Dodaj do ulubionych

Mam pytanie do katolików.

02.04.05, 23:39
Dlaczego rozpaczacie po JPII skoro w bibli jest napisane
"Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki."
Obserwuj wątek
    • pan.nikt A gdzie Ty widzisz rozpacz?? 02.04.05, 23:41
      A gdzie Ty widzisz rozpacz??
      Jest modlitwa.
      Nie tyle modlitwa za JPII ile za nas i naszą wierność jego nauce, nauce Jezusa
      Chrystusa.
      • firaneczka Re: A gdzie Ty widzisz rozpacz?? 02.04.05, 23:47
        a te łzy???
        wczoraj jeszcze była modlitwa wg TV za cudowne wyzdrowienie JPII, nie powinniście się raczej pogodzić ze śmiercią??

        • pan.nikt Re: A gdzie Ty widzisz rozpacz?? 03.04.05, 00:02
          Łzy są rzeczą ludzką.
          Odchodzi wielki człowiek, przyjaciel milionów.
          Odchodzi do Boga i to nas pociesza,
          ale
          Nie spotkamy go już na tej ziemi.
          Dlatego nie dziw się.
          • kropekuk Madre...Teraz mi zaimponowales... 03.04.05, 03:32

    • husyta Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:43
      Droga Firanezko,
      Problem w tym, że Pan Jezus powiedział:

      Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy,
      choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i
      wierzy we Mnie, nie umrze na wieki."

      A papież jeszcze na łożu śmierci zawierzał się Marii.
      • firaneczka Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:48
        jak mam to rozumieć???
        można prosić o wyjaśnienie??
        • husyta Gdyby zawierzył swoje życie Jezusowi 02.04.05, 23:54
          firaneczka napisał:

          > jak mam to rozumieć???
          > można prosić o wyjaśnienie??


          Gdyby zawierzył swoje życie Jezusowi, to wtedy słowa, ktore zacytowałaś,
          dotyczyłyby i jego.

          Więcej, dotyczyłyby go też słowa z listu Pawła do 1 Tesaloniczan:
          4,13 A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy
          zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei.
          4,14 Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też
          wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli.
          4,15 A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy
          przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.
          4,16 Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z
          nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie,
          4,17 potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani
          będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z
          Panem.
          4,18 Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.

          Wczoraj w Panoramie reporterka z Rzymu mówiła, że w drzwiach nieba na papieża
          czeka Maria ... Co to za złudna pociecha.
          • kropekuk Husyto, jakze plytka jest wiara Twoja: chcesz 03.04.05, 03:34
            widziec wiare w slowach, zamiast jej szukac w czynach. A poza tym postaraj sie
            nie mieszac do religii semi-magicznych formulek rodem z wiekow srednich i
            owczesnego prymitywnego synkretyzmu religijnego, OK?
        • sanctum.officium Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:55
          firaneczka napisał:

          > jak mam to rozumieć???
          > można prosić o wyjaśnienie??

          husyta, dawniej zanany jako niejaki Jerzy, od paru dni usilnie probuje
          przeforsowac teze mowiaca ze papierz jest poganinem, a a on sam jedynym sprawiedliwym tego swiata
          • husyta Forsuję tezę, że JP2 zawierzał się Marii 02.04.05, 23:59
            sanctum.officium napisał:

            > firaneczka napisał:
            >
            > > jak mam to rozumieć???
            > > można prosić o wyjaśnienie??
            >
            > husyta, dawniej zanany jako niejaki Jerzy, od paru dni usilnie probuje
            > przeforsowac teze mowiaca ze papierz jest poganinem, a a on sam jedynym
            sprawiedliwym tego swiata


            Przyjacielu, przekręcasz i nadinterpretujesz ...

            Forsuję tezę, że JP2 zawierzał się Marii, ale nigdy Jezusowi!
            A sprawiedliwym, jest tylko Bóg.
            A usprawiedliwionym każdy, kto zawierzył Jezusowi!
            • jarek06 Re: Forsuję tezę, że JP2 zawierzał się Marii 03.04.05, 06:34
              Mam nadzieje ze pewnego dnia Pan Jezus otworzy ci oczy i przestaniesz chodzic
              po omacku Husyta. Czy to naprawde ty Jerzy?
      • sanctum.officium Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:50
        skad ty moizesz wiedziec komu sie zawierzl, a komu nie, papierz na lozu smierci
        maly nienawistny czlowieczku



        husyta napisał:

        > Droga Firanezko,
        > Problem w tym, że Pan Jezus powiedział:
        >
        > Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy,
        > choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i
        > wierzy we Mnie, nie umrze na wieki."
        >
        > A papież jeszcze na łożu śmierci zawierzał się Marii.
        >
        >
        • husyta wielka wiedza przez ciebie przemawia 02.04.05, 23:56
          sanctum.officium napisał:

          > skad ty moizesz wiedziec komu sie zawierzl, a komu nie, papierz na lozu
          smierci maly nienawistny czlowieczku

          Po ponad 25 latach pontyfikatu JP2, tutułujesz go przez rz?
          Doprawdy, wielka wiedza przez ciebie przemawia!
      • pan.nikt Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:51
        Ale Papież nigdy nie wierzył i nie mówił o "bóstwie' Maryji, ale mówił:
        "przez Maryję do Jezusa". Przez pośrednictwo Maryji do BOGA.

        A i o miłosci do Trójcy świetej mówił wielokrotnie.
        Podobnie jak wielokrotnie modlił się do Jezusa Miłosiernego, którego święto
        jutro obchodzimy.


        I tak, musisz rozumieć to zawierzenie.
        • husyta Mistrzowi należy się posłuszeństwo 03.04.05, 00:06
          Gdyby Pan Jezus był Mistrzem JP2, to wtedy szanowałby przykazanie Pana Jezusa:

          14,13 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Ojciec
          był uwielbiony w Synu.
          14,14 Jeśli o co prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.
          14,15 Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.


          Zamiast uczyć ludzi prosić w imieniu Jezusa, aby był uwielbiony Ojciec, JP2
          ustanowił ponad 500 imion, które mogą ludzie wzywać w modlitwie do Boga ...
      • cotygadasz Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:51
        husyta napisał:


        > Problem w tym, że Pan Jezus powiedział:
        >
        > Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy,
        > choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i
        > wierzy we Mnie, nie umrze na wieki."
        >
        > A papież jeszcze na łożu śmierci zawierzał się Marii.
        >

        tu sie z toba zgodzę - kościół sam łamie Pierwsze Przykazanie czcąc "świetych"
        których sam ustanawia
        • firaneczka Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:55
          wg mnie (jeżeli kogoś wiarę obrażam to Przepraszam - nie to jest moim celem)
          kościół korzysta z biblii w taki sposób jak mu pasuje, by osiągnąć największe korzyści.
          • sanctum.officium Re: Mam pytanie do katolików. 02.04.05, 23:58
            firaneczka napisał:

            > wg mnie (jeżeli kogoś wiarę obrażam to Przepraszam - nie to jest moim celem)
            > kościół korzysta z biblii w taki sposób jak mu pasuje, by osiągnąć największe k
            > orzyści.

            tzn co?

            falszuje przekaz biblijny zeby odniesc te korzysci?
            a jesli tak to jakie?
            mozesz podac jakies przyklady?
            • firaneczka Re: Mam pytanie do katolików. 03.04.05, 00:11
              Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego.
              a co robił dzisiaj Watykan???
              Papież pozdrowił młodzież-kłamstwo.
              Papież jest świadomy-kłamstwo.
              to się tyczy tylko tego cytatu.
            • husyta Na przykład czyściec. 03.04.05, 00:17
              sanctum.officium napisał:


              > falszuje przekaz biblijny zeby odniesc te korzysci?
              > a jesli tak to jakie?
              > mozesz podac jakies przyklady?


              Na przykład czyściec. W Biblii tego nie znajdziesz, a mimo to, katolikow uczy
              sie, że po śmierci, jeśli nie odejdą z kościoła katolikiego, trafią do czyśćca,
              a msze odprawione w ich intencji mogą im skrócić męki czyśćowe.
              Na tej nauce KK robi olbrzymią kasę, choć nuka ta nie ma uzasadnienia
              biblijnego.
              Więcej, jest bluźnierstwem przeciwko Bożemu miłosierdziu, skoro za pieniądze
              (płatne msze), Bóg miałby okazywać łaskę ...

              Psalm 49,8 Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiekAni też nie
              da Bogu za niego okupu,
              49,9 Bo okup za duszę jest zbyt drogi I nie wystarczy nigdy,
              49,10 By mógł żyć dalej na zawszeI nie oglądał grobu.


              ---
              Jan Hus, czeski obrońca wiary chrześcijańskiej, zwabiony na Sobór w Konstancji,
              uwięziony w lochach pod klasztorem Dominikanów a następnie spalony na stosie
              bez szansy obrony swojej nauki (6 lipca 1415).
              Sobór był zwołany przez Jana XXIII (pierwszego),
          • husyta Smutne to, ale prawdziwe 03.04.05, 00:08
            firaneczka napisał:

            > wg mnie (jeżeli kogoś wiarę obrażam to Przepraszam - nie to jest moim celem)
            > kościół korzysta z biblii w taki sposób jak mu pasuje, by osiągnąć największe
            korzyści.
        • husyta Re: Mam pytanie do katolików. 03.04.05, 00:08
          cotygadasz napisał:

          > > A papież jeszcze na łożu śmierci zawierzał się Marii.
          > >
          >
          > tu sie z toba zgodzę - kościół sam łamie Pierwsze Przykazanie czcąc "świetych"
          > których sam ustanawia



          Dzięki za twój głos ...
      • jarek06 Re: Mam pytanie do katolików. 03.04.05, 06:31
        Typowa zlosliwosc protestanta... gdybys czytal/la z wieksza uwaga to
        dowiedzial/labys sie ze zdementowano ta informacje, ze te rzekome slowa,
        rzekomo wypowiedziane przez papieza nie mialy miejsca... Ktos wymyslil sobie
        takie slowa, wlozyl w usta papieza i rozpowszechniono to, a co niektorzy jak
        hieny wyczekiwali tylko tego zeby koniecznie sie odgrysc. Juz raz sie ciebie
        pytalem, czy tak postepuje chrzescijanin?
        • firaneczka Re: Mam pytanie do katolików. 03.04.05, 09:16
          nie jestem protestantem.
          jestem niewierzący

          Zdementowano??
          a to że JPII mówił do młodzieży to też zdementowano??? (a może rzacznik watykanu sobie, księża sobie a JPII sobie??
    • henryk.log Ma Pani pytanie do katolików?? 02.04.05, 23:56
      Jestem "katolikiem" - bo mnie ochrzszczono , odpierwszokomunijniono, katolickoobżeniono, a mimo to pytam się: dlaczego wyzywa mnie Pani od "katolików"???
      Cóżżem ja Pani zawinił ?? :)))))))))
      • firaneczka Re: Ma Pani pytanie do katolików?? 03.04.05, 00:14
        Pan nie pani;)
        nie rozumiem dlaczego będąc Katolikiem uważa Pan iż nazywając go tak przezywam??
        • henryk.log Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 00:24
          Panie "firaneczko"??? (z nicka, niby jak miałem wnosić, żeś nie jest Pan Panią ?) naprawdę Pan nie rozumie, iż nazwanie kogokolwiek "katolikiem", jest "dziś" co najmniej "małogrzecznym" określeniem stereotypu "polaczka" ?? :)))
          • firaneczka Re: Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 00:26
            Przepraszam nie uważam że nazwanie kogoś "katolikiem" stanowi obrazę.

            Jeżeli Pana uraziłem to przepraszam- nie to było moim celem
            • henryk.log Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 00:54
              Panie "firaneczko" jest mi miło, że chce się Panu ze mną "obrażonym" mianem "katolika" rozmawiać(pisać), musiało chyba do Pana jakoś dotrzeć, że dziś "pomawianie" kogokolwiek mianem "katolika" niesie za sobą niezbyt przychylne skojarzenia, przynajmniej wśród ludzi inteligentnych(w europejskim słowa znaczeniu inteligentnych-<moja definicja>) :)))))))
              Ps.
              Swoją drogą:)) Panie "firaneczko"?? - bądź Pan "facetem" do końca, może zmień Pan nicka na "firanek" lub coś mądrzejszego w tym rodzaju :)))))))))))
              • firaneczka Re: Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 01:02
                niestety zmiana nicka była by bardzo kłopotliwa- rozumie Pan znajomi się przyzwyczaili, trzeba było by pozmieniać adresy pocztowe itp. więc zostanie taki jaki jest;)

                co do "Katolika": to nie uważam że jest to sformułowanie obraźliwe więc jeżeli będę go używał to proszę to traktować iż mam na myśli: Katolik jako wyznawca katolicyzmu, członek kościoła rzymskokatolickiego;):))
                • henryk.log Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 01:22
                  "Katolik" ??? - i z dużej litery?? - Taak! P. "firaneczko" - należało pisać(moim zdaniem) tak od począku - to powinno(Katolików) zobowiązywać :))
                  Pzdr.
                  Henryk.
                  Ps.
                  z Pańskim nickiem to trochę żarty a po trosze "utrudnienie: :)))
                  • firaneczka Re: Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 01:24
                    Przepraszam - mój błąd.
                    Poprawię się następnym razem - obiecuje:)

                    re ps.
                    wiem;)
                    • henryk.log Re: Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 01:36
                      P. "firaneczko" zrobię chyba P. "na zielono", wierzę iż P. jest przekonany co to oznacza :))))))
                      --
                      po gadce z intelientnymi-padam na półpiętrze
                      • firaneczka Re: Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 01:42
                        Czym sobie zasłużyłem na takie wyróżnienie??

                        Zapraszam na dalszą dyskusję;)
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28561
                        • henryk.log Re: Miał Pan pytanie do katolików?? 03.04.05, 01:55
                          Nie bądź P. taki skromny - czytaj P. sygnaturki :)))))
      • didasowski Re: Ma Pani pytanie do katolików?? 03.04.05, 11:52
        henryk.log napisał:

        > Jestem "katolikiem" - bo mnie ochrzszczono , odpierwszokomunijniono,
        katolickoobżeniono,

        Dwa pierwsze sakramenty rozumiem że bez twojej zgody
        ale trzeci ??

        przecież nikt na siłę dorosłemu człowiekowi nie każe brać ślubu kościelnego -
        jest wybór ...

        Jakoś dziś w kościele nie widziałem wstydu w ludziach, za to że są katolikami i
        Polakami. Wręcz przeciwnie,

        Zawsze byłem dumny że jestem Polakiem, katolikiem też.
        Dużo podróżowałem i jakoś nigdzie nie spotkałem się zwrogością, szykanami itp.
        Jeżeli zachowujesz się jak prostak i burak to czy jesteś Polakiem, Anglikiem,
        Niemcem, czy Rosjaninem, wszędzie bedą cię traktować jako coś gorszego.
        Ale jeżeli potrafisz się zachować jak człowiek to inni też cię będą szanować.
    • niepoprawny1 PŁACZEMY nie nad śmiercią, tylko nad samymi sobą 03.04.05, 00:01
      Trudno będzie żyć bez tego wielkiego człowieka, który życiem potwierdzał prawdy
      ewangelii. Tak jak bez matki lub ojca.
      • firaneczka Re: PŁACZEMY nie nad śmiercią, tylko nad samymi s 03.04.05, 00:05
        wg biblii nie ma wielkich i małych ludzi!!
        każde życie jest darem i o każde trzeba walczyć dbać itp.
        zastanawia mnie tylko to że ludzie umierają cały czas a TV, Gazety i Radio nie robią z tego sensacji.

        • b4b Re: PŁACZEMY nie nad śmiercią, tylko nad samymi s 03.04.05, 00:16
          zastanawia mnie tylko to że ludzie umierają cały czas a TV, Gazety i Radio nie
          > robią z tego sensacji.
          >

          Ja widzę w mediach umierających ludzi dzień w dzień.
          • cotygadasz Re: PŁACZEMY nie nad śmiercią, tylko nad samymi s 03.04.05, 00:20
            b4b napisał:

            > zastanawia mnie tylko to że ludzie umierają cały czas a TV, Gazety i Radio nie
            >
            > > robią z tego sensacji.
            > >
            >
            > Ja widzę w mediach umierających ludzi dzień w dzień.



            www.biblehelp.org/mortality.htm

            a co z nimi?
            • b4b Re: PŁACZEMY nie nad śmiercią, tylko nad samymi s 03.04.05, 00:25
              cotygadasz napisał:

              > b4b napisał:
              >
              > > zastanawia mnie tylko to że ludzie umierają cały czas a TV, Gazety i Rad
              > io nie
              > >
              > > > robią z tego sensacji.
              > > >
              > >
              > > Ja widzę w mediach umierających ludzi dzień w dzień.
              >
              >
              >
              > www.biblehelp.org/mortality.htm
              >
              > a co z nimi?

              no tak o nich nic nie ma :O

              i co z tego wynika?
        • bladatwarz [...] 03.04.05, 00:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • malaszaramysz Też zgrzeszę 03.04.05, 00:22
            Wszystko już napisałeś.
          • firaneczka Re: Zgrzesze 03.04.05, 00:22
            każdy człowiek wg biblii jest równy!!
            a jak umiera tobie ktoś z rodziny to uważasz że nie jest dobry, madry i niezwykly??????????????

            a po drugie nie wyzywam nikogo więc nie życze sobie by mnie wyzywano!!
            • bladatwarz Maly rozumek 03.04.05, 00:31
              > każdy człowiek wg biblii jest równy!!
              > a jak umiera tobie ktoś z rodziny to uważasz że nie jest dobry, madry i niezwy
              > kly??????????????
              Nie kazdy cZlowiek jest dobry, madrzy i niezwykly i moja rodzina nie ma tu nic
              do tego.
              Jan Pawel II byl autorytetem dla katolikow i jego odejscie jest dla ludzi
              bolesne, a nie jak dla Ciebie sensacyjne.
              >
              > a po drugie nie wyzywam nikogo więc nie życze sobie by mnie wyzywano!!

              Bez komentarza
      • husyta Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was. 03.04.05, 00:23
        niepoprawny1 napisał:

        > Trudno będzie żyć bez tego wielkiego człowieka, który życiem potwierdzał
        prawdy
        > ewangelii. Tak jak bez matki lub ojca.



        Kiedy Pan Jezus miał umrzeć, zapowiedział, że pośle Pocieszyciela:
        Jan
        14,16 Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na
        wieki -
        14,17 Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie
        zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie.
        14,18 Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was.
    • malaszaramysz Nie pytaj.Uszanuj ich ból. 03.04.05, 00:27
      Niech to przeżywają jak chcą.
      • firaneczka Re: Nie pytaj.Uszanuj ich ból. 03.04.05, 00:29
        jaki ból???
        że JPII jest w niebie??
        czy nie o to chodzi w tej religii??
        • husyta powinien być w tej chwili w czyśćcu 03.04.05, 00:32
          firaneczka napisał:

          > jaki ból???
          > że JPII jest w niebie??
          > czy nie o to chodzi w tej religii??

          Według tej religii, powinien być w tej chwili w czyśćcu.
          Zapewne na całym świecie odprawią msze w jego intencji, aby według tej religii,
          mógł odejść do nieba
          • firaneczka Re: powinien być w tej chwili w czyśćcu 03.04.05, 00:35
            przecież biblia nie wspomina o czyśćcu.
            wiec jak to jest wg biblii???
            • husyta Re: powinien być w tej chwili w czyśćcu 03.04.05, 00:40
              firaneczka napisał:

              > przecież biblia nie wspomina o czyśćcu.
              > wiec jak to jest wg biblii???

              Według Biblii, jeśli "był w Chrystusie", to jest w niebie, a jeśli nie był to
              jest w piekle.

              Obj
              22,13 Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec.
              22,14 Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa
              żywota i mogli wejść przez bramy do miasta.
              22,15 Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i
              bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je.
            • bladatwarz Brak slow 03.04.05, 00:41
              Wszyscy normalni katolicy wierza, ze ojciec Jan Pawel II jest juz u Boga. Widac
              w tych sensacyjnych wiadomosciach przeoczylas, ze Papiez powiedzial, ze jest
              szczesliwy.... No coz nie jest sensacja, ze ktos moze czuc ulge na lozu
              smierci, bo bardziej sensacyjna jest smierc, szczegolnie dla tych, co w zycie
              po smierci nie wierza.
              Problem w tym, ze ludzie wierzacy w Boga wg religii katolickiej, tu na ziemi,
              stracili kogos, kto byl dla nich autorytetem, ale niektorzy tego nie potrafia
              zrozumiec.
              • firaneczka Re: Brak slow 03.04.05, 00:47
                jak stracili??
                przecież duchowo zawsze będzie przy nich! czy nie na tym polega wiara??
                po drugie jak mógł mówić jak miał rurkę od tracheotomii w gardle??
              • husyta Brak słów; I kto to jest 'normalny katolik'? 03.04.05, 00:49
                bladatwarz napisał:

                > Wszyscy normalni katolicy wierza, ze ojciec Jan Pawel II jest juz u Boga.

                Na jakiej podstawie?
                I kto to jest 'normalny katolik'?
                • bladatwarz Re: Brak słów; I kto to jest 'normalny katolik'? 03.04.05, 00:52
                  Na podstawie wiary.
                  Chrzescijanin wyznania rzymsko-katolickiego.
                  • husyta Re: Brak słów; I kto to jest 'normalny katolik'? 03.04.05, 00:56
                    bladatwarz napisał:

                    > Na podstawie wiary.
                    > Chrzescijanin wyznania rzymsko-katolickiego.


                    Wiary w co?
                    Przykro mi to dzisiaj pisać, ale JP2 głosił o innego, niż Jezus, Maria cy
                    Piotr.
                    • bladatwarz No coz... 03.04.05, 01:02
                      > Wiary w co?
                      Wiary w Boga.
                      > Przykro mi to dzisiaj pisać, ale JP2 głosił o innego, niż Jezus, Maria cy
                      > Piotr.
                      >

                      Milosierdzie, pochylenie nad ubogimi, chorymi, przeciwstawianie sie zabijaniu,
                      zrozumienie, wybaczanie, proby pojednania z wierzacymi innych wyznan?


                      • husyta Re: No coz... 03.04.05, 01:05
                        bladatwarz napisał:

                        > > Wiary w co?
                        > Wiary w Boga.
                        > > Przykro mi to dzisiaj pisać, ale JP2 głosił o innego, niż Jezus, Maria cy
                        Piotr.
                        > >
                        >
                        > Milosierdzie, pochylenie nad ubogimi, chorymi, przeciwstawianie sie
                        zabijaniu,
                        > zrozumienie, wybaczanie, proby pojednania z wierzacymi innych wyznan?
                        >
                        Piszesz o działaniach politycznych i charytatywnych.
                        Ale co głosił w kestii zbawienia?
                        W co trzeba wierzyć, według JP2, aby dostąpić zbawienia?
                        • bladatwarz Przepraszam 03.04.05, 01:15
                          ?

                          > Piszesz o działaniach politycznych i charytatywnych.
                          Dzialania zgodne z naukami wiary katolickiej to dzialania polityczne i
                          charytatywne?
                          > Ale co głosił w kestii zbawienia?
                          > W co trzeba wierzyć, według JP2, aby dostąpić zbawienia?
                          A co To jakas nowa moda?
                          Papiez ma zrobic wykladnie przykazan?
                          Cos sie calkowicie zmienilo od czasow Chrystusa?
                          Trzeba na nowo ewangelie przepisac?

                          Jesli Papiez mialby tlumaczyc katolikom, co maja zrobic, by dostapic zbawienia,
                          to wszystkie pokolenia wstecz by go nie dostapily, bo nie wiedzialyby jak.
        • b4b Re: Nie pytaj.Uszanuj ich ból. 03.04.05, 00:35
          > a jak umiera tobie ktoś z rodziny to uważasz że nie jest dobry, madry i niezwy
          > kly??????????????

          I co nie płaczesz po kimś takim? Ani trochę nie boli cię, że nie ma już go z tobą na tym świecie? Jeśli nie, to twarda z ciebie sztuka.
          • firaneczka Re: Nie pytaj.Uszanuj ich ból. 03.04.05, 00:37
            tylko że ja nie jestem katolikiem, i nie wierzę w życie po życiu.
            śmierć to koniec.
            • b4b Re: Nie pytaj.Uszanuj ich ból. 03.04.05, 00:40
              a co tu ma do rzeczy religia?

              odczuwasz smutek p[o stracie bliskiej ci osoby czy też nie?
              • firaneczka Re: Nie pytaj.Uszanuj ich ból. 03.04.05, 00:43
                Przeczytałeś tytuł??
                Chodzi mi o to że katolicy nie powinni się smucić, przynajmniej takie jest moje zdanie.
                Przecież Niebo to coś na co wszyscy wierzący czekają i do czego dążą.
                • bladatwarz No i Papiez tam odszedl 03.04.05, 00:49
                  ale to nie znaczy, ze tu mamy rozpoczac radosne modlitwy.

                  Odszedl czlowiek cierpiacy, ale pozostali tu np.Polacy, dla ktorych Papiez byl
                  kims waznycm. Dlatego sie smuca.

                  Maja sie cieszyc, ze zostal im Kwach, Belka albo Wieczerzak?
                  • firaneczka Re: No i Papiez tam odszedl 03.04.05, 00:54
                    dlaczego nie??
                    przecież w niebie nie będzie cierpiał.
                    Nikt go nie postrzeli.
                    Spotka swoją rodzinę, znajomych.
                    Będzie zasiadał u boku Tego któremu służył.
                    • b4b Re: No i Papiez tam odszedl 03.04.05, 00:59
                      firaneczka napisał:

                      > dlaczego nie??
                      > przecież w niebie nie będzie cierpiał.
                      > Nikt go nie postrzeli.
                      > Spotka swoją rodzinę, znajomych.
                      > Będzie zasiadał u boku Tego któremu służył.

                      kolega chyba mało preżył i dlatego wykazuje taki brak zrozumienia
            • husyta Przypuszczam, że odrzuciłeś katolicyzm 03.04.05, 00:44
              firaneczka napisał:

              > tylko że ja nie jestem katolikiem, i nie wierzę w życie po życiu.
              > śmierć to koniec.

              Śmierć to koniec możliwości zdecydowania o tym, gdzie spędzę wieczność.
              Tylko tutaj, za życia, możesz powiedzieć Bogu TAK.
              Brak odpowiedzi onacza NIE.

              Przypuszczam, że odrzuciłeś katolicyzm, natomiast nigdy nie poznałeś
              chrześcijaństwa biblijnego.
              • firaneczka Re: Przypuszczam, że odrzuciłeś katolicyzm 03.04.05, 00:51
                możemy porozmawiać na ten temat ale na innym temacie.
                Jeżeli napiszę iż nie wierzę w żadnego Boga to niektórzy bywalcy forum tego nie zrozumieją i zostanę wyzwany, zmieszany z błotem itp.
                • husyta kuźnią ateizmu są fałszywe nauki o Bogu 03.04.05, 00:58
                  firaneczka napisał:

                  > możemy porozmawiać na ten temat ale na innym temacie.
                  > Jeżeli napiszę iż nie wierzę w żadnego Boga to niektórzy bywalcy forum tego
                  nie
                  > zrozumieją i zostanę wyzwany, zmieszany z błotem itp.

                  Taka niewiara ma swoje przyczyny.
                  Z moich doświadczeń z rozmów z ateistami wnioskuję, że kuźnią ateizmu są
                  fałszywe nauki o Bogu, podawane jako jedynozbawcze
                  • firaneczka Re: kuźnią ateizmu są fałszywe nauki o Bogu 03.04.05, 01:05
                    proponuje założyć prywatne forum Katolicko-Ateistyczne i wtedy będziemy mogli rozmawiać o wierze:)
                    • husyta Re: kuźnią ateizmu są fałszywe nauki o Bogu 03.04.05, 01:11
                      firaneczka napisał:

                      > proponuje założyć prywatne forum Katolicko-Ateistyczne i wtedy będziemy mogli
                      rozmawiać o wierze:)

                      Dobry pomysł, ale dzisiaj idę juz spac.
                      Dzięki za ciekawy temat, jaki podjęłaś.
                      Dobranoc.
                    • firaneczka Re: kuźnią ateizmu są fałszywe nauki o Bogu 03.04.05, 01:30
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28561
                • henryk.log Człowieku - "firaneczko" zmień nick - proszę :)) 03.04.05, 01:03
                  No bo jak mam Cię traktować poważnie:), gdy czytam, że miejscami, jak przystało na "chłopa", logicznie piszesz:))))))))))
                  • firaneczka Re: Człowieku - "firaneczko" zmień nick - proszę 03.04.05, 01:07
                    nie:):)
                    nick nie ma nic wspólnego z poważnym traktowaniem.
                    to moje internetowe "imię";)
                  • husyta "firaneczko" zmień nick - na... firaneczek 03.04.05, 01:08


                    Nie będą nam się rodzaje myliły :-)
                    • firaneczka Re: "firaneczko" zmień nick - na... firaneczek 03.04.05, 01:13
                      już się nie pomylą;)
                      przecież człowiek uczy się na błędach;)
                • bladatwarz Re: Przypuszczam, że odrzuciłeś katolicyzm 03.04.05, 01:04
                  > możemy porozmawiać na ten temat ale na innym temacie.
                  > Jeżeli napiszę iż nie wierzę w żadnego Boga to niektórzy bywalcy forum tego
                  nie
                  > zrozumieją i zostanę wyzwany, zmieszany z błotem itp.

                  Nie zostaniesz zmieszany z blotem.
                  Nie wypowiadaj sie na tematy, ktore Ciebie nie dotycza albo ktorych nie jestes
                  w stanie doswiadczyc.

                  Zmieszanie z blotem byloby mniej wiecej dyskusja na temat bolu straty po JPII
                  przez agnostyka.
                  • firaneczka Re: Przypuszczam, że odrzuciłeś katolicyzm 03.04.05, 01:12
                    >Rozum Ci odebralo?

                    >Mala, brudna firaneczka wymyslila..

                    wg mnie jest to wyzywanie i mieszanie z błotem.

                    a w temacie jest słowo "PYTANIE" więc jak sama nazwa wskazuje chodzi o pytanie!!! uczono mnie że lepiej jest zapytać niż żyć w niewiedzy.
                • pl.adex prezbiterianie 03.04.05, 01:05
                  Prezbiterianie mowia you are born to die and you die to live.Urodziles sie aby
                  umrzec i umierasz aby zyc.W zyciu prezbiterianina najszczesliwszym dniem jest
                  dzien smierci,gdyz wtedy wie ze Bog czeka na niego z otwartymi rekami,aby go
                  ukoic i przyjac do swojego domu.
                  Nie jest to piekne,smierc jako poczatek zycia z Bogiem.
                  A katolicy potna Ojca swietego na relikwie i beda rozwozic po swiecie moze pare
                  nowych kosciolow w Polsce bedzie mialo kilka relikwii po nim wmurownaych w
                  fundamenty i ludzie zamiast czytac biblie aby byc blizej Boga,beda sie do tych
                  kosci modlili,what a morbid thought?
        • malaszaramysz To była prośba o odrobinę empatii !!! 03.04.05, 11:13
          Jestem ateistką i w religijne rozważania nie będę wnikać. Papież dużo znaczył
          dla wielu ludzi, był autorytetem itd...Mają prawo cierpieć, okazywać rozpacz ,
          płakać, wspominać.Nie jest to najlepszy moment na tego rodzaju dyskusje.
          Okazanie szacunku drugiemu człowiekowi w trudnych dla niego chwilach nie jest
          chyba takie trudne. Okazać szacunek można np. przez powstrzymanie się od tego
          rodzaju pytań. Pozdrawiam
    • neceser Re: Jak wyzej.juz nizej nie mozna, szmalcowniki! 03.04.05, 01:56
      Droga Krzyżowa Ojca Świętego





      Świat zamilkł. Ale nie jest to głuche milczenie. Świat woła, a jest to wołanie,
      które przebija niebo. Swą modlitwą, na kolanach, bez ruchu, ludzie zatrzymali w
      miejscu czas. By dać go Janowi Pawłowi II, a wraz z nim dać szansę na cud. U
      Boga nie ma rzeczy niemożliwych; wskrzesił swego Syna z martwych, może też
      podnieść z niebezpieczeństwa śmierci swego Namiestnika na ziemi. Może, ale nie
      musi. Nasza modlitwa zawsze wpisuje się w Jego nieogarnioną, nieopisanie świętą
      Opatrzność, która wie, jakimi drogami poprowadzić życie każdego człowieka,
      również tego Człowieka: Ojca Świętego Jana Pawła II. Czy już nadeszła dla Niego
      chwila ostatniego spotkania na ziemi z Jego Matką? Nie wiemy, aż się stanie...,
      aż przyjdzie znak powrotu, odejścia... Tylko Maryja wie i Bóg wie. Po ludzku
      zawsze chcieliśmy, by ten Święty był z nami, bo potrzebujemy wielkich świętych
      na te czasy nieświęte, bo potrzebujemy przewodnika na bezdrożach i autorytetu
      wśród ludzkiego szukania po omacku. Ale od razu przypominają się nam inni
      święci, Jego poprzednicy w wierze, którzy mówili: Lepiej dla was, gdy odejdę, w
      niebie będę mógł uczynić dla was więcej. Tak mówił Paweł, tak mówiła Tereska...

      Cóż mamy czynić?
      Gdy z bólem serdecznym ciężko padamy na kolana, w uszach rozbrzmiewają słowa
      Papieża Polaka - te powtórzone z rozmysłem dwukrotnie na naszej ziemi
      ojczystej, tam, gdzie u początku swego życia młody Wojtyła spotykał się ze
      swoją Najukochańszą Matką. W Kalwarii Zebrzydowskiej prosił: "Módlcie się za
      mnie, teraz i po śmierci"! To nasz obowiązek, ten sam wczoraj, ten sam dziś i
      jutro, i przez kolejne długie lata. Nic się nie zmienia z chorobą, agonią,
      nawet śmiercią Jana Pawła II. On ma być zawsze tak samo żarliwie wpisany w
      nasze wołanie do Boga. Jeśli dziś modlimy się inaczej, goręcej, to trzeba nam
      też zapłakać, że przedtem było inaczej, że o Nim nie pamiętaliśmy na kolanach,
      które wygniatały kamienie. Kropla drąży kamienie nie siłą, lecz częstym
      padaniem - powiada rzymskie przysłowie. Tak jest czasem i z modlitwą. Zwykle
      nie wtedy jesteśmy wysłuchiwani, kiedy krzyczymy w niebo, bo nadeszła trwoga,
      lecz wtedy, gdy modlimy się nieustannie, wiernie, uparcie, kiedy omadlamy
      czyjeś życie przez lata.

      Z Maryją
      Może za mało było naszej polskiej mowy biegnącej w głąb komnat niebieskich?
      Nawet jeśli tak było, możemy to nadrobić, wszak Papież prosił o modlitwę za
      życia i po śmierci.
      Nie pierwszy raz stanął Papież na jej progu. Raz cofnęła go dłoń Matki. To było
      przed wielu laty, 13 maja 1981 r., w dniu zamachu. Przypominamy sobie tamte
      chwile i wiemy, kto w tych dniach cierpienia zawsze był Mu najbliższy. To
      Maryja, Matka Papieża. Do Niej wołał w agonii w 1981 r. Tracąc przytomność,
      szeptał wciąż od nowa jak najkrótszą Litanię: "Maryjo, Matko moja". Do Niej
      skierował pierwsze myśli po przebudzeniu. Tak było i jest teraz. Ta, którą
      czcił na dróżkach kalwaryjskich, której zawierzał codziennie całego siebie i
      świat, której imieniem kończył każdy list i każdą encyklikę, Ta zawsze stała
      przy Nim, a w chwilach najtrudniejszych całego otulała swym płaszczem
      miłosierdzia. Wszak On był i jest "Totus Tuus" - Cały Twój, o Maryjo! Jeśli
      ktoś cofa Go na progu śmierci - to Ona; jeśli przeprowadza przez niego - to też
      Ona. Wtulony w Jej płaszcz jest pogodny, szczęśliwy i spokojny, i bezpieczny -
      nawet wśród grozy cierpienia.
      To do Niej mamy wołać, to Jej obecności przyzywać, to Ją o przyczynę prosić.
      Mamy chwycić za umiłowany papieski różaniec i ukierunkować go na osobę Jana
      Pawła II. Wołajmy: Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za naszym Papieżem teraz
      i w godzinę Jego śmierci. I po śmierci, i zawsze.
      Możemy zrobić aż tyle. I pamiętać o Nim, to znaczy trwać przy Nim na modlitwie
      i przyjąć do serca Jego naukę: swój testament, który pisze od lat i który znamy
      od lat.
      Wincenty Łaszewski

      • bladatwarz To wczorajszy tekst. Zadanie domowe nie odrobione 03.04.05, 02:01
        Co ma szmalcownik do wiary w cud?
        Ja tez wiezrylam, ze sepsa Papieza nie pokona... A jednak... I moze kazdego z
        nas!
    • kaspian Re: Mam pytanie do katolików. 03.04.05, 02:15
      Nawet najbardziej wierzacy katolik (zreszta wyznanie nie ma znaczenia) bedzie
      plakal po utracie kogos bliskiego...
      Swiadomosc zmartwychwstania daje nadzieje, ale przeciez nie odbiera ludziom
      emocji...
      Poza tym, gdyby czytac wskazany przez Ciebie fragment ewangelii dalej, to mozna
      znalezc jedyny w Pismie Swietym fragment, kiedy to Jezus sie wzruszyl i
      plakal...
    • firaneczka Re: Biedny portier 03.04.05, 09:14
      i TY siebie nazywasz KATOLIKIEM????
      chyba Tobie płacą za obrażanie ludzi.
      jednak miałem rację iż katolicy (nie przez K)
      którzy trafią na osobę niewierzącą to muszą zmieszać ją z błotem i obrażać (religia od Ciebie tego wymaga?)
      uważasz że zarabiam w ten sposób???
      to po co mi nabijasz posty???

    • ossey Re: Zawsze sie zastanawiałem dlaczego 03.04.05, 11:43
      wsród fanatycznych przeciwników KK i religji jest tak swietna znajomość Pisma
      Świetego pozwalajaca na cytowanie całych fragmentów z jednoczesna ich interpretacja.
      I dzisiaj mnie olsniło! W markecie zobaczyłem przez przypadek pismidło
      antyklerykalne pt. Fakty i Mity. PRZECIERZ TAM PÓŁ RREDAKCJI TO BYLI LUB
      NIEDOSZLI KSIEZA.
      Mam pytanie do ....tu powinno paść kilkanaście niców.. jaka była przyczyna , ze
      nie zostałe(a)ś ksiedzem lub zakonica a może nim byłe(a)ś i zrezygnowałe(a)ś.

      • firaneczka Re: Zawsze sie zastanawiałem dlaczego 03.04.05, 20:54
        nie byłem ani nie jestem niedoszłym księdzem, zakonnikiem itp.
        • ossey Re: Zawsze sie zastanawiałem dlaczego 03.04.05, 22:06
          Ty jeden odpisałes. Od godz. 12 cisza. Ciekawe, prawda?
    • szatek100 Czy religia jest prawdziwa ? 03.04.05, 23:06
      To jedynie dowód na to , ze chrzescijanstwo jako idea filozoficzna jest
      praktycznie martwe , a jego popularność (głównie jako rytułału) bierze się z
      poczucia niepewnosci u ludzi.Każdy z nas potrzebuje bowiem jakiegos punktu
      odniesienia w zyciu .Kazde społeczenstwo potrzebuje jakiegos systemu
      normatywnego , najlepiej legitymizowanego i nadzorowanego "z góry") by mogło
      sprawnie funkcjonowac.Wszyscy wiedza , ze człowiek bez wiedzy na temat
      rzeczywistego celu swojego zycia czuje sie wyobcowany i zagubiony.Pozostawienie
      wyjasnienia najwazniejszych dla nas pytań "skąd" i "po co" jestesmy wierze jest
      zatem bardzo wygodne.Ale czy rzeczywiscie słuszne.Czy zamiast racjonalnie
      poszukiwac własciwej drogi w zyciu nie wolimy poddawac sie halucynacji?
      Wszelkie religie słuzą tak naprawde porzadkowaniu relacji miedzy ludźmi i
      redukcji niepewnosci i strachu o to "co bedzie po śmierci".Moim skromnym
      zdaniem , jesli Bóg istnieje , to jest czyms zupełnie odmiennym od tego , co
      przedstawiaja nam wszelkie religie...


      pzdr
      • ossey Re: Czy religia jest prawdziwa ? 03.04.05, 23:18
        Chrzescijanstwo czy religia jako idea filozoficzna jest martwa wg ciebie badz
        precyzyjny. Kazde spoleczenstwo potrzebuje... toć to cytat z Engelsa "religia
        opium dla ludu". Dziekuje bardzo już ten temat przerabialismy. Z jakim skutkiem?
        • szatek100 Re: Czy religia jest prawdziwa ? 03.04.05, 23:30
          A czy to koniecznie musi być nieprawda "bo Engels tak powiedział"?

          pzdr
          • ossey Re: Czy religia jest prawdziwa ? 03.04.05, 23:41
            Engels nie krytykował religii jako takiej ale jako narzedzie w walce klasowej a
            to wypacza całkowicie twoje wypowiedzi.
            • szatek100 Re: Czy religia jest prawdziwa ? 04.04.05, 00:30
              Oczywiscie religia zawsze była narzędziem w ręku rzadzacych .miała słuzyć za
              legitymizację panujacego ustroju.Wystarczy podac slynny list sw. Pawła do
              rzymian "kazda władza pochodzi od Boga , kto sprzeciwia się władzy , sprzeciwia
              się Bogu".

              Proponuje , bysmy ewentualnie kontynuowali ten wateg na forum głównym , gdzie
              go skopiowałem (bardzo mi sie spodobał , ale obawialem się , ze tutaj nie
              zostanie dostrzezony :P)

              pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka