Dodaj do ulubionych

Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa.

03.05.10, 16:46
Porownujac wypowiedzi internautow z przed trzema tygodniami i dzisieszymi,mam
nieodparte wrazenie,ze ta katastrofa,oprocz hipotetycznym poprawam stosunkow z
Rosja,a takze, jak wielu wspominalo-przewietrzenie na gorze,dala narodu
WIEDZE.W tej chwile kazda kobieta,nawet ta dla ktorej obsluga komorki byla
gehenna,w tej chwile wie co to jest TAWS,czym sie rozni wysokosciomierz
baryczny,od radiowego.O takich rzeczach,jak podejscie precezyjne i czym sie
rozni od nieprecezyjnego,kazda gospodyni domowa odpowie o trzeciej nad
ranem,bez chwile zostanowianie sie. Do tego wypadku,cala Polska wiedziala,ze
polbeczka,to jest polowa beczki,teraz wiedza poszerzyla sie jescze i o to,ze
to jest figura akrobacji lotniczej polegajaca na obrocie samolotu wokol osi
podlużnej o 180° . A czy wiedza geograficzna nie zmienila sie,podejrzewam ze w
Polsce nikt nie ma zielonego pojecia na jakiej wysokosci lezy pas startowy
,wzgledem pozioma morza,na Okieciu,a w Smolensku-kazdy wie. A jak poprawila
sie znajomosc jezyka rosyjskiego (powoli ginaca w Polsce w ostatnich latach).
mozno jeszcze wiele wymieniac,ale i tak kazdy z internautow wie,co osobiscie
zyskal na tej katastrofie (wzgledem erudycji oczewiscie). Tak zostanowiam
sie,a co jakby takich katastrof bylo wiecej,co by wtedy stalo? To ze nagrody
Nobla zaczeli by wreczac w Warszawie,to nie podlega dyskusji,no bo po cholere
maja jechac do Oslo po nagrody Polace,taniej bedzie,jak komitet noblewski
przyjedzie tu. Problem ja widze tylko w jednym,mianowicie w braku kasy na
inwestycji,czyli na zakup duzej ilosci samolotow dla VIPow, to powinno stac
sie pryorytetem w wydadkach budzetowych.Albo zrobic cos na wzor Orkiestry
Owsiaka,mozno to nazwac "Wielka orkiestra na rzecz rozwoju Polski" .
Obserwuj wątek
    • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 16:57
      Oj, prowokator... Sarkastycznie skomentuję, że ta katastrofa dała nam kandydata
      na prezydenta, którego brat bliźniak pochowany został na Wawelu. Bez tej
      katastrofy jeszcze długo tego w Polsce by nie było, żeby któryś z kandydatów
      mógł się poszczycić tak zasłużonym krewniakiem :-)

      --
      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
        • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:16
          Słyszeć o ILS to słyszałam wcześniej, choćby dlatego, że jak miałam pierwszy raz
          lecieć samolotem to chyba przeczytałam wszystko o pilotowaniu co tylko było
          dostępne. I tak nie pomogło - czym więcej wiem tym bardziej boję się latać. W
          ogóle nic nie trzeba było czytać na ten temat.

          A przeprosin za co oczekujesz? Teraz Ty powiedz szczerze: zasada zachowania
          jakiej wielkości jest podstawą działania silnika odrzutowego? Jak odpowiesz w
          ciągu 15 minut to pogadamy o tych przeprosinach :-)

          --
          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
            • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:26
              O kurde... To Ty nawet coś z tej fizyki wiesz... Cholera, mogłam zapytać o coś
              trudniejszego. No dobra: czy w trakcie lotu na wysokości 10,6 km nad ziemią
              ciśnienie w kabinie pasażerskiej jest równe ciśnieniu jakie tam (czyli w tej
              samej kabinie) panowało w chwili startu samolotu?


              --
              Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
              fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
              fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:46
                  No Igor, tu już chyba do Wikipedii albo innej ściągi zaglądałeś. Nie próbuj
                  kłamać - widziałam, jak ściągasz!

                  Co do tego "wysilenia" kadłuba to chodzi o coś innego. Po prostu gdyby nie
                  obniżyli ciśnienia wewnątrz samolotu to na wysokości około 10 km mogłoby go
                  rozerwać jak bańkę mydlaną. Nie chce mi się patrzeć do żadnej ściągi jakie jest
                  ciśnienie atmosferyczne na tej wysokości, ale z pewnością bardzo małe. A
                  współczesne samoloty pasażerskie to tylko skorupki z aluminium i plastiku,
                  wzmocnione włóknem węglowym - strach pomyśleć jak by to trzasło gdyby ciśnienia
                  w kabinie nie obniżyli.

                  --
                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                    • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 18:01
                      Igor, ja myślę, że licencje pilotów to my już prawie mamy, tylko sami o tym nie
                      wiemy. W każdym razie w polskim lotnictwie wojskowym to chyba zbyt wiele nie
                      potrzeba, żeby nas do kokpitu wpuścili.

                      Pozostają tylko trzy kwestie:
                      1. czy chcesz być kapitanem czy drugim pilotem?
                      2. gdzie właściwie chcemy się rozbić z naszymi umiejętnościami?
                      3. kogo ważnego weźmiemy na pokład, żeby wykreować nowego męczennika i bohatera?

                      Jak mi odpowiesz na te trzy pytania to pobiegnę po jakiegoś Antonowa (mieszkam w
                      pobliżu aeroklubu sportowego) potrenujemy trochę przed wielkim bum! w naszym
                      wykonaniu :-)

                      P.S. Niejaka ingeborga.dapkunaite też pewnie będzie chciała z nami lecieć.
                      Proponowała mi kiedyś żebyśmy we dwie pilotowały statek kosmiczny na wariackich
                      papierach :-)

                      Zwerbujemy jeszcze na forum ze 2-3 stewardessy i możemy lecieć nawet do diabła :-)

                      --
                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                      • igor_uk Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 18:09
                        state.of.independence,wole byc pierwszym.gdzie rozbic sie,nie ma wiekszego
                        znaczenia,wazne z kim.Co myslisz o Saakaszwili? byli z Kaczynskim
                        przyjacielami,to chyba cos znaczy. Jak by mogla,wez odrazu IL-76 i duuuzo
                        stewardess.Oczewiscie ,oprocz stewardess ,bierzemy wszystkich chetnych.
                        • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 18:20
                          Pamiętaj Igorze, że pierwsi będą ostatnimi (skoro się tak na zaszczytne miejsce
                          w kokpicie pchasz).

                          Gdzie się rozbijemy? Ja proponuję jakieś bardziej zaszczytne miejsce, np.
                          okolice piramidy Cheopsa, Chiński Mur, pałac letni Dalaj Lamy, albo coś w tym
                          stylu. Przejdziemy wtedy do historii ogólnoświatowej.

                          Oczywiście na pokład zabierzemy wszystkich chętnych, ale ważne jest żeby leciała
                          z nami jakaś delegacja państwowa, do tego bardzo ważna. Inaczej nie ma sensu w
                          ogóle się rozbijać z hukiem i dymem.

                          A co myślę O Saakaszwili? Uuuuuuuu, o to nie pytaj publicznie, bo bym coś
                          brutalnego musiała napisać. I nie chodzi mi o to, że się z Kaczyńskim przyjaźnił
                          (a niech im będzie - ich prywatna sprawa). Po prostu mam poważne zastrzeżenia co
                          do polityki wewnętrznej w wykonaniu tego pana.

                          --
                          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                            • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 18:34
                              Ja perfidna? Ależ skąd. Ja tylko przypomniałam pewną starą prawdę. Ostatecznie
                              możemy pilotować tak, że jak Ty będziesz chciał w prawo to ja w lewo, Ty do góry
                              to ja w dół. No i rozbijemy się tym sposobem o wiele skuteczniej niż gdyby jedna
                              osoba dowodziła tym samolotem :-)

                              --
                              Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                              fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                              fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 20:20
                                  No to Cię muszę uspokoić - w żaden spisek nie mogę być zamieszana bo jestem
                                  niepoprawną indywidualistką. I nawet ostatnie trzy tygodnie nie wpłynęły na
                                  zmianę mojego postępowania i nie zjednoczyły mnie z resztą narodu ;-ppp

                                  --
                                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                    • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:14
                                      Nie no, nie żartuj, przecież ja cały czas wyrażam watpliwości czy mnie te moje
                                      papiery uprawniają do pilotowania czy nie. Poza tym nie wiem jak my pilotować
                                      będziemy, bo już Igor się wciska na pierwszego pilota. To mi rozwala całą
                                      koncepcję wyprawy.

                                      Może jednak my we dwie polecimy tym statkiem kosmicznym (nieważne: z papierami
                                      czy bez) a Igor za nami w Jaku, gdzie będzie sterem, żeglarzem, okrętem :-)


                                      --
                                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                        • ingeborga.dapkunaite Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:41
                                          A ja myślę, że tę sprawę rozstrzygniemy polubownie - będziemy
                                          zmieniać się. Wtedy napewno żadna czarna skrzynka nie udowodni, kto
                                          i co robił w kokpicie. Również możemy utrudnić zadanie, gadając we
                                          wszystkich znanych i nieznanych nam językach. Możemy też wydawać
                                          okrzyki typu: "Hezbollah rządzi!", czy "Nie dla niepodległej
                                          Palestyny", "Wolność dla Antarktydy!" i pt. ;-)
                                        • aleksandra.kozel Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:43
                                          Igor, gwoli ścisłości, to według broszurki, socjalizm dał kobiecie radzieckiej
                                          bardzo dużo ( nie mówili tam wprawdzie o urządzeniach elektrycznych, ale
                                          pamiętaj, ze to były lata 50..), tylko ja, z perspektywy historycznej oceniłam
                                          te zdobycze dosyć nisko..czyli na prawie nic.
                                          A co do katastrofy, to pewnie, ze moja wiedza lotnicza bardzo sie
                                          poszerzyła...nie wiem tylko ciągle jak to sie dzieje, ze samolot w ogóle lata...
                                          • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:52
                                            aleksandra.kozel napisała:

                                            > nie wiem tylko ciągle jak to sie dzieje, ze samolot w ogóle lata..
                                            > .

                                            Normalnie się dzieje: skrzydła są tak wyprofilowane, że przy przekroczeniu
                                            pewnej granicznej prędkości przy starcie zaczyna działać tak zwana "siła nośna".
                                            Siła nośna powstaje dlatego, że ze względu na to specjalne wyprofilowanie
                                            skrzydeł nad ich górnymi powierzchniami powstaje podciśnienie (względem
                                            powierzchni dolnych) i to podcisnienie obrazowo mówiąc "wsysa" samolot do góry.


                                            --
                                            Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                            fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                            fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                        • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:44
                                          Nie knuję, tylko od paru dni przeprowadzam samoszkolenie na tego pierwszego
                                          pilota. Była w planach podróż statkiem kosmicznym bez uprawnień, zakończona
                                          jakimś efektownym rozbiciem się w atrakcyjnym miejscu globu ziemskiego. A wydaje
                                          mi się, że nikt tak dobrze tego statku nie rozbije jak moja skromna osoba.

                                          --
                                          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                  • joanna_on-line Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:14
                                    state.of.independence napisała:

                                    > No to Cię muszę uspokoić - w żaden spisek nie mogę być zamieszana bo jestem
                                    > niepoprawną indywidualistką. I nawet ostatnie trzy tygodnie nie wpłynęły na
                                    > zmianę mojego postępowania i nie zjednoczyły mnie z resztą narodu ;-ppp
                                    >
                                    hmmm... mieliśmy już w historii pewnego indywidualistę*)... nie żebym coś
                                    insynuowała, ot takie luźne skojarzenie, że nie zawsze trzeba wietrzyć spisek ;)))


                                    *) jakos tak Eligiusz Niewiadomski mi się skojarzył :/

                                    --
                                    Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie.
                                    by igor_uk
        • agnes-05 Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 20:42
          igor_uk napisał:

          > Czemu prowokator? powiedz szczerze,czy trzy tygodnia temu wiedziala co to jest
          > ILS? Czy wogole op nim slyszala? Oczekuje przeprosin.

          Dla mnie do tej pory ILS to był Instytut Lingwistyki Stosowanej, a teraz
          faktycznie dowiedziałam się, że ILS ma....bliźniaka.
          Latam sporo, ale fakt faktem nie interesowało mnie jak to sie dzieje. masz
          igor_uk rację, katastrofa dała nam łyk wiedzy...hi hi hi..
            • aleksandra.kozel Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:11
              O! Jaki fajny wątek, ...a tytuł przypomniał mi pewną broszurkę z lat 50, która
              znalazłam kilka lat temu u babci na strychu. Broszurka miała tytuł: "Co dał
              socjalizm kobiecie radzieckiej?" . I powiem, że dał mniej więcej tyle, co nam
              dała ta katastrofa, czyli prawie nic.
              Ale wątki igora bardzo lubię...
              • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:18
                aleksandra.kozel napisała:

                > Broszurka miała tytuł: "Co dał
                > socjalizm kobiecie radzieckiej?" . I powiem, że dał mniej więcej tyle, co nam
                > dała ta katastrofa, czyli prawie nic.

                Eeee, socjalizm kobietę radziecką chyba na traktor posadził, albo coś w tym
                stylu. A tu ja nic takiego z tej katastrofy nie mam: ani na traktorze, ani nawet
                na quadzie nikt mi nie dał pojeżdzić :-(


                --
                Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                • aleksandra.kozel Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:29
                  state.of.independence napisała:
                  >
                  > Eeee, socjalizm kobietę radziecką chyba na traktor posadził, albo coś w tym
                  > stylu. A tu ja nic takiego z tej katastrofy nie mam: ani na traktorze, ani nawe
                  > t
                  > na quadzie nikt mi nie dał pojeżdzić :-(

                  Niektórzy pojeździli lawetami, czego oczywiście Tobie, state.of.independence nie
                  życzę...
                  Ale hummerem to sama bym się przejechała...
                  >
                    • dv69 Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:53
                      <Dziwczyny,ponowiam pytanie,czemu na moich watkach dyskutuja ,praktycznie,tylko
                      > kobiety? Moze to wina mojej wizytowki? oczekuje na odpowiedz.
                      Po pierwsze:)
                      Byc moze jestes jednym z madrzejszych facetow na tym forum:D
                      Po drugie :)
                      Proponuje zmienic wizytowke:D
                        • igor_uk Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:08
                          aleksandra.kozel ,chcialem cie wyjasnic to wszystko w prostszy sposob,dla tego
                          zajrzel na rozne stronki i ...dam sobie spokoj.Musisz wiedziec tylko jedno,ze
                          jak samolot nie przekroczy predkosci 8 km na sekunde,to napewno wyladuje,w
                          przeciwnym wypadku,znajdzie sie na orbicie wokolziemskiej.
                          • aleksandra.kozel Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:20
                            igor_uk napisał:

                            > aleksandra.kozel ,chcialem cie wyjasnic to wszystko w prostszy sposob,dla tego
                            > zajrzel na rozne stronki i ...dam sobie spokoj.Musisz wiedziec tylko jedno,ze
                            > jak samolot nie przekroczy predkosci 8 km na sekunde,to napewno wyladuje,w
                            > przeciwnym wypadku,znajdzie sie na orbicie wokolziemskiej.

                            Juz Ty mi lepiej igor_uk nic nie tłumacz, bo masy lepiej trzymać w ciemnocie, na
                            co mi ta wiedza lotnicza? Żebym sie jeszcze bardziej bała?
                            Lepiej przygotuj tę bałałajkę, bo kultura i sztuka na pokładzie musi być.
                        • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:30
                          aleksandra.kozel napisała:

                          > state.of.independence, dziękuję za info na temat latania. Ale myślę, że i tak
                          > tego nie pojmę, bo niby skąd nagle ta siła? I samolot taki duży, ciężki....i si
                          > e
                          > wznosi ....eeech....Fizyka nigdy nie była moja mocną stroną...

                          A jaka tu jest fizyka w tym wszystkim? To tylko bajeczki dla dzieci.

                          "Ta siła" (czyli siła nośna skrzydeł) to nic nadzwyczajnego, a zależy głównie od
                          powierzchni skrzydeł. Im większa powierzchnia skrzydeł tym cięższy samolot jest
                          w stanie unieść się do góry. To trochę podobne do siły, która unosi tratwę na
                          wodzie - czym większa powierzchnia tratwy tym większy ciężar możesz na niej
                          położyć i bezpiecznie przewieźć.

                          Jako ciekawostkę podam tylko to, że dwupłatowce wynaleziono właśnie dlatego,
                          żeby zwiększyć siłę nośną (dwa płaty = dwa razy większa powierzchnia skrzydeł =
                          dwa razy większa siła nośna).


                          --
                          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
              • igor_uk Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:30
                aleksandra.kozel ,nie moge z toba sie zgodzic,odnosne tego,ze socjalizm nic
                radzieckiej kobiecie nie dal.W ZSRR zawsze porownywale wszystkie wskazniki ,zeby
                wskazac imponujacy wzrost,ktorego dkonal lud radziecki,z rokiem 1913 .Tak
                ,naprzyklad w roku powiedzmy 1975,mozno bylo przeczytac w prasie padzieckiej
                artykul o tym jak wzrosl wytop metalow w ZSRR w p[orownaniu z 1913 rokiem za
                cara.To ja posluze sie ta sama metodom.Czy ty wiesz ile kobiet radzieckich w
                roku 1913 umialo wlaczyc telewizor-zero./Czy ty wiesz ile kobiet radzieckich w
                roku 1913 wspomogalo sie w ciezkiej prace domowej elektrycznymi
                urzadzeniami-zero.Czy ty wiesz,ile kobiet w roku 1913 umialo poslugiwac sie
                internetom-zero.To wszystko dal kobiecie radzieckiej socjalizm.Dla tego nie
                mozno przecenic zaslug socjalizma dla kobiety radzieckiej.Teraz wroce do dnia
                dzisieszego.Moze dla tak swiatlej (bez zadnej ironii i szyderstwa pod twoim
                adresem) kobiety ta katastrofa nic nie wstanie byla dac,ale takiemu przyglupu
                jak ja (PRZED KATASTROFOM OCZEWISCIE)dala wiele.Ty popatrz jak ja pewnie i bez
                zadnego zostanowienia sie,potrafie odpowiedziec na pytanie o pedu w silniku
                odrzutowym (ciekawe ,czy ktos mnie wstanie wytlumaczyc -co to do cholery jest?)
                Ale pomijajac to wszystko,twoj post mnie bardzo spodobal sie ( Ale wątki igora
                bardzo lubię...). Pozdrawiam.
                • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:40
                  igor_uk napisał:

                  > Czy ty wiesz,ile kobiet w roku 1913 umialo poslugiwac sie
                  > internetom-zero.To wszystko dal kobiecie radzieckiej socjalizm.

                  No tu już Igorek przekombinował :-)
                  Nie uwierzę, że socjalizm w roku 1913 dał kobiecie radzieckiej internet :-)

                  > Ty popatrz jak ja pewnie i bez
                  > zadnego zostanowienia sie,potrafie odpowiedziec na pytanie o pedu w silniku
                  > odrzutowym (ciekawe ,czy ktos mnie wstanie wytlumaczyc -co to do cholery jest?)

                  Pytasz o pęd? Nic prostszego wytłumaczyć co to jest. Ogólnie sprawę ujmując
                  ciało o masie m, które się porusza z pewną prędkością v posiada
                  również pęd będący iloczynem masy ciała i jego prędkości, co można zapisać wzorem:
                  p = m*v (1)

                  Warto pamiętać przy tym, że prędkość jest wielkością wektorową, zatem również
                  pęd jest wielkością wektorową. Wzór (1) zapisany w ten sposób określa długość
                  wektora pędu. Natomiast zwrot tego wektora jest zgodny ze zwrotem wektora
                  prędkości :-)

                  --
                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                  • igor_uk Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 21:50
                    state.of.independence napisała: > No tu już Igorek przekombinował . Nie uwierzę,
                    że socjalizm w roku 1913 dał kobiecie radzieckiej internet
                    <.state.of.independence mnie nie zrozumiala,ja nie pisal ze to wszystko dostala
                    kobieta radziecka w 1913 roku,ja tylko pisal,ze w roku 1913 kobiety w Carskiej
                    Rosji nie umieli poslugiowac sie internetom.

                    state.of.independence napisała: > Pytasz o pęd? Nic prostszego wytłumaczyć co to
                    jest. Ogólnie sprawę ujmując
                    > ciało o masie m, które się porusza z pewną prędkością v posiada
                    > również pęd będący iloczynem masy ciała i jego prędkości, co można zapisać wzor
                    > em:
                    > p = m*v (1)
                    >
                    > Warto pamiętać przy tym, że prędkość jest wielkością wektorową, zatem również
                    > pęd jest wielkością wektorową. Wzór (1) zapisany w ten sposób określa długość
                    > wektora pędu. Natomiast zwrot tego wektora jest zgodny ze zwrotem wektora
                    > prędkości :-)
                    ??????? A teraz ja nic nie rozumiem.Widze ,ze miedzy nami istnieje bariera
                    jezykowa,to napewno ulatwi nam dalsza wspolprace.
                    • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:15
                      Przez tą naszą mądrą dyskusję omal mi szlag nie trafił (niedoszłego) sernika na
                      zimno. Ale w ostatniej chwili wkroczyłam do boju z łyżką w dłoni i uratowałam
                      ten projekt przed kompletnym fiaskiem.

                      igor_uk napisał:

                      > ,ja tylko pisal,ze w roku 1913 kobiety w Carskiej
                      > Rosji nie umieli poslugiowac sie internetom.

                      Ale w 1913 roku (niezależnie od ustroju politycznego) nikt się nigdzie na
                      świecie posługiwać internetem nie umiał. No chyba, że ja o czymś ważnym nie wiem.

                      > ??????? A teraz ja nic nie rozumiem.Widze ,ze miedzy nami istnieje bariera
                      > jezykowa,to napewno ulatwi nam dalsza wspolprace.

                      Bariera językowa? Jak zwał to zwał. Spróbuję więc wytłumaczyć prościej. No więc
                      na pewno ważysz ileś kilo (nie pytam ile), można więc przypisać Ci masę.
                      Prawdopodobnie potrafisz też chodzić z mniejszą lub większą prędkością.

                      To teraz wyobraź sobie sytuację: wracasz nocą do domu, kompletnie pijany i nagle
                      nie wiadomo jakim cudem - wpadasz na najbliższą latarnię. Jeśli po przyjściu do
                      domu masz nos tylko trochę odrapany to oznacza, że twój pęd (czyli masa razy
                      prędkość) był niewielki.

                      Jeśli jednak patrząc w lustro widzisz, że masz twarz kompletnie zmasakrowaną
                      (albo nawet głowa została na ulicy) to oznacza, że miałeś bardzo duży pęd w
                      trakcie zderzenia z latarnią :-)


                      --
                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
    • madameblanka Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:11
      będę miłosierna i wspaniałomyślnie wybaczam ci te teksty o kobietach:>

      co do zakupu samolotów, jestem na tak jezeli usterka była techniczna.

      Bo zdaje sie przydałyby się jakies procedury traktujące o niezależności pilotów.
      To znaczy, aby litera prawa sięgała tych co próbują wpłynąć na przebieg lotu.
      Oczywiście, teoretycznie jest tak że Kapitan Statku rządzi ale jak widac to
      teoria, co innego gdyby próba nacisku na pilota /słowna lub fizyczna/ była
      poprostu czynem karalnym.

      --
      • jot9 Nie da rady zapisac wszystkiego w procedurach 03.05.10, 17:35
        madameblanka napisała:

        > Bo zdaje sie przydałyby się jakies procedury traktujące o niezależności pilotów

        Niby tak, tylko że nie da rady wszystkiego zapisać na papierze. Pewne rzeczy po
        prostu bierze się na zdrowy rozsądek bo występują zbyt rzadko. Tak jak nie mamy
        procedur na trzęsienie ziemi i uderzenie komety. Robienie martwych bądź
        nieżyciowych(na pozór) przepisów jest bezsensowne bo w naturze człowieka leży,
        że często odrzuca się wiedzę zbędną (wiedzą to wszyscy studenci).

        Miller wspominał, jak to zdarzało się, ze pilot mówił, że warunki są
        niekorzystne, a Miller odpowiadał "a może by spróbować?". I pilot może próbował
        bardziej a może mniej. Ale
        - do obawy przed gniewem Millera pilot nie miał podstaw,
        - do obawy przed gniewem dowolnej innej szyszki (dziesiątki lat doświadczenia
        polskich lotników) pilot nigdy nie miał podstaw,


        Z jednym wyjątkiem. Bardzo drastycznym. Dobrze udokumentowanym w prokuraturze, w
        zapisach wystąpień sejmowych i korespondencji prowadzonej z kancelarią
        prezydenta w roku 2008.

        Tego się nie da opisać na przyszłość. Nie ma sensu.

        --
        Wstrząśnięty. Niezmieszany.
    • vobo7 Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:17
      Igor_uk przewiduje:

      > mozno to nazwac "Wielka orkiestra na rzecz rozwoju Polski"

      Żebyś nie wykrakał. Bo przy pewnym określonym wyniku wyborów faktycznie może się
      pojawić pomysł zbiórki na jakiś "FON" ;)

      Zaś odnośnie erudycji i edukacji, to mam następujące obserwacje:

      1) Ponieważ na technikach podejścia oraz pomocach nawigacyjnych znamy się już
      świetnie, przeto od jutra (no max od środy) czas na nowy kurs - tym razem w
      zakresie meteorologii. Tu bowiem, póki co, jest biała plama. Trzeba zaś poruszyć
      zjawisko inwersji, dokładnie odróżnić radiacyjną od adwekcyjnej, wiedzieć
      jak to może wpływać na samolot a jak na wysokościomierz barometryczny, itd.
      Trzeba wreszcie przypomnieć, iż owo zjawisko miało znaczenie zarówno dla
      helikoptera z Millerem, jak też w wypadku katastrofy w Powidzu, choć w obu
      sytuacjach wpływ był inny.

      2) Uważam, że poszerzenia wymaga temat ruchu w powietrzu. Mało kto zdaje sobie
      sprawę z faktu, że tam na skrzyżowaniach nie ma świateł. A ruch jest, mogą się
      robić korki, itd. No więc kłania się całe ICAO, można zacząć pisać o
      kontroli ruchu, o częstotliwościach i reszcie.

      3) Zupełnie nie rozumiem, czemu zaginął temat tak wspaniale podrzucony przez
      gen. Petelickiego. Czyli Critical Infrastructure Protection.
      Przecież mamy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, ono ma jakiś program w tym
      zakresie... duże pole do pytań. Dla spiskowców także: przecież niedawno odszedł
      stamtąd pan Przemysław Guła, a wraz z nim kilka innych osób. No i teraz się
      dopiero okaże dlaczego, bo przecież na pewno nie przez jakąś tam SARNĘ.

      Ciekawy jest przy tym fakt, że cała ta społeczna edukacja odbyła się właściwie
      bez udziału mediów. Jeśli jakiś był, to polegał co najwyżej na chwilowym mąceniu
      wody. Potem się wszystko wyjaśniało na różnych forach. Zresztą najczęściej,
      medialne mącenie wody miało miejsce dzień-dwa po tym, jak już forumowicze mieli
      rzecz przegadaną.

      Jedyny sensowny wstępniak na tematy istotne popełnił, o dziwo, mjr Fisher.

      Mediom jednak sprawa się nieco znudziła, bo już nie podnosi oglądalności. Toteż
      media przestały mącić i, jak widać na forum, muszą się tym zająć inni
      (oczywiście nie o Tobie mówię). Mącenie jest, jak sądzę, na rękę tym, którzy się
      specjalizują w jedynie słusznych receptach dla ciemnych, wszystko kupujących
      ludków. Im więcej głupawych, sprzecznych ze sobą tzw. teorii, im więcej szukania
      rzekomych sprzeczności, im więcej podważania zaufania (do kogokolwiek i
      czegokolwiek), tym więcej szans na to, że ktoś uwierzy w opatrznościowego męża.
        • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:37
          madameblanka napisała:

          > dodałbym jeszcze wtrącić parę lekcji savoir-vivre, żeby wiedzieć kto może sie
          > spoźnić na samolot

          No tak... Chciałam jak zwykle sarkastycznie wtrącić, że "wielkim" mężom stanu
          wolno spóźniać się na samolot - śmierć owego pamiętnego dnia nie musiała się
          spieszyć, toż i żniwo zebrała obfitsze.


          --
          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
      • xemxija Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:18
        vobo7 napisał:


        czas na nowy kurs - tym razem w zakresie meteorologii.


        Juz dawno mialam pomysla, ze sprawca katastrofy mogl byc prad zstepujacy (wiem
        to z kursu National Geographic:), biorac pod uwage nagly spadek wysokosci
        samolotu, lecz zadne zrodla nie doniosly o burzy w miejscu i czasie katastrofy,
        a nie wiem czy to zjawisko moze wystapic bez burzy, a za to z mgla. Dlatego kurs
        meteorologii uwazam za niezbedny aby poszerzyc moja nedzna wiedze w tym
        zakresie. Zapisuje sie. Niniejszym. Prosz o publikowanie niezbednych materialow
        w malych dawkach:)


        --
        Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
        ~Mark Twain
        • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:38
          Nie no, prądy zstępujące nie wytępują 50 czy 100 metrów nad ziemią (bo mniej
          więcej na tym pułapie samolot zaczął wytracać wysokość. Takie prądy występują na
          wysokości co najmniej kilku kilometrów (mniej więcej na wysokości górnego pułapu
          chmur). Ta teoria nie przejdzie.

          Natomiast prądy zstępujące ładnie trzepią samolotem nad Alpami (turbulencje).
          Przeżyłam na własnej skórze i omal nie wysiadłam w trakcie lotu. Nie są one tam
          związane z burzą, lecz z opadaniem zimnych warstw powierza.



          --
          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
          • xemxija Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 22:53
            Na moim kursie;) te prady wlasnie wystepowaly calkiem nisko (moze
            anomalia, nie pamietam) bo jesli sie zdarzy wysoko to pilot ma szanse i czas sie
            z tego wykaraskac. Nie pamietam gdzie ta katastofa sie zdarzyla...ale tak, na
            pewno sie rozbili bo ten prad ich doslownie przygniotl do ziemi. A przeciez nie
            przycisnal by samolotu do gruntu z wysokosci, powiedzmy 3000 metrow? Wiec musial
            wystapic bardzo nisko. Chyba od wtedy radary dopplerowskie zaczely byc w uzyciu,
            zeby wykrywac takie prady wczesniej.
            --
            Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
            ~Mark Twain
            • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:02
              Oj, chyba już wiem o co Ci chodzi z tym prądem nisko nad ziemią: to by było coś
              takiego jak silny podmuch wiatru. Szczególnie jesienią i to jest wyczuwalne
              przez ludzi na ulicy, a wręcz uciążliwe. Ale to się nijak do pogody w Smoleńsku
              w dniu katastrofy nie miało. Nikt nie informował o gwałtownych zmianach
              ciśnienia i porywistym wietrze.

              --
              Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
              fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
              fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
              • xemxija Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:12
                en.wikipedia.org/wiki/Delta_Air_Lines_Flight_191
                znalazlam na wikipedii, nastepnym razem nie moge uskuteczniac prasowania jak
                ogladam program edukacyjny, bo tylko polowe zapamietuje. Na dodatek te
                mniejsza
                ;)
                --
                Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
                ~Mark Twain
                • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:29
                  No ale w tym materiale jest jasno napisane, że wlecieli w obszar burzy i
                  stracili kontrolę nad maszyną z powodu zmieniającego się wiatru. Już 460 metrów
                  nad ziemią zaczęli zauważać dziwne rzeczy. Tak więc nijak się to ma do warunków
                  atmosferycznych w Smoleńsku.

                  --
                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                  • xemxija Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:33
                    No totez wlasnie mowie. Nie mam wiedzy, czy podobne zjawisko moze wystapic BEZ
                    BURZY (z innych przyczyn). Ale na pewno nie jest to tylko wicherek zrywajacy
                    przechodniom czapki z glow na ulicach, skoro potrafi wessac samolot.
                    --
                    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
                    ~Mark Twain
                    • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:40
                      No ale jakie inne przyczyny mogłyby tu wystąpić? Chyba tylko trąba powietrzna,
                      któraby się z tych smoleńskich mokradeł nagle zerwała.
                      Nie ma szans, żeby bez silnego frontu atmosferycznego taki wiatr powstał. Poza
                      tym takie zjawisko ktoś by w okolicach lotniska musiał zauważyć. To nie jest
                      tak, że wiatr jest w jednym miejscu i dwa metry dalej go nie ma.

                      --
                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
          • igor_uk Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:09
            state.of.independence,bardzo dawno,lecac samolotem,oczewiscie jako pasazer,z
            Leninabada (Tadzykistan) do Kujbyszewa (Rosja) mieli my tak twarde ladowanie,ze
            niektorzy mieli niegrozne urazy.Kapitan samolotu osobiscie wytlumaczyl to tym,ze
            przy podchodzeniu do ladowania,samolot wszedl w pas zimniejszego powietrza,ktore
            opadalo w dol.Skad wzielo sie to chlodniejsze powietrze,on wytlumaczyl tym,ze
            przed pasem bylo swiezo wspachane pole (a ziemia tam czarna),nad ktorym
            rozgrzane powietrze unosilo sie w gore,a pas byl z betonu,dosc jasny i dla tego
            powietrze bylo mniej nagrzane.Przez to wyszlo tak,jak by my wlecieli w
            wiatr,ktory wial z gory w dol,mniej wiecej tak on wytlumaczyl. Czy cos takiego
            istnieje w przyrodzie?
            • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:36
              igor_uk napisał:

              > Przez to wyszlo tak,jak by my wlecieli w
              > wiatr,ktory wial z gory w dol,mniej wiecej tak on wytlumaczyl. Czy cos takiego
              > istnieje w przyrodzie?

              Istnieje. Zwłaszcza piloci szybowcowi muszą uważać na takie pionowe kominy
              opadającego w dół chłodnego powietrza. Łatwo przez nieuwagę stracić wtedy
              kontrolę nad szybowcem i przypuszczam, że dla szybowca może się to źle skończyć.

              Zresztą te klasyczne turbulencje (np. nad Alpami jak gdzieś wcześniej napisałam)
              to też jest taki wiatr, który raz wieje z góry na dół, za chwilę - z dołu do
              góry. Tylko 10 km nad ziemią nie robi wielkiej różnicy, że samolotem trzepnie
              gwałtownie o 20 czy 50 metrów w dół.

              --
              Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
              fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
              fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 23:55
                  Raczej nie mogło, bo domyślam się, że mgła powstaje tam na skutek parowania wody
                  z okolicznych mokradeł. Czyli na całej powierzchni pokrytej mgłą ruch powietrza
                  odbywał się do góry. Poza tym takie zjawisko nie tłumaczyłoby zbyt gwałtownego
                  zejścia samolotu z poprzedniej wysokości. Gdyby miało miejsce - samolot po
                  prostu przyziemiłby twardo i trochę zębów by się powybijało ludziom.

                  Myślę, że w Smoleńsku złożyły się do kupy wszystkie możliwe nieszczęścia:
                  pośpiech, kiepska widoczność, może jakaś mała usterka, może naprawdę drobny błąd
                  pilota. To, że nikt nie informuje opinii publicznej o zapisie tej skrzynki,
                  która rejestrowała rozmowy już mnie niepokoi. Może być tam coś co np. wskazuje
                  na błąd pilotów. To by było bardzo niewygodne i niepoprawne politycznie przed
                  wyborami powiedzieć "Przepraszamy bardzo, żadnego spisku ani zamachu nie było,
                  nieszczęśliwy zbieg okoliczności, pomyłka pilota, która przy dobrej pogodzie
                  byłaby bez znaczenia".

                  Oczywiście są to moje domysły i na razie obstawiam tę wersję. Zobaczymy co się
                  okaże, kiedy już jakiś oficjalny komunikat się pojawi.

                  --
                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                  • igor_uk Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 04.05.10, 00:03
                    state.of.independence,z dziesiec dni temu,przeczytalem na jakims rosyjskim
                    portale informacyjnym,ze strona rosyjska jest gotowo upublicznic czesc wynikow
                    sledstwa,ale czekaja na uzgodnienie(?) ze strona polska,ta informacja powtorzyla
                    sie kilka razy.Pozniej zrobilo sie cicho.O co w tym wszystkim chodzi,mozno tylko
                    domyslac sie.
                    • state.of.independence Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 04.05.10, 00:10
                      Ja się za bardzo domyślać nie chcę, wydaje mi się jednak, że jest w tym coś
                      niewygodnego właśnie dla strony polskiej, a nie dla rosyjskiej. Jest dla mnie
                      zrozumiałe czemu strona rosyjska chce to upublicznić: bo żadnego spisku nie było
                      i najlepiej urwać już łeb spekulacjom. Przecież oni najbardziej obrywają za to,
                      że się porządnie do roboty przyłożyli i nam pomogli. Ot i widzisz naszą polską
                      wdzięczność :-(

                      --
                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                • vobo7 Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 00:07
                  Ponieważ jeszcze się nie znam na meteorologii, to rzućcie sobie okiem tu, a Igor, niech to teraz ładnie przetłumaczy. Należy odszukać na stronie pierwszy post użytkownika Aml (piąty wpis od góry). To jest Siergiej Amielin, któremu ktoś przysłał pogodową teorię.
                  • xemxija Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:05
                    Bylam, widzialam, nawet co poniektore ruskie bukwy rozpoznalam i to wsio.
                    Czekam, az Igor wiecej cos powie. Potem jeszcze polazlam na wikipedie dowiedziec
                    sie cos o tej inwersji, i tylko jedno zdanie mnie zafrapowalo, to mianowicie
                    "W wyniku różnic w prędkości rozchodzenia się dźwięku w powietrzu ciepłym i
                    zimnym zjawisku inwersji przyziemnej towarzyszy znaczący wzrost słyszalności
                    dalekich głosów."
                    - pytanie kogo mogli uslyszec? i co bylo mowione;)
                    W dalszym ciagu nie rozumiem jak ewentualne zjawisko inwersji (ktore chyba nie
                    jest jakims wybrykiem natury, lecz mozna je zaobserwowac przynajmniej raz w
                    miesiacu) moglo wplynac na dezorientacje pilotow? No bo chyba fizycznie na sama
                    maszyne (tak jakby mogl wplynac slynny moj prad zstepujacy) wplywu to nie mialo.
                    Co ta inwersja wlasciwie robi? Uprasza sie nie krzyczec;)

                    --
                    Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
                    ~Mark Twain
                      • xemxija Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:19
                        No, jak to inwersja, ogolnie rzecz biorac:)
                        Ale co ta konkretna mialaby spowodowac?

                        Boze, spraw zebym natychmiast sie zamknela i uniknela dalszej kompromitacji.
                        Igor, gdzie to tlumaczenie?
                        --
                        Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
                        ~Mark Twain
                        • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:30
                          Powiem szczerze - na dzień dzisiejszy nie mam żadnego pomysłu co ta inwersja
                          mogłaby spowodować i ciągle nie potrafię sobie wyobrazić jej wpływu na samolot.
                          Mnie się wydaje, że nie potrzeba aż tak mnożyć bytów ponad konieczność i że bez
                          tej inwersji lądowanie w tej mgle i na takim lotnisku to... hmmm... nie była
                          trafna decyzja.

                          A tak z innej beczki - na wątku o trzech rzekomo ocalałych odkryliśmy, że za
                          samolotem leciała przyczepka na rowery i to w tej przyczepce ocalało kilka osób :-P



                          --
                          Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                          fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                    • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:27
                      Igor wiele dzis nie powie,poniewaz dopiero co wrocil do domu,a wyszedl 0
                      5.40.Ale w dwoch zdaniach cos o tym forum rosyjskim moge napisac. ten Michael
                      ,opisuje zjawisko,w summie dosc czeste.Czyli chodzi o inwersje i wplyw tej na
                      zachowanie samolotu TU-154.Jak wiadomo inwersja charakteryzuje sie tym,ze nizsze
                      warstwy atmosfery sa zimniejsze o d wyzszych.A poniewaz chlodniejsze powietrze
                      (to ja pisze za autorom postu) jest bardziej geste,a co za tym idzie,ze chociaz
                      siola nosna nieznacznie wzrasta,ale sila oporu o wiele bardziej,do tego jeszcze
                      dochodza wypuszczona mechanika skrzydla,co opor jeszcze bardziej zwieksza.Do
                      tego dochodzi przednia centrowka,czyli srodek ciezkosci jest blizej dzioba
                      samolotu(?) i do tego naklada sie nieprzygotowanie zalogi do wejscia w
                      zimniejsze powietrze,to io zaczynasie zejscie ponizej sciezki schodzenia.Dalej
                      on cytuje podobne zdarzenie.O posumuwujac,pisze,ze dla lzejszego Jak-40 to
                      wszystko nie sprawilo problemu,ale dla ciezkich IL-76,i TU-154 ,jak najbardziej.
                      O tu ja dodam od siebia,jak nie raz jiz wspominalo sie,charakterystycne dla
                      TU-154 jest to,ze on nie odrazu wychodzi z opadania,musi minuc kilkanasci
                      sekuhd,dopoki samolot zacznie ruch ku gorze. Tam dalej jeszcze pisze sie,ze
                      prawdopodobnie,to calkowicie zaskoczylo pilotow,a poniewaz wysokosc byla dosc
                      mala,to nie mieli czasu na ratunek.Tak ,jak jeeden z forumowiczy
                      napisal,poprostu zanurkowali do tego wawozu,a wyjsc-zabraklo wysokosci.
                      • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:31
                        Napisalem,wyslalem,pozniej przeczytalem swoi wypociny i pomyslalem,a kto
                        przetlumaczy moje "dzielo"? Widze,ze popewnilem wiele bledow,literowek i niezbyt
                        zrozumialych zwrotow uzylem,ale mam nadzieje,ze cos zrozumiecie.
                      • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:37
                        igor_uk napisał:

                        > Tam dalej jeszcze pisze sie,ze
                        > prawdopodobnie,to calkowicie zaskoczylo pilotow,a poniewaz wysokosc byla dosc
                        > mala,to nie mieli czasu na ratunek.Tak ,jak jeeden z forumowiczy
                        > napisal,poprostu zanurkowali do tego wawozu,a wyjsc-zabraklo wysokosci.

                        Hmmm... i ja bym to pozostawiła na razie jako jedną z przypuszczalnych hipotez.
                        Ani tu tego nie potwierdzimy, ani nie obalimy. Tak samo jak hipoteza z tym, że
                        pilotów zmylił jar i zaczęli się zbyt szybko obniżać. W jednym i drugim
                        przypadku zadecydowałyby sekundy, rzeczywiście zanurkowaliby do wąwozu i
                        rzeczywiście nie byłoby czasu wyjść z niego.

                        A co do wąwozu jeszce - i bez szumnych słów, bez teorii inwersji i tym podobnych
                        rzeczy mogło się zdarzyć, że tam w tym wąwozie powietrze było chłodniejsze, bo z
                        reguły w zagłębieniach terenu przed południem zbiera się chłodne powietrze. Ale
                        cały czas mi coś nie pasuje z tak gwałtowną utratą wysokości...

                        --
                        Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                        • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:47
                          state.of.independence,prosili przetlumaczyc,przetlumaczylem.W summie z calej
                          dyskusji( na tym forum) wynikalo by,ze oprocz chlodniejszego powietrza,wiekszego
                          oporu,moglo duza role odegrac wywazenie samolotu wzgledem osi podluznej.Nie mamy
                          pojecia,gdzie siedzieli pasazerowie w momentie katastrofy,jak byl rozmieszczony
                          bagaz.
                          • aleksandra.kozel Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:54
                            igor_uk napisał:

                            ,moglo duza role odegrac wywazenie samolotu wzgledem osi podluznej.Nie mam
                            > y
                            > pojecia,gdzie siedzieli pasazerowie w momentie katastrofy,jak byl rozmieszczon
                            > y
                            > bagaz.

                            Bagazu to pewnie tam nie było , przeciez lecieli na pare godzin, chyba, że
                            catering...
                            A rozmieszczenie pasażerów..no cóż...czasami jestem wściekła na stewardessy jak
                            każą siadac nie tam, gdzie chcę, zeby dobrze wyważyc samolot...A tam były same
                            VIPy...
                          • xemxija Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:56
                            Igor, dzieki za tlumaczenie. Chociaz dalej nie pojmuje wplywu ewentualnej
                            inwersji na katastrofe. No przeciez takie zjawisko nie moze byc zaskoczeniem dla
                            pilota.
                            --
                            Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
                            ~Mark Twain
                            • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:05
                              xemxija napisała: No przeciez takie zjawisko nie moze byc zaskoczeniem dla
                              pilota <<.
                              A czemu twoim zdaniem nie moze? Prfzeciez to zjawisko nie jest widoczne,dopiero
                              jak wchodzi sie w zimniejsze warstwy atmosfery,zaczyna sie cos dziac sie. Ale to
                              i tak,tylko jedna z wielu wersji,co rozwazaja na rosyjskich forumach.Mozno
                              pozazdroscic takiej mendzie,co tu u nas siedzi,dla niego jest wszystko
                              proste-kontroler,skurwel,zawinil i kropka.
                              • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:12
                                No wiesz Igor, bo kontroler powinien (w rozumieniu mendy) wyfrunąć z wieży i
                                własną piersią zasłaniać pas, żeby samolot nie podchodził do lądowania.

                                A cóż ten biedny kontroler mógł zrobić i jak mógł zabronić lądowania? Jak znam
                                życie i tak on tylko robił swoje a decyzja o otwarciu/zamknięciu lotniska
                                należała do kogoś wyżej postawionego.

                                --
                                Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:16
                                  state.of.independence ,za to ze nie byla podjeta decyzja o niezamkniecie
                                  lotniska,ponosi osobista wine Lech Kaczynski,to wlasnie przez jego
                                  zachowanie,jego klotliwosc nikt w Rosji nie chcial w najmniejszy sposob
                                  przeszkodzic jemu w prywatnej pielgrzymki (wyborczej) do Katynia.
                                  • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:24
                                    A ja sobie zdaję sprawę z tego, że to była trudna sytuacja dla osób
                                    odpowiedzialnych za decyzję o zamknięciu lotniska. I to trudna ze względu na
                                    osobę śp prezydenta. I wiem co by się działo, gdyby to lotnisko zamknęli.
                                    Rozumiem, że ktoś był postawiony w sytuacji bez wyjścia.

                                    --
                                    Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                    fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                    fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                    • vobo7 Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 11:30
                                      state.of.independence napisała:

                                      > Rozumiem, że ktoś był postawiony w sytuacji bez wyjścia.

                                      Tu byłbym ostrożny: nie może być tak, że względy polityczne unieważniają
                                      przepisy ruchu lotniczego, a w szczególności te, które się wiążą z
                                      bezpieczeństwem. I to dotyczy zarówno naszej załogi (plus ew. jej przełożonych,
                                      dysponentów lotu, itd.) jak też - tak samo - strony rosyjskiej. Z tą jedynie
                                      uwagą, że otwartość lotniska nie determinuje decyzji pilota o lądowaniu, a już
                                      zwłaszcza decyzji przy której przekracza się minima przy fatalnych warunkach.

                                      Istotą rzeczy będą tu przepisy. Jeśli one nie zawierają konieczności albo nawet
                                      wskazania ku zamknięciu lotniska w takich warunkach, to ok. Jeśli zawierają
                                      "wskazanie" choć nie konieczność, to będzie polityczna jatka.
                                      • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 18:12
                                        Vobo, tylko weź jeszcze pod uwagę jedną rzecz: z tego co mi wiadomo w rosyjskim
                                        lotnictwie wojskowym sugestie kontroli lotów są traktowane jako polecenie
                                        służbowe do wykonania, nawet jeśli lotnisko nie jest zamknięte. Nie wiem czy
                                        reguluje to jakiś przepis, czy taka ichniejsza tradycja, ale takiej samowoli jak
                                        w lotnictwie NATO-wskim nie ma. A nasi piloci byli wyszkoleni według standardów
                                        NATO-wskich, które dopuszczają wszelką wolną amerykankę dopóki lotnisko nie jest
                                        zamknięte.

                                        I jeśli przepisy polskie bardzo różnią się od rosyjskich to od strony prawnej
                                        nie rozsądzisz kto miał rację w tej sytuacji. A jeszcze zapomniałam ustosunkować
                                        się do kwestii tego, że względy polityczne nię unieważniają przepisów ruchu
                                        lotniczego... Otóż nie powinno być tak, ale już raz mieliśmy tak zwany incydent
                                        gruziński, gdzie nawet nie względy polityczne a wręcz czysty kaprys pana
                                        prezydenta lub kogoś z jego otoczenia był podstawą żądania od pilota bardzo
                                        ryzykownej eskapady.

                                        No i kolejny raz przypomnę, że nie było żadnego planu B na wypadek niepogody
                                        więc pilot nie otrzymał żadnych instrukcji od dowódcy co ma w tej sytuacji
                                        robić. Nie otrzymał instrukcji więc przykozaczył licząc na swoje umiejętności. Z
                                        jakichś przyczyn się przeliczył i tyle. To że lotnisko nie było zamknięte nie
                                        oznacza przecież, że mu wieża kazała lądować. Niestety te same względy
                                        polityczne dla których nie zamknięto lotniska zadecydowały o tym, że pilot nie
                                        odleciał.

                                        --
                                        Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                        fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                        fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                        • vobo7 Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 22:38
                                          state.of.independence napisała:

                                          > nie rozsądzisz kto miał rację w tej sytuacji.

                                          Ja nie rozsądzę. Ale komisja to zrobi, bo będzie musiała. Rzadkie są sytuacje, w których miałoby być niewiadome, jakie prawo ma zastosowanie. Zwykle jest to określane; np. nasza wojskowa instrukcja RL-2006 ma zastosowanie, o ile nie jest sprzeczna z przepisami lokalnymi. Itd.

                                          Biedni spiskowcy uczepili się też "zamknięcia lotniska". Tymczasem sprawa nie musi być aż tak banalna prawnie. Poza zamknięciem jest (przynajmniej u nas) jeszcze inny stan - dostępne z ograniczeniami. Poza tym, jest także potencjalna kwestia wydania zgody na lądowanie przez organ kontroli lotów. Innymi słowy, nie jest to wszystko takie proste. Choć nie należy zapominać o fakcie, iż ostateczną decyzję podejmuje kapitan statku.

                                          > No i kolejny raz przypomnę, że nie było żadnego planu B na wypadek niepogody
                                          > więc pilot nie otrzymał żadnych instrukcji od dowódcy co ma w tej sytuacji
                                          > robić.


                                          No niezupełnie. Plan lotu zawierał lotniska zapasowe, bo po prostu musiał.
                                          To, że na nich nie było prezydenckiej logistyki nie powinno mieć wpływu na decyzje pilotów (nawet, jeśli miało).

                                          > Niestety te same względy polityczne dla których nie zamknięto lotniska
                                          > zadecydowały o tym, że pilot nie odleciał.


                                          Prawdopodobnie tak. Niemniej, istotę rzeczy będą stanowiły uregulowania prawne, a nie względy polityczne. Zarówno dla komisji, jak też przede wszystkim, dla prokuratury.
                                          • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 22:53
                                            vobo7 ,ja cie juz pisalem,ze problem z tym lotniskiem jest taki,ze na dzien
                                            dzisieszy jego status nie jest okreslony.Czyli,wojsko im juz nie zajmuje sie,a
                                            wladze cywilne nie przyjeli.Co nie znaczy,ze zarzadzaja tym lotniskiem
                                            UFOludki.Otoz,kontrolerami lotow,a takze obsluga lotniska zajmuja sie
                                            kontraktowi wojskowi.Dola tego,jak tam laduje samolot wojskowy,procedury sa
                                            jasne,kontroler ma prawo wydac rozkaz ,a zaloga nie ma prawajego zignorowac.W
                                            przypadku lotow cywilnych,a takowym byl dla strony rosyjskiej lot
                                            Kaczynskiego,procedury sa inne,podejrzewam,ze nawet takiej ewntualnosci nikt nie
                                            przewidzial.Samolot,z Prezydentem obcego panstwa,odbywajacego prywatna
                                            wycieczke.ladujacego na wprawie porzuconym lotnisku,udostepnianego
                                            grzecznosciowo.To dopiero lamiglowka.Maja racje te,co mowia,nie powinien byl
                                            pilot ladowac.
                              • xemxija Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:21
                                igor_uk napisał:

                                A czemu twoim zdaniem nie moze? Prfzeciez to zjawisko nie jest widoczne,d
                                opiero jak wchodzi sie w zimniejsze warstwy atmosfery,zaczyna sie cos dziac sie.


                                Bo osobiscie, na wlasne oczy widzialam fotografie inwersji (glownie jakies
                                plaskie chmury, w ogole nic ekscytujacego dla mnie), ktore wykonal (fotografie,
                                nie inwersje;) moj ojciec w celach czasem zawodowych, czasem hobbystycznych. I
                                nie wykonywal ich z pokladu samolotu. I nie jest pilotem. A rozpozna inwersje od
                                pierwszego kopa, malo tego, to sie chyba nawet da przewidziec kiedy ona wystapi.
                                I zgadzam sie, ze ja nie mialabym pojecia co zrobic, gdybym zostala
                                wsadzona za stery samolotu i wystapilaby inwersja. Ale pilot, ktory dzialanie
                                wiekszosci zjawisk atmosferycznych na lecacy samolot zna z autopsji, na pewno
                                przynajmniej slyszal o inwersji i z czym to sie je.
                                --
                                Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
                                ~Mark Twain
                                • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 10:07
                                  xemxija napisała:


                                  > Bo osobiscie, na wlasne oczy widzialam fotografie inwersji (glownie jakies
                                  > plaskie chmury, w ogole nic ekscytujacego dla mnie), ktore wykonal (fotografie,
                                  > nie inwersje;) moj ojciec w celach czasem zawodowych, czasem hobbystycznych. I
                                  > nie wykonywal ich z pokladu samolotu. I nie jest pilotem. A rozpozna inwersje o
                                  > d
                                  > pierwszego kopa, malo tego, to sie chyba nawet da przewidziec kiedy ona wystapi


                                  Chyba mnie oświeciło!
                                  Zamiast używać szumnego słowa "inwersja" to gadajcie
                                  ludziska normalnie.

                                  Otóż przespałam się z tym problemem i wstałam "oświecona". Tej szumnej
                                  "inwersji" rzeczywiście towarzyszą chmury lub mgła.

                                  Ale chmury (o bardzo charakterystycznym wyglądzie) towarzyszą sytuacji gdy na
                                  styku dwóch frontów atmosferycznych front zimny niejako "wciska się" pod front
                                  ciepły. I to łatwo poznać, jeśli ktoś się tym interesuje i ma trochę wprawy. Ale
                                  to raczej nie ta bajka co Smoleńsk.

                                  W Smoleńsku mogła wystąpić inwersja w tym sensie, że warstwa cieplejszego
                                  powietrza leżąca nad warstwą zimniejszą spowodowała, że mgła nie mogła unieść
                                  się wyżej i rozwiać na wietrze.

                                  Ale mam kilka zastrzeżeń co do obarczania odpowiedzialnością tego zjawiska bo:

                                  1. Inwersja ta musiałaby wystąpić nad całym obszarem pokrytym mgłą i nie ma
                                  powodu, żeby jakiś konkretny fragment terenu (za pasem, przed pasem, nad
                                  wąwozem) był "uprzywilejowany".

                                  2. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby w trakcie szkoleń nie powiedziano pilotowi
                                  "słuchaj chłopie, jak wlatujesz w taką mgłę zalegającą nisko nad ziemią to
                                  uważaj, bo może tam być inwersja temperatur". Wydaje mi się, że to jedna z
                                  pierwszych rzeczy, którą wypadałoby młodym pilotom mówić.

                                  3. Cały czas wydaje mi się, że cokolwiek złego działo się z samolotem, stało się
                                  to zbyt nisko nad ziemią, aby wytłumaczyć to wpływem warunków
                                  atmosferyczno-inwersyjnych. Granica pomiędzy zimnym a ciepłym powietrzem powinna
                                  w tym przypadku przebiegać ponad mgłą, a nie nad samą ziemią. Moim
                                  zdaniem wysokość na jakiej samolot zaczął nagle zniżać lot wskazuje albo na
                                  jakąś usterkę techniczną albo na błąd pilota.

                                  I tym sposobem po raz kolejny dochodzę do wniosku, że najlepiej pogodzić się z
                                  prawdą, że pilot w tę mgłę w ogóle nie powinien był wlatywać i decyzja o
                                  lądowaniu we mgle była decyzją błędną.

                                  --
                                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                          • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:58
                            Nie pamiętam ile osób maksymalnie mieściło się do tego samolotu, ale chyba coś
                            koło setki. Więc powiedzmy, że samolot był prawie pełny. Martwiłabym się o to
                            wyważenie względem osi podłużnej, gdyby leciało 50 osób i wszyscy siedli po
                            jednej stronie (np. prawej).

                            Na razie bym się nie podniecała żadną teorią: ani tą, ani inną. Powiem tyle samo
                            szczerze co złośliwie: nie pierniczylibyśmy tu tych wszystkich głupot, gdyby
                            pilot podjął decyzję o nielądowaniu w takiej mgle.

                            --
                            Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                            fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                            fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                            • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:10
                              state.of.independence napisała: nie pierniczylibyśmy tu tych wszystkich głupot,
                              gdyby pilot podjął decyzję o nielądowaniu w takiej mgle <<. Wlasnie to samo ja
                              zawsze mowie.Wlasnie ta decyzja pilota ,czyli ladowanie w bardzo trudnych
                              warunkach (jak okazalo sie katastroficznie trudnych) odrzuca wszystkie
                              spekulacji na tyemat czyejs zlej woli.Bo naprawda bardzo trudno szykujac
                              zamach,przewidziec,ze ktos bedzie tak odwazny i podejdzie do ladowania.
                              • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:19
                                Wiesz Igor, nie wiem jak to jest w Rosji, ale w Polsce się źle o zmarłych nie
                                mówi. Może nawet nie tak - w Polsce obowiązkowo trzeba o zmarłych mówić tylko
                                dobrze, nawet jeśli się w to nie wierzy.

                                Stąd też jest silna presja, żeby złego słowa o pilotach czy prezydencie nie
                                powiedzieć. I tu się bierze błąd logiczny: ludzie uważają, że mówienie prawdy
                                "decyzja o lądowaniu była złą decyzją" to już obrażanie tychże zmarłych. Ale tak
                                naprawdę wyartykułowanie tej prawdy nikogo nie obraża, bo efekty tej decyzji
                                widzieliśmy na własne oczy i trudno ją pochwalać.

                                Niezależnie od tego, czy inwersja czy coś innego - gdyby piloci odlecieli nie
                                naraziliby się na ten czynnik o którym tu spekulujemy. I ja nie próbuję nawet
                                podważać ich kompetencji, ale od strony decyzyjnej popełnili błąd. Dla wielu
                                ludzi to jest bardzo trudne do przełknięcia, więc najwygodniej by było, żeby
                                zawiniło jakieś dziwne zjawisko pogodowe, albo żeby to był zamach. Tylko to jest
                                myślenie życzeniowe i nieumiejętność pogodzenia się z faktem, że każdy człowiek
                                może nieumyślnie popełnić jakąś dramatyczną pomyłkę.

                                --
                                Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                              • aleksandra.kozel Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:21
                                igor_uk napisał:

                                .Bo naprawda bardzo trudno szykujac
                                > zamach,przewidziec,ze ktos bedzie tak odwazny i podejdzie do ladowania.

                                Oj igor, nieuwaznie czytasz forum..Przeciez na innych watkach już napisano, że
                                pilot w momencie katastrofy...juz nie zył....
                                • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:29
                                  Ja w którymś wątku czytałam, że ktoś do samolotu wpuścił gaz, który wszystkich
                                  zabił. Ciekawa jestem jak ów zamachowiec podfrunął z tym gazem do samolotu i
                                  dostał się do środka ;-)

                                  --
                                  Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                  fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                  fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                                  • aleksandra.kozel Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:33
                                    state.of.independence napisała:

                                    > Ja w którymś wątku czytałam, że ktoś do samolotu wpuścił gaz, który wszystkich
                                    > zabił. Ciekawa jestem jak ów zamachowiec podfrunął z tym gazem do samolotu i
                                    > dostał się do środka ;-)
                                    >
                                    gaz był..w dezodorantach...
                                    • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 10:11
                                      No tak, w dezodorantach... A jakim cudem ten gaz się w tych dezodorantach
                                      znalazł? Wszyscy je na targu od tego samego Chińczyka kupili hurtem na kwadrans
                                      przed wylotem, czy jak???

                                      I wszyscy się na gwałt zaczęli perfumować przed samym lądowaniem???

                                      --
                                      Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                                      fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                                      fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                    • aleksandra.kozel Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:28
                      xemxija napisała:

                      > Bylam, widzialam, nawet co poniektore ruskie bukwy rozpoznalam i to wsio.
                      > Czekam, az Igor wiecej cos powie.

                      Tez czekam, bo chociaż rosyjski znam nieźle, to tematyka techniczna mnie przerasta, tym bardziej, że w tym tekście każde słowo jest ważne

                      > sie cos o tej inwersji, i tylko jedno zdanie mnie zafrapowalo, to mianowicie
                      > [i]"W wyniku różnic w prędkości rozchodzenia się dźwięku w powietrzu ciepłym i
                      > zimnym zjawisku inwersji przyziemnej towarzyszy znaczący wzrost słyszalności
                      > dalekich głosów."

                      Zaraz, zaraz..jeśli wzrost słyszalności dalekich głosów, to może "ubijaj tuda" mówił ktoś na przykład w odbiorniku telewizyjnym na sąsiadującym z lotniskiem osiedlu, a w słynnym filmiku wydawało, że to obok...
                      • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:40
                        aleksandra.kozel napisała:

                        > Zaraz, zaraz..jeśli wzrost słyszalności dalekich głosów, to może "ubijaj tuda"
                        > mówił ktoś na przykład w odbiorniku telewizyjnym na sąsiadującym z lotniskiem o
                        > siedlu, a w słynnym filmiku wydawało, że to obok...

                        No i zagadka się wyjaśniła. Trzeba tylko sprawdzić program telewizji rosyjskiej
                        w chwili katastrofy. Może leciała "Ekstradycja" albo coś w podobnym stylu :-)


                        --
                        Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                        fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
                        • aleksandra.kozel Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:51
                          A tak poważnie mówiąc, to teoria inwersji nie jest może taka głupia...patrząc z
                          historycznej perspektywy na różne katastrofy, widać jak przypadek, przyroda, czy
                          głupia pomyłka stawały się przyczyną jakiegoś strasznego wydarzenia, albo całego
                          łańcucha nieszczęść.
                          Najtrudniej uwierzyć w coś śmiesznie prostego...łatwiej doszukiwać się spisku...
                          • igor_uk Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 04.05.10, 23:59
                            Aleksandra,o ile nikt nie zmusil pilotow sila do ladowania,o ile nikt ich nie
                            oszykal z prognozem pogody,to u podstawy tragedii lezy ich blad,poniewaz oni
                            zlamali przepisy.O ile warunki pogodowe nie spewniali zadnych minimuw,to powinni
                            byli odleciec na inne lotnisko.To tak ,jak by ja jadac 140km/h ,w
                            gololedz,wchodzac w ostryj zakret,pozniej mial by pretenzji do sluzby
                            drogowej,ze nie posypala tego odczynku drogi.
                          • state.of.independence Re: Do Igora i State.Of i Xemxija 05.05.10, 00:07
                            Wiesz, mnie się wydaje, że bez żadnych teorii to można wytłumaczyć. Pogoda była
                            jaka była, wyposażenie lotniska - praktycznie żadne, presja czasu, bo start z
                            opóźnieniem, bo ważne osoby na pokładzie.

                            Człowiek (w tym pilot) jest omylny, a ten samolot to w sumie kupa ciężkiego
                            złomu. Tu naprawdę sekunda czy jej ułamki przesądziły o katastrofie. I nawet
                            jeśli doszło do niej na skutek błędu pilotów to ja nigdzie nie twierdzę, że oni
                            ponoszą jakąkolwiek winę.

                            Pilot tylko leciał według planu. A żadnych wytycznych na wypadek złej pogody i
                            żadnego planu B nie było. No to co się mu dziwić, że podszedł do lądowania? W
                            ogóle dziwię się, że nie poleciały głowy w Kancelarii Prezydenta. Niezależnie od
                            bezpośredniej przyczyny wypadku (anomalie pogodowe/błąd pilota/atak żółwi Ninja)
                            to Kancelaria miała zorganizować ten wyjazd tak, żeby był bezpieczny.

                            I na nic tu dywagowanie nad teorią inwersji - ktoś zawalił sprawę bo nie
                            zaplanował tej prezydenckiej wycieczki z głową.
                            --
                            Zapraszam do moich galerii zdjęć :-)
                            fotoforum.gazeta.pl/a/41137.html
                            fotoforum.gazeta.pl/a/41313.html
    • marysia130 Re: Co dala narodowi polskiemu ta katastrofa. 03.05.10, 17:27
      Ta katastrofa dała nam prawdziwego bohatera narodowego, męża stanu o którego
      istnieniu dowiedzieliśmy się niestety dopiero po jego śmierci (ironia losu),
      przywróciła nam ten wspaniały podział społeczeństwa o którym niektórzy (o
      zgrozo) zaczynali zapominać, połowie społeczeństwa uświadomiła kim jest
      prawdziwy Polak i prawdziwy Patriota (nie mylić z rakietą), zyskaliśmy nową
      definicję męczeńskiej śmierci, bohatera, męża stanu, elity, zrównała "dwa
      Katynie" do rangi jednego wydarzenia (tego samolotowego oczywiście), narzuciła
      nam dziejową misję kontynuowania dzieła tragicznie zmarłego (niestety mało kto
      wie na czym dzieło ma polegać, ale się dowiemy), pokazała nam, że w Polsce
      solidarność ma różne oblicza (zależy w jakim towarzystwie się ginie, prawo
      zawsze da się nagiąć) no i na koniec da nam Prezydenta w osobie Jarosława
      Kaczyńskiego. Jesteśmy niewątpliwie bogatsi duchem po tej katastrofie i otwarci
      na jeszcze nowe doznania, nowe informacje o jakich nam się nie śniło. I jeszcze
      cud, jak można zamienić wspólną autentyczną żałobę całego narodu w mentalną
      jatkę (ale tu już gratulacje należą się księżom i panom z PiSu).