Dodaj do ulubionych

Beztroska prymasa

05.04.05, 19:13

Oficjalna strona internetowa Episkopatu Polski poświęciła śmierci papieża
wielokrotnie mniej miejsca niż strony władz kościelnych Francji, Niemiec,
Słowenii i innych państw.Musiały upłynąć dwa dni od śmierci papieża Jana
Pawła II nim prymas Polski kardynał Józef Glemp wrócił z Argentyny do Polski.
Wczoraj wieczorem samolot z hierarchą wylądował na warszawskim lotnisku
Okęcie. Prymas udał się w podróż 29 marca br. pomimo niepokojących wieści
dochodzących z Watykanu o zdrowiu papieża. Do Argentyny pojechał odwiedzić
Polską Misję Katolicką. Nie zdecydował się na powrót nawet po dramatycznych
informacjach z czwartku i piątku o stanie Jana Pawła II. W dniu śmierci
papieża Glemp nadal przebywał w Argentynie.Zdziwienie budzi nie tylko
zachowanie prymasa w najtrudniejszych dla Jana Pawła II i polskich wiernych
chwilach, ale także postępowanie innych najwyższych hierarchów katolickich.
Na stronach internetowych Konferencji Episkopatu Polski prawie nie ma
informacji na temat śmierci papieża. Jedynie w rogu witryny umieszczono
dwuzdaniową wzmiankę o tym, że biskupi „z bólem przyjęli wiadomość o śmierci
Jana Pawła II” i odsyłacz do oficjalnego stanowiska KEP. Obok możemy poczytać
o zapowiedzianych na maj obradach Rady Stałej i Biskupów Diecezjalnychęoraz
czerwcowym zebraniu plenarnym KEP. O wiele więcej katolicy polscy mogą
dowiedzieć się choćby z oficjalnej strony Episkopatu Niemiec, mimo że w
przeszłości tamtejsi biskupi ostro spierali się z Janem Pawłem II. Teraz
godnie uczcili odejście swojego duchowego przywódcy. Śmierć Jana Pawła II
całkowicie zdominowała strony episkopatów węgierskiego, szwajcarskiego i
francuskiego. Oficjalną stronę Episkopatu Słoweńskiego otwiera wielkie
zdjęcie Jana Pawła II z oświadczeniem tamtejszego Kościoła, dalej są relacje
z nabożeństw i spotkań wiernych, zdjęcia z wizyty papieża w Słowenii, teksty
specjalnie napisanych modlitw, forum, gdzie internauci mogą wymieniać się
opiniami.Niewielkie zainteresowanie śmiercią papieża dostrzec można na
stronach wielu diecezji, jak w Białymstoku, Drohiczynie, Kaliszu, a także
Przemyślu, gdzie rządzi abp Józef Michalik, przewodniczący episkopatu i lider
skrajnie prawicowego skrzydła w Kościele. Na stronie archidiecezji
warszawskiej kierowanej przez Glempa nawet słowem nie wspomniano o odejściu
Jana Pawła II. Wyjątkiem jest diecezja siedlecka, której ordynariusz bp
Zbigniew Kiernikowski zaliczany jest do kościelnych liberałów. Niemal cały
serwis internetowy biskup siedlecki poświęcił śmierci papieża. Podobnie w
przypadku archidiecezji gnieźnieńskiej kierowanej przez abp. Henryka
Muszyńskiego i archidiecezji poznańskiej rządzonej przez abp. Stanisława
Gądeckiego. Więcej miejsca śmierci papieża poświęciły nawet polskie portale
internetowe redagowane przez protestantów. Kościół ewangelicko-reformowany w
niedzielę skierował na ręce nieobecnego w Polsce Glempa list kondolencyjny.
Podobnie uczynił m.in. Kościół ewangelicko-augsburski. 29 marca br. katolicki
publicysta „Gazety Wyborczej” zauważył, że ostatnie Święta Wielkanocne
zostały „przyćmione cierpieniem” papieża oraz milionów wiernych. „Stąd
jeszcze jedno pytanie: czemu w wystąpieniach wielkanocnych biskupów polskich
zabrakło słów o tym współczuciu? Prymas Glemp poświęcił obszerny fragment
nawet teczkom (Čśmieci w duszyÇ), ale o papieżu nie wspomniał” – dziwił się
Jan Turnau.Fragment o teczkach niewiele był krótszy od oficjalnego
oświadczenia episkopatu wydanego po śmierci papieża, które ogranicza się do
wyrażenia bólu z powodu śmierci Jana Pawła II, przypomnienia jego zasług i
wezwania do modlitwy. O wiele bardziej wysilił się prezydent Aleksander
Kwaśniewski, który przez kilkanaście minut wygłaszał swoje wystąpienie.
Dłuższe od kościelnego oświadczenie wydał nawet prawosławny metropolita
warszawski i całej Polski Sawa. (WIT)


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka