Dodaj do ulubionych

"Lustracja chóru"

22.02.05, 12:21
Niesłychanie ciekawe:)

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050222/publicystyka/publicystyka_a_1.html
końcowy fragment:

"Bez lustracji poprawnie nie zdiagnozujemy polskich problemów. Bez spojrzenia
w oczy złu komunizmu nie będziemy w stanie uporać się ze słabościami
dzisiejszymi. Zaglądanie do archiwów to ani pornografia emocjonalna, ani
babranie się w szambie, to pierwszy krok do - użyjmy słów dużych -
oczyszczenia duszy narodu.

Nie mamy jednak złudzeń. Gracze zdefiniowali już swoje interesy - są twórcami
demokracji fasadowej i będą jej bronić. Wśród zastraszonych fellow travellers
są pewnie i tacy, którzy chcieliby oczyścić swoje życie. Ale w oceanie
paskudztwa, jaki rozlał się po III RP, nie widzą sensu takiej przemiany. To do
chórzystów głównie ten tekst. By zauważyli, że gracze nie są tak silni jak
jeszcze kilka lat temu. I by zechcieli uznać, że to nasza determinacja
wyznacza granice determinizmów społecznych."
Obserwuj wątek
    • niezlomny.prawicowiec Dosyć pornografii i wyuzdania w stosunkach ! 22.02.05, 12:23
      Sytuacja w Polsce i na całym świecie pokazuje, że jednak coraz więcej młodych
      dostrzega zalety czystości i decyduje się na piękne życie.
      O rewolucyjnym Ruchu Czystych Serc przeczytamy już w piątek w naszym umiłowanym
      Naszym Dzienniku.
      • wan4 Re: Dosyć pornografii i wyuzdania w stosunkach ! 22.02.05, 17:02
        niezlomny.prawicowiec napisał:
        > Sytuacja w Polsce i na całym świecie pokazuje, że jednak coraz więcej młodych
        > dostrzega zalety czystości i decyduje się na piękne życie.
        > O rewolucyjnym Ruchu Czystych Serc przeczytamy już w piątek w naszym
        umiłowanym
        >
        > Naszym Dzienniku.


        Jak czujesz potrzebę "czystości" to może po prostu sie... umyj?
        Ja to robię regularnie i może dlatego nie mam takich problemów.

        ;)
    • basia.basia Re: "Lustracja chóru" - uzupełnienie 22.02.05, 12:30
      www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/a1/a1.html
      fragment:

      "Natomiast wedlug Waldemara Gontarskiego, redaktora naczelnego "Gazety Sadowej",
      najwazniejsza przyczyna bezkarnosci uczestnikow najpowazniejszych afer, np. FOZZ
      czy PZU, jest "skrajny nieprofesjonalizm wymiaru sprawiedliwosci". Nasz rozmowca
      przypomina, ze juz wiele miesiecy temu podnosil w srodowisku prawniczym alarm,
      iz sedziowie w procesie FOZZ i innych trudnych procesach sa z reguly wadliwie
      wyznaczani. Wadliwie, czyli z pominieciem obowiazujacej procedury. Sklad
      sedziowski wyznaczony z naruszeniem procedury nie moze z urzedu orzekac.
      Wyznaczony z pominieciem procedury zostal m.in. - zdaniem szefa "Gazety Sadowej"
      - sedzia Andrzej Kryze, przewodniczacy skladu orzekajacego w procesie FOZZ.

      - Podobnie bylo w przypadku procesu Grzegorza Wieczerzaka, bylego szefa PZU -
      twierdzi Waldemar Gontarski. - Zreszta Stowarzyszenie Sedziow Orzekajacych
      "Iustitia" juz kilka lat temu, podczas prac nad nowelizacja kodeksu postepowania
      karnego, zwracalo uwage, ze naruszenia procedury wyznaczania sedziow, zwlaszcza
      w procesach karnych, w calym kraju maja charakter masowy."

      Czyż nie jest czasem tak, że jest to proceder stosowany celowo?
      Sędziowie dobierani przez przełożonych, którzy wykonują polecenia?
      • pierre_doua Re: "Lustracja chóru" - uzupełnienie 22.02.05, 12:33
        > Sędziowie dobierani przez przełożonych, którzy wykonują polecenia?

        - kto wykonuje polecenia, sedziowie czy przelozeni?
        • kataryna.kataryna Re: "Lustracja chóru" - uzupełnienie 22.02.05, 15:06
          pierre_doua napisał:

          > > Sędziowie dobierani przez przełożonych, którzy wykonują polecenia?
          >
          > - kto wykonuje polecenia, sedziowie czy przelozeni?



          Sędziowie wykonują polecenia swoich przełożonych, którzy wykonują polecenia
          swoich politycznych patronów. To zdanie nie jest aż tak trudne do
          zrozumienia.
          • basia.basia Re: "Lustracja chóru" - uzupełnienie 23.02.05, 00:16
            kataryna.kataryna napisała:

            > pierre_doua napisał:
            >
            > > > Sędziowie dobierani przez przełożonych, którzy wykonują polecenia?
            > >
            > > - kto wykonuje polecenia, sedziowie czy przelozeni?
            >
            >
            >
            > Sędziowie wykonują polecenia swoich przełożonych, którzy wykonują polecenia
            > swoich politycznych patronów. To zdanie nie jest aż tak trudne do
            > zrozumienia.
            >

            Jak się chce to się nie rozumie. Jak się nie chce widzieć to się
            nie widzi. Itd. Jacyś prokuratorzy np. stale zapominali zająć się
            prezydenckim ministrem (Ungier), jacyś prokuratorzy strasznie się
            mazgają przy śledztwie w sprawie zabójstwa Papały, no a FOZZ?
            Panią Piwnik "zwerbowano" do rządu a rezultatem było ponowne
            rozpoczęcie procesu - proste?

            A ja Kasiu niedawno wrzuciłam link o tym jak to Hausner blokował
            wnioski o profesury 77 kolegom no i co? No i nic! Żadna inna
            gazeta (ani radio czy tv) się nie zainteresowała, dlaczego?
            Takich przykładów jest wiele a o wielu zreczach nikt nas nie
            informuje:(
      • humbak Re: "Lustracja chóru" - uzupełnienie 22.02.05, 20:51
        A jak powiem że nie jest tak, to będziesz w stanie udowodnić, że się mylę?
    • leszek.sopot Psudonaukowcy z Torunia? 22.02.05, 16:30
      Tym panom wszystko sie juz kojarzy z jednym - z tajnymi agentami i lustracja.
      Zapewne jak czytaja informacje o kolejnej aferze gospodarczej to juz w myslach
      ukladaja teorie na temat kto jakie mial nadane psudo i usiluja dociec kto czyje
      wykonywal polecenia. Moze by wiec idac tym tropem myslenia przyjrzec sie np.
      aferze Stalla Maris? Tam pociagajacym za sznurki - w musl teorii
      torunskich "naukowcow" musialby byc sam arcybiskup Goclowski.
      Ciekawi to naukowcy, ktorzy z calej masy afer i aferek gospodarczych, ktore
      nijak mozna dopasowac do ich lustracyjno-socjologicznej teoryjki.
      Swoim tekstem celowo chca ponizyc wszystkich tych, ktorzy uwazaja, ze mania
      lustracyjna musi byc ograniczona regulami prawa. Wydaje sie, ze ich wstepna
      deklaracja, ze chodzi im o "cywilizowana lustracje" jest tylko retorycznym
      ozdobnikiem. Bowiem dalej pisza o "antylustracyjnej histerii" - moze by panowie
      pokusiliby sie na napisanie jakie glosy uznaja za histerie a jakie nie. Na
      pewno za histeryka uznali kolege z uniwersytetu - prof. Filara, czy tez prof.
      Romanowskiego, ktory tylko pokazywal na wady ustawy i postulowal jej zmiane?
      Panowie psudonaukowcy nie roznicuja glosow w dyskusji, a glosy rozsadku, ktore
      postuluja by luistracja przebiegala w sposob cywilizowany przy zachowaniu
      procedur pomagajacych dociec prawdy wrzucaja do worka "chorzystow", do ktorego
      zaliczyli np. ludzi, ktorzy wedlug nich "zwatpili w siebie" co jest przyczyna
      powstania "podglebia dla rozwoju dalszych schorzen" i z tego powodu ci ludzie
      nie sprzeciwiaja sie zjawisku korupcji. Dla mnie wyglada to tak, jakby ktos nie
      myslal, ale zajmowal sie mlocka przy pomocy cepow.
      Dla tych panow, kazdy, kto zglasza uwagi pod adresem przeprowadzanej lustracji
      i sprzeciwia sie propagandzie prolustracyjnej takiego LPR i PiS to albo gracz
      korzystajacy ze wszelkich wplywow, albo agent lub tez czlowiek z jakas
      psychiczna ulomnoscia polegajaca na "zwatpieniu w siebie".

      Po co powstaja teksty oparte na teoryjkach nie opartych na empirycznej wiedzy,
      ale na widzimisie jej tworcow i wybiorczym doborze argumentow. Chyba po to by
      przemycic to stwierdzenie: "Nadmierna wyrozumiałość wobec słabości tworzy
      grunt, na którym zakorzenia się anomia - rozpad norm społecznych". Chodzi wiec
      o poparcie dla tych, ktorzy glosa hasla "silnej reki" oraz o ponizenie tych,
      ktorzy opowiadaja sie za poszerzaniem demokracji i tolerancji - gdyz tych
      psudonakowcy z torunia zaliczyli do "chorzystow", ktorych w zasadzie oskarzyli
      o agenturalnosc: "Lustracja jest potrzebna, by dać chórzystom szansę
      oczyszczenia się, niekiedy publicznej spowiedzi i by nam wszystkim pozwolić
      zrozumieć znaczenie wybaczania - innym i sobie". Ta insynuacja toruniakow jest
      po prostu ohydna.
      • homosovieticus Re: Psudonaukowcy z Torunia? i oszołom z Sopotu 22.02.05, 18:14
        W ochydzie argumentacji pozostajesz, Leszku z Sopotu, niedościgłym forumowym
        mistrzem.
        W realu, Stasiński, Paradowska , Żakowski, Wroński, Barański, Gadzinowski
        pomimo tej samej głębi antylustracyjnego zaangażowania, biją Cię na głowę,
        forumowy dialektyczny obrzydliwcze, bogactwem słownictwa i jędrnością języka.
        rada moja;
        Wiecej czytaj mniej pisz.
      • pan.nikt Prawdziwy naukowiec NARCYZ LESZEK.SOPOT 22.02.05, 23:28
        Prawdziwy naukowiec NARCYZ LESZEK.SOPOT do wierzenia podaje.
        Tak Panie Leszku. Już od dawna wiemy, że prawdziwi naukowcy są tylko w UW.
        Jednym, z tych prawdziwych naukowców jest samouwielbiający się narcyz znany na
        forum FK Leszkiem.Sopot.
        Wszyscy inni, to tylko PSEUDONAUKOWCY.
        To tak samo jak za komuny.
        Prawdziwi patrioci byli w PZPR, a inni byli tylko pseudopatriotami i
        pseudoobywatelami.
        Gratuluję "komunistycznego" sposobu myślenia
    • humbak Re: "Lustracja chóru" 22.02.05, 18:37
      "Bez lustracji poprawnie nie zdiagnozujemy polskich problemów. Bez spojrzenia
      w oczy złu komunizmu nie będziemy w stanie uporać się ze słabościami
      dzisiejszymi."
      To stwierdzenie faktu. Możesz podać jakieś uzasadnienie?
      • homosovieticus O lustracji poważnie 22.02.05, 19:06
        fragment rozmowy Marka Cichockiego z Joachimem Gauckiem na temat dekomunizacji
        i lustracji.

        (...)"MC: Z polskiej perspektywy określenie ograniczona lustracja brzmi bardzo
        dziwnie w kontekście wyobrażeń o tym, jak Niemcy po zjednoczeniu rozwiązali
        problem komunistycznej przeszłości. W każdym razie u nas bardzo długo nie do
        pomyślenia była lustracja w środowisku dziennikarzy, o ile mi wiadomo o
        lustracji nauczycieli lub pracowników akademickich, albo na przykład
        duchownych, w ogóle nikt nie miał odwagi mówić. Szafowano natomiast dość hojnie
        pojęciem chrześcijańskiego miłosierdzia.



        JG: Sprawiedliwość opiera się przede wszystkim na wiedzy; jest ona
        ukoronowaniem dociekania prawdy, poszukiwania wiedzy o faktach. W wielu
        debatach na temat lustracji brakuje tej podstawowej zasady. Ktoś coś
        przeczytał, ktoś coś usłyszał i od razu pojawia się przekonanie, że w całej
        sprawie nie chodzi o sprawiedliwość, ale o zwykły odwet. Natychmiast też
        przywołany zostaje ten bezsensowny topos polowania na czarownice, topos
        eksploatowany oczywiście przez bardzo określoną stronę sporu o lustrację.
        Dlatego tak ważne jest, aby od samego początku ustalić, o co właściwie nam
        chodzi. W Polsce początkowo mówiło się o dekomunizacji. Nigdy nie byłem
        zwolennikiem takiego rozwiązania i zawsze powtarzałem: w byłej NRD nie powinno
        być dekomunizacji, tylko ograniczona wymiana elit. Chcę podkreślić, że żaden
        człowiek nie został u nas usunięty z pracy, ze szkoły, redakcji czy
        uniwersytetu z powodu swej przynależności partyjnej. W niemieckich szkołach
        mogą dzisiaj pracować nawet dawni sekretarze partii, chyba że w czasach
        dyktatury jako funkcjonariusze partyjni doprowadzili do zamknięcia kogoś w
        więzieniu. Wtedy muszą spodziewać się restrykcji i ograniczeń. Nikt jednak nie
        może być wykluczony ze sfery publicznej i z pełnienia funkcji publicznych tylko
        dlatego, że kiedyś miał partyjną legitymację. Ponieważ jednak tylko zdecydowana
        mniejszość obywateli NRD współpracowała ze służbami bezpieczeństwa, dlatego
        prawodawca słusznie uznał, że ich działalność była zbyt daleko idącym
        dostosowaniem się do systemu dyktatury. I to właśnie uznano za czyn podlegający
        sankcji. Dlaczego? W Niemczech funkcje publiczne zawsze były instrumentem w
        rękach dyktatury, w okresie 1933-45 za Hitlera i za czasów komunistów.
        Chcieliśmy więc stworzyć przynajmniej minimalne podstawy dla społecznej
        wiarygodności funkcji publicznych w strukturach nowego państwa. Wprowadzone
        zasady weryfikacji pozwalają odróżnić struktury państwa z czasów dyktatury od
        nowych struktur państwa demokratycznego. I myślę, że ustalając kryteria tej
        weryfikacji byliśmy stosunkowo łagodni. Bardzo często honorowano mnie w Polsce,
        szczególnie w środowiskach postsolidarnościowych, jako kogoś w rodzaju
        koronnego świadka na rzecz tezy, iż można i należy dokonać lustracji w formie
        pełnej dekomunizacji. Mówiłem wtedy, przyjaciele, chyba nie mówicie o tym
        poważnie, nie w dziesięć lat po rewolucji, teraz nawet nie jesteście w stanie
        dokonać ograniczonej wymiany elit. Tak więc zawsze byłem zdania, że pełna
        dekomunizacja w przypadku państw byłego bloku wschodniego jest środkiem
        nieadekwatnym do sytuacji. Dlatego my w Niemczech nie zdecydowaliśmy się na to."

        całość:
        www.omp.org.pl/gauck_teol.htm

        Polecam także tekst Gowina " Tischner wobec dekomujnizacji"
        www.teologiapolityczna.pl/10-Tischner-J_1_.Gowin.pdf

        oraz Wildesteina "Walka z lustracją w świetle zachodniej kulturomachii "
        www.teologiapolityczna.pl/08-Walka-B_1_.Wildstein.pdf
        miłego i rozumnego czytania :)
        • humbak Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 19:19
          A żebyś wiedział że czytania. Ale najpierw... po cukier!:)
          • rolotomasi Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 20:12
            ^^będzie później. Teraz natłok zajęć nie pozwala mi wejść w dyskusję.
            n.b.>> SOPOT nie daj się temu tam o.HomoSobieTykusowi z Wielkiej Wsi Dyńskiej !
            • leszek.sopot Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 20:46
              rolotomasi napisał:

              > ^^będzie później. Teraz natłok zajęć nie pozwala mi wejść w dyskusję.
              > n.b.>> SOPOT nie daj się temu tam o.HomoSobieTykusowi z Wielkiej Wsi Dy
              > ńskiej !

              A o co biega? Przeciez on nic nie napisal do czego moznaby sie odniesc. Niech
              wiec ten jego post sobie wisi jak zwis.
              • rolotomasi Re: O lustracji poważnie 23.02.05, 00:10
                O nic nie chodzi.
                Też>> o nikogo.
        • humbak Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 20:59
          No to czytam. Pierwsza rzecz:
          "O ile jednak despota chce zapanowaç nad zewnętrznym życiem czowieka, o tyle
          zwolennik totalitaryzmu usiłuje – niczym Wielki Inkwizytor z powieści
          Dostojewskiego – podporządkować sobie także ludzkie wnętrze, roztoczyć
          nieograniczoną władzę nad życiem podziemnym i nadziemnym, nad prawdą i fałszem,
          nad wolnością i niewolą, nad niebem i piekłem. Celem totalitaryzmu jest
          skonstruowanie „nowego człowieka”, wolnego od słabości ludzkiej natury i
          całkowicie podporządkowanego władzy." (tekst Gowina)
          Mój wniosek- no to absolutyzm jest mądrzejsszy. Jeżeli bowiem się powiedzie
          podporządkować psychikę człowieka (a jest to możliwe przecież), będzie miał
          władca totalitarny władzę silniejszą o poparcie społeczne. Swoją drogę teraz
          wszyscy specjaliści od PR (nieznoszę tego skrótu) do tego właśnie dążą.
        • humbak Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 21:05
          "Z punktu widzenia chrześcijaƒstwa totalitaryzm to forma neopogaństwa. Echa
          pogańskich wierzeń – zwłaszcza gnostyckie roszczenie do znajomości tajemnej
          wiedzy o prawach życia i śmierci – łączą się w nim z elementami doktryny
          chrześcijańskiej."
          Ta, nieco to pomotane. Interpretacja gnostyzyzmu dziwaczna. Zakładał on jedynie
          kontakt z Bogiem bez pośredników. Osobisty i indywidzualny, bez udziału kapłanów.
        • humbak Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 21:13
          "W świetle tekstów ks. Tischnera – zarówno tych sprzed roku 1989, jak i
          powstałych już w wolnej Polsce – tezę tą uznać trzeba za nieprawdziwą i
          zamazującą prawdę o PRL."
          Chybva jestem niewypoczęty. Możesz mi wskazać jakieś dowody do tego
          stwierdzenia, bo ja odnoszę wrażenie że autor tuż po urywa wątek.
          • homosovieticus Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 22:37
            humbak napisał:

            > "W świetle tekstów ks. Tischnera – zarówno tych sprzed roku 1989, jak i
            > powstałych już w wolnej Polsce – tezę tą uznać trzeba za nieprawdziwą i
            > zamazującą prawdę o PRL."
            > Chybva jestem niewypoczęty. Możesz mi wskazać jakieś dowody do tego
            > stwierdzenia, bo ja odnoszę wrażenie że autor tuż po urywa wątek.

            Według Gowina, dowody na uznanie tezy o zakończeniu fazy totalitarnego
            komunizmu w Polsce, w roku 1956,za nieprawdziwą, znajdują się zarówno w
            określeniu istoty komunizmu wg Tischnera jak i w logice totalitarnej władzy
            wyprowadzającej 13 grudnia 1981 na ulice polskich miast czołgi.
            ps
            tekst Gowina przytoczyłem ,żeby wykazać ,że antylustracyjne moralne argumenty,
            którymi tak chętnie szafują ateiści, wynikają z własciwego Ks.Tischnerowi
            rozumienia chrześcijaństwa.
            Inni znawcy komunizmu, również księża np.I.M. Bocheński , nie uważali, że
            miłosierdzie ludzkie ma stać przed sprawiedliwością w dziedzinach dotyczacych
            bezpieczeństwa zbiorowości.
            Mam nadzieję ,że teraz wszystko rozumiesz.
            Jak przeczytasz wszystko i zechcesz jeszcze porozmawiać na temat lustracji, to
            chociaż nie chcem to mogiem. :)
            • humbak Re: O lustracji poważnie 23.02.05, 15:08
              Też nie mam ochoty o tym dyskutować:) Niesympatyczna sprawa ta lustracja. Niech
              dyskutują decydenci. Artykuły jednak dokończę. Dobrze znać opinie różnych
              osobów.
              • homosovieticus Re: O lustracji poważnie 23.02.05, 15:20
                humbak napisał:

                > Też nie mam ochoty o tym dyskutować:) Niesympatyczna sprawa ta lustracja.
                Niech
                >
                > dyskutują decydenci. Artykuły jednak dokończę. Dobrze znać opinie różnych
                > osobów.
                Te osoby przedstawiły spójną argumentację prolustracyjną i
                antylustracyjną.Myśle o Tischnerze , Gaucku i Wildestainie.Zajrzyj jeszcze
                do "Polskiego Testamentu" J. M. Bocheńskiego.
                Miłego czytania.:)
        • humbak Re: O lustracji poważnie 22.02.05, 21:15
          Skończę kiedy indziej. Idę wziąć się za lżejszą lekturę. Mam tu książkę o
          demonach w Biblii i Koranie;)
    • t1s Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 00:54
      Niech się socjolog nie wypowiada o lustracji.
      To jest temat dla geologa.
      Takiego jak Żakowski.
      • rolotomasi O koniecznym lustracji zaliczeniu 23.02.05, 01:01
        Nazwać artykuł cienizną to b. silna przesada, była by>>
        To jest nierówna próba usystematyzowania: ludzi, zdarzeń, czasu i (z tego)
        wniosków. << b.dużo materiału, zbyt dużo i zwyczajnie 'nie> Dali rady'.

        Ale występują fragmenty edukacyjne, jak np.>>
        'Afery można robić po amatorsku oraz profesjonalnie.Na czym polega tu profesjona
        -lizm? Na doborze osób, które potrafią trzymać język za zębami, kłamać i rozpoz-
        nawać kłamstwa innych. Osób zdyscyplinowanych w grze zespołowej,ale potrafiących
        twórczo reagować na wydarzenia. Polega na koordynacji zespołowych działań. Na
        łączeniu różnych zasobów - informacji, pieniędzy, dojść i wyjść; na przygotowa-
        niu wariantów awaryjnych i operacji osłonowych. Na odwracaniu uwagi postronnych
        obserwatorów; na wplataniu podstępów w naturalne toki zdarzeń; na rozpisywaniu
        zadań na różne - na pozór ze sobą niezwiązane - ręce.
        To wszystko elementarz tajnych służb, a zwłaszcza wywiadu.'
        Dlatego warto cytać i czytać, co Autorów zachęci do głębszego wejścia w temat
        (bo pisać in statu nascendi nie jest łatwo, oj nie).
      • basia.basia Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 01:27
        t1s napisał:

        > Niech się socjolog nie wypowiada o lustracji.
        > To jest temat dla geologa.
        > Takiego jak Żakowski.

        :)
        On się dokopał do samego dna i odkrył, że ten kto wyniósł
        tę listę działał przeciw lustracji, bo teraz IPN jest zawalony
        wnioskami i większość dostanie odpowiedź za 20 lat:)
        Paradowska dzielnie pomagała w kopaniu:)
        • t1s Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 14:27
          basia.basia napisała:

          > t1s napisał:
          >
          > > Niech się socjolog nie wypowiada o lustracji.
          > > To jest temat dla geologa.
          > > Takiego jak Żakowski.
          >
          > :)
          > On się dokopał do samego dna i odkrył, że ten kto wyniósł
          > tę listę działał przeciw lustracji,

          Nie tylko teorią zajmuje sie ten specjalista od tsunami.


          bo teraz IPN jest zawalony
          > wnioskami i większość dostanie odpowiedź za 20 lat:)

          20 lat to niedużo z punktu widzenia geologii.


          > Paradowska dzielnie pomagała w kopaniu:)

          Michnik też potrafi przykopać:)
          • basia.basia Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 14:33
            t1s napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > t1s napisał:
            > >
            > > > Niech się socjolog nie wypowiada o lustracji.
            > > > To jest temat dla geologa.
            > > > Takiego jak Żakowski.
            > >
            > > :)
            > > On się dokopał do samego dna i odkrył, że ten kto wyniósł
            > > tę listę działał przeciw lustracji,
            >
            > Nie tylko teorią zajmuje sie ten specjalista od tsunami.
            >
            >
            > bo teraz IPN jest zawalony
            > > wnioskami i większość dostanie odpowiedź za 20 lat:)
            >
            > 20 lat to niedużo z punktu widzenia geologii.
            >
            >
            > > Paradowska dzielnie pomagała w kopaniu:)
            >
            > Michnik też potrafi przykopać:)


            On się dokopał "chorych z nienawiści" a to np. Ty i ja:)
            I w ogóle "chołota gardłująca w internecie" jak ostatni
            się wyraziła o nas szanowna pani Bogucka:)
    • jack20 Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 16:50
      "Bez lustracji poprawnie nie zdiagnozujemy polskich problemów."
      Juz prawdziwosc tego zdania mozna postawic pod znakiem zapytania.
      Poprawna diagnoza wcale nie jest jednoznaczna z wyleczeniem.
      Wschodnie sztuki leczenia czy homeopatia lecza caly organizm.
      Czesto skutecznie i bez stawiania diagnozy, ktora z pozoru pewna, moze tez sie
      okazac falszywa.
      Wydaje sie, ze przeciwnicy lustracji i ci co "niby" twierdza,ze lustracja
      tak...ale.... i w istocie sa jej przeciwni i wcale nie daza do odkrycia
      "prawdy objawianej". Po prostu boja sie prawdy i ich spolecznych konsekwencji.
      Prawda bowiem najczesciej prowadzi do ruiny przyjetego systemu wartosci i
      doswiadczone zyciem jednostki wcale nie sa za jej ujawnieniem.
      I obojetne to jest od systemu i panstwa.
      Nie ujawniaja tego ani Rosjanie ani Amerykanie czy Anglicy.
      Czynia to moze w pewnym sensie media.
      Najdobitniej pokazuje to tez zycie prywatne.
      Co daje nam wlasciwie PRAWDA? Frustracje? Czyja PRAWDA?
      Istnieje bezwzgledna prawda?
      Tego zdania byli i sa Michnik z gw, Mazowiecki, "S" z Walesa na czele i UW-ole.
      Ukrywanie prawdy funkcjonuje i ma sens...ale gdy zadowolone i ZA jest
      spoleczenstwo.

      Gdy tak nie jest, to do czego prowadzi ukrywanie prawdy?
      W Polsce byloby i lecialo wszystko ok (wlacznie z ukladem OS) i Polacy wcale
      nie szukaliby PRAWDY, gdyby warunki socjalne i moralne w Polsce byly
      zadawalajace.
      Ale jesli nie sa, to czy dalsze ukrywanie prawdy ma SENS?
      Spoleczenstwo wydaje sie chce poznac kulisy i motywy dzialania ludzi za ich
      dzisiejszych los odpowiedzialnych i chce ta brutalnosc przezyc.
      Wydaje sie, ze osiagniety etap rozwoju w Polsce: korupcji, zlodziejstwa,
      chamstwa i arogancji wladzy pokazuje, ze pelna, bezwzgledna lustracja i
      dekomunizacja jest koniecznoscia.
      • homosovieticus Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 16:56
        Moim zdaniem , całkiem poprawnie uzasadniłeś, prawdziwosć pierwszego zdania;
        "Bez lustracji poprawnie nie zdiagnozujemy polskich problemów."
        Oleczeniu nie było w nim mowy. W Twoim wywodzie również.Czy to było ZAMIERZONE?
        • jack20 Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 17:02
          Zalozmy, ze diagnoze postawil "profesor", ale ja w moim otoczeniu mam tylko
          medykow, ktorych kwalifikacji w leczeniu absolutnie nie dowierzam.
          Mialem np. z nimi doswiadczenia z przeszlosci, ze kogo ze znajomych leczyli, to
          tylko z fatalnym skutkiem
          Nie jestem wiec pewny czy nie wybiore leczenia "domowymi sposobami"?
          • homosovieticus Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 17:15
            Miło mi ,że i Ty jesteś zwolennikiem "domowego leczenia".Ten kapitalizm, to w
            gruncie rzeczy, bardzo prosty system.Kraść w nim też można, ale głównie majątek
            zdobywa się pracą.Za kradzieze idzie sie do pierdla.U nas, z wiadomych
            powodów, jest własciwie odwrotnie. Za pracę nie płacą prawie nasi kapitalisci,
            a majatki zdobywa się dzieki tzw przekrętom, czyli kradzieży.Myślę ,że dobry
            prawnik potrafiłby, bez większego trudu wykazać, ze ta nasza prywatyzacja
            toczy się własciwie nielegalnie, czyli bezprawnie.
            Wolałbym jednak porozmawiać z Toba o leczeniu.
            Zgoda?
            • jack20 Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 17:44
              Jesli caly organizm dzisiejszego panstwa i parti politycznych zdiagnozujesz, ze
              przypomina to raka z przerzutami na prawie wszystkie organa wewnetrzne to
              stwierdzisz, ze wyleczenie jest niemozliwe.
              Ten organizm predzej czy pozniej skazany jest na smierc.
              Wtedy sklaniam sie do postawienie "krzyzyka" na 3 RP i myslec o budowie 4RP.
              Ale Polska to chyba nie to stadium.
              Mozliwe jest leczenie operacyjne:
              - wycinanie jednostek, organow,
              -"naswietlanie" i "przeswietlanie" organow, jednostek na zasadzie: albo padnie
              albo sie wyleczy.
              "Rak pierwotny" zlokalizowany jest w prawie i jego przepisach.
              I od tego nalezy zaczac jak najszybsze leczenie.
              Sejm i jego poslowie czyli cale cialo ustawodawcze to nastepny "guz" do wyciecia
              z jak najwiekszym obszarem mozliwego zarazenia.
              Wtedy organizm ma szanse, stosujac pomocne "ziola" szybko wrocic do formy.
              • homosovieticus Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 18:11
                Krzyżyk na III-cią RP jest koniecznym.Szumowiny już maja kasę, słowa i głowy
                nie podniosą.Raczej wyjadą z Polski.Stawiam na mariaż "młodych"
                i "doswiadczonych" Na PiS i LPR.
                Urzednicy to małe 'piwo'.
                Przekonany jestem ,że wariant "rzadów silnej reki" jest gotowy i czeka tylko na
                silnego człeka.
                • jack20 Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 18:23
                  Nie po to "banda" od lat transferowala pieniadze w bezpieczne banki, gdyby nie
                  byla przekonana o niechybnym nadejsciu okresu rozliczen w Polsce.
                  Jesli chodzi zas o te 2 partie to maja niestety za male poparcie w
                  spoleczenstwie. Brak przeslanek na jakies cudowne rozmnozenie ich elektoratu.
                  Trudno wiec mowic o jakiejkolwiek formie samodzielnego rzadzenia, co mozliwe
                  jest tylko przy posiadaniu 2/3 wiekszosci parlamenrarnej.
                  • rolotomasi Re: Lustracja>> TAK vs. NIE 23.02.05, 20:16
                    Lustracja jest już faktem, nie tylko gazecianym, lecz dziejącym się w czasie
                    rzeczywistym. Różne postaci tu piszące, z różnych pozycji ideowych, z różnymi
                    zamiarami, ale>> idą w tym samym kierunku>> do Jądra Jasności(J.Conrad).
                    Przy okazji dostanie się największemu z wciąż istniejących Systemów: KośćKatoli.
                    To również się dzieje, pomimo zrozumiałego ogromnego oporu zastygłej od 2000 lat
                    hierarchi.
                  • homosovieticus Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 20:40
                    Przepraszam,za niespodziewaną i długą przerwę.
                    Z "babndą" -zgoda.Wyjadą bo nawet kulturowo są w Ojczyźnie obcy.Nie liczę na
                    kultowe picie gorzały,(Michnik, Urban)

                    Jeszcze trochę czasu i ludzie masowo gotowi będą poprzeć nawet i SO byle
                    chwycić nadzieję na sens pracy i życia.
                    • jack20 Re: "Lustracja chóru" 23.02.05, 23:34
                      Nadzieje mieli...ale 15 lat wstecz. Nadzieje na sens pracy i zycia miano lat
                      temu 25 wstecz. Wtedy mieli iluzje "zmiany systemu". Dzis takiej mozliwosci brak
                      Widze aktualnie raczej biernosc i niechec angazowania sie. Nawet w wybory.
                      Czy popra nawet "diabla"? Chyba nie, kamikadze nie sa jednak.
                      Kapitalizm na dzis nie jest systemem w ktorym wyrastaja ludzie porownywalni z
                      pokoleniem 80. Potocznie nazywa sie on "wyscigiem szczurow".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka