buldog2
18.06.20, 12:59
Ale nie sposób zgodzić się na utrwalanie tradycji bezkarności, mafijnej praktyki zaliczania przestępców do grona "dostojnych i poważanych" przyjaciół Ojca Chrzestnego.
Prezydent demokratycznej opozycji parlamentarnej powinien dbać o funkcjonowanie maszyny państwowej, nie o brak odpowiedzialności karnej i ciemne interesy PIS.
W interesie państwa nie jest legalizacja przestępców, w tym recydywistów z PIS.
Miejsce przestępców jest nie jest przy stole obrad z udziałem mediatora.
Amerykanie wiedzieli, co robią, kiedy żądali oskarżenia winnych afery z przekazaniem tajnych NATOwskich kodów rakiet Rosjanom.
Państwo, które negocjuje z przestępcami, staje się państwem upadłym.