wari
07.03.02, 13:30
Wczoraj w nocy obejrzałem na TVN szokujące zdjęcia z zaplecza hipermarketow w
tej sieci. Bezprawne przeszukiwanie przez ochronę podejrzanych o kradzież,
bicie. Po pierwszych interwencjach zwolniono (z bardzo dobrymi referencjami)
jednego z pracowników. Natomiast pozostali oprawcy spokojnie pracują dalej,
jeden nawet awansował. Sprawa dotyczyła hipermarketów w Katowicach i we
Wrocławiu, bo z tyc sklepów pochodziły wykradzione taśmy video ukazujące
bandytyzm ochrony. Nie bardzo rozumiem dlaczego prokuratura nie wkracza tutaj z
urzędu. Jeżeli ktos przebierze sie za policjanta i będzie zatrzymywał auta
zaraz się nim zainteresują, jeżeli ktoś bije - cisza. Uważam, że to skandal.
Drugi skandal to reakcja dyrekcji Carrefour Polska. Przyzwolenie na stosowanie
bandyckich metod i unikanie dziennikarzy, łącznie z fizycznym wypychaniem ich z
siedziby firmy. Jedyna rada jaka wypłynęła z tego reportażu to taka, żeby nie w
przypadku zaczepienia przez ochronę nie wchodzić na zaplecze tylko żądać
wezwania policji. Ochroniarz nie ma prawa nikogo rewidować !!!