Dodaj do ulubionych

Wywiad z Wildsteinem

04.02.05, 00:13
W dzisiejszym Życiu Warszawy wywiad z Wildsteinem.


www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=57070

Obserwuj wątek
    • kropekuk Kataryno - ty wiesz wszystko: czy byly mason to 04.02.05, 00:16
      przypadkiem nie to samo, co byly agent wywiadu? Tj. martwy?
    • czarnyczarny Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:21
      Ordynarny buc.
      • t1s Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:21
        czarnyczarny napisał:

        > Ordynarny buc.

        I antysemita.
    • czur-czur-ra Wildstein ma ręce, a inni? ;) 04.02.05, 00:23
      "Może odruchowo podałbym jej rękę. "

      "Ja wyciągnąłem rękę, a on schował łapkę za siebie"

      "muszę przyznać, że chyba mu już ręki nie podam."
      • kropekuk Re: Wildstein ma ręce, a inni? ;) 04.02.05, 00:26
        >Lini wstaje, wsuwa stopy w duże kapcie i idzie do kuchni przygotować kawę.
        Enrico słyszy, jak Lini ustawia filiżanki. Ona nie zapuszcza się w przyszłość,
        przechodzi tylko z jednego pomieszczenia do drugiego, czasami słychać, jak
        łyżeczka spada na ziemię.<

        CO ZA GARKOTLUK. Ta Lini...
    • gini Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:26
      Dzieki Kasiu ,nie pogniewasz sie jak podrzuce na FA?
      • b.krakus sugestia 04.02.05, 00:30
        wal śmiało
    • teofil.awers Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:27
      Jednak koszmarny gość jest z tego Wildsteina, niestety. Koleżka naprawdę nie
      rozumie tego, czego zrobił:

      "ŻW: Nie boi się Pan, że posypie się lawina pozwów przeciwko Panu? Pozwów
      ludzi, których na podstawie tej listy okrzyknięto agentami?

      BW: Proszę bardzo, czekam na takie pozwy. Jeżeli ktoś coś takiego zrobi, to
      znaczy, że się nie zna na prawie. Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej samo
      uznało, że należy przyspieszyć proces otwierania teczek. A ci, którzy czują się
      pokrzywdzeni, powinni być mi niezwykle wdzięczni.

      ŻW: Za co?! Za to, że teraz będą niesłusznie nazywać ich kapusiami?

      BW: Ponieważ dzięki mnie będą mieli szybszy dostęp do swoich teczek i ich
      sytuacja może się wyjaśnić. Jeżeli ktoś się czuje pokrzywdzony, dlatego że
      znalazł się na tej liście, to jest to jakieś dziwne przewrażliwienie. Ja znam
      mnóstwo ludzi, którzy się na niej znaleźli i którzy dzwonili do mnie i mi
      dziękowali. Na przykład Jadwiga Staniszkis."

      To samo było zresztą dzisiaj u Lisa, kiedy nie umiał przyznać się do tego, że
      to właśnie on jest odpowiedzialny za te różne idiotyczne listy, które teraz
      krążą po internecie. "Przecież nie ja je tam wrzuciłem", tyle miał do
      powiedzenia. I jeszcze to:

      "Od razu zobaczyłem strategię "Wyborczej". Ona codziennie wali w tytułach
      o "ubeckiej liście". A przecież doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że wielu
      czytelników czyta niewiele więcej niż tytuły, a bardzo wielu sobie wyrabia
      opinię na podstawie tytułu"

      Na tej samej zasadzie, pajacu, można oskarżyć Ciebie: wciąż żeś gadał, że to
      lista funkcjonariuszy i ubeków (..ale też kandydatów) - "a przecież doskonale
      zdajemy sobie sprawę z tego, że większość ludzi czyta niewiele więcej niż
      tytuły." Jełop.
      • t1s Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:44
        Ciekawe, że gw publikuje nazwiska oficerów sb i nie troszczy się o los tych
        wszystkich, którzy noszą takie same.
        Więcej, pewnie nikomu takiemu nawet do głowy nie przyszło, że może czuć się
        pokrzywdzony.
        A teraz, procesy mają się potoczyć.
        Cóż, grunt to propaganda.
        • czur-czur-ra Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:46
          Czy GW publikuje nazwiska esbeków bez podawania żadnej informacji, skąd są i
          czym się "zasłużyli", tak, żeby luzie wiedzieli, o kogo dokładnie chodzi? Grunt
          to propaganda.
          • t1s Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:50
            > czym się "zasłużyli",


            Tym gorzej, bo sąsiad może nie tylko splunąć a za siekierę złapać:)
          • kataryna.kataryna Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:51
            czur-czur-ra napisał:

            > Czy GW publikuje nazwiska esbeków bez podawania żadnej informacji, skąd są i
            > czym się "zasłużyli", tak, żeby luzie wiedzieli, o kogo dokładnie chodzi?
            Grunt
            >
            > to propaganda.



            GW potrafiła opublikować informację o dziennikarzu posądzonym o molestowanie
            własnego synka, dając tylko imię i pierwszą literę nazwiska ale uzupełniając
            toi informacjami niezbędnymi do ustalenia pełnych danych - napisała z jakiej
            gazety był dziennikarz i jakim tematem się ostatnio zajmował (co jest w
            kontkście molestowania superważną informacją). Więc jak słucham lamentów o
            krzywdzeniu niewinnych w wykonaniu Gazety to mi się niedobrze robi. Bo jakoś
            najłatwiej jej się troszczyć o tych potencjalnych, anonimowych itp a żywego
            gościa zniszczyła (nie ma nic gorszego niż uchodzić za molestującego własne
            dziecko a statystycznie 10% skarg stawianych przy rozwodach jest fałszywa mogło
            więc być tak, że kolesia żona wrobiła a Gazeta dobiła). I jakoś jej ta
            ewentualna krzywda nie martwiła.
            • czur-czur-ra dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:05
              nie słyszałem o tym, no ale ten słuszny zarzut nie obala zarzutu, że ewentualne
              publikowanie samych nazwisk niczemu dobremu nie może służyć. W programie Lisa
              pytał się o to Niesiołowski - po co do cholery ujawniać listę, która jest listą
              nie wiadomo czego? Nie dostał odpowiedzi.
              • kataryna.kataryna Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:11
                czur-czur-ra napisał:

                > nie słyszałem o tym, no ale ten słuszny zarzut nie obala zarzutu, że
                ewentualne
                >
                > publikowanie samych nazwisk niczemu dobremu nie może służyć. W programie Lisa
                > pytał się o to Niesiołowski - po co do cholery ujawniać listę, która jest
                listą
                >
                > nie wiadomo czego? Nie dostał odpowiedzi.



                A skąd ma Wildstein wiedzieć po co ktoś opublikował tę listę?
                • czur-czur-ra Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:14
                  po co ją ujawniać? - takie chyba było pytanie. Wildstein ją ujawnił i chyba nie
                  był zaskoczony, że ta lista jest już dostępna w internecie. Pytanie
                  Niesiołowskiego było skierowane do Wildsteina: po co ujawniał listę, z której
                  nic nie wynika?
                  • w.wtorek Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:20
                    czur-czur-ra napisał:

                    > Pytanie
                    > Niesiołowskiego było skierowane do Wildsteina: po co ujawniał listę, z której
                    > nic nie wynika?

                    Nie tak było. Polecam obejrzenie powtórki programu.


                    • czur-czur-ra Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:27
                      dobrze pamiętam, że lubisz doradzać i polecać;), ale tym razem łatwiej by było,
                      gdybyś po prostu napisała, jak było, jeśli Twoim zdaniem było inaczej.
                      Tymczasem ja pamiętam to pytanie Niesiołowskiego. Mówił, że ludzie woleliby
                      poznać agentów, a nie listę, na której są i agenci i nieagenci i nie wiadomo,
                      jak rozpoznać, którzy są którzy.
                      • w.wtorek Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:39
                        czur-czur-ra napisał:

                        > Tymczasem ja pamiętam to pytanie Niesiołowskiego. Mówił, że ludzie woleliby
                        > poznać agentów, a nie listę, na której są i agenci i nieagenci i nie wiadomo,
                        > jak rozpoznać, którzy są którzy.

                        Tak było, ale nie tak jak napisałeś poprzednio.

                        Pozdrawiam - wtorek, nie środa!!!
              • w.wtorek Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:18
                czur-czur-ra napisał:

                > nie słyszałem o tym, no ale ten słuszny zarzut nie obala zarzutu, że
                ewentualne
                >
                > publikowanie samych nazwisk niczemu dobremu nie może służyć. W programie Lisa
                > pytał się o to Niesiołowski - po co do cholery ujawniać listę, która jest
                listą
                >
                > nie wiadomo czego? Nie dostał odpowiedzi.

                Ale kto mu miał jej udzielić? Podejrzewasz, że wśród gości Lisa był ktoś taki,
                kto umieścił listę w sieci? Dudek wspominał (ale chyba w Przświetleniu a nie u
                Lisa), że po tych fałszywkach IPN powinien umiścić wszystkie swoje katalogi na
                własnej stronie, żeby ukrócić proceder. Jednak to była reakacja na to co się
                już stało.

                • czur-czur-ra Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:24
                  Wildstein głupi nie jest i wiedział, że bardzo szybko ta lista znajdzie się w
                  sieci. Zatem chciał tego. No proszę Cię i Katarynę bardzo, nie róbcie sobie
                  jaj, przecież nie po to W. tą listę wynosił i dawał innym, żeby z nią nic nie
                  zrobiono. Koniec końców dobre jest to, że IPN obiecuje przyspieszenie, ale w
                  tzw. międzyczasie ta głupia lista budzi niezdrowe emocje (i u zwolenników
                  lustracji, i u jej przeciwników jak GW, i przede wszystkim u różnych zwykłych
                  ludzi). A tak naprawdę NIC Z NIEJ NIE WYNIKA - cóż to więc za dziennikarski
                  geniusz - ujawniać coś, co podobno i tak było jawne, i jeszcze gdy to coś do
                  niczego dobrego nie służy?
                  Ale już idę spać, pzdr.
                  • w.wtorek Re: dana rura jest do niczego 04.02.05, 01:41
                    czur-czur-ra napisał:

                    > Wildstein głupi nie jest i wiedział, że bardzo szybko ta lista znajdzie się w
                    > sieci. Zatem chciał tego. No proszę Cię i Katarynę bardzo, nie róbcie sobie
                    > jaj, przecież nie po to W. tą listę wynosił i dawał innym, żeby z nią nic nie
                    > zrobiono. Koniec końców dobre jest to, że IPN obiecuje przyspieszenie, ale w
                    > tzw. międzyczasie ta głupia lista budzi niezdrowe emocje (i u zwolenników
                    > lustracji, i u jej przeciwników jak GW, i przede wszystkim u różnych zwykłych
                    > ludzi). A tak naprawdę NIC Z NIEJ NIE WYNIKA - cóż to więc za dziennikarski
                    > geniusz - ujawniać coś, co podobno i tak było jawne, i jeszcze gdy to coś do
                    > niczego dobrego nie służy?
                    > Ale już idę spać, pzdr.
                    >

                    Czy widzisz jakiś związek między poprzednim swoim postem, moją odpowiedzią na
                    niego i tym co teraz napisałeś? Mnie się trudno dopatrzeć.
        • kataryna.kataryna Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:46
          t1s napisał:

          > Ciekawe, że gw publikuje nazwiska oficerów sb i nie troszczy się o los tych
          > wszystkich, którzy noszą takie same.
          > Więcej, pewnie nikomu takiemu nawet do głowy nie przyszło, że może czuć się
          > pokrzywdzony.
          > A teraz, procesy mają się potoczyć.
          > Cóż, grunt to propaganda.



          Gazeta rozpętała ogólnonarodową histerię. Na forum jakiś koleś znalazł swoje
          nazwisko i panikuje chociaż w 1989 miał...13 lat :)))
          • t1s Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:48
            kataryna.kataryna napisała:

            > t1s napisał:
            >
            > > Ciekawe, że gw publikuje nazwiska oficerów sb i nie troszczy się o los ty
            > ch
            > > wszystkich, którzy noszą takie same.
            > > Więcej, pewnie nikomu takiemu nawet do głowy nie przyszło, że może czuć s
            > ię
            > > pokrzywdzony.
            > > A teraz, procesy mają się potoczyć.
            > > Cóż, grunt to propaganda.
            >
            >
            >
            > Gazeta rozpętała ogólnonarodową histerię. Na forum jakiś koleś znalazł swoje
            > nazwisko i panikuje chociaż w 1989 miał...13 lat :)))

            Powinien. Trzynastka ponoć pechowa:)
          • teofil.awers Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:49
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gazeta rozpętała ogólnonarodową histerię. Na forum jakiś koleś znalazł swoje
            > nazwisko i panikuje chociaż w 1989 miał...13 lat :)))

            Rzeczywiście, strasznie zabawne.
            • kataryna.kataryna Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 00:52
              teofil.awers napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Gazeta rozpętała ogólnonarodową histerię. Na forum jakiś koleś znalazł sw
              > oje
              > > nazwisko i panikuje chociaż w 1989 miał...13 lat :)))
              >
              > Rzeczywiście, strasznie zabawne.



              A nie jest zabawne?
          • pralinka.pralinka Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 07:24
            To jest ciekawe, że histerię rozpętała Gazeta a dostaje się Wildsteinowi. I już chyba nikt nie słucha jego wyjaśnień.
    • atylli_wnuk Czynnik dominujący 04.02.05, 00:34
      (...)
      "Dlaczego, według Pana, Adam Michnik jest tak zdecydowanym przeciwnikiem
      lustracji i zawsze bardzo emocjonalnie ją zwalczał?

      W ogromnym uproszczeniu powodem są rachuby polityczne. Będę trochę upraszczał i
      może trochę krzywdził Michnika, ale wygląda to mniej więcej tak. Gdy komunizm
      się walił, część elity opozycji uznała, że obóz wtedy rządzący Polską będzie
      zawsze częścią sceny politycznej. Dlatego lepiej od razu wejść z nim w układ.

      Po co?

      To miał być sojusznik przeciwko ewentualnym konkurentom z własnego obozu, tak
      zwanym prawicowcom, którzy chcieli dekomunizacji i lustracji. Nie twierdzę, że
      był to jedyny czynnik, ale na pewno dominujący."
      (...)

      Nie jestem pewien czy ten, dominujacy czynnik, należy aż tak szarmancko nazywać.
      Inni nazywali go dosadniej.
      • nurni Wildstein jest w bledzie...................... 04.02.05, 00:43
        atylli_wnuk napisał:

        > To miał być sojusznik przeciwko ewentualnym konkurentom z własnego obozu, tak
        > zwanym prawicowcom, którzy chcieli dekomunizacji i lustracji. Nie twierdzę,
        że
        > był to jedyny czynnik, ale na pewno dominujący."
        > (...)
        >
        > Nie jestem pewien czy ten, dominujacy czynnik, należy aż tak szarmancko
        nazywać
        > .
        > Inni nazywali go dosadniej.


        A blad polega na tym ze piszac:

        "Nie twierdzę, że
        był to jedyny czynnik, ale na pewno dominujący"...uzywa czasu przeszlego.

        To BYL i JEST sojusznik srodowiska Adama Michnika.
      • czur-czur-ra przyczajone myśli, pląsające słowa 04.02.05, 00:43
        Dlaczego Michnik był przeciwko lustracji i dekomunizacji? Bo chciał bronić
        potencjalnych dekomunizowanych i lustrowanych przed tymi, którzy chcieli
        dekomunizować i lustrować. Tak na wszelki wypadek, bo broń Boże Michnik nie
        chciał, żeby komuniści, z którymi walczył, odeszli od władzy. Na zapas więc
        sobie robił wrogów wśród niedawnych kolegów. Faktycznie, dość prosto, żeby nie
        rzec prostacko, Dzikistein to "wyjaśnił".
        • atylli_wnuk A mnie wydaje się ,że 04.02.05, 00:53
          prostacko czura -czura zrozumiała to co, prosto, wyraził Wildestein.
          • czur-czur-ra Re: A mnie wydaje się ,że 04.02.05, 01:02
            Bardzo rzeczowo to wyjaśniłaś.
            • atylli_wnuk Re: A mnie wydaje się ,że 04.02.05, 01:04
              Fakt.
              Dobranoc!
    • qwardian Re: Wywiad z Wildsteinem 04.02.05, 07:46
      Co za nonsens. Ja jestem i zawsze byłem czołowym antysemitą tego forum od
      dobrych kilku lat i zupełnie mnie nie obchodzi chazarskie pochodzenie
      Wildsteina. Ścierwa z Wyborczej to inna sprawa. Antypolscy, antykatoliccy,
      kłamcy, oszuści, intryganci, parchy pierniczone z wszarzem Gebertem, Skalskim,
      i tym jak mu tam, co rzygnął bluzgami na Kobylańskiego. Czy te ścierwa z
      Polityki razem z szabasgojami i głupolami rodzaju Nałęcza. Słuchajcie to
      wszystko trzeba zmienić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka