purchawkapuknieta
25.10.14, 17:29
(Wątek osobisto-refleksyjny, który nic nie wnosi)
Znajoma jest kandydatką do Rady Dzielnicy. Bardzo obrotna osoba, godna zaufania, skuteczna. Prywatnie przesympatyczna dziewczyna, matka dzieciom swoim i dzieciom innych. Tak sobie myślałam, że jak PiSdzielcy nic ciekawego nie zaproponują, to oddam na nią głos. Idę sobie dziś beztrosko i natknęłam sie na jej "kampanię" uliczną. Ale coś mnie sie nie tak zdało, jak popatrzyłam na towarzystwo w koszulkach koloru świeżego mimoletta. Dostałam ulotkę, porozmawiałam rubasznie żartując i poszlam w swoja stronę. W kolejce w sklepie wyciągam z kieszeni zmiętoszoną ulotkę: ona z listy Platformy staruje! No żesz szit end faking hell. To tyle.
Zapomniałabym: CZY-WY-TEŻ-TAK-MACIE?