Gość: sedzia
IP: *.waveform.net
26.02.02, 14:33
Jestem sedzia i popieram prawnikow niezaleznych sadow na prawie:
OSKARZONY JEST NIEWINNY DO MOMENTU UDOWODNIENIA MU WINNY PRZEZ LAWE
ZAPRZYSIEGLYCH POWOLANA PRZEZ SEDZIEGO I POD PRZEWODNICTWEM SEDZIEGO.
Proces przewodu sadowego sadow niezaleznych jest:
- sedzie powoleje zaprzysiegniona lawe skaldajaca sie z osob wybranych przez
sedziego.
- prokurator przedstawia zaprzysiegnionej lawie material oskarzajacy
- adwokaci broniacy przedstawiaja material broniocy: jest czas na ocene
swiadkow obydwoch stron: psychologiczne wartosci,motywy oskarzen itd
- sedzia daje instrukcje zaprzysiegnionej lawe
- zaprzysiegniona lawa idzie na obrady w czasie ktorej ma dostep do sedziego
przez korespondencje - sedzia wyjasnia ich pytania
- gdy zaprzysiegniona lawa jest zgodna w ocenie winy zawiadomia sedziego
ktory zwoluje adwokatow i prokurature na sesje.
- przedstawiciel izby zaprzysiegnionych czyta decyzje i sedzie sprawdza ja
indywidualnie pytajac sie kazdego czlonka zaprzysiegnionej lawy czy to jest
jego decyzja.
- sedzia naznacza dzien na wydanie wyroku wedlud Kodeksu karnego.
W wypadku Arcybiskupa z Poznania nie bylo do tego czasu zadnedo oskarzenia
przez ludzi przed prokuratorem i ten nie przedstawil tej sprawy do sadu.
Dlatego prosze nie oskarzac Arcybikupa bo:
- prasa nie chce ujawic swiadkow
- nie wiem o wartosci umyslowej, psychologicznej i innych motywach swiadkow.
Nikt ich nie zna i nie zostali zbadani przez specjalistow medycznych