Dodaj do ulubionych

Pan i Jego giermek

03.11.04, 18:15
PAN MINISTER Z O.O.

Dariusz Szymczycha łamie ustawę antykorupcyjną. Pracując w Kancelarii
Prezydenta, ma większościowe udziały w prywatnej spółce. Z kolei prezesa tej
firmy prokuratura podejrzewa o kilka przestępstw i już postawiła zarzuty.
Grozi mu kilka lat więzienia

GRZEGORZ INDULSKI

Żołnierz prezydenta. Wysyłany do radia i telewizji, by odpierać, zwłaszcza w
ostatnim, gorącym dla Aleksandra Kwaśniewskiego okresie, wszelkie ataki
opozycji usiłującej zburzyć dobry wizerunek głowy państwa. Dariusz Szymczycha
zawsze z pasją i zaangażowaniem broni Aleksandra Kwaśniewskiego. Potrafi
rozmawiać z dziennikarzami, w świecie mediów czuje się jak ryba w wodzie.
Skończył przecież studia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
Uniwersytetu Warszawskiego. Potem w latach 80. pracował jako dziennikarz.
Pisywał do gazet, prowadził programy w telewizji. Pracował w "Trybunie",
gdzie doszedł do stanowiska redaktora naczelnego. Stał się powszechnie znany
w 2000 roku, gdy w czasie wyborów prezydenckich był rzecznikiem komitetu
Aleksandra Kwaśniewskiego.
Mało kto jednak wie, że Dariusz Szymczycha próbował też sił w biznesie. W
1995 roku został współwłaścicielem spółki Makro Media. Udziały w niej ma do
dziś, choć prawo mu tego zabrania.
dalej:
www.przekroj.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: t1s Re: Pan i Jego giermek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 18:29
      > dziś, choć prawo mu tego zabrania.


      Prawo jest dla motłochu, nie dla Majestatu i jego świty.
    • homosovieticus Michałkiewicz o naszej scenie politycznej 03.11.04, 18:41
      (....)Zanim jednak spotkamy się wszyscy w strusich żołądkach najuboższych,
      wypada rzucić pożegnalne spojrzenie na scenę polityczną naszej młodej
      demokracji. Zapanował tu ostatnio pewien chaos; nikt nie wie na pewno, kim
      jest "pierwszy", a w ogóle są tylko jakieś notatki z rozmów dra Kulczyka z płk.
      Ałganowem, natomiast nie ma nagrania. Jaka szkoda, że z drem Kulczykiem nie
      pojechał do Wiednia, nawet incognito, red. Michnik. Już on by wiedział, jak tę
      rozmowę nagrać.

      W tej sytuacji trudno się dziwić, że "Gazeta Wyborcza" ostentacyjnie w żadne
      notatki "nie wierzy" i do spółki z prezydentem Kwaśniewskim pryncypialnie
      piętnuje populistów opętanych spiskową teorią dziejów i szpiegomanią. Przecież
      wiadomo, że jedynym spiskiem, w jaki można wierzyć bez utraty certyfikatu
      półinteligenta, to spisek przeciwko Agorze w wykonaniu grupy trzymającej
      władzę, zdemaskowanej w następstwie dziennikarskiego śledztwa. Teraz wszystko
      jest w jak najlepszym porządku, brakuje tylko stabilizacji. Gdyby było inaczej,
      to pomyślmy sami - czy red. Michnik poszedłby chorować na całe sześć miesięcy? "
      całość;
      www.nczas.com/?a=show_article&id=2173

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka