Dodaj do ulubionych

Epitafium dla d_nutki

IP: 2.4.STABLE* / *.pl-net.pl 08.06.02, 13:09
W tym miejscu spoczęła po krótkim, ale zaistniałym żywocie forumowym d_nutka.
D-nutka niepokorna, która działała zgodnie z zasadą, że trzeba wiele odwagi by
pójść tam, gdzie przegrywa się bitwy.
Kto tu kliknie i przeczyta niech nie roni łez ani się nie cieszy.
Przyszłam z gałązką oliwną, odchodzę jako „rozdeptana” chamstwem mrówka.
Czy wrócę?
Kto z nas zna jutro?

Obserwuj wątek
    • perla_ kopniak dla d_nutki jest 08.06.02, 13:45
      Gość portalu: mrówka napisał(a):

      > W tym miejscu spoczęła po krótkim, ale zaistniałym żywocie forumowym d_nutka.

      stanowczo za długim właśnie

      > D-nutka niepokorna,

      prymitywna i pospolite przede wszystkim

      która działała zgodnie z zasadą, że trzeba wiele odwagi by
      > pójść tam, gdzie przegrywa się bitwy.

      trzeba wiele głupoty aby pisać tak jak ty

      > Kto tu kliknie i przeczyta niech nie roni łez ani się nie cieszy.

      łzy za tobą? wielkie mniemanie o sobie masz. Cieszyć się? Zabawniejsze rzeczy są.

      > Przyszłam z gałązką oliwną, odchodzę jako „rozdeptana” chamstwem mr
      > ówka.

      pierwszy to przypadek jest aby ktoś odchodził przydeptany własnym chamstwem
      właśnie.

      > Czy wrócę?

      wrócisz, wrócisz, niestety

      > Kto z nas zna jutro?
      >

      wystarczy ciebie poznać na forum aby każde jutro zaakceptować bez ciebie.

      poszła won

      Perła
        • perla_ Re: kopniak dla d_nutki jest 08.06.02, 15:13
          Gość portalu: mrówka napisał(a):

          > Panie Perła!
          > Czy kopniak dla d_nutki jest przeznaczony dla:
          > 1.d_nutki Polki
          > 2. d_nutki Żydówki
          > 3. d_nutki psychicznej
          > Bo jeśli dla 3trzech danutek to potrzeba 3 kopniaki.
          > mrówka matematyczna

          lech mi po!

          z hebrajskiego jeśliś Żydówka jest. Żydzi hebrajski znać powinni.

          Perła

          ps. przetłumaczyć?
          • perla_ Re: kopniak dla d_nutki jest 08.06.02, 15:15
            perla_ napisał(a):

            > Gość portalu: mrówka napisał(a):
            >
            > > Panie Perła!
            > > Czy kopniak dla d_nutki jest przeznaczony dla:
            > > 1.d_nutki Polki
            > > 2. d_nutki Żydówki
            > > 3. d_nutki psychicznej
            > > Bo jeśli dla 3trzech danutek to potrzeba 3 kopniaki.
            > > mrówka matematyczna
            >
            > lech mi po!
            >
            > z hebrajskiego jeśliś Żydówka jest. Żydzi hebrajski znać powinni.
            >
            > Perła
            >
            > ps. przetłumaczyć?

            A teraz wersja polska:
            poszła won i w tej minucie! bo psy każę pospuszczać.

            To z Reymonta - antysemity zaciekłego.

            Perła
            • Gość: mrówka Re: kopniak dla d_nutki jest IP: 2.4.STABLE* / *.pl-net.pl 08.06.02, 15:53
              perla_ napisał(a):

              > perla_ napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: mrówka napisał(a):
              > >
              > > > Panie Perła!
              > > > Czy kopniak dla d_nutki jest przeznaczony dla:
              > > > 1.d_nutki Polki
              > > > 2. d_nutki Żydówki
              > > > 3. d_nutki psychicznej
              > > > Bo jeśli dla 3trzech danutek to potrzeba 3 kopniaki.
              > > > mrówka matematyczna
              > >
              > > lech mi po!
              > >
              > > z hebrajskiego jeśliś Żydówka jest. Żydzi hebrajski znać powinni.
              > >
              > > Perła
              > >
              > > ps. przetłumaczyć?
              >
              > A teraz wersja polska:
              > poszła won i w tej minucie! bo psy każę pospuszczać.
              >
              > To z Reymonta - antysemity zaciekłego.
              >
              > Perła

              Panie Perła!
              A może zainteresuje i rozśmieszy dalszy ciąg tego powiedzenia o Żydówkach co
              mają w poprzek?
              Poprzednio byłam zbyt delikatna.
              Oto pytanie-dowcip, które moi poscy koledzy wypowiadali w mojej obecności.
              "jaki dźwięk wydaje Żydówka, która ma w poprzek i idzie po schodach?"
              Klikaj sobie dalej-to podobny ton.
              Mam w zanadrzu jeszcze inne dowcipy.
              dlatego obecnie wolę z góry uprzedzić, że jestem z pokolenia Abrachama.
              mrówka deptana i kopana przez inne perły polskiego społeczeństwa.

              • perla_ Re: kopniak dla trzeciej płci jest 08.06.02, 20:23
                Gość portalu: mrówka napisał(a):

                > dlatego obecnie wolę z góry uprzedzić, że jestem z pokolenia Abrachama.
                > mrówka deptana i kopana przez inne perły polskiego społeczeństwa.
                >

                Znane pokolenie Chama jest. Abraham znany oczywiście też. Natomiast hybryda
                stworzona przez ciebie (Abrachama) , dokładnie oddaje twoja naturę. Ni to, ni
                owo.
                Jesteś z tych, co to mówią: eee, tam! Najwyżej w pysk splunie! Otrzymałas ode
                mnie wszystko, na naprawdę zasługujesz. Ponieważ wciąż mało ci jest, to jeszcze
                jednego kopa w dupę ode mnie masz! Tym razem juz od niechcenia, a ty uważaj, bo
                przyzwyczaisz się.


                poszła won

                Perła
    • Gość: LIMAK Re: Epitafium dla d_nutki IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 10.06.02, 07:15
      Gość portalu: mrówka napisał(a):

      > W tym miejscu spoczęła po krótkim, ale zaistniałym żywocie forumowym d_nutka.
      > D-nutka niepokorna, która działała zgodnie z zasadą, że trzeba wiele odwagi by
      > pójść tam, gdzie przegrywa się bitwy.
      > Kto tu kliknie i przeczyta niech nie roni łez ani się nie cieszy.
      > Przyszłam z gałązką oliwną, odchodzę jako „rozdeptana” chamstwem mr
      > ówka.
      > Czy wrócę?
      > Kto z nas zna jutro?
      >

      Jestem z Tobą D_nutko na dobre i na złe!
      Widzę tą gałązkę oliwną, wziąłem ją w rękę
      K.

      • mrowka10 Re: o epitafium dla d_nutk jesti 10.06.02, 12:28
        perla_ napisał(a):

        > d_nutko
        >
        > gratuluję wątku pożegnalnego. Widzisz jak cię tu wszyscy poważają i kochają i
        > lubią. tak trzymaj - jako mrówka oczywiście.
        >
        > Perła

        Nie dowierzam ci Perło bo zjadłeś już jedną literkę w temacie Re:
        Czy ja mam być następna?
        Jedna mrówka(robaczek)- to tak jak jedna literka.
        Niektórzy piszą robaczki inni krzaczki.
        Jednak lubisz mrówki połykać mrówkojadzie.
        A może też masz kłopoty z pisownią jak d_nutka?
        Ale już uciekam w te krzaczki. Może uda mi się skryć?
        Mrówka mała, krzaczek duży.
        Pewne szanse mam.
        O nadziejo!
        mrówka naiwna myśląca, że się dobrze ukryła.
        Ty pewnie mrówkojadzie masz swoich tropicieli, ale ja biedna, głupia mrówka nic
        o tym nie wiem.Nie wiem jakie panują zwyczaje poza mrowiskiem.
        Poza mrowiskiem jest obcy świat.
        Mama mi tylko mówiła, że mrówkojady lubią mrówki.
        Ale czy mama się nie pomyliła?
        Skąd ona mogła to wiedzieć?
        Przecież całe życie spędziła w mrowisku?
        Oj, biedna ja mrówka.
        Kto mi powie jak jest naprawdę?
        Czy mrówkojady lubią mrówki?
        zagubiona mrówka
            • witekjs Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ 11.06.02, 07:11
              nurni napisał(a):

              > tacy jak edo wracają
              >
              > nawet przylapani na klamstwie
              >
              > dla nas to bylaby dyskwalifikacja
              > wstyd i hanba
              >
              > edo vel nurmi potrzebuje widac
              > wiecej czasu
              >
              > no to dajmy mu
              ____________________________
              Drogi Nurni.Sam widzisz,że czasu już nie ma. Myślę, że może warto zastanowić się
              wspólnie co robić? Czy rzeczywiście opłaca komukolwiek się, w takim miejscu jak
              Forum "rozmawiać" licytując się w pyszności inwektyw i obrażliwych "poematów"?
              Ironią losu staje się to, że np. egzotyczna "figura nieretoryczna", z niemałym
              doświadczeniem w wywijaniu "młotem na forumowiczów" sama ostatnio doznaje uciech
              obrony przed wykwintnymi wyzwiskami, przy okazji nie szczędząc wszystkich mrówek
              i innych stworzonek, które mogą się znależć w zasięgu pola rażenia młota. O tym,
              że nawet mrówki mogą okazać się dokuczliwe wiemy chociażby ze znanego filmu Pana
              Wajdy.Przykre jest tylko, że i one jak i ślimaczki, gdy stają się wszędobylskie i
              nieprzyjemne z powodu koniecznego dla życia nadmiaru śluzu, giną w wyniku ślepych
              razów rozsierdzonych i znużonych sąsiadujących z nimi stworzeń. Wszyscy też
              wiemy, że nawet najpiękniejsze miejsce staje się niemożliwym do życia przy
              nadmiarze, tak niby nawet maleńkich stworzeń jak meszki czy komarki.Zbyt wiele
              czasu i energii i inwencji twórczej trzeba poświęcać, na opędzanie się od nich
              lub metodyczne niszczenie zarazy.Kiedyś tam, w jakiejś krainie w Niemczech, inne
              miłe zwierzątka za grającym fletem wyszły z grodu, a gdy rajcy miejscy zwlekali z
              zapłatą poszły za nim ich dzieci.Miasto opustoszało i zamarło...
              Pozdrawiam Cię serdecznie.Zatroskany Witek

              • Gość: fitek Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 11.06.02, 07:41
                witekjs napisał(a):

                > nurni napisał(a):
                >
                > > tacy jak edo wracają
                > >
                > > nawet przylapani na klamstwie
                > >
                > > dla nas to bylaby dyskwalifikacja
                > > wstyd i hanba
                > >
                > > edo vel nurmi potrzebuje widac
                > > wiecej czasu
                > >
                > > no to dajmy mu
                > ____________________________
                > Drogi Nurni.Sam widzisz,że czasu już nie ma. Myślę, że może warto zastanowić si
                > ę
                > wspólnie co robić? Czy rzeczywiście opłaca komukolwiek się, w takim miejscu jak
                >
                > Forum "rozmawiać" licytując się w pyszności inwektyw i obrażliwych "poematów"?
                > Ironią losu staje się to, że np. egzotyczna "figura nieretoryczna", z niemałym
                > doświadczeniem w wywijaniu "młotem na forumowiczów" sama ostatnio doznaje uciec
                > h
                > obrony przed wykwintnymi wyzwiskami, przy okazji nie szczędząc wszystkich mrówe
                > k
                > i innych stworzonek, które mogą się znależć w zasięgu pola rażenia młota. O tym
                > ,
                > że nawet mrówki mogą okazać się dokuczliwe wiemy chociażby ze znanego filmu Pan
                > a
                > Wajdy.Przykre jest tylko, że i one jak i ślimaczki, gdy stają się wszędobylskie
                > i
                > nieprzyjemne z powodu koniecznego dla życia nadmiaru śluzu, giną w wyniku ślepy
                > ch
                > razów rozsierdzonych i znużonych sąsiadujących z nimi stworzeń. Wszyscy też
                > wiemy, że nawet najpiękniejsze miejsce staje się niemożliwym do życia przy
                > nadmiarze, tak niby nawet maleńkich stworzeń jak meszki czy komarki.Zbyt wiele
                > czasu i energii i inwencji twórczej trzeba poświęcać, na opędzanie się od nich
                > lub metodyczne niszczenie zarazy.Kiedyś tam, w jakiejś krainie w Niemczech, inn
                > e
                > miłe zwierzątka za grającym fletem wyszły z grodu, a gdy rajcy miejscy zwlekali
                > z
                > zapłatą poszły za nim ich dzieci.Miasto opustoszało i zamarło...
                > Pozdrawiam Cię serdecznie.Zatroskany Witek
                >

                styl mi znany...ale nieuczciwie ukryty za logo...dobrego samopoczucia...
                ja mam je dobre , bo treść ciekawa
                Pozdrawiam Cię serdecznie. Ubawiony Fitek

                • witekjs Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ 11.06.02, 08:58
                  Gość portalu: fitek napisał(a):

                  > witekjs napisał(a):
                  >
                  > > nurni napisał(a):
                  > >
                  > > > tacy jak edo wracają
                  > > >
                  > > > nawet przylapani na klamstwie
                  > > >
                  > > > dla nas to bylaby dyskwalifikacja
                  > > > wstyd i hanba
                  > > >
                  > > > edo vel nurmi potrzebuje widac
                  > > > wiecej czasu
                  > > >
                  > > > no to dajmy mu
                  > > ____________________________
                  > > Drogi Nurni.Sam widzisz,że czasu już nie ma. Myślę, że może warto zastanow
                  > ić si
                  > > ę
                  > > wspólnie co robić? Czy rzeczywiście opłaca się komukolwiek , w takim miejsc
                  > u jak
                  > >
                  > > Forum "rozmawiać" licytując się w pyszności inwektyw i obrażliwych "poemat
                  > ów"?
                  > > Ironią losu staje się to, że np. egzotyczna "figura nieretoryczna", z niem
                  > ałym
                  > > doświadczeniem w wywijaniu "młotem na forumowiczów" sama ostatnio doznaje
                  > uciec
                  > > h
                  > > obrony przed wykwintnymi wyzwiskami, przy okazji nie szczędząc wszystkich
                  > mrówe
                  > > k
                  > > i innych stworzonek, które mogą się znależć w zasięgu pola rażenia młota.
                  > O tym
                  > > ,
                  > > że nawet mrówki mogą okazać się dokuczliwe wiemy chociażby ze znanego film
                  > u Pan
                  > > a
                  > > Wajdy.Przykre jest tylko, że i one jak i ślimaczki, gdy stają się wszędoby
                  > lskie
                  > > i
                  > > nieprzyjemne z powodu koniecznego dla życia nadmiaru śluzu, giną w wyniku
                  > ślepy
                  > > ch
                  > > razów rozsierdzonych i znużonych sąsiadujących z nimi stworzeń. Wszyscy te
                  > ż
                  > > wiemy, że nawet najpiękniejsze miejsce staje się niemożliwym do życia przy
                  >
                  > > nadmiarze, tak niby nawet maleńkich stworzeń jak meszki czy komarki.Zbyt w
                  > iele
                  > > czasu, energii i inwencji twórczej trzeba poświęcać, na opędzanie się od
                  > nich
                  > > lub metodyczne niszczenie zarazy.Kiedyś tam, w jakiejś krainie w Niemczech
                  > , inn
                  > > e
                  > > miłe zwierzątka za grającym fletem wyszły z grodu, a gdy rajcy miejscy zwl
                  > ekali
                  > > z
                  > > zapłatą poszły za nim ich dzieci.Miasto opustoszało i zamarło...
                  > > Pozdrawiam Cię serdecznie.Zatroskany Witek
                  > >
                  >
                  > styl mi znany...ale nieuczciwie ukryty za logo...dobrego samopoczucia...
                  > ja mam je dobre , bo treść ciekawa
                  > Pozdrawiam Cię serdecznie. Ubawiony Fitek
                  _____________________________
                  Mylisz się.Chyba trudno ukrywać sie za logo.Nigdy też nie występowałem pod
                  żadnym, nickiem.Przed zalogowaniem, nie wiedząc, że już ma to logo inny Witek
                  występowałem jedynie pod swoim imieniem/bez js/ pisanym z małej litery.
                  To miłe, że się ubawiłeś.Może również zgodzisz się z "przesłaniem" tej opowiastki.
                  Pozdrawiam.Witek
                  PS.Przy okazji wprowadziłem dwie małe korekty.
                  • Gość: LIMAK Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 11.06.02, 09:10

                    >
                    > > witekjs napisał(a):
                    > Mylisz się.Chyba trudno ukrywać sie za logo.Nigdy też nie występowałem pod
                    > żadnym, nickiem.Przed zalogowaniem, nie wiedząc, że już ma to logo inny Witek
                    > występowałem jedynie pod swoim imieniem/bez js/ pisanym z małej litery.
                    > To miłe, że się ubawiłeś.Może również zgodzisz się z "przesłaniem" tej opowiast
                    > ki.
                    > Pozdrawiam.Witek
                    > PS.Przy okazji wprowadziłem dwie małe korekty.

                    Witku
                    Korekt jeszcze nie przeczytałem, ale styl został przeze mnie rozpoznany
                    natychmiast...
                    W logo nie masz IP , i to jest ta skrytka.
                    Lubie ciekawa gre słów , ale nienawidzę PROSTEGO chamstwa , tzw. miriamoqwych
                    perełek .
                    Rozmowa perły z D_nutką ( było nie było z kobietom z którą on zna sie osobiście i
                    której podawał rękę) jest przykładem obrzydlistwa które zawsze i na rózxny sposób
                    będę tu na forum wyszydzał ,opluwał i deptał...
                    Pozdrawiam , licząc na dalsze takie ( jednak przyjemne) posty.
                    LIMAK zwący sie chwilowo Fitek
                    • Gość: witekjs Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ IP: *.chello.pl 11.06.02, 09:33
                      Gość portalu: LIMAK napisał(a):

                      >
                      > >
                      > > > witekjs napisał(a):
                      > > Mylisz się.Chyba trudno ukrywać sie za logo.Nigdy też nie występowałem pod
                      >
                      > > żadnym, nickiem.Przed zalogowaniem, nie wiedząc, że już ma to logo inny Wi
                      > tek
                      > > występowałem jedynie pod swoim imieniem/bez js/ pisanym z małej litery.
                      > > To miłe, że się ubawiłeś.Może również zgodzisz się z "przesłaniem" tej opo
                      > wiast
                      > > ki.
                      > > Pozdrawiam.Witek
                      > > PS.Przy okazji wprowadziłem dwie małe korekty.
                      >
                      > Witku
                      > Korekt jeszcze nie przeczytałem, ale styl został przeze mnie rozpoznany
                      > natychmiast...
                      > W logo nie masz IP , i to jest ta skrytka.
                      > Lubie ciekawa gre słów , ale nienawidzę PROSTEGO chamstwa , tzw. miriamoqwych
                      > perełek .
                      > Rozmowa perły z D_nutką ( było nie było z kobietom z którą on zna sie osobiście
                      > i
                      > której podawał rękę) jest przykładem obrzydlistwa które zawsze i na rózxny spos
                      > ób
                      > będę tu na forum wyszydzał ,opluwał i deptał...
                      > Pozdrawiam , licząc na dalsze takie ( jednak przyjemne) posty.
                      > LIMAK zwący sie chwilowo Fitek
                      ___________________________
                      Od dłuższego czasu odzywam się bardzo rzadko.Czasami, gdy zapominałem się
                      zalogować występuję, tak jak teraz z moim IP.Chyba już wszystko odkryte.
                      Nie zgadzam się z grubiaństwem z żadnej strony, bez względu na intencje i
                      przyczyny takich wypowiedzi.Wydaje mi sie, że większość piszących tu osób
                      zgodzi się, po zastanowieniu, że nie może to doprowadzić do niczego, oprócz
                      eskalacji wyzwisk, rozżalenia, zniechęcenia, osamotnienia i rezygnacji z
                      jakiejkolwiek rozmowy w Forum. Odeszło z tego powodu już wiele interesujących
                      osób.Przykro mi, ale nie zgadzam sie z Twoim działaniem i załadając nawet dobre
                      intencje przekonany jestem, że prowadzi ono do ogromnych strat, które i Ty
                      ponosisz.Wydaje mi się, że Ty również powinieneś zastanowić nad celowością
                      takiego postępowania i może definitywnie je zmienić dla dobra nas wszystkich.
                      Pozdrawiam.Witek

                      • tyu Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ 11.06.02, 10:09
                        Gość portalu: witekjs napisał(a):
                        > ___________________________
                        > Od dłuższego czasu odzywam się bardzo rzadko.Czasami, gdy zapominałem się
                        > zalogować występuję, tak jak teraz z moim IP.Chyba już wszystko odkryte.
                        > Nie zgadzam się z grubiaństwem z żadnej strony, bez względu na intencje i
                        > przyczyny takich wypowiedzi.Wydaje mi sie, że większość piszących tu osób
                        > zgodzi się, po zastanowieniu, że nie może to doprowadzić do niczego, oprócz
                        > eskalacji wyzwisk, rozżalenia, zniechęcenia, osamotnienia i rezygnacji z
                        > jakiejkolwiek rozmowy w Forum. Odeszło z tego powodu już wiele interesujących
                        > osób.Przykro mi, ale nie zgadzam sie z Twoim działaniem i załadając nawet dobre
                        > intencje przekonany jestem, że prowadzi ono do ogromnych strat, które i Ty
                        > ponosisz.Wydaje mi się, że Ty również powinieneś zastanowić nad celowością
                        > takiego postępowania i może definitywnie je zmienić dla dobra nas wszystkich.
                        > Pozdrawiam.Witek



                        Jak miło się robi człowiekowi, gdy od czasu do czasu spotka tu jeszcze kogoś, z
                        kim mozna porozmawiać jak z człowiekiem! A szczególnie - gdy DWÓCH miłych mi
                        ludzi rozmawia ze sobą ludzkim językiem! Nawet, jeśli nie zgadzają się ze sobą.

                        Kamilu! (Fitku?)
                        Wiesz, że popieram sposób rozumowania Witka w kwestii stylu dyskusji z ludźmi,
                        oględnie rzecz nazywając, niemiłymi. Czasem co prawda pasja chwyci człowieka,
                        któż nie jest wolny od słabości, ale...
                        Ale - TY sam chyba jeszcze pamiętasz zamierzchłe czasy, gdy TY sam doradzałeś, by
                        takie indywudua napiętnować i omijać z daleka? Wróćmy do tego, proponuję!

                        Niegdyś funkcjonował Kodeks Honorowy niejakiego Boziewicza. Określał on, kto ma
                        tzw. zdolności dawania satysfakcji - z kim można walczyć nie narażając się na
                        zarzut szargania swojej własnej opinii. Rozumiesz, o co mi chodzi?

                        Jeśli np. jakieś indywiduum pisze - i to publicznie, po wielekroć - "poszła won"
                        do kobiety, jeśli pisze o kopaniu jej itd, a wszystko dlatego, że poczuło się
                        zagrożone i ośmieszone w swej męskości - to ono ZNIKA! Nie ma go!

                        Możesz go uważać za psie cokolwiek - i będziesz miał rację! - ale nie tykaj.
                        Dotknięcie ubrudzi CIEBIE.

                        A jeśli ktoś uparcie udaje, że nie widzi podłości i chamstwa tego zera, jeśli
                        twierdzi, że ważniejszy od wartości człowieka JAKO CZŁOWIEKA jest fakt, że owo
                        zero lubi takie same lody, ciasteczka, czy chmurki - to można temu komuś tylko
                        serdecznie współczuć, ale traktować poważnie - na pewno nie.

                        I tak oto Forum staje się coraz bardziej puste. Jedni odchodzą zrażeni, inni -
                        przestają istnieć. Na szczęście - CAŁKIEM puste jeszcze nie jest.
                        I oby nigdy się nie stało.

                        Jak to ktoś kiedyś powiedział (cytuję w dobrej wierze, Witku!):

                        pomożecie?

                        • Gość: LIMAK Re:________Cóż__ poradzić__ Tobie__ Forum_________ IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.62.* 11.06.02, 10:45
                          Witku i Tyu
                          Nie namawiajcie mnie do leczenia raka za pomocą akronu...pewien lekarz
                          powiedział ...raka sie wycina , bo jeszcze teraz rozwój medycyny tylko na takie
                          działania pozwala.
                          Ja też w swoim ogrodzie chwasty wyrywam , a nie podlewam, no może że
                          herbicydem - ale to też radykalny środek...trudno taki jestem.
                          Tyu . Ty mnie nie ucz podchodzenia do bandyty z dobrym słowem , wtedy gdy on
                          pociąga za cyngiel...tego próbowałeś Ty i D_nutka- no i jak wyszliście na tym.
                          Nazwijmy wieprza -wieprzem , a świnie - świną... drób zawsze odróznisz , mimo
                          że zmieni nazwę.
                          Powiedziałem kiedyś , jaki jest mój cel...jakos pomału mi sie udaje.
                          Gdyby forumowicze też to napiętnowali ...byłoby OK, a tak?...
                          miriam okazała trochę zwierzęcej godności i zamilkła , ale perła?...no cóż to
                          zwyczajna szmata bez wstydu.
                          Niech będzie to forum walki ( poglądów, myśli , przekonań...) , ale nie forum
                          tarnogósko-lubelsko-łódzkich zwierząt.
                          Na takie FORUM przystane , ale tylko na takie...tz forum
                          bez "miriamoperłopodobnych"...Takie słowo mogę dać dzisiaj i teraz!
                          Ale...jest g.10.43 ...zobaczymy czy mam się zmienic , czy znowu ktoś zacznie
                          Pozdrawiam Was
                          Niepokorny LIMAK
              • nurni Edo... 11.06.02, 22:21
                Edo

                nie wiem czemu
                ale widac poczules się gdzies zraniony

                jeśli mam zrozumiec swój blad
                to o pomoc proszę
                /serio/

                zbluzgalem Cie dawno dawno temu za atak na Danutę
                taki sam jak wyzej
                Danutki o ktorej swoje zdanie mam

                ale rozchodzi się o pewne zasady
                nie wiedziec czemu lubie tych co z otwarta przylbica
                to powod dla którego
                nawet do tej czerwonej łajzy Tyu
                mam jakis szacunek i uznanie

                dostales w nos w imie zasad
                a nie specjalnej atencji zaatakowanej

                proste?

                masz okazje by przedstawic swoje pretensje
                zagramy w otwarte karty?

                przykład Tuy jak najbardziej na miejscu
                oceany nas dziela
                dostaje ode mnie rowno po czerwonym lbie
                odplacajac tym samym

                można potem nie odzywac się
                ale na koniec
                jakis obustronny szacunek pozostaje

                można grac ostro a nawet b.ostro
                ale w forum bawia się dorosli ludzie

                przynajmniej niektorzy

                przedstaw swoje pretensje do mnie
                pod wlasna xywką

                nie obiecuje ze nie zbluzgam
                ale obiecuje ze się postaram zrozumiec

                slowo zalogowanego ze nie wypomne kiedys
                nie wykorzystam.....

                szczerosc za szczerosc
                jestes gotow?

                nurni

                pomysl zanim odpowiesz
                może być ze się nie oplaci
                podzielisz los poniewieranego przeze mnie Tyu
                a zyskasz tylko mój szacunek

                z gory przepraszam
                ale troche zajety jestem
                może być ze na odpowiedz przyjdzie poczekac

                dziekuje za pozdrowienia
                • Gość: Edo Re: Edo...Nurniemu IP: *.gjsd.k12.pa.us 11.06.02, 22:56
                  Wychodzi jednak z Ciebie człowiek.
                  A już miałem wątpliwości.
                  Nie ujawnię sie tak odrazu...

                  Poszperaj w pamięci
                  Kogo postanowiłeś ignorować:
                  nie za bluzgi,
                  nie za złe słowo
                  a za poglądy?

                  Może wiecej takich osób?

                  Wracam zatem do swojego nicka.
                  Nurmi narodził się z gniewu
                  Gniewu, który często złym doradcą

                  Po Twojej odpowiedzi jest mi jakoś lżej.
                  Zatem - na stanowiska "bojowe"
                  Pod własnymi nickami

                  Pozdrawiam

                  x
                  • nurni do Edo na poczatek lub koniec 12.06.02, 22:48
                    Gość portalu: Edo napisał(a):

                    > Wychodzi jednak z Ciebie człowiek.

                    Edo nie zaglaszczesz mnie
                    nie ma szans

                    > Nie ujawnię sie tak odrazu.

                    budujesz napiecie?

                    > Poszperaj w pamięci
                    > Kogo postanowiłeś ignorować:
                    > nie za bluzgi,
                    > nie za złe słowo
                    > a za poglądy?

                    od tego zawsze zaczynam
                    gdy xywka widmo ma cos do mnie

                    ale lista zbyt duza
                    ciekawym nie tylko kto
                    ale i konkretnie co zabolalo

                    > Może wiecej takich osób?

                    morze martwe
                    albo martwych

                    > Wracam zatem do swojego nicka.
                    > Nurmi narodził się z gniewu
                    > Gniewu, który często złym doradcą

                    wszyscy mu ulegamy
                    po czasie widac ze najbardziej
                    w nas to wali

                    zobacz co wyprawia dzis tatam
                    antyklerykal pasjonat
                    zrzucil maske ktora jak kazda maska
                    przyciasna po czasie

                    tu trzeba tez czasem troche dystansu do siebie

                    > Po Twojej odpowiedzi jest mi jakoś lżej.

                    poczulem sie taki dobry i mily

                    > Pod własnymi nickami

                    jak juz bedziesz gotow
                    jak juz sobie przypomnisz
                    mozasz na mnie liczyc

                    errata
                    na moje ciegi rzecz jasna

                    > Pozdrawiam

                    a wzajemnie

                    > x
                    nurni

                    jeszcze jedno
                    wiem ze sporo ryzykujesz
                    ale decyzja w koncu nie moja
              • tyu O epitafium DO d_nutki jest tu 11.06.02, 10:20
                Witaj i Ty o poranku!

                Śliczny dziś dzień, nie sądzisz?

                Nie chodzi mi oczywiście o pogodę za oknem, to najmniej ważne.
                Ale pogoda W NAS trwa!
                Ty, jak widzę, nie przejmujesz się byle kim i byle czym, bawisz się dobrze
                - I SŁUSZNIE!
                A ja, jak na razie, spotykam SAMYCH MIŁYCH LUDZI!

                Najpierw Perli (nie odmówiłem sobie przyjemności ukłonienia się, wybaczysz, mam
                nadzieję?), potem Witek i Kamil...
                I teraz Ty!!!

                A NurMi i NurNi, to dwie różne osoby, choć bez okularów bliźniaczo podobne.

                NurNi to ten nieradiomaryjec, co udaje radiomaryjca. A NurMi to ten, który nie
                wie, o co chodzi.

                A moze zaproponujemy im OBU równoczesną zmianę nicków? Nie trzeba byłoby wtedy
                wkładać okularów, czy brać lupy do ręki przy czytaniu.

                Na przykład:
                zamiast NurMi - np. Paavo
                a zamiast NurNi - np. abu-Clementine (zdaje się, że teraz nadchodzi moda na
                arabsko-amerykańskie zbitki).
                Albo - jak chcą.

                Cokolwiek zdecydują - dzień nadal jest piękny.

                Pozdrawiam!
                smile))
    • Gość: borsuk nie daj sie d_nutko IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.02, 16:39
      Zes d-nutko nie z galazka oliwna tu przyszla, jak nam usilujesz wmowic , to nie
      tylkoPerla zauwazyl..
      To co za Toba d_nutko wojownicza mrowka ciagnie, to jest oliwna maczuga.
      Galazka w zadnym razie to nie jest.
      Ale to nie szkodzi. Kazdy tak zaczynal. Przerazony naszym antysemityzmem,
      naszym chamstwem, nasza glupota, porzadek postanawial zrobic na tym forum.
      Ty zaczelas jeszcze stosunkowo lagodnie i kulturalnie, a pozatem o cos Ci
      chodzi.
      Nie przejmuj sie, ze Perla atakuje Cie za chamstwo.
      On jest ostatni, co ma do tego prawo.
      A pozatem Perla od dawna nie robi nic z wlasnej inicjatywy, a juz napewno nie z
      przekonania.
      Jezeli, to tylko z przekonania o doskonalosci Miriam.

      Za poglady, to Cie tu moga atakowac inni. Perla napewno nie. On juz dawno nie
      ma pogladow.
      Kiedys niezalezny i oryginalny umysl (prawda Perla?), zalozyciel odwaznych i
      niebanalnych watkow (prawda Perla?), ostry, czasem brutalny dyskutant, ktorego
      mozna bylo szanowac (prawda Perla?), niezlomny przeciwnik prywatnych dyskusji
      na forum (prawda Perla?), dzis jest gotow rozbic kazda rozmowe, zniszczyc
      kazdego, jezeli tylko wskaze mu to Miriam.

      Zal, Perla. Platny zbir sie z Ciebie zrobil.
      Zamordowales Carmine, teraz mordujesz d_nutke.

      Mam w tym wielka wine.
      Nie obronilem Carminy. Zbyt dlugo dawalem sie zwodzic pozorom.
      Zbyt dlugo wydawalo mi sie, ze mozna Was przywiesc do opamietania.
      Zbyt dlugo usilowalem posredniczyc i tlumaczyc.
      Zbyt dlugo wierzylem, ze na forum jest miejsce dla dwoch indywidualnosci.
      Nadal w to wierze. Ale nie wtedy, gdy jedna z nich jest Miriam.

      Miriam jest mila i rozkoszna, jest zwiewna i rozmarzona.
      To baranka w chmurkach pogladzi, to oczkiem czarnym zastrzyze, a fiolkiem czy
      innym groszkiem pachnacym niepostrzezenie tragarzom swoim znaki daje.
      Miriam, nasza kochana, siedzi w zloconej komnacie i szepce: “lustereczko
      powiedz, ze mi…” , a jak juz znudzone lustereczko babie odpowie, to wysyla albo
      perle zatruta, albo ptaszysko jakies czarne, by ludzi straszylo, obrazalo,
      oblewalo pomyjami.

      Zamordowaliscie Carmine. Odeszla wielka indywidualnosc, zostawila miejsce na
      Wasze gowniane argumenty.
      Pamietasz Perla jak kulturalna i wytworna l_h o myciu zebow kocim gownem do
      Carminy pisala?
      To jest wlasnie Wasz poziom.
      Nie Miriam. Nie. Ona jest ponad to. Od tego to ona ma Was. Czasem tylko
      demaskuje ja rykliwy smiech sierzanta.

      Teraz dostajecie to Wasze gowno spowrotem. Od Limaka.
      Nie, Perla, ja sie nie ciesze. Ja sie nigdy nie ciesze gdy po forum lata gowno.
      A Limaka lubie tak samo jak Ty.
      Dlatego tak dlugo sie nie mieszalem.
      Nie po drodze mi bylo z takimi sprzymierzencami.
      I zeby byla jasnosc.
      Limaku – przez to, ze jestes wrogiem Perly, nie jestes moim sprzymierzencem.

      Ale co musi byc powiedziane, powiedziec trzeba.
      Nie tylko ja mam dosc tych idiotycznych osobistych wycieczek, napasci,
      animozji, chorej ambicji, gwiazdorstwa. Powoli zaczynasz byc tu sam na forum
      Perla. Juz tylko swiatlem odbitym swiecisz.

      Widze, ze znowu macie ochote kogos zniszczyc.
      Trzeba zapobiec temu, zebyscie zniszczyli do spolki d_nutke, nie za poglady,
      tylko dlatego, ze nie lubi jej Miriam, a Miriam jej nie lubi, bo d_nutka nie
      padla jej od razu do nog, tylko miala czelnosc miec inne zdanie, bo lubi tyu,
      albo, jeszcze gorzej, Pable.
      Trzeba zapobiec, zebyscie zniszczyli kogokolwiek jeszcze.

      Kloc sie Perla z Tyu, a jeszcze lepiej z Limakiem, bo cos jakby wyrownywanie
      poziomow widze.
      I nie badz tchorz, Perla, nie uderzaj w cele zastepcze. Po co Ci d_nutka, jak
      masz oryginaly swoich wrogow.
      Jak chcesz mozesz dysponowac takze mna. Tylko oddaj mi ten honor Perla i nie
      walcz ze mna, ...no wiesz czym.

      D_nutko, nie daj sie. Pisz dalej. Dyskutuj, wywijaj swoja oliwna maczuga.
      A chamstwu damy odpor lewa reka. I to mimo pomocy Limaka.

      Wytrwaj d_nutko
      • Gość: tyu Nie daj sie d_nutko!_Do Borsuka IP: 157.158.68.* 11.06.02, 17:46
        Witaj Borsuku po wyjściu z nory (coś rzadko to robisz ostatnio!)

        To, co napisałeś i opisałeś popieram w prawie całej rozciągłości.
        Oto wyjątki, czy może nawet - tylko uzupełnienia.

        1. Piszesz: D_nutko, nie daj się.
        Na ile poznałem D_nutkę - możemy nie obawiać się o nią. To mądra i silna kobieta
        (nie chodzi mi oczywiście o siłę mięśni!) i byle co jej nie złamie.
        Zwłaszcza TAKIE byle co. Ale - tego jestem pewien - z przyjemnością przyjmie
        Twoją współpracę - tak, jak nie odrzuciła mojej.
        Nawiasem: jeśli - w przeciwieństwie do różnych pobieżnych czytaczy - dostrzegłeś
        i Ty wartość jej pisania (a pośrednio wynika to z Twego postu) - tym więcej zyska
        na Twej pomocy.

        2. Piszesz do Perły.
        Ty zacząłeś, gdy ja przestałem. W pierwszym porywie chciałem zrugać chamidło za
        pisanie do kobiety "won" oraz za całokształt, ale - gdy poczytałem go uważniej -
        ręce mi opadły.

        Borsuku!
        Czy warto!
        To przecież tylko drobna, poskręcana wewnętrznie i emocjonalnie niezrównoważona
        podłota.
        Czy widzisz, co go gryzie? To, że ktoś jest lepszy od niego. Ściślej - że TO ON
        nie potrafi być lepszy od kogoś. Zakompleksiona mimoza, odreagowująca chamstwem
        swe zadry. Pogłaskać takiego po główce, utulić... od razu się uspokoi.
        Naśladuje Miriam, uczy się mądrych zwrotów...i nic! Udaje wielkiego mądralę, co
        to nawet "Chłopów" i "Lalkę" przeczytał, ale nie chwyta, gdy ktoś go wykpiwa;
        musi lecieć do swej "mamuśki", by ta wytłumaczyła, o co chodzi.
        Czy zauważyłeś, co go rozwścieczyło - i to tak, że aż pokazał, na jak wielkie
        chamstwo go stać?
        To, że D_nutka - żartem, ale to wystarczyło - zakwestionowała jego MĘSKOŚĆ!

        Bo on na każdym kroku udaje wielkiego "macho", ale jego męskość cierpi. Bo on to,
        co umie - umie dzięki swej kobiecie! Czyli - jest GORSZY od swej kobiety!
        Fascynacja - i tłumiona nienawiść, odreagowana na INNEJ kobiecie.

        Itd itp. Można tak długo. Ale w sumie i tak wyjdzie jedno: to zero, niewarte
        wysiłku, jakim jest splunięcie mu w gębę. Ot - pokiwać głową i iść dalej.
        To wszystko nie zwalnia go oczywiście od odpowiedzialności za to, co wyprawia.
        Niezrównoważony emocjonalnie nie znaczy - niepoczytalny. Ale - czy warto?
        Nawiasem: z reakcji D_nutki wnioskuję, że i ona macha ręką...

        3. Piszesz też: I zeby byla jasnosc. Limaku – przez to, ze jestes wrogiem Perly,
        nie jestes moim sprzymierzencem.
        Ja - dokładnie odwrotnie. Lubię, tak ogólnie, Limaka, co każe mi patrzeć przez
        palce na jego różne g... pomysły, słusznie przez Ciebie i innych wytykane. Ale
        lubię go NIE ZA TO, że on nie znosi Perły. To podobieństwo gustów (czy raczej:
        dyzgustów) jest czysto przypadkowe.
        Ale - "de gustibus..." Teraz chodzi mi już o nasz - Twój i mój - stosunek do
        Limaka. Mam nadzieję, że nie pobijemy się, tak jak nie pobiliśmy się o kryteria
        tolerancji i wiele innych rzeczy. A przy okazji - może kiedyś i tu odkryjemy, że
        butelka jest w połowie pełna a w połowie pusta...

        4. Carmina.
        Widzę, że nie daje Ci spokoju dawny konflikt między Carminą a Lady Hawk.
        Mnie też nie daje, ale w inny sposób. Ja wciąż lubię je OBIE i ubolewam, że one
        wzajemnie siebie - nie. Nadal bardzo ucieszyłby mnie powrót Carminy na Forum i -
        to ważne - POJEDNANIE między Paniami. Bez względu na to, kto ma rację, że "ona
        pierwsza zaczęła".
        Podobnie, jak ucieszyłby mnie bardzo powrót Hiacynta i "znaczna intensyfikacja"
        wejść na Forum Tete, Witka i innych, miłych a niegłupich osób.
        A propos: czy przekazałeś moje pozdrowienia?

        Pamiętam, że nie lubisz cytowania bez sensu. Zacytowanie Twojego postu, mimo, że
        niekrótki ci on, ma jednak sens. To, co piszę, jest - jak już wspomniałem -
        UZUPEŁNIENIEM Twego postu ze wskazaniem zdania odrębnego, przynajmniej z mojego
        punktu widzenia, ale nie polemiką z meritum. Dobrze zatem, by teksty te były obok
        siebie.

        Pozdrawiam Cię serdecznie. Do - oby znowu kiedyś - WIDZENIA.
        tyu



        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        ) Zes d-nutko nie z galazka oliwna tu przyszla, jak nam usilujesz wmowic , to nie
        )
        ) tylkoPerla zauwazyl..
        ) To co za Toba d_nutko wojownicza mrowka ciagnie, to jest oliwna maczuga.
        ) Galazka w zadnym razie to nie jest.
        ) Ale to nie szkodzi. Kazdy tak zaczynal. Przerazony naszym antysemityzmem,
        ) naszym chamstwem, nasza glupota, porzadek postanawial zrobic na tym forum.
        ) Ty zaczelas jeszcze stosunkowo lagodnie i kulturalnie, a pozatem o cos Ci
        ) chodzi.
        ) Nie przejmuj sie, ze Perla atakuje Cie za chamstwo.
        ) On jest ostatni, co ma do tego prawo.
        ) A pozatem Perla od dawna nie robi nic z wlasnej inicjatywy, a juz napewno nie z
        )
        ) przekonania.
        ) Jezeli, to tylko z przekonania o doskonalosci Miriam.
        )
        ) Za poglady, to Cie tu moga atakowac inni. Perla napewno nie. On juz dawno nie
        ) ma pogladow.
        ) Kiedys niezalezny i oryginalny umysl (prawda Perla?), zalozyciel odwaznych i
        ) niebanalnych watkow (prawda Perla?), ostry, czasem brutalny dyskutant, ktorego
        ) mozna bylo szanowac (prawda Perla?), niezlomny przeciwnik prywatnych dyskusji
        ) na forum (prawda Perla?), dzis jest gotow rozbic kazda rozmowe, zniszczyc
        ) kazdego, jezeli tylko wskaze mu to Miriam.
        )
        ) Zal, Perla. Platny zbir sie z Ciebie zrobil.
        ) Zamordowales Carmine, teraz mordujesz d_nutke.
        )
        ) Mam w tym wielka wine.
        ) Nie obronilem Carminy. Zbyt dlugo dawalem sie zwodzic pozorom.
        ) Zbyt dlugo wydawalo mi sie, ze mozna Was przywiesc do opamietania.
        ) Zbyt dlugo usilowalem posredniczyc i tlumaczyc.
        ) Zbyt dlugo wierzylem, ze na forum jest miejsce dla dwoch indywidualnosci.
        ) Nadal w to wierze. Ale nie wtedy, gdy jedna z nich jest Miriam.
        )
        ) Miriam jest mila i rozkoszna, jest zwiewna i rozmarzona.
        ) To baranka w chmurkach pogladzi, to oczkiem czarnym zastrzyze, a fiolkiem czy
        ) innym groszkiem pachnacym niepostrzezenie tragarzom swoim znaki daje.
        ) Miriam, nasza kochana, siedzi w zloconej komnacie i szepce: “lustereczko
        )
        ) powiedz, ze mi…” , a jak juz znudzone lustereczko babie odpowie, to
        ) wysyla albo
        ) perle zatruta, albo ptaszysko jakies czarne, by ludzi straszylo, obrazalo,
        ) oblewalo pomyjami.
        )
        ) Zamordowaliscie Carmine. Odeszla wielka indywidualnosc, zostawila miejsce na
        ) Wasze gowniane argumenty.
        ) Pamietasz Perla jak kulturalna i wytworna l_h o myciu zebow kocim gownem do
        ) Carminy pisala?
        ) To jest wlasnie Wasz poziom.
        ) Nie Miriam. Nie. Ona jest ponad to. Od tego to ona ma Was. Czasem tylko
        ) demaskuje ja rykliwy smiech sierzanta.
        )
        ) Teraz dostajecie to Wasze gowno spowrotem. Od Limaka.
        ) Nie, Perla, ja sie nie ciesze. Ja sie nigdy nie ciesze gdy po forum lata gowno.
        )
        ) A Limaka lubie tak samo jak Ty.
        ) Dlatego tak dlugo sie nie mieszalem.
        ) Nie po drodze mi bylo z takimi sprzymierzencami.
        ) I zeby byla jasnosc.
        ) Limaku – przez to, ze jestes wrogiem Perly, nie jestes moim sprzymierzenc
        ) em.
        )
        ) Ale co musi byc powiedziane, powiedziec trzeba.
        ) Nie tylko ja mam dosc tych idiotycznych osobistych wycieczek, napasci,
        ) animozji, chorej ambicji, gwiazdorstwa. Powoli zaczynasz byc tu sam na forum
        ) Perla. Juz tylko swiatlem odbitym swiecisz.
        )
        ) Widze, ze znowu macie ochote kogos zniszczyc.
        ) Trzeba zapobiec temu, zebyscie zniszczyli do spolki d_nutke, nie za poglady,
        ) tylko dlatego, ze nie lubi jej Miriam, a Miriam jej nie lubi, bo d_nutka nie
        ) padla jej od razu do nog, tylko miala czelnosc miec inne zdanie, bo lubi tyu,
        ) albo, jeszcze gorzej, Pable.
        ) Trzeba zapobiec, zebyscie zniszczyli kogokolwiek jeszcze.
        )
        ) Kloc sie Perla z Tyu, a jeszcze lepiej z Limakiem, bo cos jakby wyrownywanie
        ) poziomow widze.
        ) I nie badz tchorz, Perla, nie uderzaj w cele zastepcze. Po co Ci d_nutka, jak
        ) masz oryginaly swoich wrogow.
        ) Jak chcesz mozesz dysponowac takze mna. Tylko oddaj mi ten honor Perla i nie
        ) walcz ze mna, ...no wiesz czym.
        )
        ) D_nutko, nie daj sie. Pisz dalej. Dyskutuj, wywijaj swoja oliwna maczuga.
        ) A chamstwu damy odpor lewa
        • tyu Re: Nie daj sie d_nutko!_Do Borsuka - suplement 11.06.02, 17:57
          Żeby nikt nie miał wątpliwości, czy to ja, czy nie ja - loguję się i autoryzuję.

          A przy okazji:
          5. (czy może 2' ?) W świetle tego, co napisałem jasne jest, że propozycja -
          złożona przez Ciebie Perle - by kłócił się m.in. ze mną, traci sens.
          Niech pisze sobie o mnie, co chce. Bez odbioru.

          Oczywiście - to ostatnie zdanie nie jest skierowane do Ciebie.
          wink)
      • andrzejg Re: nie daj sie d_nutko 11.06.02, 19:37
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Zes d-nutko nie z galazka oliwna tu przyszla, jak nam usilujesz wmowic , to nie
        >
        > tylkoPerla zauwazyl..
        > To co za Toba d_nutko wojownicza mrowka ciagnie, to jest oliwna maczuga.
        > Galazka w zadnym razie to nie jest.
        > Ale to nie szkodzi. Kazdy tak zaczynal. Przerazony naszym antysemityzmem,
        > naszym chamstwem, nasza glupota, porzadek postanawial zrobic na tym forum.
        > Ty zaczelas jeszcze stosunkowo lagodnie i kulturalnie, a pozatem o cos Ci
        > chodzi.


        To ,że d-nutka przyszła z pieńkiem , a nie z gałązką
        jest sprawą oczywistą.Starałem się z nią rozmawiać na początku
        naszej forumowej styczności i z mety zostałem zaszeregowany do antysemitów.
        Nie wiedziałem tego o sobie , no ale forum do tego też służy,
        do poznania samego siebie i niech już zostanę z tą cechą.
        I co mi się nie zgadzało?
        Niepoprawność wyciągniętych wniosków przez d_nutkę z mojego tekstu,
        a cięzar gatunkowy zarzutów przerósł moje wyobrażenia.
        W związku z tym , borsuku , o cóż tej d_nutce chodzi?
        O wzmaganie antysemityzmu?Sianie fermentu?
        Czy to z premedytacji , czy głupoty?

        Należę do ludzi spokojnych i próbowałem nawiązac jeszcze
        z dwa razy dialog , ale nic z tego nie wyszło.
        Kompletny brak zrozumienia.Kulturalnie dałem sobie spokój.
        Piszę teraz , bo nie zgadzam się z Twoją oceną jej osoby.


        Jeśli chodzi o historię forum , to poczytałem z ciekawością.


        Andrzej
        • Gość: borsuk Do Andrzeja IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.02, 19:48
          Przyznam sie ze tez nie badzo wiem, dlatego sie tez w dyskusje nie angazowalem.
          Tutaj zachodzi jednak przypadek wykanczania czlowieka, na co jestem czuly.
          Jak poczytales historie forum, to moze juz nawet wiesz dlaczego.
          Znajdzisz tam wiele przypadkow, ludzi, ktorzy wchodzili jeszcze twardziej niz d-
          nutka, a po tem sie jakos uspokajali.

          Wiem, ze miales z nia ciezkie przejscia. Moze kiedy dojdzie do wniosku, ze byla
          wobec Ciebie niesprawiedliwa.
          My, ktorzy Cie znamy wiemy to i bez niej.

          pozdrawiam

          borsuk

          • d_nutka Re: Do Andrzeja 11.06.02, 20:34
            Andrzeju!
            Nie zapamiętalam żadnej niemiłej historii z tobą.
            Jeśli poczułeś jakiś cios "mojej maczugi" to serdecznie przepraszam.
            Pewnie był to cios na oślep.
            To mogło mi się zdarzyć.
            WYBACZ
            d_nutka
      • d_nutka Re: nie daj sie d_nutko-------do Borsuka 11.06.02, 20:29
        Borsuku!
        Już nie w przyklęku i nie skamieniała.
        Prawda jest taka:
        W jednej ręce trzymam gałązkę oliwną, w drugiej maczugę.
        To tak dla równowagi.
        Kto co widzi w moich rękach-jego to rzecz.
        Zamierzony cel?
        Jeszcze przede mną.
        Póki jest szansa-to wytrwam.
        A z pomocą PRZYJACIÓŁ-szansa jest.
        d-nutka
      • sceptyk Do borsuka - o takich roznych 11.06.02, 21:34
        Borsuku,
        Z pewnym rozbawieniem, przeplatanym wqrwieniem (bo zabieraja miejsce),
        obserwuje proliferacje dyskusji miedzy dobrze przeze mnie do konca nie
        zidentyfikowanymi stronami, zwalczajacymi sie o pobieznie jedynie przeze mnie
        rozumiana przyczyne. Zdaje sie, ze chodzi o kobiete. No jakby nic nowego. 656-
        ta odpowiedz Tyu na 548-my post Perly. A teraz doszly jeszcze jakies d_nutkowe
        elementy. No niech se pisza, jak maja czas. Ja to nawet nie mam czasu tego
        czytac, a co dopiero rozumiec i czynnie sie angazowac.

        Niemniej jednak (having said that), musze powiedziec, ze jakby nagle na Forum
        doszlo do koniecznosci opowiadania sie po czyjejs stronie (no, mozemy sie i w
        takie cos zabawic, ale juz po World Cup, jak pojade na wakacje), to chce
        powiedziec, ze nie mialbym specjalnych klopotow z wyborem. I to nie tylko
        dlatego, ze d_nutka kazala mi sie w pewna czesc ciala calowac i jako szczurowi
        do nory wlazic (moze dlatego, ze ja cwanych Zydkow, podobnie jak i takich
        samych Polaczkow i Chinczykow, a przede wszystkim Ruskich, nawet nie cwanych,
        pier…wink, zas od Perly podobnych propozycji jako zywo nie mialem, ale i dlatego,
        ze mi sie styl pisania Perly podoba. A i tresc przewaznie tez, choc
        pisze 'przewaznie', bo nie jestem pewien, jako, ze nie czytalem jego
        wszystkich 850-ciu odcinkow, historycznego juz i slynnego w swiecie sporu z
        Tyu. Ale moze dlatego mi sie pisanie Perly podoba, ze mamy - wydaje mi sie -
        zblizone nie tylko poglady, ale i temperamenty. Przeciez jak zaczynam czytac
        teksty prowincjonalnego aktora Tyu, albo tego kretacza Stoika, to dwa,
        wykluczajace sie na wzajem, stany zaczynaja natychmiast we mnie walczyc o
        zwyciestwo. Jeden to mdlosci, a drugi – ogarniajaca sennosc.

        Powiem nawet wiecej, ze spojrzalem na kilka ostatnich perlowych listow do
        d_nutki i w zasadzie pomyslalem sobie 'oho, Perla w dobrej formie'. Niestety
        nie czytalem (wiekszosci) odpowiedzi d_nutki. Nie wykluczam, ze to
        instynktownie organizm moj broni sie przed nudna agresja. A jesli chodzi o z
        lekka grubo ciosany styl, jaki Perla przyjal w postach do naszej bohaterki, to
        ja, sceptyk, uwazam, ze kobieta zasluguje na galanterie i szarmanckie
        traktowanie tak dlugo, jak dlugo postepuje jak delikatna i wymagajaca opieki
        kobiet(k)a. Natomiast jak zaczyna jakies takie nie wiadomo jakie numery robic,
        to juz jakby tego immunitetu sama sie zrzekala.

        Ale Perla bezwzglednie robi blad, jesli - jak piszesz - uwaza, ze Miriam jest
        doskonala. I to nie dlatego, zebym cos tam mial przeciw Miriam (choc raz czy
        drugi mi podpadla), ale po prostu ZADNA kobieta nie moze byc doskonala. Na mocy
        definicji. No zna ktory jaka? Panowie, badzmy powazni. Natomiast jesli Perla
        jako rycerz robi cos tam z polecenia swej damy, no to przykladow tego typu
        zachowan mamy dosc sporo w literaturze, jak i przekazie ustnym dotyczacym
        dawnych czasow. Odbieramy je nie bez sentymentu.

        Jesli zly los rzucilby mnie na wyspe bezludna, a aniol stroz dal mi mozliwosc
        wyboru akurat miedzy tymi dwiema paniami, to musze powiedziec, ze bedac
        tradycjonalista, w zasadzie przedkladam mruganie oczkiem i temuz podobne
        pierdoly (ktore jako stary lis blyskawicznie neutralizuje, co zdaje sie nie
        wszyscy na Forum umieja robic), nad publicznie zgloszona propozycje stosunkowo
        malo(?) konwencjonalnych pieszczot.

        Sc-k
      • witekjs Re:________nie daj sie d_nutko____________________ 12.06.02, 07:01

        Drogi Borsuku.Cieszę się, że napisałeś ten list. Stale myślę o tym, że w swojej
        naiwności uważałem kiedyś, że istnieje możliwość egzystowania w Forum Carminy i
        Jej bezwzględnej antagonistki.Nie zdawałem sobie sprawy jak grożna w konsekwencji
        okazała się powstająca tragikomiczna, mówiąca dwugłosem figura.Brutalnie
        zniszczono Carminę i to, co w tak niezwykły sposób tworzyła.
        Popełniłem ogromny błąd myślac, że istnieje możliwość opamietania się,chociaż
        kogoś kto przedstawiał się nam jako wrażliwy hodowca groszków i innych pięknych
        kwiatków.
        Obecnie sytuacja powtarza się.Wydaje się im, że znowu bezkarnie mogą niszczyć
        każdego, kto nie ma potrzeby składania hołdów i ośmiela się mieć swoje zdanie.
        Nie można się z tym zgodzić nie uświadamiając innym, że przed pół rokiem z
        uśmiechem na twarzy niszczono wiele wątków i szczuto niewygodnych forumowiczów.
        Mam do siebie ogrmny żal, że zrobiłem zbyt mało aby temu przeciwdziałać.Nie wiem
        jak uda się obronić obecnych kandydatów na ofiary, ale Forum musi wiedziec do
        czego doprowadzić może brak zdecydowanej reakcji.
        Pozdrawiam Cię Borsuku.Witek

        • Gość: LIMAK Re:________nie daj sie d_nutko____________________ IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 12.06.02, 08:17
          witekjs napisał(a):

          >
          > Drogi Borsuku.Cieszę się, że napisałeś ten list. Stale myślę o tym, że w swojej
          >
          > naiwności uważałem kiedyś, że istnieje możliwość egzystowania w Forum Carminy i
          >
          > Jej bezwzględnej antagonistki.Nie zdawałem sobie sprawy jak grożna w konsekwenc
          > ji
          > okazała się powstająca tragikomiczna, mówiąca dwugłosem figura.Brutalnie
          > zniszczono Carminę i to, co w tak niezwykły sposób tworzyła.
          > Popełniłem ogromny błąd myślac, że istnieje możliwość opamietania się,chociaż
          > kogoś kto przedstawiał się nam jako wrażliwy hodowca groszków i innych pięknych
          >
          > kwiatków.
          > Obecnie sytuacja powtarza się.Wydaje się im, że znowu bezkarnie mogą niszczyć
          > każdego, kto nie ma potrzeby składania hołdów i ośmiela się mieć swoje zdanie.
          > Nie można się z tym zgodzić nie uświadamiając innym, że przed pół rokiem z
          > uśmiechem na twarzy niszczono wiele wątków i szczuto niewygodnych forumowiczów.
          > Mam do siebie ogrmny żal, że zrobiłem zbyt mało aby temu przeciwdziałać.Nie wie
          > m
          > jak uda się obronić obecnych kandydatów na ofiary, ale Forum musi wiedziec do
          > czego doprowadzić może brak zdecydowanej reakcji.
          > Pozdrawiam Cię Borsuku.Witek

          Obronmy D-nutkę Witku , a naprawisz błąd zaniechania...
          Wygońmy z forum jeszcze takich typów jak perła , miriam , byk,siedem , galba ,
          janusz2...i LIMAKA , a zaistnieje szansa na powrót Carminy,Hiacynta...
          z pozdrowieniami
          LIMAK
          >

          • Gość: siedem nie daj się kamilś IP: *.tgory.pik-net.pl 12.06.02, 08:25
            Gość portalu: ŚLIMAK napisał(a):

            > Obronmy D-nutkę Witku , a naprawisz błąd zaniechania...
            > Wygońmy z forum jeszcze takich typów jak perła , miriam , byk,siedem , galba ,
            > janusz2...i ŚLIMAKA , a zaistnieje szansa na powrót Carminy,Hiacynta...
            > z pozdrowieniami
            > ŚLIMAK


            ślimak smaruj chociaż troszke wazeliną albo masmixem jeśli nie masz. dupę jeszcze
            komu rozerwiesz

            7,54
      • Gość: LIMAK do Borsuka IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 12.06.02, 07:46
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Zes d-nutko nie z galazka oliwna tu przyszla, jak nam usilujesz wmowic , to nie
        >
        > tylkoPerla zauwazyl..
        > To co za Toba d_nutko wojownicza mrowka ciagnie, to jest oliwna maczuga.
        > Galazka w zadnym razie to nie jest.
        > Ale to nie szkodzi. Kazdy tak zaczynal. Przerazony naszym antysemityzmem,
        > naszym chamstwem, nasza glupota, porzadek postanawial zrobic na tym forum.
        > Ty zaczelas jeszcze stosunkowo lagodnie i kulturalnie, a pozatem o cos Ci
        > chodzi.
        > Nie przejmuj sie, ze Perla atakuje Cie za chamstwo.
        > On jest ostatni, co ma do tego prawo.
        > A pozatem Perla od dawna nie robi nic z wlasnej inicjatywy, a juz napewno nie z
        >
        > przekonania.
        > Jezeli, to tylko z przekonania o doskonalosci Miriam.
        >
        > Za poglady, to Cie tu moga atakowac inni. Perla napewno nie. On juz dawno nie
        > ma pogladow.
        > Kiedys niezalezny i oryginalny umysl (prawda Perla?), zalozyciel odwaznych i
        > niebanalnych watkow (prawda Perla?), ostry, czasem brutalny dyskutant, ktorego
        > mozna bylo szanowac (prawda Perla?), niezlomny przeciwnik prywatnych dyskusji
        > na forum (prawda Perla?), dzis jest gotow rozbic kazda rozmowe, zniszczyc
        > kazdego, jezeli tylko wskaze mu to Miriam.
        >
        > Zal, Perla. Platny zbir sie z Ciebie zrobil.
        > Zamordowales Carmine, teraz mordujesz d_nutke.
        >
        > Mam w tym wielka wine.
        > Nie obronilem Carminy. Zbyt dlugo dawalem sie zwodzic pozorom.
        > Zbyt dlugo wydawalo mi sie, ze mozna Was przywiesc do opamietania.
        > Zbyt dlugo usilowalem posredniczyc i tlumaczyc.
        > Zbyt dlugo wierzylem, ze na forum jest miejsce dla dwoch indywidualnosci.
        > Nadal w to wierze. Ale nie wtedy, gdy jedna z nich jest Miriam.
        >
        > Miriam jest mila i rozkoszna, jest zwiewna i rozmarzona.
        > To baranka w chmurkach pogladzi, to oczkiem czarnym zastrzyze, a fiolkiem czy
        > innym groszkiem pachnacym niepostrzezenie tragarzom swoim znaki daje.
        > Miriam, nasza kochana, siedzi w zloconej komnacie i szepce: “lustereczko
        >
        > powiedz, ze mi…” , a jak juz znudzone lustereczko babie odpowie, to
        > wysyla albo
        > perle zatruta, albo ptaszysko jakies czarne, by ludzi straszylo, obrazalo,
        > oblewalo pomyjami.
        >
        > Zamordowaliscie Carmine. Odeszla wielka indywidualnosc, zostawila miejsce na
        > Wasze gowniane argumenty.
        > Pamietasz Perla jak kulturalna i wytworna l_h o myciu zebow kocim gownem do
        > Carminy pisala?
        > To jest wlasnie Wasz poziom.
        > Nie Miriam. Nie. Ona jest ponad to. Od tego to ona ma Was. Czasem tylko
        > demaskuje ja rykliwy smiech sierzanta.
        >
        > Teraz dostajecie to Wasze gowno spowrotem. Od Limaka.
        > Nie, Perla, ja sie nie ciesze. Ja sie nigdy nie ciesze gdy po forum lata gowno.
        >
        > A Limaka lubie tak samo jak Ty.
        > Dlatego tak dlugo sie nie mieszalem.
        > Nie po drodze mi bylo z takimi sprzymierzencami.
        > I zeby byla jasnosc.
        > Limaku – przez to, ze jestes wrogiem Perly, nie jestes moim sprzymierzenc
        > em.
        >
        > Ale co musi byc powiedziane, powiedziec trzeba.
        > Nie tylko ja mam dosc tych idiotycznych osobistych wycieczek, napasci,
        > animozji, chorej ambicji, gwiazdorstwa. Powoli zaczynasz byc tu sam na forum
        > Perla. Juz tylko swiatlem odbitym swiecisz.
        >
        > Widze, ze znowu macie ochote kogos zniszczyc.
        > Trzeba zapobiec temu, zebyscie zniszczyli do spolki d_nutke, nie za poglady,
        > tylko dlatego, ze nie lubi jej Miriam, a Miriam jej nie lubi, bo d_nutka nie
        > padla jej od razu do nog, tylko miala czelnosc miec inne zdanie, bo lubi tyu,
        > albo, jeszcze gorzej, Pable.
        > Trzeba zapobiec, zebyscie zniszczyli kogokolwiek jeszcze.
        >
        > Kloc sie Perla z Tyu, a jeszcze lepiej z Limakiem, bo cos jakby wyrownywanie
        > poziomow widze.
        > I nie badz tchorz, Perla, nie uderzaj w cele zastepcze. Po co Ci d_nutka, jak
        > masz oryginaly swoich wrogow.
        > Jak chcesz mozesz dysponowac takze mna. Tylko oddaj mi ten honor Perla i nie
        > walcz ze mna, ...no wiesz czym.
        >
        > D_nutko, nie daj sie. Pisz dalej. Dyskutuj, wywijaj swoja oliwna maczuga.
        > A chamstwu damy odpor lewa reka. I to mimo pomocy Limaka.
        >
        > Wytrwaj d_nutko

        Borsuku
        Moim przyjacielem Ty napewno nie będziesz , bo starasz się być przyjacielem
        perły.Jest takie powiedzenie "pokaż jakich masz przyjaciól , a powiem Ci kim
        jesteś"
        Na Twoją przyjaźń też nie liczę, szczególnie po "teatrzyku kretynów" w którym
        wystąpiłeś jako jeden z wielu, ale...
        Właśnie to jedno ale...ująłeś mnie tym dzisiejszym postem- za niego mogę Ci wiele
        wybaczyć...jest on ciekawy , wyważony i szczery...
        Miałem Cię na prywatnym indeksie jako niewidzialnego i Cię nie tykałem jako
        nieosobowość , lecz dzisiaj zmieniam zdanie...takich jak Ty potrzebuje forum; nie
        zawsze pokornych i ugodowych , ale dyskutujących na dobrym poziomie ...jesteś
        wielkim przeciwieństwem tych którym starasz się jeszcze teraz przymilać...
        ...a Limak , jest i będzie łotrem dla łotrów i tego nie zmienisz.
        Zapamiętaj jednak maksymę z mojego pierwszego zdania tej wypowiedzi.
        Zrobiłeś też u mnie + , za obrone D_anutki, jesteś drugim forumowiczem ( poza
        Tyu) , który ma odwagę ją bronić przed tą parą szmat...ale nie myśl , że Ci to
        tak gładko ujdzie u tych palantów- uważaj...

        Do D-nutki. Trzymamy już w trzech za Ciebie kciuki...i nie przejmuj się , że
        broni Cię także PRZYJACIEL kanalii-perły...borsuki też czasami się budza z
        zimowego snu, ale uwazaj , bo są tacy którzy udają przyjaciól , po to by móc z
        zaskoczenia wbić nóż w plecy.

        Z pozdrowieniami niechamskimi
        LIMAK

      • Gość: Miriam dla Borsuka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 23:04

        Drogi, Dobry Borsuku! Forumowy Seniorze w Najlepszym Tego Słowa Znaczeniu,
        spokojny, otaczjący się kłębkiem dymu ekskluzywnego cygara, wzbudzajacy swoim
        pojawieniem się w wątku zawsze uczucie nobilitacji dla jego autora, i stanowiący
        autorytet dla wielu forumowiczów, co Ty piszesz Mistrzu? Ty? Takie słowa?
        Wykorzystujesz niecnie, tak , NIECNIE to swoje znaczenie na forum, żeby
        mnie "podsumować" w bardzo niewyszukany sposób. Jest to, jak rozumiem, rodzaj
        odwetu za Carminę.
        Jeśli popijajać scotcha, wyśpiewujesz sprośne piosneczki, ja wtedy reaguję
        śmiechem owego sierżanta, ( nie jest to miłe z twojej strony) bo klimat taki.
        Nie zasłaniam ust koronkową rękawiczką, tłumiąc chichocik i uważając na pomadkę,
        żeby się nie rozmazała, bo jej po prostu - nie używam. Otwarty śmiech
        zwulgarniasz. To przykre, z wielu względów. Ale to już moja osobista sprawa.
        Nie spodziewałam się z Twojej strony ataku, nie ma gardy.

        Są takie osobowości i takie charaktery, które muszą za swoje niepowodzenia
        obwiniać innych. Po prostu nie czują się autorami własnego losu. I rozumują wtedy
        podobnie, widząc jakąś zmianę u kogoś znajomego. W głowie nie chce im się
        pomieścić, że za swoje zachowanie, każdy odpowiada indywidualnie.
        Robisz ze mnie rodzaj paskudnego forumowego mafiosa, który steruje gdzieś, czymś,
        poza czyimiś plecami, właściwie nie wiadomo czyimi i dlaczego. To śmieszne.
        Zawsze mówiłam i pisałam, czynię to zresztą zawsze, teraz także - to, co
        myślałam. Bez wyrafinowania i kalkulacji. Bywało, że w grę wchodziły duże emocje.
        To cenne doświadczenie.
        Padł tu, - nie do mnie otwarcie - zarzut czy spostrzeżenie, że nie lubię Danutki.
        Nie muszę się tłumaczyć kogo lubię, a kogo nie. W tym jednak momencie muszę
        sprostować: nie ma we mnie żadnych negatywnych do Danutki odczuć.

        Jest tu na tym wątku nawet tego świadek, odzywa się w tej sprawie, obrzucając
        mnie swoim własnym błotkiem, on jest świadkiem, słyszał, gdy opowiadałam mu swoje
        wrażenia o Danutce. I jakie były, on wie. Ale nie napisze o tym, ten
        zwolennik "cywilnej odwagi" czasów bodaj czy nie gierkowskich.
        Mój Drogi, ten rykliwy śmiech sierżanta... kłóci się z gadżetami, którymi sie
        otaczasz. Czujesz się takim forumowym Lwem Rywinem?

        Sądziłam, że potrafisz bezstronnie zabrać głos - ale myliłam się. Duch Carminy
        krąży nad Tobą a ty nim innych podduszasz jak zmorą. Co o tym myślę, zachowam dla
        siebie. Robisz z niej Gretę Garbo, mit, femme fatale. A Ty kim się w TYM momencie
        czujesz? Rudolfem Valentino? To cudowna Mata Hari dla której zgasisz świeczki
        przy ikoniesmile))I dobrze, gaś. Ale czy myślisz, że tak mają wszyscy? Otóż pozwól
        sobie powiedzieć, że nie. Gwiazdorstwo, rywalizacja, dwa tygrysy w klatce, to
        smieszne, co piszesz. Ale jest to śmiech, który konczy się łezką. Szkoda.

        Pozdrawiam Cię i oliwą

        Miriam






        • Gość: potwór List żmijowatej do padalca______________nt IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 13.06.02, 06:57
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          >
          > Drogi, Dobry Borsuku! Forumowy Seniorze w Najlepszym Tego Słowa Znaczeniu,
          > spokojny, otaczjący się kłębkiem dymu ekskluzywnego cygara, wzbudzajacy swoim
          > pojawieniem się w wątku zawsze uczucie nobilitacji dla jego autora, i stanowiąc
          > y
          > autorytet dla wielu forumowiczów, co Ty piszesz Mistrzu? Ty? Takie słowa?
          > Wykorzystujesz niecnie, tak , NIECNIE to swoje znaczenie na forum, żeby
          > mnie "podsumować" w bardzo niewyszukany sposób. Jest to, jak rozumiem, rodzaj
          > odwetu za Carminę.
          > Jeśli popijajać scotcha, wyśpiewujesz sprośne piosneczki, ja wtedy reaguję
          > śmiechem owego sierżanta, ( nie jest to miłe z twojej strony) bo klimat taki.
          > Nie zasłaniam ust koronkową rękawiczką, tłumiąc chichocik i uważając na pomadkę
          > ,
          > żeby się nie rozmazała, bo jej po prostu - nie używam. Otwarty śmiech
          > zwulgarniasz. To przykre, z wielu względów. Ale to już moja osobista sprawa.
          > Nie spodziewałam się z Twojej strony ataku, nie ma gardy.
          >
          > Są takie osobowości i takie charaktery, które muszą za swoje niepowodzenia
          > obwiniać innych. Po prostu nie czują się autorami własnego losu. I rozumują wte
          > dy
          > podobnie, widząc jakąś zmianę u kogoś znajomego. W głowie nie chce im się
          > pomieścić, że za swoje zachowanie, każdy odpowiada indywidualnie.
          > Robisz ze mnie rodzaj paskudnego forumowego mafiosa, który steruje gdzieś, czym
          > ś,
          > poza czyimiś plecami, właściwie nie wiadomo czyimi i dlaczego. To śmieszne.
          > Zawsze mówiłam i pisałam, czynię to zresztą zawsze, teraz także - to, co
          > myślałam. Bez wyrafinowania i kalkulacji. Bywało, że w grę wchodziły duże emocj
          > e.
          > To cenne doświadczenie.
          > Padł tu, - nie do mnie otwarcie - zarzut czy spostrzeżenie, że nie lubię Danutk
          > i.
          > Nie muszę się tłumaczyć kogo lubię, a kogo nie. W tym jednak momencie muszę
          > sprostować: nie ma we mnie żadnych negatywnych do Danutki odczuć.
          >
          > Jest tu na tym wątku nawet tego świadek, odzywa się w tej sprawie, obrzucając
          > mnie swoim własnym błotkiem, on jest świadkiem, słyszał, gdy opowiadałam mu swo
          > je
          > wrażenia o Danutce. I jakie były, on wie. Ale nie napisze o tym, ten
          > zwolennik "cywilnej odwagi" czasów bodaj czy nie gierkowskich.
          > Mój Drogi, ten rykliwy śmiech sierżanta... kłóci się z gadżetami, którymi sie
          > otaczasz. Czujesz się takim forumowym Lwem Rywinem?
          >
          > Sądziłam, że potrafisz bezstronnie zabrać głos - ale myliłam się. Duch Carminy
          > krąży nad Tobą a ty nim innych podduszasz jak zmorą. Co o tym myślę, zachowam d
          > la
          > siebie. Robisz z niej Gretę Garbo, mit, femme fatale. A Ty kim się w TYM momenc
          > ie
          > czujesz? Rudolfem Valentino? To cudowna Mata Hari dla której zgasisz świeczki
          > przy ikoniesmile))I dobrze, gaś. Ale czy myślisz, że tak mają wszyscy? Otóż pozwól
          >
          > sobie powiedzieć, że nie. Gwiazdorstwo, rywalizacja, dwa tygrysy w klatce, to
          > smieszne, co piszesz. Ale jest to śmiech, który konczy się łezką. Szkoda.
          >
          > Pozdrawiam Cię i oliwą
          >
          > Miriam
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          w judaszowskim bon-tonie , z jadem w ustach

        • Gość: borsuk dla Miriam IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.02, 11:43
          Miriam,

          Przedewszystkiem dziekuje za kwiaty, jakimi mnie na wstepie obsypalas.
          Ostrozny, jak to borsuki, powydlubywalem kolce z roz i bardzo ladny bukiecik
          z tego wyszedl.
          Zbyt ozdobny nawet.
          Co do niecnie – sie nie zgodze – co do odwetu mozemy porozmawiac.
          Co do smiechu sierzanta – nieporozumienie absolutne.
          Moze nie zauwazylas, ale ja bardzo sie pilnuje, by oddzielac starannie realne
          od wirtualnego.
          Nawet przed puszczeniem limerykow dla Scana, ktory zyje na forum niemalze z
          cala rodzina, radzilem sie, czy nie narusze jego prywatnej sfery.
          Pare dni temu szukalem Perly, oburzony piasanina Limaka o jego siwych wlosach.
          Nie Miriam, gdybym cos takiego robil, nie zaslugiwalbym nawet na brukiew, a coz
          dopiero na kwiaty z tak pieknych raczek.

          Goralska (autentyczna) zaspiewka, byla swobodna, rubaszna, ale napewno nie
          sprosna, ani wulgarna.
          A Twoj smiech byl, jak slusznie piszesz, otwarty i, jak przyspiewka, swobodny.

          Gdybysmy sie nie spotkali w realu, pewnie bys „smiech sierzanta“ wlasciwie
          odebrala.
          To co mialem na mysli – to halasliwe, przesadne pochwaly, jakimi obsypujesz
          swoich przeciwnikow.
          Typu: „..dawno sie sie tak usmialam“, „.. oj to naprawde dobre.“, lub“
          strasznie mi sie to podoba... naprawde“.
          Jak tylko sie taka forma pojawiala, z reguly wkrotce nastepowal atak.
          Nie mam czasu na szperanie po archiwach, ale mysle, ze i bez przykladow
          bedziesz wiedziec o co mi chodzi.
          Tyle co do spraw mundurowych.

          Piszesz:
          “Są takie osobowości i takie charaktery, które muszą za swoje niepowodzenia
          obwiniać innych. Po prostu nie czują się autorami własnego losu.”

          Czy masz tu mnie na mysli? Chyba raczysz zartowac.
          Ja jestem emigrant. Ja jestem obcy. Ja nie mam na kogo zrzucac.
          Tacy, o jakich Ty piszesz, wracaja do Polski, po kilku latach szczurzego
          bytowania na zachodzie i skarza sie, a to na kapitalistow, a to na Zydow, a to
          ze Polakow sie niszczy.

          Ja swoj los zbudowalem, nie opierajac sie na koneksjach i ukladach, bo ich po
          prostu nie mialem.
          Ja swoj los zbudowalem, nie majac wlasnego kulturalnego zaplecza.
          Ja swoj los zbudowalem, nie majac oparcia po prostu w nikim.
          Ja swoj los zbudowalem, bo za kazdym niepowodzeniem pytalem, co mam u SIEBIE
          zmienic.

          Z ta filozofia zgodna jest cala moja pisaniana na forum.
          Ciagle pisze, ze bledow trzeba najpierw szukac u siebie, a potem dopiero
          obwiniac innych.
          Czy aby napewno wiedzialas, za co dajesz mi te kwiaty?

          Co do Twoich stosunkow z d_nutka.
          Moze sie myle. Moze nieslusznie sie oparlem na jej slowach:

          „Ja w przeciwieństwie do innych nigdy nie ofiarowałam Ci swojej przyjaźni.
          Przyjaźń to nie ofiara, więc nie mogłam tego uczynić.
          Ale teraz już wiem, że moją przyjaciółką nigdy nie będziesz.“

          Wyjasnicie to miedzy soba. Ty sie nie musisz tlumaczyc, mnie to nie obchodzi.
          Ale masz racje, tu bardziej chodzilo o Carmine niz o d_nutke.
          Choc o d_nutke tez, troszke.
          Tu, choc tak nie lubie, musze niestety wlaczyc real.
          Spotkanie z Wami, odnowilo stare rany.
          Na probe wyjasnienia jakie motywy Wami wtedy kierowaly, nie doczekalem sie
          odpowiedzi.
          Zrezygnowany, postanowilem sprawe zamknac.
          Ale potem chmury jakie sie zaczely zbierac nad d_nutka przypominaly mi bardzo
          te z przeszlosci.
          Dlatego musialem wystapic w jej obronie. A Was (Ciebie), przy okazji, wywolac w
          tej sprawie jeszcze raz.

          Duch Carminy krazy nie tylko nade mna. Al po dlugiej nieobecnosci tez od razu o
          nia spytal.
          Ale to Ty z niej robisz Mate Hari i femme fatale.
          Naprawde, to byla zwykla Halina( tak sama o sobie mowila), z szerokim
          usmiechem, zdrowym rozsadkiem, cieplem dojrzalej, madrej kobiety. To wlasnie
          przyciagalo do niej tylu przyjaciol.
          A to, ze bylem jednym z najblizszych, nie czyni ze mnie Rudolfa Valentino.
          Zawsze czulem sie tylko borsukiem, ktory wracajac z innych watkow z pogryziona
          morda, mogl liczyc na bezpretensjonalna, szczera przyjazn. Do watkow Carminy
          wracalo sie jak do domu. Nikt inny tego nie dokonal. Nie ukrywam, ze tego domu
          mi brak.
          I juz nawet nie z zalu, a ze zwyklej ciekawosci chcialbym wiedziec, dlaczego
          burzyliscie ciagle te nowe domy.

          Ale juz zrezygnowalem. Juz sie nie tlumaczcie. Pewnie sami nie wiecie.

          Zamykam temat.

          borsuk
          • Gość: Miriam BARDZO wazne WYJASNIENIE dla____________ BORSUKA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 13:42


            "Piszesz:
            “Są takie osobowości i takie charaktery, które muszą za swoje niepowodzenia
            obwiniać innych. Po prostu nie czują się autorami własnego losu.”



            Borsuku,

            Pomimo, że temat chcesz już zamknąć, mam wciąż nadzieję, że temat, nie znajomość,
            muszę po prostu MUSZĘ wyjaśnić, że pisząc słowa powyżej, miałam na myśli to, co
            przypisujecie Perle czyli, że nie umie pisać samodzielnie, że jest pod
            moim "niszczącym" wpływem. NIE SĄDZĘ. Ma bardzo suwerenną naturę. Zbyt suwerenną
            nawetsmile
            Ubolewam, że w taki, a nie inny sposób odebrałeś moje pisanie.

            "Na probe wyjasnienia jakie motywy Wami wtedy kierowaly, nie doczekalem sie
            odpowiedzi. Zrezygnowany, postanowilem sprawe zamknac.
            Ale potem chmury jakie sie zaczely zbierac nad d_nutka przypominaly mi bardzo
            te z przeszlosci.Dlatego musialem wystapic w jej obronie. A Was (Ciebie), przy
            okazji, wywolac w tej sprawie jeszcze raz."

            Jestesmy w podobnej sytuacji. Po pojednaniu z Carminą, jakiś czas nie pisałam na
            forum. kiedy wróciłam, od razu natknęłam się na post - ja to wbrew swojej
            naturze - wynajdę z archiwum - do nieznanej mi Ani, którą wyrzucała Carmina z
            wątku. Mnie także kiedyś wyrzucała - i to wystarczyło, iskra. pamiętam jak
            krytykowała "mój" watek. Że duszny, tyle peruk, tyle perfum, to nie dla niej, -
            ja to W DRODZE WYJĄTKU ZNAJDE W ARCHIWUM, nie dlatego, żeby rozgrzebywać sprawę
            ale żeby ją raz na zawsze wyjaśnić. Miałam za złe Carminie jej powolne "dźganie"
            cienkim nożykiem, jej złośliwość pod pozorami "dobrych manier". Mówiłam Ci o tym
            w realu. Urazy do niej nie noszę. To zbyt silna osobowośc, żeby dała
            się "zamordować". Ona po prostu nie chciała być na forum. Będzie chciała -
            powróci.

            "Duch Carminy krazy nie tylko nade mna. Al po dlugiej nieobecnosci tez od razu
            onia spytal.Ale to Ty z niej robisz Mate Hari i femme fatale. Naprawde, to byla
            zwykla Halina( tak sama o sobie mowila), z szerokim usmiechem, zdrowym
            rozsadkiem, cieplem dojrzalej, madrej kobiety. To wlasnie przyciagalo do niej
            tylu przyjaciol.I juz nawet nie z zalu, a ze zwyklej ciekawosci chcialbym
            wiedziec, dlaczego burzyliscie ciagle te nowe domy.
            Ale juz zrezygnowalem. Juz sie nie tlumaczcie. Pewnie sami nie wiecie. "

            Nie myślę się "tłumaczyć" moge Ci jedynie wytłumaczyć. Nie będziemy w relacji
            belfer - uczeń, uczennica. Pisanie, że - i znowu użycie pluralis - sami nie
            wiecie, czyni z "nas" głupców, bezmyślnych, burzących dla burzenia. Widzisz
            Borsuku sprawę zbyt jednostronnie, zbyt wiele w Tobie emocji, żebys mógł
            rozstrzygnąc obiektywnie, nie krzywdząc.
            Ale sprawa Carminy zostanie wytłumaczona. Przeze mnie. Siegnę do archiwów. To nie
            będzie mit.

            Pozdrawiam Cię

            Miriam






            >

    • bykk Re: do Borsuka i Tyu 11.06.02, 18:57
      Witaj stary Borsuku i młodszy Tyu!
      Powiem krótko,nie mogę za cholerę Was zrozumieć!
      Nie mam pojęcia, w którym momencie Perła "przytrzasnąłsmile" paluszki Nutce,
      a kiedy to Nutka nastąpiła na "odcisksmile" Perle?
      Ale...
      Kiedyś Tyu, pisałeś,że z Perłą sprawę sobie wyjaśniliście i wrogości nie ma.
      Teraz piszesz,że "bez odbioru",więc jak to jest właściwie?
      Borsuk wówczas się nie mieszał.W porzo.
      Teraz Borsuku piszesz, aby Nutka się nie dała?
      Komu i dlaczego ma się nie dać? moim zdaniem Nutka jest "bardzo" dorosła
      i jak ma nie dać,to nie da sięsmile!
      To już nie kłótnia,tylko wojna się robi,po jaką cholerę?
      Dali se po razie i tyle,na zasadzie jak Kuba Bogu,tak Bóg Kubie.
      Borsuku piszesz,że LIMAK nie,a Ty Tyu,że tak,że...,bo,itd.!
      Myślę,że czy kogoś lubię,czy też nie, moja sprawa i nie muszę ogłaszać
      na F. tego. Zwroty typu "jesteś sam" są chyba nie na miejscu?
      Możecie np.pisać do mnie nawet spie...aj,wolno Wam,a ja jak zechcę odpowiem,
      jeśli mi towarzycho nie odpowiada, po prostu NIE.
      Twój śLIMAK Tyu,nie takie bzdury pisze,nawet jasno kiedyś pisał, jak sam wiesz,
      że on chce to F. rozpier....ć(dokładnie tak)!
      No i co?Sam jest "aktywny" bardzo i nikt go nie wyrzuca,jest za to wesoło.
      pozdrawiam Nutkę,Perłę,Borsuka,Tyu,śLIMAKA i całe towarzycho z F.
      hej!
      • Gość: borsuk Do bykka i tyu IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.02, 19:42
        Bykku,
        rzecz jasna nalezy Ci sie wyjasnienie.
        Kiedy sie dwaj dzentelmeni o dame flekuja, nic mi do tego, rozciagam sie w
        fotelu zapalam cygarko, obstawiam u bukmachera i z dystynkcja czekam na wynik.
        Ale jak jeden z dzentelmenow, zaczyna flekowac towarzyszaca drugiemu dame,
        zaczynam sie zastanawiac czy jest jeszcze dzentelmenem i czy za takim
        zachowaniem nie stoi jeszcze inna dama.
        A poniewaz rzeczywiscie stoi i akcja dwojga przypomina mi bardzo akcje, ktore
        juz tu przezywalismy, uwazam za stosowne zareagowac.

        Przez ataki, konkretnie tych trzech osob, stracilismy z forum Carmine.
        Nie obronilismy jej, a ja do dzis czuje sie winny.
        Winny temu, ze wtedy jeszcze uwazalem, ze mediacja jest najlepszym sposobem.
        Dzis uwazam, ze nie jest i nie byla i, ze trzeba wreszcie polozyc kres
        wykanczaniu ludzi na rozkaz.
        Poczytaj sobie jak Perla powyzej pisal do d_nutki, a przypomnisz co sie dzialo
        na forum pol roku temu. A ja , idiota, (Perla mozesz to wykorzystac) myslalem,
        ze z nimi mozna rozmawiac.
        Zreszta, co tu duzo mowic.Przypomnij sobie dawnego Perle. Juz tylko nick z nego
        zostal.

        Tyu,

        Co do Limaka to napewno nie dojdziemy do wniosku, ze jest pol na pol. Jeszcze
        nie napisal nic z czym bym sie mogl choc w czesci zgodzic, a slownictwo i
        metody, co Ci bede mowil.
        Co do l_h, to dala sie poznac na tym forum glownie jako nazgul Miriam.
        Mozna to lubic, ale sie nie musi.

        "Przyjaciol nikt nie bedzie mi dobieral, wrogow poszukam sobie sam".
        Tym optymistycznym akcentem...

        pozdrawiam

        borsuk



        • d_nutka Re: cel d_nutki 11.06.02, 21:13
          Nie interesuje mnie MOJA RACJA.
          Interesuje mnie PRAWDA.
          I w tym wypadku, TYLKO W TYM, uważam, że cel uświęca środki(Makiawelli)
          d_nutka
          • tyu Re: cel d_nutki 11.06.02, 21:21
            d_nutka napisał(a):

            > Nie interesuje mnie MOJA RACJA.
            > Interesuje mnie PRAWDA.
            > I w tym wypadku, TYLKO W TYM, uważam, że cel uświęca środki(Makiawelli)
            > d_nutka


            DLA CIEBIE zrobię odstępstwo od moich poglądów - doceń.
            Niech Cię Bóg prowadzi w tym dziele.
            A ja też pomogę, na ile tylko będę w stanie.
            Twój tyu

            • tyu Re: To jaka jest ta prawda? 11.06.02, 21:34
              andrzejg napisał(a):

              > Tu zaczynają się schody,
              > tu zaczynają się kłótnie.
              >
              > Andrzej


              A może:
              Tu zaczynają się schody,
              tu zaczyna się POWAŻNA DYSKUSJA?

              Dajmy jej (czyli dyskusji, nie połajankom!) - i sobie - tę szansę.
              smile
        • tyu Do Borsuka i Bykka 11.06.02, 21:19
          Borsuku!
          Tu już będzie polemika, a co najmniej - prośba o wyjaśnienia.

          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > Bykku,
          > rzecz jasna nalezy Ci sie wyjasnienie.
          > Kiedy sie dwaj dzentelmeni o dame flekuja, nic mi do tego, rozciagam sie w
          > fotelu zapalam cygarko, obstawiam u bukmachera i z dystynkcja czekam na wynik.
          > Ale jak jeden z dzentelmenow, zaczyna flekowac towarzyszaca drugiemu dame,
          > zaczynam sie zastanawiac czy jest jeszcze dzentelmenem i czy za takim
          > zachowaniem nie stoi jeszcze inna dama.

          Prośba o wyjaśnienie nr 1.
          Czy istotnie uważasz, że przypadki, które OBAJ mamy na myśli, to "flekowanie się
          dwóch dżentelmenów o damę". Wszak byłeś świadkiem rozwoju sytuacji - choćby w
          wątku "Czy najważniejsze jest niewidoczne dla oczu?"
          Tam "jeden z dżentelmenów", autor wątku, był ciężko szczęśliwy, że udało mu się
          połączyć w ciekawej dyskusji ludzi o różnych poglądach. I ani myślał o flekowaniu
          kogokolwiek o cokolwiek (pardon: o kogokolwiek)... po czym rozpoczął się nalot.
          Nie ma złego, co by na dobre nie wyszło, dzięki temu wątkowi rozpoczęła się moja
          korespondencja z D_nutką - ale to już inna historia.
          Znasz i inne wątki, autorstwa Witka, mojego, Twojego...
          DOBRE WĄTKI - może zbyt dobre? Scenariusz był ten sam.
          Więc?

          > A poniewaz rzeczywiscie stoi i akcja dwojga przypomina mi bardzo akcje, ktore
          > juz tu przezywalismy, uwazam za stosowne zareagowac.
          >
          > Przez ataki, konkretnie tych trzech osob, stracilismy z forum Carmine.

          Prośba o wyjaśnienie nr 2, być może retoryczna.
          Kim są te TRZY osoby? Chodzi mi głównie o tę trzecią.


          > Nie obronilismy jej, a ja do dzis czuje sie winny.
          > Winny temu, ze wtedy jeszcze uwazalem, ze mediacja jest najlepszym sposobem.
          > Dzis uwazam, ze nie jest i nie byla i, ze trzeba wreszcie polozyc kres
          > wykanczaniu ludzi na rozkaz.

          Tu ograniczę się do uwagi, że - moim oczywiście zdaniem - jedno nie wyklucza
          drugiego. Byle wiedzieć, z kim warto mediować, a z kim nie.


          > Poczytaj sobie jak Perla powyzej pisal do d_nutki, a przypomnisz co sie dzialo
          > na forum pol roku temu. A ja , idiota, (Perla mozesz to wykorzystac) myslalem,
          > ze z nimi mozna rozmawiac.

          I tu jest zarazem MOJA odpowiedź dla Bykka. Poczytaj, Bykku, jak mile Perła
          zwraca się do D_nutki! A jeśli chcesz - poczytaj i inne wątki, gdzie nawet
          następnego dnia WSZYSTKIE posty do D_nutki kończył - nie, jak zwykle,
          faryzejskim "pozdrawiam serdecznie", tylko szczerym do bólu "poszła won".
          Cenię szczerość, ale JAKAŚ forma wypowiedzi - i to do kobiety! - chyba
          obowiązuje, prawda, Bykku?
          A to "poszła won" i wcześniejsze bluzgi o "niewyżyciu seksualnym", czy wyjątkowo
          plugawe zwroty o D_nutce i o mnie były reakcją Twojego "perełki" na żarcik, który
          Ty z pewnością przyjąłbyś z humorem!
          Uspokoił się dopiero na trzeci dzień, gdy dostał od Miriam swój przydział
          ciepełka oraz wirtualne ciasteczko. Fakt, że i D_nutka nie dała się ponieść
          nerwom i odpowiadała chamowi z humorem.

          > Zreszta, co tu duzo mowic.Przypomnij sobie dawnego Perle. Juz tylko nick z nego
          > zostal.

          Popieram w 100%.

          > Tyu,
          >
          > Co do Limaka to napewno nie dojdziemy do wniosku, ze jest pol na pol. Jeszcze
          > nie napisal nic z czym bym sie mogl choc w czesci zgodzic, a slownictwo i
          > metody, co Ci bede mowil.
          > Co do l_h, to dala sie poznac na tym forum glownie jako nazgul Miriam.
          > Mozna to lubic, ale sie nie musi.
          >
          > "Przyjaciol nikt nie bedzie mi dobieral, wrogow poszukam sobie sam".
          > Tym optymistycznym akcentem...

          Załóżmy, że "przyjaciele naszych przyjaciół nie muszą być naszymi przyjaciółmi" -
          i że obaj pozostaniemy przy własnych zdaniach.
          Gorzej, że - jak dotychczas - JA wrogów raczej nie szukałem, wrogowie mnie -
          owszem...

          > pozdrawiam
          >
          > borsuk

          I wzajemnie!
          Tudzież Bykka.

          tyu
          • d_nutka Re: Prawda 1-do Perły 12.06.02, 06:27
            Szkoda mi mojej ebergii na poświęcanie dla ciebie .
            Nie jesteś dla mnie tego wart.
            Tą energię musiałam zużyć na oczuszczenie się z błota, którym mnie obrzuciłeś.
            d_nutka czyścioszek
            • d_nutka Re: Prawda 2______bigoteria 12.06.02, 06:33
              Na jednym znanym mi z autopsji przykładzie mogę przypuszczać, że część
              religijnych współcześnie w Izraelu Żydów jest bigotami.
              Dlaczego uważam, że nie popełniam błędu uogólniając ten jeden przypadek?
              A dlatego, że mam obserwację(z dowodami), iż część moich polskich znajomych
              katolików jest bigotami.
              d_nutka po kursach (autentyczne) z religioznawstwa u katolików.
    • tyu Do D_nutki, Sceptyka i innych, w tym Kamila 12.06.02, 09:52
      Rozwijając myśl z tytułu:

      Do D_nutki, która wie i rozumie wszystko, więc piszę do niej wyłącznie dlatego,
      że sprawia mi to przyjemność,
      do Sceptyka, który nie rozumie i pewnie do końca nie zrozumie nic, ale niech
      ludzie widzą, że przynajmniej coś próbowałem
      i do innych, którzy a nuż coś z tej lektury wyniosą.

      D_nutko!
      Miłego poranka! Za chwilę idę do roboty, ale w wolnych momentach będę robił to,
      co "tyuje" (to takie określenie Sceptyka, spodobało mi się) lubią najbardziej,
      czyli szukał drugiego (trzeciego, pozostałych..) dna w postach moich ulubienic
      i ulubieńców, czyli w Twoich, Perli, Nurniego (a tak! też!) itd. Wiem, że to
      zabawa dla koneserów, nie dla przelotnych sceptyków, ale tym bardziej mnie to
      pociąga.

      Sceptyku!
      Jak wyżej: wiem, że i tak nie dotrze, ale...
      1. Ciało astralne, to coś w rodzaju duszy. Definicja krótka i uproszczona, bo
      dłuższej pewnie nie zdzierżysz.
      2. Z ludzi, którzy szukają postów krótkich a wesołych, zdecydowanie wolę Bykka.
      On - trafając na coś innego, niż w/w, przynajmniej STARA SIĘ nadążać, a w
      ostateczności pyta. Ty natomiast rzygasz i zasypiasz, więc chyba zrozumiesz
      moje preferencje. Tak! Chodzi o względy estetyczne!

      Kamilu!
      Przedstawicielu tych "innych" i bynajmniej nie najmniej ważny!
      1. Pamiętam dobrze nasze pierwsze spotkanie, gdy - sprowokowawszy karczemną
      awanturę (która potem już rozwijała się sama) w jednym wątku, w innym
      rozmawiałeś ze mną, jak z człowiekiem - i to całkiem sensownie! I sympatia z
      tamtych czasów - liczę, że obustronna - pozostała.
      (To uwaga m.in. do Borsuka, gdyby...)
      2. Czemu uparcie nazywasz mnie "kolegą Perły"? Rok temu nie miałbym nic
      przeciwko temu, ale rok to szmat czasu i z dawnego Perły nie zostało nic - może
      poza topornym stylem, gdy nie adjustowany on jest. Nie myl, proszę Cię,
      anielskiej cierpliwości (mojej, oczywiście i zapewne nadmiernej) z zażyłością!

      Borsuku!
      Kiedy znów wyjdziesz z nory?...

      Pozdrawiam wszystkich.
      Wasz
      tyu
      • Gość: Scan Przede wszystkim do D_nutki, Borsuka i Tyu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 10:17
        Bo do tych, ktorzy mają odruchy wymiotne adresować szkoda.

        To, że gówna jest ci u nas na F. dostatek i że najwytrwalszym chce się jeszcze
        w nim przebywać – to fakt. Ostatnio z tej to przyczyny odszedł jeden zacny
        nick. Wielka szkoda.

        Nie mogę natomiast zrozumieć:

        - skąd w ludziach ( tych znanych sobie też) tyle chamstwa
        - dlaczego siedząc przy jednym stole, w dobrych nastrojach za kilka dni można (
        a może trzeba?) obrzucać tych z naprzeciwka inwektywami. O braku szacunku dla
        płci pięknej nie wspomnę.
        - dlaczego wymienione publicznie przeprosiny nie pozwalają się odciąć od
        starych urazów i te wracają jak bumerang? Dzieci się bawią?

        Masz dużo racji w tym co piszesz, Borsuku (jeśli chodzi o historię też) – ale
        wstrzymam się jeszcze ze swoim wyrokiem. Może ci wywołani przez Ciebie dadzą
        głos - może mają jakieś swoje racje? Oczywiście, chamstwa nic nie
        usprawiedliwi. Jak i też rad co do mycia zębów w kocich ekskrementach w
        szczególności.
        Tyu – czy nie lepiej nie wywoływać po raz kolejny do tablicy? Po co wrażenie,
        że teraz to „Prywatna wojna Murphy’ego”. Bo sprawa wielokrotnie była
        przerabiana i kończyła się nieustającymi pyskówkami. Najgorszą karą dla
        zaczepiającego jest brak odpowiedzi.
        Pozdrawiam wszystkich,
        Scan
        • tyu Przede wszystkim do Scana 12.06.02, 12:12
          Gość portalu: Scan napisał(a):

          > Bo do tych, ktorzy mają odruchy wymiotne adresować szkoda.
          >
          > To, że gówna jest ci u nas na F. dostatek i że najwytrwalszym chce się jeszcze
          > w nim przebywać – to fakt. Ostatnio z tej to przyczyny odszedł jeden zacny
          > nick. Wielka szkoda.
          >
          > Nie mogę natomiast zrozumieć:
          >
          > - skąd w ludziach ( tych znanych sobie też) tyle chamstwa
          > - dlaczego siedząc przy jednym stole, w dobrych nastrojach za kilka dni można
          > (a może trzeba?) obrzucać tych z naprzeciwka inwektywami. O braku szacunku dla
          > płci pięknej nie wspomnę.
          > - dlaczego wymienione publicznie przeprosiny nie pozwalają się odciąć od
          > starych urazów i te wracają jak bumerang? Dzieci się bawią?
          >
          > Masz dużo racji w tym co piszesz, Borsuku (jeśli chodzi o historię też) – ale
          > wstrzymam się jeszcze ze swoim wyrokiem. Może ci wywołani przez Ciebie dadzą
          > głos - może mają jakieś swoje racje? Oczywiście, chamstwa nic nie
          > usprawiedliwi. Jak i też rad co do mycia zębów w kocich ekskrementach w
          > szczególności.
          > Tyu – czy nie lepiej nie wywoływać po raz kolejny do tablicy? Po co wrażenie,
          > że teraz to „Prywatna wojna Murphy’ego”. Bo sprawa wielokrotnie była
          > przerabiana i kończyła się nieustającymi pyskówkami. Najgorszą karą dla
          > zaczepiającego jest brak odpowiedzi.
          > Pozdrawiam wszystkich,
          > Scan


          Scanie!
          "Przyjmuję do wiadomości i wykonania" - mówiąc po wojskowemu.
          Może wreszcie uda mi się być konsekwentnym do końca w tym, co słusznie zalecasz.

          Jedna uwaga - mam nadzieję, że końcowa - dotycząca "siedzenia przy jednym stole,
          w dobrych nastrojach".
          Właśnie STRZEGĄC tego nastroju popełniłem, być może, błąd odwrotny, niż na Forum
          i - pomimo, że tzw. druga strona znała moje DUŻE obiekcje co do spotkania się -
          nie traktowałem nikogo jak powietrze. W miarę możności unikałem niemiłego mi
          towarzystwa, ale tylko tyle.

          Jak to wszystko odbieram?
          Ktoś (to nie jest o Tobie, oczywiście!) chciał koniecznie postawić na swoim
          - i postawić towarzystwo przed faktem dokonanym. Postawił. Przywlókł.
          Skutek przywleczenia był, w moim przypadku, odwrotny do zamierzeń.
          Do tego doszedł zawód wobec osoby wlokącej.

          Kilka dni temu w "rozmowie ostatniej szansy" przeżyłem kolejny zawód.
          Dowiedziałem się, że wartości człowieka dowodzi jego upodobanie do lodów tego
          samego gatunku, które lubi oceniający. I to mi już naprawdę wystarczy.

          Milczenie jest złotem i ciągnąć pewnych spraw naprawdę nie warto - wiem.
          I - może wreszcie - nie tylko teoretycznie...

          Bądź pozdrowiony ode mnie i Ty!
          tyu
          • Gość: Scan >>>>>>>>> Tyu i częściowo do Borsuka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 15:53
            Witaj Tyu.
            Masz swoje racje. Mimo wszystko uważam, że trzeba trochę prywatności zachować
            czy to dla siebie czy dla znajomych – na pewno poza F. Choćby z
            chrześcijańskiej miłości bliźniego, po co przyprawiać go o niestrawności,
            nudności i nadmiar snu.
            Wzajemnie,
            Scan
            --------------
            Czy moglibyście Panowie wyjaśnić mi znaczenie słowa "tolerant" - ostatnio modne
            to się zrobiło w pewnych kręgach towarzyskich. Czy to ten co nie sypie "qrwami"
            dookoła? Dzięki.
            S.
      • sceptyk do Tyu - ze slowami wdziecznosci, ale i protestu 12.06.02, 11:40
        tyu napisał(a):

        > do Sceptyka, który nie rozumie i pewnie do końca nie zrozumie nic, ale niech
        > ludzie widzą, że przynajmniej coś próbowałem
        > i do innych, którzy a nuż coś z tej lektury wyniosą.
        >
        >
        > Sceptyku!
        > Jak wyżej: wiem, że i tak nie dotrze, ale...
        > 1. Ciało astralne, to coś w rodzaju duszy. Definicja krótka i uproszczona, bo
        > dłuższej pewnie nie zdzierżysz.
        > 2. Z ludzi, którzy szukają postów krótkich a wesołych, zdecydowanie wolę Bykka.
        >
        > On - trafając na coś innego, niż w/w, przynajmniej STARA SIĘ nadążać, a w
        > ostateczności pyta. Ty natomiast rzygasz i zasypiasz, więc chyba zrozumiesz
        > moje preferencje. Tak! Chodzi o względy estetyczne!
        ------------------------

        Tyu, w pierwszych slowach mego listu pragne wyrazic Ci slowa podziekowania i
        przekazac wdziecznosc za wysilki jakie wkladasz w spozniona edukacje mojej
        skromnej (nad wyraz) osoby. Dziekuje zwlaszcza ze definicje duszy. Moja dusza sie
        w tej definicji niestety nie miesci. Ale dzieki tego typu roznicom swiat jest
        piekny. Po Twych zachetach bede sie staral jednakze coraz wiecej rozumiec. Takie
        w kazdym razie powzialem wewnetrzne postanowienie. Nie chcial bym by Twe wysilki
        szly na marne. Choc za skutki nie recze.

        Natomiast chcialbym goraco zaprotestowac przeciwko bezpodstawnemu oskarzaniu mego
        ciala o nieestetyczny wyglad podczas snu. Wiem to od wielu osob (plci zenskiej),
        ze we snie wygladam bardzo ladnie. Chyba, ze Twe kryteria estetyki sa odmienne. I
        to by mnie, w zasadzie, cieszylo.

        Natomiast jesli Scan by ten post tez przeczytal, to chce mu uprzejmie
        wytlumaczyc, ze odruchy wymiotne wywolywane pewnymi tekstami sa u mnie rzecza
        naturalna, nie kontrolowana i w zwiazku z tym nie jestem w stanie na to nic
        poradzic. Sadze zatem, ze ponizanie i obrazanie mnie z powodu choroby jest
        zachowaniem niegodnym postepowego i ugrzecznionego toleranta (Tyu wybacz, nie
        jestes jedyny), jakim Scan coraz wyrazniej mi sie jawi.

        sceptyk przelotny
        • tyu Do przelotnego Sceptyka 12.06.02, 12:21
          sceptyk napisał(a):

          > Tyu, w pierwszych slowach mego listu pragne wyrazic Ci slowa podziekowania i
          > przekazac wdziecznosc za wysilki jakie wkladasz w spozniona edukacje mojej
          > skromnej (nad wyraz) osoby.Dziekuje zwlaszcza ze definicje duszy.Moja dusza sie
          > w tej definicji niestety nie miesci. Ale dzieki tego typu roznicom swiat jest
          > piekny. Po Twych zachetach bede sie staral jednakze coraz wiecej rozumiec.Takie
          > w kazdym razie powzialem wewnetrzne postanowienie.Nie chcial bym by Twe wysilki
          > szly na marne. Choc za skutki nie recze.

          Sceptyku!
          Tu liczą się przede wszystkim intencje! A te Twoje obecne są - jak kryształ.

          > Natomiast chcialbym goraco zaprotestowac przeciwko bezpodstawnemu oskarzaniu me
          > go ciala o nieestetyczny wyglad podczas snu. Wiem to od wielu osob (plci
          > zenskiej) ze we snie wygladam bardzo ladnie. Chyba, ze Twe kryteria estetyki sa
          > odmienne.

          SĄ, niestety, odmienne! Widzisz, Sceptyku, ja jestem hetero...
          wink

          > I to by mnie, w zasadzie, cieszylo.

          Czyli - jak zwał... pozytywny skutek jest.

          > Natomiast jesli Scan by ten post tez przeczytal, to chce mu uprzejmie
          > wytlumaczyc, ze odruchy wymiotne wywolywane pewnymi tekstami sa u mnie rzecza
          > naturalna, nie kontrolowana i w zwiazku z tym nie jestem w stanie na to nic
          > poradzic. Sadze zatem, ze ponizanie i obrazanie mnie z powodu choroby jest
          > zachowaniem niegodnym postepowego i ugrzecznionego toleranta (Tyu wybacz, nie
          > jestes jedyny), jakim Scan coraz wyrazniej mi sie jawi.

          Nie wybaczam, bo NIE MA CZEGO wybaczać!
          Być zaliczonym do TEGO SAMEGO towarzystwa, co Scan - sama radość i satysfakcja!

          > sceptyk przelotny

          tyu astralny
    • Gość: borsuk Do Sceptyka i tyu o sojuszach i flekowaniu IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.02, 12:52
      Sceptyku. Twoje to slowa:

      “Niemniej jednak…musze powiedziec, ze jakby nagle na Forum
      doszlo do koniecznosci opowiadania sie po czyjejs stronie… , to chce
      powiedziec, ze nie mialbym specjalnych klopotow z wyborem”

      I bardzo dobrze, ja tez nie mam. Tylko mam cos przeciwko bezwarunkowemu
      podporzadkowaniu sie takim wyborom.
      Wybor, jezeli nie jest dorazny, (zwiazany z tematem), prowadzi do zaniku
      trzezwego myslenia. Jezeli sie takiemu wyborowi ulegnie, zaczyna sie akceptowac
      u wybranego (wybranki), takze te cechy, ktorym by sie w innych warunkach ostro
      sprzeciwilo.

      Patrz tyu i Limak. Niezaleznie od tego jak Ciebie tyu mdli, przyznasz, ze
      zawsze zwracal uwage na sposob wyrazania sie, powiedzmy kulture jezyka.
      Wyczyny koprolaliczne Limaka jakos go nie raza, podobnie zreszta, jak (nie do
      ukrycia) wulgarne odzywki d_nutki.
      Wierze, ze d_nutka sie wyrobi. Jezeli przezyje. Te szanse chce jej dac.
      Ale to juz zalezy od niej samej, i troszke od tego, kto ja bedzie bronil.
      Bo przyzwalajac na to, zeby ktos nas bronil, musimy bardzo uwazac kto to jest.
      Tu wdziecznosc dla Limaka, ze rozumie moje zastrzezenia.

      Stoik – kretacz? Jezeli chodzi Ci o sprawe Twojego nicka, to bylem przy tym od
      poczatku i
      uwazam, ze wyjasnienia Stoika sa wiarygodne.
      Fakt, ze wybral sobie taki sam nick jak Ty, moze swiadczyc nawet o niejakim
      pokrewienstwie dusz.
      Jezeli masz na mysli inne sprawy, nie wypada mi podwazac Twoich ocen, tym
      bardziej, ze sam kontynuuje wlasnie, niejako w zastepstwie Stoika, dyskusje z
      Panem Euromirem.

      Tyu,
      flekowanie – slowo barwne i nosne. Czy ma sie fleki podkute czy podgumowane,
      faktem pozostaje, ze zrecie sie z Perla juz dostatecznie dlugo, zeby to
      zwrocilo uwage szerokiej publicznosci.
      O napadaniu na watki to, z nas dwoch, ja Ci moge wiecej na ten temat
      opowiedziec.
      O napadaniu na ludzi tez i to jest wlasnie moim glownym tematem.
      Pytasz o trzecia osobe.
      Nie wiem jakie dwie pierwsze masz na mysli, wiec wymienie na wszelki wypadek
      jeszcze raz wszystkie: Miriam, Perla, lady_hawk.
      Przy czym ta ostatnia wyroznila sie szczegolnie negatywnie i wlasnie w Twoim
      watku dopuscila sie bezprzykladnych atakow na Carmine
      Zajrzalem wlasnie do tego watku. Slabiutka byla moja odpowiedz. Tlumaczyc
      probowalem, wyjasniac, gdzie wszystko juz jasne bylo, tylko ja tego jeszcze nie
      widzialem.
      Kiedy ten watek przejrzalem dzis jeszcze raz, uderzylo mnie jak wiele bylo w
      nim Carminy, o Carminie i z Carmina. Tego l_h nie mogla zniesc.
      Ciebie, jako gospodarza, jakos widac bylo slabo. Ale nie moge Ci teraz z tego
      robic zarzutu, skoro sam bylem slepy.
      Ale teraz juz widze.
      I to, co pisalem Sceptykowi o zamykaniu oczu na wady „przyjaciol“ odnosi sie
      tez do d_nutki. Ja wcale bym sie nie usmial z jej „zarciku“. Bykk
      prawdopodobnie tez nie.
      Perla znalazl po prostu dobry pretekst, zeby d_nutke zalatwic z zupelnie innego
      powodu.
      A, jak powiedzialem, na wykanczanie ludzi zrobilem sie wrazliwy.

      borsuk

      P.S. do Limaka.
      Nieprawda jest ze trzymamy kciuki we trzech za d_nutke.
      Wy trzymacie je we dwoch.
      Ja trzymam osobno, za to zeby odnalazla siebie, to moze i ja ja(jom) zrozumiem.

      P.S. do Sceptyka
      Scan nie jest wcale az taki wielki tolerant, jak Ci sie wydaje. Tez potrafi
      przyp..c jak mu cos nie pasuje.

      Scanie, naturalnie pozdrawiam Cie

      • d_nutka Re: Do Borsuka o sojuszach i flekowaniu 12.06.02, 13:38
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Wybor, jezeli nie jest dorazny, (zwiazany z tematem), prowadzi do zaniku
        > trzezwego myslenia. Jezeli sie takiemu wyborowi ulegnie, zaczyna sie akceptowac
        >
        > u wybranego (wybranki), takze te cechy, ktorym by sie w innych warunkach ostro
        > sprzeciwilo.

        Borsuku1
        Tu się z tobą ośmielę nie zgodzić nie co do zasady, bo ta jest słuszna, ale co do
        tego, że o wszystkim możesz być niedoinformowany.
        Chyba jeszcze obowiązuje zasada, że człowiek kulturalny i etyczny najpierw zwraca
        uwagę w 4 oczy ,bez postronnych świadków, żeby nie urazić i takie postępowanie
        świadczy o kulturze a nie bezmyślnej akceptacji również złego postępowania u
        swoich przyjaciół. Dopiero kiedy to nie poskutkuje można być uprawnionym do
        skorzystania do napiętnowania publicznie.
        Ilość danych szans zależy od osoby stawiającej się w roli prokuratora i sędziego
        jednocześnie.
        Ty Borsuku określając publicznie moje zachowanie jako wulgarne nie dałeś mi
        żadnej szansy.
        Dziękuję więc za dalszą obronę w taki sposób.


        >
        > Patrz tyu .... na sposob wyrazania sie, powiedzmy kulture jezyka.
        > ...jakos go nie raza, > ... wulgarne odzywki d_nutki.

        Tyu mi tę szansę dał!

        > Wierze, ze d_nutka sie wyrobi. Jezeli przezyje. Te szanse chce jej dac.
        > Ale to juz zalezy od niej samej, i troszke od tego, kto ja bedzie bronil.
        > Bo przyzwalajac na to, zeby ktos nas bronil, musimy bardzo uwazac kto to jest.

        Borsuku!
        Pomijam moje zdolności i chęci dalszego "wyrobienia się".
        I dziękuję za danie mi szansy na przeżycie!
        Ale rzeczywiscie powinnam się zastanowić, czy ty Borsuku jesteś TĄ właściwą osobą
        do obrony mojego życia na forum.
        Najpierw powinieneś mieć informację czy ja chcę TU przeżyć.


        > , jak powiedzialem, na wykanczanie ludzi zrobilem sie wrazliwy.
        >
        > borsuk

        Borsuku!
        Twoja wrażliwość-to twoja sprawa.
        Jeśli obrona mojej osoby zależy li tylko od twojej wrażliwości-to już dziekuję,
        ale nie .

        >
        > P.S. do Limaka.
        > Nieprawda jest ze trzymamy kciuki we trzech za d_nutke.
        > Wy trzymacie je we dwoch.
        > Ja trzymam osobno, za to zeby odnalazla siebie, to moze i ja ja(jom) zrozumiem.

        Borsuku!
        A na jakiej to podstawie twierdzisz, ze jestem zagubiona?
        Czy ty jesteś w stanie tylko zrozumieć "owce swego stada"?

        d_nutka swój własny adwokat


      • Gość: LIMAK Re: Do borsuka o sojuszach i flekowaniu IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 12.06.02, 13:41
        Gość portalu: borsuk napisał(a):


        >
        > Patrz tyu i Limak. Niezaleznie od tego jak Ciebie tyu mdli, przyznasz, ze
        > zawsze zwracal uwage na sposob wyrazania sie, powiedzmy kulture jezyka.
        > Wyczyny koprolaliczne Limaka jakos go nie raza, podobnie zreszta, jak (nie do
        > ukrycia) wulgarne odzywki d_nutki.
        > Wierze, ze d_nutka sie wyrobi. Jezeli przezyje. Te szanse chce jej dac.
        > Ale to juz zalezy od niej samej, i troszke od tego, kto ja bedzie bronil.
        > Bo przyzwalajac na to, zeby ktos nas bronil, musimy bardzo uwazac kto to jest.
        > Tu wdziecznosc dla Limaka, ze rozumie moje zastrzezenia.
        >

        >
        > P.S. do Limaka.
        > Nieprawda jest ze trzymamy kciuki we trzech za d_nutke.
        > Wy trzymacie je we dwoch.
        > Ja trzymam osobno, za to zeby odnalazla siebie, to moze i ja ja(jom) zrozumiem.

        >
        Skoro mnie sie sprawa tyczy, to i prawo riposty istnieje.
        Wyciągnąłem delikatnie ręke do zgody,teraz mocno się tego wstydzę...rodzice
        kiedyś mnie mocno przestrzegali ..."uważaj Kamil,kiedy jesteś na zasranym polu ,
        bacz by nie naruszyć struktury gówna, bo zacznie smierdzieć"- teraz wiem że mieli
        rację.
        A propo kultury języka- ty ze swoim "bontonem" pełnym wrednej bufonady, nie wart
        jestes nawet stanąc obok perły którego jak wiesz nie cenię .
        Przyjacielu perły posłuchaj. Pisałem ci o powiedzeniu :" pokaz mi przyjaciół
        swoich , a ja powiem ci kim jesteś" ...myślę , ze mnie zrozumiałes .
        Poczytaj sobie moje posty do perły i traktuj je tak jakby były do ciebie.
        Szczęście , ze nie muszę iść w parze z tobą - za to ci jestem rzeczywiscie
        wdzięczny- że się sam wydzieliłeś.Tej chanby nie zmyłbym z siebie do konca życia.
        Ty lepiej za nikogo nie trzymaj kciuków...faryzeusza poznać i bez tych gestów.
        To ostatnie słowo niech będzie przestrogą dla niej.
        bez pozdrowień
        Kamil

        • Gość: LIMAK Re: Do borsuka - suplement IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 12.06.02, 13:58
          Teraz dopiero przeczytałem post D-nutki i utwierdziło mnie to w przekonaniu że
          sie w stosunku do ciebie nie pomyliłem judaszu.
          Brzydzę się tobą i to wszystko.
          Z treści postu D-nutki wynika , ze nieraz starałes się być jej doradcą i efekty
          twojej przyjacielskich dorad zawsze były fałszywe.
          ty to taki współczesny Brutus , a nie borsuk
          Swojsko i kpiąco konczę dyskurs z tobą fałszywy przyjacielu
          ociosany z grubsza językowo LIMAK
          • Gość: borsuk ???????????????????? IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.02, 14:13
            Limak:
            "Z treści postu D-nutki wynika , ze nieraz starałes się być jej doradcą i
            efekty
            twojej przyjacielskich dorad zawsze były fałszywe."
            ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????!!

            W kazdym razie wdzieczny Ci jestem za jasne postawienie sprawy w poprzednim
            poscie. Dokladnie o to mi chodzi.
      • bykk Re: do Tyu,Bursuka,Scana ,Scepta i innych 12.06.02, 14:29
        Witam!
        Trochę mnie to już nerwi.
        Pytałem,kiedy,co i jak,Tyu pisze,żeby poczytać.
        Czytam zawsze i Nutkę i Perłę.Nutka przyłożyła,Perła odwarknął,Nutka poprawiła
        Perełka kopa,no i co z tego?
        Bursuk,trzymaj się Nutka,Tyu mojaś Tysmile)),śLIMAK kciuki zaciska itd.!
        Czy Was nie powaliło w związku ze związkiem.... kopania piłkismile))?
        Dalej na zasadzie:"tej nie kocham,tej nie lubię,tej nie pocałuję,a chusteczkę
        haftowaną tobie podaruję" smilea,ja "hej! w murowanej piwnicy tańcowali zbójnicy,
        a,że z ciebie taki c..j,ten walizek nie był mój"smile)),też tak można.
        Nutka,nie patrz na to("nie patrz na mnie,patrz na "prezydenta" powiedział
        jeden "pan" w knajpie do kelnera,któremu nie podobała się twarz "klienta"
        zamawiającego tłustą golonę i piwo,płacąc dolaramismile, stukaj dalej,Twoje prawo.
        Perła,Ty też nie daj się wciągać w jakieś przeciąganie liny.smile))
        Scan,Tyu,Bursuku,wiem,że w pewnych sytuacjach nie należy,nie powinno się,
        nie uchodzi itp.,ale...
        Powiedzcie szczerze z ręką na sercu,nigdy nie kłóciliście się z koleżanką,
        znajomą,kobitą swoją?Takie złote z Was chłopaki?
        A już wqrwia mnie ktosik taki,który tu na F. jednej osobie właził w dupę,teraz
        pluje,obraża,wyzywa,bluzga itp.,a stał się obrońcą wielkim,koronnym wręcz,
        innej osoby,cynik pieprzony.
        pozdrawiam wszystkich
        hej!
        Ps. co się stało Scan,masz widzę trochę więcej czasu,czyżby najmłodsza latorośl
        w chodziku już biega?smile)))
      • tyu Do Borsuka o różnościach z flekowaniem na czele 12.06.02, 15:22
        Gość portalu borsuk napisał m.in.:

        > Patrz tyu i Limak. Niezaleznie od tego jak Ciebie tyu mdli, przyznasz, ze
        > zawsze zwracal uwage na sposob wyrazania sie, powiedzmy kulture jezyka.
        > Wyczyny koprolaliczne Limaka jakos go nie raza, podobnie zreszta, jak (nie do
        > ukrycia) wulgarne odzywki d_nutki.

        Pierwsza KARDYNALNA pomyłka!
        Rażą.
        Ale - i to jest dla mnie decydujące! - rażą mnie czyny człowieka, którego mimo to
        uważam za CAŁKIEM NIEZŁEGO CZŁOWIEKA, niepotrzebnie tylko epatującego różnymi
        g...nymi pomysłami (powtarzam zastrzeżenie, na które zapewne nie zwróciłeś uwagi
        w poprzednim poscie). Masz więc dowód, że jako "tolerant" jestem czuły głównie na
        treść, nie na formę wypowiedzi. I - to, co pisała już D_nutka (ale również Limak,
        tyle, że wcześniej): nie uważałem za wskazane wrzeszczeć publicznie o moich
        zastrzeżeniach osobom, z którymi mogłem to przedyskutować nieco bardziej
        dyskrecjonalnie.
        Konkluzja: mając do wyboru między szują mówiącym "ą,e" a człowiekiem
        mówiącym "q...mać", ale uczciwym - zdecydowanie wybieram tego drugiego. Szok?

        A "odzywki" D_nutki? Fakt, że niektóre z nich osobiście wystylizowałbym nieco
        inaczej, ale generalnie jej styl nie przeszkadza mi. Może dlatego, że rozmawiam z
        nią tak długo, że i rozumiem lepiej, niż inni - zmuszeni szukać sensu (a jest,
        jest - i to niekiedy głęboki!) w jej bardzo skrótowych wypowiedziach.

        > Tyu,
        > flekowanie – slowo barwne i nosne. Czy ma sie fleki podkute czy podgumowane,
        > faktem pozostaje, ze zrecie sie z Perla juz dostatecznie dlugo, zeby to
        > zwrocilo uwage szerokiej publicznosci.

        To prawda, tylko zupełnie nie o to mi chodziło.
        Czy możesz mi odpowiedzieć - tak, jak w przypadku sporu między Carminą a Lady
        Hawk - kogo uważasz za agresora?
        Podpowiedź naprowadzająca nr 1: ile wątków ja, nie prowokowany, usiłowałem
        zniszczyć Perle, a ile - on mnie?
        Podpowiedź naprowadzająca nr 2: ilu osobom INNYM, niż Perła, ja usiłowałem
        zniszczyć wątek, a ilu INNYM niż ja - Perła?
        Czy NAPRAWDĘ widzisz tu symetrię?!


        > O napadaniu na watki to, z nas dwoch, ja Ci moge wiecej na ten temat
        > opowiedziec.

        Być może, choć nie rozumiem kontekstu.

        > O napadaniu na ludzi tez i to jest wlasnie moim glownym tematem.

        I moim! Kiedyś Witek, potem parokrotnie Carmina, potem parokrotnie ja
        (przynajmniej z mojego punktu widzenia), dziś D_nutka, jutro...

        > Pytasz o trzecia osobe.
        > Nie wiem jakie dwie pierwsze masz na mysli, wiec wymienie na wszelki wypadek
        > jeszcze raz wszystkie: Miriam, Perla, lady_hawk.

        Tak właśnie przypuszczałem, ale Twój odnośny post ujmował sprawę w taki sposób,
        że mogło chodzić i o mnie. Sprawdź, jeśli chcesz.

        > Przy czym ta ostatnia wyroznila sie szczegolnie negatywnie i wlasnie w Twoim
        > watku dopuscila sie bezprzykladnych atakow na Carmine
        > Zajrzalem wlasnie do tego watku. Slabiutka byla moja odpowiedz. Tlumaczyc
        > probowalem, wyjasniac, gdzie wszystko juz jasne bylo, tylko ja tego jeszcze nie
        > widzialem.
        > Kiedy ten watek przejrzalem dzis jeszcze raz, uderzylo mnie jak wiele bylo w
        > nim Carminy, o Carminie i z Carmina. Tego l_h nie mogla zniesc.
        > Ciebie, jako gospodarza, jakos widac bylo slabo. Ale nie moge Ci teraz z tego
        > robic zarzutu, skoro sam bylem slepy.
        > Ale teraz juz widze.

        Ja też, choć nadal trochę inaczej. Choć W TYM WYPADKU rzeczywiście widzę winę L_H.

        > I to, co pisalem Sceptykowi o zamykaniu oczu na wady „przyjaciol“ odnosi sie
        > tez do d_nutki. Ja wcale bym sie nie usmial z jej „zarciku“. Bykk
        > prawdopodobnie tez nie.
        > Perla znalazl po prostu dobry pretekst, zeby d_nutke zalatwic z zupelnie innego
        > powodu.

        Sam piszesz "pretekst" - i tu się rozumiemy.
        Ale co do "żarciku": nie wiem, o którym myślisz?
        Pierwszy - ten o "w poprzek" był z gatunku "koszarowych" (choć jego SENS widzę!),
        ale TUTAJ Perła JESZCZE nie zareagował bluzgiem.
        Odpowiedział chamstwem na żarcik zupełnie, moim zdaniem, niewinny i odnoszący się
        na dodatek do JEGO słów, JEGO ciągłych insynuacji: o impotencji.
        Przeczytaj, przemyśl. Myślę, że przyznasz mi rację - także w tym, co opisałem
        wcześniej.

        > A, jak powiedzialem, na wykanczanie ludzi zrobilem sie wrazliwy.

        A ja jestem WCIĄŻ. Tym bardziej, że znam je z autopsji, jako WYKAŃCZANY. Uwierz.

        > borsuk

        tyu

        > P.S. do Limaka.
        > Nieprawda jest ze trzymamy kciuki we trzech za d_nutke.
        > Wy trzymacie je we dwoch.
        > Ja trzymam osobno, za to zeby odnalazla siebie, to moze i ja ja(jom) zrozumiem.

        Że się wetnę, mimo, że już nie o mnie.
        Trzymamy:
        we trzech - bo sprawa wspólna, bez względu na antagonizmy między nami (Wami?)
        i każdy z osobna - bo każdy sam za siebie odpowiada.
        Wariant 2+1 nie pasuje mi nigdzie.

        > P.S. do Sceptyka
        > Scan nie jest wcale az taki wielki tolerant, jak Ci sie wydaje. Tez potrafi
        > przyp..c jak mu cos nie pasuje.

        Potwierdzam.

        > Scanie, naturalnie pozdrawiam Cie

        Teraz jeszcze moje P.S., głównie do Borsuka, choć nie tylko.
        Przykre, że mając wspólny SŁUSZNY cel wybierasz "estetyzm" zamiast meritum.
        O AŻ TAKĄ "politpoprawność" nie podejrzewałem Cię.
        Ale przykre też, że i Limak i - nawet - D_nutka odpowiedzieli Ci tak ostro.
        Szczególnie Limak: Uważam, że oceniając Cię tak, jak ocenił, postąpił głupio i
        źle. Co gorsza - i tu chodzi mi szczególnie o meritum nie formę, notabene też
        naganną.

        A sprawa leży. Na razie - leży spokojnie. Kolejny nalot JESZCZE się nie zaczął...
        Pomyślcie i o tym, Borsuku i Kamilu.
        tyu

        • tyu *________________DO_BORSUKA._TO_TU ! 13.06.02, 10:51
          To o ten post mi chodziło, Borsuku. Nadal jestem ciekaw Twojej odpowiedzi.


          tyu napisał(a):

          > Gość portalu borsuk napisał m.in.:
          >
          > > Patrz tyu i Limak. Niezaleznie od tego jak Ciebie tyu mdli, przyznasz, ze
          > > zawsze zwracal uwage na sposob wyrazania sie, powiedzmy kulture jezyka.
          > > Wyczyny koprolaliczne Limaka jakos go nie raza, podobnie zreszta, jak (nie
          > > do ukrycia) wulgarne odzywki d_nutki.
          >
          > Pierwsza KARDYNALNA pomyłka!
          > Rażą.
          > Ale - i to jest dla mnie decydujące! - rażą mnie czyny człowieka, którego mimo
          > to
          > uważam za CAŁKIEM NIEZŁEGO CZŁOWIEKA, niepotrzebnie tylko epatującego różnymi
          > g...nymi pomysłami (powtarzam zastrzeżenie,na które zapewne nie zwróciłeś uwagi
          > w poprzednim poscie). Masz więc dowód, że jako "tolerant" jestem czuły głównie
          > na
          > treść,nie na formę wypowiedzi.I - to,co pisała już D_nutka (ale również Limak,
          > tyle, że wcześniej): nie uważałem za wskazane wrzeszczeć publicznie o moich
          > zastrzeżeniach osobom, z którymi mogłem to przedyskutować nieco bardziej
          > dyskrecjonalnie.
          > Konkluzja: mając do wyboru między szują mówiącym "ą,e" a człowiekiem
          > mówiącym "q...mać", ale uczciwym - zdecydowanie wybieram tego drugiego. Szok?
          >
          > A "odzywki" D_nutki? Fakt, że niektóre z nich osobiście wystylizowałbym nieco
          > inaczej, ale generalnie jej styl nie przeszkadza mi. Może dlatego, że rozmawiam
          > z nią tak długo,że i rozumiem lepiej, niż inni - zmuszeni szukać sensu (a jest,
          > jest - i to niekiedy głęboki!) w jej bardzo skrótowych wypowiedziach.
          >
          > > Tyu,
          > > flekowanie – slowo barwne i nosne. Czy ma sie fleki podkute czy podgumowane,
          > > faktem pozostaje, ze zrecie sie z Perla juz dostatecznie dlugo, zeby to
          > > zwrocilo uwage szerokiej publicznosci.
          >
          > To prawda, tylko zupełnie nie o to mi chodziło.
          > Czy możesz mi odpowiedzieć - tak, jak w przypadku sporu między Carminą a Lady
          > Hawk - kogo uważasz za agresora?
          > Podpowiedź naprowadzająca nr 1: ile wątków ja, nie prowokowany, usiłowałem
          > zniszczyć Perle, a ile - on mnie?
          > Podpowiedź naprowadzająca nr 2: ilu osobom INNYM, niż Perła, ja usiłowałem
          > zniszczyć wątek, a ilu INNYM niż ja - Perła?
          > Czy NAPRAWDĘ widzisz tu symetrię?!
          >
          >
          > > O napadaniu na watki to, z nas dwoch, ja Ci moge wiecej na ten temat
          > > opowiedziec.
          >
          > Być może, choć nie rozumiem kontekstu.
          >
          > > O napadaniu na ludzi tez i to jest wlasnie moim glownym tematem.
          >
          > I moim! Kiedyś Witek, potem parokrotnie Carmina, potem parokrotnie ja
          > (przynajmniej z mojego punktu widzenia), dziś D_nutka, jutro...
          >
          > > Pytasz o trzecia osobe.
          > > Nie wiem jakie dwie pierwsze masz na mysli, wiec wymienie na wszelki wypadek
          > > jeszcze raz wszystkie: Miriam, Perla, lady_hawk.
          >
          > Tak właśnie przypuszczałem, ale Twój odnośny post ujmował sprawę w taki sposób,
          >
          > że mogło chodzić i o mnie. Sprawdź, jeśli chcesz.
          >
          > > Przy czym ta ostatnia wyroznila sie szczegolnie negatywnie i wlasnie w Twoim
          > > watku dopuscila sie bezprzykladnych atakow na Carmine
          > > Zajrzalem wlasnie do tego watku. Slabiutka byla moja odpowiedz. Tlumaczyc
          > > probowalem, wyjasniac, gdzie wszystko juz jasne bylo, tylko ja tego jeszcze
          > > nie widzialem.
          > > Kiedy ten watek przejrzalem dzis jeszcze raz, uderzylo mnie jak wiele bylo
          > > w nim Carminy, o Carminie i z Carmina. Tego l_h nie mogla zniesc.
          > > Ciebie, jako gospodarza, jakos widac bylo slabo. Ale nie moge Ci teraz z tego
          > > robic zarzutu, skoro sam bylem slepy.
          > > Ale teraz juz widze.
          >
          > Ja też, choć nadal trochę inaczej. Choć W TYM WYPADKU rzeczywiście widzę winę L
          > _H.
          >
          > > I to, co pisalem Sceptykowi o zamykaniu oczu na wady „przyjaciol" odnosi sie
          > > tez do d_nutki. Ja wcale bym sie nie usmial z jej „zarciku". Bykk
          > > prawdopodobnie tez nie.
          > > Perla znalazl po prostu dobry pretekst, zeby d_nutke zalatwic z zupelnie
          > > innego powodu.
          >
          > Sam piszesz "pretekst" - i tu się rozumiemy.
          > Ale co do "żarciku": nie wiem, o którym myślisz?
          > Pierwszy - ten o "w poprzek" był z gatunku "koszarowych"(choć jego SENS widzę!),
          > ale TUTAJ Perła JESZCZE nie zareagował bluzgiem.
          > Odpowiedział chamstwem na żarcik zupełnie, moim zdaniem, niewinny i odnoszący s
          > ię
          > na dodatek do JEGO słów, JEGO ciągłych insynuacji: o impotencji.
          > Przeczytaj, przemyśl. Myślę, że przyznasz mi rację - także w tym, co opisałem
          > wcześniej.
          >
          > > A, jak powiedzialem, na wykanczanie ludzi zrobilem sie wrazliwy.
          >
          > A ja jestem WCIĄŻ. Tym bardziej, że znam je z autopsji,jako WYKAŃCZANY. Uwierz.
          >
          > > borsuk
          >
          > tyu
          >
          > > P.S. do Limaka.
          > > Nieprawda jest ze trzymamy kciuki we trzech za d_nutke.
          > > Wy trzymacie je we dwoch.
          > > Ja trzymam osobno,za to zeby odnalazla siebie,to moze i ja ja(jom) zrozumiem.
          >
          > Że się wetnę, mimo, że już nie o mnie.
          > Trzymamy:
          > we trzech - bo sprawa wspólna, bez względu na antagonizmy między nami (Wami?)
          > i każdy z osobna - bo każdy sam za siebie odpowiada.
          > Wariant 2+1 nie pasuje mi nigdzie.
          >
          > > P.S. do Sceptyka
          > > Scan nie jest wcale az taki wielki tolerant, jak Ci sie wydaje. Tez potrafi
          > > przyp..c jak mu cos nie pasuje.
          >
          > Potwierdzam.
          >
          > > Scanie, naturalnie pozdrawiam Cie
          >
          > Teraz jeszcze moje P.S., głównie do Borsuka, choć nie tylko.
          > Przykre, że mając wspólny SŁUSZNY cel wybierasz "estetyzm" zamiast meritum.
          > O AŻ TAKĄ "politpoprawność" nie podejrzewałem Cię.
          > Ale przykre też, że i Limak i - nawet - D_nutka odpowiedzieli Ci tak ostro.
          > Szczególnie Limak: Uważam, że oceniając Cię tak, jak ocenił, postąpił głupio i
          > źle. Co gorsza - i tu chodzi mi szczególnie o meritum nie formę, notabene też
          > naganną.
          >
          > A sprawa leży. Na razie - leży spokojnie. Kolejny nalot JESZCZE się nie zaczął.
          > ..
          > Pomyślcie i o tym, Borsuku i Kamilu.
          > tyu


          • Gość: borsuk Re: *________________DO_BORSUKA._TO_TU ! IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.02, 14:20
            tyu,
            no to po kolei byloby tak:

            > Konkluzja: mając do wyboru między szują mówiącym "ą,e" a człowiekiem
            > mówiącym "q...mać", ale uczciwym - zdecydowanie wybieram tego drugiego.
            > ok?

            Nie ma dwoch zdan, ale ten drugi miec takze poza "q..mac" cos do powiedzenia.
            Twoj przyjaciel nie ma poza rynsztokiem nic.
            To swiadczy o braku argumentow. Nie widze powodu sie fatygowac.


            > A "odzywki" D_nutki? Fakt, że niektóre z nich osobiście wystylizowałbym ni
            > eco inaczej, ale generalnie jej styl nie przeszkadza mi. Może dlatego, że rozm
            > awiam z nią tak długo,że i rozumiem lepiej, niż inni - zmuszeni szukać sensu (a
            > jest, jest - i to niekiedy głęboki!) w jej bardzo skrótowych wypowiedziach.

            Tyu, nie myl zmuszania do myslenia, ze zmuszaniem do szukania sensu.

            > > > O napadaniu na watki to, z nas dwoch, ja Ci moge wiecej na ten temat
            > > > opowiedziec.

            > Być może, choć nie rozumiem kontekstu.

            A co bylo powodem tego ze wogole ten temat zaczalem?


            > > Ale co do "żarciku": nie wiem, o którym myślisz?
            > > Pierwszy - ten o "w poprzek" był z gatunku "koszarowych"(choć jego SENS wi
            > dzę!),
            > > ale TUTAJ Perła JESZCZE nie zareagował bluzgiem.
            > > Odpowiedział chamstwem na żarcik zupełnie, moim zdaniem, niewinny i odnosz
            > ący się na dodatek do JEGO słów, JEGO ciągłych insynuacji: o impotencji.
            > > Przeczytaj, przemyśl. Myślę, że przyznasz mi rację - także w tym, co opisa
            > łem
            > > wcześniej.

            A ja nie widze SENSU.
            Jedyny, ktory moze osadzac co obraza Perle, a co nie, jest sam Perla.
            Jezeli przepuscil pierwszy zarcik, to widocznie drugi go bardziej ugodzil.
            A moze po prostu dwa "zarciki" to bylo za duzo?


            > > Przykre, że mając wspólny SŁUSZNY cel wybierasz "estetyzm" zamiast meritum
            > .
            > > O AŻ TAKĄ "politpoprawność" nie podejrzewałem Cię.

            tyu, jestes jedynym czlowiekem z lewicy, z ktorym wdaje sie w dyskusje.
            Zgadnij, dlaczego? Politpoprawnosc to cos zupelnie innego.

            > > Ale przykre też, że i Limak i - nawet - D_nutka odpowiedzieli Ci tak ostro
            > .
            > > Szczególnie Limak: Uważam, że oceniając Cię tak, jak ocenił, postąpił głup
            > io i
            > > źle. Co gorsza - i tu chodzi mi szczególnie o meritum nie formę, notabene
            > też
            > > naganną.

            A mnie nie przykro. Staralem sie o to, zeby mnie przypadkiem nie polubil.
            A d_nutka jest duza dziewczynka. Sama musi wiedziec co dla niej dobre.

            pozdrawiam Ciem z calom poprawnosciom i etykietom

            borsuk
      • Gość: sceptyk Prosze uprzejmie, w trzech zdaniach prostych. IP: 195.15.57.* 12.06.02, 14:24
        Gość portalu: anty napisał(a):
        Może w max 5 zdaniach by mi ktoś wyjaśnił?
        > pozdr wszystkim - anty
        ----------------------------

        1. Chlopy sie kloca o kobite.
        2. Kobity sie kloca miedzy soba, ale nie o chlopa.
        3. Do tego dochodzi odwieczna dyskusja o Zydach, z udzialem zainteresowanych po
        wszystkich stronach.

        Wsyp to teraz do shakera, dobrze wytrzes, wysyp na stol i postaraj sie dojsc o co
        chodzi. Niemozliwe.

          • Gość: anty Re: sam perła zapytany w temacie IP: *.slupsk.tpnet.pl 12.06.02, 14:56
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: sceptyk napisał(a):
            > >
            > nie wiedział dokładnie dlaczemu tyu nie lubi
            >
            > a poza tym panowie na wojne zabrali trochę miesa armatniego i slimaki na zakąsk
            > e.
            > amazonkami nie wzgardzili i siem zrobiła "rzeźnia No7"
            >
            > 7,40
            Ze ślimakami to trzeba uważać. Bestyje bywają szybkie. Kiedyś moja, 6-letnia
            wówczas, córka przyniosła do domu kilka sztuk, położyła na talerzu i obiecała
            solennie iż będzie pilnować. Wracam po 20 minutach - na talerzu jeden. Gdzie
            reszta? -Uciekły! Ostatniego znalazła po 3 dniach!
            Strzeż się ślimaków - anty

        • Gość: anty Re: Prosze uprzejmie, w trzech zdaniach prostych. IP: *.slupsk.tpnet.pl 12.06.02, 14:48
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > Gość portalu: anty napisał(a):
          > Może w max 5 zdaniach by mi ktoś wyjaśnił?
          > > pozdr wszystkim - anty
          > ----------------------------
          >
          > 1. Chlopy sie kloca o kobite.
          > 2. Kobity sie kloca miedzy soba, ale nie o chlopa.
          > 3. Do tego dochodzi odwieczna dyskusja o Zydach, z udzialem zainteresowanych po
          >
          > wszystkich stronach.
          >
          > Wsyp to teraz do shakera, dobrze wytrzes, wysyp na stol i postaraj sie dojsc o
          > co
          > chodzi. Niemozliwe.
          Dzięki. A którą kobite sie kłócą?
          >

          • Gość: sceptyk Re: Prosze uprzejmie, w trzech zdaniach prostych. IP: 195.15.57.* 12.06.02, 17:52
            Gość portalu: anty napisał(a):

            > Dzięki. A którą kobite sie kłócą?
            ----------------------------------

            Tu stawiasz mnie w dosc trudnym polozeniu, bo co bym nie powiedzial, to ktos sie
            obrazi. Poszukaj moze sam. Wystarczy w tym watku. Jeslibym musial typowac, jak to
            robie w World Cup, to chyba ani na d_nutke, ani na Carmine bym nie postawil, ze
            to o nie idzie. Nurni ode mnie jakby troche lepszy w typowaniu (czasowo). Ale kto
            wie? Tak czy owak, glowy bym za nic nie dawal (dobre sobie, glowe za kobite
            dawac! jeszcze czego!).
            • Gość: anty A O CO CHODZI ???? IP: *.slupsk.tpnet.pl 13.06.02, 08:39
              Gość portalu: sceptyk napisał(a):

              > Gość portalu: anty napisał(a):
              >
              > > Dzięki. A którą kobite sie kłócą?
              > ----------------------------------
              >
              > Tu stawiasz mnie w dosc trudnym polozeniu, bo co bym nie powiedzial, to ktos si
              > e
              > obrazi. Poszukaj moze sam. Wystarczy w tym watku. Jeslibym musial typowac, jak
              > to
              > robie w World Cup, to chyba ani na d_nutke, ani na Carmine bym nie postawil, ze
              >
              > to o nie idzie. Nurni ode mnie jakby troche lepszy w typowaniu (czasowo). Ale k
              > to
              > wie? Tak czy owak, glowy bym za nic nie dawal (dobre sobie, glowe za kobite
              > dawac! jeszcze czego!)
              Jak to wszystko człek z boku widzi.
              Zadyma zaczęłą się od dwóch Pań. Miriam zażadała bezwzględnego posłuszeństwa od
              D_nutki z powodów rasowych. D_nutka olała jej pretensje równo i doładnie. W
              związku z powyższym Perła czyni swą dżentelmeńską powinność flekując D_nutkę z
              glana. D_nutka rozdeptana zamienia się w mrówkę. Nad wszyskim krąży
              psychodeliczny ślimak rozrzucając gówna (psie, kocie, mysie każdemy wg potrzeb -
              wszak lewicowiec jest). Reszta kibicuje w zasadzie D_nutce. Czy to prawidłowy
              ogląd ? Ostatnio mało bywałem.
              pozdr anty


    • Gość: Perła do Dyskutantów jest IP: 212.160.135.* 12.06.02, 15:24
      Większość Państwa chyba nie w temacie jest. Co d_nutki oczywiście. Otóż
      tajemnicą poliszynela jest, że spotkaliśmy się w realu. Z d_nutką wyjaśniliśmy
      sobie wszystkie zadry i rozstali w zgodzie właśnie. Od temtej pory nigdy do
      niej nie pisałem. I nagle dostałem prezent w postaci postu tejże bohaterki:

      "Perło!
      Przeczytałam twój ostatni post dotyczący Tyu w wątku o miłości do...
      Piszesz tam o jakiś żądzach niewyżytych.
      Pozwól(to pytanie retoryczne, sama sobie pozwalam) mieć jedno zdanko na temat
      żądz.
      Czy ty aby nie z tych co lubią sprawdzać czy Żydówki mają w poprzek?
      To nie jest retoryczne pytanie.
      d_nutka"

      Przyznam się, że mnie to zatkało. Nie mogłem sobie wyobrazić jak kobieta mogła
      coś takiego OHYDNEGO napisać. Stało się to o czym pisze Sceptyk. D_nutka
      zrzekła się swojej kobiecości. I stąd tem moje posty na które odpowiadała raz
      wulgarnie, innym razem jako skrzywdzona (sic!!!) Żydówka właśnie.

      Sprawa Carminy. To jednak Carmina oskarżyła mnie i Miriam o podłe działania
      poza forumowe. Absurdalność tych oskrżeń była tak wielka, że myślałem iż nikt
      nie weźmie tego poważnie. A stało się inaczej. Forum zamilkło i czekało. Dzieki
      Przyjaciele! A bohater całego oskrżenia - Witek zamilkł jak zwykły żul. A jak
      wrócił to obrażony był. Nie wiem za co właśnie. Nawet Carminie nie podziękował
      (przynajmniej publicznie). Ja Carminę przeprosiłem za posty złe a Ona te
      przeprosiny przyjęła. Nie rozumiem jak osoby trzecie mogą mi to wypominać,
      skoro ja wybaczyłem Carminie niesłuszne oskarżenie a Carmina mnie nieeleganckie
      posty. To nasza sprawa jest.

      Miriam. To cudowna, niebanalna i odważna dziewczyna. Piekielnie inteligentna.
      Przy tym bardzo wrażliwa, no i dobrym człowiekiem jest. Znam Ją jak nikt. I Ona
      mnie. Ale bez przesady z pisaniem na forum. Ani Miriam, ani ja nie każemy sobie
      wzajemnie aby coś tam napisać na forum. Tu pełna autonomia jest. Zresztą,
      jesteśmy przykładem nienaruszonej przyjaźni i to niektórym się nie podoba. Raz
      chyba pisaliśmy coś tam wspólnie, ale zrobiliśmy to tak aby forum nie miało
      wątpliwości, że tak jest. Taki żart to był.

      Tyu. Upadłeś jak nikt, bo upadłeś moralnie. Piszesz o mnie:
      "to zero, niewarte wysiłku, jakim jest splunięcie mu w gębę",
      i inne takie rzeczy. My dwaj, dobrze wiemy co przyczyną Twojej flustracji jest.
      Ale o tym tutaj pisać nie będę. LIMAK twoim przyjacielem jest. Szkoda, że to Ty
      do niego dopasowałeś poziomem. To TY jesteś początkiem tej nowej awantury na
      forum. Po naszym (Miriam i moim) poście z Gminy Żydowskiej pozdrawiającym
      Scana, zaatakowałeś mnie i Miriam. Nagle i niespodziewanie. To, że masz
      poparcie kilku osób na forum o niczym nie świadczy. Bardzo zmienne na forum
      wszystko jest.

      Sceptyk, zawsze podziwiam Twoją trzeźwość oceny sytuacji.

      Bykk, jesteś przykładem niezwykłej lojalności wobec każdego forumowicza. To
      rzadka cecha tu jest.

      D_nutko vel mrówko. Nie zrzekaj się na przyszłość immunitetu kobiety właśnie.
      Przekonałaś się, że nie warto.

      pozdrawiam Państwa

      Perła
      • andrzejg Re: do Dyskutantów jest 12.06.02, 15:33
        Jak widzę za późno wdepnęłem w to g-For-no.
        Nie kojarzę osób i zdarzeń.
        Jedno mi się zgadza , moja tesciowa też mówiła ,że Żydówki mają w poprzek.
        Kurde, nie miałem okazji sprawdzić.
        Czy tak jest?:0)

        Andrzej
      • Gość: Perła do Scana jeszcze jest IP: 212.160.135.* 12.06.02, 15:37
        Napisałeś:

        "Może ci wywołani przez Ciebie dadzą
        głos - może mają jakieś swoje racje?"

        Jeżeli to o mnie między innymi jest, to odpowiadam dodatkowo.
        Po pierwsze: głos pieski dają.
        Po drugie: tego dnia wyjątkowo w złym humorze byłem (i nie tylko ja). Perła się
        prawie zagotowała ku rozpaczy mojej. A tu mi d_nutka wulgarne teksty wstawia.
        Ale takiem to fatum losu jest. A co ja Ci bedę tu pisał o tym, skoroś najlepiej
        poinformowany winien być.

        pozdrówka

        Perła
          • Gość: Perła Re: do Perły jeszcze jest IP: 212.160.135.* 12.06.02, 16:11
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > KLUCZYKI !!!!!
            > O ten głos dawany nie żołądkuj się tak. Tak wyszło z klawiatury, akurat psy
            > awanturowały się przy bramie.
            > Faktem, ze ongiś też w złych humorach będąc inaczej pisałeś. Przecież sam to
            > wiesz.
            > Pozdrawiam
            > Scan


            KLUCZYKI!!! Pędzą pociągiem lub na rowerze już. A co do złego humoru to Wiesz, do
            diaska z nim. Ale teraz inna sytuacja była.
            Tu miłe towarzystwo się bawiło a ja jak w ukropie czy też gorączce się wiłem.

            Perła
            • Gość: LIMAK perła upada podf ciężarem - druga stacja IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 13.06.02, 08:07
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > KLUCZYKI !!!!!
              > > O ten głos dawany nie żołądkuj się tak. Tak wyszło z klawiatury, akurat p
              > sy
              > > awanturowały się przy bramie.
              > > Faktem, ze ongiś też w złych humorach będąc inaczej pisałeś. Przecież sam
              > to
              > > wiesz.
              > > Pozdrawiam
              > > Scan
              >
              >
              > KLUCZYKI!!! Pędzą pociągiem lub na rowerze już. A co do złego humoru to Wiesz,
              > do
              > diaska z nim. Ale teraz inna sytuacja była.
              > Tu miłe towarzystwo się bawiło a ja jak w ukropie czy też gorączce się wiłem.
              >
              > Perła

        • Gość: LIMAK perła pada na kolana przed szefem-pierwsza stacja IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 13.06.02, 08:04
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Napisałeś:
          >
          > "Może ci wywołani przez Ciebie dadzą
          > głos - może mają jakieś swoje racje?"
          >
          > Jeżeli to o mnie między innymi jest, to odpowiadam dodatkowo.
          > Po pierwsze: głos pieski dają.
          > Po drugie: tego dnia wyjątkowo w złym humorze byłem (i nie tylko ja). Perła się
          >
          > prawie zagotowała ku rozpaczy mojej. A tu mi d_nutka wulgarne teksty wstawia.
          > Ale takiem to fatum losu jest. A co ja Ci bedę tu pisał o tym, skoroś najlepiej
          >
          > poinformowany winien być.
          >
          > pozdrówka
          >
          > Perła

      • Gość: LIMAK Re: do Dyskutantów jest-od Limaka...suplement IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 13.06.02, 08:00
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Większość Państwa chyba nie w temacie jest. Co d_nutki oczywiście. Otóż
        > tajemnicą poliszynela jest, że spotkaliśmy się w realu. Z d_nutką wyjaśniliśmy
        > sobie wszystkie zadry i rozstali w zgodzie właśnie. Od temtej pory nigdy do
        > niej nie pisałem. I nagle dostałem prezent w postaci postu tejże bohaterki:
        >
        > "Perło!
        > Przeczytałam twój ostatni post dotyczący Tyu w wątku o miłości do...
        > Piszesz tam o jakiś żądzach niewyżytych.
        > Pozwól(to pytanie retoryczne, sama sobie pozwalam) mieć jedno zdanko na temat
        > żądz.
        > Czy ty aby nie z tych co lubią sprawdzać czy Żydówki mają w poprzek?
        > To nie jest retoryczne pytanie.
        > d_nutka"
        >
        > Przyznam się, że mnie to zatkało. Nie mogłem sobie wyobrazić jak kobieta mogła
        > coś takiego OHYDNEGO napisać. Stało się to o czym pisze Sceptyk. D_nutka
        > zrzekła się swojej kobiecości. I stąd tem moje posty na które odpowiadała raz
        > wulgarnie, innym razem jako skrzywdzona (sic!!!) Żydówka właśnie.
        >
        > Sprawa Carminy. To jednak Carmina oskarżyła mnie i Miriam o podłe działania
        > poza forumowe. Absurdalność tych oskrżeń była tak wielka, że myślałem iż nikt
        > nie weźmie tego poważnie. A stało się inaczej. Forum zamilkło i czekało. Dzieki
        >
        > Przyjaciele! A bohater całego oskrżenia - Witek zamilkł jak zwykły żul. A jak
        > wrócił to obrażony był. Nie wiem za co właśnie. Nawet Carminie nie podziękował
        > (przynajmniej publicznie). Ja Carminę przeprosiłem za posty złe a Ona te
        > przeprosiny przyjęła. Nie rozumiem jak osoby trzecie mogą mi to wypominać,
        > skoro ja wybaczyłem Carminie niesłuszne oskarżenie a Carmina mnie nieeleganckie
        >
        > posty. To nasza sprawa jest.
        >
        > Miriam. To cudowna, niebanalna i odważna dziewczyna. Piekielnie inteligentna.
        > Przy tym bardzo wrażliwa, no i dobrym człowiekiem jest. Znam Ją jak nikt. I Ona
        >
        > mnie. Ale bez przesady z pisaniem na forum. Ani Miriam, ani ja nie każemy sobie
        >
        > wzajemnie aby coś tam napisać na forum. Tu pełna autonomia jest. Zresztą,
        > jesteśmy przykładem nienaruszonej przyjaźni i to niektórym się nie podoba. Raz
        > chyba pisaliśmy coś tam wspólnie, ale zrobiliśmy to tak aby forum nie miało
        > wątpliwości, że tak jest. Taki żart to był.
        >
        > Tyu. Upadłeś jak nikt, bo upadłeś moralnie. Piszesz o mnie:
        > "to zero, niewarte wysiłku, jakim jest splunięcie mu w gębę",
        > i inne takie rzeczy. My dwaj, dobrze wiemy co przyczyną Twojej flustracji jest.
        >
        > Ale o tym tutaj pisać nie będę. LIMAK twoim przyjacielem jest. Szkoda, że to Ty
        >
        > do niego dopasowałeś poziomem. To TY jesteś początkiem tej nowej awantury na
        > forum. Po naszym (Miriam i moim) poście z Gminy Żydowskiej pozdrawiającym
        > Scana, zaatakowałeś mnie i Miriam. Nagle i niespodziewanie. To, że masz
        > poparcie kilku osób na forum o niczym nie świadczy. Bardzo zmienne na forum
        > wszystko jest.
        >
        > Sceptyk, zawsze podziwiam Twoją trzeźwość oceny sytuacji.
        >
        > Bykk, jesteś przykładem niezwykłej lojalności wobec każdego forumowicza. To
        > rzadka cecha tu jest.
        >
        > D_nutko vel mrówko. Nie zrzekaj się na przyszłość immunitetu kobiety właśnie.
        > Przekonałaś się, że nie warto.
        >
        > pozdrawiam Państwa
        >
        > Perła

        ty ( Psie Gówno ) i miriam ( ona wie o co chodzi) to dwa jednakowe forumowe
        wieprze...wieprze i to perfidnie kłamiące...( widzisz D_nutko ile trzeba mieć w
        sobie wieprzowiny , żeby tak kłasmac )
        Scan ( z postów wynika) jakby tu szefował i rozdawał karty , ale na bardzo
        przyzwoitym poziomie ( moja ocena- 5 )
        borsuk - zwykły bufon,zakochany w sobie dewiant...i intrygant...zresztą
        przyjaciel perły- przypominam powiedzenie: "pokaż swoich przyjaciół , a powiem ci
        kim jestes"- judasz w skórze anioła ( moja ocena 0 )
        siedem - niezainteresowany "tą" koterią, ale aby dokuczyś śLimakowi pozwolłby
        siebie unicestwić-nasz pszyszły wieszcz narodowy ( moja ocena- 5+)
        sceptyk - niezły...dobrze rozgrywajacy ( ocena - 4+)
        anty-taka mała hienka ...chce się pożywic przy innych...zjada ochłapy.( ocena - 0)
        Tyu- jest OK ...człowiek o gołebim sercu ...z każdym chciałby żyć w zgodzie...dba
        o czystośc forum ( ocena -6)
        bykk- szczery , głośnomówiący , nie zawsze umiejący się zachować ...a jednak
        bardzo często uczciwy...przykro mi to przyznać , ale to taka krakowska odbitka
        LIMAKA...oczywiście odbitka jest zawsze negatywem - dlatego poglądy maja różne.(
        ocena - 5+)
        psycholog- raczej psychol.( ocena - 0)
        # - mający dużo do powiedzenia , iteligentny , ale nie zawsze mówiący to co sam
        myśli...i to następna przykrość moja- toż to i Limak , ale wwe wrocławskim
        wydaniu ( nie chodzi o poglądy)...wolę jego drugie kwieciste cielenie.( ocena -
        5+)
        Witek- typ Tyu, naprawdę jest OK (ocena - 6)
        Nurni - on wie o co chodzi i ja też ...ponieważ zawarliśmy rozejm , nie mogę go
        oceniać- przepraszam go za poplątanie jego nicka z nickiem nurmiego ( chwilowo
        nie oceniam )
        nurmi-oj , chłoptyś , chłoptyś , sam nie wie czego chce...gdybym miał go ocenic
        to tylko źle ( ale nie bardzo)( ocena - 3-)
        n0str0m0-zawsze podkreślający swoje korzenie , ortodoksa o bladej zjełczałej
        posturze.( ocena -3+)
        Andrzej - ? ( ocena - ?)
        Tam- tam - szóstka za ostatnią wypowiedź...chyba moja krew( charakter)...oby
        dalej tak trzymał.( ocena ( 5+)
        Jondrus ( aktualnie zmienia nicka- chyba Andrzej)- poczekamy , zobaczymy.(ocena-
        ?)
        perła- gówna nie ruszam bo śmierdzi na odległośc ( gówno nie podlega ocenie)
        miriam- j.w ( j.w )
        LIMAK
        ps.tutaj podsumowałem tylko tych co brali udział w tym wątków, jest to moja
        subiektywna ocena , ale może i część z Was się z nią zgadza - proszę o ocenę.
        Zapomniałem napisać coś o "sprawczyni" tego zamieszania:
        D_anutka - uczciwa dziewczyna , trochę zagubiona życiowo , wykorzystywana przez
        pewien czas przez specjalistów od prania mózgów z pod znak "...", ale przebudziła
        się wreszcie,chce teraz pokazać , naprawde prawdziwą siebie , ale ci z pod
        znaku"..."starają się jak mogą by ją zniszczyć i do tego nie dopuścić...widać
        jednak , że życie nauczyło ją wiele i łatwo się nie podda (ocena moja 5)
        LIMAK - typ bykka, #,siedem...niepokorny ale szczery w wypowiedziach,rozrabiaka ,
        to co w myśli to i na języku , szukający cały czas miejsca w życiu i oczywiście
        tu na Forum...panicznie nie lubiących ludzi podłych , ludzi o dwóch
        twarzach,faryzeuszy , judaszy i ludzi którzy swoje wypowiedzi dostosowują do
        własnych partykularnych interesów. ( ocena - skoro bykk , 7,00, #... to i on
        niestety 5+)

        Pozdrawiam i życzę pogody na twarzach...oceny moogą być weryfikowane



      • Gość: Hiacynt do Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 16:53
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Ja Carminę przeprosiłem za posty złe a Ona te
        > przeprosiny przyjęła. Nie rozumiem jak osoby trzecie mogą mi to wypominać,
        > skoro ja wybaczyłem Carminie niesłuszne oskarżenie a Carmina mnie nieeleganckie
        > posty. To nasza sprawa jest.



        Dokładnie tak było, wątek "OSTATNIE pozdrowienie od Perły jest",
        Carmina napisała list do Ciebie, zacytuję - jestem znany z tego,

        Od Carminy do Perły Gość portalu: Carmina 03-12-2001 15:49

        Perła, bardzo ciężko zniosłam Twoje ataki. Ale teraz czuje szczerosc Twoich
        słow, wagę okoliczności i - przeprosiny przyjmuję . Różnią się one od wielu
        innych na tym forum. Czuję, że coś znaczą. Może to przeczytasz. Może nie. Ja na
        razie też straciłam chęć do pisania, wątki z Burano jakoś tu teraz nie pasują.
        Jeśli kiedyś jeszcze cos napiszę, kubek grzanego miodu znajdzie sie i dla
        Ciebie, jesli zajrzysz. Teraz przyszłam tylko, by Ci powiedzieć, że już urazy nie
        żywię. I rozumiem więcej niż myślisz. Powodzenia.


        Perła

        Nasze sprawy zostały zamknięte, chociaż wówczas na koniec ktoś miał nagły
        WYTRYSK odwagi do mózgu i rzucił się na ciebie. Pamietasz kto? Ja pamiętam
        doskonale. Na koniec naszej bardzo długiej "POLEMIKI" smile pisałem cytuję z
        głowy: "widownia opuszczając teatrum, będzie musiała stanąć na własnych nogach",
        widownia ma kłopoty, to widać.

        pozdrawiam

        Hiacynt

        ps. nie wiedzą kto kryje się za nickiem bertoldi?
        ciekawe co zrobią jak się domyslą. Ja wiem co. NIC