Dodaj do ulubionych

"Incydent"

02.02.05, 20:35
Tym slowem podsumowal IPN sprawe opublikowania ich bazy danych w internecie.
Teraz na dodatek uslyszalem jak prof. Kieres tlumaczyl w "Prosto w oczy", ze
kazdy kto czuje sie poszkodowany moze sie przeciez "oczyscic" gdy zlozy
wniosek.
Jezeli to byl incydent, to o jakim "oczyszczaniu" mowi teraz prof. Kieres? To
moze jednak, szanowny Instytucie Pamieci Narodowej nie ocenicie tego jak
incydent lecz jako przestepstwo, ktore przyczynilo sie do tego, ze wiele
ludzi czuje sie, ze sa pobrudzeni i musza zrobic cos czego nie chcieli robic.
Czyli musza udowadniac, ze sa pokrzywdzeni.
Sami mowiliscie, ze nie ma wszystkich akt. Co odpiszecie osobie, ktorej
nazwisko znalazlo sie na liscie, a jej teczka zaginela? Czy napiszecie tak
jak do tej pory, ze nie uznaje sie danej osoby za "osobe pokrzywdzona"?
Przeciez taka odpowiedz doistaja takze ci, ktorzy zostaja uznani za TW! Czy
tez napiszecie, ze moze kotos jest a moze nie jest agentem?
To co sie stalo jest skandalem. Nie ma teraz dobrego rozwiazania tej
sytuacji, a wy nazywacie to incydentem.
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: "Incydent" 02.02.05, 20:37
      jaki incydent? będą bronili Wildsteina do usranej śmierci bo w tym instytucie
      tacy sami rzetelni i obiektywni jak Bronisław Wildstein.
      • jaslon Boli, że nie dokopali Wildsteinowi solidarnie? 02.02.05, 20:44
        Nikt już nie może mieć innego zdania niż wasze? Ciekawa reakcja.

        JA Slon
        • venus99 Re: Boli, że nie dokopali Wildsteinowi solidarnie 02.02.05, 20:49
          niestety jestem sama. Wildstein działał na zlecenie instytutu celem zwiększenia
          budżetu IPN.
          • jaslon Re: Boli, że nie dokopali Wildsteinowi solidarnie 02.02.05, 20:58
            > niestety jestem sama.

            Współczuję.

            > budżetu IPN.
            Ja pisałem o zdaniu twoim i Leszka. Poza prowokacją GW (UB-ecka lista), nie ma
            w tej sprawie nic godnego nagany, nic co można by Wildsteinowi poważnie
            zarzucać. A wy chcieliście go już do więzienia wsadzać.

            Rozumiem, że można być przeciwnym lustracji, dekomunizacji, powszechnemu
            dostępowi do teczek, do naszej historii i prawdzie o naszej przeszłości.

            Ale ten zaciekły atak na Wildsteina jest dla mnie nieracjonalny.

            JA Slon
            • nabukko Re: Boli, że nie dokopali Wildsteinowi solidarnie 02.02.05, 21:02
              Ale darłbyś paszczę gdyby tak Urban tę liste opublikował , co?
              • pierre_doua Re: Boli, że nie dokopali Wildsteinowi solidarnie 02.02.05, 21:04
                Urban who?
              • jaslon Musiałbym się o tym dowiedzieć od ciebie 02.02.05, 21:07
                Ja tej uszatej świni nie czytam :(((((

                I niczego bym nie darł. Chyba, że na temat ewentualnego komentarza. Wildstain
                wszystko jasno przedstawił w "Prześwietleniu" dwa tygodnie temu.

                JA Slon
                • nabukko Re: Musiałbym się o tym dowiedzieć od ciebie 02.02.05, 21:29
                  Czytasz zapewne "Wasz Dziennik" i te bandyckie gazetki weszpolaków.A ryja byś
                  darł i to głośno.
                  • jaslon nabukko, cham z ciebie wylazł 02.02.05, 21:34
                    Co ja czytam to moja sprawa! Twoich elementarnych braków w wychowaniu przy
                    czytaniu NIE nie nadrobisz, niestety!

                    Ale może bozia się nad tobą zlituje! Czego ci życzę!

                    JA Slon
            • venus99 Re: Boli, że nie dokopali Wildsteinowi solidarnie 02.02.05, 21:11
              niepotrzebnie współczujesz. mogłabym być z Wildsteinem.
              jestem zdecydowanym przeciwnikiem myślenia,że teczki to prawda i historia i że
              jest to nasza przeszłość. moja nie.
              jeżeli jest prawdą,że w zasobach IPN jest około 1.5 miliona nazwisk - a bardzo
              wielu nie ma, ich teczki zostały zniszczone (myślę,że tak naprawdę zostały same
              płotki) - to policz jaki był udział procentowy kapusiów w społeczeństwie. można
              wyciągnąć wniosek, że W KAŻDEJ STATYSTYCZNEJ RODZINIE był donosiciel.
              i wtedy zasadne jest twierdzenie, że pamięć narodową tworzą donosy
              współobywateli. podoba ci się to?
              Wildsteina nie należy wsadzać do więzienia - niestety za głupotę i brak etyki
              jeszcze nikt w Polsce nie siedział.szkoda.
              • jaslon od przeinaczania niczego nie przybywa 02.02.05, 21:16
                Jest być może materiał archiwalny dotyczący 1,5 mln osób.

                > płotki) - to policz jaki był udział procentowy kapusiów w społeczeństwie.
                można
                >
                > wyciągnąć wniosek, że W KAŻDEJ STATYSTYCZNEJ RODZINIE był donosiciel.

                Trzeba być nieźle pokręconym, żeby wyciągać takie wnioski. Smutno mi jak czytam
                takie posty jak twój.

                JA Slon
    • nurni Re: "Incydent" 02.02.05, 20:43
      leszek.sopot napisał:

      > Tym slowem podsumowal IPN sprawe opublikowania ich bazy danych w internecie.
      > Teraz na dodatek uslyszalem jak prof. Kieres tlumaczyl w "Prosto w oczy", ze
      > kazdy kto czuje sie poszkodowany moze sie przeciez "oczyscic" gdy zlozy
      > wniosek.
      > Jezeli to byl incydent, to o jakim "oczyszczaniu" mowi teraz prof. Kieres? To
      > moze jednak, szanowny Instytucie Pamieci Narodowej nie ocenicie tego jak
      > incydent lecz jako przestepstwo,

      Wielkie slowa. Coz to za przestepstwo skoro Olejnik az przebieral nogami by cos
      wszczac i biedny nie mogl.

      ktore przyczynilo sie do tego, ze wiele
      > ludzi czuje sie, ze sa pobrudzeni i musza zrobic cos czego nie chcieli robic.
      > Czyli musza udowadniac, ze sa pokrzywdzeni.

      Czym pokrzywdzeni ?
      Ze sa na liscie ktora GW nazywa ubecka?

      > Sami mowiliscie, ze nie ma wszystkich akt. Co odpiszecie osobie, ktorej
      > nazwisko znalazlo sie na liscie, a jej teczka zaginela?

      Chyba prawde. A jak bys wolal ?
    • tad9 Re: "Incydent" 02.02.05, 20:43
      leszek.sopot napisał:


      > To co sie stalo jest skandalem.

      Jak dotąd, poza prowokacją "GW" i prowokacją Żakowskiego nic się nadzwyczajnego
      nie stało. Trudno byłoby dowieść, że lista funkcjonuje jako "lista agentów", a
      nie jako inwentarz IPN-u. Można odnieść wrażenie, że to kręgi antylustracyjne
      pragną wręcz, by lista zaistniała jako "lista agentów", a najlepiej, gdyby
      kogoś przy okazji zlinczowano, lub by ktoś się powiesił. Coraz bardziej
      zdumiewające rzeczy dzieją się wokół lustracji. Na razie dowiedzieliśmy się, że
      SB była kierowaną przez Macieja Giertycha organizacją zajmującą się
      fałszowaniem teczek, z donosicieli zrobiono postacie tragiczne, godne pióra
      Sofoklesa, teraz robi się wszystko, by z listy IPN zrobić "listę agentów".
      Zobaczymy co będzie dalej.
      • nurni Re: "Incydent" 02.02.05, 20:47
        tad9 napisał:

        > Można odnieść wrażenie, że to kręgi antylustracyjne
        > pragną wręcz, by lista zaistniała jako "lista agentów", a najlepiej, gdyby
        > kogoś przy okazji zlinczowano, lub by ktoś się powiesił.

        Trwa goraczkowe poszukiwanie ofiar. Staniszkis zawiodla na calej lini.

        Ofiary trzeba przekonac ze znalzly sie na UBECKIEJ liscie w wyniku knowan
        nienawistnych i barbarzynskich sil. Tak podpowiedza ci ktorzy UBECKI termin
        sami ukuli.

        Wszystko po staremu.
        • tad9 Re: "Incydent" 02.02.05, 21:03
          nurni napisał:


          > Trwa goraczkowe poszukiwanie ofiar. Staniszkis zawiodla na calej lini.

          Śmiem twierdzić, że tak naprawdę chodzi nie o niewinnych, którzy mogą zostać
          pokrzywdzeni, ale o paru winnych, którzy robią od iluś tam lat za autorytety, a
          których przeszłość dla "wtajemniczonych" antylustratorów żadną tajemnicą nie
          jest. Przypominam co opowiadał kilkanaście lat temu Kiszczak: "Przekazałem mu
          (min. Kozłowskiemu - tad)natomiast obszerny, bardzo tajny dokument
          kompromitujący dużą liczbę ludzi. Postąpiłem źle, powinienem go był zniszczyć,
          gdyż później Kozłowski zapoznał z nim ludzi spoza resortu, swoich znajomych.
          Tego robić w służbach specjalnych nie wolno."
          Obserwujemy strach przed "Zmierzchem Bożyszcz".
      • jaerk Re: "Incydent" 02.02.05, 20:50
        nic sie nie stało ..... poza tym, że twoi rodzice też są na tej liście....
        ...... jak łatwo rzucić teraz oskarżenie...
        Staniszkis też była TW - żal mi jej...
        • nurni Re: "Incydent" 02.02.05, 20:53
          jaerk napisał:

          > Staniszkis też była TW - żal mi jej...

          TW usilowal zrobic z niej Zakowski.
          Wg ogranego juz wzoru.

          Bo skoro my to "I Ty bedziesz konfidentem"
          • jaerk Re: "Incydent" 02.02.05, 20:56
            wychodzi ponura prawda, że Ci którzy byli w opozycji będą się jeszcze z tego
            musieli tłumaczyć. I to jest bezpośredni efekt wyniesia spisu z IPN
            • nurni Re: "Incydent" 02.02.05, 21:00
              jaerk napisał:

              > wychodzi ponura prawda, że Ci którzy byli w opozycji będą się jeszcze z tego
              > musieli tłumaczyć. I to jest bezpośredni efekt wyniesia spisu z IPN

              To jest zla wiadomosc dla wszystkich maleszek w tym kraju.
              Przerazeni sa tez oficerowie SB. Juz nie ma odwrotu.
              • jaerk Re: "Incydent" 02.02.05, 21:11
                To jest chyba oś konfliktu - spokój byłych kapusiów w zamian za spokój tych
                niewinnych, którzy mają założone teczki. Wildstein wynosząc listę kierował się
                filozofią inkwizytora - zło musi być wypalone żelazem, niważne że polegnie paru
                niewinnych - pan Bóg rozpozna ich. Szczerze mówiąc nie jest to moja filozofia.
                Podejrzewam, ze BW postępując w ten sposób jednak skrzywdzil parę (tysięcy???)
                osób w tym kraju. I nie mówie tu o byłych donosicielach. Im to pasuje -
                powiedzą, że tym bałaganie to jest gra politycza albo coś w tym stylu.
                Popatrzcie jak np. Millerowi wraca humor i buta. On już wie, że prawa strona
                sceny politycznej wykończy się tyymi teczkami. POZDR
                • nurni Re: "Incydent" 02.02.05, 21:21
                  jaerk napisał:

                  > To jest chyba oś konfliktu - spokój byłych kapusiów w zamian za spokój tych
                  > niewinnych, którzy mają założone teczki.

                  Slucham ?
                  Jestem niewinny bo pamietam o takim drobiazgu czy kapowalem czy nie kapowalem.
                  Moge miec sto teczek a potrzeby ukladu z sb-kami nie widze.

                  No chyba ze nie napisalem teraz prawdy...
                  Bo jesli bym kapowal zapewne cos na ksztalt porozumienia czy umowy z Sb-kami
                  zdawaloby by mi sie chyba czyms zrozumialym i pozadanym. Byc moze podnosilbym
                  nawet ze to bardzo chrzescijanskie. Ja im wybaczam a oni nie ujawniaja mojej
                  teczki...



                  Wildstein wynosząc listę kierował się
                  > filozofią inkwizytora - zło musi być wypalone żelazem, niważne że polegnie
                  paru
                  > niewinnych - pan Bóg rozpozna ich.

                  Nie warto czekac na Pana Boga skoro sa dokumenty. Dowody.

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2524412.html

                  Niektorzy nie doczekali. I gdyby nie dowody nie doczekaly by rowniez ich
                  rodziny.
                  Milujacy ludzi medrcy z GW wola bronic Maleszke niz Smoczkiewicza.

                  > Szczerze mówiąc nie jest to moja filozofia.
                  > Podejrzewam, ze BW postępując w ten sposób jednak skrzywdzil parę
                  (tysięcy???)
                  > osób w tym kraju.

                  Czym skrzywdzonych?

                  Rozpuszczana usilnie przez GW pogloska ze to lista ubecka? Napisz to wprost.


                  > I nie mówie tu o byłych donosicielach. Im to pasuje -
                  > powiedzą, że tym bałaganie to jest gra politycza albo coś w tym stylu.
                  > Popatrzcie jak np. Millerowi wraca humor i buta. On już wie, że prawa strona
                  > sceny politycznej wykończy się tyymi teczkami. POZDR

                  Czerwoni straca najwiecej. Nie pomoze nadrabianie mina.
                  • jaerk Re: "Incydent" 02.02.05, 21:40

                    > Slucham ?
                    > Jestem niewinny bo pamietam o takim drobiazgu czy kapowalem czy nie kapowalem.
                    > Moge miec sto teczek a potrzeby ukladu z sb-kami nie widze.
                    >
                    > No chyba ze nie napisalem teraz prawdy...
                    > Bo jesli bym kapowal zapewne cos na ksztalt porozumienia czy umowy z Sb-kami
                    > zdawaloby by mi sie chyba czyms zrozumialym i pozadanym. Byc moze podnosilbym
                    > nawet ze to bardzo chrzescijanskie. Ja im wybaczam a oni nie ujawniaja mojej
                    > teczki...
                    >
                    >a słynny agent ps. Bolek jak gęsto się tłumaczył - teraz mimo, że dzięki m.in.
                    Wałęsie upadła komuna - przylepiło się do niego, że też kapuś
                    >

                    >
                    > Nie warto czekac na Pana Boga skoro sa dokumenty. Dowody.
                    >
                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci /1,53600,2524412.html
                    >
                    a ludzie, którzy nic nie znaczyli, których teczka była załozona bo jechali na
                    stypendium naukowe za granicę dlaczego mają sie tłumaczyć, że nie są garbaci??

                    > Niektorzy nie doczekali. I gdyby nie dowody nie doczekaly by rowniez ich
                    > rodziny.
                    > Milujacy ludzi medrcy z GW wola bronic Maleszke niz Smoczkiewicza.
                    >

                    > Czym skrzywdzonych?
                    >napisałem wyżej - tym, ze będą sie musieli tlumaczyć z tego że nie są garbaci a
                    i tak niektórzy nie uwierzą

                    > Rozpuszczana usilnie przez GW pogloska ze to lista ubecka? Napisz to wprost.
                    >
                    >a jakie jest potoczne wyrażenie o tej liście?? Gdyby to nie GW napisała że to
                    lista ubecka to czy ten spis miałby inną nazwe, konotację - jakoś nie bardzo wierzę


                    >
                    > Czerwoni straca najwiecej. Nie pomoze nadrabianie mina.

                    no do tej pory to na teczkach czerwoni nie wychodzą źle - dalej twierdzę że dla
                    nich to dar niebios. Odwrócenie uwagi od ich przekrętów, komisji które wywlekają
                    na światło totalny nepotyzm, krętactwa w sprawie wyborów etc etc. Popatrz czym
                    żyje teraz scena polityczna - kogo teczki utopią oraz słabo skrywana zawiść do
                    Agory. Swoja drogą koncern ten działa na klasę politczną jak płachta na byka.
                    Chyba za duzi urośli i boli ten kryształowy Michnik.
                    • nurni Re: "Incydent" 02.02.05, 22:12
                      jaerk napisał:

                      > >a słynny agent ps. Bolek jak gęsto się tłumaczył - teraz mimo, że dzięki m
                      > .in.
                      > Wałęsie upadła komuna - przylepiło się do niego, że też kapuś

                      Zaraz zaraz. Zanim o walesie to moze wrocmy jeszcze do tych niewinnych ktorzy
                      postanowili pojsc na uklad z SB. Przyznam ze to bardzo mnie zaciekwilo.

                      Czy dobrze pamietam ze pisales ze niewinni poszli na ten uklad, by Sb nie
                      ujawnialo ich teczek ?


                      > a ludzie, którzy nic nie znaczyli, których teczka była załozona bo jechali na
                      > stypendium naukowe za granicę dlaczego mają sie tłumaczyć, że nie są garbaci??

                      Przeciez nie o to chodzi czy byli garbaci tylko czy DONOSILI do SB.

                      Co to znaczy "nic nie znaczyli". Czy to ze nie byli nikim waznym czy tez ofiary
                      ich donosow nie byly rowniez nikim waznym ?


                      > > Czym skrzywdzonych?
                      > >napisałem wyżej - tym, ze będą sie musieli tlumaczyć z tego że nie są garb
                      > aci a
                      > i tak niektórzy nie uwierzą

                      Czy sa garbaci czy nie to przeciez widac. Czy donosili na innych to przeciez
                      nie kwestia fizjonomi tylko akt woli.

                      > > Rozpuszczana usilnie przez GW pogloska ze to lista ubecka? Napisz to wpro
                      > st.
                      > >
                      > >a jakie jest potoczne wyrażenie o tej liście?? Gdyby to nie GW napisała że
                      > to
                      > lista ubecka to czy ten spis miałby inną nazwe, konotację - jakoś nie bardzo
                      wi
                      > erzę

                      To jest rejestr a nie lista agentow. GW zwyczajnie i pospolicie klamie.
                      Za potoczne i klamliwe wrazenia odpowiada tylko jego autor, prawda?
                      Byla nim Gazeta Wyborcza.


                      > > Czerwoni straca najwiecej. Nie pomoze nadrabianie mina.
                      >
                      > no do tej pory to na teczkach czerwoni nie wychodzą źle - dalej twierdzę że
                      dla
                      > nich to dar niebios.

                      Kloci sie to nieco z faktami. Robili zawsze co mogli by lustracje oddalic.


                      Odwrócenie uwagi od ich przekrętów, komisji które wywlekaj
                      > ą
                      > na światło totalny nepotyzm, krętactwa w sprawie wyborów etc etc. Popatrz czym
                      > żyje teraz scena polityczna - kogo teczki utopią oraz słabo skrywana zawiść do
                      > Agory.

                      Mysle ze teczki utopia klamcow i donosicieli. To naprawde takie wazne z jakiego
                      miasta czy partii oni pochodza ?

                      > Swoja drogą koncern ten działa na klasę politczną jak płachta na byka.
                      > Chyba za duzi urośli i boli ten kryształowy Michnik.

                      Zrodla tego wzrostu to temat na tysiace watkow. Juz niedlugo.
                      • jaerk Re: "Incydent" 02.02.05, 23:00

                        > Zaraz zaraz. Zanim o walesie to moze wrocmy jeszcze do tych niewinnych ktorzy
                        > postanowili pojsc na uklad z SB. Przyznam ze to bardzo mnie zaciekwilo.
                        >
                        > Czy dobrze pamietam ze pisales ze niewinni poszli na ten uklad, by Sb nie
                        > ujawnialo ich teczek ?
                        >
                        >Może niezbyt jasno się wyraziłem - niewinni czyli ci, którzy nie
                        wspólpracowali, nie szli na żaden układ a są na liscie. Natomiast pisząc o
                        dylemacie jaki jest do rozwiązania zastawiałem się czy dobrze się stało, że
                        wypłynela lista na której pomieszani są pokrzwdzeni wraz z kapusiami.
                        I nadal mam dylemat czy w imie sprawiedliwości rozliczyc się z kapusiami
                        krzywdząc przy okazji ludzi zupełnie niewinnych. Bo jakos nie wierzę, że
                        wszystko co jest w aktach IPN jest zgodne z prawdą - że nie było podchodow
                        bezpieki aby kogoś złamać. Jakos nie wierzę, ze oficerowie SB nie kolorowali
                        swych akt aby się wykazać przed przełozownymi. Oczywistym jest, że w
                        przewazającej częsci akta będą prawdziwe i w tym wypadku sprawiedliwości stanie
                        sie zadość - ale za jaką cenę. Żeby było janse za młody byłem aby w latach 70-
                        80 działać w opozycji czy też być po stronie komuny - byłem wtedy dzieckiem.

                        > > a ludzie, którzy nic nie znaczyli, których teczka była załozona bo jechal
                        > i na
                        > > stypendium naukowe za granicę dlaczego mają sie tłumaczyć, że nie są garb
                        > aci??
                        >
                        > Przeciez nie o to chodzi czy byli garbaci tylko czy DONOSILI do SB.
                        >
                        > Co to znaczy "nic nie znaczyli". Czy to ze nie byli nikim waznym czy tez ofiary
                        >
                        Nic nie znaczyli - szarzy ludzie w jakchimś Chrzanowie np. Będą teraz na liście
                        ale ich sprawa nie zostanie tak szybko wyjaśniona jak p. Staniszkis (bo ważna
                        znana figura). I co łatka się przyklei a biedak będzie czekał na sprawiedliwośc
                        5 lat (albo na potwierdzenie że kapuś jesli donosił)
                        > ich donosow nie byly rowniez nikim waznym ?
                        >
                        >
                        > > > Czym skrzywdzonych?
                        > > >napisałem wyżej - tym, ze będą sie musieli tlumaczyć z tego że nie s
                        > ą garb
                        > > aci a
                        > > i tak niektórzy nie uwierzą
                        >
                        > Czy sa garbaci czy nie to przeciez widac. Czy donosili na innych to przeciez
                        > nie kwestia fizjonomi tylko akt woli.
                        >

                        Cyz donosili to oczywiście akt woli.Ale czy byli na liście to juz nie akt woli.
                        Ogólnie moja teza jest taka, ze wyniesienie tej listy więcej narobi szkód niz
                        pożytku. IPN nie ma szans przerobić kilkuset (nichby było nawet kilkudziesiąt)
                        tysiecy spraw w jakimś realnym terminie - ile taki Jan Kowalski ma czekać na
                        sprawiedliwość jeśli jest na liście??? A jeśli ten Jan Kowalski ma np. 75 lat i
                        umrze z tym??? To chyba tak było z tym działaczem S.

                        > To jest rejestr a nie lista agentow. GW zwyczajnie i pospolicie klamie.
                        > Za potoczne i klamliwe wrazenia odpowiada tylko jego autor, prawda?
                        > Byla nim Gazeta Wyborcza.
                        >Tutaj się nie przekonamy nawzajem. Ja twierdzę że bez względu na to czy GW tak
                        napisałaby czy tez nie - to i tak byłoby to nazwane listą ubecką (albo podobnie)
                        >
                        > > > Czerwoni straca najwiecej. Nie pomoze nadrabianie mina.
                        > >
                        > > no do tej pory to na teczkach czerwoni nie wychodzą źle - dalej twierdzę
                        > że
                        > dla
                        > > nich to dar niebios.
                        >
                        > Kloci sie to nieco z faktami. Robili zawsze co mogli by lustracje oddalic.

                        >Oczywiście, że robili bo są też mocno umoczeni - ale oni nie zdradzali swojego
                        obozu politycznego. Popatrz na sprawę Oleksego - ogłoszono go kłamcą
                        lustracyjnym i nie bardzo mu to zaszkodziło wśrod swoich. Pomyśl co by było
                        gdyby hipotetycznie np. Kaczynski został oskarżony o donosicielstwo - jest to
                        koniec PiS. Czerwoni doskonale zdają sobie, że teczki bardziej zaszkodza prawicy
                        , a jeszcze bardziej kiedy to prawicowe rączki zaczna w nich grzebać. Przecież
                        naturalnymi konkurentami partii prawicowych są inne partie prawicowe (oczywiście
                        przed wyborami) i najlatwiej osłabić konkurencję wyciągając teczkę na działacza
                        z konkuencji. Myśle, że trwa teraz poszukiwanie takich rodzynków. PiS szuka na
                        liście LPR a LPR PiS-u. Etc. A wszyscy szukają UW;-). I komu BW zaszkodzi w imię
                        przwdy??
                        >
                        > Odwrócenie uwagi od ich przekrętów, komisji które wywlekaj
                        > > ą
                        > > na światło totalny nepotyzm, krętactwa w sprawie wyborów etc etc. Popatrz
                        > czym
                        > > żyje teraz scena polityczna - kogo teczki utopią oraz słabo skrywana zawi
                        > ść do
                        > > Agory.
                        >
                        > Mysle ze teczki utopia klamcow i donosicieli. To naprawde takie wazne z
                        jakiegomiasta czy partii oni pochodza ?
                        >Zgoda - utopią - tych któych sa jeszcze teczki.
                        > > Swoja drogą koncern ten działa na klasę politczną jak płachta na byka.
                        > > Chyba za duzi urośli i boli ten kryształowy Michnik.
                        >
                        > Zrodla tego wzrostu to temat na tysiace watkow. Juz niedlugo.
                        Nie mam info nt. wzrostu Agory.
                        A przy okazji pozdrawiam rozgrzane głowy (bez zadnych podtekstów)
    • pierre_doua Re: "Incydent" z "szalonym dwojkarzem" 02.02.05, 20:53
      Leszku, popieram kazde slowo.

      Wildstein to zlodziej, a nie bohaterski dziennikarz. Porownywanie go do
      Bernsteina i Woodwarda z Washington Post (tych od Watergate) jest nonsensem.
      Tamci kazdy swoj krok w swoim PRAWDZIWYM dziennikarskim sledztwie caly czas
      konsultowali z redaktorem naczelnym, redaktorem odpowiedzialnym i wlascicielem
      gazety. To byla dobra robota.

      Co do IPNu, tez podzielam Twoje wnioski. Widzialem liste, nie ma mnie na niej
      (to tak á propos), i tez uwazam, ze kieresowskie pomendywanie o oczyszczaniu
      sie z zarzutow jest szczytem glupoty.

      No, ale w takich czasach zyjemy.

      Polska nie jest juz w moich oczach panstwem prawa.

      Przywrocenie tej europejskiej prawosci moze nastapic tylko wtedy, kiedy maly
      zlodziejaszek Wildstein stanie przed sadem.

      Nie za to, ze nie ujawnia zrodla informacji, tylko za to, ze ukradl cos, co nie
      bylo jego.

      Lustracja jest potrzebna, i dawno trzeba bylo ja zrobic. Mielibysmy to za soba.

      A tak - dochodzi do patologii "szalonych dwojkarzy" (pozwalam tu sobie na
      zazartowanie z nazwiska Wildsteina: "wild" to "dziki", a takze "szalony" w
      wielu jezykach, zas "sztajn" - trzymajcie sie - to "dwa" w jezyku hebrajskim.

      Co to byla przed wojna "dwojka", to chyba wiecie?

      Tym pozytywnym akcentem koncze, dobranoc, do jutra.

      • venus99 Re: "Incydent" z "szalonym dwojkarzem" 02.02.05, 21:01
        nie ma cię na liście? współczuję. znalazłeś się poza nawiasem takiego zacnego
        towarzystwa.
        • pierre_doua Re: "Incydent" z "szalonym dwojkarzem" 02.02.05, 21:03
          Venus, oczywiscie masz racje, jestem wsciekly.

          Z usmiechem
          • desspo1 Re: po tobie widac ze ubectwo to stan niezalezny 03.02.05, 09:31
            od ideologii
            za robienie notatek z materialu jawnego
            chcesz wsadzac do wiezienia
            gratulacje bolszewiku z d..pkracji ponadczasowej
    • oleg3 Re: "Incydent" 02.02.05, 20:56
      leszek.sopot napisał:

      > To
      > moze jednak, szanowny Instytucie Pamieci Narodowej nie ocenicie tego jak
      > incydent lecz jako przestepstwo, ktore przyczynilo sie do tego, ze wiele
      > ludzi czuje sie, ze sa pobrudzeni i musza zrobic cos czego nie chcieli robic

      Nie ma przestępstwa bez złamania prawa. Zamiast wskazywać hipotetyczne skutki
      czynu BW wskaż normę prawną albo przestań pi...lić o przestępstwie.
    • jack20 Re: "Incydent" 02.02.05, 20:57
      Niestety to za malo ze strony Kieresa, glownego odpowiedzialnego za
      ta "fuszerke" instytutu. Opublikowanie listy odslonilo nieprofesjonalny i
      beztroski stosunek IPN do sb-ckiego katalogu.
      Udostepnianiu go bez koniecznego jednoznacznego usystematyzowania w swojej
      czytelni.
      • jak.babcie.kocham "Incydent" już do kupienia na Allegro... 02.02.05, 20:59
        Znalazło się już kilku drani, którzy zbijają kasę na cudzych nerwach
        • jack20 Re: "Incydent" już do kupienia na Allegro... 02.02.05, 21:06
          Mozna tylko wspolczuc tym osobom o nazwiskach i imieniach przypadkowo
          pokrywajacych sie z wymienionymi w katalogu.
          Trudno sie dziwic skoro prof. Staniszkis sama dostala "czkawki" na wiadomosc o
          figurowaniu na liscie.
          Inni niestey prof. Staniszkis nie sa.
      • jaslon odczepić się od IPN-u 02.02.05, 21:03
        > Niestety to za malo ze strony Kieresa, glownego odpowiedzialnego za
        > ta "fuszerke" instytutu. Opublikowanie listy odslonilo nieprofesjonalny i
        > beztroski stosunek IPN do sb-ckiego katalogu.
        > Udostepnianiu go bez koniecznego jednoznacznego usystematyzowania w swojej
        > czytelni.


        to są prowokatorskie metody, ale ograne. Nikt się na to nie nabierze :(((

        JA Slon
        • jack20 Re: odczepić się od IPN-u 02.02.05, 21:14
          Pomysl logicznie slon zaczem powiesz czy to jest zwiazane z prowokatorstwem czy
          z sluszna krytyka poslugiwania sie katalogiem sb bez poprawek wnoszacych dane
          osobowe: adres, rok urodzenia.
          Podkreslam, ze od poczatku tak i teraz stoje po stronie Wildsteina
          (poczytaj moje posty). To lustracje nalezalo pchnac do przodu.
          • jaslon Re: odczepić się od IPN-u 02.02.05, 21:21
            Na szczęście celem Wildsteina nie było stawianie krzyżyków na drzwiach
            jakichkolwiek ludzi.

            Jeżeli ty tego żałujesz, to na szczęście tylko twój problem. Powszechny dostęp
            do teczek, ujawnienie TW i SB-ków jest już nieodwracalne, wierzę w to.

            JA Slon
            • jack20 Re: odczepić się od IPN-u 02.02.05, 21:28
              Ja tez estem za ujawnieniem TW i sb-ekow.
              Krytykuje tylko, ze w tym katalogu jest brak przy delikwencie jego adresu i
              daty urodzenia, co jednoznacznie tych ludzi by identyfikowalo.
              Wine za to ponosi kierownictwo IPN obojetnie jak na to nie spojrzysz.
              I taki nowy katalog powinni byc zmuszeni teraz oglosic.
              Czy to tak trudno pojac?
              • jaslon Ty nie rozumiesz, że to katalog archiwaliów??? 02.02.05, 21:30
                Czy tylko tak ściemniasz?

                JA Slon
                • jack20 Re: Ty nie rozumiesz, że to katalog archiwaliów?? 02.02.05, 21:40
                  Nie rozumiem, ze takie "archiwalium" udostepnia sie miast poprawionego.
                  Wydaje mi sie, ze powoli jednak zaczynam rozumiec, dlaczego ta ustawa obejmuje
                  tylko TW zwerbowanych do roku 1983 i dlaczego pozwolono "taki" wlasnie katalog
                  udostepniac.
    • kataryna.kataryna Re: "Incydent" 02.02.05, 21:24
      leszek.sopot napisał:

      > Tym slowem podsumowal IPN sprawe opublikowania ich bazy danych w internecie.



      Określenia "barzbarzyństwo", "masakra pokrzywdzonych", "rzeź niewiniąteK" i tym
      podobne zostawił dla speckomanda GW w składzie Wroński-Czuchnowski-Stasiński-
      Pacewicz-Kublik.


      > Teraz na dodatek uslyszalem jak prof. Kieres tlumaczyl w "Prosto w oczy", ze
      > kazdy kto czuje sie poszkodowany moze sie przeciez "oczyscic" gdy zlozy
      > wniosek.



      A co miał powiedzieć? I tak dobrze, że nie powiedział, że jak ktoś czuje się
      poszkodowany to z pretensjami do tych, którzy przemianowali "spis inwentarzowy"
      na "listę agentów"


      > Jezeli to byl incydent, to o jakim "oczyszczaniu" mowi teraz prof. Kieres? To
      > moze jednak, szanowny Instytucie Pamieci Narodowej nie ocenicie tego jak
      > incydent lecz jako przestepstwo, ktore przyczynilo sie do tego, ze wiele
      > ludzi czuje sie, ze sa pobrudzeni i musza zrobic cos czego nie chcieli robic.



      Obawiam się, że przestępstwem najłatwiejszym do udowodnienia byłoby pomówienie
      jakiego dopuścił się wobec 240 000 osób Wrońksi nazywając expressis verbis tę
      listę "listą agentów" - a tym samym pomawiając wszystkie osoby z listy o bycie
      agentem.




      > Czyli musza udowadniac, ze sa pokrzywdzeni.


      Nie muszą.
      Przykład hipotetyczny. Ktoś publikuje listę wszystkich pacjentek gabinetu
      ginekologicznego. Wiadomo, że są na niej te co przyszły po środki
      antykoncepcyjne, te co były w ciąży, no i te co zrobiły skrobankę - nie wiadomo
      ktoóra jest która. I jeśli któraś pani koniecznie chce uwiarygodnić się przed
      sąsiadkami, że ona nie jest z tego skrobankowego klucza, może poprosić o
      aświadczenie, że nigdy nie robiła aborcji.

      Pytanie tylko po co ktoś miałby to robić. Jak ma takie głupie sąsiadki, którym
      się nie da wytłumaczyć, to chyba tłumaczyć się przed nimi nie warto.

      Dodam, że na tej liście jest moja babcia, kilka osób z mojej rodziny oraz sporo
      moich znajomych. Ani przez chwilę nie pomyślałam, że to coś oznacza.



      > Sami mowiliscie, ze nie ma wszystkich akt. Co odpiszecie osobie, ktorej
      > nazwisko znalazlo sie na liscie, a jej teczka zaginela? Czy napiszecie tak
      > jak do tej pory, ze nie uznaje sie danej osoby za "osobe pokrzywdzona"?
      > Przeciez taka odpowiedz doistaja takze ci, ktorzy zostaja uznani za TW! Czy
      > tez napiszecie, ze moze kotos jest a moze nie jest agentem?
      > To co sie stalo jest skandalem. Nie ma teraz dobrego rozwiazania tej
      > sytuacji, a wy nazywacie to incydentem.



      Owszem, to co się stało jest skandalem. GW przerobiła "spis inwentarzowy"
      na "ubecką listę" i wmówiła setkom ludzi, że są podejrzani. Bez GW, bez
      Żakowskiego, nic by się nie działo. Zresztą i teraz się nie dzieje.

      Gdyby tekst w sobotniej GW brzmiał "Z IPN wyniesiono spis inwentarzowy" - nie
      byłoby takiej afery. Gazeta zagrała sobie na emocjach 240 000 osób ale na
      szczęście to ona za to zapłaci. Odbiła się od Bronka jak od ściany. Za parę lat
      to Bronkowi będziemy wdzięczni.
      • kataryna.kataryna Re: "Incydent" 02.02.05, 21:31
        kataryna.kataryna napisała:

        >> Nie muszą.
        > Przykład hipotetyczny. Ktoś publikuje listę wszystkich pacjentek gabinetu
        > ginekologicznego. Wiadomo, że są na niej te co przyszły po środki
        > antykoncepcyjne, te co były w ciąży, no i te co zrobiły skrobankę - nie
        wiadomo
        >
        > ktoóra jest która. I jeśli któraś pani koniecznie chce uwiarygodnić się przed
        > sąsiadkami, że ona nie jest z tego skrobankowego klucza, może poprosić o
        > aświadczenie, że nigdy nie robiła aborcji.
        >
        > Pytanie tylko po co ktoś miałby to robić. Jak ma takie głupie sąsiadki,
        którym
        > się nie da wytłumaczyć, to chyba tłumaczyć się przed nimi nie warto.




        > Dodam, że na tej liście jest moja babcia, kilka osób z mojej rodziny oraz
        sporo
        >
        > moich znajomych. Ani przez chwilę nie pomyślałam, że to coś oznacza.




        Na liście Wildsteina oczywiście, a nie ginekologa :)
      • leszek.sopot Po co mi napisalas o klopotach ginekologicznych? 03.02.05, 11:24
        Czy naprawde jak ktos napisze cos z czyms sie nie zgadzac, to musisz pisac
        jakies dyrdymaly o ginekologach?
    • jajajaj Re: "Incydent" 02.02.05, 21:24
      komu te kombinacje potrzebne, trzeba KAŻDEMU, bez wzgledu na to kim był jest
      czy bedzie udostepnic jego teczke jesli taką ma. Nie wiadomo w ogóle czy
      przetwarzanie danych, nawet esbeków, bez ich wiedzy, jest legalne. Lepper ma
      racje, tu nie ma powodów aby cos utajniac. Uczciwym to tylko szkodzi, a
      wycwanionym SB-kom nie przeszkadza. IPN powinien zając sie sprawą udostepnienia
      każdemu jego teczki jak najszybciej. Ustawa lustracyjna jest chora, jak całe
      nasze państwo. Dzis teczki sa towarem przetargowym, ludzie sie kłócą,
      oczerniaja, posadzają Bóg wie o co, a nie ma sposobów aby to sprawdzic. A jak
      sie IPN pomyli, to wyrok jest ostateczny, bo niczego nie mozna sprawdzić.
    • kropekuk Ze "ZOSTALA OKLADKA TECZKI".Akta, ktore spalono 02.02.05, 21:27
      nie maja sygnatur w IPN. Ale za to sa liczne teczki bez zawartosci.
    • bodo53 Re: "Incydent" 02.02.05, 21:27
      > Czyli muszą udowadniać, że są pokrzywdzeni.

      W kraju, gdzie przestrzegane są standarty prawne, w sytuacji gdy praktycznie
      przed nosem prezesa ktoś nieuprawniony wynosi zawartość "spisu archiwalnego",
      ów "incydent" a także nieudolna próba wytłumaczenia bałaganu w IPN,
      zdyskwalifikowałaby natychmiast Leona K. w oczach opinii publicznej.

      Ponieważ w Polsce jak dotychczas zarówno ELYTY, jak i większość społeczeństwa -
      mają owe standarty w serdecznym poważaniu oraz kiedy takowej opinii publicznej
      jeszcze nie dorobiliśmy się a do jej miana aspiruje wyłącznie PUBLIKA, wróżę
      Leonowi K. długą i owocną karierę na dotychczas zajmowanym stanowisku, a kto
      wie, czy nie lepszym...

      Czy wypowiedź Prezesa ma świadczyć o tym , że teraz osoby które mogą zostać
      pomówione wyłącznie z powodu zbieżności danych personalnych, będą "zmuszone"
      ubiegać się w IPN o "świadectwo moralności"...?


      P.S. Spoko... mnie tam nie ma i nigdy nie będzie, tak jak wielu z was. Nie
      wyczytałem nigdzie bowiem, aby bezpieka zakładała jakieś osobne rejestry na
      Tajnych Tchórzy (TT), Tajnych Konformistów (TK), Tajnych Lizusów (TL), Tajnych
      Olewaczy (TO). Za dużo ich było...
      • jaslon bojowy się zrobiłeś :)))) 02.02.05, 21:40
        > P.S. Spoko... mnie tam nie ma i nigdy nie będzie, tak jak wielu z was. Nie
        > wyczytałem nigdzie bowiem, aby bezpieka zakładała jakieś osobne rejestry na
        > Tajnych Tchórzy (TT), Tajnych Konformistów (TK), Tajnych Lizusów (TL),
        Tajnych
        > Olewaczy (TO). Za dużo ich było...


        A to co piszesz to nie jest szczucie i pomówienia? Taki spowiednik z ciebie?

        JA Slon
        • bodo53 Re: bojowy się zrobiłeś :)))) 02.02.05, 21:43
          Jaki bojowy...? Za to trzeźwy i z wypróżnionym woreczkiem żółciowym...

    • sceptyk Apeluje o uruchomienie nieco wyobrazni 02.02.05, 22:51
      Okazjonalnie polemizowalem z Sopotem, ale teraz jestem sklonny przyznac mu
      racje. Malo tego. Apeluje do czytelnikow, aby uruchomili wyobraznie, badz
      logike. To nie jest tak, ze objetych lista jest 240,000 osob. Dotyczy ona
      wszystkich w Polsce (o ile lista jest ogolnopolska) noszacych nazwiska i imiona
      identyczne z tymi na liscie. Mysle, ze to juz teraz moze byc co najmniej 0.5
      mln.

      Nie wiem dlaczego lista "wildsteinowa" (czyli IPNowska) nie zawiera zadnych
      danych, ktore by jakos blizej powiazaly nazwiska z konkretnymi ludzmi.

      Zastanowmy sie: jak sie moze grupa ludzi noszaca nazwisko (i imie) X
      wytlumaczyc z faktu, ze ich (wystarczy jeden raz) nazwisko jest na liscie?
      Kazdy noszacy takie nazwisko musial by dostac zaswiadczenie z IPN, ze jest badz
      ofiara badz jego/jej teczki tam nie ma. A nastepnie lista takich zaswiadczen (z
      dokladnymi danymi kazdego) powinna zostac umieszczona w Internecie, do
      skonsultowania jej przez WSZYSTKICH ludzi w Polsce. Tak jak dla wszystkich jest
      dostepna obecna lista. Dopiero na koncu tej operacji wyszloby na jaw, ze
      ubekami sa ci, ktorzy wchodza w sklad zbioru: wszyscy z nazwiskami X minus ci z
      certyfikatami zIPNu. Przeciez to jest niewykonalne.

      Ponadto, liste "oskarzajaca" wszyscy przegladaja z wypiekami na twarzy,
      szukajac i znajomych i wrogow, a lista "oczyszczajaca" zainteresuje zapewne
      jedynie osoby bezposrednio dotkniete.

      Jedyna nadzieja, ze byc moze ludzie zmadrzeja i nie beda oskarzac o ubeckosc
      wszystkich noszacych nazwiska jakie pojawily sie na liscie. Ale czy mozna
      liczyc na nagle zmadrzenie tych milionow, co glosowaly na Tyminskiego, Leppera
      i eselde?

      Uwazam, ze ta dziwna lista (w dodatku nazwana i rozreklamowana tak jak to
      zrobila Wybiorcza) postawila nas - i lustracje - w sytuacji patowej.
      • jack20 Re: Apeluje o uruchomienie nieco wyobrazni 02.02.05, 23:08
        A`propos, Wildstein przed chwila wyjasnil w radio plus, ze lista internetowa
        nie jest jego lista poniewaz obejmuje o 100tys. mniej nazwisk niz jego lista i
        podejrzewa o falszowanie tzw. list "Wildsteina".
        Jako sceptyk wiesz, ze jednym z nadrzednych celi sb bylo sklucanie grup
        zawodowych czy spolecznych w histori PRL.
        Zastanow sie dlaczego lista IPN po 5 latach pracy nie zostala aktualizowana
        poprzez wnoszenie danych osobowych agentow TW i sb-ekow juz sprawdzonych?
        Przeciez to tylko uwiarygodniloby prace IPN. (Brak zezwolenia?)
        Dlaczego ustawa lustracyjna konczy lustracje w r.83, choc wiadomo, ze 84 rok
        byl szczytowym w naborze.
        Ludzie z naboru po 83r. (w sile wieku) stanowia prawdopodobnie elity tego
        panstwa.

        • sceptyk Re: Apeluje o uruchomienie nieco wyobrazni 02.02.05, 23:15
          To wszystko dla mnie jest nie do konca jasne. Jedyna rzecz jaka IPN moze zrobic
          natychmiast, to opublikowac na swym serwerze liste "wildsteinowa" i oswiadczyc,
          ze wszystkie inne, jakie kursuja po internecie to falszywki.

          Jest to troche jak leczenie zlamania nogi aspiryna, ale zawsze pewien krok do
          przodu, dla wyprostowania sytuacji. A potem powinni te liste stopniowo
          rozbudowywac o szczegoly - zaznaczajac sprawdzonych juz esbekow i TWekow, z
          data urodzenia i imieniem ojca.
          • plopli Re: Apeluje o uruchomienie nieco wyobrazni 03.02.05, 00:22
            Bardzo słuszna uwaga. Z poprzednim postem również zgadzam się w całej
            rozciągłości.
            • desspo1 Re: przyglupy to wy jestescie :-P co widac w calej 03.02.05, 09:47
              krasie po waszych wypowiedziach

              nie ma zweryfikowanych TW
              bo IPN nie ma takich uprawnien
              tylko sad moze zweryfikowac
              tak jak w przypadku "nowak"

              IPN tylko weryfikuje dostep do akt
              nawet ci co otrzymali taki dostep
              moga byc TW i to moze sie okazac przy weryfikacji innych teczek
              zostana wtedy ukarani za podawanie sie za ofiary

              dlatego podejrzewam nigdy nie bedzie w katalogach ipn-u
              wzmianki o tym ze byl to TW i blizsze dane
              na to musialaby powstac lista wyrokow sadu
              (czy mozna taka jawna liste sporzadzic bez zgody w wyroku sadu na
              upublicznienie nazwiska ?)

              • pierre_doua Re: przyglupy to wy jestescie :-P co widac w cale 03.02.05, 09:49
                Prawda, racja.

                Poza tym IPN nie stoi chyba ponad ustawami o ochronie danych osobistych i nie
                moze posiadanymi informacjami szastac na lewo i na prawo bez wlasnie orzeczenia
                sadowego.

                LPR zasiala w ludziach tak paniczny strach, ze zaczynam - budzac sie rano -
                myslec ze wrocila PRL.
      • leszek.sopot z innej jeszcze perspektywy 02.02.05, 23:38
        "Incydent" odwrocil byc moze do gory nogami sens dzialalnosci IPN. Mial on
        przeciez sluzyc upamietnieniu tego, co w naszej historii jest cenne. Jego
        dzialalnosc miala doprowadzic do tego, ze ci, ktorzy walczyli o demokratyczna
        Polske czuli, ze zrobili cos dobrego. Mieli byc takze pokazani ludzie podli,
        ktorzy przyczyniali sie do tego, ze poprzedni system mogl istniec. Mieli byc
        takze osadzeni ci, ktorzy popelnili zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu. W
        kontrascie do tej ciemnej strony naszej historii wysilek tych wszystkich,
        ktorzy czynnie sprzeciwiali sie i poswiecali swoje zdrowie i kariere mogl byc
        wlasciwie oceniony. W teczkach, co wiedza ci, ktorzy do niech zagladali, sa
        przeciez opisane liczne fakty odwagi ludzi, ktorzy po 1989 roku sa zupelnie
        nieznani, czesto zyja w biedzie. O nich sie dzis nie pisze i nie wspomina.
        Pisze sie natomiast o tym, ze organizacja w ktorej byli byla osaczona przez SB.
        Nastapilo skrzywienie widzenia i "czucia" naszej historii najnowszej.
        Teraz ci, ktorzy walczyli, a takze ci ktorzy nic nie robili, musza udowadniac,
        ze nie sa tymi zlymi upiorami z przeszlosci. Od wczoraj, jak podaly media i
        mowia ludzie z IPN, ustawiaja sie kolejki w IPN ludzi, ktorzy chca
        dostac "zaswiadczenie o czystosci". Dlaczego oni tam poszli? Niby wszyscy
        wiedza, ze lista wildsteina to spis inwentarzowy...
        Kazdy z nas po akcji Wildsteina stal sie potencjalnym agentem, kontaktem
        operacyjnym, tajnym wspolpracownikiem czy czyms jeszcze innym. Jak stado
        baranow musimy teraz biegac by nam jakis urzedas, o ile sie zachowala teczka,
        wystawil swiadectwo moralnosci.
        Wildstein spowodowal, ze nie ma czarnego i bialego. Wszystko stalo sie szaro-
        szare. Byc moze za kilka lat to sie wyprostuje, a moze juz zawsze bedziemy zyc
        w przekonaniu, ze nasz znajomy, sasiad do byc moze agent.
        Nikt oczywiscie nikogo na podstawie Listy Wildsteina nie oskarzy, ale cien,
        szepty i niepewnosc beda krazyly. Szepty: "o ten byl na liscie IPN, to nie
        wiadomo co to za jeden". Byc moze beda chichoty, zarty, kawaly...

        Fakt zamieszczenia liscie w internecie nie wiaze sie teraz tylko z problemem
        technicznym, jak sobie poradzic z ta sytuacja. To takze problem moralnego
        poczucia, ze po lustracji mielismy czuc sie lepiej, bo pracownicy i agenci UB i
        SB zostali ujawnieni. Teraz juz tak nie bedzie. Ta lista bedzie juz krazyla
        zawsze i bedzie sie kladla cieniem na uczciwych ludzi.
        Moim zdaniem wydzwiek lustracji i jej znaczenie na jakosc zycia publicznego
        bedzie teraz mialo duzo mniejsze znaczenie. Ludzie bowiem albo beda machac
        lekcewazaco reka, albo tez potraktuja nowe doniesienia jako cos niepowaznego.
        Bo niby dlaczego w cos beda mieli wierzyc, skoro nic nie jest pewne...
        • pierre_doua Re: z innej jeszcze perspektywy 03.02.05, 07:51
          Tak jak i wczoraj, tak i dzisiaj moge tylko powtorzyc, ze zgadzam sie z
          Leszkiem. Nie przejmuj sie atakami.

          "Szalony dwojkarz" uczynil wiele zlego przez swoja glupote i niecierpliwosc.
          Ile zlego, to my sie jeszcze dowiemy. Trudno dzisiaj przewidziec wszystkie
          warianty i mozliwosci. To moze byc sprawa wielu lat.

          W przyspieszenie lustracji i dekomunizacji dzieki wybrykowi "szalonego
          dwojkarza" nie wierze. Bedzie dokladnie na odwrot, chyba ze rzeczywiscie - jak
          sam Wildstein to w TV powiedzial - ludzie wcale "sie nie rzuca".

          Zobaczymy.

          Kazdy moze zostac opluty, ale nie kazdy potrafi sie po takim ataku domyc.

          Prof. Staniszkis jest dla mnie zagadka. To, ze Friszke w lansadach "oczyscil
          ja" z podejrzen jest dla mnie skandalem.

          Kluga (z osrodka Karta) jest dla mnie zagadka tez. Bo i on w tempie ekspresowym
          zostal oczyszczony.

          I nie chodzi o to, ze ich o cokolwiek podejrzewam, tylko o to, ze w sposob
          niemal korupcyjny wykorzystali swoje mozliwosci i znajomosci do uzyskania
          swiadectwa o czystosci.

          Pytam, kto oczysci senatora Jana Szafranca i jego malzonke z zarzutow (oboje sa
          na liscie, albo sa to osoby o identycznych nazwiskach, kto to wie).

          To, co chce powiedziec, ze juz widac podzial na rownych i mniej rownych, na
          lepszych i jeszcze lepszych.

          Czyli Orwell. Boze nas uchowaj przed tym, co nas jeszcze moze oczekiwac.

          A wszystko przez malego zlodziejaszka, ktory zapragnal zaistniec, i przez
          zwariowanych politykow, ktorzy go popieraja zamiast domagac sie ukarania go.

          Strach rozkrecony przez LPR zaczyna byc coraz bardziej widoczny.

          Obowiazuje zasada, ze najpierw w morde, a potem ty sie lecz.

          To tak, jakby zadac komus pytanie: "Przyznajesz sie do bicia malzonki?"

          Co nie odpowiesz, to mozesz byc skazany wlasnie za maltretowanie malzonki.

          Zycze milego dnia.
          • desspo1 Re:jak zwykle milosnicy gw stekasz i kwekasz tam 03.02.05, 09:52
            gdzie nie ma preoblemu i tam gdzie nie powinno
            byc po 15 latach demokracji :-P
            miej sam do siebie zale
          • leszek.sopot Re: z innej jeszcze perspektywy 03.02.05, 11:01
            pierre_doua napisał:
            >
            > Kluga (z osrodka Karta) jest dla mnie zagadka tez. Bo i on w tempie
            ekspresowym zostal oczyszczony.

            To jest Zbyszek Gluza, szef fundacji Karta, troche informacji:
            www.rzeczpospolita.pl/tematy/giedroyc/postacie.html


            > I nie chodzi o to, ze ich o cokolwiek podejrzewam, tylko o to, ze w sposob
            > niemal korupcyjny wykorzystali swoje mozliwosci i znajomosci do uzyskania
            > swiadectwa o czystosci.


            Troche racji masz, bo jednak wyszlo na to, ze oni nie musieli tak jak wszyscy
            inni dostosowac sie do procedury.
            • pierre_doua Re: z innej jeszcze perspektywy 03.02.05, 11:04
              ...przepraszam za znieksztalcenie nazwiska, nieintencjonalne. Sorry.
    • t1s Re: "Incydent" 02.02.05, 23:12
      leszek.sopot napisał:

      > Tym slowem podsumowal IPN sprawe opublikowania ich bazy danych w internecie.
      > Teraz na dodatek uslyszalem jak prof. Kieres tlumaczyl w "Prosto w oczy", ze
      > kazdy kto czuje sie poszkodowany moze sie przeciez "oczyscic" gdy zlozy
      > wniosek.


      Dobrze, że tam były nazwiska a nie inicjały, bo tych poszkodowanych byłoby dużo
      więcej:)
    • gini Re: "Incydent" 02.02.05, 23:14
      leszek.sopot napisał:

      > Tym slowem podsumowal IPN sprawe opublikowania ich bazy danych w internecie.
      > Teraz na dodatek uslyszalem jak prof. Kieres tlumaczyl w "Prosto w oczy", ze
      > kazdy kto czuje sie poszkodowany moze sie przeciez "oczyscic" gdy zlozy
      > wniosek.
      > Jezeli to byl incydent, to o jakim "oczyszczaniu" mowi teraz prof. Kieres?

      Tych, ktorzy czuja sie poszkodowani, np Stasinski, Pacewicz, Maleszka, i Ty
      pewnie bo ciagle o tym piszesz.

      To
      > moze jednak, szanowny Instytucie Pamieci Narodowej nie ocenicie tego jak
      > incydent lecz jako przestepstwo, ktore przyczynilo sie do tego, ze wiele
      > ludzi czuje sie, ze sa pobrudzeni i musza zrobic cos czego nie chcieli robic.
      > Czyli musza udowadniac, ze sa pokrzywdzeni.

      Widzisz zeby wykazac, ze bylo jakies przestepstwo to musza byc jakies dowody,
      to pierwsze .
      Drugie pan profesor musialby sie oskarzyc sam, ze umiescil tych ludzi w
      katalogu, nie uwazasz?
      Trzecie dane osobowe to nie tylko nazwisko, zbieznosc, nnazwisk wystepuje
      bardzo czesto, nie kazdy Jan Wojtyla musi byc papiezem.Ktos dzis tlumaczyl, ze
      na podstawie tej listy, nie mozna nikogo zidentyfikowac , bo brak innych
      danych, wiec przestan manipulowac o tych tysiacach pokrzywdzonych.


      > Sami mowiliscie, ze nie ma wszystkich akt. Co odpiszecie osobie, ktorej
      > nazwisko znalazlo sie na liscie, a jej teczka zaginela?

      Juz pan profesor tlumaczyl jakie sa procedury.Kazdy ma prawo wystapic, ale jak
      wystapi dziesieciu Janow Nowakow, to tylko jeden prawdopodobnie dostanie
      odpowiedz.Jan Nowak, ktory ma jakis adres, date urodzenia itd...

      Czy napiszecie tak
      > jak do tej pory, ze nie uznaje sie danej osoby za "osobe pokrzywdzona"?
      > Przeciez taka odpowiedz doistaja takze ci, ktorzy zostaja uznani za TW!

      Sluchaj Leiu, przeczytaj raz jeszcze co pisalam o danych osobowych, jezeli
      wystapi jakis Jan Nowak, ktorego na liscie nie ma to co dac mu status
      pokrzywdzonego?


      Czy
      > tez napiszecie, ze moze kotos jest a moze nie jest agentem?
      > To co sie stalo jest skandalem. Nie ma teraz dobrego rozwiazania tej
      > sytuacji, a wy nazywacie to incydentem.


      Nie ma zadnego skandalu, za to dobrze sie stalo bo przyspieszy sie lustracje.
      Katalog dalej jest jawny, i bedzie czy ci sie to podoba czy nie .
      A GW, rozpetujac afere strzelila sobie gola do wlasnej bramki, bo zamiast
      opoznic tylko lustracje przyspieszy, co widac juz dzis.
      A tak sie Stasinskie, i Pacewicze staraly.
    • pan.nikt Kieres, to Kieres, ale Twoja Leszku partyjna 03.02.05, 00:08
      Kieres, to Kieres, ale Twoja Leszku partyjna koleżanka UW-OLKA pani Senator
      Krzyżanowska, dała popis "YNTELYGECJI".
      Przy okazji obraziła miliony ludzi w Polsce.
      A mówiła o odbiorze listy w małych miasteczkach, gdzie ludzie nie są tak
      inteligentni i "zakamieniują" (użyła jakiś innych słów, ale taki był sens)
      kapusiów.

      ZZZZZeeeeeeero pojecia o małych miastach. Poziom inyeligencji w nich, też nie
      jest taki mały. W dodatku w takich środowiskach etatowi SB-ecy byli doskonale
      znani, a TW w znacznym stopniu rozpoznani.
      Solidna lustracja, może raczej oczyścić niewinny podejrzanych, albo pokazać, że
      niektórzy wyrządzili mniejsze zło, niż się im przypisuje.

      OJ TA UWOLSKA MENTALNOŚĆ LOGIKA I WSZECHWIEDZA.
      • b.krakus taka gmina 03.02.05, 09:36
        No tak, ale jak się w końcu przepędzi tych ubeków z małych miast, to na ich
        miejsce zaraz wejdą ci wszyscy nijacy. I co to za interes?
      • desspo1 Re:zebys sie nie zdziwil ilu bylo nie rozpoznanych 03.02.05, 09:58
        a ten placz pani z mumi bolszewizmu
        to placz nad kolegami z warszawki
        krokodyle lzy jakos nie przekonuja
        widzacych w ciagu 15 lat ze rzady jej i jej kolesiow stworzyly
        tylko oligarchie i nedze w tym kraju
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka