Dodaj do ulubionych

Operacja wagary

29.10.04, 02:32
Maciej Osuch, autorytet jak jasna cholera.
Stary trep, a głupi jak 10 lat temu. Nic nie mądrzeje.
Pewnie, należy pozwolić gó..arzowi na wszystko.
Niech w ogóle nie chodzi do szkoły.
I jeszcze laurkę dać, a nauczycielowi po pensji polecieć, że gó..arza nie zainteresował.
Eeeh, co za świat.
Obserwuj wątek
    • Gość: sceptyk Operacja wagary IP: *.dyn.optonline.net 29.10.04, 02:33
      A tych najbardziej notorycznych wagarowiczow to najlepiej na Sybir a w
      najpowazniejszych wypadkach z miejsca rozstrzeliwac!Porzadek byc musi.
      Co tam,ze w szkolach ucza stazysci a potem bezrobocie i brak szans.
      Najwazniejsze,ze Polska nalezy do Europy.
      • Gość: tryptyk cyt: Te metody nie są dobre.... IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 29.10.04, 09:34
        Te metody nie są dobre. Problemy z wagarowiczami muszą być rozwiązywane wewnątrz
        szkoły. Od tego są pedagodzy szkolni i nauczyciele."

        prosze Państwa - każdy z nas chodził do szkoły i wie jaki odsetek nauczycieli to
        nieroby bez powołania do zawodu, często wyładowujący swe frustracje na
        dzieciakach. Smutne ale chociaż są prawdziwi nauczyciele z prawdziwą pasją to
        zawód nauczyciela:
        1. jest mało szanowany w Polsce (szlag mnie trafia jak jakis robotnik mówi: a za
        co oni pieniadze biorą. przyjdzie do szkoły na pare godzin i tyle" (spotkałem
        sie juz z wieloma opiniami teo pokroju) brrrrr!! nauczyciel drugie tyle co w
        szkole spędza (ALBO POWINIEN) na przygotowaniu zajęc.. Moja mama jest
        nauczycielką i CODZIENNIE przygotowuje sie do zajęc - wyobrażacie sobie? po 30
        latach nauczania. Bo nie chce wyciagnąć konspektu lekcji z zeszłego roku i
        odbębnić tylko zawsze uaktualnie i odswierza swa wiedze tak by dzieciaki miały
        dobrze zreferowany temat poparty przykładem, zilustrowany a do tego by
        dopilnowac ze esencja tego znajdzie sie w notatkach. I potem na sprawdzianach
        kazdy dokładnie wie jaki zakres obowiązuje, co gdzie znaleźc. wyjatek?
        2. recepta: DOBRZY nauczyciele godziwie wynagradzani - czyli surowa selekcja za
        godziwą nagrode.
        3. Instytucja pedagoga szkolnego: ojej, mało szkół ma pedagoga szkolnego. Tzn
        wszystkie mają takie stanowisko ale ludzie na nich... jeny - powinni pomagac
        uczniom a w wiekszości przypadków swa ignorancją tylko szkodzą.
        i jak tu oczekiwac dobrej szkoły..

        krzywde sobie robimy. jako naród.
        ale co tam - górnik zaprotestuje, spali opony i ma.
        a tylko na takie argumenty niedouczeni politycy reagują.
        • kicior99 Re: cyt: Te metody nie są dobre.... 29.10.04, 15:15
          tryptyku, dodam jeszcze:
          - sensownie pojmowane wychowawstwo klasy. To co dzieje sie teraz to parodia.
          Lekcje wych. przeznaczone sa na likwidowanie brakow w dzienniku,
          usprawiedliwianie godzin itp. Faszyzmem nie zmusimy nikogo do niczego, a tylko
          scielimy sobie ponura przyszlosc. Pozdrowienia z Bridgwater (gdzie nie am
          brygad tygrysa a uczniowie chodza do szkoly)
    • szczurbiurowy Operacja wagary 29.10.04, 02:36
      Kolejny dowód na to, że szkoła powinna byc płatna.
      Jeśliby rodzice płacili za szkołę, na pewno też i nie było tylu wagarowiczów.
      • Gość: ola Re: Operacja wagary IP: *.lublin.msk.pl 29.10.04, 09:51
        Co ty opowiadasz. Mnie nie stać na dobre odżywianie a co dopiero na płatną
        szkołę. Moje dziecko nie ma motywacji do nauki ,ponieważ wie,że nie stać mnie
        na jej studia. Chodzi do szkoły ale nie wiemy co bedzie dalej po skończeniu
        gimnazjum i ewentualnie szkoły średniej.
        • Gość: student ale na internet to cie stac darmozjadzie IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 12:16
          • Gość: Ola Re: ale na internet to cie stac darmozjadzie IP: *.lublin.msk.pl 29.10.04, 14:08
            Chyba z ciebie jest student "za masło". Gdybyś umiał liczyć i wiedział jak
            żyje, dlaczego mam internet za grosze , to nie pisał byś głupolu głupot.
            Dzieki internetowi mam wiecej na jedzenie. Ale głupkowi szkoda tłumaczyć ,bo i
            tak nie zrozumie.
            • Gość: student [...] IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 20:16
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: LMB Pięć stów to przesada IP: *.icpnet.pl 29.10.04, 08:04
      "W Katowicach taki mandat wynosi 30 zł, w Zabrzu - 330 zł, a w Gliwicach - 500
      zł." - 500 złotych to nieco dużo...
      • Gość: maruda Rośnie odsetek głąbów IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.04, 08:19
        ość portalu: LMB napisał(a):

        > "W Katowicach taki mandat wynosi 30 zł, w Zabrzu - 330 zł, a w Gliwicach - 500
        > zł." - 500 złotych to nieco dużo...

        ********************

        Więc taniej będzie postarać się, by dzieci do szkoły chodziły.

        • Gość: . W Wlk.Brytanii za wagary dzieciaka mozna..siedziec IP: *.range81-156.btcentralplus.com 29.10.04, 08:57
          I nawet juz chyba ze 2-3 mamy posadzono (choc na krotko, to krotkie wyroki).
          Nie wystarczy urodzic czy splodzic...I trzeba to niektorym rodzicom poprzez
          prawo przypominac.
      • Gość: kot_filemon Re: Pięć stów to przesada IP: *.task.gda.pl / *.task.gda.pl 29.10.04, 09:17
        Gość portalu: LMB napisał(a):

        > "W Katowicach taki mandat wynosi 30 zł, w Zabrzu - 330 zł, a w Gliwicach - 500
        > zł." - 500 złotych to nieco dużo...

        Takie pięć stówek może co poniektórym przypomnieć, że nie wystarczy zrobić,
        trzeba jeszcze wychować albo przynajmniej poudawać, że się wychowuje...
        • Gość: Rosomak Re: Powinien zapłacić 100zł IP: 157.25.139.* 29.10.04, 11:06
          A co to za rodzic, który nie wie gdzie dziecko jest i co robi. Może taka kara
          rzeczywiście rodzica obudzi. Lać, lać, lać i od nowa do chwili, aż rozum z dupy
          wpadnie na powrót do mózgu. I uczyć szacunku dla dorosłych.
          • chrumka1 Re: Powinien zapłacić 100zł 29.10.04, 22:48
            Dowcipniś...
      • Gość: miop Re:stara gliwickabezpieka frankiewicza niedo zdarc IP: 195.136.193.* 29.10.04, 10:23
    • Gość: Ziuta Wprowadzą mandaty za walenie bez gumki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 08:54
    • Gość: Cell Konsekwencje "bezstresowego wychowania" IP: 80.55.187.* 29.10.04, 08:57
      Szkoła ma być show, nienudna, niestresująca, niemęcząca. Precz z dyscypliną,
      precz z wymaganiami, precz z jakimkolwiek przymusem do pokonania własnego lenistwa.
      To, o czym pisze GW jest konsekwencją tzw. bezstresowego wychowania z jednej
      strony, nieudolności pedagogów i nauczycieli z drugiej. Sorry Winnetou, ale
      właśnie tak musi być w polskich warunkach - bo nie wierzę, że nagle coś się w
      systemie odmieni. Młodych ludzi - niestety - trzeba krótko trzymać: wyznaczyć
      granice, wyraźne i jasne, poza którymi kończą się wszystkie przywileje.
      Obowiązkowości i pracowitości trzeba się nauczyć, tego nie ma w genach. A nauka
      nie zawsze bywa lekka i miła, wymaga dyscypliny. A szkoła, która pozwala pannom
      chodzić z gołym brzuchem i makijażem a'la tirówka, a kawalerom w gaciach z
      krokiem w kostkach i z sześcioma kolczykami w uszach i w nosie - tej dyscypliny
      po prostu nie ma szans zapewnić...
      więc mandaty i marnowanie czasu przez policję są tu tylko ruchem pozorowanym.
      • Gość: ola Re: Konsekwencje "bezstresowego wychowania" IP: *.lublin.msk.pl 29.10.04, 09:58
        Dlaczego szkoła (gimnazjum) pozwala na makijaż ,farbowanie włosów ? Czy to
        właściwe,że 14-16 latki malują się .Czy to nie za wcześnie? Może ja jestem
        starej daty ,ale mnie się to nie podoba. Moja córka na zwrócenie uwagi
        odpowiada : "mamo teraz są inne czasy ,szkoła nie patrzy na to .Jedynie
        zwracają nauczyciele uwagę ,by makijaż nie był za mocny. "
        • chrumka1 Re: Konsekwencje "bezstresowego wychowania" 29.10.04, 22:51
          Co ma piernik do wiatraka? ja maluję się od 12. roku życia, a uczyłam się
          dobrze, lekcji nigdy nie opuszczała,... co ma piernik do wiatraka?!
      • Gość: roz Re: Konsekwencje "bezstresowego wychowania" IP: w3cache.* / *.2-0.pl 29.10.04, 19:15
        Zawsze tak jest w szkole (a potem w ogólnie pojętym życiu), że coś bardziej
        lubimy robić, a coś innego mniej. Mamy zarówno obowiązki, jak i przyjemności.
        Do tego trzeba po prostu przyzwyczajać się stopniowo. Tak jest już w szkole -
        choćby najlepszej, najciekawszej, najbardziej atrakcyjnej... Jeśli dziecko nie
        nauczy się obowiązkowości w szkole i w domu, to potem, w dorosłym życiu będzie
        oczekiwało, że dla niego jest tylko to, co atrakcyjne, ekstra, przyjemne,
        niemęczące... Tego chcemy?
      • chrumka1 Re: Konsekwencje "bezstresowego wychowania" 29.10.04, 22:49
        niech żyje faszyzm!
    • Gość: Stary Wirus A urzędasy są głupi jak za komuny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 08:58
      Rzecznik Praw Obywatelskich powinien interweniować w tej sprawie.
      Jak można tak zasrywać młodość dzieciakom!
      Kto na takie praktyki pozwala?
      Totalitarymz w stylu hitlerowsko-stalinowskim.
      Do roboty urzędasy a nie wpędzać dzieci w depresję!
      Za komuny takie partole latały.
      Debili z poczuciem misji.
      • Gość: . Lataja i po Wlk.Brytanii...Lepiej, niz pozwolic IP: *.range81-156.btcentralplus.com 29.10.04, 09:01
        dzieciakom na bezkarne cpanie w parku, nie sadzisz?
        A karane jest przeciez nie dziecko, ale rodzic...
    • Gość: PW Jak świat stary tak dzieci nie lubiły szkoły... IP: 195.245.217.* 29.10.04, 09:21
      ...i wcale nie muszą jej lubić. Mają chodzić i się nie zastanawiać. Jak
      dorosną, to docenią (to ci wykształceni) albo będą żałować, że się migali (to
      ci od prostych prac fizycznych).
      Jak czytam te brednie psychologów, którzy winy dopatrują się po stronie szkoły
      i usprawiedliwiają rodziców to aż mi sie słabo robi. Rodzic ma opiekować się
      dzieckiem, w tym dbać by chodziło do szkoły, a potem pomóc mu w nauce i
      odrabianiu lekcji. Tymczasem rodzice oczekują (a psychologowie ich w tym
      utwierdzają), że szkoła przejmie ich obowiązki - począwszy od wykarmienia
      głodnych, poprzez naukę aż po ogólnie pojęte wychowanie.
    • Gość: wielebny Wagary to grzech, ale sex z 12 latkiem nie. AMEN IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 29.10.04, 09:22
    • Gość: ola Re: Operacja wagary IP: *.lublin.msk.pl 29.10.04, 09:45
      To głupota karac rodziców.Przecież rodzice wysyłają ich do szkoły. Kara 500zł
      dla biednej rodziny to paranoja. Ja mam na jedzenie na miesiąc 300zł. po
      zapłaceniu opłat za mieszkanie. Ciekawe jak by mnie ukarano za głodzenie
      dzieci, gdybym musiała zaplacic karę. Mojej córce raz się zdarzyły wagary w
      ubiegłym roku. Nie jestem w stanie łazić za nią ,gdyż mam drugie dziecko
      leżace .Tłumaczenie nie zawsze pomaga ,bicie jest zabronione. Więc niech
      mądrale karający rodziców podpowiedzą rodzicom jak mają nakłonić dzieci do
      zaprzestania wagarowania. To nie jest takie proste.
      • Gość: tata Ola popiera w całej rozciągłości !! RACJA !!! IP: *.zarzad.rudzka.com.pl 29.10.04, 09:53
      • Gość: mkopek Re: Operacja wagary IP: *.ericsson.net 29.10.04, 13:43
        Przeciez za pojedyncze wagary nikt nie karz, tylko za notoryczne c hodzenie na
        wagary. Dziecko, ktoremu choc troche zalezy na rodzicach nie bedzie ich narazac
        na takie wydatki. Przeciez nawet dziecko potrafi to zrozumiec i wystarczy tu
        rozmowa. Poza tym kto powiedzial, ze przetrzpanie dupy wlasnemu dziecku jest
        zabronione. Pewnie, ze nie mozna zrobic dziecku krzywdy. Ja nieraz dostalem
        lanie od rodzicow. Troche popieklo, czasem tylek sie zaczerwienil, ale szybko
        przechodzilo. Jednak lanie sobie zapamietywalem. Ale lanie tylko wtedy kiedy
        dziecko wiedzialo, ze zle robi a jednak to robilo. Musi wiedziec ze zrobilo zle
        i za co zostalo ukarane. Jest to mniej dokuczliwa kara niz znecanie psychiczne
        jakie stosuja niektorzy rodzice. Ciagle wypominanie czegos lub wracanie do
        sprawy, ktora sie wiecej nie powtorzyla. No i sa jeszcze inne kary. Zakaz
        wychodznie z domu po lekcjach, zamkniecie doplywu gotowki, zakaz grania na
        komputerze, ogladania telewizji itp. Ale warto chyba najpierw postraszyc taka
        kara, zeby dziecko wiedzialo co je czeka, jak sie bedzie powtarzac zle
        zachowanie. Wtedy bedzie kare uwazalo za sprawiedliwa. Wymyslanie kar z sufitu
        jest wlasnie czesto uwazane przez dzieci za niesprawiedliwe i moze przynosic
        odwrotny skutek. Konkretna kara za konkretny czyn. Dzieci powinny wiedziec, ze
        obowiazuja pewne reguly i ze ich przekraczanie jest zle i grozi kara. W USA za
        kazda godzine wagarow wzywa sie rodzicow do szkoly i musza sie gesto tlumaczyc.
        Dziecko natomiast moze byc zawieszone w prawach ucznia i nawet wyrzucone ze
        szkoly. Jest to traktowane jak przestepstwo, tak samo jak sciaganie czy
        oszukiwanie w szkole. Inaczej od dziecka uczy sie ludzi kretactwa i
        oszukiwania. KAzdy uwaza, ze jak nie wpadl to nic sie nie stalo. U nas jak
        dziecko pojdzie na wagary to rodzic pisze mu usprawiedliwienie i potemn sie
        dziwic, ze dzieciom nie chce sie chodzic do szkoly. Musza byc proste reguly i
        konsekwentne trzymanie sie nich, wtedy mozna spoleczenstwo wychowac. Jesli
        reguly sie co chwile zmieniaja to nikt nie bierze ich na powaznie.
        • Gość: student co ty sie ola przejmujesz, na glupote nie ma rady IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 20:22
          siedzi toto w klawiature klepie a dzieckiem sie nie zajmuje i jeszcze pierdzi w
          stolek na tematy zwiazane z wychowaniem i szkolnictwem o ktorych nie ma
          zielonego pojecia. chodzilem do liceum gdzie spora czesc ludzi byla bardzo
          biedna, ale dzieci wyroznialy sie tym ze mimo skromnych ciuchow zawsze byly
          czyste i mialy wszystkie zeby w ustach - to wlasnie jest efekt dobrego
          wychowania. p.s. studiuje na UW, tzw. studia bezplatne to fikcja. na studia
          wieczorowe chodza ci ktorych nie bylo stac na korki. gdyby wszyscy placili
          jakies 100-200zl miesiecznie (1000 za semestr) a nie 3600 za semestr
          wieczorowych, to biednych i malo zdolnych byloby stac na studia bez pracy lub z
          dorabianiem, a dla zdolnych byloby wiecej stypendiow. ale ola tego nie kuma.
          jest takie przyslowie: dlaczegos biedny? bos glupi. dlaczegos glupi? bos
          biedny. i to wlasnie cala ola
    • Gość: maja Re: Operacja wagary IP: 156.17.218.* 29.10.04, 10:07
      Opłaty są bzdurą.. Jak w otaczajacym nas świecie bardziej interesować się
      dzieckiem.Pracujemy obydwoje a nie starcza do końca miesiaca...Jak dziecko jest
      chore to z pójściem na zwolnienie są już problemy a co dopiero pilnowanie a
      następnie płacenie za ewentualne wagary.Najpierw rząd powinien umożliwić
      szersze zainteresowanie się dzieckiem a nie ciagła gonitwa za kasą.Czy rodzic
      ma kosztem pracy ( którą bardzo łatwo stracić!!) zaprowadzać np. gimnazjalistę
      za rączkę do szkoły i siedzieć tam aby czasem nie przyszły mu do głowy wagary?
      Czasami rozmowy nie pomagają choć trwają w domu godzinami.Nic dziwnego, że
      obecnie młodzi ludzie nie decydują się na dzieci ewentualnie jedno..I jeszcze
      ten urlop macierzyński taki krótki, przecież pierwsze lata życiea są bardzo
      ważne w wychowaniu. A szkoła powinna faktycznie bardziej zainteresować ucznia
      przekonać o tym, że wiedza tam przekazywana jest niezbędna a nie, że uczy się
      człowiek bzdur nigdy więcej niepotrzebnych
      • Gość: prosto Maju, to paranoja IP: 212.234.154.* 29.10.04, 10:22
        > Najpierw rząd powinien umożliwić
        > szersze zainteresowanie się dzieckiem a nie ciagła gonitwa za kasą.
        > Czy rodzic ma kosztem pracy ( którą bardzo łatwo stracić!!)
        > zaprowadzać np. gimnazjalistę za rączkę do szkoły i siedzieć
        > tam aby czasem nie przyszły mu do głowy wagary?

        To rzad ma prowadzic za raczke twoje dziecko do szkoly?
      • chrumka1 Re: Operacja wagary 29.10.04, 22:56
        Denerwuje mnie strasznie jak ktoś tak narzeka. Było nie robić sobie dzieci, to
        i problemów mniej byś miała!
    • Gość: a.g. Więc lepiej nie mieć dzieci... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.04, 10:19
      Rząd stara się chyba zniechęcić ludzi do posiadania dzieci, poprzez uczynienie
      utrzymania dzieca niemożliwym finansowo. Proszę porównać sytuację rodziców do
      ludzi bezdzietnych - na rodziców nakłada się bezwzględne wymagania, których
      niespełnienie grozi karą, w dodatku mają ponosić odpowiedzialność za czyny dzieci.

      Ja się nie dziwię, że mamy ujemny przyrost demograficzny. Prosze zobaczyć, że
      populacja rośnie w krajach gdzie dzieci są tanie i posiadanie ich nie stanowi
      niebezpieczeństwa dla rodziców. Ot choćby w takiej Afryce nikt nie ma pretensji
      do rodziców, gdy dziecko umrze z głodu czy z powodu choroby, nikt nie wymaga,
      aby wysyłać dzieci do szkoły, nikt nie odbiera dzieci jeżeli są biedne i
      zaniedbane. Dlatego oni mogą się rozmnażać bez przeszkód.

      Tymczasem w krajach gdzie obowiązuje model drogiego dziecka - tzn. stawianie
      wysokich wymagań i szeregu zakazów rodzicom - populacja WYMIERA. Jest to
      logiczną konsekwencją kosztów i ryzyka jakie ponosi rodzic. Nikt rozsądny nie
      będzie chciał mieć dzieci jeżeli z ich powodu można trafić do więzienia, np. za
      wymierzenie kary fizycznej lub z powodu słabej sytuacji finansowej za
      "zaniedbanie".

      Natomiast w Polsce gdzie przyczyny nieposiadania dzieci są raczej finansowe niż
      ideologiczne nakładanie jakichkolwiek dodatkowych obciążeń na rodziców prowadzi
      do tragedii demograficznej. Już i tak jest źle - rzeczy potrzebne do wychowania
      dziecka: mieszkania, leki, podręczniki drożeją.
    • Gość: prosto Ludzie, pogielo was? IP: 212.234.154.* 29.10.04, 10:27
      Z powyzszych postow wynika, ze winni wagarowania to przede wszystkim szkola, nauczyciel, pedagog, psycholog, nawet rzad i Bog wie kto jeszcze, tylko nie rodzice. Przeciez to jest chore. To wlasnie rodzice sa przede wszystkim odpowiedzialni za wychowanie i wyksztalcenie dziecka a nie ktokolwiek inny!
      • Gość: ola Re: Ludzie, pogielo was? IP: *.lublin.msk.pl 29.10.04, 10:31
        Pewnie nie masz dzieci .Jak będziesz miał zobaczysz jakie to proste wychować
        dziecko . Moja znajoma ma czwórkę . Wspaniała rodzina . Z trójką nie mają
        żadnych problemów .Dwoje już skończyło studia. Ostatnie jest
        okropne.Waguruje .pyskuje, pali .wraca pijane. Sa bezradni. Wychowywane sa
        jednakowo . Jak to wytłumaczysz?
        • Gość: Rosomak Re: Walić gó..arzy po pysku!!!! IP: 157.25.139.* 29.10.04, 10:59
          Po prostu spuścić taki łomot, że papierosy mu dupą wyjdą. Można dziecko
          nagradzać, chwalić. Lecz gdy dziecko zaczyna wychodzić poza ramy społeczne.
          Trzeba ostro reagować. W przeciwnym razie taki pupilek mamusi wyrasta na gnoja
          w dresie. Trzeba od razu reagować i walić po pysku jak nie idzie inaczej póki
          małe. I niech mi nikt nie gada głupot o bezstresowym wychowaniu. Bo przez te
          lata widać, do czego to doprowadziło gó..arzy. Policja również powinna ostro
          reagować, jak nie ma kar to zaprowadzić w kont i zlać gó..arza. Jak ja bym się
          dowiedział że dziecko dostało liniją od nauczyciela po łapach, a stwierdziłbym
          że przeskrobało to bym jeszcze poprawił.
          • chrumka1 Re: Walić gó..arzy po pysku!!!! 29.10.04, 22:58
            O! To już drugi faszysta na tym forum!
        • Gość: prosto Re: Ludzie, pogielo was? IP: 212.234.154.* 29.10.04, 11:00
          Co mam wytlumaczyc? Czy dzieckiem ma sie zajac rzad? Czy wszystkiemu jest winna szkola? Czy dziecko potrzebuje pomocy pedagoga albo psychologa? Nie wiem. Rodzice wiedza najlepiej. Oczywiscie moga i powinni wspolpracowac ze szkola, poradniami itp., co nie zmienia faktu, ze to oni sa w tym procesie najwazniejsi. Najgorsze co moga zrobic to powiedziec, ze oni nic nie poradza, to szkola albo jakis rzecznik praw dziecka albo jakies towarzystwo ochrony czegos albo jakis samorzad powinien problem rozwiazac.
    • Gość: edukacja domowa szkoly sa nudne i zabijaja inteligencje dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 11:41
      Nie powinno byc obowiazku szkolnego - jak jakies dziecko nie chce sie uczyc -
      to jego sprawa. Po co zmuszac. Niektorzy ludzie maja mniejsze potrzeby
      edukacyjne - konczace sie na umiejetnosci czytania, pisania i liczenia do 100.
      Dac im trzeba spokoj - po co np. slusarzowi [dobremu fachowcowi w slusarstwie]
      inna wiedza? Co mu po tym, ze bedzie wiedzial jak dlugo trwa ciaza wiewiorki?
      albo z jaka predkoscia ksiezyc krazy wokol slonca? To co musi wiedziec - bedzie
      w zasiegu jego zainteresowan - a potem niech sie specjalizuje w tym co mu
      pozwoli zarobic na chleb dla siebie i jego rodziny
      • Gość: mkopek Re: szkoly sa nudne i zabijaja inteligencje dziec IP: *.ericsson.net 29.10.04, 14:02
        A ktory to ksiezyc krazy wokol slonca? Wiem, wiem nie kazdy musi wiedziec wokol
        czego krazy Ksiezyc lub tez ksiezyce. Co do obowiazku szkolnego to moze bym sie
        zgadzil. Gdyby dziecku grozilo wyrzucenie ze szkoly, to by moze karniej tam
        chodzilo. Jednak obawiam sie, ze to moze grozic powrotem analfabetyzmu w Polsce.
      • chrumka1 Re: szkoly sa nudne i zabijaja inteligencje dziec 29.10.04, 23:01
        Czytam to forum od początku i widzę pierwszą inteligentną wypowiedź! Do nauki
        nie można przymuszać, a jak komuś potem w życiu dorosłym jednak będzie tego
        brakowało, mimo że wcześniej zapierał się nogami i rękoma, to sobie pójdzie do
        jakiejś szkoły. Na naukę nigdy nie jest za późno.
    • Gość: Kiedys uczen Re: Operacja wagary IP: 194.205.123.* 29.10.04, 12:51
      Przeciez to szkola powinna sie postarac, zeby zajecia nie byly smiertelnie
      nudne i zeby dzieci nie uciekaly z krzykiem z przeladowanych bzdurami nudnych
      lekcji. Jak sie ma glupich nauczycieli, ktorzy nie lubia swojego zawodu, to
      uczniow na lekcje musi doprowadzac policja. Co za absurd! Mundurowi niech sie
      zajma lapaniem prawdziwych przestepcow, ktorych w Polsce nie brakuje.
      • Gość: Rosomak Re: Operacja wagary IP: 157.25.139.* 29.10.04, 13:59
        Ale właśnie Ci przestępcy byli kiedyś głównymi wagarowiczami, od czego trzeba
        zaczynać.
        Powinna być jeszcze godzina policyjna dla małolatów. Mniej byłoby rozbojów i
        bandytyzmu. Od dziecka trzeba wychowywać smarkaczy. Dobrze robią, może wtedy
        tatuś i mamusia zainteresują się swoim pupilkami. I dają dla ich własnego dobra
        w skórę gdy zajdzie potrzeba.
        Wagary to również przejaw braku szacunku. Ja również szkoły nie lubiłem, a
        chodziłem bo musiałem i na dobre mi to wyszło.
    • Gość: fux Re: Operacja wagary IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 29.10.04, 13:09
      "jeśli nauczyciel nie potrafi sobie poradzić z dziećmi, to nie powinien uczyć w
      szkole"
      jeśli matka nie potrafi poradzić sobie z dzieciakiem to nie powinna być matką.
      • Gość: Rosomak Re: Operacja wagary IP: 157.25.139.* 29.10.04, 14:02
        Lecz niestety matką pozostanie. A nauczyciel obecnie nie może krzywo nawet
        spojrzeć na dziecko, bo mamusie i kolorowe linie od razu skaczą mu do gardła.
      • Gość: Ola Re: Operacja wagary IP: *.lublin.msk.pl 29.10.04, 14:04
        a skąd ma wiedzieć czy jej dziecko będzie z piekła rodem ,jak decyduje sie na
        pierwsze?
        • Gość: swoim dzieckiem glupia jestes, kazdy sobie poradzi jak sie zajmie IP: *.acn.waw.pl 29.10.04, 20:27
          wystarczy ze to zrobi na serio, a nie tak jak ty bedzie siedzial na forum a
          dziecko na wagarach. do roboty i uczyc dziecko zachowania i wkladac mu wiedze
          do glowy. znam wielu lobuzow co wyszli na ludzi bo sie rodzice nimi zajmowali.
          jak bezdiesz pisac takie glupoty to jeszcze w to uwierzysz. idz lepiej zajmij
          sie dzieckiem a nie chrzan tutaj trzy po trzy
    • Gość: Laura wagary powinny byc karane IP: *.mn.rr.com 29.10.04, 19:16
      Panie Rzecznik Praw Dziecka, Pan chyba nie ma odpowiednich kwalifikacji na to
      stanowisko. Tak, tak, pozwolmy dzieciom bezkarnie robic co chca, beztresowo,
      sielsko, anielsko, prawda? A potem Pana czy kogos innego zabija na ulicy (jak w
      Kielcach kilka mies temu), ot, z nudow.
      Co za bzdura.
      Kary pieniezne moze rzeczywiscie nie sa nalepszym rozwiazaniem, co innego
      pogadanki na policji. A jak i to nie pomaga, to dzien aresztu. Dlaczego nie?
      Dlaczego nie egzekwowac od pociech obowiazkow z ktorych powinny sie wywiazac?
      Od malego powinnismy uczyc dzieci obowiazkowosci i respektu do prawa. A jak nie
      chca chodzic do szkoly, to moze nalezy z dzieckiem porozmawiac? Moze pojsc z
      nim do szkoly, zainteresowac sie sytuacja. W koncu to kurcze nasze dzieci, nie
      sasiada. I tlumaczenie, ze jest sie zaganianym z praca wydaje mi sie
      niepowazne. Bo moze nie trzeba sie bylo na dzieci decydowac, jezeli nie jest
      sie w stanie samemu dopelnic obowiazkow zwiazanych z ich wychowaniem. Bycie
      rodzicem to wielka odpowiedzialnosc, nie tylko, dac zycie, a potem jakos sie
      toczy.
      Tak na marginesie, kompromitacji okropnej w moich oczach doswiadcza jedna z
      przytoczonych w artykule pan dyrektor SP w Katowicach, ze: Mamy dobrze
      zorganizowane dożywianie, więc dzieci przychodzą do szkoły, bo są głodne -
      mówi. To juz nie ma innych atrakcji?
      Moja przygoda ze szkola zaczela sie na poczatku lat 80, mojej siostry- w latach
      90 i wtedy, to do szkoly chodzilo sie przede wszystkim po nauke.
      pozdrawiam wszystkie mamy:)
    • Gość: kojot Co sie w tym Panstwie dzieje? IP: *.patterson.dynamic.msstate.edu 29.10.04, 20:53
      Najbardziej mi sie spodobalo stwierdzenie jednego z rodzicow, ze to, ze dziecko
      nie chodzi do szkoly to problem nauczyciela!?!?!?!?!?! Chyba juz ludziom sie w
      glowie poprzewracalo. KARAC KARAC KARAC mandatami a jak nie maja kasy na
      zaplate to do ciezkich robot. Jakby moj ojciec sie dowiedzial, ze poszedlem na
      wagary to by mnie tak spral, ze przez kilka dni by mnie jeszcze bolalo. I tak
      sie nauczylem ODPOWIEDZIALNOSCI. Niestety widac wiele osob w tym kraju nie
      rozumie tego slowa. Ci wszyscy "rzecznicy" sa zalosni. Z tych dzieci co robia
      sobie co chca wyrosna zlodzieje, lumpy, narkomani, itd...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka