Dodaj do ulubionych

TK mógłby tresować słonie :)

15.11.16, 16:00
Obywatel ma pamiętać kto kierował o godzinie 15 minut 23 sekund 21 nie jak było do tej pory przez rok.

A przez dwa.
www.motofakty.pl/artykul/wykroczenia-przedawnia-sie-pozniej.html
Dzięki wyrokowi TK 30/3/A/2014, z dnia 12 marca 2014 r., Sygn. akt P 27/13 zeznanie po 23 miesiącach "nie wiem" będzie karane.
Obserwuj wątek
    • mn7 Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:21
      Znowu wklejasz link bez przeczytania? Czy czytałeś ale jak zawsze niczego nie zrozumiałeś?
      • wsk175 Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:23
        Pisia trzoda forumowa wkleja aby wklejać.
        • mn7 Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:25
          Dlaczego takie śmieci nie są usuwane?
      • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:40
        mn7 napisała:

        > Znowu wklejasz link bez przeczytania? Czy czytałeś ale jak zawsze niczego nie z
        > rozumiałeś?

        Obecnie jest rok.
        Będzie rok + rok. Jeśli organ podejmie czynności po 11 miesiącach, to ma kolejny rok, na załatwienie sprawy.

        Tradycyjnie dokumentacja nie jest wymagana. Pozostaje po staremu, + rok czasu byś sobie przypomniał dane kierowcy lawet, który wiózł Ci popsute auto.
        Ale spoko, jedyne co Ci grozi to grzywna na 500+.
        Punktów za to po dwóch latach nie ma. Prawo nie może być martwą literą. Masz mieć lepszą pamięć od słonia.
        • mn7 Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:52
          Czyli jednak nie zrozumiałeś...
          Teraz jest rok na wszczęcie i rok na postępowanie przed sądem A ma być rok na wszczęcie i dwa lata na postępowanie.
          Zdawałoby się, że to czytelnie napisane i wystarcz przeczytać. Ale nie, nawet i tego nie potrafiłeś przeczytać ze zrozumieniem....
          • m.c.hrabia Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:54
            Czyli jednak nie zrozumiałeś...

            o marynarza pogłębiarki nie wymagaj.
          • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 17:03
            mn7 napisała:

            > Czyli jednak nie zrozumiałeś...
            > Teraz jest rok na wszczęcie i rok na postępowanie przed sądem A ma być rok na w
            > szczęcie i dwa lata na postępowanie.
            > Zdawałoby się, że to czytelnie napisane i wystarcz przeczytać. Ale nie, nawet i
            > tego nie potrafiłeś przeczytać ze zrozumieniem....

            Faktycznie. Obywatel będzie musiał pamiętać przez 3 lata jakiego laweciarza najął.
            Nawet gdyby, ktoś chciał, przy 3 latach jest to praktycznie nie możliwe, z racji na fakt, że organ nie musi przedstawiać dowodu, aby obywatelowi dopomóc w odzyskaniu pamięci.
            Na 500+ będzie.
            • mn7 Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 17:13
              Faktycznie. Nadal nie rozumiesz.
              Przede wszystkim nadal nie rozumiesz kto zadaje pytanie z art. 78.4 prd. i kiedy. A szkoda, bo gdyby to się udało zrozumieć to nie zakładałbyś kolejnego wątku pokazującego brak pojęcia...
              • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 19:25
                mn7 napisała:

                > Faktycznie. Nadal nie rozumiesz.
                > Przede wszystkim nadal nie rozumiesz kto zadaje pytanie z art. 78.4 prd. i kied
                > y. A szkoda, bo gdyby to się udało zrozumieć to nie zakładałbyś kolejnego wątku
                > pokazującego brak pojęcia...

                I co chciałeś swym postem udowodnić? Nie jestem prawnikiem. Z art. 78.4 prd mam tyle wspólnego co tu na forum. Nie tylko ja mam z tym artykułem kłopot, sędziowie TK, którzy zgłosili zdanie odmienne też.

                4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie
                uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w
                oznaczonym czasie
                , chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez
                nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.


                Czas ten wynosi obecnie rok. Po wszczęciu postępowania przez organ zostanie wydłużony do lat trzech.

                Kucharz w programie TV ma sporządzić tort w określonym czasie 1 godziny.
                W tamtej chwili/w tamtym momencie byłoby ok.
                Ale określony czas? Co to za potworek?

                Każdy artykuł prawny powinien być tworem autonomicznym. Mieć sens. Jaki jest sens całego Artykułu 78?
                Art. 78. 1. W razie przeniesienia na inną osobę własności pojazdu
                zarejestrowanego, dotychczasowy właściciel przekazuje nowemu właścicielowi
                dowód rejestracyjny i kartę pojazdu, jeżeli była wydana.
                1a. W razie przeniesienia na inną osobę własności pojazdu czasowo wycofanego
                z ruchu dotychczasowy właściciel przekazuje nowemu właścicielowi decyzję o
                czasowym wycofaniu pojazdu i kartę pojazdu, jeżeli była wydana.
                2.Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie
                nieprzekraczającym 30 dni starostę o:
                1) nabyciu lub zbyciu pojazdu;
                2) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w
                dowodzie rejestracyjnym.
                3. Zdarzenia, o których mowa w ust. 2, są dokumentowane w karcie pojazdu;
                odpowiednich wpisów dokonuje starosta.
                4. Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie
                uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w
                oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez
                nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.
                5. W przypadku, gdy właścicielem lub posiadaczem pojazdu jest:
                1) osoba prawna,
                2) jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej, której odrębne przepisy
                przyznają zdolność prawną,
                3) jednostka samorządu terytorialnego,
                4) spółka kapitałowa w organizacji,
                5) podmiot w stanie likwidacji,
                6) przedsiębiorca niebędący osobą fizyczną,
                7) zagraniczna jednostka organizacyjna
                – do udzielenia informacji, o której mowa w ust. 4, obowiązana jest osoba wyznaczona
                przez organ uprawniony do reprezentowania tego podmiotu na zewnątrz, a w
                przypadku niewyznaczenia takiej osoby – osoby wchodzące w skład tego organu
                zgodnie z żądaniem organu, o którym mowa w ust. 4, oraz sposobem reprezentacji
                podmiotu.
                • pogromca_bzdury Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 19:38
                  Hummer, z manickim uporem zakładasz kolejne watki dotyczące obowiazku wynikajacego z art. 78 prawa o ruchu drogowym a teraz nagle bajdurzysz, że nie masz z tym przepisem wiele wspólnego. Czyli co?
                  Poza tym sam wytłuszczasz, że obowiązek wskazania dotyczy tego, komu się powierzyło W OZNACZONYM CZASIE swój pojązd, a kilka linijek niżej już sam nie pamiętasz, co wytłuszczałeś. Co to w ogóle jest? Próbowałes z tym coś zrobić? Byłeś u lekarza?
                  • inocom Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:01
                    pogromca_bzdury napisał:

                    > Hummer, z manickim uporem zakładasz kolejne watki dotyczące obowiazku wynikajac
                    > ego z art. 78 prawa o ruchu drogowym a teraz nagle bajdurzysz, że nie masz z ty
                    > m przepisem wiele wspólnego. Czyli co?
                    > Poza tym sam wytłuszczasz, że obowiązek wskazania dotyczy tego, komu się powier
                    > zyło W OZNACZONYM CZASIE swój pojązd, a kilka linijek niżej już sam nie pamięta
                    > sz, co wytłuszczałeś. Co to w ogóle jest? Próbowałes z tym coś zrobić? Byłeś u
                    > lekarza?

                    Przecież ten art. 78 powstawał w pijanym widzie. Gdzie jest napisane, że chodzi o czas przeszły? W 78.2 jest informacja o terminie 30 dni.

                    Nie jest obowiązkiem obywatela dochodzić co autor miał na myśli. To całkiem jak "A Imię jego czterdzieści i cztery".
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:08
                      Co ty hummer pierniczysz o jakichś 30 dniach w powiązaniu z ust. 4 art. 78 prd?
                      • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:10
                        Hummer przegina z tym złośliwym udawaniem wolaka. Przepis jest jednoznaczny, jest mowa o zdarzeniu przeszłym (wynika to z uzycia czasu przeszłego) - co jak co ale zakres tego obowiązku nigdy żadnych watpliwości nie budził.
                    • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:14
                      Co ma do rzeczy ust. 2, skoro dotyczy zupełnie innych materii i nie ma w ogóle żadnego związku z obowiązkiem z ust. 4?
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:17
                        Może hummer w karcie pojazdu wpisuje komu go powierza?
                        • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:25
                          No ale potem na pewno zapomina, gdzie położył ten dowód rejestracyjny, skoro ma takie straszne kłopoty z pamięcią, co stale powtarza w kolejnych wątkach.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:29
                            Pożycza swe samochody tylu sąsiadom że nie pamięta.
                            • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 20:33
                              No to powinien sobie zapisywać. Skoro ma obowiązek wiedzieć a nie pamięta, to notuje. Proste.
                              • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 23.11.16, 23:49
                                pogromca_bzdury napisał:

                                > No to powinien sobie zapisywać. Skoro ma obowiązek wiedzieć a nie pamięta, to n
                                > otuje. Proste.

                                I to zauważył Morawiecki :) Zawsze można zanotować.
                      • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 22:13
                        pogromca_bzdury napisał:

                        > Co ma do rzeczy ust. 2, skoro dotyczy zupełnie innych materii i nie ma w ogóle
                        > żadnego związku z obowiązkiem z ust. 4?

                        A czego dotyczy ustęp 4?
                        www.codozasady.pl/jezyk-urzedowy-przyjazny-obywatelom/

                        Art. 27. KRP.
                        W Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski. Przepis ten nie narusza praw mniejszości narodowych wynikających z ratyfikowanych umów międzynarodowych.

                        Oznaczony czas czyli jaki?
                        Za SJP
                        oznaczony układ równań «układ równań, mający skończoną ilość rozwiązań»
                        oznaczenie «znak, symbol»
                        oznaczyć — oznaczać
                        1. oznaczać «wyrażać jakąś treść»
                        2. oznaczać «być objawem lub dowodem czegoś»
                        3. «zrobić na czymś znak»
                        4. «wyrazić za pomocą znaku»
                        5. «wybrawszy, ustalić, wyznaczyć coś»

                        Teraz weźmy Art. 47. KRP
                        Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

                        Załóżmy, że użyczyłem auto kochance. Co to obchodzi organ wójta? Kochanka nawet nie musiała popełnić czynu zabronionego. Zazdrosny wójt pyta się mnie komu powierzyłem pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Dlaczego wójt łamie konstytucję i art 47?
                        • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 22:25
                          Co to za niezborny bełkot? Przepis jest sformułowany w języku polskim i jego zrozumienie nie nasuwa najmniejszego problemu komuś, kto włada językiem polskim. Organ nie pyta, komu właściciel w ogóle użycza swój samochód lecz pyta o to, komu samochód był użyczony w konkretnym czasie. Nie nasuwa też żadnej watpliwości, że żaden wójt nie może zadawac tego pytania w celu zaspokojenia ciekawości, lecz wyłącznie wtedy, gdy zachodzi potrzeba ustalenia sprawcy czynu zabronionego. Jakoś nikt nigdy - poza hummerem - nie miał problemów z rozumieniem tego, nic też nie wiadomo, by zdarzały sie jakiekolwiek przypadki nadużywania tego przepisu.

                          Huumer - powiedz szczerze i bez uników - od wielu miesięcy w setkach postów wypowiadałeś się z niezachowianą pewnością siebie o tym obowiązku i o rzekomej treści i rzekomych konsekwencjach dotyczącego tego obowiązku wyroku TK ale dopiero dziś po raz pierwszy zadałeś sobie trud zapoznania się z tym przepisem?
                          Nie musisz odpowiadać - przeciez widać wyraźnie, że tak było.
                          • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 15.11.16, 23:41
                            pogromca_bzdury napisał:

                            > Co to za niezborny bełkot? Przepis jest sformułowany w języku polskim i jego zr
                            > ozumienie nie nasuwa najmniejszego problemu komuś, kto włada językiem polskim.

                            Ta, i dlatego stał się przedmiotem obrad TK, przy czym wyrok nie zapadł jednogłośnie.

                            > Organ nie pyta, komu właściciel w ogóle użycza swój samochód lecz pyta o to, ko
                            > mu samochód był użyczony w konkretnym czasie.

                            A jakim PRAWEM? Zauważ, że ust. 4 nie ma ani słowa o popełnieniu czynu. Organ się pyta a ja się pytam jakim prawem.

                            Nie nasuwa też żadnej watpliwości
                            > , że żaden wójt nie może zadawac tego pytania w celu zaspokojenia ciekawości,

                            ust. 4 tego nie określa. A organ to organ, jaki organ każdy widzi.

                            > lecz wyłącznie wtedy, gdy zachodzi potrzeba ustalenia sprawcy czynu zabronionego

                            Ale tam nie ma ani słowa o tym, że organ się pyta w celu ustalenia sprawcy.

                            > . Jakoś nikt nigdy - poza hummerem - nie miał problemów z rozumieniem tego, nic
                            > też nie wiadomo, by zdarzały sie jakiekolwiek przypadki nadużywania tego przep
                            > isu.

                            3 sędziów TK miało. Podobnie było z sędziami sądów powszechnych.

                            > Huumer - powiedz szczerze i bez uników - od wielu miesięcy w setkach postów wyp
                            > owiadałeś się z niezachowianą pewnością siebie o tym obowiązku i o rzekomej tre
                            > ści i rzekomych konsekwencjach dotyczącego tego obowiązku wyroku TK ale dopiero
                            > dziś po raz pierwszy zadałeś sobie trud zapoznania się z tym przepisem?

                            Rozumiem, że pijesz do mnie/pytasz się jako organ?
                            ujawnię więc. Przepis ten razi swą niekonstytucyjnością. TK w marcu 2014 przyjął inaczej, ale przyjął tak nie ze względów prawnych, a by Tuskowi domknął się budżet. Nic nie stało na przesadzie, by nakazać posłom przyjęcie takiego zapisu, który nie gwałciłby konstytucji i praw człowieka. Doprecyzować kiedy organ może się pytać. Organ nie może np. od tak włamać Ci się do auta, by ustalić sprawcę.
                            Tolerując taki zapis już tylko krok do państwa totalitarnego.

                            > Nie musisz odpowiadać - przeciez widać wyraźnie, że tak było.

                            No widzisz, po co organ chce wiedzieć, jak nie chce wiedzieć :)
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 16.11.16, 08:48
                              inocom napisał:

                              > Ta, i dlatego stał się przedmiotem obrad TK, przy czym wyrok nie zapadł jednogł
                              > ośnie.

                              A dlaczego miał się nie stać przedmiotem obrad TK skoro ktoś się w tej sprawie zwrócił do TK?

                              > A jakim PRAWEM? Zauważ, że ust. 4 nie ma ani słowa o popełnieniu czynu. Orga
                              > n się pyta a ja się pytam jakim prawem.

                              Prawem art. 78 ust. 4 prd, hummer.

                              > ust. 4 tego nie określa. A organ to organ, jaki organ każdy widzi.

                              Ten zapis dokładnie to określa.

                              > Ale tam nie ma ani słowa o tym, że organ się pyta w celu ustalenia sprawcy.

                              Bo to dla normalnego człowieka rozumie się samo przez się. Nie dziwi mnie więc że masz z tym hummer kłopoty.

                              > 3 sędziów TK miało. Podobnie było z sędziami sądów powszechnych.

                              Oni nie mieli tego samego problemu co ty hummer.

                              > Rozumiem, że pijesz do mnie/pytasz się jako organ?
                              > ujawnię więc. Przepis ten razi swą niekonstytucyjnością. TK w marcu 2014 przyją
                              > ł inaczej, ale przyjął tak nie ze względów prawnych, a by Tuskowi domknął się b
                              > udżet. Nic nie stało na przesadzie, by nakazać posłom przyjęcie takiego zapisu,
                              > który nie gwałciłby konstytucji i praw człowieka. Doprecyzować kiedy organ moż
                              > e się pytać. Organ nie może np. od tak włamać Ci się do auta, by ustalić sprawc
                              > ę.
                              > Tolerując taki zapis już tylko krok do państwa totalitarnego.

                              Pieprzysz hummer jak potłuczony.

                              > No widzisz, po co organ chce wiedzieć, jak nie chce wiedzieć :)

                              Co organ chce wiedzieć a czego nie chce wiedzieć?
                              • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 16.11.16, 08:52
                                W sumie hummer powinien się cieszyć, że sędziowie TK raczej tu nie zaglądają. Nie sądzę, żeby tym, którzy złożyli (i umotywowali) zdania odrębne spodobała się insynuacja hummera, że wynikało to z nierozumienia przez nich treści przepisu. Zresztą w tych zdaniach odrębnych wyraźnie i obszernie jest napisane, czemu głosowali przeciw, no ale hummerowi jak zwykle nie chciało się choćby pobieżnie z tym zapoznać.
                            • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 16.11.16, 08:56
                              Stek bzdur.
                              Stał się przedmiotem obrad TK, bo został zaskarzony (ściślej: sankcja w kodeksie wykroczeń a nie sam obowiązek). Z pewnością nie dlatego, by ktoś poza tobą miał jakiś problem z jego rozumieniem. Na pewno problemu takiego nie mieli sędziowie TK ani sędziowie sądów powszechnych.
                              W każdym razie wszystko juz jest jasne - hummer zobaczył ten przepis po raz pierwszy wczoraj. Po wielu miesiącach wypiswywania w niezliczonych wątkach bredni o jego rzekomej "rażącej niekonstytucyjności".
                            • sverir Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 17.11.16, 09:05
                              "Ta, i dlatego stał się przedmiotem obrad TK(...)"

                              Tak, własnie dlatego, że był zrozumiały. Gdyby nie był zrozumiały, to pytanie zostałoby zadane Sądowi Najwyższemu.

                              "A jakim PRAWEM? Zauważ, że ust. 4 nie ma ani słowa o popełnieniu czynu"

                              Pytasz jakim prawem ustawa nakłada na obywatela obowiązek?

                              "Ale tam nie ma ani słowa o tym, że organ się pyta w celu ustalenia sprawcy"

                              Ale jest tam słowo, że musi to być uprawniony organ. Czyli taki, który działając na podstawie i w granicach prawa może żądać od obywatela takiej informacji.

                              "TK w marcu 2014 przyjął inaczej, ale przyjął tak nie ze względów prawnych, a by Tuskowi domknął się budżet"

                              Wpływy do budżetu państwa z fotoradarów to kwota rzędu 100 milionów złotych rocznie. Bardzo dużo, ale w skali państwa kwota nieodczuwalna. Myślę, że gdyby TK chciał dopiąć budżet Tuskowi, to raczej wydałby inne wyroki w sprawach emerytur dla celników albo w sprawie amortyzacji prawa użytkowania udziału w nieruchomości.
                              • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 17.11.16, 16:34
                                sverir napisał:

                                > "Ta, i dlatego stał się przedmiotem obrad TK(...)"
                                >
                                > Tak, własnie dlatego, że był zrozumiały. Gdyby nie był zrozumiały, to pytanie z
                                > ostałoby zadane Sądowi Najwyższemu.

                                Hm niezrozumiałe prawo to przed SN?

                                > "A jakim PRAWEM? Zauważ, że ust. 4 nie ma ani słowa o popełnieniu czynu"
                                >
                                > Pytasz jakim prawem ustawa nakłada na obywatela obowiązek?

                                Pytam jakim prawem pyta organ, a nie dlaczego obywatel ma obowiązek.

                                > "Ale tam nie ma ani słowa o tym, że organ się pyta w celu ustalenia sprawcy"
                                >
                                > Ale jest tam słowo, że musi to być uprawniony organ. Czyli taki, który działają
                                > c na podstawie i w granicach prawa może żądać od obywatela takiej informacji.

                                A jakby zapisać w ustawie, że organ w samo południe ma muczeć jak bydło, to też by muczał?

                                Art. 47. Daje obywatelowi ochronę przed organami. A Konstytucja jest prawem nadrzędnym.

                                > "TK w marcu 2014 przyjął inaczej, ale przyjął tak nie ze względów prawnych, a b
                                > y Tuskowi domknął się budżet"
                                >
                                > Wpływy do budżetu państwa z fotoradarów to kwota rzędu 100 milionów złotych roc
                                > znie. Bardzo dużo, ale w skali państwa kwota nieodczuwalna. Myślę, że gdyby TK
                                > chciał dopiąć budżet Tuskowi, to raczej wydałby inne wyroki w sprawach emerytur
                                > dla celników albo w sprawie amortyzacji prawa użytkowania udziału w nieruchomo
                                > ści.

                                Mister Vincent ośmiorniczka zakładał 2 miliardy zł, które zapisał do budżetu. Stąd i panika w TK.
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 17.11.16, 18:23
                                  inocom napisał:

                                  > Hm niezrozumiałe prawo to przed SN?

                                  A gdzie? Przed TK? TK zajmuje się rozstrzyganiem o konstytucyjności przepisów prawa.

                                  > Pytam jakim prawem pyta organ, a nie dlaczego obywatel ma obowiązek.

                                  Bo ustawodawca (suweren) tak chciał.

                                  > A jakby zapisać w ustawie, że organ w samo południe ma muczeć jak bydło, to te
                                  > ż by muczał?

                                  Jesteś hummer za tym, żeby trzymać się litery, zamiast ducha prawa?

                                  > Mister Vincent ośmiorniczka zakładał 2 miliardy zł, które zapisał do budżetu. S
                                  > tąd i panika w TK.

                                  A którykolwiek inny minister finansów nigdy nie zakładał niczego podobnego w podobnej wysokości?
                                • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 17.11.16, 20:43
                                  inocom napisał:

                                  > Hm niezrozumiałe prawo to przed SN?

                                  Nie niezrozumiałe, lecz na tyle niejasne, że w orzecznictwie pojawiają sie rozbieżne rozumienia. Wtedy sąd kieruje pytanie prawne do SN i SN wyjaśnia, jakie rozumienie jest prawidłowe. Tutaj nikt takiego pytania nigdy nie skierował do SN, bo tez nie było w praktyce żadnych problemów z rozumieniem i stosowaniem tego przepisu.

                                  > Pytam jakim prawem pyta organ

                                  Już kilka razy dostałeś odpowiedź, wystarczy przestać udawać, że tej odpowiedzi nie widzisz. Takim prawem, że ustawodawca, nakładając na określone organy obowiązek ścigania sprawców wykroczeń drogowych wyposażył go w odpowiednie narzędzia realizacji tego obowiązku - między innymi przewidział ustalanie, kto konkretnie był sprawcą danego wykoroczenia przez zapytanie właściciela pojazdu, czy prowadził go - jak w ponad 90% przypadków - sam, czy moze powierzył w danym czasie ten pojazd jakiejś innej osobie.

                                  > Mister Vincent ośmiorniczka zakładał 2 miliardy zł, które zapisał do budżetu.

                                  Hummer, znowu bezczelnie kłamiesz. Uczestniczyłeś - pamiętam to, więc nie kłam, że było inaczej - w bardzo wielu wątkach na tym forum, w którym prostowano to kłamstwo. Wiele razy, wiele osób tłumaczyło, ze w KAŻDYM projekcie budżetu, CO ROKU osoby go przygotowujące (z pewnością nigdy nie jest to sam minister) mają OBOWIĄZEK określić prognozowane wpływy do budżetu. Bo na tym POLEGA budżet! Najmniejszą jednostką są wpływy z grzywien. W OGÓLE, nie zas specyficznie "z fotoradarów". Jak szacowano, fotoradary to niewielki ułamek z tego - kilkadziesiąt milionów złotych. A więc kwota NIEZAUWAŻALNA w skali czałego budżetu. Rozstrzygniecie wątpliwosci co do konstytucyjnosci tego przepisu było więc POZBAWIONE ZNACZENIA z punktu widzenia budżetu. Rokrocznie TK rozpoznawał WIELE spraw, których skutki budżetowe były nieporównanie większe. I rozstrzygał róznie - czasem z korzyścią dla budżetu, czasem nie, ale zawsze zgodnie z prawem. Udowadniajac tym samym nie raz i nie dwa razy swoją absolutną niezależność od tego typu argumentów.

                                  Może więc gdybyś to hummer wiedział, to nie byłbyś tak bezwstydny w powtarzaniu po raz kolejny tego mnóstwo razy sprostowanego przez wielu forumowiczów łgarstwa o rzekomych "przychodach z fotoradarów" rzekomo kiedyś "już zaplanowanych w budżecie", choc nie ma takiej podziałki w budżecie, co kazdy sobie moze sprawdzić.
                                  > tąd i panika w TK.
                                  >
                                • sverir Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 08:04
                                  "Hm niezrozumiałe prawo to przed SN?"

                                  Tak, sądy powszechne mogą zadać pytanie SN, jeżeli mają wątpliwości interpretacyjne.

                                  "Pytam jakim prawem pyta organ, a nie dlaczego obywatel ma obowiązek"

                                  Na podstawie przepisów ustawy, zgodnie z art. 7 Konstytucji.

                                  "Art. 47. Daje obywatelowi ochronę przed organami. A Konstytucja jest prawem nadrzędnym"

                                  A kto bogatemu zabroni? Kto powstrzyma Sejm przed uchwaleniem obowiązku muczenia? Przecież nie TK.

                                  "Mister Vincent ośmiorniczka zakładał 2 miliardy zł, które zapisał do budżetu. Stąd i panika w TK"

                                  Wpływy z mandatów za fotoradary od lat były na poziomie 100 baniek rocznie, więc mało prawdopodobne, by ktokolwiek wpadł w panikę po tylu latach. A - nawiasem - 2 mld dotyczyły wpływów ze wszystkich mandatów karnych.
                                  • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 08:13
                                    sverir napisał:

                                    > "Hm niezrozumiałe prawo to przed SN?"
                                    > Tak, sądy powszechne mogą zadać pytanie SN, jeżeli mają wątpliwości interpretac
                                    > yjne.

                                    Dlaczego więc zapytały TK w tej sprawie?

                                    > "Pytam jakim prawem pyta organ, a nie dlaczego obywatel ma obowiązek"
                                    >
                                    > Na podstawie przepisów ustawy, zgodnie z art. 7 Konstytucji.

                                    No właśnie.

                                    > "Art. 47. Daje obywatelowi ochronę przed organami. A Konstytucja jest prawem na
                                    > drzędnym"
                                    >
                                    > A kto bogatemu zabroni? Kto powstrzyma Sejm przed uchwaleniem obowiązku muczeni
                                    > a? Przecież nie TK.

                                    A dlaczego miałby zabronić, jak już im kazano chodzić w śmiesznych czapeczkach i w łańcuchach na szyi. Muczenie przed i po zakończeniu obrad przy tym to nic dziwnego.

                                    > "Mister Vincent ośmiorniczka zakładał 2 miliardy zł, które zapisał do budżetu.
                                    > Stąd i panika w TK"
                                    >
                                    > Wpływy z mandatów za fotoradary od lat były na poziomie 100 baniek rocznie, wię
                                    > c mało prawdopodobne, by ktokolwiek wpadł w panikę po tylu latach. A - nawiasem
                                    > - 2 mld dotyczyły wpływów ze wszystkich mandatów karnych.

                                    Z czego większość to drogowe.
                                    • sverir Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 08:40
                                      "Dlaczego więc zapytały TK w tej sprawie?"

                                      Bo do niedawna tak się nazywał podmiot odpowiedzialny za orzekanie o zgodności przepisów z Konstytucją. Czym innym jest owa zgodność (jak obowiązek muczenia), a czym innym interpretacja (czym właściwie to muczenie jest).

                                      "A dlaczego miałby zabronić(...)"

                                      To przeciez Ty o to pytasz:)

                                      "Z czego większość to drogowe"

                                      Po pierwsze, odrobinę doprecyzowania, chodzi o wszystkie grzywny, także te nakładane mandatem (czyli nie drogowe). Po drugie, mandaty wystawione przez straże gminne nie dają dochodu państwu.
                                      • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 09:42
                                        sverir napisał:

                                        > "Dlaczego więc zapytały TK w tej sprawie?"
                                        >
                                        > Bo do niedawna tak się nazywał podmiot odpowiedzialny za orzekanie o zgodności
                                        > przepisów z Konstytucją. Czym innym jest owa zgodność (jak obowiązek muczenia),
                                        > a czym innym interpretacja (czym właściwie to muczenie jest).

                                        A jakie jest Twoje zdanie? Muczenie przed i po obradach jest zgodne z Konstytucją czy nie?

                                        > "Z czego większość to drogowe"
                                        >
                                        > Po pierwsze, odrobinę doprecyzowania, chodzi o wszystkie grzywny, także te nakł
                                        > adane mandatem (czyli nie drogowe). Po drugie, mandaty wystawione przez straże
                                        > gminne nie dają dochodu państwu.

                                        To wiem. Dlatego odebrano straży wójtowskiej prawo karania kierowców.
                                        zdumiewa jednak sam fakt, że w budżecie założono aż 2 mld zł wpływów z przestępstw czy wykroczeń, którego jednak źli obywatele nie zrealizowali na przekór rządowi PO.
                                        Toż to schiza. Z jednej strony rząd twierdził, że jego największym celem jest przestrzeganie prawa, z drugiej strony rząd zakładał, że im więcej ludzie będą łamać prawa tym lepiej.

                                        Może jestem durny, ale planując swój budżet nie zakładam wpływów z tego, że ktoś zrobi mi kuku. Jak się przytrafi (ostatnio żonie wjechał pan w tył auta) to się trafi. Ale planowanie tego?
                                        • mn7 Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 11:24
                                          Nie ma czegoś takiego, jak straż wójtowską. Są straże miejskie i nikt nie odebrał im prawa karania kierowców za wykroczenia ani prawa określonego w art. 74 ust. 4 prd.
                                          • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 19:05
                                            mn7 napisała:

                                            > Nie ma czegoś takiego, jak straż wójtowską. Są straże miejskie i nikt nie odebr
                                            > ał im prawa karania kierowców za wykroczenia ani prawa określonego w art. 74 u
                                            > st. 4 prd.

                                            Gminą zarządza wójt. Zwierzchnik straży wójtowskiej.
                                        • sverir Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 11:49
                                          "A jakie jest Twoje zdanie? Muczenie przed i po obradach jest zgodne z Konstytucją czy nie?"

                                          Nie wydaje mi się sprzeczne, choć cokolwiek absurdalne. A Twoim zdaniem?

                                          "Z jednej strony rząd twierdził, że jego największym celem jest przestrzeganie prawa, z drugiej strony rząd zakładał, że im więcej ludzie będą łamać prawa tym lepiej"

                                          Że będzie lepiej twierdzą ludzie, którzy o budżecie państwa wiedzą tyle, że jest z nim jak z budżetem domowym, ale tego porównania nie rozumieją. Cóż z tego, że masz wyższe dochody z jednego tytułu, jeżeli wiąże się to z niższymi dochodami z innego lub z wyższymi wydatkami?

                                          "Może jestem durny, ale planując swój budżet nie zakładam wpływów z tego, że ktoś zrobi mi kuku"

                                          Nie planujesz, bo ryzyko wystąpienia dochodów z tytułu zrobienia Ci kuku jest tak niewielkie, że tego nie uwzględniasz. Natomiast jeżeli już jakiś dochód osiągniesz, to masz tzw. dochód nieplanowany i uwzględnisz go w swoim planie finansowym. Różnica pomiędzy Tobą a państwem/gminą jest taka, że te dwa podmioty wiedzą, że dochody z tytułu grzywien i kar administracyjnych na pewno wystapią. Mogłyby wprawdzie udawać, że tak nie będzie, a potem księgować wszystko jako dochody nieplanowane, ale w takiej sytuacji zrobiłyby i tak to samo, co zrobiłbyś Ty: musiałyby je uwzględnić w planie budżetu.
                                          • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 12:50
                                            sverir napisał:

                                            > "A jakie jest Twoje zdanie? Muczenie przed i po obradach jest zgodne z Konstytu
                                            > cją czy nie?"
                                            >
                                            > Nie wydaje mi się sprzeczne, choć cokolwiek absurdalne. A Twoim zdaniem?

                                            Mając w świadomości podwiązkę :) i swoje młode lata mało rzeczy jest dla mnie absurdalnych.

                                            > "Z jednej strony rząd twierdził, że jego największym celem jest przestrzeganie
                                            > prawa, z drugiej strony rząd zakładał, że im więcej ludzie będą łamać prawa tym
                                            > lepiej"
                                            >
                                            > Że będzie lepiej twierdzą ludzie, którzy o budżecie państwa wiedzą tyle, że jes
                                            > t z nim jak z budżetem domowym, ale tego porównania nie rozumieją. Cóż z tego,
                                            > że masz wyższe dochody z jednego tytułu, jeżeli wiąże się to z niższymi dochoda
                                            > mi z innego lub z wyższymi wydatkami?

                                            Dlatego tak się stara zaplanować budżet, by nie był zależny od przestępstw czy wykroczeń. Budżet RP to około 250 mld, Vincent zakładał, że w tym będzie 2 mld z czynów zakazanych :)
                                            Jakby doliczył prostytucję to może i 15 mld?

                                            > "Może jestem durny, ale planując swój budżet nie zakładam wpływów z tego, że kt
                                            > oś zrobi mi kuku"
                                            >
                                            > Nie planujesz, bo ryzyko wystąpienia dochodów z tytułu zrobienia Ci kuku jest t
                                            > ak niewielkie, że tego nie uwzględniasz. Natomiast jeżeli już jakiś dochód osią
                                            > gniesz, to masz tzw. dochód nieplanowany i uwzględnisz go w swoim planie finans
                                            > owym. Różnica pomiędzy Tobą a państwem/gminą jest taka, że te dwa podmioty wied
                                            > zą, że dochody z tytułu grzywien i kar administracyjnych na pewno wystapią.

                                            Nie tyle, że wystąpią, ile są pożądane bo budżet im się nie domyka. I nawet temu pomagano


                                            Mogłyby wprawdzie udawać, że tak nie będzie, a potem księgować wszystko jako docho
                                            > dy nieplanowane, ale w takiej sytuacji zrobiłyby i tak to samo, co zrobiłbyś Ty
                                            > : musiałyby je uwzględnić w planie budżetu.

                                            A potem lament tylko 100 mln a plany były 2 mld. Już lepiej byłoby jakby to wrzucił w dochody nieplanowane.
                                            • sverir Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 13:04
                                              "Dlatego tak się stara zaplanować budżet, by nie był zależny od przestępstw czy wykroczeń"

                                              Ani ekonomicznie, ani faktycznie budżet nie jest uzależniony od przestępstw czy wykroczeń. Ekonomicznie, bo mówimy o 0,8% dochodów i 0,6% wydatków - czyli budżetowo o niewielkiej części kwot. Faktycznie, bo wiąże się to przecież ze złamaniem przepisów, a nierzadko - powtórzę - te powodują spadek innych dochodów lub wzrost innych wydatków.

                                              "Vincent zakładał, że w tym będzie 2 mld z czynów zakazanych :)"

                                              Vincent zakładał, ale to są akurat dochody planowane na poziomie województwa, zebrane tylko przez Vincenta. Ale zwykle takie rzeczy nie są brane z dupy, tylko szacowane na podstawie na przykład dotychczasowych wyników.

                                              "Nie tyle, że wystąpią, ile są pożądane bo budżet im się nie domyka"

                                              W przypadku gmin uzależnionych od mandatów z fotoradarów owszem, to czysty zysk, bo konsekwencje za przekroczenie prędkości nie są dla gmin najczęściej finansowe, nie mają ekstra wydatków ani zmniejszonych dochodów (koszt montażu i obsługi szybko się zwraca). W przypadku gmin czy państwa planującego przychody nie tylko z fotoradarów, nadmierna liczba popełnianych przestępstw wcale pożądana nie jest. Nałożony mandat czy kara administracyjna nie oznacza jeszcze wpływu do budżetu.
                                              • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 16:36
                                                sverir napisał:

                                                > "Dlatego tak się stara zaplanować budżet, by nie był zależny od przestępstw czy
                                                > wykroczeń"
                                                >
                                                > Ani ekonomicznie, ani faktycznie budżet nie jest uzależniony od przestępstw czy
                                                > wykroczeń. Ekonomicznie, bo mówimy o 0,8% dochodów i 0,6% wydatków - czyli bud
                                                > żetowo o niewielkiej części kwot. Faktycznie, bo wiąże się to przecież ze złama
                                                > niem przepisów, a nierzadko - powtórzę - te powodują spadek innych dochodów lub
                                                > wzrost innych wydatków.

                                                Masz rację jeśli leje się krew. Ale w sytuacji, gdy została pogięta tylko blacha PKB rośnie.
                                                W zależności od szkody albo zakup nowego auta, albo zakup części.
                                                Zamrożone w TU pieniądze wracają na rynek.

                                                > "Vincent zakładał, że w tym będzie 2 mld z czynów zakazanych :)"
                                                >
                                                > Vincent zakładał, ale to są akurat dochody planowane na poziomie województwa, z
                                                > ebrane tylko przez Vincenta. Ale zwykle takie rzeczy nie są brane z dupy, tylko
                                                > szacowane na podstawie na przykład dotychczasowych wyników.
                                                >
                                                > "Nie tyle, że wystąpią, ile są pożądane bo budżet im się nie domyka"
                                                >
                                                > W przypadku gmin uzależnionych od mandatów z fotoradarów owszem, to czysty zysk
                                                > , bo konsekwencje za przekroczenie prędkości nie są dla gmin najczęściej finans
                                                > owe, nie mają ekstra wydatków ani zmniejszonych dochodów (koszt montażu i obsłu
                                                > gi szybko się zwraca). W przypadku gmin czy państwa planującego przychody nie t
                                                > ylko z fotoradarów, nadmierna liczba popełnianych przestępstw wcale pożądana ni
                                                > e jest. Nałożony mandat czy kara administracyjna nie oznacza jeszcze wpływu do
                                                > budżetu.

                                                I dlatego piszę o bzdurze opierania prd na 78.4 bez choćby foty, kto kierował.
                                                1. Jeśli już rejestrować wykroczenie, to w taki sposób by było jasne kto kierował.
                                                Wtedy ma sens pytanie, kim jest ta osoba na zdjęciu. Patrz zdania odrębne.
                                                2. Jak najwięcej patroli samochodowych. Niskie koszty, praktycznie tylko paliwa, szybkość działania.
                                                W przypadku naprawdę wariatów, natychmiastowe wyeliminowanie ich z dróg.

                                                Nie jestem osobą, która jest przeciw karaniu sprawców wykroczeń.
                                                Też poruszam się po drogach i zasada ograniczonego zaufania ma swoje granice.
                                                Ale w XXI wieku w centru Europy, należy to czynić po ludzku, a nie wedle PRLowskich zasad.
                                                • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 17:07
                                                  W centrum Europy (i na peryferiach także) dominuje zasada karania za każde wykroczenie drogowe właściciela auta. Nikt tam nie ustala kto konkretnie kierował - płaci właściciel i koniec. A w Polsce jest "po ludzku" to znaczy nie czyni się w tych sprawach wyjątku od zasady indywidualizacji odpowiedzialnosci. I albo tak będzie dalej (a wtedy musi być obowiązek z art. 78 ust. 4) albo zrobi się tak, jak na zachodzie albo w Czechach. Innej drogi nie ma.
                                                  • inocom Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 18:31
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > W centrum Europy (i na peryferiach także) dominuje zasada karania za każde wykr
                                                    > oczenie drogowe właściciela auta.

                                                    Daj linka

                                                    Nikt tam nie ustala kto konkretnie kierował -
                                                    > płaci właściciel i koniec. A w Polsce jest "po ludzku" to znaczy nie czyni się
                                                    > w tych sprawach wyjątku od zasady indywidualizacji odpowiedzialnosci. I albo t
                                                    > ak będzie dalej (a wtedy musi być obowiązek z art. 78 ust. 4) albo zrobi się ta
                                                    > k, jak na zachodzie albo w Czechach. Innej drogi nie ma.

                                                    Też tam tak organy (by nie napisać dosadniej z mongolska) dokonują pomiaru prędkości?
                                            • pogromca_bzdury Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 18.11.16, 14:37
                                              Najzupełniej oczywistym i niekwestionowanym obowiązkiem każdego, kto projektuje budżet jest uwzględnienie WSZYSTKICH przychodów, nawet jeśli mają one marginalny udział w całości budżetu.
                                              Skoro sam przyznajesz, ze cały budżet to około 250 miliardów a cała kwota zmniejszenie przychodu w wypadku nieścigania wykroczeń fotoradarowych to max. 100 000 milionów (w istocie - znacznie znacznie mniej), to nietrudno by ci było policzyć (choć pewnie to dla ciebie za trudna operacja), że chodzi o 0,04% (cztery setne procenta). Co trzeba mieć w głowie zamiast mózgu, żeby z uporem maniaka powtarzać tyle razy tu wyśmianą brednię o rzekomym znaczeniu tej kwoty dla budżetu?
                                              • inocom Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 18:45
                                                pogromca_bzdury napisał:

                                                > Najzupełniej oczywistym i niekwestionowanym obowiązkiem każdego, kto projektuje
                                                > budżet jest uwzględnienie WSZYSTKICH przychodów, nawet jeśli mają one marginal
                                                > ny udział w całości budżetu.
                                                > Skoro sam przyznajesz, ze cały budżet to około 250 miliardów a cała kwota zmnie
                                                > jszenie przychodu w wypadku nieścigania wykroczeń fotoradarowych to max. 100 00
                                                > 0 milionów (w istocie - znacznie znacznie mniej), to nietrudno by ci było polic
                                                > zyć (choć pewnie to dla ciebie za trudna operacja), że chodzi o 0,04% (cztery s
                                                > etne procenta). Co trzeba mieć w głowie zamiast mózgu, żeby z uporem maniaka po
                                                > wtarzać tyle razy tu wyśmianą brednię o rzekomym znaczeniu tej kwoty dla budżet
                                                > u?

                                                A to główna gałąź gospodarki.
                                                • sverir Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 20:13
                                                  Dochody z kurestwa dochodami państwa? Ciekawe.
                                                  • inocom Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 20:58
                                                    sverir napisał:

                                                    > Dochody z kurestwa dochodami państwa? Ciekawe.

                                                    W wielu krajach uwzględniają je w budżecie. Wszystkie to wszystkie.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 21:04
                                                    Hummer, a ty w ogóle odróżniasz dochody z czegoś od dochodów z opodatkowania czegoś? Nie odrózniasz? Widzimy, widzimy, nawet nas to nie dziwi...
                                                  • inocom Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 21:21
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Hummer, a ty w ogóle odróżniasz dochody z czegoś od dochodów z opodatkowania cz
                                                    > egoś? Nie odrózniasz? Widzimy, widzimy, nawet nas to nie dziwi...

                                                    Jak chcesz ladacznice opodatkować?
                                                    Z drugiej strony wszystko to wszystko. Nie ma co udawać, że nie ma w Polsce ku...twa.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 21:37
                                                    inocom napisał:

                                                    > Jak chcesz ladacznice opodatkować?

                                                    Ja chcę? Wykpiwając twój idiotyczny pomysł "uwzględniania w budżecie"?


                                                  • inocom Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 18.11.16, 21:39
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > inocom napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak chcesz ladacznice opodatkować?
                                                    >
                                                    > Ja chcę? Wykpiwając twój idiotyczny pomysł "uwzględniania w budżecie"?


                                                    Lewizna chyba nie wchodzi w rachubę :)
                                                  • sverir Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 07:32
                                                    " W wielu krajach uwzględniają je w budżecie. Wszystkie to wszystkie"

                                                    Tak - uwzględniają tam, gdzie dają budżetowi dochody.
                                                  • inocom Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 07:58
                                                    sverir napisał:

                                                    > " W wielu krajach uwzględniają je w budżecie. Wszystkie to wszystkie"
                                                    >
                                                    > Tak - uwzględniają tam, gdzie dają budżetowi dochody.

                                                    Można walić mandaty za kurestwo i dochody będą zgodnie z planem budżetu.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 08:32
                                                    Nie, nie można.
                                                  • sverir Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 08:44
                                                    "Można walić mandaty za kurestwo i dochody będą zgodnie z planem budżetu"

                                                    Najpierw trzeba byłoby kurestwo uczynić karalnym.
                                                  • inocom Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 08:59
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Można walić mandaty za kurestwo i dochody będą zgodnie z planem budżetu"
                                                    >
                                                    > Najpierw trzeba byłoby kurestwo uczynić karalnym.

                                                    Szkoda, że nie ma już Rostowskiego, pewnie by uczynił.
                                                    Jeśli jest legalne to typowy PIT a w korporacjach CIT :)
                                                    Jeśli nielegalny to mandaty. :)
                                                  • sverir Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 09:16
                                                    Jest Ziobro, ma większe możliwości niż minister finansów, a w dodatku nawet światopogląd odpowiedni. Trzeba czekać, na pewno coś wymyśli.
                                                  • inocom Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 14:00
                                                    sverir napisał:

                                                    > Jest Ziobro, ma większe możliwości niż minister finansów, a w dodatku nawet świ
                                                    > atopogląd odpowiedni. Trzeba czekać, na pewno coś wymyśli.

                                                    Legalizacja to nie jego działka, więc pewnie dokona penalizacji.
                                                  • sverir Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 14:20
                                                    "Legalizacja to nie jego działka(...)"

                                                    Jeśli nie ministra sprawiedliwości, to tym bardziej nie ministra finansów.
                                                  • mn7 Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 09:18
                                                    Wtedy nawet nie planował a teraz by uczynił? Wymyśl coś sensowniejszego.
                                                  • mn7 Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 09:21
                                                    Wymyśl coś sensowniejszego, jeśli już koniecznie musisz na siłę podtrzymywać ten wątek, w którym już się tyle razy ośmieszyłeś, od pierwszego wpisu poczynając...
                                                  • pogromca_bzdury Re: Kurestwa jakoś nie uwzględniono 21.11.16, 08:31
                                                    Jak widać hummer jest przypadkiem beznadziejnym.
                            • mn7 Re: Przeczytaj jeszcze raz powoli Art 78 prd 17.11.16, 13:04
                              inocom napisał:

                              > pogromca_bzdury napisał:
                              >
                              > > Przepis jest sformułowany w języku polskim i j
                              > ego zr
                              > > ozumienie nie nasuwa najmniejszego problemu komuś, kto włada językiem pol
                              > skim.
                              >
                              > Ta, i dlatego stał się przedmiotem obrad TK

                              Jak słusznie zauważył sverir, gdyby były jakies problemy z jego rozumieniem, to stałby się przedmiotem wyrokowania SN, nie TK

                              > przy czym wyrok nie zapadł jednogłośnie.

                              Przy czym niejednogłośność wynikała z rozbieżnych zdań co do jego konstytucyjności (tym zajmuje się TK, może słyszałeś coś kiedyś o tym). Nie wynikały z pewnością z nierozumienia jego treści.

                              > A jakim PRAWEM?

                              Ano takim prawem, że uprawnienie takie wynika z art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym.

                              > Zauważ, że ust. 4 nie ma ani słowa o popełnieniu czynu.

                              Nie ma też ani słowa o milionach innych kwestii, co jednak nie zmiania faktu, że pytanie dotyczyć musi czasu popełnienia danego czynu zabronionego a nie jakiegokolwiek innego. Z wielu powodów, choćby takiego, jak trafnie przypomniany przez sverira.

                              > Organ się pyta a ja się pytam jakim prawem.

                              I odpowiedź juz dostałeś - takim praweem, że art. 78 ust. 4 daje organowi określoną kompetencję a równocześnie nakłada na właściciela pojazdu określony obowiązek.

                              > ust. 4 tego nie określa.

                              Owszem, określa. Wyraźnie mówi o uprawnionym organie. Takim, który jest w konkretnej sytuacji uprawniony do zadania takiego pytania.

                              > 3 sędziów TK miało. Podobnie było z sędziami sądów powszechnych.

                              Ani żaden sędzia TK ani żaden sędzia sądów powszechnych nie miał, bo też i trudno mieć przy tak jednoznacznym przepisie.

                              > Przepis ten razi swą niekonstytucyjnością.

                              Z pewnością nie. Owszem, była wątpliwość co do jego konstytucyjności ale z pewnością nigdy nie było tak, by miała ona chatrakter rażący, jak to jest na przykład obecnie w wypadku art. 168a k.p.k. albo tego przepisu, z którego przedwczoraj PiS wycofał się w senacie, który prokuratorowi pozwalałby wymuszać uchylanie wyroków pierwszoinstancyjnych, z których prokuratura byłaby niezadowolna. A ściślej: niezadowoleni byliby politycy PiS.

                              > TK w marcu 2014 przyją
                              > ł inaczej, ale przyjął tak nie ze względów prawnych, a by Tuskowi domknął się b
                              > udżet.

                              Jak najbardziej ze względów prawnych, wystarczy zapoznać się z uzasadnieniem (czego nadal nie zrobiłeś). Teoria o "domykaniu budżetu" jest absurdalna - chodzi o kwoty, które nawet po pomnożeniu przez 10 byłyby w skali budżetu absolutnie niezauważalne i nie miałyby żadnego znaczenia.

                              > Nic nie stało na przesadzie, by nakazać posłom przyjęcie takiego zapisu,
                              > który nie gwałciłby konstytucji i praw człowieka.

                              Taki przepis został przyjęty bardzo dawno - jest to art. 78 ust. 4 prd.

                              > Doprecyzować kiedy organ może się pytać.

                              Jest to dostatecznie precyzyjne i żadnej wątpliwości w praktyce nigdy nie budziło.

                • religijnych.uczuc.obraza Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 20:06
                  Oznaczony czas to czas w którym zostało popełnione wykroczenie. A ty myślałeś że jaki to czas?
                  • pogromca_bzdury Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 20:12
                    Hummer ci zaraz odpowie, że nie zajmuje się myśłeniem...
                    Słowa "powierzył w oznaczonym czasie" mają znaczenie identyczne, jak w języku potocznym. Tego się nie da rozumieć inaczej, niż jest napisane.
                    • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 16.11.16, 07:31
                      pogromca_bzdury napisał:

                      > Hummer ci zaraz odpowie, że nie zajmuje się myśłeniem...
                      > Słowa "powierzył w oznaczonym czasie" mają znaczenie identyczne, jak w języku p
                      > otocznym. Tego się nie da rozumieć inaczej, niż jest napisane.

                      Przecież to potworek. Ale może spróbuj to wyrazić po angielsku.
                      • pogromca_bzdury Re: TK mógłby tresować słonie :) 16.11.16, 08:58
                        Nie, to nie potworek. To jasno i przejrzyście napisany przepis, bardzo łatwy do zrozumienia. Były wątpliwosci co do jego konstytucyjności ale nikt nigdy nie zgłaszał wątpliwosci co do jego znaczenia - po prostu nie da się go nie zrozumieć, jeśłi zna się leksykę i syntaksę języka polskiego.
                        • inocom Czas jest nieoznaczony. 16.11.16, 19:04
                          pogromca_bzdury napisał:

                          > Nie, to nie potworek. To jasno i przejrzyście napisany przepis, bardzo łatwy do
                          > zrozumienia. Były wątpliwosci co do jego konstytucyjności ale nikt nigdy nie z
                          > głaszał wątpliwosci co do jego znaczenia - po prostu nie da się go nie zrozumie
                          > ć, jeśłi zna się leksykę i syntaksę języka polskiego.


                          Wskazanym, a nie tym oznaczonym.
                          Oznaczony czas istnieje tylko we łbach organów.
                          Czas jest nieoznaczony, bo istnieje nieskończenie wiele chwil, które nie są zbiorem policzalnym.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Czas jest nieoznaczony. 16.11.16, 19:05
                            O proszę, domorosły fizjolog.
                          • pogromca_bzdury Re: Czas jest nieoznaczony. 16.11.16, 21:31
                            Na szczęście takie brednie istnieją tylko w twoim łbie.
                            • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 16.11.16, 23:49
                              pogromca_bzdury napisał:

                              > Na szczęście takie brednie istnieją tylko w twoim łbie.

                              Polszczyzna rozróżnia czas (dawniej pogoda, po czesku počasí) krótszy przedział chwilę i jeszcze krótszy moment.

                              Wracając do ust 4. w oznaczonym czasie jeśli już to oznacza, że obywatel ma odpowiedzieć w przeciągu zwyczajowo przyjętego, oznaczonego czasu 14 dni. A jak odpowie, tego prd nie reguluje.
                              • pogromca_bzdury Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 08:30
                                "W przeciągu", to ty widać za długo siedziałeś i ci znajomość polszczyzny z głowy wywiało. wraz z rozumiem.
                                Skoro "powierzył w oznaczonym czasie" to nikt nigdy (poza hummerem) nie miał wątpliwości, ze chodzi o czas powierzenia.
                                • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 13:13
                                  pogromca_bzdury napisał:

                                  > Skoro "powierzył w oznaczonym czasie" to nikt nigdy (poza hummerem) nie miał wą
                                  > tpliwości, ze chodzi o czas powierzenia.

                                  Dobra, fachowiec. Powiedz ty mi jak oznacza się czas?
                                  • sverir Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 13:33
                                    Jeśli oznaczać = określać wg jakiejś miary (a to tez słownik języka polskiego), to trzeba zastanowić się, jaka jest miara czasu? Dla Ciebie to chwila albo moment, ale w układzie SI to raczej sekunda.
                                    • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 14:46
                                      sverir napisał:

                                      > Jeśli oznaczać = określać wg jakiejś miary (a to tez słownik języka polskiego),
                                      > to trzeba zastanowić się, jaka jest miara czasu? Dla Ciebie to chwila albo mom
                                      > ent, ale w układzie SI to raczej sekunda.

                                      Komu więc powierzyłeś auto w określonej sekundzie pyta się organ? :)
                                      • sverir Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 15:14
                                        "Komu więc powierzyłeś auto w określonej sekundzie pyta się organ? :)"

                                        Mniej więcej. Ale dla niepoznaki ubiera to w datę i godzinę.
                                        • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 16:15
                                          sverir napisał:

                                          > "Komu więc powierzyłeś auto w określonej sekundzie pyta się organ? :)"
                                          >
                                          > Mniej więcej. Ale dla niepoznaki ubiera to w datę i godzinę.

                                          Ale ja nie powierzam w określonej sekundzie nikomu auta, bo stoję przed szanownym sądem.
                                          PS
                                          "Sprawdzić czy nie ksiądz"
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 17:13
                                            Mimo że użyczyłeś komuś auta między 11.30 a 11.50 a o 11.38 tym autem popełniono wykroczenie to twierdzisz że nikomu go nie użyczyłeś? Można i tak. Kto ci broni?
                                            • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 18:30
                                              religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                              > Mimo że użyczyłeś komuś auta między 11.30 a 11.50 a o 11.38 tym autem popełnion
                                              > o wykroczenie to twierdzisz że nikomu go nie użyczyłeś? Można i tak. Kto ci bro
                                              > ni?

                                              Ale w Ustawie jest w określonym czasie, a nie między 11.30 a 11.50. Zresztą kto by pamiętał takie głupoty po prawie 3 latach.

                                              Na takie pytanie pada odpowiedź - o co jestem oskarżony? I organ kwiczy, bo oskarżyć mnie nie może.

                                              Jeszcze raz. To nie jest dobry ustęp, a ogólnie artykuł. Powinno być jasno zdefiniowane kiedy organ może pytać. Określony czas powinien zostać zastąpiony bardziej ludzkim pojęciem.

                                              Po 3 latach mimo najlepszych chęci, jeśli nie jesteś wytresowanym przez TK słoniem nie możesz spełnić żądania organu.
                                              Lex neminem cogit ad impossibilia.

                                              Wiele pojazdów ma wielu właścicieli. Choćby w rodzinach pojazdy rejestrowane są na męża i żonę. Kogo zapyta organ? :)
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 18:46
                                                inocom napisał:

                                                > Ale w Ustawie jest w określonym czasie, a nie między 11.30 a 11.50. Zresztą kto
                                                > by pamiętał takie głupoty po prawie 3 latach.

                                                W czasie określonym popełnionym wykroczeniem.
                                                Po jakich trzech latach, hummer?

                                                > Na takie pytanie pada odpowiedź - o co jestem oskarżony? I organ kwiczy, bo osk
                                                > arżyć mnie nie może.

                                                Ktoś cię o coś oskarża, hummer?

                                                > Jeszcze raz. To nie jest dobry ustęp, a ogólnie artykuł. Powinno być jasno zdef
                                                > iniowane kiedy organ może pytać. Określony czas powinien zostać zastąpiony bard
                                                > ziej ludzkim pojęciem.

                                                Określony czas to bardzo ludzkie pojęcie.

                                                > Po 3 latach mimo najlepszych chęci, jeśli nie jesteś wytresowanym przez TK słon
                                                > iem nie możesz spełnić żądania organu.

                                                po jakich 3 latach, hummer?
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 18:47
                                                > Wiele pojazdów ma wielu właścicieli. Choćby w rodzinach pojazdy rejestrowane są
                                                > na męża i żonę. Kogo zapyta organ? :)

                                                Zapyta właścicieli.
                                                • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 22:18
                                                  religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                                  > > Wiele pojazdów ma wielu właścicieli. Choćby w rodzinach pojazdy rejestrow
                                                  > ane są
                                                  > > na męża i żonę. Kogo zapyta organ? :)
                                                  >
                                                  > Zapyta właścicieli.

                                                  Życzę mu powodzenia. Żona będzie mówiła, że to ja, a ja że to żona. W przypadku współwłaścicieli, każdy ma prawo używać pojazdu kiedy mu przyjdzie na to ochota, bez informowania o tym innych. A przecież współwłaścicieli może być więcej.

                                                  Organ będzie więc się starał ukarać kilka osób za to, że jednocześnie kierowały pojazdem :)
                                                  Czersk przy tym wymięka.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 22:23
                                                    Hummer, czy ty naprawdę nie rozumiesz, że te przepisy obowiązują od bardzo dawna i zostały już zastosowane tysiące razy? Zachowujesz się, jakby ci się zdawało (mówienie o "myśleniu" byłoby w twoim wypadku grubą przesadą) że przepisy dopiero się pojawiły i wymyślasz trudności, jakie miałyby mieć organy z ich stosowaniem. Nie, pojawiły sie dawno i od dawna są skutecznie stosowane.
                                                  • inocom Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 22:35
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Hummer, czy ty naprawdę nie rozumiesz, że te przepisy obowiązują od bardzo dawn
                                                    > a i zostały już zastosowane tysiące razy? Zachowujesz się, jakby ci się zdawało
                                                    > (mówienie o "myśleniu" byłoby w twoim wypadku grubą przesadą) że przepisy dopi
                                                    > ero się pojawiły i wymyślasz trudności, jakie miałyby mieć organy z ich stosowa
                                                    > niem. Nie, pojawiły sie dawno i od dawna są skutecznie stosowane.

                                                    To że zostały zastosowane milion razy nie oznacza, że powinny. Wśród ludzi wychowanych w PRL panuje pokora przed organami. Jakby im kazali zjeść własne uszy to by zjedli.
                                                    Z tych tysięcy razy nie ma się co cieszyć. Wygląda na to, że prawo i prawa człowieka są gwałcone przez organy każdego dnia.

                                                    Więcej Zenku zaufania do ludzi. Z żoną robimy ~45 000 km rocznie. Mamy czyste konta. Raz tylko chciała mnie namierzyć straż wójta z Trzebielino, kto mknął 57 km/h przez wieś. Jeden przypadek na 30 lat jeżdżenia. Wójt się mnie pytał ile mam dzieci, to go posłałem na drzewo.
                                                  • pogromca_bzdury bredzisz hummer coraz bardziej 17.11.16, 22:44
                                                    inocom napisał:

                                                    > To że zostały zastosowane milion razy nie oznacza, że powinny.

                                                    Owszem, nie oznacza, choć oczywiscie te powinny były i bardzo dobrze, że zostały zastosowane. rzeczywiście jednak, nie z tego to wynika, lecz z czego innego. Znowu jednak nie zrozumiałeś, co ktoś do ciebie prostym językiem pisze. Chodzi o to, że jakoś praktyka nie napotkała na te trudności, które z takim wysiłkiem teraz próbujesz wymyślać. A co z tego wynika - to akurat jest jasne. Po prostu bzdurzysz i szukasz dziury w całym. Zacietrzewiasz się coraz bardziej i coraz głupsze są te twoje kolejne wymysły.


                                                    > Wygląda na to, że prawo i prawa człowieka są gwałcone przez organy każdego dnia.

                                                    Nie, nie wygląda, ponieważ te przepisy nie naruszają praw człowieka, co ci już dawno wyjaśniono a jeśli tego nie potrafisz do siebie dopuścić, to nie świadczy to o tobie dobrze. Każdego dnia popełniane są wykroczenia drogowe, każdego dnia niewinni ludzie cierpią z tego powodu a wielu innych staje w realnym zagrożeniu ich praw. Dlatego też musza istnieć mechanizmy ścigania sprawców takich wykroczeń i istnieją - tak w Polsce jak i w każdym cywlizowanym kraju. Twoje tępe zacietrzewienie tego nie zmieni.

                                                  • inocom Re: bredzisz hummer coraz bardziej 17.11.16, 23:01
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > inocom napisał:
                                                    >
                                                    > > To że zostały zastosowane milion razy nie oznacza, że powinny.
                                                    >
                                                    > Owszem, nie oznacza, choć oczywiscie te powinny były i bardzo dobrze, że został
                                                    > y zastosowane. rzeczywiście jednak, nie z tego to wynika, lecz z czego innego.
                                                    > Znowu jednak nie zrozumiałeś, co ktoś do ciebie prostym językiem pisze.

                                                    Kto pisze? Organie :)

                                                    Chodzi
                                                    > o to, że jakoś praktyka nie napotkała na te trudności, które z takim wysiłkiem
                                                    > teraz próbujesz wymyślać. A co z tego wynika - to akurat jest jasne. Po prostu
                                                    > bzdurzysz i szukasz dziury w całym. Zacietrzewiasz się coraz bardziej i coraz g
                                                    > łupsze są te twoje kolejne wymysły.

                                                    Świadomość w ludzikach rodzi się powoli. Sprawy czy jak to tam po swojemu nazywacie - niech będą zapytania

                                                    z dnia 12 lutego 2013 r. wniosek o zbadanie konstytucyjności tego przepisu złożył Prokurator Generalny: www.pg.gov.pl/rok-2013/wniosek-prokuratora-generalnego-dotyczacy-postepowan-w-sprawach-o-wykroczenia.html (sygn. K 3/13)
                                                    z dnia 1 marca 2013 r. Skargę konstytucyjną dotyczącą art. 96 par. 3 k.w. złożył jeden z członków Stowarzyszenia Prawo na Drodze: db.trybunal.gov.pl/sprawa/sprawa_pobierz_plik200.asp?plik=F1057109117/SK_64_13_2013_03_01_ADO.pdf&syg=SK%2064/13 (sygn. SK 64/13)
                                                    z dnia 22 maja 2013 r. w sprawie konstytucyjności art. 96 par. 3 k.w. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie wystosował do TK pytanie prawne (syg. P 27/13).

                                                    Nie wzięły się znikąd.

                                                    > > Wygląda na to, że prawo i prawa człowieka są gwałcone przez organy każdeg
                                                    > o dnia.
                                                    >
                                                    > Nie, nie wygląda, ponieważ te przepisy nie naruszają praw człowieka, co ci już
                                                    > dawno wyjaśniono a jeśli tego nie potrafisz do siebie dopuścić, to nie świadczy
                                                    > to o tobie dobrze. Każdego dnia popełniane są wykroczenia drogowe, każdego dni
                                                    > a niewinni ludzie cierpią z tego powodu a wielu innych staje w realnym zagrożen
                                                    > iu ich praw. Dlatego też musza istnieć mechanizmy ścigania sprawców takich wykr
                                                    > oczeń i istnieją - tak w Polsce jak i w każdym cywlizowanym kraju. Twoje tępe z
                                                    > acietrzewienie tego nie zmieni.

                                                    Takie jest życie. Lepiej 1000 puścić winnych płazem niż skazać jednego niewinnego. Powoływanie się na śmierć na drogach nie przystoi organowi, wiedząc że po likwidacji czerskiej straży np. nie nastąpił wysyp trupów.

                                                    Grubą kluchę Kalisza przyłapano na przekraczaniu prędkości i to nie w racjonalny sposób. Coś mu się stało?
                                                    To policja na własną rękę załatwia sprawę. Niedawno pisałem o znajomym Szwedzie co mu zabrano prawo-jazdy. cały czas przekraczał prędkość, ale auto drogie więc pewnie ma dobrego prawnika. Policja zaczaiła się aż przekroczy 50 km/h w terenie zabudowanym, zabrali mu prawko na mocy ustawy. Bez czekania na ustalenia, kto prowadził itp. Policja wykazała się profesjonalizmem. Jechać na trasie 120 km/h to mały mandat. Zabranie prawka w terenie zabudowanym do jednego idiotę mniej.
                                                  • sverir Re: bredzisz hummer coraz bardziej 18.11.16, 08:12
                                                    "Świadomość w ludzikach rodzi się powoli"

                                                    Właśnie, powoli. Niektórzy ludzie nadal, zamiast podważać wyrok TK na gruncie Konstytucji (tak jak TK orzekał), wolą używać jakichś frazesów i zabezpieczaniu budżetu Tuskowi. Jeżeli taki jesteś pewny, że przepis jest niekonstytucyjny, to dlaczego w kolejnym wątku nie potrafisz tego wykazać?

                                                    "Takie jest życie. Lepiej 1000 puścić winnych płazem niż skazać jednego niewinnego"

                                                    Byłbyś znakomitym adwokatem największych sku...synów:))



                                                  • mn7 Re: bredzisz hummer coraz bardziej 18.11.16, 08:19
                                                    Nie tylko nie potrafi inocom wykazać ale nawet nie próbuje. Tylko "tak bo tak".
                                                  • inocom Re: bredzisz hummer coraz bardziej 18.11.16, 09:28
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Świadomość w ludzikach rodzi się powoli"
                                                    >
                                                    > Właśnie, powoli. Niektórzy ludzie nadal, zamiast podważać wyrok TK na gruncie K
                                                    > onstytucji (tak jak TK orzekał), wolą używać jakichś frazesów i zabezpieczaniu
                                                    > budżetu Tuskowi. Jeżeli taki jesteś pewny, że przepis jest niekonstytucyjny, to
                                                    > dlaczego w kolejnym wątku nie potrafisz tego wykazać?

                                                    Przecież zdania odmienne to wykazały. Orzeczenia o złym prawie lub martwym prawie nie przyjęto jednomyślnie. Sygn. akt P 27/13


                                                    > "Takie jest życie. Lepiej 1000 puścić winnych płazem niż skazać jednego niewinn
                                                    > ego"
                                                    >
                                                    > Byłbyś znakomitym adwokatem największych sku...synów:))

                                                    Wystarczy mi paru kuzynów. Skuteczna obrona bydlaka, o którym wiadomo, że to bydlak nie jest obojętna dla psychiki. Taki zawód. Diabelska profesja.
                                                    A jednak gorzej by było gdyby nie było prawa do obrony i prawa do milczenia.
                                                    To pragnący konsekwencji prawnych musi udowodnić niecny uczynek. Do chwili skazania każdy jest niewinny.

                                                    Swoim skromny zdaniem uważam, że organy muszą bardzo cierpieć w myśl 78.4 prd, iż w Polsce tortury są zakazane. Jakby takiego wziąć na Madejowe łoże, to od razu by sobie przypomniał.
                                                    Człowiek przejawia niewyobrażalną wręcz kreatywność w zadawaniu bólu drugiej osobie.
                                                  • pogromca_bzdury Re: bredzisz hummer coraz bardziej 18.11.16, 14:48
                                                    inocom napisał:

                                                    > Przecież zdania odmienne to wykazały.

                                                    Czyli wyrok nie wykazał ale wykazały zdania odrębne?
                                                    Owszem, może się tak zdarzyć, że większośc się myli a mniejszośc ma rację (na przykład w Sejmie od roku jest to regułą). Kompletnie niepoważne jest jednak gołosłowne twietrdzenie, że wyrok znaczenia nie ma a zdania odrębne akurat coś "wykazały", zwłaszcza, gdy się nie potrafi własnymi słowami (co przecież jest jasne) powiedzieć, na czym to rzekome "wykazanie" miałoby polegać. Ba, kiedy się nawet nie jest w staie pojąć, że powodem skierowania sprawy do TK nie była jego "niejasność" (nikt nigdy nie uważał tego przepisu za w jakikolwiek stopniu "niejasny") lecz wątpliwość konstytucujna.

                                                    > "Takie jest życie. Lepiej 1000 puścić winnych płazem niż skazać jednego n
                                                    > iewinn
                                                    > > ego"

                                                    Oczywiście, że tak, nikt nigdy jednak nie rozumiał tej myśli jako usprawiedliwienia do rezygnacji z góry z ustalania prawdy w procesie. Także i pod tym względem hummer jest więc absolutnie oryginalny. Szkoda, że w złej sprawie.

                                                    > A jednak gorzej by było gdyby nie było prawa do obrony i prawa do milczenia.

                                                    Ani jednego ani drugiego nikt poważny nigdy nie kwestinował. A juz na pewno TK. Przeciwnie - w bardzo wielu wyrokach jasno pokazał znaczenie prawa do obrony i prawa do milczenia.

                                                    > To pragnący konsekwencji prawnych musi udowodnić niecny uczynek.

                                                    A kto to kwestionuje? I co to ma mieć wspólnego z tematem? Przecież TK jasno i wyraźnie powiedział w - znów bezmyślnie - wklejonym wyroku, że standard dowodowy w takich sprawach jest równie wysoki, jak we wszystkich innych. Obwinionego w sprawie o wykroczenie nikt nigdy nie pyta z art. 78 ust. 4 a nawet gdyby spytał, obwiniony może nie odpowiadać. To oczywiste, nikt tego nie kwestionuje. Tego tez nie jesteś w stanie zrozumieć?

                                                  • mn7 Re: bredzisz hummer coraz bardziej 18.11.16, 08:16
                                                    Kto z autorów tych pism twierdził, że nie rozumie przepisu?
                                              • pogromca_bzdury Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 20:24
                                                inocom napisał:

                                                > Ale w Ustawie jest w określonym czasie

                                                W ustawie jest wyraźnie mowa o OZNACZONYM czasie. A więc po raz kolejny okazuje się, ze nie tylko mało co potrafisz zrozumieć, ale nawet zacytwać bez przekręcania nie potrafisz.
                                                Ale to akurat bez znaczenia, bo znaczy to to samo. Znaczy, że nie pyta się, komu w ogóle kiedykolwiek włascicel powierzał swój pojazd lecz komu powierzył go w oznaczonym czasie. A jak to się robi? No cóż, chyba musiałeś kiedyś słyszeć o dniach, godzinach i minutach?

                                                > by pamiętał takie głupoty po prawie 3 latach.

                                                Po jakich trzech latach? Skąd te trzy lata?

                                                > Na takie pytanie pada odpowiedź - o co jestem oskarżony?

                                                Nie, to nie jest odpowiedź na to pytanie.

                                                > Jeszcze raz. To nie jest dobry ustęp, a ogólnie artykuł.

                                                To jest bardzo dobry ustęp i artykuł, sformułowany jasno i zrozumiale i zapewniający możliwośc ścigania sprawców wykroczeń drogowych a zarazem poszanowania zasady indywidualizacji, od której odstąpiono już chyba w większości państw europejskich i karze się po prostu właściciela pojazdu - nikogo nie interesuje ustalanie sprawcy.

                                                > Powinno być jasno zdefiniowane kiedy organ może pytać.

                                                Jest tak jasno, ze jaśniej się nie da. Wtedy, kiedy organ jest uprawniony do prowadzenia kontroli ruchu drogowego.

                                                > Określony czas powinien zostać zastąpiony bardziej ludzkim pojęciem.

                                                Jest to pojęcie bardzo ludzkie i najkrótsze możliwe, bo tylko dwuwyrazowe. Głupotą byłoby wymyśłanie na silę jakiegoś dłuższego i mniej zrozumiałego.

                                                > Po 3 latach

                                                Jakich trzech latach?

                                                > Wiele pojazdów ma wielu właścicieli. Choćby w rodzinach pojazdy rejestrowane są
                                                > na męża i żonę. Kogo zapyta organ? :)

                                                Właścicieli pyta. A kogo innego miałby pytać i dlaczego?

                                                • inocom K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 21:55
                                                  pogromca_bzdury napisał:

                                                  > inocom napisał:
                                                  >
                                                  > > Ale w Ustawie jest w określonym czasie
                                                  >
                                                  > W ustawie jest wyraźnie mowa o OZNACZONYM czasie. A więc po raz kolejny okazuje
                                                  > się, ze nie tylko mało co potrafisz zrozumieć, ale nawet zacytwać bez przekręc
                                                  > ania nie potrafisz.
                                                  > Ale to akurat bez znaczenia, bo znaczy to to samo. Znaczy, że nie pyta się, kom
                                                  > u w ogóle kiedykolwiek włascicel powierzał swój pojazd lecz komu powierzył go w
                                                  > oznaczonym czasie. A jak to się robi? No cóż, chyba musiałeś kiedyś słyszeć o
                                                  > dniach, godzinach i minutach?
                                                  >
                                                  > > by pamiętał takie głupoty po prawie 3 latach.
                                                  >
                                                  > Po jakich trzech latach? Skąd te trzy lata?
                                                  >
                                                  > > Na takie pytanie pada odpowiedź - o co jestem oskarżony?
                                                  >
                                                  > Nie, to nie jest odpowiedź na to pytanie.

                                                  Ja mam pamiętać trzy lata a TK już po roku nie pamięta

                                                  K 3/13 - z 30 września 2015 r.
                                                  Wykroczenia drogowe..., teza 7.8).
                                                  W wyroku w sprawie o sygn. P 27/13 Trybunał stwierdził, że:
                                                  Jeżeli uprawniony organ nie ustali sprawcy wykroczenia przekroczenia dopuszczalnej
                                                  prędkości na podstawie obrazu zarejestrowanego przez fotoradar, to występuje do
                                                  właściciela (posiadacza) pojazdu z żądaniem wskazania, komu powierzył pojazd do
                                                  kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Jeżeli właściciel (posiadacz) pojazdu nie
                                                  wskaże komu powierzył pojazd do kierowania lub używania, to: 1) postępowanie w
                                                  21
                                                  sprawie przekroczenia dopuszczalnej prędkości skierowane jest przeciwko nieznanemu
                                                  sprawcy, a nie przeciwko właścicielowi (posiadaczowi) pojazdu; 2) w razie niewykrycia
                                                  sprawcy jest ono umarzane;
                                                  3) wszczyna się postępowanie w sprawie popełnienia
                                                  wykroczenia stypizowanego w art. 96 § 3 k.w.

                                                  Właściciel (posiadacz) pojazdu wezwany do wskazania kierującego pojazdem ma de facto
                                                  pięć możliwości: 1) wskazać siebie, jeżeli faktycznie prowadził pojazd; 2) przedstawić
                                                  dowód, że nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem pojazdu; 3) wskazać, kto kierował
                                                  pojazdem lub używał pojazdu; 4) nie wskazać, komu powierzył pojazd do kierowania lub
                                                  używania; 5) przedstawić dowód, że pojazd był użyty wbrew jego woli i wiedzy przez
                                                  nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.
                                                  Tylko w czwartym wypadku, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże, komu
                                                  powierzył pojazd do kierowania lub używania, naraża się na odpowiedzialność za
                                                  wykroczenie określone w kwestionowanym art. 96 § 3 k.w.
                                                  Za wykroczenie to
                                                  ustawodawca przewidział jedynie karę grzywny bez możliwości przyznania punktów, tak
                                                  jak np. za popełnienie wykroczenia przekroczenia dopuszczalnej prędkości”.
                                                  PG ma zatem rację, że dowód w postaci fotografii wykonanej przez urządzenie
                                                  rejestrujące (fotoradar) może okazać się dowodem wystarczającym jedynie w sytuacji, gdy
                                                  fotografia ta umożliwia identyfikację sprawcy wykroczenia. Zasada domniemania
                                                  niewinności nie pozwala przypisać właścicielowi (posiadaczowi) pojazdu winy
                                                  za
                                                  wykroczenie polegające np. na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, niezastosowania
                                                  się do znaku lub sygnału drogowego bądź prowadzenia nieoświetlonego pojazdu bez
                                                  uzyskania bezspornych dowodów, że to on był sprawcą któregoś z tych wykroczeń.


                                                  Inny mi słowy, jeśli nie ma dowodów, kto popełnił wykroczenie, nie można skazać winnego, chyba, że sam się wygłupi falstartem. Przed sądem powszechnym w sprawie z art. 96 § 3 k.w. może z uśmiechem oświadczyć, że nie ujawnił kto bo tym kimś jest on.

                                                  Art 78 ust. 4 jest prawem martwym.

                                                  Do tego sprowadza ją się 3 lata mielenia organów.
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:03
                                                    Nie, nie jest "prawem martwym", znajduje zastosowanie w tysiącach spraw i w tysiącach spraw pozwala na skazanie sprawców wykroczeń drogowych, także bardzo poważnych. I bardzo dobrze, i tak ma być.
                                                    Jeśłi ktoś będzie odpowiadał z art 96 § 3 k.w., to oczywiście nikt go już nie będzie wtedy pytał o to, komu powierzał jakiś pojazd i nikogo nie będą intersować jego cwaniackie mataczenia.
                                                    Oczywiście nie wyjaśniłeś, skąd ci się uroiło te trzy lata. Co prawda na początku - nie przeczytawszy tego, co bezmyślnie wklejasz - bredziłeś coś o trzech latach, zwrócono ci jednak uwagę na treść wklejonej notki i wtedy - zdawałoby się - zapoznałeś się z nią. I co? Po dwóch dniach już nie pamiętasz i znowu roją ci się jakieś trzy lata?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:23
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Nie, nie jest "prawem martwym", znajduje zastosowanie w tysiącach spraw i w tys
                                                    > iącach spraw pozwala na skazanie sprawców wykroczeń drogowych, także bardzo pow
                                                    > ażnych. I bardzo dobrze, i tak ma być.
                                                    > Jeśłi ktoś będzie odpowiadał z art 96 § 3 k.w., to oczywiście nikt go już nie b
                                                    > ędzie wtedy pytał o to, komu powierzał jakiś pojazd i nikogo nie będą intersowa
                                                    > ć jego cwaniackie mataczenia.
                                                    > Oczywiście nie wyjaśniłeś, skąd ci się uroiło te trzy lata. Co prawda na począt
                                                    > ku - nie przeczytawszy tego, co bezmyślnie wklejasz - bredziłeś coś o trzech la
                                                    > tach, zwrócono ci jednak uwagę na treść wklejonej notki i wtedy - zdawałoby się
                                                    > - zapoznałeś się z nią. I co? Po dwóch dniach już nie pamiętasz i znowu roją c
                                                    > i się jakieś trzy lata?

                                                    Przedawnienie postępowania o wykroczenie ma wynosić 3 lata jak mnie pouczyła mn7.
                                                    Na samooskarżanie łapią najbiedniejszych. Ci bogatsi mają auta zarejestrowane na wiele osób - na dzieci, żonę, rodziców, rodzeństwo. Są nie do ruszenia. Chyba, że sąd udowodni, że jednocześnie wykroczenie popełniło 7 lub więcej osób :)
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:25
                                                    Na skierowanie sprawy do sądu jest rok i to się nie zmienia. O tym cię nie pouczono?
                                                    O tym, że postępowanie mandatowe w takich sprawach może trwać 180 dni też pewnie nigdy nie słyszałeś? Ale uważasz się za wybornego znawcę przepisu, o którego treści się dowiedziałeś - jak się okazuje w tym wątku - TRZY DNI temu?
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:27
                                                    Swoją drogą to kompromitujące, że ktoś cię musiał "pouczać" o treści materiału, który sam wcześniej zalinkowałeś - jak sam przyznajesz bez czytania. Liczysz że po takich zachowaniach ktoś cię będzie traktiwał poważnie?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:42
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Swoją drogą to kompromitujące, że ktoś cię musiał "pouczać" o treści materiału,
                                                    > który sam wcześniej zalinkowałeś - jak sam przyznajesz bez czytania. Liczysz ż
                                                    > e po takich zachowaniach ktoś cię będzie traktiwał poważnie?

                                                    To dwa czy trzy? :)
                                                    W zdaniu odrębnym do wyroku TK z 12 marca 2014 roku jest jak byk, 11 miesięcy. Dodałem rok wyszło 23. Mn7 twierdzi, że trzeba dodać jeszcze rok. Wyjdzie prawie 3 lata.

                                                    Zresztą czy to ważne. Kto pamięta sekundę po 180 dniach?
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:47
                                                    Hummer, jak wreszcie zajrzysz do materiału, który sam zalinkowałeś to może będziesz dla kogokolwiek cierpliwego partnerem do rozmowy. Oczywiście jeśli przestaniesz udawac idiotę i zaczniesz odpowiadać na temat a nie zaśmiecać kolejny wątek jakimiś bzdurnymi historyjkami zupełnie od czapy.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 23:05
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Hummer, jak wreszcie zajrzysz do materiału, który sam zalinkowałeś to może będz
                                                    > iesz dla kogokolwiek cierpliwego partnerem do rozmowy. Oczywiście jeśli przesta
                                                    > niesz udawac idiotę i zaczniesz odpowiadać na temat a nie zaśmiecać kolejny wąt
                                                    > ek jakimiś bzdurnymi historyjkami zupełnie od czapy.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,162777297,162777297,TK_moglby_tresowac_slonie_.html?p=162777635
                                                    Weź się Zenek uspokój :)
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 22:51
                                                    W zalinkowanym materiale jest jak krowie na granicy; 1+1 a ma sie zmienić na 1+2. Tego sie nie da nie rozumieć. Czyli jest rok i ma być rok, nie żadne "trzy lata". Podobno juz to rozumiałeś. Nikt co nigdzie nie pisał o żadnym "dodawaniu roku".
                                                    A jeśli ktoś nie pamięta, komu pożycza samochód, to niech sobie notuje. Analfabeta nie powinien mieć prawa jazdy. Ty hummer też, bo jesteś śmiertelnym zagrożeniem dla bogu ducha winnych ludzi chodzących i jeżdżących po ulicach.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 17.11.16, 23:10
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > W zalinkowanym materiale jest jak krowie na granicy; 1+1 a ma sie zmienić na 1
                                                    > +2. Tego sie nie da nie rozumieć.

                                                    Jak widać da :)
                                                    Ty Się mnie pytasz skąd wziąłem 3 :)
                                                  • mn7 Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 08:13
                                                    I słusznie pyta, skoro stoi jak wół, że jest rok i ma być rok.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 18:25
                                                    mn7 napisała:

                                                    > I słusznie pyta, skoro stoi jak wół, że jest rok i ma być rok.

                                                    A przedawnienie kiedy?
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 19:02
                                                    Jeśli sprawa nie trafi do sądu - po roku. Samo postępowanie mandatowe - max. 180 dni. Dalej nie jesteś sobie w stanie przyswoić?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 19:04
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Jeśli sprawa nie trafi do sądu - po roku. Samo postępowanie mandatowe - max. 18
                                                    > 0 dni. Dalej nie jesteś sobie w stanie przyswoić?

                                                    A jeśli trafi do sądu lub organ wybierze inną drogę niż mandatowa?
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 19:10
                                                    Sąd w ogóle nigdy nie nakłada grzywien w drodze mandatu, niewyobrażalny ignorancie. Mandaty są wystawiane wyłacznie przez organy mandatowe, po to, żeby sprawę zakończyć bez kierowania do sądu.
                                                    I nie kłam, że ktoś ci napisał o trzech latach. Mn7 już na samym początku dyskusji wytknęła ci ten bezmyślny błąd. Potem sverir, obraza i ja.
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 19:17
                                                    Wykroczenie przedawnia się PO ROKU.
                                                    Chyba że w tym czasie sprawa trafi do sądu - wtedy termin ulega wydłużeniu.

                                                    Którego z tych zdań nie jesteś w stanie od kilku dni zrozumieć, hummer?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 19:18
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Wykroczenie przedawnia się PO ROKU.
                                                    > Chyba że w tym czasie sprawa trafi do sądu - wtedy termin ulega wydłużeniu.
                                                    >
                                                    > Którego z tych zdań nie jesteś w stanie od kilku dni zrozumieć, hummer?

                                                    Do ilu lat obecnie i w przyszłości?
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 19:21
                                                    Hummer, a co masz napisane w materiale, który w PIERWSZYM poście zalinkowałeś? To nie jest po polsku? Ile jeszcze dni potrzebujesz, żeby z minimum zrozumienia przeczytać to, co sam bezmyślnie wkleiłeś? To, co co najmniej cztery osoby ci różnymi słowami od kilku dni tłumaczą?
                                                  • sverir Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 08:18
                                                    "Inny mi słowy, jeśli nie ma dowodów, kto popełnił wykroczenie, nie można skazać winnego, chyba, że sam się wygłupi falstartem"

                                                    No dobrze, ale gdzie tu zanik pamięci u TK?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 09:31
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Inny mi słowy, jeśli nie ma dowodów, kto popełnił wykroczenie, nie można skaza
                                                    > ć winnego, chyba, że sam się wygłupi falstartem"
                                                    >
                                                    > No dobrze, ale gdzie tu zanik pamięci u TK?

                                                    Rok wcześniej stwierdzili, że organ ma prawo domagać się dowodu od osoby podejrzanej, która ma ten dowód dostarczyć, inaczej 96 ust 3 kw.
                                                  • sverir Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 09:38
                                                    Rok później stwierdził, że nie można ukarać kogoś za przekroczenie prędkości, jeśli nie ma na to dowodu. Gdzie tu jakies wykluczenie?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 09:45
                                                    sverir napisał:

                                                    > Rok później stwierdził, że nie można ukarać kogoś za przekroczenie prędkości, j
                                                    > eśli nie ma na to dowodu. Gdzie tu jakies wykluczenie?

                                                    A czy to ważne dla Ciebie z jakiego artykułu Ci łeb odetną :) Jak nie 78.4 prd to 96.3 kw.
                                                  • sverir Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 09:47
                                                    Ale nie mówimy o obcinaniu głów, tylko o rzekomych sprzecznych ze sobą wyrokach TK.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 10:53
                                                    sverir napisał:

                                                    > Ale nie mówimy o obcinaniu głów, tylko o rzekomych sprzecznych ze sobą wyrokach
                                                    > TK.

                                                    Bo są sprzeczne. Jak nie pomożesz organowi z 78.4 to się pomota, pomota i sprawę umorzy.
                                                    A w sprawie 96.3 możesz z czystym sumieniem zeznać, iż spowodowane to było przyjętą w prawie europejskim zgubną tradycją, że obywatel ma prawo do niedenuncjowania najbliższych.

                                                    I tak po 3 latach mielenia organów sprawa zostanie umorzona.
                                                  • sverir Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 11:19
                                                    Nie są sprzeczne w części, którą poruszasz. TK mówi: nie można skazać bez dowodu za przekroczenie prędkości. Nijak to się ma do stwierdzenia, że masz wskazać komu pożyczyłeś samochód.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 11:27
                                                    sverir napisał:

                                                    > Nie są sprzeczne w części, którą poruszasz. TK mówi: nie można skazać bez dowod
                                                    > u za przekroczenie prędkości. Nijak to się ma do stwierdzenia, że masz wskazać
                                                    > komu pożyczyłeś samochód.

                                                    Nawet nie trzeba pożyczać. Mówię, że jechała żona, żona mówi, że jechałem ja.
                                                    Prawo do auta takie samo. Organ leży i kwiczy.
                                                  • mn7 Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 11:29
                                                    Nie
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 18:24
                                                    mn7 napisała:

                                                    > Nie

                                                    Tak
                                                  • sverir Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 11:29
                                                    "Prawo do auta takie samo. Organ leży i kwiczy"

                                                    Widzisz? Udało Ci się oszukać system. Takie to proste, a Ty mówisz, że niemożliwe.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 11:48
                                                    sverir napisał:

                                                    > "Prawo do auta takie samo. Organ leży i kwiczy"
                                                    >
                                                    > Widzisz? Udało Ci się oszukać system. Takie to proste, a Ty mówisz, że niemożli
                                                    > we.

                                                    Nie udało się, bo odpukać fot za krzaka już nie robią, a z żoną jeździmy przepisowo, przynajmniej się staramy. W ciągu prawie 30 lat miałem tylko 1 przypadek, że Wójt z Trzebielna czy Trzebielina chciał mnie naciąć na 57 km/h w terenie zabudowanym. Mea maxima culpa :). Nawet o dzieci się pytał :)
                                                  • mn7 Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 11:27
                                                    W żaden sposób nie są sprzeczne.
                                                    O co chodzi z tymi trzema latami, skoro sprawa musi trafić do sądu do roku? Czy możesz wreszcie wyjaśnić skąd te trzy lata?
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 18:23
                                                    mn7 napisała:

                                                    > W żaden sposób nie są sprzeczne.
                                                    > O co chodzi z tymi trzema latami, skoro sprawa musi trafić do sądu do roku? Czy
                                                    > możesz wreszcie wyjaśnić skąd te trzy lata?

                                                    Sama przecież tak napisałaś.
                                                  • mn7 Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 19.11.16, 09:10
                                                    Znów mijasz się z prawdą. Ty napisałeś a ja jako pierwsza wytknęłam ten błąd.
                                                  • inocom Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 19.11.16, 10:19
                                                    mn7 napisała:

                                                    > Znów mijasz się z prawdą. Ty napisałeś a ja jako pierwsza wytknęłam ten błąd.

                                                    Napisałem o 2 latach. Ty wskazałaś, że pamięć o laweciarzu mamy zachować na 3 lata.
                                                    Czyli mniej więcej żywot współczesnego auta.
                                                  • mn7 Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 19.11.16, 10:36
                                                    Po prostu klamiesz. Nigdzie nie pisałam ile masz zachować jakaś pamięć. Wyjaśniłam tylko, co jest w notce która zalienowałeś, bo nie wiedziałeś.
                                                  • inocom Mniej więcej tak reaguje właściciel samochodu, 20.11.16, 22:59
                                                    mn7 napisała:

                                                    > Po prostu klamiesz. Nigdzie nie pisałam ile masz zachować jakaś pamięć. Wyjaśni
                                                    > łam tylko, co jest w notce która zalienowałeś, bo nie wiedziałeś.

                                                    Mniej więcej tak reaguje właściciel samochodu, który dostaje wezwanie organu to wskazania, po dłuższym czasie kierującego bez fotografii pokazującej kierującego.
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 19.11.16, 15:45
                                                    Ty hummer jesteś JEDYNYM, który w tym wątku bredzi (już od założycielskiego postu) o jakichś trzech latach. Choć kilka osób ci z anielską cierpliwością wyjaśnia, że to są bzdury.
                                                    Żeby wiec zamknąć już ten idiotyczny wątek będący kolejnym dowodem ignorancji i tępoty hummera:
                                                    1. Postępowanie mandatowe musi sie skończyć w 180 dni. Jeżeli w tym czasie mandat został przejęty, to jest to koniec sprawy i nikt już pytania z art. 78 zadawać nie będzie.
                                                    2. Jeżeli mandatu nie wystawiono albo sprawca go nie przyjął, na skierowanie sprawy do sądu jest JEDEN ROK (od daty wykroczenia). Jeżeli w tym czasie nie wniesiono przeciwko konkretnej osobie wniosku o ukaranie - sprawa sie przedawnia i też już nikt nigdy w tej sprawie tego pytania nie zada.
                                                    3. Jeżeli wniosek o ukaranie już jest w sądzie, także nikt nigdy - z oczywistych powodów - nie będzie miał potrzeby, okazji ani możliwości zadać tego pytania.

                                                    Tak czy inaczej, pytanie może być zadane najwyżej w rok po dacie wykroczenia. Trudno powiedzieć, jak tego można nie rozumieć (jak hummer) ale widocznie się da. Jeśli się jest hummerem.
                                                  • inocom Skleroza Zeniuś? :) 20.11.16, 22:56
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Ty hummer jesteś JEDYNYM, który w tym wątku bredzi (już od założycielskiego pos
                                                    > tu) o jakichś trzech latach.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,162777297,162777297,TK_moglby_tresowac_slonie_.html?p=162794377
                                                  • pogromca_bzdury Re: K 3/13 - z 30 września 2015 r. 18.11.16, 14:57
                                                    A ta tradycja nazywana przez ciebie "zgubną" nie znalazła wyraźnego ujęcia w polskim k.p.k.? Słyszałeś coś może o art. 183 k.p.k? Też nie?
                                                    No to znajdź sobie ten przepis i sam sobie odpowiedz na pytanie, jaką skuteczność miałoby w praktyce takie "powołanie się", jak teraz wymyśliłeś. Dla ułatwienia dodam, że nie jesteś pierwszym cwaniakiem, który sobie tak wykombinował i jakoś nie słychać, żeby któryś z tych cwaniaków wygrał na tym swoim cwaniactwie.
                                                  • inocom Z innej bańki 18.11.16, 16:21
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > A ta tradycja nazywana przez ciebie "zgubną" nie znalazła wyraźnego ujęcia w po
                                                    > lskim k.p.k.? Słyszałeś coś może o art. 183 k.p.k? Też nie?
                                                    > No to znajdź sobie ten przepis i sam sobie odpowiedz na pytanie, jaką skuteczno
                                                    > ść miałoby w praktyce takie "powołanie się", jak teraz wymyśliłeś. Dla ułatwien
                                                    > ia dodam, że nie jesteś pierwszym cwaniakiem, który sobie tak wykombinował i ja
                                                    > koś nie słychać, żeby któryś z tych cwaniaków wygrał na tym swoim cwaniactwie.

                                                    TK stwierdził wiele razy, że należy udowodnić winę wskazując konkretnie sprawcę, któremu należy udowodnić winę.
                                                    Nie potrzeba wcale współwłaściciela auta. Wystarczy dobry kumpel.
                                                    Jesteś właścicielem na pytanie organu odpowiadasz Jacek, organ pyta Jacka ten odpowiada Zenek. Art 78.4 mówi tylko o wskazaniu. Nie mówi nic o tym, że wskazanie ma być zgodne ze stanem faktycznym. Oskarżyć was nie można wzajemne oszczerstwo, bo to ścigane jest z nie z urzędu, a oskarżenia prywatnego. Jacek nie pozwie Zenka, a Zenek nie pozwie Jacka.

                                                    Organ leży i kwiczy. Znów w Polsce mamy anarchię.
                                                  • pogromca_bzdury Re: Z innej bańki 18.11.16, 16:29
                                                    Rzecz oczywista fałszywe oskarżenie jest ścigane z oskarzenia piblicznego, to jednak nie ma znaczenia.
                                                    Z całego tego bełkotu nie sposób wyłuskać żadnego sensu, można sie natomiast dowiedzieć, że hummer nadal nie załapał, o co w ogóle chodzi.
                                                    Rzekoma myśl, którą rzekomo, zdaniem hummera, wyraził TK to bełkot. Najpierw policja lub inny organ ścigania ustala sprawcę, potem udowadnia mu winę przed sądem. To są dwie rozłaczne kwestie, czego też huumer nie jest zdolny załapać. Stąd - pomimo tłumaczenia trzech osób - powtarza jakoby wyroki TK były "sprzeczne", choć o żadnej sprzecznosci mowy nie ma. Jeśli ktoś staje przed sądem, to nikt mu nie stawia pytania z art. 78 ust.4. A będąc obwinionym i tak ma prawo odmówić odpowiedzi na każde pytanie a nawet w ogóle całych wyjaśnień. Tego chyba hummer też nadal nie pojął i stąd te perseweracje o "trzech latach".
                                                    Skoro fałszywe wskazanie jest karalne (bo obowiązek dotyczy oczywiście wskazania prawdziwego), to absurdalny jest kolejny pomysł hummera na oszukiwanie, podobnie zresztą jak poprzednie, którymi tu sypie jak z rękawa.
                                                  • inocom Re: Z innej bańki 18.11.16, 16:41
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > Rzecz oczywista fałszywe oskarżenie jest ścigane z oskarzenia piblicznego, to j
                                                    > ednak nie ma znaczenia.

                                                    Jak to nie ma znaczenia.
                                                    To na Organie spoczywa obowiązek ustalenia sprawcy. Organ za to bierze kasę co miesiąc z moich podatków.
                                                    78.4 jest martwą literą prawa. I bez jego noweli TK tego nie zmieni.
                                                  • pogromca_bzdury hummer, nie błaznuj 18.11.16, 17:00
                                                    inocom napisał:

                                                    > pogromca_bzdury napisał:
                                                    >
                                                    > To na Organie spoczywa obowiązek ustalenia sprawcy.

                                                    Tak, na organie spoczywa taki obowiązek, stąd też na ustawodawcy spoczywa obowiązek dania organowi odpowiednich narzędzi, które to umożliwią. Stąd art. 78 ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym. To jednak nie ma związku z trybem ścigania fałszywego oskarzenia, stąd też twoja reakcja jest - jak zawsze - kompletnie "od czapy".

                                                    > 78.4 jest martwą literą prawa

                                                    Jak ci już kilka osób zwróciło uwagę, z pewnością nie jest "martwą literą prawa" przepis, który jest stosowany tysiące razy w roku, jak cała Polska długa i szeroka i przez lata pozwolił na ukaranie wielu tysięcy sprawców wykroczeń dr0gowych, takze bardzo poważnych. Co więcej, przepis po to istniejący i po to stosowany, by przepisy o odpowiedzialnosci za wykroczenia komunikacyjne nie były "martwą literą prawa".

                                                    Ja wiem, że nie jesteś w stanie tego sobie przyswoić, ale "martwą literą prawa" określa się w języku polskim takie przepisy, które nie są stosowane.
                                                  • inocom Czy Fiskus jest organem? :) 23.11.16, 23:53
                                                    pogromca_bzdury napisał:

                                                    > inocom napisał:
                                                    >
                                                    > > pogromca_bzdury napisał:
                                                    > >
                                                    > > To na Organie spoczywa obowiązek ustalenia sprawcy.
                                                    >
                                                    > Tak, na organie spoczywa taki obowiązek, stąd też na ustawodawcy spoczywa obowi
                                                    > ązek dania organowi odpowiednich narzędzi, które to umożliwią.
                                      • pogromca_bzdury Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 20:45
                                        Chwili popełnienia wykroczenia nie określa sie z dokładnością do sekundy bo z reguły nie ma takiej możliwości a nigdy nie ma takiej potrzeby.

                                        • inocom Moje miasto 18.11.16, 23:01
                                          pogromca_bzdury napisał:

                                          > Chwili popełnienia wykroczenia nie określa sie z dokładnością do sekundy bo z r
                                          > eguły nie ma takiej możliwości a nigdy nie ma takiej potrzeby.


                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Czas jest nieoznaczony. 17.11.16, 14:26
                                    Ja oznaczam czasomierzem.
                • mn7 Re: TK mógłby tresować słonie :) 17.11.16, 12:49
                  1. Nic o tym nie wiadomo, żeby sędziowie TK mieli ze zrozumieniem tego przepisu jakikolwiek kłopot. Przeciwnie, z tego co napisali wynika, że nie mieli z tym najmniejszego nawet kłopotu. W każdym razie nic nie wiadomo, żeby rozumienie tego przepisu nastręczało kiedykowiek jakiekolwiek kłopoty.
                  2. Termin do złożenia wniosku o ukaranie do sądu wynosi rok i nic nie wiadomo, by miał być wydłużony. W zalinkowanym materiale jest na przykład mowa o tym, że ma pozostać niezmieniony.
                  3. Właściciel nie jest pytany o to, komu w ogóle kiedykolwiek powierzał swój pojazd lecz o to, komu go powierzył wtedy, gdy osoba kierująca tym pojazdem popełniła wykroczenie (albo przestępstwo). Nic więc dziwnego w tym, że jest to wyraźnie zaznaczone w przepisie. Zaznaczone w sposób taki, jak się to robi w podobnych przypadkach.
                  • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 18.11.16, 18:49
                    mn7 napisała:

                    > 3. Właściciel nie jest pytany o to, komu w ogóle kiedykolwiek powierzał swój po
                    > jazd lecz o to, komu go powierzył wtedy, gdy osoba kierująca tym pojazdem popeł
                    > niła wykroczenie (albo przestępstwo). Nic więc dziwnego w tym, że jest to wyraź
                    > nie zaznaczone w przepisie. Zaznaczone w sposób taki, jak się to robi w podobny
                    > ch przypadkach.

                    Omijamy jeden problem gdy zamiast oznaczony.
        • pogromca_bzdury Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 19:34
          Obecnie jest rok i ma być nadal rok. Masz to napisane w zalinkowanym tekście hummer. Czym się chwalisz? Nierozumieniem prostej notatki gazetowej po polsku?
    • m.c.hrabia Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 16:22
      dzisiaj to
      15.11.2016 od roku sz*mata robi za premiera.
    • x2468 Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 17:15
      Ty natomiast mógłbyś co najwyżej słoniom jaja wachlować.
      • pogromca_bzdury Re: TK mógłby tresować słonie :) 15.11.16, 19:48
        x2468 napisał:

        > Ty natomiast mógłbyś co najwyżej słoniom jaja wachlować.

        Tego też by nie potrafił.

        • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 16.11.16, 08:07
          pogromca_bzdury napisał:

          > x2468 napisał:
          >
          > > Ty natomiast mógłbyś co najwyżej słoniom jaja wachlować.
          >
          > Tego też by nie potrafił.

          Nie ma to jak wypowiedź doświadczonego organu.
          • x2468 Re: TK mógłby tresować słonie :) 16.11.16, 21:55
            Organu? Organ to Blaszak, natomiast dla Ciebie szczytem kariery będzie stanowisko pielęgniarza żółwi. Tylko uważaj aby Ci nie umknęły jak będziesz wychodził z klatki.
    • j-k TK mógłby tresować konie :) 17.11.16, 18:52
      w Janowie Podlaskim

      - serdecznie polecam
      • inocom Re: TK mógłby tresować konie :) 17.11.16, 19:42
        j-k napisał:

        > w Janowie Podlaskim
        >
        > - serdecznie polecam

        Czemu nie.
        • x2468 Re: TK mógłby tresować konie :) 19.11.16, 00:17
          Gdyby konie wcześniej nie wpadły pod opiekę pis to dlaczego nie?
    • x2468 Re: TK mógłby tresować słonie :) 17.11.16, 20:08
      Mógłby,Ty natomiast już od lat produkujesz metan i amoniak. Nic nie robisz tylko przerabiasz chleb na te dwa gazy. Ale tego naprodukowałeś!
      • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 17.11.16, 20:45
        x2468 napisał:

        > Mógłby,Ty natomiast już od lat produkujesz metan i amoniak. Nic nie robisz tylk
        > o przerabiasz chleb na te dwa gazy. Ale tego naprodukowałeś!

        A taki Rzepliński to co produkuje? Perfumy?
        • x2468 Re: TK mógłby tresować słonie :) 17.11.16, 22:03
          Produkcja amoniaku i metanu nie jest tak jak Twoją podstawową działalnością sędziego Rzeplińskiego.
          • inocom Re: TK mógłby tresować słonie :) 18.11.16, 18:50
            x2468 napisał:

            > Produkcja amoniaku i metanu nie jest tak jak Twoją podstawową działalnością sęd
            > ziego Rzeplińskiego.

            A co jest? :)
        • pogromca_bzdury Re: TK mógłby tresować słonie :) 17.11.16, 22:10
          Ma ogromny dorobek naukowy, odkąd został sędzią TK ma też znakomity dorobek orzeczniczy. Był świetnym prezesem TK, co przyznają wszyscy obiektywni, niezacietrzewieni politycznie obserwatorzy. W godzinie próby zachował się wspaniale, o rok opóźnił całkowite sparaliżowanie Trybunału, doprowadzając tym was i waszego fuhrerka do bezsilnej wściekłości. A ty kim jesteś hummer i co w życiu osiągnąłeś? Nawet butów być profesorowi Rzeplińskiemu nie mógł czyścić, zresztą pewnie i tego nie potrafisz.
          • inocom Chłopie PRL się skończył 18.11.16, 18:51
            pogromca_bzdury napisał:

            > Ma ogromny dorobek naukowy, odkąd został sędzią TK ma też znakomity dorobek orz
            > eczniczy. Był świetnym prezesem TK, co przyznają wszyscy obiektywni, niezacietr
            > zewieni politycznie obserwatorzy. W godzinie próby zachował się wspaniale, o ro
            > k opóźnił całkowite sparaliżowanie Trybunału, doprowadzając tym was i waszego f
            > uhrerka do bezsilnej wściekłości. A ty kim jesteś hummer i co w życiu osiągnąłe
            > ś? Nawet butów być profesorowi Rzeplińskiemu nie mógł czyścić, zresztą pewnie i
            > tego nie potrafisz.

            teraz liczą się IF i Hirsze.
          • x2468 Re: TK mógłby tresować słonie :) 19.11.16, 00:20
            Gdyby dostał buty do wyczyszczenia to by je ukradł jak na pisiego przystało.
    • inocom Czy TK uwzględinił że Fiskus :) 23.11.16, 23:42
      może być tym organem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka