apryczkowski
02.12.04, 12:38
wchodzą w skład Ministerstwa Sprawiedliwości - tak mówi ustawa o ustroju sądów
powszechnych i prokuraturze.
A co z tym wszystkim ma wspólnego ma Ungier - urzędnik prezydencki?
Ciekawe co usłyszelibyśmy o sprawie Juventuru, gdyby ministrem sprawiedliwości
był Sadowski?
Aż dech ze zdziwienia zapiera, że cokolwiek wychodzi na światło dzienne.
Gdybyż tak można było poznać z imienia i nazwiska kreatorów-prawników
wszystkich ustaw stanowiących o prawie i bezprawiu w Polsce.
Pozd. Andrzej