rickky
01.10.12, 21:45
PiSiaków, licznie gromadzących się na tym Forum w ostatnim czasie i świętujących swe zwycięstwo (?) nad PO, to myślę sobie, że w przypadku gdyby jakimś cudem Jarosławowi udało się wygrać wybory i stanąć na czele rządu, większość z nich będzie PIERWSZYMI, którzy po niedługim czasie zaczną na tym rządzie wieszać psy, a prezesa odsadzać od czci i wiary.
To jest typowe dla, jak już to ktoś dobitnie nazwał wcześniej, "motłochu", który głosuje tak jak im się wmawia, bez żadnej autorefleksji z nadzieją za to, na niczym nieuzasadnioną "mannę z nieba". A zmiana premiera czy rządu nie spowoduje, że nagle staniemy się bogaci, zarówno jako kraj jak i ludzie.
Wszystkie dotychczasowe zapowiedzi nowo powołanych premierów, wygłaszane z mównicy sejmowej, okazały się przeważnie zbiorem pobożnych, nigdy niezrealizowanych życzeń. I dotyczy to wszystkich partii, PiS również (2005-2007).
Tak było już w przypadku prezydentury Lecha Wałęsy, tak było również w przypadku koalicji AWS-PO z premierem Buzkiem na czele.
Poczałkowo euforia i wniebowzięcie, ale rozczarowanie przyszło bardzo szybko.
Co ciekawe, taka radykalna zmiana nastrojów społecznych dotyczy bardziej ludzi popierających ugrupowania tzw prawicowe.