Gość: Piotr
IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl
12.07.04, 20:56
Kapitan miękki?! A co mieli się grzać po gębach z tymi pogiętymi pałami?
Wiadomo, że do policji idą ci, którzy nie mogą nigdzie indziej sobie roboty
znaleźć! Nieźle to świadczy o opiekunach, którzy wiedząc, ze zaraz wchodzą do
portu, zaczęli świrować, gorzej niż te małe dzieci. Ale bajzel, gratuluje
kapitanowi, że nie doprowadził do bitwy na morzu, bo najlepiej wiedzą co tam
się działo ci, co patrzyli na "policję w akcji", w domyśle popaprańcy.