dystans4
24.05.11, 00:42
Gość, poseł PiS, utrzymuje, że zniesienie przepisu o ściganiu osób lżących polityków niewiele wnosi, bo naprawdę chodzi o dążenie Tuska do ograniczania swobód obywatelskich i "wysondowanie, jak daleko może się posunąć".
Ciekawe, że PiS nie miał nic przeciw najściu na dom P. Blidy, zakończonym jej śmiercią.
Znałem człowieka, dla którego była to świetna zabawa i okazja do świętowania.
Komentarz: Kibole są zatrzymywani karani bardziej za bandytyzm, niż za hasła antyrządowe.
Kłamstwo o podwójnych standardach: TOK FM występował zarówno przeciw postępowaniu karnemu przeciw bezdomnemu lżącemu prezydenta Kaczyńskiego, tak jak i dziś, przeciw rewizji u internauty, którego zachowanie, niezależnie od wszystkiego, budzi obrzydzenie.
Podsłuchy. Obecna władza przy zachowaniu zgodności z prawem zakłada mnóstwo podsłuchów i mainstreamowa dziennikarka Monika Olejnik mówi o tym głośno. PiS zakładał podsłuchy bezprawnie, w tym ludziom, których znałem. Kilka osób z PiS ostrzegało mnie, że "podsłuchiwane są wszystkie telefony państwowe". Akurat mnie to nie zaszkodzi, działalnością mafijną się nie zajmuję.
Sporo prawdy człowiek mówi, ale umyślnie miesza ją z kłamstwami i wykręca kota ogonem
buldog.