behemot17-13
15.12.13, 23:48
nie heros a zwyczajny aparatczyk, postury można rzec ubogiej, za to o zdolnościach przywódczych. kariera herosa szła jak z płatka, PZPR, premierostwo i co się zdarza klapa totalna. heros jak to przystało na walczaka, nawet po otrzymaniu siarczystego kopa, kopa zadanego przez bogów mu podobnych, szedł dalej, szedł po bandzie, ekstremalny wyczyn i fikołek w krawacie pokolorowanym w poprzek, czerwone na przemian z białym i jeszcze większa klapa. banita, odtrącony i spoglądający na herosa ze swojej bajki się nie poddawał, jabłka co sprzedawał heros(na ten czas namaszczony) okazały się być gugułami. i jak to w bajkach, wszystko wywróciło się do góry plecami, ten co na łopatkach już na równe nogi stanął i prowadzi, jest cool, z przegranego liderem się mieni. nie jestem ekspertem, mało, nie znam się na zawiłościach i meandrach polityki, ale czy jest kraj, gdzie skończony polityk robi za nowalijkę?