haen2010
11.05.13, 09:09
Coraz bliżej. Tusk nie ma innego, dobrego wyjścia żeby odzyskać jaką taką równowagę polityczną. Będzie się ustawiał rozgrywając Millera z Piechocińskim. Raz biorąc stronę jednego, innym razem drugiego.
PSL zgodzi się bez problemu, byle zachowali swoje złodziejskie imperium. To platfusy będą musiały uszczuplić swoje synekury dla zgraji Millera i Napieralskiego. Mają tego tyle, że nie stanowi to problemu.
Kościelni w platformie nie podskoczą, bo Miller to wielki dobroczyńca mafii watykańskiej. Podejrzewam że bardziej mogą się zbuntować schetynowcy, więc Tusk im zaproponuje ponowne wejście do rządu.
Taki scenariusz na tę "rekonstrukcję" platfusiarni uważam za najbardziej prawdopodobny.