Dodaj do ulubionych

Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego?

    • bush_w_wodzie zeby mierzyc 15.10.04, 22:31
      musialby wiedziec ze kulczyk ma rzeczywiste poparcie kwasniewskiego i ze sa na
      to jakies dowody. w przeciwnym wypadku kwasniewskiemu nic zlego nie grozi. nawet
      jesli kulczyk oswiadczy publicznie za naprawde mial poparcie palacu (czego nawet
      rywin do konca nie zrobil) to jest troche za malo
      • kataryna.kataryna Re: zeby mierzyc 16.10.04, 20:14
        bush_w_wodzie napisał:

        > musialby wiedziec ze kulczyk ma rzeczywiste poparcie kwasniewskiego i ze sa na
        > to jakies dowody.



        Trafiłeś w sedno! Ja nie wierzę w prowokację właśnie dlatego, że gdyby Ałganow
        sobie to wyssał z palca, nic by Kwaśniewskiemu ni groziło. No bo co?
        Siemiątkowski by mu coś zrobił? Miller? Media? Gdyby to nie była nieprawda,
        Kwaśniewksi by to raz obśmiał i z prowokacji nici. I rosysjkie służby specjalne
        nie są na tyle głupie, zeby tego nie przewidzieć. Moim zdaniem wersja o
        rosyjskiej prowokacji jest mydleniem oczu dla oczyszczenia K & K i tyle.
        • Gość: papa Smerf Re: zeby mierzyc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 20:59
          Moim zdaniem wersja o
          > rosyjskiej prowokacji jest mydleniem oczu dla oczyszczenia K & K i tyle.

          A konkretnie to z czego? Czy na prawdę sądzisz, że Kwaśniewski umówił się z
          Ałganowem, że wyśle do niego Kulczyka, aby pieniądze które miał wpłacić
          Kaczmarkowi wpłacić Kulczykowi z przeznaczeniem dla Kwaśniewskiego, jako
          wynagrodzenia za Rafinerię Gdańską??
          • kataryna.kataryna Re: zeby mierzyc 18.10.04, 10:32
            Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

            > Moim zdaniem wersja o
            > > rosyjskiej prowokacji jest mydleniem oczu dla oczyszczenia K & K i tyle.
            >
            > A konkretnie to z czego?



            Pewnie się dowiemy. Wersja o prowokacji ma sens tylko wtedy gdy coś na
            Kwasniewskmiego jest lub być może.



            Czy na prawdę sądzisz, że Kwaśniewski umówił się z
            > Ałganowem, że wyśle do niego Kulczyka, aby pieniądze które miał wpłacić
            > Kaczmarkowi wpłacić Kulczykowi z przeznaczeniem dla Kwaśniewskiego, jako
            > wynagrodzenia za Rafinerię Gdańską??



            Nigdzie tego nie napisałam.
            • Gość: papa Smerf Re: zeby mierzyc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 11:52
              > Pewnie się dowiemy. Wersja o prowokacji ma sens tylko wtedy gdy coś na
              > Kwasniewskmiego jest lub być może.

              Problem w tym, że dla wielu "być może", oznacza - jest!"

              > Nigdzie tego nie napisałam.

              A pamiętasz takie słynne zawołanie "mówimy partia - a w domyśle Lenin"?
            • Gość: papa Smerf Re: zeby mierzyc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 11:55
              I jeszcze mały dodatek. Przeczytałem z uwagą Twojego bloga (na ten temat).
              Ciekawy, choć zawiera pewne nieścisłości. Niestety w tej chwili nie ma weny,
              żeby się za to wziąć. :-)
            • Gość: basia.basia Kasiu:) IP: *.localdomain / *.kim.pl 18.10.04, 12:05
              Weź pod uwagę jeden fragment wypowiedzi Staniszkis,
              która była dzisiaj gościem RMF:

              www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?temat=31
              "Tomasz Skory: Pani twierdzi, że wątek spotkania Ałganow-Kulczyk to jest tylko
              pobocze sprawy Orlenu, wcale nie najważniejsze. Co jest w takim razie ważne wg
              pani?

              Jadwiga Staniszkis: Podstawowa sprawa to porównanie obu tych kontraktów – czego
              komisja ciągle nie zrobiła; nie uzyskała tych dokumentów. Zobaczenie, czy
              chodziło tylko o prowizję dla innego układu politycznego czy także fakt, że
              pozostało J&S, nie oznacza, że to jest ten sam kontrakt; bo jest inna struktura
              dostawców...

              Tomasz Skory: Po prostu udział J&S zmalał.

              Jadwiga Staniszkis: Ale J&S jest po prostu dostawcą. Chodzi o to, że być może
              pojawiły się nowe źródła, nowy sposób dostarczania tej ropy, m.in. przez
              Naftoport – rozmowa Kulczyk-Ałganow dotyczyła również tego: kto ma Rafinerię
              Gdańską, ma udziały w tym Naftoporcie. I myślę, że w tej chwili dokonuje się
              przegrupowanie w układzie szerszym dotyczącym interesów rosyjskich i
              dotyczących - z drugiej strony – bezpośrednich ekonomicznych interesów wysokich
              polityków, którzy sami są oligarchami. I wszedł nowy element w tej dyskusji
              wokół spotkania Ałganow-Kulczyk pojawiła się nowa informacja Ałganow – kolega
              Putina, z kursów KGB."

              Modrzejewski został aresztowany, była przy tym telewizja (kś mogłaby spróbować
              dowiedzieć się kto dał znać TVP, że Modrzejewski będzie zdejmowany, kto wysłał
              ekipę telewizyjną, by to sfilmowała) a na drugi dzień przestał być szefem
              Orlenu. Jego następca podpisał kontrakt. Jak dotąd Orlen broni się przed
              okazaniem komisji dokumentów zasłaniając się kodeksem handlowym. A ona chyba
              ma rację, porównanie obydwu kontraktów: tego, który miał podpisać Modrzejewski
              z tym, który został podpisany, może dać odpowiedź na wiele pytań.

              Wygląda na to, że sprawa tych notatek przesłoniła sedno sprawy.
      • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:20
        bush_w_wodzie napisał:

        > musialby wiedziec ze kulczyk ma rzeczywiste poparcie kwasniewskiego i ze sa na
        > to jakies dowody. w przeciwnym wypadku kwasniewskiemu nic zlego nie grozi.

        Chyba nie do końca. Sam powołujesz się na przykład sprawy Rywina - weź pod
        uwagę, że nie było żadnych twardych dowodów na to, że to Miller wysłał Rywina
        do Agory; a jak sprawa skończyła się dla Millera, wszyscy wiemy. Warto
        zauważyć, że rozmowa Kulczyk-Ałganow odbywa się w lipcu 2003, kiedy można już z
        grubsza przewidywać, jak dla Millera skończy się afera Rywina (też
        zapoczątkowana rozmową, w której biznesmen powołuje się na wpływy ważnej osoby
        w państwie, czyli sytuacja jest tu dość podobna) - mimo że żadnych dowodów na
        jego uczestnictwo w sprawie nie było.
        • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:24
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > biznesmen powołuje się na wpływy ważnej osoby
          > w państwie, czyli sytuacja jest tu dość podobna

          Jakieś zupełnie idiotyczne zdanie mi się napisało. Ale chyba jest jasne, o co
          mi chodziło :)
        • bush_w_wodzie Re: zeby mierzyc 18.10.04, 15:13
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > musialby wiedziec ze kulczyk ma rzeczywiste poparcie kwasniewskiego i ze
          > sa na
          > > to jakies dowody. w przeciwnym wypadku kwasniewskiemu nic zlego nie grozi
          > .
          >
          > Chyba nie do końca. Sam powołujesz się na przykład sprawy Rywina - weź pod
          > uwagę, że nie było żadnych twardych dowodów na to, że to Miller wysłał Rywina
          > do Agory; a jak sprawa skończyła się dla Millera, wszyscy wiemy.

          sprawa skonczyla sie dla millera tak jak sie skonczyla poniewaz wyszly na jaw
          twarde dodwody dotyczace manipulacji przy tresci ustawy scicsle skorelowanych
          czasowo z wizyta rywina. miller zas jednoznacznie stal murem za swoimi
          wspolpracownikami ktorym udowodniono te manipulacje i falszywe zeznania.

          wedlug obecnej wiedzy - on od poczatku mial powody zeby sie obawiac.

          gdyby nie bylo manipulacji przy ustawie lub gdyby sie odcial od tych ktorzy to
          robili to bylby moze do dzis premierem (choc zapewne sprawa orlenu tez zawazyla
          na jego decyzji).


          > Warto
          > zauważyć, że rozmowa Kulczyk-Ałganow odbywa się w lipcu 2003, kiedy można już z
          >
          > grubsza przewidywać, jak dla Millera skończy się afera Rywina (też
          > zapoczątkowana rozmową, w której biznesmen powołuje się na wpływy ważnej osoby
          > w państwie, czyli sytuacja jest tu dość podobna) - mimo że żadnych dowodów na
          > jego uczestnictwo w sprawie nie było.

          troche mnie zdziwiles. uwazasz zatem ze miller zostal w aferze rywina
          nieslusznie posadzony?


          teraz wystarczyloby zeby kwasniewski sie szybko i zdecydowanie odcial od
          kulczyka zamiast oslaniac go swoja osoba i swoim urzedem. byloby po sprawie.

          no chyba ze sa w tej sprawie jakies twardsze dowody... niekoniecznie w rekach
          polskich
          • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 16:10
            bush_w_wodzie napisał:

            > teraz wystarczyloby zeby kwasniewski sie szybko i zdecydowanie odcial od
            > kulczyka zamiast oslaniac go swoja osoba i swoim urzedem. byloby po sprawie.

            No właśnie moim zdaniem niekoniecznie by było. Szczególnie biorąc pod uwagę
            kontekst - Kulczyk i Kwaśniewski są przecież dobrymi znajomymi, to jest fakt
            powszechnie znany. Dlatego wszelkie oskarżenia o ich niecną współpracę powinny
            być (początkowo) znacznie dla Kwaśniewskiego groźniejsze, niż dla Millera
            oskarżenia o konszachty z Rywinem. Masz oczywiście rację, że do odwołania
            Millera przyczyniły się przede wszystkim manipulacje i gdyby nie one, możliwe
            jest, że rządziłby dalej - ale znów trzeba wziąć pod uwagę kontekst: żyjemy w
            takim kraju, gdzie takie oskarżenia wywołują zawsze potężną burzę. Chyba można
            domniemywać, że po aferze Rywina nawet jeszcze większą, niż do tej pory. burzę.

            Żeby nie było wątpliwości - ja też nie uważam, żeby teoria o prowokacji
            Ałganowa była trafiona. Ale, w przeciwieństwie do Ciebie i Kataryny, wydaje mi
            się ona tylko mało prawdopodobna, a nie niemożliwa.
            • kataryna.kataryna Re: zeby mierzyc 18.10.04, 16:14
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > Żeby nie było wątpliwości - ja też nie uważam, żeby teoria o prowokacji
              > Ałganowa była trafiona. Ale, w przeciwieństwie do Ciebie i Kataryny, wydaje
              mi
              > się ona tylko mało prawdopodobna, a nie niemożliwa.



              Zaraz, zaraz, ja wcale nie wykluczałam całkowicie prowokacji, choć do dzisiaj
              uważałam ją za najmniej prawdopodobną hipotezę. Dzisiaj zmieniłam zdanie,
              stwierdzając przy okazji, że jestem na tę aferę za głupia bo wszystko do mnie
              za wolno dociera :)
              • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 16:25
                kataryna.kataryna napisała:

                > Zaraz, zaraz, ja wcale nie wykluczałam całkowicie prowokacji, choć do dzisiaj
                > uważałam ją za najmniej prawdopodobną hipotezę. Dzisiaj zmieniłam zdanie,
                > stwierdzając przy okazji, że jestem na tę aferę za głupia bo wszystko do mnie
                > za wolno dociera :)

                A, to przepraszam. Nie chcesz się przyznać, dlaczego zmieniłaś zdanie?
                Zapewniam Cię, że do mnie wszystko dociera jeszcze wolniej, a z całej tej afery
                niewiele rozumiem. Z Rywinem było fajniej - jeden główny wątek, żadnych
                tajemnic państwowych; od razu było wiadomo, kto jest dobry, a kto zły. Teraz
                jest tego tak dużo, że gubię się w tym wszystkim.
                • kataryna.kataryna Re: zeby mierzyc 18.10.04, 16:59
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > Zaraz, zaraz, ja wcale nie wykluczałam całkowicie prowokacji, choć do dzi
                  > siaj
                  > > uważałam ją za najmniej prawdopodobną hipotezę. Dzisiaj zmieniłam zdanie,
                  >
                  > > stwierdzając przy okazji, że jestem na tę aferę za głupia bo wszystko do
                  > mnie
                  > > za wolno dociera :)
                  >
                  > A, to przepraszam. Nie chcesz się przyznać, dlaczego zmieniłaś zdanie?



                  Artykuł we Wprost zwrócił mi uwagę na coś czego wcześniej nie zauwazyłam, choć
                  było oczywiste. Nie wierzyłam w prowokację bo uważałam, że tak przeprowadzona
                  nic Rosjanom nie daje. Zapomniałam, że ona "tak przeprowadzona" była przez
                  przypadek, bo stało się coś czego Rosjanie nie mieli prawa przewidzieć -
                  komisja śledcza. Muszę to jeszcze przetrawić bo wersja prowokacji nie jest od
                  czapy, mam jeszcze jedną szaloną teorie ale trochę się boję wygłupić :)


                  > Zapewniam Cię, że do mnie wszystko dociera jeszcze wolniej, a z całej tej
                  afery
                  >
                  > niewiele rozumiem. Z Rywinem było fajniej - jeden główny wątek, żadnych
                  > tajemnic państwowych; od razu było wiadomo, kto jest dobry, a kto zły. Teraz
                  > jest tego tak dużo, że gubię się w tym wszystkim.



                  Ja też się gubię i Rywin mi zdecydowanie bardziej pasował :)
                  A tutaj, nie dość, że intryga wielopiętrowa, to jeszcze postaci jakies takie
                  nieciekawe, no i Gruszka to nie Rokita :)
                  • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 17:13
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > Artykuł we Wprost zwrócił mi uwagę na coś czego wcześniej nie zauwazyłam,
                    choć
                    > było oczywiste. Nie wierzyłam w prowokację bo uważałam, że tak przeprowadzona
                    > nic Rosjanom nie daje. Zapomniałam, że ona "tak przeprowadzona" była przez
                    > przypadek, bo stało się coś czego Rosjanie nie mieli prawa przewidzieć -
                    > komisja śledcza. Muszę to jeszcze przetrawić bo wersja prowokacji nie jest od
                    > czapy, mam jeszcze jedną szaloną teorie ale trochę się boję wygłupić :)

                    Wal śmiało! Im bardziej szalona, tym lepiej :)

                    > Ja też się gubię i Rywin mi zdecydowanie bardziej pasował :)
                    > A tutaj, nie dość, że intryga wielopiętrowa, to jeszcze postaci jakies takie
                    > nieciekawe, no i Gruszka to nie Rokita :)

                    Właśnie właśnie, jakaś mało spektakularna ta komisja - na pionowe korytarze,
                    kurwiki w oczach, wypełnianie PIT-ów z żoną czy śledcze oko Lwa Andowskiego
                    chyba nie mamy co liczyć..
                    • kataryna.kataryna Re: zeby mierzyc 18.10.04, 19:50
                      Gość portalu: franek napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > Artykuł we Wprost zwrócił mi uwagę na coś czego wcześniej nie zauwazyłam,
                      >
                      > choć
                      > > było oczywiste. Nie wierzyłam w prowokację bo uważałam, że tak przeprowad
                      > zona
                      > > nic Rosjanom nie daje. Zapomniałam, że ona "tak przeprowadzona" była prze
                      > z
                      > > przypadek, bo stało się coś czego Rosjanie nie mieli prawa przewidzieć -
                      > > komisja śledcza. Muszę to jeszcze przetrawić bo wersja prowokacji nie jes
                      > t od
                      > > czapy, mam jeszcze jedną szaloną teorie ale trochę się boję wygłupić :)
                      >
                      > Wal śmiało! Im bardziej szalona, tym lepiej :)


                      Muszę ją jeszcze przemyśleć :)
                      Mam wrażenie, że się trochę wygłupiam z tym śledztwem w sprawie której nie
                      rozumiem :)


                      > > Ja też się gubię i Rywin mi zdecydowanie bardziej pasował :)
                      > > A tutaj, nie dość, że intryga wielopiętrowa, to jeszcze postaci jakies ta
                      > kie
                      > > nieciekawe, no i Gruszka to nie Rokita :)
                      >
                      > Właśnie właśnie, jakaś mało spektakularna ta komisja - na pionowe korytarze,
                      > kurwiki w oczach, wypełnianie PIT-ów z żoną czy śledcze oko Lwa Andowskiego
                      > chyba nie mamy co liczyć..



                      Poczekaj, poczekaj, jeszcze będzie śmiesznie jak będą próbowali prezydenta
                      przed komisję zawlec (zero szans) i zapłakaną Jolkę. No i Kulczyk ma zeznawać.
                      Ech, jak ja bym mu chciała kilka pytań zadać.
                      • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:59
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Muszę ją jeszcze przemyśleć :)
                        > Mam wrażenie, że się trochę wygłupiam z tym śledztwem w sprawie której nie
                        > rozumiem :)

                        Zdziwisz się, jak się już okaże, że to (przynajmniej w części) prawda :)
                        Myśl czym prędzej i się podziel :)

                        > Poczekaj, poczekaj, jeszcze będzie śmiesznie jak będą próbowali prezydenta
                        > przed komisję zawlec (zero szans) i zapłakaną Jolkę. No i Kulczyk ma
                        zeznawać.
                        > Ech, jak ja bym mu chciała kilka pytań zadać.

                        Jasne, że zero szans. Pornogrubas bedzie piał, że strasznie chce, ale wyciągną
                        niezawodne ekspertyzy, że konstytucja nie pozwala (idę o zakład, że jedną z
                        nich napisze niejaki dr Opalski; ostatnio sprawdził się przy kłopotach
                        Pacławskiego). Ale smutne jest to, że przesłuchujący są jacyś tacy mało
                        zabawowi, nie to co przy Rywinie.

                        A Kulczyk podobno zaraz u Olejnik ma być, chyba Basia wczoraj coś takiego
                        pisała.
            • bush_w_wodzie Re: zeby mierzyc 18.10.04, 18:48
              Gość portalu: franek napisał(a):

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > teraz wystarczyloby zeby kwasniewski sie szybko i zdecydowanie odcial od
              > > kulczyka zamiast oslaniac go swoja osoba i swoim urzedem. byloby po spraw
              > ie.
              >
              > No właśnie moim zdaniem niekoniecznie by było.

              dlaczego chociaz nie sprobowal? przeciez to byloby normalne i sluszne zachowanie?

              > Szczególnie biorąc pod uwagę
              > kontekst - Kulczyk i Kwaśniewski są przecież dobrymi znajomymi, to jest fakt
              > powszechnie znany.

              kwasniewski mu uporczywie zaprzecza a robi tak jakby byli o wiele wiecej niz
              znajomymi

              > Dlatego wszelkie oskarżenia o ich niecną współpracę powinny
              > być (początkowo) znacznie dla Kwaśniewskiego groźniejsze, niż dla Millera
              > oskarżenia o konszachty z Rywinem.


              same oskarzenia pozbawione podstaw w sferze faktow nie sa grozne. sa tylko
              nieprzyjemne. ale z tym sie trzeba liczyc na urzedzie. kaczamrkowi jakos
              chetniej wierzymy niz kwasniewskiemu. dlaczego?


              > Masz oczywiście rację, że do odwołania
              > Millera przyczyniły się przede wszystkim manipulacje i gdyby nie one, możliwe
              > jest, że rządziłby dalej - ale znów trzeba wziąć pod uwagę kontekst: żyjemy w
              > takim kraju, gdzie takie oskarżenia wywołują zawsze potężną burzę.

              tylko oskarzenia poparte faktami. oleksy np. biesiadowal z agentem kgb juz jako
              osoba publiczna. w normalnym kraju jest to powod do rezygnacji premiera
              natychmiast jak sie o tym dowiaduje.

              > Chyba można domniemywać, że po aferze Rywina nawet jeszcze większą, niż do tej
              pory. burzę
              > .
              >
              > Żeby nie było wątpliwości - ja też nie uważam, żeby teoria o prowokacji
              > Ałganowa była trafiona. Ale, w przeciwieństwie do Ciebie i Kataryny, wydaje mi
              > się ona tylko mało prawdopodobna, a nie niemożliwa.


              w tej materii wszystko jest prawdopodobne. nawet to ze alganow jest w istocie
              polskim agentem na kremlu a kulczyk jego oficerem prowadzacym. ale stawka jest
              zbyt wysoka zeby moc sprawe bagatelizowac i rozmydlac.

              szczegolna nieufnosc budzi wrzask ze kwestionowanie prawdomownosci pana magistra
              jest zamachem na panstwo. przeciez wszyscy wiemy z on potrafi klamac w zywe oczy.
              • Gość: franek Re: zeby mierzyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:36
                bush_w_wodzie napisał:

                > dlaczego chociaz nie sprobowal? przeciez to byloby normalne i sluszne
                > zachowanie?

                Nie wiem, na przykład dlatego, że jest porządnie umoczony i niespecjalnie ma
                czemu zaprzeczać. A Kulczyk mógłby nam pewnie dużo powiedzieć na temat różnych
                przekrętów prezydenta, więc lepiej go nie drażnić. Ale rozmawiamy nie o tym,
                czy Kwaśniewski jest umoczony w aferę, a o tym, czy hipoteza o prowokacji
                wymierzonej w Kwaśniewskiego jest w ogóle prawdopodobna. Zwróć też uwagę na to,
                co pisze Kataryna pod wpływem tekstu we Wproście - że (gdy już założymy wersję
                o rosyjskiej prowokacji) Rosjanie nie mogli się spodziewać, że sprawa tak
                szybko się wyda.
                • kataryna.kataryna Re: zeby mierzyc 18.10.04, 19:47
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > > dlaczego chociaz nie sprobowal? przeciez to byloby normalne i sluszne
                  >
                  > > zachowanie?
                  >
                  > Nie wiem, na przykład dlatego, że jest porządnie umoczony i niespecjalnie ma
                  > czemu zaprzeczać. A Kulczyk mógłby nam pewnie dużo powiedzieć na temat
                  różnych
                  > przekrętów prezydenta, więc lepiej go nie drażnić. Ale rozmawiamy nie o tym,
                  > czy Kwaśniewski jest umoczony w aferę, a o tym, czy hipoteza o prowokacji
                  > wymierzonej w Kwaśniewskiego jest w ogóle prawdopodobna. Zwróć też uwagę na
                  to,
                  >
                  > co pisze Kataryna pod wpływem tekstu we Wproście - że (gdy już założymy
                  wersję
                  > o rosyjskiej prowokacji) Rosjanie nie mogli się spodziewać, że sprawa tak
                  > szybko się wyda.



                  To właśnie sprawiło, że zmieniłam zdanie. Bo wcześniej nie rozumiałam jak i
                  dlaczego mieliby to Rosjanie rozgrywać publicznie, skoro nie mieli szansy nic
                  wygrać. Ale zapomniałam, że to wyszło całkiem przypadkowo i być może miało być -
                  i było - rozgrywane po cichu. Dla mnie jest jasne, że prezydent jest mocno
                  umoczony, jest wiele wiele wskazówek, że tak jest, trzeba je tylko punkt po
                  punkcie zebrać. Bo akcja była groźna tylko jeśli prezydent ma coś za uszami, z
                  jego popularnościa byle plotka mu nic nie byłaby w stanie zrobić.

                • bush_w_wodzie Re: zeby mierzyc 18.10.04, 20:05
                  Gość portalu: franek napisał(a):

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > > dlaczego chociaz nie sprobowal? przeciez to byloby normalne i sluszne
                  >
                  > > zachowanie?
                  >
                  > Nie wiem, na przykład dlatego, że jest porządnie umoczony i niespecjalnie ma
                  > czemu zaprzeczać. A Kulczyk mógłby nam pewnie dużo powiedzieć na temat różnych
                  > przekrętów prezydenta, więc lepiej go nie drażnić.

                  > Ale rozmawiamy nie o tym, czy Kwaśniewski jest umoczony w aferę,
                  > a o tym, czy hipoteza o prowokacji wymierzonej w Kwaśniewskiego
                  > jest w ogóle prawdopodobna.

                  tosmy sie nie od konca zrozumieli. formalnie masz racje ze to sa dwie rozne
                  sprawy. choc mnie sie zdawalo ze rozmawialismy wlasnie o tym czy jest to
                  prowokacja wymierzona w niewinnego czlowieka moglaby sie udac.

                  w praktyce prezydent podatny na tak banalny szantaz nie powinien sprawowac
                  urzedu. bez wzgledu na przyczyny. choc i te powinny zostac wyjasnione.

                  > Zwróć też uwagę na to,
                  >
                  > co pisze Kataryna pod wpływem tekstu we Wproście - że (gdy już założymy wersję
                  > o rosyjskiej prowokacji) Rosjanie nie mogli się spodziewać, że sprawa tak
                  > szybko się wyda.

                  jakby nie patrzyc - to nie bylaby prowokacja wobec niewinnej osoby - a taka
                  wersja jest lansowana.
    • Gość: ??? Re: Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego? IP: *.152.204.85.Dial1.Atlanta1.Level3.net 16.10.04, 03:13
      "Ha, ha, ha! Później nie, już się wstydź - za niestrudzoną walkę z lustracją i
      dekomunizacją, czego skutkiem jest dzisiejsze czerwone bagno - mieszanka sb-
      eków, pzpr-owców, zwykłych szuji, byłych opozycjonistów (po części też sb-eków)
      oraz rosyjskich agentów. Całe to towarzystwo rządzi Polską z winy ludzi Unii
      Demokratycznej/Wolności. Wszyscy są po imieniu i kumplują się, bywają na
      salonach. Adaś (M.) z Czesiem (K.) i Wojtkiem (J.) balują z Ałganowem,
      Kwaśniewskim, Kulczykiem i Oleksym. Te elity zawdzięczamy Twoim ulubieńcom.
      ______________________________
      Wyborczej gratulujemy Ketmana!"
      tutu
    • Gość: SOLIDARUCHA Re: Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego? IP: *.msi.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 20:10
      WYBRALIŚMY SLD A TO PRZECIEŻ KGB
      • Gość: papa Smerf Re: Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 20:38
        > WYBRALIŚMY SLD A TO PRZECIEŻ KGB

        A ładnie to tak zdradzać tajemnice służbowe?
    • Gość: eres Re: Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 20:43
      Czyżby? Swój w swego?
    • Gość: jack Re: Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego? IP: *.proxy.aol.com 18.10.04, 18:23
      Sprawa wydaje sie byc prosta.
      Min. skarbu i szef Orlenu (oboje zajmujacy kluczowe pozycje, w ktorych gestii
      lezalo czyste zalatwienie sprawy) dostali lapowki w celu zalatwienia dealu.
      Standard. Ale osoby okazaly sie niekompetetne.
      Gamonie, wziatki skasowali ale raptem poczuli, ze sprawa jest smierdzaca i
      zaczeli sie bac i migac.
      Nie pierwszy to przypadek w Posce(vide wypowiedzi szefa Toyoty)
      Ruszono wiec do Kulczyka, majacego najwieksze wplywy w Orlenie i panstwie.
      Koncern przez Alganowa wylozyl karty na stol i domagal sie realizacji
      uzgadnianego kontraktu ujawniajac srodki, ktore juz wylozyl.
      • Gość: czerwoniak Re: Ałganow mierzył w Kwaśniewskiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 20:17
        Prezydent Aleksander Kwaśniewski skrytykował opozycję parlamentarną za - jego
        zdaniem - nieodpowiedzialne działania, do jakich doszło w piątek w Sejmie.
        Nazwał je "pełzającym przewrotem".
        No tak władza ucieka to potrzeba radykalnych rozwiązań. Ciekawe co wymyślą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka