hummer
06.06.12, 23:27
Służby państwowe (pojazdy uprzywilejowane) mają możliwość bezpłatnego przejazdu prywatnymi autostradami li tylko w jednym przypadku.
Ustawa o autostradach głosi
Art. 37g. Od opłat za przejazd autostradą są zwolnione pojazdy uprzywilejowane wykonujące
zadania określone w art. 53 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.).
Prawo o ruchu drogowym głosi
Art 53.
2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania
szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, za-
trzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:
1) uczestniczy:
a) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia al-
bo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publiczne-
go albo
Tym zapisem zrównano prawa do autostrad z innymi prawami własności.
Na czyimś terenie policjant np. nie ma prawa się kręcić o ile nie wniesie ogólnie obowiązującej opłaty, nie będzie ratował życia, zdrowia lub mienia lub nie będzie miał nakazu sądowego.
Teren prywatny oznaczony jest znakami drogowymi "autostrada płatna".
I tak za pieniądze podatników stworzono to monstrum.
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35754,11874873,Policja_nie_patroluje_A4__bo_nie_chce_placic_za_wjazd.html
Należy się cieszyć, że sprawa jak na razie dotyczy li tylko 160 km odcinka na A4. Ale w ustawie o autostradach jest zapisane, iż wszystkie autostrady mają być traktowane na równi - mają być płatne. Jeśli przejdą w prywatne ręce nie ma zmiłuj się.
Prawo nie działa wstecz. Zasady na odcinku Wrocław - Gliwice nie zmienią się nawet po zmianie prawa. Aż do czasu wygaśnięcia dzierżawy.