Dodaj do ulubionych

fanatyzm religijny

IP: 195.205.254.* 11.06.02, 09:03
Jestem zszokowany - mloda dziewczyna zakonczyla zycie w
wyniku oblednej teorii swietosci krwi i teraz wszyscy
swiadkowie yehowy jak sadze sa szczesliwi. zapomnieli
zauwazyc, ze byl jeszcze Jezus Chrystus, bedziecie
smazyli sie w piekle za mieszanie ludziom w glowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: hirurg Re: fanatyzm religijny IP: 195.116.18.* 11.06.02, 09:20
      Szkoda, że co jakiś czas rozdmuchiwane są sprawy, które już kilka lat temu
      zostały raz na zawsze wyjaśnione. Jeżeli ktoś chce znowu wracać do takich spraw
      podrażniony sensacyjnym ujęciem prasy, która "bezstronnie" opisuje tylko fakty,
      to powinien faktycznie skontaktować się z autorytetem, który na forum
      publicznym wyjaśni niejasności z tym związane. Proponuję bezpośrednio zadzwonić
      do Pana prof. Religii w Zabrzu i zapytać o zdanie. Myślę, że nie będzie żadnych
      wątpliwości. Powadzenia.
    • Gość: x Re: fanatyzm religijny IP: 212.160.156.* 11.06.02, 09:26
      Wypowiedź powyższa jest typowym przykładem fanatyzmu i nietolerancji
      religijnej. W kościele katolickim czci się tych, którzy oddali życie za własną
      religię robiąc z nich świętych. Jeśli chodzi o mieszanie w głowach to kościół
      katolicki zaje się, że jest w tym mistrzem. To w imię Jezusa Chrystusa mordował
      ludzi na przestrzeni wieków. Powyższa wypowiedź świadczy tylko o braku
      podstawowej znajomości Pisma Świętego i historii.
    • Gość: macio Re: fanatyzm religijny IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 10:26
      Cóz to za sensacja! lecz ludzie zapominają o tym że każdego dnia
      tysiące "wierzących" kobiet usuwa swe nie narodzone dzieci, lecz o tym się nie
      mówi, każdego dnia tysiące "wierzących" osób zabija drugiego człowieka. Każdy
      człowiek ma prawo wyboru i decyduje o swoim życiu i tylko o swoim, należy więc
      to prawo uszanować.
    • Gość: RM Re: fanatyzm religijny IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 10:56
      A ja was wszystkich pozdrawiam. Jestem "jednym z nich".

      Sam potanowilem dawno temu, ze nie pobiore krwi. M. Jordan wie czemu (a nie
      leczyli go w umieralniach). Ci, ktorzy podpisuja w szpitalu deklaracje ze nie
      beda mieli zalu, jak zostana zarazeni zoltaczka wszczepienna tez wiedza czemu.
      Moja mama, ktora kilkanascie lat lezala bez ruchu bo lekarzom sie nie chcialo
      jej leczyc (do tej pory nie wiemy co jej bylo) tez cos wie na ten temat.
      Leczeni przez lekarzy pogotowia Pavulonem tez wiedza.

      Ja po prostu lekarzom NIE WIERZE. A o krwi niewiele wiemy. Newsweek z art. o
      wirusie zap. watroby typu C tez sporo wyjasnia.
    • Gość: snajper Re: fanatyzm religijny IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 11.06.02, 14:01
      Gość portalu: ols napisał(a):

      > Jestem zszokowany - mloda dziewczyna zakonczyla zycie w
      > wyniku oblednej teorii swietosci krwi i teraz wszyscy
      > swiadkowie yehowy jak sadze sa szczesliwi. zapomnieli
      > zauwazyc, ze byl jeszcze Jezus Chrystus, bedziecie
      > smazyli sie w piekle za mieszanie ludziom w glowie.

      Jesteś zszokowany ? Wszak ludzie popełniali samobójstwa z przyczyn bardziej
      błahych niż wiara, religia. Dawali się zabijać w imię cudzych interesów, masowo
      zabijać. Dawali się zabijać w imię swojej wiary, dawali się dla niej torturować.
      A my nosimy ich imiona i szczycimy się nimi. Czy te wszystkie ofiary swoich wiar
      Cię nie szokują ???

      Pozdrawiam.
    • Gość: mamusia Re: fanatyzm religijny IP: 195.116.18.* 13.06.02, 14:51
      ja ci dam ty fanatyku religijny!! Jeszcze raz będziesz próbował rzucać
      oszczerstwa to jak cię przełożę przez kolanko to dopiero będziesz zszokowany!!
      Zaprawdę ci mówię więcej się na Chrystusa nie powołuj, bo policzone czorcie
      twoje dni. Pokaż się tylko w domu to ci skórę przegarbuję. Do kawiarenki
      internetowej ty dostaniesz pieniądze.... chyba po moim trupie!!
      • Gość: Ania Re: fanatyzm religijny PRECZ!!!!! IP: *.upc.chello.be 13.06.02, 15:54
        Precz ze swiadkami jehowy.Niech zyje kaszanka!!!
        • Gość: Salceson Re: fanatyzm religijny PRECZ!!!!! IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 16:01
          Precz z kaszanką. Rządzą ozorki!
        • Gość: Salceson Re: fanatyzm religijny PRECZ!!!!! IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 16:03
          Precz z kaszanką. Rządzą ozorki!
          • Gość: Ania Re: fanatyzm religijny PRECZ!!!!! IP: *.upc.chello.be 13.06.02, 16:05
            Gość portalu: Salceson napisał(a):

            > Precz z kaszanką. Rządzą ozorki!

            Tylko watrobka i krwisty befsztyk!!!
            • Gość: Gatsby Fanatyzmowi religijnemu mowimy zedecydowane nie!!! IP: *.dialsprint.net 13.06.02, 16:23
              Nie zapomnimy!!!
              Nie przebaczymy!!!

              Licza sie tylko postepowe idee rewolucji francuskiej a takze
              Marksa, Engelsa, Stalina i Lenina (tudziez Mao). Zadna z tych teorii
              nie jest wsteczna ani fanatyczna. Zabijanie ludzi zgodnie z tymi
              teoriami jest jedynie sluszne.

              A tak naprawde, to ludzie chodza po omacku i robia bledy. Tylko niektorzy
              potrafia wyniesc swoje zycie ponad przyziemne przetrwanie. Fanatyzm, to
              zabijanie innych w imie "jedynie slusznej prawdy." I nie jest to niestety
              domena katolikow (czy tzw. katolikow). O dziwo, nawet islam (zwany "tolerancyjnym"
              w podrecznikach historii albo komuna zwana "postympowa") moga okazac sie
              fanatyczne. Wielkosc katolicyzmu polega na "mea culpa" jesli naprawde sobie
              uswiadomimy nasza niedoskonalosc i probujemy cos w zyciu naprawic (naszym zyciu,
              bo tak naprawde tylko w NASZYM zyciu jestesmy w stanie cos zmienic. Niestety,
              jest zbyt wielu takich wlaczajac to forum,ktorzy chca wyciagnac zdzblo z cudzego
              oka a belki w swoim oku nie widza.
              • Gość: Ania Re:!Do Gatsby IP: *.upc.chello.be 13.06.02, 16:27
                Tu akurat nie chodzilo o fanatyzm katolikow ,wiec nie potrzebnie sie zloscisz.A
                to,ze kazdy fanatyzm jest zly to sie z Toba zgadzam
                • Gość: Gatsby Re:!Do Gatsby IP: *.dialsprint.net 13.06.02, 16:57
                  Niby nie a jednak popatrz co wypisuje taki "x". Bo jakbym zaczal
                  o pogodzie to on natychmiast by za to obwinil katolikow...

                  Serdecznosci,

                  Gatsby


                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Tu akurat nie chodzilo o fanatyzm katolikow ,wiec nie potrzebnie sie zloscisz.A
                  >
                  > to,ze kazdy fanatyzm jest zly to sie z Toba zgadzam

      • Gość: 111 Re: Co za wyrodna mamusia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 12:38
        Gość portalu: mamusia napisał(a):

        > ja ci dam ty fanatyku religijny!! Jeszcze raz będziesz próbował rzucać
        > oszczerstwa to jak cię przełożę przez kolanko to dopiero będziesz zszokowany!!
        > Zaprawdę ci mówię więcej się na Chrystusa nie powołuj, bo policzone czorcie
        > twoje dni. Pokaż się tylko w domu to ci skórę przegarbuję. Do kawiarenki
        > internetowej ty dostaniesz pieniądze.... chyba po moim trupie!!
        111 napisał
        Powinna być pozbawiona praw rodzicielskich.
        Dziwi Cię oburzenie człowieka z powodu tego,ze nie zezwala się na transfuzję
        krwi,która mogła uratwać życie.
        Poza tym nie masz monopolu na Jezusa CHrystusa.

        • Gość: RM Re: Co za wyrodna mamusia IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 09:48
          Głupstwo na głupstwie. Pozbawianie praw rodzicielskich to zapis w prawie tym
          samym, które mówi, że osoba 18. letnia decyduje o swoim losie. Jest
          pełnoletnia. Oburzenie zrozumiałe - bo wynika z niezrozumienia: a)prawa, b)
          prawa do decydowania o swoim losie c)cudzego wyznania (Pismo mówi o
          POSTRZYMYWANIU SIĘ od krwi - to, jak to ktoś zrozumie, jest sprawą osobną; w
          tym samym miejscu napisano o powstrzymywaniu się od rozpusty i bałwochwalstwa,
          co oznacza ABSOLUTNE powstrzymanie się od tychże, nieprawdaż? czy może dla
          rozpusty i bałwochwalstwa też uczynimy wyjątek?)
          • Gość: 111 Re: Co za wyrodna mamusia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 18:37
            Gość portalu: RM napisał(a):

            > Głupstwo na głupstwie. Pozbawianie praw rodzicielskich to zapis w prawie tym
            > samym, które mówi, że osoba 18. letnia decyduje o swoim losie. Jest
            > pełnoletnia. Oburzenie zrozumiałe - bo wynika z niezrozumienia: a)prawa, b)
            > prawa do decydowania o swoim losie c)cudzego wyznania (Pismo mówi o
            > POSTRZYMYWANIU SIĘ od krwi - to, jak to ktoś zrozumie, jest sprawą osobną; w
            > tym samym miejscu napisano o powstrzymywaniu się od rozpusty i bałwochwalstwa,

            Nie zamierzam prowadziś teologicznej polemiki,nie czas i nie miejsce.Odsyłam
            ciebie na strony www.watchtower.org.pl
            Tam będziesz miał pełną kontrargumentację na podstwie Biblii oraz pokazanie braku
            konsekwencji organizacji w swojej interpretacji zakazu transfuzji a zarazem
            zapoznasz się z rosnącym w siłe ruchem świadków na rzecz transfuzji.
            Ta dziewczyna była pełnoletnia,ale jest dużo ofiar śmietelnych wsród
            dzieci,których rodzice nie zgodzili się na transfuzję.
            A wyrodnej mamusi odpisałem na jej poziomie
            > co oznacza ABSOLUTNE powstrzymanie się od tychże, nieprawdaż? czy może dla
            > rozpusty i bałwochwalstwa też uczynimy wyjątek?)

    • Gość: snajper Same pytania. ;)) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 13.06.02, 17:06
      Czy fanatyzmem jest życie zgodne z wymogami swojej wiary ?
      Czy nakazy wiary powinny być zawsze przestrzegane ?
      Czy jeśli nie przestrzegamy (zawsze) nakazów naszej wiary, to należymy do jej
      wyznawców ?
      Co, jeśli nie nakazy wiary, rózni nas od wyznawców innych religii ?
      Czy katolik, który nie przestrzega 10 przykazań jest katolikiem ?
      Czy muzułmanin, który nie modli się do Allaha i nie przestrzega ramadanu jest
      muzułmaninem ?
      Czy świadek Jehowy...
      • Gość: Ania Re: Same pytania. ;)) IP: *.upc.chello.be 13.06.02, 17:16
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Czy fanatyzmem jest życie zgodne z wymogami swojej wiary ?
        > Czy nakazy wiary powinny być zawsze przestrzegane ?
        > Czy jeśli nie przestrzegamy (zawsze) nakazów naszej wiary, to należymy do jej
        > wyznawców ?
        > Co, jeśli nie nakazy wiary, rózni nas od wyznawców innych religii ?
        > Czy katolik, który nie przestrzega 10 przykazań jest katolikiem ?
        > Czy muzułmanin, który nie modli się do Allaha i nie przestrzega ramadanu jest
        > muzułmaninem ?
        > Czy świadek Jehowy...

        Ja uwazam,ze fanatyzmem jest trzymanie sie zasad wiary,ktore nie przystaja do
        rzeczywistosci i ,ktore szkodza czlowiekowi.Niedawno byla sprawa dziecka,ktore
        rodzice prawie zaglodzili na smierc teraz sprawa mlodej dziewczyny,ktora prawie
        sie wykrwawila.Co do katolikow zobacz jakie skutki przynosi stosunek kosciola do
        antykoncepcji itd...

        • Gość: RM Re: Same pytania. ;)) IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 17:25
          "Słuchaj Izraelu, Jehowa (Jahwe/Adonai) to jeden Jehowa (Jahwe/Adonai)"

          i jeszcze o Bogu który jest niezmienny (i Jego prawa też) wg Pawła Apostoła,
          ale już nie dzisiejszego wyznawcy Jezusa. Smutne.
        • Gość: snajper Re: Same pytania. ;)) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 13.06.02, 17:26
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > Czy fanatyzmem jest życie zgodne z wymogami swojej wiary ?
          > > Czy nakazy wiary powinny być zawsze przestrzegane ?
          > > Czy jeśli nie przestrzegamy (zawsze) nakazów naszej wiary, to należymy do jej
          > > wyznawców ?
          > > Co, jeśli nie nakazy wiary, rózni nas od wyznawców innych religii ?
          > > Czy katolik, który nie przestrzega 10 przykazań jest katolikiem ?
          > > Czy muzułmanin, który nie modli się do Allaha i nie przestrzega ramadanu jest
          > > muzułmaninem ?
          > > Czy świadek Jehowy...
          >
          > Ja uwazam,ze fanatyzmem jest trzymanie sie zasad wiary,ktore nie przystaja do
          > rzeczywistosci i ,ktore szkodza czlowiekowi.Niedawno byla sprawa dziecka,ktore
          > rodzice prawie zaglodzili na smierc teraz sprawa mlodej dziewczyny,ktora prawie
          > sie wykrwawila.Co do katolikow zobacz jakie skutki przynosi stosunek kosciola do
          > antykoncepcji itd...

          Ale to nie jest takie proste. No bo cóż to znaczy >nie przystawać do
          rzeczywistości< ? Czy zakony, celibat, posty, spowiedź, komunia, obrzezanie,
          modlitwa przystają do naszej rzeczywistości ? Czy jeśli odrzucimy wszystko, co
          >nie przystaje<, to cokolwiek jeszcze nam z wiary zostanie ? Tak rozumując można
          dojść do wniosku, że to wiara nie przystaje do rzeczywistości. Jednak
          zaprzeczeniem tej tezy są miliony ludzi wierzących, tworzących tą naszą
          rzeczywistość, czyli z definicji do niej pasujących.

          Pozdrawiam.

          • gienia2 Re: Same pytania. ;)) 13.06.02, 17:33
            Moim zdaniem fanatyzm zaczyna sie wtedy kiedy swoimi praktykami religijnymi,
            czy stosowaniem zasad wiary w zyciu, robisz krzywde innemu czlowiekowi.
            • Gość: snajper Re: Same pytania. ;)) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 13.06.02, 17:44
              gienia2 napisał(a):

              > Moim zdaniem fanatyzm zaczyna sie wtedy kiedy swoimi praktykami religijnymi,
              > czy stosowaniem zasad wiary w zyciu, robisz krzywde innemu czlowiekowi.

              A sobie mogę ? Kiedyś byli tacy, co za swe i innych grzechy biczowali się, aż
              plecy im krwią spływały. Nikogo oczywiście poza sobą nie krzywdzili. Czy to nie
              byli fanatycy ?
              A innego rodzaju ludzie - tacy, co to nikogo nie krzywdzą, a jedynie napominają,
              pouczają, wytykają, radzą, próbują uszczęśliwić ?
            • pyza3 Re: Same pytania. ;))-to odpowiedź 14.06.02, 08:48
              gienia2 napisał(a):

              > Moim zdaniem fanatyzm zaczyna sie wtedy kiedy swoimi praktykami religijnymi,
              > czy stosowaniem zasad wiary w zyciu, robisz krzywde innemu czlowiekowi.

              pzdr.
              pyza
            • Gość: hirurg Re: Same pytania. ;)) IP: 195.116.18.* 14.06.02, 12:57
              To mi się podoba. Chyba trafiłaś w dziesiątkę z tą definicją. Pochwała+
          • Gość: Ania Re: Same pytania. ;)) IP: *.upc.chello.be 13.06.02, 17:36
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: Ania napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: snajper napisał(a):
            > >
            > > > Czy fanatyzmem jest życie zgodne z wymogami swojej wiary ?
            > > > Czy nakazy wiary powinny być zawsze przestrzegane ?
            > > > Czy jeśli nie przestrzegamy (zawsze) nakazów naszej wiary, to należym
            > y do jej
            > > > wyznawców ?
            > > > Co, jeśli nie nakazy wiary, rózni nas od wyznawców innych religii ?
            > > > Czy katolik, który nie przestrzega 10 przykazań jest katolikiem ?
            > > > Czy muzułmanin, który nie modli się do Allaha i nie przestrzega ramad
            > anu jest
            > > > muzułmaninem ?
            > > > Czy świadek Jehowy...
            > >
            > > Ja uwazam,ze fanatyzmem jest trzymanie sie zasad wiary,ktore nie przystaja
            > do
            > > rzeczywistosci i ,ktore szkodza czlowiekowi.Niedawno byla sprawa dziecka,k
            > tore
            > > rodzice prawie zaglodzili na smierc teraz sprawa mlodej dziewczyny,ktora p
            > rawie
            > > sie wykrwawila.Co do katolikow zobacz jakie skutki przynosi stosunek kosci
            > ola do
            > > antykoncepcji itd...
            >
            > Ale to nie jest takie proste. No bo cóż to znaczy >nie przystawać do
            > rzeczywistości< ? Czy zakony, celibat, posty, spowiedź, komunia, obrzezanie,
            >

            O ile posty i komunia nie czynia zadnej szkody to uwazam,ze celibat jest
            sprzeczny z natura i szkodliwy z reszta nie obowiazywal on zawsze tylko zostal
            wprowadzony pozniej.Po za tym wszystkie interpretacje swietych ksiag to dzielo
            ludzi i dla kazdego jeden i ten sam werset oznacza co innego.Polecam ciekawa
            dyskusje miedzy protestantami i katolikami w watku "Jaki powinien byc
            biskup...."Ja sledze ja na biezaco tyle,ze sie nie wtracam ale jest naprawde
            interesujaca.Powiedz co by bylo gdyby kosciolutrzymywal,ze ziemia jest plaska?

            Ja tez pozdrawiam.
            > modlitwa przystają do naszej rzeczywistości ? Czy jeśli odrzucimy wszystko, co
            > >nie przystaje<, to cokolwiek jeszcze nam z wiary zostanie ? Tak rozumują
            > c można
            > dojść do wniosku, że to wiara nie przystaje do rzeczywistości. Jednak
            > zaprzeczeniem tej tezy są miliony ludzi wierzących, tworzących tą naszą
            > rzeczywistość, czyli z definicji do niej pasujących.
            >
            > Pozdrawiam.
            >

            • Gość: snajper Re: Same pytania. ;)) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 13.06.02, 17:52
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > O ile posty i komunia nie czynia zadnej szkody to uwazam,ze celibat jest
              > sprzeczny z natura i szkodliwy z reszta nie obowiazywal on zawsze tylko zostal
              > wprowadzony pozniej.

              A czym się różni celibat od postu. Wszak to własnie rodzaj postu, tylko
              seksualnego. I jeden, i drugi jest sprzeczny z naturą, rozumianą jako ta nasza
              zwierzęca część.

              > Po za tym wszystkie interpretacje swietych ksiag to dzielo
              > ludzi i dla kazdego jeden i ten sam werset oznacza co innego.Polecam ciekawa
              > dyskusje miedzy protestantami i katolikami w watku "Jaki powinien byc
              > biskup...."

              Dzięki za radę. Tytuł kojarzył mi się z całkiem nieciekawą dyskusją (typu: nie
              powinien molestować chłopców ;)) ) i omijałem ten wątek. Zajrzę.

              > Ja sledze ja na biezaco tyle,ze sie nie wtracam ale jest naprawde
              > interesujaca.Powiedz co by bylo gdyby kosciol utrzymywal,ze ziemia jest plaska?

              Ha, ha. Długo tak utrzymywał. Prawdziwy katolik musiałby w to wierzyć. Ale
              ponieważ od pewnego momentu nie było to już możliwe, kościół był zmuszony zmienić
              swe zdanie i przyznał - jest okrągła. W ten sposób czas modyfikuje doktryny
              religijne. Choć następuje to bardzo wolno, gdyż są one zmieniane dopiero wtedy,
              gdy starej doktryny utrzymać już nie sposób.

              > Ja tez pozdrawiam.

              > > modlitwa przystają do naszej rzeczywistości ? Czy jeśli odrzucimy wszystko, co
              > > nie przystaje<, to cokolwiek jeszcze nam z wiary zostanie ? Tak rozumując moż
              > > na dojść do wniosku, że to wiara nie przystaje do rzeczywistości. Jednak
              > > zaprzeczeniem tej tezy są miliony ludzi wierzących, tworzących tą naszą
              > > rzeczywistość, czyli z definicji do niej pasujących.
              > >
              > > Pozdrawiam.
              > >
              >

              • Gość: Hania Re: Same pytania. ;)) IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 13.06.02, 17:56
                Tak sobie sledze Wasza wymiane postow i tez mam pytanie: jak daleko moze siegac
                fanatyzm antyreligijny? Jak sie objawia? Skoro jest fanatyzm religijny, musi
                byc tez fanatyzm antyreligijny. Kiedy ktos, kto twierdzi, ze religia to "opium
                dla ludu" przestaje bronic swoich pogladow, a zaczyna byc fanatykiem?

                PS. Dla utrudnienia cwiczenia zaznaczam, ze nie biore pod uwage pogladow
                gloszonych przez jednego z forumowiczow :)
                • mpsps Re: Same pytania. ;)) 13.06.02, 18:02
                  moim zdaniem nie istnieje fanatyzm religijny i niereligijny a tylko fanatyzm.
                  wzsystko co dalej to tylko otoczka.
                  fanatyzm= brak wlasnych pogladow, zaslepienie, furia, brak poczucia humoru itd
                  • Gość: snajper Re: Same pytania. ;)) IP: *.acn.waw.pl 14.06.02, 02:35
                    mpsps napisał(a):

                    > moim zdaniem nie istnieje fanatyzm religijny i niereligijny a tylko fanatyzm.
                    > wzsystko co dalej to tylko otoczka.
                    > fanatyzm= brak wlasnych pogladow, zaslepienie, furia, brak poczucia humoru itd

                    Na pewno fanatyzm nie jest brakiem własnych poglądów. Wprost przeciwnie, jest
                    przekonaniem o słuszności własnych poglądów i fałszywości wszystkich innych. CO
                    do zaślepienia i reszty - zgoda, ale to wynika właśnie z tego przeświadczenia o
                    słuszności.
                    • Gość: Ania Re: Same pytania. ;)) IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 08:09
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > mpsps napisał(a):
                      >
                      > > moim zdaniem nie istnieje fanatyzm religijny i niereligijny a tylko fanaty
                      > zm.
                      > > wzsystko co dalej to tylko otoczka.
                      > > fanatyzm= brak wlasnych pogladow, zaslepienie, furia, brak poczucia humoru
                      > itd
                      >
                      > Na pewno fanatyzm nie jest brakiem własnych poglądów. Wprost przeciwnie, jest
                      > przekonaniem o słuszności własnych poglądów i fałszywości wszystkich innych. CO
                      >
                      > do zaślepienia i reszty - zgoda, ale to wynika właśnie z tego przeświadczenia o
                      >
                      > słuszności.


                      I tu sie z Toba nie zgodze Snajper.Ludzie slepo oddani jakiejs idei czy to
                      religijnej czy nie czesto bezkrytycznie przejmuja cudze poglady i wmawiaja
                      sobie,ze to ich wlasne.Nie przypadkiem jest,ze najgorliwsi sa neofici,ktorzy
                      porzucili jedna wiare a tylko przejeli inna.A wiec cudze poglady uznali w pewnym
                      momencie za wlasne.

                • Gość: snajper Re: Same pytania. ;)) IP: *.acn.waw.pl 14.06.02, 02:42
                  Gość portalu: Hania napisał(a):

                  > Tak sobie sledze Wasza wymiane postow i tez mam pytanie: jak daleko moze siegac
                  > fanatyzm antyreligijny? Jak sie objawia? Skoro jest fanatyzm religijny, musi
                  > byc tez fanatyzm antyreligijny. Kiedy ktos, kto twierdzi, ze religia to "opium
                  > dla ludu" przestaje bronic swoich pogladow, a zaczyna byc fanatykiem?
                  >
                  > PS. Dla utrudnienia cwiczenia zaznaczam, ze nie biore pod uwage pogladow
                  > gloszonych przez jednego z forumowiczow :)

                  Oczywiście że jest także fanatyzm antyreligijny, a także areligijny. Fanatyzmu
                  antyreligijnego mamy zresztą na Forum w bród. Choćby osoby, dla których idolem
                  jest Grzegorz Piotrowski. Jak się on objawia ? Chyba tym, że osobom takim
                  religia, wiara kojarzy się jedynie z nagannymi rzeczami. Dla nich wszystko, co
                  choćby pośrednio związane jest z religią, to ucieleśnienie zła.
                  Ale fanatyzm nie musi być związany z religią. Są wszak fanatycy zdrowego
                  odżywiania, fanatycy doskonalenia swego ciała, fanatycy odchudzania, fanatycy
                  przestrzegania prawa, fanatycy utrzymania czystości i wielu innych.
                  • Gość: Kagan "Fanatyzm" antyreligijny... IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:16
                    Nawet jesli tzw. fanatyzm antyreligijny istnieje,
                    to jest on dobrym fanatyzmem, bo religia jest zjawiskiem
                    patologicznym, podobnie jak np. przestepczosc.
                    Czy entuzjastyczny policjant, zwalczajacy przestepczosc
                    (oczywiscie w ramach prawa) jest fanatykiem?
                    Nawet jesli tak, to chyba nikt (poza mafia) go nie bedzie
                    potepiac.
                    Podobnie zwalczanie religii jest godne pochwaly, bowiem
                    religia to przesad; zabobon, w imie ktorego zabija sie
                    i meczy miliony. Niech wiec zyje fanatyzm antyreligijny!
                    Kagan
        • Gość: Muslim Re: Same pytania. ;)) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 13.06.02, 17:58
          No wlasnie, jakie?
          --------------
          Co do katolikow zobacz jakie skutki przynosi stosunek kosciola do
          antykoncepcji itd..
          • Gość: snajper Re: Same pytania. ;)) IP: *.acn.waw.pl 14.06.02, 02:44
            Gość portalu: Muslim napisał(a):

            > No wlasnie, jakie?
            > --------------
            > Co do katolikow zobacz jakie skutki przynosi stosunek kosciola do
            > antykoncepcji itd..

            A jakie skutki przynosi wiara, iż bojownik zabity w wojnie za wiarę idzie do
            muzułmańskiego nieba, itd ?

        • Gość: hirurg ZADZIWIONY DEFINICJĄ IP: 195.116.18.* 14.06.02, 13:45
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > Czy fanatyzmem jest życie zgodne z wymogami swojej wiary ?
          > > Czy nakazy wiary powinny być zawsze przestrzegane ?
          > > Czy jeśli nie przestrzegamy (zawsze) nakazów naszej wiary, to należymy do
          > jej
          > > wyznawców ?
          > > Co, jeśli nie nakazy wiary, rózni nas od wyznawców innych religii ?
          > > Czy katolik, który nie przestrzega 10 przykazań jest katolikiem ?
          > > Czy muzułmanin, który nie modli się do Allaha i nie przestrzega ramadanu Jest
          > > muzułmaninem ?
          > > Czy świadek Jehowy...
          > Ja uwazam,ze fanatyzmem jest trzymanie sie zasad wiary,ktore nie przystaja do
          > rzeczywistosci i ,ktore szkodza czlowiekowi.Niedawno byla sprawa dziecka,ktore
          > rodzice prawie zaglodzili na smierc teraz sprawa mlodej dziewczyny,ktora prawie
          > sie wykrwawila.Co do katolikow zobacz jakie skutki przynosi stosunek kosciola o
          antykoncepcji itd...

          TO MOŻE WG CIEBIE CHRYSTUS TEŻ BYŁ FANATYKIEM?
          TWOJA DEFINICJA IDEALNIE BY DO NIEGO PASOWAŁA. NIE PRZYSTAWAŁ DO RZECZYWISTOŚCI,
          BO CHYBA WYPRZEDZAŁ SWOJĄ EPOKĘ O "NIEBO". NO I OCZYWIŚCIE ZASZKODZIŁ SAM SOBIE
          BO "POPEŁNIŁ SAMOBÓJSTWO". RATUNEK MIAŁ W ZASIEGU RĘKI A TU TAKIE POSUNIĘCIE. CO
          CIEKAWE, ŻE WIĘKSZOŚĆ OSÓB UZNAJE GO ZA AUTORYTET DOSYĆ POWAŻNY BO PODOBNO OD
          JEGO NARODZIN DATUJEMY NASZ KALENDARZ.
    • Gość: 111 Re: fanatyzm religijny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 18:52
      Jeśli ktoś chce poczytać o kontrargumentacji w stosunku do twierdzeń świadków
      na temat transfuzji krwi pisanych przez świadków z USA,kórzy walczą o możliwość
      transfuzji.www.watchtower.org.pl
      Chciałbym odeprzeć zmasowany atak świadków na służbę zdrowia
      Przed wojną ich literatura podawała,żę lekarz to narzędzie diabła a
      szczepionkito diabelskie sprawki.Często zmieniają poglądy wystarczy dokładnie
      prześledzić literaturę sprzed lat,jest to możliwe adres powyżej.Więć czego
      można się spodziewać.
      Transfuzja krwi uratowała życie tysięcy ludzi,były przypadki zakażenia-owszem.
      Wiele jest przypadków kiedy w różnych sytuacjach pacjenci umierają.CZy to
      oznacza,że mamy przestać operować wyrostki,podawać leki(można nawet umrzec
      przez aspirynę)
      • Gość: snajper Re: fanatyzm religijny IP: *.acn.waw.pl 14.06.02, 02:48
        Gość portalu: 111 napisał(a):

        > Jeśli ktoś chce poczytać o kontrargumentacji w stosunku do twierdzeń świadków
        > na temat transfuzji krwi pisanych przez świadków z USA,kórzy walczą o możliwość
        > transfuzji.www.watchtower.org.pl
        > Chciałbym odeprzeć zmasowany atak świadków na służbę zdrowia
        > Przed wojną ich literatura podawała,żę lekarz to narzędzie diabła a
        > szczepionkito diabelskie sprawki.Często zmieniają poglądy wystarczy dokładnie
        > prześledzić literaturę sprzed lat,jest to możliwe adres powyżej.Więć czego
        > można się spodziewać.

        Każda doktryna zmienia się wraz z upływem czasu. Tak samo doktryna świadków
        Jehowy jak i katolicka.

        > Transfuzja krwi uratowała życie tysięcy ludzi,były przypadki zakażenia-owszem.
        > Wiele jest przypadków kiedy w różnych sytuacjach pacjenci umierają.CZy to
        > oznacza,że mamy przestać operować wyrostki,podawać leki(można nawet umrzec
        > przez aspirynę)

        Próbujesz argumentować logicznie, co w przypadku religii, wiary, jest działaniem
        irracjonalnym. Czy znajdziesz logiczne uzasadnienie zakazu antykoncepcji ?
        Zasady religii nie są logiczne, racjonalne, więc argumentami racjonalnymi niczego
        nie wykażesz.
        • Gość: Kagan Fanatyzm religijny i jego zrodla. IP: *.vic.bigpond.net.au 14.06.02, 03:46
          Co to jest religia?
          1. Wedlug Freuda i Jonesa jest to powszechna nerwica natrectw (Zwangsneurose),
          zwiazana z roznymi tabu, np. tzw. delire de toucher. Przekroczenie tych
          nieracjonalnych regul przyprawia takiego neurotyka o nieznosny stan leku i
          niepokoju, co nazywamy "wyrzutami sumienia" (wl. "wyrzutami na sumieniu").
          Bog zas to w'g Jonesa projekcja ojca. Juz Bovet zauwazyl, ze male
          chrzescijanskie dzieci (i zapewne tez zydowskie i muzulmanskie) wyobrazaja
          sobie Boga na obraz i podobienstwo swych ojcow. Rodzina boska (Ojciec Jahwe,
          Matka Miriam, syn Jeszu i "pet" golabek czyli Duch Sw. to projekcja
          rodziny ziemskiej). Tak wiec religia to domena "ubogich duchem", ludzi
          o mentalnosci przedszkolakow...
          2. Durkheim widzi geneze religii w wobrazeniach (wl. deluzjach) zbiorowych,
          cos w rodzaju wytworu psychotycznego tlumu...
          3. Wedlug Dupreela, religia to tzw. "Technika B". "Technika A" to technika
          racjonalna: np. aby zebrac plony, rolnik sieje ziarno. Ale co ma robic ow
          rolnik, jak brak deszczu? Ucieka sie on (czesto z pomoca szamana, czarownika
          czy ksiedza) do tzw. "Techniki B", calkowicie nieracjonalnej, z braku
          dostepnej mu racjonalnej techniki typu "A".
          4. Wedlug Baleya zrodlo religii to tzw. "myslenie zyczeniowe" czyli
          "wishful thinking".
          5. Wreszcie wedlug Engelsa jest to fantastyczne odzwierciedlenie w ludzkich
          glowach sil zewnetrznych, na ktore to sily ludzie nie mieli (lub wciaz nie
          maja) wplywu. A wedlug Markksa religia to opium (narkotyk) dla ludu...
          Tanszy niz opium, nawet tanszy niz marichuana, ale znacznie bardziej
          szkodliwy...
          Kagan
          • Gość: RM Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla. IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 08:28
            Co to jest głupiec? Wg psalmisty to ktoś, kto w swym sercu mówi "Nie ma Boga".

            Każdy ma swoje autorytety. Jedni Freuda, któremu wszystko sie kojarzyło z "d.ą"
            (jak w Hłasce), a inni Marksa albo Engelsa, którzy się wszystkim kojarzą z
            jednym.
            • Gość: Ania Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla. IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 08:46
              Gość portalu: RM napisał(a):

              > Co to jest głupiec? Wg psalmisty to ktoś, kto w swym sercu mówi "Nie ma Boga".
              >

              A wg.mnie glupcem jest ktos kto slepo wierzy czy to przedstawicielom Boga na
              ziemi czy tez Marksowi obojetnie komu.To glupcy nie maja zadnych watpliwosci i
              posluguja sie cytatami podajac je za wlasne przemyslenia.
              >




              Każdy ma swoje autorytety. Jedni Freuda, któremu wszystko sie kojarzyło z "d.ą"
              >
              > (jak w Hłasce), a inni Marksa albo Engelsa, którzy się wszystkim kojarzą z
              > jednym.

              • pyza3 Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla. 14.06.02, 08:55
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: RM napisał(a):
                >
                > > Co to jest głupiec? Wg psalmisty to ktoś, kto w swym sercu mówi "Nie ma Bo
                > ga".
                > >
                >
                > A wg.mnie glupcem jest ktos kto slepo wierzy czy to przedstawicielom Boga na
                > ziemi czy tez Marksowi obojetnie komu.To glupcy nie maja zadnych watpliwosci i
                > posluguja sie cytatami podajac je za wlasne przemyslenia.
                > >
                >
                >
                >
                >
                > Każdy ma swoje autorytety. Jedni Freuda, któremu wszystko sie kojarzyło z "d.ą
                > "
                > >
                > > (jak w Hłasce), a inni Marksa albo Engelsa, którzy się wszystkim kojarzą z
                >
                > > jednym.
                >

                Aniu!
                Napisałaś, że "każdy ma swoje autorytety".
                i tu zaczyna się problem.
                tu jest to źródło fanatyzmu.
                przemyśl jeszcze raz co "autor" cytowanego przez siebie wersu z PŚ miał na myśli.
                a dopiero potem 'sądź'.
                pzdr.
                pyza
                • Gość: Ania Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla. IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 09:09
                  pyza3 napisał(a):

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: RM napisał(a):
                  > >
                  > > > Co to jest głupiec? Wg psalmisty to ktoś, kto w swym sercu mówi "Nie
                  > ma Bo
                  > > ga".
                  > > >
                  > >
                  > > A wg.mnie glupcem jest ktos kto slepo wierzy czy to przedstawicielom Bog
                  > a na
                  > > ziemi czy tez Marksowi obojetnie komu.To glupcy nie maja zadnych watpliwos
                  > ci i
                  > > posluguja sie cytatami podajac je za wlasne przemyslenia.
                  > > >
                  > >
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Każdy ma swoje autorytety. Jedni Freuda, któremu wszystko sie kojarzyło z
                  > "d.ą
                  > > "
                  > > >
                  > > > (jak w Hłasce), a inni Marksa albo Engelsa, którzy się wszystkim koja
                  > rzą z
                  > >
                  > > > jednym.
                  > >
                  >
                  > Aniu!
                  > Napisałaś, że "każdy ma swoje autorytety".
                  > i tu zaczyna się problem.
                  > tu jest to źródło fanatyzmu.
                  > przemyśl jeszcze raz co "autor" cytowanego przez siebie wersu z PŚ miał na myśl
                  > i.
                  > a dopiero potem 'sądź'.
                  > pzdr.
                  > pyza

                  Nie pisalam nic o autorytetach!!!
                  Napisalam,ze glupcami sa ludzie slepo wierzacy nie majacy watpliwosci i tyle.
                  Autor chcial powiedziec jedno ,ze glupcami sa ludzie niewierzacy ,.A mysle,ze
                  autor zrobil blad odnoszac sie do postu Kagana,ktory umiescil go chyba w czwartym
                  watku tylko nie wiem po co.Kagan to zywy przyklad fanatyka areligijnego o ktorym
                  wyzej pisal Snajper.
                  Pozdrawiam
                  PS troche mnie ruszylo bo czasami dyskutuje z kims kto mi wciska,ze ateisci nie
                  moga byc biologami,ze ateisci sa niedouczeni,a tu przeczytalam,ze ludzie bez Boga
                  to glupcy,troche to denerwujace.
                  • pyza3 Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla. 14.06.02, 11:14
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > pyza3 napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    > >
                    > > > > >
                    > > > Każdy ma swoje autorytety. Jedni Freuda, któremu wszystko sie kojarz
                    > yło z
                    > > "d.ą
                    > > > "
                    > > > >
                    > > > > (jak w Hłasce), a inni Marksa albo Engelsa, którzy się wszystkim
                    > koja
                    > > rzą z
                    > > >
                    > > > > jednym.
                    > > >
                    > >
                    > > Aniu!
                    > > Napisałaś, że "każdy ma swoje autorytety".
                    > > i tu zaczyna się problem.
                    > > tu jest to źródło fanatyzmu.
                    > > przemyśl jeszcze raz co "autor" cytowanego przez siebie wersu z PŚ miał na
                    > myśl
                    > > i.
                    > > a dopiero potem 'sądź'.
                    > > pzdr.
                    > > pyza
                    >
                    > Nie pisalam nic o autorytetach!!!
                    > Napisalam,ze glupcami sa ludzie slepo wierzacy nie majacy watpliwosci i tyle.
                    > Autor chcial powiedziec jedno ,ze glupcami sa ludzie niewierzacy ,.A mysle,ze
                    > autor zrobil blad odnoszac sie do postu Kagana,ktory umiescil go chyba w czwart
                    > ym
                    > watku tylko nie wiem po co.Kagan to zywy przyklad fanatyka areligijnego o ktory
                    > m
                    > wyzej pisal Snajper.
                    > Pozdrawiam
                    > PS troche mnie ruszylo bo czasami dyskutuje z kims kto mi wciska,ze ateisci nie
                    >
                    > moga byc biologami,ze ateisci sa niedouczeni,a tu przeczytalam,ze ludzie bez Bo
                    > ga
                    > to glupcy,troche to denerwujace.

                    Aniu!
                    ja się nie 'doczytałam' w tym co sama NIE uważam, że "ludzie bez Boga to głupcy".
                    ALE TY 'CZYTAJ DALEJ'
                    czytanie forum ,i tu się z tobą zgadzam, "trochę to denerwujące"-czasem nawet
                    bardzo.
                    pzdr.
                    pyza
                • Gość: RM do moich "przeciwników" IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 11:32
                  O autorytetach pisałem ja.
                  Jedni mają ludzi inni Boga stawiają wyżej.
                  Mamy tę samą Biblię, każdy czyta i wyciąga z niej własne wnioski, co nie
                  znaczy, że wszyscy mają rację. Są tacy, którzy odnoszą wersety do siebie,
                  szukają tego, co jeszcze mogą zrobić aby sie Bogu podobać. Inni - czego nie
                  muszą robić, a podobać się mu.

                  Która postawa jest słuszna - sami oceńcie. Jedni piszą "Świadkowie Jehowy
                  (czasem Jego imię piszą małą literą; niektórzy krzyczą "O żadnym Jehowie nie
                  słyszałem!", zupełnie jak faraon) kłamią - Biblia mówi, że wszyscy którzy
                  należą do Jezusa idą do nieba", ale skoro tak jest, to także wszyscy powinni
                  ewangelizować, bo i w listach i w Ewangeliach Jezus (w listach przez Ducha)
                  przemawiał do uczniów (prawda, że z czasem nie opuszczało go już tylko 12)
                  nakazując ogłaszać Dobrą Nowinę. I o jakiej to Pracy Pańskiej mawiał Paweł? Do
                  czego namawiał swoich czytelników? W czym mieli nie ustawać? Czy naśladowanie
                  Jezusa w pełni, do czego Chrześcijanie są zobowiązani, można jakiegoś aspektu
                  pozbawić? Mogę tak zadawać pytania bez końca.

                  Piszecie, "kłamiemy", bo mówimy, że tylko 144000 zostanie wziętych do nieba.
                  Ale jak pogodzić wersety z Apokalipsy z księgami Izajasza, Daniela, Psalmami i
                  faktem, że 144000 mają "królować nad ziemią" i że są już "nowe niebiosa i nowa
                  ziemia"? Czyż Raj nie był na ziemi i czyż błędem Boga było stwarzanie planety
                  aby ją potem wyludnić?

                  Ja wiem jedno - nie trzeba ufać ludziom - to prawda, są omylni. Ale trzeba
                  zaufać Bogu. Jeśli komuś brakuje zrozumienia - niech się o nie modli. Wierzę,
                  że nie pozostawił nas bez opieki. Nie wiemy wszystkiego - starczy poszukać w
                  historii ile omyłek, omyłek wynikających z chęci dociekania, wyczekiwania Pana
                  i Jego Królestwa popełniono. Czyż nie "po częsci prorokujemy" aż przyjdzie To,
                  co, zupełne, czyli Jezus? I kto, jak nie Chrześcijaństwo odeszło od "zdrowej
                  nauki" wyszukując sobie kolejne "ułatwienia"? Dlaczego w Chinach nie można
                  głosić Ewangelii swobodnie - kto tam tak w XIX w namieszał? Kto jest
                  odpowiedzialny za 2 wojny w XXw - nie narody chrześcijańskie?

                  Nie mam nawet słów na opisanie tego, co się dzieje na świecie. Wiem, że w tej
                  chwili "różnica między prawym a nieprawym" nie jest widoczna. Dlatego "wszystko
                  rośnie sobie aż do żniwa". Poczekamy i zobaczymy na kogo wskazywał Jezus mówiąc
                  o niewolnikach. Przyjdzie moment, że będzie to widoczne.

                  Sam wiem, że mimo wyznawanych przeze mnie "poglądów" mogę upaść, stanąć po
                  niewłaściwej stronie. Tak samo, jak miliony moich braci i sióstr. Jeżeli zaś -
                  jak piszecie - jestem "oszukiwany", to w gorszej sytuacji są ci, którzy
                  mnie "oszukują".

                  Ja jednak znam ich, znam ich motywy i wiem, jak bym się zachował na miejscu
                  każdego, kogo posądzacie o złą wolę! Wiem, że nie jest łatwo podejmować decyzje
                  i rozstrzygać spory. I wiem, jaki obowiązek ciąży na tych ludziach. Ale w
                  Dziejach Ap. jest wzmianka, że i w I w też zdażały się problemy. O ileż teraz
                  wdobi sceptycyzmu i milionów sprzecznych idei. Doceniam zaś umiejętnosć zmiany
                  poglądów. To nie cecha głupców, bynajmniej

                  Dla podsumowania. ŚJ nie zostałem wbrew mojej woli, raczej wbrew wychowaniu
                  (nagromadzenie obłudy w religii, w której wyrosłem było tylko jedną z
                  przyczyn). Przystąpiłem tam z własnej woli i długo, naprawdę długo to
                  rozważałem w sercu. Zetknąłem się w tzw międzyczasie z wieloma wyznaniami i
                  wiele im zawdzięczam. Wierzę, że nie zostanie im to zapomniane! Do niczego mnie
                  tam nie zmuszają, nawet jeżeli byłbym do czegoś nakłaniany, mogę
                  powiedzieć "nie".

                  Jeżeli nie chcecie z nami rozmawiać przy drzwiach - powiedzcie "nie",
                  kulturalnie. Pamiętajcie - "nie przychodźcie tu więcej" - jeśli rzeczywiście
                  nie chcecie nas wysłuchać - działa. A my mamy moralny obowiazek, wynikający z
                  biblijnego NAKAZU (czyt listy Pawła Apostoła) do Was przyjść. Jeżeli ktoś jest
                  wg Was niekulturalny - zwróćcie im uwagę. Wśród nas są ludzie wychowani w
                  różnych środowiskach, nie gniewajcie się, ze nie mają Waszej ogłady. Ale i Wy
                  nie bądzcie niemili. Przecież drzwi w Waszych domach i dzwonki przy nich są dla
                  gości, nie zawsze zresztą zapraszanych.

                  Miłego dnia! To zawsze mówię odchodząc. :)
                  • Gość: Ania Re: do moich IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 13:06
                    Gość portalu: RM napisał(a):

                    > O autorytetach pisałem ja.
                    > Jedni mają ludzi inni Boga stawiają wyżej.
                    > Mamy tę samą Biblię, każdy czyta i wyciąga z niej własne wnioski, co nie
                    > znaczy, że wszyscy mają rację. Są tacy, którzy odnoszą wersety do siebie,
                    > szukają tego, co jeszcze mogą zrobić aby sie Bogu podobać. Inni - czego nie
                    > muszą robić, a podobać się mu.
                    >


                    Piszesz chyba tylko do katolikow i protestantow a zapominasz o innych wyznaniach
                    i o ateistach.
                    >



                    Która postawa jest słuszna - sami oceńcie. Jedni piszą "Świadkowie Jehowy
                    > (czasem Jego imię piszą małą literą; niektórzy krzyczą "O żadnym Jehowie nie
                    > słyszałem!", zupełnie jak faraon) kłamią - Biblia mówi, że wszyscy którzy
                    > należą do Jezusa idą do nieba", ale skoro tak jest, to także wszyscy powinni
                    > ewangelizować, bo i w listach i w Ewangeliach Jezus (w listach przez Ducha)
                    > przemawiał do uczniów (prawda, że z czasem nie opuszczało go już tylko 12)
                    > nakazując ogłaszać Dobrą Nowinę. I o jakiej to Pracy Pańskiej mawiał Paweł? Do
                    > czego namawiał swoich czytelników? W czym mieli nie ustawać? Czy naśladowanie
                    > Jezusa w pełni, do czego Chrześcijanie są zobowiązani, można jakiegoś aspektu
                    > pozbawić? Mogę tak zadawać pytania bez końca.
                    >
                    > Piszecie, "kłamiemy", bo mówimy, że tylko 144000 zostanie wziętych do nieba.
                    > Ale jak pogodzić wersety z Apokalipsy z księgami Izajasza, Daniela, Psalmami i
                    > faktem, że 144000 mają "królować nad ziemią" i że są już "nowe niebiosa i nowa
                    > ziemia"? Czyż Raj nie był na ziemi i czyż błędem Boga było stwarzanie planety
                    > aby ją potem wyludnić?
                    >


                    A jak wytlumaczysz to osobie niewierzacej czy komus kto np.wierzy w reinkarnacje
                    i to co piszesz wcale do niego nie przemawia.



                    > Ja wiem jedno - nie trzeba ufać ludziom - to prawda, są omylni. Ale trzeba
                    > zaufać Bogu. Jeśli komuś brakuje zrozumienia - niech się o nie modli. Wierzę,
                    > że nie pozostawił nas bez opieki. Nie wiemy wszystkiego - starczy poszukać w
                    > historii ile omyłek, omyłek wynikających z chęci dociekania, wyczekiwania Pana
                    > i Jego Królestwa popełniono. Czyż nie "po częsci prorokujemy" aż przyjdzie To,
                    > co, zupełne, czyli Jezus? I kto, jak nie Chrześcijaństwo odeszło od "zdrowej
                    > nauki" wyszukując sobie kolejne "ułatwienia"? Dlaczego w Chinach nie można
                    > głosić Ewangelii swobodnie - kto tam tak w XIX w namieszał? Kto jest
                    > odpowiedzialny za 2 wojny w XXw - nie narody chrześcijańskie?
                    >


                    A czy trzeba glosic ewangelie wszedzie?To co dobre jest dla Ciebie nie koniecznie
                    jest dobre dla innych.Dlaczego nie pozwalacie ludziom wierzyc w to co chca lub im
                    nie wierzyc?Ile wierzen poprzedzalo chrzescijanstwo i ile jest jeszcze i kazdy
                    twierdzi,ze tylko jego wiara jest jedyna i prawdziwa to ja jako ateistka komu mam
                    uwierzyc?Czyja przyjac interpretacje Biblii Twoja?Protestancka?Katolicka?Cala ta
                    interpretacja to nic innego jak manipulacja nie raz mialam okazje sie
                    przekonac.Co do autentycznosci nie wypowiem sie bo robilo to juz wiele osob
                    przede mna.
                    >


                    Nie mam nawet słów na opisanie tego, co się dzieje na świecie. Wiem, że w tej
                    > chwili "różnica między prawym a nieprawym" nie jest widoczna. Dlatego "wszystko
                    >
                    > rośnie sobie aż do żniwa". Poczekamy i zobaczymy na kogo wskazywał Jezus mówiąc
                    >
                    > o niewolnikach. Przyjdzie moment, że będzie to widoczne.
                    >
                    > Sam wiem, że mimo wyznawanych przeze mnie "poglądów" mogę upaść, stanąć po
                    > niewłaściwej stronie. Tak samo, jak miliony moich braci i sióstr. Jeżeli zaś -
                    >
                    > jak piszecie - jestem "oszukiwany", to w gorszej sytuacji są ci, którzy
                    > mnie "oszukują".
                    >
                    > Ja jednak znam ich, znam ich motywy i wiem, jak bym się zachował na miejscu
                    > każdego, kogo posądzacie o złą wolę! Wiem, że nie jest łatwo podejmować decyzje
                    >
                    > i rozstrzygać spory. I wiem, jaki obowiązek ciąży na tych ludziach. Ale w
                    > Dziejach Ap. jest wzmianka, że i w I w też zdażały się problemy. O ileż teraz
                    > wdobi sceptycyzmu i milionów sprzecznych idei. Doceniam zaś umiejętnosć zmiany
                    > poglądów. To nie cecha głupców, bynajmniej
                    >
                    > Dla podsumowania. ŚJ nie zostałem wbrew mojej woli, raczej wbrew wychowaniu
                    > (nagromadzenie obłudy w religii, w której wyrosłem było tylko jedną z
                    > przyczyn). Przystąpiłem tam z własnej woli i długo, naprawdę długo to
                    > rozważałem w sercu. Zetknąłem się w tzw międzyczasie z wieloma wyznaniami i
                    > wiele im zawdzięczam. Wierzę, że nie zostanie im to zapomniane! Do niczego mnie
                    >
                    > tam nie zmuszają, nawet jeżeli byłbym do czegoś nakłaniany, mogę
                    > powiedzieć "nie".
                    >

                    Ale napewno odmowisz transfuzji krwi swojemu dziecku tu juz Cie przypilnuja tu
                    powiesz "nie" lekarzowi .
                    >

                    Jeżeli nie chcecie z nami rozmawiać przy drzwiach - powiedzcie "nie",
                    > kulturalnie. Pamiętajcie - "nie przychodźcie tu więcej" - jeśli rzeczywiście
                    > nie chcecie nas wysłuchać - działa. A my mamy moralny obowiazek, wynikający z
                    > biblijnego NAKAZU (czyt listy Pawła Apostoła) do Was przyjść. Jeżeli ktoś jest
                    > wg Was niekulturalny - zwróćcie im uwagę. Wśród nas są ludzie wychowani w
                    > różnych środowiskach, nie gniewajcie się, ze nie mają Waszej ogłady. Ale i Wy
                    > nie bądzcie niemili. Przecież drzwi w Waszych domach i dzwonki przy nich są dla
                    >
                    > gości, nie zawsze zresztą zapraszanych.
                    >
                    > Miłego dnia! To zawsze mówię odchodząc. :)


                    No to milego dnia.
                    • Gość: RM Re: do moich IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 13:21
                      Nie wiem, czy odmówię. Może zrobię tak, że potem będzie mogło zdecydować za
                      siebie. Nikt mnie nie namówi. Decyzję podejmę sam.
                      Sam ma się "powstrzymywać" od krwi.

                      A innym wyznaniom można przedstawić argumenty, da się, uwierz.
                      • Gość: Ania Re: do moich IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 13:27
                        Gość portalu: RM napisał(a):

                        > Nie wiem, czy odmówię. Może zrobię tak, że potem będzie mogło zdecydować za
                        > siebie. Nikt mnie nie namówi. Decyzję podejmę sam.
                        > Sam ma się "powstrzymywać" od krwi.
                        >
                        > A innym wyznaniom można przedstawić argumenty, da się, uwierz.


                        Na argumenty sa zawsze kontrargumenty ,a ze mna to juz beznadziejna
                        sprawa .Pozdrawiam
                        • Gość: RM beznadziejna sprawa IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 13:38
                          Może rzeczywiście brak nadziei tak na Ciebie wpływa.

                          Ale nie zmaga się z Tobą "krew i ciało" - może i do Ciebie Prawda dotrze w
                          formie nieskażonej, tak, jak lubisz. :)
                          • Gość: Ania Re: beznadziejna sprawa IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 13:54
                            Gość portalu: RM napisał(a):

                            > Może rzeczywiście brak nadziei tak na Ciebie wpływa.
                            >

                            Mylisz sie !Moja nadzieja to moje dzieci .Ich przyszlosc ich szczescie tu i
                            teraz.A to co bedzie ze mna po smierci .Jezeli jest jakis Bog to napewno nie
                            osadzi mnie za to czy jadlam wieprzowine czy nie.Czy poscilam w dni,ktore sobie
                            ktos wymyslil.
                            >

                            Ale nie zmaga się z Tobą "krew i ciało" - może i do Ciebie Prawda dotrze w
                            > formie nieskażonej, tak, jak lubisz. :)

                            • Gość: RM nie mozna powiedziec, ze sie myle... IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 14:04
                              ...bo nie mozna wykluczyc istnienia Boga ;)
                              • Gość: Ania Re: nie mozna powiedziec, ze sie myle... IP: *.upc.chello.be 14.06.02, 14:20
                                Gość portalu: RM napisał(a):

                                > ...bo nie mozna wykluczyc istnienia Boga ;)

                                Ale,ktorego Boga?Tego co pozwala jesc wieprzowine czy tego co nie pozwala w ogole
                                jesc miesa?Tego,ktory zabrania transfuzji krwi czy tego,ktory na to zezwala.Ty
                                wybrales sobie jednego Boga i liczysz na szczesliwe zycie po smierci .Dlatego
                                wypelniasz wole tych,ktorzy w swej interpretacji Biblii narzucili Ci mase nakazow
                                i zakazow.Ja nie krzywdze ludzi ale za to pale od czasu do czasu wypije kieliszek
                                alkoholu i jem wszystko to na co mam ochote i nie ptrze na kalendarz.Czy
                                uwazasz,ze jestes lepszym czlowiekiem ode mnie bo nie palisz papierosow?Mysle,ze
                                jezeli jest jakis Bog to w tej nawale zla jaka jest na swiecie najmniej przejmuje
                                sie tym czy ktos pali czy nie.
                                • Gość: snajper Re: nie mozna powiedziec, ze sie myle... IP: *.acn.waw.pl 15.06.02, 01:31
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Ale,ktorego Boga?Tego co pozwala jesc wieprzowine czy tego co nie pozwala w ogol
                                  > e jesc miesa?Tego,ktory zabrania transfuzji krwi czy tego, ktory na to zezwala.

                                  Wszak wiele ścieżek może prowadzić do tego samego celu. :)))

                                  > Ty
                                  > wybrales sobie jednego Boga i liczysz na szczesliwe zycie po smierci .Dlatego
                                  > wypelniasz wole tych,ktorzy w swej interpretacji Biblii narzucili Ci mase nakaz
                                  > ow
                                  > i zakazow.Ja nie krzywdze ludzi ale za to pale od czasu do czasu wypije kielisz
                                  > ek alkoholu i jem wszystko to na co mam ochote i nie ptrze na kalendarz.Czy
                                  > uwazasz,ze jestes lepszym czlowiekiem ode mnie bo nie palisz papierosow?Mysle,ze
                                  > jezeli jest jakis Bog to w tej nawale zla jaka jest na swiecie najmniej przejmu
                                  > je sie tym czy ktos pali czy nie.

                                  A mnie się wydaje, że takie czy inne zakazy mają na celu wzmacnianie naszej woli.
                                  Nie jest istotna sama treść zakazu, pozornie najważniejsza. Ważny jest trening w
                                  opanowywaniu naszych skłonności. Dlatego nie jest istotne, czy przestrzegasz
                                  Ramadanu, czy nie cudzołożysz, czy tez przestrzegasz szabasu. Ważne, że
                                  poświęcasz swoje chęci na ołtarzu czegoś, co jest dla Ciebie ważniejsze.

                                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Kagan Do RM IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:42
                    1. W Pismie (Dekalog) jest wyraznie zabronione sporzadzanie podobizn
                    istot zyjacych, a szczegolnie ludzi i Boga. A czy SJ przypadkiem nie
                    uzywaja podobizn Boga? Wydaje sie, ze je widzialem w waszych wydawnictwach.
                    Np. "The Bible. God's World or Man's?" Watchtower 1989 s. 68 i 130.
                    W trzech milionach kopii jest tam wizerunek Jeszu. Czy moze uwazacie, ze
                    Jeszu nie byl Bogiem, wiec mozna umieszczac i rozpowszechniac jego
                    wizerunki?
                    2. W/g SJ, po Sadzie Ostatecznym wszyscy zbawieni, a wiec wszyscy SJ,
                    ktorzy kiedykolwiek zyli, zamieszkaja na ziemii. Co bedzie, jesli tych SJ
                    bedzie np. ponad 10 miliardow (calkiem prawdopodobne, zakladajac dalszy
                    wzrost waszej sekty i nadejscie Sadu za np. 100 tys. lat)? Bedzie to
                    przeciez NIE raj, ale pieklo na ziemii...
                    To by bylo na razie tyle...
                    Kagan
            • Gość: Kagan Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla. IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:26
              Gość portalu: RM napisał(a):
              Co to jest głupiec? Wg psalmisty to ktoś, kto w swym sercu mówi
              "Nie ma Boga".
              K: Bog, nawet jesli istnieje, nie jest "milosciwy", czyli "nie ma
              serca", bowiem jest on ponad to! Inaczej nie byloby zreszta zla
              na tym "najlepszym z mozliwych swiatow"...
              I pamietaj, ze mowimy i myslimy nie sercem, ale rozumem ("duchem", jesli
              wolisz to okreslenie). Serce to tylko pompa, nie powtarzaj wiec bzdurnych
              teoryjek z tzw. dark ages...

              Każdy ma swoje autorytety. Jedni Freuda, któremu wszystko sie kojarzyło
              z "d.ą"
              K: Malo wiesz o Freudzie i freudyzmie... Sprowadzanie jego teorii do
              "dupy", to jak sprowadzanie mszy sw. do picia wina i jedzenia chleba...

              (jak w Hłasce), a inni Marksa albo Engelsa, którzy się wszystkim kojarzą
              z jednym.
              K: Z czym, mianowicie? Czytales np. "Kapital"? Wiec co sie madrzysz...
              Ty na pewno nawet Pisma Sw. NIE znasz... :(
          • pyza3 Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla.do Kagana 14.06.02, 09:00
            Kaganie!
            a w/g ciebie czym jest religia?
            i odpowiedz mi na pytanie:czym różni się religia od wiary?
            pzdr.
            pyza
            • Gość: Kagan Re: Fanatyzm religijny i jego zrodla.do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:50
              pyza3 napisał(a): Kaganie! a w/g ciebie czym jest religia?
              i odpowiedz mi na pytanie:czym różni się religia od wiary?
              pzdr. pyza
              1. Religia to wiara zinstytuzowana, inaczej sformalizowana.
              A wiara, to inaczej przesad, odwrotnosc i zaprzeczenie wiedzy...
              Wierzymy, bo NIE wiemy, albo NIE chcemy wiedziec... :(
              2. Co to jest religia?
              A. Wedlug Freuda i Jonesa jest to powszechna nerwica natrectw (Zwangsneurose),
              zwiazana z roznymi tabu, np. tzw. delire de toucher. Przekroczenie tych
              nieracjonalnych regul przyprawia takiego neurotyka o nieznosny stan leku i
              niepokoju, co nazywamy "wyrzutami sumienia" (wl. "wyrzutami na sumieniu").
              Bog zas to w'g Jonesa projekcja ojca. Juz Bovet zauwazyl, ze male
              chrzescijanskie dzieci (i zapewne tez zydowskie i muzulmanskie) wyobrazaja
              sobie Boga na obraz i podobienstwo swych ojcow. Rodzina boska (Ojciec Jahwe,
              Matka Miriam, syn Jeszu i "pet" golabek czyli Duch Sw. to projekcja
              rodziny ziemskiej). Tak wiec religia to domena "ubogich duchem", ludzi
              o mentalnosci przedszkolakow...
              B. Durkheim widzi geneze religii w wobrazeniach (wl. deluzjach) zbiorowych,
              cos w rodzaju wytworu psychotycznego tlumu...
              C. Wedlug Dupreela, religia to tzw. "Technika B". "Technika A" to technika
              racjonalna: np. aby zebrac plony, rolnik sieje ziarno. Ale co ma robic ow
              rolnik, jak brak deszczu? Ucieka sie on (czesto z pomoca szamana, czarownika
              czy ksiedza) do tzw. "Techniki B", calkowicie nieracjonalnej, z braku
              dostepnej mu racjonalnej techniki typu "A".
              Tu widzisz roznice miedzy wiara a wiedza...
              D. Wedlug Baleya zrodlo religii to tzw. "myslenie zyczeniowe" czyli
              "wishful thinking".
              E. Wreszcie wedlug Engelsa jest to fantastyczne odzwierciedlenie w ludzkich
              glowach sil zewnetrznych, na ktore to sily ludzie nie mieli (lub wciaz nie
              maja) wplywu.
              F. Wedlug Markksa religia to opium (narkotyk) dla ludu...
              Tanszy niz opium, nawet tanszy niz marichuana, ale znacznie bardziej
              szkodliwy...
              Pozdr.
              Kagan
    • Gość: Krwinka Re: Powstrzymać szaleństwo zakazu transfuzji krwi IP: *.wsowp.poznan.pl 14.06.02, 11:04
      Na podstawie Biblii,nie można zakazać transfuzji krwi.
      Ludzie zostali zwiedzeni
      Wiarygodne materiały www.watchtower.org.pl
      • laik Tak trzymać - głupcy do piachu!!! 14.06.02, 11:50
        Ludzie, a cóż wielkiego się stało?!
        Dla mnie sprawa jest prosta: jednego dekla (dekielki?) mniej na świecie!
        Jak ktoś wychodzi z założenia, że życie jest dla religii, a nie religia dla
        życia, to niech od razu przenosi się do lepszego ze światów. Po co ma się
        męczyć na tym padole łez?
        Głupców nie ma co żałować; niech idą do piachu, skoro tego chcą...
        • Gość: snajper Re: Tak trzymać - głupcy do piachu!!! IP: *.acn.waw.pl 15.06.02, 01:33
          laik napisał(a):

          > Ludzie, a cóż wielkiego się stało?!
          > Dla mnie sprawa jest prosta: jednego dekla (dekielki?) mniej na świecie!
          > Jak ktoś wychodzi z założenia, że życie jest dla religii, a nie religia dla
          > życia,

          Dla ludzi naprawdę wierzących religia jest życiem.

          > to niech od razu przenosi się do lepszego ze światów. Po co ma się
          > męczyć na tym padole łez?
          > Głupców nie ma co żałować; niech idą do piachu, skoro tego chcą...

          A Ty, dlaczego sie na tym padole męczysz ? Rozumiem, że uważasz się za mądrego ?
      • Gość: RM Re: Powstrzymać szaleństwo zakazu transfuzji krwi IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 12:00
        www.bible.ca - "wiarygodne" info o praaktycznie wszytskich deniominacjach
        Chrześcijaństwa ;)
        • Gość: JMT Liberalizm - fanatyzm ???. - czy TOLERANCJA !. IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 15:58
          Wielu autorów postów wyrażając swój sprzeciw przeciwko fanatyzmowi religijnemu
          demonstruje własny fanatyzm antyreligijny, antykalolicki, antyjudaistyczny....

          Fanatyczne są przecież nie tylko poglądy religijne, ale także: polityczne,
          gospodarcze, społeczne, militarne, rasowe, historyczne, roszczeniowe,
          kulturowe, mentalne, światopoglądowe...

          Masowa subkultura europejska w jej "brukselskiej" formie wspiera kampanie
          medialne na rzecz: aborcji, eutanazji, otwartości homoseksualizmów,
          jednocześnie protestując przeciwko "rybie szprotce", braku apetytu
          do "kaszanki"... ???.

          Czy powodem jest tylko bezmyślność ???.

          Dlaczego tak wielu deklaruje pomoc w samobójstwie sparaliżowanej angielce, a
          tak niewielu ma wyrozumiałość dla ludzkiuch poglądów, wyznań i kultur???.

          Czy wyznawca Judaizmu, przekona Katolika do swojej religii? - to jest tak mało
          prawdopodobne jak przekonać skina do poglądów UW do poparcia Samoobrony - nawet
          w słusznej sprawie.

          Proponuję zatem pozostawienie miejsca na TOLERANCJĘ !!!. Uszanujmy poglądy
          innych, pod warunkiem, że nie zagrażają nam samym, naszym bliźnim.
          Zatem polecam LIBERALIZM.
          pozdrawiam

          • mpsps Re: Liberalizm - fanatyzm ???. - czy TOLERANCJA !. 14.06.02, 18:48
            no wlasnie!, europa, bruksela, postepaki itd, itp. daza do tolerancji i
            otwartosci na poglady innych. fanatycy nie.
            regulacje prawne moga pomoc (chociaz nie musza) "utolerancyjniac" spoleczenstwo.
            (polsce i wiekszosci polakom to nie grozi - prawa w polsce sie nie przestrzega
            ani tym bardziej nie szanuje.
          • Gość: Kagan Re: Liberalizm - fanatyzm ???. - czy TOLERANCJA !. IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:55
            Gość portalu: JMT napisał(a):
            Wielu autorów postów wyrażając swój sprzeciw przeciwko fanatyzmowi religijnemu
            demonstruje własny fanatyzm antyreligijny, antykalolicki, antyjudaistyczny....
            Fanatyczne są przecież nie tylko poglądy religijne, ale także: polityczne,
            gospodarcze, społeczne, militarne, rasowe, historyczne, roszczeniowe,
            kulturowe, mentalne, światopoglądowe...
            (...)
            Proponuję zatem pozostawienie miejsca na TOLERANCJĘ !!!. Uszanujmy poglądy
            innych, pod warunkiem, że nie zagrażają nam samym, naszym bliźnim.
            Zatem polecam LIBERALIZM.
            K: Ale LIBERALIZM to tez fanatyzm, np. liberalizm ekonomiczny Balcerowicza,
            ktory doprowadzil do kleski gospodarczo-spolecznej w Polsce!
      • Gość: snajper Re: Powstrzymać szaleństwo zakazu transfuzji krwi IP: *.acn.waw.pl 15.06.02, 13:50
        Gość portalu: Krwinka napisał(a):

        > Na podstawie Biblii,nie można zakazać transfuzji krwi.
        > Ludzie zostali zwiedzeni
        > Wiarygodne materiały www.watchtower.org.pl

        I co z tego ? Wielu rzeczy w Biblii nie ma. Nie ma na przykład wymogu celibatu
        dla księży. Nie ma zakazu antykoncepcji. Itd, itp. To ludzie sami ustalają sobie
        reguły postepowania. Nie można oczywiście tu mówić o >zwiedzaniu<.
        • Gość: 111 Re: Powstrzymać szaleństwo zakazu transfuzji krwi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 16:02
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gość portalu: Krwinka napisał(a):
          >
          > > Na podstawie Biblii,nie można zakazać transfuzji krwi.
          > > Ludzie zostali zwiedzeni
          > > Wiarygodne materiały www.watchtower.org.pl
          >
          > I co z tego ? Wielu rzeczy w Biblii nie ma. Nie ma na przykład wymogu celibatu
          > dla księży. Nie ma zakazu antykoncepcji. Itd, itp. To ludzie sami ustalają sobi
          > e
          > reguły postepowania. Nie można oczywiście tu mówić o >zwiedzaniu<.
          111 napisał
          A ja uważam,że zakaz transfuzji to zwiedzenie,które kosztowało życie tysiący ludzi
          Nie zgadzam się z celibatem.Ale to jest inna historia i temat o innym ciężarze
          gatunkowym niż kwestia czy przeprowadzić transfuję ,która może uratować
          czyjeś zycie.


          • Gość: snajper Re: Powstrzymać szaleństwo zakazu transfuzji krwi IP: *.acn.waw.pl 15.06.02, 21:38
            Gość portalu: 111 napisał(a):

            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Krwinka napisał(a):
            > >
            > > > Na podstawie Biblii,nie można zakazać transfuzji krwi.
            > > > Ludzie zostali zwiedzeni
            > > > Wiarygodne materiały www.watchtower.org.pl
            > >
            > > I co z tego ? Wielu rzeczy w Biblii nie ma. Nie ma na przykład wymogu celibatu
            > > dla księży. Nie ma zakazu antykoncepcji. Itd, itp.To ludzie sami ustalają sobi
            > > e reguły postepowania. Nie można oczywiście tu mówić o >zwiedzaniu<.
            >
            > 111 napisał
            > A ja uważam,że zakaz transfuzji to zwiedzenie,które kosztowało życie tysiący lud
            > zi Nie zgadzam się z celibatem.Ale to jest inna historia i temat o innym ciężarz
            > e gatunkowym niż kwestia czy przeprowadzić transfuję ,która może uratować czyjeś
            > zycie.

            Nie jestem pewien, czy zakaz transfuzji jest istotniejszy od zakazu
            antykoncepcji. W końcu problem transfuzji dotyczy nielicznych i nie zawsze jest
            to wybór między życiem a śmiercią. Poza tym zakaz antykoncepzji także ma swoje
            ofiary.

            Pozdrawiam.

    • Gość: Krzychoo Re: fanatyzm religijny IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 15.06.02, 00:25
      Gość portalu: ols napisał(a):

      To jej sprawa.Miała prawo żyć i umrzeć tak jak chciała.


      > Jestem zszokowany - mloda dziewczyna zakonczyla zycie w
      > wyniku oblednej teorii swietosci krwi i teraz wszyscy
      > swiadkowie yehowy jak sadze sa szczesliwi. zapomnieli
      > zauwazyc, ze byl jeszcze Jezus Chrystus, bedziecie
      > smazyli sie w piekle za mieszanie ludziom w glowie.

      • Gość: dziki Re: fanatyzm religijny IP: *.dyn.optonline.net 15.06.02, 07:12

        Gosciu, mowie do autora tego watku.
        O czym TY chrzanisz?
        Rozum Ci sie pomieszal czy co?
        Strzel sobie sete, na poczatek,
        a jak nie pomoze to nastepna.
        OK?
        Fanatyzm jest byl i bedzie.
        Ale TY mieszasz to wszytsko
        Radze wytrzezwiec,
        dziki :)

      • Gość: 111 Re: Co ty piszesz? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 12:26
        Gość portalu: Krzychoo napisał(a):

        > Gość portalu: ols napisał(a):
        >
        > To jej sprawa.Miała prawo żyć i umrzeć tak jak chciała.
        >
        > 111 napisał
        Co ty piszesz?Przeciez ludzie,którzy popełniają zbiorowe samobójstwa tez mają
        prawo to zrobić,ale najpierw mają zrobioną wodę z mózgu.
        Na szcęście istnieją świadkowie,którzy walczą o zniesienie zakazu transfuzji.

        > > Jestem zszokowany - mloda dziewczyna zakonczyla zycie w
        > > wyniku oblednej teorii swietosci krwi i teraz wszyscy
        > > swiadkowie yehowy jak sadze sa szczesliwi. zapomnieli
        > > zauwazyc, ze byl jeszcze Jezus Chrystus, bedziecie
        > > smazyli sie w piekle za mieszanie ludziom w glowie.
        >

        • Gość: snajper Re: Co ty piszesz? IP: *.acn.waw.pl 15.06.02, 13:52
          Gość portalu: 111 napisał(a):

          > Gość portalu: Krzychoo napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: ols napisał(a):
          > >
          > > To jej sprawa.Miała prawo żyć i umrzeć tak jak chciała.
          > >
          > > 111 napisał
          > Co ty piszesz?Przeciez ludzie,którzy popełniają zbiorowe samobójstwa tez mają
          > prawo to zrobić,ale najpierw mają zrobioną wodę z mózgu.
          > Na szcęście istnieją świadkowie,którzy walczą o zniesienie zakazu transfuzji.

          Są też ludzie, którzy mówią o zniesieniu celibatu, kapłaństwie kobiet, zniesieniu
          zakazu antykoncepcji. I co z tego ?
          • Gość: 111 Re:Ale co co znaczy dla snajpera ludzkie życie? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 15:53
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: 111 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Krzychoo napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: ols napisał(a):
            > > >
            > > > To jej sprawa.Miała prawo żyć i umrzeć tak jak chciała.
            > > >
            > > > 111 napisał
            > > Co ty piszesz?Przeciez ludzie,którzy popełniają zbiorowe samobójstwa tez m
            > ają
            > > prawo to zrobić,ale najpierw mają zrobioną wodę z mózgu.
            > > Na szcęście istnieją świadkowie,którzy walczą o zniesienie zakazu transfuz
            > ji.
            >
            > Są też ludzie, którzy mówią o zniesieniu celibatu, kapłaństwie kobiet, zniesien
            > iu
            > zakazu antykoncepcji. I co z tego ?

            Ale tu chodzi o ludzkie życie.Czy nie widzisz różnicy?
            Ale co znaczy dla snajpera ludzkie życie?
    • Gość: Kagan Re: fanatyzm religijny IP: *.vic.bigpond.net.au 15.06.02, 09:09
      Gość portalu: ols napisał(a):

      > Jestem zszokowany - mloda dziewczyna zakonczyla zycie w
      > wyniku oblednej teorii swietosci krwi i teraz wszyscy
      > swiadkowie yehowy jak sadze sa szczesliwi. zapomnieli
      > zauwazyc, ze byl jeszcze Jezus Chrystus, bedziecie
      > smazyli sie w piekle za mieszanie ludziom w glowie.
      Nie zapominaj, ze Dla tzw, Swiadkow Jahweh (Jehowy),
      niejaki Jeszu ben Miriam tez jest Bogiem!
      Jehovah's Witnesses to tak samo zboczona sekta
      jak Rzymskokatolicy! Jedni zabraniaja transfuzji krwi,
      inni pozwalaja na pedofilstwo kaplanow... :(



      • Gość: .. Re: fanatyzm religijny IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.06.02, 21:57
        Fanatyzm religijny jest rownie szkodliwy jak fanatyzm ubecko-postempacki
        prezentowany przez Kagana i jego wiernego ucznia Palme (alias POLAK,
        alias Pippin-2). Powiem, fanatyzm postempacko-anihilacyjny jest bardziej
        szkodliwy bo postempacy nie maja zadnych zahamowan zeby zniszczyc
        innych w imie postympu (bo niby kogo sie maja bac Boga????).
        • Gość: Jaceq Re: fanatyzm religijny IP: *.szeptel.net.pl 17.06.02, 17:21
          Gość portalu: .. napisał(a):

          > Powiem, fanatyzm postempacko-anihilacyjny jest bardziej
          > szkodliwy bo postempacy nie maja zadnych zahamowan zeby zniszczyc
          > innych w imie postympu (bo niby kogo sie maja bac Boga????).

          Sprzeczność ponadoczywista. Bo niby czego mają się bać fanatycy religijni dowolnej maści,
          skoro sam "Gott mit uns"?
      • Gość: hirurg :) do Kagana IP: 195.116.18.* 17.06.02, 15:45
    • Gość: hirurg Re: fanatyzm religijny IP: 195.116.18.* 17.06.02, 16:58
      Ciekawe co by ztego wyszło gdyby nas wszystkich zamknięto w jednej celi???
      Czy górowałby anonimowy fanatyz, czy bezgłowy religionizm??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka