wylogowany.pielegniarz
13.07.11, 20:42
Właśnie obejrzałem sobie dyskusję na Polsacie na temat kursu franka szwajcarskiego. Zaintrygowała mnie posłanka PiSu, niejaka Izabela Kloc. Oto garść informacji na temat tej pani z dwóch stron:
Doświadczenie zawodowe(Wikipedia):
Pracowała jako nauczycielka w szkole podstawowej w Pszczynie, następnie w katowickim Pałacu Młodzieży. W 1997 została dyrektorem Społecznego Liceum Ogólnokształcącego Związku Górnośląskiego, w 1999 objęła stanowisko konsultanta w Regionalnym Ośrodku Edukacyjno-Metodycznym "Metis" w Katowicach.
pl.wikipedia.org/wiki/Izabela_Kloc
Wykształcenie(strona sejmowa):
Wykształcenie: wyższe
Ukończona szkoła:
- Uniwersytet Śląski, Wydział Pedagogiki i Psychologii - mgr pedagogiki
- Katolicki Uniwersytet Lubelski, Instytut Wyższej Kultury Religijnej - licencjat
A tera najlepsze w zderzeniu z podanymi informacjami, czyli zawód, jaki jakimś cudem wynika z jej wykształcenia i doświadczenia zawodowego:
Zawód: ekspert ds. funduszy europejskich
www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/158.htm
Trzeba przyznać, że ludzie z takimi talentami i rozmachem się marnują gdzieś w opozycji, a premier kraju skromnie na stronie sejmowej wpisał sobie, że kończył wydział historii i jest z zawodu zaledwie historykiem. A przecież mógłby być, niczym pani Kloc, z zawodu... ekspertem.