Dodaj do ulubionych

biedna molestowana Aneta Krawczyk

30.03.11, 18:38
Naprawdę było tak :

"Ma wykształcenie średnie. Ukończyła liceum ogólnokształcące w Radomsku i Policealne Studium Ekonomiczne w Częstochowie. Pracowała jako sprzedawca w sklepie, a następnie prowadziła działalność gospodarczą.
W 2001 wstąpiła do Samoobrona RP. Od 2002 do 2004 sprawowała funkcję wiceprzewodniczącej partii województwie łódzkim[1]. W grudniu 2001 została wicedyrektorem, a następnie dyrektorem biura poselskiego posła Stanisława Łyżwińskiego[2]. W jego biurze poselskim pracowała do 2003.
W wyborach samorządowych w 2002 jako numer 1 listy Samoobrony RP, liczbą 14 030 głosów[3] (najlepszy wynik wyborczy w swoim okręgu wyborczym i trzeci w całym województwie) zdobyła mandat radnej Sejmiku Województwa Łódzkiego. Zasiadała też w radzie nadzorczej oczyszczalni ścieków w Tomaszowie Mazowieckim. W wyborach w 2005 bez powodzenia kandydowała do Sejmu z okręgu piotrkowskiego (otrzymała 2419 głosów).
W wyborach samorządowych w 2006 uzyskała 1973 głosy[4] i do wyniku lidera listy Jacka Popeckiego, który uzyskał mandat, zabrakło jej 133 głosów.
29 kwietnia 2008 Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim skierowała przeciwko niej do sądu akt oskarżenia, zarzucając jej m.in. oszustwo oraz przywłaszczenie partyjnych pieniędzy. Na ławie oskarżonych zasiadła ze Stanisławem Łyżwińskim i Waldemarem Borczykiem. Proces w tej sprawie rozpoczął się w marcu 2009[5].
W 2009 nie przyjęła mandatu radnej sejmiku łódzkiego, który przypadł jej po skazaniu Popeckiego prawomocnym wyrokiem sądowym.
W grudniu 2006 Aneta Krawczyk oskarżyła posła Stanisława Łyżwińskiego o żądanie usług seksualnych w zamian za otrzymanie pracy w jego biurze, a następnie o uzależnianie wypłacenia pensji od odbycia stosunku seksualnego. Zażądała też od niego alimentów, twierdząc, że jest on ojcem jej najmłodszego, 3,5-letniego dziecka. Badania DNA zlecone przez prokuraturę wykazały jednak, że kłamała. Krawczyk utrzymuje także, jakoby w 2001 doszło do zbliżenia między nią a przewodniczącym Samoobrony RP Andrzejem Lepperem.
8 lutego 2007 po przebadaniu Andrzeja Leppera wykluczono także, by on był ojcem córki Anety Krawczyk. W programie Teraz my! Krawczyk powiedziała, że radny Samoobrony RP Jacek Popecki aplikował jej oksytocynę w celu przerwania ciąży.
W 2008 otrzymała status pokrzywdzonej w procesie Andrzeja Leppera i Stanisława Łyżwińskiego toczącym się przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim."

Rzeczywiście, postać godna współczucia.

Bodaj przed rokiem gdy zapadł wyrok w sprawie Leppera publicyści Wybiórczej piali z zachwytu. Dziś okazuje się, że to jednak Lepper miał rację.
Obserwuj wątek
    • volupte01 Re: biedna molestowana Aneta Krawczyk 30.03.11, 18:45
      To przeciez kłamliwa suka. Gdyby wyroki były oparte tylko na jej zeznaniach , to byłby skandal.
    • czan-dra Re: biedna molestowana Aneta Krawczyk 30.03.11, 18:46
      Zaraz, zaraz, czy aby na pewno Lepper miał rację, bo to wskazywałoby na to że wiedział, że jego sprawa pójdzie do ponownego rozpatrzenia, chyba że piszesz aby pisać, co by mnie wcale nie zaskoczyło...
      • piotr7777 Re: biedna molestowana Aneta Krawczyk 30.03.11, 18:58
        czan-dra napisał:

        > Zaraz, zaraz, czy aby na pewno Lepper miał rację, bo to wskazywałoby na to że w
        > iedział, że jego sprawa pójdzie do ponownego rozpatrzenia, chyba że piszesz aby
        > pisać, co by mnie wcale nie zaskoczyło...

        Lepper twierdził, że sąd oddalił jego wnioski dowodowe i praktycznie dał wiarę tylko jednej stronie. Natomiast Wybiórcza piórem przyjaciela Krawczyk, Marcina Kąckiego (w wywiadzie zwracali się do siebie na "ty" co jest wbrew standardom) i Ewy Milewicz (niestety upadek zasłużonej działaczki KOR) pisała co następuje:

        "Sąd nie uwierzył Krawczyk na "piękne oczy". Uwierzył, bo każde jej słowo było poparte dowodem. Mówiła, że Lepper za pracę w biurze poselskim zażądał dowodu wdzięczności w hotelu poselskim? Jej opis pokoju Leppera był jak fotografia.
        Pamiętała szczególnie wstrząsające spotkanie z Lepperem, któremu Lepper zaprzeczał? Przypomniała sobie, że telefonowała do koleżanki i opowiedziała jej wszystko. Potwierdziły to i billingi, i koleżanka.
        Nie umiała sobie przypomnieć daty jakiegoś spotkania, ale pamiętała, że w drodze na nie minęła policyjną blokadę? Policja potwierdziła, że tego dnia, w tej okolicy zakładała blokadę.
        (...)
        To sąd ich skazał. To ona pomogła sama sobie i pewnie innym kobietom tak używanym. Decydując się - po zmaganiach z sobą samą -w2006 r. na opowiedzenie o dole, w jaki wpadła, dziennikarzowi "Gazety".
        A jak już się zdecydowała, to brnęła w prawdę, nie wycofując się z zeznań, jak to często robią kobiety, ofiary przemocy.
        To sąd ich skazał. To Aneta Krawczyk dała sobie radę."

        I ten "przełomowy" wyrok jakoś nie ostał się w wyższej instancji.

        Bo w oparciu o te "dowody" jak bilingi,zeznania koleżanki czy "przypominający fotografię" opis pokoju (który A. K. nawiasem mówiąc mogła widzieć na fotografii właśnie) raczej trudno o skazujący wyrok, chyba że się liczy na laurkę od wpływowych publicystów.

        Poza tym Aneta Krawczyk w dalszym ciągu uważa, że Łyżwiński jest ojcem jej dziecka mimo, że wykluczyły to badania DNA (a wiarygodność takich badań jest dość wysoka). To ja mam pytanie - dlaczego nie zażądała powtórzenia tych badań w innym ośrodku?



        • czan-dra Re: biedna molestowana Aneta Krawczyk 30.03.11, 19:06
          Lepper twierdził też, że jest niewinny niczym Kurski, i o czym to ma świadczyć, a, że Lepper jest niewinny, a Łyżwiński jak najbardziej...
          Powaliłeś mnie swoją argumentacją, dziennikarz mówi na ty do osoby z którą przeprowadza wywiad, fakt, to świadczy o tym że to nie Lepper jest winien, a ten przebrzydły dziennikarz, o ile można go tak nazwać...
          • piotr7777 Re: biedna molestowana Aneta Krawczyk 30.03.11, 19:14
            czan-dra napisał:

            > Lepper twierdził też, że jest niewinny niczym Kurski, i o czym to ma świadczyć,
            > a, że Lepper jest niewinny, a Łyżwiński jak najbardziej...
            Leppet próbował wykazać, że w czasie kiedy miał się dopuścić czynów nierządnych w stosunku do Krawczyk był gdzie indziej. I sąd mu to uniemożliwił. Tym samym naruszył jego prawo do obrony.
            Natomiast uwierzył Krawczyk, która wprawdzie nie pamiętała daty ani miejsca, ale pamiętała, że po drodze widziała policyjną blokadę - no litości.

            > Powaliłeś mnie swoją argumentacją, dziennikarz mówi na ty do osoby z którą prze
            > prowadza wywiad, fakt, to świadczy o tym że to nie Lepper jest winien, a ten pr
            > zebrzydły dziennikarz, o ile można go tak nazwać...

            Czy Lepper jest winien czy nie zdecyduje wyrok sądowy.
            Aneta Krawczyk w innym procesie jest współoskarżona z Łyżwińskim o defraudację, ale o tym Wybiórcza jakoś nie chce pisać.
            Natomiast ów wywiad Kąckiego z Krawczyk pełen łzawych wynurzeń o matce - sprzątaczce etc. miał być koronnym dowodem na moralną czystość Anety Krawczyk. Tymczasem fakt, że udzieliła go zaprzyjaźnionemu dziennikarzowi, który na reportażu o "seksaferze" wyrobił sobie nazwisko w wystarczającym stopniu pozbawia ten wywiad jakiejkolwiek wiarygodności.
            Reasumując - Aneta Krawczyk sama jest sobie winna, trzeba się było uczyć. Wówczas jej drogażyciowa zależałaby od tego co ma w mózgu a nie od tego co poniżej. I tyle.
        • volupte01 Re: biedna molestowana Aneta Krawczyk 30.03.11, 19:14
          Czyzby te szczegóły które opisuje mailyby byc dowodem? Skandaliczne. Na kazdym kursie ,,klamców", ucza ze szczegóły musza byc prawdziwe , wlasnie takie opisywanie hotelu , telefony itp. bo to nadaje wrazenie prawdy , meritum tylko ma byc klamliwe. Nigdy nie klam w szczegółach bo cie zlapia. Nie da sie ich wymysleć i miesiacami , czy latami pamietac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka