man_sapiens
20.07.15, 21:29
Polska zgodzi się, pomimo protestów Gowina & co, przyjąć w ciągu dwóch lat 2.000 uchodźców - ludzi uciekających przed wojną, śmiercią, głodem, cierpieniem. Dwa tysiące, to jeden uchodźca na 20tys. prawdziwych Polaków, co roku jeden człowiek (mężczyzna, kobieta, dziecko, starzec) na 40 tysięcy. Na Warszawę przypada proporcjonalnie 90, słownie dziewięćdziesięciu ludzi.
Co na to wzmożeni religijnie w rodzaju Dudy? Przecież Chrystus powiedział
"Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
To chyba ważniejsze niż podnoszenie hostii z ziemi - czy mylę się?
Na dodatek - ci ludzie byli poczęci - czy nie warto zając się ochroną ich poczętego życia? Czy to nie ważniejsze od zmuszania kobiety do urodzenia niezdolnego do życia płodu, który dzięki temu umierał w mękach przez dziesięć dni?