Dodaj do ulubionych

Nowa, sensacyjna ściema

26.05.11, 13:18
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9668276,Sprawa_smierci_Blidy__Kurtka_z_ABW.html
Wyborcza znowu baja o Blidzie, teraz mamy usuniętą kurtkę. Jak tam z kurtką było nie wiem, ale wiem za to, ze wyborcza ma coś wspólnego z ABW, bo usuwa na forum wpisy. Oczywiście te wpisy, które nie są zgodne z bajaniami wyborczej o Blidzie. :-) Na przykład dlatego, że pokazują, że "sprawa Blidy" była w rzeczywistości nieszczęśliwym wypadkiem.


Zamiast rozprawiać bez sensu o kurtkach warto sobie przypomnieć, że:

- śmiertelny postrzał padł z broni Blidy
- broń do łazienki przyniosła Blida
- użyta amunicja była amunicją obezwładniającą,która tylko przy wyjątkowym pechu i strzale z bliska może zabić.


Co z tego wynika? Czy człowiek chcący popełnić samobójstwo używa amunicji obezwładniającej? Czy zabójca używa takiej amunicji? Niewątpliwie nie. Jak więc wyjaśnić zastosowanie tej amunicji?

Nasuwa się oczywisty wniosek: Blida chciała się tylko postrzelić, żeby zamiast na przesłuchanie trafić do szpitala i żeby zrobił się wokół tego szum, a ona sama została biedną prześladowaną ofiarą za cenę siniaka lub drobnej ranki. Plan był całkiem sensowny, ale wykonanie zawiodło, bo pocisk wystrzelony z przyłożenia trafił w aortę i Blida zamiast w szpitalu wylądowała w kostnicy.

Rzecz jasna ci wszyscy, którzy grają trumną Blidy doskonale wiedzą o tym jak się sprawy mają, na czele z tłustym Kaliszem. Nie dajcie się robić w konia tym bajkopisarzom i nie wierzcie w żadne samobójstwa honorowe i zabójstwa. To brednie i świadome oszustwo. Prawda jest taka, że BLIDA ZABIŁA SIĘ NIECHCĄCY.

Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 14:20
      mors22 napisał:

      > Prawda jest taka, że BLIDA ZABIŁA SIĘ NIECHCĄCY.
      • ave.duce ps. gdzie tamten wątek? 26.05.11, 14:22
        • mors22 wyleciał w kosmos 26.05.11, 15:04
          .
          • ave.duce Re: wyleciał w kosmos 26.05.11, 16:01
            Szkoda.
            Nie upominałeś się o niego w admiralicji?
            Walcz!
      • sclavus Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 14:39
        ... a Komorowski został wybrany przez nieporozumieenie...
        :D
    • ponte_aronte a jaką jeszcze amunicję 26.05.11, 14:34
      miała w domu Barbara Blida?
    • sclavus Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 14:45
      Bo - oczywiście - wszystki znaki zapytania, które się stawiają po śledztwie, żadnego znaczenia dla ciebie nie mają...
      Ziobro nic nie wiedział...
      Kaczyński nic nie wiedział...
      Święczkowski nic nie wiedział...
      Cała banda prokuratorów nic nie wiedziała...
      Tłum agentów nic nie wiedział...
      Pozostał tylko agent-widmo... - może ten cóś wie? Aaaa?
      PeeS - znasz bajkę Jak to w czwartejRP bywało??
      • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:22
        ale do czego się te znaki zapytania odnoszą? wyłącznie do kwestii drugorzędnych. Te wszystkie opowieści o kurtkach i wytartych rewolwerach, nawet jeśli są w jakiejś części prawdziwe, w żaden sposób nie odnoszą się do prawdziwego powodu śmierci Blidy. Jeżeli funkcjonariusze zacierali ślady, postępowali niezgodnie z regulaminem, jeżeli ich przełożeni nie mówili całej prawdy, to zapewne niedobrze, ale to w niczym nie zmienia faktu, że mieliśmy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem, a Blida jest tylko ofiarą losu, bo przekombinowała i nie wyszło.

        Z wierzeniem w wytarte ślady też byłbym ostrożny, bo to co z powodów politycznych grając trumnami opowiada lewica, niekoniecznie musi być prawdziwe.

        niezalezna.pl/11107-nie-ma-dowodow-na-zacieranie-sladow-ws-blidy
        • sclavus Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:06
          Nie doceniasz się.... :D
          Wyobraź sobie, że rewolwer wytarto bo były na nim ślady palców agentki...
          Czy mam kontynuować?
          PeeS - jeśli wszystko jest drugorzędne, to co dla ciebie jest pierwszorzędne???
          • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:07
            powiedzmy, że były. i co?
            • sclavus Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:10
              Skończyłeś już podstawówkę???
              • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:20
                co dalej z tymi śladami? nawijaj. co twoim zdaniem z tego wynika. pod warunkiem, że były, na co nie ma dowodów. Ale przyjmijmy, że byly. To by znaczyło, że być może ABW mataczy. Ale to wcale nie znaczy, że blida chciała się zabić, ani że ją zabito. Bo jeżeli ktoś chce się zabić lub kogoś zabić, to nie używa do tego takiej amunicji strzelając sobie w korpus. Tak robi ktoś, kto chce się lekko skaleczyć.
                • sclavus Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 17:39
                  Nie odpowiedziałeś, czy skończyłeś podstawową.... boć twój sposób rozumowania, wskazuje, że wyszedłeś bez cenzusu...
                  Jeśli Blida sama strzelała do siebie, to na pistolecie powinny być jej ślady palców... a już na spuście - musiały być!!... chyba, że strzelała do siebie, nie dotykając pistoletu :D
                  Po drugie, wiedz, że ze zwykłej wiatrówki można strzelić i zabić, byle lufa była blisko skroni lub na poziomie serca - przypominam, że Blida nie zginęła od strzału natychmiast, tylko troszkę to potrwało, zanim ducha wyzionęła...
                  • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 17:51
                    Prokuratura twierdzi, że na spuście są jej odciski palców, więc jeden problem mamy z głowy.

                    ale do czego właściwie zmierzasz, napisz to konkretnie. Jeżeli nie Blida się sama zabiła to kto ją zabił, z jakiej broni, w jakim celu i jakie dowody o tym świadczą.

                    Skąd się wziął jej pistolet w łazience? dlaczgo strzał padł z amunicji, która normalnie nie zabija i jak to pogodzić z tym że ktos ją próbował zabić?

                    Moja teza jest taka, że się sama NIECHCĄCY zabiła i swoją argumentację przedstawiłem. Nie podważyłeś tej argumentacji ani nie przedstawiłeś innej wersji, świadczącej o tym, że śmierć Blidy była intencjonalna. Ale masz szansę się zrehabilitować i udowodnić, że skończyłeś szkołę podstawową, choćby nawet pół wieku temu.
                    • zoil44elwer Re: Nowa, sensacyjna ściema 27.05.11, 15:59
                      ABW wkraczając do domu Blidy wzięła całkowitą odpowiedzialność za zdrowie i życie mieszkańców tego domu!!Zabójstwo czy samobójstwo idzie na konto ABW.Nie ma to tamto......
            • woda_woda I to, że się wygłupiłeś, mors22 :) 26.05.11, 16:10
              mors22 napisał:

              > powiedzmy, że były. i co?
    • ponte_aronte skoro jesteś taki jasnowidz 26.05.11, 14:46
      to może odpowiesz na moje pytanie:
      jaką jeszcze amunicję miała w domu Blida?
      • mors22 nie jestem jasnowidzem 26.05.11, 15:08
        tylko nie wierzę w ściemę i umiem czytać:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4095345.html
        czego i tobie życzę. :-)
        • ponte_aronte to są najaktualniejsze wiadomości 26.05.11, 15:18
          jakie posiadasz?
          porównaj:
          media.wp.pl/kat,1022939,wid,9588579,wiadomosc.html?ticaid=1c5f7

          • mors22 Re: to są najaktualniejsze wiadomości 26.05.11, 15:24
            no i co? w czym to zmienia sytuację? Dalej wychodzi na moje.
            • ponte_aronte czyli uważasz, że B. Blida celowo 26.05.11, 15:31
              wybrała miękką amunicję, tak?
              no to pytam: co jeszcze miała w domu do wyboru?
              • mors22 Re: czyli uważasz, że B. Blida celowo 26.05.11, 15:37
                owszem, celowo wybrała miękką amunicję. W domu miała podobno dwa pistolety. ten drugi normalny, nie rewolwer przystosowany do miękkiej amunicji. Wybrała miękką amunicję i strzał w korpus, czyli wariant najbezpieczniejszy, gdzie trudno się zabić. Wnioski są oczywiste.
                • ponte_aronte w domu nie było dwóch pistoletów 26.05.11, 16:06
                  tylko jedna astra i jedna strzelba myśliwska
                  • mors22 Re: w domu nie było dwóch pistoletów 26.05.11, 16:08
                    a ja czytałem, że był drugi pistolet. nieważne zresztą.
                    • ponte_aronte teraz już nieważne? 26.05.11, 16:13
                      miała wybór między bronią myśliwską a pistoletem z miękką amunicją - gdyby chciała się zabić, zawlokłaby do łazienki dwururkę?
                      • mors22 Re: teraz już nieważne? 26.05.11, 16:23
                        gdyby się chciała zabić, to mogłaby do siebie palnąć z dwururki jeszcze przed wpuszczeniem ABW do domu, albo strzelić z ostrej amunicji do pistoletu, którą pewnie też posiadała. W każdym razie najgorszym rozwiązaniem był strzał korpus z miękkiej amunicji. Najgorszym, jeżeli chciała się zabić. Najlepszym - jeżeli chciała się tylko skaleczyć. nieprawdaż?
                        • ponte_aronte za dużo tej twojej ściemy 26.05.11, 18:22
                          skąd pewność, że Blida nie wiedziała, jak to działa? skąd to możesz wiedzieć?
                          Przeszła przeszkolenie i ćwiczyła na strzelnicy.
                          Mogło też być tak, że funkcjonariuszka, która jak wiadomo była przeszkolona do zmiękczania podejrzanych, szepnęła jej w drodze do łazienki: "nieprędko pani wyjdzie pani na wolność" albo coś w tym stylu i Blida wolała umrzeć
                          • mors22 Re: za dużo tej twojej ściemy 26.05.11, 18:42
                            > skąd pewność, że Blida nie wiedziała, jak to działa? skąd to możesz wiedzieć?
                            > Przeszła przeszkolenie i ćwiczyła na strzelnicy.

                            Pewnie wiedziała. I dlatego strzeliła do siebie wiedząc, że szanse na śmiertelny postrzał są niewielkie. Lekarze też wiedzą, że np. biopsja wątroby w skrajnych przypadkach kończy się śmiercią pacjenta, ale ją wykonują bez większych wahań.

                            Mogło też być tak, że funkcjonariuszka, która jak wiadomo była przeszkolona do
                            > zmiękczania podejrzanych, szepnęła jej w drodze do łazienki: "nieprędko pani wy
                            > jdzie pani na wolność" albo coś w tym stylu i Blida wolała umrzeć

                            :-))) No pewnie, funkcjonariuszka jej szepnęła i tak się przypadkowo złożyło, że w sraczu był akurat załadowany pistolet, co jest standardem wyposażenia w polskich domach, w tym kraju co drugi człowiek trzyma nabity rewolwer za klapą od sracza, więc zdenerwowana Blida zmieniła zdanie i zamiast oddać mocz jak sobie pierwotnie umyśliła, postanowiła oddać strzał z pistoletu do siebie. :-)
    • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:04
      Zapewne chodziło ci o pociski gumowe... Nie wiem czy znawco tematu wiesz, ale od momentu kiedy tzw. służby podejmują jakiekolwiek czynności wobec obywatela, to one odpowiadają za jego bezpieczeństwo. Nawet posterunkowy po szkoleniu wstępnym wie, że po wejściu do domu delikwenta wzywa się go do oddania broni jeśli taką posiada. Blida posiadała zezwolenie na broń, a więc można było, ba nawet trzeba było mieć to na uwadze. Czy "orły", które dokonywały czynności w domu delikwentki dokonały wcześniejszych ustaleń i rozpoznania...? Może to i był wypadek, ale dlaczego sugerujesz, iż BB sama dokonała tego czynu, a nie np. w trakcie próby odebrania jej broni nastąpił przypadkowy strzał? Ponadto podaj mi jeśli łaska źródła, na podstawie których swe wnioski wysnułeś...
      • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:15
        Akurat nie gumowe, ale to szczegół. Nie wypowiadam się na temat odpowiedzialności służb, bo to nieco inny temat, chodzi mi wyłącznie o sprostowanie bajek o zabójstwie i samobójstwie.

        oże to i był wypadek
        > , ale dlaczego sugerujesz, iż BB sama dokonała tego czynu, a nie np. w trakcie
        > próby odebrania jej broni nastąpił przypadkowy strzał?

        A w jakim celu tę broń przyniosła do łazienki i wyciągnęła jeśli nie po to, żeby oddać do siebie strzał? Można co prawda przyjąć, że chciała bronią sterroryzować towarzyszącą jej funkcjonariuszkę, ale to przecież jeszcze gorzej niż zamiar upozorowania samobójstwa i z punktu widzenia Blidy żadna korzyść. Dlatego odrzucam wersję terrorystyczna i przyjmuję celowe samookaleczenie.

        Ponadto podaj mi jeśli ł
        > aska źródła, na podstawie których swe wnioski wysnułeś...

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4095345.html
        • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:34
          mors22 napisał:

          > Akurat nie gumowe, ale to szczegół. Nie wypowiadam się na temat odpowiedzialnoś
          > ci służb, bo to nieco inny temat, chodzi mi wyłącznie o sprostowanie bajek o za
          > bójstwie i samobójstwie.
          >
          Więc jakie; plastikowe, specjalne używane np. na pokładach samolotu et. ...? To istotnna wiedza, by poprzeć lub obalić twe dywagacje...
          >
          > A w jakim celu tę broń przyniosła do łazienki i wyciągnęła jeśli nie po to, żeb
          > y oddać do siebie strzał? Można co prawda przyjąć, że chciała bronią sterroryzo
          > wać towarzyszącą jej funkcjonariuszkę, ale to przecież jeszcze gorzej niż zamia
          > r upozorowania samobójstwa i z punktu widzenia Blidy żadna korzyść. Dlatego odr
          > zucam wersję terrorystyczna i przyjmuję celowe samookaleczenie.
          >
          No tak, ty odrzucasz... Blida była u siebie, a na broń miała zezwolenie. Nikt nie wezwał jej do wydania tej broni, ani też nie dokonał wstępnego przeszukania by ją zabezpieczyć... Byli to oficerowie ABW, czy harcerze realizujący następną sprawność... Dlaczego ty już wiesz, a nie bierzesz pod uwagę, że człowiek w sytuacjach stresowych działa irracjonalnie... Rzeczeni agenci tego nie wiedzieli?
          PS
          Prasowe dywagacje, to dla mnie nie do końca na tyle istotne źródło, by mieć w czymkolwiek całkowitą pewność...
          • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:44
            > Więc jakie; plastikowe, specjalne używane np. na pokładach samolotu et. ...? To
            > istotnna wiedza, by poprzeć lub obalić twe dywagacje...
            >

            jest o tym w podanych linkach. możesz śmiało zacząć obalać.


            tak, ty odrzucasz... Blida była u siebie, a na broń miała zezwolenie. Nikt n
            > ie wezwał jej do wydania tej broni, ani też nie dokonał wstępnego przeszukania
            > by ją zabezpieczyć... Byli to oficerowie ABW, czy harcerze realizujący następną
            > sprawność... Dlaczego ty już wiesz, a nie bierzesz pod uwagę, że człowiek w sy
            > tuacjach stresowych działa irracjonalnie... Rzeczeni agenci tego nie wiedzieli?
            > PS

            Nie wygląda mi to na irracjonalne działanie. Ona była opanowana, przed otworzeniem drzwi zdążyła jeszcze do adwokata zadzwonić. A potem znienacka wzięła rewolwer do kibla i do siebie strzeliła w szoku. Nie sposób tego kupić.

            Prasowe dywagacje, to dla mnie nie do końca na tyle istotne źródło, by mieć w c
            > zymkolwiek całkowitą pewność...
            >
            no pewnie. może blida żyje. o jej śmierci wiemy w końcu tylko z prasowych informacji...
            • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:06
              mors22 napisał:
              >
              > Nie wygląda mi to na irracjonalne działanie. Ona była opanowana, przed otworzen
              > iem drzwi zdążyła jeszcze do adwokata zadzwonić. A potem znienacka wzięła rewol
              > wer do kibla i do siebie strzeliła w szoku. Nie sposób tego kupić.
              >
              A skad wiesz na kogo wyglądała, kiedy ABW już weszło do domu...? Po raz "enty" cię pytam dlaczego profesjonaliści (sic!) nie zabezpieczyli broni i dopuścili do sytuacji, że mogła jej użyć...A może oni chcieli by wydarzenia się tak potoczyły...? Zatarte przez "fachowców" z ABW ślady mogą przeczyć lub potwierdzić tą wersję... No i kto wreszcie będąc niewinnym kłamie, mataczy i zaciera ślady...?
              >
              > no pewnie. może blida żyje. o jej śmierci wiemy w końcu tylko z prasowych infor
              > macji...
              Trywializujesz... :(
              • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:15
                A skad wiesz na kogo wyglądała, kiedy ABW już weszło do domu...? Po raz "enty"
                > c

                nikt łącznie z jej mężem nie mówi, że zchowywała się nienormalnie, więc może skończmy już ze zmyślaniem irracjonalnych zachowań, ok?

                Po raz "enty"
                > cię pytam dlaczego profesjonaliści (sic!) nie zabezpieczyli broni i dopuścili d
                > o sytuacji, że mogła jej użyć.

                A skąd ja to mogę wiedzieć? Pewnie dlatego, że nie spodziewali się takiego rozwoju sytuacji i chcieli być uprzejmi, być może nie wiedzieli o broni.

                >..A może oni chcieli by wydarzenia się tak

                pewnie ja zahipnotyzowali...:-)


                atarte przez "fachowców" z ABW ślady mogą przeczyć lub potwierdzić tą
                > wersję... No i kto wreszcie będąc niewinnym kłamie, mataczy i zaciera ślady...?

                mogą albo i nie mogą. oni nie są niewinni w tym sensie, żę złamali jakieś regulaminy i całkiem możliwe, że coś tam ściemniają, ale to nie znaczy, że ją zabili lub zmusili do samobójstwa. Ona nie chciała się zabić, ani oni nie chcieli jej zabić.
                • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:28
                  mors22 napisał:

                  >
                  > nikt łącznie z jej mężem nie mówi, że zchowywała się nienormalnie, więc może sk
                  > ończmy już ze zmyślaniem irracjonalnych zachowań, ok?
                  >
                  A niby dlaczego mamy skończyć...? Zacząłeś watek z góry założoną tezą, a jak ci coś nie po myśli, to rejterujesz... Jesteś psychologiem, by wiedzieć jak człowiek reaguje w takich sytuacjach, tym bardziej, że każdy z nas ma inną psychikę... Jeśli ABW nie brało tego pod uwagę, to już przez samo zaniechanie są współwinni tej śmierci...

                  >
                  > A skąd ja to mogę wiedzieć? Pewnie dlatego, że nie spodziewali się takiego rozw
                  > oju sytuacji i chcieli być uprzejmi, być może nie wiedzieli o broni.
                  >
                  Uprzejmi to oni mogą być u cioci na imieninach...W pracy mają być profesjonalni i chłodno oceniać sytuację. A o broni mieli obowiązek mieć wiedzę. Nie jest ona tajemna; wystarczyło sprawdzić w KWP...
                  >
                  > pewnie ja zahipnotyzowali...:-)
                  >
                  Trywializujesz... :(
                  >
                  > mogą albo i nie mogą. oni nie są niewinni w tym sensie, żę złamali jakieś regul
                  > aminy i całkiem możliwe, że coś tam ściemniają, ale to nie znaczy, że ją zabili
                  > lub zmusili do samobójstwa. Ona nie chciała się zabić, ani oni nie chcieli jej
                  > zabić.
                  >
                  Przez łamanie regulaminu, ściemnianie, zacieranie śladów, mataczenie dopuścili, że czy to sama Blida, czy też ktoś inny użył broni...
                  • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:36
                    A niby dlaczego mamy skończyć...? Zacząłeś watek z góry założoną tezą, a jak ci
                    > coś nie po myśli, to rejterujesz..

                    dlatego, żę nie ma przesłanek potwierdzających irracjonalne działanie. Wszyscy mówią, że zachowywała się zwyczajnie, ten telefon do adwokata też był zwyczajny, więc trudno zakładać, ze nagle postanowiła popełnić samobójstwo i to w sposób maksymalnie utrudniający popełnienie tegoż samobójstwa.

                    o abw gadać mi się nie chce, nie jestem ich adwokatem, pewnie nie mają do końca czystych sumień i nie zabezpieczyli wszystkiego jak należy, ale to w niczym nie zmienia faktu, że ona się zabiła niechcący.
                    • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:46
                      mors22 napisał: .
                      >
                      > dlatego, żę nie ma przesłanek potwierdzających irracjonalne działanie. Wszyscy
                      > mówią, że zachowywała się zwyczajnie, ten telefon do adwokata też był zwyczajny
                      > , więc trudno zakładać, ze nagle postanowiła popełnić samobójstwo i to w sposób
                      > maksymalnie utrudniający popełnienie tegoż samobójstwa.
                      >
                      A kto może mieć pewność, czy jakiś gest, słowo nie spowodowały zmiany stanu psychicznego Blidy w tej stresogennej sytuacji...? Moze własnie dlatego, że był to impuls, wyglada to tak, jak wygląda...?
                      >
                      > o abw gadać mi się nie chce, nie jestem ich adwokatem, pewnie nie mają do końca
                      > czystych sumień i nie zabezpieczyli wszystkiego jak należy, ale to w niczym ni
                      > e zmienia faktu, że ona się zabiła niechcący.
                      >
                      To tak w ogóle, to o co ciebie idzie...? Chcesz tylko "pojechać" po Blidzie i Kaliszu bez całej towarzyszącej tej sprawie otoczki...? A fe...!
                      • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:53
                        kto może mieć pewność, czy jakiś gest, słowo nie spowodowały zmiany stanu psy
                        > chicznego Blidy w tej stresogennej sytuacji...? Moze własnie dlatego, że był to
                        > im

                        a kto może mieć pewność, że ci z ABW nie dostali tej zmiany stanu w stresogennej sytuacji i dlatego zapomnieli o zabezpieczeniu broni, a potem w stresie zaczeli wycierać ślady? :-)

                        >
                        > To tak w ogóle, to o co ciebie idzie...? Chcesz tylko "pojechać" po Blidzie i K
                        > aliszu bez całej towarzyszącej tej sprawie otoczki...? A fe...!
                        >

                        Tak w ogóle, to idzie mi o to, żeby wam kochani na tym forum odświeżyć pamięć i żebyście za grającym trumną Kaliszem bezmyślnie nie powtarzali jego bajek. On dobrze wie jak było, wie, że amunicja była "bezpieczna" i że Blida zabiłą się niechcący. A wy, dzieki mnie, wiecie już, ze ten spaślak ściemnia i jest niewiarygodny. I o to mi chodzi.
                        • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 17:00
                          mors22 napisał:
                          >
                          > a kto może mieć pewność, że ci z ABW nie dostali tej zmiany stanu w stresogenne
                          > j sytuacji i dlatego zapomnieli o zabezpieczeniu broni, a potem w stresie zacze
                          > li wycierać ślady? :-)
                          >
                          Tyle ci chłopaku pozostało, by żartem przykryć własne pierdoły...
                          >
                          > Tak w ogóle, to idzie mi o to, żeby wam kochani na tym forum odświeżyć pamięć i
                          > żebyście za grającym trumną Kaliszem bezmyślnie nie powtarzali jego bajek. On
                          > dobrze wie jak było, wie, że amunicja była "bezpieczna" i że Blida zabiłą się n
                          > iechcący. A wy, dzieki mnie, wiecie już, ze ten spaślak ściemnia i jest niewiar
                          > ygodny. I o to mi chodzi.
                          >
                          Doopa tam... Załatwiasz jakieś swoje własne oparte na głębokiej frustracji partykularne interesy...
                        • piq ta amunicja nie była bezpieczna, synek,... 26.05.11, 19:42
                          ...kaliber .38sp i amunicja obalająca z przyłożenia lub niewielkiej odległości to pewne ciężkie zranienie lub śmierć. Był przypadek policjantki, która po cywilnemu interweniowała i wdała się w szarpaninę z bandziorem. Wygarnęła mu z pół metra pięć razy w korpus i wybiła mu pięć zacnych dziur, po których gość wylądował pod ziemią. Opowiadasz zatem głupoty, bzdury i zmyślenia. Nie masz pojęcia, a pierdzielisz dyrdymały.
                          • mors22 Re: ta amunicja nie była bezpieczna, synek,... 26.05.11, 20:16
                            No pewnie, że nie jest całkiem bezpieczna, jak widać po Blidzie, ale tak się składa, że czytałem wypowiedzi ekspertów od broni (a nie troli internetowych), którzy twierdzili, że blida miała po prostu pecha, bo trafiła w aortę.
                            • piq spróbuj, dziecinko, na sobie,... 26.05.11, 22:08
                              ...będziesz nieżywym dowodem, że nie masz racji. Ci "eksperci od broni" także. Nabój "Osa" produkcji Mesko jest bezpieczny, gdy strzela się z odległości normalnej walki strzeleckiej, a więc od kilku metrów do jakichś 15 (taki nabój, czego oczywiście nie wiesz, był w broni Blidy). Z przyłożenia nawet sam strumień gazów może w tobie wybić dziurę. Powtarzam: to jest 185 m/s i woreczek z ołowiem. Acha, i skoro miała pecha, bo trafiła w aortę, to znaczy, że gdyby sobie rozwaliła wątrobę, to nie miałaby pecha. Jak widzisz, cieciu, doszło do penetracji ciała przez pocisk. Wszystko na ten temat. Jesteś głupszy niż myślałem.
    • woda_woda I co z tą kurtką ? 26.05.11, 15:25
      Czemu ABW ją ukrywa?
      • mors22 Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 15:31
        nie wiem czy ją ukrywa i niewiele mnie to obchodzi, prokuratura twierdzi na przykład, że nie ukrywa. nie o tym jest wątek

        A dlaczego wyborcza zapomniała, że Blida się postrzeliła z "bezpiecznej" amunicji i powtarza bajki o zaszczutej samobójczyni względnie ofierze mordu? dlaczego tłusty Kalisz - szef blida-komisji oszukuje opinię publiczną?
        • woda_woda Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 15:37
          mors22 napisał:

          > nie wiem czy ją ukrywa i niewiele mnie to obchodzi, prokuratura twierdzi na prz
          > ykład, że nie ukrywa. nie o tym jest wątek


          Ależ o tym. Ja pytam - gdzie jest kurtka ?
          Inaczej - co ziobrowa ABW zrobiła z dowodami ?
          • mors22 Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 15:51
            ta kurtka jest w szafie u michnika razem z zabalsamowanymi zwłokami blidy. Wykradli je z ziobrowej prokuratury dziennikarze gw, pokrajali na kawałki i będą sprzedawać jako wkładkę do gazety. :-)
            • simera16 Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 16:08
              mors22 napisał:

              > ta kurtka jest w szafie u michnika razem z zabalsamowanymi zwłokami blidy. Wykr
              > adli je z ziobrowej prokuratury dziennikarze gw, pokrajali na kawałki i będą s
              > przedawać jako wkładkę do gazety. :-)
              >
              Tymi średniej klasy żartami starasz się jak mniemam zachować w tej dyspucie twarz...
              • ave.duce Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 16:24
                Twarz? Trzeba ja najpierw mieć.
              • mietowe_loczki Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 16:45
                Jaką twarz...?
              • mors22 Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 16:47
                Tymi średniej klasy żartami spławiam natręta nie chcącego zrozumieć, że to nie watek o kurtce.
                • simera16 Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 16:50
                  mors22 napisał:

                  > Tymi średniej klasy żartami spławiam natręta nie chcącego zrozumieć, że to nie
                  > watek o kurtce.
                  >
                  Po co prowokujesz...? Watek jest o śmierci Blidy, a zatem o wszystkim co się z tym wiąże...
                  • ave.duce Re: I co z tą kurtką ? 26.05.11, 17:01
                    O, nie! Wątek jest o tym, co morsowi pisuje, sorki > pasuje.

                    Ja pasuję.
    • zgred-zisko Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:28
      Nie potrzeba być specjalistą w dziedzinie zatrzymań, wystarczy lektura marnych, kieszonkowych kryminałów, aby wiedzieć, że nie wolno zatrzymywanego wpuścić do żadnego odosobnionego pomieszczenia, bez dokładnego sprawdzenia tego pomieszczenia i przeszukania zatrzymywanego.
      Jest nie do pomyślenia, aby po strzale dokonywać jakichkolwiek zmian mających na celu sfałszowanie dowodów. A już mycie rąk przez funkcjonariuszkę czy zmiana odzieży wygląda na czystą kpinę.
      • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:33
        Ale ja nie napisałem niczego o tym, ze funkcjonariusze postępowali prawidłowo. Napisałem, że BLIDA ZABIŁA SIĘ PRZYPADKOWO, a lewica żeruje na tej śmierci i gra jej trumną.
        • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:39
          mors22 napisał:

          > Ale ja nie napisałem niczego o tym, ze funkcjonariusze postępowali prawidłowo.
          > Napisałem, że BLIDA ZABIŁA SIĘ PRZYPADKOWO, a lewica żeruje na tej śmierci i gr
          > a jej trumną.
          >
          Jakim przypadkiem... Nieudolność i brak profesjonalizmu oficerów ABW były powodem śmierci Blidy... Pamiętaj, że czynu przestępnego dokonuje się nie tylko przez działanie, ale też i przez zaniechanie...
          • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 15:48
            Zwyczajnym przypadkiem. Chciała się postrzelić, a się zastrzeliła. Nie zabili jej ludzie z ABW ani nie zmusili do samobójstwa. Sama jest sobie winna. Chciała być cwana i przedobrzyła. Tych z ABW mi nawet trochę żal, bo chcieli być ludzcy, a teraz mają problemy.
            • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:10
              mors22 napisał:

              > Zwyczajnym przypadkiem. Chciała się postrzelić, a się zastrzeliła. Nie zabili j
              > ej ludzie z ABW ani nie zmusili do samobójstwa. Sama jest sobie winna. Chciała
              > być cwana i przedobrzyła. Tych z ABW mi nawet trochę żal, bo chcieli być ludzcy
              > , a teraz mają problemy.
              >
              Oni nie mają być "ludzcy", a profesjonalni... Czy ktoś ją zabił, czy sama to uczyniła winne jest ABW, bo jej funkcjonariusze pokpili sprawę...
              • mors22 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:26
                > Oni nie mają być "ludzcy", a profesjonalni...

                >winne jest ABW, bo jej funkcjonariusze pokpili sprawę...

                ABW jest BYĆ MOŻE WINNE nieregulminowego postępowania, ale za śmierć Blidy odpowiada sama Blida, która kombinowała, żeby się wywinąć organom ścigania. Gdyby nie kombinowała, to by żyła.
                • simera16 Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:36
                  mors22 napisał:

                  > > Oni nie mają być "ludzcy", a profesjonalni...
                  >
                  > >winne jest ABW, bo jej funkcjonariusze pokpili sprawę...
                  >
                  > ABW jest BYĆ MOŻE WINNE nieregulminowego postępowania, ale za śmierć Blidy odpo
                  > wiada sama Blida, która kombinowała, żeby się wywinąć organom ścigania. Gdyby n
                  > ie kombinowała, to by żyła.
                  >
                  Tłumaczę ci jak Abel krowie na miedzy, że nieregulaminowe postępowanie ABW doprowadziło do użycia broni, a w konsekwencji do śmierci osoby, którą od momentu wkroczenia do jej domu winni chronić i odpowiadać za jej bezpieczeństwo... A zatem tym, że skrewili dopuścili do śmierci figurantki za którą zgodnie z prawem odpowiadali, czyli pośrednio w ten czy inny sposób są winni tej śmierci... Tym bardziej, ze samobójstwo jest niekaralne...
            • piq byzydura, synciu,... 26.05.11, 19:44
              ...jeśli strzelała do siebie z przyłożenia, to chciała się zabić, bo takie są skutki użycia tej amunicji z małej odległości.
          • ponte_aronte prawdziwym powodem śmierci Blidy były 26.05.11, 16:09
            fałszywe oskarżenia, wymuszone w celu zaspokojenia ambicji politycznych rządzącej ekipy
            • mors22 :-))) 26.05.11, 16:28
              no jasne, bardzo się przejmowała, że się Ziobro o niej żle wyrazi, nie mogła spać po nocach. :-)

              a miękką amunicję do rewolweru włożyła pewnie z roztargnienia. :-)
              • simera16 Re: :-))) 26.05.11, 16:41
                mors22 napisał:

                > no jasne, bardzo się przejmowała, że się Ziobro o niej żle wyrazi, nie mogła sp
                > ać po nocach. :-)
                >
                Może wiedziała, co to areszty wydobywcze...?
                >
                > a miękką amunicję do rewolweru włożyła pewnie z roztargnienia. :-)
                >
                Widocznie broń miała służyć do obrony, a nie zabijania odwrotnie niż u tego faceta, co samemu będąc nikczemnej postury, pokazuje innym swój mały pistolecik we windzie... www.pisoff.net/ogolne/niebezpieczny-kaczynski-grozil-tuskowi-bronia/
                • mors22 Re: :-))) 26.05.11, 16:44
                  i dlatego, że ta broń miała służyć nie do zabijania, właśnie z niej postanowiła się zabić? :-)))

                  Co prawda ona była blondynką, ale jednak farbowaną :-))
                  • simera16 Re: :-))) 26.05.11, 16:48
                    mors22 napisał:

                    > i dlatego, że ta broń miała służyć nie do zabijania, właśnie z niej postanowiła
                    > się zabić? :-)))
                    >
                    > Co prawda ona była blondynką, ale jednak farbowaną :-))
                    >
                    Jak widzę nie posiadasz zdolności percepcji... Przykro mi... :(
        • sclavus Re: Nowa, sensacyjna ściema 26.05.11, 16:16
          przypadkowo, ale i przez głupotę, to się zabił Lech Kaczyński....
    • piq synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 15:53
      ...trzeba mieć jeszcze elementarną wiedzę. Na amunicji obalającej niewielkiego kalibru nie zostają ślady balistyczne (jest to woreczek ze śrucinami), więc identyfikacja konkretnej sztuki broni jest mało możliwa. Wystarczy oddać strzał jakąkolwiek amunicją z rewolweru Blidy i można twierdzić, że tą amunicją z tego rewolweru padł właśnie przed chwilą strzał amunicją obalającą (która może być wystrzelona z innej broni, byle o tym samym kalibrze).

      Ponadto w przeciętnym sklepie w którym strzelcy kupują amunicję, takiej amunicji nie ma w ogóle. Jest to wyspecjalizowana amunicja wymyślona do użytku wewnątrz samolotów, by nie rozhermetyzować kabiny na dużej wysokości, a unieszkodliwić zagrożenie. Wniosek wprost: takiej amunicji używają wyspecjalizowane służby, a nie klienci przeciętnego sklepu z bronią.

      Rewolwer Blidy ponoć nie nosił śladów daktyloskopowych, a niektórzy świadkowie ponoć wspominali coś o dwóch strzałach - o ile pamiętam.

      Moim zdaniem to owszem był wypadek, tylko że strzelała funkcjonariuszka ABW ze swojej broni.
      • mors22 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:06
        rewolwer blidy nosił ślady daktyloskopijne, tak przynajmniej twierdzi prokuratura. W domu był mąż blidy, który zaraz przybiegł do łazienki. w łazience był pistolet blidy i nie przyniosła go tam funkcjonariuszka. Nie wiem jak to pogodzisz z teorią, że strzelała funkcjonariuszka ze swojej broni i jak wyjaśnisz po co strzelała. Nie wiem też skąd czerpiesz informację, że funkcjonariuszka miała pistolet załadowany specjalną amunicją. Bo o tym, że Blida taką amunicję posiadała, mówił jej mąż.

        Rewolwer Blidy ponoć nie nosił śladów daktyloskopowych, a niektórzy świadkowie
        > ponoć wspominali coś o dwóch strzałach - o ile pamiętam.
        >

        a którzy to świadkowie? Bo mąż na przykład mówił o samobójstwie. Mówił też, że gdy padł strzał, to funkcjonariuszka nie stała koło Blidy. Postaraj się coś lepszego sklecić synek, bo na razie nic nie wskazuje na strzał funkcjonariuszki.
        • zgred-zisko Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:18
          Jeśli wypadki potoczyły się tak, jak twierdzą funkcjonariusze, to w ich podstawowym interesie powinno być zabezpieczenie wszystkich śladów. Bo przecież świadczyły one o ich niewinności i profesjonalizmie.
          Dlaczego więc, ci fachowcy dopuścili do usuwania i zacierania śladów, choć działało to na ich niekorzyść? (pistolet funkcjonariuszki nie nosił żadnych śladów - nawet jej własnych - umyła ręce, zmieniła odzież... a po co, skoro wszystko było zgodne regułami postępowania?
          Dlaczego nie zrewidowano zatrzymanej i nie sprawdzono łazienki. Przecież mogła chcieć utopić w sedesie ważne - kompromitujące ją - dokumenty?
          • teen69 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:23
            Całe to ABW to zgaraja amatorow, bez przeszkolenia, doswiadczenia i praktyki. Dyletanci .
          • mors22 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:31
            Pistolet podobno jednak nosi ślady palców blidy, tak twierdzi prokuratura. nie ziobrowa, ale ta prawdziwa, seremetowa. Ja nie mam zamiaru występować tutaj jako adwokat abw i przysięgać, że oni wszystko zrobili jak należy. Całkiem możliwe, że oni też coś ściemniają.
            • simera16 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:53
              mors22 napisał:

              > Pistolet podobno jednak nosi ślady palców blidy, tak twierdzi prokuratura. nie
              > ziobrowa, ale ta prawdziwa, seremetowa. Ja nie mam zamiaru występować tutaj jak
              > o adwokat abw i przysięgać, że oni wszystko zrobili jak należy. Całkiem możliwe
              > , że oni też coś ściemniają.
              >
              Czyli wrzuciłeś guano w wiatrak i to cie bawi...
              • mors22 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:55
                nie, przypomniałem wam, że za śmierć Blidy winę ponosi Blida. Na to wskazują faktu. Fuszerka ABW też wystąpiła, ale to kwestia poboczna.
                • simera16 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 17:01
                  mors22 napisał:

                  > nie, przypomniałem wam, że za śmierć Blidy winę ponosi Blida. Na to wskazują fa
                  > ktu. Fuszerka ABW też wystąpiła, ale to kwestia poboczna.
                  >
                  "Kwestia poboczna", której konsekwencją była śmierć....
          • simera16 Re: synek, oprócz umiejętności czytania... 26.05.11, 16:51
            zgred-zisko napisał:

            > Jeśli wypadki potoczyły się tak, jak twierdzą funkcjonariusze, to w ich podstaw
            > owym interesie powinno być zabezpieczenie wszystkich śladów. Bo przecież świadc
            > zyły one o ich niewinności i profesjonalizmie.
            > Dlaczego więc, ci fachowcy dopuścili do usuwania i zacierania śladów, choć dzia
            > łało to na ich niekorzyść? (pistolet funkcjonariuszki nie nosił żadnych śladów
            > - nawet jej własnych - umyła ręce, zmieniła odzież... a po co, skoro wszystko b
            > yło zgodne regułami postępowania?
            > Dlaczego nie zrewidowano zatrzymanej i nie sprawdzono łazienki. Przecież mogła
            > chcieć utopić w sedesie ważne - kompromitujące ją - dokumenty?
            >
            Tłumaczę to ciołkowi bezskutecznie od dłuższego czasu... Ale on wie lepiej...
        • zoro_wieczorowo_poro nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 16:41
          Blida wyciągnęłą z szafki w łazience broń, i w tym momencie rzuciła się na nią funkcjonariuszka. Po chwili szarpaniny i walki o broń, ta wystrzeliła zadając śmiertelną rane. Spanikowana funkcjonariuszka wybiega z łazienki i siada na oparciu fotela - tak ją zastaje H. Blida - i twierdzi potem że nawet strzału nie słyszała. Koledzy przywożą kurtkę bez śladów prochu, koledzy czyszczą broń z wszelkich śladów i odcisków.
          Jakieś pytania?
          • mors22 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 16:46
            a po co ona wyciągała broń, drogi watsonie? czy nie po to, żeby zamarkować próbę samobójczą?
            • zoro_wieczorowo_poro Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 16:54
              np chciała oddać bo ekipa zapomniała zapytać czy takową posiada. Ale to jest nieistotne "po co". Ważne że kąt pod jakim kula zetknęła się z ciałem wskazywałby że pani Blida pracowała w cyrku, co nie jest prawdą Herloku
              • mors22 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 17:07
                p chciała oddać bo ekipa zapomniała zapytać czy takową posiada. Ale to jest ni
                > eistotne "po co".

                no jak to nieistotne? właśnie to jest kluczowe. gdyby chciała oddać, to by powiedziała gdzie jest broń, a nie mówiła, że chce się załatwić. elementarne, drogi watsonie. Zatem dlaczego sięgnęła łapskiem po broń uprzednio korzystając z pretekstu, że chce jej się do sracza? To nie jest chyba zwyczajne zachowanie podczas zatrzymania, prawda? Ja się mogę zgodzić, że funkcjonariusze powinni sprawdzić sracz, lepiej pilnować itd. Ale mleko się rozlało nie zrobili tego, byli nieprofesjonalni, niech będzie. jedziemy dalej. blid idzie o sracza, łapie za pistolet? co powinien wtedy zrobić funkcjonariusz, jeżeli nie usiłować ją obezwładnić? I powtórzę jeszcze drogi watsonie inne pytanie = po co ona łapała za ten pistolet, jaka była jej intencja?

                Otóż moim zdaniem intencja była taka, żeby zamarkować próbę samobójczą. Druga możliwość - chciała sterroryzować funkcjonariuszkę. Czy coś pominąłem?
            • simera16 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 16:55
              mors22 napisał:

              > a po co ona wyciągała broń, drogi watsonie? czy nie po to, żeby zamarkować prób
              > ę samobójczą?
              >
              A może by wymienić amunicję na "ostrą"...?
              • mors22 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 17:09
                nie, po pierwsze ta amunicja musiałaby tam być, a o tym nic nie wiadomo, a po drugie, to zajmuje trochę czasu i Blida by nie zdążyła mając na karku ABW.
                • simera16 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 17:15
                  mors22 napisał:

                  > nie, po pierwsze ta amunicja musiałaby tam być, a o tym nic nie wiadomo, a po d
                  > rugie, to zajmuje trochę czasu i Blida by nie zdążyła mając na karku ABW.
                  >
                  Mając na karku powiadasz...hmmm...to co funkcjonariuszka robiła na poręczy fotela w innym pomieszczeniu, kawę piła?
                  • mors22 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 17:23
                    gdyby funkcjonariuszka nie widziała manipulacji z bronią, to by nie zareagowała w ogóle i Blida, po załadowaniu ostrej (której jednak w łazience nie znaleziono o ile wiadomo), spokojnie mogłaby sobie palnąć w łeb. Zresztą Blida mogła spokojnie załadować ostrą amunicję jeszcze wtedy, gdy funkcjonariusze byli przed drzwiami, a ona w tym czasie zastanawiała się czy ich wpuścić, dzwoniła do papugi, itd. ale ona tego nie chciała zrobić.
                    • simera16 Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 17:53
                      mors22 napisał:

                      > gdyby funkcjonariuszka nie widziała manipulacji z bronią, to by nie zareagowała
                      > w ogóle i Blida, po załadowaniu ostrej (której jednak w łazience nie znalezion
                      > o o ile wiadomo), spokojnie mogłaby sobie palnąć w łeb. Zresztą Blida mogła spo
                      > kojnie załadować ostrą amunicję jeszcze wtedy, gdy funkcjonariusze byli przed d
                      > rzwiami, a ona w tym czasie zastanawiała się czy ich wpuścić, dzwoniła do papug
                      > i, itd. ale ona tego nie chciała zrobić.
                      >
                      Przy twoim sposobie tworzenia fabuły, Joe Alex musi się czuć zagrożony...
          • zgred-zisko Re: nie, nie, Herloku Sholmsie. 26.05.11, 16:54
            Jeśli popatrzymy na sprawę Blidy i Olewnika, to możemy dojść do dwóch sprzecznych wniosków.

            Albo mamy tak nieudolne i nieprofesjonalne służby, że czego się dotkną to schrzanią. Albo wręcz przeciwnie. Są perfekcyjne. Jak coś zrobią to tak fachowo, że nie ma szansy aby się do nich dobrać.
        • piq bredzisz synek, i nawet nie umiesz czytać... 26.05.11, 19:30
          ...tekstu we własnym linku. Na rewolwerze nie ma ani jednego odcisku, jest wytarty do czysta. Coś takiego, czyli usunięcie wszystkich śladów, wymaga sporo czasu i umiejętności. Widać, że nie masz pojęcia o broni - żeby porządnie wytrzeć rewolwer, trzeba się do tego dobrze przyłożyć, i nie robi się tego w pięć sekund. To już łatwiej usunąć odciski z pistoletu. No właśnie - pistolet, synaczku, a rewolwer to jest spora różnica, a tobie jest wszystko jedno. Powiem ci tylko, że użytkując rewolwer zostawiasz ślady palców w znacznie większej liczbie miejsc i zakamarków. Żeby wytrzeć rewolwer, synaczku głupiutki, trzeba między innymi otworzyć i dokładnie wytrzeć bębenek ze wszystkich stron. Normalne przetarcie z wierzchu, jak w wypadku pistoletu, nie daje nic, bo bębenek dotyka się na całej powierzchni przy nabijaniu, zwłaszcza w tej astrze, która ma zbliżony do S&W patent zwany "swing-out".

          Jeśli, jak piszesz, dyletancie, w łazience był pistolet, to przyniosła go tam funkcjonariuszka, bo Blida nie miała pistoletu, jeno rewolwer właśnie. Jakość argumentacji bardzo zależy od używanego słownictwa.

          Przypuszczenie o strzale oddanym przez funkcjonariuszkę opieram na następującym rozumowaniu: wymotanie rewolweru ze szlafroka czy też wyjęcie z szafki, ujęcie go w dłoń, odwiedzenie kurka (chyba że strzela się w trybie "double action", który wymaga sporo siły i opanowania broni), odwrócenie i wystrzał trwają trochę czasu. Blida nie była przeszkolona, funkcjonariuszka tak. Funkcjonariuszka widzi broń, nie wie, jak zostanie użyta (czy wystrzał będzie w jej kierunku czy też nie), dobywa własnej, jej broń jest naładowana amunicją specjalną, bo zatrzymanie jest pośród ludzi. Oddaje strzał w jej przekonaniu w obronie własnej, ale odległość jest niewielka, a Blida lekko ubrana. I klops. Ale jeszcze to sprawdzę, skoro mam być wiarygodny. Poświęcę na to trochę czasu, bo jestem poważny, w odróżnieniu od ciebie.

          W tej sprawie jest za dużo motania, na przykład doprawdy nie wiadomo, czy w ekipie ABW nie było kogoś z bronią kalibru .38 special z amunicją specjalną, czyli obalającą, i czy nie miała jej funkcjonariuszka. Wcale bym się nie zdziwił, a nawet potraktowałbym to jako plus dla ABW, że profesjonalnie podchodzi do roboty. Problem jednak polega przede wszystkim na tym, że przy woreczku śrucin, który na dodatek się przy strzale trochę rozlatuje, nie sposób jest określić, z której sztuki broni padł strzał. Mógł z każdej, byle kalibru .38sp. Zawsze można zamaskować fakt strzału tą amunicją, strzelając z broni, którą chce się przedstawić jako narzędzie, choć strzał mógł paść z innej.

          Znając się trochę na broni i amunicji mogę przyjąć następujące warianty, ale wykluczam twoją niezachwianą, jak to u laików, pewność, że to wypadek:
          1. samobójstwo Blidy; jeśłi to ona kupiła tę amunicję, to z pewnością sprzedawca jej powiedział, iż strzał z przyłożenia lub niewielkiej odległości to ciężkie obrażenia lub śmierć przy kalibrze .38sp, a taką astrę miała Blida;
          2. akcja funkcjonariuszki, którą opisałem wcześniej, w domniemanej obronie własnej; jak już się stało nieszczęście, to wszyscy jej koledzy zabrali się za zacieranie śladów - nie jest wykluczone także ukrycie faktu, że funkcjonariuszka miała broń z amunicją obalającą;
          3. szarpanina, w trakcie której wydzierana przez funkcjonariuszkę broń Blidy wypala;
          4. który aż trudno sformułować, ale także nie jest wykluczony - zabójstwo Blidy, która sporo wiedziała; zainteresowani mogli nawet znajdować się wśród obecnych na miejscu lub ktoś z obecnych został wynajęty.

          Twoja pewność co do własnych kulawych wniosków jest pewnością ignoranta. Ja nie wykluczam niczego, zwłaszcza, że służby przy tym motają na potęgę. Do twojej wiadomości podaję jeszcze, że kodeksowo od momentu wkroczenia do mieszkania za wszystko, co się tam dzieje, odpowiada ABW, zwłaszcza za bezpieczeństwo osób.
          • mors22 nie znasz sprawy 26.05.11, 20:11
            a próbujesz robić za eksperta. Oto co mówia prawdziwi eksperci, a nie internetowi ignoranci udający znawców:

            Rzecznik prokuratury seremetowej:

            "
            Prokurator zaznaczył, że na broni znaleziono ślady linii papilarnych, ale „nie nadawały się one do badań identyfikacyjnych”.

            - Zdaniem biegłych nie zawsze możliwe jest ujawnienie śladów mimo dotyku, bowiem ich powstanie i zachowanie w stanie nadającym się do identyfikacji czy ich dość szybki zanik bądź brak czytelności zależy od wielu czynników, m.in. właściwości podłoża, ilości i jakości substancji potowo-tłuszczowej, czasu kontaktu z podłożem czy siły nacisku - zaznaczył rzecznik.

            Podkreślił jednocześnie, że na języku spustowymi i kabłonku rewolweru ujawniono DNA pochodzące od Barbary Blidy.

            - To wskazuje na to, że trudno mówić o zacieraniu śladów na rewolwerze – uważa prokurator.

            Kopania podkreślił, że zdaniem biegłych z zakresu daktyloskopii sposób zabezpieczenia i przekazania do badań śladów zabezpieczonych w toku oględzin „nie budzi żadnych zastrzeżeń”.

            - Ekspertka podała jednoznacznie, że nie stwierdziła żadnych okoliczności, które mogły by wskazywać na zacieranie śladów pozostawionych na przedmiotach przekazanych do badań, a stanowiących dowody w sprawie - dodał."

            Tyle na temat wycierania śladów.

            Jedziemy dalej:

            W łazience był rewolwer należący do Blidy i przyniosła go tam zapewne Blida, a w każdym razie nie funkcjonariuszka.

            Przypuszczenie o strzale oddanym przez funkcjonariuszkę opieram na następującym
            > rozumowaniu: wymotanie rewolweru ze szlafroka czy też wyjęcie z szafki, ujęcie
            > go w dłoń, odwiedzenie kurka (chyba że strzela się w trybie "double action", k
            > tóry wymaga sporo siły i opanowania broni), odwrócenie i wystrzał trwają trochę
            > czasu. Blida nie była przeszkolona, funkcjonariuszka tak. Funkcjonariuszka wid
            > zi broń, nie wie, jak zostanie użyta (czy wystrzał będzie w jej kierunku czy te
            > ż nie), dobywa własnej, jej broń jest naładowana amunicją specjalną, bo zatrzym
            > anie jest pośród ludzi. Oddaje strzał w jej przekonaniu w obronie własnej, ale
            > odległość jest niewielka, a Blida lekko ubrana. I klops. Ale jeszcze to sprawdz
            > ę, skoro mam być wiarygodny. Poświęcę na to trochę czasu, bo jestem poważny, w
            > odróżnieniu od ciebie.

            Wszystko to pięknie, ale w jakim celu Blida ten rewolwer z szafki wyjmowała jeżeli nie po to, żeby zamarkować próbę samobójczą?


            W tej sprawie jest za dużo motania, na przykład doprawdy nie wiadomo, czy w eki
            > pie ABW nie było kogoś z bronią kalibru .38 special z amunicją specjalną, czyli
            > obalającą, i czy nie miała jej funkcjonariuszka. Wcale bym się nie zdziwił, a
            > nawet potraktowałbym to jako plus dla ABW, że profesjonalnie podchodzi do robot
            > y. Problem jednak polega przede wszystkim na tym, że przy woreczku śrucin, któr
            > y na dodatek się przy strzale trochę rozlatuje, nie sposób jest określić, z któ
            > rej sztuki broni padł strzał. Mógł z każdej, byle kalibru .38sp. Zawsze można z
            > amaskować fakt strzału tą amunicją, strzelając z broni, którą chce się pr

            Czyli dalej nie wiemy jaką amunicję miała funkcjonariuszka, ale ty już wiesz z góry, że strzeliła z niej do Blidy? Bo wcześniej pisałeś, że ze swojej broni Blidę postrzeliła. Od mężą Blidy wiemy z kolei, że żona miała specjalną amunicję, ale dla ciebie to jest nieistotne.

            . samobójstwo Blidy; jeśłi to ona kupiła tę amunicję, to z pewnością sprzedawc
            > a jej powiedział, iż strzał z przyłożenia lub niewielkiej odległości to ciężkie
            > obrażenia lub śmierć przy kalibrze .38sp, a taką astrę miała Blida;

            1. samobójstwo Blidy; jeśłi to ona kupiła tę amunicję, to z pewnością sprzedawc
            > a jej powiedział, iż strzał z przyłożenia lub niewielkiej odległości to ciężkie
            > obrażenia lub śmierć przy kalibrze .38sp, a taką astrę miała Blida;

            powiedział, albo i nie powiedział, to zależy gdzie przyłożyć i od kogo było kupowane. nie wiemy nawet, czy kupiła ta amunicję legalnie.

            2. akcja funkcjonariuszki, którą opisałem wcześniej, w domniemanej obronie włas
            > nej; jak już się stało nieszczęście, to wszyscy jej koledzy zabrali się za zaci
            > eranie śladów - nie jest wykluczone także ukrycie faktu, że funkcjonariuszka mi
            > ała broń z amunicją obalającą;

            a przed czym się broniła, przyjacielu? bała się, że ją Blida strzałem z tyłka zastrzeli? czy może widziała wyciągniętą broń? A jeżeli nie strzał z tyłka, tylko broń wyciągnięta, to po co ją Blida wyciągnęła.

            . szarpanina, w trakcie której wydzierana przez funkcjonariuszkę broń Blidy wy
            > pala;

            No dobrze, ale Blida najpierw tę broń wyciągnęła, co nie? w jakim celu to zrobiła.

            . który aż trudno sformułować, ale także nie jest wykluczony - zabójstwo Blidy
            > , która sporo wiedziała; zainteresowani mogli nawet znajdować się wśród obecnyc
            > h na miejscu lub ktoś z obecnych został wynajęty.
            >

            bez sensu. lepsze są wypadki samochodowe, a nie zabójstwo prawie na oczach męża i masa świadków.

            Mam wrażenie, że w gruncie rzeczy polemizujesz ze swoimi wyobrażeniami, a nie z tym, co ja twierdzę. Te twoje 3 pierwsze warianty w żaden sposób nie gryzą się z tym, że Blida chciała się postrzelić, a nie zastrzelić. W każdym z nich wyciąga broń w łazience. Po co to robi, o ile odrzucimy mało prawdopodobną wersję, ze chce sterroryrować babę z abw?

            Więc lepiej się napij zimnej wody przyjacielu, zrób kilka pompek i przemyśl sobie, czy warto się chandryczyć o nic.
            • piq chłopinko, bredzisz jak potłuczony,... 26.05.11, 21:59
              ...wysłałeś długi post, w którym ściemniasz, bo widzisz, że plotłeś bzdety. Albo nie widzisz, bo wyłożyłem kawę na ławę wszystko, o co chodzi, lecz twój mierny intelekt nie pozwolił ci pojąć własnych błędów. Odpowiem po kolei nie cytując, bo po co, skoro ty nie rozumiesz co się do ciebie mówi. Problem z ignorantami polega na tym, że nie rozumieją argumentacji, bo nic nie wiedzą.

              Na metalowej powierzchni zabezpieczonej natychmiast po akcji powinny być wyraźne ślady daktyloskopowe, a są tylko nierozpoznawalne resztki. Na metalu ślady palców odbijają się doskonale. Zrób sobie w domu test na ostrzu noża. Wniosek prosty - było grzebane.

              To, że na broni było DNA Blidy to niczego nie dowodzi, poza tym, że to rzeczywiście broń Blidy, żabko. Ona jej używała, czyściła, nie ma siły żeby nie został np. naskórek. A poza wszystkim, o czym nie wiesz, wykryto śladową obecność DNA nieznanego faceta.

              Jeżeli kupujesz to, co mówi prokuratura w tej bardzo pomotanej już sprawie, powinieneś też poważnie brać to, co mówiła prokuratura i policja na początku w sprawie Olewnika. Dużo ludzi ma dużo do stracenia, naiwniaczku. To, co mówią, jest dla takich jak ty, bo da się im wcisnąć każdy kit.

              Następna sprawa: Blida nie chciała markować próby samobójczej, tylko rzeczywiście się zastrzelić. Jeśli to, że amunicja, która wyrzuca ciężki woreczek pełen ołowianej zacierki z prędkością 185 m/s, świadczy twoim zdaniem, że jest bezpieczna z odległości poniżej 1 m od lufy, to powinieneś przeprowadzić test na sobie. Będzie mniej o jednego bęcwała.

              Co do funkcjonariuszki: nie można wykluczyć żadnej możliwości. Włącznie z tą, że zastrzeliła Blidę z innej broni, a zamarkowano, że z broni Blidy. Udowodniłem ci bez żadnych wątpliwości, i każdy znający się choć trochę powie ci to samo: przy tej amunicji można oddać strzały z dwóch różnych sztuk, byle tego tego samego kalibru, a udawać, że narzędzie było jedno. Nikt nie jest w stanie wykluczyć takiego wariantu. Ale na zrozumienie tego masz za mało wiedzy i inteligencji.

              Twoja głupota wychodzi najbardziej tutaj:
              > a przed czym się broniła, przyjacielu? bała się, że ją Blida strzałem z tyłka z
              > astrzeli? czy może widziała wyciągniętą broń? A jeżeli nie strzał z tyłka, tylk
              > o broń wyciągnięta, to po co ją Blida wyciągnęła.

              Jeśli ktoś w twojej obecności wyciąga rewolwer, to masz jedną możliwość korzystną, a dwie niekorzystne. Zakłada się zawsze wariant niekorzystny, a więc taki, że broń może za chwilę wypalić w twoim kierunku. W takim wypadku reakcja wyszkolonej funkcjonariuszki powinna być jedna, mianowicie strzał w obroni własnej. Chyba że była blisko i mogła obezwładniać Blidę, w końcu kobietę 60-letnią i niezbyt potężną - wtedy dochodzi do szarpaniny. Wystarczy ci, tępaku?

              Wypadki samochodowe w sytuacji, gdy po kogoś już przyjechały służby? Puknij się w pusty czerep, chłopinko.

              Ja się nie chandryczę o nic. Wqrvviają mnie takie misie jak ty, które nawet nie przeczytały porządnie o co chodzi, nie znają się na niczym, a z głupkowatą dezynwolturą twierdzą niezmąceni żadnymi wątpliwościami, że na pewno jest tak, jak sobie ubzdurali.

              Tak przy okazji: w łazience znaleziono 48 sztuk amunicji w kalibrach .38sp oraz... 9 mm. Blida nie miała broni 9 mm. Ty z durnowatą pewnością twierdzisz przez cały wątek, że nie znaleziono tam innej amunicji, misiu.

              A teraz spadaj.
              • mors22 bełkoczesz 26.05.11, 22:16
                jesteś biedaku nerwowo niezrównoważony i cierpisz na niepohamowany słowotok, nie czytasz tego co pisze rozmówca i nie umiesz logicznie myśleć, za to nadrabiasz chamstwem jak sztubak. zrób coś z sobą, bo ewidentnie masz coś z głową nie w porządku. dlatego potraktuję cie skrótowo i niepowaznie, tak jak zasługujesz.

                Blida nie chciała się zabić i nic nie pomoże gadanie o tym, że to nieprawda i zaręczanie, że sprzedawca amunicji uprzedził ją o ryzyku (które zdaniem ekspertów nie było wcale tak wielkie jak tu malujesz). To tylko twoje konfabulacje. misiu. Nic nie pomoże bajanie, że seremetowa prokuratura ukrywa chłopców z abw, bo i dlaczego niby miałaby to robić? Są zresztą możliwości procesowe, można wystąpić o kontrekspertyzy, ale nikt ich nie podważył jak do tej pory? Więc z czym do ludzi? To co piszesz to są bajki dla inernetowych pętaków pisane przez dyletanta, niestety.

                Następna sprawa: Blida nie chciała markować próby samobójczej, tylko rzeczywiśc
                > ie się zastrzelić. J

                ...powiedział ten, który niczego nie wyklucza, ale ma jedną prawdę objawioną... :-) Śmieszny jesteś.

                to wszystko, powodzenia w leczeniu nerwów.

                jak się wyleczysz, to może jeszcze podyskutujemy, jak mi się zechce.,..
                • piq miło mi, że rejterujesz, żałosny kolesiu,... 26.05.11, 22:19
                  ...bo flekowanie kogoś, kto jest argumentacyjnie bezbronny, jest wprawdzie moim ulubionym zajęciem, ale nie chcę się uzależnić.
                  • piq gdybyś nie zauważyl,... 26.05.11, 22:21
                    ...to masz tu korepetycje:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,125558951,125574820,PS_zeby_ci_uzmyslowic_idiotyzmy_.html
                  • mors22 Re: miło mi, że rejterujesz, żałosny kolesiu,... 26.05.11, 22:30
                    ja tu cały czas jestem, ale na razie nie dla ciebie, biedny megalomanie. Ty, balonie, musisz najpierw spuścić z siebie trochę powietrza, żeby zasłużyć na dalszą uwagę.
                    • piq samo "być" to za mało na forum dyskusyjnym,... 26.05.11, 22:40
                      ...trzeba jeszcze mieć chociaż jeden niezmyślony argument. Możesz spadać mazać się w kącie, dzidzi, że świat cię nie docenia.
                      • mors22 trzeba mieć ochotę gadać z sowieckimi szambonurkam 26.05.11, 22:54
                        i. JA takiej ochoty nie mam i dlatego z tobą gadał nie będę, dotąd, dopóki nie zaczniesz się zachowywać jak biały człowiek. Najpierw się tego naucz, a potem się zobaczy. Musisz nad swoimi popędami nieco zapanować.
                        • piq typowa próba minimalizowania własnej klęski,... 26.05.11, 23:50
                          ...czyli "sowiecki szambonurek" i oskarżenie, że jestem niedobry, bo określam twoją wiedzę i sposób argumentacji nader należytymi określeniami. Obrażają się tylko kuchty - jak mówiła moja babcia. Ale wszystko jest dobre, kiedy trzeba wypuścić zasłonę dymną i pójść w zanurzenie. Dostałeś merytorycznie w skórę, żabko, i nic tego już nie zmieni.
                          • mors22 Re: typowa próba minimalizowania własnej klęski,. 27.05.11, 00:00
                            ja się na szambonurków nie obrażam, lecz się z nimi nie pospolituję. Zasady wyłożyłem jasno, nawet jak na nieskomplikowany umysł sowieckiego szambonurka, więc nie powinieneś mieć trudności ze zrozumieniem. Wybór należy do ciebie. Albo zachowujesz się jak biały człowiek, albo wracaj do samogonu, bełkotu i chamskich odzywek, ale beze mnie.
                            • piq pocieszne jest to twoje stawianie warunków,... 27.05.11, 00:07
                              ...że jak będę grzeczny, to wrócisz do wygłaszania swoich bredni. Mnie na tym, żebyś wygłaszało swoje brednie, nie zależy. Zatem twoje pozycja - nazwijmy to - negocjacyjna jest dość słaba. Możesz odejść.
                              • mors22 Re: pocieszne jest to twoje stawianie warunków,.. 27.05.11, 00:21
                                Zatem twoje pozycja - nazwijmy to -
                                > negocjacyjna jest dość słab

                                :-))))) pozycja negocjacyjna. tyś ze szczętem zgłupiał, szambonurku. Naprawdę jesteś nieźle stuknięty i masz urojenia, jeżeli wyobrażasz sobie, że ja z tobą jakieś negocjację prowadzę. Może myślisz, że jesteś jakimś królem, albo cesarzem i zajmujesz się właśnie dyplomacją? Poproś kogoś z personelu, by wyłączył komputer. :-)
                                • piq widzisz, nawet nie wiesz, co piszesz, biedactwo,.. 27.05.11, 00:53
                                  ...powiedz, misieńku, ty to napisałeś?
                                  "JA takiej ochoty nie mam i dlatego z tobą gadał nie będę, dotąd, dopóki nie zaczniesz się zachowywać jak biały człowiek."
                                  To zabawne stawianie warunków mocniejszemu na tyle mnie rozbawiło, że napisałem, proletariuszu umysłowy:
                                  "Pocieszne jest to twoje stawianie warunków, że jak będę grzeczny, to wrócisz do wygłaszania swoich bredni. Mnie na tym, żebyś wygłaszało swoje brednie, nie zależy. Zatem twoje pozycja - nazwijmy to - negocjacyjna jest dość słaba. Możesz odejść."

                                  Miałem rację co do ciebie - nawet tak jawnej ironii nie jesteś w stanie wyłapać. Czy masz, dziecię, więcej niż 15 lat? Powtarzam: możesz odejść, znudziłeś mnie.
                                  • mors22 Re: widzisz, nawet nie wiesz, co piszesz, biedact 27.05.11, 01:01
                                    >Czy masz, dziecię, więcej niż 15 lat?

                                    ja mam więcej, ale ty z pewnością masz mniej niż 15 cm i to sporo mniej, to widać bardzo wyraźnie. :-)
                        • simera16 Re: trzeba mieć ochotę gadać z sowieckimi szambon 27.05.11, 05:56
                          mors22 napisał:

                          > i. JA takiej ochoty nie mam i dlatego z tobą gadał nie będę, dotąd, dopóki nie
                          > zaczniesz się zachowywać jak biały człowiek. Najpierw się tego naucz, a potem
                          > się zobaczy. Musisz nad swoimi popędami nieco zapanować.
                          >
                          Pewnie uważasz się za dowcipnie kąśliwego produkując takie wpisy... Nic bardziej mylnego... Jesteś zadufanym w sobie bufonem... Nie ty, a piq podaje ci konkrety, liczby, dane techniczne...Ty bazujesz na teoriach, "przemyśleniach" i tekstach, które mają zdezawuować tak samą Blidę, jak i środowiska jej przychylne...
                          • mors22 Re: trzeba mieć ochotę gadać z sowieckimi szambon 27.05.11, 11:13
                            >o... Jesteś zadufanym w sobie bufonem...

                            uspokój się, bo zaraz zostaniesz potraktowana tak jak sowieciarz...

                            ie ty, a piq podaje ci konkre
                            > ty, liczby, dane techniczne..

                            I co z tych danych, które on sobie gdzieś w necie przeczytał, miałoby wynikać? Przecież piłka tenisowa ma większą prędkość przy serwisie niż ten pocisk, a piłki tenisowe rzadko zabijają. Nie każdy strzał nawet z ostrej amunicji kończy się śmiercią, a tym bardziej nie każdy strzał z amunicji, której użyła Blida. Tymczasem ten pseudoekspert internetowy pisze tak jakby każdy postrzał był śmiertelny. To już tłusty Kalisz jest bardziej wiarygodny. Prawdziwi eksperci twierdzą, że Blida miała pecha, bo trafiła w aortę i gdyby pocisk trafił ciut obok, to by przeżyła i tylko została zraniona. Pohukiwania internetowych "ekspertów" niczego nie zmieniają.

                            To co napisałem jest nadal w pełni aktualne. Ona nie chciała się zabić. Twój sowiecki ulubieniec twierdzi co prawda, że sprzedawca amunicji poinformował ją, że strzał z tej broni jest śmiertelny, ale jest to całkowicie wyssane z palca przypuszczenie, gdyż nie wiemy, gdzie ona nabyła tą amunicję i czy to ona w ogóle ją kupowała. Ale "ekspert" wie. Pewnie przy tym był i podsłuchiwał rozmowę. Nie przekraczajmy granic śmieszności...
                            • piq właśnie ponownie zełgałeś jak cukier kotka,... 27.05.11, 15:42
                              ...o tu:
                              > Przecież piłka tenisowa ma większą prędkość przy serwisie niż ten pocisk, a pił
                              > ki tenisowe rzadko zabijają.

                              Piłka tenisowa osiągnęła rekordową prędkość, żałosny przedszkolaczku, ,251 km/h; prędkość wylotowa pocisku obalającego to 185 m/s, czyli 666 km/h.

                              Owszem, nie każdy strzał z ostrej amunicji kończy się śmiercią. Natomiast twoi "prawdziwi eksperci", towarzyszu blokersie (nazwiska poproszę), jeśli pieprzą takie bzdury, jak im przypisujesz, to są debilami; pocisk obalający albowiem - żeby nie był niebezpieczny - nie ma prawa penetrować ciała. A ten warunek jest zachowany tylko wtedy, gdy strzał nie pada z najbliższej odległości, a pocisk uzyskuje w locie przeznaczony dla niego kształt, czyli lecącego szeroką stroną naprzód wirującego jak pizza w rękach Włocha placka. To zresztą powoduje, że szybko traci prędkość. Gdy strzał następuje z przyłożenia, placek nie ma czasu, by się ukształtować po wyleceniu z lufy i pocisk działa jak normalna kula, a nawet gorzej, bo z natury odkształcając się rujnuje po penetracji ciała więcej niż pocisk z kałacha.

                              Zatem jeśli twoi pożal się Boże eksperci, czyli koledzy z ławki pod blokiem, twierdzą, że Blida miała pecha, bo po penetracji pocisk trafił w aortę, to powinni zrobić próbę na sobie, albo jeszcze lepiej na tobie, ciociu morsiu. Zobaczymy, co będziesz miał potem w środku. Po penetracji pocisk łatwo deformujący się robi w środku sporo przecieru, a jeśli szczęśliwie wylatuje, to dziurą wielkości talerza.

                              Przekraczasz, sowieciarzu, granice sowieckości, albowiem istotą bolszewizmu jest rozmyślne łgarstwo. Rozmyślne łgarstwo to również szmaciarstwo, bolszewicki adepcie, ale widać chcesz zrobić karierę u łgarzy. Dalej, dobrze ci idzie.
    • ponte_aronte czemu robisz z Barbary Blidy idiotkę? 26.05.11, 18:30
      to była wykształcona kobieta, umysł ścisły, inżynier
      NAPRAWDĘ uważasz, że nie wiedziała, że z przyłożenia do klatki piersiowej to MUSI być śmiertelne?
      • mors22 Re: czemu robisz z Barbary Blidy idiotkę? 26.05.11, 18:45
        Wcale nie robię z niej idiotki, przeciwnie, myślę, że sprytnie sobie wszystko obmyśliła, tylko miała pecha, strzał z przyłożenia bynajmniej nie musi być śmiertelny i zwykle nie jest.
        • ponte_aronte opanuj się człowieku 26.05.11, 18:55
          tak sobie to wszystko na zimno wykalkulowała w ciągu tych trzech minut? i zastosowała? jasne, przecież to komuch, czyli nie człowiek, a przestępczy zimny jaszczur z przestworzy
          BTW, żeby sobie strzelić w pierś z przyłożenia z Astry, trzeba mieć nadgarstki z gumy i siłę Pudziana
          • mors22 Re: opanuj się człowieku 26.05.11, 19:03
            nie w ciągu trzech minut, bo się wizyty spodziewała, domyślała się podsłuchu, no i miała kilkanaście minut zanim drzwi otworzylli.

            BTW, żeby sobie strzelić w pierś z przyłożenia z Astry, trzeba mieć nadgarstki
            > z gumy i siłę Pudziana

            nie wiem, nie strzelałem, ale nie wydaje mi się, żeby tak było. Niewątpliwie z jej pistoletu strzelano, a nie było tam nikogo poza nią i babką z ABW, która w ogóle nie wiedziała, że jest tam jakiś pistolet. Pudziana tam nie było, a strzał jakoś padł.
            • ponte_aronte wizyty się nie spodziewała 26.05.11, 19:22
              nie miała kilkunastu minut, zapukali o szóstej, najpierw rozmawiali, dzwoniła do adwokatki, a dwanaście po szóstej padł strzał
              • mors22 Re: wizyty się nie spodziewała 26.05.11, 19:29
                jeżeli zapukali o szóstej, a strzał padł kilkanaście minut po szóstej, to niewątpliwie miała kilkanaście minut. A z wizytą co najmniej się liczyła, oczywiście nie wiedziała kiedy, ale domyślała się podsłuchu i obawiała się aresztu - mówią o tym jej bliscy i znajomi. Nie widzę powodu, by w to nie wierzyć. Mogła sobie wszystko umyślić dużo wcześniej, miała czas...
                • ponte_aronte daj jakiegoś linka 26.05.11, 19:32
                  na potwierdzenie tych obaw o areszt, bo nie przypominam sobie takiego faktu
        • piq łżesz w żywe oczy, ćwoczku,... 26.05.11, 19:47
          ...strzał z przyłożenia tą amunicją jest śmiertelnie niebezpieczny. Zwykle jest śmiertelny. Albo jesteś durniem, albo kłamcą, albo i jednym i drugim.
          • mors22 Re: łżesz w żywe oczy, ćwoczku,... 26.05.11, 20:13
            są eksperci, którzy twierdza inaczej. Ty żadnym ekspertem nie jesteś, więc się przymknij.
            • simera16 Re: łżesz w żywe oczy, ćwoczku,... 26.05.11, 22:09
              mors22 napisał:

              > są eksperci, którzy twierdza inaczej. Ty żadnym ekspertem nie jesteś, więc się
              > przymknij.
              Znasz go by tak twierdzić zadufany w sobie, wierząc w swą nieomylność i racje bufonie...? Jego argumenty są klarowne i logiczne...twoje zaś to jedynie fantasmagorie....
              • mors22 Re: łżesz w żywe oczy, ćwoczku,... 26.05.11, 22:24
                Ja się powołuje na ekspertów występujących pod swoim nazwiskiem, których opini czytałem, a ten pseudoekspert jest tylko trolem internetowym nie ponoszącym żadnej odpowiedzialności za to co wypisuje. Każdy może się zalogować i przedstawiać się jako ekspert, ale ten koleś żadnym ekspertem nie jest - jest zwykłym hucpiarzem i trolem internetowym myślacym, że jak użyje kilku fachowych teminów, to wszyscy padną przed nim na kolana. On przecież nie ma żadnych logicznych argumentów, bo co to za argument, że na pewno jej sprzedawca powiedział o ryzyku. A skąd ta pewność? Albo że na pewno chciała się zabić? To po kiego czorta użyła takiej amunicji i strzelała w korpus zamiast porzadnie strzelić z ostrej najlepiej w łeb? tego juz twój ulubiony ekspert nie wie. bo taki właśnie z niego ekspert... :-)
                • piq a gdzie są te "swoje nazwiska" ekspertów,... 26.05.11, 23:57
                  ...specjalisto od sowieckiej kultury dyskusji? Nie przytoczyłeś ani jednego porządnego argumentu.

                  Jesteś dość żałosny z tym podkulonym ogonem. Miły widok. A poza tym wydaje mi się, że w realu jesteś dziewczynką, bo chłopcy tak się nie zachowują.
            • piq proszę o nazwiska tych ekspertów,... 26.05.11, 22:12
              ...natychmiast do nich napiszę, że jest tu taki jeden ciura, co się na nich powołuje, że niby 3 g ołowiu wyrzucone z prędkością 185 m/s (to jest 666 km/godz.) z przyłożenia, czyli bez rozproszenia gazów wylotowych, jest nieszkodliwe. Przyjadą cię zastrzelić jak nic.
              • piq PS. żeby ci uzmysłowić idiotyzmy... 26.05.11, 22:17
                ...które wypisujesz: działanie broni obalającej polega na tym, że woreczek ze śrutem wylatuje z lufy kręcąc się wokół jej osi, co po kilku metrach powoduje rozłożenie go w postać placka, który uderzając w cel nie penetruje go, tylko uderza. Z przyłożenia woreczek ze śrutem działa tak samo, jak zwykły pocisk, bo nie ma jak się rozwinąć.

                A teraz idź się weź do lekcji, dziecinko, to może przejdziesz do następnej klasy; będzie lepiej niż się kompromitować na publicznym forum.
              • mors22 Re: proszę o nazwiska tych ekspertów,... 26.05.11, 22:27
                my już skończyliśmy rozmowę. najpierw się uspokoisz, potem przeprosiny za zaczepki, obietnica poprawy, a potem rzeczowa argumentacja i wtedy możemy wrócić do tematu, nazwisk i czego tam chcesz. bo gadanie z ludźmi sowieckiej kultury mnie nie interesuje...
                • piq heheh, mówisz o rzeczowości, żabeczko?... 26.05.11, 23:53
                  ...Najpierw się czegoś dowiedz. W tym wątku nie było ani jednego twojego argumentu, który nie zostałby zbity. A sowiecka kultura dyskusji, czyli zmyślanie i łgarstwo, nie interesuje MNIE. Miło było spuścić ci lanie, ćwierćinteligencie. Pa.
                • simera16 Re: proszę o nazwiska tych ekspertów,... 27.05.11, 06:02
                  mors22 napisał:

                  > my już skończyliśmy rozmowę. najpierw się uspokoisz, potem przeprosiny za zacze
                  > pki, obietnica poprawy, a potem rzeczowa argumentacja i wtedy możemy wrócić do
                  > tematu, nazwisk i czego tam chcesz. bo gadanie z ludźmi sowieckiej kultury mnie
                  > nie interesuje...
                  >
                  Co ty z tymi sowietami, masz jakieś natręctwa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka