Dodaj do ulubionych

Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza

04.11.13, 17:29
Jak wiadomo jednym z ulubionych obiektów ataku na braci Kaczyńskich (a teraz już tylko na tego, pozostałego przy życiu) jest kariera jego ojca w PZPR. Coś w stylu - jak się biorą na rozliczanie, niech zaczną od siebie.
Pozwoliłem sobie do sięgnąć do najbardziej miarodajnego źródła czyli osławionego artykułu Cezarego Łazarewicza w Newsweeku. Oczywiście nie uważam tego artykułu za wiarygodny i to nie dlatego, że mam takie a nie inne poglądy, ale dlatego, że kłóci się z moją pamięcią. Łazarewicz pisze np., że po śmierci Rajmunda nie było nekrologu a ja pamiętam, że był co najmniej jeden (w GW, którą wtedy dokładnie czytałem) i że miał pogrzeb na koszt miasta, co zresztą też wzbudziło protesty (Lech był wtedy prezydentem Warszawy).
Ale z drugiej strony - jeśli osoba maksymalnie niechętna podaje coś korzystnego to jest to w wysokim stopniu wiarygodne. Gdy np. w krytycznym artykule o arcybiskupie Pieronku czytamy, że nigdy nie dał się złamać SB, nie ma sensu tego negować.
Oczywiście Łazarewiczowi Rajmund KAczyński jest obojętny, ale tak on jak i jego pryncypał nienawidzą Jarosława, więc chętnie mu dokopią.
I co czytamy. Z jednej strony:
"Kiedy zaczęła się nagonka na Armię Krajową, było rzeczą prawdopodobną, że dosięgnie i jego – napisał na dziennikarskim portalu Studio Opinii jego znajomy ze studiów, który nie chce ujawnić nazwiska. – Koledzy doradzili jako osłonę – zapisanie się do partii. Z pozyskania Rajmunda Kaczyńskiego, człowieka z opinią uczciwego i sympatycznego, Oddziałowa Organizacja Partyjna była zadowolona. Nie był ani lizusem, ani donosicielem"

Zauważmy - źródło anonimowe. No ale jest dowód. A teraz przeciwdowód:
"Łączniczka R. uważa jednak, że informacja o wstąpieniu Rajmunda do PZPR jest nieprawdziwa i krzywdząca. W kwestionariuszach osobowych z lat 60., jakie udało mi się odnaleźć, Kaczyński senior w rubryce przynależność partyjna konsekwentnie wpisywał: „bezpartyjny”. Jego nazwisko nie pojawia się ani w dokumentach komitetu uczelnianego PZPR Politechniki Warszawskiej, gdzie pracował, ani we wspomnieniach najstarszych pracowników uczelni. Zaprzecza też prof. Wiesław Gogół, który z Kaczyńskim pracował od końca lat 50. w Instytucie Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej."

Czyli - dla odmiany dwa świadectwa, z czego jedno pod nazwiskiem i dowód z dokumentu. O ile ludzie mogą się mylić, dokumenty nie kłamią - można się było wstydzić członkostwa w PZPR przed znajomymi, ale utajnienie go w oficjalnych formularzach byłoby bez sensu.
Wniosek - Rajmund Kaczyński nie należał do PZPR. Zapewne Łazarewicz chciał dojść do przeciwnych konkluzji, bo pisze dalej tak:
"Z drugiej strony, z całą pewnością Rajmund nie był też kimś, komu wpadłby do głowy pomysł obalania komunizmu. Uczelniana organizacja partyjna systematycznie wystawiała mu dobrą opinię. Był człowiekiem zaufanym. Dzięki temu mógł już w latach 60. wyjeżdżać na zagraniczne kontrakty do Anglii, Belgii, Holandii, RFN, Włoch i Libii. Władze PRL doceniały i nagradzały lojalnych pracowników – w latach 70. Rada Państwa przyznała Rajmundowi Kaczyńskiemu Złoty Krzyż Zasługi."
A Cenckiewicz pisze np., że takie wyjazdy były tylko dwa. I - w przeciwieństwie do Łazarewicza, który nie podaje żadnych źródeł, powołuje się na dokumentację paszportową SB. I to raczej on ma rację.
Mamy jeszcze kwestię rzekomych przyspieszonych kursów dla notabli, za które protagonista artykułu Łazarewicza miał dostać mieszkanie na Żoliborzu - znowu świadectwo jednego człowieka, tego samego, który imputował członkostwo w PZPR.
Wniosek - cała ta sensacyjna otoczka jest mocno dęta.
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 17:53
      Wniosek - cała ta sensacyjna otoczka jest mocno dęta.

      fakt władza ludowa to była ludzka władza ,rozdawała wille potrzebującym .
      • snajper55 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 05.11.13, 11:22
        m.c.hrabia napisał:

        > Wniosek - cała ta sensacyjna otoczka jest mocno dęta.
        >
        > fakt władza ludowa to była ludzka władza ,rozdawała wille potrzebującym .

        A szczególnie starała się robić dobrze powstańcom warszawskim. Im to wille rozdawała w dowód uznania ich bohaterstwa. No i oczywiście uczestniczkom Powstania Warszawskiego w Starachowicach.

        S.
    • ruski99 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 17:58
      Taaa, nie należał. Willi też nie dostał, kurduple nie jeździli na obozy pionierów do sojuza, mamusia Jadzia nie pisała synkom rymowanek o Leninie, Jadzia walczyła w PW a Jarozbaw był internowany za swoją sfałszowaną teczkę.
      Myślisz, że ktoś oprócz pisowych w te Twoje pierdy uwierzy i się nawróci?
    • humbak Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 18:02
      Już na początku się mylisz. To nie jest obiekt ataku. To jest zwykła riposta, gdy chłopaki od Kaczyńskich grzebią komuś innemu wśród przodków. Czemu nie jest to atak? Bo to tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia.
      • piotr7777 tylko, że opiera się na niepotwierdzonym zarzucie 04.11.13, 18:05
        ...skoro - jak wykazałem powyżej - niechętny Kaczyńskim publicysta nie potrafił znaleźć dowodów.
        Czym innym jest stwierdzenie faktu (np.o rodzicach założycieli GW powiązanych z przedwojennym ruchem komunistycznym czy z drugiej strony np. o rodzinie Giertychów) czym innym pisanie nieprawdy.
        • humbak Re: tylko, że opiera się na niepotwierdzonym zarz 04.11.13, 18:11
          Odpowiadasz obok Piotrze. Zagrywki typu- a twój tata jest/był kimś tam pasują do przedszkola, nie do poważnej debaty dorosłych ludzi i polityków. W tym kontekście odpowiedzenie półprawdą na zasadzie "odwal się" nie jest jakimś szczególnie wielkim przewinieniem. Dyskutuje się argumentami z argumentami.
        • mariner4 Ciekawe jest jedno 04.11.13, 19:09
          o ile Kaczory chętnie mówili o matce, tak nigdy nie słyszałem o tym, żeby wspominali ojca. Skoro taki zasłużony, odznaczony VM? Powinni być chyba dumni?
          Póki sprawa otrzymania willi nie będzie wyjaśniona, to zawsze będą stawiane zarzutu. Jego koledzy gnili na Rakowieckiej, a on?
          Gdyby był zwykłym obywatelem, to nikt by nie miał prawa pytać, ale on aspiruje do rządzenia państwem. Mamy prawo wiedzieć, tym bardziej, że sam grzebie w cudzych życiorysach.
          M.
          • humbak Re: Ciekawe jest jedno 04.11.13, 19:13
            > Gdyby był zwykłym obywatelem, to nikt by nie miał prawa pytać, ale on aspiruje
            > do rządzenia państwem.

            Tak? A jaki niby wpływ na wybór ma to czy Rajmund, był lub nie, uległy w stosunku do władz PRL?
            • mariner4 Innym wypominali dziadka 04.11.13, 19:23
              Sami się prosili o to, żeby teraz im w życiorysie grzebali.
              M.

              • humbak Re: Innym wypominali dziadka 04.11.13, 19:27
                Nie Mariner. Napisałeś że powinno to być obiektem zainteresowania bo ubiega się o urząd, a zwłaszcza dlatego że sam o takie rzeczy innych pyta. Więc jak?
                • mariner4 Normalnie by mi to wisiało 04.11.13, 19:30
                  Skoro czyni z tego zarzuty innym, to sam powinien być bez skazy pod tym względem.
                  A wyborcy powinni o tym po prostu wiedzieć.
                  M.
                  • humbak Re: Normalnie by mi to wisiało 04.11.13, 19:34
                    > Skoro czyni z tego zarzuty innym, to sam powinien być bez skazy pod tym względe
                    > m.

                    Po prostu nie powinien czepiać się pochodzenia innych.

                    > A wyborcy powinni o tym po prostu wiedzieć.
                    > M.

                    Nie, nie powinni.
        • sverir Re: tylko, że opiera się na niepotwierdzonym zarz 04.11.13, 19:13
          > Czym innym jest stwierdzenie faktu (np.o rodzicach założycieli GW powiązanych z
          > przedwojennym ruchem komunistycznym(...)

          No to zły przykład swojego faktu podajesz. GazWyb nie została założona przez potomków osób powiązanych z przedwojennym ruchem komunistycznym. Jest to taki sam fakt, jak twoje udowadnianie, że Rajmund nie był ulubieńcem nomenklatury.
          • piotr7777 Re: tylko, że opiera się na niepotwierdzonym zarz 04.11.13, 19:21
            sverir napisał:

            > > Czym innym jest stwierdzenie faktu (np.o rodzicach założycieli GW powiąza
            > nych z
            > > przedwojennym ruchem komunistycznym(...)
            >
            > No to zły przykład swojego faktu podajesz. GazWyb nie została założona przez po
            > tomków osób powiązanych z przedwojennym ruchem komunistycznym. Jest to taki sam
            > fakt, jak twoje udowadnianie, że Rajmund nie był ulubieńcem nomenklatury.


            Adam Michnik- syn przedwojennych działaczy komunistycznych żydowskiego pochodzenia – Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik z ich nieformalnego związku; jego przyrodni bracia to Stefan Michnik i nieżyjący już Jerzy.
            Helena Łuczywo - córka działaczy komunistycznych żydowskiego pochodzenia, Ferdynanda Chabera (1907–2005) i Doroty (Debory) z domu Guter (1913–2012).

            Co do Wandy Rapaczyńskiej to faktycznie wikipedia nie podaje, ale jej rodzina też padła ofiarą represji 1968 roku.
            • mariner4 I co z tego? 04.11.13, 19:27
              Czepiasz się Michnika za ojca, brata, a dla kurdupla jesteś wyrozumiały.
              No i antysemityzm. Bez tego Polactwo nie może żyć.
              M.
              • piotr7777 Re: I co z tego? 04.11.13, 19:34
                mariner4 napisał:

                > Czepiasz się Michnika za ojca, brata, a dla kurdupla jesteś wyrozumiały.
                Padło stwierdzenie, że założyciele GW nie byli potomkami przedwojennych komunistów. Więc wykazałem, że akurat byli. Tak samo jak np. B. Wildstein czy L. Dorn? No i co z tego?

                > No i antysemityzm. Bez tego Polactwo nie może żyć.
                Jeżeli napiszę, że Dariusz Rosati jest z pochodzenia Włochem to jest to informacja neutralna. Ale jeśli napiszę, że Adam Michnik jest pochodzenia żydowskiego to oczywiście jestem antysemitą. Ciekawe dlaczego?
                Absurd lewackiej pseudopoprawności.
                • mariner4 Re: I co z tego? 04.11.13, 19:59

                  > Jeżeli napiszę, że Dariusz Rosati jest z pochodzenia Włochem to jest to informa
                  > cja neutralna. Ale jeśli napiszę, że Adam Michnik jest pochodzenia żydowskiego
                  > to oczywiście jestem antysemitą. Ciekawe dlaczego?

                  Dobre pytanie. Dla mnie to jest to samo, ale dla Ciebie widocznie pochodzenie żydowskie to stygmat
                  Cała pic polega na tym, że dla antysemityzm bycie Żydem to nie jest tak jak bycie powiedzmy Holendrem, czy Włochem. To niewybaczalna inność.
                  Pewnie powiesz, że nie jesteś antysemitą i zaraz zapytasz, dlaczego Żydzi to łobuzy. Typowe.
                  A ich w Polsce jest dosłownie garstka. Podobno ok 20 tysięcy. I co? Królewski szczep piastowy się ich boi? To pieprzyć taki naród!
                  M.

                  M.
                • sverir Re: I co z tego? 05.11.13, 10:47
                  > Padło stwierdzenie, że założyciele GW nie byli potomkami przedwojennych komunistów.

                  Owszem, takie stwierdzenie padło, ale Twoje antysemickie zapędy zdradziła falsyfikacja tego stwierdzenia. Postanowiłeś udowodnić, że określone osoby są potomkami komunistów, a przecież tu chodziło o to, że to nie te osoby były założycielami GazWyb. Nie zająknąłeś się tym nawet w jednym zdaniu.

                  > Ale jeśli napiszę, że Adam Michnik jest pochodzenia żydowskiego to oczywiście jestem
                  > antysemitą. Ciekawe dlaczego?

                  Dlaczego w takim razie nie piszesz, że Rosati jest Włochem, natomiast chętnie wspominasz o pochodzeniu Michnika?
                • ave.duce Re: I co z tego? 05.11.13, 11:40
                  piotr7777 napisał:

                  Znajdź, proszę, strony w necie "poświęcone" Polakom pochodzenia włoskiego.
                  --
                  Forum ze Dworum/Freedom
                  • piotr7777 Re: I co z tego? 05.11.13, 16:47
                    Ujmę to tak - może Gezatę Wyborczą zakładała KK Solidarności ale przejęli opozycjoniści skupieni wokół Tygodnika Mazowsze. Spora z nich część to osoby pochodzenia żydowskiego, co jest pewnym faktem, którego nie oceniam. Bądź co bądź autorzy notek w wikipedii też uważają to za okoliczności obiektywne.
                    Na pewno większą traumą był dla tych ludzi marzec 1968 niż powiedzmy prześladowania katolików, właściwie przez cały okres PRL. Z kolei również spory odsetek (a na pewno osoby kierujące GW przez spory czasokres) to potomkowie przedwojennych komunistów, stąd np. silna niechęć w stosunku do kultywowania pamięci o Żołnierzach Wyklętych czy wprowadzenie roku 1968 jako pewnej granicy czasowej, po której komunizm przestał być atrakcyjny. Mieli takie a nie inne życiowe doświadczenia i takie a nie inne korzenie. I to znalazło odbicie w linii gazety, która za główne zagrożenie widziała nacjonalizm, za główny polski problem antysemityzm a za najbardziej niebezpieczny nurt prawicę inną niż skupiona wokół Aleksandra Halla. Choć trzeba oddać sprawiedliwość - krytycznie też odnosili się do antypolskich opinii w Izraelu.
            • humbak Re: tylko, że opiera się na niepotwierdzonym zarz 04.11.13, 19:29
              Odnoszę wrażenie że dałeś się wmanewrować. Nie ma to szczególnego znaczenia... ale jednak bawi nieco.
            • sverir Re: tylko, że opiera się na niepotwierdzonym zarz 05.11.13, 10:41
              > Adam Michnik(...)

              No widzisz, walisz na ślepo i przez to pudłujesz. Problem nie dotyczy osób, tylko faktu założenia. Czy to Adaś z ekipą założyli? Czy może całe stronnictwo okrągłostołowe, które z Adasia uczyniło swojego przedstawiciela?

              To jest dokładnie to samo, co z Rajmundem. Rajmund coś dostał, to jest fakt. Jak i dlaczego dostał, to jest domniemanie. Bądź przynajmniej uczciwy, jeżeli nie możesz być wiarygodny.
      • dystans4 A to co ON nam dał - żadna analiza 04.11.13, 18:10
        tylko OPERACJA PRZYKRYCIA.
        Prowadzona z niezrównanom finezjom i gracjom.
        --
        bul.

        P.S. Wysłać Ci coś na maila? Bez związku z tematem wątku.
        • humbak Re: A to co ON nam dał - żadna analiza 04.11.13, 18:12
          Możliwe. Nie chce mi się analizować, bo uważam że nie nie jest to meritum problemu.
          • dystans4 Re: A to co ON nam dał - żadna analiza 04.11.13, 18:21
            To operacja przykrycia - prezesa. Dlatego mówiłem o finezji.
            Sprawa jak najbardziej rzeczywista i istotna.
    • dystans4 Re: Rajmund Kaczyński - LEGENDa 04.11.13, 18:04
      Pewnie najlepiej byłoby, gdyby obrońcy cnotki przedstawili najbardziej wiarygodne zaświadczenie NKWD, z załącznikiem stwierdzającym, że willę na Żoliborzu dostał w nagrodę za niezłomny upór.
      Bo takie tam, zaświadczenia z Urzędu Paszportowego, tam ginęły dowody osobiste ludzi, co dopiero świadectwa poszczególnych ważnych wyjazdów
      • wanda43 Re: Rajmund Kaczyński - LEGENDa 04.11.13, 18:34
        Wille na Zoliborzu były dwie. Jedna przy Lisa Kuli, gdzie mieszkala mamełe z synami i druga przy Mickiewicza, gdzie mieszkał do smierci tate, a teraz Jaro. Co z tą przy Lisa KUli - nie wiem.
        A obok, w blokach tzw. miejskich bywalo w jednym lokalu 2 pokojowych gnieźdźily sie po dwie rodziny z dziećmi ze wspolną kuchnią i łazienką jeszcze w latach 70-tych.
        • ave.duce Re: Rajmund Kaczyński - LEGENDa 05.11.13, 17:00
          Przy Lisa-Kuli (w PRLu: Pochyła) mieli najpierw jedno, a potem dwupoziomowe mieszkanie - to był dom szeregowy (też nie wiem, co się z tym dzieje teraz). Dlatego chodzili do "Jedynki" i do kaplicy przy Czarnieckiego.

          Pozdrawiam.
    • etta2 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 18:43
      A TY nie wiesz, że aktywiści AK po wojnie lądowali w pierdlu, bardzo często skrócenie o głowę???????? Nie było w zwyczaju komuszych władz rozdawanie willi aktywistom AK, więc.....co się wygłupiasz? Komu ten kit chcesz wcisnąć? Rajmund był aktywnym aparatczykiem PZPR, dlatego jaro tak niechętnie się do Rajmunda przyznaje. Nie wspominając już o TW Albinie, hahahahahahaha....fajna rodzinka, "patrYjotyczna", hahahahahaha....
      • dystans4 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 19:10
        Na przykład, mój Dziadek - za udział w AK - 7 lat przesiedział (ile dostał - nie wiem).
        Jego brat do Polski (przeszedł Karpaty, potem cały szlak armii Andersa) wrócił dopiero w końcu lat pięćdziesiątych, inaczej by go też...
        A ze mnie nikt nie robił gwiazdy filmowej.
        --
        Pozdrowienia
        bul.
      • piotr7777 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 19:13
        > A TY nie wiesz, że aktywiści AK po wojnie lądowali w pierdlu, bardzo często skr
        > ócenie o głowę???????? Nie było w zwyczaju komuszych władz rozdawanie willi akt
        > ywistom AK, więc.....co się wygłupiasz? Komu ten kit chcesz wcisnąć? Rajmund by
        > ł aktywnym aparatczykiem PZPR

        Czyli Łazarewicz albo kłamał albo jest kiepskim dziennikarzem skoro nie znalazł dowodów.
        • etta2 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 04.11.13, 20:11
          A to juz mało istotne: kłamał świadomie czy na zamówienie, fakt, że KŁAMAŁ. Bo AKowcy nie dostawali willi w nagrodę, a wręcz przeciwnie, dostawali po łbie i to zdrowo.
          • piotr7777 Re: Rajmund Kaczyński w PZPR - analiza 05.11.13, 16:48
            etta2 napisała:

            > A to juz mało istotne: kłamał świadomie czy na zamówienie, fakt, że KŁAMAŁ.
            Czyli nominacja do Hieny Roku była zasłużona? Więcej pytań nie mam.
    • ayran a ja ci nie wierzę 04.11.13, 21:06
      Piszesz mianowicie:

      Łazarewicz pisze np., że po śmierci Rajmunda nie było nekrologu a ja pamiętam, że był co najmniej jeden (w GW, którą wtedy dokładnie czytałem)


      ... a to dlatego, ze jesteś kłamczuchem. Ewentualnie manipulatorem. A najpewniej jedno i drugie - z tym ze kłamczuchem kiepskim, a manipulatorem nieporadnym.

      Łazarewicz napisał:

      W dwóch największych dziennikach warszawskich nie ma ani jednego nekrologu zamówionego przez najbliższą rodzinę.

      polska.newsweek.pl/rajmund-kaczynski--ojciec-braci,93806,1,1.html
      Rozumiesz różnicę, czy będziesz szedł w zaparte?

      Osobiście nie pamiętam nekrologu w GW, a jedynie czteromodułowe kondolencje podpisane przez premiera Belkę zamieszczone w "Rzeczypospolitej" (to dzięki temu w ogóle dowiedziałem się o smierci Kaczyńskiego seniora), natomiast ty, chwaląc się swoją pamięcią twierdzisz że tak w ogóle to co najmniej jeden nekrolog był, a konkretnie w w Wyborczej i ze jest to dowód na to, że Łazarewicz kłamie. Pamiętasz kto był podpisany w nekrologu? Ergo - kto go zamówił? No to przypomnij - z przyjemnością ci wykażę, że mijasz się z prawdą.
    • ayran nawiasem mówiąc... 04.11.13, 21:26
      (odnosząc się do tytułu wątku) - w sprawie przynależności Kaczyńskiego do PZPR Łazarewicz napisał tak:



      „Kiedy zaczęła się nagonka na Armię Krajową, było rzeczą prawdopodobną, że dosięgnie i jego – napisał na dziennikarskim portalu Studio Opinii jego znajomy ze studiów, który nie chce ujawnić nazwiska. – Koledzy doradzili jako osłonę – zapisanie się do partii. Z pozyskania Rajmunda Kaczyńskiego, człowieka z opinią uczciwego i sympatycznego, Oddziałowa Organizacja Partyjna była zadowolona. Nie był ani lizusem, ani donosicielem”.

      Łączniczka R. uważa jednak, że informacja o wstąpieniu Rajmunda do PZPR jest nieprawdziwa i krzywdząca. W kwestionariuszach osobowych z lat 60., jakie udało mi się odnaleźć, Kaczyński senior w rubryce przynależność partyjna konsekwentnie wpisywał: „bezpartyjny”. Jego nazwisko nie pojawia się ani w dokumentach komitetu uczelnianego PZPR Politechniki Warszawskiej, gdzie pracował, ani we wspomnieniach najstarszych pracowników uczelni. Zaprzecza też prof. Wiesław Gogół, który z Kaczyńskim pracował od końca lat 50. w Instytucie Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej.



      Innymi słowy - według Łazarewicza, jedni znajomi p. Rajmunda twierdzili, że do PZPR należał, inni, że nie należał. Sam Łazarewicz przyznaje, że dowodów przynależności nie znalazł. No i kto z was dwóch jest kłamca?
    • ayran z kolei "dwa wyjazdy"... 04.11.13, 21:38
      ... wyglądają u Cenckiewicza następująco:


      Z ewidencji paszportowej SB wynika, że kilkakrotnie wyjeżdżał: prywatnie, na zaproszenie stryjecznej siostry do Angli w 1961 i 1966 r. oraz służbowo, w 1962 r. przebywał krótko w Belgii, Holandii i RFN, a także kilka dni w Libii (1966 r.) i w Mińsku w ZSRR (1977 r.). Niestety nie zachowały się akta paszportowe Rajmunda, a przynajmniej do tej pory nie odnaleziono ich w archiwum IPN.


      I w ten sposób, zdaniem autora wątku, Cenckiewicz, w oparciu o dokumentację paszportową, wykazuje że Łazarewicz kłamie.
    • bogucjusz Daremne żale, próżny trud. n/t 04.11.13, 21:42

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka