Dodaj do ulubionych

a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pijany?

23.03.05, 16:32
Tylko naprawdę miał wtedy problemy ze zdrowiem?
Jak nieżyjący poseł Sekuła niewyraźnie mówił w sejmie też się wszyscy
naigrawali a on po ciężkim wylewie był.
Obserwuj wątek
    • she8 Jak to? Był pijany? co ci chodzi po głowie? 23.03.05, 16:36
      • t1s Re: Jak to? Był pijany? co ci chodzi po głowie? 24.03.05, 00:46
        Nie zauważyłem Twojego wpisu i napisałem to samo:)
    • michal00 Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:36
      Nic nie slyszalem, ze Kwas byl po wylewie. Mowiono tylko o goleni. O ile wiem
      kontuzja goleni nie mozna wyjasnic, dlaczego Kwach belkotliwym glosem ze
      wzniesiona do gory reka powtarza trzykrotnie slowo "ale".
    • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:36
      piotr7777 napisał:

      > Tylko naprawdę miał wtedy problemy ze zdrowiem?
      > Jak nieżyjący poseł Sekuła niewyraźnie mówił w sejmie też się wszyscy
      > naigrawali a on po ciężkim wylewie był.

      Mało kto się wtedy z prezia naigrywał. Większość była raczej oburzona, bo
      wyraźnie było widać, że Pierwszy jest po ciężkim wlewie.
      • pro.filutek1 Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:38
        A ta goleń to na golnięcie tak reagowała.
        • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:39
          Stąd też jej nazwa pochodzi ;)
      • klip-klap Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 24.03.05, 00:35
        To jakis wylew goleni byl czy cos...
        A wiekszosc oburzona chyba nie byla bo przeciez TVP zablokowala pokaz mozliwosci
        prezia. Jesli dobrze pamietam, to dzieki Kwiatkowskiemu.
        • olany_klient Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 24.03.05, 11:11
          klip-klap napisał:

          > To jakis wylew goleni byl czy cos...
          > A wiekszosc oburzona chyba nie byla bo przeciez TVP zablokowala pokaz
          mozliwosc
          > i
          > prezia. Jesli dobrze pamietam, to dzieki Kwiatkowskiemu.



          TVN też dopiero po czasie się opamiętał, komu zawdzięczamy to opóźnienie? ;-))

          P.s. W tamtym czasie w TVP tłumaczono że zaginęły taśy z Charkowa i dlatego nie
          pokazano tego materiału, jakie było moje zdzwienie, gdy niedawno (po odmowie
          zeznań przed KŚ) Wiadomości puściły w głównym wydaniu taką retrospektywę wpadek
          Prezia z dwóch kadencji i zdarzył się cud! Taśma z Charkowa się odnalazła! ;-)
    • kataryna.kataryna Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:38
      piotr7777 napisał:

      > Tylko naprawdę miał wtedy problemy ze zdrowiem?



      Tia :)))))
      Z golenią :))))
      Dlatego miał taki zamglony wzrok :))))
      I bekał :))))
      • she8 Bekał? To on chory na żołądek! 23.03.05, 16:42
    • ayran Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:41
      piotr7777 napisał:

      > Tylko naprawdę miał wtedy problemy ze zdrowiem?

      Proponuję żebyś rozstrzygnął to w drodze zakładu.

      > Jak nieżyjący poseł Sekuła niewyraźnie mówił w sejmie też się wszyscy
      > naigrawali a on po ciężkim wylewie był.

      Po CIĘŻKIM wylewie wdrapał się na mównicę?
      • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:45
        ayran napisał:
        > Po CIĘŻKIM wylewie wdrapał się na mównicę?

        To akurat mógł zrobić. Facet był rzeczywiście niezniszczalny. Pamiętasz ile to
        razy musiał do siebie wygarnąć żeby wreszcie rozstać się z tym światem?
        • kataryna.kataryna Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:46
          witek.bis napisał:

          > ayran napisał:
          > > Po CIĘŻKIM wylewie wdrapał się na mównicę?
          >
          > To akurat mógł zrobić. Facet był rzeczywiście niezniszczalny. Pamiętasz ile
          to
          > razy musiał do siebie wygarnąć żeby wreszcie rozstać się z tym światem?



          :)))
          • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:49
            Cześć Kasiu! Zwróciłaś uwagę na to, że dzisiaj na topie sami niewinni? Od razu
            widać, że Wielki Tydzień mamy.
            • kataryna.kataryna Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:51
              witek.bis napisał:

              > Cześć Kasiu! Zwróciłaś uwagę na to, że dzisiaj na topie sami niewinni? Od
              razu
              > widać, że Wielki Tydzień mamy.



              nawet w SLD rekolekcje:

              info.onet.pl/1072274,11,item.html
              • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:55
                No tak. Bez Józefa z Arymatei Wieki Tydzień byłby jakiś taki niekompletny.
          • piotr7777 Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:54
            Wylew powoduje m.in. zaburzenia mowy. Co zaś do Sekuły to już dawno
            zauważyłem, że jest to chyba jedyny zmarły, do którego nie stosuje się
            zasada "De moribus nihil nisi bene" - zresztą posty powyższe też to pokazują.

            Ja nie jestem zwolennikiem Kwaśniewskiego, nigdy na niego nie głosowałem, ale
            jakoś zwróciło moją uwagę, że sprawę rzekomego ("rzekome" znaczy tyle
            co "domniemane") zamrooczenia alkoholowego wyciągnięto po tygodniu a nie od
            razu choć na miejscu byli politycy i dziennikarze. Jerzy Wierchowicz z Unii
            Wolności obecny w Charkowie powiedział, że niczego podejrzanego nie zauważył i
            nie mam powodów mu nie wierzyć.
            Poza tym do szału doprowadza mnie określenie "prezio", nie ze względu nawet na
            osobę, do której się odnosi.
            • she8 Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:57
              Ale Jola to lubi. Pani chce, pani ma!
            • kataryna.kataryna Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:58
              piotr7777 napisał:

              > Wylew powoduje m.in. zaburzenia mowy. Co zaś do Sekuły to już dawno
              > zauważyłem, że jest to chyba jedyny zmarły, do którego nie stosuje się
              > zasada "De moribus nihil nisi bene" - zresztą posty powyższe też to
              pokazują.



              A co mu tu takiego zrobiliśmy?



              > Ja nie jestem zwolennikiem Kwaśniewskiego, nigdy na niego nie głosowałem, ale
              > jakoś zwróciło moją uwagę, że sprawę rzekomego ("rzekome" znaczy tyle
              > co "domniemane") zamrooczenia alkoholowego wyciągnięto po tygodniu a nie od
              > razu choć na miejscu byli politycy i dziennikarze.



              O aferze Rywina dowiedzieliśmy się po pół roku chociaż wiedzieli o tym wszyscy
              dziennikarze i politycy.



              Jerzy Wierchowicz z Unii
              > Wolności obecny w Charkowie powiedział, że niczego podejrzanego nie zauważył
              i
              >
              > nie mam powodów mu nie wierzyć.



              A czy historia zna przypadek, że unita powiedział coś krytycznego o
              Prezydencie?


              > Poza tym do szału doprowadza mnie określenie "prezio", nie ze względu nawet
              na
              > osobę, do której się odnosi.



              Ale tak na niego mówi jego środowisko, zapewne za jego wiedzą i zgodą.
              • ayran Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 17:00
                kataryna.kataryna napisała:

                > A czy historia zna przypadek, że unita powiedział coś krytycznego o
                > Prezydencie?

                Zna. Leszek Balcerowicz po zawetowaniu ustawy podatkowej.
            • ayran Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 16:58
              piotr7777 napisał:

              > Wylew powoduje m.in. zaburzenia mowy.

              Natomiast ciężki wylew skutkuje paraliżem całego ciała lub znacznej jego części.

              > Co zaś do Sekuły to już dawno
              > zauważyłem, że jest to chyba jedyny zmarły, do którego nie stosuje się
              > zasada "De moribus nihil nisi bene" - zresztą posty powyższe też to
              pokazują.

              Nieprawda. Na przykłąd o Papale niedawno usłyszałem w radiu, że łasił się do
              polityków. Inny podobnie budujące przykłady to Jacek Dębski, czy całkiem
              świeży - Edward Moskal. Na wszelki wypadek przypomnę także Jeremiasza
              Barańskiego.

              >
              > Ja nie jestem zwolennikiem Kwaśniewskiego, nigdy na niego nie głosowałem, ale
              > jakoś zwróciło moją uwagę, że sprawę rzekomego ("rzekome" znaczy tyle
              > co "domniemane") zamrooczenia alkoholowego wyciągnięto po tygodniu a nie od
              > razu choć na miejscu byli politycy i dziennikarze. Jerzy Wierchowicz z Unii
              > Wolności obecny w Charkowie powiedział, że niczego podejrzanego nie zauważył
              i
              >
              > nie mam powodów mu nie wierzyć.
              > Poza tym do szału doprowadza mnie określenie "prezio", nie ze względu nawet
              na
              > osobę, do której się odnosi.
            • wartburg4 poświęcił się 23.03.05, 17:01
              Jak miał wylew, to znaczy, że nie pił. Bo gdyby był sobie golnął, to krew mu by
              się rozrzedziła szybko i wylewu by nie było. Ale za to do jakiej kompromitacji
              najwyższego urzędu w państwie by wtedy doszło? Kwach zdecywował się na wylew.
              Poświęcił zdrowie dla dobrego imienia Rzycz... Rzyczypospolitej.
              • kataryna.kataryna Re: poświęcił się 23.03.05, 17:02
                wartburg4 napisał:

                > Jak miał wylew, to znaczy, że nie pił. Bo gdyby był sobie golnął, to krew mu
                by
                >
                > się rozrzedziła szybko i wylewu by nie było. Ale za to do jakiej
                kompromitacji
                > najwyższego urzędu w państwie by wtedy doszło? Kwach zdecywował się na wylew.
                > Poświęcił zdrowie dla dobrego imienia Rzycz... Rzyczypospolitej.




                Kwach zdecydował się na wylew, niezłe :)))
            • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 17:03
              piotr7777 napisał:

              > Wylew powoduje m.in. zaburzenia mowy. Co zaś do Sekuły to już dawno
              > zauważyłem, że jest to chyba jedyny zmarły, do którego nie stosuje się
              > zasada "De moribus nihil nisi bene" - zresztą posty powyższe też to
              pokazują.

              Co ty masz na myśli pisząc "O obyczajach dobrze albo wcale"?

              > Ja nie jestem zwolennikiem Kwaśniewskiego, nigdy na niego nie głosowałem, ale
              > jakoś zwróciło moją uwagę, że sprawę rzekomego ("rzekome" znaczy tyle
              > co "domniemane") zamrooczenia alkoholowego wyciągnięto po tygodniu a nie od
              > razu choć na miejscu byli politycy i dziennikarze. Jerzy Wierchowicz z Unii
              > Wolności obecny w Charkowie powiedział, że niczego podejrzanego nie zauważył
              i
              >
              > nie mam powodów mu nie wierzyć.
              > Poza tym do szału doprowadza mnie określenie "prezio", nie ze względu nawet
              na
              > osobę, do której się odnosi.

              To, że członek Unii Wolności niczego podejrzanego nie zauważył jakoś mnie nie
              dziwi. I teraz tydzień będę myślał dlaczego.
              A reklamacje w sprawie "prezia" należy kierować do doktora Kulczyka.
              • piotr7777 Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 17:18
                No dobra, pomyliłem się "de mortibus" - i co z tego?
                Ja o żadnym zmarłym na forum nie pisałem źle, o Moskalu też nie - a swoją drogą
                proszę zwrócić uwagę na wyważony tekst w "GW" na jego temat i porównać z tym co
                praktykuje "Nasz Dziennik".
                Kwaśniewskiemu można sporo zarzucić, to polityk raczej średniego formatu, ale
                też z całą pewnością nie jest alkoholikiem. Być może zdarzało mu się okazyjnie
                wypić napój wysokoprocentowy, także w Charkowie mógł skorzystać z gościnności
                miejscowych, ale wątpliwe by świadomie wprawił się w stan nietrzeźwości. Nie
                jest wykluczone natomiast, że brał w tym momencie silne leki w związku z
                bezsporną, odniesioną wcześniej kontuzją i wypił niewielką ilość alkoholu co
                wywołało niepożądane reakcje.
                Nie wiem jak było naprawdę, ale byłbym ostrożny z pisaniem o "pijaństwie w
                Charkowie" czy np. o "parodiowaniu papieża" w Kaliszu. Wtedy materiał
                ewidentnie był zmanipulowany - po pierwsze prezydent nie widział Siwca
                robiącego znaku krzyża, po drugie nie powiedział "pobłogosław"
                tylko "pobłogosławić proszę, tak jest, o...", po trzecie główny zainteresowany
                czyli Jan Paweł II specjalnie się tym nie przejął.
                • witek.bis Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 17:37
                  piotr7777 napisał:

                  > No dobra, pomyliłem się "de mortibus" - i co z tego?

                  Nic. Nie zamierzam wykłócać się z Tobą o słówka. A już na pewno nie wtedy, gdy
                  zgodzisz się na formę "de mortuis".

                  > Ja o żadnym zmarłym na forum nie pisałem źle, o Moskalu też nie - a swoją
                  drogą
                  >
                  > proszę zwrócić uwagę na wyważony tekst w "GW" na jego temat i porównać z tym
                  co
                  >
                  > praktykuje "Nasz Dziennik".
                  > Kwaśniewskiemu można sporo zarzucić, to polityk raczej średniego formatu, ale
                  > też z całą pewnością nie jest alkoholikiem.

                  A skąd Ty możesz o tym wiedzieć? Myślisz, że wszyscy alkoholicy turlają się po
                  przydrożnych rowach i okupują ławki w parkach? Na tę chorobę cierpi bardzo
                  wielu wartościowych, a nawet wybitnych ludzi. Ale być może masz rację, że nie
                  dotyczu to naszego prezydenta.
                  Być może zdarzało mu się okazyjnie
                  > wypić napój wysokoprocentowy, także w Charkowie mógł skorzystać z gościnności
                  > miejscowych, ale wątpliwe by świadomie wprawił się w stan nietrzeźwości.

                  Nieświadomie się wprawił? Ja obstwiałbym raczej wariant, że się świadomie
                  zaprawił.

                  Nie
                  > jest wykluczone natomiast, że brał w tym momencie silne leki w związku z
                  > bezsporną, odniesioną wcześniej kontuzją i wypił niewielką ilość alkoholu co
                  > wywołało niepożądane reakcje.

                  Ja też nie wykluczam, że mieszał gorzałę z prochami.

                  > Nie wiem jak było naprawdę, ale byłbym ostrożny z pisaniem o "pijaństwie w
                  > Charkowie" czy np. o "parodiowaniu papieża" w Kaliszu. Wtedy materiał
                  > ewidentnie był zmanipulowany - po pierwsze prezydent nie widział Siwca
                  > robiącego znaku krzyża, po drugie nie powiedział "pobłogosław"
                  > tylko "pobłogosławić proszę, tak jest, o...", po trzecie główny
                  zainteresowany
                  > czyli Jan Paweł II specjalnie się tym nie przejął.

                  Aha! Nie powiedział "pobłogosław" tylko "pobłogosławić proszę". To rzeczywiście
                  zmienia postać rzeczy.
                • basia.basia Był pijany w sztok ... 23.03.05, 19:31
                  piotr7777 napisał:

                  > Kwaśniewskiemu można sporo zarzucić, to polityk raczej średniego formatu, ale
                  > też z całą pewnością nie jest alkoholikiem. Być może zdarzało mu się okazyjnie
                  > wypić napój wysokoprocentowy, także w Charkowie mógł skorzystać z gościnności
                  > miejscowych, ale wątpliwe by świadomie wprawił się w stan nietrzeźwości.

                  Tak się składa, że wiem jak to było. W samolocie, w drodze do Charkowa
                  była popijawa z tym, że generał Głódź słynie z mocnej głowy czego nie
                  można powiedzieć o preziu.
                  Co do wpadki w Kaliszu to wiadomo, że głównym zmartwieniem Jolki było
                  to, że prezio ma w pałacu kompana od wypitki i latami walczyła o to,
                  by się Siwca pozbyć.

                  Prezio ma po prostu wielki pociąg do alkoholu ale to się zdarza tylko,
                  że niestety w tamtych czasach jego otoczenie nie dbało o to, by się
                  powstrzymał od picia kiedy czekają go państwowe obowiązki:(
                  Banda durnych sługusów!
    • synu ROTFL 23.03.05, 17:43
      Kilka godzin wczesniej Prezio chodzil prosto. W Charkowie juz sie zataczal.
      Malo tego. Mowil tez raczej malo wyraznie i niespecjalnie z sensem.
      Zobacz najpierw filmik a potem zakladaj takie topic'i z serii SF.

      K
      R
      • piotr7777 Re: do witka 23.03.05, 17:59
        Może znasz lepiej łacinę niż ja - powiedzmy, że błędnie przyjąłem właściwą dla
        piątego przypadku końcówkę "ibus".
        Natomiast wątpię by Kwaśniewski całkowicie zatracił w Charkowie instynkt
        samozachowawczy, podobnie zresztą jak jego otoczenie.
        W każdym razie myślę, że ocenianie dwóch kadencji Kwaśniewskiego wyłącznie
        przez pryzmat Charkowa tudzież Kalisza (chodzi o miasto, nie o ministra) jest
        przesadą.
        Zwłaszcza gdy sporo mówi się o postawieniu prezydenta przed Trybunałem Stanu a
        jednocześnie nie padają żadne konkretne zarzuty.
        • bush_w_wodzie Re: do witka 23.03.05, 18:20
          piotr7777 napisał:

          > Może znasz lepiej łacinę niż ja - powiedzmy, że błędnie przyjąłem właściwą dla
          > piątego przypadku końcówkę "ibus".
          > Natomiast wątpię by Kwaśniewski całkowicie zatracił w Charkowie instynkt
          > samozachowawczy, podobnie zresztą jak jego otoczenie.


          mozna spekulowac ze dzialanie alkoholu na organizm nie jest w pelni
          przewidywalne... ale po co skoro wszyscy widzieli co sie zdarzylo


          > W każdym razie myślę, że ocenianie dwóch kadencji Kwaśniewskiego wyłącznie
          > przez pryzmat Charkowa tudzież Kalisza (chodzi o miasto, nie o ministra) jest
          > przesadą.


          oczywiscie ze nie tylko. warto jeszcze przypomniec klamstwo kandydackie bardzo
          ciekawa i niezkonczona sprawe pensjonatu rybitwa materialy ipn kwestie
          darczyncow pewnej fundacji i nieporozumien malzenskich dotyczacych publikacji
          tej listy w internecie. dodac ucieczke przed komisja ostrzezenie kaczmarka przez
          ungiera. dodac dziwaczna role jaka spelnial palac przy obsadzie rn pkn orlen.
          dodac niedawna wypowiedz prezydenta rp wspierajaca firme eureko w sporze jaki
          toczy ta firma z rp

          dla mnie jednak najwazniejsze zarzuty dotycza polityki energetycznej polski w
          ostatnich latah i polityki polski w stosunku do ukrainy


          > Zwłaszcza gdy sporo mówi się o postawieniu prezydenta przed Trybunałem Stanu a
          > jednocześnie nie padają żadne konkretne zarzuty.


          ale jestes niecierpliwy
          • witek.bis Re: do busha 23.03.05, 18:23
            Już miałem odpowiadać, ale mnie wyręczyłeś. Dzięki! Nazbierało się tego trochę.
            Nie do każdego bagażnika się zmieści. A zdaje się, że to jeszcze nie wszystko.
            • bush_w_wodzie Re: do busha 23.03.05, 18:34
              mysle ze uczynnosc jest cnota a drogi piotr7777 wyraznie prosil o wyjasnienia.
              strasznie jestem roztrzepany i zapomnialem o labolatorium frakcjonowania osocza
              i zyciorysie pana wapinskiego ktory zdaje sie opiekuje sie mieszkaniem panstwa
              k? sprawa akcji polisy tez mi wyleciala z dziurawej lepetyny

              • witek.bis Re: do busha 23.03.05, 18:40
                :)
                Nie przejmuj się. Mało kto jest w stanie to wszystko spamiętać.
        • pralinka.pralinka Re: do witka 23.03.05, 18:52
          piotr7777 napisał:

          > Może znasz lepiej łacinę niż ja - powiedzmy, że błędnie przyjąłem właściwą dla
          > piątego przypadku końcówkę "ibus".
          > Natomiast wątpię by Kwaśniewski całkowicie zatracił w Charkowie instynkt
          > samozachowawczy, podobnie zresztą jak jego otoczenie.
          > W każdym razie myślę, że ocenianie dwóch kadencji Kwaśniewskiego wyłącznie
          > przez pryzmat Charkowa tudzież Kalisza (chodzi o miasto, nie o ministra) jest
          > przesadą.
          > Zwłaszcza gdy sporo mówi się o postawieniu prezydenta przed Trybunałem Stanu a
          > jednocześnie nie padają żadne konkretne zarzuty.


          Są miejsca, w których prezydent naszego kraju powinien być trzeźwy jak gwizdek i takim miejscem był właśnie Charków.
          Dla mnie to, że prezio przedłuża agonię SLD (czym się specjalnie nie martwię) a tym samym odsuwa w czasie konieczność naprawy państwa, jest już powodem wystarczającym do krytycznej oceny jego prezydentury. W sprawach wewnętrznych nigdy nie potrafił zająć zdecydowanego stanowiska.
        • sffinx Re: piotr7777. Całkowicie nie zatracił. Bo mógł 23.03.05, 20:58
          puścić jeszcze pawia, zlać się w spodnie albo albo obmacywać delegatki.

          Prowokatorze ! średnio inteligentny i doświadczony człowiek potrafi ocenić "kondycje fizyczną" jegomościa. Ja nagrałem przed laty z TVN-u nawalonego Prezia w Charkowie. Moja wtedy sześcioletnia córka, krzyknęła wtedy zdziwiona: tato on jest pijany!!!
          Więc daj se spokój z tymi "pryzmatami" To był skandal i chańba. Nic tego postępku nie wymaże. W normalnym kraju wyleciał by na zbity pysk ze stołka. W normalnym..
    • goniacy.pielegniarz Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 23.03.05, 18:45
      piotr7777 napisał:

      > Tylko naprawdę miał wtedy problemy ze zdrowiem?


      Dawno, dawno temu, na lekcji chemii, pani powiedziała, że każde upicie się jest
      niczym innym jak zwykłym zatruciem. Tak więc jedno nie wyklucza drugiego.
      Tak sobie myślę, że dla dobra kraju powiniśmy przestać używać określeń typu
      "upił się" i tym podobnych na rzecz bardziej wyważonych typu "uległ zatrucieu".
      • terraincognita Macie problem przed swietami!!! 23.03.05, 18:55
        Prezydent nie nalezy do ludzi pijacych,ale...boi sie latac samolotem. Moze
        wowczas (przed Charkowem dla uspokojenia nerwow koniaczek wychylil. Ale po
        jakie licho ten temat wraca w tygodniu przedswiatecznym? Cierpicie na zanik
        tworczy w wyborze watkow? A okreslenie "prezio" wcale nie jest dowcipne.
        • witek.bis Re: Macie problem przed swietami!!! 23.03.05, 19:20
          terraincognita napisał:

          > Prezydent nie nalezy do ludzi pijacych,ale...boi sie latac samolotem. Moze
          > wowczas (przed Charkowem dla uspokojenia nerwow koniaczek wychylil. Ale po
          > jakie licho ten temat wraca w tygodniu przedswiatecznym? Cierpicie na zanik
          > tworczy w wyborze watkow? A okreslenie "prezio" wcale nie jest dowcipne.

          A skąd ta liczba mnoga? Wydaje mi się, że to jedna osoba założyła ten wątek. Ja
          też nie bardzo wiem co ją do tego skłoniło. Może wizja suto zasatwionego
          świątecznego stołu? A co do "prezia", to taką ksywkę zaproponował najbogatszy
          Polak, więc nic dziwnego, że się dobrze przyjęła.
          Może masz rację, że to wszystko wynika z jakiejś lokomocyjnej fobii
          Kwaśniewskiego, bo przed zajęciem miejsca w samochodzie też musi sobie dodać
          odwagi. Problem w tym, że zdarza mu się przedawkować (jak choćby wtedy gdy
          pakował się do bagażnika).

          "Prezydent nie należy do ludzi pijących..." To cię nadaje na całkiem odjazdową
          sygnaturkę. Że też ja wcześniej na to nie wpadłem.
          • ayran Re: Macie problem przed swietami!!! 23.03.05, 19:40
            witek.bis napisał:

            > "Prezydent nie należy do ludzi pijących..." To cię nadaje na całkiem odjazdową
            > sygnaturkę. Że też ja wcześniej na to nie wpadłem.

            Czy to to samo co "prezydent nie jest własnością ludzi pijących"?
            • witek.bis Re: Macie problem przed swietami!!! 23.03.05, 20:03
              :)
              To może Ci wyjaśnić wyłącznie autor tej wsztrząsającej "frazy".
          • piotr7777 Re: Macie problem przed swietami!!! 23.03.05, 19:44
            A pamiętacie liczne historie z Borysem Jelcynem w roli głównej?
            Jeżeli głowa państwa demokratycznego ma problem alkoholowy to tego po prostu
            NIE DA się ukryć.
            Założyłem wątek bo już od dawna wkurza mnie gdy za pewnik przyjmuje się, że oto
            Kwaśniewski wziął udział w jakiejś libacji, także gdy wypomina mu się to w
            innym wątku w kontekście skądinąd słusznej jego wypowiedzi na temat mordu
            katyńskiego.
            Natomiast co do historii, które przytoczyliście to ja nie mam ( i nie chcę
            mieć) szczegółowej wiedzy zwłaszcza, że w lwiej części pochodzą z zeznań osób o
            wątpliwej reputacji (Wieczerzak, Dochnal, Czyżewski), które to osoby albo jak
            Dochnal mówią to co przesłuchujący chcą usłyszeć, albo jak Wieczerzak sypią
            równo wszystkich stawiając automatycznie wątpliwości co do swojej wiarygodności
            albo jak Czyżewski złożyli tajne zeznania (to, że tajne zeznania są natychmiast
            dzięki prasie jawne a prokuratura nic nie może zrobić bo natychmiast prasa
            podnosi raban to temat na inną dyskusję).
            Jednak to co najwyżej wystawia złe świadectwo politykowi Kwaśneiwskiemu - nie
            może natomiast stać się podstawą do postawienia prezydenta Kwaśniewskiego w
            stan oskarżenia, bo na przykład rozmowy o składzie rady nadzorczej nie są ani
            przestępstwem ani naruszeniem Konstytucji lub innej ustawy.
            • wartburg4 Re: Macie problem przed swietami!!! 23.03.05, 22:56
              piotr7777 napisał:

              > A pamiętacie liczne historie z Borysem Jelcynem w roli głównej?
              > Jeżeli głowa państwa demokratycznego ma problem alkoholowy to tego po prostu
              > NIE DA się ukryć.

              Nie masz racji. To że Kwach jest alkoholikiem, jest tajemnicą poliszynela. Wie
              o tym dobrze jego najbliższe otoczenie i bardzo się z tego powodu gryzie. W
              takim demokratycznym państwie, jakim jest Polska, alkoholizm prezydenta można
              skutecznie ukrywać.
    • czarna_rozpacz a co jeżeli prezydent w Charkowie był magistrem 23.03.05, 22:58
      tak przez chwile,
      i az sie potknal,
      z wrazenia,
      ze taki inteligetny jest,
      • sawa.com Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie był magistr 24.03.05, 06:45
        Żałosne! A śmialiśmy się z Jelcyna!
        Zresztą ulubieniec 3/4 polskiego elektoratu (Kwaśniewski) miał wpadkę
        z "goleniem" nie tylko w Charkowie. A występy w Nowym Jorku?! Nie mówiąc juz o
        pomniejszych "odmiennych stanach świadomości". Boleję i wstydzę się za takiego
        prezydenta.
        Ciekawe, że wielbicielom i stronnikom nie przychodzi do głowy pytanie. Jakby
        sie taki facet zachował w obliczu zagrożenia? Autentycznego zagrożenia kraju
        np. inwazją obcych wojsk?
        To już przekracza granice wstydu. To jest potencjalnym zagrożeniem życia
        obywateli.
        Na szczęście kończy się ta operetkowo (pomazaniec bozy jak to ujęła pani
        prezydentowa) dramatyczna (korupcja w prawie wszystkich katach państwa)
        kadencja.
        Przed nami kampania wyborcza. I z przypadków prezydenta K. powinniśmy wynieść
        jakieśą nauki. A już napewno sprawdzać czy kandydat ma zdrowe "golenie"
        • wartburg4 Stalin przez dwa tygodnie nie trzeźwiał 24.03.05, 10:08
          sawa.com napisała:

          > Żałosne! A śmialiśmy się z Jelcyna!
          > Zresztą ulubieniec 3/4 polskiego elektoratu (Kwaśniewski) miał wpadkę
          > z "goleniem" nie tylko w Charkowie. A występy w Nowym Jorku?! Nie mówiąc juz
          o
          > pomniejszych "odmiennych stanach świadomości". Boleję i wstydzę się za
          takiego
          > prezydenta.
          > Ciekawe, że wielbicielom i stronnikom nie przychodzi do głowy pytanie. Jakby
          > sie taki facet zachował w obliczu zagrożenia? Autentycznego zagrożenia kraju
          > np. inwazją obcych wojsk?

          W czerwcu 1941 Stalin zamknął się na Kremlu i przez dwa tygodnie nie trzeźwiał,
          tak mu to zagrożenie sojusznika z Berlina w kość dało. Ale potem wojnę wygrał.
          Pytanie tylko, jakim kosztem?
          • sawa.com Re: Stalin przez dwa tygodnie nie trzeźwiał 24.03.05, 10:26
            wartburg4 napisał:
            W czerwcu 1941 Stalin zamknął się na Kremlu i przez dwa tygodnie nie trzeźwiał,
            >
            > tak mu to zagrożenie sojusznika z Berlina w kość dało. Ale potem wojnę wygrał.
            >
            > Pytanie tylko, jakim kosztem?

            No właśnie, jakim kosztem wygrał wojnę?
            I ile ta jego dwutygodniowa popijawa kosztowała ludzkich istnień i strat
            materialnych!

            A moze i my z końcem kadencji naszego wybrańca, powinniśmy zrobić podsumowanie?
            Cosmy zyskali a co stracili!
            • wartburg4 Re: Stalin przez dwa tygodnie nie trzeźwiał 24.03.05, 10:55
              sawa.com napisała:

              > > No właśnie, jakim kosztem wygrał wojnę?
              > I ile ta jego dwutygodniowa popijawa kosztowała ludzkich istnień i strat
              > materialnych!
              >
              > A moze i my z końcem kadencji naszego wybrańca, powinniśmy zrobić
              podsumowanie?
              >
              > Cosmy zyskali a co stracili!

              Stalin z kosztami się nie liczył, bo go nikt nie rozliczał. Podobnie jest z
              Kwaśniewskim. Nawet przed komisją sejmową stawić się nie chce. W takim kraju
              jak Polska rozliczą go chyba dopiero po śmierci. Ze Stalinem przecież też nie
              było inaczej.
    • t1s Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 24.03.05, 00:42
      Oczywiście, że nie był pijany.
      Jak Ci to mogło w ogóle przyjść do głowy?!
    • n0str0m0 sztolcman? 24.03.05, 10:49
      w zyciu nie wypil kieliszka!

      nostromo
      • seseczka Prezio nie pije i jest magistrem 24.03.05, 12:11
        i wszystko jasne
        • piotr7777 Re: zamykając wątek, 24.03.05, 16:05
          , który,co przyznaję, zainaugurowałem z premedytacją.
          Najpierw do wartburga 4 - klika lat temu nieoceniona profesor Staniszkis
          stwierdziła, że jst ekspertem od spraw rosyjskich, bo zna "kogos, kto zna
          kogoś, kto rozmawiał z prezydentem Putinem". Być może znasz ludzi z otoczenia
          prezydenta a może ludzi, którzy ich znają, a może czerpiesz wiadomości z
          dziesiątej ręki. W każdym razie wybacz, ale jakoś nie jestem przekonany do
          twojej wiedzy. Wiem, że w dobie popularności J. Kaczyńskiego, który oskarżenia
          o szpiegostwo Kwaśniewskiego wywodzi z faktu, że został on ministrem w wieku 31
          lat pomówienia stały się normą, ale nie znaczy że muszę to akceptować. Jeżeli
          ktoś prawie codziennie pojawia się publicznie jego ewentualna choroba
          alkoholowa prędzej czy później musi wyjść na jaw.
          Ktoś tam napisał - "w normalnym kraju wyleciałby na zbity pysk". Nie wiem co
          decyduje o kryterium "normalności" państwa, ale głowy państw nie wylatują na
          zbite pyski czy inne części ciała, bo jest specjalna procedura usuwania głów
          państw. Nie mówiąc o głowach koronowanych, które panują dożywotnio.
          Przyznam, że właściwie nigdy nie widziałem materiału charkowskiego, dlatego, że
          nigdy nie byłem entuzjastą programu informacyjnego pt. "Fakty". Jednak
          pamiętam, że burzy to on żadnej nie wywołał, tematem nr 1 we wrześniu 1999 r.
          była sprawa GROM-u i sporu Petelicki - Pałubicki. To prawda, że TV publiczna
          była wtedy przychylna Kwasniewskiemu, ale tv publiczna to nie jedyne medium.
          Natomiast akurat widziałem wystąpienie prezydenta Kwasneiwskiego na sesji ONZ
          we wrześniu 1996 r. i z całą pewnością mówił i zachowywał się wtedy normalnie.
          Wiem też, że sąd lustracyjny stwierdził, że Kwasniewski złożył zgodne z prawdą
          oświadczenie lustracyjne i że już po wszystkich mniejszych i większych wpadkach
          wygrał wybory na drugą kadencję w pierwszje turze. Może jednak ponad 50 procent
          społeczeństwa (ja głosowałem na Olechowksiego, żeby nie było wątpliwości) to
          nie są w całości idioci.
          • olany_klient Re: zamykając wątek, 24.03.05, 16:32
            piotr7777 napisał:


            > Przyznam, że właściwie nigdy nie widziałem materiału charkowskiego, dlatego,
            że
            > nigdy nie byłem entuzjastą programu informacyjnego pt. "Fakty". Jednak
            > pamiętam, że burzy to on żadnej nie wywołał(...)


            Drogi P-77, skoro materiału z Charkowa nie widziałeś, to jak możesz twierdzić
            że prezydent był wtedy trzeźwy? tylko na podstawnie tego, iż media
            nie "rozdmuchały" mocno tego faktu? to tylko źle świadczy o ówczesnych polskich
            mediach i niezbyt dobrze o tobie - nie widziałeś, nie słyszłeś, a pogląd masz
            wyrobiony...
          • ayran Re: zamykając wątek, 24.03.05, 16:48
            piotr7777 napisał:

            > , który,co przyznaję, zainaugurowałem z premedytacją.


            No tak. Zrobiłeś to celowo, a nie przypadkiem tak ci się napisało.


            > Najpierw do wartburga 4 - klika lat temu nieoceniona profesor Staniszkis
            > stwierdziła, że jst ekspertem od spraw rosyjskich, bo zna "kogos, kto zna
            > kogoś, kto rozmawiał z prezydentem Putinem".

            I na pewno cytujesz ją dosłownie a przynajmniej prawie dosłownie. Zwłaszcza
            fragment w cudzysłowiu jest zapewne prawie wiernym cytatem.


            > Wiem, że w dobie popularności J. Kaczyńskiego, który oskarżenia
            > o szpiegostwo Kwaśniewskiego wywodzi z faktu, że został on ministrem w wieku
            > 31 lat

            Zachęcam, naprawdę szczerze, byś także Kaczyńskiego zacytował dokładnie i
            wskazał miejsce, w którym oskarżył Kwaśniewskiego o szpiegostwo. Potraktuj to
            jako konstruktywna propozycję.


            > Przyznam, że właściwie nigdy nie widziałem materiału charkowskiego, dlatego,
            że
            >
            > nigdy nie byłem entuzjastą programu informacyjnego pt. "Fakty".

            Jasne. To podaj w takim razie fragment jakiegoś programu cyklicznego, który
            oglądałeś. Będzie to cenna informacja o tym, jakiego programu jesteś entuzjastą.


            > Jednak
            > pamiętam, że burzy to on żadnej nie wywołał, tematem nr 1 we wrześniu 1999 r.
            > była sprawa GROM-u i sporu Petelicki - Pałubicki.

            A pamiętasz może, jaki zasięg miał wtedy TVN? Co do togo czy wywołał burzę, ja
            zapamiętałem ze wywołał większą niż przywoływany przez ciebie spór szeroko
            przedstawiany w publicznej TVP, choć mninejszą, niż słynny program z tej samej
            stacji o tym, jak to bracia Kaczyński rozkradli FOZZ.


            > Natomiast akurat widziałem wystąpienie prezydenta Kwasneiwskiego na sesji ONZ
            > we wrześniu 1996 r. i z całą pewnością mówił i zachowywał się wtedy
            > normalnie.

            To po prostu fantastyczna wiadomość - zachowywał się normalnie, chociaż
            występował na sesji ONZ! To rzeczywiście wspaniały człowiek.


            > Może jednak ponad 50 procent
            > społeczeństwa (ja głosowałem na Olechowksiego, żeby nie było wątpliwości) to
            > nie są w całości idioci.

            Tak z ciekawości - czy można byc w części idiotą?
            • sawa.com Re: zamykając wątek, 24.03.05, 17:08
              Piotr 7777 napisał:
              Jeżeli ktoś prawie codziennie pojawia się publicznie jego ewentualna choroba
              alkoholowa prędzej czy później musi wyjść na jaw.

              Rzecz w tym Piotrze, że alkoholicy potrafią się doskonale maskować i
              manipulować swoi otoczenie. Jest to wręcz jedna z cech tej choroby. Powie Ci o
              tym każdy specjalista od alkoholizmu.
              • piotr7777 Re: zamykając wątek, 24.03.05, 17:35
                Wyraziłem się nieściśle - nie widziałem tego materiału z Kwaśneiwskim, wtedy
                gdy był pokazany po raz pierwszy. Potem widziałem fragmenty tego materiału w
                klipach sztabu Mariana Krzaklewskiego i w programie na TV Puls "Studio Otwarte
                Cybernetyki 7". Powiedzmy, że przedstawiono tam Kwaśniewskiego zachowującego
                się nieco nietypowo, ale ja nie widziałem prezydenta z bliska dlatego zachowuję
                sceptycyzm.
                Co do Jadwigi Staniszkis - w którąś styczniową środę 2000 roku Krzysztof
                Skowroński zaprosił ją jako eksperta od spraw rosyjskich do Radia Zet. Pani
                profesor powiedziała dokładnie tak: "Rozmawiałam z kimś kto rozmawiał z kimś
                kto rozmawiał z Putinem" co Skowroński skomentował: "no to rzeczywiście,
                bliskie pokrewieństwo". W tym samym wywiadzie J. Staniszkis wywodziła, że
                idealnym kandydatem na prezydenta (wtedy) byłby Tadeusz Mazowiecki, bo "myśmy
                się zmienili i pan Mazowiecki się zmienił". Profesor Staniszkis znana jest z
                tego, że mowi, mówi i mówi często popadając w wewnętrzne sprzeczności.
                • witek.bis Re: zamykając wątek, 24.03.05, 17:52
                  Piotrze7777
                  Która z tych wersji jest ostateczna i oficjalna?

                  1) klika lat temu nieoceniona profesor Staniszkis stwierdziła, że jst ekspertem
                  od spraw rosyjskich, bo zna "kogos, kto zna kogoś, kto rozmawiał z prezydentem
                  Putinem".

                  2)Pani profesor powiedziała dokładnie tak: "Rozmawiałam z kimś kto rozmawiał z
                  kimś kto rozmawiał z Putinem"

                  Czy pierwszą wersję popełniłeś z premedytacją, czy tylko tak jakoś wyszło?
                  • piotr7777 Re: zamykając wątek, 24.03.05, 17:56
                    > 2)Pani profesor powiedziała dokładnie tak: "Rozmawiałam z kimś kto rozmawiał
                    z
                    > kimś kto rozmawiał z Putinem"
                    >
                    > Czy pierwszą wersję popełniłeś z premedytacją, czy tylko tak jakoś wyszło?
                    Powiedzmy, że wytężyłem zakamarki pamięci skoro zostałem poproszony o dokładny
                    cytat, możliwe, że Radio Zet archiwizuje rozmowy, to możesz sprawdzić.
                    Prawdę mówiąc zbyt trudne to nie było bo prof. Staniszkis mi się właściwie do
                    niedawna tylko z tym kojarzyła (ostatnio wszędzie jest jej pełno to i skojarzeń
                    mam więcej).
                    • witek.bis Re: zamykając wątek, 24.03.05, 18:00
                      Chyba się nie rozumiemy. W pierwszej wersji byłeś łaskaw napisać: "klika lat
                      temu nieoceniona profesor Staniszkis stwierdziła, że jst ekspertem od spraw
                      rosyjskich, bo...". W drugiej wersji już tego nie widzę.
                    • ayran Re: zamykając wątek, 24.03.05, 21:44
                      Skoro już jesteśmy przy odświeżaniu zakamarków, to poproszę jeszcze o treść
                      oskarżenia Kwaśniewskiego o szpiegostwo przez J. Kaczyńśkiego.
          • witek.bis Re: zamykając wątek, 24.03.05, 17:45
            O! Widzę, że trafiłem na uroczyste zamknięcie wątku. Nie zaglądałem tu od
            wczoraj, bo od samego pisania o Preziu dzisiaj miałem lekkiego kaca. Gratuluję
            szanownym przedmówcom trafnych i dowcipnych spostrzeżeń. Żal mi tylko trochę
            tego Prezia, któremu pewien umiarkowanie rozsądny sympatyk postanowił
            wyświadczyć niedźwiedzią przysługę i z premedytacją otworzył ten wątek. „Chroń
            mnie Panie od przyjaciół – z wrogami sam sobie poradzę”.

            PS
            Piotrowi7777 przypominam uprzejmie, że na identyczny wyrok sądu lustracyjnego
            mogą liczyć ci konfidenci SB, którzy figurują w ewidencjach jako TW, mają nawet
            śliczne pseudonimy, tylko, że dokumentacja ich współpracy jakoś się
            zawieruszyła.
            • sawa.com Re: zamykając wątek, 24.03.05, 18:43
              witek.bis napisał:

              > O! Widzę, że trafiłem na uroczyste zamknięcie wątku. Nie zaglądałem tu od
              > wczoraj, bo od samego pisania o Preziu dzisiaj miałem lekkiego kaca.
              Gratuluję
              > szanownym przedmówcom trafnych i dowcipnych spostrzeżeń.

              A ja gratuluję Tobie, bardzo ladnie i dowcipnie to puentujesz.
              Szczególnie mnie ubawiło to: "bo od samego pisania o Preziu dzisiaj miałem
              lekkiego kaca"
              • piotr7777 Re: zamykając wątek, 24.03.05, 19:25
                Proszę bardzo możecie sobie wzajemnie przytakiwać i gratulować - w IV RP nikomu
                nie będzie do śmiechu.
                • kataryna.kataryna Re: zamykając wątek, 24.03.05, 19:29
                  piotr7777 napisał:

                  > Proszę bardzo możecie sobie wzajemnie przytakiwać i gratulować - w IV RP
                  nikomu
                  >
                  > nie będzie do śmiechu.



                  Za to w III RP jest ubaw po pachy.
                • wartburg4 pije i tyje 24.03.05, 19:36
                  Alkoholizm prezia wiąże się także z jego nadwagą. On to po prostu lubi. Nie
                  może się pohamować. Pije i tyje. Mimo że tak kiedyś chciał wyszczupleć.
                  • x2468 Re: pije i tyje 24.03.05, 23:48
                    Bez przesady.To tylko chwilowa opuchlizna.Wiadomo powszechnie ze Prezio,jest
                    milosnikiem przyrody i przez przypadek wsadzil glowe do ula.Byl tak
                    zafascynowany krolowa-matka pszczol,ze chwilowo zapomnial o ostroznosci.
    • olewin Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 24.03.05, 18:00
      nie był pijany tylko miał obolały goleń - zastosowanie do jego leczenia maści
      na bazie olejków eterycznych i innych reaktywnych lotnych substancji odurzyło
      prezydenta mocno go znieczulając ..
    • koraa Re: a co jeżeli prezydent w Charkowie nie był pij 24.03.05, 20:08
      Nie był pijany, bo go tam w ogóle nie było, a telewizja kłamie.
      ABW donosi, że w tym czasie Alek z Jolką płacił złotą kartą za zakupy w Tesco,
      za co głowe daje sam McBigKott, rekin nadwiślańskiej finasjery - w towarzystwie
      starych cinkciarzy pieszczotliwe zwany PIECZĄTKA.
      Stawiam jego PIECZATKĘ przeciwko postom wszystkich niedowiarkom w tym wątku.
      Kwachu, prowadź!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka