witek.bis
20.06.17, 00:03
Skoro Wydział Prawa i Administracji UMK odciął się od oksfordzkiej ględźby prof. Czeskiego, ten ostatni postanowił się zemścić, odcinając się od doktoratu swojego doktoranta. Aż dziw, że prof. Czeski zdołał zmieścić magistra Marca tam, gdzie od dawna ma prawo, przyzwoitość i ofiarę spowodowanego przez siebie wypadku drogowego.
wyborcza.pl/7,75398,21981027,prof-morawski-nie-przyszedl-na-obrone-swojego-doktoranta-mozemy.html#a=83&c=58