-1462).
                Pozdrowienia
            • Gość: Hiacynt do Tete-ona i Scana ________Ghetto - osobna dzielnica IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:18
              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

              > Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
              > Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
              > Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
              >
              > Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
              > odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
              > Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
              > wiesz więcej ?

              Ghetto - czyli osobna dzielnica - to jest cecha miast orientalnych do dnia
              dzisiejszego. Skąd powstały teorie o żydowskim gheetto, jako jakmś specyficznym
              udręczeniu Żydów ? Prawdopodobnie z ciasnoty uliczek żydowskich. Niegdyś nie
              było ulic szerokich. Historia wielu miast polskich, to nieustanne cofanie się
              chrześcijańskiego mieszczaństwa przed "żydowskimi zdobywcami" mieszczańskich
              siedzib.


              "Życie żyda ma być związane jak najbardziej z bóżnicą. W bezpośredniej jej
              sąsiedztwie stanie szkoła Tory i Talmudu, przytułek dla wędrowców, domki i
              kaplice bractw, później mikwa, sala sądowa, biura kahalu —- słowem cały tzw.
              dziedziniec synagogalny, mieszczący w sobie wszystko, czego trzeba Żydowi z
              powodu odmiennej a własnej religii. Trzeba było pracy całych pokoleń, nim to
              wszystko stanęło, jako szereg instytucji. Ale; w zarodku posiadano wszystko,
              odkąd bodaj trzy rodziny zamieszkały w pewnym miejscu, jako zawiązek przyszłej
              gminy. Od samego zaś początku musiały być. sala modlitewna i sala ... rytualnego
              uboju. Taki rabbi Gerszon, który dokonywał zmiany zasadniczej, zaprowadzając
              jednożeństwo i zakazu-samowolnego rozwodu, nie tknął kwestii uboju. Widocznie do
              tego przywiązywał wielką wagę."

              Lublin Tetatet (wiesz jaka znana osoba urodziła sie w Lublinie??).

              "Czym stawał się tzw. dziedziniec synagogalny, gdy osada rozwinęła się w zamożną
              gminę żydowską, widzimy najlepiej w Lublinie, jednym z największych ognisk
              uczonośoi talmudycznej. Zbudowana tam w roku 1567 bóżnica, zwana od wielkiego
              rabina „Maherszal-szul", stanowiła ośrodek życia żydowskiego w Lublinie; więc
              dookoła niej powstały inne budynki publiczne, jak u-czelnia talmudyczna
              (opatrzona przywilejem Zygmunta Augusta), dom gminny, rzeźnia, bóżniczki cechowe
              bet-homi-drasz, oraz dom, w którym przez kilka wieków odbywały się sejmy żydów
              koronnych, czyli tzw. „zjazdy czterech ziem"").
              Rzecz prosta, że Żydzi chcieli mieszkać jak najbliżej bóżnicy; wytwarzało się
              przeto przedmieście żydowskie. Sami prosili, by im przyznano takie miejsce, dla
              ich potrzeb sakralnych, sami je zakupili; mieliż go nie wyzyskać wszechstronnie?
              Na rozszerzenie swej posesji nie szczędzili mieszka, z pewno ścią przepłacali
              grunta i domy sąsiednie, byle rozszerzać swój .dziedziniec". Bogaci dokupywali
              sąsiednie domy nie tylko dla siebie, użyczając w nich pomieszczenia uboższym
              współwyznawcom. Jakżeż ma Żyd mieszkać pośród gojów ? Przypomnijmy sobie tal-
              mudyczne regestry o grzechach „nieczystości"! Ależ Żyd mieszkający razem z
              chrześcijaninem będzie sto razy na dzień narażony na „nieczystość"! A czy
              koszerna rzeźnia żydowska mog;aby być na oku chrześcijańskich rzeźników? Wówczas
              było to niemożebne.
              Potrzeby kultu, obawa asymiliacji z jednej strony, a z drugiej obawa okazji do
              tysiąca grzechów nieczystości, sprawiły, że żydzi chcieli mieć swe odrębne
              żydowskie miasto, a poniekąd nawet mieć je musieli. Lubili być sami u siebie; cóż
              w tym dziwnego? A gdy przyznano im autonomię według własnych praw żydowskich,
              przestawało w tym mieście żydowskim obowiązywać prawo gojów. Co więcej, nie
              dopuszczali chrześcijan do swego osiedla i wystarali się o przywileje „de non
              tolerandis christianis" np. w roku 1564 w Krakowie, w 1633 w Poznaniu, a w roku
              1645 dla wszystkich kahalów łitewskichs).
              Im liczniejszą stawała się gmina, im rozleglejsze miasto żydowskie, tym bardziej
              zależało na ścisłym oznaczaniu granicy pomiędzy prawem krajowym a żydowskim.
              Starano się tedy, by im wolno było „miasto" swoje otoczyć murem, odgradzając się
              od obcego świata, a gdzie to wydawało się zbyt kosztownym, zaznaczano łańcuchami
              w poprzek ulicy granice posesji kahaiu i jego jurysdykcji."

              Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł.
              Pozdrawiam
              • Gość: Scan Re: ------------- do HIACYNTA IP: *.home.net.pl 31.08.01, 15:52
                GETTO
                Otoczone zaopatrzonymi w bramy murami dzielnice przeznaczone dla Żydów istniały
                w wielu miastach Włoch co najmniej od XI wieku. Ich powstanie było wynikiem
                zbieżności poglądów urzędników miejskich, którzy domagali się segregacji, z
                prawami religijnymi samych Żydów, które zabraniały im mieszkania pośród gojów.
                W Wenecji dzielnica żydowska nazywała się il Ghetto - był to albo skrót słowa
                borghetto („miasteczko), albo zniekształcona forma wyrazu gietto, oznaczającego
                odlewnię, która tam niegdyś istniała. Nazwa przyjęła się w całej Europie.
                Największe getta powstały w Pradze, Frankfurcie, Trieście i Rzymie, gdzie getto
                istniało w okresie od 1536 do 1870 roku. Instytucja getta była jednak nie znana
                w głównej przystani Żydów - w Rzeczypospolitej Polski i Litwy, gdzie od roku
                1265 przestrzegano królewskich kart przywilejów. Kilka miast polskich, łącznie
                z Warszawą, wymusiło jednak na królu statuty de „non tolerandis Judaeis,” które
                zabraniały Żydom mieszkać w dzielnicach podlegających jurysdykcji miejskiej.
                (Podobnym zakazem objęto zresztą także szlachtę, chłopów i urzędników Korony).
                W efekcie Żydzi osiedlali się w majątkach szlacheckich położonych w
                bezpośrednim sąsiedztwie miejskich murów. Żydowskie miasteczka, sztetłn,
                wyrastały pod patronatem szlachty także w okolicy wiejskich dworów. Żydzi
                mieszkający w Rzeczypospolitej Obojga Narodów cieszyli się zarówno lokalną
                autonomii, jak i przywilejami płynącymi z posiadania własnego parlamentu -
                wsad, czyli sejmu czterech ziem. W okresie poprzedzającym rozbiory Polski Żydom
                nie wolno było mieszkać w Rosji. Po rozbiorach natomiast Katarzyna II
                przekształciła prowincje, które niegdyś należały do Polski, w rozległą „strefę
                osadnictwa" (por. Dodatek III, 85). Ale zamknięte getta w stylu zachodnim
                przyszły do Europy Wschodniej dopiero z pochodem faszystów w latach 1939-1941.
                Ucieczka z getta nie była rzeczą łatwą. Potencjalni uciekinierzy musieli
                wykroczyć przeciwko zwyczajom i prawom nie tylko gojów, ale i własnej gminy,
                ryzykując surową karę. Do czasów nowożytnych praktycznie jedyną drogą wyjścia z
                getta była zmiana wyznania.

                Tak więc, to o czym piszesz, to jak ja to nazywam roboczo „ghetto dobrowolne”
                wynikające z potrzeby religii, kultury, tradycji, obawy przed asymilacją.
                Natomiast słowo „ghetto” w jego właściwym znaczeniu, przynajmniej dla mnie ma
                jednoznaczną konotację.

                Co do pierwszego akapitu Twego postu – to nie rozumiem, dalibóg, nic.
                Starożytna i średniowieczna zabudowa miast była z natury zwarta i ciasna – weź
                za przykład jakąkolwiek europejską starówkę, a jeszcze szczególniej miasta
                muzułmańskie (Fez, Meknes, Marrakesz w Maroku, Tlemcen w Algerii, Kazba w
                Algierze czy Konstantynie). To dopiero od 17 wieku zaczęto planować i budować
                inaczej miasta – weź przykład Lizbony po trzęsieniu ziemi, Londynu po pożarze
                czy przebudowę Paryża przez nomen – omen Hausmanna. A zdanie Twoje „ Historia
                wielu miast polskich, to nieustanne cofanie się chrześcijańskiego mieszczaństwa
                przed „żydowskimi zdobywcami” mieszczańskich siedzib – toż to demagogia.
                Znaczyłoby to ni mniej ni więcej, że Kraków to Kazimierz a Kazimierz to Wawel i
                Kraków !!!
                Pozdrawiam
                Scan
                • Gość: Hiacynt Re: ------------- do HIACYNTA ---- do Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 16:08
                  Scanie!
                  Napisałem "Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł."
                  Specjalnie napisałem różne żródła. Wiesz dlaczego - są różne ujęcia, inaczej
                  różni historycy tłumaczą pewne procesy. Ja mogę przeczytać, ale nigdy bym się
                  nie odważył polemizować.
                  Jest to fragment książki profesora Konecznego, 400 stron drobnym maczkiem.
                  Pisał 30 lat, i skończył w 1943. Mamy ze słowem getto straszne skojarzenia, ale
                  kiedyś co innego ono znaczyło. Polecam tę pracę
                  Pozdrawiam Hiacynt
                  • Gość: Scan Re: ------------- do HIACYNTA ---- od Scana IP: *.home.net.pl 31.08.01, 16:57
                    Kwiatku miły,
                    O Konecznym wcześniej pisałeś - szukałem w swoim Ciemnogrodzie, ale ciemno
                    wszędzie, niestety.
                    Nie polemizuję również z fachowcami, gdzież mi do nich - natomiast pewne rzeczy
                    są oczywiste, jak sam przyznałeś zresztą. No i w tej sprawie oczywistej ( zbaczam
                    trochę z tematu) jest znakomity esej Janionowej n/t ksiązki Goldghagena "Gorliwi
                    kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i Holocaust". Szukaj w "Znaku" jeśli nie masz na
                    papierze.
                    Pozdrawiam
                    Scan
                    P.S. Jeżeli Konecznego nie znajdę - to może do Ciebie bedę się uśmiechać o ksero
                    jakieś?

                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Scanie!
                    > Napisałem "Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł."
                    > Specjalnie napisałem różne żródła. Wiesz dlaczego - są różne ujęcia, inaczej
                    > różni historycy tłumaczą pewne procesy. Ja mogę przeczytać, ale nigdy bym się
                    > nie odważył polemizować.
                    > Jest to fragment książki profesora Konecznego, 400 stron drobnym maczkiem.
                    > Pisał 30 lat, i skończył w 1943. Mamy ze słowem getto straszne skojarzenia, ale
                    >
                    > kiedyś co innego ono znaczyło. Polecam tę pracę
                    > Pozdrawiam Hiacynt

        • Gość: Hiacynt Re: do Jerry''''''''ego o Leninie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:46
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: jerry napisał(a):
          > >
          > > > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
          > > > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
          > > > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczn
          > i
          > > > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkow
          > iedzą
          > > cy
          > > > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
          > > > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący
          > za
          > > > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
          > > > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
          > > > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
          > > >
          > > >
          > > > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
          > > >
          > > > Ale na litość tylko w tym wątku smile
          > >
          > >
          > >
          > > Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
          > > Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?
          >
          > Francisco Goya :
          > "Kiedy rozum śpi budzą się potwory " tak to jest w oryginale.
          > Myśl rozsądna i prawdziwa jak sądzę.Pozwoliłem sobie strawestować.
          > Co ma Lenin wspólnego z powyższym ??? Pierwsze obozy jeśli dobrze
          > pamiętam, wymyślili angielscy gentelmeni i zamykali w nich Burów,
          > kiedy to zajęli Transwal I Oranię aby złotodajne krainy przyłączyć
          > do korony ku chwale Brytanii (II Wojna Burska - 1899-1902)
          >
          > Dziękuję jednak za szybki odzew smile
          > jerry

          Myśl znana, ale nie adekwatna do tego co napisałeś.
          Lenin ma to do tego i Rozum, że nie ma nic wspólnego z upiorami.
          Przecież największ upiory XX wieku były kształcone na zachodnich uniwersytetach,
          szczególnie paryskim. pzdr.
      • Gość: jerry WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 17:34
        Już jest
        Otwarty notorycznie i bezwarunkowo.
        Obsługi nie ma i nie będzie .
        Za to będą regularne dostawy.
        Muzyczka do wyboru, nalezy wrzucić cokolwiek do szafy grającej
        i kopnąć z w dolną cześć żeby płyt nie połamać .
        Wpadnę jutro , może po jutrze
        jerry
        • Gość: Hiacynt Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:42
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > Już jest
          > Otwarty notorycznie i bezwarunkowo.
          > Obsługi nie ma i nie będzie .
          > Za to będą regularne dostawy.
          > Muzyczka do wyboru, nalezy wrzucić cokolwiek do szafy grającej
          > i kopnąć z w dolną cześć żeby płyt nie połamać .
          > Wpadnę jutro , może po jutrze
          > jerry

          Jerry, nie możesz pisać wpadnę jutro lub pojutrze. Gość w bar, i te sprawy. Już
          nie wspominam o przeuroczej Tetatet. Hiacynt


            • Gość: Hiacynt Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:58
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > No i wszystko jasne.
              > Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
              > Ale pozdrawiam.

              Jeżeli babiarz to o mnie, to nie protestuję. U nas w Ciemnogrodzie, bardzo
              wyrażny jest podział, od razu poznać kto baba, a kto chłop. Babom nie w głowie
              równouprawnienie, bo po cóż schodzić z piedestału.
              My chłopy zajmujemy się myśli-wstwem, ale jak jakąś białogłowę napotkamy, do nóg
              padamy, a serduszka bardzo szybko zaczynają nam bić.
              Ale swoje miejsce muszą znać, o miejscu innym razem. Pozdrawiam Ciebie i te wokół
              których kręci się świat. Hiacynt z Ciemnogrodu

              ps. miejsce - to lep

              • Gość: Scan Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.home.net.pl 29.08.01, 18:24
                Zapomniałem dodać -smile)) Przepraszam.
                Aleś i tak pijus - jak widać. Ja też lubię.
                Umowa dalej stoi? (AM, Herbert, itd)
                Pozdrawiam
                Scan

                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: Scan napisał(a):
                >
                > > No i wszystko jasne.
                > > Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
                > > Ale pozdrawiam.
                >
                > Jeżeli babiarz to o mnie, to nie protestuję. U nas w Ciemnogrodzie, bardzo
                > wyrażny jest podział, od razu poznać kto baba, a kto chłop. Babom nie w głowie
                > równouprawnienie, bo po cóż schodzić z piedestału.
                > My chłopy zajmujemy się myśli-wstwem, ale jak jakąś białogłowę napotkamy, do nó
                > g
                > padamy, a serduszka bardzo szybko zaczynają nam bić.
                > Ale swoje miejsce muszą znać, o miejscu innym razem. Pozdrawiam Ciebie i te wok
                > ół
                > których kręci się świat. Hiacynt z Ciemnogrodu
                >
                > ps. miejsce - to lep
                >

        • Gość: tete-ona Re: WHISKEY BAR W MAGLU IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 08:55
          Cześć Jerry !
          Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie ...
          Cześć Hiacyncie !
          Strasznie wczoraj naplątałam - i męczyło mnie, że podczas mojej nieobecności
          wpadnie do Magla jakiś strasznie poważny mądry człowiek i będzie natrząsać się
          z moich pomyłek.
          Kościół od IV-V w. opierając się na prawodawstwie justyniańskim występował
          przciwko wspólnemu zamieszkiwaniu chcrześcijan i Żydów, wpłynęło to oczywiście
          na zmodyfikowanie w tym duchu prawa świeckiego. Po soborze laterańskim -
          doktryna segregacji ewoluowała w kierunku doktryny izolacji - m.in. wprowadzono
          obowiązek noszenia wyróżniających Żydów strojów lub znaków rozpoznawczych.
          Naturalną konsekwencją były getta - w całej Europie Zach. (w większości miast
          włoskich, niemieckich, Hiszpanii itd.).Owszem - do Polski przywędrowali Żydzi
          sefardyjscy z Hiszpanii (gdy zaoferowano im : narócenie lub banicja - 20 tys.
          rodzin wybrało wygnanie - osiedlili się w Smyrnie i Stambule) ale dopiero w XVI
          w., wcześniej - bo od ok. IX w. w Polsce zaczęli osiedlać się Żydzi
          aszkenazyjscy - z zachodn. Europy (było to związane z coraz większymi
          prześladowaniami).
          Masz rację Hiacyncie - wbrew naciskom Kościoła (a później mieszczaństwa)
          przymusowa izolacja Żydów nie znalazła w Polsce pełnej sankcji prawnej. Jednak
          Żydom nie wolno było osiedlać się w miastach będących własnością duchowieństwa
          i zakonów ; także niektóre z miast królewskich i prywatnych zyskiwały specjalny
          przywilej "de non tolerandis judaeis". W 1495 r. do Kazimierza usunięto Żydów
          krakowskich. W Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu - utworzono odrebne dzielnice
          żydowskie.
          Dopiero w 1862 r. zniesione zostały przywileje ograniczające mobilność
          terytorialną Żydów.
          Jidysz (nie idisz !!!!) - wytworzyli Żydzi aszkenazyjscy ok. 1000 r. -
          zamieszkujący obszary od Alzacji do Kolonii. Jego podstawą był Hochdeutsch.

          Ciekawostki. Judaica w polszczyźnie : belfer, bachor, fanaberia, gehenna,
          kiepełe, machlojka, melina, pejs, rejwach, siksa, sitwa, szaber, szacher,
          szwindel, ślamazarny, trefny. Wśród rzeczowników wywodzących się od imion
          żydowskich : beniaminek.

          Co do Tetatet. Rozważę.

          • Gość: Hiacynt do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 09:24
            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

            > Cześć Jerry !
            > Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie ...
            > Cześć Hiacyncie !
            > Strasznie wczoraj naplątałam - i męczyło mnie, że podczas mojej nieobecności
            > wpadnie do Magla jakiś strasznie poważny mądry człowiek i będzie natrząsać się
            > z moich pomyłek.

            Niech spróbuje, w tej dzielnicy mnie znają jako raptusa strasznego.
            Jesteś pod moją opieką, a gdyby mnie nie było powiedz że na mnie czekasz smile

            > Kościół od IV-V w. opierając się na prawodawstwie justyniańskim występował
            > przciwko wspólnemu zamieszkiwaniu chcrześcijan i Żydów, wpłynęło to oczywiście
            > na zmodyfikowanie w tym duchu prawa świeckiego. Po soborze laterańskim -
            > doktryna segregacji ewoluowała w kierunku doktryny izolacji - m.in. wprowadzono
            >
            > obowiązek noszenia wyróżniających Żydów strojów lub znaków rozpoznawczych.
            > Naturalną konsekwencją były getta - w całej Europie Zach. (w większości miast
            > włoskich, niemieckich, Hiszpanii itd.).Owszem - do Polski przywędrowali Żydzi
            > sefardyjscy z Hiszpanii (gdy zaoferowano im : narócenie lub banicja - 20 tys.
            > rodzin wybrało wygnanie - osiedlili się w Smyrnie i Stambule) ale dopiero w XVI
            >
            > w., wcześniej - bo od ok. IX w. w Polsce zaczęli osiedlać się Żydzi
            > aszkenazyjscy - z zachodn. Europy (było to związane z coraz większymi
            > prześladowaniami).
            > Masz rację Hiacyncie - wbrew naciskom Kościoła (a później mieszczaństwa)
            > przymusowa izolacja Żydów nie znalazła w Polsce pełnej sankcji prawnej. Jednak
            > Żydom nie wolno było osiedlać się w miastach będących własnością duchowieństwa
            > i zakonów ; także niektóre z miast królewskich i prywatnych zyskiwały specjalny
            >
            > przywilej "de non tolerandis judaeis". W 1495 r. do Kazimierza usunięto Żydów
            > krakowskich. W Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu - utworzono odrebne dzielnice
            > żydowskie.
            > Dopiero w 1862 r. zniesione zostały przywileje ograniczające mobilność
            > terytorialną Żydów.
            > Jidysz (nie idisz !!!!) - wytworzyli Żydzi aszkenazyjscy ok. 1000 r. -
            > zamieszkujący obszary od Alzacji do Kolonii. Jego podstawą był Hochdeutsch.
            >
            > Ciekawostki. Judaica w polszczyźnie : belfer, bachor, fanaberia, gehenna,
            > kiepełe, machlojka, melina, pejs, rejwach, siksa, sitwa, szaber, szacher,
            > szwindel, ślamazarny, trefny. Wśród rzeczowników wywodzących się od imion
            > żydowskich : beniaminek.
            >
            > Co do Tetatet. Rozważę.

            Bardzo się cieszę, że do baru w maglu Jerry''ego wpadłaś i w nasze sidła też smile
            Przewiduję tłok, może nie w tym wątku ale wokół Ciebie.
            Beniaminek bardzo ładne słowo. Znikam gdyż wczoraj babiarzem zostałem
            okrzyknięty, a dzisiaj może bawidamkiem zostanę.
            Jeszcze raz mówię dzień dobry Tetatet.

            ps. Jeżeli interesujesz się sprawami żydowskimi, to polecam Tobie Cywilizację
            Żydowską Feliksa Kenecznego, właśnie w takim ujęciu. Klasyka. Może w kakimś
            kąciku kiedyś porozmawiamy.

              • Gość: Hiacynt do Tete-ona alias Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 10:54
                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                > na razie sidła są b.przyjemne ... choć mam niejasne przeczucie, że tacy
                > wytrawni bywalcy (nie obrażam ?) mogą być czasem bardzo okrutni z tą swoją
                > wytworną kąśliwą ironią...

                Musimy rozważyć Tetatet. Jest co prawda lekko frywolne, prowokujące i można potem
                je przekształcać, ale...
                Nie jestem wytrawnym bywalcem, jeżeli już to słodkim, a kąszą to mnie, mniemam że
                przez nieostrożność - różne Osice, Komaczyce i Szerszenice jak ktoś życzliwy
                spostrzegł. Te które posiadają żądełka, pewnie troszeczkę cierpią wyciągając je z
                mego delikatnego ciała.
                Wytworna ironia, to jak na mnie zbyt wielki komplement, a Ty pytasz Czy nie
                obrażam? Obrażaj i nie ustawaj. smile - słoneczny od Hiacynta Bezbronnego
                  • Gość: Hiacynt do Tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:17
                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                    > Hiacyncie - POZORNIE bezbronny ! mniemam, że oprócz mizerykordii - dodatkową
                    > broń posiadasz !!! A że lubisz być żądlony - czasami ? podobno to zdrowe,
                    > uodparnia ...

                    Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Milady
                    specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
                    Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt
                    • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:19
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Milady
                      > specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
                      > Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt

                      Wszak napomknęłam o sroższej broni w Twoim posiadaniu. Mizerykordii używasz -
                      miłosiernie pochylając się nad ranionym przeciwnikiem. smile
                      • Gość: Hiacynt do Tete - ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:25
                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Mil
                        > ady
                        > > specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
                        > > Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt
                        >
                        > Wszak napomknęłam o sroższej broni w Twoim posiadaniu. Mizerykordii używasz -
                        > miłosiernie pochylając się nad ranionym przeciwnikiem. smile

                        Jaka broń może być sroższą od mizerykordii???
                        Podobno hiacynty działają rozbrajająco - ale pewnie nie o tym myślisz sad(
                        Ogłuszony doszczętnie Hiacynt
                            • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncie ... do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:59
                              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                              > Sądzę, że zupełnie niepotrzebnie sumitujesz się. Czym można oszołomić bądź
                              > skołować Hiacynta ? Toż Hiacynt (kwiat) sam dla siebie musi być nieźle
                              > oszałamiający.
                              > Czy o zapachach będziemy gawędzić ?

                              Nigdzie żądełka nie dostrzegam, ani nie czuję. Znieczulenie jakieś medycynie nie
                              znane???
                              Ja lubię gawędzić na przeróżne tematy, bardzo lubię poznawać czyjś punt widzenia.
                              Temat dowolny, choć mam ulubione - ale przyciężkawe, jak na rozmowę w maglu.
                              Od ploteczek Ty rozpoczęłaś, to zmień sama z wdziękem temat. Oczekuję - jestem
                              dosyć renesansowy.
                                  • Gość: tete-ona Re: ponownie : pytanie do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:32
                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                    > Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.

                                    Ciemnogród - zrządzenie losu ???? nie rozumiem. Wszystko jest Ciemnogrodem ? Cała
                                    rzeczywistość to Ciemnogród ? Sytuacja aktualna jest ciemnogrodzka ? Otaczają Cię
                                    ciemnogrodzianie ? Osiadłeś w Ciemnogrodzie bo tak chcesz ? Bo Wojtek Cejrowski ?
                                    Bo ładna nazwa ? Już nie wiem ... Może to idiotyczne pytanie było.
                                    Na Ringu starzy dobrzy znajomi wymieniają między sobą tajemnicze uwagi ... Mam
                                    wrażenie, że jestem bardzo bardzo z zewnątrz. Pozawirtualna jakaś się przybłąkała
                                    ! To już wolę sobie w maglanym Barze usiąść w kąciku przy stoliku, rozmarzyć się
                                    i rozmimozić ... Bo oto właśnie nadchodzi... Teraz będzie fragment opery :
                                    (sopran) Ach cóż, ach cóż nadchodziiiii ? (tenor) Nadchodzi jeeeesień, miła moja,
                                    jesieeeń ! (bas) Nachodzi już! jest tuż tuż ! (chór) Nadchodzi, nadchodzi,
                                    nadchodziiiii !!!! Koniec. Oklaski. Kwiaty dla solistów.


                                    • hiacynt# do Tete - ona 30.08.01, 14:41
                                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                      >
                                      > > Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.
                                      >
                                      > Ciemnogród - zrządzenie losu ???? nie rozumiem. Wszystko jest Ciemnogrodem ? Ca
                                      > ła
                                      > rzeczywistość to Ciemnogród ? Sytuacja aktualna jest ciemnogrodzka ? Otaczają C
                                      > ię
                                      > ciemnogrodzianie ? Osiadłeś w Ciemnogrodzie bo tak chcesz ? Bo Wojtek Cejrowski
                                      > ?
                                      > Bo ładna nazwa ? Już nie wiem ... Może to idiotyczne pytanie było.
                                      > Na Ringu starzy dobrzy znajomi wymieniają między sobą tajemnicze uwagi ... Mam
                                      > wrażenie, że jestem bardzo bardzo z zewnątrz. Pozawirtualna jakaś się przybłąka
                                      > ła
                                      > ! To już wolę sobie w maglanym Barze usiąść w kąciku przy stoliku, rozmarzyć si
                                      > ę
                                      > i rozmimozić ... Bo oto właśnie nadchodzi... Teraz będzie fragment opery :
                                      > (sopran) Ach cóż, ach cóż nadchodziiiii ? (tenor) Nadchodzi jeeeesień, miła moj
                                      > a,
                                      > jesieeeń ! (bas) Nachodzi już! jest tuż tuż ! (chór) Nadchodzi, nadchodzi,
                                      > nadchodziiiii !!!! Koniec. Oklaski. Kwiaty dla solistów.
                                      >
                                      >

                                      Tete-ona, ja jestem najściślejszy ścisłowiec, taki prawdziwy - nie jakiś tam
                                      humanista, za to mam duszę humanistyczną wielce smile

                                      > ( a to - okazuje
                                      >
                                      > się - Onyx zaczął)...
                                      Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.

                                      Sama napisałaś, że nie ja o getcie zacząłem mówić tylko Onyx, dlatego napisałem:
                                      WIEM - i że Twoja pomyłka jest zrządzeniem losu smile
                                      Tutaj wszyscy są z zewnątrz, a Ty bardzo szybko się tutaj znalazłaś - już nie
                                      narzekaj na swój los. Dostrzeżono Ciebie wink

                                      Ciemnogród = Tradycja

                                      Tylko pewne słowa są kradzione i nowy sens jest im nadawany. Pozdrawiam
                                      serdecznie, jeszcze nikt nie zadawał mi tak intymnych pytań.
                                      Masz u góry mój adres, jakby była dopytka.
                                      • Gość: tete-ona Tradycja IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:53
                                        Jeśli Ciemnogród = Tradycja - akceptuję. Był taki wspaniały dialog. Tewje
                                        rozmawiał z Panem Bogiem. Ale tradycja !!! ??? Hmm ... (niestety będzie bez
                                        tego niepowtarzalnego mruknięcia - pomiędzy Hmm a Nu)

                                        smile uśmiechy dla Ścisłego Hiacynta od marudzącej operowo tete
                                        • hiacynt# Re: Tradycja 30.08.01, 15:17
                                          Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                          > Jeśli Ciemnogród = Tradycja - akceptuję. Był taki wspaniały dialog. Tewje
                                          > rozmawiał z Panem Bogiem. Ale tradycja !!! ??? Hmm ... (niestety będzie bez
                                          > tego niepowtarzalnego mruknięcia - pomiędzy Hmm a Nu)
                                          >
                                          > smile uśmiechy dla Ścisłego Hiacynta od marudzącej operowo tete

                                          Robiłem w hańbie (czyli pisałem w hańbie, żebyś moje zawiłości zrozumiała), ale
                                          Ty się za bardzo nie rozwlekłaś. Ja się bardziej rozpisałem.
                                          Ciekaw jestem jakiego mego ciemnogrodu byś nie zaakceptowała. Mam coś o Tewje,
                                          ale nie czytałem. Będę musiał zajrzeć, jak polecasz. (Tewje mleczarz??)
                                          Uśmiechy skonsumowane. smile)
                                          Przy Tobie odetchnąłem, od tamtych ciężkich myśli.
                                          • Gość: tete-ona Tewje Mleczarz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:31
                                            Czytać lub oglądać ... Adaptacja filmowa, choć niektórzy marudzili, że w
                                            wydaniu hollywoodzkim niestrawna - moim zdaniem - jest wspaniała ! Odpoczywam
                                            gdy oglądam.
                                            Co do "Hańby" - nie płonę z oburzenia, mam nieco inne informacje - z innych
                                            recenzji... Temat jest bardzo czuły tzn. ja jestem być może (uwaga ! )
                                            przeczulona. Czuję, że nadchodzi spór ...
                                            • hiacynt# Re: Tewje Mleczarz - mam 30.08.01, 15:42
                                              Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                              > Czytać lub oglądać ... Adaptacja filmowa, choć niektórzy marudzili, że w
                                              > wydaniu hollywoodzkim niestrawna - moim zdaniem - jest wspaniała ! Odpoczywam
                                              > gdy oglądam.
                                              > Co do "Hańby" - nie płonę z oburzenia, mam nieco inne informacje - z innych
                                              > recenzji... Temat jest bardzo czuły tzn. ja jestem być może (uwaga ! )
                                              > przeczulona. Czuję, że nadchodzi spór ...

                                              Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to i mam.
                                              Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielka
                                              (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz tylko w
                                              monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z tym
                                              jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiadomości.
                                              Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
                                              Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink
                                              • Gość: tete-ona Re: racja IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:58
                                                hiacynt# napisał(a):

                                                >
                                                > Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to i ma
                                                > m.
                                                > Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielka
                                                > (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz tylko
                                                > w
                                                > monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z tym
                                                > jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiadomości
                                                > .
                                                > Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
                                                > Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink

                                                To przerażające : mieć zawsze rację. Wolałabym na Twoim miejscu - nie mieć takiej
                                                pewności. Rozumiem, że stali forumowicze w ogóle nie wchodzą z Tobą w żadne spory
                                                - chyba, że są kamikadze ?
                                                Recenzja - to człowiek, który ją pisze - jego wrażliwość, jego emocje ...
                                                Podobnie z tą cytowaną w wątku Hańba. Jeśli czytałam INNĄ recenzję i mam w
                                                związku z tym - inne zdanie, nie rozstrzygniemy tego sporu bez obejrzenia sztuki.
                                                • Gość: Hiacynt Re: racja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 16:06
                                                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                                  > hiacynt# napisał(a):
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to
                                                  > i ma
                                                  > > m.
                                                  > > Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielk
                                                  > a
                                                  > > (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz t
                                                  > ylko
                                                  > > w
                                                  > > monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z
                                                  > tym
                                                  > > jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiado
                                                  > mości
                                                  > > .
                                                  > > Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
                                                  > > Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink
                                                  >
                                                  > To przerażające : mieć zawsze rację. Wolałabym na Twoim miejscu - nie mieć taki
                                                  > ej
                                                  > pewności. Rozumiem, że stali forumowicze w ogóle nie wchodzą z Tobą w żadne spo
                                                  > ry
                                                  > - chyba, że są kamikadze ?
                                                  > Recenzja - to człowiek, który ją pisze - jego wrażliwość, jego emocje ...
                                                  > Podobnie z tą cytowaną w wątku Hańba. Jeśli czytałam INNĄ recenzję i mam w
                                                  > związku z tym - inne zdanie, nie rozstrzygniemy tego sporu bez obejrzenia sztuk
                                                  > i.

                                                  Chyba mylisz dwie sztuki. Nie wiem. Gdzie czytałaś???
                                • hiacynt# do Tete - ona o Ciemnogrodzie 30.08.01, 14:33
                                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                  > Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
                                  > przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
                                  >
                                  > się - Onyx zaczął)...

                                  Odpowiedź mogłaby być nie przyciężkawa, ale .... .
                                  Jeżeli napiszesz z czym kojarzy sie Tobie Ciemnogród, to odpowiem.
                                  Ale nie na forum i tak szczebioczemy okrutnie smile napisz mail i odpowiem, jeżeli
                                  jesteś bardzo ciekawa. Jeżeli troszeczkę, to krótko odpowiem tutaj.
                                  Ciemnogród = ....

                        • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta z podkówką IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:35
                          Z białej broni - krzyżacki Zerwikaptur !!! Z innej : o ho ho ! wszystko co
                          działa na wszelkie zmysły - włączając powonienie - zapachy ... Hiacynt (kwiat
                          !!!) pachnie odurzająco, podobnie jak lilie, tuberozy ... Był taki poeta, w
                          Łodzi siedzi sobie na ławeczce (można się przytulić), o zapachu tuberozy pisał
                          - że jest jak narkoza ...co to nastraja i podnieca ale on to bardziej o
                          kobietach niż w ogóle, Narkotyczny Hiacyncie. smile
                          • Gość: Hiacynt do nieostrożnej Tete-ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:45
                            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                            > Z białej broni - krzyżacki Zerwikaptur !!! Z innej : o ho ho ! wszystko co
                            > działa na wszelkie zmysły - włączając powonienie - zapachy ... Hiacynt (kwiat
                            > !!!) pachnie odurzająco, podobnie jak lilie, tuberozy ... Był taki poeta, w
                            > Łodzi siedzi sobie na ławeczce (można się przytulić), o zapachu tuberozy pisał
                            >
                            > - że jest jak narkoza ...co to nastraja i podnieca ale on to bardziej o
                            > kobietach niż w ogóle, Narkotyczny Hiacyncie. smile

                            Zerwikaptur - wypowiedzenie nazwy o dreszcz mnie przyprawia, kwiatuszki pachnące
                            i znalazłem się - ja Hiacynt - pośród pola makowego.
                            Dobrze, że w odwrotnym kierunku mnie nie prowadziałś, gdyż ratunku medyka bym
                            wyglądał smile

                            Racz się ostrożniej z Hiacyntem obchodzić.
                            • Gość: tete-ona Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:59
                              Toż nie ja wywijać miałam Zerwikapturem !!! I jak tu z Tobą rozmawiać ? O
                              mizerykordię się obrażasz - że sztylecik mizerny. Przed Zerwikapturem umykasz -
                              kwiatowe walory przedstawiasz a jak użyć poezji - w maki chcesz zbiec ?

                              Kto zapachem wojuje - Bóg wie od czego zginie ... Mnie o niecne zamiary proszę
                              nie podejrzewać. To, że przez chwilę sprzedawałam na Ringu tytoń - nie oznacza
                              wcale, że gotowa jestem ścinać ! smile
                              • Gość: Hiacynt Re: do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:03
                                Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                > Toż nie ja wywijać miałam Zerwikapturem !!! I jak tu z Tobą rozmawiać ? O
                                > mizerykordię się obrażasz - że sztylecik mizerny. Przed Zerwikapturem umykasz -
                                >
                                > kwiatowe walory przedstawiasz a jak użyć poezji - w maki chcesz zbiec ?
                                >
                                > Kto zapachem wojuje - Bóg wie od czego zginie ... Mnie o niecne zamiary proszę
                                >
                                > nie podejrzewać. To, że przez chwilę sprzedawałam na Ringu tytoń - nie oznacza
                                > wcale, że gotowa jestem ścinać ! smile

                                Sztylecik może i mizerny, ale do czegóż o służy. Pogubiłem sie jak my rozmawiamy,
                                czyżby to był krzyżowy ogień pytań? Zawsze pragnąłem się w nim znależć.
            • Gość: jerry Re: do Tetatet IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 11:08
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
              >
              > > Cześć Jerry !
              > > Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie
              > ...

              >
              > Bardzo się cieszę, że do baru w maglu Jerry''''ego wpadłaś i w nasze sidła też :-
              > )
              > Przewiduję tłok, może nie w tym wątku ale wokół Ciebie.
              > Beniaminek bardzo ładne słowo. Znikam gdyż wczoraj babiarzem zostałem
              > okrzyknięty, a dzisiaj może bawidamkiem zostanę.
              > Jeszcze raz mówię dzień dobry Tetatet.

              Witajcie smile
              OK rano margarita wieczorem kawa , a może odwrotnie.
              Zajrzałem na moment bom zajety okrutnie. Co do tłoku to obawiam się
              że masz Hiacyncie rację.Niebawem do stolika Tete dopchnąć się nie bedzie
              można .Forum wbrew pozorom pełne jest gentelmenów którzy zajadłą walkę
              przerywają ,broń zakrwawioną odkładają i wiersze cudnej urody w przerwach
              piszą. Ale to przecież dobrze.
              Pozdrawiam ,jerry
                • Gość: jerry Re: do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 11:58
                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                  > ring - to nie dla mnie miejsce ... nie dzisiaj
                  > Z margaritą muszę ostrożnie. Zdradliwa jest. Zaraz zaczęłabym jakieś poezje
                  > cytować. Ująłeś mnie Nabucco, bardzo mnie rozkleja ... Podobnie Carmina Burana
                  > ...

                  Ależ cytuj , cytuj . Tu wszystko wolno .Po Margaricie lub przed. Albo bez
                  Margarity . Miło mi że Cię ująłem
                  jerry
                  • Gość: tete-ona Re: do jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:26
                    cóż na Ringu ?
                    byłam przed chwilą ; jeszcze nie wiadomo kto walczy z kim ; sceptyk mnie
                    wyganiał ale się zbuntowałam !!!
                    "ależ zbudowany ten rozgrywający !" Sędzia wygląda na kupionego ; widownia za
                    to pierwszorzędna !!!

                    Whiskey Bar - tak z Brechta (bez politycznych skojarzeń !)i Weila czy trochę
                    inaczej ?
                    • Gość: jerry Re: do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 15:57
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > cóż na Ringu ?
                      > byłam przed chwilą ; jeszcze nie wiadomo kto walczy z kim ; sceptyk mnie
                      > wyganiał ale się zbuntowałam !!!
                      > "ależ zbudowany ten rozgrywający !" Sędzia wygląda na kupionego ; widownia za
                      > to pierwszorzędna !!!
                      >
                      > Whiskey Bar - tak z Brechta (bez politycznych skojarzeń !)i Weila czy trochę
                      > inaczej ?

                      Po prostu Whiskey Bar i już. Bez podtekstów politycznych i filozoficznych smile
                      Co tam komu w duszy gra lub łka . Można się weselić rubasznie lub zadumać
                      nad kondycją ludzkiego losu. Tytoń sprzedawałaś i za to pogonili ? Czy do garów
                      odesłali ze względu na łagodność wrodzoną ? Tak czy owak nieładnie.
                      jerry

        • Gość: tete-ona Re: WHISKEY BAR W MAGLU - do jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:50
          Nie doczekałam się na margaritę. Kawa wystygła. Zabrakło mi drobnych do szafy.
          Przeczytałam wszystkie gazety. Podsłuchałam kilka rozmów. Przy sąsiednim
          stoliku panowie dyskutowali na temat jakiegoś Ringu... Rozmawiałam z Hiacyntem
          - ale on chyba woli poważniejsze dyskusje. Cóż - umysł ścisły i dusza
          humanisty. Zostawiłam list do scana.
          Może następnym razem. A mówiłam, że tak będzie ... Miał rację Apolinary
          Kostrowicki "znam ja ludzi różnego pokroju, nie potrafią się oprzeć swym
          losom,w oczach ogień zduszony niosą, serca chwieją się jak drzwi w pokoju ..."
          • Gość: jerry Re: WHISKEY BAR W MAGLU - do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 16:01
            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

            > Nie doczekałam się na margaritę. Kawa wystygła. Zabrakło mi drobnych do szafy.
            > Przeczytałam wszystkie gazety. Podsłuchałam kilka rozmów. Przy sąsiednim
            > stoliku panowie dyskutowali na temat jakiegoś Ringu... Rozmawiałam z Hiacyntem
            > - ale on chyba woli poważniejsze dyskusje. Cóż - umysł ścisły i dusza
            > humanisty. Zostawiłam list do scana.
            > Może następnym razem. A mówiłam, że tak będzie ... Miał rację Apolinary
            > Kostrowicki "znam ja ludzi różnego pokroju, nie potrafią się oprzeć swym
            > losom,w oczach ogień zduszony niosą, serca chwieją się jak drzwi w pokoju ..."

            No wiesz Tete.
            Ranisz mnie. W moich oczach zza okularów ogień błyska filuternie.
            Kawy już daję . Margarita gotowa .Jestem
            jerry

            • Gość: tete-ona Re: Dzien dobry - jerry IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:47
              Gość portalu: jerry napisał(a):

              > W moich oczach zza okularów ogień błyska filuternie.
              > >
              No i widzisz !? Nie dostrzegłam filuternych błysków ! Nie zdążyłam. Zginął gdzieś
              mój post (?) z garnkami ? Pogubiłam się chyba. Poszukam jeszcze - nie chcę się
              powtarzać.
              Ps. boję się rozmawiać z Hiacyntem ; podobno ZAWSZE ma rację ; czy coś mi grozi ?
                • Gość: jerry Re: jeszcze raz : dzień dobry, jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 10:11
                  Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                  > nie znalazłam swojego postu o garnkach ; może się gdzieś schował !
                  > wczoraj wyraziłeś przypuszczenie, że na Ringu odesłano mnie "do garów".
                  > Zastanowiło mnie czy określenie "do garów" może mieć coś wspólnego z
                  > tytułowaniem jaśnie urodzonej - dogaressa. Mniam mniam. To dopiero ładnie :
                  > dogaressa !!!

                  Otóż to !!!
                  Nie znam tego określenia. Ale skojarzenie znakomite.
                  Interpretacja właściwa. Jaśnie urodzona, szlachetna,nie pospolitująca się
                  z byle kim smile. Hiacynta się nie bój , bo choć faktycznie zawsze ma rację
                  to gentalman w każdym calu i kobiecie nie uchybi
                  jerry
                    • Gość: witek Re: Do Jerry''ego, Tete-ona i Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 11:17
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                      >
                      > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                      > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                      > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                      >
                      > pozdrawiam
                      __________________________________________________
                      Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując się
                      rozmowie ?
                      Pozdrawiam. Vitek

                      • Gość: jerry Re: Do Jerry''''ego, Tete-ona i Hiacynta IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 11:23
                        Gość portalu: witek napisał(a):

                        > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                        >
                        > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                        > >
                        > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                        > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                        > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                        > >
                        > > pozdrawiam
                        > __________________________________________________
                        > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując się
                        > rozmowie ?
                        > Pozdrawiam. Vitek

                        Jasne . Wina jakich krain zwykł Pan pijać o tej porze dnia ?
                        jerry
                        • Gość: witek Re: Do Jerry''''''''ego, Tete-ona i Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 11:36
                          Gość portalu: jerry napisał(a):

                          > Gość portalu: witek napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                          > >
                          > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
                          > ?
                          > > >
                          > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                          > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                          > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
                          > us ?
                          > > >
                          > > > pozdrawiam
                          > > __________________________________________________
                          > > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując si
                          > ę
                          > > rozmowie ?
                          > > Pozdrawiam. Vitek
                          >
                          > Jasne . Wina jakich krain zwykł Pan pijać o tej porze dnia ?
                          > jerry
                          _____________________
                          Jeśli można wybierać to poproszę, lekkie Cinandali z Gruzji.
                          Dogarresy szukam.
                          Pozdrawiam Witek

                        • Gość: Hiacynt Kochani - Do Tetatet, Witka i Jerry''''''''ego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:39
                          Gość portalu: jerry napisał(a):

                          > Gość portalu: witek napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                          > >
                          > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
                          > ?
                          > > >
                          > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                          > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                          > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
                          > us ?
                          > > >
                          > > > pozdrawiam
                          > > __________________________________________________
                          > > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując si
                          > ę rozmowie

                          Kochani!

                          Dogaressa - przeurocze słowo (ciemnogrodem tchnące), kupuję natychmiast. Wczoraj
                          kupiłem michnikozę, ale to już polityką tchnie (uwielbiam).

                          Jest tutaj bardzo miło, i cieszę się że Witka zastałem. Rzeczywiście musiałem na
                          chwilę "dla chleba" zniknąć, ale o getcie (u góry) zdążyłem wyjątkowo napisać.
                          Napisałem "wyjątkowo", gdyż bywam tutaj wszędzie, by ludzi posłuchać, poznać ich
                          własne myśli, ich własny punkt widzenia i czasami się wyzewnętrznić (oraz
                          popolemizować). To jest dla mnie ważne, a od "tamtych" spraw jest literatura
                          którą można wskazać i dopiero potem ewentualnie podyskutować. Przepraszam, za ten
                          przydługi początek.

                          Dogaressa - jakże to miło brzmi, właściwie możesz Tetatet tak się kreślić, i tak
                          nikt (prawie smile) nie będzie znał rodowodu tego słowa.
                          Witku, co prawda jeszcze będę przez chwilę w pracy (dla chleba), ale w Kłodzku
                          zimno i kieliszek kuranta dobrze wszystkim chętnym zrobi.

                          Jerry, usłyszałem, że nasza kochana ognista Dogaressa języka o mnie zasięgała smile
                              • Gość: witek Re: Do Tete-ona, Jerry''''''''ego i Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:08
                                Gość portalu: jerry napisał(a):

                                > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                                >
                                > > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
                                > > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
                                > > przewiewnych
                                > >
                                > > Pozdrowienia
                                >
                                > Jesteś pewna Tete?
                                > Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
                                > Bedzie szybciej
                                > jerry
                                _________________________________________________-

                                Jerry, powinniśmy pewnie powiedzieć " Tionku aluzju poniali" i wyjść na zaplecze.
                                Jednak tego nie zrobimy bo nam tutaj dobrze.
                                Pozdrawiam. Witek smile

                              • Gość: Hiacynt Re: Do Witka , Jerry''''''''ego i Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:19
                                Gość portalu: jerry napisał(a):

                                > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                                >
                                > > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
                                > > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
                                > > przewiewnych
                                > >
                                > > Pozdrowienia
                                >
                                > Jesteś pewna Tete?
                                > Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
                                > Bedzie szybciej
                                > jerry
                                >

                                Jerry, z ust mi to wyjąłeś. Ale, nasza Tete (Tetatet, Dogaressa) tylko zwiewną
                                bywa, innej jej jeszcze nie widziałem. A te szaty, na modach nadmorskich się nie
                                znam. Jeszcze zachodnie wybrzeże - Santa Monica.

                                Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
                                Różne są żródła.I zdecyduj się - Dogaressa ???, i jak to wymawiać - my znamy
                                etymologię, ale wymowa - zaproponuj coś???

                                smile)
                                • Gość: tete-ona Re: Hiacyncie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:31
                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                                  >>
                                  > Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
                                  > Różne są żródła.

                                  Przeczytała. Czytała inne o "Polish Joke" Davida Ives''a. Nie chcę się kłócić, nie
                                  dzisiaj, proszę.

                                  Co do wymowy : czy do-gar-essa brzmi wystarczająco sceptycznie ?

                                  Pozdrawiam

                                  • Gość: Hiacynt do Teatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:38
                                    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                    >
                                    >
                                    > >>
                                    > > Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
                                    > > Różne są żródła.
                                    >
                                    > Przeczytała.
                                    Czy o getcie???

                                    Czytała inne o "Polish Joke" Davida Ives''''a. Nie chcę się kłócić,
                                    > nie dzisiaj, proszę.

                                    Nie tylko, że nie dzisiaj - ja nigdy się nie kłócę z kobietami. Wiem, że inne
                                    czytałaś. Oczywiście to, że zawsze mam rację, to taka prowokacja, abyś
                                    delikatniejszą w rozmowie była, żądełka bardziej ostre mniej się odczuwa, niż
                                    takie pospolicie tępe. smile

                                    >
                                    > Co do wymowy : czy do-gar-essa brzmi wystarczająco sceptycznie ?

                                    Zaraz zwabisz tu Sceptyka i Stoika. Ostrożnie.


                                    > Pozdrawiam

                                    Czuję się przez Ciebie zaniedbany. Uczyń coś zanim znikniesz o 17 - ej. smile

                                      • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta : Zniknę i pojawię się znów do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:46
                                        Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                        > Magia Baru i jego gości - przyciąga. A jeśli zdarzy się, że Bar opustoszeje -
                                        > wiem kogo powinnam szukać w następnym Barze, kawiarni, tawernie, austerii...
                                        > Przepadło. Jak rzekłeś : wpadłam w Wasze sidła.
                                        >
                                        > Pozdrawiam

                                        Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
                                        Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretnie
                                        znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię się znów.
                                        Pa

                                        W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.
                                        • Gość: tete-ona Re: Zniknąłeś na dobre ? Może jeszcze nie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:06
                                          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                          > Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
                                          > Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretnie
                                          > znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię się znó
                                          > w.
                                          > Pa
                                          >
                                          > W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.

                                          Przeczytałam. Bardzo surowy jesteś Hiacyncie. Przykro mi. Może zatem - o innej
                                          godzinie, przy innym stoliku ?

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: Hiacynt Re: Zniknąłeś na dobre ? Może jeszcze nie ... do Tete - ona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:38
                                            Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                                            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                            >
                                            > > Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
                                            > > Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretn
                                            > ie
                                            > > znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię si
                                            > ę znó
                                            > > w.
                                            > > Pa
                                            > >
                                            > > W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.
                                            >
                                            > Przeczytałam. Bardzo surowy jesteś Hiacyncie. Przykro mi. Może zatem - o innej
                                            > godzinie, przy innym stoliku ?
                                            >
                                            > Pozdrawiam

                                            Droga Tete - ona.
                                            Tylko Ty, ja i Jerry wiemy jak przebiegały nasze pierwsze rozmowy w maglu. Nie da
                                            się tego odtworzyć, prawda?

                                            Z tym co napisałem w wątku Rozstanie .... jest podobnie. To było kilka wątków
                                            połączonych. Napisałem bez zastanowienia, ale najłagodniej jak potrafiłem i
                                            dlatego, iż uznałem to za konieczne. Nie mogłem milczeć. Dlatego podpisuję się
                                            czasami Czarny Reakcjonista - gdyż reaguję.
                                            Nie byłem surowy, nie chciałem się rozpisywać, tłumaczyć i uzasadniać ani
                                            komukolwiek dokładać, może byś zrozumiała.

                                            Oczywiście, że czasami gdzieś tam się spotkamy, może w jakimś wątku pozwolę się
                                            Tobie żądełkiem ukłuć, chociaż wiem, że będzie to przyjemne i pewnie będę szukał
                                            okazji.

                                            Pytałaś sie dlaczego Hiacynt z Ciemnogrodu, teraz już wiesz. Pa
                    • Gość: jerry Re: Żeńska odmiana doży ? IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 11:28
                      Gość portalu: tete-ona napisał(a):

                      > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                      >
                      > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                      > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                      > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                      >
                      > pozdrawiam
                      Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                      Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                      Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                      jerry

                      • Gość: Miriam Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 13:00
                        Gość portalu: jerry napisał(a):

                        > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                        >
                        > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
                        > >
                        > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                        > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                        > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
                        > >
                        > > pozdrawiam
                        > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                        > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                        > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                        > jerry
                        >

                        Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię ta
                        doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
                        muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
                        zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack, i
                        poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                        serdecznie Miriam
                        • Gość: Hiacynt Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:27
                          Gość portalu: Miriam napisał(a):

                          > Gość portalu: jerry napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                          > >
                          > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
                          > ?
                          > > >
                          > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                          > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                          > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
                          > us ?
                          > > >
                          > > > pozdrawiam
                          > > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                          > > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                          > > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                          > > jerry
                          > >
                          >
                          > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię t
                          > a
                          > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
                          > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
                          > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack,
                          > i
                          > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                          > serdecznie Miriam

                          Miriam, nie ściemniaj. Szczerze uśmiechnięte towarzystwo cię zwabiło, beztroska
                          rozmowasmile A jesień wielkimi krokami się zbliża. W górach czuć jej nadejście.
                          Może wymyślisz tymczasem wymowę imienia Dogaressa - ja wysiadam.
                          Uśmiechy dołączam. Hiacynt
                          • Gość: jean-bap Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? IP: *.inetia.pl 31.08.01, 14:20
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: jerry napisał(a):
                            > >
                            > > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
                            > > >
                            > > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka
                            > doży
                            > > ?
                            > > > >
                            > > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
                            > > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
                            > > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Ma
                            > drede
                            > > us ?
                            > > > >
                            > > > > pozdrawiam
                            > > > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
                            > > > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
                            > > > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
                            > > > jerry
                            > > >
                            > >
                            > > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo
                            > mię t
                            > > a
                            > > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej pięknoś
                            > ci
                            > > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy
                            > raz
                            > > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtr
                            > ack,
                            > > i
                            > > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                            > > serdecznie Miriam
                            >
                            > Miriam, nie ściemniaj. Szczerze uśmiechnięte towarzystwo cię zwabiło, beztroska
                            >
                            > rozmowasmile A jesień wielkimi krokami się zbliża. W górach czuć jej nadejście.
                            > Może wymyślisz tymczasem wymowę imienia Dogaressa - ja wysiadam.
                            > Uśmiechy dołączam. Hiacynt

                            Mam wymowę dla DOG ARESA (pies wojny?).

                            Hi ha ho!

                            Pozdrawiam

                            Jean-B. (Jan Bo?)
                        • Gość: jerry Re: Żeńska odmiana doży ? Czy można? Miriam IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:59
                          > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię t
                          > a
                          > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
                          > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
                          > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack,
                          > i
                          > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
                          > serdecznie Miriam

                          Jasne ,że można
                          Witaj Miriam ,usiądź, posłuchaj muzyki, odpocznij .
                          Knajpa wprawdzie z założenia siermiężna ciut smile ,bo ma być wesoło,
                          ale to przecież goscie tworzą nastrój .
                          jerry



                        • Gość: Hiacynt do Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:48
                          Gość portalu: witek napisał(a):

                          > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglada mu
                          > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                          > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                          > Witek

                          Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wymyśliła
                          Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipna
                          etymologia. smile
                          • Gość: witek Re: do Hiacynta IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:52
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: witek napisał(a):
                            >
                            > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglad
                            > a mu
                            > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                            > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                            > > Witek
                            >
                            > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wymyśli
                            > ła
                            > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipna
                            > etymologia. smile
                            __________________________________________________
                            Jeśli tak to WIEM !
                            Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
                            Pozdrawia. Witek

                            • Gość: Hiacynt Re: do Witka ---------------TOP SECRET IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:00
                              Gość portalu: witek napisał(a):

                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: witek napisał(a):
                              > >
                              > > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, w
                              > yglad
                              > > a mu
                              > > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
                              > > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
                              > > > Witek
                              > >
                              > > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wy
                              > myśli
                              > > ła
                              > > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipn
                              > a
                              > > etymologia. smile
                              > __________________________________________________
                              > Jeśli tak to WIEM !
                              > Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
                              > Pozdrawia. Witek

                              Nie mówię tak, nie mówię nie. I tak Teatet gdzieś przepadła. Pozdrawia Hiacynt

                            • Gość: Miriam Re: _________________________________do Witka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 14:10
                              Hallo - Witek! Nareszcie jesteśmy na neutralnym gruncie! Słuchaj - wyciagam moją
                              dłoń w Twoim kierunku, nie marszcz się, jest w ażurowej rękawiczce, ale kobiecie
                              podobno wolno winkDobrze - w pioruny rekawiczki ażurowe! Wyrzucam!
                              Trzymam "stakańczyka" i proponuję, żebyśmy zaczęli sie - od nowa! - lubić. Czym
                              ewentualnie przepijemy - Twoja wola. Ale ja Cię zapewnić chciałam, że nie
                              chciałam nic złego w Twoim kierunku, nigdy nic, przepraszam, że to nie moja wina,
                              usmiechnij sie do mnie i podajmy sobie dłonie. Z pozdrowieniami i długimi rzęsami
                              opuszczonymi - Miriam
                              • Gość: witek Re: _________________________________do Miriam IP: *.chello.pl 31.08.01, 14:37
                                Gość portalu: Miriam napisał(a):

                                > Hallo - Witek! Nareszcie jesteśmy na neutralnym gruncie! Słuchaj - wyciagam moj
                                > ą
                                > dłoń w Twoim kierunku, nie marszcz się, jest w ażurowej rękawiczce, ale kobieci
                                > e
                                > podobno wolno winkDobrze - w pioruny rekawiczki ażurowe! Wyrzucam!
                                > Trzymam "stakańczyka" i proponuję, żebyśmy zaczęli sie - od nowa! - lubić. Czy
                                > m
                                > ewentualnie przepijemy - Twoja wola. Ale ja Cię zapewnić chciałam, że nie
                                > chciałam nic złego w Twoim kierunku, nigdy nic, przepraszam, że to nie moja win
                                > a,
                                > usmiechnij sie do mnie i podajmy sobie dłonie. Z pozdrowieniami i długimi rzęsa
                                > mi
                                > opuszczonymi - Miriam
                                ______________________________________________

                                Nu,kak stakańczyk w takom dielie Smirnoff, budiet samyj charoszyj. Nada mnie
                                jesz''czio skazat'' czto ja pomniu czto " I u gałubczika poroj izliwajetsia
                                żiołcz''".
                                Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one grają tu główną
                                rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                Wasz Witek

                                • tyu Re: _________________________________do Witka 31.08.01, 16:44
                                  Gość portalu: witek napisał(a):

                                  > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
                                  > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                  > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                  > Wasz Witek
                                  >

                                  Oj, Witku!
                                  Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
                                  1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
                                  walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dziękuję,
                                  tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
                                  kojarzy"?
                                  2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak się
                                  cieszą z waszej zgody...
                                  Ale i tak pozdrawiam.


                                  • Gość: jerry Re: _________________________________do Witka IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 16:54
                                    tyu napisał(a):

                                    > Gość portalu: witek napisał(a):
                                    >
                                    > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
                                    > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
                                    > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
                                    > > Wasz Witek
                                    > >
                                    >
                                    > Oj, Witku!
                                    > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
                                    > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
                                    > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dziękuję,
                                    > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
                                    > kojarzy"?
                                    > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak się
                                    > cieszą z waszej zgody...
                                    > Ale i tak pozdrawiam.

                                    Witaj Tyu
                                    Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
                                    jerry