Gość: henio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.04, 10:47
www.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=51528
""" Przy okazji można było rzucić cień i na Polskę - wiadomo, Polska jest
pierwszoplanowym celem ataku - tu jeszcze katolicyzm ma moc, tu zawsze króluje
Maryja Królowa Polski. W moim przekonaniu powodem nieudanej akcji w Austrii
była także próba uderzenia w Polskę.
Jednak misternie układany plan zawiódł, biskup i jego współpracownicy
zorientowali się i zaczęli jeszcze rok temu na własną rękę oczyszczać
seminarium z podejrzanych kleryków i sami poprosili policję o współpracę.
Oczywiście wywołało to wściekłość u libertynów. Prawdopodobnie w tym właśnie
okresie sfingowano zdjęcia, które miały później być "dowodami" homoseksualnych
kontaktów. Prawdopodobnie też w tym czasie zdecydowano się uderzyć i w rektora
seminarium ks. Ulricha Küchla. Obwiniono go o homoseksualizm według
przeanalizowanego przez nas schematu.
Można zapytać, dlaczego obwiniono rektora, a nie biskupa. Prawdopodobnie
dlatego że powtarzanie schematu "biskup homoseksualista" może być
nieskutecznym zabiegiem, gdy używa się go za często. Posłużono się tu
schematem bostońskim: "biskup toleruje dewiacje". Do obwinionych dodano też
ks. W. Rothe, subrektora seminarium i jednocześnie sekretarza biskupa Krenna.
W ten sposób dopełniono "obrazek" - "nieudolny i kontrowersyjny" biskup nie
wie, kogo ma w swojej diecezji i kim są jego współpracownicy. [ ... ] Zgodnie
z modelowym schematem robiono wszystko, aby obwinić go o nieudolność i
zarzucić mu tolerowanie seksualnych dewiacji. Jednak czujność rektora i
subrektora seminarium pozwoliła "rozbić" ustalony schemat. """