Dodaj do ulubionych

Ile można czekać...

14.06.08, 12:33
...aż facet, z którym jestem ponad 1,5 roku okaże trochę zainteresowania
mną?Aż mnie wciśnie w jakiś wolny termin, których brak?
Mówi, że w tygodniu jesteśmy razem..Ja mam zajęcia, on też, spędzanie razem
czasu polega na spaniu obok siebie..
Chciałabym czasem jakiś wspólny weekend..Ale ma pozajmowane, bo się z kolegami
poumawiał, bo jedzie na jakiś zlot, bo coś tam..Miliony powodów.
Poza tym oczywiście jest ok, mówi,że kocha itd..
Jednak ani czasu, ani chęci jakoś do spędzania razem czasu nie widzę..W
jakikolwiek sposób..
Obserwuj wątek
    • mordeczka88 Re: Ile można czekać... 14.06.08, 12:35
      a rozmawiałaś z nim otwarcie o tym? nie chce Cie dołować, ale jak
      teraz tak jest to potem może być tylko gorzej z czasem..uwierz mi...:
      (
      • aalissson Re: Ile można czekać... 14.06.08, 12:38
        Oczywiście,że rozmawiałam..Powiedział,że zmieni to..Ale jakoś różnicy nie
        widzę.Dzisiaj się okaże jak tam u niego z dotrzymywaniem słowa, bo w moim
        mieście gra Budka Suflera, a on wie,że Ja ich kocham, i wczoraj powiedział,że na
        98% przyjedzie (pojechał do mamy na weekend),żeby ze mną pójść, sam też ich lubi..
        Jednak jak z nim rozmawiałam rano, to powiedział,że nie wie czy przyjedzie.I o.
        • mordeczka88 Re: Ile można czekać... 14.06.08, 12:42
          poczekaj do wieczora..nie ma co narzekać juz z rana...:)
          jak nie przyjedzie to ja na Twoim miejscu zastanowiłabym sie nad
          nim..nie twierdze że masz odrazu kończyć związek:) tylko wprowadź
          może jakieś "radykalne" środki...
          albo tak albo tak...nie możesz być mniej ważna od kumpli..a już jak
          wcześniej mówił że pujdziecie i teraz takie odwoływanie to już
          naprawdę zastanawiające...
    • kitek_maly Re: Ile można czekać... 14.06.08, 12:46

      Ale ma pozajmowane, bo się z kolegami
      > poumawiał, bo jedzie na jakiś zlot, bo coś tam..Miliony powodów.

      A to Wy razem na ten zlot czy z kolegami nie możecie pójść/ pojechać?
      • marzeka1 Re: Ile można czekać... 14.06.08, 12:53
        "..aż facet, z którym jestem ponad 1,5 roku okaże trochę zainteresowania
        mną?"- a to w ogóle jest związek???? bo spanie koło siebie i czasem seks to jeszcze nie związek, jeśli w ogóle nie ma dla ciebie czasu w weekendy. Jeśli mówi, że sie zmieni, a nic nie robi w tym kierunku (koncert Budki pokazał to), to razcej już się nie zmieni.Jakoś nie widać, by brał cię- poza spaniem- pod uwagę, gdy myśli o wolnym dla siebie czasie. Dziwny związek.
      • aalissson Re: Ile można czekać... 14.06.08, 12:55

        Przecież go nie zapytam, czy mógłby mnie łaskawie tam zabrać..
        Poza tym to jakiś zlot militarny, mycie się w kałuży, gardzenie łącznością i
        spanie pod gołym niebem..
        • kitek_maly Re: Ile można czekać... 14.06.08, 13:04

          > Poza tym to jakiś zlot militarny, mycie się w kałuży, gardzenie
          łącznością i
          > spanie pod gołym niebem..

          Ale to też może być fajne. :-)

          > Przecież go nie zapytam, czy mógłby mnie łaskawie tam zabrać..

          Może pytać nie, ale mogłabyś wspomnieć, że miałabyś ochotę na taki
          wypad.
        • marzeka1 Re: Ile można czekać... 14.06.08, 13:05
          "Przecież go nie zapytam, czy mógłby mnie łaskawie tam zabrać.."- jeśli nie sformułujesz swoich oczekiwań WPROST, on się nie domyśli i będziesz czekać kolejne 1,5 roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka