witek.bis
10.11.14, 13:42
Adam Hofman wcale nie musi żyć z polityki, bo jeśli zechciałby utrzymywać się z wróżbiarstwa, to niechybnie zbiłby ogromny majątek i zakasował samego wróżbitę Macieja.
A oto dowód. 28 października 2014, a więc prawie na schodach samolotu Ryanaira, udzielił Pawłowi Wrońskiemu wywiadu, w którym wieszczy, co następuje:
Co PiS uzna za wygraną w wyborach samorządowych?
- Zwycięstwo w sejmikach w skali kraju. Kluczowe z politycznego punktu widzenia są wyniki w sejmikach wojewódzkich. Dla mnie rachunek jest prosty: porównamy, ile głosów będzie miał PiS w całym kraju. Jeśli choć jeden głos więcej, to wygramy. Jestem przekonany, że to możliwe, ale to początek maratonu wyborczego w 2015 r. Z poobijaną przez afery i sfrustrowaną przegraną w wyborach samorządowych Platformą pójdzie nam znacznie łatwiej.
Cały tekst: wyborcza.pl/politykaekstra/1,141872,16880504,Hofman__PiS_albo_Mordor.html#ixzz3IfVwTfIP