rzezaczka1
27.02.05, 06:29
Pani Walentynowicz odegrała wielką rolę na początku strajku, opozycji (...)
natomiast później bardziej przeszkadzała niż czemukolwiek służyła. Czasami
było gorzej z nią niż ze Służbą Bezpieczeństwa. Ja ją oceniam bardzo źle,
bardzo nisko. Właściwie z tego punktu widzenia nie zasługuje na żadne
wspieranie, bo więcej złego zrobiła niż dobrego - powiedział Wałęsa odnosząc
się do wyroku.
Jego zdaniem, Walentynowicz nie powinna się ubiegać o odszkodowanie.
Tej klasy działacz, który tyle książek i bredni na Zachodzie opowiadał i
zbierał pieniądze; wydawało się, że ma wystarczające środki, bo na co te
pieniądze poszły? - dodał były prezydent.