Dodaj do ulubionych

wg księży : "To są dzieci Frankensteina"

09.07.15, 20:06
dzieci urodzone metodą in vitro to wg księży katolickich "Dzieci Frankensteina"
a co powiedzieć o tych miliardach plemników które zakończyły swój żywot w prześcieradłach na plebaniach ?

wyborcza.pl/1,95892,18331376,my-dzieci-frankensteina-zyjemy-pracujemy-kochamy-oraz-glosujemy.html#BoxGWImg
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina" 09.07.15, 20:37
      A czyimi dziećmi są księża?
    • 13kisiel Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina" 09.07.15, 21:03
      księża ten mają prawo wygłaszać swoje opinie...tylko polszewiki uważają ze jedyną racje ma redaktor naczelny i tefałyn :-)))
      • inocom A ponoć Bóg jest Wszechmocny 09.07.15, 22:07
        13kisiel napisał:

        > księża ten mają prawo wygłaszać swoje opinie...tylko polszewiki uważają ze jedy
        > ną racje ma redaktor naczelny i tefałyn :-)))
        >
      • o2o2130 niech zakładają rodziny i płodzą dzieci 10.07.15, 01:30
        jak ich koledzy po fachu w protestantyzmie i prawosławiu, zakichani teoretycy od wszystkiego a praktycy od niczego
    • m.c.hrabia Re: a te ? 09.07.15, 21:16
      ść #JPII #wojciechdydymski #seks

      Liga Świata: ŻYCIE INTYMNE KSIĘDZA BISKUPA KAROLAWOJTYŁY - JAN PAWEŁ II

      Irena Kinaszewska - Długoletnia Konkubina KarolaWojtyły.
      Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na cmentarzu Rakowickiem w Krakowie w
      grobowcu rodzinnym księdza Andrzeja Bardeckiego, powiernika Karola Wojtyły. Przez ponad 15 lat była wierną towarzyszką życia księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły z Wadowic. Ślady po Irenie Kinaszewskiej, konkubinie
      Karola Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera kościelna, katolicka hierarchia. Kochanka stała się bardzo
      niewygodna w momencie wyboru Karola Wojtyły na papieża. Karol Wojtyła jak wynika z relacji licznych żyjących
      jeszcze świadków długoletniego romansu poświęcił życie rodzinne, a także spłodzonego syna dla kariery kościelnej,
      tak jak to od wieków wielu księży i biskupów.
      Z powodu nieudanego romansu Irena Kinaszewska popadła w alkoholizm. Kuria krakowska przydzieliła jej osobistego nadzorcę i strażnika w osobie księdza Andrzeja Bardeckiego, który czuwał nad tym aby Irena Kinaszewska
      nie zdradziła publicznie sekretów intymnego życia, miłości i faktu posiadania syna z Karolem Wojtyłą. Było niebezpieczeństwo, że z powodu takich faktów, KarolWojtyła stanie się zakładnikiem bezpieki i narzędziem Moskwy w realizacji jej celów politycznych w Watykanie. SB wiedziało jednak wszystko o romansie Karola Wojtyły z Ireną
      Kinaszewską, a także o wcześniejszym jego romansie z rosyjską sanitariuszką z czasów końca II wojny światowej.
      Irena Kinaszewska mieszkała w Krakowie przy ulicy długiej.Razem z oficjalnym mężem pracowała w krakowskiej
      Energetyce. Zmarła w 1990 roku, acz do końca lat 80-tych XX wieku była często zabierana do Watykanu do swego
      ukochanego, który na jej nieszczęście został papieżem. Kiedy stała się rzecz brzemienna w skutkach, czyli Karol
      spłodził Irenie dziecko, została szybko i sprawnie przez aparat kościelnej represji zmuszona do ślubu z niechcianym
      mężczyzną, z którym była w małżeństwie przez pięć lat. Potem małżeństwo zaaranżowane dla ukrycia wpadki
      pobożnej panny, nałożnicy młodego i jurnego księdza Karola Wojtyły rozpadło się. Tym mężem był krakowianin
      Zbigniew K., który choć oficjalnie ślubny małżonek nałożnicy księdza KarolaWojtyły,to jednak był odsuwany od narodzonego dziecka, Adama - syna Karola Wojtyły.
      Syn Ireny Kinaszewskiej, Adam K. zmarł w niejasnych okolicznościach w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak
      zadeklarował publicznego ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły. Podobno przeprowadził w tym celu badania
      genetyczne w renomowanej zachodniej klinice. Zbiegło się to z zamrożeniem procesu beatyfikacji rzekomo świętego
      Jana Pawła II.Kandydaci do świętości miewają swoje jakże mroczne i jakże rozkoszne tajemnice, które czasem dopiero
      po wiekach wychodzą na światło dzienne.Adam K.,syn KarolaWojtyły rozwiódł się ze swą pierwszą żoną,Grażyną,
      a powodem były rozmaite problemy z powodowane groźbami ze strony kleru pod adresem rodziny Adama. Kobieta
      nie wytrzymała presji i nacisków, gróźb i szantażów kierowanych pod adresem jej męża i rodziny, celem zmuszenia
      do wiecznego milczenia.
      Ksiądz Andrzej Bardecki zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 2001 roku wiele tajemnic zabierając do
      grobu, jednak wiele z dokumentacji na temat romansu Ireny Kinaszewskiej i KarolaWojtyły zdołał tak dobrze ukryć,
      że nie została odnaleziona. Skopiował wszystko, a także ukrył wiele autentycznych dokumentów, jak nagrania ze
      wspólnych czułych i rozkosznych nocy, jakie Karol z Ireną ze sobą spędzali.Ksiądz Andrzej Bardecki był przyjacielem
      KarolaWojtyły, ale też znał dobrze historię i metody Kościoła, zatem wiedział jak się zabezpieczyć, choć nie do końca
      skutecznie.
      Irena Kinaszewska była gorącą miłością KarolaWojtyły, z którą przez lata spędzał dosłownie każdą chwilę, nocował
      z Ireną w jej mieszkaniu, współżyli ze sobą seksualnie, o czym Irena wspomina w swoich pamiętnikach, które nie
      wpadły w łapy kościelnej cenzury.Nie jest to nic dziwnego, bo robi tak zdecydowana większość heteroseksualnych katolickich księży, posiadając konkubiny i często nawet kilkoro dzieci, a nie tylko jedynego syna. Ksiądz Karol Wojtyła
      każdą wigilię spędzał w Ireną swoją konkubiną i ze swym synem Adamem.Bolało to oficjalnego męża Ireny,który się
      po pięciu latach rozwiódł z Ireną nie mogąc ścierpieć tego, że to Karol Wojtyła pełni rolę pana domu, męża i ojca
      dziecka.Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły otrzymała dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w wieku lat 12 został ministrantem swego ojca KarolaWojtyły, który był w tym czasie
      wykładowcą KUL. Adam aż do swej śmierci mieszkał w Gdańsku. Jak mawiał - byle jak najdalej od Krakowa i
      krakowskiej kurii,w której od jesieni 1978 roku zarówno on jak i jego matka Irena stali się personami non-grata, osobami niebezpiecznymi dla politycznych i moralnych interesów Kościoła katolickiego. Adam przed śmiercią spisał
      swój Pamiętnik SynaWielkiego Karola, który jest czytany ukradkiem przez wybranych i zaufanych przyjaciół Adama
      oraz wtajemniczonych w sprawę romansu.
      Adam K. ostatni raz widział swojego ojca Karola Wojtyłę wieczorem 25 kwietnia 2004 roku będąc z wizytą w
      Watykanie. Dobry tatuś poczęstował swojegospłodzonego synka kolacją, ugościł w watykańskich apartamentach, a
      także sfinansował podróż do Rzymu, nie jedyną zresztą.Oto na co idą datki na kościelną tacę.Jak wiadomo,większość
      księży posiada konkubiny i dzieci, a parafianie muszą na to łożyć ze swej kieszeni. Jaki Pan taki Kram - mówi stare
      ludowe porzekadło.Prawdziwie "Święty Ojciec", który dobro własnej rodziny, konkubiny i syna poświęcił dla kariery
      w katolickiej instytucji zwanej Kościołem.
      Czyszczeniem ostatniego lokum Ireny Kinaszewskiej po jej śmierci, mieszkania przy ulicy Krowoderskiej w
      Krakowie zajmowali się osobiście, ksiądz kardynał Macharski i kanclerz kurii Dyduch. Pomagał znany ksiądz Stasiu,
      dziś najważniejsza persona krakowskiej kurii.Cztery wielkie skrzynie pamiątek po zmarłej Irenie wywieziono szybko
      i sprawnie do Watykanu, co organizował i zabezpieczał osobiście sekretarz papieża Jana Pawła II. Sąsiedzi wszystko
      widzą, pamiętają, wiedzą, a nawet spisują i powielają, tak, aby nie uległo zapomnieniu.
      Służba Bezpieczeństwa PRL namierzyła i zarejestrowała księdza KarolaWojtyłę oraz Irenę Kinaszewską
      jako parę, a ściślej konkubinat księdza z kochanką i synkiem już w 195o roku. Warto zajrzeć do przepastnych
      archiwów SB,IPN i KGB.KarolWojtyła był wtedy marnym wikariuszem parafii św.Floriana w Krakowie.Mikrofony
      w ścianie były dla SB nieocenionym skarbem i źródłem informacji o Kościele oraz życiu intymnym wikarego, gdyż
      Karol spędzał u Ireny nieomal każdą noc. Upojnie było.
      W1963 roku, gdy KarolWojtyła został metropolitą,spotkania stały się rzadsze, ale erotycznie bardziej upojne.Irena
      zaczęła popadać w alkoholizm, po prostu upijała się z tęsknoty za swym ukochanym Karolem.Jeszcze większe
      ograniczenie kontaktów nastąpiło w 1967 roku, gdy Karol Wojtyła został kardynałem. Będąc na topie Kościoła i SB
      nie mógł już zachowywać się tak swobodnie jak by tego pragnął. Spotkania z Ireną stały się sporadyczne, a jej wizyty
      w kurii były nieprzyjemne i utrudniane przez aparat kościelny.Jako kardynał, Karol Wojtyła widywał się z Irenką zaledwie kilka razy w roku.
      Już cztery dni po konklawe w 1978 roku, Jan Paweł II wezwał Irenę Kinaszewską razem z księdzem Andrzejem
      Bardeckim do Rzymu.Paszport załatwiał departament IV Służby Bezpieczeństwa.To na polecenie IV Departamentu
      Służby Bezpieczeństwa PRL, wydział paszportowy wydał Irenie Kinaszewskiej i księdzu Andrzejowi Bardeckiemu
      paszporty w kilka godzin, chociaż normalnie trwało to wiele miesięcy i często kończyło się odmową. Jakie do układy
      zadziałały? Kto stał za Karolem Wojtyłą, że bezpieka spełniała intymne w swej naturze zachcianki nowo wybranego
      papieża Jana Pawła II? Tego dowiemy się w miarę jak nowe d
      • dzi1a Re: a te ? 09.07.15, 22:01
        syn ks. Karola Wojtyły Adam Kinaszewski jest pochowany w Sopocie na cmentarzu katolickim przy ul. Jacka Malczewskiego.
        W 2012 roku szczątki Ireny Kinaszewskiej zostały przeniesione z Krakowa do grobu syna w Sopocie.
        Ich wspólny grób znajduje się około 100 m. od bramy cmentarza idąc w prawoskos do góry , 10 m. od ogrodzenia.
        Oba nazwiska są wyryte na poziomym szlifowanym kamieniu ledwo widocznym dla niewtajemniczonych a zamiast wyrażnego krzyża jest metaloplastyka stylizowana na promienie słoneczne. Kościelny administrator cmentarza nie udziela żadnych informacji na temat tego grobu gdyż ma być on przemilczany i zapomniany
      • lumpior Re: a te ? 09.07.15, 22:09
        kobieta.fakt.pl/seks-i-emocje/dylematy-kobiet-ksiezy-na-co-narzekaja-,artykuly,521827.html
    • xyz_xyz1 Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina" 09.07.15, 22:10
      Ja bym raczej nazwał je istotami bez duszy.
      • lumpior Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina&# 09.07.15, 22:15
        xyz_xyz1 napisał:

        > Ja bym raczej nazwał je istotami bez duszy.
        A dusza to co,kto ją daje,klecha? Ty jesteś za to bez rozumu,twoi rozum zagospodarował pleban.
      • gadzina_polska Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina&# 09.07.15, 22:58
        xyz_xyz1 napisał:

        > Ja bym raczej nazwał je istotami bez duszy.

        Masz rację. Dusza nie istnieje więc wszyscy ludzie są bez duszy.
    • basiadrian Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina" 09.07.15, 22:19
      Jezus też był z invitro to się obawiają żeby historia się nie powtórzyła.
    • mariner4 Kazdy kto pochodzi z tej metody powinien 10.07.15, 06:30
      mieć prawo zabić każdego, co mu to powie.
      M.
    • zapijaczony_ryj Za to dzieci z gwałtu są poczęte z miłości! 10.07.15, 06:37
      Hipokryzja PiS i czarnych jest porażająca
      • mariner4 A czy to prawda, że dzieci 10.07.15, 07:40
        księży są dotknięte debilizmem?
        Może o tym podyskutujemy?
        M.
    • erte2 Re: wg księży : "To są dzieci Frankensteina" 10.07.15, 08:54
      pkt4a napisał:
      ...a co powiedzieć o tych miliardach plemników które zakończyły swój żywot w prześcieradłach na plebaniach ?
      To było z błogosławieństwem bożym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka