Dodaj do ulubionych

Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości?

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 19:56
W kołko tylko polityka kościoł UE..na inne tematy ne umiecie mówic? U nas w
Kolumbia mowi sie mucho a kobieta a faceto, sekso. A tu w Polsce tylko polityko
klero y religio i atakucjecie duchownych ...dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jaceq O miłości? IP: *.szeptel.net.pl 18.05.02, 20:02
      Gość portalu: Brzydula napisał(a):

      > W kołko tylko polityka kościoł UE..na inne tematy ne umiecie mówic? U nas w
      > Kolumbia mowi sie mucho a kobieta a faceto, sekso. A tu w Polsce tylko polityko
      > klero y religio i atakucjecie duchownych ...dlaczego?

      O miłości to sporo mówi(ło) się na forum "mężczyzna" z rok temu. Teraz nie wiem, nie zaglądałem.
      Tylko nie zapomnij zalogować się jako "Brzydul".
    • Gość: zyx o milosci kleru do seksu, facetow , dzieci i kobi IP: *.rdu.bellsouth.net 18.05.02, 20:05
      PAETZ, KSIADZ z DUKLI itp.
      Gość portalu: Brzydula napisał(a):

      > W kołko tylko polityka kościoł UE..na inne tematy ne umiecie mówic? U nas w
      > Kolumbia mowi sie mucho a kobieta a faceto, sekso. A tu w Polsce tylko polityko
      >
      > klero y religio i atakucjecie duchownych ...dlaczego?

      • Gość: Brzydula Re: o milosci kleru do seksu, facetow , dzieci i kobi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:13
        Mnie nie idzie o patologie a o norme! Milosc kobieta - menszczyzna..randki
        fiesty -jak to jest po polsku ? flirt ... co do ksiancow.. u nas ne Kolombia
        los partizantos zabili arcybiskupo! Senior zyx! nienawisc mowi przez ciebie! U
        nas to się stało przez nienawisc do katholikos

        Przepraszam ale moj polski nie jest jeszcze dobry..ucze sie
        • wikul Re: o milosci kleru do seksu, facetow , dzieci i kobi 20.05.02, 02:44
          Gość portalu: Brzydula napisał(a):

          > Mnie nie idzie o patologie a o norme! Milosc kobieta - menszczyzna..randki
          > fiesty -jak to jest po polsku ? flirt ... co do ksiancow.. u nas ne Kolombia
          > los partizantos zabili arcybiskupo! Senior zyx! nienawisc mowi przez ciebie! U
          > nas to się stało przez nienawisc do katholikos
          >
          > Przepraszam ale moj polski nie jest jeszcze dobry..ucze sie



          Wejdź na stronę główną forum . Tam masz pełno wątków o miłosci .
    • indris Kochajcie LEMURY 18.05.02, 20:09
      Lemury są śliczne ponad podziałami. Kochajcie lemury !
      Sifaka biała<br>

      Wari<br>

      Katta(1)

      Katta(2)

      Katta(3)
      • Gość: GMR Re: Kochajcie LEMURY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:15
        A jak je kochać? Co masz na myśli mówiąc kochać? Wybacz ale chodzą mi po głowie
        myśli nieprzyzwoite..sprecyzuj dokładnie o co ci chodzi
        • Gość: GMR Re: Kochajcie LEMURY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:17
          To jeszcze raz ja...całkiem ładne te lemury... naprawdę! Mam nadzieję że nie
          grozi im wyginięcie
        • indris Jak Kochać LEMURY 18.05.02, 20:18
          Miłość to bezinteresowne pragnienie czyjegoś dobra.
          • Gość: GMR Re: Jak Kochać LEMURY IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:21
            Pięknie powiedziane. Co my możemy dla nich zrobić? Miłość niejedno ma imię...
    • Gość: La Fea Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:19
      Por que no albaros por la amor..por novio novia..?
      Autor: Gość portalu: Brzydula
      Data: 17-05-2002 16:12

      --------------------------------------------------------------------------------

      Siempre solamento UE, religio katholico, el LPR, la radio Maria el padre
      Rydzyko...a la amor? el sexo? el
      baile?
    • Gość: Oszołom Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:31
      Bo to jest forum nienawistnikoów którzy nienawidzą wszystkiego co polskie
      narodowe katolickie a przede wszystkim tego co normalne (np tradycyjna rodzina
      czystość seksualna aż doślubu itd)
      • Gość: Jaceq Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.szeptel.net.pl 18.05.02, 20:36
        Gość portalu: Oszołom napisał(a):

        > Bo to jest forum nienawistnikoów którzy nienawidzą wszystkiego co polskie
        > narodowe katolickie a przede wszystkim tego co normalne (np tradycyjna rodzina
        > czystość seksualna aż doślubu itd)

        ...a potem tylko w koszuli nocnej, przy zgaszonym świetle i tylko w 16 na 365 dni w roku.

        Tylko co w tym takiego normalnego?
      • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 20:39
        Gość portalu: Oszołom napisał(a):

        > Bo to jest forum nienawistnikoów którzy nienawidzą wszystkiego co polskie
        > narodowe katolickie a przede wszystkim tego co normalne (np tradycyjna rodzina
        > czystość seksualna aż doślubu itd)

        Ty za to uwielbiasz wszystko i wszystkich i wykazujesz sie prawdziwie
        chrzescijanskim milosierdziem dla owieczek nie nalezacych do trzody ojczulka
        dyrektora.
        • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 20:47
          I znowu mówicie o ksiącach??? Czy wy naprawdę nie umiecie sie od tego
          politykowania oderwać?
      • dixi13 Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 20.05.02, 15:40
        Gość portalu: Oszołom napisał(a):

        > Bo to jest forum nienawistnikoów którzy nienawidzą wszystkiego co polskie
        > narodowe katolickie a przede wszystkim tego co normalne (np tradycyjna rodzina
        > czystość seksualna aż doślubu itd)

        =============================================
        Oszołom nie będzie się mył aż do ślubu! Czyli nigdy. Jaka normalna kobieta
        chciałaby takie monstrum za męża. Chyba matka Teresa z Kalkuty.
    • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 21:09
      Bardziej ich interesuje co robi LPR ks Rydzyk i UE niż to co powinno być sensem
      życia dla każdego z nas..ot homo politicus
      • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 21:27
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Bardziej ich interesuje co robi LPR ks Rydzyk i UE niż to co powinno być sensem
        >
        > życia dla każdego z nas..ot homo politicus

        Prosze, GMeRku, jak pieknie sie podszkoliles z laciny. A jak to bedzie w liczbie
        mnogiej?
        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 21:46
          Ostatnio zaraziłem się pasją do języka hiszpańskiego...języka Brzyduli ale też
          Garcii Lorki Gaetano Mosci, Moscoviciego (hiszpańskojęzycznych wybitnych
          socjologów) El Greka Zorro matadorów sławnych piłkarzy takich jak Morientes
          Maradona Canigia Chilavert..oj długo by wymieniać kolarza Induraina... Rikcy
          Martina Shakiry Jose Carrerasa... nawet nie wiesz jak się ostatnio wzruszyłem
          Na Brzyduli ( wreszcie ktoś odzajemnił jej uczucia) . Najbardziej szokujące
          jest to że odnoszę po tym filmie wrażenie że to film o mojej byłej
          dziewczynie.. z tą różnicą że koniec będzie zapewne szczęśliwy...
    • sceptyk Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 18.05.02, 21:26
      Mysle, ze jesli chodzi o te glebokie uczucie, to teraz najpopularniejsza jest
      milosc do siebie samego.
      • Gość: Oszołom Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 21:47
        Ależ to jest czysty egoizm! Narcyzm! samolubstwo! A pan Bóg kazał kochać
        innych, bliźniego jak siebie samego!
        • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 21:50
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Ależ to jest czysty egoizm! Narcyzm! samolubstwo! A pan Bóg kazał kochać
          > innych, bliźniego jak siebie samego!

          No to jak bardzo sie kochasz, to bardzo kochasz blizniego.
          • Gość: Oszołom Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 21:52
            Ale nie bardziej niż Pana Boga
            • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 21:55
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Ale nie bardziej niż Pana Boga

              O Bogu nic nie mowiles w poprzenim poscie.
            • Gość: zyx rydzyk zazdrosny bo oszolom go nie kocha IP: *.rdu.bellsouth.net 19.05.02, 02:22
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Ale nie bardziej niż Pana Boga

        • sceptyk Do Oszoloma 18.05.02, 21:56
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Ależ to jest czysty egoizm! Narcyzm! samolubstwo! A pan Bóg kazał kochać
          > innych, bliźniego jak siebie samego!
          --------------------------------------

          Drogi Oszolomie, ja tego nie oceniam. Ja mowie jak jest. A wiem co mowie.

          Miedzy innymi dlatego pan Bog (wiara, Kosciol etc) jest atakowany, bysmy mogli
          byc bezgrzesznymi egoistami.
          • Gość: Oszołom Re: Do Oszoloma IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 21:58
            Ale egoizm to też grzech
            • sceptyk Re: Do Oszoloma 18.05.02, 22:06
              Gość portalu: Oszołom napisał(a):

              > Ale egoizm to też grzech
              ---------------------------

              Ale egoizm jest grzechem jedynie wedlug tradycyjnych wierzen i wartosci.
              Postempactwo je odrzuca. I przechodzac na wiare postempactwa mozna byc egoista
              bez zadnych wyrzutow sumienia.

              • kimmjiki Re: Do Oszoloma 18.05.02, 22:10
                Egoista bylem, jestem i pewnie bede przez reszte zycia tak czy siak, podobnie
                jak 99% ludzkosci, wiec wole jako postempak (definicji do dzis sie nie
                doczekalem, wiec musze wierzyc Wam na slowo, ze nim jestem) przynajmniej nie
                miec przez to niepotrzebnych wyrzutow sumienia;-).
                • Gość: Oszołom Re: Do Oszoloma IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 22:17
                  Tzn że nigdy w życiu nie zakochasz się w żadnej kobiecie ani nawet w facecie co
                  ostatnio jest bardzo modne nigdy nie okażesz nikomu żadnych pozytywnych
                  uczuć.... oj biedaku jakiś ty musisz być nieszcęśliwym człowiekiem. Tylko
                  nienawiść zakłamanie obłuda bezczelność buta zarozumiałość...modlę się za
                  ciebie, jaka szkoda że nie pojechałem na Lednicę...
                  • kimmjiki Re: Do Oszoloma 18.05.02, 22:31
                    Egoizm nie wyklucza milosci, oczywiscie z wyjatkiem przypadkow skrajnych. A ja
                    nie jestem zadnym skrajnym przypadkiem (przynajmniej tak mi sie wydaje;-)),
                    tylko zwyklym przedstawicielem tych 99% ludzkosci myslacych przede wszystkim o
                    sobie. Tyle, ze w przeciwienstwie do reszty przynajmniej sie nie oklamuje,
                    tylko przyznaje sie bez bicia, zem egoista.
                  • Gość: Hania Re: Do Oszoloma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 17:42
                    Gość portalu: Oszołom napisał(a):

                    > Tzn że nigdy w życiu nie zakochasz się w żadnej kobiecie ani nawet w facecie co
                    >
                    > ostatnio jest bardzo modne nigdy nie okażesz nikomu żadnych pozytywnych
                    > uczuć.... oj biedaku jakiś ty musisz być nieszcęśliwym człowiekiem. Tylko
                    > nienawiść zakłamanie obłuda bezczelność buta zarozumiałość...modlę się za
                    > ciebie, jaka szkoda że nie pojechałem na Lednicę...

                    A Ty sie kiedys w kims zakochales?
                    • Gość: Oszołom Re: Do Oszoloma IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 17:50
                      Napisałem wczoraj że w Justynie Sobeckiej..córce Anny posłąnki LPR i spikerki RM
                  • dixi13 Re: Do Oszoloma 20.05.02, 15:49
                    Gość portalu: Oszołom napisał(a):

                    > Tzn że nigdy w życiu nie zakochasz się w żadnej kobiecie ani nawet w facecie co
                    >
                    > ostatnio jest bardzo modne nigdy nie okażesz nikomu żadnych pozytywnych
                    > uczuć.... oj biedaku jakiś ty musisz być nieszcęśliwym człowiekiem. Tylko
                    > nienawiść zakłamanie obłuda bezczelność buta zarozumiałość...modlę się za
                    > ciebie, jaka szkoda że nie pojechałem na Lednicę...

                    ====================================================
                    Wiemy że nie pojechałeś. Nie mogli się tam ciebie doliczyć. Ciągle brakowało im
                    jednego barana. (Liczyli barany przed zaśnięciem)
                • sceptyk Re: Do kimmjiki 18.05.02, 22:21
                  kimmjiki napisał(a):

                  > Egoista bylem, jestem i pewnie bede przez reszte zycia tak czy siak, podobnie
                  > jak 99% ludzkosci, wiec wole jako postempak (definicji do dzis sie nie
                  > doczekalem, wiec musze wierzyc Wam na slowo, ze nim jestem) przynajmniej nie
                  > miec przez to niepotrzebnych wyrzutow sumienia;-).
                  ---------------------------------------------------

                  Na tym wlasnie polega dyskretny urok postempactwa. Gdybys uznal, ze nalezy dawac
                  cos bezinteresownie innym ludziom od siebie, a wiec organiczac egoizm, mialbys
                  ciagle jakies problemy ze soba. Ze moze za malo dales, ze moze moglbys wiecej… A
                  tak egoizm zmienia sie z przywary w zalete i wszystko jest OK!
                  • kimmjiki Re: Do kimmjiki 18.05.02, 22:37
                    Nie nazwalem egoizmu zaleta - uznaje po prostu, ze to zupelnie normalna i
                    powszechna postawa - nic mniej, nic wiecej. Jedyne co z siebie daje dla innych
                    to sporadyczne wsparcie WOSP czy innej akcji charytatywnej prowadzonej przez
                    przedstawicieli tego jednego procenta ludzkosci okreslanego mianem altruistow.
                    To moze niewiele, ale i tak duzo wiecej niz kiedys, kiedy jeszcze wierzylem w
                    Boga potepiajacego egoizm...
                  • Gość: Hania Re: Do kimmjiki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 17:44
                    sceptyk napisał(a):

                    > kimmjiki napisał(a):
                    >
                    > > Egoista bylem, jestem i pewnie bede przez reszte zycia tak czy siak, podob
                    > nie
                    > > jak 99% ludzkosci, wiec wole jako postempak (definicji do dzis sie nie
                    > > doczekalem, wiec musze wierzyc Wam na slowo, ze nim jestem) przynajmniej n
                    > ie
                    > > miec przez to niepotrzebnych wyrzutow sumienia;-).
                    > ---------------------------------------------------
                    >
                    > Na tym wlasnie polega dyskretny urok postempactwa. Gdybys uznal, ze nalezy dawa
                    > c
                    > cos bezinteresownie innym ludziom od siebie, a wiec organiczac egoizm, mialbys
                    > ciagle jakies problemy ze soba. Ze moze za malo dales, ze moze moglbys wiecej&#
                    > 8230; A
                    > tak egoizm zmienia sie z przywary w zalete i wszystko jest OK!

                    Jakis Ty madry, sceptyku. A co Ty robisz bezinteresownie dla innych? Z Twoich
                    postow raczej kapie zolc zmieszana z jadem. Wiec gdzie ta radosc w sercu? Gdzie
                    milosc dla bliznich? Gdzie wyrozumialosc? Pamietaj, ze pycha to tez grzech.
                    • sceptyk Do Hani - w miare szczegolowo 20.05.02, 12:45
                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                      > Jakis Ty madry, sceptyku.

                      Zgadzam sie. Duzo zalezy od tla (tj. adwersarzy).

                      > A co Ty robisz bezinteresownie dla innych?

                      Dyskutuje z Toba.

                      > Z Twoich postow raczej kapie zolc zmieszana z jadem.

                      To zaloz sobie kombinezonik moralny, aby sie nie poplamic.

                      > Wiec gdzie ta radosc w sercu?

                      Co ma piernik do wiatraka, ze sie uprzejmie spytam.

                      > Gdzie milosc dla bliznich?

                      Jak juz napialem Ani, mam trzy zony. Ledwo moge nastarczyc tej milosci.

                      > Gdzie wyrozumialosc?

                      Odpowiadam w miare lagodnie na Twoj post, nienajwyzszego lotu.

                      > Pamietaj, ze pycha to tez grzech.

                      A te banalne stwierdzenie, to w zwiazku z czym, ze sie spytam po raz wtory, wciaz
                      uprzejmie, mimo napasci?


                      I jeszcze jedno. Ciesze sie, Haniu, ze traktujesz mnie jak swego ulubionego
                      ksiedza, od ktorego wymagasz aby czynil to, co glosi. Ale to nieporozumienie.
                      Mylisz mnie z kims. Ja jestem tylko marnym grzesznikiem. A ponadto nic nie
                      glosze. Opisuje, na tyle na ile umiem, pewne zjawiska.

                      Jaki proces logiczny doprowadzil Cie, Haniu, do wniosku, ze ja nie chce byc
                      egoista, kochac bliznich itp? Przeciez tego nigdzie nie napisalem! Pytam, bom
                      ciekaw psychiki kobiet.

                      uklony, nie za glebokie, zalaczam
                      sc-k
                      • Gość: Ania Re: Do Hani - w miare szczegolowo IP: *.upc.chello.be 20.05.02, 12:51
                        Sceptyk masz trzy zony i jeszcze nie znasz psychiki kobiet?Musisz koniecznie
                        postarac sie o czwarta wtedy moze Ci sie uda poznac nasza psychike.
                        • Gość: Hania Re: Do Hani - w miare szczegolowo IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 15:42
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Sceptyk masz trzy zony i jeszcze nie znasz psychiki kobiet?Musisz koniecznie
                          > postarac sie o czwarta wtedy moze Ci sie uda poznac nasza psychike.

                          Tez tak sadze. Moze nawet o piata.
                          Zastanawia mnie pewna kwestia - dlaczego forumowi gentlemani typu Nowy albo
                          Sceptyk, kiedy juz nie wiedza, co powiedziec, zaczynaja sie odwolywac
                          do "kobiecej logiki"? Tak ni przypial ni przylatal.
                          • sceptyk Agresja nie zastapi argumentow - do Hani 20.05.02, 16:24
                            Gość portalu: Hania napisał(a):

                            > Zastanawia mnie pewna kwestia - dlaczego forumowi gentlemani typu Nowy albo
                            > Sceptyk, kiedy juz nie wiedza, co powiedziec, zaczynaja sie odwolywac
                            > do "kobiecej logiki"? Tak ni przypial ni przylatal.
                            -----------------------------------------------------

                            Haniu, tu nie jest salon, gdzie piekne damy prowadzac tzw. 'small talk' (czyli
                            rozmowe o niczym) uwodza panow, puszczaja oczka i wachluja sie. Na Forum jest
                            dzial towarzyski, moze tam Twoje miejsce? Jak biezesz udzial w dyskusji, to
                            staraj sie przestrzegac pewnych prawidel wlasciwych temu rodzajowi komunikacji
                            miedzyludzkiej.

                            Broniac sie przed Twa agresja, zadalem, w dosc prostej, w zasadzie zrozumialej
                            polszczyznie, pytanie na jakiej podstawie przypisujesz mi pewne cechy.
                            Odpowiedzia byly Twe kolejne ataki. Gdzie pisalem o 'kobiecej logice'?

                            Sadze, ze wiele by sie wyjasnilo, gdybys oswiadczyla, ze na forum pisujesz ot tak
                            sobie, bo masz akurat chwile czasu, nie koniecznie z sensem, i recze Ci, ze nie
                            bede sie fatygowal by Ci odpowiadac. A Twoje agresywne listy, pelne inwektyw,
                            bede w myslach kierowal tam, gdzie powinny sie znalezc (o ile sie niechcacy
                            natkne na nie).
                            • Gość: Hania Re: Agresja nie zastapi argumentow - do Hani IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 16:32
                              sceptyk napisał(a):

                              > Gość portalu: Hania napisał(a):
                              >
                              > > Zastanawia mnie pewna kwestia - dlaczego forumowi gentlemani typu Nowy alb
                              > o
                              > > Sceptyk, kiedy juz nie wiedza, co powiedziec, zaczynaja sie odwolywac
                              > > do "kobiecej logiki"? Tak ni przypial ni przylatal.
                              > -----------------------------------------------------
                              >
                              > Haniu, tu nie jest salon, gdzie piekne damy prowadzac tzw. 'small talk' (czyli
                              > rozmowe o niczym) uwodza panow, puszczaja oczka i wachluja sie. Na Forum jest
                              > dzial towarzyski, moze tam Twoje miejsce? Jak biezesz udzial w dyskusji, to
                              > staraj sie przestrzegac pewnych prawidel wlasciwych temu rodzajowi komunikacji
                              > miedzyludzkiej.
                              >
                              > Broniac sie przed Twa agresja, zadalem, w dosc prostej, w zasadzie zrozumialej
                              > polszczyznie, pytanie na jakiej podstawie przypisujesz mi pewne cechy.
                              > Odpowiedzia byly Twe kolejne ataki. Gdzie pisalem o 'kobiecej logice'?
                              >
                              > Sadze, ze wiele by sie wyjasnilo, gdybys oswiadczyla, ze na forum pisujesz ot t
                              > ak
                              > sobie, bo masz akurat chwile czasu, nie koniecznie z sensem, i recze Ci, ze nie
                              >
                              > bede sie fatygowal by Ci odpowiadac. A Twoje agresywne listy, pelne inwektyw,
                              > bede w myslach kierowal tam, gdzie powinny sie znalezc (o ile sie niechcacy
                              > natkne na nie).

                              A gdzie te inwektywy?
                              Jeszcze raz powtarzam - nie musisz siegac wyzyn samoudreczenia i odpowiadac na
                              moje posty, jezeli tak nisko je cenisz.
                            • Gość: Hania Sprostowanie - do sceptyka IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 16:36
                              sceptyk napisał(a):

                              > Gość portalu: Hania napisał(a):
                              >
                              > > Zastanawia mnie pewna kwestia - dlaczego forumowi gentlemani typu Nowy alb
                              > o
                              > > Sceptyk, kiedy juz nie wiedza, co powiedziec, zaczynaja sie odwolywac
                              > > do "kobiecej logiki"? Tak ni przypial ni przylatal.
                              > -----------------------------------------------------
                              >
                              > Haniu, tu nie jest salon, gdzie piekne damy prowadzac tzw. 'small talk' (czyli
                              > rozmowe o niczym) uwodza panow, puszczaja oczka i wachluja sie. Na Forum jest
                              > dzial towarzyski, moze tam Twoje miejsce? Jak biezesz udzial w dyskusji, to
                              > staraj sie przestrzegac pewnych prawidel wlasciwych temu rodzajowi komunikacji
                              > miedzyludzkiej.
                              >
                              > Broniac sie przed Twa agresja, zadalem, w dosc prostej, w zasadzie zrozumialej
                              > polszczyznie, pytanie na jakiej podstawie przypisujesz mi pewne cechy.
                              > Odpowiedzia byly Twe kolejne ataki. Gdzie pisalem o 'kobiecej logice'?
                              >
                              > Sadze, ze wiele by sie wyjasnilo, gdybys oswiadczyla, ze na forum pisujesz ot t
                              > ak
                              > sobie, bo masz akurat chwile czasu, nie koniecznie z sensem, i recze Ci, ze nie
                              >
                              > bede sie fatygowal by Ci odpowiadac. A Twoje agresywne listy, pelne inwektyw,
                              > bede w myslach kierowal tam, gdzie powinny sie znalezc (o ile sie niechcacy
                              > natkne na nie).

                              Kajam sie niniejszym: napisales tylko o procesach logicznych, a nastepnie o
                              probie zrozumienia kobiecej psychiki.
                              Niniejszym obiecuje nie torturowac Cie wiecej i nie pisywac "agresywnych listow
                              pelnych inwektyw" (nie wiem, gdzie te inwektywy, ale nie oczekuje przeprosin za
                              pomowienie), poniewaz nie chce naduzywac Twojej bezinteresownosci. Ba -
                              wspanialomyslnosci. Wole sobie pozostac w swiatku wachlarzy i mrugania oczkiem.
                      • Gość: Hania Re: Do Hani - w miare szczegolowo IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 15:47
                        Jezeli jedyna rzecza, ktora robisz bezinteresownie dla innych jest dyskusja ze
                        mna - nie trudz sie. Mnie dyskusje z Toba ani ziebia ani grzeja. Kolejny
                        koturnowy obronca wartosci - jeszcze nie wie jakich, ale na wszelki wypadek
                        robi duzo szumu i wszystkich wokol gromi.
                        Twoje uklony rowniez mi niepotrzebne.

                        PS. Na problemy z zolcia dobra jest herbatka z dziurawca.
                        • sceptyk Agresja nie zastapi argumentow - j.w. (ntxt) 20.05.02, 16:26
                          • Gość: Hania Nie udreczaj sie! j.w. IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 16:33
                            sceptyk napisał(a):


                  • Gość: Jaceq Re: Do kimmjiki IP: *.szeptel.net.pl 19.05.02, 20:43
                    sceptyk napisał(a):


                    > Na tym wlasnie polega dyskretny urok postempactwa.

                    Wcale nie taki dyskretny.
        • dixi13 Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 20.05.02, 15:44
          Gość portalu: Oszołom napisał(a):

          > Ależ to jest czysty egoizm! Narcyzm! samolubstwo! A pan Bóg kazał kochać
          > innych, bliźniego jak siebie samego!
          ============================================
          Wytłumacz to Paetzowi. On zrozumiał to zbyt dosłownie, i kłopot ma kapotowy

    • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 22:29
      Por que esta el egoisto senior Kimmjiki?
      • kimmjiki Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 18.05.02, 22:38
        Prosilbym po polsku, bo hiszpanskim nie wladam.
        • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 22:43
          Dlaczego jesteś egoistą panie K...? Ja tak nie umiem życ. Dawać siebie innym to
          dla mnie sens zycia chce dzielić me radoscc i smutek z pszyjacielem z drugą
          osoba
          • kimmjiki Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 18.05.02, 23:06
            Jestem egoista z natury;-). Dla mnie sens zycia to zarabianie forsy i wydawanie
            jej na przyjemnosci (najczesciej kulturalne). I ja z kolei nie umiem zyc tak
            jak Ty. A inni ludzie... No coz, inni ludzie najczesciej tez sa egoistami,
            tylko w przeciwienstwie do mnie nie chca sie do tego przyznac.
            • sceptyk Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 19.05.02, 00:32
              Z mojego ogladu (oglondu) swiata wynikaloby, ze w oswiadczeniu Kimmjiki moze
              byc ziarno prawdy.
              • Gość: Maya Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.05.02, 13:38
                Prawdziwy, 100% egoista...nigdy sie nie przyzna
                do tego,ze nim jest.
                Egoista, to czlowiek, "nierozwiniety" emocjonalnie.
                Beztroskosc, nie musi koniecznie swiadczyc o egoizmie.
                Wszystko sprawdza sie w tzw: "praniu" czyli w zyciu.
                Zdrowa szczypta egoizmu,nikomu nie zaszkodzi.
                Ale sa ludzie, ktorzy potrafia zapominac o sobie,
                dla drugiego czlowieka.
                Czasem,nalezy na chwile lub dluzej, zapomniec o sobie.
                Zwlaszcza, jesli chodzi o bliska osobe w potrzebie

                Pozdrawiam, a w szczegolnosci Brzydule :)
                m.
                Ps:
                Myslenie, wylacznie o sobie...musi byc
                w rezultacie nudne...nie da sie, myslec wylacznie o sobie,
                caly czas, czyz nie(?)

                • Gość: Brzydula Muchas gracias seniora Maya IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 14:24
                  ciesze sie że tak dużo jest tu wpisow. Polacy są jednak romantiko jak chco..
                  • Gość: GMR Re: Muchas gracias seniora Maya IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 14:53
                    Gość portalu: Brzydula napisał(a):

                    > ciesze sie że tak dużo jest tu wpisow. Polacy są jednak romantiko jak chco..

                    - Czy to już koniec omawiania tego tematu?
                  • Gość: Maya Re: Muchas gracias seniora Brzydula IP: *.nsw.bigpond.net.au 19.05.02, 14:55
                    ..Tak sie sklada, Seniora Brzydula, ze jestem absolutely romantico!
                    I nie straszne mi zadne trendy, stare czy nowe.
                    Natura jest Natura!
                    ...tak nawiasem, podoba mi sie twoj jezyk ojczysty.
                    Chyba cos z tym trzeba zrobic, jutro odwiedzam mego ksiegarza.
                    A jaka pogoda u ciebie Seniora Brzydula (czytaj,Seniora BEAUTY)..
                    bo pewnie, nas tu kokietujesz(?).

                    Cheers! Pozdrawiam z Sydney:)))
                    M.
                    • Gość: Brzydula Re: Muchas gracias seniora Brzydula IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 15:58
                      O muchas gracias seniora Maya. Soy me mucho milo!!! Pozrdawiam Australia! To
                      piekny pais (kraj)los kanguros los koalos rekiny los eukaliptos olimpico
                      deportivo Sydney 2000. Chciałabym tam kiedys pojechac. Tam jest podobno mucho
                      miejsca do uprawy miłosci!!
              • Gość: Jaceq Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.szeptel.net.pl 19.05.02, 20:45
                sceptyk napisał(a):

                > Z mojego ogladu (oglondu) swiata wynikaloby, ze w oswiadczeniu Kimmjiki moze
                > byc ziarno prawdy.

                A można być egoistą za dwoje, za rodzinę, za kraj?
                • sceptyk Pytanie Jaceqa 20.05.02, 12:23
                  Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                  > A można być egoistą za dwoje, za rodzinę, za kraj?
                  ---------------------------------

                  Za poznego Gierka, w warunkach pelnego rozkladu komuny, krazylo powiedzenie
                  miedzy czerwonymi: kto nie kradnie, ten okrada wlasna rodzine.

    • Gość: Owsiak Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 17:40
      Miłość!! Przyjaźń!! Muzyka!! Rock n Roll ...Siema!!!!!!!!!!
      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 19.05.02, 20:06
        Dlatego,ze milosc jest slepa,bo milosc to cyganskie dziecie itd.....
        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 20:20
          A skąd to powiedzonko że miłość to cygańskie dziecie? {ierwsze o tym słysze
    • Gość: Zgred Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 21:14
      Może by tak zamieścić tu poradnik jak poderwać chłopaka dla dziewczyny i jak
      poderwać dziewczyn ę dla chłopaka? Bo mam wrażenie że mówimy o zagadnieniach
      okołomiłosnych a o samym sednie nie mówimy tu nic...
      • melancho Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 20.05.02, 00:33
        Moi drodzy !!!

        Jestem w pełni podziwu :-))) Czasem zaglądam tutaj, robię to mówiąc szczerze
        wtedy gdy zalega mi coś na oczętach i istnieje nagła potrzeba ich gwałtwonego
        przecierania ze zdumienia, badź też w razie chęci osłupienia (taka żona Lota to
        miała łatwo, zarozki się w słup soli zamieniła :-)).... no tak zaraz pewnie
        ktoś rzuci że miała takie szczęscie bo była Żydówką i dobrze jej tak, ktoś inny
        natomiast powie z przekąsem, ze proszę jak to miłosierny jest ten wasz śmieszny
        pan B., ktos inny skojarzy wnet, ze UE na pewno nam nasze kopalnie soli
        zamknie, ktos inny zas wnet odpowie, ze wtedy nareszcie kler przestanie
        naduzywac soli jak to ma w zwyczaju przy swoich orgiach...;-)) Czasem głeboki
        chichot mnie bierze po prostu---takie brednie, kalumnie, szczeniackie kłótnie
        (funkcję "terefere" pełni tu często zwrot typu 'sam jesteś sowa' z kawału o
        Stirlizu (jesli ktos wyraza chec podsiadania zestawu dowcipasow o Stirlitzu z
        GW - prosze dac znac) ) bywają tu wypisywane, i taki rynsztok często tu
        płynie...a tutaj tak mądry (ciekawa dyskusja o egoizmie) i sympatyczny wątek.


        Ania powiedziala: "Dlatego,ze milosc jest slepa,bo milosc to cyganskie dziecie
        itd....."

        Droga
        "Love is blindness I don't want to see, wont you wrap the night around
        me..."(U2)
        Slepy jest tez Ray Charles, ktory spiewa "Don't let the sun catch you cryin'" a
        z drugiej "Hallelujah I love her so"...jak dla mnie mimo wszystko wygrywa to
        drugie, bo takze slepy Stevie Wonder spiewa "I just call to say I love you" ;-)


        Cyganskie dziecie..coz za pesymistyczny wniosek--wszak prawdziwych cyganow juz
        nie ma ;-)


        Wszystko znosi
        Wszystkiemu wierzy
        We wszystkim poklada nadzieje
        Wszystko przetrzyma
        Milosc nigdy nie ustaje

        Serdeczni i goraco wszystkich czytelnikow pozdrawiam (szczegolnie Brzydule,
        GMR, indris!:-).
        • Gość: sceptyk melancho, doksztalc sie IP: 195.141.143.* 20.05.02, 00:51
          Bo milosc to cyganskie dziecie itd. to z arii z Carmen. Ania mnie lekko
          zdziwila, GMR zasmucil.
          • melancho Re: melancho, doksztalc sie 20.05.02, 01:03
            Sceptyku drogi!

            Co ja poradzę, że z operą nie przepadam za operą...ujmuje wszak jednak j "Śmiej
            się pajacu..." ciarki czuję gdy to słyszę.

            Czy swobodne podejscie do cytatu z pana Bizeta, narusza jakąś ortodoksję ? Ufam
            sceptyku, że nie.

            No tak..coś czułem że wszyscy czytać będą tylko koncówkę...bo krótka.
            A do rady się staram dostosować.Pozdrawiam :-)
            • sceptyk Ja tylko tak 20.05.02, 01:40
              Nie to, zebym chcial byc specjalnie zlosliwy, choc cos nawtykales nam,
              forumowiczom, ogolnie. A tu u nas wszak celowe klotnie, spory, dysputy, bo tak
              poglady sie krystalizuja...

              Za opera tez nie przepadam. Podobnie jak za U2. Tak sie jedynie zlozylo, ze
              Carmen dobrze znam. I starego Ray Charlesa.

              pzdr
              sc-k
              • melancho Re: Ja tylko tak 20.05.02, 02:08
                Sceptyku drogi !!
                No ale powiedz sam, czy nie jest tak, że 85 % na tym forum stanowią rożne
                wyzwiska i argumenty na poziomie uśjcia Wołgi? Napisałem tylko o generalnym
                wrażeniu. Nie chciałem dotknąc ani Ciebie ani kogokolwiek. Wiem, że są tu też
                ludzie odpowiedzialni.

                A wracjąc do dyskusji miłościowej...zgozą napawają mnie twierdzenia o miłości
                jako ewolucyjnie wypracowanym, hormonalnie dokoksowanym procesie chemicznym, w
                którym człowiek jest tylko kukiełką. Powiem za siebie, u mnie tak nie jest. Co
                Wy o tym sądzicie ?

                • Gość: Maya Re: Muchas Gracias Seniora Brzydula IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.05.02, 06:08
                  ...Ooo...Mucho, mucho, miejsca do milosci..do plywania, do biegania.
                  Do medytowania!
                  Sydney, is waiting for You, my Darling Brzydula!:)
                  Australian People, are mucho, mucho kochliwi.
                  I am deeply in Love...also.

                  Seniora Brzydula(czyli Beauty), no to kiedy zawitasz na Antypodach,
                  Kanguros, koalos, oceanos...czekaja na ciebie!

                  Pozdrawia ciebie, oraz wszystkich
                  zdolnych do milosci:))

                  m.






                  • Gość: Brzydula Re: Muchas Gracias Seniora Brzydula IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 10:16
                    Gracias seniora Maya! czuje się zaproszona...y wzruszona....
                    • Gość: Maya Re: Muchas Gracias Seniora Brzydula IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.05.02, 13:14
                      Seniora Brzydula(czytaj Beauty)...
                      Oto moj adresos: lmmkor@bigpond.net.au
                      Jesli przyjdzie ci wolna chwila i ochota,
                      czekam na e-mail.
                      Pozdrowienia Seniora Beauty!:)
                      m.
                • Gość: Ania Re: Ja tylko tak IP: *.upc.chello.be 20.05.02, 13:36
                  melancho napisał(a):

                  > Sceptyku drogi !!
                  > No ale powiedz sam, czy nie jest tak, że 85 % na tym forum stanowią rożne
                  > wyzwiska i argumenty na poziomie uśjcia Wołgi? Napisałem tylko o generalnym
                  > wrażeniu. Nie chciałem dotknąc ani Ciebie ani kogokolwiek. Wiem, że są tu też
                  > ludzie odpowiedzialni.
                  >
                  > A wracjąc do dyskusji miłościowej...zgozą napawają mnie twierdzenia o miłości
                  > jako ewolucyjnie wypracowanym, hormonalnie dokoksowanym procesie chemicznym, w
                  > którym człowiek jest tylko kukiełką. Powiem za siebie, u mnie tak nie jest. Co
                  > Wy o tym sądzicie ?



                  Strasznie Cie oburzylo to,ze napisalam,ze milosc jest slepa.Moze wiec wytlumacze
                  co mialam na mysli.Gdy kogos kochamy zazwyczaj nie dostrzegamy zadnych
                  wad ,idealizujemy,usprawiedliwiamy.Matki tez czesto nie dostrzegaja wad swoich
                  dzieci ,dla kazdej matki jest najpiekniejsze a jezeli pozniej okazuje sie,ze
                  dziecko wyroslo na chuligana to mamusia oskarza wszystkich a dziecko dalej
                  traktuje jak ofiare.
                  >
                  >

                  • Gość: GMR Re: Ja tylko tak IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 15:36
                    Ale dlaczego akurat dziecko cygańskie?
                    poza tym chciałem powiedzieć Brzyduli tj Beatrice Pinzon Solano ze ma swych
                    wielbicieli w Polsce w Poznaniu nawet na podyplomówce na P.S.A ujawniło się
                    całkiem liczne grono wielbicieli. (12 na 36 osób). Betty! jesteś wspaniała!!
                    Chciałbym mieć taką sympatię jak ty.... kochamy cię!!
                    GMR oraz 12 osób z PSA na UAM
                  • Gość: Maya Re: Glupota IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.05.02, 15:47
                    Slepa i ciemna jest glupota.
                    Milosc nie jest slepa, ale wybacza i rozumie.
                    Prawdziwa milosc daje madrosc i szczescie,
                    nie przytlacza kochanej osoby, nie dreczy ducha.
                    Kocha sie za to, ze sie jest...z wadami i z zaletami itd..itp...


                    • Gość: Hania Re: Glupota IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 15:49
                      Gość portalu: Maya napisał(a):

                      > Slepa i ciemna jest glupota.
                      > Milosc nie jest slepa, ale wybacza i rozumie.
                      > Prawdziwa milosc daje madrosc i szczescie,
                      > nie przytlacza kochanej osoby, nie dreczy ducha.
                      > Kocha sie za to, ze sie jest...z wadami i z zaletami itd..itp...
                      >
                      >

                      No tak - ale na wady jest czesto slepa. Tak po prostu jest. A jesli juz ktos je
                      wskaze, wtedy wybacza i rozumie.
                      • Gość: Maya Re: Hania IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.05.02, 15:53
                        ..I to jest PIEKNE!:)

                        • Gość: Hania Do Mayi IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 16:39
                          Gość portalu: Maya napisał(a):

                          > ..I to jest PIEKNE!:)
                          >
                          >

                          Zgadza sie.
                  • melancho jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) 20.05.02, 16:37
                    Jak widać sam wątek o miłości pobudza niczym lubczyk do kochania :-))


                    Droga Aniu! serdecznie dziękując za odpowiedż pragnę coś wyjaśnić

                    > Strasznie Cie oburzylo to,ze napisalam,ze milosc jest slepa.

                    Wcale nie nazwal bym tego oburzeniem, przeprowadzilem nawet ktotkie
                    zastwienie "za" i "przeciw". Nie jest elegancko cytować samego siebie ale
                    pozwolę sobie jednak na to

                    >>"Love is blindness I don't want to see, wont you wrap the night around
                    me..."(U2)Slepy jest tez Ray Charles, ktory spiewa "Don't let the sun catch you
                    cryin'" a z drugiej "Hallelujah I love her so"...jak dla mnie mimo wszystko
                    wygrywa to drugie, bo takze slepy Stevie Wonder spiewa "I just call to say I
                    love you" ;-)<<


                    Mialem nadzieje, ze to nie zabrzmi jak glos "oburzonego", ale moze poskapilem
                    emotikonek co nadrabiam niniejszym :-))))



                    > Moze wiec wytlumacze
                    > co mialam na mysli.Gdy kogos kochamy zazwyczaj nie dostrzegamy zadnych
                    > wad ,idealizujemy,usprawiedliwiamy.Matki tez czesto nie dostrzegaja wad
                    swoich
                    > dzieci ,dla kazdej matki jest najpiekniejsze a jezeli pozniej okazuje sie,ze
                    > dziecko wyroslo na chuligana to mamusia oskarza wszystkich a dziecko dalej
                    > traktuje jak ofiare.
                    > >
                    > >
                    >

                    Masz tutaj nieco racji , ale nie zgodzilbym sie ze slowem "zazwyczaj",
                    owszem zdarzaja sie takie wypadki, ale czy dominują ? Moze masz na mysli
                    milosc, jako zakochanie, faze wstepna relacji miedzy dwojgiem ludzi (niektorzy
                    psychiatrzy zwracaja uwage na fakt iz objawy zakochania przypominaja swoja
                    intensywnoscia chorobe psychiczna;-))Pozniej jest szansa na poznanie wad i
                    przywar, bez przechodzenia nad nimi do porzadku dziennego, tylko z pelna ich
                    swiadomoscia (i tu sie zgadzam z Hania).
                    Masz racje czasem bywa inaczej. Czasem bywa tak, ze wszystko zanika "when the
                    thrill is gone" ( jak spiewal BBKing) i pozostaje przyzwyczajenie tylko (ale to
                    na inna dyskusje).
                    I z mamusiami synusiow i coreczek bywa (ale tez chyba nie "zazwyczaj") tak
                    jak mowisz, dzieci najmardzejsze i najpiekniejsze, sa chyba bardziej objawem
                    milosci wlasnej ("Jak pani smie powiedziec coskolwiek na MOJE dziecko?") niz
                    uczucia do dziecka. Poza kwetia slepoty jest jednak jeszcze niezwykla
                    bezinteresownosc rodzicow/opiekunow do dzieci (jaka szkoda ze nie wszystkich
                    rodzicow), nie przesypianie nocy, przerabianie wszelkich rozyczek , osp
                    wietrznych, szybko dracych sie butow itp.. Slowem ciezka charowa na czyjas
                    rzecz przez 18 lat lub i wiecej...niby oczywiste i jasne jak slonce..ale caly
                    czas wydaje mi sie to cudem, gdy patrze na zasady jakimi rzadzi sie
                    Swiat...Slowem, moze czasem slepa, ale nie to rzecz moim zdaniem wtorna jednak,
                    choc znaczaca

                    Seredecznie Aniu pozdrawiam :-))

                    A ponadto zgadzam sie z Maya---to faktycznie jest piękne:-)
                    • Gość: Ania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.upc.chello.be 20.05.02, 16:43
                      melancho napisał(a):

                      > Jak widać sam wątek o miłości pobudza niczym lubczyk do kochania :-))
                      >
                      >
                      > Droga Aniu! serdecznie dziękując za odpowiedż pragnę coś wyjaśnić
                      >
                      > > Strasznie Cie oburzylo to,ze napisalam,ze milosc jest slepa.
                      >
                      > Wcale nie nazwal bym tego oburzeniem, przeprowadzilem nawet ktotkie
                      > zastwienie "za" i "przeciw". Nie jest elegancko cytować samego siebie ale
                      > pozwolę sobie jednak na to
                      >
                      > >>"Love is blindness I don't want to see, wont you wrap the night around
                      >
                      > me..."(U2)Slepy jest tez Ray Charles, ktory spiewa "Don't let the sun catch you
                      >
                      > cryin'" a z drugiej "Hallelujah I love her so"...jak dla mnie mimo wszystko
                      > wygrywa to drugie, bo takze slepy Stevie Wonder spiewa "I just call to say I
                      > love you" ;-)<<
                      >
                      >
                      > Mialem nadzieje, ze to nie zabrzmi jak glos "oburzonego", ale moze poskapilem
                      > emotikonek co nadrabiam niniejszym :-))))
                      >
                      >
                      >
                      > > Moze wiec wytlumacze
                      > > co mialam na mysli.Gdy kogos kochamy zazwyczaj nie dostrzegamy zadnych
                      > > wad ,idealizujemy,usprawiedliwiamy.Matki tez czesto nie dostrzegaja wad
                      > swoich
                      > > dzieci ,dla kazdej matki jest najpiekniejsze a jezeli pozniej okazuje sie,
                      > ze
                      > > dziecko wyroslo na chuligana to mamusia oskarza wszystkich a dziecko dalej
                      >
                      > > traktuje jak ofiare.
                      > > >
                      > > >
                      > >
                      >
                      > Masz tutaj nieco racji , ale nie zgodzilbym sie ze slowem "zazwyczaj",
                      > owszem zdarzaja sie takie wypadki, ale czy dominują ? Moze masz na mysli
                      > milosc, jako zakochanie, faze wstepna relacji miedzy dwojgiem ludzi (niektorzy
                      > psychiatrzy zwracaja uwage na fakt iz objawy zakochania przypominaja swoja
                      > intensywnoscia chorobe psychiczna;-))Pozniej jest szansa na poznanie wad i
                      > przywar, bez przechodzenia nad nimi do porzadku dziennego, tylko z pelna ich
                      > swiadomoscia (i tu sie zgadzam z Hania).
                      > Masz racje czasem bywa inaczej. Czasem bywa tak, ze wszystko zanika "when the
                      > thrill is gone" ( jak spiewal BBKing) i pozostaje przyzwyczajenie tylko (ale to
                      >
                      > na inna dyskusje).
                      > I z mamusiami synusiow i coreczek bywa (ale tez chyba nie "zazwyczaj") tak
                      > jak mowisz, dzieci najmardzejsze i najpiekniejsze, sa chyba bardziej objawem
                      > milosci wlasnej ("Jak pani smie powiedziec coskolwiek na MOJE dziecko?") niz
                      > uczucia do dziecka. Poza kwetia slepoty jest jednak jeszcze niezwykla
                      > bezinteresownosc rodzicow/opiekunow do dzieci (jaka szkoda ze nie wszystkich
                      > rodzicow), nie przesypianie nocy, przerabianie wszelkich rozyczek , osp
                      > wietrznych, szybko dracych sie butow itp.. Slowem ciezka charowa na czyjas
                      > rzecz przez 18 lat lub i wiecej...niby oczywiste i jasne jak slonce..ale caly
                      > czas wydaje mi sie to cudem, gdy patrze na zasady jakimi rzadzi sie
                      > Swiat...Slowem, moze czasem slepa, ale nie to rzecz moim zdaniem wtorna jednak,
                      >
                      > choc znaczaca
                      >
                      > Seredecznie Aniu pozdrawiam :-))
                      >
                      Ja tez sie zgadzam,ze milosc jest piekna a szczegolnie w maju.
                      Tez serdecznie pozdrawiam.
                      Ania


                      > A ponadto zgadzam sie z Maya---to faktycznie jest piękne:-)

                      • Gość: Maya Re: Zapomnielismy... IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.05.02, 17:15
                        Zapomnielismy o czyms bardzo waznym.
                        Milosc to POSWIECENIE!
                        I to tez jest piekne, choc znoj.

                        Pozdrowienia dla wszystkich -
                        Pracujaca matka, od rana do ..po polnocy!

                        A gdzie sie podziewa Brzydula(?)
                        Cheers!
                        m:))
                    • Gość: GMR Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 17:28
                      Wcięło ją w serial o tym samym tytule...jakiś kwadrans temu się skończył
                      • Gość: Ania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.upc.chello.be 20.05.02, 17:30
                        Gość portalu: GMR napisał(a):

                        > Wcięło ją w serial o tym samym tytule...jakiś kwadrans temu się skończył

                        Nie rozumiem tylko dlaczego mnie o tym informujesz?
                        • Gość: Hania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 17:31
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Gość portalu: GMR napisał(a):
                          >
                          > > Wcięło ją w serial o tym samym tytule...jakiś kwadrans temu się skończył
                          >
                          > Nie rozumiem tylko dlaczego mnie o tym informujesz?

                          Ktos przedtem pytal, gdzie sie podziala Brzydula.
                          • Gość: Ania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.upc.chello.be 20.05.02, 17:36
                            Gość portalu: Hania napisał(a):

                            > Gość portalu: Ania napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: GMR napisał(a):
                            > >
                            > > > Wcięło ją w serial o tym samym tytule...jakiś kwadrans temu się skońc
                            > zył
                            > >
                            > > Nie rozumiem tylko dlaczego mnie o tym informujesz?
                            >
                            > Ktos przedtem pytal, gdzie sie podziala Brzydula.

                            Ale post jest zaadresowany do mnie.Ja jestem wielbicielka Reggie a nie Brzyduli.
                            • Gość: GMR Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 17:39
                              Regggie? A co to za serial?
                              • Gość: Hania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 17:40
                                Gość portalu: GMR napisał(a):

                                > Regggie? A co to za serial?

                                Reggie, to krolewicz forum ;) Prawda, Aniu?
                            • Gość: Hania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 17:39
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Ale post jest zaadresowany do mnie.Ja jestem wielbicielka Reggie a nie Brzyduli
                              > .

                              Ale, ale - gdziez sie zapodzial Reggie?
                        • Gość: GMR Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 17:38
                          To miało być do Mayi pomyliłem wejścia wybacz kochanie!
                          • Gość: Ania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: *.upc.chello.be 20.05.02, 17:43
                            Gość portalu: GMR napisał(a):

                            > To miało być do Mayi pomyliłem wejścia wybacz kochanie!

                            Ale kochanie to jest do mnie?Ze wzruszenia nie bede spala cala noc.
                            • Gość: Hania Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 20.05.02, 17:44
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Gość portalu: GMR napisał(a):
                              >
                              > > To miało być do Mayi pomyliłem wejścia wybacz kochanie!
                              >
                              > Ale kochanie to jest do mnie?Ze wzruszenia nie bede spala cala noc.

                              Wcale Ci sie, Aniu, nie dziwie!
                              • melancho Re: jak to ze slepotą bywać może ;-)) (min. do Ani) 20.05.02, 17:51
                                Gość portalu: Hania napisał(a):

                                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: GMR napisał(a):
                                > >
                                > > > To miało być do Mayi pomyliłem wejścia wybacz kochanie!
                                > >
                                > > Ale kochanie to jest do mnie?Ze wzruszenia nie bede spala cala noc.
                                >
                                > Wcale Ci sie, Aniu, nie dziwie!


                                Kurka, faktycznie maj działa ;-))

                              • Gość: Brzydula Hola senioritas! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 17:57
                                Perdonaro que nocopiar envosotros los cartos pero tengo mucho trabajo
                                intelektual en konsulato in Colombia. Hola!
                                • Gość: Ania Re: Hola senioritas! IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 11:42
                                  Pozakladali tyle nowych idiotyzmow,ze spadl na druga strone ale podrzuce Ci do
                                  gory kochanie.
                                  • Gość: Oszołom Re: Hola senioritas! do Anii IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 11:45
                                    Przynajmiej orientację masz normalną...dobre chociaż i to!
    • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 11:43
      Miłość hetreoseksualna zostałą zakazana przez UE. Obowiązujący tam trend to
      miłość homo!
      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 11:45
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Miłość hetreoseksualna zostałą zakazana przez UE. Obowiązujący tam trend to
        > miłość homo!

        Nie klam ja jestem normalna!!!!!!
        Chciales mnie obrazic??????
        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 12:07
          Na żartach się nie znasz..ale wtej Brukseli muszą być mruki skoro dowcip
          traktują jak atak na własną osobę..Mam kolejny powód by nie integrować się z
          Unią..Mnie do smutasów nie ciągnie
      • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 12:06
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Miłość hetreoseksualna zostałą zakazana przez UE. Obowiązujący tam trend to
        > miłość homo!

        GMeRku - za duzo swiezego powietrza od rana, czy owsianka byla za gesta? Co Ty
        opowiadasz?
        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 12:09
          Patrz mój wpis pod wpisem Ani..kolejna eurosmutaska na tym forum ..to jakaś
          epidemia! Były szalone krowy i diokseyny była pryszczyca a teraz mamy epidemię
          pesymizmu i ponuractwa
          • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 12:15
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > Patrz mój wpis pod wpisem Ani..kolejna eurosmutaska na tym forum ..to jakaś
            > epidemia! Były szalone krowy i diokseyny była pryszczyca a teraz mamy epidemię
            > pesymizmu i ponuractwa

            Wiesz, GMeRku, jakby Ci tu powiedziec, zeby Cie nie urazic... Wedlug powtarzanej
            przez Antoniego Slonimskiego anegdoty, byl to zart "minogowy".
            • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 12:18
              Gość portalu: Hania napisał(a):

              > Gość portalu: GMR napisał(a):
              >
              > > Patrz mój wpis pod wpisem Ani..kolejna eurosmutaska na tym forum ..to jaka
              > ś
              > > epidemia! Były szalone krowy i diokseyny była pryszczyca a teraz mamy epid
              > emię
              > > pesymizmu i ponuractwa
              >
              > Wiesz, GMeRku, jakby Ci tu powiedziec, zeby Cie nie urazic... Wedlug powtarzane
              > j
              > przez Antoniego Slonimskiego anegdoty, byl to zart "minogowy".

              Nie wiem jak mozna miec dobry humor.Najpierw kilka godzin forum nie dzialalo a
              jak juz zaczelo dzialac to Kagan powklejal bzdury jako student i historyk nie
              mowiac czym zalaly forum Rysy.Ale GMR jak zwykle zwala wszystko na UE.Tak sie
              odwdziecza,ze mu watek podciagnelam.

              • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 12:26
                Hania zrozumiała Ania dalej nie kuma..ale zostawmy to ..tu się powinno
                dyskutować o miłosci....Bettty Brzydula jest bardzo zapracowana w konsulacie i
                nie wiem czy dziś do nas zajrzy..ale napewno jest zadowolona ze już na ten
                temat jest już ponad sto wejść...jak zaczęła trochę po polsku pisać to
                zainteesowanie jej tekstami wyraźnie się zwiększyło...
              • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 12:26
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Nie wiem jak mozna miec dobry humor.Najpierw kilka godzin forum nie dzialalo a
                > jak juz zaczelo dzialac to Kagan powklejal bzdury jako student i historyk nie
                > mowiac czym zalaly forum Rysy.Ale GMR jak zwykle zwala wszystko na UE.Tak sie
                > odwdziecza,ze mu watek podciagnelam.
                >

                Humor mozna miec dobry zawsze :) A propos forum - to pol pierwszej strony zajmuje
                jedna wiadomosc w wielu kopiach - co tu sie dzialo?
                • Gość: Złosliwy Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 12:37
                  Pewnie Al Quaida ruszyła do ataku
                  • melancho Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 21.05.02, 13:30
                    No co jest? Dziś jest znów mowa o samym wątku o miłości a nie o miłości...no a
                    ja się specjalnie litrem wody toaletowej skropilem ( skropilem a nie wypilem
                    zlosliwcy;-))

                    No to ja moze spytam, czy sadzicie ze obustronna milosc miedzy dwojgiem ludzi
                    do deski grobowej jest czyms nienormalnym i dziwacznym, a moze jest stanem
                    pozadanym przez wiekszosc z nas, ale czesto zainedbywanym i niepodlewanym?
                    Przychylam sie do stanowiska nr 2.
                    No i pozdrawiam milosnie :-)
                    • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 13:38
                      Popieram twoje stanowisko w tej sprawie...mam nadzieję że Unia nie zabroni
                      kochać się heteroseksualnie jak to od wieków było. Ale dziś o prawdziwą
                      bezinteresowną miłość jest niezwykle ciężko....
                      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 13:50
                        Gość portalu: GMR napisał(a):

                        > Popieram twoje stanowisko w tej sprawie...mam nadzieję że Unia nie zabroni
                        > kochać się heteroseksualnie jak to od wieków było. Ale dziś o prawdziwą
                        > bezinteresowną miłość jest niezwykle ciężko....


                        GMR pisz normalnie,nie dobijaj mnie z ta unia.Jak na zlosc do tego wszystkiego
                        tesciowa mnie nawiedza dzisiaj.Oszczedz!!!!

    • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 14:31
      a propo!komprare kamasutra!!! Fantastico el libro!!
      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 14:35
        Gość portalu: Brzydula napisał(a):

        > a propo!komprare kamasutra!!! Fantastico el libro!!

        Uwazaj Brzydula ,bo jak sie Oszolek dowie jakie Ty czytasz ksiazki.......
        • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 14:38
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: Brzydula napisał(a):
          >
          > > a propo!komprare kamasutra!!! Fantastico el libro!!
          >
          > Uwazaj Brzydula ,bo jak sie Oszolek dowie jakie Ty czytasz ksiazki.......

          ..........to Cie posadzi o zajadly antyklerykalizm oraz o bycie wtyczka masonerii.
          • Gość: Brzydula Que? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 14:48
            o co chodzi? Ja to robie en don Armando a to moj el amigo!!
            • Gość: Ania Re: Que? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 14:53
              Gość portalu: Brzydula napisał(a):

              > o co chodzi? Ja to robie en don Armando a to moj el amigo!!

              Bez slubu????Na kocia lape????O nieladnie Brzydula.
              • Gość: Hania Re: Que? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 14:55
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: Brzydula napisał(a):
                >
                > > o co chodzi? Ja to robie en don Armando a to moj el amigo!!
                >
                > Bez slubu????Na kocia lape????O nieladnie Brzydula.

                Don Armando musialby byc Twoim marido.
              • Gość: Brzydula Re: Que? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 14:59
                Nie moge tera bo firma sie upadnie a Macrela ma ..udziałs a ja nie...ale na
                moje imie jest zapisana Don Armando wpadł w tarapaty a ja chce mu pomoc on
                zrobił druga firma na moje imie i ta firma przejmuje jego firma nikt z zarzadu
                nie moze wiedzieć o tym poza don Armando y don Mario.ale jak wsjo bedzie po to
                wezme z nim..slub..
    • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 14:54
      Miłosć ci wszystko wybaczy....ona tak pięknie tłumaczy....choćbyś ją przeklął w
      rozpaczy... ..znacie pełen tekst tej piosenki? Proszę o jej uzupełnienie
      • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 14:57
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Miłosć ci wszystko wybaczy
        smutek zamieni ci w smiech
        milosc tak pięknie tłumaczy
        radosc i szczescie i grzech
        choćbyś ją przeklął w rozpaczy,
        ze jest okrutna i zla
        milosc Ci wszystko wybaczy
        bo milosc moj mily
        to ja


        A moze ktos wie, z jakiego to filmu?
        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 15:01
          Dzięki Haniu za uzupełnienie tej pieknej piosenki...ciekawe jakby to wyglądało
          po hiszpańsku?
          • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 15:02
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > Dzięki Haniu za uzupełnienie tej pieknej piosenki...ciekawe jakby to wyglądało
            > po hiszpańsku?

            Niestety moja znajomosc tego jezyka nie byla nigdy az tak dobra.
      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 14:58
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Miłosć ci wszystko wybaczy....ona tak pięknie tłumaczy....choćbyś ją przeklął w
        > smutek zamini ci w smiech zdrade i klamstwo i grzech
        > rozpaczy... ..znacie pełen tekst tej piosenki? Proszę o jej uzupełnienie

        ze jest okrutna i zla milosc Ci wszystko wybaczy bo milosc moj mily GMR to ja
        Ania.

        Moglam sie gdzies pomylic bo mam malo czasu.
        Czemu Brzydula sieje zgorszenie na forum?
        • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.05.02, 15:01
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: GMR napisał(a):
          >
          > > Miłosć ci wszystko wybaczy....ona tak pięknie tłumaczy....choćbyś ją przek
          > lął w
          > > smutek zamini ci w smiech zdrade i klamstwo i grzech
          > > rozpaczy... ..znacie pełen tekst tej piosenki? Proszę o jej uzupełnienie
          >
          > ze jest okrutna i zla milosc Ci wszystko wybaczy bo milosc moj mily GMR to j
          > a
          > Ania.
          >
          > Moglam sie gdzies pomylic bo mam malo czasu.
          > Czemu Brzydula sieje zgorszenie na forum?

          Widac Oszolek zaniedbal sie w trosce o czystosc jej duszyczki. Albo sie
          przeliczyl.
          • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 15:03
            To Ałła Marija recepcjonistka z Eco Mody ją tak zepsuła!
            • melancho Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 21.05.02, 15:19
              Gość portalu: GMR napisał(a):

              > Miłosć ci wszystko wybaczy
              ....ona tak pięknie tłumaczy....
              choćbyś ją przeklął wrozpaczy...


              I nie milkł by ogień kartaczy
              I wygasła gilidia pieniaczy
              I gdy cien Cie swa smuga naznaczy
              Patrz! boazeria mimo to sie wciaz paczy!
              Niech postawa jej cel nam wyznaczy!!
              ;-)

              ..znacie pełen tekst tej piosenki? Proszę o jej uzupełnienie

              no to juz Ania mnie wyręczyła

              • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 16:09
                Kiedy dyskusja weszłą na właściwe tory to zabrakło nowych wpisów.....Ja teraz
                oglądam Brzydulę więc do 17.15 mnie tu nie bedzie
                • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 21.05.02, 16:11
                  Gość portalu: GMR napisał(a):

                  > Kiedy dyskusja weszłą na właściwe tory to zabrakło nowych wpisów.....Ja teraz
                  > oglądam Brzydulę więc do 17.15 mnie tu nie bedzie

                  Zaraz przyjezdza moja tesciowa wiec tez znikam.Pozdrawiam wszystkich.
                  • melancho Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? 21.05.02, 22:48

                    wybaczcie ze sie Wam znow wtryniam, ale mi tez zalezy na tym, aby watek byl
                    wysoko, a ze samotnie tkwie na jego strazy...

                    pytan piosenkowych cd

                    "whenever i'm alone with you,
                    you make me feel like I'm home again,
                    whenever i'm alone with you,
                    you make me feel like i'm home again"

                    jaka to piosenka i przez kogo spiewana

                    podpowiedz:tytul jest scisle powiazany z tematem watku

                    serdecznie pozdrawiam
                    • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 10:34
                      Widocznie Polacy nie umieją dyskutować o miłości..ich miłoscią stała się
                      polityka i obrzucanie błotem tradycji i wartości na których wyrośli...bo
                      przestały im się podobać bo gdzieś zauważyli że są lepsze...i stądt te
                      kompleksy w tym temacie naszych rodaków
                      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 22.05.02, 11:03
                        Gość portalu: GMR napisał(a):

                        > Widocznie Polacy nie umieją dyskutować o miłości..ich miłoscią stała się
                        > polityka i obrzucanie błotem tradycji i wartości na których wyrośli...bo
                        > przestały im się podobać bo gdzieś zauważyli że są lepsze...i stądt te
                        > kompleksy w tym temacie naszych rodaków

                        Wartosci to domena Oszolka nie wcinaj mu sie.Dzis jeszcze nie mam czasu ale jutro
                        moze cos napisze.Pozdrawiam.
                        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 15:50
                          Aniu a czy ty wyszłas za swego obecnego męża z miłosci czy z rozsądku? I czy to
                          sama dokonałaś tego wyboru czy narzucili ci faceta twoi rodzice? A może ktoś ci
                          go wyswatał? Jaki on jest? Powiedz no gdzie ty znalazłaś takiego frajera który
                          by był zakochany W FEMINISTCE?
                          • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 15:59
                            Gość portalu: GMR napisał(a):

                            > Aniu a czy ty wyszłas za swego obecnego męża z miłosci czy z rozsądku? I czy to
                            >
                            > sama dokonałaś tego wyboru czy narzucili ci faceta twoi rodzice? A może ktoś ci
                            >
                            > go wyswatał? Jaki on jest? Powiedz no gdzie ty znalazłaś takiego frajera który
                            > by był zakochany W FEMINISTCE?

                            Co prawda pytanie bylo do Ani, ale ja tez uwazam sie za feministke, a mojego
                            narzeczonego nie uwazam dla frajera. Jezeli mezczyzna jest swiadom swojej
                            wartosci, nie uwaza za zagrozenie kobiety, ktora nie traktuje chlopaka /
                            narzeczonego / meza jak guru i wyrocznie, tylko jako partnera w zwiazku. I powiem
                            Ci jeszcze jedno GMeRku, znam takich "frajerow" znacznie wiecej.
                          • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 22.05.02, 16:00
                            Gość portalu: GMR napisał(a):

                            > Aniu a czy ty wyszłas za swego obecnego męża z miłosci czy z rozsądku? I czy to
                            >
                            > sama dokonałaś tego wyboru czy narzucili ci faceta twoi rodzice? A może ktoś ci
                            >
                            > go wyswatał? Jaki on jest? Powiedz no gdzie ty znalazłaś takiego frajera który
                            > by był zakochany W FEMINISTCE?


                            Podstepem mnie wzial.Nie mam czasu sie rozpisywac bo gotuje mloda kapuste dla
                            tesciowej.A co Ty taki ciekawy jestes?

                            • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 16:08
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Gość portalu: GMR napisał(a):
                              >
                              > > Aniu a czy ty wyszłas za swego obecnego męża z miłosci czy z rozsądku? I c
                              > zy to
                              > >
                              > > sama dokonałaś tego wyboru czy narzucili ci faceta twoi rodzice? A może kt
                              > oś ci
                              > >
                              > > go wyswatał? Jaki on jest? Powiedz no gdzie ty znalazłaś takiego frajera k
                              > tóry
                              > > by był zakochany W FEMINISTCE?
                              >
                              >
                              > Podstepem mnie wzial.Nie mam czasu sie rozpisywac bo gotuje mloda kapuste dla
                              > tesciowej.A co Ty taki ciekawy jestes?
                              >

                              Pewnie znowu jakis zawod sercowy.
                              Mloda kapusta.... Mniam....
                              Chyba w sobote tez ugotuje ;)
                              • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 16:55
                                a jak ja gotujecie?
                                ja lubie liscie (rwane a nie krojone) ze pomidorami (pomidory dodane pozniej i
                                gotowane "na krotko")
                                pozdrowienia dziewczyny
                                • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 17:04
                                  Gość portalu: ania napisał(a):

                                  > a jak ja gotujecie?
                                  > ja lubie liscie (rwane a nie krojone) ze pomidorami (pomidory dodane pozniej i
                                  > gotowane "na krotko")
                                  > pozdrowienia dziewczyny

                                  Ja lubie/robie duszona z pomidorami i koperkiem. Z mlodymi ziemniaczkami. Mniam,
                                  mniam.
                                  Pozdrawiam.

    • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 17:09
      Widzę że z polityki przeniśliście się do kuchni..wszystko tylko nie to co jest
      w temacie...
      • Gość: Hania Przez zoladek do serca! IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 17:10
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Widzę że z polityki przeniśliście się do kuchni..wszystko tylko nie to co jest
        > w temacie...

        I nie "przeniesliscie sie", tylko "przenioslyscie sie". Panowie nie wlaczyli sie
        do milych rozmow o mlodej kapuscie.
      • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 17:11
        dlaczego nie w temacie? - mowimy o milosci do jedzenia (mniam, mniam)
        • Gość: GMR Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 17:17
          Jak widać miłosć nie jedno ma imię
      • Gość: Ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.upc.chello.be 22.05.02, 17:39
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Widzę że z polityki przeniśliście się do kuchni..wszystko tylko nie to co jest
        > w temacie...

        To jest na temat bo "przez zoladek do serca mezczyzny"
    • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 17:41
      Buenas dias! A propio Jo leere la Kamasutra! Mucho fantastiko la libra!! Y vos
      leerosos Kamasutra?
      • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 17:45
        czy ty brzydulko nie jestes przypadkiem naszym ulubionym oszolomkiem??
        • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 17:47
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > czy ty brzydulko nie jestes przypadkiem naszym ulubionym oszolomkiem??

          Aha - i GMeRkiem w jednej osobie. Jest jeszcze Skin. Rozczworzenie jazni online!
      • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 17:46
        Gość portalu: Brzydula napisał(a):

        > Buenas dias! A propio Jo leere la Kamasutra! Mucho fantastiko la libra!! Y vos
        > leerosos Kamasutra?

        Brzydula, nie siej zgorszenia. Poza tym, niech no sie Oszolek dowie, co Ty
        czytasz, zamiast felietonow profesor Razny w ND.
        • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 17:50
          czesc dziewczyny, spadam - mam troche pracy
          do jutra
          ania
          • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 17:55
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > czesc dziewczyny, spadam - mam troche pracy
            > do jutra
            > ania

            Do jutra!
            • Gość: Oszołom Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 18:09
              Do jutra to ten temat spadnie na drugą stronę a ich miejsce zajmą jakieś
              antylkerykalne i antypolskie wypociny!
              • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 18:12
                wiec do zobaczenia do jutra nasze ty oszolomione brzedactwo
                • Gość: Oszołom Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 18:58
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > wiec do zobaczenia do jutra nasze ty oszolomione brzedactwo

                  Asta maniana Aniu!
        • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 17:52
          Que???? A que vosotros der tartase?
          • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 18:09
            je pige rien de ce que tu dis
            tu peux changer la langue stp
            on a marre de tes histoires en espagnol
            soit, tu communique en polonais, soit va voir chez les grecs (o pardon, un peut
            fort, mais tu me nerve)
            • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 18:12
              Nie umiem po France
              • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 18:13
                aa terra rozumem!
              • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 18:14
                a ja po hiszpansku, wiec komunikujmy po polsku, tak bedzie latwiej
                nieprawdaz?
                • Gość: Brzydula Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 18:19
                  Ci senior....oj tak pani ale ja jeszcze nie mówei dorze po polsku..ucze sie
            • Gość: Hania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.05.02, 18:19
              Gość portalu: ania napisał(a):

              > je pige rien de ce que tu dis
              > tu peux changer la langue stp
              > on a marre de tes histoires en espagnol
              > soit, tu communique en polonais, soit va voir chez les grecs (o pardon, un peut
              >
              > fort, mais tu me nerve)

              Ces histoires en espagnol sont tragiques. Pas tristes, pas comiques.
              • Gość: ania Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: 217.11.142.* 22.05.02, 18:34
                oui, mais dans le monde il y’a la place pour toutes les bestioles
                mais changions la langue, sinon on va perdre les specimens pour observer
                salut, a demain

                tlumaczenie dla brzyduli, ktora nie mowi France (jak to bardzo po hiszpansku
                brzmi...)
                "tak(masz racje), ale na swiecie jest miejsce dla wszystkich zyjatek
                lecz zmienmy jezyk, bo stracimy okazy do obserwacji
                czesc, do jutra
                • Gość: * Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 22:04
                  * ta gwiazdka to dla podtrzymania jakże interesującego tematu..Betty! kocham
                  cię!!!
    • Gość: Skin Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 21:07
      Miłosć? ceregiele..przecież wiadomo co chodzi! Chodzi o to by chuja w pizde
      wetknąć..oto cała filozofia a wy robicie z tego niewiadomoc co...bierzezsz
      chłopie paniene i jechane!
    • Gość: GMR Re: Jakiś debil po róznymi nikami kopiuje encyklopedię IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 15:14
      Taki długi tekstr ten gość zamieścił że moja odpowiedź bezp do niego do niej
      skierowana nie zmieściła się!!! Takich elaboratów nawet Oszołom chyba tu nie
      produkuje! Apel - wróćmy do dyskujsi o miłości dobra?
      • Gość: Ania Re: Jakiś debil po róznymi nikami kopiuje encyklopedię IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 15:20
        Gość portalu: GMR napisał(a):

        > Taki długi tekstr ten gość zamieścił że moja odpowiedź bezp do niego do niej
        > skierowana nie zmieściła się!!! Takich elaboratów nawet Oszołom chyba tu nie
        > produkuje! Apel - wróćmy do dyskujsi o miłości dobra?


        Nie wiesz kto jest taki madry?To debil kaganek.Gdzie nie otworze wszedzie natykam
        sie na to g.....
        • Gość: GMR Re: Jakiś debil po róznymi nikami kopiuje encyklopedię IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 15:37
          To ego dzieło? czyżby aż trak zjechał dół? Nie wierzę! On zawsze się wypowiadał
          rozsądne...fakt antyklerykał z niego jak cholera ale też i antyglobalista
          antysocjalista i antyliberał..Potrafił przypiec pedałom feministkom a tu takie
          przydługawe dzieło i to niezależnie od tematu byle to wklepać...
          • Gość: Ania Re: Jakiś debil po róznymi nikami kopiuje encyklopedię IP: *.upc.chello.be 23.05.02, 15:40
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > To ego dzieło? czyżby aż trak zjechał dół? Nie wierzę! On zawsze się wypowiadał
            >
            > rozsądne...fakt antyklerykał z niego jak cholera ale też i antyglobalista
            > antysocjalista i antyliberał..Potrafił przypiec pedałom feministkom a tu takie
            > przydługawe dzieło i to niezależnie od tematu byle to wklepać...


            On jest jeszcze antysyjonista.Wymyslil sobie dzisiaj,ze GW jest
            katosyjonistyczna.Co by na to Oszolek powiedzial?

            • Gość: GMR Re: Jakiś debil po róznymi nikami kopiuje encyklopedię IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 15:45
              Że Kagan nie rozróżnia Tradycjonalistów od katolewicy...dla Kagana Pieronek i
              Rydzyk to "wsjo-ryba"
          • Gość: Hania Re: Jakiś debil po róznymi nikami kopiuje encyklopedię IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 23.05.02, 15:46
            Gość portalu: GMR napisał(a):

            > To ego dzieło? czyżby aż trak zjechał dół? Nie wierzę! On zawsze się wypowiadał
            >
            > rozsądne...fakt antyklerykał z niego jak cholera ale też i antyglobalista
            > antysocjalista i antyliberał..Potrafił przypiec pedałom feministkom a tu takie
            > przydługawe dzieło i to niezależnie od tematu byle to wklepać...

            Kagan jest antykapitalista.
    • Gość: GMR Postuluję powrót do miłości,jeśli w ogole istnieje IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 16:32
    • Gość: Zgred Re: Dlaczego nic nie mówi sie tu o miłości? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 21:10
      168 wejść...to całkiem dobry wynik Brzydziu! Jak widziś ten portal to forum
      barbarzyńców którym miłosć kojarzy się przeważnie ze sprosnymi rzeczami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka